Strona główna Fora Foto Sprzęt Co mówi SONY?

Co mówi SONY?

Sprzęt

Member

Hej, powiedzcie mi w skrócie o co tutaj chodzi:
http://dpreview.com/news/1101/11011110sonyinterview.asp
bo mam wrażenie, że to coś ciekawego, a nie znam tak dobrze angielskiego…

Keymaster

Będą się wyróżniać użyciem technologii, których inni nie używają, bo inni to tylko w foto siedzą, a Sony ma zaplecze w elektronice konsumenckiej. Są bardzo dumni z nieruchomego lustra i będą z tym jechać dalej – następca A700 też tak będzie miał. Będą nowe Nexy – niektóre mniejsze i lżejsze, inne z łatwiejszym dostępem do manuala i innych funkcji dla zaawansowanych. Następcy NEX-ów 3 i 5 już tuż tuż. Następna pełna klatka – jak przyjdzie jej czas, bo na razie nie ma komu robić, wszyscy zajęci Nexami.

Member

Powiedz Piotr, czy te nieruchome lustro nie ma negatywnych wpływów na:
Jakość zdjęć
utratę części światła (czasem przecież tak ważne)
Jasność wizjera
itp.
Komu jest to tak naprawdę potrzebne? Fotografom czy filmowcom?

Member

Dzięki Piotrze!

Member
nof wrote:
Powiedz Piotr, czy te nieruchome lustro nie ma negatywnych wpływów na:
Jakość zdjęć
utratę części światła (czasem przecież tak ważne)
Jasność wizjera
itp.
Komu jest to tak naprawdę potrzebne? Fotografom czy filmowcom?

Komu to jest potrzebne – marketingowcą :P
A tak naprawdę z moich informacji wynika że :
– Wpływu na jakość zdjęć bezpośrednio brak
– Utrata części światła – jest i to nie taka mała bo podobno aż około 25%
– Wizjery są elektroniczne więc wpływu lustra na nie brak. Co lepsze dysponują zawsze pokryciem kadru 100% a A55 i A33 mają powiększenie x 1,1. Zobaczymy co będzie w następcach.

Półprzepuszczalne lustro służy bardziej chyba filmowcom i ludziom korzystającym z trybu live view bo dzięki temu można zastosować w tych trybach ogniskowanie typu detekcja fazowa – jeżeli się mylę proszę o zlinczowanie mnie.

A inna sprawa że matryca cały czas pracuje co jak się okazało przekłada się na jej przegrzewanie.

Chyba jednak osobiście skłaniam się jak narazie w stronę tradycyjnych luster.

Member
Piotr wrote:
Będą nowe Nexy – niektóre mniejsze i lżejsze, inne z łatwiejszym dostępem do manuala i innych funkcji dla zaawansowanych…

postanowili wykorzystywać pudełeczka od zapałek- tanie, przyjazne dla środowiska i jakie nieograniczone możliwości dają …mozna np. podpinac pod nie stałoogniskowe obiektywy od 400mm w górę bez obawy o jakość ergonomii, poza tym konstrukcja, z wysuwaną boczną “szufladą” daje uzytkownikowi możność schowania podręcznego laptopa czy np. dodatkowego osprzętu… na dodatek szufladę można wymieniać lub wysunąwszy ją do połowy podpiąć do niej drugi korpus- tego jeszcze żadna firma nieoferowała…

Member

Widzę Krzysiek, że Ci się dzisiaj dowcip “zaostrzył” ;)

Keymaster
Chin wrote:
– Wpływu na jakość zdjęć bezpośrednio brak
– Utrata części światła – jest i to nie taka mała bo podobno aż około 25%

1/3 EV – czyli z tradycyjnie ruchomym lustrem ten sam aparat z tym samym oprogramowaniem przy danym ISO miałby obraz o jakości jak z ISO o 1/3 niższego.

Quote:
Półprzepuszczalne lustro służy bardziej chyba filmowcom i ludziom korzystającym z trybu live view bo dzięki temu można zastosować w tych trybach ogniskowanie typu detekcja fazowa – jeżeli się mylę proszę o zlinczowanie mnie.

Plus łatwiej uzyskać dużą szybkostrzelność, bo trzeba sobie poradzić tylko z grzaniem się migawki, a można odpuścić problem mechanizmu machającego lustrem w tempie 10 kl/s.

Quote:
A inna sprawa że matryca cały czas pracuje co jak się okazało przekłada się na jej przegrzewanie.

I z konieczności na jakość obrazu. Będzie się szczególnie dawać we znaki na wakacjach, gdy ogólnie wysoka temperatura powietrza nałoży się na grzanie matrycy pracującej po godzinę i dłużej dziennie (liczę tu czas, kiedy aparat jest włączony – w innych lustrzankach matryca pracuje tylko w momencie samego wykonania zdjęcia, ewentualnie jego odszumiania).

Member
wzrokowiec wrote:
Widzę Krzysiek, że Ci się dzisiaj dowcip “zaostrzył” ;)

to z głodu… zjadłem dziś tylko 4 kanapki, kawałek ciasta i hot-doga… a gdzie tam 17…

Member

Nieźle :)

Member

no dobra, jeszcze jabłko w drodze, ale to sie nie liczy bo to owoc

Member

Nie wiem co jeszcze zjadłeś, ale ja poproszę to samo :)

Member

:-)

Member
Piotr wrote:
Chin wrote:
– Wpływu na jakość zdjęć bezpośrednio brak
– Utrata części światła – jest i to nie taka mała bo podobno aż około 25%

1/3 EV – czyli z tradycyjnie ruchomym lustrem ten sam aparat z tym samym oprogramowaniem przy danym ISO miałby obraz o jakości jak z ISO o 1/3 niższego.

Quote:
Półprzepuszczalne lustro służy bardziej chyba filmowcom i ludziom korzystającym z trybu live view bo dzięki temu można zastosować w tych trybach ogniskowanie typu detekcja fazowa – jeżeli się mylę proszę o zlinczowanie mnie.

Plus łatwiej uzyskać dużą szybkostrzelność, bo trzeba sobie poradzić tylko z grzaniem się migawki, a można odpuścić problem mechanizmu machającego lustrem w tempie 10 kl/s.

Quote:
A inna sprawa że matryca cały czas pracuje co jak się okazało przekłada się na jej przegrzewanie.

I z konieczności na jakość obrazu. Będzie się szczególnie dawać we znaki na wakacjach, gdy ogólnie wysoka temperatura powietrza nałoży się na grzanie matrycy pracującej po godzinę i dłużej dziennie (liczę tu czas, kiedy aparat jest włączony – w innych lustrzankach matryca pracuje tylko w momencie samego wykonania zdjęcia, ewentualnie jego odszumiania).

To dopiero pokręcony sprzęt :) Dziadostwo takie tam :)

Member
nof wrote:
Z sierpniowego 2010r. badania rynku, globalnej sprzedaży producentów wynika, że Nikon, Sony i Canon (w takiej właśnie kolejności) mają ponad 51% runku, a pozostałe ponad 48% Fuji …

:-)))))

Member
Piotr wrote:
Będą się wyróżniać użyciem technologii, których inni nie używają, bo inni to tylko w foto siedzą, a Sony ma zaplecze w elektronice konsumenckiej. Są bardzo dumni z nieruchomego lustra i będą z tym jechać dalej – następca A700 też tak będzie miał. Będą nowe Nexy – niektóre mniejsze i lżejsze, inne z łatwiejszym dostępem do manuala i innych funkcji dla zaawansowanych. Następcy NEX-ów 3 i 5 już tuż tuż. Następna pełna klatka – jak przyjdzie jej czas, bo na razie nie ma komu robić, wszyscy zajęci Nexami.

:)

Przydaje się firma, która stawia na innowacje (niezależnie od tego, kto i kiedy je wcześniej wymyślił i montował http://en.wikipedia.org/wiki/Canon_Pellix) bo “wymusza” na innych producentach konieczność rywalizacji celem przyciągnięcia klienta.

Nawiasem mówiąc sensu projektowania jeszcze mniejszych i lżejszych nexów nie widzę w ogóle. Optymalny rozmiar i kształt został już osiągnięty, no chyba że “upchną” FF w jeszcze mniejszym i lżejszym korpusie, ale to już utopia i SF.

Keymaster
ac wrote:
Przydaje się firma, która stawia na innowacje

Wolę firmy, które słuchają potrzeb klientów. (nie to, żeby to akurat dotyczyło Canona czy Nikona).

Quote:
Nawiasem mówiąc sensu projektowania jeszcze mniejszych i lżejszych nexów nie widzę w ogóle. Optymalny rozmiar i kształt został już osiągnięty, no chyba że “upchną” FF w jeszcze mniejszym i lżejszym korpusie, ale to już utopia i SF.

O FF w Nexach słowa nie było, a o FF w ogóle – że kiedyś w lustrzankach, ale biorąc pod uwagę, Sony robi premiery w momencie rozpoczęcia prac projektowym nad danym modelem, to te nowe FF od Sony wyjdą tylko trochę wcześniej niż S6Pro od Fuji :)

Member
Piotr wrote:
… Sony robi premiery w momencie rozpoczęcia prac projektowym nad danym modelem, to te nowe FF od Sony wyjdą tylko trochę wcześniej niż S6Pro od Fuji :)

uszczypliwy jak zawsze…:)

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
Przydaje się firma, która stawia na innowacje

Wolę firmy, które słuchają potrzeb klientów. (nie to, żeby to akurat dotyczyło Canona czy Nikona).

Ale oni słuchają. Tylko pojęcie klienta źle rozumiesz. Dla nich klientem jest każdy. Oni biorą pierwszego z brzegu przechodnia na ulicy i robią z niego klienta. Przyczepiają elektrody do głowy, podgrzewają stopy i pytają “co jest dla ciebie ważne w aparacie cyfrowym”. A że człowiek wyrwany ze środowiska naturalnego i przerażony pytaniem to odpowiada na pałę “żeby miał mało guzików”, “żeby wygodnie się go trzymało”. No i wychodzi A330. A potem ten sam klient złapany na kolejne badanie mówi – no tak, makietę A330 wygodnie się trzymało w dłoni, ale ankieta mnie tak zainteresowała, że jak mnie wypuściliście to zrobiłem własny reaserch w Media Markcie i Nikony się trzyma lepiej…

Member

Ja mam pytanie do Marcina który testował A33/A55 czy nowy system Af w alfach jest dużo lepszy niż był np co do śledzenia obiektu, można go porównać do 50D ???? Bo różnie piszą . Że podczas filmowania jest super , ale już przy zdjęciach taki sobie ???

Member

Jako właściciel Alfy 700 czuję się tą wiadomością głęęęęęboko zawiedziony. Oczekiwałem następcy z lepszym autofokusem, niższym poziomem szumów i szczelniejszym korpusem, oczywiście wyższym ISO do praktycznego wykorzystania, rzędu 12800 itp. Trochę obawiałem się, czy do tego dojdzie i teraz widzę, że rację mieli ci, którzy mnie przestrzegali, aby nie wchodzić głębiej w ten system (cztery obiektywy, lampa), bo Sony to firma z mentalnością sprzedawcy Coca-Coli.
Złośliwie komentując to co się dzieje muszę konstatować, że według mnie Sony w zasadzie dąży do:
a) ubrania małpy w kożuch lustrzanki, tworząc stale tzw. zaawansowane kompakty, późnie NEXy itp.
b) wepchnięcia małpy do korpusu lustrzanki, czyli wprowadzenia do następcy A 700 tego cholernego półprzepuszczalnego lustra.

Płodem tej czynności jest totalnie wy… any user, który nie dostaje ani tego ani tamtego.

Oczywiście nie zacznę wszystkiego zmieniać, Alfa parę lat jeszcze powinna wytrzymać, jej starsza siostra KM5 w rękach dziecka stale działa, ale ten brak perspektyw doprowadzi mnie do bezsenności i poczucia beznadziei. Chociaż widzę w tunelu promyk nadziei, wytężam wzrok i czytam – PENTAX!!!

Member

ale tylko Canon i Nikon zapewniają swoim Riderom bezpieczny sen :)

Keymaster
autofocus wrote:
Piotr wrote:
ac wrote:
Przydaje się firma, która stawia na innowacje

Wolę firmy, które słuchają potrzeb klientów. (nie to, żeby to akurat dotyczyło Canona czy Nikona).

Ale oni słuchają. Tylko pojęcie klienta źle rozumiesz. Dla nich klientem jest każdy.

No, to jednak źle słuchają. Każdy jest klientem na kompakt, już nie każdy jest klientem na lustrzankę, a mało kto – na bardziej zaawansowany aparat. Jeśli przechodnie z łapanki im mówią, co ma być w lustrzankach z wyższej półki, to dość szybko wrócą do produkcji telewizorów.

Member

juz wracają …

Member
derkaczyk wrote:
Ja mam pytanie do Marcina który testował A33/A55 czy nowy system Af w alfach jest dużo lepszy niż był np co do śledzenia obiektu, można go porównać do 50D ???? Bo różnie piszą . Że podczas filmowania jest super , ale już przy zdjęciach taki sobie ???

W zasadzie nie można go porównać z niczym innym. Jak robiłem zdjęcia motocykli skaczących po rampie, to problemem nie był AF, bo wszystkie zdjęcia były ostre, a wyświetlacz – bo bezwładność sprawiała, że miałem złe kadry – albo motocykl był za wysoko, albo za nisko. Problemem było samo śledzenie obiektu na elektronicznym wyświetlaczu. Jak już wycelowałeś gdzie trzeba to z ostrością nie było żadnego problemu.

Member
Piotr wrote:
autofocus wrote:
Piotr wrote:
Wolę firmy, które słuchają potrzeb klientów. (nie to, żeby to akurat dotyczyło Canona czy Nikona).

Ale oni słuchają. Tylko pojęcie klienta źle rozumiesz. Dla nich klientem jest każdy.

No, to jednak źle słuchają. Każdy jest klientem na kompakt, już nie każdy jest klientem na lustrzankę, a mało kto – na bardziej zaawansowany aparat. Jeśli przechodnie z łapanki im mówią, co ma być w lustrzankach z wyższej półki, to dość szybko wrócą do produkcji telewizorów.

Słuchają bardzo dobrze, aż za dobrze. Trochę tak jakby lekarz przed operacją pytał pacjenta jak ma ją przeprowadzić. Gdy pacjent jest wybitnym specjalistą to może ma sens, ale w znakomitej większości przypadków sensu nie ma. I podejrzewam że w pułapkę wpadli właśnie przez telewizory. W dzisiejszych czasach możesz złapać przechodnia na ulicy i masz 99% szans, że wie do czego służy telewizor. Skoro badania rynku tak dobrze działają w przypadku telewizorów… no i wyszła A330…

Member

dziękuje za odpowiedz :) .

Member
autofocus wrote:
derkaczyk wrote:
Ja mam pytanie do Marcina który testował A33/A55 czy nowy system Af w alfach jest dużo lepszy niż był np co do śledzenia obiektu, można go porównać do 50D ???? Bo różnie piszą . Że podczas filmowania jest super , ale już przy zdjęciach taki sobie ???

W zasadzie nie można go porównać z niczym innym. Jak robiłem zdjęcia motocykli skaczących po rampie, to problemem nie był AF, bo wszystkie zdjęcia były ostre, a wyświetlacz – bo bezwładność sprawiała, że miałem złe kadry – albo motocykl był za wysoko, albo za nisko. Problemem było samo śledzenie obiektu na elektronicznym wyświetlaczu. Jak już wycelowałeś gdzie trzeba to z ostrością nie było żadnego problemu.

I to jest największa wada, bo jeśli mają zamiar ten pomysł kontynuować w kolejnych konstrukcjach semi-profi – to IMO mało osób zdecyduje się na fotografowanie lustrzanką z założenia ma szybko reagującą na zmianę sytuacji – a w rzeczywistości pokazującą obraz w wizjerze z opóźnieniem uniemożliwiającym złapanie “decydującego momentu”. Nie tędy droga.

Member
autofocus wrote:
Piotr wrote:
autofocus wrote:
Ale oni słuchają. Tylko pojęcie klienta źle rozumiesz. Dla nich klientem jest każdy.

No, to jednak źle słuchają. Każdy jest klientem na kompakt, już nie każdy jest klientem na lustrzankę, a mało kto – na bardziej zaawansowany aparat. Jeśli przechodnie z łapanki im mówią, co ma być w lustrzankach z wyższej półki, to dość szybko wrócą do produkcji telewizorów.

Słuchają bardzo dobrze, aż za dobrze. Trochę tak jakby lekarz przed operacją pytał pacjenta jak ma ją przeprowadzić. Gdy pacjent jest wybitnym specjalistą to może ma sens, ale w znakomitej większości przypadków sensu nie ma. I podejrzewam że w pułapkę wpadli właśnie przez telewizory. W dzisiejszych czasach możesz złapać przechodnia na ulicy i masz 99% szans, że wie do czego służy telewizor. Skoro badania rynku tak dobrze działają w przypadku telewizorów… no i wyszła A330…

W tym zalewie nowych konstrukcji czasami przez przypadek udaje im się stworzyć coś ciekawego. Pomijam kwestię ergonomii i innych ograniczeń oraz bynajmiej nie bronię ich produktów, bo A33/55 nie kupiłbym – to jednak koncepcja dodatkowej matrycy w A330 z możliwością pracy na uchylnym LCD w trybie LV z szybkim AFem była rozwiązaniem niezłym dla amatorów, którzy po raz pierwszy zetknęli się z lustrzanką.

Member

Innowacyjny badziew, nic więcej. Szkoda mi tylko Martyny Wojciechowskiej :) że bierze w tym udział :)

Member
nof wrote:
Innowacyjny badziew, nic więcej. Szkoda mi tylko Martyny Wojciechowskiej :) że bierze w tym udział :)

Niekoniecznie, tak samo mówiono kiedyś o wbudowaniu światłomierza w korpus aparatu, później o optycznej stabilizacji obrazu a teraz o LV i HDR w aparacie. Nie zadam standardowego pytania, czy robiłeś zdjęcia tymi korpusami, bo nie widzę potrzeby – moje zdanie w tym temacie znasz doskonale.
:)

Najprościej nie robić nic i powiększać z modelu na model tylko Mpix i oznaczenie na korpusie podbijając cenę “nowej” konstrukcji. Kto nie idzie do przodu ten się cofa – czego nie można z pewnością powiedzieć o niektórych producentach, a o innych można powiedzieć z pewnością – patrząc na najnowsze ich konstrukcje.
;)

Keymaster
ac wrote:
to jednak koncepcja dodatkowej matrycy w A330 z możliwością pracy na uchylnym LCD w trybie LV z szybkim AFem była rozwiązaniem niezłym dla amatorów, którzy po raz pierwszy zetknęli się z lustrzanką.

Primo, że to nie ich koncepcja, tylko Olympusa, który zastosował ją bodaj tylko w jednym modelu i dał sobie spokój, secundo, że taka konstrukcja LV wyklucza jego wszelkie sensowne zastosowania – wspomaganie ręcznego ostrzenia, filmy, substytut wstępnego podnoszenia lustra – zostaje tylko gadżet dla tych, którzy mają złe nawyki trzymania aparatu. Tertio, że ceną za tę dodatkową matrycę jest mniejszy wizjer optyczny.

Keymaster
Marek wrote:
nof wrote:
Innowacyjny badziew, nic więcej. Szkoda mi tylko Martyny Wojciechowskiej :) że bierze w tym udział :)

Szkoda? Ta szkoda przynosi jej pewnie sporą gotóweczkę… Jak nie wiadomo o co chodzi….

Jak nie wiadomo? Przecież to są zupełnie oficjalnie reklamy nadawane w czasie reklamowym.

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
to jednak koncepcja dodatkowej matrycy w A330 z możliwością pracy na uchylnym LCD w trybie LV z szybkim AFem była rozwiązaniem niezłym dla amatorów, którzy po raz pierwszy zetknęli się z lustrzanką.

Primo, że to nie ich koncepcja, tylko Olympusa, który zastosował ją bodaj tylko w jednym modelu i dał sobie spokój, secundo, że taka konstrukcja LV wyklucza jego wszelkie sensowne zastosowania – wspomaganie ręcznego ostrzenia, filmy, substytut wstępnego podnoszenia lustra – zostaje tylko gadżet dla tych, którzy mają złe nawyki trzymania aparatu. Tertio, że ceną za tę dodatkową matrycę jest mniejszy wizjer optyczny.

:)

Piotrze, ja nie twierdzę że to przełomowe i doskonałe rozwiązanie. Napisałem, że “dla amatorów, którzy po raz pierwszy zetknęli się z lustrzanką” po wcześniejszych doświadczeniach z kompaktem – to dobre rozwiązanie pozwalające bezboleśnie przejść etap wstępnej lustrzankowej “edukacji”.

Member
Piotr wrote:
Marek wrote:
nof wrote:
Innowacyjny badziew, nic więcej. Szkoda mi tylko Martyny Wojciechowskiej :) że bierze w tym udział :)

Szkoda? Ta szkoda przynosi jej pewnie sporą gotóweczkę… Jak nie wiadomo o co chodzi….

Jak nie wiadomo? Przecież to są zupełnie oficjalnie reklamy nadawane w czasie reklamowym.

No tak, ale Ona jest taka ………… :D no Wiesz :)

Member

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że wszystkie tego typu innowacje jak dodatkowa matryca w komorze wizjera, wysłanie na emeryturę pryzmatu i zastąpienie go wizjerem elektronicznym czy też podobne wynalazki przygotowane dla użytkowników telewizorów Bravia odejdą w niebyt podobnie jak seria 230/330/380. Używanie argumentu, że osoba przesiadająca się z kompaktu na lustrzankę potrzebuje w niej tryb „zombie” jakoś mnie nie przekonuje, skoro ktoś decyduje się na lustro to z pełnymi konsekwencjami z tego wynikającymi. Jeżeli kupiłeś nowe auto i jest nim sportowe coupe to nie należny oczekiwać dostojnej i komfortowej jazdy.

Member

Ma rację Chłopak!

Member
adrian64 wrote:
Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że wszystkie tego typu innowacje jak dodatkowa matryca w komorze wizjera, wysłanie na emeryturę pryzmatu i zastąpienie go wizjerem elektronicznym czy też podobne wynalazki przygotowane dla użytkowników telewizorów Bravia odejdą w niebyt podobnie jak seria 230/330/380.Używanie argumentu, że osoba przesiadająca się z kompaktu na lustrzankę potrzebuje w niej tryb „zombie” jakoś mnie nie przekonuje, skoro ktoś decyduje się na lustro to z pełnymi konsekwencjami z tego wynikającymi.

Napisałeś: “lustro to z pełnymi konsekwencjami z tego wynikającymi” – cały czas mówimy o amatorskich korpusach ?

A w ilu amatorskich lustrzankach znajdziesz pryzmat pentagonalny zamiast układu luster ?
Które amatorskie obiektywy “kitowe” pozowolą na dokładne ręczne ostrzenie na pierścieniu grubości kilku mm oraz przy ciemnym jak nieszczęście celowniku z ciemnymi amatorskimi szkłami ?
Ile z tych amatorskich “prawdziwych” lustrzanek ma podgląd 100% kadru w ciemnym wizjerze ?

Producent idzie na “skróty” zastępując stare i sprawdzone rozwiązania nowymi – umożliwiającymi w ten, lub inny sposób osiągnąć podobny efekt niższym nakładem środków ze strony użytkownika. Również nie pochwalam takiego postępowania, ale efekt końcowy jest taki iż osoba biorąca taki aparat do ręki jest w stanie wykonać dużo więcej poprawnych zdjęć niż w przypadku wielu topowych korpusów, których obsługa wymaga opanowania podstaw obsługi analogowej lustrzanki.

Mam mnóstwo przykładów dookoła siebie (wśród znajomych), którzy kupując pół i całkowicie profesjonalne korpusy nie potrafią do dziś “zapanować” nad aparatem. To tak samo jak z automatyczną skrzynią biegów. Osoby już uprzednio przyzwayczajone do jazdy automatem przy kupnie “klasyka” z manualną skrzynką będą dużo gorzej jeździć niż uprzednio.

adrian64 wrote:
Jeżeli kupiłeś nowe auto i jest nim sportowe coupe to nie należny oczekiwać dostojnej i komfortowej jazdy.

Nie rozumiem ww. zdania. Porównujesz amatorskie lustrzanki do sportowych samochodów ? Nawiasem mówiąc niektóre amatorskie lustrzanki z uwagi na właśnie ww. rozwiązania mają właśnie taki sportowy “dopalacz” umożliwiający osiągi nawet wyższe niż w wielu korpusach profesjonalnych – np. zdjęcia seryjne do 10 kl/s ze sprawnym AF również w trybie filmowym.

Member
nof wrote:
Ma rację Chłopak!

A jednak nie. Z naszego punktu widzenia i owszem. Ale pamiętajmy, że to nie my będziemy te aparaty obsługiwać. Można wylewać pomyje na ww. rozwiązania, ale totalny laik biorąc ww. aparat do ręki wykona nimi z marszu serię poprawnych technicznie zdjęć (wizualnie nie będzie już tak różowo) dużo szybciej niż jego kolega aparatem w którym droga do wykonania podobnych zdjęć będzie dłuższa, choć z pewnością bardziej pouczająca. Piszę również ze swoejego punktu widzenia (w odróżnieniu ok kilku innych osób ;) bo z marszu mogłem takim aparatem (całkowicie nie znając jego jego obsługi) wykonać poprawne zdjęcia, dopiero później zacząłem się wgłebiać w menu – czyli jak 99% standardowych zakupowiczów w kraju. Krótko mówiąc córka również robiła ww. aparatem zdjęcia bez żadnej instrukcji z mojej strony – jako uprzedni użytkownik kompaktu.
;)

Przykładowo jestem zatwardziałym przeciwnikiem ekranów dotykowych, a jednak używam takowego telefonu z windows mobile ze względu na niektóre aplikacje oraz szybką nawigację. Pewne rozwiązania pozwalają również w amatorskich korpusach za niewygórowaną cene zbliżyć się do możliwości profesjonalnych korpusów, np. zdjęcia seryjne do 10 kl/s ze sprawnym AF również w trybie filmowym. Można to zauważyć, lub nie, ale pomimo że nie jest to mój “fan” bo preferuję sprawdzone a analogach rozwiązania – to jednak potrafię zauważyć to “dopieszczanie” przez niektórych producentów docelowej grupy odbiorców nie mających pojęcia o fotografowaniu czymś innym niż kompakt.

Keymaster
ac wrote:
Piotrze, ja nie twierdzę że to przełomowe i doskonałe rozwiązanie. Napisałem, że “dla amatorów, którzy po raz pierwszy zetknęli się z lustrzanką” po wcześniejszych doświadczeniach z kompaktem – to dobre rozwiązanie pozwalające bezboleśnie przejść etap wstępnej lustrzankowej “edukacji”.

Nie widzę, jaki etap to pozwala przejść. Z pewnością natomiast utrwala błędne nawyki i _zmniejsza_ szansę wykonania poprawnego zdjęcia – rośnie odsetek zdjęć poruszonych.

Member

Tak cały czas mówimy o korpusach amatorskich.
Byłem przekonany, że nie trzeba wszystkiego łopatologicznie tłumaczyć. Skoro jednak jest taka potrzeba i na skróty myślowe nie mogę sobie pozwolić, no to do dzieła.
W poście do którego się odniosłem twierdzisz, że osobie przesiadającej się z kompaktu na lustrzankę potrzebny jest tryb „zombie”. Moim zdaniem jest on zupełnie niepotrzebny. Po to kupuje się lustrzankę aby w pełni wykorzystać możliwości jakie ona daje. W przypadku tego typu aparatu największym atutem jest właśnie wizjer. Czepiasz się w tym miejscu określenia pryzmat. Dobrze wiem, że w konstrukcjach amatorskich producenci stosują wizjer pentalustrzany zamiast klasycznego szklanego pryzmatu. Tak się składa, że akurat wizjery w Alfach pozbawionych dodatkowej matrycy w komorze lustra i mają nie najgorszy wizjer który pozwala na ręczne ostrzenie nawet za pomocą kita 17-80. Co więcej można za pomocą tych krytykowanych przez Ciebie wizjerów dobrze zaplanować kadr który chcesz uwiecznić na fotografii. Wbrew pozorom widać w nich np rozkład cieni na twarzy modela, a czegoś takiego już na wyświetlaczu elektronicznym dobrze nie zauważysz. Szczególnie pod tym względem jest upośledzony elektroniczny wizjer w A33/55.
Nie potrafię jednak zrozumieć Twojego toku myślenia i dlaczego nieszczęśników którzy porzucili kompakt brak LiveView ma obligatoryjnie zmuszać o ręcznego ostrzenia. Jeżeli ma być łatwo, to proszę bardzo od tego jest AF i tryb zielony. Jeżeli taki adept przejrzy zrobione zdjęcia i zapozna się z informacjami z exifa, to pomoże mu to więcej niż robienie zdjęć trzymając aparat niczym bohater filmów grozy.
Niektóre profesjonalne aparaty vide A850 również nie mają 100% pokrycia i jak widać można z tym żyć.
Co do zapanowania nad aparatem, to powtórzę zadnie zamieszczone powyżej. Tryb zielony, autofocus, analiza zrobionych zdjęć najlepiej poparta dobrą literaturą.
Nie porównuję amatorskich lustrzanek do samochodów sportowych. Próbuję jedynie wytłumaczyć konsekwencję zmiany kompaktu na lustro. Krótko, chcesz lustrzankę to zapomnij o trzymaniu aparatu w wyciągniętych dłoniach, a zamiast tego przyłóż go do oka. Być może długa więź łącząca z kompaktem wyrobiła jakieś nawyki jednak teraz trzeba o nich zapomnieć i trudno że boli. Jak się nie podoba to należy odłożyć na bok lustrzankę i powrócić do starego aparatu. Nie należy oczekiwać, że zamiana narzędzia na zupełnie inne, z inną konstrukcją i filozofią działania pozwoli na zachowania starych nawyków. Dlatego w tym miejscu użyłem analogii z autem sportowym. Jak kiedyś przesiądziesz się do takiego, to zrozumiesz co miałem na myśli, stary ford będzie Ci się wydawał komfortową maszyną.

Keymaster
ac wrote:
A jednak nie. Z naszego punktu widzenia i owszem. Ale pamiętajmy, że to nie my będziemy te aparaty obsługiwać. Można wylewać pomyje na ww. rozwiązania, ale totalny laik biorąc ww. aparat do ręki wykona nimi z marszu serię poprawnych technicznie zdjęć (wizualnie nie będzie już tak różowo) dużo szybciej niż jego kolega aparatem w którym droga do wykonania podobnych zdjęć będzie dłuższa

Ale w jaki sposób LV za pomocą osobnej matrycy zwiększa poprawność techniczną zdjęć wykonywanych przez początkującego?

Member
adrian64 wrote:
Tak cały czas mówimy o korpusach amatorskich.
Byłem przekonany, że nie trzeba wszystkiego łopatologicznie tłumaczyć. Skoro jednak jest taka potrzeba i na skróty myślowe nie mogę sobie pozwolić, no to do dzieła.
W poście do którego się odniosłem twierdzisz, że osobie przesiadającej się z kompaktu na lustrzankę potrzebny jest tryb „zombie”. Moim zdaniem jest on zupełnie niepotrzebny. Po to kupuje się lustrzankę aby w pełni wykorzystać możliwości jakie ona daje. W przypadku tego typu aparatu największym atutem jest właśnie wizjer. Czepiasz się w tym miejscu określenia pryzmat. Dobrze wiem, że w konstrukcjach amatorskich producenci stosują wizjer pentalustrzany zamiast klasycznego szklanego pryzmatu. Tak się składa, że akurat wizjery w Alfach pozbawionych dodatkowej matrycy w komorze lustra i mają nie najgorszy wizjer który pozwala na ręczne ostrzenie nawet za pomocą kita 17-80. Co więcej można za pomocą tych krytykowanych przez Ciebie wizjerów dobrze zaplanować kadr który chcesz uwiecznić na fotografii. Wbrew pozorom widać w nich np rozkład cieni na twarzy modela, a czegoś takiego już na wyświetlaczu elektronicznym dobrze nie zauważysz. Szczególnie pod tym względem jest upośledzony elektroniczny wizjer w A33/55.
Nie potrafię jednak zrozumieć Twojego toku myślenia i dlaczego nieszczęśników którzy porzucili kompakt brak LiveView ma obligatoryjnie zmuszać o ręcznego ostrzenia. Jeżeli ma być łatwo, to proszę bardzo od tego jest AF i tryb zielony. Jeżeli taki adept przejrzy zrobione zdjęcia i zapozna się z informacjami z exifa, to pomoże mu to więcej niż robienie zdjęć trzymając aparat niczym bohater filmów grozy.
Niektóre profesjonalne aparaty vide A850 również nie mają 100% pokrycia i jak widać można z tym żyć.
Co do zapanowania nad aparatem, to powtórzę zadnie zamieszczone powyżej. Tryb zielony, autofocus, analiza zrobionych zdjęć najlepiej poparta dobrą literaturą.
Nie porównuję amatorskich lustrzanek do samochodów sportowych. Próbuję jedynie wytłumaczyć konsekwencję zmiany kompaktu na lustro. Krótko, chcesz lustrzankę to zapomnij o trzymaniu aparatu w wyciągniętych dłoniach, a zamiast tego przyłóż go do oka. Być może długa więź łącząca z kompaktem wyrobiła jakieś nawyki jednak teraz trzeba o nich zapomnieć i trudno że boli. Jak się nie podoba to należy odłożyć na bok lustrzankę i powrócić do starego aparatu. Nie należy oczekiwać, że zamiana narzędzia na zupełnie inne, z inną konstrukcją i filozofią działania pozwoli na zachowania starych nawyków. Dlatego w tym miejscu użyłem analogii z autem sportowym. Jak kiedyś przesiądziesz się do takiego, to zrozumiesz co miałem na myśli, stary ford będzie Ci się wydawał komfortową maszyną.

Jeśli zakładamy, że amator kupujący swoją pierwszą amatorską lustrzankę z ww. rozwiązaniami będzie przed każdym wykonanym zdjęciem “budował” i komponował kadr oraz “badał” rozkład cieni na twarzy z pomocą profesjonalnego studia fotograficznego – to masz rację.

Tyle tylko, że ja takich amatorów jeszcze nie spotkałem. Spotkałem natomiast takich, którzy kupując profesjonalny korpus nie potrafią ani kadrować, ani naświetlać, ani prawidłowo wyostrzyć na jasnej optyce zarówno ręcznie jak i z AFem na obiektach ruchomych i nieruchomych. Krótko mówiąc – nie potrafię im odpowiedzieć wprost na pytanie dlaczego kiedyś robili lepsze zdjęcia kompaktem. Po prostu nie mam odwagi, bo ich lubię.

Member

Daj im może trochę czasu?Po raz kolejny się zastanawiam na głos co jest złego w tym że ktoś sobie kupi pro sprzęt, niech kupuje. Argument żaden w dyskusji o użytecznosci czy też nie osobnej matrycy.

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
A jednak nie. Z naszego punktu widzenia i owszem. Ale pamiętajmy, że to nie my będziemy te aparaty obsługiwać. Można wylewać pomyje na ww. rozwiązania, ale totalny laik biorąc ww. aparat do ręki wykona nimi z marszu serię poprawnych technicznie zdjęć (wizualnie nie będzie już tak różowo) dużo szybciej niż jego kolega aparatem w którym droga do wykonania podobnych zdjęć będzie dłuższa

Ale w jaki sposób LV za pomocą osobnej matrycy zwiększa poprawność techniczną zdjęć wykonywanych przez początkującego?

Wiem, uważasz iż zdjęcia na “zombi” na 100% będą nieostre (bo będą z pewnością w gorszych warunkach ;) Jednak w typowych warunkach (nie zakładam, że amator będzie w piwnicy fotografował ciocię na imieninach) takie foty pozwolą tej osobie dużo ciekawsze zdjęcia ze względu na uprzednie doświadczenia z kompaktu.

Widziałem jak córka się męczy mając do wyboru canona z jasnym celownikiem, obsługą ustawień na wewnętrznym wyświetlaczu i zmianą ustawień na górze korpusu oraz lustrzankę A330 z możliwością “ogarnięcia” wszystkich ważnych ustawień na LCD i dostępem wizualnym do guziczków.

To co dla nas jest intuicyjne (choć canon stara się w kolejnych korpusach nam to uniemożłiwić ;) dla innych może wcale nie wpływać na pozytywny odbiór aparatu ze względu na “skomplikowany” proces wykonania zdjęcia.

Member
yehood wrote:
Daj im może trochę czasu?Po raz kolejny się zastanawiam na głos co jest złego w tym że ktoś sobie kupi pro sprzęt, niech kupuje. Argument żaden w dyskusji o użytecznosci czy też nie osobnej matrycy.

Ale ja nikomu nie zabraniam kupowania pro-sprzętu, niech kupują na tony. Tylko wielokrotnie już pisałem o tym, że wielokrotnie właśnie ta “profesjonalność” korpusu zabija całą radość fotografowania w momencie, w którym taki amator nie potrafi pomomo usilnych starań zrobić poprawnego technicznie zdjęcia. Wielu ludzi odruchem pawłowa patrzy wyłącznie na wyświetlacz i to że będzie miał doskonały (lub też wręcz przeciwnie) celownik niczego tu nie zmieni.

Member

Po to kupuje się między innymi lustrzankę aby przed naciśnięciem spustu migawki skomponować kadr. Jeżeli kogoś interesuje jedynie np uwiecznienie na zdjęciu cioci Zosi i późniejsze oglądanie swojego dzieła na telewizorze Bravia, to masz rację tryb liveview w zupełności wystarczy. Wszak czy cień na twarzy cioci Zosi jest z prawej czy z lewej strony, czy też całkowicie pokrywa twarz jest z punktu widzenia takiego fotoamatora zupełnie nieistotny, grunt że można rozpoznać kto jest na zdjęciu.
Jeżeli spojrzysz na zdjęcia ludzi uznanych za autorytety w branży fotograficznej to bez trudu zauważysz, że zdjęcie które oglądasz nie jest jednym wybranym z steki zrobionych przypadkowo, a jest wypadkową wielu czynników z których najistotniejszym jest świadome naciśnięcie spustu i wcześniejsza kompozycja kadru.

Keymaster
ac wrote:
Wiem, uważasz iż zdjęcia na “zombi” na 100% będą nieostre

Dobrze, że wiesz, co ja uważam :)

Quote:
(bo będą z pewnością w gorszych warunkach ;) Jednak w typowych warunkach (nie zakładam, że amator będzie w piwnicy fotografował ciocię na imieninach)

Jeśli warunki będą na tyle dobre, że utrzyma na zombie, to tym bardziej utrzyma przy twarzy. Jeśli zaczną się problemy ze światłem, większa szansa jest utrzymania aparatu przy twarzy. Naprawdę, jestem zdziwiony, że trzeba Tobie to tłumaczyć.
O jakiej piwnicy piszesz? W Trójmieście są same ultrajasne mieszkania, gdzie używanie kita na 55 mm i niechby przy f/5.6 nie stanowi problemu? To samo odnośnie korzystania z amatorskich tele w naszym nasłonecznionym kraju.

Quote:
takie foty pozwolą tej osobie dużo ciekawsze zdjęcia ze względu na uprzednie doświadczenia z kompaktu.

Bo? W dalszym ciągu nie napisałeś dlaczego trzymanie aparatu na zombi cokolwiek pomoże. Nawet kiepsko przekonujesz, że nie przeszkadza :)

Quote:
Widziałem jak córka się męczy mając do wyboru canona z jasnym celownikiem, obsługą ustawień na wewnętrznym wyświetlaczu i zmianą ustawień na górze korpusu oraz lustrzankę A330 z możliwością “ogarnięcia” wszystkich ważnych ustawień na LCD i dostępem wizualnym do guziczków.

Trochę konsekwencji poproszę. Przed chwilą jeszcze zupełnie zielony amator nie wnikał w jakiekolwiek ustawienia tylko pstrykał na zielonym. Teraz nagle warunkiem zrobienia poprawnego zdjęcia jest “ogarnięcie wszystkich ważnych ustawień”.

Member
Quote:
Innowacyjny badziew, nic więcej. Szkoda mi tylko Martyny Wojciechowskiej :) że bierze w tym udział :)

Witam
Jest posiadaczem Alf 350 i nigdy mi się nie zdarzyło robić zdjęć na “zombi” i raczej nie widziałem żeby ktoś tak szczególnie często fotografował . Lv używam raczej na statywie ( nie trzeba go rozkładać do pełnej wysokości oczywiście jak się ma uchylny ekran ), robiąc zdjęcia z nad głowy , tuż nad ziemią ( nawet w reklamie sony w taki sposób to pokazywano , chyba oprócz jednej scenki ) lub w innych dziwnych pozycjach . I raczej po to ktoś dodał Lv do lustrzanek . Podgląd na żywo z dodatkowej matrycy świetna sprawa kiedy nie możesz spojrzeć przez wizjer nadal masz szybki auto focus , może jest ciemniejszy wizjer to na pewno ,ale jestem pewien że i ta wadę można rozwiązać . Ale najlepiej rozwiązany podgląd na żywo jest w Alfie 550/ 580 są dwie wersje LV i można ostrzyć manualnie ( druga z szybki auto focusem ) , jest “wstępne podnoszenie lustra ” oraz uchylny ekran świetny jakościowo .

Member
adrian64 wrote:
ac wrote:
Jeśli zakładamy, że amator kupujący swoją pierwszą amatorską lustrzankę z ww. rozwiązaniami będzie przed każdym wykonanym zdjęciem “budował” i komponował kadr oraz “badał” rozkład cieni na twarzy z pomocą profesjonalnego studia fotograficznego – to masz rację.

Po to kupuje się między innymi lustrzankę aby przed naciśnięciem spustu migawki skomponować kadr. Jeżeli kogoś interesuje jedynie np uwiecznienie na zdjęciu cioci Zosi i późniejsze oglądanie swojego dzieła na telewizorze Bravia, to masz rację tryb liveview w zupełności wystarczy. Wszak czy cień na twarzy cioci Zosi jest z prawej czy z lewej strony, czy też całkowicie pokrywa twarz jest z punktu widzenia takiego fotoamatora zupełnie nieistotny, grunt że można rozpoznać kto jest na zdjęciu.
Jeżeli spojrzysz na zdjęcia ludzi uznanych za autorytety w branży fotograficznej to bez trudu zauważysz, że zdjęcie które oglądasz nie jest jednym wybranym z steki zrobionych przypadkowo, a jest wypadkową wielu czynników z których najistotniejszym jest świadome naciśnięcie spustu i wcześniejsza kompozycja kadru.

A jesteś pewien, że pisząc to do mnie – dobrze kierujesz ten wykład ?
:)

Spójrz na moją stopkę, w której od dawien dawna przekonuję iż lustrzanka jest obecnie wyłącznie dowodem quasi “awansu” foto-amatora, który jej używa. Większość jej użytkowników nie tylko nie wie, po co ją kupiła (bo pan w sklepie doradził i różne osoby na forum DFV również) i nie potrafi wykorzystać ich możliwości.

Jeśli uważasz, że wszystkie osoby kupujące lustrzanki cyfrowe (ale już nie analogowe) kierują się żelaznymi zasadami kompozycji oraz poprawnego oświetlenia – to proponuję wybrać się do realnego świata (wyjść na chwilę ze studia fotograficznego) aby zobaczyć tysiące osób fotografujących wszystko co “wlezie” w kadr w knajpie, u cioci na imieninach oraz na spacerze.

Przykład ? Proszę bardzo. Wczoraj z córką wybrałem się na wystawę dinozaurów, kilka ustawek, kilka fotek z wybraniem oświetlenia kontrowego i …. jak odszedłem w inne miejsce – to na moim poprzednim wszystkie ustawki zostały spapugowane przez osoby ustawione już w kolejce do zdjęć. Zero własnej inwencji, a nie muszę nadmieniać, że 80% tych naśladowców pomysłów innych miało lustrzanki w ręce ?

Twoja niezłomna wiara w umiejętności każdego właściciela lustrzanki może runąć w przypadku pierwszej wizyty w sklepie fotograficznym i wysłuchaniu kilku rozmów dotyczących wyboru i zakupu nowego aparatu, w tym właśnie lustrzanek. Większość dyskusji w necie dotyczących szumów i ostrości prowokowana jest właśnie przez osoby, które kupiły swoją pierwszą ukochaną lustrzankę, ale nie za bardzo wiedzą jak ją wykorzystać do fotografowania, bo te o których mówimy (ascetyczne klasyki) z pewnością nie pozwolą im na wykonanie doskonałych zdjęć. A “te” lustrzanki dla amatorów, podobnie zresztą jak i wcześniejsze analogowe konstrukcje mają również możliwości automatycznego ustawienia kadrowania. Wiadomo, że to wszystko pic na wodę, bo również nie wierzę aby można się nauczyć “robić” zdjęcia korzystając z poradnika zaserwowanego przez producenta w aparacie w formie książeczki podpowiadającej co ma zrobić w danej chwili – pewnie zdarzą się i takie, że chyba tylko usiąść i płakać.
:)

Member
ac wrote:
Przykład ? Proszę bardzo. Wczoraj z córką wybrałem się na wystawę dinozaurów, kilka ustawek, kilka fotek z wybraniem oświetlenia kontrowego i …. jak odszedłem w inne miejsce – to na moim poprzednim wszystkie ustawki zostały spapugowane przez osoby ustawione już w kolejce do zdjęć. Zero własnej inwencji, a nie muszę nadmieniać, że 80% tych naśladowców pomysłów innych miało lustrzanki w ręce ?

Ale może naśladownictwo fotografów lepszych od siebie z czasem spowoduje, że będą robić stopniowo coraz lepsze zdjęcia? To też jest jakiś rodzaj nauki. :)

Member
Silver wrote:
ac wrote:
Przykład ? Proszę bardzo. Wczoraj z córką wybrałem się na wystawę dinozaurów, kilka ustawek, kilka fotek z wybraniem oświetlenia kontrowego i …. jak odszedłem w inne miejsce – to na moim poprzednim wszystkie ustawki zostały spapugowane przez osoby ustawione już w kolejce do zdjęć. Zero własnej inwencji, a nie muszę nadmieniać, że 80% tych naśladowców pomysłów innych miało lustrzanki w ręce ?

Ale może naśladownictwo fotografów lepszych od siebie z czasem spowoduje, że będą robić stopniowo coraz lepsze zdjęcia? To też jest jakiś rodzaj nauki. :)

Naśladownictwo jest jak najbardziej wskazane, ale tylko po zapoznaniu się za zasadami i przeczytaniu wielu dobrych książek osób, które na fotografowaniu zjadły zęby.

Jednak ślepe naśladownictwo w chwili, gdy używam jasnej stałki 30 mm na pełnym otwarciu przysłony f/1,4 z niskim ISO, kompensacją błysku lampy błyskowej i zaplanowaniu kadru – a podejdzie osoba z kitowym szkłem 18-55 mm f/3,5-5,6 – to raczej poza powieleniem ustawienia osoby nic wiecej nie wyniesie.

Member

ps.
Nie tylko użytkownikom systemu nikona polecam wybrać się np. do fotojokera i zgarnąć nową ulotkę “TOTAL DIGITAL IMAGING SYSTEM” w której w doskonały i przystępny sposób na przykładzie zdjęć oraz szkiców ustawek wykonanych przez znanego nam Joe McNallyego opisano “kreatywny system oświetlenia” z wykorzystaniem lamp błyskowych.

Darmowa ulotka ma raptem 23 strony i jest IMO obowiązkową pozycją dla osób poważnie myślących o wykorzystaniu lampy błyskowej w każdym systemie !!!!!!!!!!!!!!!

Kto jeszcze nie ma, niech w te pędy szoruje do sklepu po ulotkę!
;)

ps 2.
Przydałyby się takie ulotki dołączane np. do prenumeraty DFV…
;)

Member
Piotr wrote:
ac wrote:
Widziałem jak córka się męczy mając do wyboru canona z jasnym celownikiem, obsługą ustawień na wewnętrznym wyświetlaczu i zmianą ustawień na górze korpusu oraz lustrzankę A330 z możliwością “ogarnięcia” wszystkich ważnych ustawień na LCD i dostępem wizualnym do guziczków.

Trochę konsekwencji poproszę. Przed chwilą jeszcze zupełnie zielony amator nie wnikał w jakiekolwiek ustawienia tylko pstrykał na zielonym. Teraz nagle warunkiem zrobienia poprawnego zdjęcia jest “ogarnięcie wszystkich ważnych ustawień”.

Konsekwencja tkwi w tym, że konsekwentnie twierdzę iż zakup lustrzanki dla wielu osób jest wyłącznie niepotrzebnym wydatkiem podyktowanym chęcią z jednej strony “szpanu” w towarzystwie, a z drugiej chęci dowartościowania się możliwością wykonania lepszych zdjęć.

Jeśli takowy amator z wiekszymi aspiracjami zechce wyjść z “zielonego” to w “kompaktowym” trybie na zombie początkwo będzie mu łatwiej “ogarnąć” całokształt i z czasem “dorośnie” do używania wizjera. Nie liczyłbym na to, że od razu Rzym zbuduje, patrząc na wielu innych użytkowników nowo nabytych lustrzanek.
;)

Member

Zaraz ulotek zabraknie. Ostatnio tak było z gazetką FJ. ;)

Member
Silver wrote:
Zaraz ulotek zabraknie. Ostatnio tak było z gazetką FJ. ;)

No to biegusiem ! Osobiście to wziąłem z FJ w galerii bałtyckiej w Gdańsku – mieli full w koszyku na zewntąrz, ale małe zainteresowanie było, bo w środku to były “tylko” zdjęcia Joe McNallyego wraz z opisem i szkicem ustawek lamp błyskowych.

Dla osób kupujących nowe lustrzanki to bardzo nudny materiał, bo nic o lustrzankach to tam nie ma.
;))))))))))))

Na zachętę spis treści:

więcej światła
zobacz, co potrafi jedna lampa błyskowa
pomnóż swój potencjał dzięki wielu lampom
wiele funkcji, nieograniczone możliwości
kreatywny system oświetlenia nikon

Oraz kilka stron o wykorzystaniu oprogramowania i akcesoriach.

Member

ale cisza….

wszyscy pobiegli do sklepów fotograficznych….
;P

Viewing 56 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.