Strona główna Fora Foto Obróbka i archiwizacja zdjęć Wywołanie odbitki w labie – droga przez …programy ? Re: Wywołanie odbitki w labie – droga przez …programy ?

Re: Wywołanie odbitki w labie – droga przez …programy ?

Strona główna Fora Foto Obróbka i archiwizacja zdjęć Wywołanie odbitki w labie – droga przez …programy ? Re: Wywołanie odbitki w labie – droga przez …programy ?

#62560
Ewa Prus
Member
Miron1 wrote:
W labie stwierdzili że potrzebuję … program w którym zobaczę zdjęcie tak , jak zostanie wydrukowane.

Mhm, i oni Ci ten program napiszą ;)
W labie są w stanie dużo naopowiadać, żeby nie przyznać że skopali sprawę. Najpierw pewnie pytali, czy monitor skalibrowany. Jeśli (niespodzianka!) tak, to trzeba znaleźć inną wymówkę.
Nie, nie trzeba mieć pełnego PSa żeby dostać porządne odbitki z labu. Trzeba znaleźć porządny lab. Zakładam, że ten profil wyprodukowany przez kalibrator masz gdzie trzeba, czyli w odpowiednim katalogu systemowym i wskazany w systemie jako domyślny. To teraz dalej:
– po pierwsze primo, musisz znaleźć lab robiący na życzenie odbitki bez korekcji. Jeśli oni wprowadzają jakieś swoje zmiany, to nie dojdziesz do powtarzalnych efektów.
– po drugie, naprawdę nie trzeba WIDZIEĆ efektu, żeby móc go PRZEWIDZIEĆ. Więc PS i profile labu nie są konieczne. Inna sprawa, czy profile które byś ewentualnie dostał są w ogóle dobre, bo bywa z tym różnie :)
– trzecia rzecz, próby. Wysyłasz do labu (a najlepiej kilku) parę plików, żeby zrobili małe odbitki (pocztówka wystarczy) bez korekcji. Dostajesz zdjęcia, porównujesz z tym co masz na monitorze. Wybierasz zestaw najbardziej zbliżony do oryginału. Porównujesz dalej, żeby stwierdzić czym się różni – bo że będzie się trochę różnić, to normalne. Zwykle odbitki są trochę ciemniejsze niż zdjęcia na ekranie, może też być jakieś przebarwienie, powiedzmy że będą za żółte. Więc już wiesz: przed wysłaniem do labu trzeba zdjęcie rozjaśnić i odżółcić (czyli dodać niebieskiego). Rozjaśniasz, dodajesz niebieskiego – teraz na ekranie wygląda gorzej, ale nic to – zapisujesz jako kopię (bo na ekranie chcesz oglądać oryginał w normalnych kolorach), koniecznie w sRGB, wysyłasz na próbę jeszcze raz, jeśli teraz kolory zgadzają się z przewidywanymi, zamawiasz duże odbitki. A ten “wygenerowany ręcznie profil” stosujesz na wszystkich następnych wysyłanych plikach.