Strona główna Fora Foto Technika fotografowania błyskawice…

błyskawice…

Technika fotografowania

Member

hmm… ma ktos sposb na robienie zdjec błyskawic?
bo ja stoje i mokne robie 100 zdjec i nic nie ma :( ani jedna sie nie trafiła :( same czarne zdjecia mi wychodza :(
czy trzeba taks stac i stac i robic te zdjecia i robic az sie karta zapcha?

Member

Ulead Photo Impact, efekt “byskawica”. Wiem, to niehonorowo ;p
Błyskawicę trudno przewidzieć, IMO przede wszystkim musi być taka naprawdę solidna burza, bo jak grzmi raz na kwadrans, to nic nie złapiesz.

Keymaster

Jest prosty sposób. Budujesz najwyższy piorunochron w okolicy, ustawiasz się pod nim i nawet makro pioruna masz szansę zrobić ;)
A serio, to masz słuszne podejście: stoisz, mokniesz i pstrykasz. Żeby zmniejszyć ilość pstrykania starasz się uzyskać jak najdłuższą ekspozycję, czyli przymykasz przysłonę, a jak masz, to jeszcze zakręcasz filtr szary. Jak dobrze wycelujesz i będziesz miał np. 5 minutową ekspozycję, to szanse trafienia rosną.
Może się jeszcze przydać doświadczenie, bo są punkty, w które pioruny walą częściej, więc jak sobie poobserwujesz z jednego miejsca ze dwie burze, to na trzecią będziesz już przygotowany :)

Member
Mystik wrote:
hmm… ma ktos sposb na robienie zdjec błyskawic?
bo ja stoje i mokne robie 100 zdjec i nic nie ma :( ani jedna sie nie trafiła :( same czarne zdjecia mi wychodza :(
czy trzeba taks stac i stac i robic te zdjecia i robic az sie karta zapcha?

Sposób podpowiedział Marcin Józefowicz na warsztatach DFV w Morskim Oku. Działa i w dzień i w nocy. W dzień najpierw ustal w jakim tempie aparat jest w stanie przesyłać zdjęcia na kartę pamięci w trybie ciągłym, czyli bez przepełnenia bufora, wychodzi z reguły 1-2 sekundy na zdjęcie. Później pokombinuj z szarym filtrem i przesłoną czas ekspozycji tak by wyniósł właśnie te 2 sekundy. Podłącz wężyk z blokadą i cykaj do oporu. Jak masz dużą kartę to przy sekundowej ekspozycji 10 minut śledzenia to ledwie 600 zdjęć. W 10 minut masz szanse złapać piorun w biały dzień.
W nocy wężyk z blokadą, fitry i przesłona tak, żeby ustawić ekspozycję 30 sekund i jedziesz – wychodzi raptem 120 zdjęć na godzinę. Nawet RAWy możesz robić. W ciągu godziny musisz złapać piorun :-)) No chyba, że nie ma burzy…

Member

burze to ja mam na całego :P az mi sie blok trzesie :P tylko wezyka nie mam :) ale narazie proby zpełzły na niczym… tzn najlepsze to jak zdjecia sie po prostu rozjasniły od jakiegos pioruna z boku :( narazie dałem sobie spokoj bo bym sie zapalenia płuc nabawił.
A grzmi srednio co 30 sekund i mniej wiecej co tyle sie byłyska :P

Member

Powiem Ci, że miałem ostatnio ten sam problem. TZN burza była przepiękna, choć trochę za mocno padało, a ja stałem na balkonie w kurtce przeciwdeszczowej z aparatem owiniętym siatką z tesco i pstrykałem.

Zauważyłem, że najlepsze są takie ok. 8s naświetlane zdjęcia, bo jak pierdyknie piorun zaraz po wyzwoleniu migawki to po prostu pilotem przestaję naświetlać, a jak piorun walnie pod koniec tych 8s to i tak jeszcze nie wypali zdjęcia.

Właśnie największy problem miałem z tym, żeby nie wypalić zdjęcia. Jak naświetlałem nawet koło 20s i dopiero wtedy walnął piorun, to mi piękna biała klatka wychodziła.

Czyli w skrócie, na manualu tryb B. ISO 100, f/11 pilot i jedziesz. Pstrykasz i czekasz, jak po 8s nic nie błysło przed Tobą, kończysz naświetlać i cykasz następne. No i tak do skutku. Ja z około 400 zdjęć zrobionych miałem z 15 niezłych, z 5 naprawdę fajnych.

Powodzenia!

Member

ja miałem ostatnio burzę (a w górach teraz jestem) że jak stałem na balkonie to mi walnęło jakieś 20m odemnie w drzewo… trochę ogłuchłem i oślepłem a potem postanowiłem że bezpieczniej jest w domu:)
a i z tego co wiem to jak się robi zdjęcia burzy bezpieczniej jest wyłązcyć komórkę, bo też przyciąga pioruny (tak jakby ktoś nie wiedział:))

Member

i po burzy… teraz jest z 30 stopni i grzeje w czajnik az z domu nie chce sie wyjsc ;( dzieki za rady… nastepnym razem wykorzystam tę wiedzę

Member
molp wrote:
ja miałem ostatnio burzę (a w górach teraz jestem) że jak stałem na balkonie to mi walnęło jakieś 20m odemnie w drzewo… trochę ogłuchłem i oślepłem a potem postanowiłem że bezpieczniej jest w domu:)
a i z tego co wiem to jak się robi zdjęcia burzy bezpieczniej jest wyłązcyć komórkę, bo też przyciąga pioruny (tak jakby ktoś nie wiedział:))

jeszcze tylko 5m mniej i, jak podają fizycy, nie napisałbyś tego postu…

Member

e tam, da się przeżyć walnięcie pioruna… są tacy którzy specjalnie jeżdżą żeby ich popieściło (ale to amerykanie;)) więc mam nadzieję że jakby co nie będzie tak źle :)

Member
molp wrote:
e tam, da się przeżyć walnięcie pioruna… są tacy którzy specjalnie jeżdżą żeby ich popieściło (ale to amerykanie;)) więc mam nadzieję że jakby co nie będzie tak źle :)

Będzie mystik (nomen omen) :-)))

Member

a tak w ogole to jak zabezpieczyc aparat przed deszczem… przeciez nie stane pod drzewem :P a foliowka moze sie obrocic przeciwko mnie bo zrobi sie dziura i wszystko sie zmagazynuje w srodku :( a robienie zdjec w obudowie podwodnej ( i troche to kosztuje) smiesznie by wygladało

Member

zawsze możesz robić pod parasolką ;-)
a tak serio – to są takie namioty dla wędkarzy – może pod takim sie schować?

Keymaster

Parasolka to dobra rzecz, tylko jeszcze musisz mieć ze sobą parasolkarza lub parasolniczkę ;)
Są jeszcze pokrowce przeciwdeszczowe na aparat. Można też z worka foliowego i gumki recepturki zrobić sobie samemu taki.

Member

Ja wycinam otworek na obiektyw, przykręcam UV a cały aparat mam w siatce. W razie czego przecieram tylko UV.

A i dobre są białe siatki, przez nie łapie pilot =)

Member

Ja już jednego cwaniaka mam uchwyconego na zdjątku :) Złapałem go stosując długi czas naświetlania ( 4s. dokładnie ) i trzaskalem zdjątka do bólu . Ta technika ma jednak pewną wade musi być ciemno by skubaniec był widoczny na zdjęciu :/ Pozdrawiam ( zwłaszcza osobe która zdradziła mi ten sposób :):) )

Member

dorzuce sie do tego watku :D

Ostatnio, no moze 1,5 tygodnia temu max, byla nad sandomierzem cudowna burza! Przemoklem do suchej nitki, walilo na lewo na prawo, z przodu z tylu jak sie stalo, przez cale niebo, ale nie szlo nic zlapac, zawsze gdzie tuz poza kadrem. przesuniesz miejsce, nadal tuz obok, a stac z aparatem w jednym miejscu jak pioruny akurat tuz obok, ale nic w to miejsce gdzie wycelowany aparat, to ciezko wytrzymac by pozy nie zmienic, zmieniam i pioruny strzelaja znowy gdzie indziej :/

Teraz czekam na nastepna burze i moze gdzies z miasta sie wyniose, bo tak na szarymi blokami to takie zdjecie smutne…I w sumie to tylko lod szczescia sprawi ze jakies super zdjecie wyjdzie, to jest chyba dziedzina gdzie umiejetnosci fotografa maja mniejsze znaczenie…

Member

ale przydaje się telepatyczna umiejęctnośc przewidzenia gdzie będzie następne uderzenie pioruna, szkoda że nikt tego nie potrafi:)

Member

najlepiej to isc na szczere pole przed burza, walnac pare wyyyyyysokich stalowych pretow i jak przyjdzie burza akurat nad to pole, to nie bedzie innej mozliwosci zeby w te prety nie trafilo :P

Member

moze jeszcze miedzy tymi pretami stanać?

Member

no ja bym jednak polecal wtedy jakiegos zooma do korpusu podpiac…Bo troche by bylo glosno, fala uderzeniowa rozprerzajacego sie powietrza podobno grozna dla zycie jest ;]

Member

Ludzie pytanie brzmiało ” Jak sfotografować błyskawice” a nie jak ściągnąc na siebie błyskawice w celu popełnienia samobójstwa…:/

Member
Delavo wrote:
Ludzie pytanie brzmiało ” Jak sfotografować błyskawice” a nie jak ściągnąc na siebie błyskawice w celu popełnienia samobójstwa…:/

ale my wiemy… ja na pewno bo załozyłem ten wątek i wiem o co mi chodziło… to mała dawka humoru :) zeby było weselej a nie “technicznie”

burze maja byc od jutra :) (od dzis na poludniu :P)
Statyw – jest
Aparat – jest
wezyk spustowy – brak
foliowka z tessco – jest :D
zapał – jest
burza – narazie brak :P

Member
Mystik wrote:
foliowka z tessco – jest :D

ja polecam jan niezbędny taki mocniejszy bo z jednorazówkami różnie bywa:)
a no i te biodegradowalne są dobre tylko farbują ale ekologicznie;P

Member

Statyw – jest
Aparat – jest
wezyk spustowy – jest
foliowka z tessco – brak
zapał – jest
burza – narazie brak ;/ (chociaz od polnocnego-zachodu cos sie ciemnego na niebie zbliza :D)

Member

grzmi ! :P zapraszam do sandomierza :D

edit:

Grzmotnelo raz i teraz cisza, nic nie blyska sie, jakas oszukana ta burza…

Member

a w łodzi miało od 16 lać… a słońce swieci :P

Member

przeszlo gdzies okolicami i widzialem tylko dwa blyski, ale blyskawicy nie bylo, po prostu gdzies w churach bylo i tylko jasniej w chmurze sie zrobilo :/ lipa, czekam na nastepna…

edit:

nie czekalem dlugo…byla BURZA!!!!!!!! z gradem ze wszsytkim nawet malo co bylo widac, grzmialo!!! ale malo co sie blyskalo ;/ 72 zdjecia 10min i nic ;/ nawet obok!!!!! WRRRRRRRRRRRR

Chce jeszcze!

Viewing 27 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.