DFV Listopad 2008

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

Numer listopadowy ruszył do dystrybutorów. Lada chwila będzie w kioskach i skrzynkach pocztowych. Zapraszamy do lektury i oczywiście dyskusji.

Member

łuhu, znowu najazd na empik =)

Member

Mam taka mala prosbe zeby w najblizszym numerze zamiescic poradnik na tamat portretow i ich retuszu najlepiej w Gimpie:) z gory dziekuje:)

Member

Akurat oglądałem ten film. Może się przyda http://prophotolife.com/2008/06/02/video-episode-13-beautiful-portraits-with-just-one-light/

Member

Tak, coś w temacie portretu chętnie bym przeczytał.
Ciekaw jestem też artykułu o efektywnym użyciu flesza. Właśnie takowego niedawno nabyłem.

Member

Hm, koncert życzeń? ;-) To ja poproszę niespodzianki :-)

Jak zwykle miły do poczytania wstępniak (a dolar zwyżkuje – czy przez to ceny nie staną się wyższe? czy może firmy zaczną obniżać ceny, by zwalczać kryzys i szybciej spłacać swe kredyty) i kolejne miejsca warte odwiedzenia.

Bardzo ciekawie zapowiada się artykuł o kompaktach Lumix LX3 i Ricoh GX200. Wciąż coś nowego (przełączniki AF i formatu zdjęć na obiektywie – to jest to!). Ładne zdjęcie na wstępie – pomimo to, że wszystkie srebrzyste kompakty (tu LX3 w mniej atrakcyjnej kolorystycznie wersji) wyglądają dość zabawkowo… za to skupmy się może na tym, że mniej przyciągają gorące słońce latem :-)

Member
pawel.stoklosa wrote:
Ciekaw jestem też artykułu o efektywnym użyciu flesza. Właśnie takowego niedawno nabyłem.

Jeśli nie zależy Ci na wydaniu papierowym, to zajrzyj TUTAJ.

Member

Właśnie się przebiłem przez numer listopadowy. Kupiłem jakieś 2 godziny temu i od tamtej pory byłem w zasadzie nieobecny dla świata =)

Zdecydowanie najciekawszy i najlepiej zrobiony numer z jakim miałem styczność (kupuję regularnie od stycznia). Mnóstwo artykułów, do których będę jeszcze wiele razy wracał (w sumie mam tak ze wszystkimi numerami). Ogólnie jestem pod wrażeniem. Teraz tylko pozostaje niecierpliwie czekać na wydanie grudniowe =))

Member

a ja dopiero nabyłem, niestety jestem w pracy :( nie dam rady teraz go nawet przejrzeć, ale później to owszem

Member

Roccodaone! Ale dajesz popalić. Większość czytelników jeszcze do rąk nie dostała listopadowego, a Ty już na grudniowe czekasz. A litość to Ty masz? Przeczytaj jeszcze raz, albo zacznij od tyłu, albo policz literki, zajmij się czymś. Nie rób smaka większego tym którzy i tak już mają wojnę nerwów, kiedy donosiciel doniesie. Hi. Jak policzysz literki to daj znać. Hi.

Member
roccodaone wrote:
Właśnie się przebiłem przez numer listopadowy. Kupiłem jakieś 2 godziny temu i od tamtej pory byłem w zasadzie nieobecny dla świata =)

Zdecydowanie najciekawszy i najlepiej zrobiony numer z jakim miałem styczność (kupuję regularnie od stycznia). Mnóstwo artykułów, do których będę jeszcze wiele razy wracał (w sumie mam tak ze wszystkimi numerami). Ogólnie jestem pod wrażeniem. Teraz tylko pozostaje niecierpliwie czekać na wydanie grudniowe =))

A ja mam od pierwszego numeru, nawet te starsze oprawione żeby łatwiej było wracać, a listopadowego jeszcze nie…

Member

A u mnie pomimo posiadania ponad 40 kiosków na osiedlu, jak zwykle DFV nie ma.
Wrocław jak zwykle zabrał wszystko a dla przedmieści nic nie zostało

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
Roccodaone! Ale dajesz popalić. Większość czytelników jeszcze do rąk nie dostała listopadowego, a Ty już na grudniowe czekasz. A litość to Ty masz? Przeczytaj jeszcze raz, albo zacznij od tyłu, albo policz literki, zajmij się czymś. Nie rób smaka większego tym którzy i tak już mają wojnę nerwów, kiedy donosiciel doniesie. Hi. Jak policzysz literki to daj znać. Hi.

Hehehe ale się uśmiałem =)) A myślałem, że będę ostatni z numerem w rękach! Ale to wszystko zasługa stacji Jet. Paliwo w niedzielę po 3.82, więc jedziesz i tankujesz. I jak zwykle szybkie spojrzenie na półkę z magazynami. No i siedzą tam biedne DFV (pomiędzy “gorącymi kociakami” i “niegrzeczną uczennicą 2”), ogołocone z płytek (swoją drogą co miesiąc ten sam numer. Mówię, że do pisemka jest płyta dołączona. “TaaK?!”- słyszę w odpowiedzi…) no to przygarnąłem jednego =)

A literki? 212 672 +- 2 =)

Member

MAM! Inmedio nigdy nie zawodzi:-) Zaraz wezmę się za czytanie, ale zapowiada się “smakowicie”;-D

Member

A ja jako typowy Polak troche ponarzekam :) Nie dlatego zeby DFV mi sie nie podobalo ale tutaj moge troche ponarzekac ogolnie na wszystkie czasopisma foto przy okazji :)
Ostatnio zauwazylem taka tendencje ze prawie polowa numeru jest o sprzecie foto. Ja wiem ze byla photokina i ze testy sprzetowe sa poczytne i chyba latwe do zrobionia no i ciagle cos nowego wychodzi wiec tematow sprzetowych nigdy nie zabraknie. Ale brakuje mi jednak zdjec i warsztatow oraz testow oprogramowania. Wiem ze teraz nowe oprogramowanie to ewolucja a nie rewolucja ale przydalyby mi sie takie doglebne testy oprogramowanie a nie krotkie porownania do innych. Coraz mniej jest tez programow uzytecznych na dolaczanej plytce, zwykle sa to dema lub triale (przydaloby sie wiecej stron na omowienie programow na CD, bo moze po prostu jestem niedoinformowany) Wszedzie coraz mniej warsztatow programowych jak zrobic jakies efekty komputerowo. Poniewaz wszedzie to widze wiec chyba skonczyly sie tematy i nic nowego sie nie wymysli ?
Ogolnie jest jesien i ja i pewnie inni mniej fotografuja a wiecej zajmuja sie obrobka zdjec wiec moze taki podzial na jesieni i zimie wiecej o oprogramowaniu i obrobce a szczegolnie na wiosne taki numer sprzetowy jak obecny (ja sprzet kupuje w ostatniej chwili przed wakacjami jest nowszy i bardziej potrzebny :) ) ? Przydalby sie tez jakis artykul o dobrych stronach www foto takich gdzie moglbym szukac inspiracji fotograficznych :) z dobrymi zdjeciami. Wiem ze to mozna znalezc w sieci ale o sprzecie tez mozna znalezc w sieci :) wiec nic sie nie stanie jak ukaze sie to na papierze.
To takie moje uwagi po tym numerze po prostu brakuje mi tematow o obrobce a sprzet zostawiam na wiosne.

Member

Zagłaszam błąd ;-) Olympus SP-570UZ jest wyłącznie na karty xD a nie na xD/microSD/microSDHC!

Member
Johnny-T wrote:
Zagłaszam błąd ;-) Olympus SP-570UZ jest wyłącznie na karty xD a nie na xD/microSD/microSDHC!

Od mniej więcej roku Olympus dodaje do nowych kompaktów adaptery w formie kart xD, do których można włożyć karty microSD lub microSDHC. Ponieważ jest to adapter dołączany w komplecie do każdego aparatu, a nie coś, co trzeba dokupić oddzielnie, zastosowaliśmy mały skrót myślowy i podajemy, że SP-570UZ może zapisywać zdjęcia na kartach xD lub microSD/SDHC. Powiem więcej, z tych dwóch opcji zdecydowanie polecam właśnie kupno karty typu microSD lub microSDHC – są znacznie szybsze niż xD, a microSDHC mają pojemność większą niż graniczne dla xD 2 GB.

Member

owned =)

Member

Oj a ja kupiłem ten aparat niedawno (o czym może świadczyć już zauktualizowane w standardzie oprogramowanie do wersji 1.1) – będzie jakieś 2 miesiące temu i żadnego adaptera nie dostałem… Czy mam się czuć oszukany? Czy może nie do każdego aparatu jest to dodawane i zastosowaliście zbyt duży skrót myślowy?;-)

Member
roccodaone wrote:
Ale to wszystko zasługa stacji Jet. Paliwo w niedzielę po 3.82, więc jedziesz i tankujesz.

a gdzie ten JEt?? i zawsze tak paliwko?? jakie??

Member
Johnny-T wrote:
Zagłaszam błąd ;-) Olympus SP-570UZ jest wyłącznie na karty xD a nie na xD/microSD/microSDHC!

Jutro jeszcze sprawdzę u bezpośrednio u Olympusa. W specyfikacji SP-570 UZ widnieje tylko xD, ale tak samo widnieje w przypadku SP-565UZ, który na 100% ma adapter z xD na microSD/SDHC, bo właśnie mam go przed sobą na biurku.
SP-570 UZ został pokazany tuż przed targami PMA (początek 2008 r.), a właśnie na tych targach po raz pierwszy Olympus dyskretnie napomknął, że do kompaktów będzie dodawał właśnie wspomniane wyżej adaptery. Na pewno przynajmniej część kompaktów zaprezentowanych na PMA takie adaptery miała.
Nieporozumienie mogło wyniknąć z tego, że tak ogólnie to Olympus niezbyt się tym chwali, no bo jak tu się chwalić, że format kart, który promowało się od dobrych paru lat, okazał się porażką (ostatnio nawet w dyktafonach Olympusa, skądinąd bardzo dobrych, stosowane są karty SD…). No nic, jutro to zweryfikuję.

Member

W takim razie byłbym bardzo wdzięczny, bo nie ukrywam, że mnie to teraz nurtuje…

Member
robertwronski wrote:
roccodaone wrote:
Ale to wszystko zasługa stacji Jet. Paliwo w niedzielę po 3.82, więc jedziesz i tankujesz.

a gdzie ten JEt?? i zawsze tak paliwko?? jakie??

Matarnia. Jak z obwodnicy zjeżdżasz na Wrzeszcz. W piątek po 12 do poniedziałku 12 (czasem inaczej, ale weekend na pewno) mają paliwo tańsze o jakieś 15 groszy niż mają normalnie. A i tak mają tanio, więc się opłaca.

Paliwo lepszej jakości niż na Auchanie, no z pewnością gorszej niż Orlenie czy Statoilu, ale się jeździ =) No i mają szybko DFV.

Member

No i jeszcze jedna istotna rzecz. Przytyliście – 144 strony a cena ta sama. Naprawdę jest co czytać.

Keymaster
age25 wrote:
A ja jako typowy Polak troche ponarzekam :) Nie dlatego zeby DFV mi sie nie podobalo ale tutaj moge troche ponarzekac ogolnie na wszystkie czasopisma foto przy okazji :)

:)

Quote:
Ostatnio zauwazylem taka tendencje ze prawie polowa numeru jest o sprzecie foto.

My jesteśmy wyjątkowo mało przesprzętowieni i nadzwyczajnie praktyczni na tle :)

Quote:
Ja wiem ze byla photokina i ze testy sprzetowe sa poczytne

Raczej koniec roku, czas prezentów choinkowych i trudnych decyzji.

Quote:
Wszedzie coraz mniej warsztatow programowych jak zrobic jakies efekty komputerowo.

Wydaje mi się, że te materiały mają dość stałe proporcje w każdym numerze, czasem rosną, jeśli jest związany z tym temat numeru.

Quote:
Poniewaz wszedzie to widze wiec chyba skonczyly sie tematy i nic nowego sie nie wymysli ?

Skądże! Tematy są i cały czas wymyślamy :)

Quote:
Ogolnie jest jesien i ja i pewnie inni mniej fotografuja

Jak możesz?! Taka fajna pora roku! :)

Quote:
To takie moje uwagi po tym numerze po prostu brakuje mi tematow o obrobce a sprzet zostawiam na wiosne.

Tematy obróbkowe będą, w najbliższym numerze będzie dużo i praktycznie o nowych Photoshopach. Dzięki za uwagi i inspiracje.

Member
Piotr wrote:
age25 wrote:
A ja jako typowy Polak troche ponarzekam :) Nie dlatego zeby DFV mi sie nie podobalo ale tutaj moge troche ponarzekac ogolnie na wszystkie czasopisma foto przy okazji :)

:)

Quote:
Ostatnio zauwazylem taka tendencje ze prawie polowa numeru jest o sprzecie foto.

My jesteśmy wyjątkowo mało przesprzętowieni i nadzwyczajnie praktyczni na tle :)

Quote:
Ja wiem ze byla photokina i ze testy sprzetowe sa poczytne

Raczej koniec roku, czas prezentów choinkowych i trudnych decyzji.

Quote:
Wszedzie coraz mniej warsztatow programowych jak zrobic jakies efekty komputerowo.

Wydaje mi się, że te materiały mają dość stałe proporcje w każdym numerze, czasem rosną, jeśli jest związany z tym temat numeru.

Quote:
Poniewaz wszedzie to widze wiec chyba skonczyly sie tematy i nic nowego sie nie wymysli ?

Skądże! Tematy są i cały czas wymyślamy :)

Quote:
Ogolnie jest jesien i ja i pewnie inni mniej fotografuja

Jak możesz?! Taka fajna pora roku! :)

Quote:
To takie moje uwagi po tym numerze po prostu brakuje mi tematow o obrobce a sprzet zostawiam na wiosne.

Tematy obróbkowe będą, w najbliższym numerze będzie dużo i praktycznie o nowych Photoshopach. Dzięki za uwagi i inspiracje.

Mam prosbe zeby w grudniowym numerze zamiescic porady dotyczace obrobki retuszu portretow najlepiej w Gimpie:)

Member

Już wtorek a do mnie jeszcze nie dotarł.

Member

Piotr dzieki za nadzieje :)
Jeszcze o programach na plycie: Naprawde dla mnie przydaloby sie wiecej informacji o tych programach i to w formie zdjecia przed obrobka programem i po. Jak patrze na jakis przepis to od razu widze po zdjeciu przed i po czy warto czytac czy nie :) Sam tekst to malo.

Member
puchacz10 wrote:
Już wtorek a do mnie jeszcze nie dotarł.

Tydzień to stanowczo za długo… Czy wcześniej były takie opóźnienia?

Member

Co do lekcji Photoshopa, Gimpa itp.: Nie dajmy się zwariować. Na pewno celem DFV jest utrzymanie rzeszy Czytelników o zróżnicowanych zainteresowaniach, a nie zadowolenie tylko Age25, dla którego 3/4 numeru mogłoby być poświęcone obróbkom i byłoby OK, czy tylko Jacka_Z, dla którego takich tematów mogłoby nie być prawie w ogóle.

Gdy patrzę na półki w Trafiku (mniej znany konkurent Empików) widzę, że zagranicą istnieją czasopisma poświęcone wyłącznie obróbkom PS-owym. U nas najwyraźniej rynek jeszcze do tej fazy nie doszedł, więc większość robi tak jak DFV i wiele czasopism anglojęzycznych – balansując pomiędzy sprzętem, techniką fotografowania i obróbką.

W tym przypadku całkowicie podzielam Twe zdanie, Roccodaone, listopadowe DFV to bardzo fajny numer :-)

Member

Ja się całkowicie zgadzam z Jacek_Z. Uważam, że dfv jest w porządku bo traktuje tematy przekrojowo i nie jest monotematyczne, oczywiście w każdym numerze pewnemu tematowi jest poświęcone więcej miejsca, ale to tylko na plus (wszak co numer to inny główny temat).

A co do obróbek w programach typu PS to nie widzę sensu powielania na papierze tego co jest ogólnodostępne w necie (jak dobrze poszukać to czasu braknie by wszystko przestudiować :) …a swoją drogą nie można redakcji zarzucić, że nic nie pisze o obróbkach itp.
Pozdrawiam

Member
inferno83 wrote:
Uważam, że dvf jest w porządku bo traktuje tematy przekrojowo i nie jest monotematyczne

Że co jest w porządku? =D

Member
roccodaone wrote:
inferno83 wrote:
Uważam, że dvf jest w porządku bo traktuje tematy przekrojowo i nie jest monotematyczne

Że co jest w porządku? =D

heheh się literówek czepisz :P już zmieniam:)

Member

No pewnie że zaczepię, za wolno serwis chodzi, żeby zdjęcia oglądać =)

Ja uważam, że obecny podział w magazynie na nowości, testy i lekcje jest jak najbardziej w porządku. Jest część do czytania, część do oglądania i do poćwiczenia i to w optymalnych dla mnie proporcjach.

Faktycznie jest całe mnóstwo pism typowo o obróbce zdjęć i imho nie byłoby dobrze gdyby DFV do nich dołączyło. Musiałbym wtedy do Fotografii i aparatów cyfrowych wrócić, a drażni mnie to pismo =)

Member

Poprzednicy już pochwalili za wszystko to ja się troszkę poczepiam :)

Czekałem długo na test Panasonica LX3 i się nie zawiodłem.Autor wspomniał chyba o wszystkim co warte uwagi w obu cyfrakach…ale nie byłbym sobą gdybym się do czegoś nie przyczepił dlatego…test iso – po co w 200%?
Mocowanie statywu lepsze w Ricohu?…czy ja wiem…a jak będę miał podpiętą szybkozłączkę albo aparat na statywie i skończy mi się miejsce na karcie pamięci?Albo bateria siądzie?W panasonicu wszystko wymienie bez kłopotu…
Autor wspomina o ciekawej funkcji Ricoha czyli formacie 1:1 a zapomniał dodać że to samo można zrobić dokładniej w programie graficznym – zbędna funkcja :)

Temat numeru – ciekawy szczególnie dla początkujących…Szkoda że pierwsze 4 strony nie zostały wykorzystane w bardziej praktyczny sposób…
Tabelka “Jak taniały aparaty cyfrowe” jest conajmniej dziwna…szczególnie pozycja canon 20d,350d,30d – aparaty które nie sa juz produkowane nie powinny się w niej znaleść bo ich cena nie ma nic wspólnego z tym jak traciły na wartości…
Najchetniej kupowane produkty na podstawie tylko jednego sklepu?
Jak kupić taniej?Na stronie 93…
– już miałem nadzieje że pojawił się tz8…ale kilka sekund w goglach rozwijało brutalnie moje nadzieje(chodziło o fz8)…i na urlop trzeba bedzie kupić “tylko” tz5…
“Obiektywy i akcesoria” – strasznie po macoszemu potraktowany temat…mam nadzieje na rozwinięcie w któryms z przyszłych numerów…
Dla początkujących “Kupuj z głową” to potężna pigułka wiedzy i raz w roku można przeboleć byle nie częściej…….;-)

Ale żeby nie było że się tylko czepiam…
Gołuchów – mnóstwo pieknych zdjęć, które zachęcają do odwiedzenia Wielkopolski… – warto kupić ten numer choćby dla tego jednego artykułu :)

Member
Johnny-T wrote:
W takim razie byłbym bardzo wdzięczny, bo nie ukrywam, że mnie to teraz nurtuje…

Wyjaśniłem u Olympusa i sprawa wygląda następująco: do SP-565 UZ dołączono już adapter, a do SP-570 jeszcze nie.
Moja wina, bo starałem się myśleć logicznie i dodawać A do B.
A brzmi tak, że na PMA pokazano SP-570 UZ, B – od modeli zaprezentowanych na PMA Olympus zaczął dodawać adaptery z kart xD na MicroSD/MicroSDHC. Zarówno A, jak i B są prawdziwe, ale okazuje się, że SP-570 UZ był… wyjątkiem. Adaptery z xD na MicroSD/SDHC dodano do zaprezentowanych na PMA 2008 Olympusów z serii Stylus, do której SP-570 UZ nie należy. Teraz Olympus dodaje już te adaptery do wszystkich nowych modeli kompaktów.

Sorry za tę logiczną nadgorliwość i dzięki za zwrócenie uwagi na błąd.

Keymaster
pjotrek wrote:
Ale żeby nie było że się tylko czepiam…
Gołuchów – mnóstwo pieknych zdjęć, które zachęcają do odwiedzenia Wielkopolski… – warto kupić ten numer choćby dla tego jednego artykułu :)

Dziękuję :)

Member
pjotrek wrote:
Poprzednicy już pochwalili za wszystko to ja się troszkę poczepiam :)

Nie ma sprawy, działa to motywująco ;-)

pjotrek wrote:
Czekałem długo na test Panasonica LX3 i się nie zawiodłem.Autor wspomniał chyba o wszystkim co warte uwagi w obu cyfrakach…

Bynajmniej… Niestety papier ma ograniczoną pojemność znaków, zwłaszcza jak się chce pokazać jeszcze sporo ilustracji czy zdjęć. Znacznie dłużej można by się rozpisywać na temat poszczególnych aspektów jakości zdjęć, choć w sumie i tak byłyby to dość monotematyczne peany na cześć LX3. Sporo ciekawych funkcji potraktowałem bardzo po macoszemu, a o kilku nawet nie wspomniałem (np. nagrywanie filmów, kilka zagadnień związanych z ustawianiem ostrości). Nie był już miejsca.

pjotrek wrote:
ale nie byłbym sobą gdybym się do czegoś nie przyczepił dlatego…test iso – po co w 200%?

Jeśli dobrze się domyślam, chodzi o argument: po co pokazywać powyżej 100%, jeśli i tak na odbitce czy monitorze nikt nie będzie tak tych zdjęć oglądał. Po pierwsze po to, by nawet w druku było widać różnice (niestety jest to pewien problem, czasami my widzimy świetnie pewne rzeczy w artykule na ekranie monitora, a potem w wersji drukowanej trochę giną), a po drugie, bo zdjęcia można zawsze kadrować, więc może się okazać, że trzeba będzie oglądać na odbitce np. 120% powiększenie. Szczerze mówiąc, żałuję nawet, że nie daliśmy 400%

pjotrek wrote:
Mocowanie statywu lepsze w Ricohu?…czy ja wiem…a jak będę miał podpiętą szybkozłączkę albo aparat na statywie i skończy mi się miejsce na karcie pamięci?Albo bateria siądzie?W panasonicu wszystko wymienie bez kłopotu…

Ciekawa argumentacja, ale jednak dość… katastroficzna. Jak często wysiada bateria podczas fotografowania, jak często zapełniają się dzisiejsze wielogigabajtowe karty pamięci? Ja jednak wolę, jeśli złącze statywowe umieszczone jest jak najbliżej osi optycznej obiektywu, bo to ma rzeczywisty wpływ na codzienny komfort fotografowania ze statywem.

pjotrek wrote:
Autor wspomina o ciekawej funkcji Ricoha czyli formacie 1:1 a zapomniał dodać że to samo można zrobić dokładniej w programie graficznym – zbędna funkcja :)

Jakbym nie wspomniał, to też pewnie by mi się dostało ;-)

pjotrek wrote:
Temat numeru – ciekawy szczególnie dla początkujących…Szkoda że pierwsze 4 strony nie zostały wykorzystane w bardziej praktyczny sposób…
pjotrek wrote:
Dla początkujących “Kupuj z głową” to potężna pigułka wiedzy i raz w roku można przeboleć byle nie częściej…….;-)

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, następne będą za rok… ;-) A co do praktycznego wykorzystywania stron – to zawsze pewien kompromis między przyjemnością oglądania ładnego, dobrze złożonego pisma/artykułu a zdobywaniem praktycznej wiedzy.

pjotrek wrote:
Tabelka “Jak taniały aparaty cyfrowe” jest conajmniej dziwna…szczególnie pozycja canon 20d,350d,30d – aparaty które nie sa juz produkowane nie powinny się w niej znaleść bo ich cena nie ma nic wspólnego z tym jak traciły na wartości…
Najchetniej kupowane produkty na podstawie tylko jednego sklepu?

W tej tabelce jest więcej aparatów, które mają już następców, a nawet następców następców. Ale nadal można je dostać w sklepach, nowe, świeże i nie śmigane, dlatego je uwzględniliśmy (a raczej uwzględnił je skąpiec.pl, a myśmy to zostawili).
Jeden sklep – rzeczywiście, można było wziąć co najmniej kilka. Nie chodziło tu jednak o zbytnie rozpompowywanie tej części tematu numeru. W przyszłości planujemy stosunkowo regularną publikację różnego rodzaju “Top 10”, na podstawie różnych sklepów i wielu innych źródeł.

pjotrek wrote:
Jak kupić taniej?Na stronie 93…
– już miałem nadzieje że pojawił się tz8…ale kilka sekund w goglach rozwijało brutalnie moje nadzieje(chodziło o fz8)…i na urlop trzeba bedzie kupić “tylko” tz5…

Racja, nie wiem, jak tam się to FZ na TZ zamieniło… Dzięki za zwrócenie uwagi.

pjotrek wrote:
“Obiektywy i akcesoria” – strasznie po macoszemu potraktowany temat…mam nadzieje na rozwinięcie w któryms z przyszłych numerów…

Tak jak w przypadku LX3/GX200 – miejsce…

pjotrek wrote:
Ale żeby nie było że się tylko czepiam…
Gołuchów – mnóstwo pieknych zdjęć, które zachęcają do odwiedzenia Wielkopolski… – warto kupić ten numer choćby dla tego jednego artykułu :)

Dziękuję za miłe słowa w imieniu Ewy i Piotra

Member
autofocus wrote:
puchacz10 wrote:
Już wtorek a do mnie jeszcze nie dotarł.

Tydzień to stanowczo za długo… Czy wcześniej były takie opóźnienia?

Tylko w poprzednim miesiącu. Wcześniej przychodził na czas. Pozdrawiam

Member

już 5 listopad a skrzynka jak była pusta tak jest :(
niestety to już chyba 3 kolejny m-c gdzie jest takie opóźnienie

Member

u mnie też (znowu) opóźnienie z prenumeratą, miesiąc temu 3 dni, w tym jeszcze cierpliwie czekam (na razie tylko w empiku przejrzałem).. :/

Member
Tomasz_Kulas wrote:
Wyjaśniłem u Olympusa i sprawa wygląda następująco: do SP-565 UZ dołączono już adapter, a do SP-570 jeszcze nie. Moja wina, bo starałem się myśleć logicznie i dodawać A do B. A brzmi tak, że na PMA pokazano SP-570 UZ, B – od modeli zaprezentowanych na PMA Olympus zaczął dodawać adaptery z kart xD na MicroSD/MicroSDHC. Zarówno A, jak i B są prawdziwe, ale okazuje się, że SP-570 UZ był… wyjątkiem. Adaptery z xD na MicroSD/SDHC dodano do zaprezentowanych na PMA 2008 Olympusów z serii Stylus, do której SP-570 UZ nie należy. Teraz Olympus dodaje już te adaptery do wszystkich nowych modeli kompaktów.

Dziękuję za wyjaśnienie. Może nie jestem najszczęśliwszy, że posiadam akurat ten ‘wyjątek’, ale jakoś przeżyję:-) Wiem, że takie adaptery można już na Allegro dostać, jednak zastanawia mnie ten cytat z aukcji:

“Przejściówka MASD-1 ma inny kształt niż karta xD-Picture Card. Próba wsuwania przejściówki do niekompatybilnego aparatu fotograficznego lub innego sprzętu, może uszkodzić aparat lub adapter, bądź też spowodować nieprawidłowe działanie sprzętu. Ponadto, może to doprowadzić do utraty zdjęć zapisanych na karcie pamięci.”

Jak to, przejściówka ma inny kształt niż karta xD??? Chyba właśnie ma imitować tą kartę, prawda? Czy to prawda, że te adaptery działają wyłącznie z wymienionymi na aukcji aparatami serii Stylus? Bo wg mnie nie powinno mieć to znaczenia, tym bardziej, że adaptery współpracują również z SP-565… Pytam, bo chętnię bym sobie taki adapter sprawił.

Member

Już 5 a u mnie dalej nie ma :(

Member

U mnie również nadal nie ma.

Member
pjotrek wrote:
Czekałem długo na test Panasonica LX3 i się nie zawiodłem.Autor wspomniał chyba o wszystkim co warte uwagi w obu cyfrakach…

Ja też dowiedziałem się paru nowych rzeczy – np. że opcja “różnych rodzajów filmu” nie jest warta uwagi (spodziewałem się tam raczej symulacji kolorów kultowych klisz Fuji czy Kodaka…) i jaki aparat wychodzi najlepiej w laboratoryjnych testach winietowania i aberracji chromatycznej :-)

pjotrek wrote:
ale nie byłbym sobą gdybym się do czegoś nie przyczepił dlatego…test iso – po co w 200%?
Tomasz_Kulas wrote:
Jeśli dobrze się domyślam, chodzi o argument: po co pokazywać powyżej 100%, jeśli i tak na odbitce czy monitorze nikt nie będzie tak tych zdjęć oglądał. Po pierwsze po to, by nawet w druku było widać różnice (niestety jest to pewien problem, czasami my widzimy świetnie pewne rzeczy w artykule na ekranie monitora, a potem w wersji drukowanej trochę giną), a po drugie, bo zdjęcia można zawsze kadrować, więc może się okazać, że trzeba będzie oglądać na odbitce np. 120% powiększenie. Szczerze mówiąc, żałuję nawet, że nie daliśmy 400%

Trudno mnie nazwać autorytetem, ale co do możliwości kadrowania zgadzam się z Tomkiem.

Pjotrek, to nie wolisz kupić LX3 na dłużej, tylko TZ5 na urlop (bez trybów kreatywnych, przy Twoich – sądząc skromnie nienajgorszych – umiejętnościach)?

Member
Johnny-T wrote:
Jak to, przejściówka ma inny kształt niż karta xD??? Chyba właśnie ma imitować tą kartę, prawda? Czy to prawda, że te adaptery działają wyłącznie z wymienionymi na aukcji aparatami serii Stylus? Bo wg mnie nie powinno mieć to znaczenia, tym bardziej, że adaptery współpracują również z SP-565… Pytam, bo chętnię bym sobie taki adapter sprawił.

Niestety zła informacja jest taka, że adapter pozwalający na stosowanie kart MicroSD/MicroSDHC w slotach kart xD będzie działał wyłącznie w aparatach, które zostały do tego przystosowane, czyli innymi słowy z tymi, które miały go już w pudełku w momencie kupna. Dlatego nie ma sensu dokupowanie takiego adaptera na Allegro czy gdzie indziej do starszego kompaktu Olympusa czy Fujifilm.
Po pierwsze, starsze kompakty nie są kompatybilne z protokołem komunikacyjnym kart SD/SDHC, a po drugie, ten adapter i tak by nie wszedł do slotu kart. Ten wspomniany przez Ciebie nieco nieco inny kształt to głównie taka mała wypustka na brzegu adaptera, który poza tym ma kształt karty xD. Jeśli w slocie kart nie oczekuje na tę wypustkę odpowiednia dziurka (jak w nowych modelach), to adapter nie da się wsunąć do końca.

Szkoda wielka, bo karty MicroSD/SDHC są:
1. szybsze
2. tańsze
3. aktualnie można kupić już 8 GB, które bez problemu hula w SP-565 UZ

Jako ciekawostkę dodam, że takiego adaptera nie powinni też kupować właściciele lustrzanek Olympusa, nawet najnowszych. Wiem to na 100%, bo przed chwilą próbowałem włożyć go do E-30. Nie da się. Nawet nie przeszkadza wypustka, adapter jest chyba dodatkowo minimalnie szerszy niż karta xD, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Member

Jutro zrobię zdjęcia porównawcze karty xD i adaptera i je powieszę na tym wątku; aktualnie mam przy sobie tylko adapter.

Member

Jeszcze jedna informacja, przy której opieram się na znalezionych w internecie doświadczeniach innych użytkowników – podkreślam to, bo ani sam nie próbowałem, ani tym bardziej nie jest to info z oficjalnego źródła. Znaleźli się mianowicie dociekliwi użytkownicy, którzy pilniczkiem “dostosowali” adapter do kształtu 100% zgodnego z xD. Wsadzili, nie działało. Na pocieszenie – aparat działał dalej ;-)

Member
Tomasz_Kulas wrote:
Niestety zła informacja jest taka, że adapter pozwalający na stosowanie kart MicroSD/MicroSDHC w slotach kart xD będzie działał wyłącznie w aparatach, które zostały do tego przystosowane, czyli innymi słowy z tymi, które miały go już w pudełku w momencie kupna.

A już się przez chwilę cieszyłem, że może dałoby radę;-) Nie wiedziałem, że kwestia leży po stronie komunikacji.
Swoją drogą już dawno powinni stosować jakieś adaptery, bo nie od dziś wiadomo, że karty xD to nic nadwyczajnego. Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale;-)

Member

pytanie do EWy – jak zaznaczyć kilka fragmentów?? mam PS2. i jestem zielony:/ zaznaczam jeden fragment i noga mi wychodzi (ćwiczę właśne Twoje wychodzenie z obrazka:) ale nie potrafię sprawić żeby wszystkie kończyny wychodziły:( jak zaznaczę drugą część to poprzednie zaznaczenie mi ginie:(

Member

przytrzymaj shift przy zaznaczaniu – w ten sposób dodajesz zaznaczenia

Member

No przecież napisałam to, krok 4 :(

Member

tak jest napisałaś!! nie zrozumialem Cię po prostu- myślałem że chodzi o dodawanie dodatkowych węzłów w danym zaznaczeniu (o ja głupi:() ja jednak fatycznie słabo czytam:( artykuł jest świetny – juz zrobiłem jedno zdjęcie i wyszlo.. hmm nieźle (jak na pierwszy raz). najtrudniejsze jest zaznaczanie – piłka nie wyszla mi okrągla a głowa też jakaś taka.. ale wiem że to wymaga wprawy (której jeszcze nie mam) w PS2 trochę inaczej rozwiązana jest kwestia tuningu zaznaczenia ale daję radę:) dzięki za podpowiedź Inferno83:)

Member
robertwronski wrote:
tak jest napisałaś!! nie zrozumialem Cię po prostu- myślałem że chodzi o dodawanie dodatkowych węzłów w danym zaznaczeniu (o ja głupi:() ja jednak fatycznie słabo czytam:( artykuł jest świetny – juz zrobiłem jedno zdjęcie i wyszlo.. hmm nieźle (jak na pierwszy raz). najtrudniejsze jest zaznaczanie – piłka nie wyszla mi okrągla a głowa też jakaś taka.. ale wiem że to wymaga wprawy (której jeszcze nie mam) w PS2 trochę inaczej rozwiązana jest kwestia tuningu zaznaczenia ale daję radę:) dzięki za podpowiedź Inferno83:)

Wrzucaj do galerii to zobaczymy efekty i podpowiemy ewentualnie co poprawić:)

Member

sprójuję zrobić jeszcze raz to samo zdjęcie i wtedy wrzucę – może jeszcze w tym tyg. na razie to mam okienko w mojej kochanej szkole a w domu będę ok 20:30:(

Member

Tak jak obiecałem, publikuję kilka zdjęć pokazujących olbrzymie podobieństwa oraz dyskretne, ale ważne różnice między kartą xD a adapterem umożliwiającym stosowanie kart MicroSD/SDHC w slocie kart xD. Różnice są dwie. Widoczna – wypustka na krawędzi adaptera (tej ze stykami) oraz prawie niewidoczna – brak wyżłobienia na prawej krawędzi karty, przez co nie da się jej wsunąć do slotów xD, które nie są do tego przystosowane.

IMG_9368.jpg
IMG_9367.jpg
IMG_9369.jpg
IMG_9370.jpg
IMG_9371.jpg

Member

Czwartek, a skrzynka pusta.

Member

Oj, wiatr w skrzynce hula,
pusta ci ona.

Member

Jedno wiem, jeszcze dwa numery i kończy mi się prenumerata i na pewno już jej nie przedłużę…..!!!!! :[

Member

U mnie też pusto w skrzynce i cierpliwość, powoli, do ulubionego pisma/redakcji się we mnie wyczerpuje.

Czy czytelnicy czekający nadal na dostarczenie tego numeru to osoby, które zaprenumerowały DFV w samych początkach wydawnictwa w wariancie 2007+2008?

Pozdrawiam,
dag

Member

Prenumeratę mam od nr.2 na początku były podobne problemy, potem trochę lepiej, teraz znowu skrzynki puste… :/

A redakcja milczy… :(

Member

Cytat: “Prenumeratę wysyłamy prosto z drukarni, z reguły poczta dostarcza ją zanim wydanie pojawi się w kioskach.”

Member
egnaro wrote:
Cytat: “Prenumeratę wysyłamy prosto z drukarni, z reguły poczta dostarcza ją zanim wydanie pojawi się w kioskach.”

Przez ostanie 12 miesięcy jeszcze się nie zdarzyło żebym miał wcześniej niż w kioskach…!

Member

Wydalem na prenumerate 249zl i mam numer tydzien POZNIEJ niz w kioskach! Ba, do dzisiaj go nie mam a mija juz 9 dzien! Napisalem do redakcji. Od Pani Justyny dowiedzialem sie, ze prenumerata zostala wyslana i pewnie to listonosz zawalil. Wczoraj nie wytrzymalem i przedzwonilem do DFV. Okazalo sie, ze mialem racje i prenumerata jeszcze nie zostala wyslana, bo byly jakies problemy w drukarni. Powiedzialem, ze rozumiem i cierpliwie czekam, ale jak zobaczylem wypowiedzi innych, ze zdaza sie to nie pierwszy raz, to jednak tego nie rozumiem. Parafrazujac “place, zadam!”.

Member

A sama redakcja nabrala wody w usta i nie odzywa sie. Panie Piotrze, Pani Ewo, jestesmy Waszymi czytelnikami. Zaufalismy wam i wydalismy w ciemno 249zl. Oczekujemy wywiazywania sie z umowy.

Member

Jeśli Redakcja chce być z nowym numerem jak najbardziej na bieżąco to musi składać numer w ostatniej chwili więc i wysyłka do prenumeratorów nie ma szansy startować dużo przed spedycją do dystrybutorów.
Przy naszej poczcie trudno oczekiwać, że przesyłki dostarczy w ciągu jednego dnia od nadania. Więc nie miałbym pretensji do Redakcji o sytuacje jak z poprzednich miesięcy – otrzymywałem nowy numer jakiś dzień – dwa po tym jak się pojawiał w kioskach.
Teraz jest chyba inny rodzaj problemu bo pismo pojawiło się w W-wie na stacjach benzynowych już 1XI a więc dytsrybucja hurtowa nie zawiodła. W normalnym trybie do prenumeratorów trafiłoby pewnie w okolicach poniedziałek-wtorek.
Na razie jest opóźnienie kilkudniowe.
Szkoda, że Redakcja milczy… To jest zmiana na minus w stosunku do poprzednich perturbacji ze strajkującą Pocztą Polską a i pierwszymi numerami DFV w 2007r.
pozdrawiam,
dag

Member

Znaczy pisania co 2 minuty, że redakcja WCIĄŻ nie odpowiada trochę nie rozumiem… Pewnie starają się właśnie z tym coś zrobić, także jakkolwiek jesteście wkurzeni (co jest zupełnie normalne) dajcie im podziałać =)

Member

Poprzedni numer dostałem 9.10 bo podobno było opóźnienie i najnowszy numer DFV został wysłany dopiero 3.10.
Uważam, że redakcja powinna koniecznie coś z tym zrobić. Przypuszczam, że nie jest to wina samej jej, bo prenumerata jest wysyłana bezpośrednio z drukarni. Nie jest jednak pozbawiona wpływu na to co się dzieje. Ostatecznie można zmienić drukarnię.

Member

ja nie wybrałem prenumeraty bo nie ufam poczcie. jakakolwiek byłaby teraz przyczyna to liczenie, że przez pocztę będzie KIEDYKOLWIEK szybciej jest naiwne… ja kupuję w kiosku dwa dni po ogłoszeniu przez redakcję że poszło. szybciej poczta nie da rady…

Member

Qurcze… wy-stopujcie deczko… parę dni… jakie to ma znaczenie wobec gwiazd i wieczności… za nic nie umiem zrozumieć Waszych pretensji. Co na wartości traci numer, gdy do paru dni później dotrze…. Ostatni szybciej mieć chciałem… to se go kupiłem i dwa miałem, teraz se mogę jeden w ……. czytać, a drugi kajś indziej czeka na mnie…;)

Member
robertwronski wrote:
ja nie wybrałem prenumeraty bo nie ufam poczcie. jakakolwiek byłaby teraz przyczyna to liczenie, że przez pocztę będzie KIEDYKOLWIEK szybciej jest naiwne… ja kupuję w kiosku dwa dni po ogłoszeniu przez redakcję że poszło. szybciej poczta nie da rady…

Dokładnie =)

Member

Zobacz Allu ile postów jest w tym wątku. W swojej większości nie dotyczą opóźnień w dostarczaniu prenumeraty. Też chcielibyśmy być w temacie i na gorąco komentować treść wydania. Przynajmniej wiedzieć, o czym się pisze. Kupowanie drugiego numeru? Wziąłem prenumeratę żeby: mieć numer na czas, nie szukać po kioskach i żeby było taniej.
Nie przyjmuję argumentu, że drukarni były problemy. Jeśli te problemy się powtarzają, to znaczy że są do tego nieprzygotowani i powinni sobie dać spokój. Być może te problemy są spowodowane spiętrzeniem wydawnictw na przełomie miesięcy. Można jednak zmienić termin wydawanie numeru, tak jak to robią czasopisma komputerowe gdzie jest większa konkurencja i redakcje chcą, aby to ich czasopismo trafiło wcześniej na półki. Jeśli numer grudniowy wyjdzie z drukarni 25.11, a dostanę go 2.12 będę mniej wkurzony :) niż dzisiaj bezskutecznie szukając listopadowego numeru w mojej skrzynce.

Member
egnaro wrote:
Zobacz Allu ile postów jest w tym wątku. W swojej większości nie dotyczą opóźnień w dostarczaniu prenumeraty. Też chcielibyśmy być w temacie i na gorąco komentować treść wydania. Przynajmniej wiedzieć, o czym się pisze. Kupowanie drugiego numeru? Wziąłem prenumeratę żeby: mieć numer na czas, nie szukać po kioskach i żeby było taniej.
Nie przyjmuję argumentu, że drukarni były problemy. Jeśli te problemy się powtarzają, to znaczy że są do tego nieprzygotowani i powinni sobie dać spokój. Być może te problemy są spowodowane spiętrzeniem wydawnictw na przełomie miesięcy. Można jednak zmienić termin wydawanie numeru, tak jak to robią czasopisma komputerowe gdzie jest większa konkurencja i redakcje chcą, aby to ich czasopismo trafiło wcześniej na półki. Jeśli numer grudniowy wyjdzie z drukarni 25.11, a dostanę go 2.12 będę mniej wkurzony :) niż dzisiaj bezskutecznie szukając listopadowego numeru w mojej skrzynce.

Przepraszam, za milczenie odbierane jako nabieranie wody w usta, ale prowadziliśmy śledztwo co się tak naprawdę stało. I niestety wyszło, że wina leży po stronie drukarni, czyli naszej a nie Poczty Polskiej. Przykra sprawa, bo jak zwykle zrobiłem sobie z gęby cholewę twierdząc na forum kilka dni temu, że wszystko zostało wysłane we wtorek 28 października, bo tak byliśmy zapewniani telefonicznie. Dopiero gdy poprosiliśmy drukarnię o przesłanie dokumentów nadania przesyłki drukarnia przyznała się, że wysłała we wtorek, ale 4 listopada. To strasznie przykra i żenująca sytuacja za którą przepraszam. Jedyne o czym mogę zapewnić to, że podjęliśmy kroki w celu uniknięcia podobnej sytuacji w przyszłym miesiącu.

Mam też wielką prośbę o informowanie redakcji za każdym razem kiedy prenumerata się opóźnia. A gdy przesyłka opóźniona wreszcie przyjdzie proszę o informacje o dacie nadania. To nie jest tak, że chowamy głowę w piasek, albo staramy się kogoś nabić w butelkę. Teoretycznie wysyłka do prenumeratorów idzie dzień przed rozesłaniem pisma do dystrybucji. Przesyłki są priorytetowe i nadajemy je specjalnie z drukarni, żeby ominąć zawalony warszawski węzeł pocztowy i zyskać jeden dzień. Poczta deklaruje, że przesyłka priorytetowa jest dostarczana na drugi dzień roboczy po nadaniu. To powinno wystarczać do dostarczenia wcześniej niż pismo pojawia się w kiosku. Jak wszystko idzie gładko to rzeczywiście tak jest. Niestety mało kiedy idzie wszystko gładko, bo zawsze coś się wydarzy. Ja na przykład dopiero dziś dostałem przesyłkę priorytetową nadaną 31 października. Walczymy z wszystkimi przeciwnościami i naprawdę nie chcemy nikogo nabijać w butelkę, naciągać, oszukiwać, bo to przecież nie ma żadnego sensu. Opóźnienia w wysyłce prenumeraty przynoszą same straty i żadnych zysków. Po co mielibyśmy to robić? Ze złośliwości?

Member
dag wrote:
Jeśli Redakcja chce być z nowym numerem jak najbardziej na bieżąco to musi składać numer w ostatniej chwili więc i wysyłka do prenumeratorów nie ma szansy startować dużo przed spedycją do dystrybutorów.
Przy naszej poczcie trudno oczekiwać, że przesyłki dostarczy w ciągu jednego dnia od nadania.

Poczta ma w sumie 3 dni na dostarczenie przesyłki przed pojawieniem się pisma w kioskach. W większości wypadków dociera na czas. Niestety nie wszędzie.

dag wrote:
Szkoda, że Redakcja milczy… To jest zmiana na minus w stosunku do poprzednich perturbacji ze strajkującą Pocztą Polską a i pierwszymi numerami DFV w 2007r.
pozdrawiam,
dag

Bo jeszcze dziś redakcja myślała, że problem jest po stronie poczty. Dopiero rano dowiedzieliśmy się, że tak naprawdę zostaliśmy oszukani przez drukarnię, czyli coś na co mamy większy wpływ niż na pocztę…

Member
autofocus wrote:
Walczymy z wszystkimi przeciwnościami i naprawdę nie chcemy nikogo nabijać w butelkę, naciągać, oszukiwać, bo to przecież nie ma żadnego sensu. Opóźnienia w wysyłce prenumeraty przynoszą same straty i żadnych zysków. Po co mielibyśmy to robić? Ze złośliwości?

Jedyne czego oczekuję od redakcji, to żeby dopilnowała drukarnię przy realizacji jej zobowiązań. Chyba macie jakąś możliwość oddziaływania. Jesteście przecież zainteresowani tym, by owoc waszej pracy trafiał bez przeszkód do odbiorców, zwłaszcza tych “najwierniejszych”, którzy wykupili prenumeratę (bez obrażania pozostałych).

Member
autofocus wrote:
dag wrote:
Jeśli Redakcja chce być z nowym numerem jak najbardziej na bieżąco to musi składać numer w ostatniej chwili więc i wysyłka do prenumeratorów nie ma szansy startować dużo przed spedycją do dystrybutorów.
Przy naszej poczcie trudno oczekiwać, że przesyłki dostarczy w ciągu jednego dnia od nadania.

Poczta ma w sumie 3 dni na dostarczenie przesyłki przed pojawieniem się pisma w kioskach. W większości wypadków dociera na czas. Niestety nie wszędzie.

Pisząc powyzsze stawałem niejako w obronie Redakcji, to nie był atak :-)

autofocus wrote:
dag wrote:
Szkoda, że Redakcja milczy… To jest zmiana na minus w stosunku do poprzednich perturbacji ze strajkującą Pocztą Polską a i pierwszymi numerami DFV w 2007r.
pozdrawiam,
dag

Bo jeszcze dziś redakcja myślała, że problem jest po stronie poczty. Dopiero rano dowiedzieliśmy się, że tak naprawdę zostaliśmy oszukani przez drukarnię, czyli coś na co mamy większy wpływ niż na pocztę…

Dzięki za wyjaśnienia, poczekam spokojnie. Dla mnie informacja “mieliśmy wpadkę, problem usunięto” jest zdecydowanie lepsza niż cisza w temacie.

Jako wierny czytelnik Produktu Redakcji z niecierpliwością oczekuję każdego kolejnego numeru i takie opóźnienia, pozostawione bez wyjaśnień, katalizują rzeczoną niecierpliwość w stronę irytacji (nie złości lub agresji ale właśnie irytacji). Nie miało być agresywnie (i chyba nie było -> roccodaone, all).

Pozdrawiam,
dag

Member

Dag. Wyjąłeś mi to z ust.

Member

Piątek, a skrzynka nadal pusta.

Member

właśnie przyszło – więc szybki post a później znikam na parę godzin bo trzeba przeczytać co i jak :)
faktycznie jest stempel nadania – 4.11.2008 Bydgoszcz

Member
egnaro wrote:
autofocus wrote:
Walczymy z wszystkimi przeciwnościami i naprawdę nie chcemy nikogo nabijać w butelkę, naciągać, oszukiwać, bo to przecież nie ma żadnego sensu. Opóźnienia w wysyłce prenumeraty przynoszą same straty i żadnych zysków. Po co mielibyśmy to robić? Ze złośliwości?

Jedyne czego oczekuję od redakcji, to żeby dopilnowała drukarnię przy realizacji jej zobowiązań. Chyba macie jakąś możliwość oddziaływania. Jesteście przecież zainteresowani tym, by owoc waszej pracy trafiał bez przeszkód do odbiorców, zwłaszcza tych “najwierniejszych”, którzy wykupili prenumeratę (bez obrażania pozostałych).

I będziemy pilnować. Przez pół roku był spokój. Dzwoniliśmy pytaliśmy czy wysłali – wysłaliśmy padała odpowiedź. Dwa trzy dni dochodziło do prenumeratorów. Teraz też zadzwoniliśmy, powiedzieli że wysłali. No to przez tydzień spaliśmy spokojnie – to Poczta Polska, z nią nie wygramy. Dopiero dziś, po serii postów na forum postanowiłem dopytać się na poczcie co zrobili z naszymi przesyłkami i poprosiłem drukarnię o kwity. Wtedy wyszło szydło z worka. Stosowne awantury zrobiliśmy i z numerem grudniowym nie powtórzą tej wtopy, ale co z tego jak mleko już się rozlało… Wszelkie tłumaczenia i tak są nieporadne, a co wam po przeprosinach. Wizerunek i tak poszedł w diabły :(

Member
autofocus wrote:
[Wszelkie tłumaczenia i tak są nieporadne, a co wam po przeprosinach. Wizerunek i tak poszedł w diabły :(

Na kolankach do Częstochowy (nie macie tak daleko jak ja z Gdańska) i może się odbuduje =)) Czil ałt, zdarza się.

dag wrote:
Nie miało być agresywnie (i chyba nie było -> roccodaone, all).

Pozdrawiam,
dag

Skądże znowu =) Mam nadzieję, że szybko dojdzie.

Member
egnaro wrote:
Jesteście przecież zainteresowani tym, by owoc waszej pracy trafiał bez przeszkód do odbiorców, zwłaszcza tych “najwierniejszych”, którzy wykupili prenumeratę (bez obrażania pozostałych).

ci najwierniejsi to nie biorą prenumeraty bo nie dość że nie mogą się doczekać i chcą mieć szybko każdy numer to jeszcze wspierają DFV bardziej bo placą więcej:P żartuję oczywiście egnaro:)

Member

ja tak moze z ciut innej beczki zapytam:)- czy dział prenumeraty przysyła przypomnienie o końcu prenumeraty?tak jak to bylo jescze za czasów chipa?

Member

Witam,
tak przypominamy zapominalskim, ze czas najwyzszy prenumerate przedluzyc ;]

Member
autofocus wrote:
puchacz10 wrote:
Już wtorek a do mnie jeszcze nie dotarł.

Tydzień to stanowczo za długo… Czy wcześniej były takie opóźnienia?

Do mnie dotarł w piątek 7 XI. Poprzedni numer jeszcze gorzej. Pamiętam, że największe wrażenie zrobiła na mnie informacja z działu Rezerwuj czas w październiku: do 6.10 „Adventure Picture.eu” itd. Kilka dni po terminie.

Member

Przyszedł i czas na mnie. Listopadowy numer otrzymałem dzisiaj. Data stępla – 4.11

Member

Ja również dostałem dzisiaj i data nadania również 4.11.

Member

Odchodząc od tematu opóźnień – co by już redakcji w większe zakłopotanie nie wprowadzać, chce pogratulować świetnego artykułu PRZYSZŁOŚĆ FOTOGRAFII. Artykuł wiele uswiadamia, troszke dołuje, ale też podnosi na duchu. Oby takich więcej.

Member

a ja bardzo liczylem na to ze sobie w dlugi weekend poczytam a tu lipa (wiem ze to nie wina redakcji tylko poczty) :((

Member

Halo prenumeratorzy z Wrocławia,
światełko w tunelu – dziś dostałem :)
Piotr

Member

Gratuluję kolegom z Wrocławia. W Wejherowie (pomorskie) skrzynki jeszcze puste :( Na szczęście jest jeszcze wersja elektroniczna. A tak na marginesie to przez ostatnie trzy cztery miesiące było na czas.

Keymaster
azaki wrote:
Odchodząc od tematu opóźnień – co by już redakcji w większe zakłopotanie nie wprowadzać, chce pogratulować świetnego artykułu PRZYSZŁOŚĆ FOTOGRAFII. Artykuł wiele uswiadamia, troszke dołuje, ale też podnosi na duchu. Oby takich więcej.

Dziękuję :)

Member

Przeczytałem artykuł pt. „Gołuchów”. Zaskoczyła mnie informacja o tym, że nie można używać statywu, i to nawet na dziedzińcu. Byłem tam wiosną tego roku. Korzystałem ze statywu do woli. Przewodniczka oprowadzająca naszą grupę była nawet tak uprzejma, że przeganiała innych zwiedzających, aby nie wchodzili mi w kadr. Aż mi głupio czasem było. A zdjęcia robiłem małpką, więc musiałem korzystać z samowyzwalacza i trochę to trwało (10 s). Nawet panowie pilnujący obiektu byli tak mili, że gdy grupa poszła dalej, a ja walczyłem z tym statywem i samowyzwalaczem, to dyskretnie chowali się za drzwiami i czekali aż skończę. Albo miałem więcej szczęścia, albo coś się zmieniło. A może z tą moją małpką nie wyglądałem tak poważnie jak Ewa i Piotr ;)

Member

Nie wszyscy wrocławianie mają takie szczęście :(

Keymaster
Andrzej2 wrote:
Przeczytałem artykuł pt. „Gołuchów”. Zaskoczyła mnie informacja o tym, że nie można używać statywu, i to nawet na dziedzińcu. Byłem tam wiosną tego roku. Korzystałem ze statywu do woli. Przewodniczka oprowadzająca naszą grupę była nawet tak uprzejma, że przeganiała innych zwiedzających, aby nie wchodzili mi w kadr. Aż mi głupio czasem było. A zdjęcia robiłem małpką, więc musiałem korzystać z samowyzwalacza i trochę to trwało (10 s). Nawet panowie pilnujący obiektu byli tak mili, że gdy grupa poszła dalej, a ja walczyłem z tym statywem i samowyzwalaczem, to dyskretnie chowali się za drzwiami i czekali aż skończę. Albo miałem więcej szczęścia, albo coś się zmieniło. A może z tą moją małpką nie wyglądałem tak poważnie jak Ewa i Piotr ;)

Chyba coś się zmieniło, bo o zakazie statywu zostałem poinformowany zanim wyciągnąłem aparat z plecaka. W tym względzie pani oprowadzająca i ochroniarz byli zgodni. A reszta się zgadza – ochroniarze uprzejmie uciekali z kadru, ale musiałem robić z ręki.
To jeszcze dowyjaśnię, że wykupiłem bilet na fotografowanie.

Member

Piotr ja też wykupiłem bilet na fotografowanie, ale powtarzam: ja nie wyglądam poważnie :). Z używaniem flesza też nie było problemu i co poniektórzy sobie świecili. Być może obsługa alergicznie reaguje na lustrzankę. Ale najwyraźniej się zmieniło.

Keymaster
Andrzej2 wrote:
Piotr ja też wykupiłem bilet na fotografowanie, ale powtarzam: ja nie wyglądam poważnie :).

Myślisz, że ja wyglądam poważnie? :) Co innego Ewa…

Member

No jak można mnie tak obgadywać ;(
Nie chodziło o poważny/niepoważny wygląd. Pan strażnik uprzejmie wyjaśnił, że on nie może pozwolić statywu, bo takie ma wytyczne od dyrekcji. Ażeby postąpić wbrew nim, musiałby zobaczyć pozwolenie na piśmie (!) podpisane przez tąże dyrekcję. Chodzi konkretnie o dyrektora muzeum w Poznaniu. Tak że to nie było strażników widzimisię i nawet nie było sensu się z nimi kłócić, bo rozumiem że człowiek nie będzie ryzykował nagany z powodu upartego turysty, a nawet dwóch. Poza tym zresztą zachowywali się całkiem sympatycznie.
Obyczaje (czytaj: przepisy wewnętrzne muzeów) się niestety zmieniają i to w niewłaściwą stronę. Wybraliśmy się ostatnio do wrocławskiego Muzeum Narodowego, gdzie już kiedyś za opłatą paru złotych robiliśmy zdjęcia ze statywem. Teraz cena biletu foto podrożała do 24 zł, a w dodatku zabraniają statywu. Zabraniają też wchodzenia z plecakiem, nawet fotograficznym, więc obróciliśmy się na pięcie i poszli gdzie indziej.

Member

W zasadzie to nie wie czym kierują się zarządzający, naszym w końcu, dziedzictwem narodowym, że takie ograniczenia wprowadzają, z pewnościa nie służy to popularyzacji, ograniczenie możliwości fotografowania (nie mówię o sytuacjach specyficznych – np. używanie flesza w pewnych sytuacjach) powoduje często “odwrót na piecie” i szukanie innych miejsc – myślę, że może to zrażać, szczególnie młodych i niecierpliwych. A na marginesie to takie zakazy ograniczają też przychody muzeów… a czy naprawdę o to im chodzi…?

Member

Ewo czy ja Cię obgaduję? Pisząc „poważny” miałem na myśli „profesjonalny”. Natomiast, co do zakazów fotografowania lub ich braków w różnych ciekawych miejscach, to trochę mnie zmartwiłaś. Odnosiłem wrażenie, że jest z tym coraz lepiej. Np. w tym roku po raz trzeci byłem w Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Szok przeżyłem, gdy okazało się, że można fotografować. Natomiast, jako ciekawostkę opowiem, jaką przygodę miałem we wrześniu na Słowacji. Jadąc na Spiski Zamek, po drodze, zatrzymaliśmy się w wiosce Žehra, gdzie jest uroczy kościółek św. Ducha z XIII wieku z cennymi freskami wewnątrz. Oczywiście zakaz fotografowania. Pora była nieciekawa, dzień powszedni, około południa, zero turystów. Ale zaskoczenie, kościółek otwarty. Wchodzę, rozglądam się i… słyszę chrobot klucza w zamku. Ktoś mnie zamknął. Dzwonię z komórki do żony, która została na zewnątrz, że żyję, jestem zamknięty, że jak porobię zdjęć to niech szuka dla mnie ratunku. Ale nieboga nie wytrzymała nerwowo i po kilku minutach przyprowadziła jakiegoś robotnika, który remontował dach. Trochę było śmiechu, gość się nie zdenerwował (zastał mnie oczywiście z rozłożonym statywem). Bał się tylko proboszcza.

Member

W sprawie Ewy i Piotra to ja myślę, że trafiliście na czytelników DFV. Wiedzą co potraficie zrobić z fotografiami, a oni też chcą sprzedawać muzealniane albumy. Ot i całe wyjaśnienie.
hi

Member

Jest. Data stempla – 4 listopada

Keymaster
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
W sprawie Ewy i Piotra to ja myślę, że trafiliście na czytelników DFV.

Strażnicy byli mili, ale nie aż tak, jak Czytelnicy :)

Quote:
Wiedzą co potraficie zrobić z fotografiami, a oni też chcą sprzedawać muzealniane albumy. Ot i całe wyjaśnienie.

A to niestety może być prawda, całkiem abstrahując od naszych osób. Być może na fali komercjalizacji, muzea zamiast propagować kulturę skoncentrowane są na zarabianiu – nie tylko poprzez pobieranie opłat za fotografowanie, ale także wymuszaniu rezygnacji z robienia zdjęć samemu na rzecz kupowania albumów i pocztówek.

Member
pjotrek wrote:
Czekałem długo na test Panasonica LX3 i się nie zawiodłem.Autor wspomniał chyba o wszystkim co warte uwagi w obu cyfrakach…
Tomasz_Kulas wrote:
Bynajmniej… Niestety papier ma ograniczoną pojemność znaków, zwłaszcza jak się chce pokazać jeszcze sporo ilustracji czy zdjęć. Znacznie dłużej można by się rozpisywać na temat poszczególnych aspektów jakości zdjęć, choć w sumie i tak byłyby to dość monotematyczne peany na cześć LX3.

Przepraszam, że z takim poślizgiem, ale czy mógłbym mieć prośbę o rozwinięcie tej myśli?…

Ostatnio widziałem o tym całkiem sprzeczne informacje: Dziś (prasa polska) były to peany na temat szkła stosowanego przez Leicę: lepsze, droższe i bardziej kruche niż u innych producentów, własne elektroniczne techniki liczenia układów optycznych, ręczny, nie-taśmowy montaż – choć mowa była o Leice M, a nie konsumenckich Lumiksach…

Wczoraj w testach dpreview (http://www.dpreview.com/reviews/panasonicdmclx3/page6.asp) zobaczyłem przypuszczenia, że brak aberracji chromatycznej a może także bardzo niewielka dystorsja są wynikiem bardzo skutecznej obróbki obrazu w aparacie. Czy więc prawda leży jak zwykle po środku?

Tomasz_Kulas wrote:
Sporo ciekawych funkcji potraktowałem bardzo po macoszemu, a o kilku nawet nie wspomniałem (np. nagrywanie filmów, kilka zagadnień związanych z ustawianiem ostrości). Nie było już miejsca.

Sprawdzałem działanie przełączników AF i formatu na obiektywie – moim zdaniem chodzą fenomenalnie. Czy ręczne ustawianie ostrości odbywa się tu także “przez mękę” joystickiem, tak jak w FZ7/FZ8? Wyobrażam sobie, że pewne problemy może też nastręczać użycie filtrów – wymagana specjalna tulejka i rozmiar inny niż popularne 52 mm…

Member

Ja bym się dpreview nie sugerował. Różne rzeczy piszą i często, często rozmijają się z prawdą.

Member

Dopiero dzisiaj znalazłem DFV w skrzynce pocztowej! Tragedia, myślę, że wina leży też po stronie Poczty Polskiej, bo na stemplu jest 4.XI….
Dużo bardzo ciekawych artykułów, ale wśród ocen sprzętu, nowych modeli itp. brakuje takich, które uwrażliwiają, pomagają w krytycznej ocenie fotografii (czyli wyjaśniających po prostu “co artysta chciał przez to powiedzieć?”). Wiem, że opisywanie wrażeń związanych z odbiorem sztuki (trochę górnolotne, ale niech zostanie) jest trudne, jednak pozwala na poprawienie warsztatu przez porównania.

Member
__Marek__ wrote:
Dużo bardzo ciekawych artykułów, ale wśród ocen sprzętu, nowych modeli itp. brakuje takich, które uwrażliwiają, pomagają w krytycznej ocenie fotografii (czyli wyjaśniających po prostu “co artysta chciał przez to powiedzieć?”). Wiem, że opisywanie wrażeń związanych z odbiorem sztuki (trochę górnolotne, ale niech zostanie) jest trudne, jednak pozwala na poprawienie warsztatu przez porównania.

Zawsze nikt nie zabrania nam sięgnąć po lekturę uzupełniającą – stary album Edwarda Hartwiga, robione dużo gorszym niż dziś sprzętem fotki w książkach Olgierda Budrewicza, czy sporo nowszy od nich i ładnie wydany album o Rospudzie ze zdjęciami autorstwa Piotra Malczewskiego, albo nawet “National Geographic”.

Odczucia z odbioru fotografii są dla każdego sprawą osobistą. Uniwersalny jest jedynie “kod” – kompozycja, kolor, perspektywa, głębia ostrości… – choć mnóstwo jest wszędzie materiałów o regule trójpodziału, a dowiedzieć się czegoś o systemie strefowym w przystępnej formie już nie tak łatwo.

Tak jak ktoś powiedział na innym wątku “gonimy sprzęt”. Liczba osób zajmujących się fotografią wzrasta lawinowo, więc o oryginalność dużo trudniej. I w ogóle “warholizujemy” się [od Warhola, nie warcholstwa;-)]…

Member

Jeszcze drobiazg z numeru listopadowego. Obok “Panasonica TZ8” na str. 93, małe, ale sympatyczne przejęzyczenie w temacie zakupowym, na str. 73, pod wykresem dynamiki Panasonica LX3, gdzie napisane jest, że “wraz ze zwiększaniem czułości w zdecydowany sposób obniża się ISO” :-)

Trochę szkoda, że w tabeli do artykułu podawany jest głównie sprzęt z wyższej półki cenowej (np. w teleobiektywach do Nikona jest Sigma 50-500 serii EX, zamiast o 1/3 tańszej 150-500). Przy fotografii przyrody zabrakło mi też trochę wzmianki o możliwościach zastosowania zestawu aparat + teleskop (bo podobno tak też można).

Przy okazji konstruktywna krytyka konkurencji: W DFV zdarzają się błędy, ale (odpukać!) najczęściej to coś, co czytelnik sam zaraz sprostuje lub oczywiste literówki. Tymczasem ktoś inny pokusił się o test porównawczy zdjęć z jednego z pancernych kompaktów Olympusa, lustrzanki Sony A200, oraz zaawansowanego kompaktu Canon A720 IS i Panasonica TZ5 (o którym samo mówienie jako o “ultrazoomie” jak dla mnie jest nieporozumieniem).

Ogółem idea testów porównawczych jest fajna (patrz LX3 i Ricoh w listopadowym DFV). Ale jak widać można ją też wykoślawić. Największym rozczarowaniem jest test makro – nie dziwi słaby wynik lustrzanki, na zdjęciu z Lumiksa TZ5 perfekcyjnie widać pręciki, a nawet włoski na płatkach kwiatu – tymczasem zwycięstwo odnosi… słaba fotka z Canona. Podobnie się ma sprawa ze zdjęciem architektury, gdzie Alpha 200 i TZ5 (podobno najgorszy wynik) dają naturalny wygląd budowli, zaś zdjęcia z dwóch pozostałych kompaktów wyglądają jak psu z gardła wyjęte. I gdzie tu bezstronność testujących…

Wracając do DFV, dołączam się do pochwał dla artykułu o Gołuchowie. Nie tylko plener, ale też bardzo fajnie opisany warsztat. Co nietypowe dla mnie, przeczytałem nawet artykuł Ewy o kontrastach (nie to, żebym nie lubił Ewy, raczej nie lubię swojego kompa…)

Member

takze dostalem dopiero w piatek(14 listopad) stempel był z 4 …..szkoda słów(wina poczty a nie DFV)
czy redakcja niemogla by czegos z tym zrobic?- jakas skarga na poczcie albo zmiena dostawcy(niektóre firmy wysyłaja listy firmami kurierskimi, podobno sa konkurencyjni cenowo)

Member
Jacek_Z wrote:
Odczucia z odbioru fotografii są dla każdego sprawą osobistą. Uniwersalny jest jedynie “kod” – kompozycja, kolor, perspektywa, głębia ostrości… – choć mnóstwo jest wszędzie materiałów o regule trójpodziału, a dowiedzieć się czegoś o systemie strefowym w przystępnej formie już nie tak łatwo.

Wyrażę się precyzyjniej bo mi ostatnio konceptu brakło, a chodziło mi o nic innego, tylko o estetykę w fotografii. Taki dział by się przydał :-)

Member

Jest wtorek 18 listopada. I nic. Do Warszawy mam 13 kilometrow w linii prostej. Mroz byl dopiero dzisiaj rano, snieg jeszcze nie padal. Czy to jakies jaja? Mam ten numer co prawda na e-kiosku ale wole papier. Czy ktos z Redakcji czy wydawnictwa moglby laskawie pofatygowac sie z wyjasnieniem sprawy nieotrzymania do tej pory bedacego w sprzedazy juz trzeci tydzien OPLACONEGO przeze mnie pisma?
Guzik mnie obchodzi tlumaczenie, iz winna jest poczta. O ile sobie przypominam te problemy wystepuja nie pierwszy juz raz i sa jakby integralna choc cykliczna postacia wizerunku DFV. A skoro tak, to sprawa wydawcy jest zadbanie o ten wizerunek. Mnie jako konsumenta, a nade wszystko uczestnika transakcji zakupu prenumeraty pisma interesuje otzrymanie produktu za, ktory zaplacilem. Jesli poczta nie wykonuje tego za co otrzymuje pieniadze to sa inne, alternatywne rozwiazania. W tym wypadku jednak jest to kwestia organizacji i zarzadzania firma. Ja w rozpedzie i swej naiwnosci oplacilem juz kolejna subskrypcje roczna. Teraz czuje sie jak naiwny chlopczyk. Po prostu nie wierze w tlumaczenia o poczcie. Zreszta nawet mnie one nie obchodza. TO NIE JEST MOJ PROBLEM. Ja dokonalem zakupu i po prawie trzech tygodniach nie dostalem tego. Bardzo mi przykro z tego powodu. A pismo i jego wydawca jawia mi sie jako zwykli naciagacze szukajacy naiwnych. Jesli nie umie sie wydawac i dystrybuowac pisma to sa inne sposoby zarobkowania. Choc jak czytam niektore posty i tlumaczenia Redakcji to widze, ze slepa wiara w bzdurne wyjasnienia jest jeszcze u nas ogromna sila.

Member

Jest 19 listopad i juz mam. Mimo, iz swojego zdania o wadliwym sposobie dystrybucji nie zmieniam to jednak aby byc uczciwym wobec pisma musze stwierdzic, iz sprawa zostala zalatwiona elegancko. Nie spodziewalem sie tego. Ani szybkosci ani sposobu. Dziekuje. O szczegolach nie bede pisal bo chyba to jest sprawa miedzy nami. W kazdym razie ja jestem ukontentowany.
Tylko zrobcie cos z ta dystrybucja!!!!!!!!

Member
krecio wrote:
Jest 19 listopad i juz mam. Mimo, iz swojego zdania o wadliwym sposobie dystrybucji nie zmieniam to jednak aby byc uczciwym wobec pisma musze stwierdzic, iz sprawa zostala zalatwiona elegancko. Nie spodziewalem sie tego. Ani szybkosci ani sposobu. Dziekuje. O szczegolach nie bede pisal bo chyba to jest sprawa miedzy nami. W kazdym razie ja jestem ukontentowany.
Tylko zrobcie cos z ta dystrybucja!!!!!!!!

Szanowny kreciu. Zapewniam, że robimy wszystko, żeby dystrybucję poprawić. Poprzednia wpadka to po pierwsze problem z drukarnią która nas oszukała i z tym jesteśmy w stanie walczyć, walczymy i wygramy. Druga sprawa to fakt, że poczta nie dostarczyła ci przesyłki priorytetowej mimo, że minęły 2 tygodnie od jej wysłania. To obciach, ale z tym nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Myślę, że to “wypadek przy pracy” który jest niezależny od nas. Co miesiąc ginie 10-15 przesyłek (mniej niż 1%) i poczta rozkłada ręce. Nic z tym nie jesteśmy w stanie zrobić oprócz wysłania ponownego przesyłki.

Z tonu postu na forum wniosłem, że nie wystarczy reakcja standardowa, to znaczy obietnica wysłania priorytetem, stąd postanowiliśmy załatwić sprawę jeszcze szybciej. I to jest standard naszego postępowania – rozwiązać każdy problem. Czasem problemy spadają z nieoczekiwanej strony (drukarnia przecież wysyłała i mechanizm funkcjonował bez patrzenia ludziom na ręce). Chyba udowodniłem, że potrafimy reagować szybko…

Swoją drogą będę wdzięczny za informację gdy przesyłka zostanie ostatecznie (jeśli) dostarczona przez naszą pożal się Boże Pocztę… Interesuje mnie zwłaszcza data na stemplu.

Member

Autofokusie drogi!
Udowodniles, ze potrafisz jako boss zareagowac elegancko i co najwazniejsze dla mnie, skutecznie. Jeszcze raz Ci dziekuje. Moj ton na forum byl wynikiem mojej frustracji i (…). Absolutnie nieoczekiwalem takiej formy zakonczenia sprawy (choc przyznaje, bardzo mila i zaskakujaca). A gdy zawitala do mnie mila pani kurier to juz zupelnie oslupialem. Za to wszystko jeszcze raz bardzo Ci dziekuje.
Poczta niestety nadal mi niczego nie dostarczyla. Jesli to uczyni (w co watpie) nie omieszkam natychmiast powiadomic Was o tym cudzie.

Member

Cieszę się, że ta sytuacja znalazła swe pozytywne zakończenie :-)

Swoją drogą to dość skłaniające do refleksji: Kiedyś (1985-1990) musiałem ganiać z ozorkiem na brodzie od kiosku do kiosku by upolować nowy numer “Skrzydlatej Polski” czy “Żołnierza Polskiego”. Tylko posiadanie czarodziejskiej teczki na prenumeratę u pani kioskarki mogło (w 95%) zapewnić otrzymanie każdego numeru.

Teraz: Czasopisma są dostępne nawet na niektórych stacjach benzynowych, a w redakcjach istnieje też coś takiego jak dostępne “zaległe numery” (kiedyś nie do pomyślenia). A niektóre instytucje nadal się nie zmieniają. Priorytet w dwa tygodnie, kradzieże, zguby… To chyba niestety taki “standard” naszej rodzimej poczty. Gdyby amerykańska działała tak samo, pewnie nadal byłyby tam tylko prerie ;-)

Member
Jacek_Z wrote:
Teraz: Czasopisma są dostępne nawet na niektórych stacjach benzynowych, a w redakcjach istnieje też coś takiego jak dostępne “zaległe numery” (kiedyś nie do pomyślenia). A niektóre instytucje nadal się nie zmieniają. Priorytet w dwa tygodnie, kradzieże, zguby… To chyba niestety taki “standard” naszej rodzimej poczty. Gdyby amerykańska działała tak samo, pewnie nadal byłyby tam tylko prerie ;-)

Amerykanie mają nadto kilku operatorów pocztowych. U nas jest jeden i nie ma rozwiązania. Albo PP albo nic :(

Member

Zawartość DFV. Z przyjemnością przeczytałbym rzetelny test Photoshop Element 7. Z tym, że bardziej zależałoby mi na przetestowaniu modułów takich jak Organizer, Create oraz Share. W wersji trial którą dysponuję, moduł CREATE kompletnie nie działa.

Member
case wrote:
Zawartość DFV. Z przyjemnością przeczytałbym rzetelny test Photoshop Element 7. Z tym, że bardziej zależałoby mi na przetestowaniu modułów takich jak Organizer, Create oraz Share. W wersji trial którą dysponuję, moduł CREATE kompletnie nie działa.

W jakim sensie nie działa? To co mamy funkcjonuje, a że przymulasto – taka uroda najnowszego Elementsa. Do modułu Create nigdy nie miałem serca…

Member
autofocus wrote:
będę wdzięczny za informację gdy przesyłka zostanie ostatecznie (jeśli) dostarczona przez naszą pożal się Boże Pocztę… Interesuje mnie zwłaszcza data na stemplu.

22 listopad, poczta dostarczyla. Data stempla 04.11.2008. Rece opadaja. Czy naprawde nie ma innych kanalow dystrybucji? A moze jakies sady, odszkodowania. Przeciez to nie jest jednostkowy przypadek. Ja moge tylko powiedziec, ze w zasadzie przesylke otrzymuje jakies dwa – trzy dni po ukazaniu sie numeru w sprzedazy. To chyba tez jest nienormalne? Mysle, ze jesli pismo jest w sklepach to z pewnoscia prenumerata wysylana jest wczesniej. Tak czy owak zakladam wlosienice, zgrzebny worek i popiol na leb. Redakcja nie miala na to opoznienie wplywu.

Aha, jest jedna niescislosc. Cena tzw. “stacji dokujacej” jest dwa razy wyzsza niz podana w gazecie. Ale i tak to fajny gadzet.

Member
krecio wrote:
autofocus wrote:
będę wdzięczny za informację gdy przesyłka zostanie ostatecznie (jeśli) dostarczona przez naszą pożal się Boże Pocztę… Interesuje mnie zwłaszcza data na stemplu.

22 listopad, poczta dostarczyla. Data stempla 04.11.2008. Rece opadaja. Czy naprawde nie ma innych kanalow dystrybucji? A moze jakies sady, odszkodowania. Przeciez to nie jest jednostkowy przypadek. Ja moge tylko powiedziec, ze w zasadzie przesylke otrzymuje jakies dwa – trzy dni po ukazaniu sie numeru w sprzedazy. To chyba tez jest nienormalne? Mysle, ze jesli pismo jest w sklepach to z pewnoscia prenumerata wysylana jest wczesniej. Tak czy owak zakladam wlosienice, zgrzebny worek i popiol na leb. Redakcja nie miala na to opoznienie wplywu.

Aha, jest jedna niescislosc. Cena tzw. “stacji dokujacej” jest dwa razy wyzsza niz podana w gazecie. Ale i tak to fajny gadzet.

Pewien wpływ redakcja miała, za co się kajaliśmy. Wysyłka powinna być 28 października, taka była umowa z drukarnią. Niestety umowy nie dotrzymali, a nawet słowa nie powiedzieli, a nam nie przyszło do głowy, żeby 29 zadzwonić i spytać czy wysłali. Dopiero gdy 31 ludzie którzy specjalnie dla nas raportują czy przesyłka doszła powiedzieli, że coś jest nie tak zadzwoniliśmy do drukarni, drukarnia powiedziała, że wszystko OK. No to przez weekend spaliśmy spokojnie, na zasadzie “Poczta Polska”, trudno, w poniedziałek będzie. We wtorek i środę też nie było, więc poprosiliśmy drukarnię o przefaksowanie kwitu z poczty. Chcieliśmy postawić to na www jako dowód, że to wina poczty. Dwa dni nas zwodzili, w końcu przesłali kwit i okazało się, że przekitrali tydzień w magazynie zamiast wysłać od razu. Więc początkowe opóźnienie to jak najbardziej nasza wina, bo drukarnia jest wykonawcą na którego mamy jakby większy wpływ z racji dużej konkurencji na rynku. Im możemy powiedzieć, że jak sytuacja się powtórzy to poszukamy innej firmy. Nie jest to oczywiście aż takie proste, bo mamy kontrakty, doświadczenia itp. Zmiana drukarni to nie jest prosta operacja logistyczna. Ale bat jest i obiecuję, że w przypadku wydania grudniowego (już na maszynach) wysyłka prenumeraty będzie szybsza.

Niestety z pocztą nie jest tak łatwo. Na początku to tłumaczyłem, ale opowiem jeszcze raz, bo sytuacja jest nawet do śmiechu, bo tylko nam to pozostało.

Po pierwszych problemach z pocztą zadzwoniłem do InPostu. Elegancki sprzedawca od obsługi klientów biznesowych był pod drzwiami wydawnictwa następnego dnia. Rozpoczęliśmy negocjacje. Ile przesyłek, jaka waga, jaka cena, czas dostarczenia. Rewelacja. Potem zaczęły się schody:
– Na liście adresowej są firmy?
– No wie pan, nie bardzo, wie pan naszymi klientami głównie są osoby prywatne, firm jest raptem kilka…
– Ale adresaci będą pod zadanym adresem w godzinach pracy – 8-16?
– Wie pan w takich godzinach normalni ludzie są w pracy, albo w szkole.
– Hmm, ale mieszkają w tych największych miastach Polski? Szczecin, Poznań, Wrocław?
– No nie, mamy takich, którzy mieszkają na wsi – po to kupują prenumeratę, tak łatwiej. Gdyby mieszkali w dużych miastach to kupowaliby w Empiku.
– To takich nie dostarczymy. Ale możemy wziąć tych z większych miast. Ale jak adresata nie będzie to nie ma gwarancji, że przesyłka dotrze.
– Jak to nie dotrze?
– No normalnie, jak nie ma euroskrzynki, a w niewielu budynkach prywatnych są, to nie damy rady dostarczyć… Możemy zostawić awizo, ale biura gdzie można odebrać przesyłkę mamy w 30 miastach.
– Jak to? To klient z Grudziądza będzie mógł odebrać przesyłkę tylko w Toruniu?
– No tak…
Po takiej rozmowie wymieniliśmy się wizytówkami i grzecznie rozstaliśmy. To był najpoważniejszy konkurent poczty. Firmy kurierskie są jeszcze lepsze – jak klienta nie ma w domu to odwożą przesyłkę spowrotem. I oczywiście kasują za dostarczenie nienormalne pieniądze, oscylujące w okolicach ceny okładkowej czasopisma.
Co więcej, Poczta Polska ma określone rozporządzeniem ministerialnym standardy dostarczania:
http://www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=904
Wychodzi, że jesteś cholernym szczęściarzem, bo takich jak ty jest mniej niż 0,3 promila według samooceny poczty :-). A polskie prawo pozwala, żeby takich przypadków jak twój było 6%.
Niestety z Pocztą Polską jesteśmy w sytuacji “pan może panu majstrowi skoczyć”. Jak nie chcemy, to nie będą nam tego w ogóle wysyłać :(

To swoją drogą ciekawa statystyka, bo według tego co twierdzi poczta prenumeratorów którzy dostali przesyłkę póńniej niż 7 listopada powinno być 4,5 (zaookrąglijmy do 5). Czy są tacy, którzy dostali później? Zróbmy badanie statystyczne na forum…

Member

Ewa, przepraszam, że tak zanudzam pytaniami ale… nie potrafię ZWIĘKSZYĆ ramki.. w tych koniach wybiegających.. mam zdjęcie i chcę dodać ramkę z prawej strony ale narzędziem crop w CS2 jak mam to zrobić?? próbuję i nic:( dzięki z góry za wyjaśnienie…

Member
robertwronski wrote:
Ewa, przepraszam, że tak zanudzam pytaniami ale… nie potrafię ZWIĘKSZYĆ ramki.. w tych koniach wybiegających.. mam zdjęcie i chcę dodać ramkę z prawej strony ale narzędziem crop w CS2 jak mam to zrobić?? próbuję i nic:( dzięki z góry za wyjaśnienie…

Tego nie robisz narzędziem “Crop” a “Canvas Size”. W menu znajdziesz to po rozwinięciu opcji Image.

Member

W CS3 można przez Crop – najpierw zaznaczasz kadrowanie całego zdjęcia, a potem można je przesuwać nawet poza krawędzie zdjęcia. To wygodne. Nie pamiętam niestety czy w CS2 już taka możliwość była, a nie mam go zainstalowanego żeby sprawdzić. Jeśli program nie pozwala wyjść cropem poza krawedzie, to faktycznie pozostaje Canvas Size (Wielkość obszaru roboczego).

Member
Ewa wrote:
W CS3 można przez Crop – najpierw zaznaczasz kadrowanie całego zdjęcia, a potem można je przesuwać nawet poza krawędzie zdjęcia. To wygodne. Nie pamiętam niestety czy w CS2 już taka możliwość była, a nie mam go zainstalowanego żeby sprawdzić. Jeśli program nie pozwala wyjść cropem poza krawedzie, to faktycznie pozostaje Canvas Size (Wielkość obszaru roboczego).

Ale w Canvas Size można wygodnie ustalić rozmiar rozszerzonego obszaru wpisując centymetry z każdej strony, a w cropie trzeba starannie celować, żeby wyszło równo

Member
autofocus wrote:
To swoją drogą ciekawa statystyka, bo według tego co twierdzi poczta prenumeratorów którzy dostali przesyłkę póńniej niż 7 listopada powinno być 4,5 (zaookrąglijmy do 5). Czy są tacy, którzy dostali później? Zróbmy badanie statystyczne na forum…

Chyba wypadam poza wszelkie statystyki ;) Nie dostałam jeszcze listopadowego DFV; Pani Justyna z działu prenumeraty wysłała powtórnie 18.11. – czekam cierpliwie. A myślałam, że Wrocław to duże miasto…

Member

AF i EWA – dziękuję. teraz sobię poradzę. w CS2 nie mogłem wyjść poza obszar zdjęcia Cropem.. więc pozostał Canvas size.

Member

jak dodać zdjęcie!!!!

Member

To jest opisane tutaj: https://www.dfv.pl/index.php/94.html#faq_1

Member

Witaj “autofokus”Napisz mi za co mam Was krytykować jedyne no prawie czasopismo bo jeszcze czytam
“foto Kurier” z którego dowiadujemy się o naszym sprzęcie fotograficznym,nowosciach.”foto wideo” czytam już
od dwóch lat i zawsze mam na bierząco ciekawostki rynkowe a nawet poznalismy się na wystawie w Łodzi
gdzie dokupiłem sobie brakujące numery.Cieszę się ze za pośrednictwem Waszego czasopisma nie jestem
sam w wyborze kupna jakiegość sprzętu tak dokładnie opisujecie ze nie mam co krytykować.A czytajac Was
jednocześnie podświadomie uczę się programów komputerowych co pomimo mojego wieku nie musze mieć
adoratorów przy komputerze.Co mogę to podziękować Wam za cierpliwość i kulturę na forum doskonale Was
rozumie i będę trzymał mocno kciuki by pismo i forum jak najdłużej trwało.

Viewing 128 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.