Zapraszamy do relacji z fotowyprawy na Islandię 2017, prowadzonej przez Ewę Prus i Piotra Dębka, a zorganizowaną przez biuro podróży Horyzonty.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 

Islandia: deszczowe początki

Pierwsze dni tegorocznej fotowyprawy okazały się deszczowe. Mieliśmy więc gejzer na mokro, Gulfoss w strugach wody, a dzisiaj zmoknięte maskonury i wyjątkowo ociekający Skogafoss. Mamy nadzieję, że przez te dwa dni wypadało się już za całą resztę fotowyprawy.

 

Deszcz wprawdzie zmniejsza komfort fotografowania, ale go nie uniemożliwia. Nie wyklucza też wędrówek i poszukiwania nowych fajnych miejsc. Powyżej właśnie takie znalezisko – wodospad (jego nazwę musimy dopiero ustalić), który jest w zasięgu spaceru od znanego i mocno obleganego Skogafossa. Tymczasem idąc do tego nowoodkrytego minęliśmy raptem jedną parę, a później mieliśmy wodospad wyłącznie dla siebie. Co ciekawe, jest to kolejny – obok słynnego Seljalandsfossa – gdzie można wejść za spadającą kaskadę wody.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

"A czy Ty wypatrujesz następnego wpisu z Islandii?"

 

Ciąg dalszy nastąpi.

 

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 

Islandia: lód w każdej formie

Islandia zrekompensowała nam poprzednie deszcze, pięknie spisując się na dzień z lodem. W jeziorze przed czołem lodowca pływały niewielkie góry lodowe w barwach bieli i błękitu, a jeszcze więcej lodowych rzeźb było w Lodowcowej Lagunie. Także na plaży Jökulsárlón lód dopisał: bryły były różnej wielkości – aż po rozmiar samochodu – i różnego koloru, z pięknym przejrzystym niebieskim włącznie. Część grupy zdecydowała się na rejs amfibią po Lagunie, reszta biegała od laguny do plaży i z powrotem, w wolnych chwilach fotografując liczne ptaki. Rezultatem są zdjęcia brył lodu robione na długim, średnim i krótkim czasie, do tego wielkiej, nieregularnej bryły jęzora lodowca, oraz ptaków od rybitw po wydrzyki, które regularnie odwiedzają te rejony.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 


Islandia: z kanionu na plażę

Dzisiejszy dzień miał w programie tylko dwa plenery: kanion Hvannagil oraz plaża Vestrahorn. Tylko dwa, ale jakie! Kanion, do którego szliśmy 3,5 godziny do fantastyczna mozaika kolorowych skał, głazów i kamieni. Jego szerokie dno to wyłożona otoczakami wszelkich kształtów i kolorów niekończąca się układanka, w którą miłośnicy form i detali mogliby wsiąknąć na całe dni. Musiało nam jednak wystarczyć łącznie siedem godziny na Hvannagil, bo czekała na nas plaża.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 

Przy Vestrahorn byliśmy już rok temu i wówczas to miejsce zrobiło na nas ogromne wrażenie, choć niewiele było widać ze względu na mgłę. Tym razem mgły nie było i Vestrahorn pokazał się w pełnej krasie. Do tego trafiliśmy na odpływ, więc niemal po horyzont ciągnęła się absurdalnie szeroka i płaska plaża, miejscami zaakcentowana białymi kamieniami. Gdy jeszcze do tego zaświeciło niskie (bo było już około godziny 21) słońce, to sceneria była nie z tej ziemi. Co zresztą zgodnie i niezależnie stwierdziło kilku uczestników fotowyprawy, stwierdzając, że trafiliśmy na Księżyc. Tym samym zaskakująco prawdziwy okazał się napis na koszulce: „Don’t go to the Moon, visit Iceland, it’s much cheaper”.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 

Deszczu dzisiaj nie widzieliśmy, za to na plaży pogoda zadziwiała zmiennością, przechodząc w kilka minut od huraganowego wiatru do zupełnej ciszy. I z powrotem.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017 - relacja

 

 

Fotowyprawa na Islandię 2017

 

Nie pokażemy Dettifossa

Ile razy by się nie było na Islandii, zawsze będzie coś po raz pierwszy. Ostatnie dwa dni to upały i ostre słońce. Smażymy się tam, gdzie w poprzednich latach marzliśmy. I pierwszy raz mieliśmy sesję przy potężnym Dettifossie w pełnym słońcu – zawsze dotąd jeśli nawet nie padało, to było pochmurnie. Żeby było śmieszniej, to zarówno przy Dettifossie, jak i przy sąsiednim Selfossie było pustawo – to też widzieliśmy po raz pierwszy.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017

 

Dzisiejszy spacer po kalderze wulkanu Hverfjall, skalnym mieście Dimmuborgir oraz sesja na polach geotermalnych u stóp Namafjall połączony był z intensywnym, acz niekoniecznie planowanym opalaniem się.

 

Fotowyprawa na Islandię 2017


Wodospadu Dettifoss tym razem nie pokażemy – jest go sporo w naszej galerii. Zamiast tego zdjęcia z przejazdów: z miejsc nieturystycznych, właściwie przypadkowych. Takich skarbów na Islandii pełno, co potwierdza też spotkany troll błotny, widoczny powyżej. 

 

 

 

 

 

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia.