Strona główna Fora Foto Sprzęt Canon EOS 7D

Canon EOS 7D

Sprzęt

Member

Właśnie trafiłem na taki wątek wraz ze zdjęciem. Co Wy na to? :-)

Member

Poczytaj PLOTECZKI NA OPTYCZNYCH ten model to już niemal pewniak.

Member

Szkoda tylko, że to nie FF. Ale jak ktoś na jakimś forum powiedział, to klienci napędzają koniunkturę i produkuje się pod ich zapotrzebowanie.
Ale ma się pojawić jeszcze nowy obiektyw EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM.
Ciekawe jaką ceną nas zaskoczy pan canon.

Member

Sądząc po obiektywach, które mają się wraz z nim pojawić będzie to pewnie matryca APS-C. Pytanie tylko, czy te obiektywy będą w stanie sprostać matrycy 18-to milionowej?

Member

Canonowi znudziło się przegrywanie w forumowych pojedynkach z d300:) Ciekawe co to będzie. A kto mi wytłumaczy: po co tyle Mpix na takiej matrycy? Niedługo dojdziemy do kompaktowych paramertów pixel density na cm2, ale chyba nie o to chodzi?

Member

Tego nikt nie wie o co chodzi panu canonowi. On ma swoją politykę od lat i konsekwentnie ją prowadzi. Dzięki temu ma chyba największą szklarnię, a i o korpusach nie wspomnę.
A ceny… Te są jak dla nas narazie chyba trochę kosmiczne. Może jak wejdziemy w strefę Euro… to ceny znormalnieją.

Member

to będzie hit sezonu !
lampa master na korpusie, w Canonie :)))))))
JA się niecierpliwię już tego 1szego i/lub 2giego

Member
puchacz10 wrote:
Pytanie tylko, czy te obiektywy będą w stanie sprostać matrycy 18-to milionowej?

A no dobre pytanie.
Szczerze mówiąc to sądziłem, że rozdzielczość z 50D i 500D to finał wyścigu na megapiksele w matrycach. Czekam na premierę i pierwsze testy.

Member

Ja jednak stawiam na FF, biorąc pod uwagę np. że w Canonie G11 nagle zmniejszenie rozdzielczości, to chyba nic rowolucyjnego nie wymyślili żeby podwajać ilość mpix na matrycy w lustrach. Zresztą numerek oznacza następcę 5D. A prezentacja nowych obiektywów raczej nie oznacza, że będę do niego. Ale jak premiera ma być 1-2 września to już niedługo trzeba czekać:)

Member
molp wrote:
Zresztą numerek oznacza następcę 5D.

Jak dla mnie to 7D oznacza cos poniżej 5D… zgodnie z numeracja Canona.
Więc raczej nie następca, a zapchajdziura… wiec stawiam na APS-H.

Member

to napewno będzie as-c możliwe, że będzie to aps-h ale na bank nie FF :(
prawdopodobnie będziemy mieli doczynienia z ulepszeniem algorytmów przy ISO, może Canon coś ulepszył i podstylizował pod Nikona (?).

Keymaster
molp wrote:
w Canonie G11 nagle zmniejszenie rozdzielczości, to chyba nic rewolucyjnego nie wymyślili żeby podwajać ilość mpix na matrycy w lustrach.

Pewnie się przejęli m4/3 i chcieli dać G11 jakieś szanse przy porównaniu jakości obrazu z aparatem o matrycy fizycznie znacznie większej. A w lustrach się czują pewnie, to i megapikseli dokładają.

Keymaster
SHARK wrote:
Chyba, że to ma konkurować z N D300s, to wtedy na bank APS-C. Pożyjemy zobaczymy.

A pewnie, że ma. To taka szybka odpowiedź na D300s lub późna na D300 :)

Member

Niech zyje Canon !!!

Member

Obawiam się że po prostu musi kręcić filmy.
Swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie 60D, powinien raczej za niedługo.
http://ylovephoto.com/en/wp-content/uploads/2009/02/canon_eos_d60_udzuki_1-010407.jpg

Member
Jerry wrote:
Niech zyje Canon !!!

Aaa, podpuszczasz Nikonowców?? :D

Niech zwycięża Nikon !!! :)

molp wrote:
Obawiam się że po prostu musi kręcić filmy.
Swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie 60D, powinien raczej za niedługo.
http://ylovephoto.com/en/wp-content/uploads/2009/02/canon_eos_d60_udzuki_1-010407.jpg

Znów nowy Canon? Dopiero co 50D wyszedł… :P
Swoją drogą, nie podoba mi się ten numerek 60D… i co jest tam niżej, pod napisem DIGITAL??
I tak, jakby lampy wbudowanej nie miał…

Keymaster
molp wrote:
Obawiam się że po prostu musi kręcić filmy.
Swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie 60D, powinien raczej za niedługo.
http://ylovephoto.com/en/wp-content/uploads/2009/02/canon_eos_d60_udzuki_1-010407.jpg

Dwa kółeczka na górze obudowy są ekstra. Po prawej od nich widać też dwa guziki w rzędzie. Ja chcę siedem kółeczek jedno tuż za drugim i guziczki rozstawione w kwadrat 7×7 guziczków! :)

Member
Piotr wrote:
Dwa kółeczka na górze obudowy są ekstra. Po prawej od nich widać też dwa guziki w rzędzie. Ja chcę siedem kółeczek jedno tuż za drugim i guziczki rozstawione w kwadrat 7×7 guziczków! :)

To najlepszy post sprzętowy jaki przeczytałem ever:D

Member

Ja jestem ciekaw jak to będzie z szumami w tym sprzęcie. Bo jeśli 18 mega na APS-C to muszą mieć jakiegoś Asa w rękawie ;-)

Member
Piotr wrote:
molp wrote:
Obawiam się że po prostu musi kręcić filmy.
Swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie 60D, powinien raczej za niedługo.
http://ylovephoto.com/en/wp-content/uploads/2009/02/canon_eos_d60_udzuki_1-010407.jpg

Dwa kółeczka na górze obudowy są ekstra. Po prawej od nich widać też dwa guziki w rzędzie. Ja chcę siedem kółeczek jedno tuż za drugim i guziczki rozstawione w kwadrat 7×7 guziczków! :)

i z 5 wyświetlaczy?;)

Member

Ze zdjęć prezentowanych na canonrumors wynika, że to aparat aps-c, bo ma dopięty obiektyw ef-s 15-85
http://www.canonrumors.com/wp-content/uploads/2009/08/8689636.jpg
więc to na 99% mała matryca.

Keymaster

…i trzy obiektywy. Jeden normalnie z przodu, drugi od dołu do makro, a trzeci supertele do góry na ptaki i samoloty.

Member
azaki wrote:
i co jest tam niżej, pod napisem DIGITAL??

Wygląda jak: 1 0 1 0

Member

A jak sie maja te dwa standartowe nowe obiektywy (w zalaczniku) do dotychczasowych kitow z Canona. Moza sie spodziewac, ze beda troche lepsze optycznie (?), czy w dalszym ciagu standartowe szklo a potem dlugo nic az do “L” ki.

Member
artur.sikora wrote:
azaki wrote:
i co jest tam niżej, pod napisem DIGITAL??

Wygląda jak: 1 0 1 0

Eee, wygląda jak DIGITAL LORD… :) Ale ktos ma fantazje… :D

Member
Jerry wrote:
A jak sie maja te dwa standartowe nowe obiektywy (w zalaczniku) do dotychczasowych kitow z Canona. Moza sie spodziewac, ze beda troche lepsze optycznie (?), czy w dalszym ciagu standartowe szklo a potem dlugo nic az do “L” ki.

To trudno powiedzieć, ale pewnie tak jak mówisz będzie. Zwykłe szkła do pykania, potem po długiej próżni L.

Member

EF-S raczej ogólnie nie niszczą konkurencji, więc też podejżewam, że tak będzie i tym razem.

Member

No 60D mi się podoba, szczególnie bryła aspiruje do serii jednocyfrowej.
Nie podoba mi się:

1. Po co kombinują z napisem EOS 60D???, no i ten beznadziejny na dole Digital Lord, fu….
2. Guma na chwytaku do bani. Zdecydowanie powinni w kwestii sposobu rozmieszczenia jej pociągnąć temat z 50-tki.

Member

To pewnie jest jedna z pierwszych wersji jaka trafiła do internetu, więc zamin go zobaczymy to jeszcze sporo wody upłynie.

Member

No i wyszedł Canon 7D, 18 megapikseli na APS-C. Przyznam się, że sam do końca nie wierzyłem, że tak będzie. Mam tylko nieodparte wrażenie, że 60D nie będzie, koniec linii a to 7D to początek nowej “półprofesjonalnej”

Member
azaki wrote:
Jerry wrote:
Niech zyje Canon !!!

Aaa, podpuszczasz Nikonowców?? :D

Niech zwycięża Nikon !!! :)

Azaki – ostatni strażnik nikona, ostatni sprawiedliwy, po prostu ostatni… ;-)

Od siebie dodam… a niech canon żyje … ale co to za życie ;-P

Member
SHARK wrote:
Jeśli będzie to kręciło filmy to szybka na N D300s, a jeśli nie to późna na N D300, ale ja i tak już wolalabym C 50D po tym jak zobaczyłam zaszumione zdjęcie z D300 na ISO 500. Ktoś tu napisał na tym forum, że Nikon robi dobre aparaty a Canon zdjęcia i ja się zgadzam z tą opinią. Canon konkuruje jakością obrazu a Nikon funkcjonalnością i ergonomią.

A myślałem, że to użytkownik robi zdjęcia a nie aparat ;-)

A swoją drogą ja nie widzę różnicy w szumach między C a N do iso 800. A od 50D zdecydowanie wolał bym D300 :)

Member
Saldgor wrote:
SHARK wrote:
Jeśli będzie to kręciło filmy to szybka na N D300s, a jeśli nie to późna na N D300, ale ja i tak już wolalabym C 50D po tym jak zobaczyłam zaszumione zdjęcie z D300 na ISO 500. Ktoś tu napisał na tym forum, że Nikon robi dobre aparaty a Canon zdjęcia i ja się zgadzam z tą opinią. Canon konkuruje jakością obrazu a Nikon funkcjonalnością i ergonomią.

A myślałem, że to użytkownik robi zdjęcia a nie aparat ;-)

A swoją drogą ja nie widzę różnicy w szumach między C a N do iso 800. A od 50D zdecydowanie wolał bym D300 :)

A ja nie, i co z tego skoro i tak w najbliższym czasie ich nie będziemy mieć. Ilu ludzi tyle gust.

Member
Saldgor wrote:
A myślałem, że to użytkownik robi zdjęcia a nie aparat ;-)

No co Ty…

Member

Wracając do canona
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9492
i już prawie wszystko wiadomo

Member

No patrz, wyprzedziłeś mnie… :)
http://optyczne.pl/2178-nowość-Canon_EOS_7D.html

Jednak APS-C :)

Member

jeszcze dorzucam specyfikacje techniczną:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9487

Member

IMHO, jak by to był FF to Canonierzy mieli by HIT… a tak, kolejna lustrzanka…

Member

Znaczy dlaczego? To by musiałby być 5D mk III, albo 6D (4D?), coś pokroju nikona D300 Canon wypuścił, zobaczymy jak się sprawdzi w testach, najbardziej to mnie martwi ta matryca 18Mpix…

Member

I miałem rację to APS-C. Ciekawe tylko jak się spisze ta nowa matryca i ile będzie generować szumów?

Member

pewnie canon chce pobic na glowe konkurencje w ilosci szumow :) bo w sumie chyba wszystko, co 7d ma d300 mial juz dawno..

Member

Miał dawno, bo był wcześniej wyprodukowany. Ale nareszcie pan canon zaczyna słuchać fotografów i zaczyna gromadzić w jednej puszce najpotrzebniejsze użyteczne funkcje.

Member
mafo wrote:
Ale nareszcie pan canon zaczyna słuchać fotografów i zaczyna gromadzić w jednej puszce najpotrzebniejsze użyteczne funkcje.

Yyy, wierzysz w to, ze fotografowie / ficy z całego swiata zażyczyli sobie APS-C??? :D

Member
azaki wrote:
mafo wrote:
Ale nareszcie pan canon zaczyna słuchać fotografów i zaczyna gromadzić w jednej puszce najpotrzebniejsze użyteczne funkcje.

Yyy, wierzysz w to, ze fotografowie / ficy z całego swiata zażyczyli sobie APS-C??? :D

Może nie chcieli APS-C ale zapewne chcieli niskich cen.. Poza tym wstrzymałbym się so testów, może nie będzie aż tak źle :D

Sugerowana cena detaliczna za BODY jaką widziałem na amerykańskiej stronie Canona to 5000zł

Member
azaki wrote:
Yyy, wierzysz w to, ze fotografowie / ficy z całego swiata zażyczyli sobie APS-C??? :D

Myślę, że nie, ale już parę rzeczy się pojawiło, więc może następny model będzie jeszcze ciekawszy. A zważywszy na proponowaną cenę, to przy FF była by z 1,5 razy większa.
Ja mam nadzieję, że wreszcie ceny zaczną normalnieć i będzie mnie stać na taki sprzęt jaki mi się marzy.

Member
SHARK wrote:
withinfun wrote:
pewnie canon chce pobic na glowe konkurencje w ilosci szumow :) bo w sumie chyba wszystko, co 7d ma d300 mial juz dawno..

I pomyśleć, że wymyślałam na 50D za tem 15 MPX, a tu 18 :( I znowu 40D zwyciężył w moich rankingach, a właściwie to obronił pozycję i chyba już nic mu nie zagrozi.

Tzn. ze co ? Myslicie naprawde, ze Canon wypuszcza coraz to gorsze aparaty ? Chyba przesadzacie troche. Mysle, ze ludzie ktorzy kupuja aparaty polprofesjonalne maja juz jakies pojecie o fotografi i o wlasciwosciach aparatow i chyba nie podniecaja sie tylko iloscia pixeli.

Keymaster
Saldgor wrote:
Mam tylko nieodparte wrażenie, że 60D nie będzie, koniec linii a to 7D to początek nowej “półprofesjonalnej”

Niekoniecznie. 100% obrazu w wizjerze i powiększenie x1.0 (czyli pryzmat), szybkostrzelność (migawka i mechanizm lustra), uszczelnienia – to są wyższe koszty dla producenta, a jednocześnie coś, co wystarczy żeby zróżnicować 7D od hipotetycznego 60D. Jeśli dodać do tego zaawansowany AF w 7D, który wprawdzie ekstra kosztem dla Canona nie jest, ale też robi różnicę, to spokojnie da się utrzymać obie linie.

Member
Piotr wrote:
Saldgor wrote:
Mam tylko nieodparte wrażenie, że 60D nie będzie, koniec linii a to 7D to początek nowej “półprofesjonalnej”

Niekoniecznie. 100% obrazu w wizjerze i powiększenie x1.0 (czyli pryzmat), szybkostrzelność (migawka i mechanizm lustra), uszczelnienia – to są wyższe koszty dla producenta, a jednocześnie coś, co wystarczy żeby zróżnicować 7D od hipotetycznego 60D.

No wiec C 7D to jaka polka wlasciwie ? Jedna cyfra sugerowala pelna klatke ale tak sie nie stalo. Wiec jak ma sie ta puszka z jednej strony do 50D a z drugiej strony do 5D Mark II ?

Member
SHARK wrote:
Ja się smucę, że Canon tak leci na te MPX, wg mnie 10 na APSC-wystarczy w zupełnosci, ale znowu chyba się nie znam;)

No ale chyba technologia matryc tez sie zmienia bo jednak zdjecia sa coraz lepsze ?

Keymaster

Do 5D II ma się nijak. Bez wątpienia powyżej 50D, a tak w skrócie – to sportowy 1D z matrycą APS-C.

Member
Piotr wrote:
Do 5D II ma się nijak. Bez wątpienia powyżej 50D, a tak w skrócie – to sportowy 1D z matrycą APS-C.

Jak myslisz Piotrze, warto go kupic aby miec cos lepszego od mojego dotychczasowego 400D, no i czy rzeczywiscie lepszy. Problem w tym, ze moj 400D nie chce sie zepsuc he he, co daloby mi pretekst do kupna nowego aparatu :-))

Keymaster

Zakładając, że Canon niczego nie skopał i wszystko jest tak ślicznie, jak to piszą w specyfikacji….
Wszystko zależy, co Ci przeszkadza w 400D (poza tym, że stary… ;) Z pewnością będzie ogromna różnica w sytuacjach dynamicznych – sportowych, ptaki w locie, słabe światło itp. Kolejna kwestia – czy potrzebujesz szybkostrzelności na poziomie 8 kl/s? Pomimo narzekań na nadmiar megapikseli wysokie ISO będzie prawdopodobnie lepsze niż w 400D – w każdym razie w 50D od ISO 800 w górę jest wyraźnie lepiej niż w 400D. Wieeelki wizjer, filmy, uszczelnienia (ale z uszczelnieniami to chyba nie masz problemu, skoro Ci 400D nie chce zamoknąć? :)) Nie oczekiwałbym natomiast jakiegoś zysku w scenach statycznych (oprócz tego, że LV się przydaje w krajobrazie i makro średnio żywym)

Member
Piotr wrote:
,Z pewnością będzie ogromna różnica w sytuacjach dynamicznych – sportowych, ptaki w locie, słabe światło itp. Kolejna kwestia – czy potrzebujesz szybkostrzelności na poziomie 8 kl/s? Pomimo narzekań na nadmiar megapikseli wysokie ISO będzie prawdopodobnie lepsze niż w 400D – w każdym razie w 50D od ISO 800 w górę jest wyraźnie lepiej niż w 400D)

No wiec chociazby te dwie rzeczy sa dla mnie dosyc wazne, tzn. szybkostrzelnosc (w 400D tylko 3,5 p/s) oraz mniej szumow przy wysokim ISO. Poza tym dla mnie 400D jest troche za maly. Jesli dodac lepszy display i jeszcze pare spraw to juz jakis powod sie znajdzie do jego kupienia.
Ale ten moj 400D to jakies perpetum mobile. On dziala caly czas mimo, ze ja robie wszystko zeby wyzional ducha.

Member

Właśnie pojawił się 7D w sklepie internetowym w UK… 8000 PLN :P Tak jak piotrze napisałeś w jednym temacie to jest pewnie cło, podatki itd…

Keymaster
SHARK wrote:
Chociaż z drugiej strony to przecież mogę sobie wrzucić np. w 50D rozdz. 10 mpx a mieć funkcje z 50D czy 7d prawda?

7D ma 10-megapikselowego M-RAW-a – https://www.dfv.pl/wiadomosci/articles/1960.html
50D ma 7-megapikselowego sRAW-a 1.

Keymaster
Jerry wrote:
Ale ten moj 400D to jakies perpetum mobile. On dziala caly czas mimo, ze ja robie wszystko zeby wyzional ducha.

Zostałeś złośliwie przez los obdarzony najbardziej wytrzymałym aparatem świata :))

Member

W Szwecji C 7D kosztuje dokladnie dwa razy tyle co 50D (tzn. 18.900 SEK). co mnie troche dziwi. No ale to nowosc. Pewnie wkrotce spadnie (mam taka nadzieje).

Member
SHARK wrote:
A co ja mam o moim 300D powiedzieć? Też działa, ale ja nie chcę, żeby przestał, bo na razie nie mam na nowy.

Ja mam i to dopiero jest dylemat. Kupic czy nie. To juz zaczyna brzmiec jak slynne : “To be or not to be”.
Eh…zaczynam juz bredzic. Ide spac. Good night !

Member

wg dpreview.com kluczowe cechy to:
18MP APS-C CMOS
8 klatek na sekundę ciągłego fotografowania
Nagrywania wideo HD 1080p z ręcznej regulacji
3,0 cala Clear View II ekranu LCD 920.000 punktów
19-sto punktowy AF (wszystkie czujniki krzyżowe),
centralny punkt AF o zwiększonej czułości dla obiektywów o jasności f/2.8 (lub jaśniejszych)
1.0x powiększenie i 100% pokrycia wizjera
Bezprzewodowe sterowanie błyskiem
uszczelnienia
vide: http://209.85.135.132/translate_c?hl=pl&ie=UTF-8&sl=en&tl=pl&u=http://www.dpreview.com/previews/canoneos7d/&prev=_t&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhjYgFg_eL8jS4glJ-nwjsnUHG4xog

IMHO warto nadmienić, że EOS 7D oferuje tradycyjne programy, P, Tv, Av i M plus trzy tryby zestaw ustawień własnych co wskazuje na docelową grupę osób nie przepadającą za piktogramami na pokrętle…
;)

i zgadzam się z kolegą z canon-board, że parę rzeczy jeszcze brakuje:
-jeden slot kart.
-bardzo drobny minusik za rozmieszczenie punktow AF http://a.img-dpreview.com/previews/CanonEOS7D/Images/VF.jpg
(też uważam, że ciut ciasnawo je upakowali)
-af do 5.6 a nie 8

zależy co dla kogo ważniejsze…
;)

Keymaster
ac wrote:
i zgadzam się z kolegą z canon-board, że parę rzeczy jeszcze brakuje:

-pomiar swiatla powiazany z punktem AF tylko w pomiarze matrycowym

To akurat to jest przekleństwo, a nie ficzer. Pomiar matrycowy w wersji z silnym, ale trudnym do ustalenia i przewidzenia wpływem jasności pod punktem AF, kłóci się z ideą pomiaru matrycowego, który powinien uwzględniać całość kadru. W wersji Canona pomiar matrycowy to loteria i nawet jak się wie co jest grane, to i tak efekt jest czasem nieprzewidywalny, np. średniojasna scena i ostrzenie na jasno żółty – co powinno być? Skoro średniojasna scena, to powinno być ok bez korekcji, a skoro system weźmie poprawkę na jasny punkt pod AF-em, to pewnie niedoświetli, tak? Na logikę, a naprawdę to mamy prześwietlenie. Za grzyba nie łapię dlaczego i gdzie tu jest sens. Długo próbowałem zrozumieć i polubić, ale w końcu sobie odpuściłem i teraz głównie centralnie ważony, a na specjalne okazje punktowy.

Member
Jerry wrote:
Ja mam i to dopiero jest dylemat. Kupic czy nie. To juz zaczyna brzmiec jak slynne : “To be or not to be”.

Powinieneś sparafrazować na “to buy or not to buy”

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
i zgadzam się z kolegą z canon-board, że parę rzeczy jeszcze brakuje:

-pomiar swiatla powiazany z punktem AF tylko w pomiarze matrycowym

To akurat to jest przekleństwo, a nie ficzer. Pomiar matrycowy w wersji z silnym, ale trudnym do ustalenia i przewidzenia wpływem jasności pod punktem AF, kłóci się z ideą pomiaru matrycowego, który powinien uwzględniać całość kadru. W wersji Canona pomiar matrycowy to loteria i nawet jak się wie co jest grane, to i tak efekt jest czasem nieprzewidywalny, np. średniojasna scena i ostrzenie na jasno żółty – co powinno być? Skoro średniojasna scena, to powinno być ok bez korekcji, a skoro system weźmie poprawkę na jasny punkt pod AF-em, to pewnie niedoświetli, tak? Na logikę, a naprawdę to mamy prześwietlenie. Za grzyba nie łapię dlaczego i gdzie tu jest sens. Długo próbowałem zrozumieć i polubić, ale w końcu sobie odpuściłem i teraz głównie centralnie ważony, a na specjalne okazje punktowy.

tak to prawda, też się kiedyś tym gryzłem i wiele ludzi dużo zdjęć wywaliło do śmietnika, ten sam problem miałem w ixusie, który był nieprzewidywalny a nie zawsze chce się zapamiętywać pomiar ekspozycji kombinacją klawiszy spustu i lampy błyskowej…

dlatego najpierw zacytowałem, ale później to wyciąłem…
IMHO do sportu i akcji 7D jest wymarzony…

Member

Ja tam czekam na testy, osobiście nawet gdybym miał pieniądze to wybrałbym 5D/50D, a nie akurat ten, dlatego, że ta szybko strzelność nie jest mi potrzebna, a 18mpix jednak mnie zniechęca.
Ceny nie ma co zgadywać/ przeliczać, bo w Polsce pewnie i tak będzie inna (czyli wyższa?). Co do ceny to najbardziej mnie np. dziwi cena Iphona:
USA – >100$
Polska <1000zł
marża wydaje mi się kiepskim argumentem. Sorry za lekki offtop.

Member
SHARK wrote:
Ja się smucę, że Canon tak leci na te MPX, wg mnie 10 na APSC-wystarczy w zupełnosci, ale znowu chyba się nie znam;)

To jest sprawa wzgledna. Pomysl jak robisz wydruk na A4 i jeszcze obcielas duza czesc kadru w obrobce i zostawilas tylko maly wycinek. Wtedy te pixele pomagaja.

Member

Zastanawiam sie dlaczego Canon wlasciwie wypuscil model 7D. Moze to jest tak, ze do tej pory 40D (50D) staly nieco nizej niz tez polprofesjonalny Nikon D300 (co zreszta wszyscy tutaj podkreslalismy czesto), wiec moze model 7D jest proba dorownania a nawet objecia prymu w tej klasie aparatow (polprofesjonalnych z APS-C matryca). Cena tu w Szwecji jest w kazdym razie niemal identyczna jak nowy N D300s.

Druga rzecz jaka mi sie nasunela w zwiazku z dyskusja tutaj na forum o przyszlosci APS-C, ze tak jak juz pisalem wczesniej matryca APS-C jeszcze dluuuugo nie zniknie, jesli wogole. Bo dlaczego zatem wypuszczono model o calkiem innym oznaczeniu (7D) a nie np. 60D albo jakis lifting na 50D tylko.

Member
Jerry wrote:
Zastanawiam się dlaczego Canon właściwie wypościł model 7D. Może to jest tak, ze do tej pory 40D (50D) stały nieco niżej niż tez półprofesjonalny Nikon D300

Wg mnie to w tym jest szkopuł. Tak na pierwsze skojarzenie to N D90 jest z tej samej półki co C 50D. Więc jakby nie patrzeć Canon spróbował ugryźć trochę tego tortu dla siebie :-)
Tylko nie wiem dlaczego nie pracowali z tą matrycą z 50D??? W połączeniu z Dual Digic IV to by była rakieta ;-) Te 18mpix to chyba znów atak na ogólną tendencję chwytu marketingowego.

Member
Michal_Kucyrka wrote:
Jerry wrote:
Zastanawiam się dlaczego Canon właściwie wypościł model 7D. Może to jest tak, ze do tej pory 40D (50D) stały nieco niżej niż tez półprofesjonalny Nikon D300

Wg mnie to w tym jest szkopuł. Tak na pierwsze skojarzenie to N D90 jest z tej samej półki co C 50D. Więc jakby nie patrzeć Canon spróbował ugryźć trochę tego tortu dla siebie :-)
Tylko nie wiem dlaczego nie pracowali z tą matrycą z 50D??? W połączeniu z Dual Digic IV to by była rakieta ;-) Te 18mpix to chyba znów atak na ogólną tendencję chwytu marketingowego.

No ale jaki to chwyt marketingowy skoro my tu wszyscy narzekamy na ten nadmiar pikseli. To raczej dziala zniechecajaco. Laik i tak nie zaczyna swojej przygody z fotografia z aparatami polprofesjonalnymi.

Mysle tez, ze D90 to jednak nie ta polka co 50D. Zreszta nigdy nie czytalem testow porownawczych miedzy tymi dwoma aparatami. Raczej 40D (50D) kontra D300.

Member
Jerry wrote:
Mysle tez, ze D90 to jednak nie ta polka co 50D. Zreszta nigdy nie czytalem testow porownawczych miedzy tymi dwoma aparatami. Raczej 40D (50D) kontra D300.

Zgadzam się.

Member
Jerry wrote:
To jest sprawa wzgledna. Pomysl jak robisz wydruk na A4 i jeszcze obcielas duza czesc kadru w obrobce i zostawilas tylko maly wycinek. Wtedy te pixele pomagaja.

Noo, zostaje Nam zaszumiony kawałek… :P

Keymaster
SHARK wrote:
Mam pytanie, czy to, że w 7D są dwa procesory Digic IV to kwestia tego, że aparat ma kręcić też filmy, czy jest to podyktowane uzyskaniem lepszej jakości zdjęć przy tej ilości mpx?

Szybkostrzelnością. 8 klatek na sekundę razy 18 megapikseli to jest sporo danych do obróbki. 1D też ma dwa procesory.

Member

Shark, przeciez Piotr pisal, ze np. 400D bardziej szumi przy zwiekszonym ISO niz 50D, ktory ma wiecej pikseli.
Zatem jakiego samoboja mial sobie strzelic 7D, ktory bedzie z pewnoscia mniej szumial niz 50D ?

Member
Jerry wrote:
Shark, przeciez Piotr pisal, ze np. 400D bardziej szumi przy zwiekszonym ISO niz 50D, ktory ma wiecej pikseli.
Zatem jakiego samoboja mial sobie strzelic 7D, ktory bedzie z pewnoscia mniej szumial niz 50D ?

Więc może nieuchronnie zmierzamy do tego, że szum będzie już tylko wspomnieniem?! ;-)

Member
Michal_Kucyrka wrote:
Więc może nieuchronnie zmierzamy do tego, że szum będzie już tylko wspomnieniem?! ;-)

A morze? Ono też już niebedzie szumieć? :P

W końcu aparaty będą miały czułość ISO 51200 albo ISO 102400 i też będzie walka na forum który bardziej szumi…

STOP SZUMOFOBII… :)

Member
molp wrote:
mnie np. dziwi cena Iphona:
USA – >100$
Polska <1000zł
marża wydaje mi się kiepskim argumentem. Sorry za lekki offtop.

NIe porównuj USA, a kraje wuropejskie i już różnica nie tak wielka.

Member
Styx wrote:
molp wrote:
mnie np. dziwi cena Iphona:
USA – >100$
Polska <1000zł
marża wydaje mi się kiepskim argumentem. Sorry za lekki offtop.

NIe porównuj USA, a kraje wuropejskie i już różnica nie tak wielka.

Ale to jest paranoja. Kiedy była premiera to nowy iPhone w USA kosztował 300$ a w UK 900 FUNTÓW O_o
Rzeruje się na takich co mają za dużo kasy i kupują takie nowości w dniu premiery..

Prawda jest taka, że nasze państwo wysysa takie ilości podatków, że wszystko mamy 2x droższe. żeby tylko jeszcze pensje były 6000zł.
Ja żeby zarobić w PL 5000zł to muszę zapomnieć o weekendach a w domu jestem 8h dziennie jak śpię a resztę pracuję. (ile tak można..)
W UK lepsza kasa i tylko 8h w pracy a reszę w domu. Do tego wszystkie weekendy wolne.

i bądź człowieku mądry i rozwijaj swoje hobby fotograficzne przy takich zarobkach…

Member

Niestety w naszym kochanym kraju, jak się okazuje, to najlepszy przelicznik $ lub € jest w sprzęcie fotograficznym.
W kantorach lub w bankach $ i € jest o wiele tańsze (czasem nawet 2-3 krotnie)

Member

Masz rację SHARK. O tym nie pomyślałem, patrząc na ilość aparatów fotograficznych (różnych marek i rodzajów) myślałem, że różnica między pensją, a ceną zacznie choć trochę przypominać te z europy zachodniej.

Member
SHARK wrote:
Sprzęt fotograficzny należy do grupy dóbr luksusowych i każdy sprzedawca wychodzi z założenia, że ktoś kto chce kupić aparat to bogacz, a skoro tak, to czemu sobie nie zarobić:(

To akurat nie to. Na sprzęcie foto marża nader rzadko wynosi 8%, znacznie częściej 5% albo nawet 3%. Na akcesoriach marże są cudne. Na kartach sięgają 20-30% ceny na półce, na torbach nawet 50%. Nie mówiąc o całym łańcuszku po drodze, gdzie na początku jest Chinka szyjąca 20 toreb dziennie, 6 dni w tygodniu za 300 dolarów miesięcznie (w tych lepszych fabrykach), a na końcu 300 dolarów za torbę :-)).

Member

No czasami to i dzieci pracuja tam.

Member
autofocus wrote:
To akurat nie to. Na sprzęcie foto marża nader rzadko wynosi 8%, znacznie częściej 5% albo nawet 3%.

Jeśli tak to dlaczego aparaty w Polsce są dużo droższe niż np UK, czy USA?

Member
mafo wrote:
autofocus wrote:
To akurat nie to. Na sprzęcie foto marża nader rzadko wynosi 8%, znacznie częściej 5% albo nawet 3%.

Jeśli tak to dlaczego aparaty w Polsce są dużo droższe niż np UK, czy USA?

Chce Was pocieszyc, ze tu u mnie w Szwecji wszystko jest drozsze niz w Polsce. Aparaty, szkla, statywy, filtry itp…

Member
Michal_Kucyrka wrote:
Jerry wrote:
Shark, przeciez Piotr pisal, ze np. 400D bardziej szumi przy zwiekszonym ISO niz 50D, ktory ma wiecej pikseli.
Zatem jakiego samoboja mial sobie strzelic 7D, ktory bedzie z pewnoscia mniej szumial niz 50D ?

Więc może nieuchronnie zmierzamy do tego, że szum będzie już tylko wspomnieniem?! ;-)

Szum bedzie zawsze, gdy na rynek bedzie wchodzic nowa puszka (zwlaszcza z Canona) bo to najlepszy argument dla nikonowcow –:))

Member
mafo wrote:
autofocus wrote:
To akurat nie to. Na sprzęcie foto marża nader rzadko wynosi 8%, znacznie częściej 5% albo nawet 3%.

Jeśli tak to dlaczego aparaty w Polsce są dużo droższe niż np UK, czy USA?

Że droższe niż w USA to się zgodzę ale nie w UK. Ceny w UK są porównywalne z tymi w PL. No chyba, że ja na złych stronach patrzyłem…

Member
Jerry wrote:
Chce Was pocieszyc, ze tu u mnie w Szwecji wszystko jest drozsze niz w Polsce. Aparaty, szkla, statywy, filtry itp…

W cenach bezwzględnych być może, ale relatywnie w stosunku do zarobków to nie sądzę, raczej taniej o -naście procent ;-)

Member
GUMIK wrote:
Że droższe niż w USA to się zgodzę ale nie w UK. Ceny w UK są porównywalne z tymi w PL. No chyba, że ja na złych stronach patrzyłem…

jw

Member
jfuks wrote:
GUMIK wrote:
Że droższe niż w USA to się zgodzę ale nie w UK. Ceny w UK są porównywalne z tymi w PL. No chyba, że ja na złych stronach patrzyłem…

jw

Cena ceną a zarobki zarobkami. To zupelnie dwie inne rzeczy. Jak byście pomieszkali kilka lat w UK to byście zobaczyli, że wywalenie 600 funtów na aparat wcale nie jest takie łatwe jak by się zadwało. Znacznie łatwiejsze niż wydanie 3000 zł ale mimo wszystko też nie łatwe. Mnie osobiście znacznie mniej denerwuje to, że w UK zarabiają więcej niż to, że amerykanie mają poprostu tańszy sprzęt. I to nie relatywnie do zarobków tylko po prostu tańszy.

Member
GUMIK wrote:
jfuks wrote:
GUMIK wrote:
Że droższe niż w USA to się zgodzę ale nie w UK. Ceny w UK są porównywalne z tymi w PL. No chyba, że ja na złych stronach patrzyłem…

jw

Cena ceną a zarobki zarobkami. To zupelnie dwie inne rzeczy. Jak byście pomieszkali kilka lat w UK to byście zobaczyli, że wywalenie 600 funtów na aparat wcale nie jest takie łatwe jak by się zadwało. Znacznie łatwiejsze niż wydanie 3000 zł ale mimo wszystko też nie łatwe. Mnie osobiście znacznie mniej denerwuje to, że w UK zarabiają więcej niż to, że amerykanie mają poprostu tańszy sprzęt. I to nie relatywnie do zarobków tylko po prostu tańszy.

Nie przekonałeś mnie ;-)
Wolałbym wydać 600 funtów, które stanowią 50% miesięcznych dochodów, niż 3000, które są 150%. Sorry ;-)
A co do cen w USA to zgoda. Oni swoje towary przeliczają na euro po kursie 1 dolar=1 euro. I japończycy chyba robią to samo, traktują dolara jak euro. I jeszcze dorzucają małą górkę ;-)

Member

Do tego jeśli w PL 3000zł to 150% Twojej miesięcznej pensji to już można powiedzieć, że dobrze zarabiasz :D co tak naprawdę jest totalną kpiną.
Ostatnio porównywałem ceny w 2 całkowicie przypadkowych sklepach internetowych bodajże Canona 40D lub 50D. Jeden z USA a drugi z UK. Ten z USA był tańszy o 100 funtow. Cóż… Nikt nikomu nie broni pojechać do UK do pracy i zarobić sobie na aparat choć teraż to nie ma tam czego szukać.. Bezrobocie jest masakryczne i naprawdę ciężko o pracę.

Member
GUMIK wrote:
Cena ceną a zarobki zarobkami. To zupelnie dwie inne rzeczy. Jak byście pomieszkali kilka lat w UK to byście zobaczyli, że wywalenie 600 funtów na aparat wcale nie jest takie łatwe jak by się zadwało. Znacznie łatwiejsze niż wydanie 3000 zł ale mimo wszystko też nie łatwe. Mnie osobiście znacznie mniej denerwuje to, że w UK zarabiają więcej niż to, że amerykanie mają poprostu tańszy sprzęt. I to nie relatywnie do zarobków tylko po prostu tańszy.

Na pewno szybciej i łatwiej zaoszczędzić 600 funtów pracując w UK niż 3000zł pracując w Polsce. Więc nadal twierdzę, że aparaty są tam relatywnie tańsze.

Member

Na stronie pana Canona pojawiły się przykładowe zdjęcia i filmy robione C7D
http://web.canon.jp/imaging/eosd/samples/eos7d/
Ja jestem pod wrażeniem i tym bardziej czekam na nasze testy.

Member

Ja będe pod wrażeniem jak zobacze takie foty na ISO 800 i 1600 :)

Member

Można pooglądać i na tych ISO. Oto link http://www.robgalbraith.com/bins/multi_page.asp?cid=7-10042-10239

Member

mi ten szum się nawet podoba :)
I nie widzę kolorowej kaszki :))

Member

Ten szum na ISO 800 przypomina ziarnistość otrzymywaną na kliszach fotograficznych. Jeżeli tak mają wyglądać szumy tej puszki to ja je jak najbardziej akceptuję.
Przy 3200 jest trochę gorzej ale i tak jest chyba najlepsze ze wszystkich body.
6400 jak i 12800 jest już gorsze, ale nadal do zaakceptowania.

Member

A tu można obejrzeć studyjne fotki przy różnych ISO
http://reviews.photographyreview.com/blog/canon-eos-7d-studio-sample-photos/

Member

1600 całkiem, całkiem… :)

Member

Wydaje mi sie ze Canon 7D to proba jednak umocnienia na rynku aparatow z matryca APS-C, a nawet wprowadzenia ich do swiata fotografi profesjonalnej, no moze przez male “P” ale jednak. Zreszta we wszystkich informacjach o nim pisza, ze jest to aparat dla fotoreportera, zatem jednak dla profesjonalisty. Zastanawiam sie jednak jakie szkla beda najlepiej dzialaly z ta puszka bo kosztuje prawie dwa razy tyle co C50D, wiec chyba te nowe standartowe dwa szkla (o ktorych tu juz byla mowa) nie dadza sobie rady z tak duza iloscia pikseli.
Chyba najbardziej logiczna konsekwencja, jest szklo EF-S 17-55 f/2.8 USM IS. Jak narazie najlepszy na rynku obiektyw do malej klatki (w tym zakresie ogniskowej).
http://www.usa.canon.com/consumer/controller?act=ModelInfoAct&fcategoryid=149&modelid=12955

Keymaster

Z pewnością 18-megapikselowa matryca APS-C stawia ostre wymogi co do szkieł, ale moim zdaniem kupowanie 7D dla rozdzielczości nie jest optymalną decyzją. To raczej aparat na sytuacje, gdy w ogóle jest trudno zrobić zdjęcie – ze względu na nowy AF i bardzo rozbudowane opcje dotyczące jego pracy. Warto zerknąć: http://www.usa.canon.com/dlc/controller?act=GetArticleAct&articleID=3049&productID=329&articleTypeID=5 A megapiksele przydadzą się do kadrowania po fakcie. Oczywiście można stosować go w statycznych sytuacjach, ale kupowanie go do takich celów to IMO przepłacanie – różnica między 15 a 18 pikselami (50D i 7D) nie jest duża (to jest liniowo zysk poniżej 10%, trochę wątpię, żeby ktoś to w praktyce zobaczył). Sport, ptaki, reportaż – owszem, ale dla portretu czy krajobrazu to średni wybór.

Member
Piotr wrote:
Sport, ptaki, reportaż – owszem, ale dla portretu czy krajobrazu to średni wybór.

Ok, a jak potrzebuję do architektury to już nie ? Nie przesadzajmy, jak kogoś stać i chce wydać kupę kasy żeby porobić fotki bloków z płyty ;), to też 7D da radę. Kwestia czy się opłaca.

Keymaster
elfi wrote:
Ok, a jak potrzebuję do architektury to już nie ? Nie przesadzajmy, jak kogoś stać i chce wydać kupę kasy żeby porobić fotki bloków z płyty ;), to też 7D da radę. Kwestia czy się opłaca.

To moim zdaniem rozsądniejszy byłby np. stary 5D i któryś z szerokich tilt-shiftów, np. stary 24 mm. Ale oczywiście można kombinować po swojemu, czasem z tego wychodzą ciekawe rzeczy, np. Laforet robi sport tilt-shiftem :)

Member

Jest jeszcze jedna kwestia bardzo prozaiczna. Cena miedzy 7D a 5D Mark II juz nie jest taka wielka, wiec coraz trudniej bedzie sie zdecydowac na tak drogi APS-C, gdy w zasiegu finansowym (coraz mniejszym) bedziemy mieli FF.

Keymaster

Tylko co fajnego da Ci pełna klatka przy fotografowaniu ptaków czy sportu? W tych sytuacjach potrzebujesz przede wszystkim sprawny dynamiczny AF, który 7D ma mieć, a z którego 5D nie słynie. Do tego przyda się mnożnik ogniskowej, który zawęzi kąt widzenia obiektywu (oczywiście jasny, szybki obiektyw, a czasem dobre wysokie ISO też będą istotne). Właściwe narzędzie do właściwych zadań.

Member

No tak 5D Mark II jest troche wolny, ale mi chodzilo raczej o to czy warto dawac za 7D tyle kasy majac duzo tanszy 50D.

Keymaster
Jerry wrote:
czy warto dawac za 7D tyle kasy majac duzo tanszy 50D.

Zależy od dwóch rzeczy: czy autofokus w 7D jest rzeczywiście wyraźnie lepszy niż w 50D i czy potrzebujesz tej różnicy :) Jest jeszcze trochę innych rzeczy, np. chyba najlepsze wideo (dla osób zainteresowanych produkcjami filmowymi, ale bez budżetu 100 tys. USD).

Member

Jak ma się pieniądze to czemu nie…

Member
Piotr wrote:
Tylko co fajnego da Ci pełna klatka przy fotografowaniu ptaków czy sportu? W tych sytuacjach potrzebujesz przede wszystkim sprawny dynamiczny AF, który 7D ma mieć, a z którego 5D nie słynie

No nie wiem jak to jest z tym AF w 5D Mark II bo w tescie jaki opublikowano w szwedzkim DigitalFoto bardzo chwalono precyzje AF w tej puszce.

Member
Jerry wrote:
No nie wiem jak to jest z tym AF w 5D Mark II bo w tescie jaki opublikowano w szwedzkim DigitalFoto bardzo chwalono precyzje AF w tej puszce.

Precyzja może tak, ale szybkość nie…

Keymaster
Jerry wrote:
No nie wiem jak to jest z tym AF w 5D Mark II bo w tescie jaki opublikowano w szwedzkim DigitalFoto bardzo chwalono precyzje AF w tej puszce.

Opinie o AF w 5D II są średnio różowe, zwłaszcza jeśli chodzi o korzystanie z innych czujników niż centralny. Niemniej nie chodzi o celność centralnego punktu AF w scenach statycznych, tylko o dynamiczny AF z wykorzystaniem jednego czujnika, grupy lub wszystkich. Jeśli tego nie potrzebujesz, to nie potrzebujesz też kupować 7D. Oczywiście możesz nadal kupić 7D i robić świetne zdjęcia, ale te zdjęcia byłyby równie świetne, gdybyś je robił tańszym sprzętem :)

Member

I było by w dodatku na co zwalić winę… :)

Member
Piotr wrote:
Jerry wrote:
No nie wiem jak to jest z tym AF w 5D Mark II bo w tescie jaki opublikowano w szwedzkim DigitalFoto bardzo chwalono precyzje AF w tej puszce.

Opinie o AF w 5D II są średnio różowe, zwłaszcza jeśli chodzi o korzystanie z innych czujników niż centralny. Niemniej nie chodzi o celność centralnego punktu AF w scenach statycznych, tylko o dynamiczny AF z wykorzystaniem jednego czujnika, grupy lub wszystkich. Jeśli tego nie potrzebujesz, to nie potrzebujesz też kupować 7D. Oczywiście możesz nadal kupić 7D i robić świetne zdjęcia, ale te zdjęcia byłyby równie świetne, gdybyś je robił tańszym sprzętem :)

Nie mam tego testu przed soba, ale jak go ponownie przejrze to napisze o co to dokladnie chodzilo. Byc moze masz racje. Nie mam 5D Mark II wiec nie bede zgadywal.

Keymaster

No sprawdź, ale o ile mi wiadomo nikt, na całym Bożym świecie, nie robi systematycznych i powtarzalnych testów ciągłego pomiaru ostrości. Nie ma żadnych przemysłowych standardów dla takich pomiarów, a wszelkie próby syntetyczne, ze względu na złożoność czynników, wpływających w rzeczywistości na efekt, będą kulawe i mało przydatne, delikatnie mówiąc. Spotyka się tylko opinie użytkowników, przede wszystkim ludzi od fotografowania ptaków w locie, czasem kogoś od sportu, tak jak Rob Galbraith, który się znęcał nad AF w Canonie 1D III.

Member
Piotr wrote:
No sprawdź,

W tescie porownawczym Canona 5D Mark II, Nikona 700D i Sony A900 napisano o AF w Canonie tylko to, ze jest super szybki i bardzo precyzyjny (dokladnie tam fokusuje gdzie sobie tego zyczymy). Natomiast o Nikonie 700D napisano, ze nie bardzo wiadomo jakie zalety i przewage daje 51 punktowy AF w Nikonie nad znacznie bardziej precyzyjnie dzialajacym systemem 11 albo 9 punktowym w Canonie. That’s it.

Keymaster
Jerry wrote:
W tescie porownawczym Canona 5D Mark II, Nikona 700D i Sony A900 napisano o AF w Canonie tylko to, ze jest super szybki i bardzo precyzyjny (dokladnie tam fokusuje gdzie sobie tego zyczymy). Natomiast o Nikonie 700D napisano, ze nie bardzo wiadomo jakie zalety i przewage daje 51 punktowy AF w Nikonie nad znacznie bardziej precyzyjnie dzialajacym systemem 11 albo 9 punktowym w Canonie. That’s it.

W statycznych sytuacjach 51 pól pomiarowych nie ma żadnej przewagi nad 9 czy 11, natomiast przy ruchomym celu i dynamicznym pomiarze ostrości dobrze działające grupy czujników, “przekazujące” sobie śledzony cel stanowią dość istotne ułatwienie i wpływają na skuteczność. Hm, jak się testuje aparaty z tej półki, to należałoby to wiedzieć…
Opinii na temat jak się ma AF w 5D II i D700, szczególnie w odniesieniu do ślubów (gdzie pomiar ciągły nie jest potrzebny, ale sprawność pojedynczego pomiaru w słabym świetle – owszem) jest w Sieci sporo i są dość zgodne. Raczej nie na korzyść Canona.

Member

Tak czy siak, zyczylbym sobie taka puszke jak C 5D Mark II. O Nikonie 700D napisano natomiast, ze jesli ktos nie potrzebuje FF to lepiej niech pozostanie przy N 300D bo zdjecia zwlaszcza w jpg. sa niemal identyczne w odroznieniu od C 50D a C 5D Mark II (gdzie w jpg. jest znaczna roznica). Poza tym rozdzielczosc w 700D zbyt mala (12) jak na pelna klatke, a wogole to stwierdzono, ze jak najszybciej powinien wyjsc nowy jego model np: 700Ds.

Hm…ja w kazdym razie czekam, az moja puszka 400D padnie smiercia ostateczna i nie ukrywam, ze nie robie nic aby przedluzyc jej zywot.

Keymaster
Jerry wrote:
Hm…ja w kazdym razie czekam, az moja puszka 400D padnie smiercia ostateczna i nie ukrywam, ze nie robie nic aby przedluzyc jej zywot.

Sprzedaj póki działa, to zyskasz trochę kasy na nowy sprzęt. Najlepiej sprzedaj w Szwecji, gdzie jest drożej, a nowy sprzęt kup w Polsce, bo taniej :)

Member
Piotr wrote:
Jerry wrote:
Hm…ja w kazdym razie czekam, az moja puszka 400D padnie smiercia ostateczna i nie ukrywam, ze nie robie nic aby przedluzyc jej zywot.

Sprzedaj póki działa, to zyskasz trochę kasy na nowy sprzęt. Najlepiej sprzedaj w Szwecji, gdzie jest drożej, a nowy sprzęt kup w Polsce, bo taniej :)

Tu jest moze i drozej, ale rowniez drozej kupic jest cos nowego. Przechodzony sprzet sprzedaje sie tu za bezcen :-)
Poza tym ja naprawde nie wiem co mialbym niby kupic. Pelna klatka (?) nie wiem, jestem tylko amatorem przeciez, a niepelna to 50D albo 7D, tez nie mam pojecia. No i szkla tez trzeba uprzednio planowac do FF albo do APS-C. Pewnie czas rozwiaze te moje dylematy.

Member

Mamy przez chwilę 7D w redakcji. Nie zdążymy zrobić testu, na to musimy poczekać, ale pierwsze wrażenia możemy mieć i możemy na szybko wykonać jakiś szczególnie interesujący was test :-))

Member

nic. Canon zabrał Redakcji zabawkę w trybie pilnym. Nowy firmware wgrać żeby błędy puszki ukryć:P

Member
SHARK wrote:
Ja za to poczytałam sobie o 7D tu i ówdzie i mój entuzjazm nieco przygasł dla tej puszki i to za taką cenę (ok.7000). Chyba raczej skupię się dalej na 40D, ew. pomyślę o 50D. Cenowo bardziej osiągalne.

Po tym teściku powinien przygasnąć jeszcze bardziej, biorąc pod uwagę to, co pisałaś o preferencjach odnośnie ISO ;-)
http://www.cameralabs.com/reviews/Canon_EOS_7D/noise_JPEG.shtml

Member

Te zdjęcia sprowadziły SHARK na ziemie i pewnie nigdy się nie popatrzy w stronę 7D. Osobiście gdybym miał wydać 6 tyś na body wolałbym na lekko smigany 5D M II. O niebo lepszy no i pełna klatka.

Member

wczoraj wykonałem nim parę zdjęć przy iso 3200 to tak jak w 10d przy 400 z niedoświetleniem -0,7 z tą różnicą że 7d robił to w raw
szybkostrzelność moja 10tka nie zdąży wystartować a tam już karta zapchana fajnie widać na podglądzie gdzie trafił af
tylko ta cena

Member
yehood wrote:
nic. Canon zabrał Redakcji zabawkę w trybie pilnym. Nowy firmware wgrać żeby błędy puszki ukryć:P

bingo kolego !!!!!

Firma Canon opublikowała notę serwisową dotyczącą swojej najnowszej lustrzanki, modelu EOS 7D. Okazuje się, że w niektórych okolicznościach, podczas korzystania z trybu zdjęć seryjnych, na fotografii mogą pojawić się słabo widoczne ślady poprzedniego zdjęcia. Producent oczywiście przeprasza za zaistniałą sytuację i zapewnia, iż pracuje obecnie nad aktualizacją firmware, która ma wyeliminować opisany problem.
z portalu optyczne: http://www.optyczne.pl/2351-nowość-Canon_EOS_7D_do_poprawki.html

no fakt, jest to widoczne…
http://www.pbase.com/z_ghost/image/118469226.jpg

krótko mówiać przyczyną jest nie dość szybkie czyszczenie danych przed kolejnym odświeżaniem fotek w trybie seryjnym…
czyli jeśli ktoś kupi 7D dla jego szybkostrzelności, to aby byc pewnym, że nie będzie miał duchów, to lepiej niech nie używa trybu zdjęć seryjnych (sic!)
;)
a miało byc tak pięknie…
znowu wtopa…
;)

Member

coś im te premiery ostatnio słabo wychodzą…

Member

no, co chcesz, trzeba pewnie ciąć koszty więc się zwolniło połowę zasłuzonych inżynierów i zastąpiło ich… mechanikami z Chin… Ilośc się zgadza, a że teraz wszystko jest takie … z Biedronki to i dlaczego Canon ma się starać?

Member
krzyskra0 wrote:
no, co chcesz, trzeba pewnie ciąć koszty więc się zwolniło połowę zasłuzonych inżynierów i zastąpiło ich… mechanikami z Chin… Ilośc się zgadza, a że teraz wszystko jest takie … z Biedronki to i dlaczego Canon ma się starać?

oglądałem sobie 7D dziś w foto-jokerze i powiem szczerze, że jeśli uszczelnienia w pozostałej części korpusu są takie same jak w komorze klapki od baterii, czyli czarna gąbka (podobna do tych co były podklejane jako amortyzacja lustra w analogach) to jestem jakoś mało przekonany co do jego wodoszczelności…

Member

:-))) ja jakoś w ogóle nie wierzę w wodoszczelne korpusy aparatów

Member

no, cóż, ja ogolnie się przyzwyczajam do rzeczy/osób/miejsc :-) ale mam nieodparte wrażenie, że WSZYSTKO co jest obecnie produkowane to takie “chwilówki” na rok, półtora a potem at kosz…

Member

chińskie takie dwoma słowy, nie opłaca się robić zbyt trwałych towarów bo cóż z tego że klient zadowolony skoro .. go nie ma na zakupach?

Member

święte słowa… teraz sie liczy ILOŚĆ a nie JAKOŚĆ w końcu JAKOŚ TO BĘDZIE…:-)

Keymaster
krzyskra0 wrote:
:-))) ja jakoś w ogóle nie wierzę w wodoszczelne korpusy aparatów

Ostatni wodoszczelny to był Nikonos, ale wodoodporne w stopniu niezłym są nawet amatorskie lusterka. 350D i 400D parę deszczyków bez problemu przeżyły. Nic monsunowego, ale woda z nieba padała zdecydowanie mokra :) Jasne, lepiej zabezpieczać sprzęt, zakładać pelerynki, nic nikomu nie obiecuję i nie gwarantuję, ale w praktyce też nie ma powodów do paniki ani do rezygnowania z fotografowania, bo jakaś mżawka może być albo nie być.

Member

ehh.. przeczytalem watek i jakos przestalem kierowac swoje uczucia w strone 7D. Mialo byc tak pieknie a wyszlo…

Member
SHARK wrote:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9871&p=0 – załamałam się jak to przeczytałam. Buuu, czemu on taki drogi i taki dobry? Meister71 Nie czytaj tego jak nie masz kasy i nie chcesz się rozchorować. 50D cienko wypada przy 7D. 40D też zresztą:(

eeeeeee tam mnie to nie rusza….
nawet gdybym mił i 20000 to bym go nie kupił dlatego, że traktuję fotografię jako hobby a nie środek do życia.
Myślę, że 50tka to na dzień dzisiejszy maksymalne zadowolenie…
Idąc Twoim tokiem myślenia: “Różnice w cenie wydać na…”
Pomyśl co bym mógł kupić za różnicę w cenie…
Na dzień dzisiejszy 3400 za 50tkę
Sama odpowiedz na to pytanie…
… ja chętnie przesiądę się za kilka lat na lepsze body jak już będę miał optykę do tego. Dziś na starcie mam tylko dużo chęci więc dziękuję za ten model…. jeszcze długo nie….
Canon EOS 50D + 17-55 IS Canon – mniej więcej tyle co 7D z kitem
Do tego jestem w stanie się przekonać :)

Member
SHARK wrote:
Buuu, czemu on taki drogi i taki dobry? Meister71 Nie czytaj tego jak nie masz kasy i nie chcesz się rozchorować. 50D cienko wypada przy 7D. 40D też zresztą:(

Sorry, że zapytam – a co w 50D czy 40D wypada cienko?
Specyfikacja? Czy ocena redakcji?
Bo porównując zdjęcia testowe to ja specjalnie nie widzę różnicy uzasadniającej cenę. Może poza rozdzielczością (w końcu 18 to więcej niż 10 ;-)).

Member
SHARK wrote:
A, bo Ty kit potrzebujesz;)

A skąd taki wniosek?
Na razie to mam 2 szkła, które Ci się marzą i Tamrona 17-50. ;-)

Member
SHARK wrote:
Z 40D niby wszystko ok, ale ja chcę kupić taki sprzęt, który ładne pare lat mi posłuży, a nie żebym za 2 lata musiała wymieniać, bo przestarzały. Kto wie, może nawet do śmierci żeby służył;) To coś jak z wyborem męża – raz, a dobrze;) No, chyba że się zemrze biedakowi;)

Może poczekaj, aż stanieje 1 Ds mark IV? ;-)
Na pewno dłużej posłuży ;-)

Member
SHARK wrote:
Z 40D niby wszystko ok, ale ja chcę kupić taki sprzęt, który ładne pare lat mi posłuży, a nie żebym za 2 lata musiała wymieniać, bo przestarzały. Kto wie, może nawet do śmierci żeby służył;) To coś jak z wyborem męża – raz, a dobrze;) No, chyba że się zemrze biedakowi;)

Kupt zatem 7D. Dzisiaj czytalem w szwedzkim Digital Foto Magazine test tej puszki i bez wchodzenia w szczegoly (bo nie mam czasu) powiem, ze jak napisano: Canon 7D dorownal do Nikona D300s a nawet pod paroma wzgledami go przegonil. No i pochwalono go rowniez za male szumy. Jedna wada – very expensive.

PS. Slowa sprzeciwu prosze nie kierowac do mnie bo nie ja to napisalem :-)

Member

Wiem, że onego 1DsmkIV jeszcze nie ma (vide http://www.optyczne.pl/2382-nowo%C5%9B%C4%87-O_tym_si%C4%99_m%C3%B3wi__czyli_plotki_i_ploteczki_z_ostatniego_tygodnia.html),
ale jak już będzie (i stanieje ;-)) – to żadnych kompromisów ;-)

Member

I możesz się jeszcze trochę poprzygnębiać tutaj http://www.dpreview.com/news/0911/09110603canoneos7dreview.asp
;-)

Member

Akurat inne Twoje marzenia miałem na myśli ;-)
Sigmowe.

Member

Sigmę 150/2,8 macro i 10-20/4-5,6
Body nie chcę Cie dobijać ;-)

Member

40D
Mark II jakoś mi nie pasuje. A była okazja ;-) Wziął kolega.

Member

Co do 7D to aż się boję wielkości pliku RAW.
A jedyne co pociąga, to 100% kadru w wizjerze.

Member

To takie mam w 40D.
A jak nie widać różnicy to po co przepłacać? ;-)

Member
jfuks wrote:
Co do 7D to aż się boję wielkości pliku RAW.
A jedyne co pociąga, to 100% kadru w wizjerze.

Mnie również. Denerwuje mnie to że po zrobieniu fotki okazuje się, że jest coś na górze co bardzo przeszkadza, mogli się wysilić i dać już w 40.

Member

Znalazłem w necie ciekawe porównanie ISO w 7D i D300s. Co wy na to….
http://www.photographybay.com/2009/10/27/canon-7d-vs-nikon-d300s-iso-test/

Member
SHARK wrote:
Dlatego na razie nie kupię 40D, poczekam aż 7D trochę stanieje, a póki co kupię tylko KENKO x1,4 TC za 800 PLN i będę dalej katować 300D, a jak padnie to wtedy się zobaczy na co kasa będzie i czy w ogóle będzie.

Tu masz Kenko taniej http://www.sklep.fotoabc.com/?nav=0&poz=9&id=3,98

Member

Za około 800-900 to można kupić lekko śmiganego Canona, wolałbym od nowego kenko, nawet jeśli miałbym dorzucić parę groszy.

Member
Andru77 wrote:
Za około 800-900 to można kupić lekko śmiganego Canona, wolałbym od nowego kenko, nawet jeśli miałbym dorzucić parę groszy.

ja też ;)
http://www.allegro.pl/item747822453_ef_canon_extender_1_4x_stan_idealny_gdansk_bcm.html
http://www.allegro.pl/item742549875_canon_extender_ef_1_4x_ii_1_4x.html
http://www.allegro.pl/item752250663_canon_extender_1_4_ii.html
http://www.allegro.pl/item761767694_canon_extender_ef_1_4x_ii.html
http://allegro.pl/show_item.php?item=787807092
http://canon-board.info/showthread.php?t=53830

ofert jest pełno w dobrych cenach od 700 zł i czasem nawet nie było chętnych na zakup, a czasem poszły za dobrą cenę…
;)
trzeba trochę chęci i pogrzebać w necie…
;)

Member
SHARK wrote:
Coś tych lekko śmiganych nie ma na allegro – bo też bym wolała Ext. x1,4 II (jest uszczelniany).

Niedawno ktoś w dziale giełda chciał x1,4 i x2 opchnąć po 800 sprawdź możne jeszcze ma. Czasem na e-oko można coś kupić fajnego za dobre pieniądze.
Obyłaś się tyle to poczekaj, czasami warto.

Member
Andru77 wrote:
SHARK wrote:
Coś tych lekko śmiganych nie ma na allegro – bo też bym wolała Ext. x1,4 II (jest uszczelniany).

Niedawno ktoś w dziale giełda chciał x1,4 i x2 opchnąć po 800 sprawdź możne jeszcze ma. Czasem na e-oko można coś kupić fajnego za dobre pieniądze.
Obyłaś się tyle to poczekaj, czasami warto.

dokładnie ! nic na szybko…
vide mój post wyżej, jak widać już za 710 zł w I wersji spokojnie można kupić, ale trzeba szukać…

Member
SHARK wrote:
nie mam allegro w domciu (mam darmowa wersję netu bez allegro, gg i e-maila:( – dobrze, że choć DFV jest:)
ale czasem gdzie indziej można też znaleźć

U rodziców przeszpekasz neta …
Po to sie ich ma w sumie :)
Też bym chciał rozważać zakup konwertera…. ale najpierw musze zakupic obiektyw :(

Member
SHARK wrote:
nie mam allegro w domciu (mam darmowa wersję netu bez allegro, gg i e-maila:( – dobrze, że choć DFV jest:)
ale czasem gdzie indziej można też znaleźć
Jestem po lekturze D300s w listopadowym DFV i muszę przyznać, że jakbym miała wybór 7D vs. D300s wybrałabym 7D (nie będac w żadnym systemie nawet, bo będąc w Canonie to wybór oczywisty).

a dlaczego 7D a nie D300s ?

Member
SHARK wrote:
40D można kupić na allegro za 2500, a ja nie lubię płacić za coś, czego nie będę używać.

A już myślałem, że zbaczasz na manowce :):)
Pamiętaj, pierwsza myśl najlepsza!!!

Member

Szkoda, że nie ma aparatu z funkcjami 40D + niektóre udogodnienia z 7D w cenie do 3 tys zł za nowe body. Teraz Canon musi coś takiego wypuścić. oooj… ale bym się cieszył :) 40D – to już tylko używki, a ja ich nie lubie, 50D za drogi, 500D – niee… odpada.

Wydaje mi się, że na mix 40D i 7D w cenie 40D byłby niesamowity popyt ;)

Member
Jacu33 wrote:
40D – to już tylko używki, a ja ich nie lubie

Może niekoniecznie ;-)
http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/225850
albo
http://www.allegro.pl/item804914959_canon_eos_40d_body_nowy_w_wa.html

Member

tylko że na skąpcu i ceneo często wiszą oferty dość wiekowe, niekonieczne ze stanem faktycznym magazynów się pokrywające. Allegro zaś powystawowy i nie widzę ni słowa o gwarancji.

Member

Owszem, często. Nie znaczy zawsze ;-)
Warto sprawdzić, bo akurat się mogą pokrywać ze stanem faktycznym. No ale ja nie będę sprawdzał, akurat mam na stanie ;-)

Member

No wiadomo. Zawsze się coś znajdzie, ale jeśli chodzi o kupno apratu to wolałbym kupić go w sklepie fotograficznym, a nie na “strefaniskichsuperekstracen.pl”

Member

Może też bym wolał, ale z całego mojego sprzętu:
korpus przez internet
3 obiektywy przez internet
1 obiektyw z USA przez internet
dodatkowe duperele j/w.
w sklepie tylko jedna karta cf i baterie
;-)

Member

I pewnie tylko dlatego że nie chciało Ci się czekać:P

Member

Akurat sklep był obok, dlatego.
Z czekaniem nie ma problemu, wszystko miałem następnego dnia (oprócz szkła z USA, szło 4 dni ;-))

Member
SHARK wrote:
To jest czysto subiektywny wybór wizualny – no wiesz, dla kobiety aparat musi być jeszcze ładny poza tym, że ma świetną specyfikację techniczną. Do D300s mam tylko zastrzeżenie dot. głośnej pracy lustra. Nie potrzebuję programów tematycznych, bo od dawna robię na priorytecie przysłony i tematycznych nie używam, więc ich brak w D300s nie byłby dla mnie wadą. Trochę mi się nie podoba, że w 7D musiałabym zapłacić za możliwość kręcenia filmów, a sądzę, że tej funkcji w ogóle bym nie używała, więc może jednak nie 7D a 40D? Muszę to jeszcze przemyśleć, bo używanego 40D można kupić na allegro za 2500, a ja nie lubię płacić za coś, czego nie będę używać.

Shark, a od kiedy D300s ma jakieś programy tematyczne???

Member

Nie ma. I ona to zauważyła, co wynika nawet z cytatu ;-)

Member
jfuks wrote:
Nie ma. I ona to zauważyła, co wynika nawet z cytatu ;-)

no, jak sie wypowiedź shark przeczyta kolka razy to tak :-)

Member

Mam nadzieję, że wiesz, co piszesz ;-)

Member

ciekawe porównanie 7D w porównaniu do Canon EOS 50D , do Canon EOS 5D Mark II i do Nikona D300s będącego bez wątpienia głównym rywalem dla EOS 7D…
polecam: http://www.cameralabs.com/reviews/Canon_EOS_7D/verdict.shtml

oraz http://rolandlim.wordpress.com/2009/11/06/canon-eos-7d-review/

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
ciekawe porównanie 7D w porównaniu do Canon EOS 50D , do Canon EOS 5D Mark II i do Nikona D300s będącego bez wątpienia głównym rywalem dla EOS 7D…
polecam: http://www.cameralabs.com/reviews/Canon_EOS_7D/verdict.shtml

oraz http://rolandlim.wordpress.com/2009/11/06/canon-eos-7d-review/

Canon 5D Mk II nie jest rywalem 7D, chyba, że komuś jest wszystko jedno czy FF czy APS-C. Jeśli już to D300s zagraża w przypadku, gdy ktoś kupuje pierwszą lustrzankę i nie siedzi w żadnym systemie, a uparł się na C lub N i tylko rozpatruje wybór spomiędzy modeli tych dwóch systemów. Tylko pytanie – kto na pierwszą lustrzanke kupuje model mocno półprofesjonalny (fakt, porównanie do 40D/50D nie jest najszczęśliwsze) jesli nie profesjonalny. Gdyby 7D miał matrycę APS-H choćby, to myślę, że poważnie zagroziłby pozycji 1D Mk II N, a gdyby to była FF, to nawet 5D Mk II nie mógłby się chyba czuć bezpiecznie, że nie wspomnę o 1Ds Mk II czy nawet mk III (z powodu rozmiarów i wagi ot chociażby). Zaraz mi napiszecie, że herezje tu głoszę, a ja bym wolała lżejsze i mniejsze 7D niż wielkie i ciężkie body 1D Mk III np. czy nawet Mk IV, który sie niedawno ukazał.

tu nie chodzi o pozycjonowanie aparatów w zależności od ich przeznaczenia i możliwości, ale raczej w odniesieniu do realnej ceny…
i powiem tak – dla kogoś kto stoi przed zakupem “starej” lub też nowej piątki 7D może być ciekawą alternatywą w odniesieniu do preferowanych zdjęć stricto sportowych w odniesieniu do 1D którejkolwiek serii….
1D Mk II N można kupić za 6 – 8-tyś zł więc też warto sobie porównać możliwości 7ki do innych body obecnych na rynku…
osobiście mając “stare” 5D i stojąc przed wyborem drugiego body 1D Mk II N, czy 7D raczej skłaniałbym się właśnie do tego drugiego z uwagi na już wcześniej nadmienione zalety, a w tym przypadku crop x1.6 jest bardziej potrzebny niż x1.3, a filmy z 7D są świetne i choć można polemizować o zasadności umieszczania tej funkcji w lustrzance to mnie ona akurat nie przeszkadza i dobrze jest mieć taką możliwość w zapasie…
i też wolę lżejsze i mniejsze 7D niż wielkie i ciężkie body 1D Mk III np. czy nawet Mk IV, chociażby ze względu na gabarayty i cenę…
;)

Member

Eeee, no a szachy, warcaby, brydż, bierki???
;-)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
i powiem tak – dla kogoś kto stoi przed zakupem “starej” lub też nowej piątki 7D może być ciekawą alternatywą w odniesieniu do preferowanych zdjęć stricto sportowych…

Litości ac – kto do sportu rozważa kupno 5D/5D mk II????? Do tego to albo 40D/50D, 7D i 1D mk II N, mk III i IV – jeśli już jesteśmy przy canonie (jedynie słusznym systemie;)

zdziwisz się, ostatnio rozmawiałem właśnie z gościem w sklepie “macającym” 5D new i 7D, który raczej preferował reportaż i sport ze względu na charakter wykonywanej pracy…
mając sponsora (zakład pracy), zastanawiał się nad wyborem puszki i miał dylemat nie lada, bo sam dla siebie wybrałby właśnie 5D ale… no właśnie…
nawiasem mówiąc naprawdę się da zrobić 5D mk II fantastyczne zdjęcia sportowe – zapewniam, widziałem foty…
;)

Member
SHARK wrote:
Nie mówię, że nie, ale co z tą sławną szybkostrzelnością, bez której reporterzy sportowi podobno nie mogą się obejść? 5D II nie powala ilością kl/s przecież. Patrz, dyskutujemy sami -reszta nie ma nic do powiedzienia:(

Nie zawsze AF i szybkostrzelność jest lekarstwem na udane zdjęcie, czasem wystarczy 3 fps i dokładne określenie miejsca w którym się znajdzie fotografowany obiekt w chwili naciśnięcia spustu…
owszem 7,8 fps da większe szanse na 2x większą liczbę fot, ale z pewnością mniej przemyśalnych…
czasem ograniczenia nas wiążące zmuszają nas do wykonania ciekawszych i bardziej przemyslanych od innych fotek właśnie dzięki temu, że my się zastanawiamy nad koncepcją a oni nie, licząc na to że jakieś z tych 7-8 zdjęć im wyjdzie, co niestety nie zawsze jest zgodne z prawdą…
dodam tylko, że wielu osobom wychowanym w czasach analogów szybki AF nie jest czasem niezbędny, sam często przeostrzam manualnie przy FTM (szkła bez FTM to nieporozumienie) , bo lubię mieć kontrolę nad ostrością obiektu i kontrolę nad aparatem fot. , a nie odwrotnie…
dla malkontentów dodam, że owszem przeostrzanie ze słabym fps nie jest najlepszą receptą na zdjęcia sportowe z czego doskonale zdaję sobie sprawę…
ale nie zgodzę się, że 7-8 fps jest jedyną receptą na wykonanie świetnych zdjęć sportu… pomaga i warto mieć, ale bez tego można żyć i również ciekawe foty robić…
;)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
ale nie zgodzę się, że 7-8 fps jest jedyną receptą na wykonanie świetnych zdjęć sportu… pomaga i warto mieć, ale bez tego można żyć i również ciekawe foty robić… ;)

Można żyć i trzeba jak się nie ma innych możliwości

Zabrzmiało tak jakbyś posiadaczom 5-ki wspólczuła:))

Member

Wracając do tematu Canona 7D. Korzystam z Nikona D700 (dzieło sztuki). Byłem ostatnio na prezentacji sprzętu z “Beiksa” i miałem okazje bawić się Canonami, jestem pod wrażeniem jak 7D leży w ręku (nie to co spartańsko wykonany, splastikowany i nie wyważony 5D i 5D Mark II), leży prawie idealnie jak mój D700. AF świetnie poprawiony, prawie tak dobry jak Nikonowski moduł autofokusa Multi-CAM 3500 FX z D3 i D700. Jedyne co mi się nie widzi to, że matryca nie FF. Brawa dla Canona za ten model.

Member
yehood wrote:
SHARK wrote:
ac wrote:
ale nie zgodzę się, że 7-8 fps jest jedyną receptą na wykonanie świetnych zdjęć sportu… pomaga i warto mieć, ale bez tego można żyć i również ciekawe foty robić… ;)

Można żyć i trzeba jak się nie ma innych możliwości

Zabrzmiało tak jakbyś posiadaczom 5-ki wspólczuła:))

cóż, mam 5D i muszę z tym żyć…
ale jakie to życie piękne i kolorowe jest…
czasem marzy mi się coś szybszego i z lepszym AFem – budzę się wówczas zlany potem i cieszę, żę to był tylko koszmar senny…
:)

Member
nof wrote:
Wracając do tematu Canona 7D. Korzystam z Nikona D700 (dzieło sztuki). Byłem ostatnio na prezentacji sprzętu z “Beiksa” i miałem okazje bawić się Canonami, jestem pod wrażeniem jak 7D leży w ręku (nie to co spartańsko wykonany, splastikowany i nie wyważony 5D i 5D Mark II), leży prawie idealnie jak mój D700. AF świetnie poprawiony, prawie tak dobry jak Nikonowski moduł autofokusa Multi-CAM 3500 FX z D3 i D700. Jedyne co mi się nie widzi to, że matryca nie FF. Brawa dla Canona za ten model.

podoba mi się pochwała C z ust wyznawcy Nikona ale jeszcze bardziej podoba mi się słowo “prawie”

Member
nof wrote:
nie to co spartańsko wykonany, splastikowany i nie wyważony 5D i 5D Mark II.

polemizowałbym…używam 5D, 5D Mark II oglądałem i próbowałem łącznie z 7D i jakoś nie odniosłem ww. objawów złego wykonania pomiędzy tymi trzema aparatami na zdecydowaną korzyść jakiegokolwiek z nich…
ale to również subiektywne odczucie, a 5D używam z oryginalnym gripem tak więc niewyważenia, plastikowości w magnezowych obudowach i niedowagi nie doświadczyłem…
;)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
Zabrzmiało tak jakbyś posiadaczom 5-ki wspólczuła:))

Sobie, jako posiadaczce C 300D współczuję i właścicielom innych wyrobów lustrzankopodobnych.

dokładniej to yehood tak napisał, ale nie mam nic przeciwko…
;)

Member
ac wrote:
nof wrote:
Wracając do tematu Canona 7D. Korzystam z Nikona D700 (dzieło sztuki). Byłem ostatnio na prezentacji sprzętu z “Beiksa” i miałem okazje bawić się Canonami, jestem pod wrażeniem jak 7D leży w ręku (nie to co spartańsko wykonany, splastikowany i nie wyważony 5D i 5D Mark II), leży prawie idealnie jak mój D700. AF świetnie poprawiony, prawie tak dobry jak Nikonowski moduł autofokusa Multi-CAM 3500 FX z D3 i D700. Jedyne co mi się nie widzi to, że matryca nie FF. Brawa dla Canona za ten model.

stopień tzw. dowyposażenia i unowocześnienia mi też bardzo odpowiada, do cropa ideał, ciekawy jestem tylko, czy to prawda o dużym rozrzucie jakościowym poszczególnych puszek w odniesieniu do działania AF-a – piszę to odnośnie wątku na CB…

Bawiłem się prawie każdym Canonem (przedprodukcyjnym 1D Mark IV też) i powiem Ci że jest potworna różnica

Member

ale spokojnie D3s jest na szczycie stawki o złoto:)

Member
nof wrote:
nie to co spartańsko wykonany, splastikowany i nie wyważony 5D i 5D Mark II

?
polemizowałbym i to ostro… używam 5D, oglądałem i próbowałem 5D Mark II łącznie z 7D i jakoś nie odniosłem ww. objawów złego wykonania pomiędzy tymi trzema aparatami – na zdecydowaną korzyść któregokolwiek z nich w konstrukcji puszki (i nie mówię tu o wzmocnieniach i uszczelnieniach 7D bo jest akurat oczywiste)…

co do spartańskości to jeśli komuś brakuje czegokolwiek w tym co posiada 5D to jestem zdziwiony…
korpus posiada bowiem WSZYSTKIE niezbędne funkcje fotograficzne z wyjątkiem programów tematycznych i innych nowinek obecnie upychanych do puszek i jeśli w tym problem – to akurat własnie dlatego 5D mi całkowicie odpowiada, bo nie jest przekombinowany, po prostu bierze się go do ręki i intuicyjnie obsługuje jak stare analogi…
;)

ale to również subiektywne odczucie, a 5D używam z oryginalnym gripem – tak więc niewyważenia, plastikowości w magnezowych obudowach (poza klapką baterii i karty pamięci) i niedowagi nie doświadczyłem…
jak dla mnie 5D pomimo upływu czasu dzięki doskonałej matrycy FF jest do dziś aparatem zapewnijaącym świetną jakość fotek…
;)

nof wrote:
Bawiłem się prawie każdym Canonem (przedprodukcyjnym 1D Mark IV też) i powiem Ci że jest potworna różnica

potworna różnica czego ? na korzyść czego ? szerzej trochę poproszę…

p.s. a spartańskie to było Ami 66 jeśli kotś nie używał lub nie kojarzy to wyglądało tak: http://www.polskieaparaty.republika.pl/amifolder.htm
a jeśli ktoś ma zapotrzebowanie na więcej – to był jeszcze uboższy w budowie Druh http://www.polskieaparaty.republika.pl/druhfolder.htm#Aparat_Druh_1956
;)

Member
nof wrote:
ale spokojnie D3s jest na szczycie stawki o złoto:)

nie mam kompleksów na punkcie firmy której korpusy użytkuję, zresztą jak większość fotografów dla których liczą się możliwości zrobienia dobrego zdjęcia a nie logo na puszce…
;)

jeśli tak uważasz to dobrze, osobiście używałem kilka nikonów onegdaj i nie powiedziałbym, że były to “prawie” dobre aparaty, tylko: doskonałe do zdjęć, które wówczas wykonywałem…
;)

Member

wojna! :))
Andrzrzeju zda mi się że Nof z uśmiechem napisał o królowaniu D3 niejako odpowiadajac na moje “wyzwanie”

Member
yehood wrote:
wojna! :))

ależ gdzieżbym śmiał, niespotykanie spokojnym człowiekiem żem jest…
;)

yehood wrote:
Andrzrzeju zda mi się że Nof z uśmiechem napisał o królowaniu D3 niejako odpowiadajac na moje “wyzwanie”

toć ja też z uśmiechem się zapytywowuję jego, azaliż potrafi on uzasadnić swe oratorskie przemowy ?
;)

Member

Nof nie potrafi ale ja utnę te niezrozumiałe wątpliwości raz na zawsze.

BO TAK !
:))

Member

No i jak ktoś już ma D3s to z definicji robi najlepsze zdjęcia ;-)
I żadnym tam 5D takich się zrobić nie da ;-)

Member

Spokojnie, jaki atak poprowadziłeś ku mojej osobie ;) ac napisałeś: “ciekawy jestem tylko, czy to prawda o dużym rozrzucie jakościowym poszczególnych puszek w odniesieniu do działania AF-a” Więc napisałem: “Bawiłem się prawie każdym Canonem (przedprodukcyjnym 1D Mark IV też) i powiem Ci że jest potworna różnica” a chodzilo mi o AF o który pytałeś, że 7D i 1D Mk IV mają dużo lepszy AF od reszty ;) Co do Magnezowości 5D to kolego, magnez jest szkieletem pokryty plastikiem, który można zarysować paznokciem, i taki porysowany był ten który miałem w łapkach. Co do marki, to niejestem bezgranicznie zakochany w Nikonie, bez obaw. Wybrałem D700 bo ma świetny AF, perfekcyjnie leży w mojej dłoni i nieda się go porysować paznokciem ;)

Member
nof wrote:
chodzilo mi o AF o który pytałeś, że 7D i 1D Mk IV mają dużo lepszy AF od reszty ;)

można by rzec – no wreszcie posłuchali się głosów użytkowników i dojrzeli co inni montują w puszkach, alleluja…
;)

nof wrote:
Co do Magnezowości 5D to kolego, magnez jest szkieletem pokryty plastikiem, który można zarysować paznokciem, i taki porysowany był ten który miałem w łapkach. Co do marki, to niejestem bezgranicznie zakochany w Nikonie, bez obaw. Wybrałem D700 bo ma świetny AF, perfekcyjnie leży w mojej dłoni

no oczywiście nie zaprzeczam, że szkielet korpusu w przypadku 5D wykonano ze stopu magnezu – vide 5D MK II + grip http://i6.photobucket.com/albums/y209/ianho_/Blog%20Stuff/5D2BG.jpg z zewnątrz pokrytego wstawkami z tworzywa sztucznego i gumy – bardziej chodziło mi o zrównanie konstrukcji z serią XXXD i XXXXD w których przy produkcji obudowy zapomniano w ogóle, że poza PCV istnieją jeszcze inne bardziej wytrzymałe choć cięższe wagowo materiały vide korpusy XXD np. 40D http://a.img-dpreview.com/reviews/CanonEOS40D/Images/sidebyinwhite.jpg oraz dla porównania D300 http://a.img-dpreview.com/reviews/NikonD300/Images/mgbody.jpg

nof wrote:
Wybrałem D700 i nie da się go porysować paznokciem ;)

no tego bym nie był taki pewien, wystarczy spojrzeć na zdjęcie: http://gadgets.boingboing.net/gimages/nikon_d700cake.jpg
ja tam wolę się obejść smakiem i zostać przy canonie, pomimo że D700 niezaprzeczalnie smakowitym kąskiem jest…
jak to ktoś kiedyś powiedział D700 to niezłe ciacho…
;))))))

kiedyś mocno zastanawiałem się od czego w niektórych samochodach drzwi od strony kierowcy w okolicy uchwytu klamki mają strasznie porysowany lakier i ostatnio odkryłem prawidłowość, że ilość tych rys wzrasta do kwadratu w przypadku użytkowania pojazdu przez piękne panie oraz do potęgi z chwilą użytkowania przez owe panie dłuższych tipsów…
;)

Keymaster

Ze szkieletem magnezowym sprawa jest ciekawa. Do tej pory takie konstrukcje uchodziły za lepsze od stosowanych w tańszych lustrzankach szkieletów stalowych, bo przy tej samej wadze miały większą wytrzymałość na urazy (albo tę samą wytrzymałość przy mniejszej wadze), ale… Przy 7D Canon bardzo się chwalił, że aparat ma szkielet stalowy, co ma być remedium na problemy z front- i backfokusem. Wynika z tego niedwuznaczna sugestia, że szkielety magnezowe przy całej swojej odporności są niedostatecznie sztywne i że zamocowany do nich system czujników AF może się odchylać.
Co do błędów AF w 7D – spodziewam się, że informacje o problemach będą się pojawiały – tym więcej, im aparat będzie się lepiej sprzedawał. System AF w 7D jest bardzo konfigurowalny i dopasowanie ustawień do sytuacji nie jest wcale oczywiste, a niewłaściwe ustawienie powoduje, że system działa niejako przeciwko użytkownikowi. To oczywiście nie wyklucza, że mogą być nieprawidłowo działające egzemplarze, ale większość problemów to raczej będą błędy użytkownika.

Member

Niby tak,
;)

Piotr wrote:
szkielety magnezowe przy całej swojej odporności są niedostatecznie sztywne i że zamocowany do nich system czujników AF może się odchylać.

tłumaczenie z konferencji prasowej z 31 sierpnia:
“In addition, as the main structure of the internal, EOS 7D has a rigid stainless steel frame and high-strength engineering plastics made of mirror box. One inside and outside the fuselage structure to improve the strength of the camera.”
(Ponadto, jako główną konstrukcję wewnętrzną EOS 7D posiada sztywną ramę ze stali nierdzewnej i wysoko-wytrzymałe tworzywa sztuczne na komorę lustra. Zarówno zewnętrzna jak i wewnętrzna konstrukcja kadłuba aparatu ma poprawić jego wytrzymałość.)
http://a.img-dpreview.com/reviews/CanonEOS7D/Images/magnesium.jpg

Ale podobną konstrukcję mają nawet trzycyfrowe canony – vide canon 400d (jedyna różnica to korpus wykonany z tworzyw sztucznych a nie ze stopu magnezowego)
“Just like the EOS 350D the 400D is made from three main materials; a stainless steel chassis (blue in this diagram), the mirror box which is made of high-strength ‘engineering plastic’ (red in the diagram) and the body made of a special lightweight ‘engineering plastic”
“Podobnie jak w modelu EOS 350D, 400D jest złożony z trzech głównych materiałów; sztywna rama ze stali nierdzewnej (niebieski na rysunku), komora lustra, które jest wykonane z wysokiej wytrzymałości tworzyw (czerwony na wykresie) i obudowy z specjalnych lekkich tworzyw sztucznych”
http://a.img-dpreview.com/reviews/CanonEOS400D/Images/construction.gif
i patrząc na obudowę 40D widzę raczej dokładnie te same rozwiązania co w 7D i 400D z wyjątkiem oczywista korpusu zewnętrznego, który odróżnia serie xxxD od xxD i xD
http://a.img-dpreview.com/reviews/CanonEOS40D/Images/sidebyinwhite.jpg

Piotr wrote:
Przy 7D Canon bardzo się chwalił, że aparat ma szkielet stalowy, co ma być remedium na problemy z front- i backfokusem

Głośno było i jest chyba dalej, że osoby kupujące 50D wspominały często, że mikroregulacja wymaga częstych poprawek itd. – czyli krótko mówiąc “nie trzyma” (notabene to samo miałem w analogowym EOSie 5 z funkcją Eye-Control) i konieczna jest częste regulowanie od nowa. Z tego co przypuszczam wielu wybrało korpus 50D zamiast 40D właśnie dlatego, że wyposażono go w mikroregulację. Jak dotychczas nie ma narzekań na działanie mikroregulacji w 5D Mk II, gdzie baza czujnika jest szersza ze względu już na samo FF, bo narzekania na archaiczny AF w 5D Mark II przeniesiony żywcem z 5D to już normalka…
;)

Tak więc na bazie powyższego coś na “rzeczy” z pewnością było…

Keymaster

No sytuacja z pakowaniem w aparat z wyższej półki ponownie szkieletu stalowego, a nie magnezowego jest zagadkowa :)
A co do “nietrzymania” kalibracji, to co najmniej część przypadków przypisałbym błędowi użytkownika. Ludzie obsesyjnie szukają BF i FF i co gorsza robią to na dystansach minimalnych dla obiektywów. Tylko że jak na minimalnej odległości ostrzenia znajdą problem i go wyregulują, to na normalnej odległości roboczej problem może się pojawić, choć go nie było. Druga kwestia to wielkość czujnika AF, który jest większy niż znacznik w wizjerze. Trzecia kwestia – “luz” AF – producenci przeważnie deklarują, że celność pomiaru mieści się w głębi ostrości dla określonej przysłony. Dla korpusów półprofesjonalnych to jest f/2.8, ale to nie znaczy, że AF czasem nie “wyskoczy” poza normę.

Member
Piotr wrote:
No sytuacja z pakowaniem w aparat z wyższej półki ponownie szkieletu stalowego, a nie magnezowego jest zagadkowa :)

Szkielety stalowe w formie wytloczek z prasy przybierające ksztalty proste i kanciaste w zastosowaniu do konstrukcji ramy nośnej komory lustra (znajdują sie w większości obecnie produkowanych aparatow poczawszy od prostych blaszek, do elementow bardziej skomplikowanych jak wlasnie ramy nośne) są już sprawdzonym sposobem na usztywnienie konstrukcji, ale coś ich musiało jednak nakierować na tą koncepcję – może to po problemach z FF/BF…

Piotr wrote:
A co do “nietrzymania” kalibracji, to co najmniej część przypadków przypisałbym błędowi użytkownika. Ludzie obsesyjnie szukają BF i FF i co gorsza robią to na dystansach minimalnych dla obiektywów. Tylko że jak na minimalnej odległości ostrzenia znajdą problem i go wyregulują, to na normalnej odległości roboczej problem może się pojawić, choć go nie było. Druga kwestia to wielkość czujnika AF, który jest większy niż znacznik w wizjerze. Trzecia kwestia – “luz” AF – producenci przeważnie deklarują, że celność pomiaru mieści się w głębi ostrości dla określonej przysłony. Dla korpusów półprofesjonalnych to jest f/2.8, ale to nie znaczy, że AF czasem nie “wyskoczy” poza normę.
A co do “nietrzymania” kalibracji, to co najmniej część przypadków przypisałbym błędowi użytkownika. Ludzie obsesyjnie szukają BF i FF i co gorsza robią to na dystansach minimalnych dla obiektywów. Tylko że jak na minimalnej odległości ostrzenia znajdą problem i go wyregulują, to na normalnej odległości roboczej problem może się pojawić, choć go nie było. Druga kwestia to wielkość czujnika AF, który jest większy niż znacznik w wizjerze. Trzecia kwestia – “luz” AF – producenci przeważnie deklarują, że celność pomiaru mieści się w głębi ostrości dla określonej przysłony. Dla korpusów półprofesjonalnych to jest f/2.8, ale to nie znaczy, że AF czasem nie “wyskoczy” poza normę.

to fakt, również punktowy AF (Spot AF) w 7D może wielu osobom jeszcze utrudnić zadanie, a w ogóle to aby coś używać to najpierw trzeba się tym zapoznać i faktycznie wiele osób może miec duży problem przesiadając się na 7D bez podstawowej wiedzy o konstrukcji działaniu układów AFa

motyla noga !, to już 00:00:09 ? idę spać…
;)
Pozdrawiam!

Keymaster

…już nie wspominając o tym, że wiele osób przesiadając się na droższy aparat uznaje, że teraz mogą odpuścić uczenie się fotografii, bo lepszy aparat wystarczy do uzyskania lepszych zdjęć. Tymczasem lepszy aparat to większe możliwości – tylko. Żadnych gwarancji, że cokolwiek będzie lepsze. A to, do czego został stworzony 7D, czyli fotografowanie w dynamicznych sytuacjach, to sztuka trudna i wymagająca sporych umiejętności – bardziej umiejętności niż sprzętu. A niewłaściwe ustawienie sprzętu do sytuacji może jeszcze bardziej namieszać.

Member

ja z chęci bym się przesiedl na lepszą puszkę (niż 10d) a powodów jest wiele bo mając w ręku 7 d bez większego wysiłku można twierdzić jego przewagę nad moim modelem no ale dzieli ich przepaść i to niepodważalna
ale na przykładzie szybkiego testu porównawczego miedzy 50d a 7 d przy czułości 3200 widać ogromną różnicę w poziomie szumów , mam w swoich zasobach zdjęciowych obrazy z obu puszek i widać różnicę gołym okiem na korzyść 7d za parę lat gdy 7d będzie kosztowało tyle co moje 10d na pewno je kupię i wówczas powiem -WIĘCEJ MI NIE POTRZEBA

Member
SHARK wrote:
Ma to swoją zaletę, że nie trzeba będzie za rok czy dwa zmieniać puszki z powodu ograniczeń takich jak np. brak AF w Nikonach entry level, mała szybkostrzelność (a my chcemy robić zdjęcia sportowe), kiepskie wysokie ISO (a my lubimy zdjęcia nocne) itp.itd.

Znowu podpuszczasz ludzi???
Najprostsze Nikony mają AF, nie mają tylko silnika AF w korpusie ;-)

Member
Piotr wrote:
…już nie wspominając o tym, że wiele osób przesiadając się na droższy aparat uznaje, że teraz mogą odpuścić uczenie się fotografii, bo lepszy aparat wystarczy do uzyskania lepszych zdjęć…

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem- wydaje mi się, że przesiadka na droższy model bardziej mobilizuje do uczenia się.

Member
krzyskra0 wrote:
Piotr wrote:
…już nie wspominając o tym, że wiele osób przesiadając się na droższy aparat uznaje, że teraz mogą odpuścić uczenie się fotografii, bo lepszy aparat wystarczy do uzyskania lepszych zdjęć…

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem- wydaje mi się, że przesiadka na droższy model bardziej mobilizuje do uczenia się.

A ja się nie zgadzam z Tobą :) za to całkowicie zgadzam z Piotrem, a dlaczego ? to piszę na samym dole odpowiedzi

Piotr wrote:
Tymczasem lepszy aparat to większe możliwości – tylko. Żadnych gwarancji, że cokolwiek będzie lepsze.

dokładnie tak samo twierdzę…

oraz z

SHARK wrote:
Lepszy aparat (bardziej wypasiony – z dużą ilością funkcji) wymaga od użytkownika lepszej wiedzy nt. fotografii, żeby można było po pierwsze primo ujarzmić bestię (nauczyć się go obsługiwać), a po drugie – zmusić ją, żeby pracowała na naszą korzyść.(…) Pamiętam jeszcze moje rozczarowanie jak zobaczyłam zdjęcia z C 300D i porównałam je z tymi z G3 – pozbawione kontrastu, miały wyprane kolory i w ogóle były nijakie

Dokładnie tak jest…

Pokutuje pogląd, że jak cos jest nowsze i droższe to musi być automatycznie lepsze i w przypadku aparatu fotograficznego “na pewno” będzie lepsze zdjęcia robić… bujda na resorach, bez zrozumienia zasady działania poszczególnych systemów efekt nie będzie lepszy od zdjęć z poprzedniej puszki, lub nawet gorszy…
a pokażcie mi osobę, która kupując nowy korpus dużo wczesniej przekopuje się przez internet aby dowiedzieć się co posiada i jak “ją ujarzmić” oraz przeczyta przed włączeniem aparatu “do deski do deski” całą instrukcję obsługi ???

krzyskra0 wrote:
wydaje mi się, że przesiadka na droższy model bardziej mobilizuje do uczenia się.

niestety tak nie jest, wiele osób, które po sprzedaży PF126p kupiło np. VVW Passata lub Audi dalej jeździło z nawykami nabytymi przez lata esksploatacji (jadąc czasem tylko w niedzielę do kościoła z rodziną) w ten sam sposób – nawet nie próbując zauważyć różnicy, a o tym, że przeczytało instrukcję obsługi serwisowej pojazdu to już nie warto wspominać…

uważam, że osoby mało dociekliwe (w swoim życiu od dzieciństwa rozebrałem już wiele urządzeń i doskonale rozumiem dylemat testującego Alfę 850 ;) dlatego nie przyrównujmy naszych skromnych osób na DFV do potencjalnych użytkowników nowych lustrzanek – bo uważam, że nie zdobędą się one na próbowanie zrozumienia zasady działania nowych systemów zaimplementowanych do nowych puszek, co widoczne jest m.in juz na CB i innych forach, gdzie pojawiają się problemy z obsługą 7D, a dokładniej systemu AFa, jedni twierdzą, że jest ok i super – inni dokładnie odwrotnie…

A uczenie się na nowej skomplikowanej puszce podstawowych zasad obsługi bez “bagażu doświadczeń” raczej IMHO daje małe szanse na jej “okiełznanie” vide moje motto w stopce ;)

Keymaster
krzyskra0 wrote:
Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem- wydaje mi się, że przesiadka na droższy model bardziej mobilizuje do uczenia się.

Kogo motywuje, tego motywuje. Bardzo zależy od podejścia do fotografii i świadomości, na ile zdjęcie to efekt działania aparatu, a na ile fotografa. Zdarza się, że ktoś kupuje podstawową lustrzankę, jedzie na trybie “zielonym”, nie jest zadowolony z efektów, to zmienia sprzęt na lustro z wyższej półki (często z wysokiej klasy obiektywem) i… dalej jedzie na “zielonym”. I oczywiście dalej jest niezadowolony.
To trochę efekt reklam, wmawiających, że nowy aparat zrobi lepsze zdjęcia (a ostatnio – że zrobi to całkiem sam, operator ma wcisnąć guziczek), a trochę, hm, pewnych środowisk, których uczestnicy znają na pamięć specyfikację wszystkich obecnych i przeszłych aparatów ulubionego producenta, ale jeśli chodzi np. o perspektywę, to dalej wierzą, że “zoom nożny” jest świetnym substytutem dla różnych ogniskowych.

Member
Piotr wrote:
Zdarza się, że ktoś kupuje podstawową lustrzankę, jedzie na trybie “zielonym”nie jest zadowolony z efektów, to zmienia sprzęt na lustro z wyższej półki (często z wysokiej klasy obiektywem) i… dalej jedzie na “zielonym”. I oczywiście dalej jest niezadowolony

Jak patrzę wśród znajomych to gdyby nie zielony kwadracik na kółeczku to słabo by było…
kiedyś jednym z nich przestawiło się pokrętło na tryb “zaawansowany” i nie zauwazyli w porę, tak więc zdjęcia bez właściwej ingerencji poszły do kosza…
;)

Piotr wrote:
pewnych środowisk, których uczestnicy znają na pamięć specyfikację wszystkich obecnych i przeszłych aparatów ulubionego producenta, ale jeśli chodzi np. o perspektywę, ale jeśli chodzi np. o perspektywę, to dalej wierzą, że “zoom nożny” jest świetnym substytutem dla różnych ogniskowych.

co do “zoomu nożnego” to nieporozumienie, jeden dobry obiektyw z zoomem max 5x dobrej klasy załatwia sprawę…
zwolennikom zoomu nożnego polecam pojechać w okolice kudowy na południu kraju i pofotografować np. szczeliniec, z autopsji dodam, aby pamiętali o rodzinie pisząc wcześniej testament…

Member
Piotr wrote:
krzyskra0 wrote:
Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem- wydaje mi się, że przesiadka na droższy model bardziej mobilizuje do uczenia się.

Kogo motywuje, tego motywuje. Bardzo zależy od podejścia do fotografii i świadomości, na ile zdjęcie to efekt działania aparatu, a na ile fotografa. Zdarza się, że ktoś kupuje podstawową lustrzankę, jedzie na trybie “zielonym”, nie jest zadowolony z efektów, to zmienia sprzęt na lustro z wyższej półki (często z wysokiej klasy obiektywem) i… dalej jedzie na “zielonym”. I oczywiście dalej jest niezadowolony…

Po części masz rację bo sam znam osoby, które mają lustra i “jadą” na trybach AUTO, PORTRET, MAKRO w ogóle nie chcąc się dowiedzieć po co jest np. P A S M, nie mówię już o tym, że w instrukcji doczytały tylko jak się wymienia obiektyw… Ale to są użytkownicy aparatów klasy “amatorskiej” Olka E-510, Nikon D-60, Canona 1000D, Olka E-520, gdzie tryby auto są. Natomiast ktoś kto kupuje model bardziej zaawansowany, gdzie nie ma już zmiłuj się i AUTO nie ma wyjąscia- musi zaprzyjaźnić się z instrukcją, poczytać w necie, podyskutować na forum. Poza tym ja wierzę w ludzką ciekawość- “po co to jest?” która też zmusza do poznawania kolejnych funkcji. I ta świadomość, o której piszesz siłą rzeczy wzrasta:-)

Member
krzyskra0 wrote:
Poza tym ja wierzę w ludzką ciekawość- “po co to jest?” która też zmusza do poznawania kolejnych funkcji. I ta świadomość, o której piszesz siłą rzeczy wzrasta:-)

pozostając w temacie “ciekawości” zgadzam się całkowicie z pytaniem zadanym w nw. poście:
http://canon-board.info/showpost.php?p=727680&postcount=90

trzeba IMHO rozgraniczyć ciekawość od “pędu” za nowinkami i wielokrotnych zmian korpusów…
bo jest droga donikąd w poszukiwaniu świętego graala…

a świadomość to faktycznie wzrasta, choćby dzięki takim dyskusjom, tylko ile osób z tych co powinno, je przeczyta ?
;)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
a świadomość to faktycznie wzrasta, choćby dzięki takim dyskusjom, tylko ile osób z tych co powinno, je przeczyta ?
;)

Mało kto zapewne. My się tu we czwórkę naprodukujemy, a oni i tak pójdą do sklepu i kupią Sony;)

jak większość pytających zresztą na tej grupie, piszą bo chcą potwierdzenia swojego wyboru, a jak piszemy nie po ich myśli to i tak idą do sklepu i kupują to co sobie upatrzyli i robią nam “na złość”
;)))))))))
BTW no wiesz… SONY wcale nie jest takie złe (takieA 550, A850 np.)…
;)))))))))))))))))))))

Member
SHARK wrote:
Nie chodzi mi, że Sony jest złe – to miał być symbol, który miał zobrazować to co napisałeś – że my im poradzimy jedno, a oni i tak zrobią drugie – to, co sobie sami wymyślili zanim jeszcze zadali pytanie na forum. To po co pytać było? – się pytam:)

wiem, przecież się śmieję ;))))))))
osobiście jak już coś kupie to moja decyzja jest ostateczna, nawet jak jest to łyżka do butów i dalej już nie sprawdzam, czy ktoś mi poleci inną lepszą oraz czy necie są tańsze, bo klamka “zapadła” dużo wcześniej…
;)

Keymaster
krzyskra0 wrote:
Natomiast ktoś kto kupuje model bardziej zaawansowany, gdzie nie ma już zmiłuj się i AUTO nie ma wyjąscia- musi zaprzyjaźnić się z instrukcją, poczytać w necie, podyskutować na forum.

No to w Canonie do 7D włącznie jest tryb “zielony” (choć już bez programów tematycznych), w Pentaxie do K7, w Sony do A900, tylko w Nikonie od D300 trzeba sobie radzić samemu (choć jest P, od biedy za “zielony” może robić…).

Quote:
Poza tym ja wierzę w ludzką ciekawość- “po co to jest?” która też zmusza do poznawania kolejnych funkcji. I ta świadomość, o której piszesz siłą rzeczy wzrasta:-)

Ja bardziej wierzę w ludzkie lenistwo. I jakże wygodne przekonanie, że jak już wyłożę kasę na lepszy sprzęt, to zrobiłem wszystko, co potrzebne, żeby mieć lepsze zdjęcia.

Keymaster
ac wrote:
co do “zoomu nożnego” to nieporozumienie, jeden dobry obiektyw z zoomem max 5x dobrej klasy załatwia sprawę…
zwolennikom zoomu nożnego polecam pojechać w okolice kudowy na południu kraju i pofotografować np. szczeliniec, z autopsji dodam, aby pamiętali o rodzinie pisząc wcześniej testament…

Buuuu :(

Chodzenie nie zastąpi zmiany ogniskowej, a zmiana ogniskowej nie zastąpi chodzenia. Chodzeniem i zmianą pozycji i wysokości aparatu regulujemy perspektywę i układamy elementy kadru w relacjach względem siebie, a później odpowiednio dobraną ogniskową wycinamy potrzebny kawałek.
Pustynia jest doskonałym przykładem. Wydmy, wzory na piasku itp. ułożysz w taki sposób, jak chcesz, tylko stojąc w jednym wybranym miejscu. A później musisz zastosować ogniskową, która wytnie z otoczenia właściwy kawałek. Jak podejdziesz bliżej lub oddalisz się, linie się rozjadą, wzór rozsypie i żadna ogniskowa nie sklei go. Jak nie masz odpowiedniej ogniskowej, to oprócz wzoru będzie w kadrze także mnóstwo śmieci (albo nie zdołasz objąć całego wzoru – jeśli jest potrzeba szerokiego pola widzenia).
Z ważkami jest podobnie – owszem, ważką wypełnisz kadr za pomocą dowolnej ogniskowej, jeśli tylko zdołasz podejść, ale tło będzie się zmieniało wraz ze zmianą ogniskowej. Wypełnienie owadem kadru i jednocześnie uzyskanie eleganckiego tła to przeważnie dość wąski margines połączeń właściwego miejsca ustawienia aparatu i jego wysokości oraz optymalnej ogniskowej.

Member
Piotr wrote:
Ja bardziej wierzę w ludzkie lenistwo. I jakże wygodne przekonanie, że jak już wyłożę kasę na lepszy sprzęt, to zrobiłem wszystko, co potrzebne, żeby mieć lepsze zdjęcia.

prawda, jak już tyle kasy wydał, to jeszcze teraz jakieś książki o krajobrazie i portrecie lub obsłudze ktoś mu każe czytać…
no przecież to wszystko już jest w pamięci tego aparatu, nawet instrukcja obsługi z podpisami co i jak zrobić oraz co nam daje ustawienie danej funkcji…
niestety to wszytko prawda…

Member
Piotr wrote:
krzyskra0 wrote:
Natomiast ktoś kto kupuje model bardziej zaawansowany, gdzie nie ma już zmiłuj się i AUTO nie ma wyjąscia- musi zaprzyjaźnić się z instrukcją, poczytać w necie, podyskutować na forum.

No to w Canonie do 7D włącznie jest tryb “zielony” (choć już bez programów tematycznych), w Pentaxie do K7, w Sony do A900, tylko w Nikonie od D300 trzeba sobie radzić samemu (choć jest P, od biedy za “zielony” może robić…).

Quote:
Poza tym ja wierzę w ludzką ciekawość- “po co to jest?” która też zmusza do poznawania kolejnych funkcji. I ta świadomość, o której piszesz siłą rzeczy wzrasta:-)

Ja bardziej wierzę w ludzkie lenistwo. I jakże wygodne przekonanie, że jak już wyłożę kasę na lepszy sprzęt, to zrobiłem wszystko, co potrzebne, żeby mieć lepsze zdjęcia.

Proszę Cie Piotrze. Nie wierzę, że ktoś wyda 7 tys albo i więcej na aparat, który ma robić tylko pamiątkowe fotki! Tacy kupuja właśnie modele amatorskie z obiektywem kitowym i nic do szczęścia im nie jest potrzebne- wystarczy Auto i wbudowana lampa błyskowa- widziałem w tym roku na wakacjach jak to wygląda. Ale jak kogoś wciągnęła trochę fotografia, to zaczyna się przesiadać bo-( ok, tu masz rację- czasami wydaje mu się, że droższy, lepszy model może więcej, ale nie dlatego, że sam aparat zrobi ładne fotki- ktoś kto już popstrykał trochę zdaje sobie sprawę, że aparat “pomaga” zrobić zdjęcie) chce więcej możliwości. Ale nie uwierzę, że ktoś tylko dla podbudowania własnego ego kupi Canona 7D czy Nikona D300s, czy Alfę A900 bo potrzeba aparatu na wakacje!

Keymaster

Nie wierz :) Nie był to sprzęt klasy 7D czy A900, tylko nieco niżej, ale 40D i 50D z L-kami – owszem. I niekoniecznie jest to wynik lenistwa, tylko panującego w pewnych kręgach przekonania, że to dobry sprzęt jest najważniejszy przy uzyskiwaniu dobrych zdjęć. Stąd prosty wniosek, że jeśli zdjęcia nie są ok, to trzeba zmienić sprzęt na wyższą półkę.
Zresztą połaź sobie po różnych forach systemowych, zobacz jaki sprzęt ludzie mają wypisany w stopkach, a później zerknij, jakie zdjęcia robią. Pomijam już kwestie techniczne czy artystyczne, ale ludzie mający sprzęt za 10 tysięcy i więcej robią zdjęcia, które bez problemów zrobiliby podstawową lustrzanką z kitem.

Member

Ależ marudzicie! Wiem że pogoda za oknem do optymizmu nie prowokuje .. Ale co Was obchodzi w jakim trybie ludziska robią zdjęcia? Dla mnie jak kogoś stać na d3 i chce robić w automacie ( a jest taki w d3?) to niech sobie robi na zdrowie. No, jeśli umieści wytwór swój w portalu DFV i będzie na dodatek święcie przekonany o super jakości fotki to wtedy i owszem macie prawo,ba, nawet obowiązek wyprostować mu charakter:)

SHARK wrote:
A C450D, C500D, N D80, N D90 to jaka to jest klasa? Myślałam, że to są amatorskie lustra. Chyba, że to jest klasa false beginner, a N D40, D40x, D60, C 1000D to klasa absolutely beginner. Przepraszam, że tak z angielska pojechałam, ale te nazwy świetnie oddają poziom użytkownika wg mnie.

Byłbym ostrożny powiązując poziom umiejętności fotograficznych użytkownika z klasą jego sprzetu.
Newa, kokonek, zenoon, katu_la, wyróżniony w ostatnim nr-rze Sebo505 tak na dzień dobry, bez szukania, to niezbyt profesjaonalne aparaty a zdjęcia ? Ty sama zresztą też :))

Member
Piotr wrote:
Nie wierz :) Nie był to sprzęt klasy 7D czy A900, tylko nieco niżej, ale 40D i 50D z L-kami – owszem. I niekoniecznie jest to wynik lenistwa, tylko panującego w pewnych kręgach przekonania, że to dobry sprzęt jest najważniejszy przy uzyskiwaniu dobrych zdjęć. Stąd prosty wniosek, że jeśli zdjęcia nie są ok, to trzeba zmienić sprzęt na wyższą półkę.
Zresztą połaź sobie po różnych forach systemowych, zobacz jaki sprzęt ludzie mają wypisany w stopkach, a później zerknij, jakie zdjęcia robią. Pomijam już kwestie techniczne czy artystyczne, ale ludzie mający sprzęt za 10 tysięcy i więcej robią zdjęcia, które bez problemów zrobiliby podstawową lustrzanką z kitem.

no dobra, poddaję się i przyznaję Ci rację :-)

Keymaster
yehood wrote:
Ale co Was obchodzi w jakim trybie ludziska robią zdjęcia? Dla mnie jak kogoś stać na d3 i chce robić w automacie ( a jest taki w d3?) to niech sobie robi na zdrowie.

Jeśli są zadowoleni ze zdjęć – to super. Ja pisałem o sytuacjach, gdy pomimo wydania kupy kasy na sprzęt – nie są zadowoleni. A recepta z forów systemowych – wydać więcej kasy na jeszcze lepszy sprzęt.

Member
Piotr wrote:
yehood wrote:
Ale co Was obchodzi w jakim trybie ludziska robią zdjęcia? Dla mnie jak kogoś stać na d3 i chce robić w automacie ( a jest taki w d3?) to niech sobie robi na zdrowie.

Jeśli są zadowoleni ze zdjęć – to super. Ja pisałem o sytuacjach, gdy pomimo wydania kupy kasy na sprzęt – nie są zadowoleni. A recepta z forów systemowych – wydać więcej kasy na jeszcze lepszy sprzęt.

a nie wydaje Ci się, że na forach systemowych zawsze jest KTOŚ kto ma cel w tym, żeby namawiać do wymiany sprzętu na lepszy? Ktoś, kto jest opłacany przez Producenta? To przecież najlepsza forma reklamy!

Keymaster

Nie wiem, czy trzeba opłacać. Tam jest zawsze mnóstwo ludzi, którzy z fotografii interesują się wyłącznie sprzętem fotograficznym. Myślę, że oni się interesują szczerze i bezinteresownie, co nie zmienia jednak trafności ich porad co do lepszych zdjęć.

Member

no wiesz, na technicznych maniaków nie ma siły- ale patrząc z drugiej strony, jak się czyta testy w czasopismach czy na stronach foto to w podświadomości rodzi się samoczynnie takie wrażenie, że NOWY musi się = LEPSZY (bo ma to, a tamto itd, co na pewno pomoże zrobić lepszą fotkę)

Keymaster
krzyskra0 wrote:
jak się czyta testy w czasopismach czy na stronach foto to w podświadomości rodzi się samoczynnie takie wrażenie, że NOWY musi się = LEPSZY (bo ma to, a tamto itd, co na pewno pomoże zrobić lepszą fotkę)

Bo pomoże – jeśli się wie, co chce się zrobić i akurat ten ficzer jest potrzebny :)

Member

taaaaa już Wy tam wiecie co napisać, żeby się odpowiednio sprzedało ;-) przecież z 20-tysięcznego nakładu nie utrzymalibyście pisma :-)

Member

Piotr chce podciąć gałąź na której siedzi. Przecie sami zachęcacie do zmiany sprzętu publikując informacje premierach i testując co i raz to nowsze zabawki.
Sami się bawią cholera a odmówić chcą frajdy innym:))
Krzysiek nie twórz kolejnej teorii spiskowej o mafii dystrybutorów siedzącej na forach:P
Swoją szosą dalej nie widze nic w tym złego. Jeśli ktoś jest tak głupi by wierzyć we wszystko co mu na takim forum powiedzą.. i go stać .. to czemu nie? Niech płaci i napędza rynek:P kryzys mamy trza jakoś gospodarkę ratować.

Keymaster
yehood wrote:
Piotr chce podciąć gałąź na której siedzi. Przecie sami zachęcacie do zmiany sprzętu publikując informacje premierach i testując co i raz to nowsze zabawki.

Nie przypominam sobie, żebyśmy zachęcali do wymiany sprzętu gwarantując, że zdjęcia będą lepsze :P Ja też nigdy nie twierdziłem, że sprzęt nie ma żadnego znaczenia i nie jest potrzebny do robienia zdjęć :)
Miałem natomiast nadzieję, że widać, że testy są robione z naciskiem na praktykę fotografowania, czyli co się naprawdę przydaje, a co jest tylko marketingowym hasłem i w niczym nie pomaga lub nie działa. Na rynku jest pełno testów, które są robione na bazie sumowania wszystkiego, co aparat ma, albo punktowania i mierzenia cech, które nie mają żadnego znaczenia praktycznego (ewentualnie w wersji: punktowania i przykładania wagi do kombinacji cech, które nie występują w praktyce lub nie mają znaczenia).

Quote:
Sami się bawią cholera a odmówić chcą frajdy innym:))

Ależ proszę, bawić się można. My jedynie nie serwujemy złudzenia, że lepsza zabawka to lepsza zabawa :)
Przy okazji – trzeba było przyjechać na warsztaty, zabawki były :P

Quote:
Swoją szosą dalej nie widze nic w tym złego. Jeśli ktoś jest tak głupi by wierzyć we wszystko co mu na takim forum powiedzą.. i go stać .. to czemu nie? Niech płaci i napędza rynek:P kryzys mamy trza jakoś gospodarkę ratować.

Ale to nie wina tych osób, że akurat mają taki szum informacyjny w zasięgu. Jasne, można twierdzić, że każdy dzisiaj powinien umieć znajdować i weryfikować informacje, ale kary finansowe za brak tej umiejętności to złośliwość.

Member

Nie przesadzaj Piotrze z tym szumem informacyjnym. Jak internet zbyt zanieczyszczony bełkotem to pierwsza z brzegu księgarnia wyprostuje kręte ścieżki wiedzy. A jak ktoś bluzgami reaguje delikatną sugestię by sobie jaką ksiązkę kupił to ..

Quote:
.. Niech płaci i napędza rynek:P kryzys mamy trza jakoś gospodarkę ratować.

było przyjechać, było przyjechać.. było powiedzieć mojej połowie że to ważne dla ratowania pokoju na świecie czy coś równie istotnego to może by mnie wypuściła:))

Member

Najlepsze że z własnej nie przymuszonej woli:))
Z drugiej strony..hm.. biorąc pod uwagę plusy ujemne i plusy dodatnie .. to nie narzekam:P

Keymaster
yehood wrote:
było przyjechać, było przyjechać.. było powiedzieć mojej połowie że to ważne dla ratowania pokoju na świecie czy coś równie istotnego to może by mnie wypuściła:))

A tym bardziej trzeba było przyjechać :) O kompromisach i negocjacjach z drugimi połówkami też były dyskusje :)

Member

:-)

Member

nie wiedziałem że warsztaty natury filozoficzno-egzystencjalnej były :))

Member

Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
Dlaczego uciekł pan z więzienia?
Bo chciałem się ożenić.
No to ma pan dziwne poczucie wolnosci.

Keymaster

Jest bardzo fajny wątek z dowcipami – nie mnożmy bytów.

Member

Właśnie zauważyłem ostatnio tendencje na forum do schodzenia na zupełnie poboczne, nawet nie związane z fotografią tematy…

Tymczasem w sieci są już co najmniej 3 pełne testy 7D i zastanawia mnie co sądzicie?

Ja uważam tak – jest masa naprawdę przydatnych gadźetów, które i tak nie są warte ceny (mówię o porównaniu do 40d czy 50d).

Chyba jedynie AF może tutaj być kartą przetargową, jeżeli jest rzeczywiście sprawniejszy od 40d/50d (pomijając korzyść wynikająca z ilości pól). Ale z drugiej strony niedosyt – zbyt wąskie rozmieszczenie tych pól….

Natomiast potwierdza się, żę 18 Mpix na APS-C przy obecnej technologii wytwarzania matryc to już zdecydowanie za dużo – zdjęcia w pełnym rozmiarze zaczynają wyglądać jak z kompaktu… I pytanie czy to za dużo przy dzisiejszej technologii wytwarzania matryc czy już za dużo dla optyki (z tego co pamietam z wyliczeń w artykule DFV na APS-C nie powinno być więcej niż 12 Mpixów)

Member

A co sądzicie o wynikach tego testu?
http://darwinwiggett.wordpress.com/2009/11/11/the-canon-7d/

Keymaster
jfuks wrote:

W zasadzie test ok, ale… Ustawianie balansu bieli na auto jest ok, jeśli sprawdzamy jak trafnie aparat dobiera balans bieli, ale zostawianie auto przy wywoływaniu i narzekanie, że kolory nie takie – to trochę nie fair. Owszem, 7D tak sobie radzi sobie z AWB na dworze, ale doprowadzenie kolorów do porządku to jeden ruch suwaczkiem albo właściwe ustawienie WB w aparacie.
Użycie tej samej wywoływarki z opcjami ustawionymi na zero też w zasadzie jest ok. Jest obiektywne, uczciwe i neutralne, tylko niekoniecznie pozwala uzyskać optymalne rezultaty z RAW-a. Już nawet nie wspominam, że różne rawery różnie sobie radzą z różnymi aparatami, ale brak wyostrzania to po prostu zostawienie efektu działania filtra antyaliasingowego. (jeśli rzeczywiście w przypadku żadnego aparatu nie ma wyostrzania, co wcale nie jest oczywiste, bo jeden rawer ma różne algorytmy dla różnych aparatów – w końcu musi się dobrać do różnych rawów). A wygląda na to, że rzeczywiście 7D ma silny filtr AA, co z pewnością nie jest zaletą, ale może dać się skompensować odpowiednim wyostrzaniem. Czy się da? Nie wiem, ale zobacz, że np. na zdjęciach kukurydzy z testu w 7D i 1Ds jest ta sama liczba drobnych detali – tylko z 7D są one mniej kontrastowe. Część zdjęć graffiti rzeczywiście wygląda gorzej.
Nie jestem przekonany, czy ten test coś rozstrzyga. Inna sprawa, że nie wiem, czy jakieś rozstrzygnięcie jest możliwe – ja bym wierzył w coś zdecydowanie nieobiektywnego :) – sprawny operator uzyskujący z każdego aparatu maksimum przy pomocy różnych rawerów i różnych ustawień.
Inna sprawa, że Wigget nie odniósł się do najbardziej gorącej kwestii – sprawności AF w 7D.

Member
SHARK wrote:
Miałam dziś możliwość pobawić się i 7D i 50D i 5D Mark II i 1D Mark IV. Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że miałam w ręku sprzęt wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

;)
no tego ostatniego to nie trzymałem, ale rozumiem i doceniam, można popaść w kompleksy ;)

SHARK wrote:
7D jest tak napakowany, żeby mozna było wykadrowywać bez straty rozdzielczości, a 1D jest dla zawodowców, którzy umieją kadrować i nie potrzebują aż tak robuhanej rozdzielczości – czyli Canon potraktował fotoreporterów, do których skierowana jest siódemka jak…jołopów nieumiejących kadrować, którzy muszą po zrobieniu zdjęcia przekadrowywać je jeszcze w kompie:(.

i że tak powiem miał trochę racji, bo czasem taki fotoreporter naprawdę nie ma czasu na kadrowanie, czaaem lepiej “wyciąc” coś z kadru…

SHARK wrote:
Ale wierzcie mi, że te 8 kl/s robi wrażenie, a odgłos migawki jest bardzo przyjemny – nie jest to kłapanie lustra – dźwięk jest aksamitny i miły dla ucha.

a kto dziś pamięta wyciszenie napędu i migawki EOSa 5 ? hę ? mało osób, szkoda…
doceniam to że canon potrafił zrobić to co nie udało się nikonowi w 300s ;)

Keymaster
SHARK wrote:
Poza tym dowiedziałam się, że jesli 7D nie miałby opcji kręcenia filmów…nie byłby tańszy

Ano, bo jak jest LV z głównej matrycy, to filmy to kwestia zrzucenia go na kartę i odpowiedniego zakodowania. Skoro 500D daje sobie z tym radę, to cała moc obliczeniowa w 7D tym bardziej, więc filmy to kwestia firmware’u.

Quote:
i to nie ta funkcja tak go podraża, a obecność dwóch procesorów DIGIC IV

To jest ten moment, w którym nie wierzymy prelegentowi, zwłaszcza z firmy Canon :) Najbardziej podraża pozycjonowanie aparatu, które jest wzięte z szacowania rynku – ile ludzie są gotowi zapłacić za taki aparat. I z ceny Nikona D300s :)

Quote:
które nie tylko mają przyspieszyć przetwarzanie w trybie seryjnym, żeby utrzymać prędkość 8 kl/s przez cały czas pracy z aparatem (która jak wiadomo, nawet w jedynkach potrafi spaść do 3 kl/s:( ), ale też przyczynić się do jakości zdjęć.

Chyba tylko na etapie odszumiania. A dwa są potrzebne, jak trzeba jechać 8 kl/s i jednocześnie odszumiać.

Quote:
Na moje zdziwienie pan z Canona odpowiedział czymś, co mnie zaniepokoiło – że 7D jest tak napakowany, żeby mozna było wykadrowywać bez straty rozdzielczości, a 1D jest dla zawodowców, którzy umieją kadrować i nie potrzebują aż tak robuhanej rozdzielczości – czyli Canon potraktował fotoreporterów, do których skierowana jest siódemka jak…jołopów nieumiejących kadrować, którzy muszą po zrobieniu zdjęcia przekadrowywać je jeszcze w kompie:(

Raz, że dla reporterów to jest właśnie 1D IV, a 7D to puszka dla zaawansowanych amatorów i wannabe reporterów sportowych. Dwa, że raczej należy jego słowa odczytywać: “z badań wyszło nam, że potencjalni klienci na ten aparat lubią mieć więcej megapikseli niż ich koledzy z 50D czy D300s” :)

Member
SHARK wrote:
Nie słyszałam D300s, ale jeśli wierzyć testowi, to Nikon dał plamę – swoją drogą to chciałabym posłuchac lustra D300s, tylko czy gdzieś da się to zrobić? Może w MM będą mieli…

nie wiem czy to prawda, ale z tego co czytałem o 300s to nie jest gloryfikowany za bardzo…

SHARK wrote:
W każdym bądź razie 7D zrobił na mnie pozytywne wrażenie. patrzyłam na fotki przedstawiane na prezentacji z wysokim ISO – 6400 jest ok, gorzej z 12800:(

to raczej normalne, cuda to to gdzie indziej :) generalnie do cropa super puszka, też mi się podoba ;))))))))
szkoda, że nie próbowałaś pracy z LV i “kamerowania”, niby nic a naprawdę cieszy doskonała jakość obu funkcji, czasem jednak lepiej mieć niż nie mieć obu w aparacie…

Member

Piotr kazał to przenoszę. Tylko króciutko.
7d .. 5 guzików z górnej części korpusu denne, trzeba poćwiczyć i dość mocno wciskać by zadziałały. Na delikatne muśnięcia czy pieszczoty nie chcą reagować.
LV irytujący trochę, skupiasz się na poziomicach zamiast fotki robić (czepiam się :P pomysł w sumie dobry)

Member
yehood wrote:
Piotr kazał to przenoszę. Tylko króciutko.
7d .. 5 guzików z górnej części korpusu denne, trzeba poćwiczyć i dość mocno wciskać by zadziałały. Na delikatne muśnięcia czy pieszczoty nie chcą reagować.
LV irytujący trochę, skupiasz się na poziomicach zamiast fotki robić (czepiam się :P pomysł w sumie dobry)

IMHO dobrze że te “guziki” powiększyli, a to że trzeba je głęboko wcisnąc to właśnie na plus, w 10D i 5D zdarzało mi się przypadkowe włączanie funkcji na tych guzikach trzymając aparat, tak więc zależy co kumu pasuje….
A LV jest rewelacyjne, dodatkowo polecam włączenie siatki architektonicznej – przydaje się bardziej niż poziomnica, która jest fajnym bajerkiem, ale czasem się przydaje…
;)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
A LV jest rewelacyjne ;)

Dużo lepsze niż w 50D? Ja 7D odpuszczam – wybór będzie miedzy 40D i 50D.

nie mam porównania, jeśli 50D ma tak dopracowane LV jak 7D to przy statycznych zdjęciach jest to jedyny słuszny wybór…

Keymaster
yehood wrote:
7d .. 5 guzików z górnej części korpusu denne

Najgłupszy w tych guzikach jest rozkład funkcji. Znowu zmienili. Czasem zmieniają i w 5D jest inaczej niż 5D II, w 7D jest znowu inaczej, ale tak głupio to jeszcze nie było. Jak zobaczyłem pierwsze “wycieknięte” zdjęcia korpusu, to byłem przekonany, że to fałszywka, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby pierwszego guzika od prawej; guzika, do którego sięga się najwygodniej, najpewniej i bez odrywania oka od wizjera – na lampkę podświetlającą górny wyświetlacz. Ręce opadają. Do tej pory lampka to był ostatni guzik, tuż przy pryzmacie i to był ok – jak ze 3 razy do tej pory potrzebowałem sobie podświetlić ten ekranik, to znajdowałem guzik.
W 50D pod pierwszym guzikiem jest ISO i korekcja lampy. O ile korekcję lampy robi się lub nie, w zależności od tego, czy w ogóle się używa lampy, to ISO się zmienia często.

Member
Piotr wrote:
yehood wrote:
7d .. 5 guzików z górnej części korpusu denne

Najgłupszy w tych guzikach jest rozkład funkcji. Znowu zmienili. Czasem zmieniają i w 5D jest inaczej niż 5D II, w 7D jest znowu inaczej, ale tak głupio to jeszcze nie było. Jak zobaczyłem pierwsze “wycieknięte” zdjęcia korpusu, to byłem przekonany, że to fałszywka, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby pierwszego guzika od prawej; guzika, do którego sięga się najwygodniej, najpewniej i bez odrywania oka od wizjera – na lampkę podświetlającą górny wyświetlacz. Ręce opadają. Do tej pory lampka to był ostatni guzik, tuż przy pryzmacie i to był ok – jak ze 3 razy do tej pory potrzebowałem sobie podświetlić ten ekranik, to znajdowałem guzik.
W 50D pod pierwszym guzikiem jest ISO i korekcja lampy. O ile korekcję lampy robi się lub nie, w zależności od tego, czy w ogóle się używa lampy, to ISO się zmienia często.

to fakt, zawsze coś muszą popsuć – ten włącznik w tym miejscu podświetlenia to masakra, przechodząc między 5D a 7D można się zezłościć ;) trzeba się przestawiać, a ISO jak to ISO ważna rzecz…
IMHO równie mocno denerwuje guziczek zmiany trybu AFa obok spustu – jest tak mały i tak schowany, że czasem naprawdę trudno w niego trafić metodą po “palcu”, a przydaje się częściej bo obsługuje FELa z podpiętą lampą…
bardzo natomiast mi się podoba pełna ingerencja w możliwość zmiany ustawień każdego przycisku funkcyjnego (mowa o prawej połowie aparatu :)

Keymaster

Pewnie im z jakiś badań wyszło. Bo najważniejszą funkcją aparatu jest świecenie ekranikiem.

Member
Piotr wrote:
Pewnie im z jakiś badań wyszło. Bo najważniejszą funkcją aparatu jest świecenie ekranikiem.

;)
na plus można im zaliczyć dobre rozwiązanie włączania LV oraz trybu filmowania, umieszczanie tak jak inni to robia na głównym kole nastawyczym mnie jajoś nie przekonuje, bo tu mamy mozliwość operowania cały czas prawą ręką, co dla mnie jest bardziej intuicyjne..

Member

I na statywie, zapomniałeś dodać:P trzymanie tego złomu z dobrym szklem (czyt. ciężkim) w rękach ..:)

Member
yehood wrote:
I na statywie, zapomniałeś dodać:P trzymanie tego złomu z dobrym szklem (czyt. ciężkim) w rękach ..:)

a właśnie nie zapomniałem :)
robiłem foty na ISO 3200 przy 1/20 z ręki w pomieszczeniu z LV i naprawdę można dobre zdjęcia zrobić…

a swoją drogą w kpl. ze szkłem swoje waży i ręka trochę więdnie…
;)

Member

po założeniu standartu 50 1,8 jest już ok.) Ale nie będę się już na drobne rozmieniał. opiszę swoje “doznania” w nocy tudzież nad ranem:))

Member

C 7D + Canon EF-S 15-85mm f/3.5-5.6 IS USM + Speedlite 580 EX II + SanDisk CF 16GB Extreme Pro 90MB/s

Nie jest to oferta sprzedaży:P

Wielki bóg Nikon widząc mą słabnącą wiarę by ją wzmocnić postanowił mi pokazać nowy przedmiot kultu niewiernych i jego marność mi udowodnić. I na jakiś czas ( w teorii 24h) w/w zestaw otrzymałem do zabawy. Niestety okazałem zdecydowanie zbyt duży entuzjazm gdy go odbierałem i natychmiast ukarany też zostałem.
Niebo się otworzyło, wiadra wody spłynęły na ziemię, ciemność nastała.. i akumulator padł :) Niezrażony tym postanowiłem sobie zapewnić wsparcie w postaci niewiernego kanoniera z 40d myśląc ze jego znajomość systemu ułatwi mi przebrnięcie przez podstawową guzikologię, menu i ustawienia itd.jako że instrukcji nie dostałem. No i łudząc się że aku będą pasować.
Okazało się że z 40d nie pasują, naładowanie na tzw. full 2,5 godziny zajmuje próby przyspieszenia procesu za pomocą klątw, hipnozy i modłów nijak nie dawały rezultatów.

Tyle beletrystyki
Na wstępie zaznaczę ze C jest jedynym systemem z którym nigdy się nie bawiłem. Do zakupu amatorskiego aparatu odstraszały mnie przeciągi jakie po obudowach hulały:P tak mi się zdawało gdy oglądałem szczeliny w korpusach.

Po wzięciu korpusu siódemki do rąk.. kurde, Pentax?! Nie. logo canona jak byk. Ciężki, solidny, budzący zaufanie świetnie leży w łapkach. Podobne odczucia miałem jak dotąd tylko przy Pentaxach i Samsungu.
Drugie spostrzeżenie.. gdzie u diabła jest drugie pokrętło?! no cóż, naleśnikowate coś na tylnej ściance. O dziwo przestawienie się zajeło mi z godzinę, nie więcej. No i jest całkiem wygodne.
Kolejny pozytyw. Przesunięcie guzików z dołu ekranu na lewą stronę. Jak w Nikonie. Niby nic a jednak bardzo ułatwia przestawienie się z N.
Nie wiem jednak dlaczego te guziczki takie małe?! Podobno powiększone, porównałem, no i faktycznie w 40d jeszcze mniejsze.
Niby wykonane są z twardego plastiku ale sprawiają wrażenie gumowych i wciskając je nie czułem oporu.Tu brakuwało mi charakterystycznego skoku, który informuje palec że dość, nie ciśnij mnie, już zadziałem. A trzeba je dość mocno wcisnąć. Nigdy nie miałem pewności czy funkcja przypisana danemu guzikowi zaskoczyła jeśli nie oderwałem wzroku od wizjera. Zwłaszcza te 5 na górze body.. Andrzej pisał że i tak jest lepiej.. hm..
Ekran. Więcej niż przyzwoity. Pozwala używać komfortowo LV i cieszyć się ostrzeniem. I to precyzyjnym. Poziomica. Fajny pomysł. Ale jej użyteczność.. za krótko miałem by oceniać. Podejrzewam że ze statywem jest super. Na ekranie można sobie ustawić w poziom w dwu płaszczyznach. Jednak z ciężkim szkiełkiem jakim jest 15-85.. szkoda mi było czasu na ćwiczenia bo noc za oknem była już ciemna. No i lało. Postanowiliśmy więc z kolegą iść na całość:p tzn. statywy zostają, lampki zostają. Zdajemy się na reklamówki tesco i wysokie ISO i idziemy w miasto.
mariensztat. Iso auto..właśnie dlatego ten guzik jest w takim a nie innym “upierdliwym” miejscu moi panowie. Po prostu C zalożył że raz odpalając ISO w trybie A już tego guzika nie dotkniecie:)) w moim przypadku zadziałało. A lampki oświetlajacej górny ekranik .. używałem praktycznie co chwilę. Z siódemką trzeba przyzwyczajenia zmieniać.

Przerwa na kawę:P

Plener. Radkowi spodobało się (z niezrozumiałych powodów:P) szkiełko. Ja zaś chciałem porównac przy okazji jego 50 f1.8 z 50 nikona. Zamieniliśmy szkiełka w korpusach i ruszyliśmy.. padało jednak zbyt mocno i mimo zapewnień C o uszczelnieniach korpusów nie chcieliśmy cennego sprzętu na wodę narażać, szukaliśmy więc bram, tudzież zadaszonych miejsc i tam pstrykaliśmy. Może nie do końca “my” po prostu okazało się po kilku próbach ze 40d protestuje zaś podniesienie iso powyżej 800 stratą czasu i uwiecznieniu szumu mogłoby tylko służyć.
A siódemka.. Byłem zachwycony (dalej jestem). Tryb iso auto. odszumianie standard, hm. 3200. tu mnie wątpliwości naszły: azaliż naprawdę da radę? Dawała. zdjęcia w galerii.
Uzupełnieniem wysokiego iso jest bardzo sprawny AF. Szybki i celny. W sesji miejskiej w tak dennych warunkach pogodowych nie zawachał się ani razu.
Wędrowanie zakończyliśmy szybko (nawet bardzo:P) rundą po Mariensztacie, Karowej, Krakowskim placu Zamkowym.
W domu zrzuciłem fotki na komp. Zmieniłem szkło na 15-85 i ponownie ruszyłem. Wstępne założenie zakładało teścik w warunkach dla których został 7d zbudowany, tak przynajmniej C opowiada. Tzn. miałem zamiar koncert tudzież występ sceniczny sfotografować, niestety czas stracony na ładowanie akumulator spowodował zmianę załozeń.
Dość ze skorzystałem z uprzejmości domu kultury na smolnej i tam próbowałem zrobić sesję próby chóru.
Zamknąłem się w kabinie akustyka, ciemno zupełnie.. jak mi się ten guzik bezpośrednio pod palcem z oświetleniem ekranu przydawał! Na sali zaś zaledwie dwa kinkiety, zasłonięte dodatkowo głośnikami + co widać na zdjęciach punktowe oświetlenie sceny. Krótko mówiąc w warunkach w których bez statywu i jasnym szkłem normalnie nawet bym nie próbował robić zdjęć.
Czy mi wyszły fotki inna sprawą jest. Niemniej siódemka ponownie dawała radę. ISO 6400 przy ciemnym stosunkowo szkle.
Strzeliłem też w iso 12800. jednak o ile 6400 jest wg mnie zupełnie dobre zwłaszcza gdy oglądam w oryginale, nie poddane kompresji o tyle 12 tys. to już przesada. Niemniej akceptowalne gdy fotka ma rozmiary pocztówki i przy zgodzie na sporą utratę szczegółów.
Gdy robiłem zdjęcia sceny AF dalej działał bez zarzutu. Padł na placu boju gdy wnętrze kabiny akustyka zacząłem focić.

cdn.

Member

podoba mi się w 7D możliwość pełnej konfiguracji…
np. na guziku podglądu głębi ostrości (ile osób tak naprawdę obecnie korzysta z funkcji podglądu głębi ostrości? zresztą można do niej szybko wrócić) można sobie ustawić szybkie chwilowe przchodzenie z trybu one-shot w ai-servo, na M-fn mozna sobie ustawić funkcje podglądu cyfrowej poziomnicy w wizjerze podczas kadrowania co pomaga szybciutko od razu wraz z wyświetloną siatką architektoniczną ustawić prawidłowo kadr (to dla SHARK ;) co automatycznie anuluje konieczność potrzeby późnijeszego cropowania/kadrowania w ps) a FEL z M-fn można przenieść na AF-on, jak dla mnie to pierwszy canon, który pozwala na niesamowite dostosowanie obsługi aparatu do indywidualnych potrzeb fotografującego, o knfiguracji AFa nie wspominam bo już wcześniej i ja i inni o nim wspomnieli..

Member

Ciąg dalszy.

Po trosze nawiązując do wypowiedzi Andrzeja.
Bardzo podobało mi się menu. Zgrabne, czytelne. poukładane w grupy. Trochę w prostocie obsługi KM mi przypomina. Nie ma potrzeby mozolnego przewijania całego “drzewka” by do jakiejś funkcji się dokopać. Ustawieniami nie bardzo się bawiłem bo czas, czas gonił. Wolałem w pierwszej chwili zdać się na aparat niż kombinować nie znając zupełnie Canona. Zwłaszcza ze nie miałem instrukcji:)
Skupiłem się tego wieczoru li tylko na iso. Trochę tez sprawdzałem szybkość. Imponuje w trybie szybkiej serii, zapis tylko w formacie jpg. Naciskając spust bardzo często robiłem dwa zdjecia zamiast zamierzonego jednego:P
Super sprawował się AF. Nie miałem okazji przetestowac go na czymś naprawdę ruchomym i szybkim typu ptak w locie ale przy fotografowaniu dzieciaków czy też kota było ok.

Abstrahując już od samego aparatu. Obiektyw. Nie wiem dlaczego kolega Radziu od 40-stki po podpięciu go do swojego canona wydawać dziwne dźwięki począł, toczyc pianę z ust a oczy mu bielemem zaszły.
Chyba chciał w ten sposób wyrazić swój entuzjazm bo to całkiem przyzwoite szkło:p
Napęd wpędził mnie w kompleksy. Cichy do tego stopnia ze czasem zastanawiałem się czy Af na pewno działa. Sam bym je wychwalał pod niebiosa ale cena którą od ręki w skąpcu sprawdziliśmy nieco zapał ostudziła. Prawie 3k. Tu już by się jaki kanonier musiał wypowiedzieć czy nie lepiej “eLkę” kupić.

Member

Niejako podsumowujac. Zestaw dał mi kupę frajdy mimo braku czasu i aury. Paradoksalnie właśnie brak czasu na zapoznanie się z podstawowymi funkcjami i dość trudne warunki spowodowały że go polubiłem. Prawie do zakochania:p Gdybym pracował zajmując się foceniem koncertów, wszelkiej maści ewentów to chciałbym go mieć. Bez lamp. jasnych szkieł i w ciemności pozwala na uzyskanie całkiem przyzwoitych efektów. podejrzewam ba! wiem że fotograf doświadczony i dobrze znajacy sytem Canona mógłby z niego naprawdę dużo wycisnąć. Ja podszedłem do niego trochę jak do modelu “entry level”, trochę z przekory a trochę z powodu goraczkowego pośpiechu. Hm. w sumie cos jak reporterka:))
Zabrzmi to idiotycznie ale wg. mnie najlepszy aparat na rynku gdy chcesz kupić swoja pierwszą lustrzankę lub przesiąść się z Nikona.
Jest to łatwe i przyjemne. Dzięki nikonowskiemu układowi guzików choćby. nawyków nie trzeba zmieniać:p

Member

Może być kanonierka:p po fotkach plci raczej nie odrózniam. Na szkłach canona nie znam sie zupełnie i nie wiem czy istnieje eLka majaca porównywalny zakres ogniskowych.
Coś jeszcze a propos szkła. jest ostre, bardzo w całym zakresie, w lab bawić się nie zamierzam i pewnie co innego pokażą wyniki wg mnie jest super. Fajny spacerowy zakres (dla mnie idealny) z “prwdziwym szerokim kątem” silnie zresztą znieksztalcajacym co akurat lubię:p No stabilizacja. Faktycznie dobra chyba że moa ręka stała się, niczym u All’a zdolna nagle do utrzymywania aparatu nieruchomo przez godzinę:))
Porównania do kitów jakichkolwiek nie mają sensu.

Member

Acha. Zdjęcia na mieście robione są ze stałki 50 f1.8, pozostałe już z 15-85.
Zamieszczę jeszcze fotki robione w domu. Ale później.

Do zabawy dostałem też lampę. Niestety nie starczyło mi czasu by się nią pobawić. No rozumiem entuzjazm kanonierów bo wreszcie mają normalnie (czyli bez kabla) tryb slave.

Pominąłem zupełnie opcję kamery. włączyłem, działała, wyłączyłem :P

Member
SHARK wrote:
Ale jaką L-kę w tym zakresie ogniskowych?

No właśnie tu jest problem, który mnie też nurtuję :-)
Albo wybrać:

1. 17-40mm f/4 L USM – ciemniejsze, krótsze;
2. 24-105mm f/4 L IS USM – również ciemniejsze, długie na początku jak na APS-C;
3. 24-70mm f/2.8 L USM – podobnie długie na początku jak na APS-C, cena :-)

I weź tu człowieku się zbrój ;-)

Member
SHARK wrote:
Z Tamiego jestem zadowolona.

Nieśmiało powiem, że ja też… od miesiąca jest w moim władaniu :-)

Quote:
[…] z opcją przejścia FF to bym brała 24-105 f/L IS USM z uwagi na uniwersalność – to świetne szkło.

Jest świetny. Miałem okazję go popróbować wraz z 5D i jestem pozytywnie zaskoczony jak potrafi ostrzyć w nie za jasnych pomieszczeniach. Rewelka szkiełko.

Member

Zapomniałem pisząc o foceniu podczas próby chóru wspomnieć że aparat jest naprawdę cichy. szelestem bym tego nie określił ale wrazenie bardzo podobne jakże inaczej brzmiące niż klekot mojego D200 do którego z “obrzydzeniem” musiałem wrócić:))

Na koniec chciałem bardzo podziękować redakcji DFV że przychylnie spojrzeli na moją bezczelnie wyrażoną chęć “pomacania” w/w dziecka Canona. Doceniono spamowanie na forum:P No i lokalizacja sprzyjała.
Jeszcze raz dziękuję zwłaszcza Marcinowi za te przyjemne doznania.
Choć z drugiej strony. Canon mnie ugryzł i swędzi nieznośnie:))
Pozdrawiam

Member

Mnie zaś przestała kręcić:P Niejako dzięki “mojemu” kanonierowi, który jeszcze rok temu był posiadaczem 10d i marzył mu się własnie 40d, kupił w końcu jakoś przed wakacjami. Jest bardzo zadowolony ale zachwyt już przeszedł. Różnicy między d200 a 40 -ką duzej nie widzę.tzn na tyle dużej by mnie nagła ochota na zmianę naszła:)

Wracając zaś do siódemki jeszcze.
Nie bardzo rozumiem politykę C. Czy wypuścili ten model by tylko z 300 nikona konkurować? Możliwości techniczne super i tylko ta matryca.. Przy takiej cenie. Hm. Niejako z rozbiegu oglądajac oferty 7d wpada się już na model 5d.
Czy nowinki są na tyle dobre by rezygnować z zakupu stosunkowo niewiele droższej 5? to już tylko użytkownicy tej osttniej mogą powiedzieć. Może testy coś podpowiedzą, ciekaw jestem ile wyciśnie z siódemki redakcja.

Keymaster
yehood wrote:
Wracając zaś do siódemki jeszcze.
Nie bardzo rozumiem politykę C. Czy wypuścili ten model by tylko z 300 nikona konkurować?

Noo, a to nie jest wystarczający argument? :)

Quote:
Możliwości techniczne super i tylko ta matryca.. Przy takiej cenie. Hm. Niejako z rozbiegu oglądajac oferty 7d wpada się już na model 5d.

To są aparaty do różnych zastosowań. A nawet szczególnie różnych :) Proponuję przestać wierzyć w istnienie “najlepszego aparatu na świecie”, a zacząć patrzeć na aparaty jak na narzędzia do określonych zadań. Są sytuacje, gdy kompakt będzie lepszy od średnioformatowca, są takie, gdy tylko średni format jest właściwym narzędziem.
7D to puszka reportersko-sportowa, 5D to aparat portretowo-krajobrazowy. Jak potrzebujesz szybkiego AF, wydajnego trybu seryjnego i możliwości dopasowania aparatu do potrzeb sytuacji, to 5D nie bardzo się sprawdzi mimo fajnej matrycy. I dlatego nie rozumiem Wiggetta, który bez brania aparatu do ręki powinien wiedzieć, że to nie jest aparat dla niego, choćby ze względu na dyfrakcyjne ograniczenia małej matrycy, ale przede wszystkim dlatego, że 7D ma mnóstwo funkcji, których pejzażysta nie potrzebuje.

Member

Jeśli spojrzeć na to z tej strony to faktycznie w takiej roli jest cudna. Ciekaw jestem Waszego testu na torach różnej maści. Ja zaś chętnie bym ja na najbliższą Karową zabrał:))
Już to pisałem ale się powtórzę. Idealna koncertówka. A czy nie nadaje się do portretu? W profesjonalnym pojęciu może nie. Ale za to wodzenie obiektywem za dzieciakami i strzelanie “z biodra” to sama przyjemność

Member

Wracając do portretów, wrzuciłem kilka fotek. jpg prosto z puszki. W niektórych tylko lekka ingerencja w kontrast.
No wg mnie daje radę:p
Do oglądania w PE.
dorzuciłem 2 foty o których starałem się zapomnieć żeby sobie krwi nie psuć:). Chór, ISO 12800. zmniejszone w ps elements

Member
yehood wrote:
Obiektyw 15-85 Cichy do tego stopnia ze czasem zastanawiałem się czy Af na pewno działa. Sam bym je wychwalał pod niebiosa ale cena którą od ręki w skąpcu sprawdziliśmy nieco zapał ostudziła. Prawie 3k. Tu już by się jaki kanonier musiał wypowiedzieć czy nie lepiej “eLkę” kupić.

niby dobry http://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?FLI=0&API=0&Sample=0&FLIComp=0&APIComp=1&LensComp=675&CameraComp=474&SampleComp=0&Lens=412
ale za 2900 to bym się zastawiał nad CANON-em 17-55 F/2.8 IS USM http://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?Lens=398&Camera=474&Sample=0&FLIComp=0&APIComp=1&LensComp=675&CameraComp=474&SampleComp=0&FLI=0&API=1

choć 24 mm vs 28 mm dużo daje, tylko to światło i budowa mnie niepokoi…

generalnie to w ogóle jestem negatywnie nastawiony do optyki EF-s i raczej bym szedł w stonę EF do FF, czyli 17-35 f/2,8 L USM lub 16-35 f/2,8 L USM Mark I i II a przede wszystkim jednak 17-40 f/4 L USM które nowe ma podobną cenę a używane nawet o tysiąc mniej, a zakładam, że nawet jeśli 15-85 będzie rówenie ostre jak 17-40 to mechanicznie raczej mu daleko do EL-ek i ta cena masakra, za 3200 masz 24-105 f/4 L IS USM, którego jedyną wadą w cropie jest brak szerokiego kąta…

BTW – trochę bawi mnie mnie polityka canona, bo zawsze wypuszczą coś – co teoretycznie jest dobre, ale nie do końca…
przykładowo ten Canon EF-S 17-85 f/4-5.6 IS USM byłby świetną propozycją pod cropa przy stałym świetle f/2,8 za tą cenę (abstrakcyjną jednak w odniesieniu do EL-ek), ale niestety ma 4-5.6 – co w przypadku zamkniecia go w amatorskiej obudowie jakoś mnie nie przekonuje i nie wróżę mu sukcesu rynkowego, chyba że cena spadnie za rok do obecnej ceny Canona EF-S 17-85 f/4-5.6 IS USM…
;)

Member
SHARK wrote:
Ja się bawiłam na BEiKSie 15-85 i na 17-55 bym go nie zamieniła

to ja poproszę o subiektywną odp. z jakiego powodu ?
z ciekawości pytam…
;)

IMHO – powtarzają wady poprzednich konstrukcji: podwójna tuba wysuwana z głównego tubusa i wąski pierścień ręcznego ostrzenia, wykonanie jak 17-85, zresztą też identycznie się wysuwa, taki sam plastik, tak samo nieszczelny, pięknie zasysa wszystko do środka (miałem dosyć długo 28-135 ISM IS to wiem coś o tym)…

polecam test: http://www.the-digital-picture.com/Reviews/Canon-EF-S-15-85mm-f-3.5-5.6-IS-USM-Lens-Review.aspx
Ogólnie jakość obrazu z tego obiektywu jest bardzo dobra – jest prawie równa z Canon EF-S 17-55mm f / 2,8 IS USM
i fotki z niego:
http://www.the-digital-picture.com/Reviews/Canon-EF-S-15-85mm-f-3.5-5.6-IS-USM-Lens-Comparisons.aspx
oraz kolejny test: http://www.slrgear.com/reviews/showproduct.php/product/1293/cat/11
i jeszcze http://www.photozone.de/canon-eos/465-canon_1585_3556is
Jakość optyki/Mechaniczne Jakość/Cena / wydajność: wszędzie po trzy gwiazdki, gdzie EF-S 17-55mm f / 2,8 IS USM w kategorii jakość optyki spokojnie osiąga max czyli cztery gwiazdki – vide:
http://www.photozone.de/canon-eos/178-canon-ef-s-17-55mm-f28-usm-is-test-report–review?start=2

a w testy typu http://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?FLI=0&API=0&Sample=0&FLIComp=0&APIComp=1&LensComp=675&CameraComp=474&SampleComp=0&Lens=398
można wierzyć lub nie, zawsze mówię że wszystko zależy od konkretnego egzemplarza użytego do testów…

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
SHARK wrote:
Ja się bawiłam na BEiKSie 15-85 i na 17-55 bym go nie zamieniła

to ja poproszę o subiektywną odp. z jakiego powodu ?
z ciekawości pytam…

Ależ proszę uprzejmie – z powodu większej uniwersalności zakresu – 2 mm na krótkim końcu więcej i 30 mm na długim końcu – 85 mm przydatne do portretu, a 15 mm sprawdzi się i w krajobrazie i we wnętrzu – USM

ok , ale za tą samą cenę to ja wolę kupić szkło pod FF czyli np. 24-105 f/4 L IS USM, które pod względem jakości wykonania i tzw. “żywotności” bije ww. na głowę…
a potem sobie spokojnie dozbierać np. na sigmę 10-20 za 1500 zł…
;)

BTW nie zaprzeczam, że 15 mm jest użyteczne, ale jeśli już się liźnie tych 24 mm (15 mm x 1,6) to zaręczam z autopsji, że tych 16 mm (10 mm x 1,6 przeliczenie z cropa na FF) będzie brakować i następnym krokiem będzie zakup właśnie optyki 10-20 mm, która pięknie się nam zdubluje z ogniskowymi już posiadanymi w 15-85, tak więc IMHO przy tej cenie 2.900 zł 15-85 furory na rynku nie zrobi, chyba że ktoś ma zamiar “rozwijać” się kierunku bardziej szerokokątnej optyki (bo tym uzasadniasz zakup 15-85 jak widzę), ale wówczas zakup ww. szkła będzie kardynalnym błędem rozwojowym w przypadku cropa, bo o ile np. 24-105 dopnie później do każdej puszki – to w przypadku przejścia w przyszłości na FF zakupiony 15-85 będzie już musiał oddać za grosze…
i jak to powiedział synek do tatusia jadącego matizem, będzie już musiał z tym żyć..
a canon jakoś już od czasów 5D I i II Mark dawno nie zaprezentował puszek pod FF, co obserwując rynek z pewnością będzie musiał “popełnić” zaniedługo, może 3D ?
;)
wolę chłodne i przemyślane przyszłościowo kalkulacje, a wstawienie 15-85 jako kita do 7D jakoś mnie w ogóle nie przekonuje – a wręcz mierzi…

a wracając do portretu (o którym piszesz :) to IMHO raczej f/4 i jeszcze bardziej f/2,8 (we wspomnianym 17-55) się bardziej przyda przy 55 mm – niż przy 85 mm w 15-85 (które podniosłaś wyżej) – to f/5,6, gdzie w GO będzie wszystko ostre również za fotografowaną osobą, a chyba nie o to w portrecie chodzi…
Dodatkowo z wielkością przetwornika ściśle związana jest właśnie GO. Dla klatki APS jest już stosunkowo łatwa do uzyskania, co zadowala większość użytkowników “kochających” mieć wszystko ostre – ale w odniesieniu do full frame aby przy cropie uzyskać tą samą małą głębię ostrości co w FF to trzeba by o jedną wartość przysłony ją “otworzyć” – co przy ciemnej optyce robi się niemożliwe…

tak więc jakby nie patrzeć IMHO ani w krajobrazie jako szeroki kąt, ani w portrecie 15-85 raczej się za bardzo nie sprawdzi… taki ersatz i to dla zamożnych…
tak więc dla mnie jedynym słusznym posunięcięciem (JSP) dla osób preferujących ciasne pomieszczenia i portret jest 17-55 F/2.8 IS USM (światło!), bo 55 mm ze światłem f/2,8 (55 mm x 1.6 = 88 mm) zawsze będzie lepszym wyborem niż 85 mm (85 mm x 1.6 = 136) ze światłem f/5,6

nawiasem mówiąc nie należy zapominać, że L-ki są już doskonałe od pełnego otworu, czyli od f/4 przy 24-105 i 70-200 o czym zresztą wiesz na pewno…
;)

Pozdrawiam, brrrrrrrrrr ale pogoda na wybrzeżu jest straszna ostatnio…
:)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
Pozdrawiam, brrrrrrrrrr ale pogoda na wybrzeżu jest straszna ostatnio… :)

Ano jest i dlatego nie mam ani siły ani ochoty kłócić się z Tobą.

Ano ni ma… Anonima… Galla ?
;)
ja się wcale nie kłócę, ja po prostu mam….
;))))))))))))

ino przedstawiam swoje argumenty i sposób myślenia…
który przeważnie jest inny niz większości, taki już jestem…
;)

bardzo lubię właśnie dywagacje w takich tematach…
i właśnie z Tobą – bo jesteś jakby nie patrzeć “sprzętowa” i fajnie mi się z Tobą gada…
:)

Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!

Member
SHARK wrote:
Przydałoby mi się wsparcie w konfrontacji z Redakcją DFV :) Bo coś czuję, że taka odważna jak tu na forum, to nie będę. Chyba, że puszkę Redds’a po drodze opróżnię – wtedy dam radę;)

A po co chcesz się z nami konfrontować?

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
bardzo lubię właśnie dywagacje w takich tematach…
i właśnie z Tobą – bo jesteś jakby nie patrzeć “sprzętowa” i fajnie mi się z Tobą gada…
:)

Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!

Hm, moja wiedza nt. technik fotografowania nie pozwala mi na wymądrzanie się jeszcze i tam:) Ale fakt, lubię te zabawki – puszki i obiektywy, czasem o statywie się zająknę. A teraz wzięłam na warsztat lampy i chyba kupię 430 Ex II. A tak z innej mańki – wybierasz się w marcu do Łodzi na targi film foto video? 25-27.03.2010. Przydałoby mi się wsparcie w konfrontacji z Redakcją DFV :) Bo coś czuję, że taka odważna jak tu na forum, to nie będę. Chyba, że puszkę Redds’a po drodze opróżnię – wtedy dam radę;)

no nie wiem, zastanowię się ;)
ja tam bardziej domator jestem :)

napić się zawsze można jeśli w dobrym towrzystwie dobry trunek (lubię to określenie ;) i w dobrym szkle (to też ;)

Member
SHARK wrote:
Źle się wyraziłam – chodziło mi o poznanie Redakcji DFV w realu.

;)))))))
ja widzę tu bardziej oznaki paniki ze strony redakcji z racji tego bliższego poznania właśnie…
;)

Member

Redakcja nie panikuje na targach w Łodzi ;-) Przynajmniej w tym roku nie panikowała.
Może trochę tylko stremowana będzie??? ;-)

Member

W zasadzie to czworo. Plus jeszcze dodatkowo ktoś tam był ;-)

Member

wracając do szkła 15-85. myślałem, czytałem. Trudno mi porównywać z eLkami. Ale co do sensu kupowania to i owszem mogę:p Andrzej podobnie jak większość z nas pisze z natury przez pryzmat swojej osoby i swoich wymagań. Patrząc po galeri potrzebne mu prawdziwe szkło szerokokątne. Zaś pytanie brzmi czy lubimy na spacerze z rodziną czyli dla znakomitej większości typowej sytuacji fotograficznej nosić torbę szkieł? Ja mam tego po dziury w nosie. A muszę ( chcę :P) mieć przy sobie co najmniej dwa.I zawsze się okazuje ze tele też zabrać powinienem:) No i zmiana w biegu szkiełek.
To szkiełko bym proponował wszystkim szukajacym naprawdę uniwersalnego obiektywu. jest na tyle ostry że pozwala na swobodne wycinanki. Efekt kadrowania i tak będzie lepszy jakościowo niz np taka sigma czy Tamron z ogniskową do 200. czy nawet testowane ostanio megazoomy 18-200 i 18-270 (akurat dla nikona były ale o co chodzi chyba każdy łapie:).
przesiadka pod FF faktycznie byłaby dla mnie jedynym argumentem przeciw. Ale to mooocno naciaganym:)

Rany boskie! Cud na Wisłą, nawet dwa. Zgadzam się całkowicie z Shark i bronię Canona:)))
Ja chcę testu porównawczego z d300s na torze. juz! nie czekajac grudnia:P

Member

EF-S 15-85mm f / 3,5-5,6 IS USM to przeliczając na FF zakres 24-136 mm i gdyby miał stałe światło f/4 i o połowę nizszą cenę to byłby hitem dla canonowców a tak mogę tylko się powtórzyć…

cały czas mam wrażenie, żew canonie kombinują jak wprowadzić na rynek nową konstrukcję i jak ją okroić tak, aby starsze nie przestawały się sprzedawać…

bo nigdy nie zrozumiem dlaczego np. również całkowicie nowa konstrukcja – notabene znakomity EF 100 F/2.8 L IS USM Macro USM będący w pełni profi szkłem kosztuje zaledwie 500 zł więcej od obiektywu przeznaczonego dla zawansowanego amatora EF-S 15-85mm f / 3,5-5,6 IS USM.. a świetny EF 24-105 f/4 L IS USM zaledwie 300 zł więcej ????

BTW 15-85 to zapewne znakomity tzw. spacer-zoom podobnie jak 24-105 (który jest pod FF) i rozumiem doskonale “napalonych” na jego zakup fanatyków…

SHARK wrote:
Ja generalnie jestem na anty do EF-Sów, ale 15-85 naprawdę mnie zauroczyło.

ja tam na przelotne zauroczenia i miłostki do sprzetu foto za stary jestem, ale rozumiem – większy zakres zooma, nowszy design…
;)

SHARK wrote:
Jednak jak ktoś nie ma szerokiego szkła albo kupuje pierwsze lustro i zastanawia się jakie szkło do niego podpiąć na początek, to 15-85 jest jak najbardziej godne polecenia.

a ja bym odradzał – vide moje wcześniejsze uzasadnienie, cena wzięta z sufitu – praktycznie cena L-ki za szkło średniej klasy tzw. amatoskiej zaawansowanej z większym zakresem zooma…

SHARK wrote:
Nie broniłabym tak zajadle tej konstrukcji gdybym nie miała jej w rękach – jest naprawdę solidnie zbudowana, AF marzenie, ostra. Dużo lepsza konstrukcja niż 17-85 i bardziej uniwersalne niż 17-55.

wygląd to nie wszystko, 24 mm zawsze lepiej niż 28 mm, ale za tą samą cenę cały czas wolałbym 17-55 f/2,8 z powodów wyżej wyemionych w moich postach, ale to cały czas IMHO…
do wad 15-85 jeszcze dodam, że przy ognskowych 61-85mm f = 5.6 cały czas a f/3.5 jest tylko w zakresie 15-17mm – wg mnie to słabo raczej, bo zakładam że portrety to rczej powyżej 60 mm będą robione a nie na szerokim kącie…
;)

SHARK wrote:
Gdyby nie ten Tamron, to poważnie bym rozważała jego kupno. A może nawet sprzedam Tamiego i kupię 15-85.

a ja tego Tamiego bym się nie pozbywał…

ale kwota 2.900 zł będąca ceną za porządną L-kę oraz kwotą rownoważną cenie korpusu 50D http://www.allegro.pl/item830878109_canon_eos_50d_body_niska_cena_sklep_poznan.html jest i będzie dla mnie abstrakcją i powiem szczerze, o ile 24-105 pod FF mnie kręci i jest znakomity pod względem jakości optycznej, wykonania, obsługi i ceny to 15-85 może zaimponować wyłącznie tylko zakresem ogniskowych, no bo jakość optyczna w nowej konstrukcji z założenia powinna być lepsza od 17-85, które kosztuje 1000 zł…

Keymaster

Weź jeszcze poprawkę na wyższe ceny nowości. Jak się ma cena 15-85 do 24-105 to będzie można pogadać za rok. Na razie 15-85 z pewnością jest obłożony “podatkiem dla niecierpliwych”, pytanie – w jakiej wysokości?

Member

Wasze zarzuty Andrzeju i Piotrze dotyczą zarówno aparatów jak i szkieł obu tzw. “gigantów”. Mam nadzieję ze Sony tak zamiesza rynkiem że podatek dla niecierpliwych nieco się zmniejszy i ceny zaczną być racjonalne. “entry level” 2500?! Kpina z klientów.
Nie zmienia to faktu że 15-85 dobrym szkłem jest:P

Member
Piotr wrote:
Weź jeszcze poprawkę na wyższe ceny nowości. Jak się ma cena 15-85 do 24-105 to będzie można pogadać za rok. Na razie 15-85 z pewnością jest obłożony “podatkiem dla niecierpliwych”, pytanie – w jakiej wysokości?

wiem, wiem, ale 15-85 za 2.900 zł vs 17-85 za 1000 zł to dla mnie kosmos i nie wierzę aby cena 15-85 za rok spadła 3 krotnie…
poza tym za 2.900 jak już pisałem jest dużo rozsądniejszych propozycji….

i o ile rozumiem cenę 5.800 zł za 7D – to ceny 2.900 za 15-85 nie potrafię zrozumieć nijak…

jeszcze gdyby np. zrobili z nim to co z EP-1 to może prędzej http://www.optyczne.pl/2430-nowość-Olympus_E-P1_z_kryształkami_Swarovskiego.html
;))))))))))))

ciekawe kiedy canon “popełni” ten krok…
;)

doadam, że za 3100 można spokojnie kupić 16-35 f/2,8 L USM http://canon-board.info/showthread.php?t=55340
tak więc cóż więcej pisać…

Member
yehood wrote:
Wasze zarzuty Andrzeju i Piotrze dotyczą zarówno aparatów jak i szkieł obu tzw. “gigantów”. Mam nadzieję ze Sony tak zamiesza rynkiem że podatek dla niecierpliwych nieco się zmniejszy i ceny zaczną być racjonalne. “entry level” 2500?! Kpina z klientów.

co do Sony to widzę, że canon zaczyna nadrabiać…
co nie zmienia faktu, że oferta Sony bardzo ciekawą jest…
;)

yehood wrote:
Nie zmienia to faktu że 15-85 dobrym szkłem jest:P

optycznie na pewno, ale w kategorii jakość/cena ląduje na dole tabeli z jedną gwiazdką…

Member

7d już za 5400.. 15-85 2600. W usa zaś 700$. No ale to w USA.

Keymaster

Nie to, żebym bronił Canona, ale za rok pewnie spadnie do poziomu Nikkora 16-85, którego ewidentnie jest odpowiednikiem.

Member
SHARK wrote:
Ac miej cywilną odwagę przyznać się, że zazdrość Cię zżera, że nie Tobie zadedykowałam ostatnie zdjęcie w mojej galerii;) I stąd ta cała afera – że niby 15-85 za drogie;)

no fakt… zostałem perfidnie zdemaskowany!
ach ta empatia kobieca…

roczarowałem się okrutnie…
tyle podlizywania się i nic…
tak jest zawsze, najpierw uuuuuuuuuuuuu, brawo, brawo, a potem nikt…
buuuuuuuuuuuuuuu…

;P

Member
Piotr wrote:
Nie to, żebym bronił Canona, ale za rok pewnie spadnie do poziomu Nikkora 16-85, którego ewidentnie jest odpowiednikiem.

może tak, może nie… czas pokaże, choć do 1999,99 zł pewnie dobije, niżej to raczej nie spadnie (patrząc na ceny nikona właśnie)…

ja i tak niezmiennie twierdzę, że zakup szkła EF-s jest zawsze krótkowzroczny…
tak czy inaczej za kwotę 3.100 zł (200-400 zł więcej od 15-85) możemy kupić spokojnie szkło klasy L pod FF czyli np. EF 16-35 f/2,8 L USM (vide http://canon-board.info/showthread.php?t=55340) które zjada na śniadanie 15-85 pod każdym aspektem jego właściwości optycznych i mechanicznych…
bo IMHO max otwór przysłony nie będzie również atutem 15-85, który wynosi: od 15-17mm = f/3.5, 18-26mm = f/4.0, 27-37mm = 4,5, 38-60mm = f/5.0 oraz 61-85mm f = 5.6
jak to ktoś ładnie powiedział powyżej 61 mm to “ciemność widzę” i nawet 4-ro stopniowy IS nie na wiele się zda w większości sytuacji…

oczywiście nie zmienia to faktu, że znajdą się pasjonaci (lub osoby którym wcisną ten obiektyw z 7D) ktorzy go kupią i będą z niego zadowoleni, co oczywiście będzie zgodne z prawdą, tylko za jaką cenę…

p.s. a na allegro jakiś wysyp szkiełek 16-35 f/2,8 L USM jak widzę: http://www.allegro.pl/listing/search.php?from_showcat=1&string=ef+16-35&price_from=3000&price_to=4000&state=0&postcode_enabled=1&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=p&clear_cookie=0&change_view=Poka%C5%BC może zmieniają na 15-85
;))))))))))))))

aż się ciśnie na usta: każdy szczęściu dopomoże każdy dzisiaj wygrać może, raz dwa trzy (L-ki a nawet więcej na aukcji)- tylko kupować…
;)
i już poza wątkiem moje ulubione:
– Name und Vorname. [imię i nazwisko]
– Grzegorz Brzęczyszczykiewicz.
-… WIE?! [jak?]
Geboren? [urodzony]
– Chrząszczyrzewoszyce powiat łękołody

Member
SHARK wrote:
Ja generalnie jestem na anty do EF-Sów, ale 15-85 naprawdę mnie zauroczyło.

No ale taki np. EF-S 17-55mm f/2.8 USM IS przewyzsza wiele “L”-ek pod wzgledem wlasciwosci optycznych i jest czyms rzeczywiscie wyjatkowym w gronie EF-S-ow.
Inna sprawa, ze jest drogi.

Member
Jerry wrote:
No ale taki np. EF-S 17-55mm f/2.8 USM IS przewyzsza wiele “L”-ek pod wzgledem wlascowosci optycznych i jest czyms rzeczywiscie wyjatkowym w gronie EF-S-ow.
Inna sprawa, ze jest drogi.

i właśnie jego cena oraz konstrukcja (mówię o obudowie) czyni go niepopoluarnym w odniesieniu do cen L-ek: http://www.allegro.pl/listing/search.php?from_showcat=1&string=ef+16-35&price_from=3000&price_to=4000&state=0&postcode_enabled=1&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=p&clear_cookie=0&change_view=Poka%C5%BC
;)
choć nie ukrywam IS i f/2,8 dla osób mających zamiar na dłużej się zatrzymać w cropie (zakupując 7D np.) to kuszące rzeczy i doskonale rozumiem zakup tego akurat szkiełka do cropa…

Member

Dobra, dobra. Przestańcie kompletować sobie “zestaw marzeń” :) a pytanie dalej wisi.. Warta siódemka cuś czyli te 6k zł czy nie?
Piotrze, uchyl rąbka tajemnicy chyba że Tobie też nic z wyników testowych nie zdradzili obawiając się że za język ciągnac będziemy. Obiecuję że i tak kupię DFV grudniowy. :)

Member

Wtrącając się do dyskusji:-)

1. Zgadzam się z Piotrem (jednocześnie studząc oburzenie ac;-) że cena 15-85 jest na razie klasyczną premią Canona za nowość. Prawdopodobnie czas ją zweryfikuje aczkolwiek patrząc na politykę Canona w odniesieniu do 17-55 f/2.8 (cena e-Lki a obudowa kita) to można mieć obawy, że jednak będziemy mieli kolejny obiektyw adresowany do-niewiadomo-kogo (przynajmniej na polskim, biednym rynku uciskanym przez masonów z ociekającego luksusem Zachodu;-))) Jednocześnie zgodzę się z ac, że 3000 pln za obiektyw w takiej obudowie i z takim światłem to nieporozumienie.

2. SHARK, nie zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o użyteczność obiektywu 15-85. O ile można jeszcze dyskutować o przydatności dodatkowych 2 mm na szerokim końcu, to argumentowanie, że 85 mm przyda się do portretu nie ma sensu biorąc pod uwagę, że na tych 85 mm jest f/5.6….

Zobacz jaka jest GO na 85 mm f/5.6:

http://www.photozone.de/active/magic/get.jsp?id=691828919_mx9rS&format=v

To już prawie jak z kompakta…;-)

50 mm f/2.8 daje o wiele większe możliwości i kreatywność niż 85 mm f/5.6

Member
ac wrote:
Jerry wrote:
No ale taki np. EF-S 17-55mm f/2.8 USM IS przewyzsza wiele “L”-ek pod wzgledem wlascowosci optycznych i jest czyms rzeczywiscie wyjatkowym w gronie EF-S-ow.
Inna sprawa, ze jest drogi.

i właśnie jego cena oraz konstrukcja (mówie o obudowie) czyni go niepopoluarnym w odniesieniu do cen L-ek: http://www.allegro.pl/listing/search.php?from_showcat=1&string=ef+16-35&price_from=3000&price_to=4000&state=0&postcode_enabled=1&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=p&clear_cookie=0&change_view=Poka%C5%BC
;)

No ale problem jest taki, ze zoomy “L” zaczynaja sie od 24mm (nie liczac 17-40mm oraz 16-35mm) a to troche za duzo dla niepelnej klatk. Poza tym taki np. 24-105mm prezentuje watpliwe wlasciwosci optyczne (co wyczytalem ostatnio w jednym tescie), 17-40 mm jest dobry do krajobrazow ale jego wlasciwosci optyczne sa gorsze prawie przy kazdej ogniskowej i przyslonie niz 17-55mm , a poza tym jest srednio jasny. 24-70mm jest swietny ale to znowu od 24mm i drogi. 16-35mm jest drogi i malo praktyczny jako tzw. szklo dla general purpose use. No wiec zostaje 17-55mm f/2.8 USM IS jako niewatpliwie najlepsze szklo dla niepelnej klatki jako podstawowy obiektyw, ktory moze zastapic kita.

Wielu specow zastanawia sie nawet dlaczego to szklo nie dostalo statusu “L” ki, ale tak chyba musi byc, gdyz Canon ma swoje “policy” ze “L” ki robi tylko dla FF (z malym wyjatkiem).
No a jesli ktos ma ochote jeszcze na 7D z ta jego ozdzielczoscia (18) to sami widzicie, ze 17-55mm to najlepsze rozwiazanie. Jak ktos poza tym ma jeszcze EF – 70-200mm to juz nic nie brakuje do szczescia. No chyba ze jeszcze cos bardzo szerokiego jak 10-20mm (do efektownych zdjec krajobrazowych lub wnetrz).

Keymaster
yehood wrote:
Warta siódemka cuś czyli te 6k zł czy nie?
Piotrze, uchyl rąbka tajemnicy chyba że Tobie też nic z wyników testowych nie zdradzili obawiając się że za język ciągnac będziemy. Obiecuję że i tak kupię DFV grudniowy. :)

:)
Kiedy odpowiedź “czy warto?” jest z definicji subiektywna. Nie jest to aparat “naj” we wszystkim, w niektórych (dla mnie istotnych) aspektach jest gorszy niż 50D, w niektórych zastosowaniach nie gorsze efekty uzyska się za pomocą 500D.
Warto, jeśli: 1. potrzebujesz dynamicznego AF lepszego niż w 50D, potrzebujesz go naprawdę i do tego stopnia, że jesteś gotów spędzić długie godziny na próbach i testach ustalając, jak naprawdę działa każda z opcji konfguracyjnych AF i w jakich sytuacjach się przyda. 2. Jeśli chcesz kręcić filmy i potrzebujesz pełnej kontroli nad efektem (liczba klatek na sekundę, manualna ekspozycja itp.). 3. Jeśli jesteś fotografem sportowym, a na 1D Cię nie stać. 4. Chcesz mieć najlepszy aparat APS-C Canona (co nie znaczy, że dający najlepsze zdjęcia w każdej sytuacji).
Pewnie powodów da się znaleźć więcej.
Jak pisałem wcześniej – nawet nie rozważam zamiany 50D na 7D, bo lepszy dynamiczny AF nie jest mi aż tak potrzebny, przeżyję z 6 kl/s zamiast 8, a z kręceniem filmów poczekam na inną puszkę. Za to mniejsza dynamika boli.

Keymaster
SHARK wrote:
Może poczekajmy do jutra – Piotr wróci z BEiKS’a to nam wszystko opowie. Zrobisz to, prawda Święty Mikołaju?:)

Znaczy, mam poczekać z relacją do 6 grudnia? :)
Jasne, zdam relację, ale nie sądzę, żebym wynalazł więcej niż Marcin podczas wielodniowego testu 7D.

Member

GO zależy w dużej mierze od odległości od obiektu, nawet bardziej niż od przysłony. Stąd różnica GO na obu zdjęciach. Sądząc po kontekście, ten “dzbanuszek” ma parę metrów wzrostu. Stąd wniosek, że przy fotografowaniu olbrzymów nie da się rozmyć tła na f/5,6, a przy fotografowaniu skrzatów nie da się go nie rozmyć.

Z kolei to dedykowane zdjęcie, też przy f/5,6, ma stanowczo za małą głębię ostrości. Wygląda wręcz na bardzo nieostre.

Keymaster
ac wrote:
ja i tak niezmiennie twierdzę, że zakup szkła EF-s jest zawsze krótkowzroczny…

A ja dalej twierdzę, że fundamentalizm w sprawie szkieł pełnoklatkowych tylko szkodzi na zdjęcia :) Kupowanie lub nie kupowanie czegoś, bo “może kiedyś coś zmienię i wówczas dzisiejszy zakup będzie nie po drodze” to jest myślenie kolekcjonera sprzętu. Jak chcesz robić zdjęcia, to kup taki sprzęt, który najlepiej odpowiada Twoim potrzebom _dzisiaj_ i na jaki Cię stać.

Quote:
bo IMHO max otwór przysłony nie będzie również atutem 15-85, który wynosi: od 15-17mm = f/3.5, 18-26mm = f/4.0, 27-37mm = 4,5, 38-60mm = f/5.0 oraz 61-85mm f = 5.6
jak to ktoś ładnie powiedział powyżej 61 mm to “ciemność widzę” i nawet 4-ro stopniowy IS nie na wiele się zda w większości sytuacji…

…powiedział AC, który w galerii ma wyłącznie widoczki, gdzie przymyka przysłonę czasem do f/22. Właściwe narzędzie do zadania. Do reportersko-sportowej fotografii w trudnych warunkach oczywiście ten obiektyw będzie średni, ale zdjęcia robi się też w innych warunkach i w innym stylu.
Nawiasem, zgodnie z dewizą “ciemność widzę” takie EF 400/5.6L w ogóle się do robienia zdjęć nie nadaje, bo nie dość, że ciemne, to jeszcze bez stabilizacji.

Member

Jeszcze jeden test :
http://www.optyczne.pl/114.1-Test_aparatu-Canon_EOS_7D_Wst%C4%99p.html

Member
SHARK wrote:
Eh, ten mój nick – nie sądziłam, że taki kiepski PR będzie mi robił:(

Sama chciałaś ;-)

Member
SHARK wrote:
Eh, ten mój nick – nie sądziłam, że taki kiepski PR będzie mi robił:(

“Always look on bright side of life” – dobrze świadczy o uzębieniu :-)))

Member

Dalej moich (a właściwie kolegi kanoniera) wątpliwości nie rozwialiście:P tj.kwestii zasadności zakupu tegoż szkła majac do wyboru eLki.
Jeśli 16-85 nikkora ma podobne właściwości optyczne i mech. to mam na co kasę zbierać.:P Pojadę sobie jutro obejrzeć. całe szczęście w nikonie nie ma takich dylematów. Są tylko dobre i b.dobre szkła:)))

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
ja i tak niezmiennie twierdzę, że zakup szkła EF-s jest zawsze krótkowzroczny…

A ja dalej twierdzę, że fundamentalizm w sprawie szkieł pełnoklatkowych tylko szkodzi na zdjęcia :) Kupowanie lub nie kupowanie czegoś, bo “może kiedyś coś zmienię i wówczas dzisiejszy zakup będzie nie po drodze” to jest myślenie kolekcjonera sprzętu. Jak chcesz robić zdjęcia, to kup taki sprzęt, który najlepiej odpowiada Twoim potrzebom _dzisiaj_ i na jaki Cię stać.

nie jestem kolekcjonerem sprzętu i nigdy nie kupowałem czegoś z chęcią “poźniejszego” ewnetualnego wykorzystania (choć warto to wziąć pod uwagę co nas pociąga i w którym kierunku się rozwijamy – a to chyba nie jest takie trudne określić wstępnie swoje ulubione tematy w których “czujemy” sie dobrze!) , zawsze kieruję się zasadą TU i TERAZ oraz RÓB albo NIE RÓB WCALE ale NIE PRÓBUJ – mam trzy praktyczne i świetne optycznie zoomy (z którymi nie boję się wyjść na dwór podczas mżawki – jak to inni praktykują – nie wyściubiając nosa podczas niepogody z domciu) pokrywające zakres ogniskowych na Full Frame (w cropie równie dobrze się sprawdzą) od 17 mm do 280 mm (200 mm + TC x1,4) i zakup każdego był przemyślaną decyzją i każdego w zasadzie używam w równym stopniu i żadne mi nie zalega “odłogiem”, nie miałem nigdy ani jednego szkła EF-s pomimo używania puszki z cropem… po prostu nie odczuwałem potrzeby posiada takowych konstrukcji, bo o okrzyczanym już wszędzie “wycinaniu” tego co najlepsze ze środka przy stosowaniu pełnoklatkowych szkieł EF w cropie to już nie będę wspominał, bo to mocno oklepany temat…
a dla osoby, która już posiada puszkę z FF przy dokupieniu drugiej z cropem, podnieść należy że będzie miała idealną zamienność optyki i chyba lepiej mieć zamontowaną w jednej puszce optykę EF – np tele w cropie, a w FF szeroki kąt, które w razie potrzeby można zawsze zamienić naprzemian – mając po założeniu np szkła 16-35 do cropa uniwersalny zakres do większości zadań 25,6 mm – 56 mm o jasności f/2,8…
przecież ja nikgo nie namawiam na zrezygnowanie z zakupu szkieł EF-s, które ciekawymi są…
tylko w tej kwestii ja akurat uważam inaczej… a każdy zrobi jak zechce… jego piaskownica i jego zabawki..
każdy może mieć swój (odmienny) pogląd na te sprawy, jeden preferuje cropa, inny FF + cropa, a jeszcze inny poza FF świata nie widzi… i… każdy z nich ma racje, bo do innych celów używa swojego ustrojstwa…
;)

Piotr wrote:
ac wrote:
bo IMHO max otwór przysłony nie będzie również atutem 15-85, który wynosi: od 15-17mm = f/3.5, 18-26mm = f/4.0, 27-37mm = 4,5, 38-60mm = f/5.0 oraz 61-85mm f = 5.6
jak to ktoś ładnie powiedział powyżej 61 mm to “ciemność widzę” i nawet 4-ro stopniowy IS nie na wiele się zda w większości sytuacji…

…powiedział AC, który w galerii ma wyłącznie widoczki, gdzie przymyka przysłonę czasem do f/22. Właściwe narzędzie do zadania. Do reportersko-sportowej fotografii w trudnych warunkach oczywiście ten obiektyw będzie średni, ale zdjęcia robi się też w innych warunkach i w innym stylu.

no portrety też czasami popełniam i IMHO warto jest mieć możliwość skorzystania z takiej możliwości, że optyka ma potencjał, który pozwoli ją wykorzystać w różnych sytuacjach – dodam, że wiele fotek robię też przy dobrym światełku (nie o tej porze roku) właśnie przy f/4 i max ogniskowej, tak więc nie tylko widoczki…
;)

Piotr wrote:
Nawiasem, zgodnie z dewizą “ciemność widzę” takie EF 400/5.6L w ogóle się do robienia zdjęć nie nadaje, bo nie dość, że ciemne, to jeszcze bez stabilizacji.

no właśnie…
i jeszcze trzeba się czasami do tego zaszyć w szałasie lub ziemiance…
;)))))))
a poważnie to używam właśnie 70-200 f/4 z TC x1,4 (co daje 280 mm) przy którym światełko spada do f/5,6 i brak stabilizacji ani światełko mi nie przeszkadza, TO NIE O TO CHODZI…

jeśli ktoś mi udowadnia, że obiektywem entry level (może półeczkę wyżej dla zaawansowanych) w rodzaju EF-s 15-85 na cropie przy ogniskowej 85 i świetle f/5,6 , który powtarza wady poprzednich konstrukcji: podwójna tuba wysuwana z głównego tubusa, wąski pierścień ręcznego ostrzenia, wykonanie jak 17-85, zresztą też identycznie się wysuwa, taki sam plastik, tak samo nieszczelny, pięknie zasysa wszystko do środka (tzw. odkurzacz przy rozsuwaniu) zrobi lepsze i bardziej plastyczne zdjęcie niż Lką (za te same pieniądze obecnie) 24-105 na 85 mm z f/4 to zrobię to co mój dziadek… takie cuda to chyba gdzie indziej…
niby dobry fotograf zrobi dobre zdjęcie nawet denkiem od butelki, ale IMHO czasem te denka się różnią się procentem szkła w szkle…
;)

Member
yehood wrote:
https://www.dfv.pl/gallery/members/yehoo … Id=2003527
max ogniskowa, pełna dziura. Dalej moich wątpliwości nie rozwialiście:P

Wątpliwości odnośnie czego?

Member
yehood wrote:
Dobra, dobra. Przestańcie kompletować sobie “zestaw marzeń” :) a pytanie dalej wisi.. Warta siódemka cuś czyli te 6k zł czy nie?

porównywałem wstępnie możliwości 7D vs 5D i skuteczność AFa mnie powaliła (nie mówię o ulubionej przez Piotra tzw. “plastyce” zdjęć z 5D, ale skuteczności i celności AFa), dla osoby lubiącej mieć na zdjęciu w polu ostrości to co sobie dokładnie “zachce” oraz “dopasować” menu z guzikologią do swoich przyzwyczajeń i potrzeb to dobry aparat.
Jak dla mnie warta tej ceny, poza “drobiazgami” o których wcześniej już wszyscy wypowiadali…

Member
SHARK wrote:
7D jest super sprzętem dla faceta mającego łapy jak szufle od łopaty;) Dla moich drobnych rączek jest zdecydowanie za wielka i za ciężka podobnie jak 5D Mk II i 1D Mk IV. Za to 50D jak najbardziej – seria dwucyfrowa to tak akurat dla kobitki:)

wypraszam sobie, ja mam standardowe rączki (nie jak szufle) i mi 7D całkowicie pasuje i leży jak przyklejony w łapeczkach mych!
;))))))
coś o 7D bardziej filmowo (lub łopatologicznie – fajne słowo ;) http://www.video.bhphotovideo.com/?fr_story=a405075c1837a65dbee4f4d48db9a26a992d3ab2
objaśnienia dot. AF, jego trybów działania oraz preferencji oraz różnic w stosunku do poprzedników, zainteresowanym polecam…

no i wrażenia już fotografujących z załączonymi fotami: http://canon-board.info/showpost.php?p=729015&postcount=179
;)

Keymaster
ac wrote:
nie jestem kolekcjonerem sprzętu

Nie twierdzę, że jesteś, natomiast używasz typowo kolekcjonerskich argumentów :)

Quote:
IMHO warto jest mieć możliwość skorzystania z takiej możliwości, że optyka ma potencjał, który pozwoli ją wykorzystać w różnych sytuacjach

A to znowu kolekcjonerstwo :)) Posiadanie narzędzi, które być może się kiedyś do czegoś wykorzysta, ale jeszcze nie wiadomo kiedy i do czego, to nie tylko wyrzucanie pieniędzy. Gorzej – to kupowanie sprzętu nieoptymalnego do zdjęć, które się robi, bo “może będę chciał zrobić inne”. Pół biedy, jeśli się kupi “na wszelki wypadek” armatę typu 200/2, najwyżej będzie leżała w szafie i się kurzyła. Gorzej, jak się do krajobrazów nakupi jasne zoomy f/2.8 albo stado jeszcze jaśniejszych stałek, których później nie chce się nosić, albo się, owszem, nosi, ale niedaleko, bo sił nie starcza :))

Quote:
jeśli ktoś mi udowadnia, że obiektywem entry level (może półeczkę wyżej dla zaawansowanych) w rodzaju EF-s 15-85 na cropie przy ogniskowej 85 i świetle f/5,6 , który powtarza wady poprzednich konstrukcji: podwójna tuba wysuwana z głównego tubusa, wąski pierścień ręcznego ostrzenia, wykonanie jak 17-85, zresztą też identycznie się wysuwa, taki sam plastik, tak samo nieszczelny, pięknie zasysa wszystko do środka (tzw. odkurzacz przy rozsuwaniu) zrobi lepsze i bardziej plastyczne zdjęcie niż Lką (za te same pieniądze obecnie) 24-105 na 85 mm z f/4 to zrobię to co mój dziadek… takie cuda to chyba gdzie indziej…

Zrobi. W zakresie 15-24 :)
A zasysanie, szczelność, wysuwanie tubusa itp. mają niewielki wpływ na efekt finalny.

Member
Piotr wrote:
Gorzej, jak się do krajobrazów nakupi jasne zoomy f/2.8 albo stado jeszcze jaśniejszych stałek, których później nie chce się nosić, albo się, owszem, nosi, ale niedaleko, bo sił nie starcza :))

nie lubię stad stałek brykających w plecaku, wolę zzoomowane zoomy w małej ilości, aby sił starczyło na ich dotaszczenie w docelowe miejsce…
;)

Piotr wrote:
ac wrote:
jeśli ktoś mi udowadnia, że obiektywem entry level (może półeczkę wyżej dla zaawansowanych) w rodzaju EF-s 15-85 na cropie przy ogniskowej 85 i świetle f/5,6 , który powtarza wady poprzednich konstrukcji: podwójna tuba wysuwana z głównego tubusa, wąski pierścień ręcznego ostrzenia, wykonanie jak 17-85, zresztą też identycznie się wysuwa, taki sam plastik, tak samo nieszczelny, pięknie zasysa wszystko do środka (tzw. odkurzacz przy rozsuwaniu) zrobi lepsze i bardziej plastyczne zdjęcie niż Lką (za te same pieniądze obecnie) 24-105 na 85 mm z f/4 to zrobię to co mój dziadek… takie cuda to chyba gdzie indziej…

Zrobi. W zakresie 15-24 :).

mówimy o zdjęciach portretowych na dłuższej ogniskowej bez “wchodzenia” z przednią soczewką na twarz fotografowanej osoby z przerysowaniem nosa do wielkości kartofla…
;)

Piotr wrote:
A zasysanie, szczelność, wysuwanie tubusa itp. mają niewielki wpływ na efekt finalny.

ale już z pewnością bardzo istotny na samopoczucie fotografa widzącącego po kazdej sesji 10 razy więcej kurzu w środku (pomiędzy soczewkami – miałem 28-135 – to mogę zaręczyć słowem, że to prawda), który z pewnością z czasem utrudni prawidłowe funkcjonowanie mechanizmów (wystarczy, że zablokuje mechanizmy ISa)…
;)

Keymaster
ac wrote:
mówimy o zdjęciach portretowych na dłuższej ogniskowej bez “wchodzenia” z przednią soczewką na twarz fotografowanej osoby z przerysowaniem nosa do wielkości kartofla…

Ale sprytnie sobie zawężasz zastosowanie obiektywu tylko do jednego typu fotografii. Jeśli ktoś rzeczywiście uprawia tylko portret, to raczej nie kupi 15-85. I 7D też nie :)

Quote:
ale już z pewnością bardzo istotny na samopoczucie fotografa

Owszem, ale samopoczucie fotografa też nie zawsze wpływa na jakość zdjęć :)

Member

test 7D http://www.optyczne.pl/114.1-Test_aparatu-Canon_EOS_7D.html
skrót telegraficzny:
“Wiele osób, które nie chcą zmieniać systemu zada sobie pytanie: 50D czy 7D? Canon EOS 7D ma niewątpliwie przewagę w uszczelnieniach, większym wizjerze, trybie wideo, trybie seryjnym, rozdzielczości, autofokusie w trybie AI Servo i systemie bezprzewodowego sterowania lampami błyskowymi. EOS 50D może mu przeciwstawić lepszy zakres tonalny i mniejsze szumy oraz cenę niższą o 2500 zł.”

Member

hm.
“..Rozdzielczość: 5.9 / 6.0

Zawierająca aż 18 milionów pikseli matryca 7D odnotowała rewelacyjne wyniki w kategorii rozdzielczości. Pod tym względem, jej osiągi prezentowały się znacznie lepiej od 15-megapikselowego EOS-a 50D i konkurentów innych marek. Słabo jest natomiast z rozdzielczością programowych mRAW-ów. Rozdzielczość tych 10-megapikselowych zdjęć jest gorsza niż 8-megapikselowego EOS-a 20D, co pewnie zmartwi wiele osób, które liczyły na intensywne użytkowanie tego formatu..”

co tam panie Marcinie na ten temat powiesz?

Keymaster

Ja powiem, że zawsze jak czytam Optycznych, to mam wrażenie, że albo ja jestem mało inteligentny, albo oni są w jakimś innym matriksie:
http://optyczne.pl/114.7-Test_aparatu-Canon_EOS_7D_Szumy_i_jako%C5%9B%C4%87_obrazu_w_RAW.html
“Niemal dwukrotne przeskalowanie 18 milionów pikseli musi się wiązać z dużym obniżeniem szumów i zwiększeniem dynamiki tonalnej.”
Obniżenie szumów – ok. Przy skalowaniu sprytny algorytm wywala te co bardziej kolorowe piksele. Natomiast jakim cudem zwiększa się dynamika? Jeśli na obrazie w pełnej rozdzielczości nie mamy od pewnego momentu szczegółów w światłach i cieniach, to skąd się one biorą po zmniejszeniu rozdzielczości?
No to czytam dalej:
http://optyczne.pl/114.8-Test_aparatu-Canon_EOS_7D_Zakres_tonalny.html
“Całkowity zakres tonalny w przypadku mRAW-ów nie powinien się jednak zmienić, a jeśli już, to w małym stopniu. Zwiększyć się się natomiast powinna dynamika tonalna, ściśle uzależniona od poziomu szumu na zdjęciach.”
Czyli jednak rozpiętość tonalna się nie zmienia. Zmienia się dynamika tonalna – czyli co? Skoro mierzą odstęp sygnału od szumu, a przy mRAW-ach szumy są wygładzane, to czerń staje się gładsza, a nie ciapkowata i to pewnie jest ta “dynamika tonalna”. Szczegółów od tego nie przybywa, ale “dynamika tonalna rośnie”. Po co komu jakieś szczegóły, ważne, żeby odstęp sygnału był fajny.
I tak dalej.

Member

że optyczni są inni od Was to wiemy nie od dziś. Ale nie ukrywam że mimo tej wiedzy dziwią mnie rozbieżności, czasem duże w testach. Niekiedy mam wrażenie że różne zabawki dostaliście do łapek.

Keymaster
yehood wrote:
Niekiedy mam wrażenie że różne zabawki dostaliście do łapek.

Czasem też mam takie wrażenie. Ale tylko wtedy, gdy uda mi się zrozumieć co piszą Optyczni.

Na przykład:
“Porównując 7D do 50D można łatwo obliczyć, że przejście z 15 do 18 milionów pikseli, spowodowało wzrost gęstości liniowej komórek światłoczułych o 9%. Gdyby w taki sam sposób wzrosła maksymalna rozdzielczość, to wynik 7D powinien wynosić w okolicach 57 lpmm. Jest wyższy, co może wskazywać na dwie rzeczy. Po pierwsze, Canon chwalił się nową technologią, która została zastosowana do produkcji nowego detektora. Być może jej efektem są właśnie tak doskonałe osiągi w rozdzielczości.”

Proszę… jak “nowa technologia” ma dać wyższą rozdzielczość niż wynika z maksymalnej liczby pikseli na matrycy?

Zoom cyfrowy czy jak?

Member

ee. a skad ja mam to wiedzieć?! to ja się was pytam ocb i proszę o tłumaczenie na ludzki język:))
zaś z perspektywy czasu patrząc.. w liczbach to i komunizm w był super.

Keymaster
yehood wrote:
ee. a skad ja mam to wiedzieć?! to ja się was pytam ocb i proszę o tłumaczenie na ludzki język:))

Ja się nie podejmuję tłumaczyć Optycznych. Ja ich nie rozumiem.

Poczynając od podstawowej kwestii – dlaczego upierają się testować obiektywy na 8-megapikselowej matrycy APS-C (Canon 20D), gdy w użytku od dawna są matryce dwa razy gęstsze, że o pełnoklatkowych nie wspomnę. Na mój misiowaty rozumek rozdzielczość obiektywu należałoby testować na nieskończenie wysokorozdzielczej matrycy, żeby to nie matryca limitowała obiektyw, tylko stwierdzona rozdzielczość była bezdyskusyjnie rozdzielczością obiektywu. Doskonałych matryc nie ma, ale i tak należałoby brać najwyższą rozdzielczość dostępną. W tej chwili ich wyniki są limitowane przez rozdzielczość i rozmiar (APS-C) matrycy 20D.

Tu na przykład uznali, że jednak należy powtórzyć testy dla matrycy o rozdzielczości prawie dwa razy wyższej:
http://www.photozone.de/canon-eos
Jak ktoś ma ochotę, to można śledzić różnice między wynikami dla 8 i 15 megapikseli.

Member

Miałem okazję testować dzięki koledze przez kilka dni 7D, puszka naprawdę świetna
gdyby nie bardzo słabiutki DR byłby to aparat idealny jak dla mnie.
Jednak zawsze coś przedobrzą.

Member

co to “DR” ?

Member
Piotr wrote:
Na przykład:
“Porównując 7D do 50D można łatwo obliczyć, że przejście z 15 do 18 milionów pikseli, spowodowało wzrost gęstości liniowej komórek światłoczułych o 9%. Gdyby w taki sam sposób wzrosła maksymalna rozdzielczość, to wynik 7D powinien wynosić w okolicach 57 lpmm. Jest wyższy, co może wskazywać na dwie rzeczy. Po pierwsze, Canon chwalił się nową technologią, która została zastosowana do produkcji nowego detektora. Być może jej efektem są właśnie tak doskonałe osiągi w rozdzielczości.”

Proszę… jak “nowa technologia” ma dać wyższą rozdzielczość niż wynika z maksymalnej liczby pikseli na matrycy?

Zoom cyfrowy czy jak?

Nie chcę się spierać (wow, wyszło coś od prania w super proszku;-)) ale onym optycznym chodziło chyba o wzrost ZMIERZONEJ maksymalnej rozdzielczości, która powinna wzrosnąć o % wynikający z TEORETYCZNEJ maksymalnej.
Ale nie napisali tego otwartym tekstem ;-)

Keymaster
jfuks wrote:
Nie chcę się spierać (wow, wyszło coś od prania w super proszku;-)) ale onym optycznym chodziło chyba o wzrost ZMIERZONEJ maksymalnej rozdzielczości, która powinna wzrosnąć o % wynikający z TEORETYCZNEJ maksymalnej.
Ale nie napisali tego otwartym tekstem ;-)

No też tak interpretuję, ale z tego co rozumiem moim małym rozumkiem, to im wyszedł większy wzrost zmierzonej rozdzielczości od tego, jaki powinien wynikać z teoretycznego przyrostu pikseli. Pisałem, że ja ich nie rozumiem.
A moje zastrzeżenia dotyczyły też ich sugerowanego wyjaśnienia – czysto magicznego, jakoby lepsza technologia dawała, hm, dwa piksele w pikselu?

Keymaster
yehood wrote:
co to “DR” ?

Dynamic range. czyli chyba rozpiętość tonalna, choć niektórzy rozróżniają rozpiętość tonalną od dynamiki tonalnej….

Nie jestem złośliwy. Jakby był złośliwy, to zrobiłbym analizę ich testu Leiki M9.

Member

to zrób. nie kierując się złośliwością wcale ile tylko jakże słusznym pragnieniem pogłębienia wiedzy swoich “podopiecznych” z tego forum.

Member
SHARK wrote:
7D jest super sprzętem dla faceta mającego łapy jak szufle od łopaty;) Dla moich drobnych rączek jest zdecydowanie za wielka i za ciężka podobnie jak 5D Mk II i 1D Mk IV. Za to 50D jak najbardziej – seria dwucyfrowa to tak akurat dla kobitki:)

A widzisz jakas roznice w wielkosci 50D a 7D, bo ja nie. Zreszta 5D rowniez podobnych jest gabarytow.

Keymaster

No 7D jest trochę większy niż 50D i tak bez mierzenia linijką to się czuje, ale różnica nie jest jakaś kolosalna. Natomiast nie wiem, czy łatwo uda się z zawiązanymi oczami rozróżnić 5D i 7D.

Keymaster
yehood wrote:
to zrób. nie kierując się złośliwością wcale ile tylko jakże słusznym pragnieniem pogłębienia wiedzy swoich “podopiecznych” z tego forum.

Dobra, to będzie o Leice, nie o Optycznych, choć na bazie tego, co oni napisali.

To najpierw to, czego nie napisali. M9, podobne jak wszystkie dalmierzowce ma bardzo ograniczone zastosowania. Żadnych obiektywów makro i nie warto kombinować na własną rękę (paralaksa – co innego widzisz, co innego fotografujesz). Zakres ogniskowych od 20 do 135 mm. Dłuższych niż 135 mm nie ma i nie bez powodu – ostrzysz na wizjerze, który ma pole widzenia znacznie szersze niż obiektyw 135 mm, czyli tylko niewielka część tego, co widzisz w wizjerze to pole widzenia długiego obiektywu, a ostrzysz zgrywając “rozdwojony” kawałeczek tej niewielkiej części. Na krótkiej ogniskowej z ostrzeniem jest łatwiej, ale zakres zastosowań też jest ograniczony – nie ma widzenia przez obiektyw, więc ustawianie polara czy filtr połówkowego to loteria.

Ale mamy XXI wiek i wiele problemów da się jakoś rozwiązać. Sporą część problemów dalmierzowca jeśli nie całkiem rozwiązywałoby, to przynajmniej zmniejszałoby ich dokuczliwość wprowadzenie liveview. Paralaksa wtedy znika, widać efekt działania filtrów, a ostrzy się dalej ręcznie, ale można “lupką” powiększyć fragment obrazu i ręcznie ostrzyć całkiem wygodnie. Leica M9 nie ma LV w żadnej formie.

Nie ma też żadnego mechanizmu stabilizacji – ani w obiektywie, ani matrycy. Zero, brak. XXI wiek mamy, przypominam.

Jest tylko jeden tryb pomiaru światła – centralnie ważony. Nie ma żadnej możliwości pomiaru światła w części kadru. Żadnego punktowego, nawet pomiaru cząstkowego (9% kadru), który Canon daje w najtańszych lustrzankach. W połączeniu z brakiem zoomów, którymi normalnie można sobie zasymulować pomiar punktowy, oznacza to, że nie da się tym aparatem precyzyjnie zmierzyć jasności fragmentu sceny. Niektórzy mają XXI wiek, inni początek XX.

To, co zmierzymy centralnie ważonym, to sobie korygujemy tak pi razy oko. Zacytuję Optycznych:
http://www.optyczne.pl/110.3-Test_aparatu-Leica_M9_U%C5%BCytkowanie_i_ergonomia.html
“O pomiarze światła w trybie manualnym informują nas trzy diody w celowniku: dwie trójkątne (strzałki) określające prześwietlenie i niedoświetlenie i okrągła dioda pośrodku. Kiedy świeci się tylko trójkątna dioda oznacza to, że ekspozycja jest przynajmniej 1 EV prześwietlona (strzałka w prawo) lub niedoświetlona (strzałka w lewo). Kiedy zaświeci się dodatkowo dioda okrągła oznacza to odległość 1/2 EV do poprawnej ekspozycji. Zgaśnięcie strzałki i świecenie okrągłej diody informuje nas o prawidłowym naświetleniu ekspozycji. “
Czyli mamy informację: naświetlenie w punkt (na tyle, na ile centralnie ważony jest właściwy dodanej sytuacji), odchylenie 1/2 EV oraz odchylenie 1 EV lub więcej. To “1 EV lub więcej” to jest po prostu kpina. Śnieg się naświetla tak 1,5-2 EV na plus, scenę wypełnioną drzewami w lesie na 1,5-2 EV na minus. W Leice trzeba sobie kliknięcia liczyć, żeby ustalić, o ile naprawdę ponad 1 EV koryguje się ekspozycję.

Acha, kompensację ekspozycji (podobnie jak balans bieli) zmieniamy w menu aparatu. Niektóre tańsze kompakty też tak mają…

Z oczywistych względów (ręczne ustawianie przysłony na obiektywie i brak popychacza) nie ma niczego takiego jak priorytet czasu. Jest tylko pełen manual i priorytet przysłony (nawet jeśli ten ostatni jest nazywany automatyką, to żadna to automatyka, bo aparat nie ma fizycznie możliwości zmiany ustawionej ręcznie przysłony).

Zostały jeszcze drobiazgi. Najkrótszy czas otwarcia migawki – 1/4000 sekundy, jak w tanich lustrach. W połączeniu z dostępnością ultrajasnych obiektywów oznacza to, że w dzień na dworze nie skorzystamy z dużych otworów względnych, bo nam czasów naświetlania zabraknie.
Po 8 zdjęciach bufor się zapycha. Aparat reporterski, tak? Nie śmiejemy się z trybu seryjnego. Z jakości i rozdzielczości wyświetlacza też się nie śmiejemy.
Sposób zmiany baterii i karty pamięci jest tak piękny, że nie wymaga komentarza.

Nie wiem, do czego się nadaje Leica, ale raczej nie do robienia zdjęć. M9 nie spełnia dwóch podstawowych warunków bycia aparatem: 1. pozwolić zrobić takie zdjęcia, jakie chce fotograf i 2. ułatwić wykonywanie takich zdjęć. M9 uniemożliwia lub skrajnie utrudnia robienie zdjęć w większości typowych sytuacji. W każdym aspekcie: ustawianie ostrości, ekspozycji, chwytanie momentu, kontrola kadru, szybkość i wygoda obsługi.

I jeszcze słowo o krążącej legendzie, jakoby Leica była idealnym aparatem do ulicznego reportażu. To była prawda w czasach Cartier-Bressona, czyli prawie 100 lat temu. Tylko wtedy były powody, o których zresztą sam Bresson pisze. Wówczas powszechnie kojarzony aparat fotograficzny to była spora skrzynia na statywie, z płachtą, którą fotograf zakładał na głowę. Wówczas nikt nie kojarzył małego pudełka z aparatem fotograficznym, a przykładanie czegoś takiego do twarzy i kręcenie przy obiektywie nie było w ogóle kojarzone z robieniem zdjęcia.
Dzisiaj Leica jest jednym z najmniej dyskretnych aparatów ulicznych – właśnie przez konieczność nastawiania ostrości trzymając aparat przy twarzy.

Member
Jerry wrote:
SHARK wrote:
7D jest super sprzętem dla faceta mającego łapy jak szufle od łopaty;) Dla moich drobnych rączek jest zdecydowanie za wielka i za ciężka podobnie jak 5D Mk II i 1D Mk IV. Za to 50D jak najbardziej – seria dwucyfrowa to tak akurat dla kobitki:)

A widzisz jakas roznice w wielkosci 50D a 7D, bo ja nie. Zreszta 5D rowniez podobnych jest gabarytow.

Chodzilo mi glownie o to, ze jesli Krystynie lezy w rekach 50D to zapewniam, ze i 7D bedzie jej pasowal. Wczoraj pstrykalem przez godzine 50D, 7D i 5D i naprawde nie widze wiekszej roznicy w wymiarach.

Member
SHARK wrote:
Przy 7D z podpiętym 70-200 f/4L USM czułam po paru minutach grawitację.

He he. Ja to zaczynam czuc grawitacje jak biore do reki Canona jedynke (i jeszcze z podpieta bateria).

Member
Piotr wrote:
yehood wrote:
to zrób. nie kierując się złośliwością wcale ile tylko jakże słusznym pragnieniem pogłębienia wiedzy swoich “podopiecznych” z tego forum.

Nie wiem, do czego się nadaje Leica, ale raczej nie do robienia zdjęć. M9 nie spełnia dwóch podstawowych warunków bycia aparatem: 1. pozwolić zrobić takie zdjęcia, jakie chce fotograf i 2. ułatwić wykonywanie takich zdjęć. M9 uniemożliwia lub skrajnie utrudnia robienie zdjęć w większości typowych sytuacji. W każdym aspekcie: ustawianie ostrości, ekspozycji, chwytanie momentu, kontrola kadru, szybkość i wygoda obsługi.

I jeszcze słowo o krążącej legendzie, jakoby Leica była idealnym aparatem do ulicznego reportażu. To była prawda w czasach Cartier-Bressona, czyli prawie 100 lat temu. Tylko wtedy były powody, o których zresztą sam Bresson pisze. Wówczas powszechnie kojarzony aparat fotograficzny to była spora skrzynia na statywie, z płachtą, którą fotograf zakładał na głowę. Wówczas nikt nie kojarzył małego pudełka z aparatem fotograficznym, a przykładanie czegoś takiego do twarzy i kręcenie przy obiektywie nie było w ogóle kojarzone z robieniem zdjęcia.
Dzisiaj Leica jest jednym z najmniej dyskretnych aparatów ulicznych – właśnie przez konieczność nastawiania ostrości trzymając aparat przy twarzy.

dziekuję za wykład, że Ci się chciało:P musiała leica za skórę zaleźć a raczej peany na jej cześć.
Gdzieś wcześniej napisałem że do lansowania się po Krakowskim jest idealna. ale po prawdzie to nawet do tego celu nie bardzo się nadaje.. logo za małe, zaś czerwona kropka dla większości ludzkości nic nie znaczy:P albo coś zupełnie innego..

Member
Jerry wrote:
SHARK wrote:
Przy 7D z podpiętym 70-200 f/4L USM czułam po paru minutach grawitację.

He he. Ja to zaczynam czuc grawitacje jak biore do reki Canona jedynke (i jeszcze z podpieta bateria).

podpiąlem dziś grip, 2 baterie, szkiełko. D200.
2kg :))
zdemontowałem. bateria do kieszeni, szkło do plecaka i lekka 50 na korpus:P

Member

wczoraj wieczorem miałem okazję ponownie zmierzyć się z ciemnością sceny.. pokrótce, dobrze ze trafił się kolega z d300 (choć z podpiętym nikkorem 18-200 :P) bo swoim d200 nie miałbym sznas zwłaszcza że było to dość specyficzne przedstawienie z mniejszą niż zwyczaj i przyzwoitość każe ilością światła, dość że zamieniliśmy się szkłami i zdjęcia są ok:P niejako miałem okazję na świeżo skonfrontować starszy model Nikona i “siódemkę”. z oczywisty względów było mi z d300 wygodniej jako ze Nikon zwyczajów nie zmienia i położenia guzików również nie co oczywistą zaletą jest i do pozostania przy N skłania. Rozumiem wzburzenie kanonierów ze z każdym nowym dzieckiem trza przyzwyczajenia zmieniać:P
Jednak mimo oczywistej łatwości z jaką 300 zdjęcia się robiło nie przeszlo mi jednak “zaurocznie” siódemką. Niemniej. rozum podpowiada że spadek ceny po wprowadzeniu modelu d300s powoduje że d300 jest świetną alternatywą wobec tych dwu drogich, nie da się ukryć, konkurentów. Mam nad czym myśleć:P

Member

a 40stką nie zrobisz krajobrazu i portretu???
Pamiętam Twoje zatwardziałe deklaracje o tym jak to nie wybierasz się na pełną klatkę :):):)
Pomyśl co możesz kupić zamiast 5D :)

Member

Jakaś agresja ostatnio w Ciebie wstąpiła

Member

To się ciesz…. ja odkąd kupiłem aparat wracam do domu z pracy o 18:00
Pozostaje mi cykać gwiazdy za zachmurzonym niebem, moim C18-55 IS :):):)
To dopiero wyzwanie :):):)

Keymaster
SHARK wrote:
Trzeba było kupić 40D zamiast 50D i lepsze “szkło”.

Nie, trzeba było kupić abonament na światło.
A poważnie, to zachmurzone niebo to całkiem niezłe światło, tylko samego nieba w kadrze trzeba unikać. Niestety, o 18 to już tylko zdjęcia we wnętrzach przy świetle sztucznym zostają.

Member

Spoko…. już omijam z dala wątek o świętym Mikołaju. Sam sobie zrobię prezent pod choinkę :):)

Member

Ostatnio zauważyłem, że słońce wychodzi gdy:
a) jestem w szkole
b) nie mam pod ręką aparatu
c) wracam zmęczony czekaniem na nie do domu i odkładam aparat

ehh… teraz święta, choinki, goście, rodzinne spotkania. Trochę tematów będzie. Jasna stałka i bedzie ok :)

Keymaster

No kiedy to prawda. Najbardziej jasny obiektyw nie pomoże, jak światło do d…. I nie chodzi o ilość światła, tylko jakość. Pewnie, zawsze można sobie pobłyskać wbudowanym fleszem, ale to nadal nie zasługuje na miano światła.

A abonament na światło jak najbardziej można kupić – biura podróży sprzedają.

Keymaster
SHARK wrote:
Piotr wrote:
A abonament na światło jak najbardziej można kupić – biura podróży sprzedają.

Nazywa się to Egipt, tak? Albo jaka inna dziura;)

Pewnie tak, choć teraz w Egipcie ponoć nie jest szczególnie fajnie. Ale http://www.weather.com i można szukać, gdzie akurat nie pada :)

Keymaster

No to teraz tylko sprawdzić po ile dwutygodniowy abonament na to światło :) A takie słoneczko z chmurkami to pyszne światełko, znacznie fajniejsze niż lipcowo-sierpniowe słońce na gołym niebie. Powinno być taniej niż 7D, a zdjęcia 300D tam wyjdą lepiej niż 7D tutaj :)

Member
Jacu33 wrote:
Ostatnio zauważyłem, że słońce wychodzi gdy:
a) jestem w szkole
b) nie mam pod ręką aparatu
c) wracam zmęczony czekaniem na nie do domu i odkładam aparat

;))))
dokładnie…
ja w ten sposób ostatnio zrobiłem trzxykrotnie wypad na brzeg morza o wschodzie i raz mi się udało trafić, choć chmur było multum, to jednak mały prześwit przez kilka minut pozwolił na zrobienie fotek, potem już lało do końca dnia…

ja czekam na śnieggggggggggggggggggggggggggg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i mrózzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

p.s.
długo jeszcze ????????????????? tak czekać mam ?????????????

Member
Piotr wrote:
No to teraz tylko sprawdzić po ile dwutygodniowy abonament na to światło :) A takie słoneczko z chmurkami to pyszne światełko, znacznie fajniejsze niż lipcowo-sierpniowe słońce na gołym niebie. Powinno być taniej niż 7D, a zdjęcia 300D tam wyjdą lepiej niż 7D tutaj :)

wystarczy poczekać latem na burzową pogodę i chmury, a tych rzeczy nad morzem akurat mamy pod dostatkiem….
no i trza mieszkać w ciekawym rejonie, ja tam morze uwielbiam…
;)

Member
SHARK wrote:
ac wrote:
no i trza mieszkać w ciekawym rejonie, ja tam morze uwielbiam…;)

Jak patrzę na przyrodniczą mapę Polski (takową wydało swego czasu National Geographic), to stwierdzam, że w Polsce nie ma nieciekawych rejonów albo jest ich b.mało – zresztą zależy jeszcze co kto lubi. Ja akurat mało czego nie lubię:) Najmniej ciekawe wydają sie być równiny, ale i tam trafiają się ciekawostki w postaci np. parków narodowych.

Święta prawda, jeśli nie widoczek, pejzaż lub architektura i portret – to zawsze można makro zrobić. Tam na dole przy ziemi życie kwitnie, wystarczy się schylić. A fajne i ciekawe zdęcia w każdym zakątku naszego kraju mozna zrobić.
Niby tereny dookoła siebie mam obcykane na maksa, ale powiem inaczej, za KAŻDYM razem jak idę sobie brzegiem morza przez dokładnie to SAMO miejsce – to za każdym następnym razem inaczej już ono wygląda, inaczej rano, inaczej w południe i inaczej o zmierzchu, ba – powiem więcej – wystarczy kilka dni przerwy, a już fale morskie zmieniają linie brzegową i to samo miejsce już jest całkowicie odmienne od tego kilka dni temu – wiem bo zauważyłem to wielokrotnie, próbując coś poprawić. Początkowo z żalem – a dziś z zadowoleniem zawsze za pewnik przyjmuję, że zdjęcia z tego samego miejsca nigdy nie będą podobne do tych, które już tam zrobiłem (ja i inni również) dużo wcześniej.

Parafrazując powiedzenie, które Platon przypisał Heraklitowi można by rzec, że nie da się wejść dwa razy do tej samej wody w morzu, bo ani człowiek nie będzie taki sam, ani woda w morzu…

Member
SHARK wrote:
cała afera – że niby zupa za słona, znaczy 15-85 za drogie;)

Mamy już test obiektywu Canon EF-S 15-85 mm f/3.5-5.6 IS USM
http://www.optyczne.pl/177.11-Test_obiektywu-Canon_EF-S_15-85_mm_f_3.5-5.6_IS_USM_Podsumowanie.html
zacytuję optyczne
“Jak na nasz gust, obiektyw ten jest jednak obecnie troszkę za drogi. Za niewiele większe pieniądze można kupić znacznie lepiej wykonaną i uszczelnioną L-kę 24–105 mm IS USM, a to przecież obiektyw pełnoklatkowy i o stałym świetle f/4.0. Porównanie cen obu tych produktów pokazuje, że EF-S 15–85 mm powinien trochę stanieć.”

dokładnie to samo pisałem
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?pid=46270#p46270
;)

Member

hm. przeczytali chyba nasze rozważania o swoim skąpstwie..nieśmiertelny 10d został zastąpiony przez 50-kę :)))

Member

fakt, jurgnąłem się:P

Member
SHARK wrote:
I myślę, że stanieje, choć obawiam się, że nie za dużo. Jednak przyznasz, że podpinanie 24-105 do APS-C bez zaplecza szerokokątnego jest bez sensu. Chyba, że ma się Sigmę 12-24.
http://www.optyczne.pl/177.5-Test_obiektywu-Canon_EF-S_15-85_mm_f_3.5-5.6_IS_USM_Aberracja_chromatyczna.html – zostanę jednak przy moim Tamronie 17-50 f/2.8

niektórymi cropowymi szkłami mozna też robić foty na FF z tym, że trzeba sprawdzić od jakiego kąta winietują – przykładowo ktoś sprawdzał, że 10-24 tamrona na full frame przestaje winietować od 14 mm w górę – czyli użyteczny zakres w FF wynosi 14-24 ;) gorzej już jednak z jakością na brzegach, ale to oczywiste…
;)

Keymaster

Interesujące, bo z ciekawości podpiąłem Sigme 10-20 do 5D i nawet na 20 mm solidną winietę widziałem w wizjerze.

Acha, i żeby ktoś głupstwa nie zrobił – niepełnoklatkowe Sigmy, Tamrony i Tokiny można podpinać do pełnoklatkowych Canonów, ale canonowskich obiektywów EF-S nie wolno! Grozi to uszkodzeniem lustra w aparacie.

Member

W nawiązaniu do ostatnich testów 7D – znalazłem nowy test – wszystkie dane z nw. strony. (translator)
porównanie wydajności aparatów nw. testowanych przez DXO Labs

Canon EOS 7D vs Canon EOS 50D vs Canon EOS 5D
http://tnij.org/e495

Odstęp sygnału od szumu http://tnij.org/e495

Dynamic Range
(Zakres ten określa maksymalny kontrast, który może być skutecznie przechwytywany przez czujnik. Im większy zakres dynamiki, tym lepiej, jak czujnik jest w stanie uchwycić kontrast większej rozpiętości sceny. Należy pamiętać, że zakres dynamiki jest wyrażony w skali logarytmicznej w EV)

7D Dynamic Range 11,7 na 15
50D Dynamic Range 11,4 na 15
5D Dynamic Range 11,1 na 15

Zakres dynamiki w ww. aparatach do 800 ISO jest podobny http://tnij.org/e495
Zakres tonalny – w przypadku 50D i 7D podobny, 5D jak można się było spodziewać jest tu mistrzem http://tnij.org/e495

Member

hm. nic nie rozumiem.. zwłaszcza historii o ISO… cała nadzieja w tym że nie tylko ja mam problem:/
Inymi słowy: a po ludzku możesz? Nie chcę używać transalotora żeby to zrozumieć:)

Member
yehood wrote:
hm. nic nie rozumiem.. zwłaszcza historii o ISO… cała nadzieja w tym że nie tylko ja mam problem:/
Inymi słowy: a po ludzku możesz? Nie chcę używać transalotora żeby to zrozumieć:)

generalnie to chodzi mi o to, że w testach pomiaru zakresu dynamiki aparatów (Dynamic Range) 50D i 7D idą w zasadzie łeb w łeb http://tnij.org/e495 i jakoś nijak ma się to do innych testów i nie wiem o co chodzi…

Idąc dalej – to jak patrzę na ranking lustrzanek wg ich testów to oczom nie wierzę…
http://tnij.org/e5am

miejsca w kolejności:
6 – Canon EOS 1Ds Mark III
7 – Canon EOS 5D Mark II
14 – Canon EOS 1Ds Mark II
17 – Canon EOS 1D Mark III
16 — Nikon D5000
20 — Samsung GX 20
19 — Nikon D300s
27 — Sony Alpha 550
31 — Canon EOS 7D
32 — Nikon D60
34 — Sony Alpha 500
35 — Sony Alpha 330
40 — Canon EOS 40D
43 — Canon EOS 50D
63 — Canon EOS 10D
64 — Olympus E3
67 — Canon EOS 300D
72 — Olympus E30
72 — Olympus PEN EP1
78 — Canon Powershot G11

to dopiero zagadka…

Keymaster

Ja przede wszystkim nie rozumiem ich pomiarów czułości matrycy. Ja rozumiem, że deklarowana wartość czułości matrycy może się różnić od rzeczywistej, ale tutaj: http://www.dxomark.com/index.php/eng/Image-Quality-Database/Canon/EOS-50D wygląda to tak, jakby ISO 100 i 200 nie różniło się zupełnie. Trochę się to różni od tego, co widzę, bo jednak zmiana czułości ze 100 na 200 przy niezmienianiu czasu naświetlania i przysłony powoduje różnicę jasności zdjęcia.

Member
Piotr wrote:
Ja przede wszystkim nie rozumiem ich pomiarów czułości matrycy. Ja rozumiem, że deklarowana wartość czułości matrycy może się różnić od rzeczywistej, ale tutaj: http://www.dxomark.com/index.php/eng/Image-Quality-Database/Canon/EOS-50D wygląda to tak, jakby ISO 100 i 200 nie różniło się zupełnie. Trochę się to różni od tego, co widzę, bo jednak zmiana czułości ze 100 na 200 przy niezmienianiu czasu naświetlania i przysłony powoduje różnicę jasności zdjęcia.

http://www.dxomark.com/index.php/eng/DxOMark-Sensor/DxOMark-metrics
“DxOMark Sensor skali i pomiarów dxomark.com odzwierciedlają jedynie działania czujnika RAW z aparatu cyfrowego. Wszystkie pomiary wykonywane są na obraz RAW PRZED demosaicing lub inne przetworzenia przed ostatecznym stanie obrazu. Dxomark.com nie uwzględnia innych istotnych kryteriów jak przetwarzanie sygnału obrazu, odporność mechaniczna, łatwość użytkowania, elastyczność, jakość optyki, value for money, itd. O ile działania czujnika RAW jest bardzo ważne, to nie jedyny czynnik, który powinien być to brane pod uwagę przy wyborze aparatu cyfrowego”
jakby co – to translator, a nie ja – tłumaczył ten tekst ;)

i http://tnij.org/e5az

ciekawi mnie co autor ww. tekstu miał na myśli pisząc: “Dxomark.com nie uwzględnia innych istotnych kryteriów jak (…) jakość optyki, value” – podważa to wiarygodność tych testów…

Member

a tu sobie sprawdziłem jak wypada u nich raking w lustrzankach canona pod APS-C
http://www.dxomark.com/index.php/eng/DxOMark-Sensor/Camera-rankings

w sumie można się było tego wyniku spodziewać…
;)

Member

no nie bardzo. skąd samsung powyżej d300 jeśli nie brac ceny pod uwagę?? miałem poznalem i pow iso 800 to już mocno ryzykowne było focenie. zaś z 300 w podobnych warunkach 3200 jest do zaakceptowania. Oczywiscie to tylko moje zupełnie subiektywne zdanie.

Member
yehood wrote:
no nie bardzo. skąd samsung powyżej d300 jeśli nie brac ceny pod uwagę?? miałem poznalem i pow iso 800 to już mocno ryzykowne było focenie. zaś z 300 w podobnych warunkach 3200 jest do zaakceptowania. Oczywiscie to tylko moje zupełnie subiektywne zdanie.

Fakt, cena pewnie się też liczy, próbowałem zmienić widełki cenowe, ale coś nie chwyta.
Generalnie testy jak testy, można popatrzeć, porównać i… szukać kolejnych.
;)

Member

zaś siódemka “konkuruje” bezpośrednio z d60:)) oj mam dziwne wrażenie że ktoś się liczbami bawić lubi co gorsza dla samych liczb. Statystyka królową nauk:P

Member

http://eos7d.fotopolis.pl/index.php?n=10000
“test” nikoniarza

Viewing 339 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.