Strona główna Fora Foto Inne zakaz robienia zdjęc w kosciele??!! Re: zakaz robienia zdjęc w kosciele??!!

Re: zakaz robienia zdjęc w kosciele??!!

Strona główna Fora Foto Inne zakaz robienia zdjęc w kosciele??!! Re: zakaz robienia zdjęc w kosciele??!!

#66112
autofocus
Member

Formalnie rzecz biorąc ksiądz ma prawo zabronić fotografowania, bowiem kościół jako budynek jest własnością Kościoła jako instytucji, proboszcz administruje nim w imieniu biskupa, a ksiądz wikary jest “pracownikiem” proboszcza. Do twojego brata mógł podejść również ministrant jako wysłannik i przekazujący wolę proboszcza i poprosić o zaprzestanie fotografowania i niestety z tym nic się nie da zrobić. Nawet można się awanturować i to nic nie da. Kościół to teren prywatny i tyle.
Wierz mi, mam spore doświadczenie kościelne, wiem, że zdarzają się różnego kalibru księża, ale w tej całej historii jedna sprawa nie daje mi spokoju. Zanim potępimy księdza bez szczętu pozwól mi wyrazić wątpliwość, czy twój brat zachował się od początku do końca fair.
Po pierwsze Kościół wymaga od fotografów specjalnego kursu. Takie jest prawo kościelne i niezależnie od tego jak mocno i czy jesteśmy wierzący, czy też nie na terenie kościoła powinniśmy się podporządkować, na tej samej zasadzie jak w meczecie dla szacunku zdejmiemy buty a w synagodze założymy czapkę.
Wymóg ukończenia kursu jest przestrzegany jak ograniczenia prędkości. Jeśli nie prujesz ponad 100 tam gdzie jest 60 to z reguły policja przymyka oko. Oczywiście są miejsca i miejsca i są policjanci którzy za 65 też dadzą mandat bo takie jest prawo i mają prawo ;-). Twój brat (czego nie wiemy i czego pewnie nie powiedział) musiał coś przeskrobać, bo księża z reguły są tolerancyjnymi policjantami. A ksiądz miał podstawy sądzić, że twój brat kursu nie ukończył, bo gdyby ukończył to wiedziałby, że przed uroczystością musi zajrzeć do zakrystii i się zameldować. Mój kumpel, który zarabiał długo na życie, a teraz wciąż dorabia fotografią ślubną nie ma kursu, ale zawsze przed liturgią idzie do księdza i jeszcze żaden go nie spytał o papiery. Śmiem twierdzić, że mój kumpel robi częściej zdjęcia na ślubach niż twój brat ;-))
A skoro twój brat nie poszedł do księdza to już nie był fair. Gdyby poszedł zaryzykowałby najwyżej pytanie o kurs i usłyszał, że ksiądz proboszcz wymaga kursu i w czasie liturgii nikt by mu nie musiał zwracać uwagi. Jednak mimo wszystko wypada zapytać o zgodę na fotografowanie gospodarza miejsca.
W Polsce jeszcze nie jest tak tragicznie z fotografowaniem kościołów w ogóle i uroczystości w szczególe. W USA (kraju wolności słowa i swobód obywatelskich) są parafie, gdzie obowiązuje całkowity zakaz filmowania i fotografowania w czasie liturgii. Jak młodzi chcą mieć pamiątkę to mogą po ślubie odegrać jeszcze raz całą ceremonię. Dziwne? Tak jest…