Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Czy używanie telekonwertera ma jakiś sens?

Czy używanie telekonwertera ma jakiś sens?

Technika fotografowania

Member

No dobra.

Zacznę, że dziś potestowałem sobie telekonwerter Kenko x1.4 300 DGX. Utrata światła o 1 EV i wg. teorii większych ode mnie niezbyt duża utrata na jakości.

Przeglądając zdjęcia testowe zacząłem się jednak zastanawiać czy używanie tego ma jakiś sens.

Założenie: zdjęcia robione na matrycy 12Mpix.
Założenie dodatkowe: podczas używania telekonwertera jak w każdym innym przypadku chcemy uzyskać jak największą liczbę detali oraz w procesie robienia zdjęcia zadbaliśmy o nieporuszenie (statyw, wężyk, itd..).
Założenie nieoczywiste: Zdjęcia robione dobrym obiektywem, którym da się uzyskać wysoką rozdzielczość zdjęć na badanej ogniskowej.

Robimy zdjęcie z telekonwerterem, liczymy, że ten “dodatkowy optyczny zoom” da nam na zdjęciu więcej detali niż po cyfrowym kadrowaniu. Tracimy przez to 1 EV. Robimy również drugie zdjęcie bez telekonwertera ale ponieważ mamy zysk 1 EV to domykamy o tyle przesłonę, a zdjęcie później o te 40% kadrujemy (aby uzyskać takie samo przybliżenie).
Następnie kadrujemy również trochę i trochę więcej niż trochę zdjęcie z konwerterem i odpowiednio mocniej zdjęcie bez konwertera aby uzyskać takie same kadry.

Robiąc różne próby dla różnych przysłon z konwerterem razem z wersjami bez konwertera z domknięciem przesłony o 1EV dla zakresu F2.8 – F5.6 wyszło mi: no właśnie wyszło mi, że zysk był mały, a w zasadzie to z praktycznego punktu widzenia go nie było wcale.

Pytanie więc. Jest sens używania telekonwertera czy może wystarczy po prostu domknąć przysłonę i mocniej wykadrować później zdjęcie?

Może istnieją jednak pewne sytuacje, w których konwerter jednak się przydaje?
Może np. w sytuacji, gdy na obiektywie ustawiamy przysłonę dla której uzyskujemy najlepszą jakość (zakładając, że ją znamy) i używamy telekowertera więc robienie zdjęcia bez niego z domkniętą przysłoną i kadrowaniem cyfrowym może dawać gorsze rezultaty. Ale to teoria.

Member

Nie mam telekonwertera, bo dotąd nie potrzebowałem. Wydaje mi się jednak, iż w niektórych sytuacjach mógby bardzo się przydać. Np. jakieś safari. Wtedy stanowi atrakcyjną cenowo alternatywę dla super drogich telezoomów. Z 70-200 telekonwerter 2,0 daje mi 400 z f5,6. W trybie DX robi się 600 mm. Jaki będzie techniczny tego efekt, to na razie nie wiem ale może kiedyś spróbuję.
Dar_wro ma takie tele, to może się wypowie:)

Member

Teraz skojarzyłem, że wybierasz się do Etiopii. Na małpy tele może się przydać:)

Member

No właśnie testuję różne ustawiania na Etiopię :)

Owszem dzięki telekonwerterowi mogę uzyskać dodatkowe przybliżenie. Dodatkowe przybliżenie mogę jednak uzyskać również kadrując zdjęcie w programie graficznym, a zysk ze światła jakie zabrał by mi telekonwerter użyć na domknięcie przysłony aby poprawić ostrość podczas jego robienia.

I wyszło mi, że mogę wyrzucić telekonwerter bo jak go zdejmę, przymknę przysłonę i wykadruję to uzyskuję to samo.

Może jednak gdzieś się mylę.

Member

Krzysiek kadrując do galerii internetowej pewnie możesz wyrzucić telekonwerter, ale jakbyś chciał robić duże wydruki, to zdaje się, że z tej 16 Megowej matrycy po wykadrowaniu może zostać trochę mało.
Jak podepniesz konwerter, to przy Twoim wypasionym 70-200 będziesz miał f/4, które sobie zrekompensujesz podbijając o 1 EV ISO. W końcu Twoje D700 nie boi się wyższych ISO ;)

Member

Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Member
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

No i co papugujesz! Prawnik jakiś, czy cuś ? :-)

Member

No tak, pisaliśmy jednocześnie:)

Member
dar_wro wrote:
Krzysiek kadrując do galerii internetowej pewnie możesz wyrzucić telekonwerter, ale jakbyś chciał robić duże wydruki, to zdaje się, że z tej 16 Megowej matrycy po wykadrowaniu może zostać trochę mało.
Jak podepniesz konwerter, to przy Twoim wypasionym 70-200 będziesz miał f/4, które sobie zrekompensujesz podbijając o 1 EV ISO. W końcu Twoje D700 nie boi się wyższych ISO ;)

Akurat ja mam D300s :) ale akurat o iso się nie martwię. I 12 a nie 16 :)

No właśnie nie jestem przekonany. Owszem przy użyciu konwertera mam więcej pikseli niż po cropie cyfrowym ale wychodzi mi, że mimo że pikseli dużo to treści tam więcej nie ma. Inaczej mówiąc nie znalazłem zysku z uzyskania większe ilości detali. Może na wydrukach i to większych było by widać różnicę.

Member
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Bez przesady. Z 12 Mpix mogę sobie spokojnie 30% wyciąć i jeszcze ładną 20x30cm odbitkę zrobić :) Przy metr na metr może rzeczywiście każdy piksel jest na wagę złota.

Member
dar_wro wrote:
Krzysiek kadrując do galerii internetowej pewnie możesz wyrzucić telekonwerter, ale jakbyś chciał robić duże wydruki, to zdaje się, że z tej 16 Megowej matrycy po wykadrowaniu może zostać trochę mało.
Jak podepniesz konwerter, to przy Twoim wypasionym 70-200 będziesz miał f/4, które sobie zrekompensujesz podbijając o 1 EV ISO. W końcu Twoje D700 nie boi się wyższych ISO ;)

Ale a propos kadrowania. Pamiętam takie Twoje wąziutkie zdjęcie z Flo: most i łódka, bardzo dobre mz. Teraz z D800 to można kroić takie panoramy:)

Member
Saldgor wrote:
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Bez przesady. Z 12 Mpix mogę sobie spokojnie 30% wyciąć i jeszcze ładną 20x30cm odbitkę zrobić :) Przy metr na metr może rzeczywiście każdy piksel jest na wagę złota.

Może 30% tak. Ale tele 2,0 daje Ci 100% więcej.

Member
BlackPaul wrote:
dar_wro wrote:
Krzysiek kadrując do galerii internetowej pewnie możesz wyrzucić telekonwerter, ale jakbyś chciał robić duże wydruki, to zdaje się, że z tej 16 Megowej matrycy po wykadrowaniu może zostać trochę mało.
Jak podepniesz konwerter, to przy Twoim wypasionym 70-200 będziesz miał f/4, które sobie zrekompensujesz podbijając o 1 EV ISO. W końcu Twoje D700 nie boi się wyższych ISO ;)

Ale a propos kadrowania. Pamiętam takie Twoje wąziutkie zdjęcie z Flo: most i łódka, bardzo dobre mz. Teraz z D800 to można kroić takie panoramy:)

To prawda. D800 pozwala na zabawę nożycami :)

Member
Saldgor wrote:
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Bez przesady. Z 12 Mpix mogę sobie spokojnie 30% wyciąć i jeszcze ładną 20x30cm odbitkę zrobić :) Przy metr na metr może rzeczywiście każdy piksel jest na wagę złota.

No ale 20 na 30 to jest “zdjątko” ;-)

Member
BlackPaul wrote:
Saldgor wrote:
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Bez przesady. Z 12 Mpix mogę sobie spokojnie 30% wyciąć i jeszcze ładną 20x30cm odbitkę zrobić :) Przy metr na metr może rzeczywiście każdy piksel jest na wagę złota.

Może 30% tak. Ale tele 2,0 daje Ci 100% więcej.

Może x2 ma jeszcze sens bo to spore przybliżenie ale x1.4 nie jestem pewien.

Member

Ja 1,4 nawet nie rozważam. Tylko x2. Z testów wynika, że spadek jakości jest wyraźny ale akurat ostatni Nikon ma bardzo udany model, chyba najlepszy na rynku.

Keymaster
Saldgor wrote:
No właśnie nie jestem przekonany. Owszem przy użyciu konwertera mam więcej pikseli niż po cropie cyfrowym ale wychodzi mi, że mimo że pikseli dużo to treści tam więcej nie ma. Inaczej mówiąc nie znalazłem zysku z uzyskania większe ilości detali. Może na wydrukach i to większych było by widać różnicę.

Jeśli nie widzisz większej szczegółowości na zdjęciach z telekonwerterem w stosunku do kadru bez telekonwertera (powiększanego lub nie), to jest kilka możliwości:
– obiektyw nie ma dostatecznego zapasu rozdzielczości optycznej, żeby stosować telekonwerter
– telekonwerter jest kiepski
– błędy w technice stabilizacji – poruszenie.

Keymaster
Saldgor wrote:
Może x2 ma jeszcze sens bo to spore przybliżenie ale x1.4 nie jestem pewien.

Trudniej o dobry telekonwerter x2 niż x1.4. Wymogi co do jakości optycznej obiektywu też rosną…

Member
dar_wro wrote:
Saldgor wrote:
BlackPaul wrote:
Z 12 Mpix za dużo nie wykadrujesz:) Do internetowej galerii może się nada ale nic poza tym.
Domknięcie przysłony ostrości Ci nie poprawi:)

Bez przesady. Z 12 Mpix mogę sobie spokojnie 30% wyciąć i jeszcze ładną 20x30cm odbitkę zrobić :) Przy metr na metr może rzeczywiście każdy piksel jest na wagę złota.

No ale 20 na 30 to jest “zdjątko” ;-)

Na A0 musisz mieć średni format aby spełnić zadaną wielkość w rozdzielczości 300 DPI, a ludzie i tak robili duże odbitki z 6Mpix aparatów kiedyś :)

Member
Piotr wrote:
Saldgor wrote:
Może x2 ma jeszcze sens bo to spore przybliżenie ale x1.4 nie jestem pewien.

Trudniej o dobry telekonwerter x2 niż x1.4. Wymogi co do jakości optycznej obiektywu też rosną…

Rozumiem, że Krzysiek testował ze swoim 70-200 ;)

Member
Piotr wrote:
Saldgor wrote:
No właśnie nie jestem przekonany. Owszem przy użyciu konwertera mam więcej pikseli niż po cropie cyfrowym ale wychodzi mi, że mimo że pikseli dużo to treści tam więcej nie ma. Inaczej mówiąc nie znalazłem zysku z uzyskania większe ilości detali. Może na wydrukach i to większych było by widać różnicę.

Jeśli nie widzisz większej szczegółowości na zdjęciach z telekonwerterem w stosunku do kadru bez telekonwertera (powiększanego lub nie), to jest kilka możliwości:
– obiektyw nie ma dostatecznego zapasu rozdzielczości optycznej, żeby stosować telekonwerter
– telekonwerter jest kiepski
– błędy w technice stabilizacji – poruszenie.

Trzecie: raczej odpada (stosowałem statyw, wężyk, wstępne podnoszenie lustra) ale porobię jeszcze testy w lepszych warunkach oświetleniowych.
Drugie: Wg różnych opinii jest niezły. Poza tym x1.4 nie degraduje tak jakości.
Pierwsze: To sam Nikkor 70-200 :) co prawda wersja pierwsza i testowany na 200mm.

Member
dar_wro wrote:
Piotr wrote:
Saldgor wrote:
Może x2 ma jeszcze sens bo to spore przybliżenie ale x1.4 nie jestem pewien.

Trudniej o dobry telekonwerter x2 niż x1.4. Wymogi co do jakości optycznej obiektywu też rosną…

Rozumiem, że Krzysiek testował ze swoim 70-200 ;)

Tak :)

A mam jeszcze TC20-III zobaczę jak sprawa się z nim ma i porównam do Kenko x1.4

Member

TC 2.0 III mz jest bardzo ok, tle, że zżera 2 EV :)

Keymaster
Saldgor wrote:
Trzecie: raczej odpada (stosowałem statyw, wężyk, wstępne podnoszenie lustra) ale porobię jeszcze testy w lepszych warunkach oświetleniowych.

No sprawdź przy lepszym świetle. Im dłuższa ogniskowa, tym bardziej rosną także wymogi co do solidności statywu :)

Quote:
Drugie: Wg różnych opinii jest niezły. Poza tym x1.4 nie degraduje tak jakości.

Że powtórzę za Tobą: “nie degraduje tak…” :)

Member
dar_wro wrote:
TC 2.0 III mz jest bardzo ok, tle, że zżera 2 EV :)

Idę sprawdzić :)

Member

W nikonie jest jeszcze “telekonwerter” w postaci Nikona 1 :D

Member
hubi12349 wrote:
W nikonie jest jeszcze “telekonwerter” w postaci Nikona 1 :D

;-))
Kiepski i drogi. Chociaż autor wątku sobie chwalił 1-kę i nawet można znaleźć jego opinię o systemie 1;)

Member

Dobra zrobiłem szybki test (co nie znaczy, że niedbale) z obydwoma konwerterami (TC20-III oraz Kenko x1.4 wspomniany na samym początku). Zmieniłem na wszelki wypadek fotografowany obiekt na taki, który ma moim zdaniem “sporo detali”

Szybkie wnioski są takie:
Zdjęcie bez konwertera oraz zdjęcie z konwerterem – ta sama fizycznie ustawiona przysłona w obiektywie czyli np. F2.8 (bez) oraz F5.6 (z TC20-III) odpowiednio. Tu korzyści z użycia konwertera (obu) są jednoznacznie widoczne na pełnej dziurze. To samo jak się przysłonę przymyka czyli odpowiednio F4 oraz F8 itd. ale już różnice są mniej widoczne. Dotyczy to obu konwerterów.

Jeżeli jednak się chce mieć np. F5.6 (bo światła nie jest za dużo) to zakładając konwerter np. TC20-III musimy fotografować na pełnej dziurze (F2.8). Bez konwertera możemy za to przymknąć przysłonę do F5.6. Wtedy różnice w detalach nie są tak widoczne. Nikkor 70-200 który pełnił rolę konwertero-sprawdzacza po przymknięciu do zaledwie F4 albo F5.6 mocno zyskuje na ostrości stąd te małe różnice jednak po przyjrzeniu się zdjęcia z konwerterem mają trochę więcej danych i myślę, że da się to i owo więcej wydobyć w obróbce. Do dużych wydruków ma to sens ale do galerii internetowej można w ogóle konwerter pominąć. Analogiczne zachowanie było dla Kenko.

Nie mniej zakładając konwerter (jakikolwiek) i przymykając przysłonę da się uzyskać więcej niż bez konwertera. A wydaje się to oczywiste :)

TC20-III rzeczywiście jest niezły i jak tylko światła jest dużo albo czas naświetlania nie gra roli można dzięki niemu sporo zyskać.

Kenko x1.4 300 DGX jest również niezły. Jak by ktoś nie wiedział ma śrubokręt :)

Ogólnie wydaje się, że używanie telekonwerterów ma sens ale nie zawsze duży gdy docelowo zdjęcie ma trafić do galerii internetowej.

Pufff…

Słowem w sumie mieliście rację :) ale i ja trochę też.

P.S. Użycie konwertera ma jeszcze jeden sens. Przypięty “na stałe” sprawi, że nie będzie pył się tak dostawał od tyłu do obiektywu :)

Member
dar_wro wrote:
hubi12349 wrote:
W nikonie jest jeszcze “telekonwerter” w postaci Nikona 1 :D

;-))
Kiepski

Zazdrościsz, że V1 ma więcej pikseli na mm2 niż D800 :)

Quote:
i drogi.

No nie taki drogi: :)
http://nikonrumors.com/2012/10/01/huge-nikon-1-v1-price-drop.aspx/
a dodać należy, że ma wbudowany elektroniczny wizjer. Za coś takiego do PEN-ow Olympus każe sobie trochę płacić.

Quote:
Chociaż autor wątku sobie chwalił 1-kę i nawet można znaleźć jego opinię o systemie 1;)

V1 ma dwie zalety: zabawkowy wygląd i elektroniczną migawkę. Dzięki temu jest cichy i sprawia niepoważne wrażenie.
Dziś trochę inaczej bym napisał o nim ale nadal myślę, że nie jest taki zły jak o nim piszą. Był tylko za drogi na polskie warunki. Na allegro widziałem, że jak ktoś wystawiał w aukcji od 1zł to tłumy licytowały :)

Member

Z wizjerem to pełna zgoda. Zakupiłem F-X10 i jedno co mnie w nim wkurza, to właśnie pseudo wizjer;)

Member

Czytam ten temat i naszło mnie takie może trochę głupie pytanie, albo to ja źle rozumiem zasadę działania telekonwertera- Jeśli mamy konwerter x2 to ogniskowa nam się wydłuża x2, jasność spada x2, i tutaj moje pytanie: czy rozdzielczość obiektywu również poleci w dół x2. np obiektyw ma rozdzielczość załóżmy 100 linii na mm wysokości to po założeniu konwertera x2 rozdzielczość tego układu będzie 50 linii na mm? Zakładając że jest to konwerter idealny tzn nie tracimy przez dodatkowe wady optyczne.

Member

Kuba, odpowiedzi na Twoje pytanie nie znam, ale w praktyce z telekonwerterami to jest tak, że nigdy nie wiadomo, jak zadziała kombinacja danego obiektywu z danym telekonwerterem. Z własnej praktyki i nawiązując do testów opisywanych wcześniej w wątku: mam D300, mam Kenko x1,4 DG i miałem Nikkora AF-s 300 mm f/4. Moim zdaniem obrazek uzyskiwany z telekonwerterem był lepszy, niż ten po odpowiednim cropie bez konwertera. Obiektyw sprzedałem i teraz mam Nikkora 200-400 f/4. Sprawdzałem jak to funkcjonuje z tym Kenko i MZ spadek jakości jest wyraźny i znacząco większy, niż przy kombinacji Kenko z Nikkorem 300mm. Co więcej – zanim kupiłem 200-400, oczywiście dużo czytałem, co tam o nim piszą. A pisali m.in. że z nikonowskimi telekonwerterami daje bardzo różne wyniki. O ile dobrze pamiętam, to z 1,4x było słabo, a z 1,7x i 2,0x było lepiej… Nigdy zatem nie wiadomo do końca, jak się trafi.

Viewing 31 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.