Strona główna Fora Foto Sprzęt Co zabrać?

Co zabrać?

Sprzęt

Member

Witam. Planuję urlop w Afryce. W jaki dodatkowy osprzęt mam się zaopatrzyć żeby robić w miarę poprawne technicznie zdjęcia. Mam canon 1000d, obiektyw 18-55mm, 75-200mm i filtr polaryzacyjny. Co jeszcze?

Member

Oslony (tulipanki) na obiektywy, zapasowe baterie, zapasowe karty pamieci (lepiej kilka mniejszych niz jedna duzej pojenosci), wygodny plecak, moze statyw… Wszystko zalezy jakie zdjecia planujesz robic.

Tyle ze niestety zaden sprzet nie zapewni Ci “poprawnych technicznie” zdjec. Jezeli wiec poczatkujesz w fotografii to polecam zabrac sobie tez jakas ksiazeczke do poczytania w tej tematyce. W czasie urlopu powinienes znalezc wolna chwile na lekture.

Member

Dzięki. A co z filtrem UV.

Member

UV-ka tak na prawde stanowi ochrone przedniej soczewki obiektywu. Nie wplywa na jakosc zdjec. Kosztuje grosze wiec warto ja miec tak czy inaczej na kazdym obiektywie, niewazne czy w Afryce czy w Europie :)

Polar na pewno moze Ci sie przydac (tylko poczytaj jak sie go uzywa, zeby nie bylo ze “nie dziala” ;) ). Jezeli masz fundusze to mozesz pomyslec takze o jakichs filtrach polowkowych. W Afryce bedziesz pewnie mial slonca pod dostatkiem, moga sie wiec trafic sceny o duzych rozpietosciach tonalnych.

Keymaster

Coś do odkurzania aparatu, z zewnątrz i w środku (czyszczenie matrycy). Tam się czasem kurzy :) Nie napisałeś co planujesz w tej Afryce. Trochę inny sprzęt się przyda na libijskie ruiny, a trochę inny na safari w Kenii.
A cóż to za obiektyw 75-200 masz?

Member

Obiektyw to CANON ZOOM LENS EF 75-300 mm 1:4-5,6. W pytaniu powstał błąd. Właśnie 75-300 a nie 75-200 mm. Jadę do Egiptu na wczasy z tygodniową wycieczką wzdłuż Nilu i przy okazji Ziemia Święta. Na “połówkę” mam kasę.

Member

Jeszcze jedno. Matryca ponoć się czyści sama przy wyłączaniu aparatu. Czy to działa to nie mam pojęcia. Ekran pokazuje, że tak.

Keymaster
paswal wrote:
Jeszcze jedno. Matryca ponoć się czyści sama przy wyłączaniu aparatu. Czy to działa to nie mam pojęcia. Ekran pokazuje, że tak.

Owszem, czyści, ale cudów nie ma i trafiają się brudy, których matryca nie strząśnie. W każdym razie przygotuj się na problem z kurzem i piaskiem.
Statyw się przyda, choć pewnie w najfajniejszych miejscach i tak będziesz między 12 a 15.

Member
Piotr wrote:
paswal wrote:
Jeszcze jedno. Matryca ponoć się czyści sama przy wyłączaniu aparatu. Czy to działa to nie mam pojęcia. Ekran pokazuje, że tak.

Owszem, czyści, ale cudów nie ma i trafiają się brudy, których matryca nie strząśnie. W każdym razie przygotuj się na problem z kurzem i piaskiem.
Statyw się przyda, choć pewnie w najfajniejszych miejscach i tak będziesz między 12 a 15.

Pewnie tak, ale Góra Mojżesza to wschód słońca, oaza z beduinami to wieczór, noc i poranek. Mam nadzięję,że dobre światło czasem się znajdzie.
Jeszcze jedno pytanie. UV-ka to jaka? “połóweczkę” też jaką kupić? Statyw mam ale niezbyt stabilny-taki na teleskopowych nogach. A może elektroniczny wężyk spustowy?:)

Keymaster

Ja nie jestem zwolennikiem UV-ek założonych na stałe na obiektyw, zwłaszcza że – sorry – nie masz obiektywów, które warto aż tak chronić. Do tego dobra UV-ka będzie kosztowała więcej niż dowolny z tych obiektywów, a kiepska, bez dobrych powłok, pogorszy jakość zdjęć (flary i bliki). Do tego UV-ka wcale nie chroni Cię przed głównym problemem w tej okolicy, czyli pyłem, który do wnętrza obiektywu może dostać się szczelinami między pierścieniami.

Jeśli nie masz jeszcze połówki, nie masz doświadczenia z ich stosowaniem, to… dałbym sobie spokój. Na takim wyjeździe lepiej robić zdjęcia w sposób, który ma się opanowany, a nie uczyć się nowego sprzętu, a efekty oceniać dopiero po dwóch tygodniach w domu. Szkoda takiego wyjazdu.
Natomiast w stabilny statyw bym zainwestował. Szkoda takiego wyjazdu :)

Member

OK Piotruś. Cenię sobie bardzo Twoje rady ale mnie nie szkoda tego wyjazdu i innych. Nie jestem onanistą sprzętowym. Stać mnie zeby wydać naście czy dziesiąt tysiaków na sprzęt ale i tak bym nie wiedział jak ten sprzęt godnie wykorzystać. Wolę więc te tysiaki wydać na wyjazdy. Tu się należy Tobie pokłon. Nie mam co chronić to nie i nie warto kasy wydawać. Jeżeli szlag trafi to do kubła i się kupi nowy. Foty robię jak widzę a jeżeli źle widzę to…mniejsza o to. Ważne, że mnie i moim znajomym się podobają.
Kiedyś robiłem jakieś fotki Druhem potem Smieną, Zenitem, Practiką potem długo nic i teraz taka technologia…Artystą- fotografikiem nie jestem i dzięki wszystkim za porady.

Keymaster
Marek wrote:
Dziwię się, że odradzają Ci kupowanie nowych dodatków i uczenia się jak ich używać. Jeżeli nie w takiej sytuacji to kiedy? W domu na fotelu?

Wtedy, kiedy można sprawdzić, co się narobiło :) Ocena za pomocą ekranika aparatu, czy filtr połówkowy został właściwie użyty, a ekspozycja poprawnie dobrana jest mało efektywne. Nauka na wakacjach – jak najbardziej, ale tak, żeby coś się dało nauczyć. Jeśli ma się już filtry połówkowe i przećwiczyło się o co w tym chodzi podczas sesji na podwórku, to ok, warto zabierać. A podczas takich wakacji warto sobie poćwiczyć np. astrofotografię, bo u nas szanse na bezchmurne noce są podobne jak na deszcz na Saharze.

Quote:
Z zakupów to z pewnością solidny statyw i jasny obiektyw.

Statyw tak, obiektyw – nie przed samym wyjazdem. W ciągu 3-4 tygodni od rozpakowania z pudełka wszystko się może zepsuć, mogą wyjść wady produkcyjne. Lepiej brać sprzęt, który z pewnością działa, a do tego w razie problemów nie dawać sprzedawcy argumentów: “no, jak pan ten obiektyw do Egiptu woził, to pewnie piaskiem utytłał i się zepsuł”.

Member

Tak jak Ci poradził Doman: najważniejsze są zapasowe akumulatory (bo tam ich prawdopodobnie nie kupisz) + oczywiście ładowarka, zapasowe karty pamięci (bo te bardzo szybko się zapełniają, szczególnie jak robisz w dużych rozdzielczościach), dobra i wygodna torba lub plecak do noszenia tego sprzętu. A statyw? Tak, jeżeli zamierzasz robić zdjęcia przy słabym oświetleniu lub długich czasach naświetlania. Nie zapomnij o wężyku spustowym, bo sam statyw nie pomoże wykonać nieruchomego zdjęcia. Naucz się też jak wcześniej podnosić lustro w aparacie, by nie dodawać dodatkowych drgań.
Obiektywy jasny? Jak najbardziej (jeśli masz na niego kasę), bo pozwoli Ci robić fotki przy słabym świetle bez statywu.

Member

Tak. Statyw. Wszyscy to mówią lecz wiem z doświadczenia, że przy tego typu wyjazdach przeważnie nie ma czasu rozłożyć statyw a ujęcia zmieniają się jak w kalejdoskopie. Karty pamięci…Kiedyś miałem kartę z biedronki (myślałem, że nieważne jaka), narobiłem fajnych zdjęć w Szkocji i kartę szlag trafił. Karta- pies ją trącał ale zawartość. Byłem tam prywatnie i szwagier jeszcze raz zawiózł mnie w te miejsca ale przy wycieczkach z biurem podróży to niemożliwe. Czyli lepiej 4 2 Gb niż jedna 8. Robię tylko RAW-y więc trzeba dużo pamięci żeby pstrykać bo w moim przypadku tylko 20% fotek jest mało wiele:) Jasny obiektyw do canona 1000d to jaki?

Member

Pytałem w ostatnim poście o obiektyw. Sorki Marek nie doczytałem Twojej odpowiedzi a tam udzieliłeś odpowiedzi.

Member

Znalazłem. EF 1,4/50mm stało ogniskowy, 1450zł. Marek. Czy o to chodzi?

Member

Zdecydowanie lepiej 4x 2GB niz 1x 8GB. Osobiscie uwazam ze karty o pojemnosciach 1-4GB sa optymalne (w zaleznosci ile zdjec pstrykasz oraz czy robisz w JPEG czy w RAW’ach).

Zlosliwosc rzeczy martwych jest nieokielznana. Mi podczas jednej wycieczki zaczela sie sypac karta PQI CompactFlash 2GB. Juz na aparacie zamiast podgladu zdjecia pojawial mi sie napis “Data Corrupted”. Na szczescie mialem druga karte. Te felerna traktowalem wiec jedynie jako awaryjna.

I rowniez wyznaje zasade ze sprzet moze pasc w dowolnym momencie uzytkowania. Nie ma sie wiec co tym specjalnie zamartiwac bo i tak nie mamy na to wplywu. Wazne zeby dzialal w dniu wyjazdu :)

Z autopcji ponownie mialem niemila sytuacje z obiektywem Sigma, ktory to podczas jakiegos wyjazdowego pleneru nagle przestal przymykac przeslone. Przed tym zdarzeniem uzywalem go juz jakis czas i nigdy nie bylo z nim zadnych problemow.

Member

I jeszcze jedno. Nie wiem jakie napięcie jest w gniazdkach w Egipcie. Sprawdź czy nie będziesz potrzebował przejściówki do ładowarki akumulatorów.

I oczywiście jakie wtyczki pasują do ich gniazd elektrycznych.

Member

Tam jest 220. A przejściówka? Dwie wykałaczki i dwa kabelki w plecaku załatwiają problem.:) Miałem taki problem w Szkocji i teraz zawsze mam ze sobą kawałek kabelka:):) Dzięki

Member
damian wrote:
Nie zapomnij o konserwach ;)

Hehe. Wiesz,że to by nie był zły pomysł? U nich nie ma świnek:)

Viewing 19 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.