Re: Fotolab

#58616
jandrzej49
Member

Przy wszelkich udogodnieniach korzystania z usług Fotolabów, trzeba mieć na uwadze fakt, że w Fotolabie wszystko płynie -panta rhei, co podobno odkrył już Heraklit z Efezu. Otóż praktycznie rzadko kiedy mamy pewność stuprocentowej powtarzalności wyników nawet w najlepszych Fotolabach. Odbitka wykonana nawet bez korekty dzisiaj i ponowiona, np. za kilkanaście dni – gdy fotolab zmieni serię papieru, albo serię chemikaliów, a do maszyny usiądzie inny laborant – już są niewielkie różnice w odbitkach tego samego pliku cyfrowego lub negatywu. Każda nowa partia papieru fotograficznego ma inną korekcję wstępną, podobnie z inną partią chemikaliów, ma swój specyficzny skład. i pomimo wprowadzania w fotolabie wstępnych korekt, laborant znowu musi skalibrować maszynę na określony profil, a to zależy od jego osobistej percepcji itd.
Przypuszczam (nie jestem tego pewny), że niektóre cyfry i litery na odwrocie odbitki mogą właśnie oznaczać korekcję wstępną kalibracji w fotolabie dla określonej partii papieru, korekcję bieżącą no i nazwę pliku z rozszerzeniem.
W ciągu dnia nieustannie zmienia się skład chemiczny kąpieli w maszynie, i pomimo korekt, dodawania określonych porcji regeneratorów po wykonaniu pewnej ilości odbitek (liczonych wg powierzchni zdjeć) – to całkowicie stała jest tylko temperatura kąpieli, a odbitka wykonana rano, może minimalnie różnić się od powtórki wykonanej po kilku godzinach, albo powtórzonej w innym formacie i z innej rolki papieru. Dlatego tak niechętnie bawię się w powtórki tej samej odbitki dla tych samych, często kapryśnych, znajomych osób w zamówieniach. Trudno potem komuś nieobeznanemu z procesem fotochemicznym wytłumaczyć, dlaczego zdjęcie sprzed tygodnia jest ciut inne, niż przyniesione dzisiaj…
Odbitki wykonane w różnych okresach minimalnie różnią się od siebie i jest to nieuniknione z powodów jw. Czasem zdarza sie idealne powtarzanie wyników, ale to rzadkość.