Strona główna Fora Inne Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO DFV Pazdziernik 2008

DFV Pazdziernik 2008

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

jak zwykle już się niecierpliwie. kiedy wyjdzie kolejny numer?? proszę o dokładną datę jak to możliwe. także jakieś przecieki co do zawartości – szczególnie chodzi mi o warsztaty Ewy Prus:). dziękuję za odpowiedź:D

Member

Z warsztatów będzie zdjęcie w stylu postkatastroficzno-przemysłowym, plus spory materiał o drukowaniu i ogólnie przenoszeniu zdjęć na papier.

Member

No to super, że będą takie warsztaty, bo właśnie w tym kierunku nieudolnie podążam:-) Bardzo lubię takie “postkatastroficzno-przemysłowe” zdjęcia. Mają swój klimat.
Już czekam z niecierpliwością!

Member

o, dziękuję za info. już czekam ( jeszcze tylko nie wiem do kiedy:P)

Member
robertwronski wrote:
o, dziękuję za info. już czekam ( jeszcze tylko nie wiem do kiedy:P)

Z drukarni do wydawnictwa i dystrybutorów numer dotrze 2 października, 1 będzie wysyłka do prenumeratorów. Dystrybutorzy potrzebują 1-2 dni na rozwiezienie po kioskach, więc pewnie w piątek po południu/sobotę rano pojawi się na półkach w InMedio, Empikach i innych większych kioskach. Zgodnie z tradycją gdy numer ruszy do dystrybucji opublikujemy spis treści i zajawki najważniejszych artykułów.
Cieszę się, że na nas czekacie…

Member

Ewo, a może redakcja poszłaby takim tropem i zrobiłaby warsztaty z PS-a, np 2-3 dniowe połączone z plenerem(oczywiście odpłatne). Może ktoś ma jeszcze inne pomysły.

Member
puchacz10 wrote:
Ewo, a może redakcja poszłaby takim tropem i zrobiłaby warsztaty z PS-a,

Osobiście nie miałabym nic przeciwko. Tylko mówię od razu, że ani decyzja w tej sprawie, ani organizacja czegoś takiego nie ode mnie zależą. Więc to nie do mnie petycja :)
Johnny-T: a jak myślisz, skąd mi przyszedł do głowy pomysł takiego warsztata… Swoją drogą, Twoje późniejsze próby są znacznie lepsze niż te wcześniejsze :)

Member

Obróbka portretu – dobry pomysł i na pewno będzie realizowany. Terminu konkretnego w tej chwili nie określę, ale obiecuję że zrobię.

Member

Kolega się pospieszył z tym wątkiem. Stworzyło się zamieszanie w nazewnictwie. Zawsze Ulam zakładała wątek w tym samym systemie nazewnictwa.
Propozycja:
Albo Ulam założy nowy wątek nie patrząc na ten lub admin zmieni tytuł.
Kiedyś przy przeszukiwaniu forum po prostu będzie łatwiej.

Member

Ewo, to przekaż tę sugestię decydentom(mówię o warsztatach PS-a). Pozdrawiam

Member

o, to ja przeprwaszam:( niechcący…

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
Kolega się pospieszył z tym wątkiem. Stworzyło się zamieszanie w nazewnictwie. Zawsze Ulam zakładała wątek w tym samym systemie nazewnictwa.
Propozycja:
Albo Ulam założy nowy wątek nie patrząc na ten lub admin zmieni tytuł.
Kiedyś przy przeszukiwaniu forum po prostu będzie łatwiej.

Za chwilę nasz Webmaster zmieni nazwę wątku na zgodną z wcześniejszym systemem nazewnictwa ;))

Member

Zgodnie z zapowiedziami najnowsze wydanie trafiło do dystrybucji. Już niedługo pojawi się w skrzynkach pocztowych prenumeratorów, a w piątek po południu lub najpóźniej sobotę rano w kioskach w całym kraju. Zapraszamy do lekury. Tym razem postanowiliśmy nie iść na łatwiznę i drukujemy nowe słowo wstępne :-))

Member

O, będzie nowy wstępniak! :-D
Lecę jutro po południ do sklepu – może już będzie nowy DFV…

Ewo, dzięki za miłe słowa co do moich prac – wiem, że mają jeszcze sporo niedociągnięć, ale obiecuję, że dojdę do perfekcji:-)

Member

JUż MAM:D przeczytałem juz warsztaty i ABC fotografii. i od razu pytanie – s.122 – zdjęcie po prawej jest nieostre. rozumiem że chodziło o efekt wody stąd czas 1/6 i statyw ale przecież nie mogło chodzić o nieostre liście kamienie itp. czy to błąd druku czy zdjęcie na serio jest takie??

Keymaster

Tak, zdjęcie z prawej jest “drugiej ostrości”. Wówczas jeszcze stosowałem grip, który przy zdjęciach ze statywu – zwłaszcza pionowych – dość negatywnie wpływał na ostrość. Co gorsza, podgląd na LCD w trzycyfrowych Canonach odbywa się nie na prawdziwym zdjęciu tylko na wygenerowanej przez aparat niskorozdzielczej miniaturce i nie da się w plenerze ocenić, czy zdjęcie jest ostre (zresztą w dwucyfrowych Canonach lepiej z tym jest dopiero w 50D). Trochę mi wstyd i wiem, że zdjęcie jest do powtórzenia, ale myślę, że jeśli chodzi o wpływ czasu na spadającą wodę, to ilustracja jest wystarczająca.

Member

cena d90.. 3300 wg magazynu 2700 realna (nawet 2,6) inne ceny też realnie znacznie niższe:D całe szczęście. zgadzam się natomiast że nawet 2,7 to za dużo skoro d200 jest po 3,2… a tak z innej beczki – bardzo ciekawy numer:) gratuluję:D btw – miałem napisać, że w sumie chodziło o ta wodę i tu jest ok (ale się zamyśliłem i zapomiałem:P)

Member
robertwronski wrote:
cena d90.. 3300 wg magazynu 2700 realna (nawet 2,6) inne ceny też realnie znacznie niższe:D całe szczęście. zgadzam się natomiast że nawet 2,7 to za dużo skoro d200 jest po 3,2… a tak z innej beczki – bardzo ciekawy numer:) gratuluję:D btw – miałem napisać, że w sumie chodziło o ta wodę i tu jest ok (ale się zamyśliłem i zapomiałem:P)

Ja podaję oficjalną cenę jaką Nikon sobie wymyślił i na razie jej nie zmienił. To jedyny sensowny sposób podania ceny aparatu, bo w każdym innym przypadku cena spada zanim dojdziemy do drzwi sklepu…
A że w sklepie można go kupić taniej to tylko można się cieszyć.

Member
autofocus wrote:
Zgodnie z zapowiedziami najnowsze wydanie trafiło do dystrybucji. Już niedługo pojawi się w skrzynkach pocztowych prenumeratorów, a w piątek po południu lub najpóźniej sobotę rano w kioskach w całym kraju. Zapraszamy do lekury. Tym razem postanowiliśmy nie iść na łatwiznę i drukujemy nowe słowo wstępne :-))

U mnie jeszcze się nie pojawił. W przeciwieństwie do części Kolegów, ominę z daleka wszystko, co ma w tytule PS, RAW albo HDR. Od wstępniaka (jak zwykle trafiony w dziesiątkę!) zaczynam. Następnie, już odpowiednio umoralniony;-), z przyjemnością poczytam o czasach naświetlania i fotografowaniu pod światło:-)

Member

no ja już mam. Ide czytać

Member

ja kupiłem raniutko (8:45) na dworcu kolejki SKM w Sopocie w kiosku jednej z większych sieci kiosków “dworcowych”:) zazwyczaj mają szybko:D o czasach naświetlania już “połknięte” tak samo i o słoneczku. efekt na s.116 (tzn ta różnica) wydaje mi się aż nieprawdopodobna bo kąt trzymania aparatu (patrząc na perspektywę drzwi) wydaję mi się prawie identyczny. a po lewej stronie oświetlenie boczne a po prawej z przodu tak??

Member

MAM!:-D Dostałem w Inmedio, a co ciekawe zaraz obok (w tym samym kompleksie sklepów) w Intermarche jeszcze go nie było – chyba, że już mieli, ale na półkach zostawili stary numer żeby go wyprzedać;-)

Dziś już pewnie nie uda mi się poczytać bo zmęczony jestem, że nawet literek nie widzę (cudem teraz piszę:-D ), ale z samego rana biorę się za czytanie – oczywiście zacznę od “Zdjęcie w stylu…”;-)

Member

A jak to to? kioski już maja a prenumeratorzy jeszcze nie!

Zróbmy takie małe rozeznanie: Od czego zaczynasz czytanie nowego numeru DFV?

Redakcja pewnie ciekawa. Ja też.

Keymaster
robertwronski wrote:
efekt na s.116 (tzn ta różnica) wydaje mi się aż nieprawdopodobna bo kąt trzymania aparatu (patrząc na perspektywę drzwi) wydaję mi się prawie identyczny.

Bo było prawie identyczne. Wystarczyło przesunąć się o kilkanaście centrymetrów (niewielki krok), żeby obiektyw znalazł się w cieniu rzucanym przez dom. Nie zawsze jest tak łatwo, ale czasem nie trzeba dużo kombinować :)

Quote:
a po lewej stronie oświetlenie boczne a po prawej z przodu tak??

Nie, po lewej w obiektyw wpadało światło bezpośrednie słońca, które było z przodu i z boku (lotniczo: na godzinie 13). Po lekkim przesunięciu w bok słońce zostało schowane za domem.

Przy okazji, to złe zdjęcie to jest najmniej zła reakcja obiektywu na światło kontrowe. Ogólny spadek kontrastu dość łatwo poprawić (choć przydaje się 16 bitów RAW-a), gorzej jest z intensywną flarą punktową (taką tworzą znane mi Sigmy EX), którą trzeba klonować i mieć nadzieję, że nic istotnego nie było pod spodem. Najgorzej jest z wielkimi jednokolorymi plackowatymi flarami, pokrywającymi pół zdjęcia (niektóre Tamrony).

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
Zróbmy takie małe rozeznanie: Od czego zaczynasz czytanie nowego numeru DFV?
Redakcja pewnie ciekawa. Ja też.

Od Galerii bo ta powstaje jako pierwsze. Ale ja nie jestem normalnym userem ;-)) Zaiste ciekaw jestem jak jesteśmy czytani…

Member

od spisu treści!!!! następnie przeglądanie całości.. potem to w zależności od zawartości – jak jest fajny test to od testu, jak warsztaty są w kręgu zainteresowań to od nich.. itd… ten numer od galerii, d90, warsztaty, ABC… reszta na jutro. pzdr

Member

Fallout – ale w moim przypadku to zupełnie uzasadnione. :]

Member

ja zacząłem od nikona d90 potem photokina, eos 5d MkII

Member

pytanie do Ewy; w warsztatach punkt 5 – rozjaśnianie. jaki tryb mieszania mam zastosować?? bo w przyciemnianiu napisałas Multiply a tu co?? Screen?? no i jak wybierać kolory które maja słuzyć przyciemnianiu i rozjaśnianiu???

Member

Ups, przepraszam, faktycznie jakoś zginęła ta informacja z tekstu. Ja miałam tryb mieszania Miękkie światło (Soft Light, widać to na zrzucie do pktu 8). Może też ewentualnie być Overlay (czyli Pokrywanie). Screen (Dzielenie) akurat w GIMPie daje takie sobie efekty, ale jeśli ktoś używa innego programu, to jak najbardziej może być.
Parametry kolorów są za każdym razem podane. Jak wybierać – no, tak jak opisano w pkcie 2. Paletę kolorów musisz mieć otwartą (Jeśli nie masz, to w zależności od wersji GIMPa szukaj jej w paletach do dokowania: w menu Okna albo Plik).

Member

Wychwyciłem dwa małe “byczki” – cytuję nie po to, żeby się czepiać (nie myli się tylko ten, co nic nie robi), lecz raczej gwoli sprostowania.

Artykuł o Panasonicu G1, strona 13, ostatni akapit:
“Jeśli użytkownicy będą woleli G1 od niewiele mniejszych, ale za to wyposażonych w wizjer optyczny lustrzanek […]”
Zapewne miało być “niewiele większych”

Artykuł “Nigdy pod słońce?”, strona 115, mowa jest o tym, że:
“W przypadku tych aparatów [amatorskich lustrzanek] w wizjerze nie widać całego kadru, brakuje po ok. 5 procent z każdego boku.”
Na pewno chodzi tu o fakt, że wizjer taki widzi jedynie ok. 95% obszaru (powierzchni) kadru, a traci pozostałe 5%.
Jeśli podejdziemy do sprawy ściśle matematycznie (prostokąt ma dwa boki), to ujmując 5% z szerokości i 5% z wysokości kadru tracimy blisko 10% jego powierzchni.
Jeśli zaś zrozumiemy to niepoprawnie humanistycznie (“na blondynkę”) – ujmując po 5% z prawej, z lewej, z góry i z dołu kadru – to wyparować by nam musiało, bagatela, 19% obszaru kadru.
Nie mogę dojść do właściwego rozwiązania (piątkę z matematyki miałem, ale dawno temu; nie znam też tak dokładnie zasad działania układów luster lub pryzmatu), ale szacunkowo pewnie ucieka nam 2 do 3 procent z każdego wymiaru kadru.
Proszę mnie poprawić, jeżeli się mylę…

Member
Jacek_Z wrote:
Artykuł “Nigdy pod słońce?”, strona 115, mowa jest o tym, że:
“W przypadku tych aparatów [amatorskich lustrzanek] w wizjerze nie widać całego kadru, brakuje po ok. 5 procent z każdego boku.”
Na pewno chodzi tu o fakt, że wizjer taki widzi jedynie ok. 95% obszaru (powierzchni) kadru, a traci pozostałe 5%.
Jeśli podejdziemy do sprawy ściśle matematycznie (prostokąt ma dwa boki), to ujmując 5% z szerokości i 5% z wysokości kadru tracimy blisko 10% jego powierzchni.
Jeśli zaś zrozumiemy to niepoprawnie humanistycznie (“na blondynkę”) – ujmując po 5% z prawej, z lewej, z góry i z dołu kadru – to wyparować by nam musiało, bagatela, 19% obszaru kadru.
Nie mogę dojść do właściwego rozwiązania (piątkę z matematyki miałem, ale dawno temu; nie znam też tak dokładnie zasad działania układów luster lub pryzmatu), ale szacunkowo pewnie ucieka nam 2 do 3 procent z każdego wymiaru kadru.
Proszę mnie poprawić, jeżeli się mylę…

Już spieszę wytłumaczyć autora, który zbyt optymistycznie prześlizgnął się nad pewną tajemnicą poliszynela. Otóż gdy w instrukcji obsługi aparatu zobaczymy informację o 95% pola krycia, to prawie zawsze oznacza ona takie słabe 95%, czyli, że szerokość i wysokość boku prostokąta który widzimy to 95% szerokości i 95%długości boku rzeczywistego kadru. To ładnie wygląda na papierze, a mało kto jak Jacek_Z podejdzie do tego matematycznie i wyliczy, że 0,95×0,95=0,9025 czyli w rzeczywistości tracimy prawie 10% pola wizjera. Prawda, że 5% ładniej wygląda niż 10? No więc tak to jest z tymi 95% krycia kadru…
Producenci lubią z nas robić blondynki beztrosko zakładając, że nikt nie lubił matematyki czy fizyki :-))

A w G1 przyznaję się, miały być większe lustrzanki, a nie mniejsze. Tu niestety pośpiech zagrał rolę, materiał wprost z Photokiny pojechał do drukarni :-)

Member
Jacek_Z wrote:
Nie mogę dojść do właściwego rozwiązania (piątkę z matematyki miałem, ale dawno temu; nie znam też tak dokładnie zasad działania układów luster lub pryzmatu), ale szacunkowo pewnie ucieka nam 2 do 3 procent z każdego wymiaru kadru.

Poprawne rozwiązanie zadania w twoim rozumieniu to pierwiastek z 0,95, czyli w przybliżeniu 0,9746 czyli jak napisałeś 2-3 % (licząc z mniejszą dokładnością) ;-))
Plus oczywiście błąd nawet nie w samym rozumieniu układów luster, co zwyczajów speców od marketingu :-))

Member
autofocus wrote:
Poprawne rozwiązanie zadania w twoim rozumieniu to pierwiastek z 0,95, czyli w przybliżeniu 0,9746 czyli jak napisałeś 2-3 % (licząc z mniejszą dokładnością) ;-))

Uff, odetchnąłem z ulgą :-) To był wariant, który też brałem pod uwagę (choć uważałem go za mało prawdopodobny…), a tu okazało się, że jeden z moich ulubionych Autorów niechcący zdemaskował kolejne szachrajstwa marketingowe ;-)

Nie miałem jasności co do tego, czy 2 czy 3 procent, bo dla ułatwienia w swoich rozważaniach posłużyłem się kwadratem, normalnie natomiast proporcje długości boków kadru w lustrzance wynoszą 3:2 (czasem 4:3).

autofocus wrote:
Plus oczywiście błąd nawet nie w samym rozumieniu układów luster, co zwyczajów speców od marketingu :-))

Miałem również na myśli to, że nie wiem, czy straty na lustrach występują symetrycznie – czy np. boki są obcinane bardziej niż góra i dół…

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Member

Patrząc się już któryś z kolei miesiąc na parametry zamieszczonych zdjęć, wydaje mi się, że tryb M prawie nie istnieje. Jako, że “priorytet przesłony” zdaje się być Waszym ulubionym trybem, czy mógłbym przewrotnie poprosić Was o zareklamowanie, zachęcenie ludzi do używania trybu w pełni manualnego. :D

Member

Powaliło mnie “zdjęcie w stylu”, klimat fallouta i do tego w gimpie…świetne. Pozdrawiam użytkowników gimpa!! ^^

Member
S_beast wrote:
Patrząc się już któryś z kolei miesiąc na parametry zamieszczonych zdjęć, wydaje mi się, że tryb M prawie nie istnieje. Jako, że “priorytet przesłony” zdaje się być Waszym ulubionym trybem, czy mógłbym przewrotnie poprosić Was o zareklamowanie, zachęcenie ludzi do używania trybu w pełni manualnego. :D

Po co? Co ma tryb manualny takiego co sprawia, że zdjęcia są lepsze? Z wyjątkiem samopoczucia fotografa, że oto fotografuje jak za starych czasów? Akurat zdjęć robionych w trybie M nie podpisujemy, bo to są wszystkie zdjęcia studyjne, ale używanie M dla samego tylko używania M? Wreszcie na czym polega jego przewaga nad preselekcją czasu skoro z reguły korzystamy ze światłomierzy TTL?

Member
Jacek_Z wrote:
Miałem również na myśli to, że nie wiem, czy straty na lustrach występują symetrycznie – czy np. boki są obcinane bardziej niż góra i dół…

Hmm, a tego to i my nie wiemy, bo nie mierzyliśmy. W poziomie na pewno na środku, w pionie raczej zaniedbywalnie małe różnice – ale to tylko wrażenie wyniesione z fotografowania wzorców testowych.

Member

zgadzam się, o przewadze manuala można mówić w przypadku celowego prześwietlenia lub niedoświetlenia zdjęć, przy założeniu, że przysłona=const.

Keymaster
S_beast wrote:
Patrząc się już któryś z kolei miesiąc na parametry zamieszczonych zdjęć, wydaje mi się, że tryb M prawie nie istnieje. Jako, że “priorytet przesłony” zdaje się być Waszym ulubionym trybem, czy mógłbym przewrotnie poprosić Was o zareklamowanie, zachęcenie ludzi do używania trybu w pełni manualnego. :D

U mnie to jakieś 5% wszystkich zrobionych zdjęć. Jest kilka sytuacji, gdy jest wyłącznie tryb manualny: panoramy wszelkiego rodzaju; różne dziwne sytuacje oświetleniowe, gdzie światłomierz się gubi, więc jak już się uda ustalić poprawną ekspozycję, to łatwiej to ustawić w trybie M niż kombinować o ile korygować w stosunku do pomysłów światłomierza; zdjęcia z lampą, nocne, materiał do HDR-ów i jeszcze trochę różnych innych sytuacji. W skrócie: wtedy gdy aparat sobie nie poradzi w zasadniczo wygodniejszym priorytecie przysłony, gdy podejrzewam, że sobie nie poradzi, albo gdy wiem, jakie muszą być parametry ekspozycji i nie mam ochoty sprawdzać, czy aparat się ze mną zgadza.

Member

Na stronie 86 pisze ze Fotojoker nie robi odbitek 30×45 cm a sam tydzien temu zrobilem tam 80 odbitek 30×45 cm :)
Fotojoker conajmniej od 5 lat robi ten format jak nie od 10 lat :) Ten format robilem u nich jeszcze za czasow analogowych.
No i zle podane sa ceny przy porownaniu cen z drukarki i fotolabu. Ja zaplacilem w Fotojokerze za 1 szt ok 7 zl (papier blyszczacy Kodak Prof) natomiast cena metalica i jedwabistego byla ok 12 zl.

Member

Panu Piotrowi dziękuję bardzo za szczerą i profesjonalną odpowiedź.

Chciałbym przypomnieć autorowi wcześniejszej odpowiedzi podstawową zasadę marketingu – jeden niezadowolony klient to w rzeczywistości 100 utraconych klientów. Jak ma się “zły” dzień to warto się powstrzymać od komentarzy, bo ton tej wypowiedzi nie przysporzy gazecie nowych czytelników.

Member

S_beast Twoja wypowiedz wyzej do mnie byla ???
Jezeli do mnie to po pierwsze nie jestem niezadowolony z gazety :) po drugie drobne bledy sie zdarzaja i ja tylko dopowiadam po trzecie czasopisma ma sie dobrze i nie potrzeba mu obroncow :) no i po czwarte nie mam zlego dnia :)
Ale ciagle nie wiem czy to bylo do mnie wiec bo az dziwna jest ta reakcja :)

Member

Drogi(a) age25 odpowiedź brzmi “Nie. Mój komentarz nie był do Ciebie adresowany.”
W razie wątpliwości przeczytaj mój ostatni komentarz jeszcze raz, a potem odpowiedzi na moje pytanie, które zadałem wcześniej.

Pozdrawiam serdecznie.

Keymaster
age25 wrote:
Na stronie 86 pisze ze Fotojoker nie robi odbitek 30×45 cm a sam tydzien temu zrobilem tam 80 odbitek 30×45 cm :)

Przepraszam za dezinformację, jej źródłem jest Fotojoker, który nie podaje, że robi taki rozmiar:
http://odbitki.fotojoker.pl/cennik.php?pPath=900

Quote:
No i zle podane sa ceny przy porownaniu cen z drukarki i fotolabu. Ja zaplacilem w Fotojokerze za 1 szt ok 7 zl (papier blyszczacy Kodak Prof) natomiast cena metalica i jedwabistego byla ok 12 zl.

Ceny podawane były dla labów, które robią bez korekcji. Niewątpliwie da się zrobić odbitkę taniej, ale jakość jest wówczas loterią.

Member

S_beast przepraszam zle zrozumialem (ale ciesze sie ze to ja zle zrozumialem :) )
Piotr pewnie na stronie Fotojoker podal cennik dla zdjec zamawianych przez internet a nie u nich w punktach (ale to juz faktycznie zmartwienie Fotookera czemu nie podaje pelnej informacji) Cena 7 zl byla cena promocyjna (zawsze maja 1 mies promocji w ciagu roku na format 30×45 cm i ja po prostu czekam na ten miesiac :) ) Kiedys Fotojoker nie robil korekcji i dlatego w tym roku zaskoczyla mnie ich korekcja. Zwykle u nich cena za 1 szt to ok 12 zl. A co do roznych cen to we Wroclawiu w jednym labie brali kilka lat temu 20 zl za 30×45 cm z korekcja (fakt dobrze robili korekte) ale jak mam wybierac miedzy 20 zl a 7 zl i kilka zdjec z 50 nie wyjdzie to ryzykuje i wybieram 7 zl (najwyzej pozniej powtarzam zdjecie) Z tych bez korekty bylem zadowolony.

Member

Mam pytanie do autofocusa – autora testu Nikosia d90 – czy dziwęk lustra/migawki w d90 jest dużo cichszy(zauważalnie) niż w Canonie 40d?

Member
pjotrek wrote:
Mam pytanie do autofocusa – autora testu Nikosia d90 – czy dziwęk lustra/migawki w d90 jest dużo cichszy(zauważalnie) niż w Canonie 40d?

Ughh no tuś mnie zagiął. Nie jest jakoś istotnie różny. Nie mlaszcze jak w Sony, nie przeszkadza. Nie miałem szans porównać aparatu jednego obok drugiego. Jeśli miałbym szukać najbliższego odpowiednika to D80. Akurat te dwa aparaty porównywałem i nie zauważyłem różnic.
Obiecuję, że zrobimy sobie komorę ciszy i będziemy nagrywać kłapanie lustrem, bo widzę, że to jest kwestia interesująca czytelników :-))

Member

Dzięki za błyskawiczną odpowiedz!
Pytam ponieważ tak jak już pisałem wcześniej miałem okazje focić 20d na koncercie i drugi raz na pewno 20-ki na koncert nie zabiore bo publiczność może już nie być tak wyrozumiała ;-)

Odgłos lustra/migawki w 40d został dość znacznie zredukowany ale nie wiem na ile bo aparatu nie miałem w rękach…miałem za to d70 i d80 i jesli dzwiek lustra w canonie 40d jest podobny to super!

Member
pjotrek wrote:
Dzięki za błyskawiczną odpowiedz!
Pytam ponieważ tak jak już pisałem wcześniej miałem okazje focić 20d na koncercie i drugi raz na pewno 20-ki na koncert nie zabiore bo publiczność może już nie być tak wyrozumiała ;-)

Odgłos lustra/migawki w 40d został dość znacznie zredukowany ale nie wiem na ile bo aparatu nie miałem w rękach…miałem za to d70 i d80 i jesli dzwiek lustra w canonie 40d jest podobny to super!

Akurat Canon 40D ma jeszcze cichy tryb migawki w Live View. Rusza się sama migawka, bez poruszania lustrem. Słychać tylko delikatne bzyknięcie. W D90 niestety lustro w trybie Live View mlaska 4 razy. Opada, podnosi się, opada i podnosi. Nie wiem czemu. Może lustro jest jakąś przeciwwagą do migawki i ruch lustrem coś naciąga. W każdym razie pod tym względem jest znacznie gorzej niż w 40D…

Member
Quote:
Akurat Canon 40D ma jeszcze cichy tryb migawki w Live View.

Wiem..ale przedewszystkim interesuje mnie głośność pracy lustra w trybie zwykłym bo raz że ostrość ustawiana jest szybciej,dwa łatwiej i trzy wygodniej.Chodzi mi głównie o tryb zdjęć seryjnych gdzie nie ma czasu na mozolne ustawianie ostrości w LV…

Member

Mam jeszcze jedno pytanie – czy po włączeniu redukcji szumów w d90, prędkość zdjęć seryjnych dalej utrzymywała się na poziomie 4,5 kl/s czy też jak to miało miejsce w poprzednich modelach znacznie malała?

Member
pjotrek wrote:
Mam jeszcze jedno pytanie – czy po włączeniu redukcji szumów w d90, prędkość zdjęć seryjnych dalej utrzymywała się na poziomie 4,5 kl/s czy też jak to miało miejsce w poprzednich modelach znacznie malała?

Bez zmian, przynajmniej na oko. Jeszcze to zweryfikuję… Procesor ma ogromną rezerwę mocy. Tu ograniczeniem nie jest moc obliczeniowa procesora jak we wcześniejszych modelach, a mechanika lustra i migawki, które są obliczone na określoną prędkość “kłapania”.

Member

Jeśli mogę… Mam małe pytanko do artykułu “Czas naświetlania” (s. 121). Wyczytałem tam, że:

“Użytkownicy lustrzanek niepełnoklatkowych mnożą oczywiście te czasy [= czasy naświetlania będące odwrotnością użytej ogniskowej obiektywu, gwarantujące, że zdjęcia nie będą poruszone] przez tzw. mnożnik ogniskowej […]

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, bo interpretując to po linii najmniejszego oporu:
– w lustrzance pełnoklatkowej do ogniskowej 200 mm należy użyć czasu 1/200 s,
– w lustrzance z matrycą APS-C o mnożniku 1,5 w tej samej sytuacji wystarczałoby już blisko 1/125 s,
– idąc dalej, wygląda na to, że w kompaktach wystarczyłoby może zastosowanie czasu rzędu 1/80 czy 1/60 s.

Tymczasem do głowy mi przychodzą sprzeczne argumenty: Bo np. większy aparat dzięki swej masie ma większą bezwładność, co ograniczałoby negatywny wpływ “zerwania” spustu migawki czy podmuchów wiatru, zaś większe (fizycznie) piksele dopuszczają większą średnicę krążka rozproszenia. Aparat z mniejszą matrycą (kompakt) daje natomiast większą głębię ostrości, więc chyba ryzyko, że przy poruszeniu aparatem coś “wypadnie” nam poza GO powinno być mniejsze itd. itd.

Jak to więc jest? Czy chodziło o przeliczanie czasu przez mnożnik, czy tylko i wyłącznie o używanie do wyliczenia tego czasu ekwiwalentu ogniskowej, a nie fizycznej ogniskowej?

Keymaster
Jacek_Z wrote:
“Użytkownicy lustrzanek niepełnoklatkowych mnożą oczywiście te czasy [= czasy naświetlania będące odwrotnością użytej ogniskowej obiektywu, gwarantujące, że zdjęcia nie będą poruszone] przez tzw. mnożnik ogniskowej […]

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, bo interpretując to po linii najmniejszego oporu:
– w lustrzance pełnoklatkowej do ogniskowej 200 mm należy użyć czasu 1/200 s,
– w lustrzance z matrycą APS-C o mnożniku 1,5 w tej samej sytuacji wystarczałoby już blisko 1/125 s,

Odwrotnie. Przy lustrzance niepełnoklatkowej kąt widzenia zmniejsza się o współczynnik ogniskowej, czyli obiektyw 200 mm ma pole widzenia jak obiektyw 300 mm na pełnej klatce. W efekcie to samo przesunięcie kątowe wywołane drżeniem ręki staje się bardziej widoczne. Stąd jeśli dla pełnej klatki i 200 mm ogniskowej utrzymujemy 1/200 sekundy, to dla lustrzanki z matrycą APS-C należałoby zastosować 1/200×1,5 sekundy, czyli 1/300 sekundy.

Quote:
– idąc dalej, wygląda na to, że w kompaktach wystarczyłoby może zastosowanie czasu rzędu 1/80 czy 1/60 s.

Nie, bo liczy się pole widzenia i przesunięcie kątowe. Kompakt o ogniskowej odpowiadającej 200 mm dla pełnej klatki będzie wymagał 1/200 sekundy. W zasadzie…

Quote:
Tymczasem do głowy mi przychodzą sprzeczne argumenty: Bo np. większy aparat dzięki swej masie ma większą bezwładność, co ograniczałoby negatywny wpływ “zerwania” spustu migawki czy podmuchów wiatru,

Zgadza się, waga aparatu ma tutaj znaczenie, stąd ta ogólna zasada jest tylko pewnym punktem wyjścia. W zależności od różnych czynników (stabilność trzymania, właściwa technika, zmęczenie/niewyspanie, większa bezwładność aparatu) można uzyskać znacznie lepsze wyniki lub być zmuszonym do bardziej konserwatywnego dobierania czasów.

Quote:
zaś większe (fizycznie) piksele dopuszczają większą średnicę krążka rozproszenia. Aparat z mniejszą matrycą (kompakt) daje natomiast większą głębię ostrości, więc chyba ryzyko, że przy poruszeniu aparatem coś “wypadnie” nam poza GO powinno być mniejsze itd. itd.

To nie ma nic wspólnego z głębią ostrości. Poruszenie będzie takim samym problemem na każdej głębi ostrości.

Member
Piotr wrote:
Jacek_Z wrote:
“Użytkownicy lustrzanek niepełnoklatkowych mnożą oczywiście te czasy [= czasy naświetlania będące odwrotnością użytej ogniskowej obiektywu, gwarantujące, że zdjęcia nie będą poruszone] przez tzw. mnożnik ogniskowej […]

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, bo interpretując to po linii najmniejszego oporu:
– w lustrzance pełnoklatkowej do ogniskowej 200 mm należy użyć czasu 1/200 s,
– w lustrzance z matrycą APS-C o mnożniku 1,5 w tej samej sytuacji wystarczałoby już blisko 1/125 s,

Odwrotnie. Przy lustrzance niepełnoklatkowej kąt widzenia zmniejsza się o współczynnik ogniskowej, czyli obiektyw 200 mm ma pole widzenia jak obiektyw 300 mm na pełnej klatce. W efekcie to samo przesunięcie kątowe wywołane drżeniem ręki staje się bardziej widoczne. Stąd jeśli dla pełnej klatki i 200 mm ogniskowej utrzymujemy 1/200 sekundy, to dla lustrzanki z matrycą APS-C należałoby zastosować 1/200×1,5 sekundy, czyli 1/300 sekundy.

No i właśnie tu mi rachunki nie wychodzą, bo przeliczając wszystko na wartości dziesiętne:
1/200 s = 0,005 s
czyli 0,005 s x 1,5 = 0,0075 s, co odpowiada w 1/125… 1/130 s
zaś 1/300 s = 0,0033 s

Czyli raczej podzielić czas wyliczony z ogniskowej fizycznej przez mnożnik ogniskowej…

Member

Witam!

Okazyjnie zdarza mi się nabyć drogą kupna DFV. Najnowszy numer też mam, skusiła mnie ‘pełna wersja’ programu do katalogowania zdjęć.

Muszę przyznać że w każdym numerze przynajmniej jeden artykuł jest wart przeczytania. Zdarzają się też jednak ‘kfiatki’ które powoli, przynajmniej w mojej ocenie, stają się Waszą wizytówką.

Przykłady? Nie mam teraz gazety przed oczami, piszę z pamięci, ostatni numer:
– Ilość wystawców na Photokinie. W żadną stronę nie zgadzają mi się rachunki w tabelce (a to przecież proste dodawanie albo jak kto woli odejmowanie),
– Materiał z photokiny: ..matryca w olympusach jest o 100% mniejsza.. (jakby była o 100% mniejsza to mogła by mieć problemy z poprawną pracą ;-)
– test sony 900: Aparaty z matrycą pełno klatkową zapewniają bardzo małą głębię ostrości. (Od kiedy to głębia ostrości jest funkcją rozmiaru matrycy? :)

Podobnych chochlików w każdym numerze jest kilka. Szkoda, bo świadczy to o odrobinkę za nisko zawieszonej poprzeczce w Redakcji. Tak na moje oko.

Pozdrawiam i życzę sukcesów
ksz

Member
ksz wrote:
– Ilość wystawców na Photokinie. W żadną stronę nie zgadzają mi się rachunki w tabelce (a to przecież proste dodawanie albo jak kto woli odejmowanie),
– Materiał z photokiny: ..matryca w olympusach jest o 100% mniejsza.. (jakby była o 100% mniejsza to mogła by mieć problemy z poprawną pracą ;-)

Powinno być 1533 wystawców, gratuluję spostrzegawczości.

Tu też racja, matryca (skądinąd Leiki S2, nie Olympusa) jest mniejsza o 50% od matryc o rozmiarach 60×45 mm, czyli to te matryce są od niej o 100% większe. Materiał powstawał późno w nocy, po całym dniu biegania po halach Photokiny… Za błędy najmocniej przepraszamy.

ksz wrote:
Szkoda, bo świadczy to o odrobinkę za nisko zawieszonej poprzeczce w Redakcji. Tak na moje oko.

Photokina zaczęła się 23 września, a skończyła 28 września, byliśmy na niej od pierwszego do przedostatniego dnia. Co ważniejsze, napisaliśmy z niej recenzję do numeru, który 3 października trafił już do pierwszych prenumeratorów. Po drodze trzeba było to przesłać do Polski, złożyć, skrócić, wykonać korektę, wysłać do drukarni, wydrukować, rozwieść do dystrybutorów i wysłać do prenumeratorów pocztą.
Proste odejmowanie czy dodawanie świadczy o tym, ile mieliśmy czasu na pracę nad tym materiałem i dodam, że niewiele więcej czasu mieliśmy na pracę nad artykułami o A900 i D90. bo oba aparaty zostały zaprezentowane tuż przed Photokiną.
Proszę samemu osądzić, czy świadczy to o za nisko zawieszonej poprzeczce w naszej Redakcji czy też o staraniu, by wszystkie materiały trafiały do naszych Czytelników jak najszybciej.

Member
ksz wrote:
Witam!
– test sony 900: Aparaty z matrycą pełno klatkową zapewniają bardzo małą głębię ostrości. (Od kiedy to głębia ostrości jest funkcją rozmiaru matrycy? :)

Od zawsze. Przy tym samym kącie widzenia obiektywu głębia ostrości na mniejszej matrycy jest większa niż na większej matrycy. Nabiera to szczególnie dużego znaczenia w sytuacjach kiedy stosunek odległości przedmiotowej do rzeczywistej ogniskowej obiektywu jest duży. Obiektywy o rzeczywistej ogniskowej 6-7 mm ma przy przesłonie 5,6 odległość hiperfokalną 1,3 metra. Na matrycy 1/2,5″ ma on kąt widzenia taki jak obiektyw 28 mm na matrycy Sony A900. Taki obiektyw na matrycy pełnoklatkowej ma hiperfokalną w odległości ponad 4,5 metra.
Co to oznacza? Ano, że dla przedmiotu odległego o 2 metry kompakt wszystko będzie miał w głębi ostrości, a lustrzanka będzie miała głębię tylko 2 metry (od 1,5 do 3,5 m).
Polecam zabawę kalkulatorem:
https://www.dfv.pl/go
To bardzo pouczajace doświadczenie…

Member
ksz wrote:
Podobnych chochlików w każdym numerze jest kilka. Szkoda, bo świadczy to o odrobinkę za nisko zawieszonej poprzeczce w Redakcji. Tak na moje oko.

Proszę o wybaczenie, ale z aż tak krytyczną oceną dorobku Redakcji DFV zgodzić się nie mogę ;-)

Prawda. Wpadki się zdarzają. Jak choćby krótki news o nowych kompaktach Panasonica 2-3 numery temu, gdzie przy jednym z nich pozmieniały się cyfry czy litery w oznaczeniu – w związku z czym w pewnym momencie już prawie pogubiłem się które z nich jest prawidłowe.

Czy jednak DFV jest tu negatywnym wyjątkiem? Na pewno nie. Przykład: Jeden z nowszych elektromarketów “dla skner”, specjalne stoisko Panasonica. Wszystkie oznaczenia aparatów z błędem: np. zamiast DMC-FZ50 (w skrócie: FZ50) DM-CFZ50, DM-CLS80 itd. Na półce nie mają modelu LX2 ani LX3, o zapowiadanym G1 na pewno też nie słyszeli – skoro prowadzący “promocję” pan na moją wzmiankę o lustrzankach Panasonica zareagował zdziwieniem, jakbym mu powiedział, że ziemia jest płaska i leży na czterech krokodylach. Żenujące.

O czym to też świadczy? Że żyjemy w epoce wiecznego pośpiechu, gromady gadżetów i przeciążenia informacyjnego, więc o pomyłki nietrudno. Natomiast w DFV pod tym względem (odpukać!) ostatnio chyba jest lepiej…

Poza tym, która redakcja jest tak na bieżąco ze “spełnianiem życzeń” i prezentowaniem czytelnikom wszelkich nowinek technicznych typu system Mikro 4/3, czy najnowszy zoom do Nikona? A przy tym nie posługując się do zapełniania stron potopem zadufanego pseudoartyzmu czy taniej golizny (niczym dwa pisma na literę “F”…) ;-)

Gdy wybierałem swą amatorską lustrzankę, w ciągu 3 miesięcy wszystkich “kandydatów”, włącznie z “czarnym koniem”, o którym pojęcia wcześniej nie miałem, przedstawiło mi właśnie DFV.

I wciąż jeszcze znajdują czas na udzielanie się na tym forum! ;-)

Chyba więc nie jest aż tak źle…

Member
Jacek_Z wrote:
Poza tym, która redakcja jest tak na bieżąco ze “spełnianiem życzeń” i prezentowaniem czytelnikom wszelkich nowinek technicznych typu system Mikro 4/3, czy najnowszy zoom do Nikona? A przy tym nie posługując się do zapełniania stron potopem zadufanego pseudoartyzmu czy taniej golizny (niczym dwa pisma na literę “F”…) ;-)

Gdy wybierałem swą amatorską lustrzankę, w ciągu 3 miesięcy wszystkich “kandydatów”, włącznie z “czarnym koniem”, o którym pojęcia wcześniej nie miałem, przedstawiło mi właśnie DFV.

I wciąż jeszcze znajdują czas na udzielanie się na tym forum! ;-)

Chyba więc nie jest aż tak źle…

Dziękuję za miłe słowa. W tym numerze niestety jest sporo wpadek matematycznych. A to dzielenie się z mnożeniem pomyliło, a to daliśmy 100% zniżki na matrycę w Leice S2, a to na prostym dodawaniu się wykładamy. Przyjmujemy krytykę i daję słowo, że robimy wszystko by wytruć te cholerne chochliki, niestety małpy jedne są odporniejsze od karaluchów. Jak kiedyś rozpocznie się 3 wojna światowa to przeżyją ją szczury, karaluchy i błędy w druku.

Niestety Panasonic G1 nie dotarł jeszcze do redakcji, ale 50D już przeszedł swoje i teraz szykujemy materiał do druku :-). Rzeczywiście stajemy na uszach, żeby nowinki były na czas. PR Canona chyba nas znienawidził, Adobe nie chce na nas patrzeć, Panasonic już nie odbiera telefonów…

A do ksz – za wyszukanie i wytknięcie żenujących 100% proponuję 25% zniżki na prenumeratę DFV. To najokazyjniejsza forma nabywania drogą kupna.

Member

Witam! Pozwolę sobie zbiorowo odpowiedzieć.

Tomasz_Kulas wrote:
[Proszę samemu osądzić, czy świadczy to o za nisko zawieszonej poprzeczce w naszej Redakcji czy też o staraniu, by wszystkie materiały trafiały do naszych Czytelników jak najszybciej.

Oczywiście, jestem pod wrażeniem Waszej szybkości. Inna rzecz, że w dzisiejszych czasach to raczej wymóg rynku niż fanaberia Redakcji. Pisząc o odrobinę (!!!) za niskim zawieszeniu nieszczęsnej poprzeczki miałem na myśli właśnie to domniemane podporządkowanie się wszechobecnym deadline’om. Być może korekta potrzebuje dodatkowej godziny albo 10% więcej od strony? Być może autor powinien dostawać premię, za tekst w którym nikt nie znajdzie poważnego błędu? Nie wiem, nie jestem RedNaczem ani Wydawcą, ale skoro sami zaproponowaliście ‘konkurs’ w którym premiowani są znajdujący chochliki czytelnicy, może podobny konkurs powinien powstać w samej redakcji.

autofocus wrote:
ksz wrote:
Witam!
– test sony 900: Aparaty z matrycą pełno klatkową zapewniają bardzo małą głębię ostrości. (Od kiedy to głębia ostrości jest funkcją rozmiaru matrycy? :)

Od zawsze. Przy tym samym kącie widzenia obiektywu głębia ostrości na mniejszej matrycy jest większa niż na większej matrycy. Nabiera to szczególnie dużego znaczenia w sytuacjach kiedy stosunek odległości przedmiotowej do rzeczywistej ogniskowej obiektywu jest duży. Obiektywy o rzeczywistej ogniskowej 6-7 mm ma przy przesłonie 5,6 odległość hiperfokalną 1,3 metra. Na matrycy 1/2,5″ ma on kąt widzenia taki jak obiektyw 28 mm na matrycy Sony A900. Taki obiektyw na matrycy pełnoklatkowej ma hiperfokalną w odległości ponad 4,5 metra.
Co to oznacza? Ano, że dla przedmiotu odległego o 2 metry kompakt wszystko będzie miał w głębi ostrości, a lustrzanka będzie miała głębię tylko 2 metry (od 1,5 do 3,5 m).
Polecam zabawę kalkulatorem:
https://www.dfv.pl/go
To bardzo pouczajace doświadczenie…

Chętnie pociągnę ten temat. Całe życie wydawało mi śię, że głębia ostrości jest raczej funkcją ogniskowej i przysłony. W szczególności, w/g kalkulatora obiektyw 50mm przy f5.6 ma przy odległości 1m głębię ostrości 13cm dla matrycy pełnoklatkowej a 9cm na APS-C. Po pierwsze, kalkulator mówi co innego niż napisałeś powyżej. Po drugie, nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to możliwe, że głębia ostrości zmienia się przy cropowaniu zdjęcia (z czym mamy do czynienia na przykład przy wymianie obiektywu między lustrzankami FF a APS-C)

Jacek_Z wrote:
Chyba więc nie jest aż tak źle…

Oczywiście, jest miło i przyjemnie :) Ale odrobina krytyki jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiła ;)

autofocus wrote:
A do ksz – za wyszukanie i wytknięcie żenujących 100% proponuję 25% zniżki na prenumeratę DFV. To najokazyjniejsza forma nabywania drogą kupna.

Dziękuję, skonsultuję się ze skarbonką.

Pozdrawiam
ksz

Member
ksz wrote:
Chętnie pociągnę ten temat. Całe życie wydawało mi śię, że głębia ostrości jest raczej funkcją ogniskowej i przysłony. W szczególności, w/g kalkulatora obiektyw 50mm przy f5.6 ma przy odległości 1m głębię ostrości 13cm dla matrycy pełnoklatkowej a 9cm na APS-C. Po pierwsze, kalkulator mówi co innego niż napisałeś powyżej. Po drugie, nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to możliwe, że głębia ostrości zmienia się przy cropowaniu zdjęcia (z czym mamy do czynienia na przykład przy wymianie obiektywu między lustrzankami FF a APS-C)

Głębia ostrości jest funkcją ogniskowej, przysłony, odległości obrazowej i pewnej arbitralnie przyjętej wartości zwanej krążkiem rozproszenia. Cztery zmienne. W czasach analogowych mało kto mówił o tej czwartej zmiennej, czyli o krążku rozproszenia, bo milcząco zakładało się, że mówimy o formacie małoobrazkowym. Gdy zmieniamy rozmiar materiału światłoczułego musimy przyjąć jakieś założenia dotyczące krążka. To jeden z powodów dla których kalkulator podaje różne wartości dla różnych rozmiarów matryc.

Druga rzecz, że gdy chcemy mieć taki sam kadr używając różnych rozmiarów matryc to musimy zmieniać ogniskową. 18 mm na matrycy APS-C widzi tak jak 28 mm na matrycy FF. Wpisz do kalkulatora ogniskową 18 mm, matrycę APS-C, odległość obrazową, dajmy an to 1 m i przesłonę f/8, potem zmień matrycę na FF, ogniskową na 28 mm i okaże się, że zarówno ja jak i kalkulator mówimy to samo.

Głębia ostrości zmienia się przy “cropowaniu” zdjęć o tyle o ile zmienia się krążek rozproszenia. Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak głębia ostrości, bo ostre jest tylko to co leży w płaszczyźnie ostrości. Najwyżej to co jest poza płaszczyzną jest nieostre niezauważalnie, a miarą “niezauważalności” jest właśnie krążek rozproszenia. Generalnie detale mniejsze od tego krążka uważamy za ostre.

Krążek rozproszenia wylicza się z reguły zakładając rozmiar odbitki. Sprawdzamy jakie detale na odbitce są poza standardową rozdzielczością ludzkiego oka (na tym polega arbitralność wyboru). Teraz jeśli powiększamy zdjęcie z pełnej klatki to w oczywisty sposób krążek rozproszenia na niej może być większy niż na matrycy APS-C, bo ta druga jest mniejsza (mam nadzieję, że jasno tłumaczę). To wszystko sprawia, że pojęcie głębi ostrości wcale nie jest aż takie proste jak się całe życie wydawało…

Member
ksz wrote:
Oczywiście, jestem pod wrażeniem Waszej szybkości. Inna rzecz, że w dzisiejszych czasach to raczej wymóg rynku niż fanaberia Redakcji. Pisząc o odrobinę (!!!) za niskim zawieszeniu nieszczęsnej poprzeczki miałem na myśli właśnie to domniemane podporządkowanie się wszechobecnym deadline’om. Być może korekta potrzebuje dodatkowej godziny albo 10% więcej od strony? Być może autor powinien dostawać premię, za tekst w którym nikt nie znajdzie poważnego błędu? Nie wiem, nie jestem RedNaczem ani Wydawcą, ale skoro sami zaproponowaliście ‘konkurs’ w którym premiowani są znajdujący chochliki czytelnicy, może podobny konkurs powinien powstać w samej redakcji.

:-)))

Wszystko to prawda. Tyle, że jedno założenie jest błędne… Przypominają mi się tu pewne słowa mojego byłego szefa: “Klienci i konkurencja na podstawie naszych działań wyobrażają sobie, że mamy nie wiem ile oddziałów i zatrudniamy około 1000 osób” – tymczasem firma liczyła raptem 25 osób, a większość “oddziałów” działała jednoosobowo…

Nie możemy zakładać, że Redakcja DFV jest strukturą o nieograniczonych zasobach ludzkich, finansowych czy czasowych ;-)

Member
Jacek_Z wrote:
Nie możemy zakładać, że Redakcja DFV jest strukturą o nieograniczonych zasobach ludzkich, finansowych czy czasowych ;-)

Wystarczyłoby jedno z powyższych :-))

Member
Jacek_Z wrote:
Nie możemy zakładać, że Redakcja DFV jest strukturą o nieograniczonych zasobach ludzkich, finansowych czy czasowych ;-)

Ja tam głosuję na zasoby finansowe ;-))

Member
autofocus wrote:
Druga rzecz, że gdy chcemy mieć taki sam kadr używając różnych rozmiarów matryc to musimy zmieniać ogniskową. 18 mm na matrycy APS-C widzi tak jak 28 mm na matrycy FF. Wpisz do kalkulatora ogniskową 18 mm, matrycę APS-C, odległość obrazową, dajmy an to 1 m i przesłonę f/8, potem zmień matrycę na FF, ogniskową na 28 mm i okaże się, że zarówno ja jak i kalkulator mówimy to samo.

No właśnie w żadną ze stron mi nie wychodzą takie same wartości… Według kalkulatora 28mm na FF daje podobne wartości jak 23mm na APS-C. Dlaczego 23mm a nie 18mm? Naprawdę będę wdzięczny za wyjaśnienie.
Edit: Dobra, nie doczytalem o co Ci chodzi, zwracam honor, faktycznie jeśli uwzględniamy kąt widzenia obiektywu na danej matrycy, podaje wartości zgodne z tym co mówisz. Nadal jednak czarną magią jest dla mnie ta różnica w głębi ostrości dla danego obiektywu na różnych matrycach. Nie zmienia się nic poza rozmiarem – de facto – ekranu na który pada obraz a zmieniają się jego własności. Ide sobie poczytać :)

autofocus wrote:
To wszystko sprawia, że pojęcie głębi ostrości wcale nie jest aż takie proste jak się całe życie wydawało…

Z tego też powinno wynikać, że pisanie “aparaty z matrycą pełno klatkową mają mniejszą głębie ostrości” (cytat jak zwykle z pamięci :) jest jednak lekkim nadużyciem, prawda? :)

Tomasz_Kulas wrote:
Jacek_Z wrote:
Nie możemy zakładać, że Redakcja DFV jest strukturą o nieograniczonych zasobach ludzkich, finansowych czy czasowych ;-)

Ja tam głosuję na zasoby finansowe ;-))

haha hihi. Dlaczego spodziewałem się takiej odpowiedzi? :P Ja piszę o 10%, Wy o nieograniczonych zasobach. Są momenty, że ciężko coś naprawdę poprawić. Głębokim nadużyciem było by jechać i jeszcze raz zrobić zdjęcie nieostrego wodospadu. To jest jasne. Ale nie każda poprawka wymaga kilku dni i kilku tysięcy.

Pozdrawiam jak zwykle
ksz

Member
ksz wrote:
Nie zmienia się nic poza rozmiarem – de facto – ekranu na który pada obraz a zmieniają się jego własności. Ide sobie poczytać :)

Coś słabo idzie mi tłumaczenie. Spróbuję jeszcze raz. Przyjmę kilka założeń, może nie do końca słusznych, ale nie chce mi się grzebać w kodzie kalkulatora, żeby sprawdzić jakie tam przyjęliśmy założenia. Moje rozważania będą słuszne co do zasady, mogę się mylić co do konkretnych wartości.
Zacznijmy od określenia rozmiaru krążka niepewności. Dla wygody załóżmy, że oglądamy odbitkę 24×36 cm. Wygodnie ogląda się taką odbitkę z odległości co najmniej 40 cm. Przy kątowej rozdzielczości ludzkiego oka najmniejszy detal jaki widzimy ma 0,1 mm średnicy. Taki jest krążek rozproszenia na tym zdjęciu. Wszystkie detale mniejsze niż 0,1 mm będą nam się wydawały ostre nie zależnie od tego czy są w płaszczyźnie ostrości czy nie.
Jeśli zdjęcie rejestrowaliśmy na matrycy FF to ma ona 24×36 mm, czyli zdjęcie zostało powiększone 10 razy. Dlatego detale które ma zarejestrować matryca jako ostre muszą mieścić się na niej w 10 razy mniejszym krążku rozproszenia, czyli 0,01 mm.
Jeśli zdjęcie zarejestrujemy na matrycy APS-C, która ma około 15×22 mm to żeby uzyskać odbitkę 24×36 cm musimy powiększyć je 16 razy, więc krążek rozproszenia na matrycy musi być 16 razy mniejszy czyli w przybliżeniu 0,006 mm.
Jeśli używamy tego samego obiektywu na dwóch różnych matrycach to na FF głębia ostrości jest większa, bo więcej detali mieści się w większym krążku rozproszenia – to też pokazuje kalkulator i to było przyczyną pierwotnej konfuzji w naszej dyskusji.

Udało mi się wytłumaczyć?

Quote:
Quote:
To wszystko sprawia, że pojęcie głębi ostrości wcale nie jest aż takie proste jak się całe życie wydawało…

Z tego też powinno wynikać, że pisanie “aparaty z matrycą pełno klatkową mają mniejszą głębie ostrości” (cytat jak zwykle z pamięci :) jest jednak lekkim nadużyciem, prawda? :)

To raczej pojęcie głębi ostrości jest niejasne. A dokładnie potoczne rozumienie jest niejasne. Ale w obrębie owej niejasności, to to coś co nazywamy głębią ostrości jest w FF mniejsze niż w kompaktach :-))
Tak tytułem anegdoty, po angielsku krążek rozproszenia nazywa się “circle of confusion” (co można przetłumaczyć jako krąg niepewności). Kiedyś znalazłem angielską definicję tego terminu: grupa fotografów rozmawiająca o głebi ostrości.

Member
autofocus wrote:
Od zawsze. Przy tym samym kącie widzenia obiektywu głębia ostrości na mniejszej matrycy jest większa niż na większej matrycy.
autofocus wrote:
Jeśli używamy tego samego obiektywu na dwóch różnych matrycach to na FF głębia ostrości jest większa, bo więcej detali mieści się w większym krążku rozproszenia – to też pokazuje kalkulator i to było przyczyną pierwotnej konfuzji w naszej dyskusji.

Udało mi się wytłumaczyć?

Przepraszam jeśli uznasz, że czepiam się słówek. Wszystko co piszesz wydaje się być logiczne, jedynie wnioski są jak widać nieco rozbieżne. Może to temat na duży artykuł a nie rozważanie na forum? Taki artykuł z przykładowymi zdjęciami naprawdę z przyjemnością przeczytam a wiedzę z niego wchłonę jak gąbka :)

Pozdrawiam
ksz

Member
ksz wrote:
autofocus wrote:
Od zawsze. Przy tym samym kącie widzenia obiektywu głębia ostrości na mniejszej matrycy jest większa niż na większej matrycy.
autofocus wrote:
Jeśli używamy tego samego obiektywu na dwóch różnych matrycach to na FF głębia ostrości jest większa, bo więcej detali mieści się w większym krążku rozproszenia – to też pokazuje kalkulator i to było przyczyną pierwotnej konfuzji w naszej dyskusji.

Udało mi się wytłumaczyć?

Przepraszam jeśli uznasz, że czepiam się słówek. Wszystko co piszesz wydaje się być logiczne, jedynie wnioski są jak widać nieco rozbieżne.

To są dwie różne sytuacje
1. używamy dwóch obiektywów o innych rzeczywistych ogniskowych, ale w połączeniu z dwoma różnymi wielkościami matryc oferującymi takie same kąty widzenia. Upraszczając, to dwa “takie same” obiektywy, różnią się tylko matryce.
2. ten sam obiektyw przenoszący obraz na większą lub mniejszą matrycę to, znów w uproszczeniu, tak naprawdę dwa “różne” obiektywy (o innym kącie widzenia) i dwie różne matryce. Ta druga sytuacja ma więcej zmiennych, trzeba też przyjąć w rozważaniach więcej założeń, więc łatwo tu o jakieś nieporozumienia.

ksz wrote:
Może to temat na duży artykuł a nie rozważanie na forum? Taki artykuł z przykładowymi zdjęciami naprawdę z przyjemnością przeczytam a wiedzę z niego wchłonę jak gąbka :)

Niestety o głębi ostrości pisać w najbliższym czasie nie możemy, bo… niedawno już to zrobiliśmy (numer z sierpnia 2008).

Member
Tomasz_Kulas wrote:
To są dwie różne sytuacje
1. używamy dwóch obiektywów o innych rzeczywistych ogniskowych, ale w połączeniu z dwoma różnymi wielkościami matryc oferującymi takie same kąty widzenia. Upraszczając, to dwa “takie same” obiektywy, różnią się tylko matryce.
2. ten sam obiektyw przenoszący obraz na większą lub mniejszą matrycę to, znów w uproszczeniu, tak naprawdę dwa “różne” obiektywy (o innym kącie widzenia) i dwie różne matryce. Ta druga sytuacja ma więcej zmiennych, trzeba też przyjąć w rozważaniach więcej założeń, więc łatwo tu o jakieś nieporozumienia.

OK. Rozjaśniłeś mi, dzięki :) Idę dalej się dokształcać w temacie.

Tomasz_Kulas wrote:
ksz wrote:
Może to temat na duży artykuł a nie rozważanie na forum? Taki artykuł z przykładowymi zdjęciami naprawdę z przyjemnością przeczytam a wiedzę z niego wchłonę jak gąbka :)

Niestety o głębi ostrości pisać w najbliższym czasie nie możemy, bo… niedawno już to zrobiliśmy (numer z sierpnia 2008).

To jeden z tych numerów którego nie mam :)

pozdrawiam
ksz

Member
ksz wrote:
Przepraszam jeśli uznasz, że czepiam się słówek. Wszystko co piszesz wydaje się być logiczne, jedynie wnioski są jak widać nieco rozbieżne. Może to temat na duży artykuł a nie rozważanie na forum? Taki artykuł z przykładowymi zdjęciami naprawdę z przyjemnością przeczytam a wiedzę z niego wchłonę jak gąbka :)

Wniosek jest zgodny z twoją pierwotną obserwacją z działania kalkulatora. Jak mamy tą samą ogniskową, tą samą przysłonę i tą samą odległość fokusowania to na matrycy FF głębia ostrości jest większa niż na matrycy mniejszej, np. APS-C. To pokazuje że miałeś rację. Ale nie uwzględniłeś faktu, że żeby zachować ten sam kadr na matrycach różniących się gabarytami trzeba zmienić ogniskową, która jest bardzo ważną zmienną w równaniach opisujących głębię ostrości. Gdy uwzględnimy konieczną zmianę ogniskowej wychodzi, że ja mam rację pisząc o mniejszej głębi ostrości w aparatach FF. Taki paradoks, że krążek rozproszenia większy, głębia ostrości na koniec mniejsza :-))
No i obaj możemy wyjść z twarzą z tej dyskusji ;-))

Member

Panu RedNacz gratuluje testu/opisu Sony A900.
Powaliło mnie na kolana porównanie systemów różnych producentów do flot. Bardzo obrazowe i oddające istotę rzeczy :)))

Keymaster
Jacek_Z wrote:
No i właśnie tu mi rachunki nie wychodzą, bo przeliczając wszystko na wartości dziesiętne:
1/200 s = 0,005 s
czyli 0,005 s x 1,5 = 0,0075 s, co odpowiada w 1/125… 1/130 s
zaś 1/300 s = 0,0033 s

Czyli raczej podzielić czas wyliczony z ogniskowej fizycznej przez mnożnik ogniskowej…

Albo w sposób bardziej intuicyjny i bez zamiany na wartości dziesiętne: mnożymy przez odwrotność ogniskowej lub – w przypadku aparatów niepełnoklatkowych – przez odwrotność odpowiednika ogniskowej. Czyli 200 mm na APS to 1/(200×1.5) co daje 1/300 sekundy. Dla kompaktów lepiej nie wikłać się przeliczanie fizycznej wielkości matrycy do ogniskowej obiektywu tylko oprzeć się na “odpowiedniku dla 35 mm) podanym przez producenta i wówczas przeciętny kompakt o polu widzenia małoobrazkowy 35-105 mm będzie wymagał czasów od 1/35 na krótkim końcu do 1/100 w ustawieniu tele. (oczywiście z uwzględnieniem konsekwencji znikomej wagi kompaktu, ale także obecnie praktycznie obowiązkowej stabilizacji optycznej lub mechanicznej).

Member
Marek wrote:
A ja bym chętnie zobaczył w jakimś numerze tutoriale dotyczące obróbki zdjęć portretowych. Dość kompleksowo zostały kiedyś potraktowane takie tematy jak HDR, panorama itd. Może wreszcie coś w tym stylu (czyli komplet porad) dotyczących retuszu fotografii ludzi? Przecież to najczęstszy motyw fotografii. Fajnie jest zobaczyć ładną panoramę, ale o wiele więcej radości można sprawić innym pokazując im zdjęcia, na których wyglądają olśniewająco (młodziej, atrakcyjniej itp). Ewa kawałek pracy już wykonała prezentując jak wybielić zęby czy oczy, mnie raczej chodzi coś obszerniejszego, spinającego w całość to zagadnienie.
Pozdrawiam i cierpliwie (a w sumie to niecierpliwie ;)) czekam na numer październikowy.

Przypinam sie do tej prosby:))::)

Mam jeszcze taka mala prosbe zeby byla tam pokazana obrobka nie tylko np w Photoshopie ale tez w programie na ktory moze sobie pozwolic duzo wiecej uzytkownikow np. Gimp :):):)

prosilbym Ewo o umieszczenie tez wskazowek jak to fajnie zrobic w Gimpie:)

Z gory dziekuje i pozdrawiam

Member
Piotr wrote:
Jacek_Z wrote:
No i właśnie tu mi rachunki nie wychodzą, bo przeliczając wszystko na wartości dziesiętne:
1/200 s = 0,005 s
czyli 0,005 s x 1,5 = 0,0075 s, co odpowiada w 1/125… 1/130 s
zaś 1/300 s = 0,0033 s

Czyli raczej podzielić czas wyliczony z ogniskowej fizycznej przez mnożnik ogniskowej…

Albo w sposób bardziej intuicyjny i bez zamiany na wartości dziesiętne: mnożymy przez odwrotność ogniskowej lub – w przypadku aparatów niepełnoklatkowych – przez odwrotność odpowiednika ogniskowej. Czyli 200 mm na APS to 1/(200×1.5) co daje 1/300 sekundy. Dla kompaktów lepiej nie wikłać się przeliczanie fizycznej wielkości matrycy do ogniskowej obiektywu tylko oprzeć się na “odpowiedniku dla 35 mm) podanym przez producenta i wówczas przeciętny kompakt o polu widzenia małoobrazkowy 35-105 mm będzie wymagał czasów od 1/35 na krótkim końcu do 1/100 w ustawieniu tele. (oczywiście z uwzględnieniem konsekwencji znikomej wagi kompaktu, ale także obecnie praktycznie obowiązkowej stabilizacji optycznej lub mechanicznej).

Trochę mi zastrajkował system automatycznych powiadomień, ale teraz to bardzo pięknie ujęte! :-)

Member
pawel.stoklosa wrote:
Panu RedNacz gratuluje testu/opisu Sony A900.
Powaliło mnie na kolana porównanie systemów różnych producentów do flot. Bardzo obrazowe i oddające istotę rzeczy :)))

Musi twardy jesteś. Ja pogubiłem się już przy “myśliwskiej łodzi podwodnej o napędzie atomowym”. Aż zerknąłem na okładkę, czy na pewno wziąłem do łóżka DFV, a nie inne z moich czasopism ;-)

Zgłaszam małą reklamację, została pominięta bardzo istotna klasa okrętów – niszczyciele (nie kojarzyć z “Gwiezdnymi Wojnami”, gdzieś tak pomiędzy krążownikami a fregatami).

A recenzja fajna. Bezstronna. I nie bez racji zauważa, że posiadaczami pełnoklatkowej lustrzanki Sony najchętniej zostaną… posiadacze tej samej marki z niższej półki cenowej.

Member
Jacek_Z wrote:
Zgłaszam małą reklamację, została pominięta bardzo istotna klasa okrętów – niszczyciele (nie kojarzyć z “Gwiezdnymi Wojnami”, gdzieś tak pomiędzy krążownikami a fregatami).

O przepraszam: “[…]krążownik D700, łódź myśliwską D300, nowoczesnego niszczyciela D90 pełnego różnych wodotrysków rodem XXI wieku […]”
Słabo się przełamało koło obiektywu i trudno się czyta, ale jest :-))

Quote:
A recenzja fajna. Bezstronna. I nie bez racji zauważa, że posiadaczami pełnoklatkowej lustrzanki Sony najchętniej zostaną… posiadacze tej samej marki z niższej półki cenowej.

:-)

Member
pawel.stoklosa wrote:
Panu RedNacz gratuluje testu/opisu Sony A900.
Powaliło mnie na kolana porównanie systemów różnych producentów do flot. Bardzo obrazowe i oddające istotę rzeczy :)))

Bo mnie podpuścili trąbiąc od pół roku “flagship, flagship” :-)

Member
autofocus wrote:
Jacek_Z wrote:
Zgłaszam małą reklamację, została pominięta bardzo istotna klasa okrętów – niszczyciele (nie kojarzyć z “Gwiezdnymi Wojnami”, gdzieś tak pomiędzy krążownikami a fregatami).

O przepraszam: “[…]krążownik D700, łódź myśliwską D300, nowoczesnego niszczyciela D90 pełnego różnych wodotrysków rodem XXI wieku […]”
Słabo się przełamało koło obiektywu i trudno się czyta, ale jest :-))

To ja przepraszam. W takim razie chyba już tak zupełnie odpłynąłem myślami do tematów wojskowo-lotniczo-morskich (niszczyciel z wodotryskami z XXI wieku od razu mi się kojarzy z US Navy i DDG-21, a jak słyszę “lotniskowiec”, zaraz myślę o składzie jego grupy powietrznej) skoro widziałem, a do mnie nie dotarło :-)

Member

…a ja ma takie pytanie – kiedy można spodziewać się numeru listopadowego??

Member
inferno83 wrote:
…a ja ma takie pytanie – kiedy można spodziewać się numeru listopadowego??

Numer już ruszył do dystrybucji. W kioskach powinien być jutro wieczorem. Wczoraj zostały też nadane przesyłki z prenumeratą, więc jutro (jeśli nie dziś) listonosze powinni je dostarczyć.

Member

Witam wszystkich.
To mój pierwszy post na tym formum więc pragne się przywitać.
Ja mam pytanie odnośnie artykułu z artykułu “Wygrać z labem”.
Chodzi mi o przygotowanie zdjęć do labu w photoshopie,
spodkałem się z dwoma metodami (zaznaczam że nie znam doładnie zasad wywoływania w danym fotolabie).
Pierwsza to:
Odznaczyć opcje “Przeprowadz ponowne próbkowanie obrazu” (pozostawić puste pole)
Ustawić 300dpi
Wyostrzyć
– Zmniejszy to wielkość wydruku, ale rozmiar w pikselach pozostanie nie zmieniony.

Opcja druga:
Zaznaczona opcja “Przeprowadz ponowne próbkowanie obrazu” (zaznaczony kwadracik – dwuszescienny wyostrzony)
Ustawić 300dpi
Ustawić wielkość obrazka na 30×20 cm (taki format zdjęcia mnie interesuje – przykładowo)
lub może 30,2×20,2 cm

Prosze o podpowieć, bo ostatnio siostra oddała pliki do fotolabu (surowy jpg – 72dpi – bez obróbki) i zdjęcia
wyszły owszem, ale STRASZNIE.
Bylem się zapytać kilka rzeczy w tym fotolabie (stary zakład fotograficzny), ale ta pani nie wiedziała o co mi chodzi.
O profilach ICC maszyny nie słyszała, DPI?? wyciągła jakiś zeszyt ale nie umiała znaleść stwierdziła jednak że jak przygotuje w 250dpi to napewno wystarczy. Rozmiar papieru w milimetrach? każdy format jaki chce mi zrobią.

Prosze o opinie wkwesti tych dwóch sposobów i prosze o jakieś podpowiedzi co jeszcze powinienem zrobić, by zdjęcia wyszły lepiej niż te które widziałem ostatnio.

Member

Może najpierw powiedz, co z tamtymi zdjęciami było nie tak?
Bo skalowanie i zmiana dpi nie mają najmniejszego sensu, jesli nie znasz dokładnych wymiarów papieru. Trudno mi uwierzyć, że podczas druku w labie rozdzielczość jest problemem.

Member
Ewa wrote:
Trudno mi uwierzyć, że podczas druku w labie rozdzielczość jest problemem.

Ewo, zaskoczyłaś mnie tym stwierdzeniem. Duża część klientów labu daje im odbitki do zrobienia z „pełnego obrazka”, jaki zszedł był z matrycy, albo kadrują w jakimkolwiek programie, np. ACD, nie mając pojęcia o czymś takim jak ppi i proszą o odbitkę np. 10×15 cm. Lab musi to, co dostanie przeskalować. Widziałem dwie odbitki zdjęcia kotka znajomej. Z tego samego labu znanej firmy. Jedno nieostre, drugie po reklamacji ostre. Laborant nie potrafił wytłumaczyć jak to się stało. Szczerze mówiąc ja też nie. Mogę tylko podejrzewać, że to o skalowanie do rozdzielczości maszyny chodzi.

Member
Andrzej2 wrote:
Widziałem dwie odbitki zdjęcia kotka znajomej. Z tego samego labu znanej firmy. Jedno nieostre, drugie po reklamacji ostre. Laborant nie potrafił wytłumaczyć jak to się stało.

To proste, laborant jest niedouczony. Laby zwykle przeskalowują zdjęcia do żądanego wymiaru papieru i dlatego rozdzielczość nie jest problemem, bo jeśli tylko nie jest skrajnie nędzna, to oni się przystosują. Tylko że po przeskalowaniu zdjęcie powinno być wyostrzone i zwykle jest wyostrzane automatycznie, to standardowa procedura. Przy tym nieostrym zapewne “ostrzałka” była z jakiegoś powodu wyłączona, na przykład dlatego że poprzedni klient sobie życzył bez poprawek i ktoś zapomniał zmienic ustawienia.

Member

“Co mi się nie podobało w tych zdjęciach?”

Tu nawet nie chodzi o kolory, tylko:
Góra zdjęcia obcięta (zdjęcie było 10×15, ja mam lustrzanke – proporcje 2:3)
Po prawym boku zdjecia, cieniutenki biały pasek ( tak jakby zdjęcie źle obcięte )
Zdjęcia mało ostre, jak dla mnie (tak mi się przynajmniej wydaje)
I najgorsze, Dolne rzęsy rozmazane (wygląda to tak jakby ktoś wcześniej płakał i rozmazał się tusz do rzęs).
Zaznaczam, że oglądałem ponownie oryginały zdjęć na komputerze w dużych zbliżeniach i dolne rzęsy można policzyć (jest ostro i niema żadnego tuszu – zdjęcie małego dziecka, wiec o tuszu nie może być mowy).

Ale ogólnie chodzi mi o to że,
1. Jak bym zrobił w photoshopie 300dpi zamiast 72dpi, to by to coś zmieniło?
2. Zrobić skalowanie do 10×15, czy bezpieczniej 10,2×15,2
Czy może nie ruszać rozdzielczości 4272X2848

Troche się pogubiłem w tym wszystkim, chyba musze też poszukać innego labu.
P.S. Spotkałem się jeszcze z możliwością wywołania na papierze Kodak lub Fuji, czym one się różnią?

Member
McLaren wrote:
Góra zdjęcia obcięta (zdjęcie było 10×15, ja mam lustrzanke – proporcje 2:3)
Po prawym boku zdjecia, cieniutenki biały pasek ( tak jakby zdjęcie źle obcięte )

Wygląda na niechlujstwo. 10×15 to są proporcje 2:3, więc powinno pasować. Skoro góra jest obcięta, a z boku bialy pasek, to znaczy że albo to nie jest 10×15 dokładnie, albo nie potrafią zrobić takiego czary-mary, żeby zdjęcie wylądowało na papierze, a nie trochę na a trochę obok.

Quote:
Ale ogólnie chodzi mi o to że,
1. Jak bym zrobił w photoshopie 300dpi zamiast 72dpi, to by to coś zmieniło?

Nie. Ustawienie Photoshopa ma znaczenie tylko jak się drukuje spod Photoshopa.

Quote:
2. Zrobić skalowanie do 10×15, czy bezpieczniej 10,2×15,2
Czy może nie ruszać rozdzielczości 4272X2848

Dokładny wymiar może podać tylko lab. Możesz zmierzyć odbitki które już masz. Nie ma jednak pewności, czy następnym razem trafią zdjęciem równo w papier ;-(
Rozdzielczość którą podajesz jest bardzo duża. Może na tym polega problem, że jest za duża i zamiast zostać poprawnie przeskalowana, była pakowana w całości do maszyny, która usiłując nanieść każdy piksel, ponanosiła ich więcej niż potrafi. Stąd nieostrość. Dla wszelkiej pewności możesz więc w PSie przeskalować zdjęcie w ten sposób, że wpiszesz żądany wymiar odbitki (kiedy go już poznasz) i 300 DPI (które jest rozsądną liczbą), a program wyliczy ile to pikseli w poziomie i w pionie będzie. Metoda – albo Bicubic Sharper, albo nie sharper tylko później wyostrzyć. 300 dpi wpisujesz po to, żeby dostać informację ile pikseli potrzebujesz.

Member

Na labach można drukować metodą 1 do 1. Tzn. jeden piksel pliku graficznego na jeden piksel druku. Był kiedyś na ten temat artykuł w Chip Foto Video. W każdej firmie inaczej to się nazywa. W labie Agfy jest to tzw. Repro. Dzięki temu unika się przeskalowania obrazka przez maszynę, czy też niedouczonego laboranta. Samemu się wyostrza i tylko do siebie można mieć później pretensje. Realizując zlecenie w takim trybie laborant nie ma możliwości namieszania, chyba, że sprzeniewierzy się zleceniu i zrobi po swojemu, ale wtedy można łatwo reklamować. W Agfie łatwo poznać czy zlecenie było wykonane jako Repro czy też nie. Na odwrocie odbitki nie ma żadnych cyferek i napisów. Problem w tym, że niektórzy wielce przemądrzali laboranci nie wiedzą, że maszyny które obsługują mają taką funkcję. Jest tylko taka uciążliwość, że każdy plik trzeba samemu przygotować.
Co do wielkości obrazka przy zadanej rozdzielczości to z moich doświadczeń wynika, że trzeba dać drobny margines bezpieczeństwa, bo tak jak napisała Ewa, maszyna zawsze może trochę nierówno podać papier i czasem powstają białe marginesy. Ja dla odbitki 15,1×10,1 przygotowuję plik w rozmiarze 15,3×10,3 (rozdzielczość taka jaką ma konkretny lab, AGFA 400 dpi). Nigdy nie wiem z której strony stracę te 2 mm, ale nie mam tych brzydkich marginesów.

Member

Zaczynam to wszystko ogarniać, dziękuje za pomoc.
Musze to jeszcze wszystko razem poskładać i wyrusze na poszukiwanie odpowiadającego mi Labu.
Plan Działań:
Znaleść fotolab który robi odbitki bez korekcji
Musze od nich wyciągnąć dokładny rozmir papieru (pozostaje pytanie czy potem dołożyć po 2 mm z każdej strony?)
Zapytać w jakiej rozdzielczości DPI drukuje ich maszyna.
Potem:
Ustawiam żądaną rozdzielczość dpi
Skaluje zdjęcie do żadanego rozmiaru (plus po 2 mm ?) z wyostrzeniem.
Zapisuje jako jpg – jakość 12.

Czy dobrze zrozumałem?
Dziękuje za pomoc :)
P.S. Świetna gazeta, jestem waszym stałym czytelnikiem.
Pozdrawiam całą redakcje.

Member

Wszystko prawidłowo :)
Faktycznie bezpieczniej będzie dodać jakieś 2mm, ale liczyć się z faktem, że zostaną obcięte. Więc jeśli zależy Ci na zachowaniu całych krawędzi, to nie dodawaj.
Dobrze jest jeszcze dostać z labu plik ICC z profilem, a na początek zrobić ze 2 odbitki na próbę.

Member

Możesz poszukać labu w internecie. Ja, mimo że mam „swój” 5 minut drogi na piechotę od domu to wysyłam przez Internet. Jak pójdę z płytą czy z pendrive’em to po pierwsze muszę pójść, a po drugie płacę 90 gr za odbitkę. Ta sama odbitka po wysłaniu pliku przez Internet kosztuje 38 gr.
Namiarów Ci podać poza Agfą nie mogę, bo ich nie znam. ICC można pobrać bezpośrednio ze strony. Adres strony Agfy podaję niżej. Nie to żebym ich polecał (Piotr radził mi kiedyś zerwanie z nimi wszelkich kontaktów, ale ja obrzydliwie monogamiczny jestem), ale tylko to mam pod ręką.
Agfa

Viewing 91 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.