DFV lipiec 2013

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

 
Member

Pomóżmy Reakcji przewidzieć kalendarz działań na potrzeby numeru lipcowego
tak aby pod koniec miesiąca, a 28 czerwca to ważna w całym Kraju data
– ostatni dzień roku szkolnego – początek WAKACJI i SEZONU URLOPOWEGO,
zaspokoić oczekiwania czytelników.

Nie jeden (a zapewne wszyscy zmierzający na wypoczynek)
czytelnik chciałby wyjechać na wakacje z ulubionym pismem fotograficznym.

Wiemy zatem, że dobrze by było gdyby datą dostarczenia pisma do skrzynek
prenumeratorów i punktów sprzedaży był:

28 czerwca (piątek)

Jest to piątek więc nie ma problemu z niepracującymi w poniedziałki dystrybutorami.
Przyjmując dwa dni na dostawę do skrzynek i kiosków otrzymujemy datę,
w której pismo powinno opuścić drukarnię
(piątku 29 jako dnia dystrybucji nie liczymy – aby w piątek rano listonosz mógł
wrzucić pismo do skrzynki, na poczcie powinno być w czwartek)

25 czerwca (wtorek)

Aby za dość uczynić umowie z drukarnią – 6 dni roboczych,
materiał do druku powinien, nomen omen :-), trafić sześć dni roboczych wcześniej czyli

18 czerwca (wtorek)

Aby, na poszczególnych etapach, nie mieć wątpliwości czy liczy się rano czy po południu czy wieczorem:

17 czerwca (poniedziałek) – materiał trafia do drukarni.

Jeśli sprawy przebiegną sprawniej i szybciej to lepiej – wyjeżdżający na wakacje czy urlopy
raczej nie obrażą się jeśli pismo dostaną i z wyprzedzeniem.

 
Member
pixelmanna wrote:
Nie jeden (a zapewne wszyscy zmierzający na wypoczynek)
czytelnik chciałby wyjechać na wakacje z ulubionym pismem fotograficznym.

…no prawie;)

 
Member

Ja zaś proponuję, żeby na czas wakacji wstrzymać wydawanie pisma. Kiedyś człowiek musi odpocząć :-D

 
Member

Ja proponuję numer łączony lipiec-sierpień.

 
Member

No i super – numer łączony lipiec-sierpień dostarczony na początku września – wszyscy zadowoleni:-)

 
Member

Można też zakończyć wydawanie pisma – i w wakacje się odpocznie i od pracy i od drukarni i od współpracowników, kooperantów, reklamodawców, kolporterów, poczty…

… i oczywiście od czytelników, prenumeratorów ich narzekań, marudzeń, mądrości, popisów, humorów, fochów, żądań, rozliczeń…

;-)

 
Member

Ja bym nie kończył. Wręcz przeciwnie, wydawałbym jeszcze bardziej nieregularnie. Napędza to ruch na forum, co spodoba się reklamodawcom :-D

 
Member

Wątków z tej okazji niewiele – jeden co numer (przecież nie co miesiąc).
Na wakacje z tego może nie starczyć ;-)

 
Member

pixelmanna, wierzysz, że to przejdzie? Jeszcze bieżącego numeru nie mamy, a dajesz już Redakcji termin zamknięcia następnego numeru. To się nie może udać :)

 
Member
Sauriel wrote:
pixelmanna, wierzysz, że to przejdzie? Jeszcze bieżącego numeru nie mamy, a dajesz już Redakcji termin zamknięcia następnego numeru. To się nie może udać :)

Nie podpuszczaj, bo zaraz będziemy mieć wątki wydań do końca roku ;-)

 
Member

@ szalas

Czemu nie do końca roku – może pomoże ;-)

@sauriel

Niczego nie daję, nie mam zamiaru, nie zamierzałem, nie śmiałbym – takie tylko tam kalkulacje przedstawiłem – Wakacje za pasem
a na moim turnusie chciałbym świeżutkie DFV mieć bo lubię (we wrześniu) :-)

 
Member
pixelmanna wrote:
Wiemy zatem, że dobrze by było gdyby datą dostarczenia pisma do skrzynek
prenumeratorów i punktów sprzedaży był:

28 czerwca (piątek)

nie chce Cię martwić ale chyba nic z tego nie będzie :P

 
Member

Pesymiści!
A może lipcowy numer już trafił do drukarni?

 
Member
szalas wrote:
No i super – numer łączony lipiec-sierpień dostarczony na początku września – wszyscy zadowoleni:-)

Żarty żartami, ale dziś właśnie w rozmowie ze znajomym doszliśmy do wniosku, ze właśnie podobnie będzie. Nr lipcowy w drugiej połowie lipca a sierpniowy łączony z wrześniowym w drugiej połowie września.
Wcale bym się nie zdziwiła. Oczywiście wszystko to dla naszego dobra.

 
Member

Podobno rząd chce naszego dobra. Ja już swoje schowałem :)

 
Member

Dwa łączone numery w roku to samo dobro.
Dobrze można odpocząć (w okresie choinkowym nawał domowych obowiązków, a wakacje wiadomo, samo przez się się rozumie).
Dla dobra czytelników – mają więcej czasu na fotografowanie (bo przecież nie na czytanie konkurencji)…

… tylko dwie “pensje” w roku mniej ;-(

 
Member

Eeee, to jak będzie względem tego co i owszem… ???
Napisałem chyba we właściwym wątku, ale jakoś tak trudno na wakacje stawiać niewygodne pytania… ;-)
Z takim wyprzedzeniem to jeszcze wątku o nowym DFV chyba jeszcze nikt nie zakładał. Czyżby to w kwestii lipcowego numeru dobry prognostyk był… ?

 
Member
pixelmanna wrote:
Dwa łączone numery w roku to samo dobro.
Dobrze można odpocząć (w okresie choinkowym nawał domowych obowiązków, a wakacje wiadomo, samo przez się się rozumie).
Dla dobra czytelników – mają więcej czasu na fotografowanie (bo przecież nie na czytanie konkurencji)…

;-(

kurcze, a konkurencja lipcowa już jest:(

 
Member
okuka67 wrote:
Podobno rząd chce naszego dobra. Ja już swoje schowałem :)

:)

 
Member

Można by sprawę łatwo załatwić – zmienić datę na 2014
Ze niby chochlik, czy coś a konkurencja zostanie daleko w tyle

 
Member

I po ptokach (żeby nie powiedzieć co w bombki strzeliło)
– pierwszy turnus spalony…

 
Member
pixelmanna wrote:
I po ptokach (żeby nie powiedzieć co w bombki strzeliło)
– pierwszy turnus spalony…

Nie narzekaj, jak zwykle nie udało się wydać numeru przed końcem miesiąca. ****owo, ale stabilnie :) Wakacje są do odpoczywania a nie czytania :D

EDIT
Zresztą, skoro każde wydanie musi odleżeć swoje w kioskach (przyjmijmy 30 dni, nie wiem jak jest faktycznie) to nie ma możliwości nadrobienia zaległości – opóźnienie może się jedynie zwiększać, bo kolejny numer może się pojawić najwcześniej po 30 dniach od wydania poprzedniego.

 
Member
Sauriel wrote:
EDIT
Zresztą, skoro każde wydanie musi odleżeć swoje w kioskach (przyjmijmy 30 dni, nie wiem jak jest faktycznie) to nie ma możliwości nadrobienia zaległości – opóźnienie może się jedynie zwiększać, bo kolejny numer może się pojawić najwcześniej po 30 dniach od wydania poprzedniego.

Ale dwa numery (aktualny i wcześniejszy) leżące koło siebie chyba się z sobą nie pogryzą?

 
Member

A jak przyjmiemy 17 dni!? A jak 26!? A 3!?

I roczniki się wydaje i kwartalniki i miesięczniki i dwutygodniki i tygodniki…. – czego sobie dusza zapragnie – dzienniki też.

Periodyki wydaje się regularnie.
Zwłaszcza jak się bierze opłatę z góry.

Miałby ktoś pretensje, narzekał, marudził jakby się pismo ukazywało co miesiąc!?

 
Member

Skoro reklamodawcy odchodzą od DFV, co rednacz przyznał w FPBN, to coraz czarniej to wszystko wygląda.

 
Member
agaton wrote:
Skoro reklamodawcy odchodzą od DFV, co rednacz przyznał w FPBN, to coraz czarniej to wszystko wygląda.

Byle tylko redakcja przy odpukać upadku nie potraktuje czytelników jak kiedyś…
Dla niewtajemniczonych- brak pisma, i brak jakiejkolwiek informacji. gazeta po prostu zniknęła.

 
Member
kashpir wrote:
Sauriel wrote:
EDIT
Zresztą, skoro każde wydanie musi odleżeć swoje w kioskach (przyjmijmy 30 dni, nie wiem jak jest faktycznie) to nie ma możliwości nadrobienia zaległości – opóźnienie może się jedynie zwiększać, bo kolejny numer może się pojawić najwcześniej po 30 dniach od wydania poprzedniego.

Ale dwa numery (aktualny i wcześniejszy) leżące koło siebie chyba się z sobą nie pogryzą?

To nie do mnie pytanie, lecz do Wydawcy. Wiem, że dwa podobne zdjęcia jednego fotografa (nie wiedział, które wybrać) stanowią dla siebie konkurencję – część głosuje na jedno, część na drugie. Dwa numery jednego tytułu też mogą być dla siebie konkurencją (wiem, że różnią się zawartością, dlatego piszę, że mogą)

 
Member
pixelmanna wrote:
A jak przyjmiemy 17 dni!? A jak 26!? A 3!?

I roczniki się wydaje i kwartalniki i miesięczniki i dwutygodniki i tygodniki…. – czego sobie dusza zapragnie – dzienniki też. (…)

Z tego, co mi wiadomo, DFV to miesięcznik jeszcze ;-)

 
Member
Sauriel wrote:
pixelmanna wrote:
I po ptokach (żeby nie powiedzieć co w bombki strzeliło)
– pierwszy turnus spalony…

Nie narzekaj, jak zwykle nie udało się wydać numeru przed końcem miesiąca. ****owo, ale stabilnie :) Wakacje są do odpoczywania a nie czytania :D

EDIT
Zresztą, skoro każde wydanie musi odleżeć swoje w kioskach (przyjmijmy 30 dni, nie wiem jak jest faktycznie) to nie ma możliwości nadrobienia zaległości – opóźnienie może się jedynie zwiększać, bo kolejny numer może się pojawić najwcześniej po 30 dniach od wydania poprzedniego.

Taaaaa…
A jak 22 to obcinają wynagrodzenie (czemu nie)? A jak numer poleży 39 dni to reklamodawcy dopłacają!?

Mam nadziej, że DFV nie upadnie.
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:
– dla 7zł na czysto za sztukę wychodzi 84 000zł/mc do podziału
– dla 5zł na czysto za sztukę wychodzi 60 000zł/mc do podziału
do tego wpływy z reklam
można kilkuosobową redakcję utrzymać.

Redakcjo – pisma nam trzeba. Regularnie (bynajmniej nie w zgodzie z regułą będzie jak będzie, co jakiś czas, raczej później niźli wcześniej)

 
Member
pixelmanna wrote:
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:
– dla 7zł na czysto za sztukę wychodzi 84 000zł/mc do podziału
– dla 5zł na czysto za sztukę wychodzi 60 000zł/mc do podziału
do tego wpływy z reklam
można kilkuosobową redakcję utrzymać.

Uwielbiam księgowych hobbystów :)))

 
Member

Koleżanki i koledzy, przestańcie opowiadać takie rzeczy, bo będzie jak z kryzysem, tak długo o tym opowiadają, że w końcu ktoś uwierzył i spełni się.
Uszy do góry musimy wspierać NASZĄ redakcję aby wydawała nam czasopismo czasem nawet regularnie w terminowo.

Howgh

 
Member
wojcikg1 wrote:
Koleżanki i koledzy, przestańcie opowiadać takie rzeczy, bo będzie jak z kryzysem, tak długo o tym opowiadają, że w końcu ktoś uwierzył i spełni się.
Uszy do góry musimy wspierać NASZĄ redakcję aby wydawała nam czasopismo czasem nawet regularnie w terminowo.

Howgh

Ok.

Zatem postaram się udzielić wsparcia:
Droga Redakcjo, dacie radę. Lipiec dopiero się rozpoczął, spokojnie zdążycie wydać numer lipcowy przed końcem miesiąca. ;-) Wierzę w Was!

 
Member
pixelmanna wrote:
Mam nadziej, że DFV nie upadnie.

Uff.. To mnie uspokoiłeś/łaś bo z dotychczasowych postów wynikało coś przeciwnego.

 
Member
pixelmanna wrote:
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:

Jeez jak ja bym chciał, żebyście tyle egzemplarzy przy takim nakładzie kupowali…

 
Member
autofocus wrote:
pixelmanna wrote:
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:

Jeez jak ja bym chciał, żebyście tyle egzemplarzy przy takim nakładzie kupowali…

Ale co mamy kupować skoro nie ma? Prenumeratorzy wcześniej czy później (raczej później i to dużo później) czasopismo dostają. Oni czekają. Reszta kupujących nie kupuje, bo czasopismo ukazuje się prawie od święta. U mnie w mieście w kiosku, który mijam po drodze do pracy ciągle stoi nr majowy. Pytałam… czerwcowego nie dostali. Wszystko na ten temat. Dziękuję. Pozdrawiam.

 
Member
agaton wrote:
autofocus wrote:
pixelmanna wrote:
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:

Jeez jak ja bym chciał, żebyście tyle egzemplarzy przy takim nakładzie kupowali…

Ale co mamy kupować skoro nie ma? Prenumeratorzy wcześniej czy później (raczej później i to dużo później) czasopismo dostają. Oni czekają. Reszta kupujących nie kupuje, bo czasopismo ukazuje się prawie od święta. U mnie w mieście w kiosku, który mijam po drodze do pracy ciągle stoi nr majowy. Pytałam… czerwcowego nie dostali. Wszystko na ten temat. Dziękuję. Pozdrawiam.

Możesz zamówić numer przez sklep DFV – przyjedzie do domu i będziesz jeszcze miał taniej ;-)

 
Member

Nakład 13 500.
W kioskach pisma niema.
Parafrazując pytanie @agaton – Jak ma się sprzedawać!?
I po jaką c**lerę drukować dużo więcej niż się sprzedaje!?

Czytelnicy są przyzwyczajeni, że większość miesięczników wychodzi pod koniec miesiąca.
Wtedy kupują – wybierając spośród tego co jest na półkach.
O kolejnych zakupach myślą pod koniec kolejnego miesiąca. Nie ma czasopisma nie kupują (bo jak mieli by kupić skoro nie ma!?).
I tak w koło Macieju.

W efekcie nie kupują nigdy – bo niema…

Wypadało by spiąć poważnie (po pierwszej nieudanej próbie wnioski zapewne już wyciągnięte) pośladki,
zacząć kierować materiał do drukarni w połowie miesiąca aby dać szanse czytelnikom.

Jak tylko pismo zacznie ukazywać się regularnie, przez powiedzmy kwartał, sprezentuję
(przy okazjach świątecznych, imieninowych, okolicznościowych…)
prenumeratę wszystkim fotografującym choć trochę znajomym o rodzinie nie zapominając.

Dostanę szansę “pod Choinkę”?

 
Member
pixelmanna wrote:
Nakład 13 500.

??? W majowym stało 15.000, a w czerwcowym 8.500. Za chińskiego boga nie wiem skąd autofocus wziął 13.500, ale chętnie się dowiem, bo nie ukrywam, żem ciekawa ;)

 
Member

Proszę Państwa! Tradycyjnie jak co miesiąc jest okazja zobaczyć na własne oczy w tym wątku aktywność grupy pilnującej porządku na rynku wydawniczym Rzeczypospolitej Polskiej. Jakoby w kontrze do miesięcznika grupa uaktywnia się bardzo regularnie :)))

 
Member

tak – permanentna inwigilacja :)

dla tych zniecierpliwionych powiem tylko, że zazdroszczę tyle wolnego czasu. U mnie na półce leżą 3 szt jeszcze w folijce – nie mam kiedy rozpakować ;) wiec droga redakcjo – nie spieszcie się tak, bym nie miał zbyt dużych zaległości.

 
Member
Meister71 wrote:
U mnie na półce leżą 3 szt jeszcze w folijce – nie mam kiedy rozpakować ;)

Poproś kogoś, żeby Ci rozpakował ;)

 
Member
okuka67 wrote:
Proszę Państwa! Tradycyjnie jak co miesiąc jest okazja zobaczyć na własne oczy w tym wątku aktywność grupy pilnującej porządku na rynku wydawniczym Rzeczypospolitej Polskiej. Jakoby w kontrze do miesięcznika grupa uaktywnia się bardzo regularnie :)))

Jakby nie było @okuka67 jest liderem aktywności w tym wątku ;-)

Co jest korzystniejsze dla pisma, które jest ok, regularne wydawanie
czy udawanie, że cykl wydawniczy jest ok bo pismo jest ok!?

Chciałbym, i nie jestem w tym odosobniony, czytać regularnie wydawane pismo na poziomie
– ba, zapłaciłem za to (w tym też nie jestem odosobniony).

Jest 2 lipca (zakładam, że gdyby materiał był gotowy dostalibyśmy e-wydanie)
– nikłe szanse, ze pismo ukaże się w pierwszej połowie lipca z każdym dniem maleją.

Czy to jet takie straszne (a może obrzydliwe), że chciałbym sobie planując różne aktywności
móc zaplanować wolne chwile z ulubionym pismem fotograficznym
na wakacjach, w długi weekend, w święta?

Rzecz jasna mogę, nie przeczytam w lipcu numeru lipcowego
bo sobie zaplanuję, że go sobie przeczytam (czy go dostanę w lipcu czy nie)
na urlopie na początku września
– pewności nie mam ale założyć mogę że się uda.
Fajnie, nie!?

 
Member
SHARK wrote:
pixelmanna wrote:
Nakład 13 500.

??? W majowym stało 15.000, a w czerwcowym 8.500. Za chińskiego boga nie wiem skąd autofocus wziął 13.500, ale chętnie się dowiem, bo nie ukrywam, żem ciekawa ;)

15000 to błąd w druku – jakieś paskudne niedopatrzenie sekretariatu. Nakład wahał się ostatnio 15000-13500, majowe wydanie było 13500

 
Member
autofocus wrote:
SHARK wrote:
pixelmanna wrote:
Nakład 13 500.

??? W majowym stało 15.000, a w czerwcowym 8.500. Za chińskiego boga nie wiem skąd autofocus wziął 13.500, ale chętnie się dowiem, bo nie ukrywam, żem ciekawa ;)

15000 to błąd w druku – jakieś paskudne niedopatrzenie sekretariatu. Nakład wahał się ostatnio 15000-13500, majowe wydanie było 13500

A to wiele wyjaśnia. Dzięki. Bo już mnie lekkie przerażenie zaczęło ogarniać, że nie wiesz jaki nakład ma gazeta, której naczelnym jesteś :) Ale skoro wiesz, to nie jest jeszcze tak źle. Podobno nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej :)))

 
Member
agaton wrote:
autofocus wrote:
pixelmanna wrote:
1300 prenumeratorów i nakład 13 500 egz. – załóżmy 12 000 sprzedanych egzemplarzy:

Jeez jak ja bym chciał, żebyście tyle egzemplarzy przy takim nakładzie kupowali…

Ale co mamy kupować skoro nie ma? Prenumeratorzy wcześniej czy później (raczej później i to dużo później) czasopismo dostają. Oni czekają. Reszta kupujących nie kupuje, bo czasopismo ukazuje się prawie od święta. U mnie w mieście w kiosku, który mijam po drodze do pracy ciągle stoi nr majowy. Pytałam… czerwcowego nie dostali. Wszystko na ten temat. Dziękuję. Pozdrawiam.

To jeszcze powiedz gdzie jest ten kiosk, bo to wina dystrybutora.

 
Member
pixelmanna wrote:
Czy to jet takie straszne (a może obrzydliwe), że chciałbym sobie planując różne aktywności
móc zaplanować wolne chwile z ulubionym pismem fotograficznym
na wakacjach, w długi weekend, w święta?

Zbytnie planowanie czyni życie nudnym ;)
Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=lW_XYk-Xc94
:)))

 
Member

Zbytnie oczywiście tak.
Można rzecz jasna płynąć…
… i nie jeden bluebird zapisał się ostatecznie na kartach historii (autostopowicz też :-).

Wydaje się, że planowanie wydawania własnego pisma zbytkiem nie jest – chyba, ze się jak zwykle mylę!?
Nie chciałbym aby DFV przeszło do historii.

 
Member

1061058eaf3162fprognoza_pogody.jpg

;)

 
Member

W Poznaniu kiedy? Bo nie widzę :P

 
Member

18-tego

 
Member

Lipiec? Sierpień? Październik?
2013? 2014?

bo nie widzę… :-)

 
Member

Jeżeli ktoś musi planować kiedy będzie czytał DFV, to ja wymiękam ;-)

 
Member
dar_wro wrote:
Jeżeli ktoś musi planować kiedy będzie czytał DFV, to ja wymiękam ;-)

A ktoś musi!? Współczuję.

 
Member

przestańcie demonizować, inne miesięczniki też nie wychodzą w miesiącu poprzedzającym. Tylko kilka tak wychodzi.

 
Member

Sądzę, że powstanie Platforma Oburzonych 2, na czele której stanie kilku kolegów ;P A kto? To zagadka. Nagroda jak w poprzedniej edycji konkursu, czyli pierwszeństwo psioczenia na red.nacza ;-)

 
Member
dar_wro wrote:
Sądzę, że powstanie Platforma Oburzonych 2, na czele której stanie kilku kolegów ;P A kto? To zagadka. Nagroda jak w poprzedniej edycji konkursu, czyli pierwszeństwo psioczenia na red.nacza ;-)

Pod wodzą koleżanki, żeby zachować parytet ;-)

 
Member

Swoje poglądy prezentują tu dwie grupy, które w rzeczywistości mają jeden ten sam pogląd. Lubią czytać DFV. Ja tez do nich należę choć nie celebruję czytania czasopisma. Wręcz niektórych nieciekawych dla mnie artykułów nie czytam. Czasem znajdzie się więcej ciekawych dla mnie tematów, czasem mniej. Pewnie jednak każdy tak ma. To co różni obie grupy, to podejście do pewnych spraw. Dla mnie rozwój choćby w fotografii (ale i w każdej innej dziedzinie) zależy głównie do regularności. Redakcja nas też do tego wielokrotnie namawia. Jak sama się z tego wywiązuje wiemy. Nie jestem pesymistką, ale nie widzę szans na poprawę w najbliższym czasie. Przemawiają za tym względy praktyczne.
Czytanie DFV nie jest dla mnie priorytetem życiowym. Nie lubię niekonsekwencji i niejasnych sytuacji. Nie lubię kiedy ktoś mówi jedno a robi co innego. Celowo czy nieświadomie to już inna sprawa. Jakoś tak się dziwnie składa, że autorytet redakcji pada u mnie na twarz. Łącznie z wypowiedziami rednacza w FPBN i wczorajszej premiery Canona 70D (który miał się wg jego wiedzy i opinii ukazać w przyszłym roku). Po co ktoś się wypowiada skoro nie ma wiedzy w danym temacie? Jak tu wierzyć w to co piszą i mówią, skro co nóż delikatnie rzecz ujmując mijają się a prawdą i rzeczywistością.

 
Member

Z tym Canonem 70D wyszło faktycznie zabawnie, ale Canon jest znany z tego, że zaskakuje, niestety od paru lat zaskakuje in minus swoich użytkowników, np. model 60D po udanym 50D to było jakieś nieporozumienie, krok wstecz, chyba po to by nie podgryzać 7D. Ukazanie się 7D mk II byłoby logicznym krokiem, bowiem ten aparat, podobnie jak Nikon D300s, miał swoją premierę w 2009r. i obie konstrukcje proszą się już o odświeżenie. Niestety, oba koncerny za nic mają logikę i coś czuję, że prędzej pojawi się Nikon D5300 niż następca D300s (D400???).

 
Member
agaton wrote:
Nie lubię niekonsekwencji i niejasnych sytuacji. Nie lubię kiedy ktoś mówi jedno a robi co innego. Celowo czy nieświadomie to już inna sprawa.

Do tej pory myślałem, że jesteś z konkurencji i specjalnie podgrzewasz atmosferę co miesiąc, żeby się poznęcać nad ludźmi wydającymi DFV. Z tego postu wnioskuję, że Ty myślisz, że redakcja celowo od roku opóźnia wydania. To ciekawa teoria i chciałbym poznać uzasadnienie celowego działania redakcji.
Alternatywą celowego działania, podaną przez Ciebie, jest działanie nieświadome.
No proszę Cię, nie wmówisz nam chyba, że redakcja nieświadomie wydaje kolejne numery z opóźnieniem. Myślisz, że jest w Polsce grupa osób bez dostępu do kalendarza? Jeżeli nawet, to pixelmanna w pierwszym poście tego wątku prostacko acz dosadnie wyjaśnił/a redakcji działanie kalendarza i podał/a terminy zakończenia poszczególnych czynności.

Wydaje mi się, że poza Tobą i pixelmanną wszyscy domyślamy się przyczyn opóźniających się od roku wydań i trzymamy kciuki za redakcję, z niepokojem ale bez zgryźliwości oczekując kolejnego numeru. O tym, że można to robić w sposób nie obrażający inteligencji forumowiczów, tych piszących jak i tych czytających, świadczą wątki z października i listopada 2012 r.
Pozdrawiam i życzę więcej uśmiechu i optymizmu. Opóźnienie wydania nie jest tragedią dla czytelników. Jest ogromnym problemem dla redakcji i wydawcy.
Na koniec nieśmiertelny cytat z Richelieu, pasujący jak ulał do inicjatorów wątków z cyklu gorzkie żale i krokodyle łzy, za każdym razem zapewniających o sympatii, wierności i miłości do DFV – Boże chroń mnie przed przyjaciółmi bo z wrogami sam sobie poradzę.

 
Member

Jakie celowe opóźnianie? Agaton, ogarnij się. Redakcja nie jest tworem zawieszonym w próżni. Jak każdy biznes posiada swoje otoczenie i wystarczą niepopłacone na czas faktury i cykl wydawniczy idzie się… Jest takie powiedzenie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

 
Member
maga wrote:
Na koniec nieśmiertelny cytat z Richelieu, pasujący jak ulał do inicjatorów wątków z cyklu gorzkie żale i krokodyle łzy, za każdym razem zapewniających o sympatii, wierności i miłości do DFV – Boże chroń mnie przed przyjaciółmi bo z wrogami sam sobie poradzę.

A teraz to ty obrażasz forumowiczów. Ja w każdym bądź razie czuję się dotknięta i to nie mniej niż epitetem lizus.

 
Member
SHARK wrote:
maga wrote:
Na koniec nieśmiertelny cytat z Richelieu, pasujący jak ulał do inicjatorów wątków z cyklu gorzkie żale i krokodyle łzy, za każdym razem zapewniających o sympatii, wierności i miłości do DFV – Boże chroń mnie przed przyjaciółmi bo z wrogami sam sobie poradzę.

A teraz to ty obrażasz forumowiczów. Ja w każdym bądź razie czuję się dotknięta i to nie mniej niż epitetem lizus.

Całkiem niepotrzebnie bo jeżeli dobrze pamiętam, to nie rozpoczęłaś żadnego wątku z tego cykl. Ale jeżeli Twoja wrażliwość jest nakierowana na odbiór każdej uwagi, nie tylko kierowanej do Ciebie, To Cię przepraszam.

 
Member

3… 2… 1… STAAAART !!!!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=tukiYTMmHvg

 
Member
okuka67 wrote:
3… 2… 1… STAAAART !!!!!!!!!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=tukiYTMmHvg

No tak, dobrym żartem można rozładować napiętą sytuację, choć wydaje mi się, że w mojej wypowiedzi nie było nawet zalążka konfliktu. Prośba SHAK do Agaton, żeby się ogarnęła też nie rodzi agresji.
Natomiast jeżeli mam brać odliczanie jako zachętę do czegoś, to sorry Winnetou ;).

 
Member
maga wrote:
Wydaje mi się, że poza Tobą i pixelmanną wszyscy domyślamy się przyczyn opóźniających się od roku wydań i trzymamy kciuki za redakcję, z niepokojem ale bez zgryźliwości oczekując kolejnego numeru. O tym, że można to robić w sposób nie obrażający inteligencji forumowiczów, tych piszących jak i tych czytających, świadczą wątki z października i listopada 2012 r.

Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc “domyślamy się przyczyn”? Przecież przyczyny opóźnień są co miesiąc wyjaśniane przez naczelnego – sugerujesz, że nas okłamuje?

Ja w tej przepychance stoję gdzieś pośrodku. Z jednej strony przeżyję, gdy gazeta dotrze później. Z drugiej strony – po numerze łączonym miało wszystko wrócić do normy, a nie wróciło – stąd pretensje.

 
Member
kashpir wrote:
maga wrote:
Wydaje mi się, że poza Tobą i pixelmanną wszyscy domyślamy się przyczyn opóźniających się od roku wydań i trzymamy kciuki za redakcję, z niepokojem ale bez zgryźliwości oczekując kolejnego numeru. O tym, że można to robić w sposób nie obrażający inteligencji forumowiczów, tych piszących jak i tych czytających, świadczą wątki z października i listopada 2012 r.

Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc “domyślamy się przyczyn”? Przecież przyczyny opóźnień są co miesiąc wyjaśniane przez naczelnego – sugerujesz, że nas okłamuje?

Dlatego napisałem, że “domyślamy się”, a nie że “wiemy jaka jest przyczyna”.
Nie sugeruję, że redakcja nas okłamuje ale uważam, że przyczyny które podaje są przyczynami pozornymi albo wtórnymi do przyczyny głównej (przynajmniej ja to tak odbieram), czyli niskiej sprzedaży i pewnie kłopotów finansowych (w jednym z postów autofokus wspomniał o dużych opóźnieniach w płatności faktur). Ponadto moją wypowiedź należy czytać w zestawieniu z wypowiedzią agaton, bo do niej się odnoszę, która sugerowała, że redakcja celowo albo nieświadomie opóźnia wydania. Ty też myślisz, że redakcja robi to celowo?

 
Member
pixelmanna wrote:
dar_wro wrote:
Jeżeli ktoś musi planować kiedy będzie czytał DFV, to ja wymiękam ;-)

A ktoś musi!? Współczuję.

No chyba tak ;-)

pixelmanna wrote:
Czy to jet takie straszne (a może obrzydliwe), że chciałbym sobie planując różne aktywności
móc zaplanować wolne chwile z ulubionym pismem fotograficznym
na wakacjach, w długi weekend, w święta?

Ergo, współczujesz sam sobie ;-))
Czasem warto pamiętać co się pisze.

 
Member
dar_wro wrote:
pixelmanna wrote:
A ktoś musi!? Współczuję.

No chyba tak ;-)

pixelmanna wrote:
Czy to jet takie straszne (a może obrzydliwe), że chciałbym sobie planując różne aktywności
móc zaplanować wolne chwile z ulubionym pismem fotograficznym
na wakacjach, w długi weekend, w święta?

Ergo, współczujesz sam sobie ;-))
Czasem warto pamiętać co się pisze.

@dar_wro
Kolejny raz jest Pan nieprecyzyjny – prawnikowi chyba nie przystoi.
Odróżnia Pan chciałby od musi!?
Czasem warto przeczytać to do czego się odnosi.

 
Member

Precyzyjny prawnik??? To jakieś kuriozum. Wszystko co powie prawnik, jest skonstruowane tak, żeby można to było wykorzystać na sto sposobów. W zależności od sytuacji. Zapamiętajcie to, Kolego @pixelmanna :)))

 
Member

@maga

To się Pani popisała, w mich czasach to odmiana – mogę a nie muszę.

Cóż za refleks – błyskawiczne usuniecie kompromitującego wpisu.

 
Member
pixelmanna wrote:
@maga

To się Pani popisała, w mich czasach to odmiana – mogę a nie muszę.

Cóż za refleks – błyskawiczne usuniecie kompromitującego wpisu.

Czasem człowieka coś zaćmi. Ważne, żeby w porę wycofać się z błędu.

 
Member

@maga

Kłaniam się z szacunkiem i uznaniem.

 
Member
pixelmanna wrote:
@dar_wro
Kolejny raz jest Pan nieprecyzyjny – prawnikowi chyba nie przystoi.
Odróżnia Pan chciałby od musi!?
Czasem warto przeczytać to do czego się odnosi.

Zaraz zaraz! Ja tu jestem czytelnikiem opóźnionego …. , więc nie rozumiem jakiś odwołań wyksztaceniowo-zawodowych.

A swoją drogą nadal współczuję tego planowania. Ale jak mus, to mus. Moja chata z kraja, jak mawiają.

 
Member
agaton wrote:
Po co ktoś się wypowiada skoro nie ma wiedzy w danym temacie? Jak tu wierzyć w to co piszą i mówią, skro co nóż delikatnie rzecz ujmując mijają się a prawdą i rzeczywistością.

Cóż, odpowiedziałem, bo zostałem zapytany. A odpowiedziałem, że nie spodziewam się przed końcem wakacji. Nie ma w tym dzielenia się wiedzą, bo od samego początku mówiłem, że wiedzy na ten temat nie miałem. Co więcej w przewidywaniach nie pomyliłem się za bardzo mówiąc, że będzie nowa matryca…

 
Member

Chętnie się dowiem, który z szanownych Moderatorów był uprzejmy ocenzurować moją parafrazę i czym był powodowany? :)

 
Keymaster
luczywo wrote:
Chętnie się dowiem, który z szanownych Moderatorów był uprzejmy ocenzurować moją parafrazę i czym był powodowany? :)

Ale 10 punkt regulaminu znasz? :)

 
Member
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Chętnie się dowiem, który z szanownych Moderatorów był uprzejmy ocenzurować moją parafrazę i czym był powodowany? :)

Ale 10 punkt regulaminu znasz? :)

Osz Ty! :D

 
Member
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Chętnie się dowiem, który z szanownych Moderatorów był uprzejmy ocenzurować moją parafrazę i czym był powodowany? :)

Ale 10 punkt regulaminu znasz? :)

strasznie despotyczny ten punkt :)))

 
Member
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
luczywo wrote:
Chętnie się dowiem, który z szanownych Moderatorów był uprzejmy ocenzurować moją parafrazę i czym był powodowany? :)

Ale 10 punkt regulaminu znasz? :)

strasznie despotyczny ten punkt :)))

Taaak? To co powiesz o 11? :D O 14 to nawet nie wspomnę – odłączają kroplówkę i leżysz i kwiczysz ;P

 
Member

Należy zbadać zgodność regulaminu z konstytucją :D

 
Member
SHARK wrote:
Taaak? To co powiesz o 11? :D O 14 to nawet nie wspomnę – odłączają kroplówkę i leżysz i kwiczysz ;P

Kryśka nie strasz. Są wrażliwcy, którzy po przeczytaniu regulaminu, gotowi są na wszelki wypadek przestać kupować DFV! :D

 
Member
luczywo wrote:
SHARK wrote:
Taaak? To co powiesz o 11? :D O 14 to nawet nie wspomnę – odłączają kroplówkę i leżysz i kwiczysz ;P

Kryśka nie strasz. Są wrażliwcy, którzy po przeczytaniu regulaminu, gotowi są na wszelki wypadek przestać kupować DFV! :D

Nie pisz tak, bo znowu Cię wytną :)

 
Member
SHARK wrote:
luczywo wrote:
SHARK wrote:
Taaak? To co powiesz o 11? :D O 14 to nawet nie wspomnę – odłączają kroplówkę i leżysz i kwiczysz ;P

Kryśka nie strasz. Są wrażliwcy, którzy po przeczytaniu regulaminu, gotowi są na wszelki wypadek przestać kupować DFV! :D

Nie pisz tak, bo znowu Cię wytną :)

UWAGA: będzie kolejna parafraza…ranisz me serce Shark!

 
Member

a kiedy przewidywany termin wysłania pisma do prenumeratorów? :)

 
Member
jaco wrote:
a kiedy przewidywany termin wysłania pisma do prenumeratorów? :)

Powinieneś dostać na dzień przed zanim kupię w kiosku. :)

 
Member
luczywo wrote:
jaco wrote:
a kiedy przewidywany termin wysłania pisma do prenumeratorów? :)

Powinieneś dostać na dzień przed zanim kupię w kiosku. :)

Czyli jeśli nie kupisz, to prenumeratorzy nie dostaną?
Nieźle się wkopaliśmy :/ ;)

 
Member
luczywo wrote:
jaco wrote:
a kiedy przewidywany termin wysłania pisma do prenumeratorów? :)

Powinieneś dostać na dzień przed zanim kupię w kiosku. :)

ostatnio dostałem dzień po :P ;)

 
Member
SHARK wrote:
Jakie celowe opóźnianie? Agaton, ogarnij się. Redakcja nie jest tworem zawieszonym w próżni. Jak każdy biznes posiada swoje otoczenie i wystarczą niepopłacone na czas faktury i cykl wydawniczy idzie się… Jest takie powiedzenie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Żyleta, SHARK… a gdzie ta ostrość występuje? Gdzie ja napisałam o celowym opóźnianiu wydawania czasopisma? Może się ogarnij, że zacytuję Ciebie. Chodzi mi o paplanie, że “łączymy wydania w celu wyrównania cyklu wydawniczego z innymi czasopismami” i o inne tego typu bzdety. Po co paplać coś, co okazuje się bardzo szybko bardzo śliskim śledziem, który co nóż ucieka z dłoni. Jak to robią inne czasopisma, że jakoś im się udaje? Oczywiście nad DFV wisi niesprawiedliwy miecz, który wszystko tnie. Braku kompetencji zarzucić nikomu nie można, to oczywiste. Podobnie jak w dyskusjach, gdzie często istnieje jedna jedyna prawda głoszona przez adminów.
Mi tam redakcji wcale nie jest żal. Wydawanie czasopisma to biznes i tyle. Albo jest się poważnym graczem albo wiadomo… To nie ulubiony klub sportowy, tylko periodyk mający ambicje być najlepszym na rynku. Owe ambicje widać w żenujących dyskusjach dwóch panów rednaczów w FPBN.

 
Member

a to ja taki mały offtop…

Czy redakcja może wie już kiedy dostaniemy kolejny numer?

 
Member
jaco wrote:
luczywo wrote:
jaco wrote:
a kiedy przewidywany termin wysłania pisma do prenumeratorów? :)

Powinieneś dostać na dzień przed zanim kupię w kiosku. :)

ostatnio dostałem dzień po :P ;)

Napisz jeszcze proszę co w związku z tym. :)

 
Member
agaton wrote:
…Chodzi mi o paplanie…

A mnie jeden Mod ciachnął za takie określenie w Twoim kierunku. :DDD

 
Member
luczywo wrote:
agaton wrote:
…Chodzi mi o paplanie…

A mnie jeden Mod ciachnął za takie określenie w Twoim kierunku. :DDD

Ciebie nikt nie lubi, nawet Mod ;P

 
Member
agaton wrote:
luczywo wrote:
agaton wrote:
…Chodzi mi o paplanie…

A mnie jeden Mod ciachnął za takie określenie w Twoim kierunku. :DDD

Ciebie nikt nie lubi, nawet Mod ;P

Masz przestarzałe dane. :D

 
Member
luczywo wrote:
agaton wrote:
luczywo wrote:
A mnie jeden Mod ciachnął za takie określenie w Twoim kierunku. :DDD

Ciebie nikt nie lubi, nawet Mod ;P

Masz przestarzałe dane. :D

Racja! Ja tam Wojtka bardzo lubię! :)
Ale z drugiej strony, żeby oddać sprawiedliwość, Agaton napisała to z wyraźnym emotikonem.
A poza tym nie ma związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy nielubieniem przez Moda a wycinaniem postów. Mnie na ten przykład Mod lubi, a posta czasem wytnie! Nie wiem co dać: ;-) czy :-( ?

 
Member

My tu gadu gadu (to po to Redakcjo, żeby było co poczytać do czasu ukazania się numeru, bo przecież nie będziemy wredni i nie przejdziemy na czytanie konkurencji ;-)), a na offtopa Cooby (post nr 89) odpowiedzi nie ma: czyżby za wcześnie na jakieś pewne wiadomości? ;-)

 
Member

Ja tam nie jestem szowinistką, czytam to co jest fajne i to co można kupić. Jak się w “Gościu niedzielnym” ukaże dobry artykuł o fotografii to tez kupię ;P Tym bardziej, że DFV zmienia się powoli w Latającego Holendra a redakcja z konsekwencją (szkoda, że tylko w tym przypadku) siedzi cicho. Konkurencja kolejny raz w jednym miesiącu wydaje nr zwykły i wydanie specjalne. Jak oni to kurde robią? Polecam nr specjalny konkurencji i obiektywach. Niezłe kompendium wiedzy o szklarni.

 
Member
agaton wrote:
DFV zmienia się powoli w Latającego Holendra a redakcja z konsekwencją (szkoda, że tylko w tym przypadku) siedzi cicho

Naprawdę tak Cię wnerwia brak reakcji Redakcji na Twoje występy? :D

 
Member
strzelec wrote:
Racja! Ja tam Wojtka bardzo lubię! :)

Jarek nie zapeszaj! :) Jest okres, kiedy uwielbiają mnie miliony…komarzyc. :D

 
Member
luczywo wrote:
strzelec wrote:
Racja! Ja tam Wojtka bardzo lubię! :)

Jarek nie zapeszaj! :) Jest okres, kiedy uwielbiają mnie miliony…komarzyc. :D

Pojedz witaminy B to przestaną ;)

 
Member
luczywo wrote:
agaton wrote:
DFV zmienia się powoli w Latającego Holendra a redakcja z konsekwencją (szkoda, że tylko w tym przypadku) siedzi cicho

Naprawdę tak Cię wnerwia brak reakcji Redakcji na Twoje występy? :D

Biorąc pod uwagę mój i Twój stan licznika, to byś się wcale nie odzywał :P

 
Member
agaton wrote:
Biorąc pod uwagę mój i Twój stan licznika, to byś się wcale nie odzywał :P

Trochę się pogrążasz. Mnie w ogóle nie obchodzi Twój rzeczywisty przebieg. :)

 
Member
luczywo wrote:
Jarek nie zapeszaj! :) Jest okres, kiedy uwielbiają mnie miliony…komarzyc. :D

Komarzyce mnie tak nie denerwują jak komary. Jak takiego widzę, to odchodzę od kompa, szykuję kapcie i atakuję lub czatuję aż *** wyleci. Niby nie gryzie, ale wstrętne to i wnerwiające.

 
Member

Ja tam myślę, że ostatnio Rednacz to woli komary od niektórych forumowiczów! ;-D
Jedni biorą witaminę B, a inni po prostu na początku każdego miesiąca ni czytają forum ;-)

 
Member
luczywo wrote:
agaton wrote:
Biorąc pod uwagę mój i Twój stan licznika, to byś się wcale nie odzywał :P

Trochę się pogrążasz. Mnie w ogóle nie obchodzi Twój rzeczywisty przebieg. :)

Masz sposób na podkręcanie licznika? No tak, jak można napisać prawie 3000 postów? To niemożliwe. No i masz zdjęcia w galerii, też pewnie podkręcane. Super z Ciebie gość :D

strzelec wrote:
Ja tam myślę, że ostatnio Rednacz to woli komary od niektórych forumowiczów! ;-D
Jedni biorą witaminę B, a inni po prostu na początku każdego miesiąca ni czytają forum ;-)

A ja myślę, że rednacz to ostatnio woli po prostu cicho siedzieć w kącie, jak dziecko, które sobie naskrobało. Zasłania oczy i myśli, że jak ono nikogo nie widzi to jego tez nie widzą ;P

 
Member
strzelec wrote:
ale dekielek NIKONA (i dopiero od niedawna Canona) też fajny jest!

Jarek czyżbyś przechodził na stronę wroga? ;)
A w temacie wątku – ja i tak przed urlopem nie będę mieć czasu czytać ;P Poza tym mam zaległości z trzech miesięcy i jeszcze dwie książki do przeczytania … więc mi się nie śpieszy :)

 
Member

Nie wydawajmy wyroków, nie wiemy kto “naskrobał”. Nie znamy do końca powodów tej sytuacji. Wiadomo, że Rednacz to spina i firmuje, ale powody mogą być poważne. Bo z “teorią chaosu” to można sobie łatwo poradzić; zadeklarowano szczere chęci wydawania numeru przed końcem miesiąca (wstępniak w numerze podwójnym).

Nie chodzi tu tylko o regularność ukazywania się pisma, chociaż to świadczy jakoś o jego kondycji. Myślę, że my forumowicze martwimy się podświadomie, że może być coś poważniejszego z DFV, niż tylko zwykły bałagan.

No kurcze blade, tak dołującego posta jeszcze nie napisałem ;-( Mam nadzieję, że nie mam racji! :-)

 
Member
ka_tula wrote:
strzelec wrote:
ale dekielek NIKONA (i dopiero od niedawna Canona) też fajny jest!

Jarek czyżbyś przechodził na stronę wroga? ;)

Ja nie, chociaż moja żona przeszła na stronę C. Ten wpis o dekielku, to konsekwencja chwalenia dekielka Nikona. Wreszcie Canon poszedł po rozum do głowy i zaczął produkować dekielki do swobodnego zdejmowania i zakładania na obiektyw z założoną osłoną. Po prostu obiektywnie to odnotowałem. ;-)

 
Member

A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

 
Member
niko wrote:
A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

Inżynierowie canona znaleźli

 
Member
Tommy wrote:
niko wrote:
A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

Inżynierowie canona znaleźli

;-))))))) Przed chwilą byłem lekko wnerwiony. Zajrzałem jednak na ten wątek i minęło, jak ręką odjął. Dzięki Tommy, za ten świetny wpis, rozśmieszył mnie do łez :-D Taki humor (z refleksem, inteligentny), to pewno również dobra rzecz dla oczekujących w napięciu na lipcowy numer DFV. ;-)

 
Member
Tommy wrote:
niko wrote:
A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

Inżynierowie canona znaleźli

jak diabli brakuje przycisku “lubię to” ;)

 
Member
Tommy wrote:
niko wrote:
A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

Inżynierowie canona znaleźli

aaaa, to już wszystko jasne, zastanawiałam się jak mogło się to stać, a oni mi z torby wyciągnęli:D świetne, aż mi się humor poprawił, niech tam sobie pooglądają ci inżynierowie:)

 
Member

Są tacy co wolą dobry aparat i tacy co wola dobry dekielek :P

 
Member
Meister71 wrote:
Są tacy co wolą dobry aparat i tacy co wola dobry dekielek :P

Eeee, to ja wolę i dobry aparat i dobry dekielek. :)

 
Member
eteter wrote:
Meister71 wrote:
Są tacy co wolą dobry aparat i tacy co wola dobry dekielek :P

Eeee, to ja wolę i dobry aparat i dobry dekielek. :)

A najlepiej dobry pomysł na foto ;)

 
Member
eteter wrote:
Meister71 wrote:
Są tacy co wolą dobry aparat i tacy co wola dobry dekielek :P

Eeee, to ja wolę i dobry aparat i dobry dekielek. :)

Dlatego canon zmienił dekielek ;)

 
Member

Lepiej produkować dobre aparaty i słabe dekielki niż na odwrót :P

 
Member
agaton wrote:
Lepiej produkować dobre aparaty i słabe dekielki niż na odwrót :P

o, to chociaż wiemy jaki koleżanka ma aparat :P

 
Member
niko wrote:
A ja właśnie zgubiłam dekielek od Nikona, nikt nie znalazł?

Ja znalazłem! W Stańczykach. Rozmiar 62.
Zostawiłem w barze na parkingu. Może wróci po niego właściciel…

 
Member

To nie mój; w większości noszę rozmiar 77 mm.
Widzę, że wreszcie znaleźliśmy temat ciekawszy i bardziej dostępny niż zawartość lipcowego numeru DFV ;-} ;-) Poezje na temat pisma też się jakoś wypaliły…

Wracając więc do pasjonującej temaryki dekielkowej (to nie OT tylko z konieczności dyskusja zastępcza ;-}): dlaczego Redakcja nie zrobiła jeszcze testu porównawczego dekielków?! To skandaliczne niedopatrzenie… ;-) Przecież dekielkologia to uznana gałąź wiedzy fotodraficznej! Każdy fotograf ma częściej w ręku dekielek niż obiektyw! A redaktorzy temat przespali… ;-) Musimy znów podjąć temat sami! :-P

Na początek propouję wątek: o wyższości dekielków systemowych nad dekielkami producentów niezależnych i ich wpływie na jakość zdjęć ;-) Liczę w przyszłości na laboratoriom DFV, ale już dziś stawiam dolary przeciwko orzechom, że wpływ jest istotny… ;-) Ja tam np. jestem przywiązany do swoich japońskich dekielków, jakbym nie był, to bym je gubił i nie dość, że obiektyw byłby zapaćkany, to jeszcze ręce by mi się trzęsły z nerw po dotkliwej stracie! No i w ten sposób zdjęcia wyszlyby zamazane i do tego eszcze poruszone…
No i proszę jaki ważny jest dekielek ;-)

 
Member

Jarku, wpędziłeś mnie w poczucie winy:( Byłam przekonana, że kocham moje dekielki, wszystkie bez wyjątku, a tu masz, zgubiłam ten ulubiony 67mm, to znaczy przecież, że nie dbałam o niego dość dobrze, to jakbym dziecko zgubiła, co ja teraz zrobię? Może jest tutaj jakiś psychoterapeuta? Proponuję artykuł “Jak sobie radzić ze stratą dekielka” ;-)

 
Member
niko wrote:
“Jak sobie radzić ze stratą dekielka” ;-)

uwaga, uwaga….zapodaję….jak zapobiegać, by potem nie rozpaczać:
http://www.systembank.pl/produkt,257,1580.html :-)

 
Member

Żarty się skończyły – dekielek to poważna sprawa.
Poczytałem tu i ówdzie i natknąłęm się m.in. na takowe info:
“NOWOŚĆ! Dekielek kolorowy na obiektyw. Dekielek w kolorze białym lub niebieskim. Ekstrawagancki wygląd. Najwyższa jakość wykonania. Doskonała ergonomia użytkowania. Wysoka trwałość. Bardzo dobra estetyka wykonania. Dekielek w zestawie z elastyczną gumką.
Wysokiej jakości, ekskluzywny dekielek w kolorze niebieskim lub białym. Nietypowy wygląd dla nietuzinkowych użytkowników aparatu, indywidualistów i osób lubiących nowoczesność.
Głównym zadaniem dekielka jest ochrona obiektywu, filtru, soczewki, przed kurzem, brudem oraz uszkodzeniami mechanicznymi.
UWAGA !! Dekielek ten jest lepszy od pozostałych sprzedawanych na polskim rynku, ponieważ jako jedyny ma specjalne zawory dotykowe wykonane z poliamidu, które zmniejszają tarcie, przez co dekielek jest bardziej trwały, nie niszczy gwintów i doskonale dopasowuje się do powierzchni, dzięki czemu zapewnia całkowitą szczelność przed wszelkiego rodzaju zanieczyszczeniami.
Elastyczna linka jest zamocowana do dekielka i delikatnie się rozciąga, dodatkowo jest odporna na zerwanie.
Uwaga ! Jest ona dużo bardziej trwała od zwykłych sznurków, które są dokładane do innych dekielków na allegro i często są niewystarczająco długie, by połączyć dekielek z korpusem aparatu.”

Tak jest – poprosimy o test dekielków, ze szczególnym uwzględnieniem specjalnych zaworów dotykowych ;)

 
Member

Wy tu przestańcie dekielkami oczy mydlić. Pytanie brzmi: kiedy w kiosku będzie gazeta??? :)))

 
Member
okuka67 wrote:
Wy tu przestańcie dekielkami oczy mydlić. Pytanie brzmi: kiedy w kiosku będzie gazeta??? :)))

Zapewne wkrótce, niebawem, niedługo, rychło, w krótkim czasie, zaraz, wnet…;)

 
Member
okuka67 wrote:
Pytanie brzmi: kiedy w kiosku będzie gazeta??? :)))

Nieprędko, biorąc pod uwagę, że jeszcze nie ma e-wydania.

 
Member

Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

 
Member
niko wrote:
Jarku, wpędziłeś mnie w poczucie winy:( Byłam przekonana, że kocham moje dekielki, wszystkie bez wyjątku, a tu masz, zgubiłam ten ulubiony 67mm, to znaczy przecież, że nie dbałam o niego dość dobrze, to jakbym dziecko zgubiła, co ja teraz zrobię? Może jest tutaj jakiś psychoterapeuta? Proponuję artykuł “Jak sobie radzić ze stratą dekielka” ;-)

No i to jest prawdziwy problem, a nie tam że DFV nie ma, ale jak będzie to od razu podwójny!
Proponuję przy następnych warsztatach założyć grupę wsparcia psychoterapeutycznego. Nazywam się Strzelec, jestem dekielkoholikiem… ;-)

 
Member
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

no to się teraz zacznie…

 
Member
szalas wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

no to się teraz zacznie…

Ale my tu przecież o dekielkach dywagujemy…

 
Member
strzelec wrote:
szalas wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

no to się teraz zacznie…

Ale my tu przecież o dekielkach dywagujemy…

Fakt – jest jeszcze czas na szybki test dekielków do numeru łączonego ;)

 
Member

Dekielek powinien być przewiewny, ponieważ inaczej może się niektórym pod nim zagotować :-P

 
Member

a ja zastanawiam się dlaczego nikt nie wymyślił jakiegoś rzepa by można było przyczepić dekielek do korpusu aparatu … może nie zgubiłabym dwóch :)

 
Member
ka_tula wrote:
a ja zastanawiam się dlaczego nikt nie wymyślił jakiegoś rzepa by można było przyczepić dekielek do korpusu aparatu … może nie zgubiłabym dwóch :)

Polecam post #122 ;-)

 
Member
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

Aś przyniosła nowinę. :/ Unikając Fejsa żyłem sobie w błogiej nadziei. Coś mi się zdaje, że rychło przybędzie Koleżanka Agaton i zrobi słuszne “nanananana, a nie mówiłam?”

 
Member
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

Jest jeszcze nadzieja – było i zniknęło!?

 
Member

@agaton

Cicho sza! Bo będzie jak we wstępniaku z łączonego numeru styczeń-luty
– czytelnicy marudzą, narzekają, domagają się numeru łączonego, przepraszam nalegamy i wymagamy – to się wydawca dostosowuje!
https://www.dfv.pl/tl_files/dfv/czasopismo/01_02_2013/wstepniak.pdf

Tak się domagamy, że nie sposób się oprzeć
Swoja drogą mniej roboty – wstępniak już prawie jest…

 
Member
szalas wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

no to się teraz zacznie…

Co miało by się zacząć!?
Zaczęło się 15 miesięcy temu…
… tak, tak piętnaście.
I niestety trwa w najlepsze.

Ale i tak nie zabraknie nawołujących by wielbić. I cieszyć się – w sierpniu (a może nawet już w lipcu).

 
Member
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

Czyli jednak ktoś dał w pióra ;-)

 
Member
SHARK wrote:
Ja proponuję numer łączony lipiec-sierpień.

Mówisz i masz….:-)

 
Member
pixelmanna wrote:
szalas wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

no to się teraz zacznie…

Co miało by się zacząć!?
Zaczęło się 15 miesięcy temu…
… tak, tak piętnaście.
I niestety trwa w najlepsze.

Ale i tak nie zabraknie nawołujących by wielbić. I cieszyć się – w sierpniu (a może nawet już w lipcu).

Właśnie to się zacznie – jak powyżej ;)

 
Member
szalas wrote:
SHARK wrote:
Ja proponuję numer łączony lipiec-sierpień.

Mówisz i masz….:-)

No i się wydało kto zawinił :))) Redakcja ma wymówię – SHARK chciała podwójny wakacyjny, a my dla czytelników wszystko ;P Się dziewczyna na zlot najechała – 10h w jedną stronę, 10h w drugą, a my mielibyśmy jej żałować podwójnego numeru? No jakże to tak :)

 
Member

Zanim zaczną się kolejne rozruchy i samosądy na forum, warto przypomnieć:

“Artykuł o mierzeniu bulba jest dostępny w dwóch podanych miejscach, a będzie jeszcze w trzecim – w temacie numeru wydania lipcowego, gdzie jest duży blok poradnikowy o długich ekspozycjach.”

Szałas, w razie czego również mogę poratować wrześniem 2009. Swoją szosą był to bardzo fajny numer Digitala.

 
Member
luczywo wrote:
Zanim zaczną się kolejne rozruchy i samosądy na forum, warto przypomnieć:

“Artykuł o mierzeniu bulba jest dostępny w dwóch podanych miejscach, a będzie jeszcze w trzecim – w temacie numeru wydania lipcowego, gdzie jest duży blok poradnikowy o długich ekspozycjach.”

Szałas, w razie czego również mogę poratować wrześniem 2009. Swoją szosą był to bardzo fajny numer Digitala.

My nick-name is szalas ;)

Dzięki bardzo za ofertę (to już druga w tym tygodniu, i jak tu nie lubić tego forum ;) ) – poczekam spokojnie na łączony numer (a co, lubię sobie poczekać ;)) i jak mój głód wiedzy nie zostanie zaspokojony chętnie skorzystam z propozycji.

 
Member
szalas wrote:
My nick-name is szalas ;)

Dzięki bardzo za ofertę (to już druga w tym tygodniu, i jak tu nie lubić tego forum ;) ) – poczekam spokojnie na łączony numer (a co, lubię sobie poczekać ;)) i jak mój głód wiedzy nie zostanie zaspokojony chętnie skorzystam z propozycji.

Siur! ;)

W razie czego, wydanie 09.2009 o bulbie naucza przez 3 strony. :)

 
Member
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

niezłe jaja hehe… oby tak dalej! :P

 
Member
jaco wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

niezłe jaja hehe… oby tak dalej! :P

Obiecuję, że więcej nie zaproponuję numeru łączonego :P

 
Member
SHARK wrote:
jaco wrote:
SHARK wrote:
Digital Foto Video na swoim fanpage’u na Fejsbuku poinformował, że szykuje się następny numer łączony, tj. lipcowo-sierpniowy, ale nie poinformował kiedy się ukaże :(

niezłe jaja hehe… oby tak dalej! :P

Obiecuję, że więcej nie zaproponuję numeru łączonego :P

…ani kwartalnika, OK? ;)

 
Member
szalas wrote:
SHARK wrote:
jaco wrote:
niezłe jaja hehe… oby tak dalej! :P

Obiecuję, że więcej nie zaproponuję numeru łączonego :P

…ani kwartalnika, OK? ;)

Przerażona mocą sprawczą już niczego nie zaproponuję ;P

 
Member
SHARK wrote:
Przerażona mocą sprawczą już niczego nie zaproponuję ;P

Nie bądź taka, jest tle w tym kraju do zrobienia – może zaproponuj szybkie skończenie A1 między Włocławkiem a Toruniem – na jesienny dojazd na zlot do 3miasta będzie jak znalazł ;)

 
Member

no to ja chciałam cichutko zgłosić, że… mam dekielek:) nowiuśki i ze sznureczkiem, dostałam w promocji, w moim ulubionym sklepiku, co to Wam kiedyś o nim pisałam;)

 
Member
okuka67 wrote:
agaton wrote:
Lepiej produkować dobre aparaty i słabe dekielki niż na odwrót :P

o, to chociaż wiemy jaki koleżanka ma aparat :P

Gwarantuję Ci, że nie wiesz :P Ja też już nie pamiętam, wszystkie napisy od dawna pozaklejane mam. Aparat służy mi do robienia zdjęć a nie do podniecania się jego nazwą ;P

okuka67 wrote:
Wy tu przestańcie dekielkami oczy mydlić. Pytanie brzmi: kiedy w kiosku będzie gazeta??? :)))

O! To się jeszcze ukazuje to “czasopismo”??? :D Określenie tu pasuje. Czasem coś piszą, częściej nie :D

 
Member
agaton wrote:
okuka67 wrote:
agaton wrote:
Lepiej produkować dobre aparaty i słabe dekielki niż na odwrót :P

o, to chociaż wiemy jaki koleżanka ma aparat :P

Gwarantuję Ci, że nie wiesz :P Ja też już nie pamiętam, wszystkie napisy od dawna pozaklejane mam. Aparat służy mi do robienia zdjęć a nie do podniecania się jego nazwą ;P

To dobrze, bo do podniecania się służy co innego :P Może choć w tym się zgodzimy :P

 
Member
z fejsbuka wrote:
Digital Foto Video Kochani – pracujemy nad numerem wakacyjnym. Będzie to wydanie na lipiec i sierpień – łączone więc wyjdzie trochę później, cierpliwości – robi się :-)

Żeby było na lipiec i sierpień – numer wakacyjny – to nie powinno “wyjść” pod koniec czerwca (wakacje zaczęły się 28 czerwca)!?
Wakacje w rozkwicie a numer wakacyjny się robi – sic!

 
Member

ale to chodzi o wakacje tych co maja poprawki czyli… wrzesień :P

 
Member

A może chodzi o tych w Australii – tam wszystko stoi na głowie – wakacje mają zdaje się za pół roku (ale lipiec i sierpień teraz).

 
Member
pixelmanna wrote:
z fejsbuka wrote:
Digital Foto Video Kochani – pracujemy nad numerem wakacyjnym. Będzie to wydanie na lipiec i sierpień – łączone więc wyjdzie trochę później, cierpliwości – robi się :-)

Żeby było na lipiec i sierpień – numer wakacyjny – to nie powinno “wyjść” pod koniec czerwca (wakacje zaczęły się 28 czerwca)!?
Wakacje w rozkwicie a numer wakacyjny się robi – sic!

Naczelnemu szkoda było pięciu sekund, żeby ten tekst wkleić również na forum?
No cóż, my tu sobie piszemy, ale tak bardziej sami do siebie…

 
Member

Na stronie DFV też się informacja nie pojawiła.
Sukces miałby wielu ojców i byłby ogłoszony wszem i wobec gdzie tylko się da.
Porażka zawsze zostaje sierotą.

Z resztą na fejsie to też jeden z wpisików gdzieś niewiadomogdzie – nawet nie jako osobny nagłówek.

 
Member

Skoro już wiemy, że wybłagaliśmy kolejny numer łączony

– to Szanowna Redakcjo, na kiedy wybłagaliśmy?

 
Member

Poranna dygresja – imponująca jest ilość energii poświęcana przez niektórych sprawom błahym, a jednocześnie całkowity brak zaangażowania w sprawy nieco bardziej interesujące.

 
Member

Ech, dajcie sobie spokój… Wyjdzie, gdy będzie gotowy. Co za różnica kiedy? Może na koniec sierpnia? Albo we wrześniu potrójny numer… A może jednak w lipcu nr lipcowy. Co za różnica?
Jak patrzę na reakcje niektórych ludzi (nie mam nic przeciwko optymistycznemu podejściu do życia, świata, ale każdy ma prawo się wkurzyć, kiedy druga strona nie wywiązuje się z obietnic) to się zastanawiam. Wygląda na to, że dla wielu osób nie ma znaczenia kiedy wyjdzie kolejny numer. Z całym szacunkiem do Was, może Wy po prostu nie kupujecie tego magazynu, nie macie prenumeraty i dlatego Wam nie przeszkadzają ciągłe opóźnienia?
Droga Redakcjo – przez prawie pół miesiąca od obiecanego terminu wydania nie potraficie napisać żadnej informacji o tym? Może planowany termin wydania… np. “przed końcem 2013” – i już wiadomo, na czym stoimy.

Pozdrawiam wszystkich ;-)

 
Member
Sauriel wrote:
Z całym szacunkiem do Was, może Wy po prostu nie kupujecie tego magazynu, nie macie prenumeraty i dlatego Wam nie przeszkadzają ciągłe opóźnienia?

Mam prenumeratę, ale mam też poważniejsze sprawy na głowie niż spóźniającą się gazetę. Poza tym, gazeta nie okres, żeby ze spóźniania robić dramat ;P Dla mnie najważniejszy jest poziom merytoryczny pisma. Jeśli będzie trzymany, to na opóźnienia mogę przymknąć oko. A nawet dwoje oczu.

 
Member
SHARK wrote:
Sauriel wrote:
Z całym szacunkiem do Was, może Wy po prostu nie kupujecie tego magazynu, nie macie prenumeraty i dlatego Wam nie przeszkadzają ciągłe opóźnienia?

Mam prenumeratę, ale mam też poważniejsze sprawy na głowie niż spóźniającą się gazetę. Poza tym, gazeta nie okres, żeby ze spóźniania robić dramat ;P

Ja też, ja tez!! :-)

A na poważnie, to życzę wszystkim, żeby w życiu nie mieli poważniejszych zmartwień niż nieterminowo wydawany magazyn.

 
Member
dar_wro wrote:
A na poważnie, to życzę wszystkim, żeby w życiu nie mieli poważniejszych zmartwień niż nieterminowo wydawany magazyn.

Pozwól, że zacytuję: “Ja też, ja tez!! :-)“.

 
Member
SHARK wrote:
dar_wro wrote:
A na poważnie, to życzę wszystkim, żeby w życiu nie mieli poważniejszych zmartwień niż nieterminowo wydawany magazyn.

Pozwól, że zacytuję: “Ja też, ja tez!! :-)“.

Jako prenumerator dołączam się do przymykania powiek oraz życzeń ;)

 
Member
Sauriel wrote:
Ech, dajcie sobie spokój… Wyjdzie, gdy będzie gotowy. Co za różnica kiedy? Może na koniec sierpnia? Albo we wrześniu potrójny numer… A może jednak w lipcu nr lipcowy. Co za różnica?
Jak patrzę na reakcje niektórych ludzi (nie mam nic przeciwko optymistycznemu podejściu do życia, świata, ale każdy ma prawo się wkurzyć, kiedy druga strona nie wywiązuje się z obietnic) to się zastanawiam. Wygląda na to, że dla wielu osób nie ma znaczenia kiedy wyjdzie kolejny numer. Z całym szacunkiem do Was, może Wy po prostu nie kupujecie tego magazynu, nie macie prenumeraty i dlatego Wam nie przeszkadzają ciągłe opóźnienia?

I takie coś bym zalajkował, nawet pomimo mojej niechęci do FB ;)
Wszystkie te posty typu “ważne, że w ogóle wyjdzie, nie macie innych zmartwień” itp. są przeze mnie odbierane jak słynne “nic się nie stało…” po występach naszej kadry.

 
Member
kashpir wrote:
I takie coś bym zalajkował, nawet pomimo mojej niechęci do FB ;)
Wszystkie te posty typu “ważne, że w ogóle wyjdzie, nie macie innych zmartwień” itp. są przeze mnie odbierane jak słynne “nic się nie stało…” po występach naszej kadry.

Przekornie się zapytam – a co się stało (abstrahując od faktu, że jest mała obsuwka)? Sa jakieś negatywne skutki, np. załamanie na giełdzie, krowy mleka nie dają, frank szwajcarski znowu poszybował w górę, bez gazety zapominamy jak ustawić przysłonę w aparacie…? ;)

 
Member

Kiedy jest źle, udawanie, że wszystko jest ok nie załatwi sprawy.
A co do problemów – to forum dotyczy magazynu DFV. Mam pisać tutaj, że mam problem bo mam niestrawność? To jest forum DFV więc piszemy o DFV. Także o problemach/niedogodnościach związanych z DFV. Ewentualny, poważniejszy problem niestrawności zostawię na forum o chorobach.

 
Member

Rzecz w tym, że gdyby pisali nowi użytkownicy forum to bym się nie dziwił. A pisze ciągle te same kilka osób po raz setny to samo. Doskonale wiedzą, że redakcja o tym wie co myślą, ale dalej piszą. Nie wiem co to ma pomóc. Dla mnie to tylko manifestacje własnego niezadowolenia, nie mające wiele wspólnego z rzeczową krytyką. Takie gadanie: a nie mówiłem, a nie mówiłem… No mówiłeś/mówiłaś, 100x już, wystarczy :)))

 
Member
szalas wrote:
kashpir wrote:
I takie coś bym zalajkował, nawet pomimo mojej niechęci do FB ;)
Wszystkie te posty typu “ważne, że w ogóle wyjdzie, nie macie innych zmartwień” itp. są przeze mnie odbierane jak słynne “nic się nie stało…” po występach naszej kadry.

Przekornie się zapytam – a co się stało (abstrahując od faktu, że jest mała obsuwka)? Sa jakieś negatywne skutki, np. załamanie na giełdzie, krowy mleka nie dają, frank szwajcarski znowu poszybował w górę, bez gazety zapominamy jak ustawić przysłonę w aparacie…? ;)

Negatywne skutki? Magazyn, który regularnie dostaje coraz większe opóźnienie staje się słabszym partnerem biznesowym – dla reklamodawców to może mieć znaczenie. Dajesz reklamę do DFV “promocja do 15.07 na cośtam”, reklama ma się pokazać na początku lipca i reklama przez 2 tygodnie ma być aktualna. Ale numer pokaże się np. 14.07. To tylko małe opóźnienie, nic się nie stało. Reklamodawca się wkurzy – nie będzie chciał się reklamować, może chcieć zwrot kasy za reklamę (zależnie od treści zawartej umowy). Pismo traci płynność finansową i znika.
Efekt motyla – nawet nieznaczna zmiana może w dłuższej perspektywie wpłynąć na wiele elementów bardzo je zmieniając. Dla Ciebie bezproblemowa “mała obsuwka” może być dużym problemem dla reklamodawców i Redakcji.
A ja po prostu chciałbym mieć spokój wiedząc, że kolejne numery będą dalej wychodziły. Ale do tego są potrzebni też reklamodawcy.

 
Member
okuka67 wrote:
Rzecz w tym, że gdyby pisali nowi użytkownicy forum to bym się nie dziwił. A pisze ciągle te same kilka osób po raz setny to samo. Doskonale wiedzą, że redakcja o tym wie co myślą, ale dalej piszą. Nie wiem co to ma pomóc. Dla mnie to tylko manifestacje własnego niezadowolenia, nie mające wiele wspólnego z rzeczową krytyką. Takie gadanie: a nie mówiłem, a nie mówiłem… No mówiłeś/mówiłaś, 100x już, wystarczy :)))

Dziecku niekiedy trzeba powtarzać wiele razy, że robi coś źle i w końcu zrozumie. Głaskanie dziecka po głowie ciągle mówiąc, że się nic nie stało pasuje do modnego w ostatnich latach “bezstresowego” wychowania, o którym prawdopodobnie każdy ma własną opinię.
Jeżeli uważam, że jest źle – mówię to. Jeżeli po 10-ciu dniach nie ma odzewu, to może nie dotarło i trzeba powtórzyć?

 
Member
Sauriel wrote:
szalas wrote:
kashpir wrote:
I takie coś bym zalajkował, nawet pomimo mojej niechęci do FB ;)
Wszystkie te posty typu “ważne, że w ogóle wyjdzie, nie macie innych zmartwień” itp. są przeze mnie odbierane jak słynne “nic się nie stało…” po występach naszej kadry.

Przekornie się zapytam – a co się stało (abstrahując od faktu, że jest mała obsuwka)? Sa jakieś negatywne skutki, np. załamanie na giełdzie, krowy mleka nie dają, frank szwajcarski znowu poszybował w górę, bez gazety zapominamy jak ustawić przysłonę w aparacie…? ;)

Negatywne skutki? Magazyn, który regularnie dostaje coraz większe opóźnienie staje się słabszym partnerem biznesowym – dla reklamodawców to może mieć znaczenie. Dajesz reklamę do DFV “promocja do 15.07 na cośtam”, reklama ma się pokazać na początku lipca i reklama przez 2 tygodnie ma być aktualna. Ale numer pokaże się np. 14.07. To tylko małe opóźnienie, nic się nie stało. Reklamodawca się wkurzy – nie będzie chciał się reklamować, może chcieć zwrot kasy za reklamę (zależnie od treści zawartej umowy). Pismo traci płynność finansową i znika.

Owszem, ale to problem dla Redakcjji, nie dla Ciebie.

Quote:
A ja po prostu chciałbym mieć spokój wiedząc, że kolejne numery będą dalej wychodziły. Ale do tego są potrzebni też reklamodawcy.

Też chciałabym mieć spokój, ale nie będę denerwować się czymś, na co nie mam wpływu. Lubię swój żołądek i nie chcę mieć na nim wrzodów. Nie z powodu spóźniającej się gazety bynajmniej.

 
Member
Sauriel wrote:
okuka67 wrote:
Rzecz w tym, że gdyby pisali nowi użytkownicy forum to bym się nie dziwił. A pisze ciągle te same kilka osób po raz setny to samo. Doskonale wiedzą, że redakcja o tym wie co myślą, ale dalej piszą. Nie wiem co to ma pomóc. Dla mnie to tylko manifestacje własnego niezadowolenia, nie mające wiele wspólnego z rzeczową krytyką. Takie gadanie: a nie mówiłem, a nie mówiłem… No mówiłeś/mówiłaś, 100x już, wystarczy :)))

Dziecku niekiedy trzeba powtarzać wiele razy, że robi coś źle i w końcu zrozumie. Głaskanie dziecka po głowie ciągle mówiąc, że się nic nie stało pasuje do modnego w ostatnich latach “bezstresowego” wychowania, o którym prawdopodobnie każdy ma własną opinię.
Jeżeli uważam, że jest źle – mówię to. Jeżeli po 10-ciu dniach nie ma odzewu, to może nie dotarło i trzeba powtórzyć?

Zła analogia. Redakcja to nie dziecko i świadomie zdaje sobie sprawę z sytuacji. Skoro dalej jest źle, widocznie jest przyczyna, na którą redakcja wpływu nie ma. Chyba, że uważasz, że to działanie “po złości”.

 
Member
Sauriel wrote:
Kiedy jest źle, udawanie, że wszystko jest ok nie załatwi sprawy.
A co do problemów – to forum dotyczy magazynu DFV. Mam pisać tutaj, że mam problem bo mam niestrawność? To jest forum DFV więc piszemy o DFV. Także o problemach/niedogodnościach związanych z DFV. Ewentualny, poważniejszy problem niestrawności zostawię na forum o chorobach.

Dlaczego na innym forum???
Jeżeli niestrawność ma związek z opóźnieniem wydania lipiec-sierpień, to możesz nawet w tym wątku. Jeśli nie, możesz o niej napisać w dziale “Inne – Ciekawostki, plotki, fakty, dowcipy – można tu pisać o wszystkim, co nie jest związane z tematyką foto-video.” ;)

 
Member
okuka67 wrote:
(..)
Zła analogia. Redakcja to nie dziecko i świadomie zdaje sobie sprawę z sytuacji. Skoro dalej jest źle, widocznie jest przyczyna, na którą redakcja wpływu nie ma. Chyba, że uważasz, że to działanie “po złości”.

Nie wydaje mi się, żeby to było działanie “po złości”. Wiesz coś, o czym ja nie wiem, że Redakcja stara się rozwiązać problem? W ostatnim czasie zbiegło się wiele różnych problemów utrudniających wydanie DFV na czas. Nie wiem jak jest od strony Redakcji, więc nie oceniam. Ale przypominam, że od strony Czytelnika dobrze to nie wygląda. Przynajmniej dla mnie. I nie wiem, czy Redakcja zdaje sobie sprawę z sytuacji – może tak, może nie.

Informacji na fb nie widziałem, ale za bardzo też nie szukałem – na stronie głównej nie ma.

W ramach wychillowania:
Dekielka od obiektywu nigdy nie zgubiłem i nie wyobrażam sobie jak można zgubić ;-) Zawsze jest pod ręką jakaś kieszeń lub torba, do której można schować. Wiszący dekielek przy aparacie raczej by mi przeszkadzał, ale co kto lubi.

 
Member
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Kiedy jest źle, udawanie, że wszystko jest ok nie załatwi sprawy.
A co do problemów – to forum dotyczy magazynu DFV. Mam pisać tutaj, że mam problem bo mam niestrawność? To jest forum DFV więc piszemy o DFV. Także o problemach/niedogodnościach związanych z DFV. Ewentualny, poważniejszy problem niestrawności zostawię na forum o chorobach.

Dlaczego na innym forum???
Jeżeli niestrawność ma związek z opóźnieniem wydania lipiec-sierpień, to możesz nawet w tym wątku. Jeśli nie, możesz o niej napisać w dziale “Inne – Ciekawostki, plotki, fakty, dowcipy – można tu pisać o wszystkim, co nie jest związane z tematyką foto-video.” ;)

I znów brakuje przycisku “lubię to” :D
Niestrawność jako problem bardziej poważny niż spóźnienie DFV. Pewnie, że można w dziale “inne” :)

 
Member
Sauriel wrote:
okuka67 wrote:
(..)
Zła analogia. Redakcja to nie dziecko i świadomie zdaje sobie sprawę z sytuacji. Skoro dalej jest źle, widocznie jest przyczyna, na którą redakcja wpływu nie ma. Chyba, że uważasz, że to działanie “po złości”.

Nie wydaje mi się, żeby to było działanie “po złości”. Wiesz coś, o czym ja nie wiem, że Redakcja stara się rozwiązać problem?

Wiem, że w redakcji pracują dorośli ludzie, poczytalni i w pełni władz umysłowych. Odbierający prawidłowo bodźce zewnętrzne. Na 100% doskonale wiedzą o niezadowoleniu czytelników z obecnej sytuacji. O reklamodawcach swoich też wiedzą. Skoro sytuacja się nie poprawia, zakładam, że istnieją poważne przyczyny tego niezależne od redakcji. Nie sądzę by byli typem kamikadze, który dobrowolnie i ochoczo zmierza ku katastrofie. Na powyższy wywód nie mam dowodów, ale logika nakazuje tak mi obecną sytuację rozumieć.

 
Member
Sauriel wrote:
Ale przypominam, że od strony Czytelnika dobrze to nie wygląda.

Coś mi mówi, że od strony Redakcji wygląda to znaaacznie gorzej, dlatego nie będę im dowalać jeszcze swoimi pretensjami.

 
Member

Miałam już nic nie pisać w tym temacie, bo to przecież nic nie da jak będzie się kółko to samo co miesiąc międlić, też wolałabym dostać numer wcześniej niż później, ale żeby to miało byc głównym tematem mojego urlopu, to bez sensu. Zastanawianie się czy Redakcja zdaje sobie sprawę z problemu, też jest bez sensu, kochani, przecież Oni z tego żyją i chyba są najbardziej zainteresowani tym żeby było wszystko jak najlepiej. Jeśli są jakieś problemy, to znaczy, że nie udaje się tego poprawić. Nam, którzy jesteśmy w jakiś mniej lub bardziej sposób zaprzyjaźnieni z pismem, redakcją i forum, wypada raczej wspierać, niż co miesiąc dokopywać kolejnymi pyskówkami. Nie dziwię się wcale, że nikt z redakcji się nie wypowiada, bo co ma niby napisać? Już wiele razy czytaliśmy o powodach, pewnie tym razem są podobne…, myślę, że dla nikogo nie jest to komfortowa sytuacja, a dla Redakcji najmniej. Bądźcie prawdziwymi przyjaciółmi, poczekajcie cierpliwie, miejmy nadzieję, że wszystko się jednak wyprostuje, a reklamodawcy wiedzą, że takich czytelników jak na DFV nigdzie nie znajdą;)

 
Member
SHARK wrote:
Sauriel wrote:
Ale przypominam, że od strony Czytelnika dobrze to nie wygląda.

Coś mi mówi, że od strony Redakcji wygląda to znaaacznie gorzej, dlatego nie będę im dowalać jeszcze swoimi pretensjami.

Biorąc pod uwagę moc sprawczą Twoich wypowiedzi, sugeruję daleko posuniętą ostrożność w doborze słów i formułowaniu postów ;)

 
Member
niko wrote:
Miałam już nic nie pisać w tym temacie, bo to przecież nic nie da jak będzie się kółko to samo co miesiąc międlić, też wolałabym dostać numer wcześniej niż później, ale żeby to miało byc głównym tematem mojego urlopu, to bez sensu. Zastanawianie się czy Redakcja zdaje sobie sprawę z problemu, też jest bez sensu, kochani, przecież Oni z tego żyją i chyba są najbardziej zainteresowani tym żeby było wszystko jak najlepiej. Jeśli są jakieś problemy, to znaczy, że nie udaje się tego poprawić. Nam, którzy jesteśmy w jakiś mniej lub bardziej sposób zaprzyjaźnieni z pismem, redakcją i forum, wypada raczej wspierać, niż co miesiąc dokopywać kolejnymi pyskówkami. Nie dziwię się wcale, że nikt z redakcji się nie wypowiada, bo co ma niby napisać? Już wiele razy czytaliśmy o powodach, pewnie tym razem są podobne…, myślę, że dla nikogo nie jest to komfortowa sytuacja, a dla Redakcji najmniej. Bądźcie prawdziwymi przyjaciółmi, poczekajcie cierpliwie, miejmy nadzieję, że wszystko się jednak wyprostuje, a reklamodawcy wiedzą, że takich czytelników jak na DFV nigdzie nie znajdą;)

Kurde, miałam już nic więcej nie proponować, ale się nie da – poproszę przycisk lubię to!!! Niemniej wirtualnie klikam go na wypowiedź niko.

 
Member

SHARK, powiedz, że wszystko będzie dobrze, w terminie, na wysokim poziomie. Ba, na najwyższym! :) I niech się stanie.

 
Member

Narzekania na brak gazety się ciągle powtarzają, bo co miesiąc powtarza się sytuacja. I wygląda to coraz gorzej: teraz już nikt nawet nie informuje o ile opóźni się wydanie, prawdopodobnie pojawi się kolejny “ratujący” numer łączony (prawdopodobnie, bo możemy sobie gdybać – o tym też nie jesteśmy informowani).
Pytanie, czy brak informacji wynika z olewania forumowiczów, czy też może nikt nie jest w stanie przewidzieć czy i kiedy wydanie zostanie kolejny numer.

 
Member
kashpir wrote:
Pytanie, czy brak informacji wynika z olewania forumowiczów, czy też może nikt nie jest w stanie przewidzieć czy i kiedy wydanie zostanie kolejny numer.

Obstawiam, że z obawy przed składaniem precyzyjnych deklaracji, opartej na ostatnich doświadczeniach. Deklaracja wydania po 20-tym kolejnego numeru zaskutkowała lawiną utyskiwań 21-szego o godz.00.01 o niedotrzymaniu terminu (chociaż termin po 20-tym nie minął) ;-)

 
Member
niko wrote:
Miałam już nic nie pisać w tym temacie, bo to przecież nic nie da jak będzie się kółko to samo co miesiąc międlić, też wolałabym dostać numer wcześniej niż później, ale żeby to miało byc głównym tematem mojego urlopu, to bez sensu. Zastanawianie się czy Redakcja zdaje sobie sprawę z problemu, też jest bez sensu, kochani, przecież Oni z tego żyją i chyba są najbardziej zainteresowani tym żeby było wszystko jak najlepiej. Jeśli są jakieś problemy, to znaczy, że nie udaje się tego poprawić. Nam, którzy jesteśmy w jakiś mniej lub bardziej sposób zaprzyjaźnieni z pismem, redakcją i forum, wypada raczej wspierać, niż co miesiąc dokopywać kolejnymi pyskówkami. Nie dziwię się wcale, że nikt z redakcji się nie wypowiada, bo co ma niby napisać? Już wiele razy czytaliśmy o powodach, pewnie tym razem są podobne…, myślę, że dla nikogo nie jest to komfortowa sytuacja, a dla Redakcji najmniej. Bądźcie prawdziwymi przyjaciółmi, poczekajcie cierpliwie, miejmy nadzieję, że wszystko się jednak wyprostuje, a reklamodawcy wiedzą, że takich czytelników jak na DFV nigdzie nie znajdą;)

Like it!

 
Member

To może ja poproszę o dyskusję w trochę innej sprawie niż najnowszy numer DFV. Dzisiaj zauwazyłam coś, co mnie trochę zaniepokoiło. Na mój balkon przylatuje ptaszek, nie sposób nie skorzystac z takiej okazji, zrobiłam mu zdjęcie nowym D7000, zrobiłam z takimi samymi ustawieniami starym D5000(obiektyw ten sam) Mam wrażenie, że różnica wypada niestety na niekorzyść tego nowego:( Obydwa aparaty ustawiłam na program auto, żeby niczego nie pomieszać i żeby dać możliwość aparatom na dobór najlepszych parametrów…Możecie popatrzeć i napisać co o tym myślicie, dlaczego tak jest?
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148617 – z D7000
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148624 – z D5000
dodam, że nic nie poprawiałam, trochę kontrast, ale naprawdę minimalnie…

 
Member
niko wrote:
To może ja poproszę o dyskusję w trochę innej sprawie niż najnowszy numer DFV. Dzisiaj zauwazyłam coś, co mnie trochę zaniepokoiło. Na mój balkon przylatuje ptaszek, nie sposób nie skorzystac z takiej okazji, zrobiłam mu zdjęcie nowym D7000, zrobiłam z takimi samymi ustawieniami starym D5000(obiektyw ten sam) Mam wrażenie, że różnica wypada niestety na niekorzyść tego nowego:( Obydwa aparaty ustawiłam na program auto, żeby niczego nie pomieszać i żeby dać możliwość aparatom na dobór najlepszych parametrów…Możecie popatrzeć i napisać co o tym myślicie, dlaczego tak jest?
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148617 – z D7000
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148624 – z D5000
dodam, że nic nie poprawiałam, trochę kontrast, ale naprawdę minimalnie…

Co tak skaczesz z wątku do wątku? ;)

Deczko inne ogniskowa, przysłona i czas.
Zdjęcie z D7000 ciutkę nieostre – może z powodu czasu (1/400s przy 280mm lekko na granicy bezpiecznego, jeżeli obiektyw bez IS).

 
Member
okuka67 wrote:
Sauriel wrote:
okuka67 wrote:
(..)
Zła analogia. Redakcja to nie dziecko i świadomie zdaje sobie sprawę z sytuacji. Skoro dalej jest źle, widocznie jest przyczyna, na którą redakcja wpływu nie ma. Chyba, że uważasz, że to działanie “po złości”.

Nie wydaje mi się, żeby to było działanie “po złości”. Wiesz coś, o czym ja nie wiem, że Redakcja stara się rozwiązać problem?

Wiem, że w redakcji pracują dorośli ludzie, poczytalni i w pełni władz umysłowych. Odbierający prawidłowo bodźce zewnętrzne. Na 100% doskonale wiedzą o niezadowoleniu czytelników z obecnej sytuacji. O reklamodawcach swoich też wiedzą. Skoro sytuacja się nie poprawia, zakładam, że istnieją poważne przyczyny tego niezależne od redakcji. Nie sądzę by byli typem kamikadze, który dobrowolnie i ochoczo zmierza ku katastrofie. Na powyższy wywód nie mam dowodów, ale logika nakazuje tak mi obecną sytuację rozumieć.

A co logika podpowiada w sytuacji, w której:
– na własny zlot Naczelny – spóźnia się półgodziny,
– Redakcja tak organizuje prowadzone przez siebie warsztaty, że ich w końcu nie ma (było o tym na forum),
– zawaliliśmy też już się pojawiło,
i tak przez 15-cie miesięcy?

Naprawę logika wskazuje na “poważne przyczyny tego niezależne od redakcji”!?
Czas wymienić logikę na sprawny model.

 
Member
pixelmanna wrote:
okuka67 wrote:
Sauriel wrote:
Nie wydaje mi się, żeby to było działanie “po złości”. Wiesz coś, o czym ja nie wiem, że Redakcja stara się rozwiązać problem?

Wiem, że w redakcji pracują dorośli ludzie, poczytalni i w pełni władz umysłowych. Odbierający prawidłowo bodźce zewnętrzne. Na 100% doskonale wiedzą o niezadowoleniu czytelników z obecnej sytuacji. O reklamodawcach swoich też wiedzą. Skoro sytuacja się nie poprawia, zakładam, że istnieją poważne przyczyny tego niezależne od redakcji. Nie sądzę by byli typem kamikadze, który dobrowolnie i ochoczo zmierza ku katastrofie. Na powyższy wywód nie mam dowodów, ale logika nakazuje tak mi obecną sytuację rozumieć.

A co logika podpowiada w sytuacji, w której:
– na własny zlot Naczelny – spóźnia się półgodziny,
– Redakcja tak organizuje prowadzone przez siebie warsztaty, że ich w końcu nie ma (było o tym na forum),
– zawaliliśmy też już się pojawiło,
i tak przez 15-cie miesięcy?

Naprawę logika wskazuje na “poważne przyczyny tego niezależne od redakcji”!?
Czas wymienić logikę na sprawny model.

wieje nudą…

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
To może ja poproszę o dyskusję w trochę innej sprawie niż najnowszy numer DFV. Dzisiaj zauwazyłam coś, co mnie trochę zaniepokoiło. Na mój balkon przylatuje ptaszek, nie sposób nie skorzystac z takiej okazji, zrobiłam mu zdjęcie nowym D7000, zrobiłam z takimi samymi ustawieniami starym D5000(obiektyw ten sam) Mam wrażenie, że różnica wypada niestety na niekorzyść tego nowego:( Obydwa aparaty ustawiłam na program auto, żeby niczego nie pomieszać i żeby dać możliwość aparatom na dobór najlepszych parametrów…Możecie popatrzeć i napisać co o tym myślicie, dlaczego tak jest?
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148617 – z D7000
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148624 – z D5000
dodam, że nic nie poprawiałam, trochę kontrast, ale naprawdę minimalnie…

Co tak skaczesz z wątku do wątku? ;)

Deczko inne ogniskowa, przysłona i czas.
Zdjęcie z D7000 ciutkę nieostre – może z powodu czasu (1/400s przy 280mm lekko na granicy bezpiecznego, jeżeli obiektyw bez IS).

skaczę, żeby temat zmienić;)
Obiektyw ten sam przełożony, a martwi mnie to, że automat powinien dobrać takie same parametry, a przynajmniej podobne i takie, żeby zdjęcie wyszło dobre. D7000 ma być podobno lepszy, a ustawia gorzej? Cóż robić, ach cóż?

 
Member
pixelmanna wrote:
okuka67 wrote:
Sauriel wrote:
Nie wydaje mi się, żeby to było działanie “po złości”. Wiesz coś, o czym ja nie wiem, że Redakcja stara się rozwiązać problem?

Wiem, że w redakcji pracują dorośli ludzie, poczytalni i w pełni władz umysłowych. Odbierający prawidłowo bodźce zewnętrzne. Na 100% doskonale wiedzą o niezadowoleniu czytelników z obecnej sytuacji. O reklamodawcach swoich też wiedzą. Skoro sytuacja się nie poprawia, zakładam, że istnieją poważne przyczyny tego niezależne od redakcji. Nie sądzę by byli typem kamikadze, który dobrowolnie i ochoczo zmierza ku katastrofie. Na powyższy wywód nie mam dowodów, ale logika nakazuje tak mi obecną sytuację rozumieć.

A co logika podpowiada w sytuacji, w której:
– na własny zlot Naczelny – spóźnia się półgodziny,
– Redakcja tak organizuje prowadzone przez siebie warsztaty, że ich w końcu nie ma (było o tym na forum),
– zawaliliśmy też już się pojawiło,
i tak przez 15-cie miesięcy?

Naprawę logika wskazuje na “poważne przyczyny tego niezależne od redakcji”!?
Czas wymienić logikę na sprawny model.

Ja bym sugerował oddać do serwisu moduł odpowiedzialny za upierdliwość :P

 
Member
niko wrote:
skaczę, żeby temat zmienić;)
Obiektyw ten sam przełożony, a martwi mnie to, że automat powinien dobrać takie same parametry, a przynajmniej podobne i takie, żeby zdjęcie wyszło dobre. D7000 ma być podobno lepszy, a ustawia gorzej? Cóż robić, ach cóż?

Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
skaczę, żeby temat zmienić;)
Obiektyw ten sam przełożony, a martwi mnie to, że automat powinien dobrać takie same parametry, a przynajmniej podobne i takie, żeby zdjęcie wyszło dobre. D7000 ma być podobno lepszy, a ustawia gorzej? Cóż robić, ach cóż?

Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

 
Member

Te zdjęcia zrobione są z zupełnie innego kąta! Inaczej padało światło, więc nie można niczego porównywać.

 
Member
niko wrote:
szalas wrote:
niko wrote:
skaczę, żeby temat zmienić;)
Obiektyw ten sam przełożony, a martwi mnie to, że automat powinien dobrać takie same parametry, a przynajmniej podobne i takie, żeby zdjęcie wyszło dobre. D7000 ma być podobno lepszy, a ustawia gorzej? Cóż robić, ach cóż?

Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

Masz jeszcze d5000? Jak tak zrób zdjęcie ustawionej sceny jednym i drugim, tym samym szkłem przy tych samych parametrach ekspozycji i porównaj.

 
Member
szalas wrote:
kashpir wrote:
Pytanie, czy brak informacji wynika z olewania forumowiczów, czy też może nikt nie jest w stanie przewidzieć czy i kiedy wydanie zostanie kolejny numer.

Obstawiam, że z obawy przed składaniem precyzyjnych deklaracji, opartej na ostatnich doświadczeniach. Deklaracja wydania po 20-tym kolejnego numeru zaskutkowała lawiną utyskiwań 21-szego o godz.00.01 o niedotrzymaniu terminu (chociaż termin po 20-tym nie minął) ;-)

Tyle, że wtedy jeszcze to była dyskusja nt. wydawania 20-tego dnia numeru na następny miesiąc. Jak się wkrótce okazało, plany były zbyt ambitne.

 
Member
niko wrote:
szalas wrote:
niko wrote:
skaczę, żeby temat zmienić;)
Obiektyw ten sam przełożony, a martwi mnie to, że automat powinien dobrać takie same parametry, a przynajmniej podobne i takie, żeby zdjęcie wyszło dobre. D7000 ma być podobno lepszy, a ustawia gorzej? Cóż robić, ach cóż?

Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

Jola zapomnij o trybie auto i jpg :)

A jak bardzo chcesz to ustaw scene w tym samym, stałym świetle, ustaw statyw, weź pilot i dopiero rób porównanie :) ale z pilota strzelaj i ze statywu i ten sam sposob pomiaru światła dobierz.

Ważne jest jeszcze co mozna z rawa uzyskać :)

 
Member
ka_tula wrote:
niko wrote:
szalas wrote:
Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

Jola zapomnij o trybie auto i jpg :)

A jak bardzo chcesz to ustaw scene w tym samym, stałym świetle, ustaw statyw, weź pilot i dopiero rób porównanie :) ale z pilota strzelaj i ze statywu i ten sam sposob pomiaru światła dobierz.

Ważne jest jeszcze co mozna z rawa uzyskać :)

No właśnie. Wewnętrzny soft do “produkcji” jpg może być różny w obu modelach. Stawiałbym na sprawdzenie RAWa.

 
Member

I jeszcze jedno. Czy porównywałaś oba zdjęcia przy ich pełnej wielkości czy po przeskalowaniu? Jeżeli po przeskalowaniu to czy takim samym algorytmem zmniejszającym? Dużo zmiennych może być :) Porównaj RAWY przy takich samych ustawieniach wywoływarki.

 
Member
okuka67 wrote:
pixelmanna wrote:
okuka67 wrote:
Wiem, że w redakcji pracują dorośli ludzie, poczytalni i w pełni władz umysłowych. Odbierający prawidłowo bodźce zewnętrzne. Na 100% doskonale wiedzą o niezadowoleniu czytelników z obecnej sytuacji. O reklamodawcach swoich też wiedzą. Skoro sytuacja się nie poprawia, zakładam, że istnieją poważne przyczyny tego niezależne od redakcji. Nie sądzę by byli typem kamikadze, który dobrowolnie i ochoczo zmierza ku katastrofie. Na powyższy wywód nie mam dowodów, ale logika nakazuje tak mi obecną sytuację rozumieć.

A co logika podpowiada w sytuacji, w której:
– na własny zlot Naczelny – spóźnia się półgodziny,
– Redakcja tak organizuje prowadzone przez siebie warsztaty, że ich w końcu nie ma (było o tym na forum),
– zawaliliśmy też już się pojawiło,
i tak przez 15-cie miesięcy?

Naprawę logika wskazuje na “poważne przyczyny tego niezależne od redakcji”!?
Czas wymienić logikę na sprawny model.

Ja bym sugerował oddać do serwisu moduł odpowiedzialny za upierdliwość :P

Nie wykluczam ;0

 
Member
ka_tula wrote:
niko wrote:
szalas wrote:
Automat dobrał Ci ogniskową? ;)
Cóż robić ? – celem uzyskania identycznych parametrów kasujemy tryb A i stosujemy Manual. Chwilowa jednak zmiana warunków oświetleniowych i tak może zaskutkować nieco odmiennym efektem.

Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

Jola zapomnij o trybie auto i jpg :)

A jak bardzo chcesz to ustaw scene w tym samym, stałym świetle, ustaw statyw, weź pilot i dopiero rób porównanie :) ale z pilota strzelaj i ze statywu i ten sam sposob pomiaru światła dobierz.

Ważne jest jeszcze co mozna z rawa uzyskać :)

Mnie głównie chodzi o ostrość zdjęć, kolory, to oddzielna sprawa, w 7000 ostrość zawsze jakaś nie taka…

 
Member
okuka67 wrote:
I jeszcze jedno. Czy porównywałaś oba zdjęcia przy ich pełnej wielkości czy po przeskalowaniu? Jeżeli po przeskalowaniu to czy takim samym algorytmem zmniejszającym? Dużo zmiennych może być :) Porównaj RAWY przy takich samych ustawieniach wywoływarki.

przy pełnej, oczywiście, przeskalowałam żeby wstawić do pokazania

 
Member
niko wrote:
ka_tula wrote:
niko wrote:
Te 20 mm, to pewnie nie miało jednak znaczenia, a wszystko o czym piszesz to prawda, tylko, że to nie dotyczy tylko tych dwóch zdjęć:( Zastanawiam się czy to może być jakiś defekt i powód do reklamacji, wolałabym tego szczerze mówiąc uniknąć:(

Jola zapomnij o trybie auto i jpg :)

A jak bardzo chcesz to ustaw scene w tym samym, stałym świetle, ustaw statyw, weź pilot i dopiero rób porównanie :) ale z pilota strzelaj i ze statywu i ten sam sposob pomiaru światła dobierz.

Ważne jest jeszcze co mozna z rawa uzyskać :)

Mnie głównie chodzi o ostrość zdjęć, kolory, to oddzielna sprawa, w 7000 ostrość zawsze jakaś nie taka…

To sprawdź jaki jest ustawiony w aparacie stopień wyostrzania.

 
Member
okuka67 wrote:
niko wrote:
ka_tula wrote:
Jola zapomnij o trybie auto i jpg :)

A jak bardzo chcesz to ustaw scene w tym samym, stałym świetle, ustaw statyw, weź pilot i dopiero rób porównanie :) ale z pilota strzelaj i ze statywu i ten sam sposob pomiaru światła dobierz.

Ważne jest jeszcze co mozna z rawa uzyskać :)

Mnie głównie chodzi o ostrość zdjęć, kolory, to oddzielna sprawa, w 7000 ostrość zawsze jakaś nie taka…

To sprawdź jaki jest ustawiony w aparacie stopień wyostrzania.

O, to teraz nie wiem o co chodzi…

 
Member
niko wrote:
okuka67 wrote:
niko wrote:
Mnie głównie chodzi o ostrość zdjęć, kolory, to oddzielna sprawa, w 7000 ostrość zawsze jakaś nie taka…

To sprawdź jaki jest ustawiony w aparacie stopień wyostrzania.

O, to teraz nie wiem o co chodzi…

Musisz pogmerać w Menu, jakie są ustawienia wyostrzania zdjęć przy zapisie do jpega (albo porównywać surowe RAWy).
W instrukcji to chyba rozdział Picture Control.

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
okuka67 wrote:
To sprawdź jaki jest ustawiony w aparacie stopień wyostrzania.

O, to teraz nie wiem o co chodzi…

Musisz pogmerać w Menu, jakie są ustawienia wyostrzania zdjęć przy zapisie do jpega (albo porównywać surowe RAWy).
W instrukcji to chyba rozdział Picture Control.

To raczej nie jest przyczyną, bo w obydwu mam ustawienia na neutralne

 
Member
niko wrote:
To raczej nie jest przyczyną, bo w obydwu mam ustawienia na neutralne

To zostaje porównanie RAWów.

 
Member

W D7000 aą jeszcze ustawienia korekcji autofokusa – AF fine tune.

I ogólnie znany ale bagatelizowany przez Nikona problem z wadliwa pracą AF w D7000
– okresowo wariuje, pudłuje.

 
Member
pixelmanna wrote:
W D7000 aą jeszcze ustawienia korekcji autofokusa – AF fine tune.

I ogólnie znany ale bagatelizowany przez Nikona problem z wadliwa pracą AF w D7000
– okresowo wariuje, pudłuje.

DZIĘKI! to chyba właśnie było to, bo miałam kilka kresek w dół ustawione, wyrównałam na środek i już jest zdecydowanie lepiej:) Musiało tak byc jak kupiłam, bo wcześniej na to nie trafiłam, a i w instrukcji nie doczytałam. Jestem Ci bardzo wdzięczna, mam nadzieję, że teraz już będzie ok.:)

 
Member

Ostrych kadrów zatem.

 
Member
SHARK wrote:
…gazeta nie okres, żeby ze spóźniania robić dramat…

Biorąc pod uwagę niski przyrost naturalny w naszym kraju, spóźniający się okres (jaki zapewne masz na myśli) jest raczej sytuacją korzystną dla Państwa, a i indywidualnie nie musi być (i z reguły nie jest) dramatem. :)

 
Member
Zeno wrote:
SHARK wrote:
…gazeta nie okres, żeby ze spóźniania robić dramat…

Biorąc pod uwagę niski przyrost naturalny w naszym kraju, spóźniający się okres (jaki zapewne masz na myśli) jest raczej sytuacją korzystną dla Państwa, a i indywidualnie nie musi być (i z reguły nie jest) dramatem. :)

Chciałeś powiedzieć, korzystna dla ZUS ;-)

 
Member
okuka67 wrote:
Zeno wrote:
SHARK wrote:
…gazeta nie okres, żeby ze spóźniania robić dramat…

Biorąc pod uwagę niski przyrost naturalny w naszym kraju, spóźniający się okres (jaki zapewne masz na myśli) jest raczej sytuacją korzystną dla Państwa, a i indywidualnie nie musi być (i z reguły nie jest) dramatem. :)

Chciałeś powiedzieć, korzystna dla ZUS ;-)

Ja mówiłem już dawno: czytelnicy, a zwłaszcza prenumeratorzy cierpią w związku z cyklem wydawniczym DFV na zespół napięcia przedmiesięcznego… ;-)

 
Member
strzelec wrote:
okuka67 wrote:
Zeno wrote:
Biorąc pod uwagę niski przyrost naturalny w naszym kraju, spóźniający się okres (jaki zapewne masz na myśli) jest raczej sytuacją korzystną dla Państwa, a i indywidualnie nie musi być (i z reguły nie jest) dramatem. :)

Chciałeś powiedzieć, korzystna dla ZUS ;-)

Ja mówiłem już dawno: czytelnicy, a zwłaszcza prenumeratorzy cierpią w związku z cyklem wydawniczym DFV na zespół napięcia przedmiesięcznego… ;-)

ale obu płci? :)))

 
Member
okuka67 wrote:
strzelec wrote:
okuka67 wrote:
Chciałeś powiedzieć, korzystna dla ZUS ;-)

Ja mówiłem już dawno: czytelnicy, a zwłaszcza prenumeratorzy cierpią w związku z cyklem wydawniczym DFV na zespół napięcia przedmiesięcznego… ;-)

ale obu płci? :)))

Napisałem: “przedmiesięcznego”, nie “przedmiesiączkowego” i że to w związku z comiesięcznym wydawaniem DFV. A zatem dotyczy to obu płci ;-)
Ja np. taki jakiś rozdrażniony jestem i pełen oczekiwania… ;-) A tu po raz drugi w tym roku przedłuży się do dwóch miesięcy! ;-|

 
Keymaster
niko wrote:
To może ja poproszę o dyskusję w trochę innej sprawie niż najnowszy numer DFV. Dzisiaj zauwazyłam coś, co mnie trochę zaniepokoiło. Na mój balkon przylatuje ptaszek, nie sposób nie skorzystac z takiej okazji, zrobiłam mu zdjęcie nowym D7000, zrobiłam z takimi samymi ustawieniami starym D5000(obiektyw ten sam) Mam wrażenie, że różnica wypada niestety na niekorzyść tego nowego:( Obydwa aparaty ustawiłam na program auto, żeby niczego nie pomieszać i żeby dać możliwość aparatom na dobór najlepszych parametrów…Możecie popatrzeć i napisać co o tym myślicie, dlaczego tak jest?
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148617 – z D7000
https://www.dfv.pl/gallery/members/niko. … Id=4148624 – z D5000
dodam, że nic nie poprawiałam, trochę kontrast, ale naprawdę minimalnie…

Jolu, jakąkolwiek diagnozę problemu należałoby robić w kontrolowalnych warunkach: aparat(y) na statyw, statyczna scena, stałe oświetlenie, samowyzwalacz itp., w tym koniecznie ręczny dobór parametrów ekspozycji. Na razie nie ma żadnych danych, żeby stwierdzić, gdzie jest problem. I z pewnością nie należy zdawać się na automatykę, bo ona w żadnym razie _nie_wybiera_najlepszych_parametrów. A bywa, że wybiera całkiem fatalne. Zwróć uwagę, że D7000 ma matrycę o wyższej rozdzielczości – to oznacza, że aparat jest bardziej wrażliwy na minimalne poruszenia (złą technikę). Być może to, co jeszcze przechodziło z 12-megapikselowym D5000 już zaczyna źle wyglądać na D7000. Musisz z pewnością bardziej zwracać uwagę _jak_ fotografujesz.
Problemy z nietrafianiem AF we właściwe miejsce (front- i backfokus) są przeważnie łatwe do identyfikacji – bo na zdjęciu ostrość jest, tylko nie tam, gdzie trzeba. Jeśli ostrość jest tam, gdzie powinna, ale jest kiepska, to przeważnie problemem jest poruszenie, czyli zła technika trzymania aparatu plus brak kontroli nad ekspozycją (za długi czas naświetlania).

 
Member

Jesteśmy forum wyjątkowym! To już 217 postów, prawie 10 stron wypowiedzi, w wątku o lipcowym numerze… którego nie ma! :-*

 
Member
strzelec wrote:
Jesteśmy forum wyjątkowym! To już 217 postów, prawie 10 stron wypowiedzi, w wątku o lipcowym numerze… którego nie ma! :-*

Fakt – to kolejny etap w ewolucji – magazyn już nie jest potrzebny, by o nim pisać ;)

 
Member
Piotr wrote:
Jolu, jakąkolwiek diagnozę problemu należałoby robić w kontrolowalnych warunkach: aparat(y) na statyw, statyczna scena, stałe oświetlenie, samowyzwalacz itp., w tym koniecznie ręczny dobór parametrów ekspozycji. Na razie nie ma żadnych danych, żeby stwierdzić, gdzie jest problem. I z pewnością nie należy zdawać się na automatykę, bo ona w żadnym razie _nie_wybiera_najlepszych_parametrów. A bywa, że wybiera całkiem fatalne. Zwróć uwagę, że D7000 ma matrycę o wyższej rozdzielczości – to oznacza, że aparat jest bardziej wrażliwy na minimalne poruszenia (złą technikę). Być może to, co jeszcze przechodziło z 12-megapikselowym D5000 już zaczyna źle wyglądać na D7000. Musisz z pewnością bardziej zwracać uwagę _jak_ fotografujesz.
Problemy z nietrafianiem AF we właściwe miejsce (front- i backfokus) są przeważnie łatwe do identyfikacji – bo na zdjęciu ostrość jest, tylko nie tam, gdzie trzeba. Jeśli ostrość jest tam, gdzie powinna, ale jest kiepska, to przeważnie problemem jest poruszenie, czyli zła technika trzymania aparatu plus brak kontroli nad ekspozycją (za długi czas naświetlania).

Piotrze, bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą i wszystkie uwagi, przeprowadzę te testy raz jeszcze według Twoich sugestii:)

 
Member
niko wrote:
Piotr wrote:
Jolu, j[…].

Piotrze, bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą i wszystkie uwagi, przeprowadzę te testy raz jeszcze według Twoich sugestii:)

Dodam tylko, że bardzo istotną różnicę stanowi światło. Zwróć uwagę, że pierwsze zdjęcie, które uznałaś za lepsze jest naświetlane f/7,1, 1/800 sekundy, cienie są ostre, światło pada z boku. W drugiej masz f/5,6, 1/400 sekundy, światło z przodu i nie tak ostre (chmura?). O ile miejsce to samo, o tyle sytuacje fotograficzne nieporównywalne. Drugie zdjęcie wydaje się płaskie głównie z powodu światła :-)

 
Member
autofocus wrote:
niko wrote:
Piotr wrote:
Jolu, j[…].

Piotrze, bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą i wszystkie uwagi, przeprowadzę te testy raz jeszcze według Twoich sugestii:)

Dodam tylko, że bardzo istotną różnicę stanowi światło. Zwróć uwagę, że pierwsze zdjęcie, które uznałaś za lepsze jest naświetlane f/7,1, 1/800 sekundy, cienie są ostre, światło pada z boku. W drugiej masz f/5,6, 1/400 sekundy, światło z przodu i nie tak ostre (chmura?). O ile miejsce to samo, o tyle sytuacje fotograficzne nieporównywalne. Drugie zdjęcie wydaje się płaskie głównie z powodu światła :-)

Dziękuję, poćwiczę:)

 
Member
Piotr wrote:
Zwróć uwagę, że D7000 ma matrycę o wyższej rozdzielczości – to oznacza, że aparat jest bardziej wrażliwy na minimalne poruszenia (złą technikę). Być może to, co jeszcze przechodziło z 12-megapikselowym D5000 już zaczyna źle wyglądać na D7000. Musisz z pewnością bardziej zwracać uwagę _jak_ fotografujesz.

Oj, oj. Odważny wniosek. Stanowczo zbyt odważny ;)

 
Member
Andrzej2 wrote:
Piotr wrote:
Zwróć uwagę, że D7000 ma matrycę o wyższej rozdzielczości – to oznacza, że aparat jest bardziej wrażliwy na minimalne poruszenia (złą technikę). Być może to, co jeszcze przechodziło z 12-megapikselowym D5000 już zaczyna źle wyglądać na D7000. Musisz z pewnością bardziej zwracać uwagę _jak_ fotografujesz.

Oj, oj. Odważny wniosek. Stanowczo zbyt odważny ;)

Oby to nie wywołało poważnych reperkusji w innym wątku ;)

 
Member

Za takie poglądy Marcin ze trzy wątki zamknął :D

 
Member
Andrzej2 wrote:
Za takie poglądy Marcin ze trzy wątki zamknął :D

Możliwe, że to nie koniec ;)

 
Member

Chyba mam deja vu.
(Może jednak Janusz pojechał do kanionu i jakoś się upiecze ;))

 
Member

W FPBN powiedziano – mamy nowy numer, łączony, wakacyjny.
Nawet jest prezentowany.

W kioskach ma być za tydzień.

 
Member
pixelmanna wrote:
W FPBN powiedziano – mamy nowy numer, łączony, wakacyjny.
Nawet jest prezentowany.

Sądząc z tej prezentacji zapowiada się b.fajne wydanie – warto jeszcze chwilę poczekać !

 
Member
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
W FPBN powiedziano – mamy nowy numer, łączony, wakacyjny.
Nawet jest prezentowany.

Sądząc z tej prezentacji zapowiada się b.fajne wydanie – warto jeszcze chwilę poczekać !
P.S. i padł termin – w kioskach w przyszłym tygodniu…

Warto, warto jak zawsze warto… – zwłaszcza jeśli nie masz na to wpływu :-)

 
Member
pixelmanna wrote:
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
W FPBN powiedziano – mamy nowy numer, łączony, wakacyjny.
Nawet jest prezentowany.

Sądząc z tej prezentacji zapowiada się b.fajne wydanie – warto jeszcze chwilę poczekać !
P.S. i padł termin – w kioskach w przyszłym tygodniu…

Warto, warto jak zawsze warto… – zwłaszcza jeśli nie masz na to wpływu :-)

Czekamy – na dłuuugą ekspozycję trzeba trochę poczekać :)

 
Member

Jest e-wydanie.

 
Member

No to już z górki, ostatnia prosta…

 
Member

może i ostatnia, ja się nie mogę zalogować. pisze mi, że błąd, a nic nie zmieniałam:(
przysłali mi tymczasowe hasło, nie mam okienka “pobierz”, napisałam meila, odesłali go bez odpowiedzi na moją pocztę, czy ktoś to rozumie, bo ja nie, co za pech!

 
Member
szalas wrote:
No to już z górki, ostatnia prosta…

Miejmy nadzieję, że jednak nie ostatnia :D

 
Member
niko wrote:
może i ostatnia, ja się nie mogę zalogować. pisze mi, że błąd, a nic nie zmieniałam:(
przysłali mi tymczasowe hasło, nie mam okienka “pobierz”, napisałam meila, odesłali go bez odpowiedzi na moją pocztę, czy ktoś to rozumie, bo ja nie, co za pech!

Jolu, przy którymś numerze weszłam do Readera na drugi dzień i nie było już problemów z pobraniem :)

 
Member
agaton wrote:
szalas wrote:
No to już z górki, ostatnia prosta…

Miejmy nadzieję, że jednak nie ostatnia :D

o matulu, Ty to potrafisz…

http://www.youtube.com/watch?v=L2Wx230gYJw ;)

 
Member
szalas wrote:
agaton wrote:
szalas wrote:
No to już z górki, ostatnia prosta…

Miejmy nadzieję, że jednak nie ostatnia :D

o matulu, Ty to potrafisz…

http://www.youtube.com/watch?v=L2Wx230gYJw ;)

“…always look on the bright side of death…” Dosypałeś Kolego. :D

 
Member
luczywo wrote:
“…always look on the bright side of death…” Dosypałeś Kolego. :D

to scenariusz alternatywny ;) nie mający większego zastosowania

 
Member

W oczekiwaniu na wersję materialną, poczytałem e-wydanie ;)
Artykuł o długiej ekspozycji superowy, na wakacje i powolne eksperymentowanie jak znalazł.

 
Member

Poczekajmy trochę a Redaktor Naczelny ponownie obieca nam nagrodę za wytrwałość w czekaniu i może nawet da nam podwójny numer. Jak to kiedyś się mówiło? obiecanki cacanki a……

 
Member

O, kolejny do klubu;)

 
Member

mam nadzieję, że szybko będzie papierowe, bo do swojego e-wydania niestety nie mogę się dostać:(

 
Member
szalas wrote:
kashpir wrote:
I takie coś bym zalajkował, nawet pomimo mojej niechęci do FB ;)
Wszystkie te posty typu “ważne, że w ogóle wyjdzie, nie macie innych zmartwień” itp. są przeze mnie odbierane jak słynne “nic się nie stało…” po występach naszej kadry.

Przekornie się zapytam – a co się stało (abstrahując od faktu, że jest mała obsuwka)? Sa jakieś negatywne skutki, np. załamanie na giełdzie, krowy mleka nie dają, frank szwajcarski znowu poszybował w górę, bez gazety zapominamy jak ustawić przysłonę w aparacie…? ;)

Pewnie, że nic się nie stało…miał być tylko pod koniec każdego miesiąca jak to się naczelny zarzekał…
Na kwietniowe święta gazety brak więc kupiłem coś innego, na długi majowy weekend gazety brak więc kupiłem znów coś innego, na weekend czerwcowy to samo i na wyjazd lipcowy również to samo…Zamiast zabierać prenumeratę kupuję coś innego do czytania…no ale nic się nie stało. Ktoś mnie tylko co miesiąc w “wała” robi! No ale już niedługo.

 
Member
niko wrote:
mam nadzieję, że szybko będzie papierowe, bo do swojego e-wydania niestety nie mogę się dostać:(

Zainstalowałaś na trzech kompach, z czego pozostałe 2, to kafejki w Szczecinie, więc teraz cierp ;)

 
Member
ernest wrote:
Zamiast zabierać prenumeratę kupuję coś innego do czytania…no ale nic się nie stało. Ktoś mnie tylko co miesiąc w “wała” robi! No ale już niedługo.

Ale że co? nie dostajesz prenumeraty? czy może raczej niecierpliwy jesteś?

 
Member
szalas wrote:
ernest wrote:
Zamiast zabierać prenumeratę kupuję coś innego do czytania…no ale nic się nie stało. Ktoś mnie tylko co miesiąc w “wała” robi! No ale już niedługo.

Ale że co? nie dostajesz prenumeraty? czy może raczej niecierpliwy jesteś?

Ach, więc to nie jest brak numeru, to my po prostu jesteśmy niecierpliwi :D
Jak się pociąg spóźnia to też sobie tłumaczysz, że przyszedłeś za wcześnie? Musisz być bardzo szczęśliwym człowiekiem, szczerze zazdroszczę ;)

Co do e-wydania: numer podwójny ma całe 16 stron więcej od pojedynczego. Pewnie to w trosce o to, żebyśmy zamiast psuć oczy czytając gazetę mogli po prostu odpocząć ;)

 
Member

Widać, że niebawem będzie. Redakcja po długim milczeniu nakręca kupujących na fejsie. Nagle tyle ciekawostek do wrzucenia …

 
Member
kashpir wrote:
Ach, więc to nie jest brak numeru, to my po prostu jesteśmy niecierpliwi :D
Jak się pociąg spóźnia to też sobie tłumaczysz, że przyszedłeś za wcześnie? Musisz być bardzo szczęśliwym człowiekiem, szczerze zazdroszczę ;)

Co do e-wydania: numer podwójny ma całe 16 stron więcej od pojedynczego. Pewnie to w trosce o to, żebyśmy zamiast psuć oczy czytając gazetę mogli po prostu odpocząć ;)

Brak? będzie 20 lipca, nieco grubszy od pojedynczego i w cenie odpowiadającej temuż.
A co do szczęścia, dziękuję – nie narzekam – generalnie czynnikiem mającym na to wpływ jest też i ilość problemów; nie tworzenie zbędnych znakomicie wpływa na poziom szczęśliwości.

A z innej beczki – generalnie wszystkie wpisy są na temat, spoźnianie się wydań i komentarze do tego faktu wpisują się w przeznaczenie tego działu, ale…cała para idzie w gwizdek narzekań (zasadnych mniej lub bardziej), na tym jednak uwagi do magazynu się kończą (jako najprostsze do sformułowania).
Co jednak sprawia, że wśród pewnej liczby tytułów na rynku sięgamy po DFV, co go wyróżnia i jest mocną stroną, jaki byłby oczekiwany przez czytelników kierunek ewolucji pisma, jakich artykułów oczekujemy najbardziej…?

 
Member

Obsuwa trwa już od dwóch tygodni (tak, tak, lipiec (jak każdy zresztą miesiąc) zaczyna się 1 dnia w naszym kalendarzu), prenumeratorzy dostaną jeden (nieco pogrubiony) numer zamiast dwóch.

Trudno komentować zawartość czasopisma, którego w kioskach nie ma. Ja e-wydanie “przekartkowałem” żeby zobaczyć, co będę mieć do przeczytania gdy gazetę będę miał w rękach.

I podobnie jak @ernest aby móc coś poczytać w weekend kupiłem konkurencję – świeży tytuł na rynku. O nim mogę coś napisać ;)

 
Member
szalas wrote:
Co jednak sprawia, że wśród pewnej liczby tytułów na rynku sięgamy po DFV, co go wyróżnia i jest mocną stroną, jaki byłby oczekiwany przez czytelników kierunek ewolucji pisma, jakich artykułów oczekujemy najbardziej…?

Na pewno na wybór DFV wpływa jego brak na sklepowych półkach ;-) (Mnie to nie interesuje, prenumerata)

kashpir wrote:
prenumeratorzy dostaną jeden (nieco pogrubiony) numer zamiast dwóch

Raczej będzie tak jak poprzednio, że prenumerata się wydłuży o miesiąc.

 
Member
Sauriel wrote:
Na pewno na wybór DFV wpływa jego brak na sklepowych półkach ;-) (Mnie to nie interesuje, prenumerata)

No łatwo nie będzie, ale też nikt tego nie obiecywał ;)
Coś jednak zdecydowało o zaprenumerowaniu…
Fakt narzekania na nieterminowość odbieram po części jako niezadowolenie z faktu, że coś na co bardzo czekamy jeszcze nie dotarło. Ale co to jest? Gazeta jako taka, nieważne co w środku, byle poczytać w weekend? Czy jednak coś konkretnego? Testy sprzętu, porady, relacje z wypraw, …?

 
Member
Sauriel wrote:
Na pewno na wybór DFV wpływa jego brak na sklepowych półkach ;-) (Mnie to nie interesuje, prenumerata)

Kilka dni temu widziałem DFV na półce w Empiku, numer majowy i czerwcowy ;)

 
Member
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Na pewno na wybór DFV wpływa jego brak na sklepowych półkach ;-) (Mnie to nie interesuje, prenumerata)

No łatwo nie będzie, ale też nikt tego nie obiecywał ;)
Coś jednak zdecydowało o zaprenumerowaniu…
Fakt narzekania na nieterminowość odbieram po części jako niezadowolenie z faktu, że coś na co bardzo czekamy jeszcze nie dotarło. Ale co to jest? Gazeta jako taka, nieważne co w środku, byle poczytać w weekend? Czy jednak coś konkretnego? Testy sprzętu, porady, relacje z wypraw, …?

Na brak DFV narzekają ci, którym najbardziej zależy ;-)

W pewnym sensie masz rację – “gazeta jako taka, nieważne co w środku”. To dlatego, że Redakcja przyzwyczaiła nas do artykułów na bardzo wysokim poziomie, więc nieważne, co będzie, bo zawsze jest coś przydatnego i wartego przeczytania.

 
Member

Czy mam deja vu, czy też “grubszość” kolejnego łączonego wydania wynika w sporej części z ponownie zamieszczonego artykułu o zdjęciach i pomiarach ekspozycji nocą (artykuł Pana Piotra)!?

 
Member
pixelmanna wrote:
Czy mam deja vu, czy też “grubszość” kolejnego łączonego wydania wynika w sporej części z ponownie zamieszczonego artykułu o zdjęciach i pomiarach ekspozycji nocą (artykuł Pana Piotra)!?

Artykuł bardzo potrzebny ;) może potrzebne będą studia porównawcze z zamieszczonym w wydaniu 9/2009 celem postawienia diagnozy.

 
Member
jorddekroy wrote:
niko wrote:
mam nadzieję, że szybko będzie papierowe, bo do swojego e-wydania niestety nie mogę się dostać:(

Zainstalowałaś na trzech kompach, z czego pozostałe 2, to kafejki w Szczecinie, więc teraz cierp ;)

cha, cha cha, bardzo śmieszne:)

 
Member

Jakie jeszcze materiały stanowią o “grubszości” najnowszego DFV?

 
Member
pixelmanna wrote:
Jakie jeszcze materiały stanowią o “grubszości” najnowszego DFV?

Gratuluję awansu ;)

 
Member
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
Jakie jeszcze materiały stanowią o “grubszości” najnowszego DFV?

Gratuluję awansu ;)

Kurcze – jakiego? W kropce jestem.

 
Member
pixelmanna wrote:
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
Jakie jeszcze materiały stanowią o “grubszości” najnowszego DFV?

Gratuluję awansu ;)

Kurcze – jakiego? W kropce jestem.

Pękła 1-sza setka, awans na Bywalca ;)

 
Keymaster
pixelmanna wrote:
Czy mam deja vu, czy też “grubszość” kolejnego łączonego wydania wynika w sporej części z ponownie zamieszczonego artykułu o zdjęciach i pomiarach ekspozycji nocą (artykuł Pana Piotra)!?

Nie, nie wynika. Włączenie artykułu o mierzeniu ekspozycji przy naświetlaniu dłuższym niż pół minuty było planowane od początku prac nad tematem numeru, zanim została podjęta decyzja o łączeniu numerów. Ja wiem, że niektórzy z naszych Czytelników są z nami co najmniej od 2009 roku, a niektórzy z nich nawet pamiętają, że cztery lata temu był taki artykuł, ale niezależnie od dobrej pamięci weteranów blok artykułów o długiej ekspozycji bez wyjaśnienia, jak ją mierzyć w ekstremalnych przypadkach, byłby niekompletny i niepełny. A że w tej kwestii od 2009 nie pojawiły się żadne nowe techniki ani narzędzia (a w każdym razie ja o żadnych nie wiem), więc został włączony artykuł przedstawiający najbardziej efektywną metodę – była efektywna w 2009, jest i dzisiaj.

 
Member

Miły Piotrze, zrozumiałem z tego wyjaśnienia, że jeżeli w dalszym ciągu nie pojawią się “nowe techniki ani narzędzia”, to i w roku 2017 doczekamy się kolejnej powtórki artykułu o mierzeniu ekspozycji przy naświetlaniu dłuższym niż pół minuty. Na szczęście w roku tym będę miał już taką sklerozę, że calą tę wiedzę odkryję na nowo :-) i, o ile będę w stanie utrzymać aparat, pójdę ją sprawdzić w praktyce …

 
Member

A bierzecie pod uwagę, że miesięcznik fotograficzny to tak naprawdę, oprócz prezentacji newsów, ciąg powtórek. Zasady fotografii się nie zmieniają raczej. Dochodzą nowi czytelnicy.

 
Member
sewo wrote:
Miły Piotrze, zrozumiałem z tego wyjaśnienia, że jeżeli w dalszym ciągu nie pojawią się “nowe techniki ani narzędzia”, to i w roku 2017 doczekamy się kolejnej powtórki artykułu o mierzeniu ekspozycji przy naświetlaniu dłuższym niż pół minuty. Na szczęście w roku tym będę miał już taką sklerozę, że calą tę wiedzę odkryję na nowo :-) i, o ile będę w stanie utrzymać aparat, pójdę ją sprawdzić w praktyce …

nieśmiało zauważam, że nie wszyscy są z DFV od AD 2009…
podoba mi się za to bardzo założenie, że za 4 lata nadal będziemy czytać DFV – w dość powszechnym czarnowidztwie w tym wątku to zawsze jakieś światełko nadziei:)

 
Member
Piotr wrote:
pixelmanna wrote:
Czy mam deja vu, czy też “grubszość” kolejnego łączonego wydania wynika w sporej części z ponownie zamieszczonego artykułu o zdjęciach i pomiarach ekspozycji nocą (artykuł Pana Piotra)!?

Nie, nie wynika. Włączenie artykułu o mierzeniu ekspozycji przy naświetlaniu dłuższym niż pół minuty było planowane od początku prac nad tematem numeru, zanim została podjęta decyzja o łączeniu numerów. Ja wiem, że niektórzy z naszych Czytelników są z nami co najmniej od 2009 roku, a niektórzy z nich nawet pamiętają, że cztery lata temu był taki artykuł, ale niezależnie od dobrej pamięci weteranów blok artykułów o długiej ekspozycji bez wyjaśnienia, jak ją mierzyć w ekstremalnych przypadkach, byłby niekompletny i niepełny. A że w tej kwestii od 2009 nie pojawiły się żadne nowe techniki ani narzędzia (a w każdym razie ja o żadnych nie wiem), więc został włączony artykuł przedstawiający najbardziej efektywną metodę – była efektywna w 2009, jest i dzisiaj.

Panie Piotrze, żeby nie było niejasności, pański artykuł jest równie dobry dzisiaj jak był w 2009r.
W moją pamięć jak widać zapadł na lata. Wpisuje się w temat numeru jak ulał.

Podkreślana jest “grubszość” numeru. Dobrego numeru.
Jeśli byłby to numer pojedynczy chapeau bas.
Jako numer łączony pozostawia niedosyt (choćby w kontekście poprzedniego numeru łączonego).

 
Member

Ja też się deklaruję, że nie mam nic przeciw powtórkom, np. udało mi się kupić Fotoporadnik (empik w Jeleniej Górze=dobry empik).
Nawet wsparłbym to dowcipem: dlaczego seks z nauczycielką jest lepszy niż z pielęgniarką; albowiem pielegniarka po akcie woła: następny proszę, nauczycielka zaś: a teraz to wszystko powtórzymy …

 
Member
sewo wrote:
Ja też się deklaruję, że nie mam nic przeciw powtórkom, np. udało mi się kupić Fotoporadnik (empik w Jeleniej Górze=dobry empik).
Nawet wsparłbym to dowcipem: dlaczego seks z nauczycielką jest lepszy niż z pielęgniarką; albowiem pielegniarka po akcie woła: następny proszę, nauczycielka zaś: a teraz to wszystko powtórzymy …

Czyżby numer postu jaki napisałeś zobligował Cię do tego “wyszukanego” dowcipu? :D :D :D
jajb.jpg

 
Keymaster
sewo wrote:
Miły Piotrze, zrozumiałem z tego wyjaśnienia, że jeżeli w dalszym ciągu nie pojawią się “nowe techniki ani narzędzia”, to i w roku 2017 doczekamy się kolejnej powtórki artykułu o mierzeniu ekspozycji przy naświetlaniu dłuższym niż pół minuty. Na szczęście w roku tym będę miał już taką sklerozę, że calą tę wiedzę odkryję na nowo :-) i, o ile będę w stanie utrzymać aparat, pójdę ją sprawdzić w praktyce …

Ja nie wykluczam, że jeśli jakiś większy materiał będzie wymagał dla kompletności recyklingu artykułu sprzed lat, to ten recykling zostanie włączony do tegoż materiału. Pewne rzeczy się w fotografii zmieniają, a pewne nie.

 
Member
agaton wrote:
Czyżby numer postu jaki napisałeś zobligował Cię do tego “wyszukanego” dowcipu? :D :D :D

No to zostałem zdemaskowany, na chwilę stałem się Bestią, liczba moja 666. Ale mam nadzieję, że nie cierpisz na heksakosjoiheksekontaheksafobię.

 
Member

chętnie wzięłabym na wakacje kolejny numer, jest szansa przed weekendem, czy mój syn będzie czytał pierwszy?

 
Member
niko wrote:
chętnie wzięłabym na wakacje kolejny numer, jest szansa przed weekendem, czy mój syn będzie czytał pierwszy?

Ostatno na FPBN RN potwierdzał, że wydanie wyjdzie w tym tygodniu, na FB wisi że 20 lipca w sprzedaży – więc jak powiedział Janek do Gustlika – SZANSA JEST ;)

 
Member

…pożyjemy, zobaczymy;) oby

 
Member
niko wrote:
…pożyjemy, zobaczymy;) oby

…najwyżej przesuniesz wakacje :)

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
…pożyjemy, zobaczymy;) oby

…najwyżej przesuniesz wakacje :)

jasne, to przecież nie problem:D Ale udało mi się wreszcie przejrzeć e-wydanie, wygląda interesująco, ale…jak na podwójny numer, to trochę mało podwójny… poczytać jednak będzie co, …jak już będzie;)

 
Member
niko wrote:
…jak na podwójny numer, to trochę mało podwójny… poczytać jednak będzie co, …jak już będzie;)

nie ilość, tylko jakość ;)

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
…jak na podwójny numer, to trochę mało podwójny… poczytać jednak będzie co, …jak już będzie;)

nie ilość, tylko jakość ;)

eee, jakość jest zawsze ok, no to jak łączony numer to tylko ilość może różnić;)

 
Member

ja tam nie narzekam – artykuł o dłuuugiej ekspozycji i tak będę musiał przeczytać przynajmniej 3 razy, więc ilość czytania będzie jak dla numeru podwójnego ;)

 
Member

no dobrze, niech Ci będzie, ja pewnie nie tylko o ekspozycji przeczytam dwa razy, jest ich tam więcej, a później poćwiczyć trzeba, żeby tylko nie lało;)

 
Member
szalas wrote:
niko wrote:
chętnie wzięłabym na wakacje kolejny numer, jest szansa przed weekendem, czy mój syn będzie czytał pierwszy?

Ostatno na FPBN RN potwierdzał, że wydanie wyjdzie w tym tygodniu, na FB wisi że 20 lipca w sprzedaży – więc jak powiedział Janek do Gustlika – SZANSA JEST ;)

Skoro numer czasopisma, który przedrukowujecie w najnowszym wydaniu jest tak archiwalny, że już niedostępny nigdzie, to może wystarczyło go dołączyć artykuł w postaci pdf na płycie zamiast sztucznie rozdmuchiwać obecne wydanie i udawać iż nr jest podwójny?

ps. prenumeratorzy dostaną jakieś pismo o tym do kiedy trwa ich prenumerata w związku z kolejnym “podwójnym” numerem?

szalas wrote:
Ostatno na FPBN RN potwierdzał, że wydanie wyjdzie w tym tygodniu, na FB wisi że 20 lipca w sprzedaży – więc jak powiedział Janek do Gustlika – SZANSA JEST ;)

RN to już wiele rzeczy obiecywał…

 
Member

@ agaton
jak kiedyś śpiewali: …ale to już było…;) ciąg dalszy już się nie zgadza, bo był “…i nie wróci więcej…”.

 
Member
agaton wrote:
ps. prenumeratorzy dostaną jakieś pismo o tym do kiedy trwa ich prenumerata w związku z kolejnym “podwójnym” numerem?

Prenumeratorzy wykupując prenumeratę na miesięcznik, niektórzy na dwa lata “podpisywali” z wydawcą pewnego rodzaju umowę, o charakterze prawnym i… honorowym. Tzn. my wam kaskę, a wy nam to, co obiecaliście. Dlatego należą się nam wszystkim kupującym pismo jakieś słowa wyjaśnienia.

Mogę przyjąć, że perypetie z terminem wydania, nie miały prawnego znaczenia jeśli to był miesięcznik, bo między 15-tym a 15-tym następnego miesiąca był jednak miesiąc! Nikt dotąd nie mówił, że ma być na 1-go każdego miesiąca. Gorzej, jak złożono oficjalne obietnice, że DFV będzie ukazywać się regularnie. Obietnice złożył RN tu na na forum i we wstępniaku cytuję ze styczniowego-lutowego DFV: “I tak już zostanie, czyli że przed końcem miesiąca na półkach będą pojawiać się wydania na kolejny miesiąc” (sic!). Stąd zrozumiałe rozgoryczenie forumowiczów.

Teraz sprawa się skomplikowała, w przypadku numerów podwójnych – to przecież nie miesięcznik, na który się decydowaliśmy. A jak będzie następnym razem kwartalnik!? I to dwa albo od razu cztery razy w roku… No i planuj tu urlop z DFV ;-)

Pismo do prenumeratorów, pismem, ale może lepiej wszystkim wiernym czytelnikom podać szczerze prawdziwe przyczyny tych perturbacji. Tą przyczyną nie są z pewnością wakacje! Bo przecież nikt już nie wierzy, że lipcowo-sierpniowy numer podwójny wydano dla naszego dobra albo dla wyrównania terminów dystrybucji z datą widniejącą na okładce.

Wierzę, że takie partnerskie, szczere potraktowanie czytelników, pozwoli przezwyciężyć przejściowe trudności. Może namówimy znajomych do prenumeraty, może wtedy przyjmiemy ze zrozumieniem podwyżkę ceny pisma.
Bo pismo jest dobre i nam na nim bardzo zależy.

A czy Szanownej Redakcji też???

 
Member
strzelec wrote:
(…) dekielek NIKONA (i dopiero od niedawna Canona) też fajny jest!

W przypadku dekielka z 18-105 VR się nie do końca zgadzam. Na obiektywie jest takie papierowe(?) coś zasłaniające część pola widzenia obiektywu i jak mam założoną osłonkę przeciwsłoneczną zawsze mi się dekielek haczy o to coś papierowe(?) i to coś już mam trochę powyginane. Przy okazji – wiecie co to jest to coś i na co mi to? :D

 
Member
strzelec wrote:
Prenumeratorzy wykupując prenumeratę na miesięcznik, niektórzy na dwa lata “podpisywali” z wydawcą pewnego rodzaju umowę, o charakterze prawnym i… honorowym. Tzn. my wam kaskę, a wy nam to, co obiecaliście. Dlatego należą się nam wszystkim kupującym pismo jakieś słowa wyjaśnienia.

Mogę przyjąć, że perypetie z terminem wydania, nie miały prawnego znaczenia jeśli to był miesięcznik, bo między 15-tym a 15-tym następnego miesiąca był jednak miesiąc! Nikt dotąd nie mówił, że ma być na 1-go każdego miesiąca. Gorzej, jak złożono oficjalne obietnice, że DFV będzie ukazywać się regularnie. Obietnice złożył RN tu na na forum i we wstępniaku cytuję ze styczniowego-lutowego DFV: “I tak już zostanie, czyli że przed końcem miesiąca na półkach będą pojawiać się wydania na kolejny miesiąc” (sic!). Stąd zrozumiałe rozgoryczenie forumowiczów.

Teraz sprawa się skomplikowała, w przypadku numerów podwójnych – to przecież nie miesięcznik, na który się decydowaliśmy. A jak będzie następnym razem kwartalnik!? I to dwa albo od razu cztery razy w roku… No i planuj tu urlop z DFV ;-)

Pismo do prenumeratorów, pismem, ale może lepiej wszystkim wiernym czytelnikom podać szczerze prawdziwe przyczyny tych perturbacji. Tą przyczyną nie są z pewnością wakacje! Bo przecież nikt już nie wierzy, że lipcowo-sierpniowy numer podwójny wydano dla naszego dobra albo dla wyrównania terminów dystrybucji z datą widniejącą na okładce.

Wierzę, że takie partnerskie, szczere potraktowanie czytelników, pozwoli przezwyciężyć przejściowe trudności. Może namówimy znajomych do prenumeraty, może wtedy przyjmiemy ze zrozumieniem podwyżkę ceny pisma.
Bo pismo jest dobre i nam na nim bardzo zależy.

A czy Szanownej Redakcji też???

Podpisuję się pod prośbą Strzelca – warto by w miarę szybko wyjaśnić ostatnie zamieszanie z numerem podwójnym i m.in. wpływem na losy choćby prenumerat (trochę się założenia startowe rozjechały).
Z pewnością krótkie wyjaśnienie oczyści zgęstniałą nieco ostatnio atmosferę, a i zaoszczędzi trochę miejsca na Forum i zamiast kilku narzekaniowych wątków może pojawią się krótsze, ale ciekawsze i bardziej w temacie fotografii :)

 
Member

Po poprzednim podwójnym numerze przedłużyli prenumeratę. Pewnie teraz będzie podobnie. Każdy prenumerator może sprawdzić na swoim indywidualnym koncie dfv do kiedy ma prenumeratę. Właśnie tam zajrzałem pierwszy raz ( a e-mail z hasłem przyszedł w maju). Na razie nie ma jednak przedłużenia za 7-8.

 
Member

Strzelec ma recht, pismo jest dobre i bardzo nam na nim zależy .

 
Member
dar_wro wrote:
Po poprzednim podwójnym numerze przedłużyli prenumeratę. Pewnie teraz będzie podobnie.

No oby, bo na tym numerze mi się skończyła. Niby. Takowego maila z e-kiosku dostałem.

 
Member

Tu nawet nie chodzi o aspekty “prawne” tego bałaganu; przedłużą czy nie przedłużą prenumeratę?!. Bo domagałbym się aneksu do umowy, a mnie to wisi. Bardziej o stronę “ludzką” chodzi, honorowy aspekt sprawy. Bo przecież nie jesteśmy chyba jakimś targetem biznesowym, a zgraną paką, którą łączy fajne hobby. Lubimy się, bo poświęcamy na dyskusje wiele czasu, siedzimy na forum, chcemy więcej zjazdów czytelników, spotykamy się na warsztatach.

Co więcej lubimy Redakcję i szanujemy Was za to, że robicie dobre pismo. Redakcja też nam poświęca sporo prywatnego czasu: zjazdy, forum… Ja już nie raz napisałem (prawie jak Michnik ;-)), że Marcin to człowiek honoru. Szanowałem bardzo, jak powiedział po kolejnym spóźnieniu: zawaliliśmy wydanie. Ten dialog jest ważny, bo wiemy, że traktujecie nas poważnie. Chcemy wiedzieć jakie są losy pisma: czy np. kończy się licencja Miguta (bo jak pamiętam była czasowa), czy drukarnia podrożała… Może nie wszystkich to interesuje, ale niektórych tak.
A tu nagle po obiecujących obiecankach, znienacka bęc… kolejny dwupak! I ani słowa!
Więc jak: jesteśmy target, klientelą czy zgraną paką o wspólnym hobby?

PS. Jakoś mi się tak zebrało na szczerość, ale o to mi chodzi, że klient na konkurencyjnym rynku jest “jako ten liść na wietrze” a paka więcej zniesie i jest wierna :-)

 
Member
strzelec wrote:
Tu nawet nie chodzi o aspekty “prawne” tego bałaganu; przedłużą czy nie przedłużą prenumeratę?!. Bo domagałbym się aneksu do umowy, a mnie to wisi. Bardziej o stronę “ludzką” chodzi, honorowy aspekt sprawy. Bo przecież nie jesteśmy chyba jakimś targetem biznesowym, a zgraną paką, którą łączy fajne hobby. Lubimy się, bo poświęcamy na dyskusje wiele czasu, siedzimy na forum, chcemy więcej zjazdów czytelników, spotykamy się na warsztatach.

Co więcej lubimy Redakcję i szanujemy Was za to, że robicie dobre pismo. Redakcja też nam poświęca sporo prywatnego czasu: zjazdy, forum… Ja już nie raz napisałem (prawie jak Michnik ;-)), że Marcin to człowiek honoru. Szanowałem bardzo, jak powiedział po kolejnym spóźnieniu: zawaliliśmy wydanie. Ten dialog jest ważny, bo wiemy, że traktujecie nas poważnie. Chcemy wiedzieć jakie są losy pisma: czy np. kończy się licencja Miguta (bo jak pamiętam była czasowa), czy drukarnia podrożała… Może nie wszystkich to interesuje, ale niektórych tak.
A tu nagle po obiecujących obiecankach, znienacka bęc… kolejny dwupak! I ani słowa!
Więc jak: jesteśmy target, klientelą czy zgraną paką o wspólnym hobby?

PS. Jakoś mi się tak zebrało na szczerość, ale o to mi chodzi, że klient na konkurencyjnym rynku jest “jako ten liść na wietrze” a paka więcej zniesie i jest wierna :-)

Podpisuję się pod tymi słowami obydwoma rekami.

 
Member
niko wrote:
strzelec wrote:
Tu nawet nie chodzi o aspekty “prawne” tego bałaganu; przedłużą czy nie przedłużą prenumeratę?!. Bo domagałbym się aneksu do umowy, a mnie to wisi. Bardziej o stronę “ludzką” chodzi, honorowy aspekt sprawy. Bo przecież nie jesteśmy chyba jakimś targetem biznesowym, a zgraną paką, którą łączy fajne hobby. Lubimy się, bo poświęcamy na dyskusje wiele czasu, siedzimy na forum, chcemy więcej zjazdów czytelników, spotykamy się na warsztatach.

Co więcej lubimy Redakcję i szanujemy Was za to, że robicie dobre pismo. Redakcja też nam poświęca sporo prywatnego czasu: zjazdy, forum… Ja już nie raz napisałem (prawie jak Michnik ;-)), że Marcin to człowiek honoru. Szanowałem bardzo, jak powiedział po kolejnym spóźnieniu: zawaliliśmy wydanie. Ten dialog jest ważny, bo wiemy, że traktujecie nas poważnie. Chcemy wiedzieć jakie są losy pisma: czy np. kończy się licencja Miguta (bo jak pamiętam była czasowa), czy drukarnia podrożała… Może nie wszystkich to interesuje, ale niektórych tak.
A tu nagle po obiecujących obiecankach, znienacka bęc… kolejny dwupak! I ani słowa!
Więc jak: jesteśmy target, klientelą czy zgraną paką o wspólnym hobby?

PS. Jakoś mi się tak zebrało na szczerość, ale o to mi chodzi, że klient na konkurencyjnym rynku jest “jako ten liść na wietrze” a paka więcej zniesie i jest wierna :-)

Podpisuję się pod tymi słowami obydwoma rekami.

Kolejny z podpisem ;) Dokładnie tak – mnie również nie chodzi o szczegóły prenumeraty (1 wydanie w tę czy we w tę nie robi mi różnicy) – byłoby dobrze poznać powody zawirowania i uciąć pojawiające się na Forum spekulacje; najgorsza prawda jest lepsza od niewiedzy.

 
Member

O braku informacji pisałem już na 7-8 stronie tego wątku.
Naczelny w wątku był, pytania o bieżący numer zostały zignorowane. Pewnie zbieranie lajków na FB jest przyjemniejsze.
Ja już przyjąłem do wiadomości, że numer wyjdzie gdy wyjdzie. Nikt nad tym nie panuje, więc nie ma sensu strzępić języka (a raczej klawiatury).

 
Member

Nareszcie.

Dotarło do niektórych, że są traktowani jak barany (no niech będzie baranki :-)
– mimo utrzymywanej w czambuł miłości do redakcji i wylewnych jej dowodów.

Mimo sympatii dla Redaktorów i wysokiej oceny merytorycznej pisma,
ich działania komunikacyjne i organizacyjne to na miarę XXI wieku – totalne dno niestety.

Pismo opóźnione już praktycznie o miesiąc i żadnej informacji do prenumeratorów.
Tak trudno jest sklecić kilka linijek i wysłać e-maile!? Wysyłanie robi się samo bezkosztowo bez nakładów czasu.

Już od dawna wiadomo, w przeciwieństwie do naiwnej wiary i logiki niektórych forumowiczów,
że Redakcja w całym tym bałaganie ciągnącym się od dobrych 15-tu miesięcy, jest jego głównym sprawcą.

 
Member
pixelmanna wrote:
Nareszcie.

Dotarło do niektórych, że są traktowani jak barany (no niech będzie baranki :-)
– mimo utrzymywanej w czambuł miłości do redakcji i wylewnych jej dowodów.

Mimo sympatii dla Redaktorów i wysokiej oceny merytorycznej pisma,
ich działania komunikacyjne i organizacyjne to na miarę XXI wieku – totalne dno niestety.

Pismo opóźnione już praktycznie o miesiąc i żadnej informacji do prenumeratorów.
Tak trudno jest sklecić kilka linijek i wysłać e-maile!? Wysyłanie robi się samo bezkosztowo bez nakładów czasu.

Już od dawna wiadomo, w przeciwieństwie do naiwnej wiary i logiki niektórych forumowiczów,
że Redakcja w całym tym bałaganie ciągnącym się od dobrych 15-tu miesięcy, jest jego głównym sprawcą.

Deczko przesadzasz, w niegrzeczny deczko sposób.
Chyba nikt tu (poczyniłem takie założenie) nie pała do magazynu miłością bezkrytyczną, co nie jest jednak tożsame z wylewaniem co rusz kubła pomyj z powodu tego niewartego.

 
Member

Możemy się pięknie różnić co do oceny tego co jest czego warte.

Jedno jest pewne – ocena cyklu wydawniczego i działań komunikacyjnych nie może być pozytywna.
Nie ma ku temu żadnych podstaw. “Cykl” wydawniczy nieregularny. Komunikacji brak.

Fakty niestety są dla Wydawcy bolesne a mówienie o nich nie jest niegrzeczne,
choć z całą pewności dla Wydawcy/Redakcji niewygodne.

Z utęsknieniem czekam na powody do chwalenia cyklu wydawniczego i komunikacji.

Zawartość merytoryczna DFV wciąż na wysokim poziomie.

 
Member

widzę, że kompletnie nie kumasz, o co mi chodzi…i niech tak zostanie;)

 
Member
pixelmanna wrote:
Z utęsknieniem czekam na powody do chwalenia cyklu wydawniczego i komunikacji.

Mało pasjonujący temat. Natomiast ganienie widzę, że niesamowicie ekscytujący…
Na szczęście sondaże pokazują, że Platforma Oburzonych większości nie zdobędzie raczej :)))

 
Member
okuka67 wrote:
Na szczęście sondaże pokazują, że Platforma Oburzonych większości nie zdobędzie raczej :)))

Spadający nakład wskazuje, że wręcz przeciwnie.

 
Member
strzelec wrote:
… klient na konkurencyjnym rynku jest “jako ten liść na wietrze” a paka więcej zniesie i jest wierna :-)

“jako ten liść na wietrze” może też być czasopismo, a więc nie dmuchajmy nań ze wszystkich stron, bo poleci i zostaniemy skazani na mutacje DC i inne “arcydzieła rynku”. Ja zamiennika nie widzę i w takim przypadku czytałbym stare numery.
Ewa, Marcin i Piotr + reszta mają jakąś wiedzę, przekazują nam ją w piękny i kulturalny sposób poprzez DFV, forum i warsztaty, mam nadzieję że te trzy kanały pozostaną, bo bez nich będzie trudniej fotografować i żyć. I w ogóle będzie smutno …

 
Member
sewo wrote:
“jako ten liść na wietrze” może też być czasopismo, a więc nie dmuchajmy nań ze wszystkich stron, bo poleci i zostaniemy skazani na mutacje DC i inne “arcydzieła rynku”. Ja zamiennika nie widzę i w takim przypadku czytałbym stare numery.

Nie będziesz sam – po ostatnich wyrzutach na forum o konkurencji zanabyłem drogą kupna dwa takowe magazyny. Podsumuje tak – chociaż niewiele jeszcze umiem, to poziom zażenowania przy czytaniu był czasami w porywach i wysoki.
Mam nadzieję, że to nie usypia czujności Redakcji – nie ma alternatywnego rozwiązania ;)

 
Member

Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

 
Member
agaton wrote:
Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

chyba Majów…

 
Member

Poniewaz watek (z nazwy przynajmniej) dotyczy lipcowego wydania, wiec napisze cos w miare adekwatnie.
Przejrzalem e-wydanie (z czytaniem wole poczekać na druk). Dotad nie byłem miłośnikiem Tomasza Tomaszewskiego a Jego dwa cykle z USA wcale mnie nie zachwycily. Natomiast Jego zdjecie na stronie 16-17 dla mnie jest GENIALNE! To spojrzenie dziewczynki z lewej strony i jej mina – bezcenne. To jest wlasnie wlasciwy moment. Szczerze mowiac, to zalamalem się, bo wrocilem z podobnych klimatow i już wiem, ze czegos takiego nie mam na swoich kartach pamięci.

 
Member
agaton wrote:
Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

a Aztekowie/Majowie zgadli? :)))

 
Member
okuka67 wrote:
agaton wrote:
Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

a Aztekowie/Majowie zgadli? :)))

A Redakcja wie co mówi!? Spełniają się Redakcji przewidywania!? Deklaracje!?
Całkiem jak u Majów/Azteków.

 
Member
pixelmanna wrote:
okuka67 wrote:
agaton wrote:
Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

a Aztekowie/Majowie zgadli? :)))

A Redakcja wie co mówi!? Spełniają się Redakcji przewidywania!? Deklaracje!?
Całkiem jak u Majów/Azteków.

A masz do nich pretensje na forum o ten koniec świata? Skoro tak słynne ludy się mylą… :)))

 
Member
okuka67 wrote:
A masz do nich pretensje na forum o ten koniec świata? Skoro tak słynne ludy się mylą… :)))

Ja słyszałem, że z końcem świata to coś namieszała Toyota ;)

 
Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
A masz do nich pretensje na forum o ten koniec świata? Skoro tak słynne ludy się mylą… :)))

Ja słyszałem, że z końcem świata to coś namieszała Toyota ;)

Może w drukarni DFV też miesza… ze skośnych oczu szczerze nie patrzy… :)))

 
Member
okuka67 wrote:
szalas wrote:
okuka67 wrote:
A masz do nich pretensje na forum o ten koniec świata? Skoro tak słynne ludy się mylą… :)))

Ja słyszałem, że z końcem świata to coś namieszała Toyota ;)

Może w drukarni DFV też miesza… ze skośnych oczu szczerze nie patrzy… :)))

a Nikon to pewnie produkcji radzieckiej jest ;))

 
Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
szalas wrote:
Ja słyszałem, że z końcem świata to coś namieszała Toyota ;)

Może w drukarni DFV też miesza… ze skośnych oczu szczerze nie patrzy… :)))

a Nikon to pewnie produkcji radzieckiej jest ;))

Nikon też miesza, w kieszeni przede wszystkim.

 
Member
agaton wrote:
Oj, bo zaraz się poryczę… ze śmiechu chyba. Świat fotografii bez DFV padnie. Zamiast Azteków trzeba było pytać redakcję, kiedy będzie koniec świata :D

Oj tam, oj tam, nie pisałem, że będzie koniec fotografii, tylko że będzie smutno …

 
Member

Nadal cisza i zero informacji.

W panelu prenumeratora nadal czekają na czytelników numery 7 i 8 2013.
Zarówno w części dotyczącej wydania papierowego jak i e-wydania.
Mimo, że e-wydania łączone jest już od tygodnia :-)

Ot organizacja komunikacji.

 
Member

mam dziwne wrażenie, że gdybyś jutro dostał wszystkie wydania przewidziane do końca roku z dedykacją całej Redakcji, też znalazłby się powód do narzekania ;)

 
Member
szalas wrote:
mam dziwne wrażenie, że gdybyś jutro dostał wszystkie wydania przewidziane do końca roku z dedykacją całej Redakcji, też znalazłby się powód do narzekania ;)

Doprawdy!? Nie odważę się mieć wrażenia, (że zakładając, iż jest Pan prenumeratorem),
że nawet jakby przyszła informacja, że żadnego kolejnego wydania nie będzie to banan od ucha do ucha też by się Panu nie odkleił ;)

Poziom pisma doceniam i chwalę.

Są powody do chwalenia cyklu wydawniczego i komunikacji!? (do znudzenia, co nie!?)

 
Member

Choć muszę przyznać, że w upalne, wakacyjne dni, nachodzi mnie ta przerażająca myśl,
że Redakcja z premedytacją należycie wykorzysta czas zyskany na kolejnym numerze łączonym,
perfidnie wszystko przy tym zaplanowawszy, we wrześniu wyda na czas TAAAAAKI numer pisma,
odpali TAAAAAAK odświeżony serwis/forum/galerię, potwierdzi to TAAAAAAKIM wydaniem w październiku, listopadzie…
… że będzie trzeba wdziać włosiennicę, posypać głowę popiołem, wybatożyć się publicznie i po stopach całować.
Szlag trafi całą tą rozkosz z marudzenia.
Potworne! Koszmar! Zgroza!

I w tedy budzę się z popołudniowej drzemki ;)

(sub konto oszczędnościowe na włosiennicę na wszelki wypadek już założyłem,
założyłem też, że popiół i batożenie dostanę w razie potrzeby za free ;)
ba – założyłem tez drugie sub konto na prenumeraty, które po tym wszystkim sprezentuję pod choinkę
rodzinie i znajomym)

 
Member
pixelmanna wrote:
Są powody do chwalenia cyklu wydawniczego i komunikacji!? (do znudzenia, co nie!?)

Nie ma powodów, tak samo jak nie ma powodów do biadolenia, narzekania, wylewania pomyj i niegrzecznych odzywek ;)

 
Member

Ależ są – niezmienne co miesiąc od wielu miesięcy tak samo do chwalenia jak i do narzekania. Niestety.

A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

 
Member
szalas wrote:
widzę, że kompletnie nie kumasz, o co mi chodzi…i niech tak zostanie;)

niezmiennie ;)

 
Member
pixelmanna wrote:
A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

uwaga uwaga …. od teraz prosze mi pisac: “Szanowna Pani”! Przynajmniej Ci, z którymi piwa nie piłam … lub na wschód nie wyciagałam ;P

 
Member

Zawsze będę pisał do Szanownej Pani.
Choć do tej pory potrzeby nie było :)

 
Member
pixelmanna wrote:
Zawsze będę pisał do Szanownej Pani.

…no to się Szanowna Pani doigrała ;)

 
Member

to tak dla szanownego Pixelmanna http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta

 
Member
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
Zawsze będę pisał do Szanownej Pani.

…no to się Szanowna Pani doigrała ;)

Grzesiek – ten drobiazg zostanie szybko naprawiony ;)

 
Member
ka_tula wrote:
pixelmanna wrote:
A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

uwaga uwaga …. od teraz prosze mi pisac: “Szanowna Pani”! Przynajmniej Ci, z którymi piwa nie piłam … lub na wschód nie wyciagałam ;P

Ze mną piwa nie piłaś, przepraszam… Szanowna Pani piwa ze mną nie piła :) , na wschód wyciągnąć bym się nie dała, chyba że razem z łóżkiem ;P A obiad w sfinksie się łapie?

 
Member
SHARK wrote:
ka_tula wrote:
pixelmanna wrote:
A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

uwaga uwaga …. od teraz prosze mi pisac: “Szanowna Pani”! Przynajmniej Ci, z którymi piwa nie piłam … lub na wschód nie wyciagałam ;P

Ze mną piwa nie piłaś, na wschód wyciągnąć bym się nie dała, chyba że razem z łóżkiem ;P A obiad w sfinksie się łapie?

łapie ;)

 
Member
ka_tula wrote:
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
Zawsze będę pisał do Szanownej Pani.

…no to się Szanowna Pani doigrała ;)

Grzesiek – ten drobiazg zostanie szybko naprawiony ;)

Jakoś Szanownej Pani wierzę na słowo ;)

 
Member
ka_tula wrote:
SHARK wrote:
ka_tula wrote:
uwaga uwaga …. od teraz prosze mi pisac: “Szanowna Pani”! Przynajmniej Ci, z którymi piwa nie piłam … lub na wschód nie wyciagałam ;P

Ze mną piwa nie piłaś, na wschód wyciągnąć bym się nie dała, chyba że razem z łóżkiem ;P A obiad w sfinksie się łapie?

łapie ;)

Ufffff, to kamień z serca ;) O, i jeszcze zdradzę, że jesteśmy z Kasią umówione na zachód słońca w Kołobrzegu. Może jakie piwko wychylimy, co by się lepiej fotografowało ;P Dziś to już drugi mój przeciek :)

 
Member
szalas wrote:
ka_tula wrote:
szalas wrote:
…no to się Szanowna Pani doigrała ;)

Grzesiek – ten drobiazg zostanie szybko naprawiony ;)

Jakoś Szanownej Pani wierzę na słowo ;)

i dobrze :)

 
Member

Nieśmiało zauważę, że “jedziemy” 14. stronę o wydaniu, którego nie ma i nie będzie, bo będzie lipiec-sierpień 2013, a nie lipiec 2013 :D

 
Member

ale jak fajnie sie gada ;)

 
Member
SHARK wrote:
Nieśmiało zauważę, że “jedziemy” 14. stronę o wydaniu, którego nie ma i nie będzie, bo będzie lipiec-sierpień 2013, a nie lipiec 2013 :D

słusznie – to już lekka przesada, żeby tak marudzić, że nie ma numeru, którego nigdy nie będzie ;)

 
Member
SHARK wrote:
Ufffff, to kamień z serca ;) O, i jeszcze zdradzę, że jesteśmy z Kasią umówione na zachód słońca w Kołobrzegu. Może jakie piwko wychylimy, co by się lepiej fotografowało ;P Dziś to już drugi mój przeciek :)

jak bede samochodem to tylko bezalkoholowe :(

 
Member
ka_tula wrote:
SHARK wrote:
Ufffff, to kamień z serca ;) O, i jeszcze zdradzę, że jesteśmy z Kasią umówione na zachód słońca w Kołobrzegu. Może jakie piwko wychylimy, co by się lepiej fotografowało ;P Dziś to już drugi mój przeciek :)

jak bede samochodem to tylko bezalkoholowe :(

Ja będę pociągiem, to wypiję za Twoje zdrowie, ale tylko Redd’sa.

 
Member
ka_tula wrote:
to tak dla szanownego Pixelmanna http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta

cytat z podlinkowanej, przez Szanowną Panią, Wikipedii:
“w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.”

co nie znaczy, że forma Pan/Pani staje się niezgodna z etykietą lub urąga dobremu obyczajowi
– ale znowu mogę się mylić (czy też jak zwykle).

@szalas
najmocniej Pana przepraszam jeśli Pana uraziłem.
Nie zmienia to faktu, że na ty nie przechodziliśmy – ale jak netykieta to netykieta.
Kumasz inaczej – i chwała ci za to. Mam prawo prawo do niekumania jak ty kumasz lub kumania inaczej.

 
Member
SHARK wrote:
Dziś to już drugi mój przeciek :)

Nie niepokoi Cię to? ;)

 
Member
szalas wrote:
SHARK wrote:
Dziś to już drugi mój przeciek :)

Nie niepokoi Cię to? ;)

A powinno? ;) Może ktoś zechce dołączyć. Nie można być aż takim egoistą i wszystko zatrzymywać dla siebie ;P

A na kumatych inaczej jest jedno określenie, ale niezgodne z regulaminem, więc nie przytoczę ;P

 
Member
pixelmanna wrote:
ka_tula wrote:
to tak dla szanownego Pixelmanna http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta

cytat z podlinkowanej, przez Szanowną Panią, Wikipedii:
“w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.”

co nie znaczy, że forma Pan/Pani staje się niezgodna z etykietą lub urąga dobremu obyczajowi
– ale znowu mogę się mylić (czy też jak zwykle).

pixelmanna wrote:
A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

“Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej”

 
Member

@pixelmanna

pixelmanna wrote:
szalas wrote:
pixelmanna wrote:
W FPBN powiedziano – mamy nowy numer, łączony, wakacyjny.
Nawet jest prezentowany.

Sądząc z tej prezentacji zapowiada się b.fajne wydanie – warto jeszcze chwilę poczekać !
P.S. i padł termin – w kioskach w przyszłym tygodniu…

Warto, warto jak zawsze warto… – zwłaszcza jeśli nie masz na to wpływu :-)

Krótka pamięć – uznałem że właśnie tu jakoś tak przeszliśmy…

 
Member
pixelmanna wrote:
Dotarło do niektórych, że są traktowani jak barany (no niech będzie baranki :-)

Nasz mistrz savoir-vivre`u nie zawsze jednak zwraca się do forumowiczów per Pan/Pani. Co to, to nie – nie macie racji. Łaskawca: zgodził się nawet na per “baranki” ;-)

 
Member
ka_tula wrote:
pixelmanna wrote:
ka_tula wrote:
to tak dla szanownego Pixelmanna http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta

cytat z podlinkowanej, przez Szanowną Panią, Wikipedii:
“w dyskusjach, zwłaszcza w Usenecie i na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu jeśli rozmówca wyraża na to zgodę. Nigdy samym nazwiskiem. Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej, i nie należy się obawiać używania takiej bezpośredniej formy.”

co nie znaczy, że forma Pan/Pani staje się niezgodna z etykietą lub urąga dobremu obyczajowi
– ale znowu mogę się mylić (czy też jak zwykle).

pixelmanna wrote:
A co do niegrzecznych odzywek – kiedy przeszliśmy na ty!?

“Nie należy się obrażać, jeśli ktoś zwraca się do nas „per ty”, a nie w formie grzecznościowej”

Jak netykieta to netykieta Szanowna Pani ;)

 
Member

Jarek – mistrz sarkazmu :D

 
Member
strzelec wrote:
pixelmanna wrote:
Dotarło do niektórych, że są traktowani jak barany (no niech będzie baranki :-)

Nasz mistrz savoir-vivre`u nie zawsze jednak zwraca się do forumowiczów per Pan/Pani. Co to, to nie – nie macie racji. Łaskawca: zgodził się nawet na per “baranki” ;-)

Ad personam czy ogólnie!? Z :-) czy bez?
Emotkionów u Ciebie bez liku i chyba nie bez sensu!?

 
Member
szalas wrote:
@pixelmanna

pixelmanna wrote:
szalas wrote:
Sądząc z tej prezentacji zapowiada się b.fajne wydanie – warto jeszcze chwilę poczekać !
P.S. i padł termin – w kioskach w przyszłym tygodniu…

Warto, warto jak zawsze warto… – zwłaszcza jeśli nie masz na to wpływu :-)

Krótka pamięć – uznałem że właśnie tu jakoś tak przeszliśmy…

Ad personam czy ogólnie!? Słabo. Nie przeszliśmy (ale netykieta to netykieta).

 
Member

Ad meritum szło będzie to jakoś tak, że czepialstwo nie popłaca. ;)

 
Member
luczywo wrote:
Ad meritum szło będzie to jakoś tak, że czepialstwo nie popłaca. ;)

zależy jaki kto ma cel ;)

 
Member

Wy tu Towarzysze o wszystkim i o niczym dyskusje prowadzicie, a ja wracam z pracy i mam nowy numer w skrzynce ;-)

 
Member
pixelmanna wrote:
najmocniej Pana przepraszam jeśli Pana uraziłem.
Nie zmienia to faktu, że na ty nie przechodziliśmy – ale jak netykieta to netykieta.
Kumasz inaczej – i chwała ci za to. Mam prawo prawo do niekumania jak ty kumasz lub kumania inaczej.

Z ostrożności procesowej ;) zapytam – to w końcu Pan, czy ty (…bo się jakoś pogubiłem)

 
Member
Sauriel wrote:
Wy tu Towarzysze o wszystkim i o niczym dyskusje prowadzicie, a ja wracam z pracy i mam nowy numer w skrzynce ;-)

Yes, yes, yes – koniec męki (chyba, bo jeszcze grubość nie taka…)

 
Member
pixelmanna wrote:
strzelec wrote:
pixelmanna wrote:
Dotarło do niektórych, że są traktowani jak barany (no niech będzie baranki :-)

Nasz mistrz savoir-vivre`u nie zawsze jednak zwraca się do forumowiczów per Pan/Pani. Co to, to nie – nie macie racji. Łaskawca: zgodził się nawet na per “baranki” ;-)

Ad personam czy ogólnie!? Z :-) czy bez?
Emotkionów u Ciebie bez liku i chyba nie bez sensu!?

Z mojej strony to też z uśmiechem było.
Jednak przekonałem Cię do form bezpośrednich na forum. Mnie to Twoje “Ciebie” pasuje! Bo jak by dalej na Pan było, co mnie wybitnie postarza (stosowny emotikon ;-(), to bym powiedział, że niektórzy, to są uparci jak osły! :-) Ale już nie powiem. Peace!

 
Member
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Wy tu Towarzysze o wszystkim i o niczym dyskusje prowadzicie, a ja wracam z pracy i mam nowy numer w skrzynce ;-)

Yes, yes, yes – koniec męki (chyba, bo jeszcze grubość nie taka…)

Tak mi się tylko napisało, żadne DFV dzisiaj nie doszło :D

 
Member
Sauriel wrote:
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Wy tu Towarzysze o wszystkim i o niczym dyskusje prowadzicie, a ja wracam z pracy i mam nowy numer w skrzynce ;-)

Yes, yes, yes – koniec męki (chyba, bo jeszcze grubość nie taka…)

Tak mi się tylko napisało, żadne DFV dzisiaj nie doszło :D

prowokatorek;-)

 
Member

Perfidny żart, Sauriel! ;-)
Ale, ale… dziś wigilia 20-go! Ma być, …podobno.
Choć ja obstawiam, że na 22 Lipca rzucą; dla uczczenia trudu inteligencji fotografującej miast i wsi. ;-)

 
Member

Ja ciągle mam nadzieję, że dzisiaj rano będzie, inaczej czas oczekiwania znacznie mi się wydłuży:(

 
Member

Mnie niepokoi zupełnie co innego.
Dlaczego nie ma jeszcze wątku o wrześniowym numerze i bezcennych porad znawców rynku prasowego, jak go wydać!
;-p

 
Member

To planowane działanie. Grozę należy odpowiednio dozować ;-)

 
Member
dar_wro wrote:
Mnie niepokoi zupełnie ci innego.
Dlaczego nie ma jeszcze wątku o wrześniowym numerze i bezcennych porad znawców rynku prasowego, jak go wydać!
;-p

:-)
obstawiam trwającą koncentrację sił przed zmasowanym atakiem z pozostawieniem służb rezerwowych na dobicie wydania lipiec-sierpień.

 
Member
dar_wro wrote:
Mnie niepokoi zupełnie co innego.
Dlaczego nie ma jeszcze wątku o wrześniowym numerze i bezcennych porad znawców rynku prasowego, jak go wydać!
;-p

A co? Założyć?????????????? ;)

 
Member

Ja założyłem na lipiec/sierpień :D …. 358 postów o nieistniejącym numerze :D

EDIT:
Zauważyliście, że tylko wątek wrzesień 2010 jest dłuższy od tego? I równamy się z marcem 2011 ;-) (chodzi o wątki z tego działu)

 
Member
Sauriel wrote:
Zauważyliście, że tylko wątek wrzesień 2010 jest dłuższy od tego? I równamy się z marcem 2011 ;-) (chodzi o wątki z tego działu)

jakieś wnioski?

 
Member
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Zauważyliście, że tylko wątek wrzesień 2010 jest dłuższy od tego? I równamy się z marcem 2011 ;-) (chodzi o wątki z tego działu)

jakieś wnioski?

Że najlepiej wychodzi nam bicie piany? ;P

 
Member
SHARK wrote:
szalas wrote:
Sauriel wrote:
Zauważyliście, że tylko wątek wrzesień 2010 jest dłuższy od tego? I równamy się z marcem 2011 ;-) (chodzi o wątki z tego działu)

jakieś wnioski?

Że najlepiej wychodzi nam bicie piany? ;P

facebook-like-it-52.jpg

 
Member

Mój numer pewnie będzie tylko sierpniowy. Wyjeżdżam w niedzielę na dwa tygodnie, więc pewnie poczytam dopiero po powrocie. Jestem po prostu zła i tyle. Nie cierpię jak ktoś mnie olewa a to właśnie robi szanowna redakcja. Wystarczyło parę słów. Woleli mnie olać. Numer wg zapowiedzi na fb miał być 20 lipca w kioskach, więc prenumeratorzy już powinni go mieć w rękach. Tak zapewniała kiedyś redakcja. Widać ile warte są ich słowa. Żenada.
Wykupiłam prenumeratę, bo wierzyłam, że pismo będzie regularnie trafiać do moich rąk. Niektórym to nie przeszkadza. Mi bardzo, bo mam do tego prawo.

 
Member

Udanego urlopu życzę, Agaton! Może trzeba na to spojrzeć od tej strony: nie mam na urlop lektury, to nic nie odciągnie mnie od robienia liczniejszych zdjęć?! :-)
Ja tam tak dobrze nie mam; urlop zaczynam w sierpniu i dużą jego część poświęce na czytanie DFV, o ile zostanie dostarczony – niczego już nie można być pewnym… ;-)

 
Member

I ja przyłączam się do kolegi strzelca i życzę udanego urlopu, dobrego światła, udanych zdjęć i pokazania ich po powrocie w galerii. Dla pierwszych trzech zarezerwowałem same pochwały :-)

 
Member

Co wy macie takie ciśnienie na oglądanie moich zdjęć? Po pierwsze nie napisałam, że jadę na urlop, tylko że wyjeżdżam. To jednak nie to samo. Spędzę sporo czasu w podróży, więc przydałoby się coś do czytania. Zaopatrzę się m. in. w czasopismo konkurencji – trzeba się stopniowo przestawiać na czytanie tego co jest dostępne. Prenumerata kończy mi się za jakiś czas i będę sobie wybierać co jest ciekawe i nie czekać na to za co z góry za dwa lata zapłaciłam.
Po drugie zdjęć robić nie będę, bo wyjazd jest służbowy. Nawet gdybym je robiła to do galerii wrzucać nie będę, bo jak pisałam wielokrotnie nie rajcuje mnie to. Jak ktoś potrzebuje tego do samospełnienia, to jego sprawa. Nie zaspokoję więc chorobliwej gorączki niektórych osób powyżywania się na zdjęciach innych, kiedy brakuje rzeczowych argumentów w dyskusji. Wtedy jak wiadomo zaczynają się najazdy na zdjęcia adwersarza.

 
Member

No i macie @strzelec i @sewo wdzięczność za dobre słowo!

 
Member

No właśnie Zeno! Chciałem tylko coś dobrego na tym wątku napisać, bo same narzekania!
A tu za życzenia dobrego urlopu czy wyjazdu dwutygodniowego, ani dziękuję, tylko podejrzenie Agaton o “chorobliwą gorączkę niektórych osób powyżywania się na zdjęciach innych”. No i masz! A ja tylko chciałem napisać, że szklanka może być do połowy pełna, a nie pusta. I szczerze bez podtekstów życzyć dobrych zdjęć. Nie mam ciśnienia na oglądactwo, poważnie! :-)
Mówiłem już, że coś zawsze nerwowo jest jak DFV się spóźnia. ;-)

PS. Ale na wątku “DFV lipiec/sierpień” będę pisał tylko o zawartości numeru, jak słusznie proponował Szalas. Żadnych OT.

 
Member
agaton wrote:
Co wy macie takie ciśnienie na oglądanie moich zdjęć? Po pierwsze nie napisałam, że jadę na urlop, tylko że wyjeżdżam. To jednak nie to samo. Spędzę sporo czasu w podróży, więc przydałoby się coś do czytania. Zaopatrzę się m. in. w czasopismo konkurencji – trzeba się stopniowo przestawiać na czytanie tego co jest dostępne.

to jest bardzo dobry pomysł-radzę zaopatrzyć się we wszystkie dostępne i dokładnie przeczytać. Pozwoli Ci to zrozumieć, dlaczego jednak warto poczekać na DFV.;-)
( sam ostatnio zakupiłem, niestety, dwa takie pisma-wiem więc, co mówię).

 
Member

U mnie wyjazd zapowiada się 23, więc przed zakupem biletu, pewnie już zakupię sobie DFV i przez, przynajmniej część, 13-stogodzinnej podróży będzie co czytać, i na co tu narzekać ;)

 
Member

Wątek jest bardzo pasjonujący, kto sobie kiedy zakupi, albo nie zakupi, albo zakupi inne, a kto wyjeżdża, kto nie wyjeżdża… Same niesamowite wiadomości tu można znaleźć :)))

 
Member

“Ciśnienie” jest jak na razie najlepsze, nasza koleżanka zaczyna mnie fascynować, szkoda, że jedzie w podróż służbową, i to na dwa tygodnie. Ciekawe, w jakiej kondycji psychicznej wróci po przeczytaniu czasopisma konkurencji :-)

 
Member
okuka67 wrote:
Wątek jest bardzo pasjonujący, kto sobie kiedy zakupi, albo nie zakupi, albo zakupi inne, a kto wyjeżdża, kto nie wyjeżdża… Same niesamowite wiadomości tu można znaleźć :)))

To dowód na to, jak silnie nasze plany życiowe związane są z cyklami ukazywania się DFV! Tudzież, jak zawód miłosny wpływa na naszą psychikę… że polecę Mickiewiczem (lekko parafrazując): I znowu sobie powtarzam pytanie: czy to jest przyjaźń? czy to jest czekanie? ;-)

 
Member
sewo wrote:
“Ciśnienie” jest jak na razie najlepsze, nasza koleżanka zaczyna mnie fascynować, szkoda, że jedzie w podróż służbową, i to na dwa tygodnie. Ciekawe, w jakiej kondycji psychicznej wróci po przeczytaniu czasopisma konkurencji :-)

Ja bym rekomendował już teraz złożenie wniosku do sanatorium albo chociaż na jakieś wczasy relaksacyjne dla leczenia skołatanych, w wyniku czytania konkurencji, nerwów ;-p

 
Member

Ja tak trochę pół żartem pół serio, a może problemy są zupełnie prozaiczne. Może po prostu Szanownej Redakcji skończyły się już tematy i ma problemy z treścią:-)))
No bo ile można pisać o głębi ostrości i różnych aspektach jednego obiektywu? W nieskończoność się nie da.
Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na stopkę redakcyjną w ostatnich miesiącach?
Maj – nakład 15 000, czerwiec – 8 500. To o czymś świadczy, ludzie przestali kupować. Czytelnicy zawiedli, ale dlaczego?
W ostatnich czasach pojawiły się dwa tygodniki tzw niezależne. Dziś mają nakłady na poziomie innych najbardziej popularnych do tej pory tygodników (po prawie 200 000). Oczywiście tygodnik społeczno-polityczno-informacyjny to zupełnie coś innego, ale chodzi o sprawy czysto techniczne.
Duży nakład to:
1. Oryginalna, atrakcyjna treść.
2. Duża ilość piszących współpracowników (każde z pism po ok 40 autorów).
W takiej dużej grupie zawsze ktoś coś ciekawego napisze, pomimo wakacji, chorób i innych przeciwności. Jest z czego wybierać.
W DFV współpracowników jest 3 + Redakcja, jak ktoś wyjedzie na wakacje (nie mówiąc o fotowyprawach) to zaczynają się schody.

A tematyka powoli się chyba wyczerpuje, nawet na forum jest tak jakoś o niczym.
Nawet temat “Czy fotografia cyfrowa to jeszcze fotografia” nikogo już nie rusza, bo ile można ciągnąć takiej nudy ;-)
Czytelnicy też Redakcji nie pomagają, niczego nie proponują, nie bardzo wiadomo co ich właściwie interesuje.
I tak to się kręci.
Pism fotograficznych jest pewnie z 7, portali w internecie ze 20, wszyscy piszą co prawda różnie, ale raczej o tym samym.
Piotra pasjonują fotowyprawy i wcale się nie dziwię, ale w sumie sytuacja jest delikatnie mówiąc “skomplikowana”.

Przyjemnego wypoczynku wszystkim życzę :D

 
Member

Głęboka analiza, i sporo racji, Piryt!
Ale o fotografii, na szczęście, można mówić ciągle, tematu nie da się zamknąć! Drugą pozytywną wiadomością, jest to że czytelnicy chcą mówić o tematach ich interesujących. Zalążek takiej dyskusji obserwowałem na I zjeździe czytelników w Warszawie. Teraz jest szansa na II zjeździe we Wrocławiu. Może jakiś raport z dyskusji trafi do Naczelnego i na forum… Ja rzuciłem propozycje tematów, testów i … były w nowym numerze!

 
Member
strzelec wrote:
Ja rzuciłem propozycje tematów, testów i … były w nowym numerze!

No tak, ja rzuciłam hasło podwójny wakacyjny numer i też się pomysł spodobał. Jarku, musimy uważać czym rzucamy :)))

 
Member
Piryt wrote:
W DFV współpracowników jest 3 + Redakcja, jak ktoś wyjedzie na wakacje (nie mówiąc o fotowyprawach) to zaczynają się schody.
A tematyka powoli się chyba wyczerpuje, nawet na forum jest tak jakoś o niczym.

Redakcja chyba zdaje sobie z tego sprawę – o ile się nie mylę, w wydaniu czerwcowym dołączył nowy kolega testujący sprzęt, w wydaniu lipcowym dwa wywiady i porady B.Petersona.
Krok w b.dobrym kierunku – traktuję to jako napływ “świeżej krwi” i dodatkowy magnes przyciągający tych bardziej doświadczonych czytelników (bo nazwiska jednak przyciągają; pamiętam że kiedyś “Politykę” kupowałem głównie dla felietonów p.Tyma ;))

 
Member

Wyjąłem dzisiaj ze skrzynki wraz z innym prenumerowanym czasopismem fotograficznym – to drugie to też dwumiesięcznik.

You must be logged in to reply to this topic.