Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

#58738
bmaciejew
Member
Piotr wrote:
Najdalej jak się da i trochę dalej niż najbliższy obiekt na zdjęciu to rzadko jest to samo :) Przy „normalnych” dystansach (oprócz makrofotografii) głębia ostrości rozciąga się ok. 1/3 przed punktem ostrzenia i 2/3 za nim. Dobrze jest więc ostrzyć trochę za motyw pierwszoplanowy, ale nie za daleko, bo głębia ostrości przesunie się za bardzo do tyłu.

Ufff:) Znowu nieporozumienie (patrz wątek Ostrzenie na nieskończoność w Sonym)
Spróbuje jeszcze raz zwięźle:
Chodziło mi o najdalej jak się da w danych warunkach i w domyśle tak aby spełnić wymogi założenia czyli żeby wszystko na focie było ostre. Pierwszy plan jak najbardziej musi być ostry tak więc możemy pominąć nawet ten zapas i ostrzyć na pierwszy plan. Tylko co jeśli pierwszy plan jest oddalony o kilkadziesiąt metrów (co w górach jest normą). Jaki sens ma wtedy ostrzenie na 2m. Jeśli pierwszy plan jest oddalony o 100m to przez „najdalej w danej sytuacji” rozumiałem właśnie te 100m bo można ostrzyć i na 10m i na 2m tylko po co jak trzeba przymykać przysłonę bardziej za co został kolega zrugany. Ja jego post zrozumiałem inaczej tzn. tak jak opisałem wyżej i dlatego go broniłem. Czasami to że kogoś nie rozumiemy nie oznacza nie ma racji. To samo się tyczy oczywiście tego co piszę teraz :D.

Quote:
Nie, krążek rozproszenia dla przysłony f/16 jest stały przy obiektywie o ogniskowej 50 mm i 500 mm – choć sama średnica przysłony f/16 przy tych ogniskowych jest różna. Zjawisko dyfrakcji zależy właśnie od krążka rozproszenia czyli dyfrakcja przy f/16 będzie taka sama przy każdej ogniskowej. Jednak jej skutki będą różne w zależności wielkości klatki czy gęstości komórek światłoczułych na matrycy (lub grubości ziarna na analogu)

A tu nastąpiło przeniesienie własnych myśli na kogoś innego (miałem to ostatnio na szkoleniu z komunikacji :))
Kwestia przesłony była trochę mniej istotna (przynajmniej dla mnie) ale skoro już mówimy to miałem na myśli raczej obiektywy o tych samych ogniskowych a o różnym fmax.
Tutaj kłócił się nie będę, bardziej bym prosił o namiary na jakąś fachową literaturę w temacie działania aparatu i zjawisk w nim zachodzących. Chodzi o większe szczegóły oczywiście niż teksty typu: „Promień wpada do obiektywu przechodzi przez soczewki pada na matrycę i mamy obraz”.
Przydało by się o tym poczytać bo jeśli mam być szczery i polegać na wiadomościach z fizyki to nie wiem co ma do rzeczy krążek rozproszenia ze zjawiskiem dyfrakcji (chyba że źle rozumiem zjawisko dyfrakcji w kontekście fotografi) oraz czy na jakość obrazu dla małych otworów ma tylko wpływ dyfrakcja? Czy nie będzie tu miała wpływu precyzja wykonania układu optycznego?
Nie wiem dlatego prosiłbym gdyby ktoś miał jakieś dobre źródła w tym temacie o podzielenie się.