Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Hiperfokalna…z czym to się je? Re: Hiperfokalna…z czym to się je?

#58709
Piotr Dębek
Keymaster

Tak w skrócie i praktycznie? Obejrzyj sobie te kalkulatory z ustawieniami dla swojego aparatu (plamka rozproszenia) i dla interesujących Cię ogniskowych – dla różnych odległości od obiektu i dla różnych ogniskowych. Da Ci to orientację pi x oko na jaką głębię ostrości możesz liczyć w zależności od odległości od obiektu.
W plenerze można oczywiście korzystać z kalkulatorów, są takie do wgrania na komórkę czy palmtopa. Jakoś praktycznie nie bardzo wierzę, że dużo ludzi robi obliczenia przed każdym zdjęciem. Powinna wystarczyć ogólna wiedza, czego się spodziewać, wyniesiona z wcześniejszego oglądania kalkulatorów. I jeszcze pamiętaj, że głębia ostrości sięga w 1/3 przed punktem, na który ostrzymy, i w 2/3 za nim. Ale…
…nieostrość na pierwszym planie widać bardzo wyraźnie, a gdzieś w tle nie tylko mniej zwraca uwagę, ale też jest „oczekiwana” podświadomie.
Więc praktycznie: jeśli mamy scenę z obiektem blisko na pierwszym planie, a zależy nam na dużej głębi ostrości, to ostrzymy _za_ nim – teoretycznie na 1/3 obszaru, który chcemy mieć ostry. Praktycznie jednak lepiej jest ostrzyć za obiektem na pierwszym planie ale bliżej nas niż owa teoretyczna 1/3. No i przymykać przysłonę tyle ile potrzeba – a ile potrzeba, to wiemy z oglądania kalkulatorów.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem, a nie zaciemniłem.