Strona główna Fora Foto Sprzęt czyszczenie aparatu Nikon

czyszczenie aparatu Nikon

Sprzęt

Member

Witam
Zauważyłem ostatnio na moich fotkach szczególnie jasnych szarą plamkę. Zmieniłem obiektyw plamka jest nadal tzn coś jest w korpusie patrzę na lustra wywaliłem drobne zabrudzenie które widziałem ale plamka jest nadal.
Czytałem że można skorzystać z zestawu Lenspen ale nie wiem czy nie leprze będzie oddanie aparatu do czyszczenia.
Co możecie mi poradzić.
Może znacie kogoś kto czyście aparaty w Bydgoszczy.

Member

Witam!! Mam wręcz identyczny problem!! Plamka jest bardzo irytująca!! Ja natomist jestem z Bielska!!pozdrawiam

Member
Nikon40 wrote:
Witam
Zauważyłem ostatnio na moich fotkach szczególnie jasnych szarą plamkę. Zmieniłem obiektyw plamka jest nadal tzn coś jest w korpusie patrzę na lustra wywaliłem drobne zabrudzenie które widziałem ale plamka jest nadal.
Czytałem że można skorzystać z zestawu Lenspen ale nie wiem czy nie leprze będzie oddanie aparatu do czyszczenia.
Co możecie mi poradzić.
Może znacie kogoś kto czyście aparaty w Bydgoszczy.

Miesiąc temu korzystałem z serwisu Nikona w Warszawie. Czyszczenie matrycy, lustra. Profesjonalny kontakt, obsługa. Aparat wysłałem kurierem, po tygodniu był z powrotem u mnie. Koszt chyba 160 zł. Polecam. Nie ma co ryzykować i oddawać sprzętu w niepewne ręce.

Member

Ta plamka to pewnie pochodzi z zabrudzonej matrycy. Mysle ze lepiej oddaj go do serwisu i miec pewnsc ze nic mu sie nie stanie w czasie czyszczenia:)

Member
arturek4121990 wrote:
Ta plamka to pewnie pochodzi z zabrudzonej matrycy. Mysle ze lepiej oddaj go do serwisu i miec pewnsc ze nic mu sie nie stanie w czasie czyszczenia:)

Bez przesady… Aparaty się kurzą i nie ma na to rady. W czasach analogowych też się kurzyły, ale kurz mógł opaść co najwyżej na jedną klatkę, następna była czysta. Dziś jedna matryca rejestruje dziesiątki tysięcy zdjęć. Naprawdę chce Wam się biegać co miesiąc do serwisu i zostawiać kilka dych za przedmuchanie matrycy? W Kenii miałem plamy po każdym dniu, i co? Jechać na wakacje z dwunastoma puszkami czy po każdym dniu jechać do Nairobi do serwisu?

Wystarczy tylko przeczytać instrukcję obsługi do posiadanego aparatu. Jeśli w moim sony jest dział poświęcony czyszczeniu matrycy to zakładam, że podobny rozdział będzie i w Nikonie i w Canonie i w każdym innym. To proste jak konstrukcja cepa – aparat na statyw, obiektywem do dołu. W menu wybieramy “czyszczenie matrycy”, zdejmujemy obiektyw i gruszką przedmuchujemy matrycę.

Są plamy pochodzące z zabrudzenia a nie zapylenia matrycy. Takich plam nie pozbędziemy się przedmuchiwaniem, wówczas można oddać do serwisu lub próbować samemu. Ale przedmuchanie nic nie kosztuje (OK, trzeba kupić gruchę za kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych, jedna na lata)…

Member
Emhyrion wrote:
Są plamy pochodzące z zabrudzenia a nie zapylenia matrycy. Takich plam nie pozbędziemy się przedmuchiwaniem, wówczas można oddać do serwisu lub próbować samemu. Ale przedmuchanie nic nie kosztuje (OK, trzeba kupić gruchę za kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych, jedna na lata)…

Żeby zabrudzić filtr przed matrycą (bo tak naprawdę brudzi się filtr, matryca jest głębiej i szczelna) naprawdę trwale, musiałbyś napluć do środka przy zdjętym obiektywie i otwartej migawce – to chyba dość trudne. Starsze modele Nikona i Canona trzeba było dość często czyścić. Sony na szczęście przejęło technologię Minolty (filtr dolnoprzepustowy+wstrząsana matryca) i nie ma z tym problemu.

Member

ja ostatnio mialem z tym problem. mam zestaw do czyszczenia, wzialem gruszke z pedzelkiem na koncu i przeczyscilem. co chwilke tylko robilem zdjecie kontrolne czy jest juz dobrze wyczyszczone.
na szczescie byly to tylko pylki.

dobra metoda na pylki to zmieniac obiektyw przy aparacie wycelowanym w dol i gdy nic nie wieje na nas. a jesli juz to odwrocic sie plecami do wiatru i przyslaniac palcami otwor puszki. od dwoch lat mam aparat bez systemu czyszczenia matrycy i dopiero dwa razy musialem przeczyscic matryce(filtr). dodam ze zmieniam bardzo czesto obiektywy, nawet po kilkanascie a nawet kilkadziesiat razy w ciagu dnia.

jak juz napisal jakubh, sama matryca jest oslonieta, tez to zauwazylem podczas czyszczenia wiec jak sie ostroznie do tego zabrac to nie zepsuje sie nic, zreszta w serwisie nie sadze zeby rozbierali caly aparat na czesci tylko do przeczyszcenia matrycy. wiec pozostaje ta sama metoda jak domowa.

Member
zio_mal wrote:
ja ostatnio mialem z tym problem. mam zestaw do czyszczenia, wzialem gruszke z pedzelkiem na koncu i przeczyscilem. co chwilke tylko robilem zdjecie kontrolne czy jest juz dobrze wyczyszczone.
na szczescie byly to tylko pylki.

dobra metoda na pylki to zmieniac obiektyw przy aparacie wycelowanym w dol i gdy nic nie wieje na nas. a jesli juz to odwrocic sie plecami do wiatru i przyslaniac palcami otwor puszki. od dwoch lat mam aparat bez systemu czyszczenia matrycy i dopiero dwa razy musialem przeczyscic matryce(filtr). dodam ze zmieniam bardzo czesto obiektywy, nawet po kilkanascie a nawet kilkadziesiat razy w ciagu dnia.

jak juz napisal jakubh, sama matryca jest oslonieta, tez to zauwazylem podczas czyszczenia wiec jak sie ostroznie do tego zabrac to nie zepsuje sie nic, zreszta w serwisie nie sadze zeby rozbierali caly aparat na czesci tylko do przeczyszcenia matrycy. wiec pozostaje ta sama metoda jak domowa.

Też nie sądzę, zeby rozbierali sprzęt, za mało to kosztuje. Po prostu mają bardziej sterylne warunki, dobre oświetlenie. Inna sprawa, że zestaw do czyszczenia matrycy A-PSC kosztuje 70 zł, plus jakaś gruszka, i to wystarczy na dwa razy (poza gruszką oczywiście, która nam zostaje na lata). Więc tak zupełnie za darmo to też nie jest, ale odpada troska o aparat a trakcie transportu no i nie pozbywamy się sprzętu na 2 do 4 tygodni, jak to by było moim przypadku, gdzie najbliższy serwis Canona mam w Trójmieście.
Sam czyściłem swojego 400D dwa razy w przeciągu dwóch lat i z tego co widzę, to mu wystarczy:)

Member

Czyszczenie matrycy(filtra) w domowym zaciszu nie jest wielkim problemem. Ja czyszczę metodą “na sucho”, a do czyszczenia używam Lenspen Sensor Cleaner. Wystarczy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Najpierw trzeba się upewnić że to co widać na zdjęciach to napewno paprochy na matrycy. By to sprawdzić trzeba zrobić zdjęcie białej powierzchni z maksymalnie przymkniętą przysłoną. Pięknię wtedy widać zanieczyszczenia matrycy. Trzeba też pamiętać że obraz który widzimy jest odwrócony, więc jak widać paproch w lewym górnym rogu zdjęcia to na matrycy jest on w prawym dolnym. Druga sprawa to świeżo naładowany akumulator. W niektórych aparatach gdy aku jest słabe, to aparat sam nie pozwoli włączyć w menu funkcji czyszczenia matrycy.
Przed samym czyszczeniem trzeba pożądnie przedmuchać gruszką wnętrze body, a po podniesieniu lustra także samą powierzchnię matrycy. Potem matrycę czyszczę końcówką lenspena z pędzelkiem, a następnie końcówką z miękkim materiałem. Zawsze lenspen przesuwam w jednym kierunku z góry na dół (lub z parawej do lewej), bez pocierania w miejscu. Potem aparat wyłączam, zakładam obiektyw i wykonuję zdjęcie kontrolne. Jeśli nadal są paprochy to całą operację można powtórzyć jeszcze raz.
Gdy pamięta się o tych zasadach naprawdę trudno jest coś uszkodzić w aparacie.
Jak dotąd każde czyszczenie kończyło się sukcesem.
Metody “na mokro” nie stosowałem.

Member
jakubh wrote:
Żeby zabrudzić filtr przed matrycą (bo tak naprawdę brudzi się filtr, matryca jest głębiej i szczelna) naprawdę trwale, musiałbyś napluć do środka przy zdjętym obiektywie i otwartej migawce – to chyba dość trudne. Starsze modele Nikona i Canona trzeba było dość często czyścić. Sony na szczęście przejęło technologię Minolty (filtr dolnoprzepustowy+wstrząsana matryca) i nie ma z tym problemu.

1. Wystarczy pyłek na matrycy (umownie, bo oczywiście masz rację, to de facto jest osłona matrycy), a później wilgoć w powietrzu. Jeśli ta wilgoć przeniknie do wnętrza aparatu (na przykład przy zmianie obiektywu) to osadzi się wszędzie, ale wokół pyłka “obrośnie” i mamy trwałą plamę, której gruszką nie wywabisz.

2. System strzepywania kurzu jest i w jakimś tam sopni działa, ale zapewniam Cię, że nie dość skutecznie. Sony A300 z niezdejmowanym w ciągu dnia obiektywem Sigma 18-200 w mocno zakurzonym środowisku jakim są półpustynne drogi w Kenii skutkowało cowieczornym dokładnym przedmuchowaniem matrycy, bo fabryczny system zupełnie nie dawał sobie z tym rady. W Europie, w Polsce faktycznie kurzy się mniej, ale nie wiele mniej i też czasem trzeba dmuchnąć

Member

Mnie do nauki czyszczenia matrych zmusiła Sony Alfa 100. To był istny odkurzacz jeśli chodzi o ilość zasysanych paprochów. Żeby tego doświadczyć nie musiałem jeździć do Kenii, wystarczyła Polska centralna.
Teraz używam Nikona D300s – uszczelinienia jednak robią swoje, bo różnica jest kolosalna.

Member
rosewell wrote:
Mnie do nauki czyszczenia matrych zmusiła Sony Alfa 100. To był istny odkurzacz jeśli chodzi o ilość zasysanych paprochów. Żeby tego doświadczyć nie musiałem jeździć do Kenii, wystarczyła Polska centralna.
Teraz używam Nikona D300s – uszczelinienia jednak robią swoje, bo różnica jest kolosalna.

Uszczelnienia body to jedno. Ale żadne nie pomoże, gdy zmieniamy obiektyw. O ile oczywiście zmieniamy.
Poza tym kurz dostaje się nie tylko przez szczeliny w body, ale też, a może przede wszystkim przez obiektyw. Są takie, które ssą więcej kurzu, na przykład wspomniane przeze mnie wcześniej Sigma 18-200, są i takie lepiej zabezpieczone. Dziś paradoksalnie rzadziej czyszczę matrycę przy dwóch obiektywach niż wcześniej przy jednym. Ale robię to, bo nic nie kosztuje. Jednak gdybym miał z każdą plamką biegać do serwisu to chyba bym kupił kompakt…

Member

Jeśli kogoś stać to może zainwestować w coś takiego: http://allegro.pl/multifoto-green-clean-sc-4100-odkurzacz-do-matryc-i1319918234.html, trochę kosztuje, ale ponoć dobre i starcza na długo, sam nie używałem, poleciła mi pewna osoba, jak na razie nie mam wielkich problemów z kurzem, ale kto wie co będzie dalej.

Dodam, że aukcję wybrałem przypadkowo, może można kupić taniej, nie robiłem przeglądu:)

Member

po pierwsze 17-40 jest lepsze optycznie i jest szkłem przeznaczonym również do pełnej klatki jako bardzo szeroki kąt.
;)
ale 17-85 też jest całkiem fajne… ale nie rewelacyjne :D

Member

dodam tylko ze posiadam jedynie standardowy zestaw czyszczacy do aparatu HAMA 5in1. nie kosztowal wiecej jak 15zl jesli dobrze pamietam i skutecznie pomaga wyczyscic caly aparat wraz z obiektywami.

Member

jestem własnie po obszernej lekturze na konkurencyjnym portalu o……
http://forum.optyczne.pl/viewtopic.php?t=245
mogę polecić dużo ciekawych rzeczy odnośnie czyszczenia

w skrócie dodam że mają ciekawe sposoby takie jak czyszczenie patyczkami i gruszką i wypowiadają się osoby które same korzystają z tych metod
ja mam zamiar też skorzystać jak wyjdzie to napiszę
pozdro

Viewing 15 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.