Strona główna Fora Foto Sprzęt Bezlusterkowiec + systemowa lampa + niesystemowy obiektyw.

Bezlusterkowiec + systemowa lampa + niesystemowy obiektyw.

Sprzęt

 
Member

Jak w tytule – czy ktoś używał takiej kombinacji? Jak się sprawdza?

 
Member

Dopowiem pytanie – zakladam ze chodzi Ci o sprawnosc TTL w takiej konfiguracji?

 
Member

Zgadza się! Chodzi o możliwość uzyskania poprawnej ekspozycji w bardzo złym oświetleniu, kiedy kitowy zoom nie da rady ustawić ostrości. Na systemową stałkę mnie jeszcze ni stać.

Taka konfiguracja powinna na zdrowy rozum lepiej sprawdzić się z bezlusterkowcem, bo tam wszystkim steruje matryca. Przy nastawionym otworze roboczym, co jej przeszkadzi dobrze sterować błyskiem?

 
Keymaster
Eskaka wrote:
Zgadza się! Chodzi o możliwość uzyskania poprawnej ekspozycji w bardzo złym oświetleniu, kiedy kitowy zoom nie da rady ustawić ostrości.

Tu istotne jest, czy lampa wspomaga autofokus. Są dwie metody wspomagania i spawarka jest zdecydowanie gorszą z nich. Z kolei wyświetlanie czerwonego wzorka bywa ograniczone np. do obszaru w centrum kadru, co uniemożliwia z ustawiania ostrości poza centrum.

 
Member
Piotr wrote:
Tu istotne jest, czy lampa wspomaga autofokus. Są dwie metody wspomagania i spawarka jest zdecydowanie gorszą z nich. Z kolei wyświetlanie czerwonego wzorka bywa ograniczone np. do obszaru w centrum kadru, co uniemożliwia z ustawiania ostrości poza centrum.

Spawarka odpada, bo zdjęcia mają być z zaskoczenia. Ustawianie ręczne według tego, co widać na wyświetlaczu też odpada, bo w kiepskim oświetleniu to jest niemożliwe. Chodzi mi o to, czy uzyskam poprawną ekspozycję a nie o problem z ustawieniem ostrości. Tego typu zdjęcia robiłem do tej pory analogiem – Prakticą MTL5B – bardzo archaicznym sposobem:
– stała wartość odległości na obiektywie;
– stała wartość przysłony;
– dyfuzor na lampie (żeby uniknąć czerwonych oczu);
– podejście na odpowiednią odległość;
– podrzut do oka i strzał.

Skuteczność i tak znacznie lepsza niż w przypadku zaawansowanych kompaktów. Ostatnio na 73 klatki – na jednej nie trafiłem z ostrością i na jednej “nie wstrzeliłem się w moment”.

Zakładam, że powtórzenie tej techniki łatwiejsze będzie na bezlusterkowcu, ponieważ tam ekspozycję mierzy matryca a nie oddzielny system.

Wybieram się na najbliższe warsztaty Olympusa, jeżeli p. Kowalczyk przywiezie obiektyw-dekielek, który podobno nie kontaktuje się z aparatem i systemową lampę – to spróbuję namówić go na sprawdzenie.

 
Member

Teoretycznie taka sama technika powinna sprawdzic sie w bezlusterkowcu albo lustrzance cyfrowej. Jesli ostrzysz manualnie ustawiajac na obiektywie domyslna odleglosc robocza to TTL wezmie ta wartosc jako domyslna do obliczen. Tym samym ekspozycja powinna byc poprawna. Co do trafienia z ostroscia to pozostanie juz w kwestii Twoich umiejetnosci.
Przy tym wszystkim nie wiem jakiego “niesystemowego” obiektywu chcesz uzywac ale wazne aby komunikowal sie z korpusem czyli posiadal styki.

 
Member
Eskaka wrote:
Chodzi mi o to, czy uzyskam poprawną ekspozycję a nie o problem z ustawieniem ostrości. Tego typu zdjęcia robiłem do tej pory analogiem – Prakticą MTL5B – bardzo archaicznym sposobem:
– stała wartość odległości na obiektywie;
– stała wartość przysłony;
– dyfuzor na lampie (żeby uniknąć czerwonych oczu);
– podejście na odpowiednią odległość;
– podrzut do oka i strzał.

Skuteczność i tak znacznie lepsza niż w przypadku zaawansowanych kompaktów. Ostatnio na 73 klatki – na jednej nie trafiłem z ostrością i na jednej “nie wstrzeliłem się w moment”.

Zakładam, że powtórzenie tej techniki łatwiejsze będzie na bezlusterkowcu, ponieważ tam ekspozycję mierzy matryca a nie oddzielny system.

Wybieram się na najbliższe warsztaty Olympusa, jeżeli p. Kowalczyk przywiezie obiektyw-dekielek, który podobno nie kontaktuje się z aparatem i systemową lampę – to spróbuję namówić go na sprawdzenie.

do szybkiego (manualnego) ustawiania ostrości przydają Evile z “peaking mode” (Sony a ostatnio również Fuji)

co do lampy – to szukałbym lampy z własną automatyką oraz z zewnętrznym pomiarem błysku (stare analogowe lampy* oraz nowe np. canon 580 EX II też ma taką możliwość). Ustawiasz na lampie przysłonę i ISO a lampa dobierze sama siłę błysku do otoczenia.

Dokładnie to opisano na str. 30 i 31 w instrukcji do lampy 580 EX II ftp://v027681.home.net.pl/Instrukcja%20580EX%20II.pdf (EM:ręczny zewnętrzny pomiar błysku).

Jak słusznie napisano lampę (w tym przypadku 580 EX II Canona ustawioną w tryb EM:ręczny zewnętrzny pomiar błysku – CF 05 ustawić na wartość 3) możesz podłączyć do dowolnego aparatu przewodem synchronizacyjnym, wstawić w sanki aparatu, lub poprzez sterownik radiowy i ustawić w dowolnym miejscu

lampy tego typu posiadają własny czujnik światła na podstawie którego przerywają błysk gdy stwierdzą, że prawidłowe naświetlenie zostało osiągnięte niezależnie od korpusu aparatu

* problem tylko taki, czy napięcie na stykach gorącej stopki w starej analogowej lampie nie spali elektroniki w korpusie. Lepiej sprawdzić, czy taka lampa może bezpiecznie zostać wpięta w sanki współczesnego aparatu

ps.
można w taki sposób wykorzystać lampę 580 EX II do robienia zdjęć np. z Fuji X10 i każdym innym aparatem (po wpięciu w stopkę aparat podaje sygnał tylko na wyzwolenie lampy). Z tego co pamiętam było OK i działało :)

You must be logged in to reply to this topic.