Strona główna Fora Foto Sprzęt Wada małych kompaktów? Re: Wada małych kompaktów?

Re: Wada małych kompaktów?

Strona główna Fora Foto Sprzęt Wada małych kompaktów? Re: Wada małych kompaktów?

#58759
jandrzej49
Member

Ten problem z kółkami na fotkach cyfrowych z fleszem już doczekał się prawie „naukowego” wyjaśnienia – patrz stronka http://www.nautilus.org.pl/?i=179

Ja myślę, że gwoździem problemu jest fakt, że aparaty cyfrowe mają innej konstrukcji obiektywy, a to z powodu wymagania matryc aparatów cyfrowych. Film -Negatyw lub Pozytyw – rejestruje również część światła odbitego od motywu zdjęcia i padającego na kadr w aparacie pod pewnym katem. Takie obrazy są tolerowane przez negatyw i padające skośnie promienie są rejestrowane przez cząsteczki światłoczułe w błonie negatywowej lub pozytywowej. Dlatego drobinki kurzu w powietrzu, oświetlone fleszem, odbijające przecież światło pod różnymi kątami, nieco inaczej są rejestrowane przez negatyw lub film pozytywowy niż maleńka matryca cyfraczka. Również głębia ostrości obiektywów „analogowych” jest dużo mniejsza od obiektywów do małych kompaktów cyfrowych i stąd w cyfraczku więcej drobinek kurzu widziane jest ostro w świetle flesza na ciemnym tle. Obiektyw małego cyfraka przekazuje na matrycę tylko promienie padające prostopadle – bo tylko takie są prawidłowo rozpoznawane przez matrycę światłoczułą.
W sumie na kółka fotek z błyskiem sklada sie kilka czynników:
1) bliska odległość flesza od obiektywu cyfraka- co daje efekt kółek od podświetlonego kurzu (kropelek wilgoci, mikro muszki itp.), analogiczny jak efekt czerwonych oczu,
2) elektronika cyfraka wzmacnia i uwypukla na ciemnym tle plamy świetlne, powstające w granicach głębi ostrości cyfraka, pochodzące od drobinek kurzu oświetlonych prawie prostopadłym światłem,
3) matryca cyfraka rejestruje wyłącznie promienie padające prostopadle i prawie prostopadle na na piksele matrycy, odbite od podświetlonego kurzu, w granicach głębi ostrości, co daje efekt kółek i wzmacnia zjawisko występowania czerwonych oczu.

Sposoby na zapobieganie tym nieznośnym kółkom to:
1) używanie sprzężonego (zsynchronizowanego) błysku flesza pokładowego z zewnętrzną lampa błyskową, np. poprzez fotocelę, umieszczoną możliwie daleko od osi obiektywu cyfraka, jeżeli jest taka możliwość,; taka niewielka lampka błyskowa, z czujnikiem na błysk innego flesza, nawet z opcją pomijania przedbłysku, – kosztuje ok. 100 zł i jest dostępna w sklepach „Fotojoker” w marketach Auchan i Tesco,
2) zadbanie o możliwie jasne oświetlenie planu zdjęciowego, wyeliminowanie nadmiernego przeciągu, zakurzenia, zapylenia w ciemnym pomieszczeniu, w którym mamy sesję foto…
3) wykonanie kilku ujęć ważnego motywy, pod różnymi kątami, co pozwoli wybrać fotkę z najmniejszymi wadami, lub bez uciążliwych kółek
4) …poczekać, aż postęp technologiczny wprowadzi w elektronice cyfraczków automatyczne korygowanie takich plamek świetlnych – analogicznej do automatycznego usuwania czerwonych oczu.