Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

#58719
Piotr Dębek
Keymaster

No tak, plamka rozproszenia jest stała dla danego układu optyczne, natomiast im więcej pikseli upchamy na matrycy, tym są one mniejsze, a tym samym szybciej (przy większym otworze przysłony) będą mniejsze niż plamka rozproszenia. Przy APS-C i 4 megapikselach miało sens przymykać do f/16, natomiast przy APS-C i 8 megapikselach przy f/16 plamka rozproszenia pokrywa dwie komórki światłoczułe – czyli obie dostają tę samą informację (w pewnym uproszczeniu).
Przy lustrzankach to jeszcze mały problem. Zabawnie jest w kompaktach, gdzie na matrycy wielkości paznokcia mamy 10-12 megapikseli i zoom o zmiennej jasności od f/2.8 do f/5.6 na długim końcu. O ile na szerokim końcu to jeszcze od biedy każdy piksel dostaje „swoją” informację, to w trybie tele nawet na pełnym otworze przysłony ta sama informacja trafia do grupy pikseli. Tam musi być mydło – prawa optyki tak zarządziły.
Akceptowalny krążek rozproszenia jest związany z wielkością komórek światłoczułych na matrycy. Jego „akceptowalność” to sytuacja, gdy jedna informacja trafia mniej więcej na jedną komórkę.