Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Przekonajcie mnie do fotografowania w RAWach ! Re: Przekonajcie mnie do fotografowania w RAWach !

Re: Przekonajcie mnie do fotografowania w RAWach !

Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Przekonajcie mnie do fotografowania w RAWach ! Re: Przekonajcie mnie do fotografowania w RAWach !

#58305
Rex_XIII
Member

„Podanego wątku nie ma, nieważne. Jeśli tylko wprowadzane zmiany nie są naprawdę duże, różnica będzie widoczna tylko na histogramie, jeśli w ogóle. A przecież liczy się łądne zdjęcie, a nie gładki histogram. (Wiesz, że istnieją sprytne metody naprawiania histogramu? Oczywiście, destrukcyjne dla obrazka.) Krzywych zresztą używać należy raz, a dobrze. Jeśli ktoś się boi psucia obrazka a nie umie „raz a dobrze”, może to robić na warstwie dopasowania.
Różnica się robi dopiero wówczas, kiedy potrzebujesz sięgnąć po informacje, które nie zmieściły się w 8-bitowym JPEG-u, a byłyby w 12- bitowym RAW-ie (Pomijając najnowsze Canony, to RAW-y są 12-bitowe, a jedynie zapisywane jako 16 bitowe, co daje 4 bity „powietrza” na każdy punkt). To się rzeczywiście zdarza, ale w dość określonych sytuacjach – gdy rozpiętość tonalna jest troszkę zbyt duża dla JPEG-a (tylko troszkę, bo jak będzie dużo za duża dla JPEG-a, to i jeden RAW nie pomoże), gdy fotografujesz scenę o bardzo niskim kontraście (mgła, pochmurny dzień) i chcesz w obróbce uzyskać bardzo kontrastowe zdjęcie (wówczas rozciągnięcie histogramu jest na tyle radykalne, że na 8-bitach różnice w przejściach tonalnych mogą zacząć być widoczne). I wtedy warto użyć RAW-a.
Jeśli jednak robisz normalne operacje na poprawnie naświetlonym zdjęciu o rozpiętości tonalnej, która mieści się w granicach możliwości matrycy aparatu – to nie zobaczysz różnic między JPEG-iem i RAW-em. Przy paru założeniach: 1. dobrze sobie radzisz z krzywymi (bo jeśli sobie radzisz słabo, to suwaczki w rawerze są łatwiejsze do opanowania) i 2. aparat nie psuje JPEG-ów (Canony pozwalają ustawić neutralne JPEG-i, które są dobrym punktem wyjścia do obróbki; Sony/Minolta i starsze Nikony nawet na neutralnych teoretycznie JPEG-ach poprawiały kontrast i nieco ostrość, co przy ciężkiej obróbce stwarza dodatkowe problemy).”
To prawda, jednak nie kady używa krzywej tylko raz, ale nawet jeśli, to Krzywa, potem balans bieli za pomocą np levelsów, czy Hue Saturation, wyciągnięcie cieni, np poprawa ostrości, plus kontrast itd daje już znaczne pogorszenie, które może być widoczne gołym okiem, choć do potrzeb galerii takich jak ta nie będzie to zauważalne, ze względu na ułomny rozmiar, jednak nie sądze, aby ludzie robili zdjęcia wyłącznie do galerii internetowych. Mniemam że wiele z nich idzie na wydruk 10×15, gdzie te „artefakty” są już dużo bardziej widoczne. Pozatym zależy jeszcze co jest na zdjęciu, jeśli mamy przestrzenie gradiantacyjne, np niebo to bardzo łatwo, aby zatracić tam poszczególne tony i spowodować schodki. Rozwiązaniem, jeśli już mamy obrabiać jpg jest przerobienie go przedtem na 16 bit o czym poprzednio zapomniałem napisać.

„Co do destrukcyjności JPEG-a – parę razy się męczyliśmy, żeby przygotować do druku demonstrację stratności algorytmu JPEG. Trzeba naprawdę zrobić masakrę. Na monitorze wygląda to ohydnie. A w druku gazetowym… jak ktoś się dobrze przyjrzy, to zobaczy. FVD i DFV ma niezły papier, ale w tańszych pismach pokazanie tego wymaga wygenerowania czegoś bardzo odległego od jakichkolwiek praktycznych ilustracji. To tyle w temacie destrukcyjności JPEG-a dyskwalifikującej go z pracy u zawodowców.”

To interesujące co piszesz, osobiście spotkałem się z widoczną destrukcją przez JPG w zdjęciu wielkości A4, gdzie korekcja była naprawdę niewielka przed przygotowaniem zdjęcia do wydruku, widziałem też niszczący wpływ na odbitkach 10×15 mojego brata, jednak tam zdjęcie było już chyba mocniej obrabiane. Ogólnie skłaniam się do tego, że o ile na monitorze w wielkości 1024 x 768 szkody mogą nie być tak widoczne, to przy wydrukach już bardziej rzucają się w oczy (wg. mojego doświadczenia).

„To ja mam do niego pytanie, całkiem serio: Na czym polegają większe możliwości krzywej w RAWie???? Bo ja o nich nie wiem i czuję się niedouczona. I chcę się dowiedzieć.
O pełnej kontroli nad ostrością obrazu, kontrastem i nasyceniem też bym się w sumie chętnie dowiedziała. Programy do wywoływania RAW-ów, które znam, nie dają precyzyjnej kontroli nad żadną z tych cech. Nad krzywymi też zresztą nie.”

Większe możliwości krzywej w RAW polegają na tym, że jest fizycznie więcej informacji zapisanych na każdy dany piksel obrazu, o czym przed chwilą napisał Piotrek. Dajmy na to, że obrabiasz zdjęcie, które ma zarówno ciemne jak i jasne elementy, w trybie JPG i chcesz zejść nieco krzywą ze świateł – okazuje się że nic z tego bo fizycznie informacje jeśli jeszcze tam są to kolory okazują się wyblakłe, lub wogóle nie ma tam informacji. Albo cienie – wyciągasz cienie i ok, wiadomo, że w JPG też da się to zrobić, ale spójrz teraz ile straciłaś w nich szczegółów i jaki powstał szum. Obrabiając to samo w rawie wyciągniesz wiele więcej szczegółów i barw niż z JPG.
W Lightroomie jest przecież krzywa którą można kontrolować – wprawdzie nie można dać w dowolnym miejscu krzywej punktu, ale zawiera wystarczającą ilość punktów do określenia wstępnej jasności czerni, półtonów i świateł, potem taki raw idzie do wnikliwszej obróbki w fotoszopie to przecież jasne i nie chodzi mi o konkretne narzędzia w programach do wywoływania RAW,a możliwości zastosowania takich narzędzi na plikach RAW. Co do ostrości, osobiście nie przepadam za ostrzeniem na poziomie RAW i wole zrobić to w photoshopie a moja uwaga odnosiła się co do tego, że obraz taki jest zupełnie niewyostrzony – nie posiada nawet ostrzenia rozmyć spowodowanych przez filtr AA, więc kontrola nad takim plikiem podczas procesu ostrzenia jest pełna.
Ewo, chyba nie do końca mnie zrozumiałaś, bo nie pisałem o tym, że programy do wywoływania RAW dają większe możliwości, a że sam plik RAW daje większe możliwości do manipulacji kontrastem, krzywymi, ostrością i kolorystyką.

O podam inny przykład – u mnie w portfolio jest zdjęcie na którym chciałem sobie wyciągnąć piegi modelki, robiąc to zdjęcie w JPG wyciągnął bym piegi mniej szczegółowe i pojawiłby mi się odrazu szum z niebieskiego kanału i o ile przy prezentacji tego w internecie nie była by widoczna większa różnica, to przy wydruku nawet 13×18 byłaby już widoczna na pierwszy rzut oka.

MIT RAW to potęga niestety nie zgodzę się z tym :) Osobiście przetestowałem RAWY i JPGI i boleśnie się przekonałem, że fotografowanie w JPG bywa zgubne jeśli chodzi o korekty, lub wydruki. Oczywiście fotografować w JPG również można i efekt na pierwszy rzut oka nie będzie się różnił dopóki nie zacznie się wprowadzać korekt, wtedy różnica już potrafi być znaczna.