David duChemin, Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia

 

Książki Davida duChemina to fenomen: pisane są tak przystępnie i tłumaczą tak podstawowe kwestie, że może je czytać zupełnie początkujący. Jednocześnie jednak poruszają – tym samym prostym językiem – zagadnienia nieoczywiste lub mało znane nawet dla fotoamatorów z pewnym doświadczeniem.

Piotr Dębek

 

Ot, np. na s.12-19 mamy przystępne omówienie systemu strefowego pomiaru ekspozycji. Oczywiście, kilka stron na temat, na który powstały opasłe książki, to tylko liźnięcie zagadnienia, ale przedstawione w sposób zrozumiały dla rozpoczynających przygodę z fotografią, a i z pewnością niejeden zaawansowany fotoamator czegoś się dowie – chyba że obudzony w nocy potrafi podać różnicę między strefą VIII a IX.
Najnowsza książka popularyzatora fotografii podzielona jest na 60 lekcji: krótkich rozdziałów omawiających wybrane zagadnienie i zakończonych zadaniami dla czytelnika, które mają mu pomóc lepiej zrozumieć i opanować prezentowany temat. Wśród tych tematów są zagadnienia podstawowe, ale nie tylko: trójkąt ekspozycji, zależność między przysłoną a głębią ostrości, podstawowe informacje o filtrach optycznych przydatnych w fotografii cyfrowej czy wpływie kierunku światła.

 

O wszystkim, co wymaga czasu
Wśród „60 pomysłów” znajdziemy też porady przydatne także dla bardziej zaawansowanych, w tym sporo wskazówek dotyczących kompozycji: budowanie kadru w oparciu o różnego rodzaju linie, ustalanie balansu optycznego, użycie pustej przestrzeni czy skali. I szczególnie cenne zalecenie: upraszczanie kompozycji! Nigdy dość przypominania o upraszczaniu.
Nigdy też dość o cierpliwości, wyczuciu czasu, czekaniu na dobry pierwszy plan czy poświęceniu czasu na poznanie tematu, który chcemy fotografować. Te porady idą wbrew powszechnemu oczekiwaniu, aby wszystko było „w 24 godziny”, ale tutaj nie ma dróg na skróty – trzeba poświęcić czas i włożyć własną pracę, żeby uzyskać rezultaty.

 

Kogo nie należy słuchać?
Nawet jeśli gdzieś wcześniej czytaliśmy podobne sugestie i podpowiedzi, to ponowna ich lektura z pewnością nam nie zaszkodzi. Najbardziej zaawansowani mogą traktować książkę duChemina jako repetytorium, a także źródło pomysłów i inspiracji. Czasem także przemyśleń – zwłaszcza rozdział o tym, kogo nie należy słuchać (s. 250).


Z autorem książki także nie trzeba się zgadzać. Ja zgrzytam zębami, gdy widzę kolejne powtórzenie mitu krążącego od kilkunastu lat o podwajaniu liczby rejestrowanych przez matrycę odcieni w miarę rozjaśniania ekspozycji co 1 EV (s.23). Za wpadkę trzeba uznać obie ilustracje do rozdziału o użyciu obiektywu szerokokątnego: jedno zdjęcie zostało zrobione na ogniskowej 300 mm, a drugie – 600 mm (s.61-63). Usterek jednak jest niewiele, za to solidnej i praktycznej wiedzy – mnóstwo.

 

Bez magicznych trików
Tutaj nie ma magicznych trików, cudownych przepisów na wspaniałe kadry wszędzie i zawsze. Jest mnóstwo praktycznej wiedzy, podzielonej na 60 lekcji – czy przyniosą one efekty w postaci lepszych zdjęć, zależy od tego, na ile pracowicie te lekcje zostaną odrobione.  Dlatego zalecam tę książkę nawet osobom, które większość tych informacji już gdzieś czytały – bo może niedostatecznie je przemyślały, przećwiczyły, a częściowo zapomniały?

 

David duChemin, Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia - DFV.pl poleca

 


o książce

David DuChemin, Sztuka fotografowania. 60 pomysłów na lepsze zdjęcia

Tytuł oryginału: The Visual Toolbox: 60 Lessons for Stronger Photographs

Przekład: Piotr Cieślak

Format: 20x23 cm

Stron: 277

ISBN: 978-83-283-1797-0

Wydawca: Wydawnictwo Helion

Cena: 59 zł

 

Książkę można nabyć u wydawcy: http://helion.pl/ksiazki/sztuka-fotografowania-60-pomyslow-na-lepsze-zdjecia-david-duchemin,sztf60.htm

 

Więcej recenzji książek fotograficznych:

https://www.dfv.pl/articles/recenzje-ksiazek

 

 

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia.