Strona główna Fora Foto Sprzęt bezlusterkowiec – jaki model

bezlusterkowiec – jaki model

Sprzęt

Member

kryterium: aparat ma być dla was, ważna jest jakość obrazu i cena do 2700

Member

Sony NEX-5N lub jeśli zmieści się w budżecie 5R – a najlepiej to NEX-6 ale to już sporo drożej.

Member
pa100r wrote:
Sony NEX-5N lub jeśli zmieści się w budżecie 5R – a najlepiej to NEX-6 ale to już sporo drożej.

jako użytkownik nex-a 5 podpisuję się pod ww. odpowiedzią wszystkimi kończynami. Dokładnie tak. Doodatkowo kupno adaptera pod konkretne mocowania (np. M42) umożliwia jeszcze bardziej “kreatywne” wykorzystanie możliwości aparatu (w sensie wykorzystania jasnych manulanych stałek typu takumary itp).

Member

NEX-6 moim zdaniem to lepszy wybor

Member
sppineczka090 wrote:
NEX-6 moim zdaniem to lepszy wybor

;}

1Dx jeszcze lepsiejszy…

przypadeczkiem podana na wstępie cena nie gra roli i nie zawęża wyboru ?
:P

Member

to miał być pierwszy aparat /nie dla mnie/, najlepiej gdyby był to kompakt dla kogoś kto nie ma wielkich wymagań, udało mi się przekonać znajomego co do jakości zdjęć ale lustrzanka nie wchodziła w grę, dlatego bezlusterkowiec jako opcja

Member
jacek_wita wrote:
to miał być pierwszy aparat /nie dla mnie/, najlepiej gdyby był to kompakt dla kogoś kto nie ma wielkich wymagań, udało mi się przekonać znajomego co do jakości zdjęć ale lustrzanka nie wchodziła w grę, dlatego bezlusterkowiec jako opcja

Jak ktoś nie ma zamiaru poszerzać swoich umiejętności fotograficznych, zdecydowanie odradziłbym kupno aparatu za blisko 3tysie….
Sam aparat i tak cudów nie zdziała

Member

Tak jak (między innymi) magnetofony szpulowe, potem kasetowe, adaptery, filmy itd odeszyły do lamusa to i lustrzanki czeka ta sama droga.

To kwestia dopracowania technologii szybkiego wyznaczania ostrości wprost matrycą i będziemy mieli erę bezlusterkowców. I tylko epigoni będą dowodzili, że lustrzanki to ….

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Tak jak (między innymi) magnetofony szpulowe, potem kasetowe, adaptery, filmy itd odeszyły do lamusa to i lustrzanki czeka ta sama droga.

To kwestia dopracowania technologii szybkiego wyznaczania ostrości wprost matrycą i będziemy mieli erę bezlusterkowców. I tylko epigoni będą dowodzili, że lustrzanki to ….

Hm, a możesz rozwinąć – dlaczego to takie nieuchronne?

Member
Piotr wrote:
janusz-pawlak wrote:
Tak jak (między innymi) magnetofony szpulowe, potem kasetowe, adaptery, filmy itd odeszyły do lamusa to i lustrzanki czeka ta sama droga.

To kwestia dopracowania technologii szybkiego wyznaczania ostrości wprost matrycą i będziemy mieli erę bezlusterkowców. I tylko epigoni będą dowodzili, że lustrzanki to ….

Hm, a możesz rozwinąć – dlaczego to takie nieuchronne?

Mz to nie kwestia technologii, tylko ergonomii. Mały aparacik nie przebije solidnego korpusu z guzikami do szybkiej zmiany wielu parametrów. Oczywiście mówię tu o segmencie zawodowców & zaawansowanych fotoamatorów.

Keymaster

Ergonomii to raz, wizjera optycznego – dwa, jasnych obiektywów (chodzi o płytką głębię ostrości, a nie tylko o uzyskanie krótkiego czasu ekspozycji) – to trzy.

Member

Ja wiem, że Ty Piotrze z założenia “ziejesz nienawiścią” co do koncepcji bezlusterkowców :D

Piotr wrote:
Ergonomii to raz

?

Może też nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce, które mają trzy tarcze sterujące: przednią, pod palcem wskazującym oraz dwie tylne obsługiwane kciukiem – poziomą i pionową, umieszczoną wokół nawigatora. Do tego użytkownik ma do dyspozycji tarczę trybów, wygodny przełącznik trybów AF, tarczę napędu, osobne przyciski ISO, WB, korekty ekspozycji, a także cztery przyciski Fn, które można niemal dowolnie definiować!

Może nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce do których można dokupić grip, na którym zdublowano dwa pokrętła sterujące, spust i pięć przycisków funkcyjnych, że nie wpomnę o obrotowym LCD i Wi Fi (można zdalnie sterować aparatem za pomocą smartfonów lub tabletów pracujących pod systemem Android lub iOS). Oczywiście mam Androida i nie powiem, gdybym miał możliwość sterowania komórką swoim aparatem, byłaby to jedna z najczęściej używanych możliwości mojego aparatu tel.
;)

aby za daleko nie szukać: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=15634&panasonic-lumix-gh3-pierwsze-wrazenia

Zaręczam, że wiele obecnych na rynku lustrzanek nie ma tak dopracowanej egronomii jak ww. bezlusterkowiec.

A przy okazji zapytam jak wiele obecnie produkowanych lustrzanek nie posiada złącza synchronizacji studyjnych lamp błyskowych, które ww. bezlusterkowiec posiada!
;P

Piotr wrote:
, wizjera optycznego- dwa

coś za coś, nie mam nic przeciwko LV ani EVF w dobrych warunkach oświetleniowych

Piotr wrote:
, jasnych obiektywów (chodzi o płytką głębię ostrości, a nie tylko o uzyskanie krótkiego czasu ekspozycji) – to trzy.

Znowu nie rozumiem o co przedmówcy “biega”
;)

1/Vide pełnoklatkowy kompakt Sony Cyber-shot™ DSC-RX1
http://www.optyczne.pl/5163-nowo%C5%9B%C4%87-Pe%C5%82noklatkowy_Sony_Cyber-shot_DSC-RX1.html
2/wszystkie evile sony, czyli Nexy z matrycami APS-C do których można podpiąć podpiąć dowolne szkła poprzez określone adaptery. Można podpiąć – samyanga 8/3.5, falcona 85/1.4, Zeissy (poszerza się oferta szkieł Zeissa z AFem do Nexów). A ja do swojego nexa używam z powodzeniem szkieł analogowych i AFowych z f/1,4 i jakoś GO nie różni się od tej “lustrzankowej”.
;)

ps.
nie napisałeś Piotrze nic o szybkości AF, a nowe konstrukcje evili mocno gonią lustra pod tym kątem ;)

Keymaster
ac wrote:
Ja wiem, że Ty Piotrze z założenia “ziejesz nienawiścią” co do koncepcji bezlusterkowców :D

Mocno przesadzasz. Bliższe prawdy byłoby zdanie: “jesteś rozbawiony wróżbami rychłego końca lustrzanek”.

Quote:
Piotr wrote:
Ergonomii to raz

?

Może nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce do których można dokupić grip na którym zdublowano dwa pokrętła sterujące, spust i pięć przycisków funkcyjnych,

…i uzyskuje się większe klamory o równie dyskusyjnej ergonomii. Grip do zdjęć pionowych to nie jest ergonomia.
Są też Panasoniki, które mają mnóstwo przycisków i pokręteł wyprowadzonych na obudowę – i dostępne są z poziomu tych przycisków i pokręteł wszystkie funkcje, które dostępne są w ten sam sposób w zaawansowanych lustrzankach. Tylko takiego Panasonika trudno złapać, żeby czegoś nie wcisnąć, a palce trudno ułożyć między tymi wszystkimi przyciskami i pokrętłami.

Quote:
że nie wpomnę o obrotowym LCD i Wi Fi (można zdalnie sterować aparatem za pomocą smartfonów lub tabletów pracujących pod systemem Android lub iOS).

Świetna sprawa. Dla fotografujących zdalnie. Ręka do góry, kto chociaż 25% zdjęć robi zdalnie.

Quote:
Zaręczam, że wiele obecnych na rynku lustrzanek nie ma tak dopracowanej egronomii jak ww. bezlusterkowiec
;)

Chyba jeśli ktoś ma dłonie jak 5-latek. Ergonomia to wygoda i pewność chwytu oraz wygoda i naturalność ruchu przy dostępie do najczęściej używanych funkcji. W bezlusterkowcu można uzyskać albo jedno, albo drugie. Na oba po prostu nie ma miejsca. Chyba żeby zrobić bezlusterkowca wielkości lustrzanki. Albo sterowanego zdalnie ze smartfona.

Quote:
Piotr wrote:
, wizjera optycznego

coś za coś, nie mam nic przeciwko LV ani EVF w dobrych warunkach oświetleniowych

…w dobrych :)

Quote:
Piotr wrote:
– dwa, jasnych obiektywów (chodzi o płytką głębię ostrości, a nie tylko o uzyskanie krótkiego czasu ekspozycji) – to trzy.

Znowu nie rozumiem o co przedmówcy “biega”
1/Vide pełnoklatkowy kompakt Sony Cyber-shot™ DSC-RX1

To świetny aparat dla tych, którzy fotografują wyłącznie ogniskową 50 mm i nigdy oraz nigdzie nie będą potrzebowali innej :)
A jak już jesteśmy przy tym aparacie, to wracamy do ergonomii – rozmiar ma już jak amatorska lustrzanka, a trzyma się go jak komórkę.

Quote:
2/wszystkie evile sony, czyli Nexy z matrycami APS-C do których można podpiąć podpiąć dowolne szkła poprzez określone adaptery. Można podpiąć – samyanga 8/3.5, falcona 85/1.4, Zeissy (poszerza się oferta szkieł Zeissa z AFem do Nexów). A ja do swojego nexa używam z powodzeniem szkieł analogowych i AFowych z f/1,4 i jakoś GO nie różni się od tej “lustrzankowej”.
;)

Można. Tylko gdzie jest wówczas ergonomia? To jeszcze zechciej pofotografować ptaki z jakimś podłączonym – nie bądźmy złośliwi – ledwie 70-200/2.8 z telekonwerterami. Już Cię nie katuję wagą 400/2.8 :)

Quote:
ps.
nie napisałeś Piotrze nic o szybkości AF, a nowe konstrukcje evili mocno gonią lustra pod tym kątem ;)

Nic nie napisałem, bo chętnie zobaczę jakiegoś “sportowego” czy “ptasiarza”, który powie, że ma bezlusterkowca, który w dynamicznym śledzeniu ostrości daje radę nie gorzej niż D300s czy 7D (naprawdę, nie jestem złośliwy – słowem nie wspominam o jednocyfrowych canikonach).

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
Ja wiem, że Ty Piotrze z założenia “ziejesz nienawiścią” co do koncepcji bezlusterkowców :D

Mocno przesadzasz. Bliższe prawdy byłoby zdanie: “jesteś rozbawiony wróżbami rychłego końca lustrzanek”.

:D

No i dokładnie tak jest :)

sprzedaż evili cały czas wzrasta:
P1010076.jpg

grudzień 2011 – sprzedaż evili przekroczyła liczbę sprzedawanych lustrzanek ;P
P1010077.jpg

co do europy:
P1010079.jpg

Keymaster

Oczywiście, że wzrasta. Bo to jest rynek nienasycony, nowa nisza, podczas gdy lustrzanki to rynek nasycony a nawet przesycony (procentowy udział lustrzanek cyfrowych w ogólnej liczbie aparatów cyfrowych jest wyższy niż był lustrzanek analogowych w ogólnej liczbie analogów w ogóle). Patrzenie na dane sprzedażowe to optyka sprzedawcy. Dla nich jest ważne, co się dzisiaj sprzedaje. Co niekoniecznie ma jakiś związek z tym, jak ukształtują się proporcje aparatów _obecnych_ na świecie i używanych. Bezlusterkowcom ostro rośnie, bo bezlusterkowce kupują ci, którzy chcieli kupić taki aparat, ale wcześniej go nie było. A lustrzanki kupili i kupowali przez lata, gdy o bezlusterkowcach nikt nie myślał.
Tak nawiasem, to świetnie się sprzedaje pierwszy i jedyny bezlusterkowiec Canona. Dlatego, że taki świetny? Nie, dlatego że kupują go ci, co czekali na bezlusterkowca od Canona. Podobnie jest z całym rynkiem bezlusterkowców. Na ile to trwały trend i na ile zmienia “masę” aparatów funkcjonujących w obiegu, będzie można zobaczyć dopiero za jakiś czas.

A dane z rynku japońskiego to raczej ciekawostka, ten rynek nigdy się nie przekładał bezpośrednio na rynek światowy. Dość powiedzieć, że tam mocno pozycję miał i ma Pentax.

Member
Piotr wrote:
Tak nawiasem, to świetnie się sprzedaje pierwszy i jedyny bezlusterkowiec Canona. Dlatego, że taki świetny? Nie, dlatego że kupują go ci, co czekali na bezlusterkowca od Canona. Podobnie jest z całym rynkiem bezlusterkowców. Na ile to trwały trend i na ile zmienia “masę” aparatów funkcjonujących w obiegu, będzie można zobaczyć dopiero za jakiś czas.

To chyba jacyś frustraci go kupują, bo za cenę 3.300 zł można milion ciekawszych, z lepszym wyposażeniem evili znaleźć. Osobiście nie słyszałem o kimkolwiek, kto by go kupił ;)

Jak dla mnie to EOS-M to przykład jak nie powinien wyglądać evil ;)

Keymaster
ac wrote:
Piotr wrote:
Tak nawiasem, to świetnie się sprzedaje pierwszy i jedyny bezlusterkowiec Canona. Dlatego, że taki świetny? Nie, dlatego że kupują go ci, co czekali na bezlusterkowca od Canona. Podobnie jest z całym rynkiem bezlusterkowców. Na ile to trwały trend i na ile zmienia “masę” aparatów funkcjonujących w obiegu, będzie można zobaczyć dopiero za jakiś czas.

To chyba jacyś frustraci go kupują, bo za cenę 3.300 zł można milion ciekawszych, z lepszym wyposażeniem evili znaleźć. Osobiście nie słyszałem o kimkolwiek, kto by go kupił ;)

To sprawdź najnowsze dane z Twojego ulubionego rynku japońskiego, gdzie ten jeden model EOS-M zdobył 10% rynku. Nie to, żeby to miało o czymś świadczyć… Jak i reszta statystyk sprzedaży…

Member
Piotr wrote:
A dane z rynku japońskiego to raczej ciekawostka, ten rynek nigdy się nie przekładał bezpośrednio na rynek światowy. Dość powiedzieć, że tam mocno pozycję miał i ma Pentax.

Chyba polubię rynek japoński a może założę taki i w domu :-)

Member

Mam 2 lustrzanki, nie mam bezlusterkowca i nie zamierzam mieć.

Piotrze, postępu nie zatrzymasz.
Może się skończyć, że będą np.:
– “te same” ergonomiczne obudowy bez garbu lustra,
– te same obiektywy co w używane w lustrzankach
– bez mechanicznej migawki
– szybki wizjer elektroniczny, z całej matrycy, lepszy niż optyczny
– w zależnosci od ustawień to np.
*-naciśnięcie spustu do połowy to AF i rozkład światła dokładnie taki jaki zostanie zarejestrowany
*-nacisnięcie do końca to rejestracja bez żadnych przerw w wizjerze

jp

Member

Do tego dochodzi taki drobiazg jak cena.
W przypadku “wszystkomającego” GH3 to samo źródło podaje, że :
“z obiektywem 12-35mm 2200 euro, zestaw Lumix GH3 z obiektywem 14-140mm – 1800 Euro.”
Na nasz rynek trzeba dodać jeszcze “nawiązkę”. Czy to jest alternatywa dla lustrzanki ?
Może nie wszyscy chcą tyle dać, za aparat wyglądający jak lustrzanka, mający guziczków jak lustrzanka,
tylko “trochę mniej ergonomiczny” niż lustrzanka ?

Member

Cena jest ustawiana przez producenta i konkurencję.
Będzie taka, by ludzie kupowali, i na pewno niższa od odpowiedniej klasy lustrzanek.

Od momentu gdy pojawiła się pierwsza matryca z mozliwością szybkiego wyznaczania ostrości
rozpoczął się :
– marsz lustrzanek do muzeum techniki w okolice magnetofonu szpulowego, aparatu mieszkowego itd
– rozwój technologii by usunąć (potanieć !) z body wszystkie już niepotrzebne elementy i dodać coś co zrobi “nasz” produkt lepszy/(lepiej sprzedawalny) od rozwiązania konkurencji.

Do tej pory rozwój to było zastąpienie filmu przez matrycę, cała filozofia działania bez zmian, drobne ulepszenia.
Teraz nastąpił przełom (cos w rodzaju przejscia z zapisu analogowego na cyfrowy) powstawać będzie body o jakosci obrazu z górnej półki o nowej filozofii działania.

jp

Member

no no… a średni format miał się skończyć wraz z nadejściem kliszy 35mm, płyta winylowa miała umrzeć po nadejściu kasety/CD/mp3 a technologia lampowa zaraz po wymyśleniu tranzystora… czemu bezlusterkowce tak się dobrze sprzedają? bo to nowość, bo to bardziej “prestiżowe” narzędzie w tłumie (tak jak było kiedyś z zaawansowanymi kompaktami) i wreszcie, bo to ciekawa opcja dla fotografów którzy mają już lustrzankę. mimo wszystko są i będą zastosowania gdzie żaden evil nie będzie wystarczająco dobry. podobnie jak ze średnim formatem, winylem i lampą elektronową. i tak jeszcze BTW – mój D200 chociaż nie jest uszczelniony, może trochę wzmocniony stopami magnezu, przeżył niejedno i nie-dwa. wątpię żeby jakikolwiek evil zniósł 1/3 tego co Nikon, nie mówiąc już o klasie pro Canona (widzieliście filmik krążący po necie?)

Member

Mam nadzieję, że lustrzanki nigdy się nie pozbędę. Ale marzy mi się drugi aparacik o małych gabarytach, który mógłbym nosić zawsze ze sobą, również nocą (wysokie ISO). Nie ukrywam, że czekam na testy tego pełnoklatkowego kompaktu Sony. A jeszcze bardziej: na pełnoklatkowego Nex’a.

Member
haterkmp wrote:
no no… a średni format miał się skończyć wraz z nadejściem kliszy 35mm, płyta winylowa miała umrzeć po nadejściu kasety/CD/mp3 a technologia lampowa zaraz po wymyśleniu tranzystora… czemu bezlusterkowce tak się dobrze sprzedają? bo to nowość, bo to bardziej “prestiżowe” narzędzie w tłumie (tak jak było kiedyś z zaawansowanymi kompaktami) i wreszcie, bo to ciekawa opcja dla fotografów którzy mają już lustrzankę. mimo wszystko są i będą zastosowania gdzie żaden evil nie będzie wystarczająco dobry. podobnie jak ze średnim formatem, winylem i lampą elektronową. i tak jeszcze BTW – mój D200 chociaż nie jest uszczelniony, może trochę wzmocniony stopami magnezu, przeżył niejedno i nie-dwa. wątpię żeby jakikolwiek evil zniósł 1/3 tego co Nikon, nie mówiąc już o klasie pro Canona (widzieliście filmik krążący po necie?)

Nikt nie powiedział, ze miłosnicy staroci, kustosze muzeum itd. nie maja prawa do samorealizacji.
Jasne, jeszcze Kodak sprzedaje filmy.
Mówimy o głownym nurcie, nie o niszowych, hobbistycznych zastosowaniach.

Ja też mam aparat mieszkowy którego się nigdy nie pozbędę.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Nikt nie powiedział, ze miłosnicy staroci, kustosze muzeum itd. nie maja prawa do samorealizacji.
Jasne, jeszcze Kodak sprzedaje filmy.
Mówimy o głownym nurcie, nie o niszowych, hobbistycznych zastosowaniach.

Ja też mam aparat mieszkowy którego się nigdy nie pozbędę.

jp

niszowym? takie drobne przykłady z zakresu który podałem: winyl – szeroko pojęta muzyka klubowa, która ma ogromny rynek, winyle wydaje w większym stopniu niż CD; lampy elektronowe – wzmacniacze gitarowe, każdy szanujący się muzyk-gitarzysta ma w posiadaniu piec lampowy; średni format – czołowi fotografowie krajobrazu…
i wątpię żeby taki Nikon czy Canon przestał produkować LUSTRZANKI i wątpię już zupełnie żeby jakikolwiek zawodowiec zmienił klasyczną lustrzankę na bezlusterkowca czy inny śmieszny zabawkowy aparacik. Poza tym mówisz o głównym nurcie… lustrzanki kosztującej 20-30tys zł nie wymienia się tak często jak evila za 2-3 klocki a rynek odbiorców bezlusterkowców to głównie “gadżeciarze”, którzy wymieniają sprzęt tylko dlatego że sąsiad/kumpel/szwagier kupił sobie lepszego/nowszego.

Member

No masz, a ja właśnie zamieniłem 600D na 60D, głównie dlatego że korpus 600tki był nieco maławy i nie do końca wygodny w obsłudze ( i przy okazji mam więcej guzików do zabawy).
Aparaty typu evil jakoś mnie na razie nie przekonują (jakieś takie małe i łatwo można zgubić:) )

Member

Nie sądzę, by ktoś na forum miał w poważaniu postęp i płynące stąd dobrodziejstwa
(choćby coraz wyższe używalne ISO vide niskie szumy, czy powiększająca się rozpiętość tonalna).
Nikt prawdopodobnie nie jest też przywiązany do kłapiącego lusterka, choć ja bardzo lubię ten mięciutki “mlask”.
Zauważam tylko, że obecnie proponowane nowinki dopiero raczkują, takim hurra optymizmem było przekonanie
o “rewolucyjnym” sposobie sterowania poprzez ekran dotykowy. Owszem, gdzieniegdzie tak.
Oferowana obecnie jakość, przy mocno zaporowej cenie, nie wybija się ponad “zabytkowe” rozwiązania,
a ergonomia (ta już dojrzała) zmienia się co najwyżej w tempie zmian ewolucyjnych. No łapy mamy, jakie mamy.
Chyba, że nastąpi przełom odsyłający do muzeów cały obecny fotograficzny majdan,
ale sądzę, że w tym pochodzie nie lustra a obecne evile będą na czele. Kustosze zostawią sobie kilka luster.

Member
szalas wrote:
No masz, a ja właśnie zamieniłem 600D na 60D, głównie dlatego że korpus 600tki był nieco maławy i nie do końca wygodny w obsłudze ( i przy okazji mam więcej guzików do zabawy).
Aparaty typu evil jakoś mnie na razie nie przekonują (jakieś takie małe i łatwo można zgubić:) )

ja dlatego przestałem się interesować D7000 bo nie mam gdzie ulokować małego palca i póki co zostaje przy D200. w ewentualności kupie D300s. BTW Mikołaju! szkiełko w drodze? mam nadzieje że czyta ten wątek xD

Member

Postępu technologicznego nie da się zatrzymać ;)

Mało kto pamięta, że było coś takiego jak eFILM, który wkładany do slotu na kliszę 35 mm miał przetwornik CMOS i rejestrował zdjęcia, korzystając ze standardowej optyki ówczesnych aparatów. Koncepcyjnie nazwany został EFS-1.

Niestety, albo stety raczej ;) Życie pokazało, że była to ślepa uliczka z uwagi na niską jakość generowanego obrazu, która była tak niska, że projekt z góry skazany był na niepowodzenie.

010212-1302-49-303647-616x462.jpg
010212-1308-28-303647-616x462.jpg

Tak więc mam duży dystans do nowinek technicznych ;) Jednak wypowiedzi osób, które nigdy nie trzymały w rękach i nie fotografowały evilami zawsze mnie bawią ;)

Jeśli dla kogoś miarą używalności aparatu jest to, że: “małe aparaty łatwiej zgubić” – to może zamiast lustrzanki niech kupi np. Sinara F1!
:P

Member
ac wrote:
Jeśli dla kogoś miarą używalności aparatu jest to, że: “małe aparaty łatwiej zgubić” – to może zamiast lustrzanki niech kupi np. Sinara F1! :P

No masz, pożartowac sobie nawet nie można :-)

Osobiście mam wrażenie, że oba kierunki będą się równolegle rozwijać, jako to ma miejsce w Sony, zmieniać się będą słupki sprzedaży u księgowych. Reszta to już osobiste preferencje i gusta kupujących.

Member
szalas wrote:
ac wrote:
Jeśli dla kogoś miarą używalności aparatu jest to, że: “małe aparaty łatwiej zgubić” – to może zamiast lustrzanki niech kupi np. Sinara F1! :P

No masz, pożartowac sobie nawet nie można :-)

Osobiście mam wrażenie, że oba kierunki będą się równolegle rozwijać, jako to ma miejsce w Sony, zmieniać się będą słupki sprzedaży u księgowych. Reszta to już osobiste preferencje i gusta kupujących.

Jo ;)

Sony w odróżnieniu od Canona uczy się swoich błędach i czyta opinie użytkowników. Coś, o czym w systemie canona można tylko pomarzyć, bo producent z uporem maniaka realizuje swoje chore wizje – vide EOS-M i G15 http://www.fotopolis.pl/index.php?n=15598&canon-powershot-g15

Member

ac z całym szacunkiem – miałem w rękach Nikona V1, NEX`a 5 i nawet obydwoma robiłem zdjęcia! szczerze mówiąc gdyby nie ta cena to głęboko bym się zastanowił nad takim bezlusterkowcem. ale snuć wieści o nieuniknionej śmierci lustrzanek? ta plotka jest stanowczo zbyt wczesna!

Member

Mz evile prędzej wyprą z rynku kompakty (jak stanieją) niż lustra. Dzięki jakości obrazu i właśnie małym rozmiarom.

Member
haterkmp wrote:
ac z całym szacunkiem – miałem w rękach Nikona V1, NEX`a 5 i nawet obydwoma robiłem zdjęcia! szczerze mówiąc gdyby nie ta cena to głęboko bym się zastanowił nad takim bezlusterkowcem. ale snuć wieści o nieuniknionej śmierci lustrzanek? ta plotka jest stanowczo zbyt wczesna!

Ale ja wcale nie wróżę “śmierci lustrzanek” i sam mam analogowego EOSa 3, którego nie zamierzam nigdy sprzedawać :)

Podobnie jak Jacek uważam, że bezsensem jest w chwili obecnie kupowanie kompaktów z małymi matrycami w chwili można kupić evile z możliwością wymiany szkieł z matrycami APS-C i FF.

Wielu ludziom, którzy z takich, czy innych względów chcą fotografować na imprezach rodzinnych oraz wakacjach nie jest potrzebny do pełni szczęscia duży klamot w sensie lustrzanki z milionem pokręteł i guziczków. Ja to rozumiem i producenci evili również to widzą.

Member
ac wrote:
Sony w odróżnieniu od Canona uczy się swoich błędach i czyta opinie użytkowników. Coś, o czym w systemie canona można tylko pomarzyć, bo producent z uporem maniaka realizuje swoje chore wizje – vide EOS-M i G15 http://www.fotopolis.pl/index.php?n=15598&canon-powershot-g15

Takie życie – księgowi i badacze rynku mają coraz więcej do powiedzenia i szukają, co by tu i komu jeszcze wcisnąć.

Nie ma się co dąsać na rzeczywistość – pełna gama produktów daje wybór, można sobie wybrać co komu pasuje najbardziej i …dać sobie spokój ze śledzeniem kolejnych nowinek/nowości itp. i skupić się na przyjemności użytkowania nabytego produktu.

Member

Canon bee, nikon fuj, a jednak zawodowcy niczego innego nie używają, no chyba że poszli w większe formaty.
Pomijam oczywiście zawodowców sponsorowanych.

Member
okuka67 wrote:
Canon bee, nikon fuj, a jednak zawodowcy niczego innego nie używają, no chyba że poszli w większe formaty.
Pomijam oczywiście zawodowców sponsorowanych.

-> http://www.swiatobrazu.pl/jakimi-aparatami-i-na-jakich-ustawieniach-fotografuja-najlepsi-z-agencji-reuters-28296.html

;P

Member

Za dużo evili tam nie widziałem :-P

Member
ac wrote:
okuka67 wrote:
Canon bee, nikon fuj, a jednak zawodowcy niczego innego nie używają, no chyba że poszli w większe formaty.
Pomijam oczywiście zawodowców sponsorowanych.

-> http://www.swiatobrazu.pl/jakimi-aparatami-i-na-jakich-ustawieniach-fotografuja-najlepsi-z-agencji-reuters-28296.html ;P

Przekornie zapytam: czego to dowodzi?

Member

Niczego. To tylko fotoreporterzy. Fotografia profesjonalna ma wiele dziedzin.

Member
szalas wrote:
ac wrote:
okuka67 wrote:
Canon bee, nikon fuj, a jednak zawodowcy niczego innego nie używają, no chyba że poszli w większe formaty.
Pomijam oczywiście zawodowców sponsorowanych.

-> http://www.swiatobrazu.pl/jakimi-aparatami-i-na-jakich-ustawieniach-fotografuja-najlepsi-z-agencji-reuters-28296.html ;P

Przekornie zapytam: czego to dowodzi?

dotyczy właśnie fotografów sponsorowanych np. przez gazetę
;)

Member
ac wrote:
Wielu ludziom, którzy z takich, czy innych względów chcą fotografować na imprezach rodzinnych oraz wakacjach nie jest potrzebny do pełni szczęscia duży klamot w sensie lustrzanki z milionem pokręteł i guziczków ….

W innym miejscu: … może też nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce, które mają trzy tarcze sterujące: przednią, pod palcem wskazującym oraz dwie tylne obsługiwane kciukiem – poziomą i pionową, umieszczoną wokół nawigatora. Do tego użytkownik ma do dyspozycji tarczę trybów, wygodny przełącznik trybów AF, tarczę napędu, osobne przyciski ISO, WB, korekty ekspozycji, a także cztery przyciski Fn, które można niemal dowolnie definiować!

Zdecyduj się, co chcesz właściwie o tych bezlusterkowcach powiedzieć, bo już się w tym gubię :-)

Member
sewo wrote:
ac wrote:
Wielu ludziom, którzy z takich, czy innych względów chcą fotografować na imprezach rodzinnych oraz wakacjach nie jest potrzebny do pełni szczęscia duży klamot w sensie lustrzanki z milionem pokręteł i guziczków ….

W innym miejscu: … może też nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce, które mają trzy tarcze sterujące: przednią, pod palcem wskazującym oraz dwie tylne obsługiwane kciukiem – poziomą i pionową, umieszczoną wokół nawigatora. Do tego użytkownik ma do dyspozycji tarczę trybów, wygodny przełącznik trybów AF, tarczę napędu, osobne przyciski ISO, WB, korekty ekspozycji, a także cztery przyciski Fn, które można niemal dowolnie definiować!

Zdecyduj się, co chcesz właściwie o tych bezlusterkowcach powiedzieć, bo już się w tym gubię :-)

ogólnie to, że bezlusterkowce to aparaty wszystkomające ;P

Member
okuka67 wrote:
sewo wrote:
ac wrote:
Wielu ludziom, którzy z takich, czy innych względów chcą fotografować na imprezach rodzinnych oraz wakacjach nie jest potrzebny do pełni szczęscia duży klamot w sensie lustrzanki z milionem pokręteł i guziczków ….

W innym miejscu: … może też nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce, które mają trzy tarcze sterujące: przednią, pod palcem wskazującym oraz dwie tylne obsługiwane kciukiem – poziomą i pionową, umieszczoną wokół nawigatora. Do tego użytkownik ma do dyspozycji tarczę trybów, wygodny przełącznik trybów AF, tarczę napędu, osobne przyciski ISO, WB, korekty ekspozycji, a także cztery przyciski Fn, które można niemal dowolnie definiować!

Zdecyduj się, co chcesz właściwie o tych bezlusterkowcach powiedzieć, bo już się w tym gubię :-)

ogólnie to, że bezlusterkowce to aparaty wszystkomające ;P

A moja Babcia mówi: jak coś jest to wszystkiego, to jest do niczego :-)

Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
sewo wrote:
Zdecyduj się, co chcesz właściwie o tych bezlusterkowcach powiedzieć, bo już się w tym gubię :-)

ogólnie to, że bezlusterkowce to aparaty wszystkomające ;P

A moja Babcia mówi: jak coś jest to wszystkiego, to jest do niczego :-)

Więc niech Szanowna Babcia niech zakupi sobie lustro ;)

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Mam 2 lustrzanki, nie mam bezlusterkowca i nie zamierzam mieć.

To skąd to przekonanie, że będą tylko produkty, których nie chcesz mieć, a znikną te, na które wydajesz pieniądze?

Quote:
Piotrze, postępu nie zatrzymasz.

Nie mylisz innowacji technologicznych z postępem? To jakby nie to samo.
A co do nieuchronności postępu, to… na 3D ktoś reflektuje? ;) To dopiero postęp nieuchronny. Niedawno wszystkie firmy tak twierdziły.

Quote:
Może się skończyć, że będą np.:
– “te same” ergonomiczne obudowy bez garbu lustra,

Znaczy – Sony i SLT? No to już jest. I nadal Sony ma w okolicy 10% rynku lustrzanek, czyli tyle, ile miał wcześniej. Hm, wizjer elektroniczny w lustrzankach nie jest taką nieuchronnością?

Quote:
– te same obiektywy co w używane w lustrzankach

No można te same obudowy i te same obiektywy, tylko po co? Sensem bezlusterkowców jest to, że są mniejsze – i same korpusy, i optyka do nich. Co owszem, czasem jest zaletą. A czasem nie jest. Robienie bezlusterkowca o wymiarach, kształcie i wadze lustrzanki to… po prostu Sony SLT, czyli lustrzanka z nieruchomym lustrem i wizjerem elektronicznym. W każdej chwili można pójść i kupić, jeśli ktoś chce.

Quote:
– bez mechanicznej migawki

Mechaniczna migawka nie jest jakoś związana obowiązkowo z konstrukcją lustrzanki. Nikony 1 mają do wyboru – migawkę mechaniczną lub elektroniczną.

Quote:
– szybki wizjer elektroniczny, z całej matrycy, lepszy niż optyczny

No właśnie, u Ciebie chyba cała idea bezlusterkowca sprowadza się do wizjera elektronicznego zamiast optycznego. Jeśli jesteś tak przekonany, że to jest super, to u Sony masz spory wybór dużych aparatów z wizjerem elektronicznym.

Quote:
– w zależnosci od ustawień to np.
*-naciśnięcie spustu do połowy to AF i rozkład światła dokładnie taki jaki zostanie zarejestrowany

No właśnie w tym problem, że tak jest. Zawsze. Choćbyś chciał inaczej. Zawsze widzisz tylko to, co matryca zarejestruje, więc przy wysokokontrastowych scenach nie widzisz części kadru. Owszem, takie WYSIWYG może być fajne dla początkujących, ale jak już bez wyciągania aparatu z torby nauczysz się oceniać, które sceny nie zmieszczą się tonalnie na jednym zdjęciu, to takiej wskazówki nie potrzebujesz. A za to przydałoby się przy kadrowaniu widzieć trochę więcej niż 5 EV.

Quote:
*-nacisnięcie do końca to rejestracja bez żadnych przerw w wizjerze

Na razie te przerwy są. I nie tylko po wykonaniu zdjęcia (gdy aparat potrzebuje odczytać i zapisać obraz z matrycy) ale zwłaszcza przy ruchu aparatem (panoramowanie, śledzenie sportu czy zwierząt ruchu), gdy wizjer elektroniczny nie wyrabia z płynnością ruchu.
Pewnie z czasem te problemy uda się rozwiązać, na razie wizjer elektroniczny jest upośledzony względem porządnego wizjera opartego na pryzmacie (choć może mieć zalety względem wizjera w tanich lustrzankach, gdzie jest pentamirror i “światełko w tunelu”).
Natomiast ograniczenie tego, co widać w wizjerze do paru EV nie zmieni się bez jakieś dramatycznej rewolucji w produkcji matryc.

Oczywiście każdy może sobie wybrać to, co mu bardziej pasuje. Ale w świecie lustrzanek jakoś te wizjery elektroniczne nie wyglądają jak nieuchronny postęp.

Member
okuka67 wrote:
szalas wrote:
okuka67 wrote:
ogólnie to, że bezlusterkowce to aparaty wszystkomające ;P

A moja Babcia mówi: jak coś jest to wszystkiego, to jest do niczego :-)

Więc niech Szanowna Babcia niech zakupi sobie lustro ;)

Już dawno ma – Zenita TTL :)

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Cena jest ustawiana przez producenta i konkurencję.
Będzie taka, by ludzie kupowali, i na pewno niższa od odpowiedniej klasy lustrzanek.

No ale w tym rzecz, że ceny są wyższe w porównaniu do lustrzanek o podobnej funkcjonalności. A nawet wyższe od lustrzanek o znacznie wyższej funkcjonalności (vide np. RX1)

Quote:
Od momentu gdy pojawiła się pierwsza matryca z mozliwością szybkiego wyznaczania ostrości
rozpoczął się :
– marsz lustrzanek do muzeum techniki w okolice magnetofonu szpulowego, aparatu mieszkowego itd

Hm, dogonienie (tylko dogonienie, a i to dyskusyjne) produktu lepszego na jednym polu powoduje, że produkt lepszy robi się gorszy? :)

Quote:
– rozwój technologii by usunąć (potanieć !) z body wszystkie już niepotrzebne elementy i dodać coś co zrobi “nasz” produkt lepszy/(lepiej sprzedawalny) od rozwiązania konkurencji.

Tu masz częściowo rację, tylko to trzeba przeformułować: “usunąć z korpusu zbędne, drogie elementy, żeby zwiększyć margines zysku”. A później ten zysk przeznaczyć na przekonywanie klientów, że te drogie elementy (pryzmat na przykład) tylko im przeszkadzały :)

Quote:
Do tej pory rozwój to było zastąpienie filmu przez matrycę, cała filozofia działania bez zmian, drobne ulepszenia.
Teraz nastąpił przełom (cos w rodzaju przejscia z zapisu analogowego na cyfrowy) powstawać będzie body o jakosci obrazu z górnej półki o nowej filozofii działania.

Ale gdzie ta rewolucja? W miniaturyzacji? Weź sobie zobacz najtańsze lustrzanki każdego producenta. Tak dużo większe od bezlusterkowców? A wywalenie wizjera optycznego to mamy od zawsze – kompakty to się wcześniej nazywało :) Ta cała rewolucja to tak naprawdę dodanie do kompaktów możliwości wymiany obiektywu. I tyle.

Member
janusz-pawlak wrote:
Do tej pory rozwój to było zastąpienie filmu przez matrycę, cała filozofia działania bez zmian, drobne ulepszenia.

O czymś to świadczy. Od kilkudziesięciu lat kształt korpusu lustrzanki się nie zmienił. Oczywiście są bardziej obłe lub bardziej kanciaste modele, zależnie od mody czy stylu producenta. Ale bryła korpusu jest z grubsza taka sama. Mz to efekt znalezienia właściwej formy przedmiotu wygodnej w użytkowaniu i to się raczej prędko nie zmieni.

Member
Piotr wrote:
janusz-pawlak wrote:
Cena jest ustawiana przez producenta i konkurencję.
Będzie taka, by ludzie kupowali, i na pewno niższa od odpowiedniej klasy lustrzanek.

No ale w tym rzecz, że ceny są wyższe w porównaniu do lustrzanek o podobnej funkcjonalności. A nawet wyższe od lustrzanek o znacznie wyższej funkcjonalności (vide np. RX1)

Cały czas nie mogę tego zrozumieć, najwyraźniej mało rozumny jestem.
Tłumaczę to sobie nowość = drogo.

Piotr wrote:
Ta cała rewolucja to tak naprawdę dodanie do kompaktów możliwości wymiany obiektywu. I tyle.

A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.
Taka wolna uwaga na marginesie: wydaje mi się że wprowadzenie takiego właśnie produktu jest poprzedzone chyba jakimiś podchodami, wywiadem, badaniami rynku itd. itp. To chyba nie jest kolejna wizja szalonego technologa? Myślę że znajdzie się i na takie cóś klient, tylko raczej nie liczyłbym, będąc producentem, iż będzie tym klientem właściciel lustrzanki. Myślę że grupą docelową bezlusterkowców jest młoda osoba stojąca przed wyborem “pierwszych zakupów”, (wyboru systemu – co pociąga za sobą całą lawinę przyczynowo-skutkową), i który kuszony jest: jakością, prostotą, miniaturyzacją, łatwością obsługi….. uff, nie wiem jakimi tam jeszcze wodotryskami, ale dlaczego nie CENĄ?!

Member
tomasziolkowski wrote:
A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.
Taka wolna uwaga na marginesie: wydaje mi się że wprowadzenie takiego właśnie produktu jest poprzedzone chyba jakimiś podchodami, wywiadem, badaniami rynku itd. itp. To chyba nie jest kolejna wizja szalonego technologa? Myślę że znajdzie się i na takie cóś klient, tylko raczej nie liczyłbym, będąc producentem, iż będzie tym klientem właściciel lustrzanki. Myślę że grupą docelową bezlusterkowców jest młoda osoba stojąca przed wyborem “pierwszych zakupów”, (wyboru systemu – co pociąga za sobą całą lawinę przyczynowo-skutkową), i który kuszony jest: jakością, prostotą, miniaturyzacją, łatwością obsługi….. uff, nie wiem jakimi tam jeszcze wodotryskami, ale dlaczego nie CENĄ?!

Generalnie tak. Znam jednak kilku Soniarzy (exMinoltowców), zaopatrzonych w NEXa jako drugie body na sytuacje, gdy nie chce się im tachać całego arsenału.

Member
sewo wrote:
ac wrote:
Wielu ludziom, którzy z takich, czy innych względów chcą fotografować na imprezach rodzinnych oraz wakacjach nie jest potrzebny do pełni szczęscia duży klamot w sensie lustrzanki z milionem pokręteł i guziczków ….

W innym miejscu: … może też nie wszyscy wiedzą, że są bezlusterkowce, które mają trzy tarcze sterujące: przednią, pod palcem wskazującym oraz dwie tylne obsługiwane kciukiem – poziomą i pionową, umieszczoną wokół nawigatora. Do tego użytkownik ma do dyspozycji tarczę trybów, wygodny przełącznik trybów AF, tarczę napędu, osobne przyciski ISO, WB, korekty ekspozycji, a także cztery przyciski Fn, które można niemal dowolnie definiować!

Zdecyduj się, co chcesz właściwie o tych bezlusterkowcach powiedzieć, bo już się w tym gubię :-)

każdemu według potrzeb ;)

ja wolę małe, proste z trzema guziczkami
inni wolą duże z milionem pokręteł i guzików
:)

Member
szalas wrote:
tomasziolkowski wrote:
A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.
Taka wolna uwaga na marginesie: wydaje mi się że wprowadzenie takiego właśnie produktu jest poprzedzone chyba jakimiś podchodami, wywiadem, badaniami rynku itd. itp. To chyba nie jest kolejna wizja szalonego technologa? Myślę że znajdzie się i na takie cóś klient, tylko raczej nie liczyłbym, będąc producentem, iż będzie tym klientem właściciel lustrzanki. Myślę że grupą docelową bezlusterkowców jest młoda osoba stojąca przed wyborem “pierwszych zakupów”, (wyboru systemu – co pociąga za sobą całą lawinę przyczynowo-skutkową), i który kuszony jest: jakością, prostotą, miniaturyzacją, łatwością obsługi….. uff, nie wiem jakimi tam jeszcze wodotryskami, ale dlaczego nie CENĄ?!

Generalnie tak. Znam jednak kilku Soniarzy (exMinoltowców), zaopatrzonych w NEXa jako drugie body na sytuacje, gdy nie chce się im tachać całego arsenału.

i nie tylko Soniarzy (exMinoltowców), bo każdy inno-systemowiec może sobie kupić adapter przez który podepnie swoje systemowe szkła co czasem też czynię
;P

Member
tomasziolkowski wrote:
A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.

no i ?

tyle tylko, że taki evil jest mniejszy i lżejszy od lustra i zamiast jednej lustrzanki z jednym szkłem możesz zabrać bezlusterkowca plus trzy obiektywy – wagowo i objętościowo wyjdzie podobnie a resztę sobie sam dopowiedz…
;P

Member
ac wrote:
…i nie tylko Soniarzy…

Tak mnie Miodkowe zapytanie naszło:
Canon – Canonierzy
Nikon – Nikoniarze
Sony – Soniarze (skoro tak twierdzicie)
Pentax – Pentaksiarze, Pentaxowcy ??? :)

Member
ac wrote:
i nie tylko Soniarzy (exMinoltowców), bo każdy inno-systemowiec może sobie kupić adapter przez który podepnie swoje systemowe szkła co czasem też czynię ;P

Może zbliżamy się do rozstrzygnięcia – evil dobry jako dodatkowe body w sytuacjach umożliwiających takie rozwiązanie :)

Member
szalas wrote:
ac wrote:
i nie tylko Soniarzy (exMinoltowców), bo każdy inno-systemowiec może sobie kupić adapter przez który podepnie swoje systemowe szkła co czasem też czynię ;P

Może zbliżamy się do rozstrzygnięcia – evil dobry jako dodatkowe body w sytuacjach umożliwiających takie rozwiązanie :)

przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik, a który będzie miał dodatkowo możliwości doboru szkieł w zależności od potrzeb fotografa. A każdy evil ze względu na mały flange back umożliwi poprzez odowiedni adapter podpiąć szkła ze swojego systemu.

Member
ac wrote:
szalas wrote:
ac wrote:
i nie tylko Soniarzy (exMinoltowców), bo każdy inno-systemowiec może sobie kupić adapter przez który podepnie swoje systemowe szkła co czasem też czynię ;P

Może zbliżamy się do rozstrzygnięcia – evil dobry jako dodatkowe body w sytuacjach umożliwiających takie rozwiązanie :)

przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik, a który będzie miał dodatkowo możliwości doboru szkieł w zależności od potrzeb fotografa. A każdy evil ze względu na mały flange back umożliwi poprzez odowiedni adapter podpiąć szkła ze swojego systemu.

W tym wątku jakoś nie (sprawdziłem:) ) – w pełni się jednak zgadzam z takim stwierdzeniem; najpierw dobra lustrzanka, a potem dodatkowy evilek :)

Member
szalas wrote:
ac wrote:
szalas wrote:
Może zbliżamy się do rozstrzygnięcia – evil dobry jako dodatkowe body w sytuacjach umożliwiających takie rozwiązanie :)

przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik, a który będzie miał dodatkowo możliwości doboru szkieł w zależności od potrzeb fotografa. A każdy evil ze względu na mały flange back umożliwi poprzez odowiedni adapter podpiąć szkła ze swojego systemu.

W tym wątku jakoś nie (sprawdziłem:) ) – w pełni się jednak zgadzam z takim stwierdzeniem; najpierw dobra lustrzanka, a potem dodatkowy evilek :)

może być i w takiej kolejności ;)

Member
ac wrote:
szalas wrote:
ac wrote:
przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik, a który będzie miał dodatkowo możliwości doboru szkieł w zależności od potrzeb fotografa. A każdy evil ze względu na mały flange back umożliwi poprzez odowiedni adapter podpiąć szkła ze swojego systemu.

W tym wątku jakoś nie (sprawdziłem:) ) – w pełni się jednak zgadzam z takim stwierdzeniem; najpierw dobra lustrzanka, a potem dodatkowy evilek :)

może być i w takiej kolejności ;)

ok, zgoda, przy dzisiejszym stanie technologii.
Był taki czas że każdy posiadacz dobrego magnetofonu szpulowego ZK 120 (dwuścieżkowy) chciał posiadac cos małego i
poręcznego do nagrywania , bo pojawiły sie pierwsze, mało udane, magnetofony na kasety, gorsza była oczywiscie jakośc.

Ale za X lat to lustrzanki będa takie jak teraz, postęp będzie w matrycy.
A bezlusterkowce teraz to dopiero początek rozwoju i te same matryce będa także w bezlusterkowcach.

W momencie gdy matryce posiadły cechę szybkiego ustawiania ostrości rozpoczął sie pochód lustrzanek do muzeum.
Oczywiście, potrwa te X lat, ale body na filmy juz tam czekają.

jp

Member
ac wrote:
… przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik…

I tu, przynajmniej z mego punktu widzenia, jest problem, po co kupować lustrzankę, gdy na spacer i rodzinne wycieczki miałbym brać jakieś modne barachło z małą ilością przycisków i beznadziejną ergonomią lub dużą ilością kółek i przycisków i ważące tyle co lustrzanka. To nie ma logiki. To w jakich sytuacjach radzisz brać ze sobą lustrzankę? Na wojnę?

Lustrzankę APS-C biorę własnie na spacery i wycieczki, zimowe, letnie, w góry i nad morze. Aby rodzina miała z tych miejsc fajne zdjęcia. A domownicy? No nie wiem, jeżeli lustrzankę obsługują bez problemów (po małym przeszkoleniu) 10 letnie dzieci, to kolejny argument jest przykładem schematyzmu, gdy domownik = fotoidiota. Nie jest tak źle, musisz bardziej wierzyć ludziom lub ich lepiej szkolić :-).

Member

Podstawową przyczyną, która powstrzymuje mnie (i pewnie nie tylko mnie) przed zakupem drugiego małego apratu jest niesłychany postęp technologiczny w segmencie bezlusterkowców. Jak kupuję lustrzankę, to wiem, że na dobre dwa-trzy lata. A tymczasem w bezlusterkowcach co kilka miesięcy pojawia się produkt znacząco lepszy od konkurencji.

Member
sewo wrote:
ac wrote:
… przecież od dawna piszę, że każdy fotograf potrzebuje czegoś małego na spacer i rodzinne wycieczki, czyli aparatu, który w domyśle obsłuży każdy domownik…

I tu, przynajmniej z mego punktu widzenia, jest problem, po co kupować lustrzankę, gdy na spacer i rodzinne wycieczki miałbym brać jakieś modne barachło z małą ilością przycisków i beznadziejną ergonomią lub dużą ilością kółek i przycisków i ważące tyle co lustrzanka. To nie ma logiki. To w jakich sytuacjach radzisz brać ze sobą lustrzankę? Na wojnę?

jeśli biorę evila to z minimum trzema szkłami, co dokładnie odpowiada lustrzance z jednym szkiełkiem pod względem gabarytów i wagi. W drugą stronę to do lustrzanki z trzema szkłami potrzebowałbym plecaka a nie małej torby.

sewo wrote:
Lustrzankę APS-C biorę własnie na spacery i wycieczki, zimowe, letnie, w góry i nad morze. Aby rodzina miała z tych miejsc fajne zdjęcia. A domownicy? No nie wiem, jeżeli lustrzankę obsługują bez problemów (po małym przeszkoleniu) 10 letnie dzieci, to kolejny argument jest przykładem schematyzmu, gdy domownik = fotoidiota. Nie jest tak źle, musisz bardziej wierzyć ludziom lub ich lepiej szkolić :-).

domownicy obsługują lustrzankę ;) i również uczestniczą w tym co fotografuję, tak więc spoko ;) a mnie nie przeszkadza również to, że “domownik” fotografuje lustrzanką, a ja evilem ;P

Member

rozmowa sie robi na temat wyższości jednych świąt nad drugimi… a i tak 21 wszystko pójdzie w p….

Member
BlackPaul wrote:
Podstawową przyczyną, która powstrzymuje mnie (i pewnie nie tylko mnie) przed zakupem drugiego małego apratu jest niesłychany postęp technologiczny w segmencie bezlusterkowców. Jak kupuję lustrzankę, to wiem, że na dobre dwa-trzy lata. A tymczasem w bezlusterkowcach co kilka miesięcy pojawia się produkt znacząco lepszy od konkurencji.

eeee tam…
;)

mnie zawsze interesuje dobra matryca, reszta to oprogramowanie (często później aktualizowane przez producenta, co zwiększa początkowe możliwości aparatu) a zasada działania się nie zmienia…

teoretycznie to samo można było kiedyś mówić o analogowych konstrukcjach, gdzie zasadniczo wyścig odbywał się w zakresie szybkości i zakresu pól AF-a oraz dokładności pomiaru ekspozycji a cała reszta się nie zmieniała.

nawiasem mówiąc to obecnie już coraz trudniej “zrobić” coś lepszego niż ma konkurencją ;) chociaż można dodać Wi Fi i inne wodotryski ;)

z drugiej strony łatwiej zrobić coś gorszego niż ma konkurencja i na tym polu cały czas podziwiam canona, który potrafi zadziwić zarówno zacofaniem technologicznym w nowych produktach oraz cenami i tym, że jego nowe konstrukcje aparatów i szkieł w zasadzie nie mają odbiorców EOS-M, G15, czy chociażby nowe szkła Canon EF 24-70 mm f/4L IS USM oraz Canon EF 35 mm f/2 IS USM, które są MZ rynkową porażką z uwagi na doskonały EF 24-105 f/4 L IS USM oraz chociażby sigmę 35 f/1.4

Member
BlackPaul wrote:
Podstawową przyczyną, która powstrzymuje mnie (i pewnie nie tylko mnie) przed zakupem drugiego małego apratu jest niesłychany postęp technologiczny w segmencie bezlusterkowców. Jak kupuję lustrzankę, to wiem, że na dobre dwa-trzy lata. A tymczasem w bezlusterkowcach co kilka miesięcy pojawia się produkt znacząco lepszy od konkurencji.

Teraz bym nie kupował bezlusterkowca bo ledwo kupisz to będzie lepszy
Ten rozwój bezlusterkowców potrwa troche lat.

jp

Keymaster
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
Do tej pory rozwój to było zastąpienie filmu przez matrycę, cała filozofia działania bez zmian, drobne ulepszenia.

O czymś to świadczy. Od kilkudziesięciu lat kształt korpusu lustrzanki się nie zmienił.

Bo ludziom ręce powoli ewoluują :)

Member
janusz-pawlak wrote:
BlackPaul wrote:
Podstawową przyczyną, która powstrzymuje mnie (i pewnie nie tylko mnie) przed zakupem drugiego małego apratu jest niesłychany postęp technologiczny w segmencie bezlusterkowców. Jak kupuję lustrzankę, to wiem, że na dobre dwa-trzy lata. A tymczasem w bezlusterkowcach co kilka miesięcy pojawia się produkt znacząco lepszy od konkurencji.

Teraz bym nie kupował bezlusterkowca bo ledwo kupisz to będzie lepszy
Ten rozwój bezlusterkowców potrwa troche lat.

jp

ta jasne ^^

od wielu lat jeżdżę kilkunastoletnim autkiem (mniej wartym od mojego aparatu :) i jakoś nie mam z tym problemu, bo ma wszystko to, co mieć powienien (na lato i na zimę) jest tani w eksploatacji i zużywa średnio 5 l ropy ;)

i pomimo, że “co kilka miesięcy pojawia się produkt znacząco lepszy od konkurencji” to wystarczy mieć tzw. zdrowe podejście, aby cokolwiek używać. Jeśli coś jest dobre, to jeszcze długo będzie dobre i nie zmieni tego to, że na rynku będzie za chwilunię coś “lepszego”.

Konsumpcja stała się dla nas moralnością i na naszych oczach niszczy podstawy człowieczeństwa, równowagę między mitem a logosem, którą utrzymywała myśl europejska od czasów greckich
;P

Keymaster
tomasziolkowski wrote:
Cały czas nie mogę tego zrozumieć, najwyraźniej mało rozumny jestem.
Tłumaczę to sobie nowość = drogo.

Młody, chłonny rynek, na której walka konkurencyjna nie jest jeszcze tak mordercza jak w lustrzankach. Krótko: można podnieść ceny, bo są chętni do płacenia.

Quote:
A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.

Obiektyw może być mały – ale albo ciemny zoom, albo umiarkowanie jasna stałka typu naleśnik. Albo możesz mieć mały, jasny obiektyw, pod warunkiem, że w aparacie będzie malutka matryca. Jak chcesz dużą matrycę i jasny obiektyw, to to musi mieć swój rozmiar. Praw optyki nie przeskoczysz.

Quote:
Taka wolna uwaga na marginesie: wydaje mi się że wprowadzenie takiego właśnie produktu jest poprzedzone chyba jakimiś podchodami, wywiadem, badaniami rynku itd. itp. To chyba nie jest kolejna wizja szalonego technologa? Myślę że znajdzie się i na takie cóś klient, tylko raczej nie liczyłbym, będąc producentem, iż będzie tym klientem właściciel lustrzanki.

Khem, a przypomnij sobie, kto wymyślił bezlusterkowce :)) Taka firma na O, której zupełnie nie szło w lustrzankach :)

Quote:
Myślę że grupą docelową bezlusterkowców jest młoda osoba stojąca przed wyborem “pierwszych zakupów”, (wyboru systemu – co pociąga za sobą całą lawinę przyczynowo-skutkową), i który kuszony jest: jakością, prostotą, miniaturyzacją, łatwością obsługi….. uff, nie wiem jakimi tam jeszcze wodotryskami, ale dlaczego nie CENĄ?!

Niekoniecznie taka młoda. Natomiast wyraźnie była to osoba skłonna płacić więcej za aparat mały – mając jako alternatywę tańsze lustrzanki o tej samej funkcjonalności. Co by sugerowało, że odbiorcą nie jest taka znowu młoda osoba, tylko raczej już nieźle zarabiająca.

Member
Piotr wrote:
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
Do tej pory rozwój to było zastąpienie filmu przez matrycę, cała filozofia działania bez zmian, drobne ulepszenia.

O czymś to świadczy. Od kilkudziesięciu lat kształt korpusu lustrzanki się nie zmienił.

Bo ludziom ręce powoli ewoluują :)

czyli evile będą ergonomiczne za jakieś 4 do 6 milionów lat :D

Member
Piotr wrote:
tomasziolkowski wrote:
A obiektyw często jest wielgachny jak w lustrzance i cała teoria na temat zalet gabarytowych bezlusterkowców leży w gruzach.

Obiektyw może być mały – ale albo ciemny zoom, albo umiarkowanie jasna stałka typu naleśnik. Albo możesz mieć mały, jasny obiektyw, pod warunkiem, że w aparacie będzie malutka matryca. Jak chcesz dużą matrycę i jasny obiektyw, to to musi mieć swój rozmiar. Praw optyki nie przeskoczysz.

jakoś tak mnie naszło: “Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan głąb” http://www.youtube.com/watch?v=z4dMWaI6MBY
:)

Member
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
okuka67 wrote:
O czymś to świadczy. Od kilkudziesięciu lat kształt korpusu lustrzanki się nie zmienił.

Bo ludziom ręce powoli ewoluują :)

czyli evile będą ergonomiczne za jakieś 4 do 6 milionów lat :D

moje odnóża są hybrydowe ^^
pasują do nich evile i lustrzanki ;P

Member
ac wrote:
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
Bo ludziom ręce powoli ewoluują :)

czyli evile będą ergonomiczne za jakieś 4 do 6 milionów lat :D

moje odnóża są hybrydowe ^^
pasują do nich evile i lustrzanki ;P

Aby na pewno Twoje pochodzenie jest ziemskie? Alien jakiś czy co ;)

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
ok, zgoda, przy dzisiejszym stanie technologii.
Był taki czas że każdy posiadacz dobrego magnetofonu szpulowego ZK 120 (dwuścieżkowy) chciał posiadac cos małego i
poręcznego do nagrywania , bo pojawiły sie pierwsze, mało udane, magnetofony na kasety, gorsza była oczywiscie jakośc.

Tu by pasowało raczej zestawienie bezlusterkowca z wielkoformatowym aparatem miechowym :)

Quote:
Ale za X lat to lustrzanki będa takie jak teraz, postęp będzie w matrycy.
A bezlusterkowce teraz to dopiero początek rozwoju i te same matryce będa także w bezlusterkowcach.

No ale to już tak jest – te same matryce są w bezlusterkowcach i lustrzankach. Oczywiście w pewnych granicach, bo matryce m43 nie trafiają równolegle do lustrzanek, a pełnoklatkowe matryce do bezlusterkowców. Niemniej matrycę masz tę samą w Nexach i Alfach, a wybierasz obudowę. A w przypadku innych systemów dodatkowo możesz wybrać wizjer optyczny. Obudowa, a więc ergonomia. I wizjer optyczny. To są te różnice między bezlusterkowcami a lustrzankami, które raczej pozostaną, bez względu na postęp techniczny.

Quote:
W momencie gdy matryce posiadły cechę szybkiego ustawiania ostrości rozpoczął sie pochód lustrzanek do muzeum.
Oczywiście, potrwa te X lat, ale body na filmy juz tam czekają.

Analogia do filmów nadal z kosmosu. Przejście z analoga na cyfrę zmieniło diametralnie koszt fotografowania oraz kontrolę fotografa nad procesem tworzenia zdjęcia. Bezlusterkowce nic nie zmieniają oprócz miniaturyzacji obudowy i eliminacji wizjera optycznego na rzecz wizjera elektronicznego (albo tylko LCD).

Member
okuka67 wrote:
ac wrote:
okuka67 wrote:
czyli evile będą ergonomiczne za jakieś 4 do 6 milionów lat :D

moje odnóża są hybrydowe ^^
pasują do nich evile i lustrzanki ;P

Aby na pewno Twoje pochodzenie jest ziemskie? Alien jakiś czy co ;)

to fakt, czasami wydaje mi się że cały świat jest jakiś dziwny a ja jestem chyba z innej planety ;P

ps.
lubię: http://www.anime-shinden.info/15525-another-online.html
zwolennikom anime z nowości polecam: http://www.anime-shinden.info/18917-sword-art-online-online.html
uwielbiam -> http://www.hrgiger.com/

Member
ac wrote:
… jeśli biorę evila to z minimum trzema szkłami, co dokładnie odpowiada lustrzance z jednym szkiełkiem pod względem gabarytów i wagi. W drugą stronę to do lustrzanki z trzema szkłami potrzebowałbym plecaka a nie małej torby ;P

Ac, trochę mnie zbiłeś, sorry, zbyłeś, na spacer biorę zooma, na wakacje gdzieś w mieście zooma i szeroki kąt, spokojnie, wiedząc co mnie czeka biorę adekwatne szkła i nie muszę targać całej szklarni.
Nie napisałeś, gdy naprawdę potrzebna jest Ci lustrzanka, na razie wiem, że na spacer i rodzinne wycieczki bierzesz evila. Odnoszę wrażenie, że strasznie lubisz małe aparaciki i pragniesz nas w to wciągnąć. Ja się nie dam, głównie z powodu słabej ergonomii, braku wizjera a tym samym konieczności robienie zdjęć na zombie. Zaznaczam, że akcesoria doczepiane mnie nie interesują. Pozdrawiam.

Member
tomasziolkowski wrote:
ac wrote:
…i nie tylko Soniarzy…

Tak mnie Miodkowe zapytanie naszło:
Canon – Canonierzy
Nikon – Nikoniarze
Sony – Soniarze (skoro tak twierdzicie)
Pentax – Pentaksiarze, Pentaxowcy ??? :)

Pentaksjanie, jak z innej planety, wodoodporni, ustabilizowani w korpusie i uszczelnieni.

Member

Mnie aparat pokroju evila mógłby zainteresować jedynie jako lepszy zamiennik kompaktu, który mogę mieć po prostu w kieszeni kurtki na co dzień. Oczywiście, jakby cena stała się ludzka, tj poniżej 1,5k już ze szkiełkiem. A jak mam tworzyć drugi system alternatywny dla lustra to dziękuję, ale wolę rozbudowywać frakcję lustrzaną :) Albowiem jak się wybieram specjalnie po to by robić zdjęcia to na pewno użyję lustra, ergonomia, wizjer… nie będę się powtarzał 10x :)

Member
sewo wrote:
ac wrote:
… jeśli biorę evila to z minimum trzema szkłami, co dokładnie odpowiada lustrzance z jednym szkiełkiem pod względem gabarytów i wagi. W drugą stronę to do lustrzanki z trzema szkłami potrzebowałbym plecaka a nie małej torby ;P

Ac, trochę mnie zbiłeś, sorry, zbyłeś, na spacer biorę zooma, na wakacje gdzieś w mieście zooma i szeroki kąt, spokojnie, wiedząc co mnie czeka biorę adekwatne szkła i nie muszę targać całej szklarni.
Nie napisałeś, gdy naprawdę potrzebna jest Ci lustrzanka, na razie wiem, że na spacer i rodzinne wycieczki bierzesz evila. Odnoszę wrażenie, że strasznie lubisz małe aparaciki i pragniesz nas w to wciągnąć. Ja się nie dam, głównie z powodu słabej ergonomii, braku wizjera a tym samym konieczności robienie zdjęć na zombie. Zaznaczam, że akcesoria doczepiane mnie nie interesują. Pozdrawiam.

nie zamierzam nikogo wciągać w swoje niecne sprawki ;) też czasami biorę lustro z 24-105 + ew. jasną stałkę (albo i nie, doczepiając wyłącznie 50 tkę ;) a zdjęcia “na zombie” robię często również ze względu na analogowe szkła ;) AF AF-em a ręcznie ustawiona ostrość na LV jest często dokładniejsza od tej, którą serwuje nam AF, choć ja akurat na AF nie mogę narzekać :)

Member
okuka67 wrote:
Albowiem jak się wybieram specjalnie po to by robić zdjęcia to na pewno użyję lustra, ergonomia, wizjer… nie będę się powtarzał 10x :)

no to akurat jest oczywista – oczywistość ;) i wtedy zawsze mam problem z tym, co może mi się przydać i na wszelaki słuczaj biorę wszystko ;)

Member

Branie “na spacer” bezlusterkowca jako zastępczy dla lustrzanki to jakieś teoretyzowanie tylko.
Waży szkło, a obiektywy to jakość zdjęć. bezlusterkowiec z dobrym obiektywem to objętość i ciężar prawie taki sam jak z lustrzanką

Chce ktoś powiedzieć, że zostawia w domu sprzęt który robi najlepsze z możliwych (dla jego kieszeni, kupiony kosztem wielu wyrzeczeń) fotki i zabiera ze sobą coś gorszego ?

jp

Member

Powód kupienia drugiego, małego aparatu widziałbym raczej w rosnących restrykcjach co do fotografowania w różnych miejscach, szczególnie jeżeli wyciągamy WIELKI, PROFESJONALNY APARAT. Wtedy może się okazać przydatne coś mniejszego, najlepiej pokrytego naklejkami typu 24x zoom, 24 Mpx, ochroniarze się nie boją a my mamy zdjęcie.
Ja mam na to jednak sposób, przeszkolone tzw. niewinne dziecko niesie tacie lustro a ja mam w kieszeni zdalne sterowanie i tylko oczami wskazuję góra, w lewo, ołtarz.

Member
janusz-pawlak wrote:
Branie “na spacer” bezlusterkowca jako zastępczy dla lustrzanki to jakieś teoretyzowanie tylko.
Waży szkło, a obiektywy to jakość zdjęć. bezlusterkowiec z dobrym obiektywem to objętość i ciężar prawie taki sam jak z lustrzanką

Janusz plizzzzzzzz….
zastanów się co piszesz, jeśli nie bardzo wiesz co porównujesz…
;)

camera-sensor-distance.jpg
t3.jpg
L10_GF1_v10.jpg

janusz-pawlak wrote:
Chce ktoś powiedzieć, że zostawia w domu sprzęt który robi najlepsze z możliwych (dla jego kieszeni, kupiony kosztem wielu wyrzeczeń) fotki i zabiera ze sobą coś gorszego ?

a czym się różni matryca w nexach od matryc w alfach???
to dokładnie ta sama matryca!!!
przy okazji Nikon d3200 ma ta samą matrycę co Nex-7, a wiec 24 mpix ;P

nie używasz, nie masz własnych doświadczeń, więc pierwej się zastanów a potem coś napisz.

Pozdrawiam ;)

Member

tak btw pierwotnego tematu… co do tej kwoty polecacie? i takie pytanie ode mnie – czy w bezlusterkowcach z APS-C występują te same problemy z pierścieniami np na M42? głównie chodzi mi o brak ostrzenia na nieskończoność…

Member
haterkmp wrote:
takie pytanie ode mnie – czy w bezlusterkowcach z APS-C występują te same problemy z pierścieniami np na M42? głównie chodzi mi o brak ostrzenia na nieskończoność…

nie lubię się powtarzać w tym samym wątku…

mój post #57 (flange back) – czytać ze zrozumieniem http://www.dcresource.com/reviews/sony/nex5-assets/camera-sensor-distance.jpg

Member

no właśnie… tylko że w Penach jest 28,95mm, w nikonie 1 – 17mm a w innych jest jeszcze inna odległość… M42 – 45,46mm. z tego co potrafię zrozumieć, to im mniejszy flange back tym szybciej łapie nieskończoność?
twój link – 403…

Member
haterkmp wrote:
no właśnie… tylko że w Penach jest 28,95mm, w nikonie 1 – 17mm a w innych jest jeszcze inna odległość… M42 – 45,46mm. z tego co potrafię zrozumieć, to im mniejszy flange back tym szybciej łapie nieskończoność?
twój link – 403…

O bosz…
;)

-> AUTOR: Tomasz Kulas http://www.chip.pl/artykuly/foto-wideo/2011/05/adaptery-do-obiektywow

czytać od deski do deski !!!!!!!!!! tam są dwie strony :)
i czytać ze zrozumieniem :)

Pozdrawiam ;)

[img]http://www.chip.pl/artykuly/foto-wideo/2011/05/resolveuid/6263f3cee5b8e7455a1df24d4738079d/image_preview[/img]

Member

Pierwszego bezlusterkowca Lumiksa G1 Panasonic stworzył dla mnie. jakby na moje wyraźne życzenie. Zatem teoretycy, co nigdy takich korpusów nie używali niech nie wybrzydzają. To przecież nie dla nich, po co zatem kruszyć kopie. Są tacy którym takie rozwiązanie odpowiada i trzeba to zaakceptować, zamiast toczyć bezsensowne spory. Mamy taki wybór, że każdy może kupić to co mu odpowiada, chyba że zabraknie mu pieniędzy.

Żeby było wesoło, to am teraz trzy korpusy z serii G i jestem na etapie poszukiwania czwartego. Do każdego z tych trzech mam przyczepione inne szkło. Wszystko około 2 kg w lekkiej torbie. Czasami jeden na statywie z tele, a drugi w kieszeni. To tak tylko tytułem wstępu i żeby zaznaczyć obecność na forum zdecydowanego fana bezlusterkowców.

A teraz do rzeczy – pilnie poszukuję korpusu Lumiksa G1, pod warunkiem ze jest totalnie uszkodzony (nawet matryca) i nie będzie zbyt wysoko wyceniony.

Member

wiesz AC jak Cię ktoś o coś pyta to jeśli wiesz – odpowiedz a nie rzucasz boszami na prawo i lewo… wystarczy odpowiedzieć. ale to domena ludzi mądrych a nie wyuczonych… nie chcesz się wypowiadać albo Cię to denerwuje że ktoś pyta o coś dokładniej to nie odpowiadaj, nie odzywaj się – umrzesz szczęsliwszy i zdrowszy. chyba po to jest forum żeby pytać, pomagać a nie rzucać linkami do googla albo fochami że ktoś się Ciebie o coś pyta. przynajmniej kiedyś fora do tego służyły…

Member

i tak – dzięki za link, przydał się. następnym razem poszukam gdzie indziej bo tu zadawać pytania jest nie na miejscu…

Member
haterkmp wrote:
niszowym? takie drobne przykłady z zakresu który podałem: winyl – szeroko pojęta muzyka klubowa, która ma ogromny rynek, winyle wydaje w większym stopniu niż CD; lampy elektronowe – wzmacniacze gitarowe, każdy szanujący się muzyk-gitarzysta ma w posiadaniu piec lampowy; średni format – czołowi fotografowie krajobrazu…
i wątpię żeby taki Nikon czy Canon przestał produkować LUSTRZANKI i wątpię już zupełnie żeby jakikolwiek zawodowiec zmienił klasyczną lustrzankę na bezlusterkowca czy inny śmieszny zabawkowy aparacik. Poza tym mówisz o głównym nurcie… lustrzanki kosztującej 20-30tys zł nie wymienia się tak często jak evila za 2-3 klocki a rynek odbiorców bezlusterkowców to głównie “gadżeciarze”, którzy wymieniają sprzęt tylko dlatego że sąsiad/kumpel/szwagier kupił sobie lepszego/nowszego.

Nie bądź taki pewny w listopadowym “foto” jest artykuł w którym fotograf przyrody fotografuje bezlusterkowcem nikon ( nie pisze że całkowicie zastąpił lustrzankę ) ale gdy fotografuje z ukrycia płochliwe zwierzęta robi to właśnie bezlusterkowcem nawet z obiektywami 500 mm dlatego że evili jest bezszelestny .

Member

a z takiej odległości to lustra raczej nie dosłyszy jakaś tam łania czy inna czapla biała… w nikonie J1 jest dźwięk migawki odtwarzany :P

Member

ten fotograf twierdzi że dosłysz bo tak naprawdę nie jest to aż tak daleko 50-60 m by wypełnić kadr łanią a do czapli trzeba podejść jeszcze bliżej . A co jak fotografuje Sowy ???

Member
haterkmp wrote:
a z takiej odległości to lustra raczej nie dosłyszy jakaś tam łania czy inna czapla biała… w nikonie J1 jest dźwięk migawki odtwarzany :P.

ale nie jest tak głośny jak klapnięcie lustra.

Member

w przypadku czapli to… one i tak mają gdzieś to co się dzieje obok podczass polowania… a dźwięki można oczywiście wyłączyć chociaż w starym moim soniaczu kompakcie nie można było…

Keymaster
haterkmp wrote:
tak btw pierwotnego tematu… co do tej kwoty polecacie? i takie pytanie ode mnie – czy w bezlusterkowcach z APS-C występują te same problemy z pierścieniami np na M42? głównie chodzi mi o brak ostrzenia na nieskończoność…

One nie występują tak w ogóle na APS-C, bo nie ma problemu z nieskończonością przy korzystaniu z obiektywów M42 na Canonie czy Pentaxie. Problem jest na Nikonie, bo tam akurat dystans bagnetu od matrycy jest większy niż dla obiektywów M42. Niemniej, jak to zostało już wyjaśnione, wszystkie bezlusterkowce mają mniejszy dystans bagnetu do matrycy, więc jest sporo miejsca na wszelkie przejściówki.

Keymaster
sewo wrote:
Powód kupienia drugiego, małego aparatu widziałbym raczej w rosnących restrykcjach co do fotografowania w różnych miejscach, szczególnie jeżeli wyciągamy WIELKI, PROFESJONALNY APARAT. Wtedy może się okazać przydatne coś mniejszego, najlepiej pokrytego naklejkami typu 24x zoom, 24 Mpx, ochroniarze się nie boją a my mamy zdjęcie.

Niestety, argument już traci ważność. Ostatnio pojawiają się zakazy wnoszenia na imprezy sportowe aparatów z wymiennymi obiektywami, co równo eliminuje i lustrzanki, i bezlusterkowce.

Keymaster
A.Chmiel wrote:
Są tacy którym takie rozwiązanie odpowiada i trzeba to zaakceptować, zamiast toczyć bezsensowne spory. Mamy taki wybór, że każdy może kupić to co mu odpowiada, chyba że zabraknie mu pieniędzy.

Ale tutaj nikt nie zakazuje bezlusterkowców. Opinie były raczej w drugą stronę – niektórzy wieszczą ostatnią chwilę na kupno lustrzanki, bo zaraz podobno mają przestać produkować i zakazać sprzedaży ;)

Member
Piotr wrote:
haterkmp wrote:
tak btw pierwotnego tematu… co do tej kwoty polecacie? i takie pytanie ode mnie – czy w bezlusterkowcach z APS-C występują te same problemy z pierścieniami np na M42? głównie chodzi mi o brak ostrzenia na nieskończoność…

One nie występują tak w ogóle na APS-C, bo nie ma problemu z nieskończonością przy korzystaniu z obiektywów M42 na Canonie czy Pentaxie. Problem jest na Nikonie, bo tam akurat dystans bagnetu od matrycy jest większy niż dla obiektywów M42. Niemniej, jak to zostało już wyjaśnione, wszystkie bezlusterkowce mają mniejszy dystans bagnetu do matrycy, więc jest sporo miejsca na wszelkie przejściówki.

dziękuję Piotrze za odpowiedź :) dołączam do Darka i gonie D200 za dobrą cenę ;)

Member
haterkmp wrote:
wiesz AC jak Cię ktoś o coś pyta to jeśli wiesz – odpowiedz a nie rzucasz boszami na prawo i lewo… wystarczy odpowiedzieć. ale to domena ludzi mądrych a nie wyuczonych… nie chcesz się wypowiadać albo Cię to denerwuje że ktoś pyta o coś dokładniej to nie odpowiadaj, nie odzywaj się – umrzesz szczęsliwszy i zdrowszy. chyba po to jest forum żeby pytać, pomagać a nie rzucać linkami do googla albo fochami że ktoś się Ciebie o coś pyta. przynajmniej kiedyś fora do tego służyły…

Kochane słoneczko ^^

Możesz napisać wprost, że jestem “gupi” – nie obrażę się. Co do kwestii pisania, doboru treści i umierania, to pozwolę sobie sam rozporządzać swoją osobą, o ile oczywiście mi pozwolisz. Mam bardzo duży dystans do swojej osoby i jestem tylko amatorem, który nie ma takiego doświadczenia jak wielu tu obecnych zawodowo fotografujących profesjonalistów posiadających własne studia fotograficzne i zakłady foto.

Jeśli tym, że nie odpowiadam na pytania wprost a pragnę ukierunkować pytającego w stronę powiększenia uprzednio posiadanej wiedzy Cię uraziłem – to przepraszam.

haterkmp wrote:
czemu bezlusterkowce tak się dobrze sprzedają? bo to nowość, bo to bardziej “prestiżowe” narzędzie w tłumie (…) i wątpię już zupełnie żeby jakikolwiek zawodowiec zmienił klasyczną lustrzankę na bezlusterkowca czy inny śmieszny zabawkowy aparacik. (…) rynek odbiorców bezlusterkowców to głównie “gadżeciarze”, którzy wymieniają sprzęt tylko dlatego że sąsiad/kumpel/szwagier kupił sobie lepszego/nowszego.

Wiesz…

Nie to, że nie masz racji (nie mam zamiaru wywołać kolejnej dyskusji nie na temat) i ktoś się znowu obrazi.

Ale dla wielu osób używających evili świat się zaczyna w tym miejscu, gdzie kończy się dla tych, którzy używają lustrzanek…

I w większości użytkownikami tych “śmiesznych zabawkowych” bezlusterkowców są bardziej świadomie fotograficznie osoby niż te, które używają wyłącznie lustrzanek. Uprzedzając pytanie nadmienię, że techniczne uzasadnienie mojej opinii w tej kwestii przewinęło się kilkakrotnie w tym wątku.

Również pozdrawiam

Member

Widze, ze niezla dysputa rozwinela sie z zadanego pytania.
Dodam swoje 3 grosze, oraz szybko i zwiezle opisze jak ja widze temat CSC.

Tego typu aparaty nie powinny byc porownywane z lustrzankami. To jest kategoria sprzetu stworzona przez marketingowcow, taka owieczka Dollie w swiecie foto, i w/g reklam jest to “lajfstajlowy gadzet” sluzacy do uwieczniania roznorakich aktywnosci rozrywkowych.
Najwiekszy problem tej rasy to to, ze one wcale nie sa takie kieszonkowe, jak chca nam wmowic w reklamach (wiem bo sam mam juz drugiego CSC) W porownaniu z entry lustrami maja zgolone po centymetr, czy dwa tu i tam. wiec rzeczy typu gripy, to jakas kpina z kieszonkowosci.

Ja mojego CSC traktuje dokladnie tak, jak mowia reklamy: dla mnie to jest zabaweczka na imprezy, i ogolnie sytuacje, gdy lustro jest “PASSE”, i nie wyobrazam sobie traktowac tego sprzetu jako powazne narzedzie dla kogos, kto zarabia na zycie robieniem zdjec (zeby nie bylo – ja nie fotografuje zawodowo, to tylko moje hobby). W pewnych sytuacjach jest bradzo dobry, ale byl, jest, i zawsze bedzie tylko zabaweczka.

Member
Piotr wrote:
Ale tutaj nikt nie zakazuje bezlusterkowców. Opinie były raczej w drugą stronę – niektórzy wieszczą ostatnią chwilę na kupno lustrzanki, bo zaraz podobno mają przestać produkować i zakazać sprzedaży ;)

Eee, z tą “ostatnią chwilą”, “zaraz” i “zakazać sprzedaży” to mocno przesadziłeś Piotrze – i to bardziej niż niektórzy “niektórzy”. Postępu elektroniki (i techniki w ogóle) nie zatrzymasz, chociaż czasem to mi się nie podoba, tyle że nie w fotografii. Powoli, może bardzo powoli, ale jednak korpusy bez lustra zdominują rynek. Stanie się to, kiedy C i N zrozumieją, jaki to jest dobry interes. Dopiero wtedy ceny spadną, ustali się dynamiczna równowaga rynku dyktowana potrzebami fotografujących. No i powoli rozmyje się granica jakości zdjęć między korpusami z lustrem i bez, tak jak to zaczyna być widoczne między APS-C a pełna klatką.
A przy tam wszystkim średni format nadal będzie w cenie. Teoretycznie, to jako fan m4/3 chciałbym mieć GH3, ale do tego jeszcze np Pentaksa 645D. Mimo, że duży i swoje waży, to jednak pejzaże o świcie i zmierzchu robiłbym tylko nim.

Przy okazji ponawiam pytanie – czy nikt nie ma na zbyciu uszkodzonego G1?

Member

Im dłużej bezlusterkowce będą postrzegane wyłącznie jako: “śmieszne zabawkowe aparaciki” z uwagami, że: “rynek odbiorców bezlusterkowców to głównie “gadżeciarze” – tak długo postronne i fotografowane osoby nie będą zwracać uwagi na fotografów i bardzo mi to odpowiada :)

Member

To jeszcze dołożę do pieca na koniec.
Smartfon – to wizja fotograficznej przyszłości!
http://nt.interia.pl/foto/news-koniec-kompaktow-i-koniec-fotografow,nId,695945
Najbardziej rozbawiło mnie podsumowanie i wnioski końcowe.
FejsBóg rządzi :) A za kilka lat nawet małpa zrobi doskonałe zdjęcie. Ech ile razy to już słyszałem, jednak oglądając wczorajsze TOP100 Reutera, śmiem twierdzić, że małpa jednak nie da rady :)

Member
tomasziolkowski wrote:
To jeszcze dołożę do pieca na koniec.
Smartfon – to wizja fotograficznej przyszłości!
http://nt.interia.pl/foto/news-koniec-kompaktow-i-koniec-fotografow,nId,695945
Najbardziej rozbawiło mnie podsumowanie i wnioski końcowe.

:D

ja tam fotografuję czasem smartfonem ;P i mam różne programiki na androidzie do obróbki fot ;P

“za kilka lat poprawne technicznie zdjęcie będzie w stanie zrobić nawet małpa. Bez jakiejkolwiek znajomości pojęć takich, jak czułość, przyszłona czy czas naświetlania. Talent też nie będzie wymagany, bo przecież w temacie zdjęć “artystycznych” wyręczy nas Instagram lub inna tego typu aplikacja”

^^

“wszyscy staniemy się profesjonalnymi fotografami”

O_o

Member

Czyli już się wydało na co Darek zbiera – na smartfona :))

Member
tomasziolkowski wrote:
Czyli już się wydało na co Darek zbiera – na smartfona :))

nie ma nic do śmiania :)
parafrazując stare pwiedzenie, że dobry lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły należy domniemywać, że dobry fotograf to drzwiami od stodoły zrobi dobre zdjęcie ^^

Member
ac wrote:
janusz-pawlak wrote:
Branie “na spacer” bezlusterkowca jako zastępczy dla lustrzanki to jakieś teoretyzowanie tylko.
Waży szkło, a obiektywy to jakość zdjęć. bezlusterkowiec z dobrym obiektywem to objętość i ciężar prawie taki sam jak z lustrzanką

Janusz plizzzzzzzz….
zastanów się co piszesz, jeśli nie bardzo wiesz co porównujesz…
;)

http://www.dcresource.com/reviews/sony/nex5-assets/camera-sensor-distance.jpg
http://s.pcformat.pl/g/a/uploads/1261/t3.jpg
http://shutterskills.com/wp-content/uploads/2010/06/L10_GF1_v10.jpg

janusz-pawlak wrote:
Chce ktoś powiedzieć, że zostawia w domu sprzęt który robi najlepsze z możliwych (dla jego kieszeni, kupiony kosztem wielu wyrzeczeń) fotki i zabiera ze sobą coś gorszego ?

a czym się różni matryca w nexach od matryc w alfach???
to dokładnie ta sama matryca!!!
przy okazji Nikon d3200 ma ta samą matrycę co Nex-7, a wiec 24 mpix ;P

nie używasz, nie masz własnych doświadczeń, więc pierwej się zastanów a potem coś napisz.

To że na ogół piszesz ze zrozumieniem nie zwalnia z zastanowienienia co oznacza to co przeczytałeś, jaki był cel napisania.

jp
Pozdrawiam ;)

Member

Sęk w tym, że postęp technologiczny skutkuje jedynie tym, że coraz więcej ludzi jest w stanie zrobić poprawne techniczne zdjęcia. Jednak do poziomu artystycznego prac nie wnosi nic. Tak więc wszelkiej maści fotografowie kreatywni mogą spać spokojnie, pstrykacze nie zagrożą ich pozycji, nawet mając technologię rodem z filmów SF :-D

Member
ac wrote:
ja tam fotografuję czasem smartfonem ;P i mam różne programiki na androidzie do obróbki fot ;P

Marcin, nie uważasz że to dobry materiał na kolejny (lub jeszcze kolejny) temat przewodni wydania.
Sugeruję zupełnie poważnie – zauważcie że nie postawiłem na końcu zdania emotikonu.
Osobiście nie używam smartfona tylko telefon, więc od siebie nic więcej nie dodam.
Być może nieco archeologicznie ale używam telefonu tylko do dzwonienia, (a jak dodam że nie mam konta na FB i NK to już całkiem na dziwaka wyjdę), ale widzę (obserwując młodzież) że faktycznie na punkcie smartfonów młodzi mają bzika :)

Ale oczywiście pod warunkiem, że styczniowe wydanie dojdzie do skutku. Chociaż podobno Majowie odwołali koniec, więc kto wie?

Member

Na problem : lustrzanka a bezlusterkowiec popatrzmy całościowo.

Za X lat (4?, 7?, …) gdy rozwój technologii matryc :
– umożliwi równie szybkie ustawianie ostrości jak teraz (i za X lat) w lustrzankach
– uodporni matryce na wpływ silnego naświetlenia
– rejestracja i przekazywanie obrazu na wizjer/ekranik będzie ‘ciągła”
Zdjęcie to będzie zapis na nośniku tego obrazu w danym momencie.

Nie ma elementów ruchomych (lustro, migawka,…), nie ma pryzmatu, wytwarzanie musi byc tańsze niż odpowiednich lustrzanek.
I usterkowośc niższa.
A matryce będą miały takie same własności “optyczne”.

Do czego tak na prawdę służy wizjer podczas robienia zdjęć ?.
Nie miałbym już nawet teraz zbyt wielu zastrzeżeń gdyby na matówce/wizjerze był obraz taki jak na ekranie przy LV.

Canon został trochę w dołkach startowych z EOS M. Tak na prawdę nie wiadomo jak u nich z tą technologia w dziale rozwoju.
Oby sie nie skończyło tak u Leica która zlekcewazyła początek rozwoju lustrzanek i praktycznie wypadła z rynku masowego. Nie pomogły calostronicowe ogłoszenia w gazetach że lustrzanki nie mają jeszcze tej jakości do której są przyzwyczajeni klienci Leica i że jak taki poziom jakosci osiagną to Leica taki produkt zaoferuje.
Pojawili sie nowi producenci którzy oferowali nowy produkt, może gorszej jakosci, ale urośli w siłe i zabrali rynek masowy.

No to ile równa sie X ?

jp

Member

Jacy nowi producenci? Tylko Sony jest nowe, zresztą nie całkiem, bo przejął spadek po Minolcie. Nie widzę żadnego nowego poważnego gracza. I czy Leica kiedykolwiek była masowa?

Member
okuka67 wrote:
Jacy nowi producenci? Tylko Sony jest nowe, zresztą nie całkiem, bo przejął spadek po Minolcie. Nie widzę żadnego nowego poważnego gracza. I czy Leica kiedykolwiek była masowa?

Wiesz, przykład mówi o czasach kiedy Ciebie jeszcze nie było na swiecie.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
Jacy nowi producenci? Tylko Sony jest nowe, zresztą nie całkiem, bo przejął spadek po Minolcie. Nie widzę żadnego nowego poważnego gracza. I czy Leica kiedykolwiek była masowa?

Wiesz, przykład mówi o czasach kiedy (byc może) Ciebie jeszcze nie było na swiecie.

jp

Mówisz o wizjerach elektronicznych, a nagle niby przykład z czasów kiedy mnie nie było. Może warto określić w postach dokładniej o czym się pisze, to trochę trudne to do odgadnięcia.

Member
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
Jacy nowi producenci? Tylko Sony jest nowe, zresztą nie całkiem, bo przejął spadek po Minolcie. Nie widzę żadnego nowego poważnego gracza. I czy Leica kiedykolwiek była masowa?

Wiesz, przykład mówi o czasach kiedy (byc może) Ciebie jeszcze nie było na swiecie.

jp

Mówisz o wizjerach elektronicznych, a nagle niby przykład z czasów kiedy mnie nie było. Może warto określić w postach dokładniej o czym się pisze, to trochę trudne to do odgadnięcia.

…… która zlekcewazyła początek rozwoju lustrzanek………..

1929 pierwsza lustrzanka dwuobiektywowa Rolleiflex
1936 pierwsza lustrzanka jednoobiektywowa (chyba Exakta, ale nie jestem pewien)

Masz jakis typ na X ?

jp

Keymaster
A.Chmiel wrote:
Eee, z tą “ostatnią chwilą”, “zaraz” i “zakazać sprzedaży” to mocno przesadziłeś Piotrze

Trochę :)

Quote:
Postępu elektroniki (i techniki w ogóle) nie zatrzymasz

Co to jest postęp? Miniaturyzacja? No to poproszę obronę tezy, że w ogóle wszystkie aparaty zanikną, zostaną tylko komórki. Technologia, której wcześniej nie było, a teraz jest, bez względu na to, czy jest akceptowana rynkowo? No to chyba już wszyscy mamy aparaty pracujące w trybie 3D, prawda? A może postęp to kryptonim wizjera elektronicznego? W tym przypadku też nie bardzo się sprawdza – Sony po przejściu na lustrzanki z EVF nie poprawiła swojej pozycji rynkowej względem Canikona.

Quote:
Powoli, może bardzo powoli, ale jednak korpusy bez lustra zdominują rynek.

Zdefiniujmy – zdominują :) Jeśli masz na myśli, że na 100 osób z aparatami na szyi 50 lub 60 będzie nosić bezlusterkowce – zgoda. Jeśli masz na myśli, że osobę z lustrzanką będą pokazywać palcami jako dziwaka – to nie zgadzam się. Obecny udział lustrzanek jest nienaturalnie duży – mnóstwo osób nie potrzebuje lustrzanki, a kupiło ją na fali mody. Oni rzeczywiście powinni przejść na bardziej “okazjonalne” aparaty – mniejsze, prostsze w obsłudze, z mniejszą funkcjonalnością, w której się nie pogubią. Do tego bezlusterkowce zabierają rynek nie tylko lustrzankom, ale także, a może nawet bardziej – kompaktom, z drugiej strony “zjadanym” przez komórki.

Quote:
Stanie się to, kiedy C i N zrozumieją, jaki to jest dobry interes. Dopiero wtedy ceny spadną, ustali się dynamiczna równowaga rynku dyktowana potrzebami fotografujących.

Tu jest sprzeczność. Bo jak ceny spadną, to przestanie to być taki dobry interes. Zacznie się taka sama wojna na obcinanie marż, jaka trwa od lat w lustrzankach amatorskich – ta sama wojna, która wycięła Olympusa z rynku lustrzanek.

Quote:
No i powoli rozmyje się granica jakości zdjęć między korpusami z lustrem i bez, tak jak to zaczyna być widoczne między APS-C a pełna klatką.

Ale przecież na dobrą sprawę tej różnicy już nie ma – bo masz Nexy i Alfy z tymi samymi matrycami. Różnica jest w dwóch podstawowych kwestiach – ergonomii i wizjerze elektronicznym.
Na ergonomię nie ma dobrej odpowiedzi. Ok, niektórym małe korpusy dobrze leżą w ręce. Innym nie leżą i nie będą leżeć. To nie ma nic wspólnego z ideą bezlusterkowca. Nie wiem, ile razy tutaj była opinia kogoś, kto przesiadł się z najtańszej lustrzanki na model wyższy i był zachwycony, że lepiej leży w ręce, żadne palce nie spadają z korpusu itp. Ergonomia to też liczba i wygoda dostępu do przycisków i pokręteł – coś, o “zielonym” tylko przeszkadza, a za co bardziej zaawansowani gotowi są dopłacać. Ergonomia to też wygoda i wyważenie z dłuższymi lub jaśniejszymi obiektywami.
Wizjer elektroniczny niektórym pasuje, innym nie pasuje. Nie bardzo wierzę, żeby ta druga grupa en masse wzięła i się przekonała, że lubi to, czego nie lubi.

Quote:
A przy tam wszystkim średni format nadal będzie w cenie. Teoretycznie, to jako fan m4/3 chciałbym mieć GH3, ale do tego jeszcze np Pentaksa 645D. Mimo, że duży i swoje waży, to jednak pejzaże o świcie i zmierzchu robiłbym tylko nim.

Średni jak średni, ale zapomniałeś o FF. Który też miał zdominować rynek i wszystkie aparaty miały być pełnoklatkowe. W ogóle lustrzanki APS-C są skazane na zagładę. Albo zostaną zjedzone przez bezlusterkowce jako zbyt duże, albo zostaną zjedzone przez FF jako zbyt małe :))

Member
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
Wiesz, przykład mówi o czasach kiedy (byc może) Ciebie jeszcze nie było na swiecie.

jp

Mówisz o wizjerach elektronicznych, a nagle niby przykład z czasów kiedy mnie nie było. Może warto określić w postach dokładniej o czym się pisze, to trochę trudne to do odgadnięcia.

…… która zlekcewazyła początek rozwoju lustrzanek………..

1929 pierwsza lustrzanka dwuobiektywowa Rolleiflex
1936 pierwsza lustrzanka jednoobiektywowa (chyba Exakta, ale nie jestem pewien)

Masz jakis typ na X ?

jp

Ja nie mam, ale zapytaj Nostradamusa, najlepiej przy pomocy medium :-D

Member
Piotr wrote:
Nie wiem, ile razy tutaj była opinia kogoś, kto przesiadł się z najtańszej lustrzanki na model wyższy i był zachwycony, że lepiej leży w ręce, żadne palce nie spadają z korpusu itp.

Żeby nie było – jestem właśnie w stanie takiego zachwytu:)

Member

Piotrze

Nikt nie twierdzi, że nie będzie różnych klas bezlusterkowców, od Entry do Profi
o np. róznych funkcjach, ergonomii, ciężarze, cenie itd.
Tak po prostu być musi.

Ale nigdzie nie będzie lustra, pryzmatu, mechanicznej migawki.

jp

Member

Jak tak czytam ten opis to aż ślinka cieknie:
http://fotozakupy.pl/aparat-kompaktowy/olympus-om-d-e-m5-premium-kit-czarny,16982s
Ale cena :(

Member

Piotrze, tak ogólnie to nie przesadzaj w szukaniu dziury w całym. Postęp to przecież nowe technologie, nowe produkty i jakość produktów (tu w bezlusterkowcach trzeba jeszcze trochę poczekać). Czasem jest to miniaturyzacja, ale w korpusach aparatów to tylko do pewnych granic proszę (dla każdego mogą być inne). Przy różny okazjach pisałem, że zaprojektowany “na moje życzenie” korpus Lumiksa G1 dla mnie jest za mały. Znacznie lepiej trzyma mi się małe lustrzanki czy duże kompaktowe megazoomy. Może nareszcie GH3 będzie dopasowany do moich rąk. Tak wiec u mnie precz z miniaturyzacją. Ale ponieważ chcą jej inni, to będzie.
Bez sensownego wejścia C i N na rynek bezlusterkowaców ceny nie spadną tak szybko. Dobry biznes czasem polega na braku konkurencji, a czasem na ilości sprzedawanych egzemplarzy. A tu rynek jest chłonny.

Skąd Ci do głowy w komentarzu na mój tekst przyszedł ten “dziwak” z lustrzanką? To dopiero jest przesada. Boże broń, ja nie atakuję lustrzanek, Ty natomiast od samego pczątku bezwzględnie dyskryminujesz bezlusterkowce. Tymczasem każdemu według potrzeb i upodobań, a nie albo coś jest cacy albo be. Lustrzanki zostaną i nadal dłuugo będą znajdować poważnych odbiorców, ale ja wolałbym tu jednak średni format dużo bardziej niż FF. Może nawet z matrycą 4,5×6. Miałem kiedyś do czynienia z lustrzankami dwuobiektywowymi 6×6 – to był dopiero komfort komponowania zdjęcia na matówce. Pracowałem też dawno Exactą, też wolałem matówkę niż pryzmat, tylko, niestety komfort pracy z matówką w małym obrazku przegrywał z tą w średnim formacie. Powtórzę się, że każdy znajdzie dzisiaj coś dla siebie. to po co zaraz wieszać psy na tym co “nie dla mnie”.

Member
A.Chmiel wrote:
Piotrze, tak ogólnie to nie przesadzaj w szukaniu dziury w całym. Postęp to przecież nowe technologie, nowe produkty i jakość produktów (tu w bezlusterkowcach trzeba jeszcze trochę poczekać). Czasem jest to miniaturyzacja, ale w korpusach aparatów to tylko do pewnych granic proszę (dla każdego mogą być inne). Przy różny okazjach pisałem, że zaprojektowany “na moje życzenie” korpus Lumiksa G1 dla mnie jest za mały. Znacznie lepiej trzyma mi się małe lustrzanki czy duże kompaktowe megazoomy. Może nareszcie GH3 będzie dopasowany do moich rąk. Tak wiec u mnie precz z miniaturyzacją. Ale ponieważ chcą jej inni, to będzie.
Bez sensownego wejścia C i N na rynek bezlusterkowaców ceny nie spadną tak szybko. Dobry biznes czasem polega na braku konkurencji, a czasem na ilości sprzedawanych egzemplarzy. A tu rynek jest chłonny.

Skąd Ci do głowy w komentarzu na mój tekst przyszedł ten “dziwak” z lustrzanką? To dopiero jest przesada. Boże broń, ja nie atakuję lustrzanek, Ty natomiast od samego pczątku bezwzględnie dyskryminujesz bezlusterkowce. Tymczasem każdemu według potrzeb i upodobań, a nie albo coś jest cacy albo be. Lustrzanki zostaną i nadal dłuugo będą znajdować poważnych odbiorców, ale ja wolałbym tu jednak średni format dużo bardziej niż FF. Może nawet z matrycą 4,5×6. Miałem kiedyś do czynienia z lustrzankami dwuobiektywowymi 6×6 – to był dopiero komfort komponowania zdjęcia na matówce. Pracowałem też dawno Exactą, też wolałem matówkę niż pryzmat, tylko, niestety komfort pracy z matówką w małym obrazku przegrywał z tą w średnim formacie. Powtórzę się, że każdy znajdzie dzisiaj coś dla siebie. to po co zaraz wieszać psy na tym co “nie dla mnie”.

bez wzgledu na to co preferuje Piotr z X lat lustrzanki bedą się sprzedawały tak jak filmy Kodaka dzisiaj.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
bez wzgledu na to co preferuje Piotr z X lat lustrzanki bedą się sprzedawały tak jak filmy Kodaka dzisiaj. jp

Najpierw zobaczymy, czy sprawdzi się wróżba o rychłym końcu świata, potem przyjdzie czas na weryfikację innych przepowiedni:)

Member

Taaa, znikną. Szczególnie, że podobno na lustrach znaleziono ślady trotylu ;D

Member

I będzie bój nasz ostatni, jak Alamo, pozostaną tylko reduty trzy. Nikona, Canona i Pentaksa, otoczone przez tysiące bezlustarkowiczów trzymających w wyciągniętych jak zoombie łapkach swoje nieergonomiczne maleństwa. Ja będę w tej reducie Pentaxa, w zbroi z zamalowanym napisem Sony, walcząc do upadłego, w jednej ręce lustrzanka z wizjerem optycznym a w drugiej monopod Gitzo z bazaltową nogą, zwalając z nóg tych, którzy osiągnęli nasz poziom, obok koledzy salwami w trybach seryjnych zestrzeliwują biegnących w naszą stronę smartfonistów i kompakcistów. W ich czele kolega JP powiewający ogromnym sztandarem z napisem Precz z lustrem …

Member
sewo wrote:
I będzie bój nasz ostatni, jak Alamo, pozostaną tylko reduty trzy. Nikona, Canona i Pentaksa, otoczone przez tysiące bezlustarkowiczów trzymających w wyciągniętych jak zoombie łapkach swoje nieergonomiczne maleństwa. Ja będę w tej reducie Pentaxa, w zbroi z zamalowanym napisem Sony, walcząc do upadłego, w jednej ręce lustrzanka z wizjerem optycznym a w drugiej monopod Gitzo z bazaltową nogą, zwalając z nóg tych, którzy osiągnęli nasz poziom, obok koledzy salwami w trybach seryjnych zestrzeliwują biegnących w naszą stronę smartfonistów i kompakcistów. W ich czele kolega JP powiewający ogromnym sztandarem z napisem Precz z lustrem …

i niedorobioną stabilizacją :D

Member
sewo wrote:
I będzie bój nasz ostatni, jak Alamo, pozostaną tylko reduty trzy. Nikona, Canona i Pentaksa, otoczone przez tysiące bezlustarkowiczów trzymających w wyciągniętych jak zoombie łapkach swoje nieergonomiczne maleństwa. Ja będę w tej reducie Pentaxa, w zbroi z zamalowanym napisem Sony, walcząc do upadłego, w jednej ręce lustrzanka z wizjerem optycznym a w drugiej monopod Gitzo z bazaltową nogą, zwalając z nóg tych, którzy osiągnęli nasz poziom, obok koledzy salwami w trybach seryjnych zestrzeliwują biegnących w naszą stronę smartfonistów i kompakcistów. .

Mroczna wizja przyszłości. Prawie jak w Terminatorze. :)
A oglądaliście “Equilibrium”, gorąco polecam. Wizja przyszłości ze społeczeństwem pozbawionym emocji. Może tak skończą fotografujący lustrzankami :)
Może nie sprzedawać starego Olka, tylko zostawić jeszcze parę lat i nabierze wartości kolekcjonerskiej. :)

sewo wrote:
W ich czele kolega JP powiewający ogromnym sztandarem z napisem Precz z lustrem …

Ale chyba nie JanPaweł ?

Member

Nie jestem zwolennikiem bezlusterkowców, mam dwa EOSy z których jestem zadowolony.

Ale nic z tego nie wynika.
Rozwój lustrzanek stanąl w miejscu, dotyczy tylko elektroniki i matrycy (też prawie elektronika)
A częsci mechaniczne podrazają koszty, psują usterkowość.

Jak już okazało się, że można sie obejśc bez lustra (i innych części ruchomych), jak sie okazało że matryce są (będą za X lat) w stanie równie dobrze i szybko ustawiać ostrość to zaczął sie marsz lustrzanek do muzeum, na miejsce obok filmów.

Takie rozterki przeżywali miłosnicy/uzytkownicy np. magnetofonów szpulowych, adapterów, aparatów na film itd.
Teraz my, uzytkownicy, właściciele, hobbysci lustrzanek jesteśmy na ich miejscu.

jp

Keymaster
A.Chmiel wrote:
Postęp to przecież nowe technologie, nowe produkty i jakość produktów

Nowe produkty to nowe produkty, a nie postęp. Jakość to też nie jest postęp. Pod względem solidności wykonania zbroja płytowa bije wszystkie aparaty na głowę. A co z tymi nowymi technologiami? Dogonienie w pewnych warunkach przez bezlusterkowce niektórych lustrzanek na polu szybkości ustawiania ostrości to niewątpliwie postęp w kompaktach, ale dlaczego to miałoby przekonać lustrzankowców do przechodzenia na bezlusterkowce? Żeby dopłacić i mieć to samo, w najlepszym razie?

Quote:
Tak wiec u mnie precz z miniaturyzacją. Ale ponieważ chcą jej inni, to będzie.

Niektórzy chcą, inni zdecydowanie nie chcą. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego wszyscy mieliby radośnie płacić za coś, co chce tylko część z nich.

Quote:
Bez sensownego wejścia C i N na rynek bezlusterkowaców ceny nie spadną tak szybko.

No przecież Nikon wszedł już dawno. I nawet wprowadza drugą generację swoich bezlusterkowców. Przy okazji wyprzedając za grosze poprzednią generację. Co już zwiastuje zjazd cen bezlusterkowców i spadek dochodowości tej części rynku.

Quote:
Skąd Ci do głowy w komentarzu na mój tekst przyszedł ten “dziwak” z lustrzanką? To dopiero jest przesada. Boże broń, ja nie atakuję lustrzanek, Ty natomiast od samego pczątku bezwzględnie dyskryminujesz bezlusterkowce.

Hm, w którym miejscu dyskryminuję? Tam, gdzie piszę, że docelowo w użyciu może być więcej bezlusterkowców niż lustrzanek? Ja dyskutuję z tezą, że lustrzanki skazane są na wymarcie. To u Janusza. Bo Ty pisałeś: “Powoli, może bardzo powoli, ale jednak korpusy bez lustra zdominują rynek. ” O uzasadnienie tej tezy się zresztą nie mogę doprosić.

Quote:
Powtórzę się, że każdy znajdzie dzisiaj coś dla siebie. to po co zaraz wieszać psy na tym co “nie dla mnie”.

Aleksandrze, w którym miejscu wieszam psy? Ja tylko proszę o uzasadnienie nieuchronności zaniku lustrzanek.

Keymaster
ac wrote:
parafrazując stare pwiedzenie, że dobry lotnik poleci nawet na drzwiach od stodoły należy domniemywać, że dobry fotograf to drzwiami od stodoły zrobi dobre zdjęcie ^^

Możliwe, ale lepszym sprzętem zrobi lepsze zdjęcie.
No i ta zasada nie mówi, że dobry fotograf kiepskim sprzętem zrobi każde zdjęcie – bo nie zrobi. Do pewnych zadań i pewnych koncepcji potrzebuje bardzo konkretnego sprzętu. I niekoniecznie będzie to smartfon :)

Keymaster
tomasziolkowski wrote:
ac wrote:
ja tam fotografuję czasem smartfonem ;P i mam różne programiki na androidzie do obróbki fot ;P

Marcin, nie uważasz że to dobry materiał na kolejny (lub jeszcze kolejny) temat przewodni wydania.
Sugeruję zupełnie poważnie – zauważcie że nie postawiłem na końcu zdania emotikonu.

Ja uważam, że to bardzo kiepski pomysł. Bez obrazy. Owszem, smartfonami się robi zdjęcia, pewnie nawet więcej zdjęć powstaje za sprawą telefonów niż lustrzanek czy bezlusterkowców. Ale osoby pstrykające smartfonami nie kupią DFV ani w ogóle żadnego czasopisma fotograficznego. A osoby kupujące pisma fotograficzne nie fotografują “poważnie” smarftonami (“poważnie” – bo fotografowanie rozkładów jazdy, cen w sklepach itp. to jakby inna działalność).

Quote:
Osobiście nie używam smartfona tylko telefon, więc od siebie nic więcej nie dodam.

No właśnie :)

Quote:
Być może nieco archeologicznie ale używam telefonu tylko do dzwonienia, (a jak dodam że nie mam konta na FB i NK to już całkiem na dziwaka wyjdę), ale widzę (obserwując młodzież) że faktycznie na punkcie smartfonów młodzi mają bzika :)

Może i mają, ale nie używają smarftonów do tworzenia fotografii, tylko dokumentowania chwil i szybkiego dzielenia się nimi. My im tutaj nic nie mamy do zaproponowania, a i oni nie będą u nas szukali niczego.

Member
tomasziolkowski wrote:
ac wrote:
ja tam fotografuję czasem smartfonem ;P i mam różne programiki na androidzie do obróbki fot ;P

Marcin, nie uważasz że to dobry materiał na kolejny (lub jeszcze kolejny) temat przewodni wydania.
Sugeruję zupełnie poważnie – zauważcie że nie postawiłem na końcu zdania emotikonu.
Osobiście nie używam smartfona tylko telefon, więc od siebie nic więcej nie dodam.
Być może nieco archeologicznie ale używam telefonu tylko do dzwonienia, (a jak dodam że nie mam konta na FB i NK to już całkiem na dziwaka wyjdę), ale widzę (obserwując młodzież) że faktycznie na punkcie smartfonów młodzi mają bzika :)

Ale oczywiście pod warunkiem, że styczniowe wydanie dojdzie do skutku. Chociaż podobno Majowie odwołali koniec, więc kto wie?

dzisiejsze wydanie fotograficznego programu bez nazwy jest na ten temat :)

a mówiąc szczerze możliwości użytkowe androida na smartfonach są prawie nieograniczone i baza aplikacji foto w sieci jest przeogromna ;)

trochę się bawiłem i pewne efekty MZ łatwe do spreparowania w programach graficznych na smartfonach (niekoniecznie instagram) np. w PicsArt niełatwo powtórzyć w programach graficznych typu Gimp, czy PS ;)
przykładowe filtry, Light Cross, winieta , Orton, 5 wersji B&W, HDR w 3 wersjach (B&W i w kolorze), Sepia, zmiękczenie, Blur, Cross w kilku wersjach, Łomo, Vintage 4 wersje, ramki, ło matko i tysiąc innych do których się nie dokopałem ;)

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Piotrze

Nikt nie twierdzi, że nie będzie różnych klas bezlusterkowców, od Entry do Profi
o np. róznych funkcjach, ergonomii, ciężarze, cenie itd.

Czyli cechą bezlusterkowca jest przede wszystkim wizjer optyczny i brak ruchomego lustra? No to witaj w systemie SLT firmy Sony :)

Quote:
Tak po prostu być musi.

A jakieś uzasadnienie tej nieuchronności? Bo pomimo promocji technologii wizjera elektronicznego i zalet braku ruchomego lustra pod względem udziałów w rynku Sony jest tam, gdzie było poprzednio – i wcale nie zyskuje rynku kosztem Canikona. Co istotne, mają korpusy różnej wielkości i ergonomii, wiec u nich odpada argument, że “nie lubię małych korpusów”. No i od niedawna mają pełnoklatkową lustrzankę z wizjerem elektronicznym. Zobaczymy, jak się będzie sprzedawała A99 – zwłaszcza względem konkurecyjnych FF Canikona. To będzie stanowiło jakąś informację na ile klienci są chętni do porzuceni wizjera optycznego na rzecz EVF.

Quote:
Ale nigdzie nie będzie lustra, pryzmatu, mechanicznej migawki.

Powtórzę się: bo…?
Nie będzie, bo nikt nie będzie chciał kupować lustrzanek? Ok, to byłoby możliwe. Gdyby nikt nie chciał kupować lustrzanek. Jeśli jednak jakaś część fotoamatorów i zawodowców będzie chciała używać lustrzanek, a nie będzie chciała bezlusterkowców z wizjerem elektronicznym – to nikt im tego na siłę nie wciśnie. Co więcej – firmy po prostu będą oferowały produkty, na które jest zapotrzebowanie.

Quote:
Ale nic z tego nie wynika.
Rozwój lustrzanek stanąl w miejscu, dotyczy tylko elektroniki i matrycy (też prawie elektronika)

Bo lustrzanki są produktem dojrzałym. To tak, jak z komputerami – w latach 90. zeszłego wieku co generacja procesorów, to była poprawa wygody i możliwości widoczna gołym okiem. Od ładnych paru lat komputery są wystarczająco dobre i szybkie do większości typowych zastosowań, a więcej mocy potrzeba w niszowych zastosowaniach (gry, montaż filmów). Co nie jest powodem do porzucenia dojrzałego produktu na rzecz produktu dojrzewającego, tylko po prostu argumentem, żeby rzadziej zmieniać sprzęt na model nowszej generacji.
Zasada malejących korzyści wkroczyła też do lustrzanek. Bo nieprawda, że rozwój stanął w miejscu, tylko postęp jest mniej znaczący, a korzyści z przejścia na nowe modele – znacznie mniejsze niż parę lat temu.

Quote:
A częsci mechaniczne podrazają koszty, psują usterkowość.

W zasadzie tak, aczkolwiek to nie jest poziom problemów, który by komuś przeszkadzał. Ręka do góry, kto musiał oddać aparat do serwisu z powodu problemów z mechanizmem lustra lub musiał zmienić migawkę (niezależnie – w aparacie, który miał od nowego, czy kupił z drugiej ręki)?

Quote:
Jak już okazało się, że można sie obejśc bez lustra (i innych części ruchomych), jak sie okazało że matryce są (będą za X lat) w stanie równie dobrze i szybko ustawiać ostrość to zaczął sie marsz lustrzanek do muzeum, na miejsce obok filmów.

Hm, okazało się to w momencie wprowadzenia na rynek kompaktów. I pamiętam w czasach, gdy lustrzanki cyfrowe kosztowały tyle, co niezły samochód, te wróżby, że lustrzanki są passe i komu to potrzebne, jak są kompakty z wizjerami elektronicznymi :)

Quote:
bez wzgledu na to co preferuje Piotr z X lat lustrzanki bedą się sprzedawały tak jak filmy Kodaka dzisiaj.

Zabrakło “amen” na końcu :) I przypisu, z której to księgi Nostradamusa :)

Member

Piotrze, dyskutując ze mną odwracasz kota ogonem. Chociażby to – czy ja gdziekolwiek pisałem o szybkim zaniku lustrzanek? To Ty mi takie rzeczy imputujesz, a potem jeszcze za to mnie krytykujesz. Tymczasem ja tylko i wyłącznie o przegrupowaniach na rynku. Wydźwięk i cel Twoich słów natomiast cały czas jest jeden i ten sam – bezlusterkowce są i będa be. Aha, jeszcze z początku – czy naprawdę postęp technologiczny/techniczny a przede wszystkim naukowy nie daje nowych produktów? No to skąd chociażby radia, telewizory, aparaty cyfrowe… Nie byłoby postępu, to pisalibyśmy gęsim piórem albo wcale, chodzilibyśmy boso, jeździli końmi na oklep zamiast autami, nie byłoby muzyki – ani symfonicznej ani disco polo. Eee, kończę, bo mówimy/piszemy różnymi językami. Ja Twojego nie rozumiem.

Keymaster
A.Chmiel wrote:
Piotrze, dyskutując ze mną odwracasz kota ogonem. Chociażby to – czy ja gdziekolwiek pisałem o szybkim zaniku lustrzanek?

Ale ja Ci się nie każę tłumaczyć z tez Janusza. Natomiast pytałem się tylko, co rozumiesz przez zdominowanie rynku przez aparaty bez lustra, o czym pisałeś.

Quote:
Wydźwięk i cel Twoich słów natomiast cały czas jest jeden i ten sam – bezlusterkowce są i będa be.

Jesteś pewien, że teraz Ty mi czegoś nie imputujesz?

Quote:
Aha, jeszcze z początku – czy naprawdę postęp technologiczny/techniczny a przede wszystkim naukowy nie daje nowych produktów?

Tak w ogóle – oczywiście, że daje. Ale nie każdy wynalazek i technologia to postęp. I nie każdy produkt oparty o nowej technologii to postęp. I cały czas wracam do mojego ulubionego 3D, ale mogę znaleźć więcej przykładów, gdy nowe technologie i nowe produkty oparte na technologiach niekoniecznie przyjęły się na rynku.

Member

Nie wnikajac w sedno tej dyskusji, mysle jednak, ze coraz czesciej pojawiac sie beda na rynku lustrzanki mniejsze wymiarami, nawet z FF (Canon 6D, Nikon 600D), co dla amatorow i milosnikow lustrzanek (do ktorych i ja naleze) pasuje perfekt.
Jakos trudno mi sobie wyobrazic powaznego fotografa pstrykajacego np. Nikonem 1 albo Sony Nex.

Member
Jerry wrote:
Jakos trudno mi sobie wyobrazic powaznego fotografa pstrykajacego np. Nikonem 1 albo Sony Nex.

No teraz to dopiero AC dostanie białej gorączki :D

Member
okuka67 wrote:
Jerry wrote:
Jakos trudno mi sobie wyobrazic powaznego fotografa pstrykajacego np. Nikonem 1 albo Sony Nex.

No teraz to dopiero AC dostanie białej gorączki :D

xD

:*

No i właśnie bardzo dobrze ;) Tym lepiej dla użytkowników evili, ktorych nikt nie będzie brał na poważnie xD

Z drugiej strony na jakieś poważniejsze foty zawsze zabieram lustrzankę z odpowiednim szkiełkiem, bo wiem jakie ograniczenia mają evile a wychowałem się jednak na lustrzankach i pomimo, że uwielbiam evile – to jednak potrafię zachować zdrowy rozsądek zabierając lustro ze względu na FF, jakość obrazka, GO i szkła, którymi dysponuję :)

Member
Piotr wrote:
tomasziolkowski wrote:
ac wrote:
ja tam fotografuję czasem smartfonem ;P i mam różne programiki na androidzie do obróbki fot ;P

Marcin, nie uważasz że to dobry materiał na kolejny (lub jeszcze kolejny) temat przewodni wydania.
Sugeruję zupełnie poważnie – zauważcie że nie postawiłem na końcu zdania emotikonu.

Ja uważam, że to bardzo kiepski pomysł. Bez obrazy.

Nie był bym tego taki pewny.
Ja wiem że taki temat jest dla ciebie chałturzeniem ale wiesz, biznes is biznes :)
Jeśli uważasz że nie skusisz nowego czytelnika takim tematem to być może kogoś z kręgu fotoświatka który chętnie poczytałby o czymś nowym. (Jeśli dział sprzętowy pomijam bo zakupy mam już za sobą, to ile można w kółko wałkować te same tematy).
Bez obrazy :)

Keymaster
tomasziolkowski wrote:
Ja wiem że taki temat jest dla ciebie chałturzeniem ale wiesz, biznes is biznes :)

No ja tu biznesu właśnie nie widzę. Po prostu nie wierzę, że kogoś taki temat na okładce przyciągnie i zachęci do kupienia miesięcznika. Przynajmniej jeśli mówimy o fotografowaniu smartfonami, a nie np. wspomaganiu się smartfonem przy “normalnym” fotografowaniu. Nawet bezlusterkowcem :)

Quote:
Jeśli uważasz że nie skusisz nowego czytelnika takim tematem to być może kogoś z kręgu fotoświatka który chętnie poczytałby o czymś nowym.

Mamy tutaj całkiem spory fotoświatek :) Ktoś byłby chętny do płacenia za artykuły poradnikowe o fotografowaniu komórką?

Member
Piotr wrote:
Ktoś byłby chętny do płacenia za artykuły poradnikowe o fotografowaniu komórką?

A kto mówi o płaceniu? Darmowy extra numerek na gwiazdkę :D

Keymaster
okuka67 wrote:
Darmowy extra numerek

Nie to forum :P (masz szczęście, że już po 22)…

Member
Piotr wrote:
okuka67 wrote:
Darmowy extra numerek

Nie to forum :P (masz szczęście, że już po 22)…

co to dziś się dzieje??? Przed chwilą na http://www.myport.pl po moim oświadczeniu, że byłem z koleżanką na kawie i dwie strzeliłem, lecą dziwne teksty, a teraz Ty??? ;)

Member
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
okuka67 wrote:
Darmowy extra numerek

Nie to forum :P (masz szczęście, że już po 22)…

co to dziś się dzieje??? Przed chwilą na http://www.myport.pl po moim oświadczeniu, że byłem z koleżanką na kawie i dwie strzeliłem, lecą dziwne teksty, a teraz Ty??? ;)

Coś jest na rzeczy skoro właściwie nie można przeglądać Twojego portfolio. Co rusz wyskakuje mi tajemniczy komunikat “Zdjęcie tylko dla pełnoletnich użytkowników”. :)))

Member
luczywo wrote:
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
Nie to forum :P (masz szczęście, że już po 22)…

co to dziś się dzieje??? Przed chwilą na http://www.myport.pl po moim oświadczeniu, że byłem z koleżanką na kawie i dwie strzeliłem, lecą dziwne teksty, a teraz Ty??? ;)

Coś jest na rzeczy skoro właściwie nie można przeglądać Twojego portfolio. Co rusz wyskakuje mi tajemniczy komunikat “Zdjęcie tylko dla pełnoletnich użytkowników”. :)))

NO widzisz, boś Waćpan nie zarejestrowany :) Jakbyś był i podał datę urodzenia to byś mógł cieszyć oczy :)

Member

No paczaj. :D

Member

Tylko na DFV admini dopuścili do takiej rozpusty, że każdy może golasy oglądać, niesłychane ;)

Member
Piotr wrote:
Mamy tutaj całkiem spory fotoświatek :) Ktoś byłby chętny do płacenia za artykuły poradnikowe o fotografowaniu komórką?

Ponieważ mam prenumeratę, to czuję się wezwany do tablicy:) …może w dziale ciekawostek, albo newsów…
Poza tym są magazyny w całości poświęcone tej tematyce.

Member

wracając do fotografowania komórkami….

byłem przed chwilunią w komisie foto, stałem sobie na uboczu (mam tam coś swojego :) gdy weszło małżeństwo i prosto z mostu pani powiedziała, że: “chodzi o zakład i czy to prawda, że na wystawie jest używany aparat za 12.000 zł?”

odpowiedz była twierdząca, tak więc pani była cała uśmiana a mąż skomentował to: “i kto to kupi, komórką zrobię lepsze zdjęcia”.

ps.
chodziło 1Ds III ;)

Member

Najnowszy PC Format str. 88 “Smartfon do zdjęć”. Całe trzy strony testu, z czego pierwsza to głownie wielgachne zdjęcie trójcy na “S”, druga to trochę tekstu, trzecia to tabelka. Porównano ową trójce do “taniego aparatu kompaktowego”(w tabelce stoi, że za 300zl). Wprawdzie wynik końcowy jest po stronie “taniego aparatu kompaktowego”, to poszczególne wyniki jak choćby aberracji chromatycznej, odwzorowania kolorów, średniego szumu mogą zaskoczyć.

No i najważniejsza odpowiedź na pytanie: “jak robić dobre zdjęcia smartfonem?”

…przetrzyj obiektyw :)

Keymaster
luczywo wrote:
Najnowszy PC Format str. 88 “Smartfon do zdjęć”. Całe trzy strony testu, z czego pierwsza to głownie wielgachne zdjęcie trójcy na “S”, druga to trochę tekstu, trzecia to tabelka. Porównano ową trójce do “taniego aparatu kompaktowego”(w tabelce stoi, że za 300zl). Wprawdzie wynik końcowy jest po stronie “taniego aparatu kompaktowego”, to poszczególne wyniki jak choćby aberracji chromatycznej, odwzorowania kolorów, średniego szumu mogą zaskoczyć.

No, tutaj te wnioski PC Formatu są nawet zbyt ostrożne, bo dla przeciętnego użytkownika fotografii komórkowej, który do niedawna był klientem na kompakty do 500 zł, to odpowiedź już dawno jest oczywista – smartfon jest lepszy. Bo aparat jest w nim gratis, a nie za dodatkowe parę stów, łatwiej od razu wrzucić zdjęcie na fb czy inny portal społecznościowy, nie ma nic do ustawiania (a nawet gdyby było, to tym gorzej z punktu widzenia pstrykacza smartfonowego), a jakieś różnice w jakości obrazu – kogo to obchodzi? I dlatego ta grupa nawet za dopłatą nie sięgnie po poradniki dotyczące fotografowania smartfonem.

Member
Piotr wrote:
… jakieś różnice w jakości obrazu – kogo to obchodzi? I dlatego ta grupa nawet za dopłatą nie sięgnie po poradniki dotyczące fotografowania smartfonem.

W sumie to się wszystko zgadza.

Przy okazji przedświątecznej atmosfery miałem okazję uczestniczyć w kilku dziecięcych imprezach. Być może już jestem skrzywiony na tym punkcie, ale wydaje mi się że poziom świadomości fotograficznej w społeczeństwie rośnie. Oczywiście dominują “małpki” ale coraz więcej widać zaawansowanych kompaktów i lustrzanek. Smartfony i telefony raczej w mniejszości.

Member
tomasziolkowski wrote:
Piotr wrote:
… jakieś różnice w jakości obrazu – kogo to obchodzi? I dlatego ta grupa nawet za dopłatą nie sięgnie po poradniki dotyczące fotografowania smartfonem.

W sumie to się wszystko zgadza.

Przy okazji przedświątecznej atmosfery miałem okazję uczestniczyć w kilku dziecięcych imprezach. Być może już jestem skrzywiony na tym punkcie, ale wydaje mi się że poziom świadomości fotograficznej w społeczeństwie rośnie. Oczywiście dominują “małpki” ale coraz więcej widać zaawansowanych kompaktów i lustrzanek. Smartfony i telefony raczej w mniejszości.

Piotr nie ma racji w tym przypadku :)

Przykładowo córka przy zakupie lapka dostała gratis na pokładzie wgrany PE 8. Robi zdjęcia komórką i kompaktem, obsługę szopa szlifuje w szkole i właśnie sięga po poradniki ;)

Tak więc nie uogólniajmy, bo również uważam iż “poziom świadomości fotograficznej w społeczeństwie rośnie”
:)

Member
Piotr wrote:
Bo aparat jest w nim gratis, a nie za dodatkowe parę stów, łatwiej od razu wrzucić zdjęcie na fb czy inny portal społecznościowy, nie ma nic do ustawiania (a nawet gdyby było, to tym gorzej z punktu widzenia pstrykacza smartfonowego), a jakieś różnice w jakości obrazu – kogo to obchodzi? I dlatego ta grupa nawet za dopłatą nie sięgnie po poradniki dotyczące fotografowania smartfonem.

http://komorkomania.pl/2012/12/09/co-zrobic-by-zdjecia-osob-zrobione-smartfonem-wygladaly-lepiej
;)

Member

Mz żadna świadomość nie rośnie, zmienia się tylko marketing producentów, żeby sprzedawać więcej droższych modeli. Nowi foto-pstryki mają droższe aparaty a i tak jadą na “zielonym” :)

Member
okuka67 wrote:
foto-pstryki mają droższe aparaty a i tak jadą na “zielonym” :)

Ciiiii bo się wyda;-)

Member
ac wrote:
Przykładowo córka przy zakupie lapka dostała gratis na pokładzie wgrany PE 8. Robi zdjęcia komórką i kompaktem, obsługę szopa szlifuje w szkole i właśnie sięga po poradniki ;)

Tak więc nie uogólniajmy, bo również uważam iż “poziom świadomości fotograficznej w społeczeństwie rośnie”
:)

No właśnie Andrzeju, nie uogólniajmy :D Z całym szacunkiem, ale Twoja córka nie jest tu odpowiednim przykładem. Ma ojca pasjonata fotografii, co na pewno ma jakiś wpływ na jej działania z tym kierunku. Poza tym nie można wnioskować co rośnie a co maleje w społeczeństwie na podstawie zachowań jednostki.

Member
dar_wro wrote:
okuka67 wrote:
foto-pstryki mają droższe aparaty a i tak jadą na “zielonym” :)

Ciiiii bo się wyda;-)

zielone jest fajne ^^
to nie powininno się używać zielonego? w instrukcjach go wręcz zalecają
;P

Member

cześć wszystkim!

też chcę kupić bezlusterkowiec. myślałam o modelu nex f3. jest tańszy i lepiej leży mi w ręku niż nex 5. czy te modele bardzo różnią się między sobą?

generalnie jestem amatorką (szmat czasu temu robiłam zdjęcia lustrzanką analogową), kompakt przestał mi wystarczać i szukam fajnego bardziej zaawansowanego aparatu, w którym będę mogła się pobawić czułością, przesłoną, czasem naświetlania, różnymi obiektywami etc. wykombinowałam, że bezlusterkowiec będzie lepszym wyborem niż prosta lustrzanka. co o tym myślicie? czy nex f3 wystarczy na początek?

Keymaster

Na początek i do nauki z pewnością starczy. Jest spora matryca, jest kontrola nad przysłoną, czasem naświetlania i ISO. Jeśli aparat Ci dobrze leży w ręce – to świetnie. Czy będzie lepszy wyborem niż lustrzanka? To zależy od Ciebie – jeśli dla Ciebie będzie, to ok.

Member

Moja rada to Pentax K 30, kupiłem córce (16 l) i aż piszczy z radości (córka). Zaleta w por. z BL – ma wizjer.

Member
sewo wrote:
Moja rada to Pentax K 30, kupiłem córce (16 l) i aż piszczy z radości (córka). Zaleta w por. z BL – ma wizjer.

wizjer owszem, niezaprzeczalna zaleta :) ale jest sporo evili z OVF (nex6) i nie tylko (w sensie fuji x100, x100, x10), które maja OVF/EVF

zapomniałeś tylko o jednej rzeczy, że K30 nie ma uchylnego LCD ;) a to jak dla mnie również rzecz niezbędna w evilach i mile widziana w lustrzankach.

Member

Myślę, że człowiek, który kupuje evila nie jest przygotowany mentalnie do korzystania z wizjera, ani OVF, ani EVF. Nie po to kupuje taką rzecz. Za to uchylny wyświetlacz mu się przyda, tu masz rację. Ale i tak się uśmiecham pod wąsem, “úchyl” po czesku to zboczeniec, czyli dewiant °(;-)߸{@}.

Member
sewo wrote:
Myślę, że człowiek, który kupuje evila nie jest przygotowany mentalnie do korzystania z wizjera, ani OVF, ani EVF. Nie po to kupuje taką rzecz. Za to uchylny wyświetlacz mu się przyda, tu masz rację. Ale i tak się uśmiecham pod wąsem, “úchyl” po czesku to zboczeniec, czyli dewiant °(;-)߸{@}.

też miałem spore problemy z używaniem wyłącznie LCD w evilu na początku :) jednak lata używania OVF zrobiły swoje ;)

Z drugiej stony dosyć często muszę się przyglebiać, aby sfotografować cokolwiek od dołu lustrzanką i tu LCD byłby niezastąpiony :) A czeski mnie niezmiennie bawi ;) Kiedyś mandat nawet dostałem i bardzo szybko doszedłem co oznacza napis “poru__any” na parkometrze ;)

Member

Czyli w zasadzie potwierdzasz moje przekonanie, że najpierw należy popracować z lustrzanką, połapać się o co w tej fotografii chodzi, zrozumieć zależności pomiędzy czasem, przesłoną a czułością, nauczyć się co to jest GO a potem można wziąć do ręki evile, bezlusterkowce i dalsze cuda, które wymyślą skośnoocy marketingowcy … Odwrotna kolejność jest mz bardziej skomplikowana, programy tematyczne, różne filtry zwalniają od myślenia …

PS. Czesi podziwiają w Polsce napisy “Szerokiej drogi”, ponieważ “droga” to narkotyk. I są przekonani, że w Polsce ich dystrybucja przebiega bez ograniczeń :-)

Member
sewo wrote:
Czyli w zasadzie potwierdzasz moje przekonanie, że najpierw należy popracować z lustrzanką, połapać się o co w tej fotografii chodzi, zrozumieć zależności pomiędzy czasem, przesłoną a czułością, nauczyć się co to jest GO a potem można wziąć do ręki evile, bezlusterkowce i dalsze cuda, które wymyślą skośnoocy marketingowcy … Odwrotna kolejność jest mz bardziej skomplikowana, programy tematyczne, różne filtry zwalniają od myślenia …

PS. Czesi podziwiają w Polsce napisy “Szerokiej drogi”, ponieważ “droga” to narkotyk. I są przekonani, że w Polsce ich dystrybucja przebiega bez ograniczeń :-)

zgadzam się po całości :)

MZ użytkownik aparatu, który ma podane wszytko na przysłowiowej “tacy” niekoniecznie będzie chciał wyjść poza to, co zaserwował mu producent programami tematycznymi i milionem różnych filtrów efektowych.

Poźniej można obejrzeć milion zdjęć w tej samej obróbce z aparatów tego samego producenta (Olki na ten przykład i potrafię już rozpoznać użyty filtr efektowy), albo też wszystkie zdjęcia autora z użyciem tego samego filtra tylko dlatego, bo mu się spodobał efekt końcowy :)

I tak powoli aparat zaczyna rządzić fotografującym, bo ten nie chce już wyjść poza dostępne w aparacie filtry efektowe, bo jego własne próby wychodzą nieciekawie.

Tylko jak w dzisiejszych przekonać kogoś do kupna ascetycznego aparatu, w którym wszystko musi sam sobie ustawić – w chwili, gdy wszyscy inni używają filtrów efektowych ze “znakomitym” skutkiem? Nawiasem pisząc, używa ktoś z Was telefonu bez wbudowanego aparatu fotograficznego? Albo inaczej zadam pytanie ;) Czy ktokolwiek kupiłby dziś telefon bez wbudowanego aparatu foto?
;P

Member
sewo wrote:
PS. Czesi podziwiają w Polsce napisy “Szerokiej drogi”, ponieważ “droga” to narkotyk. I są przekonani, że w Polsce ich dystrybucja przebiega bez ograniczeń :-)

Sewo – tu masz minisłownik polsko-czeski :)
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_czeski

Member

Fajne, o polskim jeszcze lepsze, polecam produktywność :-) http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polski

Member
ac wrote:
Czy ktokolwiek kupiłby dziś telefon bez wbudowanego aparatu foto?
;P

Ja! Ale nikt takich nie sprzedaje :(

Member

Ja też bym kupił bez, mam trzeci telefon z aparatem i łącznie użyłem go (aparatu w tych telefonach, nie telefonu:) może kilkanaście razy (test czy działa i ze dwa zdjęcia syna na tapetę:))

Member

Ja znalazłem zastosowanie dla takich aparatów. Jak chcę coś szybko komuś pokazać, czy to jako mms, czy w messengerze od FB. Czasami całkiem przydatne jest szybkie foto, zamiast się wysilać i opowiadać o co mi chodzi.

Keymaster

I przydaje się, jak trzeba nowy egzemplarz czegoś konkretnego kupić w sklepie – pstryknąć w domu stare opakowanie, a później w sklepie przykładać telefon z wyświetlanym pstrykiem do podejrzanego produktu.

Member

Czyli jednak praktyczny wynalazek. Wernisażu nim nie zrobimy, ale w poglądowej fotografii czemu nie.

Member

A wszyscy zapominają o praktycznych poza fotograficznych możliwościach użycia aparatu fotograficznego w telefonie – w życiu codziennym. Osobiście często używam czytnika kodu kreskowego na androidzie http://andek.com.pl/20110329/217/barcode-scanner-skaner-kodow-kreskowych-i-qrcode-na-telefony-z-androidem.html

Mogę odczytać kody qr ( http://pl.wikipedia.org/wiki/QR_Code bardzo częste już w chwili obecnej), ale także kody paskowe z wszystkich produktów dostępnych na sklepowych półkach w wiadomych celach. Przykładowo na wejściu do parku w Oliwie był do niedawna kod qr, który z ciekawości zeskanowałem i wiem o co chodzilo, ale 99% przechodzących osób nie miała pojęcia ;)

Najłatwiej jest napisać, że jak czegoś nie używam to jest zbędne, ale mnie aparat foto w telefonie dzięki dosyć dobrej jakości skanowania dokumentów kilkakrotnie może nie uratował życie, ale z pewnością bardzo pomógł.

O tym, że często trzeba komuś coś szybko wysłać z miejsca gdzie jesteśmy też już wspomniano.

Nie to, że uzależniam się od techniki, ale widzę często możliwości praktycznego jej wykorzystania w życiu codziennym…

Member

nadchodzi Sony A7 i A7R http://www.sonyalpharumors.com/sr5-a7-has-on-sensor-pdaf-while-a7r-has-not-but-comes-without-aa-filter/

będzie się działo ;)

Viewing 174 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.