DFV Styczeń 2012

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

Przedstawiamy okładkę styczniowego wydania DFV. Możecie ją obejrzeć na Facebooku https://www.facebook.com/digitalfotovideo i na Google+ https://plus.google.com/105806046116958172711/

Temat numeru to “Internet dla fotografa” czyli co zrobić, żeby dobrze pokazać się w sieci. Ponadto w numerze: testy aparatów Sony SLT-A77 i Samsunga NX200, obiektywów Canona 24/1,4L i 28/1,8 oraz Olympusa 45/1,8, kurs użycia tabletu do retuszu zdjęć, poradniki astrofotograficzne i mnóstwo innych ciekawych artykułów. Wysyłka do prenumeratorów odbyła się dziś, więc na początku przyszłego tygodnia poczta powinna dostarczyć przesyłki. W punktach sprzedaży DFV będzie dostępny w sobotę 7/01.

Member

no to niecierpliwie czekam :)))

Member

A ja poproszę koleżeństwo z redakcji, coby jednak poinformowali e-kiosk o przedłużeniu prenumeraty. Nieładnie tak na nowy rok :P

ps. .2.01.12 – podziękował za szybką reakcję :)

Member

dotarł :)))) po przekartkowaniu wyłapałam kilka ciekawych do przestudiowania artykułów :)

no a strona 126 …. wow :))))))))))

Member

Ja też wyjęłam ze skrzynki i po przeczytaniu powyższego poleciałam najpierw do strony 126, Kasiu, gratulacje !!! Już mi szkoda, że nie tydzień wczesniej, będę akurat w Warszawie, ale może…

Member
ka_tula wrote:
dotarł :)))) po przekartkowaniu wyłapałam kilka ciekawych do przestudiowania artykułów :)

no a strona 126 …. wow :))))))))))

Kurczaki flaki, nawet nie wiemy z kim mamy do czynienia… W prasie o tobie piszą, znaczy ważna jesteś…

Member
ka_tula wrote:
no a strona 126 …. wow :))))))))))

Znaczy dałaś się “zindoktrynować” Dominikowi i jego żonie !! Brawo i gratulacje:)

Member
autofocus wrote:
ka_tula wrote:
dotarł :)))) po przekartkowaniu wyłapałam kilka ciekawych do przestudiowania artykułów :)

no a strona 126 …. wow :))))))))))

Kurczaki flaki, nawet nie wiemy z kim mamy do czynienia… W prasie o tobie piszą, znaczy ważna jesteś…

teraz to ze mna w ogóle wytrzymać się nie da ;PP

Darek – namawiać mnie nie trzeba było ;P

Member

DominiQ “W sytuacji, gdy co rusz trzeba by było zmieniać śrubę na płytkę, raczej nie będzie większych chęci do posługiwania się nosidłami BlackRapid” A poniżej piszesz o FastenR-T1 ;P

TR1.jpg

Member
ka_tula wrote:
dotarł :)))) po przekartkowaniu wyłapałam kilka ciekawych do przestudiowania artykułów :)

no a strona 126 …. wow :))))))))))

Gratulacje!!! :)

Member
ka_tula wrote:
dotarł :)))) po przekartkowaniu wyłapałam kilka ciekawych do przestudiowania artykułów :)

no a strona 126 …. wow :))))))))))

… i jak cicho siedziała :)
graty

Member

Dotarł i do mnie (brawa dla redakcji za dotrzymanie słowa). Wstępnie przejrzałem – sprzętowo dla mnie tym razem niewiele, ale reszta do dokładniejszej lektury. Przy przeglądaniu rzucił mi się błąd popełniony przez Piotra w artykule “Megapiksele”. W rozdziale “Tajemnica dpi” zamienił dzielnik z dzielną, pisząc: “dpi będzie wynikiem podzielenia rozmiarów papieru przez liczbę pikseli, z której składa się zdjęcie” (to jest odwrotność dpi, czyli ipd – cali na punkt). Pomyłka łatwa do wychwycenia przez doświadczonych może namieszać w głowach adeptom – przecież to na tzw. ZIELONYCH STRONACH.

Przy okazji życzę redakcji wszystkiego dobrego w 2012 roku, w tym by udało się zredukować do zera błędy i omyłki.

Member

“Odpowiedź krytykom” LEKTURA OBOWIĄZKOWA.
Dzięki Piotr za super tekst :)

Member

Widzę, że wszyscy już mają. U mnie od tygodnia, albo może i dwóch, nikt listonosza nie widział :(

Member
Andrzej2 wrote:
Widzę, że wszyscy już mają. U mnie od tygodnia, albo może i dwóch, nikt listonosza nie widział :(

co mu zrobiłes?

Member

Ja? Nic. Pewnie się przeraził ilością kartek świątecznych, które… nie doszły ;)

Keymaster
Zeno wrote:
Przy przeglądaniu rzucił mi się błąd popełniony przez Piotra w artykule “Megapiksele”. W rozdziale “Tajemnica dpi” zamienił dzielnik z dzielną, pisząc: “dpi będzie wynikiem podzielenia rozmiarów papieru przez liczbę pikseli, z której składa się zdjęcie” (to jest odwrotność dpi, czyli ipd – cali na punkt).

Rzeczywiście, mea culpa. W kolumnie powyżej jest wyjaśnione poprawnie.

Member
dar_wro wrote:
“Odpowiedź krytykom” LEKTURA OBOWIĄZKOWA.
Dzięki Piotr za super tekst :)

Mistrz Ciętej Riposty :))))))

Member

A na pierwszej stronie portalu dalej straszy grudzień ;P

Member
dar_wro wrote:
A na pierwszej stronie portalu dalej straszy grudzień ;P

Żeby ludzie wiedzieli, co mają wykupić z kiosków zanim zniknie?
;)

Member
wzrokowiec wrote:
dar_wro wrote:
A na pierwszej stronie portalu dalej straszy grudzień ;P

Żeby ludzie wiedzieli, co mają wykupić z kiosków zanim zniknie?
;)

A Ty co ,rzecznik prasowy autofocusa?? ;P

Member
dar_wro wrote:
“Odpowiedź krytykom” LEKTURA OBOWIĄZKOWA.

Skoro obowiązkowa, to od niej zaczęłam tylko czemu nie załapała się do spisu treści? :P

Member
SHARK wrote:
dar_wro wrote:
“Odpowiedź krytykom” LEKTURA OBOWIĄZKOWA.

Skoro obowiązkowa, to od niej zaczęłam tylko czemu nie załapała się do spisu treści? :P

Pewnie, żeby nie podpaść użytkownikom portalu ;-))

Member
dar_wro wrote:
SHARK wrote:
dar_wro wrote:
“Odpowiedź krytykom” LEKTURA OBOWIĄZKOWA.

Skoro obowiązkowa, to od niej zaczęłam tylko czemu nie załapała się do spisu treści? :P

Pewnie, żeby nie podpaść użytkownikom portalu ;-))

A może to miała być tajna broń numeru ;P

Member

Internet dla fotografa – przegląd oferty serwerowej. Mały ZONK a propos home pl. Jest limit transferu, ale nie miesięczny, a na okres na jaki ma się opłaconą usługę (rok), to po pierwsze. Po drugie nie 12 Giga a 12 Tera (mała różnica :)

Member

A w kioskach jeszcze nie ma (Mysłowice), a myślałem że w dzień wolny poczytam :(

Member
dar_wro wrote:
ZONK a propos home pl. Jest limit transferu, ale nie miesięczny, a na okres na jaki ma się opłaconą usługę (rok), to po pierwsze. Po drugie nie 12 Giga a 12 Tera (mała różnica :)

Uuuuu… bez całostronicowych przeprosin się nie obejdzie…

Member
dar_wro wrote:
wzrokowiec wrote:
dar_wro wrote:
A na pierwszej stronie portalu dalej straszy grudzień ;P

Żeby ludzie wiedzieli, co mają wykupić z kiosków zanim zniknie? ;)

A Ty co ,rzecznik prasowy autofocusa?? ;P

Dawno nie wydrukowali żadnego mojego zdjęcia, to się podlizuję :)))

Member

A ja mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu testu Sony A77. Mam niejasne przeczucie, że interesy reklamodawcy wzięły górę nad obiektywizmem dziennikarskim.

Po kolei – wspomniane jest, że w ciemnicy ciężko się pracuje z elektronicznym wizjerem. Tu plus dla autora, bo rzeczywiście jest ciężko. O bardzo dużych szumach matrycy już powyżej ISO 800 właściwie nie ma ani słowa, jak ktoś nie spojrzy na wykres to się nie doszuka tej informacji. Ale dalej to już tylko lukrowane ciastka i kolorowe laurki.

Aparat jest stawiany w awangardzie, bo taki szybki, że nadaje się wszędzie, i do teatru i do sportu. I całe 12 zdjęć robi na sekundę albo 14 w półtorej sekundy. Ba – szkoda tylko, że po 14 jej się zapycha bufor i trzeba odczekać aż aparat znów będzie gotów do pracy… Zresztą – w sporcie ciężko będzie wykorzystać tych 12 klatek, bo i tak wszystko będzie zaszumione…
Dalej – o takich szczegółach jak dynamika matrycy nie ma słowa. A tymczasem ona wcale nie stoi na zbyt wysokim poziomie, bez problemu można znaleźć tańsze aparaty dające w tym zakresie większą jakość zdjęć, choćby Nikony D5100 czy wystawiany jako bezpośrednia konkurencja Nikon D7000.

To, że aparat robi 12 klatek na sekundę i ma 24 Mb matrycę jeszcze nie stawia go na pierwszym miejscu podium i bynajmniej nie oznacza, że inne są gorsze. Bo jeśli jedynym wyznacznikiem ma być ilość klatek na sekundę, to dla mnie jeszcze lepszą konstrukcją będzie chociażby fuji HS20, która i 60 klatek na sekundę zrobi…
W kontekście wszystkich wad tej konstrukcji o zajady ze śmiechu przyprawiło mnie ostatnie zdanie, w którym autor stwierdził ,że “tylko D3 jest lepszy lub dorównuje A77, a przecież jest trzy razy droższy”. To taki żart, prawda? Ja rozumiem, że autor pisze teksty subiektywne, ale na Boga – nie nazywajmy ich wtedy testem. Napiszcie “materiał reklamowy” i będzie jasność w temacie…

Member
dar_wro wrote:
Internet dla fotografa – przegląd oferty serwerowej. Mały ZONK a propos home pl. Jest limit transferu, ale nie miesięczny, a na okres na jaki ma się opłaconą usługę (rok), to po pierwsze. Po drugie nie 12 Giga a 12 Tera (mała różnica :)

a tu twki moj blad podczas skladania tabeli … nie zauwazylem ze podali roczny a nie miesieczny.
Po drugie 12 000 GB to w przyblizeniu 12 T … ja tam nigdzie nie widze 12 GB ?
Po trzecie … kto komu dobrze zrobil ;] zawyzylem niechcacy miesieczny transer o 11T.
A po czwarte .. mniej wiecej 1 tera miesiecznie transferu za taka kase ?

Member
losv wrote:
dar_wro wrote:
Internet dla fotografa – przegląd oferty serwerowej. Mały ZONK a propos home pl. Jest limit transferu, ale nie miesięczny, a na okres na jaki ma się opłaconą usługę (rok), to po pierwsze. Po drugie nie 12 Giga a 12 Tera (mała różnica :)

Po drugie 12 000 GB to w przyblizeniu 12 T … ja tam nigdzie nie widze 12 GB ?

No tu mój ZONK:)

Member

ja się tylko o jedną rzecz spytam- str 39 czemu ta książka wygląda jakby ktoś ten obrazek powiększył z 3×3 pikseli :) ledwo można nazwisko Tomka przeczytać :P

Member
Tommy wrote:
ja się tylko o jedną rzecz spytam- str 39 czemu ta książka wygląda jakby ktoś ten obrazek powiększył z 3×3 pikseli :) ledwo można nazwisko Tomka przeczytać :P

Zapewniam, że na oryginale nie tylko nazwisko można przeczytać z łatwością ;-)

Member
Tommy wrote:
ja się tylko o jedną rzecz spytam- str 39 czemu ta książka wygląda jakby ktoś ten obrazek powiększył z 3×3 pikseli :) ledwo można nazwisko Tomka przeczytać :P

Niestety takie rzeczy zdarzają się czasem przy wypuszczaniu plików produkcyjnych do drukarni. Gdy na przykład źródłowy plik jest uszkodzony, albo źle przeskalowany. Nie chcę się zagłębiać w techniczne detale składu, staramy się wyłapywać takie wady, ale czasem coś się prześlizgnie. I to jest niestety jeden z tych przykrych przypadków gdzie przeszło coś, co powinien wykryć automat inspekcji wstępnej.

Dla wiernych czytelników proponuję zabawę: nagroda (zestaw do czyszczenia matrycy) czeka na pierwszego kto wskaże podobną wpadkę w baaardzo widocznym miejscu jednego ze starszych wydań…

Guest
Emhyrion wrote:
A ja mam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu testu Sony A77. Mam niejasne przeczucie, że interesy reklamodawcy wzięły górę nad obiektywizmem dziennikarskim.

Nie wzięły. Jakby wzięły, A65 opisywany w numerze, gdzie reklamodawca miał wykupioną bardzo dużą powierzchnię byłby “lukrowany”. Tymczasem A65 był jednym z najbardziej krytykowanych u nas modeli ever. I obawiam się, że tylko u nas, jak już podważasz obiektywizm redakcji. I przeze mnie osobiście.

Emhyrion wrote:
Po kolei – wspomniane jest, że w ciemnicy ciężko się pracuje z elektronicznym wizjerem. Tu plus dla autora, bo rzeczywiście jest ciężko. O bardzo dużych szumach matrycy już powyżej ISO 800 właściwie nie ma ani słowa, jak ktoś nie spojrzy na wykres to się nie doszuka tej informacji. Ale dalej to już tylko lukrowane ciastka i kolorowe laurki.

O “dramatycznie” dużych szumach wystarczająco dużo pisałem przy A65, który ma właściwie ten sam “silnik”. Na str. 19 stoi, że wyniki testów A77/A65 się “specjalnie nie różnią”. Uważam, że zanudzanie tymi samymi zdaniami z numeru na numer nie ma sensu, lepiej napisać co innego. W przypadku A77 jest co napisać. Wysoko oceniam naszych Czytelników i zakładam, że zawsze patrzą na wykresy przy testach sprzętu i je potrafią właściwie interpretować. I się nie zawiodłem – sądząc z tej wypowiedzi – przekaz informacji się dokonał. Czasem powtórzenie tych samych informacji może nie być dobrze odbierane, bo czytelnik może mieć poczucie, że płaci drugi raz za to samo. Ja przynajmniej tak to postrzegam, ale rozumiem, że tu można mieć inne zdanie.

Emhyrion wrote:
Aparat jest stawiany w awangardzie, bo taki szybki, że nadaje się wszędzie, i do teatru i do sportu. I całe 12 zdjęć robi na sekundę albo 14 w półtorej sekundy. Ba – szkoda tylko, że po 14 jej się zapycha bufor i trzeba odczekać aż aparat znów będzie gotów do pracy… Zresztą – w sporcie ciężko będzie wykorzystać tych 12 klatek, bo i tak wszystko będzie zaszumione…

Po pierwsze nie napisałem, że “nadaje się wszędzie” – na stronie 16 jest dokładne tego zaprzeczenie, bo piszę że do półmroku i studia się nie nadaje :) Trudno mi zatem dyskutować z nieprawdziwym zarzutem.
Pokusiłem się o inne spojrzenie na kwestię EFV, co właśnie jest przejawem obiektywizmu. Gdy mamy szybko zrobić zdjęcie niepowtarzalnych scen, faktycznie elektroniczny ekran ma zalety. Po ostrej krytyce EFV w A65 i zdobyciu kolejnego doświadczenia z tą – bądź co bądź – nowością nie tyle mogę, co mam dziennikarski obowiązek, o tym poinformować. Tak mnie uczyli na studiach – jeśli ktoś chce toczyć tu akademicką dyskusję, proszę bardzo…
Czy zapchanie się bufora po 14 RAW-ach w niespełna 2 sekundy jest wadą w przypadku aparatu z matrycą 24 MP kosztującego 5 tys. złotych? Dyskutowałbym – proszę wskazać inny, który tyle klatek o takiej rozdzielczości zapisuje i się nie zapycha… Oczywiście w danej klasie cenowej. I by była jasność: to odczekiwanie nie trwa długo, jak w przypadku funkcji CMOS-owych kompaktów z funkcją 60 fps (ale do tego porównania jeszcze wrócę).
W sporcie nie będzie ciężko wykorzystać 12 klatek. Są wprawdzie wysokie szumy powyżej ISO800, ale nie znaczy to że zdjęcie będzie nieakceptowalnej jakości. Dowodem jest powiększone na rozkładówkę zdjęcie z teatru wykonane przy ISO 800. Widywałem w prasie znacznie gorsze zdjęcia sportowe.

Emhyrion wrote:
Dalej – o takich szczegółach jak dynamika matrycy nie ma słowa. A tymczasem ona wcale nie stoi na zbyt wysokim poziomie, bez problemu można znaleźć tańsze aparaty dające w tym zakresie większą jakość zdjęć, choćby Nikony D5100 czy wystawiany jako bezpośrednia konkurencja Nikon D7000.

Ależ jest słowo o dynamice – i znów odwołanie do testu A65. Jest “całkiem przyzwoita” przy wysokiej i średniej jakości i niskich ISO. W moim przekonaniu to ważniejsze niż bardzo wysoka dynamika całkowita. Jeśli chcę szczegóły w ekstremach “wyciągać”, chcę by były wysokiej jakości. Inaczej wolę informacje zlikwidować na przykład wyczerniając (ustawiając ekspozycję staram się raczej niedoświetlać niż prześwietlać). Wykonując próby praktyczne, polegające na fotografowaniu scenki o dużej rozpiętości tonalnej aparat sprawdził się bardzo dobrze. Jeśli dysponujecie zdjęciami, które by temu przeczyły – bardzo proszę je przesłać. Ja wyślę zainteresowanym swoje próby.

Emhyrion wrote:
To, że aparat robi 12 klatek na sekundę i ma 24 Mb matrycę jeszcze nie stawia go na pierwszym miejscu podium i bynajmniej nie oznacza, że inne są gorsze. Bo jeśli jedynym wyznacznikiem ma być ilość klatek na sekundę, to dla mnie jeszcze lepszą konstrukcją będzie chociażby fuji HS20, która i 60 klatek na sekundę zrobi…

Co oznacza “pierwsze miejsce na podium”? Ja A77 nie postawiłem w tym teście na takowym. To chyba delikatnie mówiąc fakt nie mający potwierdzenia w rzeczywistości… Tu będę szczególnie wdzięczny za odpowiedź :)

Emhyrion wrote:
W kontekście wszystkich wad tej konstrukcji o zajady ze śmiechu przyprawiło mnie ostatnie zdanie, w którym autor stwierdził ,że “tylko D3 jest lepszy lub dorównuje A77, a przecież jest trzy razy droższy”. To taki żart, prawda? Ja rozumiem, że autor pisze teksty subiektywne, ale na Boga – nie nazywajmy ich wtedy testem. Napiszcie “materiał reklamowy” i będzie jasność w temacie…

Cudzysłów wykorzystujemy w sytuacji, gdy cytujemy. Więc bardzo proszę stosować się do tej elementarnej zasady.
Dla jasności cytuję cały akapit (na szczęście krótki):

“Pozostaje pytanie: czy warto? Spójrzmy na to w ten sposób – następne w kolejności na półce cenowej aparaty zbliżające się wydajnością do A77 to Nikon D3S i Canon 1D Mark IV, oba trzy razy droższe. Jeśli jeszcze będziemy chcieli dopisywać dane GPS do zdjęć z Nikona, to też sporo kosztuje, a w Canonie jeszcze wymaga kombinacji alpejskiej z połączeniem USB przez bezprzewodowy moduł WFT-E2 II. Z pewnością A77 podnosi 12 klatek na sekundę na zupełnie inny poziom dostępności dla fotoamatora”.

Na Boga, proszę o pretensje niepozbawione kontaktu ze stanem faktycznym…

Proszę wskazać bardziej obiektywny opis tandemu A65/A77. Subiektywizm zawsze będzie istniał do pewnego stopnia w recenzjach. To taki gatunek wypowiedzi dziennikarskiej. Inny materiał byłby newsem lub tabelą z danymi i wykresami. A może napisałem nieprawdę? Sfałszowałem wyniki testów? Podrobiłem exify na zdjęciach, które są na płycie? Skoro mowa jest braku obiektywizmu…

Member
Norberto wrote:
Wysoko oceniam naszych Czytelników

Nawet tych z niecnymi pomysłami wykorzystania cię w roli modela? ;P

Member
Norberto wrote:
“Pozostaje pytanie: czy warto? Spójrzmy na to w ten sposób – następne w kolejności na półce cenowej aparaty zbliżające się wydajnością do A77 to Nikon D3S i Canon 1D Mark IV, oba trzy razy droższe.

Na Boga, proszę o pretensje niepozbawione kontaktu ze stanem faktycznym…

świetny cytat, dziękuję za zamieszczenie.
Otóż zgodnie z prawami logiki – jeśli aparatami ZBLIŻAJĄCYMI SIĘ wydajnością do A77 są Nikon D3S i Canon 1D to znaczy, że: Po pierwsze tylko się zbliżają, ale nie koniecznie są lepsze, bo tylko się zbliżają a w dodatku są trzy razy droższe. Po drugie – przy założeniu, że topowe modele najważniejszych konkurentów tylko się zbliżają, to cała reszta aparatów leżących na niższych półkach nawet się nie zbliża. Co nie mniej nie więcej oznacza, że A77 jest najlepsze i basta.

Czy tak? Czy to właśnie autor miał na myśli? Bo jeśli tak, to ja przepraszam… Trudno mi dalej polemizować, jeśli ktoś stawia takie tezy.

Member
Emhyrion wrote:
Norberto wrote:
“Pozostaje pytanie: czy warto? Spójrzmy na to w ten sposób – następne w kolejności na półce cenowej aparaty zbliżające się wydajnością do A77 to Nikon D3S i Canon 1D Mark IV, oba trzy razy droższe.

Na Boga, proszę o pretensje niepozbawione kontaktu ze stanem faktycznym…

świetny cytat, dziękuję za zamieszczenie.
Otóż zgodnie z prawami logiki – jeśli aparatami ZBLIŻAJĄCYMI SIĘ wydajnością do A77 są Nikon D3S i Canon 1D to znaczy, że: Po pierwsze tylko się zbliżają, ale nie koniecznie są lepsze, bo tylko się zbliżają a w dodatku są trzy razy droższe. Po drugie – przy założeniu, że topowe modele najważniejszych konkurentów tylko się zbliżają, to cała reszta aparatów leżących na niższych półkach nawet się nie zbliża. Co nie mniej nie więcej oznacza, że A77 jest najlepsze i basta.

Czy tak? Czy to właśnie autor miał na myśli? Bo jeśli tak, to ja przepraszam… Trudno mi dalej polemizować, jeśli ktoś stawia takie tezy.

Proste fakty: Nikon D3S 11 kl/s, Canon 1D Mark IV 10 kl/s, A77 12 kl/s. Sorki, ale jeśli nie widzisz różnicy w wydajności to coś ci szwankuje nie tylko z logiką, ale nawet z podstawami matematyki… I w tym kontekście D3S i 1D Mark IV są za A77, czy ci się ten aparat podoba, czy nie.

Natomiast wydaje mi się, że ty chcesz polemizować z tezą którą przypisujesz Norbertowi, a która nie padła, że A77 jest lepsze od D3S i 1D Mark IV. Jest szybsza. Kropka.

Member

Jeśli dla Was wydajność oznacza jedynie szybkostrzelność to rzeczywiście nie mamy o czym więcej dyskutować.
Przy okazji: tracicie właśnie jednego czytelnika. Szczerze mówiąc nie widzę sensu kupowania więcej DFV – subiektywnych testów jest zatrzęsienie w internecie…

Member

Jeszcze nie kupiłem najnowszego numeru ( wiem wiem jak mogłem jaszcze tego nie zrobić ;) ) i może to zostało napisane
ale jestem ciekawy jak Aparaty Nikon D3 , Canon 1 Mark IV i A77 szybko opróżniają bufor po takiej serii ??? . I po jakim czasie są gotowe by znów osiągnąć pełną prędkość zdjęć seryjnych . Bo jeżeli A77 dorównuje D3 i Mark IV to faktycznie można porównywać te aparaty w tym aspekcie . Emhyrion myśli o wydajności aparatu jako całości . Ale autor artykuł na koniec dość wyraźnie zaznacza że porównuje szybkość klatek na sekundę .
Pozdrawiam

Member

To nie jest zdanie wyrwane z kontekstu. Nie stoi w dziale “AF i tryb zdjęć seryjnych”. Cytowane zdania są ostatnimi w artykule. Stoją tam, gdzie zwykle jest podsumowanie wszystkich wad i zalet. Stwierdzenie zawarte w tym zdaniu traktuję zatem jako rekomendację. Tym bardziej, że traktuje ogólnie o aparacie, nie tylko o szybkostrzelności, ale też jakimś GPS. Zwykle w podsumowaniu jest stwierdzenie, że jakiś aparat warto kupić, bo jest super albo nie warto bo jest kiepski lub za drogi. W tym konkretnym przypadku chyba warto, skoro D3 i 1D tylko zbliżają się wydajnością a są trzy razy droższe. Odczytuję ten zapis tak – najlepszy stosunek ceny do wydajności na rynku, zwłaszcza, że wydajność stoi wyżej niż wspomnianych Nikonów i Canonów.

Owszem, uważam, że wydajność to ogół cech i parametrów, które sprawiają, że dany aparat robi dobre lub tylko poprawne zdjęcia. Najwyraźniej redaktor uważa inaczej i traktuje wydajność jako ilość zdjęć na sekundę, ale tu muszę stwierdzić, że po prostu nie ma racji, spłycając definicję. A powstały przez to zapis wprowadza w błąd i tyle.

Member
Emhyrion wrote:
Owszem, uważam, że wydajność to ogół cech i parametrów, które sprawiają, że dany aparat robi dobre lub tylko poprawne zdjęcia. Najwyraźniej redaktor uważa inaczej i traktuje wydajność jako ilość zdjęć na sekundę, ale tu muszę stwierdzić, że po prostu nie ma racji, spłycając definicję. A powstały przez to zapis wprowadza w błąd i tyle.

To powiedz co rozumiesz pod pojęciem wydajność?

Member

No przecież napisałem – ogół cech i parametrów.

Member

innymi słowy: ilość klatek na sekundę. A także czas, w jakim zapcha się bufor. Ilość punktów AF, także tych aktywnych. Dynamikę, rozpiętość tonalną, rozdzielczość, jakość zdjęć, wydajność baterii, funkcjonalność i ilość klawiszy, menu, szum na zdjęciach, sposób pomiaru światła i jakość tego pomiaru. GPS, HDR i inne bajery, tryb panoramowania też. Także filmowy. Wszystko co jest potrzebne a także to co potrzebne nie jest ale i tak to ładują do aparatów.

Wśród tych parametrów są te bardziej istotne, i te mniej. Dla mnie istotne są przede wszystkim te, które wpływają na jakość zdjęć – szum, pomiar światła, a także te, które wpływają na komfort pracy – ilość i rozmieszczenie przycisków, ilość punktów AF… HDR w aparacie traktuję jako zło niepotrzebne, panoramowanie jako wartość dodaną, podobnie tryb filmowy. Ale do głowy mi nie przyszło, że wydajność to tylko ilość zdjęć na sekundę. WOW – pod tym względem to przecież nawet świeżo pokazany D4 nie dorasta temu soniakowi do pięt…

Guest

Tak, wydajnosc w rozumieniu wielu pism komputerowych sprowadza sie do ogolu cech i wynikow testow. W fotografii nazywanie wydajnoscia jakosci zdjec kole w oczy. Mnie kole, choc w magazynie komputerowym zmuszono mnie to takiego nazewnictwa.
Zmieniajac temat: poziom tej dyskusji, daleko idaca manipulacja moimi slowami i wkladanie w moje usta wlasnych tez jest dla mnie nie do przyjecia. Znam takie rozmowy z innych forow i nie widze sensu angazowania swojego czasu. Przygotowuje nowy numer. A mam fajne tematy do nastepnego numeru :)

Member

I nawet jeśli byśmy spłycili to tylko do ilości klatek na sekundę, to pisanie takiego zdania w podsumowaniu jest błędem w sztuce dziennikarskiej. Zaburza proporcje, można odnieść mylne wrażenie, że aparat jest cudem objawionym. Tekst przestaje być wiarygodnym testem, a zaczyna być marketingowym bełkotem.

Autor napisał prezentację. Testem go nie nazwę, bo za mała w tym tekście faktów czysto technicznych i pomiarów, a za dużo opisu kolegów zafascynowanych trzaskającym lustrem. Jak już wspomniałem – ostatnio za dużo jest na łamach DFV subiektywnych ocen, a za mało obiektywnych testów. Rozmieniacie się na drobne – Wasza sprawa. Ja wysiadam, subiektywne oceny znajdę sobie na dowolnie wybranym forum internetowym. Albo i tu, bez konieczności wydania kilkunastu złotych…

No i życzę powodzenia. Mimo wszystko :)

Member
Norberto wrote:
Zmieniajac temat: poziom tej dyskusji i daleko idaca manipulacja moimi slowami i wkladania w moje usta wlasnych tez jest dla mnie nie ddo przyjecia.

Dalece idąca manipulacja? Cytat jest Twój, interpretacja moja na podstawie kilku praw logicznych Morgana. Radzę się z nimi zapoznać, bo to podstawa nie tylko w zawodach prawniczych, ale także w dziennikarstwie.

Guest

Ponownie wypisujesz tezy o stronniczosci, nie uzasadniwszy ich. Malo informacji technicznych ma to uzasadniac? Dlaczego manipulujesz t faktami? Pozwalasz sobie na wypisywanie glupot, bo nie podpisujesz tego imieniem i nazwiskiem? A moze po prostu pracujesz dla Nikona czy konkurencji? Masz odwage sie przedstawic? Na marginesie mowiac A77 nie klapie lustrem…

Member

No to trzaska migawką – wszystko jedno, choć oczywiście masz rację, mój błąd…

W moim poprzednim poście dopatrzyłeś się posądzenia o stronniczość? No to powiem Ci, że jesteś nędznym dziennikarzem – ich rolą jest przedstawianie faktów a nie kreowanie nowej rzeczywistości.

Na koniec, bo naprawdę nie zamierzam dłużej ciągnąć tej dyskusji – pośród piszących na łamach DFV widzę bardzo brzydką manierę – poczucie nieomylności. To bardzo zła cecha, zwłaszcza, jeśli myślicie też o wchodzenie w interakcje z czytelnikami. Mnie już zraziliście do siebie i ja kupować Waszego miesięcznika dłużej nie zamierzam z przyczyn podanych wyżej.
A nazywam się Paweł Kalisz. Żegnam.

Member
derkaczyk wrote:
Jeszcze nie kupiłem najnowszego numeru ( wiem wiem jak mogłem jaszcze tego nie zrobić ;) ) i może to zostało napisane
ale jestem ciekawy jak Aparaty Nikon D3 , Canon 1 Mark IV i A77 szybko opróżniają bufor po takiej serii ??? . I po jakim czasie są gotowe by znów osiągnąć pełną prędkość zdjęć seryjnych . Bo jeżeli A77 dorównuje D3 i Mark IV to faktycznie można porównywać te aparaty w tym aspekcie . Emhyrion myśli o wydajności aparatu jako całości . Ale autor artykuł na koniec dość wyraźnie zaznacza że porównuje szybkość klatek na sekundę .
Pozdrawiam

Otóż gdy testowaliśmy D3S po 28 zdjęciach zapychał się bufor. W A77 bufor zapycha się po 14 RAWach, albo 24 JPGach (24 megapiksele każdy, najwyższa jakość). Co więcej D3S zrzucał wówczas zdjęcia na kartę pamięci z prędkością 10 MB/s, choć karta na której testowaliśmy ten aparat (Sandisx Extreme Pro) jest w stanie przyjmować dane z prędkością co najmniej 60 MB/s. Nie wiem jak teraz D3S ma poprawioną wydajność zrzucania zdjęć, wtedy zapychanie się bufora było równie wkurzające jak w A77. Rok później i chyba 3 firmware dalej D3S zapisywał na karcie pamięci 24 MB/s.
A77 zrzuca zdjęcia na kartę 2 razy szybciej (20 MB/s) niż D3S po wyjściu z fabryki, choć to akurat nie ma żadnego znaczenia, bo sadzi 2 razy większe pliki niż d3S.

1D Mark IV jest szybszy. Zapisuje 60 MB/s, co pozwala zrzucać mu 4 RAWy na sekundę. W buforze mieści 32 RAWy, później zwalnia do 4 kl/s. Można tak dobrać kartę i jakość/rozdzielczość JPG, że 1D Mark IV będzie robił 10 kl/s i zapisywał je aż do zapełnienia karty. By wrócić do pełnej prędkości seryjnej trzeba odczekać około 7 sekund.

Warto pamiętać, że D3S osiąga pełną wydajność jedynie w formacie DX oferując rozdzielczość 5,1 megapiksela.

Keymaster
Emhyrion wrote:
Na koniec, bo naprawdę nie zamierzam dłużej ciągnąć tej dyskusji – pośród piszących na łamach DFV widzę bardzo brzydką manierę – poczucie nieomylności. To bardzo zła cecha, zwłaszcza, jeśli myślicie też o wchodzenie w interakcje z czytelnikami.

W Twoim wyobrażeniu dyskusja ma sprowadzać się do wysłuchania Cię i przyznania Ci racji. Jeśli ktoś z Tobą dyskutuje, nie daj Boże przedstawiając argumenty, na które nie potrafisz odpowiedzieć, to Twoim zdaniem prezentuje “brzydką manierę”? Jesteś pewien, że to my mamy problem z umiejętnością dyskusji? Przemyśl to.

Member
Emhyrion wrote:
No przecież napisałem – ogół cech i parametrów.

To ogól cech i parametrów nijak się nie ma do wydajności i popełniasz tu dramatyczny błąd logiczny. Mam wrażenie, że tekst czytałeś ze złą wolą, a teraz nie chcesz nawet zrezygnować ze swojego uporu i brniesz dalej w jakieś bzdurne argumenty. Nikt cię pod pistoletem nie trzyma i oczywiście żałujemy, że tracimy czytelnika. Ale niestety nie czujemy się winni. Cały akapit który kwestionujesz kończy się sformułowaniem “Z pewnością A77 podnosi 12 klatek na sekundę na zupełnie inny poziom dostępności dla fotoamatora.”. Wydaje mi się, że to dobra i zrozumiała pointa całego fragmentu dotyczącego wydajności, ale oczywiście masz prawo rozumieć napisane teksty jak chcesz i nam nic do tego. Nie zgadzamy się jedynie na przypisywanie nam opinii których nie wyraziliśmy i intencji których nie mieliśmy.

Member

No cóż – rzeczywiście inaczej pojmujemy pewne sformułowania czy użyte konstrukcje logiczne.

Piotrze – wiem chyba, którą dyskusję masz na myśli. I uważam, że to Ty nie przyjmujesz do wiadomości argumentów moich i jeszcze kilku dyskutantów tkwiąc przy swoim zdaniu. Masz do tego prawo oczywiście, i choć w sumie wciąż mi tam nie odpowiedziałeś na kilka pytań :P to już Ci odpuściłem. Pozostałem przy swoim zdaniu, Ty przy swoim.

W tym konkretnym przypadku autor nadużył mojego zaufania do wiarygodności testów. A to już o wiele gorsze przewinienie niż pozostawanie przy swoim zdaniu w kwestii zwalniania fotografów w CNN.
To oczywiście Wasze pismo i róbcie sobie z nim co chcecie. Nic mi do tego, teraz nawet jeszcze mniej… Powodzenia raz jeszcze.

Member
Emhyrion wrote:
W tym konkretnym przypadku autor nadużył mojego zaufania do wiarygodności testów.

A która z prezentowanych w tym artykule informacji jest niewiarygodna? Opinia o tym, że A77 daje najtańsze 12 klatek na sekundę na rynku w klasie aparatów z matrycą APS-C i większą? Przepraszam przedstaw fakty, czyli pokaż aparat o podobnej wydajności, który można kupić taniej – przyznamy ci rację i zamieścimy sprostowanie.

Member

Żaden. W tym sensie jest to najlepszy aparat na świecie.

Ale po co się ograniczać? Jeśli najważniejsza jest wydajność (pojmowana “po waszemu” jako szybkostrzelność) to kupujmy Fuji i będzie 60 klatek na sekundę. Ppzecież najważniejsza jest wydajność. Nie dość że będzie szybciej, to jeszcze takie D3 czy 1D będą nie trzy razy droższe a dziesięć razy i test będzie miał jeszcze lepszy wydźwięk. Nie warto?

Member
Emhyrion wrote:
Żaden. W tym sensie jest to najlepszy aparat na świecie.

Ale po co się ograniczać? Jeśli najważniejsza jest wydajność (pojmowana “po waszemu” jako szybkostrzelność) to kupujmy Fuji i będzie 60 klatek na sekundę. Ppzecież najważniejsza jest wydajność. Nie dość że będzie szybciej, to jeszcze takie D3 czy 1D będą nie trzy razy droższe a dziesięć razy i test będzie miał jeszcze lepszy wydźwięk. Nie warto?

Przecież napisałem matryca APS-C lub większa. Fuji ma taką matrycę?

Opinia, że A77 jest najlepsza na świecie to twoja opinia i twój wniosek. My nawet nie daliśmy temu aparatowi znaczka “redakcja poleca”. Ale oczywiście ty możesz stosować własną logikę i uważać, że A77 jest najlepszym aparatem na świecie. Myślę tylko, że nie wiele ma ona wspólnego z prawami de Morgana.

Member

“Powszechnie uważa się, że im większa odległość między przednim zderzakiem a silnikiem, tym większa jest strefa zgniotu a samochód bezpieczniejszy w przypadku zderzenia z przeszkodą”
“W Mercedesie S-Klasse silnik znajduje się około 50 cm od przedniej krawędzi komory silnika”
“Silnik w maluchu znajduje się dwa metry za przednim zderzakiem”

Co wynika z tych trzech wiadomości? Patrząc jednostkowo nic ponad to co zostało zapisane. Jak się je jednak zestawi ze sobą to mamy jasny przekaz – im więcej tym bezpieczniej więc maluch jest lepszy od merca. A jak jeszcze porównamy ceny to ho-ho, normalnie nie ma przeproś… Dopóki się nie wspomni, że kierowca w maluchu siedzi między zderzakiem a silnikiem…

To klasyczny przykład manipulacji. Podobnie mamy z nią do czynienia w przypadku “testu” A77. Mamy stwierdzenie, że to najszybsza lustrzanka, że topowe modele Nikona i Canona nie dostają jej z “wydajnością” a kosztują trzy razy więcej. Wniosek? Nie pisz mi, że to mój wniosek, bo taki nasuwa się automatycznie. Jeśli nie chcecie, żeby ludzie czytający Wasze teksty odczuwali podobnie to piszcie zgodnie z kanonami sztuki w taki sposób, by podobne interpretacje nie miały miejsca.

Dalej – piszesz, żebym Ci podał aparaty z matrycą APS-C lub większą? A czemu nie mniejszą? Bo co, wynik będzie nieadekwatny do postawionej tezy? Już samo porównywanie ceny pełnoklatkowej D3 i A77 to manipulacja, tym bardziej, że pozostałe cechy i właściwości tych aparatów są raczej trudne do porównania, a wynik może być cokolwiek miażdżący dla Sony. POrównania z jakością zdjęć i wygodą pracy 1D zresztą też nie wytrzyma. Jest tylko szybsze.

Tylko co z tego? Dopnij do tego dowolny tele-zoom klasy amatorskiej 70-300 i sprawdź w pochmurny dzień wynik tej “wydajności”. Osobiście wolę mieć 5 czy 6 zdjęć wysokiej jakości niż 12 zaszumionych. I nie pisz mi, że zawsze można podpiąć 70-200 2.8, a jeszcze lepsze światło będzie z 80 1.8. No będzie, ale przecież to lustrzanka dla amatora, więc również amatorskie szkła będą do niej podpinane. Powinny być zresztą też w trakcie tekstów, ciekawe, czy wówczas autor byłby pełen pozytywnych odczuć podczas testów. Ale to już tak na marginesie…

I już tak zupełnie na przy okazji: autofocus – umiejętność czytania ze zrozumieniem to także umiejętność wyczucia ironii. Radzę Ci trochę poćwiczyć, bo na razie jesteś w tym beznadziejny :)

Piszecie o aparatach. Testujecie je. I fajnie. Dzięki temu ludzie mogą dokonywać wyborów. Przyjmijmy taką sytuację – ktoś się zastanawia, czy lepiej kupić 50D, D7000 czy A77, rozważa też, czy jednak nie lepiej będzie wziąć 7D, D700 a może nawet zaszaleć i kupić D3 albo 1D. Hipotetyczna sytuacja, bo jak ktoś kupuje jeden z dwóch ostatnich to raczej wie po co i do czego, ale załóżmy. Bogaty, zblazowany, chce mieć najlepszy możliwy sprzęt. Nie zna się na tym za grosz, więc sięga po Wasz tekst i co czyta w podsumowaniu? Największa wydajność za trzy razy mniej niż D3 i 1D. No i wszystko jasne w temacie, prawda?

No właśnie moim zdaniem nie prawda. Wiele osób narzeka na jakość testów na optyczne.pl, ale w porównaniu z tym “testem A77” to one są po prostu wzorcowe. Tabelki, wykresy, porównanie szumu na różnych wartościach ISO (częśto także w porównaniu z bezpośrednią konkurencją), wykresy ostrości. W DFV na stronie 23 mamy wielki kadr podzielony na kwadraty z pokazaniem, gdzie co jak szumi na zdjęciu z Samsunga NX200. Nawet nie pamiętam, czy wcześniej kiedyś takich kwadratów nie było, wydaje mi się, że były standardem. Czemu więc nie ma ich w przypadku A77? Bo wynik jest katastrofalny jak na tak “wydajny” aparat i przeczy postawionej tezie?
Bardzo się cieszę, że autor widział na żywo F16 i przedstawienie przedpremierowe “Don Giovanniego”, ale dla mnie, jako potencjalnego nabywcy lustrzanki to ma minimalne znaczenie. Wolałbym wiedzieć, co można zrobić danym aparatem a do czego się nie nadaje. I już więcej się dowiedziałem z forum DFV niż z tego tekstu. Wniosek – prosty i już o nim wspomniałem. Szkoda kasy na papierowy magazyn…

Jak już pisałem – Wasze pismo i robicie je jak chcecie. Za jakiś czas sprawdzę w jakimś Empiku, czy może jednak wyciągnęliście wnioski z tej dyskusji. Jeśli nie to trudno, będziecie mieli po prostu jednego czepialskiego czytelnika mniej i tyle. Może to i mała strata.

Pozdrawiam.

Member
Emhyrion wrote:
Osobiście wolę mieć 5 czy 6 zdjęć wysokiej jakości niż 12 zaszumionych.
Pozdrawiam.

Tyle że każdy ma inne priorytety. Są ludzie, którzy lubią fotografować tylko na niskich czułościach iso – nie miałam A77 w ręku, ale nie sądzę, by przy takich szumy były jakieś tragiczne. I dla tych fotografów zapewne liczy się co innego: ilość klatek na sekundę, odwzorowanie kolorów itd. W takim przypadku znacznie tańsze Sony nie wydaje się być bezsensowną propozycją. Zresztą autofocus słusznie zauważył, że aparat nie dostał znaczka ,,Redakcja Poleca”, więc o jaki brak obiektywizmu czy interesach reklamodawcy Ty tu mówisz, bo już nie rozumiem? To, że aparat (Sony w dodatku!) nie został pod każdym względem zjechany, nie oznacza, że test nie jest wiarygodny, wręcz bym powiedziała, że nie poczułam się zachęcona do kupna, choć może do kogoś innego wydawałby się atrakcyjną propozycją.

Member
Emhyrion wrote:
To klasyczny przykład manipulacji. Podobnie mamy z nią do czynienia w przypadku “testu” A77. Mamy stwierdzenie, że to najszybsza lustrzanka, że topowe modele Nikona i Canona nie dostają jej z “wydajnością” a kosztują trzy razy więcej. Wniosek? Nie pisz mi, że to mój wniosek, bo taki nasuwa się automatycznie. Jeśli nie chcecie, żeby ludzie czytający Wasze teksty odczuwali podobnie to piszcie zgodnie z kanonami sztuki w taki sposób, by podobne interpretacje nie miały miejsca.

Klasyczny przykład manipulacji to jest to co uprawiasz ty. Najpierw usiłujesz wmówić, że wydajność to ” szum, pomiar światła, a także te, które wpływają na komfort pracy – ilość i rozmieszczenie przycisków, ilość punktów AF… “, potem usiłujesz nam wmówić, że pisząc o A77 jako a aparacie oferującym najtańsze 12 klatek na sekundę na rynku lustrzanek postawiliśmy wszystkie te parametry powyżej topowych modeli Nikona i Canona pisząc, że “wydajnością zbliżają się do A77”.

Emhyrion wrote:
Dalej – piszesz, żebym Ci podał aparaty z matrycą APS-C lub większą? A czemu nie mniejszą? Bo co, wynik będzie nieadekwatny do postawionej tezy? Już samo porównywanie ceny pełnoklatkowej D3 i A77 to manipulacja, tym bardziej, że pozostałe cechy i właściwości tych aparatów są raczej trudne do porównania, a wynik może być cokolwiek miażdżący dla Sony. POrównania z jakością zdjęć i wygodą pracy 1D zresztą też nie wytrzyma. Jest tylko szybsze.

A czy ja gdziekolwiek powiedziałem, że 1D Mark IV ma gorszą ergonomię, albo jakość zdjęć?? Nie wydaje mi się. Podobnie nie napisaliśmy o D3S. Znowu uprawiasz manipulację, bo konkluzja jest jasna i oczywista. 12 klatek na sekundę za sprawą A77 jest na zupełnie innym poziomie dostępności. Ta konkluzja jest zapisana wprost jako ostatnie zdanie tego testu, więc nie wiem co może być niezrozumiałe. Reszta to podła manipulacja z twojej strony. Wmawiasz, że test jest nierzetelny i zrobiony pod dyktando reklamodawców. To jest po prostu podła i chamska wręcz insynuacja która budzi moje oburzenie. A jak pogrzebać wyraźniej to chodzi o to, że ty rozumiesz słowo “wydajność” sposób bardzo pokrętny, daleki od kontekstu w jakim zostało użyte.

Spytam jeszcze: ile zdjęć zrobiłeś za pomocą D3S lub 1D Mark IV i A77 żeby porównywać ich ergonomię i stawiać jedną wyżej nad drugą i ile czasu je używałeś? Czy to magia ceny D3S i faktu, że jest topowym modelem Nikona każe ci twierdzić że napisaliśmy ten test pod dyktando reklamodawcy? Bo mam ponure przeczucie, że ani jednego aparatu ani drugiego nie miałeś w ręku na dłużej niż 10 minut, ale to nie przeszkadza uważać nas za bandę nierzetelnych sprzedawczyków z brakami w warsztacie dziennikarskim.

Dlaczego APS-C i więcej? Bo jakość obrazu w porównaniu z kompaktami jest inna. Na półce APS-C nie ma lustrzanki z 12 klatkami na sekundę, najbliżej tej wartości są topowe modele Canona i Nikona. Za tę funkcjonalność Canonowi i Nikonowi musisz ponad 20 tys. Sony chce 5,5. Wskaż mi lustrzankę o podobnej prędkości, którą można dać do porównania? Nie ma. Jeśli ktoś potrzebuje bardzo szybkiej lustrzanki to A77 jest bardzo sensownym wyborem. O wadach piszemy na tyle wyraźnie, że trudno to przeoczyć. Ale jak ktoś ma złą wolę, a o to cię posądzam, to każde zdanie może zinterpretować na niekorzyść piszącego. A to dopiero jest prawdziwa manipulacja.

Member

Najbardziej boli właśnie to, gdy ktoś zarzuca nam, że jesteśmy sprzedajni, piszemy pod reklamodawcę i tak dalej. W przypadku tego zarzutu doszedł później drugi – że jeszcze mamy czelność się bronić. To może idź powiedz jakiejś pani (przepraszam za ostre sformułowanie), że jest sprzedajną dziwką, a później zerwij z nią kontakty, bo uparcie trwała przy stanowisku, że nią nie jest.
Ja też namawiam do tego, o czym było już w tym wątku pisane – do rozmowy o faktach. Na poziomie artykułu – do wyników poszczególnych pomiarów, do braku znaczka redakcja poleca. Na poziomie ogólnym – do porównania, jak ten konkretny aparat opisywany był w innych mediach, czy to papierowych, czy to internetowych. Bo fakty są takie, że artykuł w DFV na temat A77 jest jednym z najbardziej krytycznych tekstów na temat tego aparatu, jakie udało mi się znaleźć. Ale rzetelność dziennikarska polega chyba na tym, by opisywać zarówno mocne, jak i słabe punkty danej konstrukcji – i tak to zostało przedstawione. Nikt nie twierdzi w tym tekście, że A77 jest ogólnie lepszy albo równie dobry, co D3s czy 1D MIV, ale ten aparat naprawdę ma wiele bardzo ważnych zalet, o których z pewnością należało napisać. Bo jak aparat w tej cenie przebija pod pewnymi istotnymi względami konstrukcje megaprofesjonalne, to jest to rzecz warta zauważenia.
Jeśli stracimy Cię jako Czytelnika, to szkoda, dzięki za wszystko i też – powodzenia!

Member
SHARK wrote:
Norberto wrote:
Wysoko oceniam naszych Czytelników

Nawet tych z niecnymi pomysłami wykorzystania cię w roli modela? ;P

No nawet taki sobie pomysł, nie oznacza, że zaczniemy cię nisko cenić ;-))

Member
autofocus wrote:
Dla wiernych czytelników proponuję zabawę: nagroda (zestaw do czyszczenia matrycy) czeka na pierwszego kto wskaże podobną wpadkę w baaardzo widocznym miejscu jednego ze starszych wydań…

podaj choć rocznik, bo tak to szukanie igły w stogu siana :D

Member
Emhyrion wrote:
“Powszechnie uważa się, że im większa odległość między przednim zderzakiem a silnikiem, tym większa jest strefa zgniotu a samochód bezpieczniejszy w przypadku zderzenia z przeszkodą”
“W Mercedesie S-Klasse silnik znajduje się około 50 cm od przedniej krawędzi komory silnika”
“Silnik w maluchu znajduje się dwa metry za przednim zderzakiem”

Co wynika z tych trzech wiadomości? Patrząc jednostkowo nic ponad to co zostało zapisane. Jak się je jednak zestawi ze sobą to mamy jasny przekaz – im więcej tym bezpieczniej więc maluch jest lepszy od merca. A jak jeszcze porównamy ceny to ho-ho, normalnie nie ma przeproś… Dopóki się nie wspomni, że kierowca w maluchu siedzi między zderzakiem a silnikiem…

To klasyczny przykład manipulacji.

Zastanawiam się, gdzie znalazłeś stwierdzenie w postaci pierwszego zdania (domyślam, się, że to cytat, bo w cudzysłowie)? Stwierdzenie jest fałszywe (z technicznego punktu widzenia), niedopowiedziane (“przedni zderzak”, ale już nie “silnik umieszczony z przodu”) i nijak nie stanowi przykładu manipulacji, ale zwykłego kłamstwa (nawet w zestawieniu z pozostałymi stwierdzeniami.
Ten jasny przekaz, o którym piszesz niżej mógłby odczytać jedynie 5-latek lub ktoś niespełna rozumu. To niestety nie jest klasyczny przykład manipulacji. Przykro mi.
Wydaje mi się, że w tym momencie zapędzasz się w pętlę udowodnienia za wszelką cenę, tego co chcesz przekazać, nie zważając już na absurdalność swoich argumentów. Wyluzuj. Przyznaj się do błędu, albo się nie przyznawaj (masz prawo mieć swoje zdanie), ale proszę Cię, nie pisz takich dyrdymałów, bo tym samym strzelasz sobie “samobója” w tej dyskusji.
Przepraszam, że nie o samej wydajności aparatów piszę (wszak to jest obecnie sedno rozmowy), ale razi mnie takie ślepe przekonywanie do swoich racji, za pomocą śmiesznych argumentów, w dodatku po kilkukrotnym już pożegnaniu się autora tych stwierdzeń z innymi rozmówcami…

Member
Tommy wrote:
autofocus wrote:
Dla wiernych czytelników proponuję zabawę: nagroda (zestaw do czyszczenia matrycy) czeka na pierwszego kto wskaże podobną wpadkę w baaardzo widocznym miejscu jednego ze starszych wydań…

podaj choć rocznik, bo tak to szukanie igły w stogu siana :D

2008

Member
autofocus wrote:
Tommy wrote:
autofocus wrote:
Dla wiernych czytelników proponuję zabawę: nagroda (zestaw do czyszczenia matrycy) czeka na pierwszego kto wskaże podobną wpadkę w baaardzo widocznym miejscu jednego ze starszych wydań…

podaj choć rocznik, bo tak to szukanie igły w stogu siana :D

2008

uuu… to do piwnicy musze iść :-) a myslałam, że chodzi o wiewiórę z lutego tego roku :)

Member

zaryzykuje strzał że chodzi o okładkę czerwca- pani jest trochę “postrzępiona”

Member

Przeryłam wszystkie 12 numerów i chyba faktycznie chodzi o to zdjęcie, bo nic innego nie rzuciło mi się w oczy. Niestety, za drugie miejsce nagród brak:-D

Member

ja jechałem od 2012 r wstecz, na 2010 zwątpiłem:)
teraz czekamy na autofocusa i odpowiedz :)

Member
Tommy wrote:
zaryzykuje strzał że chodzi o okładkę czerwca- pani jest trochę “postrzępiona”

Na priv odezwę się o adres do wysyłki nagrody :-)). Dokładnie ta sama przyczyna co okładka książki…

Member

JUPI !! pierwszy raz coś wygrałem od digitala :D😀
warto mieć wszystkie numery archiwalne :D
bardzo dziękuję !

Member
Tommy wrote:
JUPI !! pierwszy raz coś wygrałem od digitala :D😀
warto mieć wszystkie numery archiwalne :D
bardzo dziękuję !

To gratuluję w imieniu całej redakcji :-)) I proszę brać z niego przykład ;-))

Member
autofocus wrote:
SHARK wrote:
Norberto wrote:
Wysoko oceniam naszych Czytelników

Nawet tych z niecnymi pomysłami wykorzystania cię w roli modela? ;P

No nawet taki sobie pomysł, nie oznacza, że zaczniemy cię nisko cenić ;-))

Ufff, to kamień z serca;P Ale sprawa i tak już jest jasna – zazdrośnik jesteś:) W dodatku sam się przyznałeś.

Member

Witam!
Niestety ale na głowę p. Norberta Gajlewicza jeszcze trochę się wyleje. Chodzi mi o konkretnie o artykuł “Jasno i szeroko” i padające stwierdzenie z akapitu 2:
“Nie mam węża w kieszeni, ale też nie lubię się zadłużać, więc postanowiłem poszukać alternatywy. Od kiedy sparzyłem się kupując “mydlane” szkło Tokiny (był to zoom AT-X 28-70 mm f/2,6-2,8), średnio interesują mnie “klony”, jak niegdyś moi koledzy fotoreporterzy nazywali obiektywy takich marek, jak Sigma, Tamron czy właśnie Tokina. By była jasność: nie oznacza to, że nie ma wśród nich produktów dobrych i godnych polecenia. Nie lubię i tyle.”
Za przeproszeniem nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy sobie pomyślę ileż to dziennikarskiego obiektywizmu musi mieć autor popełnionego tekstu. Szanowny Pan Gajlewicz ma czelność stwierdzić, że szkła firm trzecich nie leżą w kręgu jego zainteresowań bo są złe (czemu zresztą zaprzeczył w poprzednim zdaniu), tylko dlatego że ich nie lubi. Argument, jak dla mnie, bomba.

Member
luke130 wrote:
Witam!
Niestety ale na głowę p. Norberta Gajlewicza jeszcze trochę się wyleje.

Pierwszy post na forum, gratuluję dobrego “wejścia” :)

luke130 wrote:
Chodzi mi o konkretnie o artykuł “Jasno i szeroko” i padające stwierdzenie z akapitu 2:
“Nie mam węża w kieszeni, ale też nie lubię się zadłużać, więc postanowiłem poszukać alternatywy. Od kiedy sparzyłem się kupując “mydlane” szkło Tokiny (był to zoom AT-X 28-70 mm f/2,6-2,8), średnio interesują mnie “klony”, jak niegdyś moi koledzy fotoreporterzy nazywali obiektywy takich marek, jak Sigma, Tamron czy właśnie Tokina. By była jasność: nie oznacza to, że nie ma wśród nich produktów dobrych i godnych polecenia. Nie lubię i tyle.”
Za przeproszeniem nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy sobie pomyślę ileż to dziennikarskiego obiektywizmu musi mieć autor popełnionego tekstu.

Doświadczenie w pewnych sprawach zdobywa się latami (nie piszę o sobie). Wspomnianą Tokinę miałem i niestety zarówno wygoda używania (raczej jej brak) jak i kilka innych wad podobnie jak Norberta mnie zniechęciły do jej używania. Miałem też Cossiny, Sigmy itp. “siedziałem” w różnych systemach: yashice, pentaxie, nikonie, minolcie i canonie – obecnie używam równolegle canona i sony, tak więc pewne przemyślenia w temacie mam.

luke130 wrote:
Szanowny Pan Gajlewicz ma czelność stwierdzić, że szkła firm trzecich nie leżą w kręgu jego zainteresowań bo są złe (czemu zresztą zaprzeczył w poprzednim zdaniu), tylko dlatego że ich nie lubi. Argument, jak dla mnie, bomba.

Szanowny czytelniku jeśli masz większe doświadczenie niż przedmówca, którego wypowiedź krytykujesz – to bardzo proszę, pochwal się jakich szkieł używałeś i obecnie używasz z uzasadnieniem Twoich wyborów. Bardzo chętnie poczytam (inne osoby z pewnością również), serio ;)

Jeśli ktoś chce mieć problem z niedziałąjącymi bocznymi czujnikami pól AF-a (dotyczy Tamronów), lub BF/FF (dotyczy Sigm) to jego sprawa. Ja o optyce “niezależnych” zawsze piszę: kundlowata i ersatz. Możesz się z tym nie zgadzać tupiąc nóżkami i krzycząć, że to bzdury oraz pomówienia – nie zmieni to faktu, że dawno wyrosłem z używania szkieł kundlowatych i jedyne, które posiadam to stałka Sigmy 30 mm f/1,4 wyselekcjonowana z kilku różnych innych z BF/FF. Cała reszta to systemowe szkła manualne i AF-owe. A lajkowanie swoich wyborów zrobiło się dosyć popularne przez pewien portal niekoniecznie fotograficzny :P

Member

Nie każdy Tamron ma problem z bocznymi punktami AF, nie każda Sigma ma problem z ostrością, nie każda Tokina jest złym szkłem. To, że ktoś nie lubi albo ma z innego powodu muchy w nosie nie oznacza, że można generalizować. Tym bardziej nie może to dotyczyć dziennikarza, bo generalizowanie kłóci się z rzetelnością. Trzeba wspominać o błędach i wadach, należy wskazywać zalety.

A co do kundli – wskaż mi w systemie Nikona szkło lepsze i nie droższe niż Sigma 10-20 albo Sigma 8-16. Albo jaśniejsze niż Sigma 17-70 pozostające w tej samej cenie. Ukochany przez wszystkich Nikkor 70-300 na długim końcu nie umywa się do Tamrona 70-300 USD. Więc nie generalizuj Panie Redaktorze, bo wprowadzasz jedynie dezinformację.

Guest
luke130 wrote:
Witam!
Niestety ale na głowę p. Norberta Gajlewicza jeszcze trochę się wyleje. Chodzi mi o konkretnie o artykuł “Jasno i szeroko” i padające stwierdzenie z akapitu 2:
“Nie mam węża w kieszeni, ale też nie lubię się zadłużać, więc postanowiłem poszukać alternatywy. Od kiedy sparzyłem się kupując “mydlane” szkło Tokiny (był to zoom AT-X 28-70 mm f/2,6-2,8), średnio interesują mnie “klony”, jak niegdyś moi koledzy fotoreporterzy nazywali obiektywy takich marek, jak Sigma, Tamron czy właśnie Tokina. By była jasność: nie oznacza to, że nie ma wśród nich produktów dobrych i godnych polecenia. Nie lubię i tyle.”
Za przeproszeniem nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy sobie pomyślę ileż to dziennikarskiego obiektywizmu musi mieć autor popełnionego tekstu. Szanowny Pan Gajlewicz ma czelność stwierdzić, że szkła firm trzecich nie leżą w kręgu jego zainteresowań bo są złe (czemu zresztą zaprzeczył w poprzednim zdaniu), tylko dlatego że ich nie lubi. Argument, jak dla mnie, bomba.

Proszę o podanie miejsca, gdzie napisałem, że obiektywy firm trzecich “są złe”. Czym innym jest prawdziwy fakt, który opisałem wyżej – sparzyłem się jednym z takich produktów. A może miałem skłamać i napisać, że mam świetne doświadczenia? Moją intencją nie było w tym artykule szkalowanie jakiegokolwiek sprzętu. Wyraźnie podkreśliłem, że jest wiele produktów takich marek jak Sigma czy Tamron godnych polecenia i redakcja je poleca. Moje doświadczenia są jednak takie, a nie inne. W praktyce zawodowej staram się nie używać “tańszych” szkieł (tak, tak – są też drogie). Znam też doświadczenia kolegów.
Kończąc temat obiektywizmu. Już pisałem, że recenzja to określony gatunek dziennikarski, który rządzi się pewnymi prawami (niestety, jak widać mylony jest z newsem). Podajemy fakty – wyniki testów, parametry. Ale też mamy, jako dziennikarze prawo wyrazić swoje zdanie na temat produktu czy grupy produktów. Czytał Pan kiedyś recenzję filmu, książki? Mi też się nóż otwiera, gdy kolejny raz widzę, jak ktoś mi wkłada w usta słowa, których nie wypowiedziałem (“są złe”)…
pozdrawiam

PS Proszę nie brnąć w absurdalne dyskusje. Jeśli ktoś się nie zgadza z opiniami, które wyrażam bardzo proszę o napisanie polemiki (to też pewna forma dziennikarska). Chętnie opublikujemy nawet w druku. Tylko, proszę, trzymajmy się faktów, a nie wolnej interpretacji treści, z którą się polemizuje.

Member
Emhyrion wrote:
Nie każdy Tamron ma problem z bocznymi punktami AF, nie każda Sigma ma problem z ostrością, nie każda Tokina jest złym szkłem. To, że ktoś nie lubi albo ma z innego powodu muchy w nosie nie oznacza, że można generalizować. Tym bardziej nie może to dotyczyć dziennikarza, bo generalizowanie kłóci się z rzetelnością. Trzeba wspominać o błędach i wadach, należy wskazywać zalety.

A co do kundli – wskaż mi w systemie Nikona szkło lepsze i nie droższe niż Sigma 10-20 albo Sigma 8-16. Albo jaśniejsze niż Sigma 17-70 pozostające w tej samej cenie. Ukochany przez wszystkich Nikkor 70-300 na długim końcu nie umywa się do Tamrona 70-300 USD. Więc nie generalizuj Panie Redaktorze, bo wprowadzasz jedynie dezinformację.

“Kocham” wypowiedzi osób podparte ich ogromnym doświadczeniem (którego nie sposób sprawdzić, bo stopki z posiadanym sprzętem niezmiennie mnie bawią :) a szczególnie ze znakomitymi zdjęciami w PF (a raczej ich brakiem, brak odwagi ? bo foty na blogu są).

Tyle w temacie…

ps.
sigmy 10-20 również używam (w 7D i Nexie 5), chcesz Pawle o tym porozmawiać ? Czy tylko wszcząć kolejną kłótnię ?

Member
ac wrote:
“Kocham” wypowiedzi osób podparte ich ogromnym doświadczeniem (którego nie sposób sprawdzić) a szczególnie znakomitymi zdjęciami w PF (a raczej ich brakiem).

Tyle w temacie…

ps.
sigmy 10-20 również używam (w 7D i Nexie 5), chcesz o tym porozmawiać ? Czy tylko wszcząć kolejną kłótnię ?

Rozmawiamy o obiektywach, nie o zdjęciach. Jeśli Ci moje zdjęcia są potrzebne żeby wyrobić sobie zdanie o jakimś szkle to ja przepraszam, ale chyba rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

Prosiłem, żebyś mi wskazał lepsze szkła niż wspomniane przeze mnie Sigmy czy Tamron. To były tylko przykłady. W zasadzie nic mnie nie obchodzi, czy używasz “kundli” czy nie. Możesz dokręcać słoik po ogórkach, nic mi do tego.

Jednak napisałeś powyżej coś takiego: “Jeśli ktoś chce mieć problem z niedziałąjącymi bocznymi czujnikami pól AF-a (dotyczy Tamronów), lub BF/FF (dotyczy Sigm) to jego sprawa. Ja o optyce “niezależnych” zawsze piszę: kundlowata i ersatz. Możesz się z tym nie zgadzać tupiąc nóżkami i krzycząć, że to bzdury oraz pomówienia – nie zmieni to faktu, że dawno wyrosłem z używania szkieł kundlowatych i jedyne, które posiadam to stałka Sigmy 30 mm f/1,4 wyselekcjonowana z kilku różnych innych z BF/FF.”

Więc po kolei
1. wyrosłeś z Sigmy poza stałką 30 mm? To jak do tego ma się najnowsze twierdzenie, że Sigmy 10-20 też używasz?
2. jak to jest, że jednak używasz zoomu Sigmy, choć jak twierdzisz, obiektywy tej firmy mają problemy z FF/BF??? A, już wiem – wyselekcjonowałeś :)
3. Wciąż nie wskazałeś lepszego szkła w systemie Nikona lepszego od wspomnianych przeze mnie z tej samej grupy cenowej. Potrafisz coś innego niż tylko odwracać kota ogonem? Czy znów swierdzisz, że skoro nie widzisz moich zdjęć to tyle w temacie? Bo ostatnio tylko do tego sprowadza się dyskusja, czy z Tobą czy z Piotrem, czy z kolegą Norbertem. Zamiast odpowiedzieć na niewygodne pytanie w sposób merytoryczny pojawia się tekst w rodzaju “a u Was bija murzynów”.

Nie – nie chcę awantury. Ja się zreszta nie awanturuję. Domagam się tylko rzetelności dziennikarskiej. Tylko tyle.

Member
Emhyrion wrote:
Rozmawiamy o obiektywach, nie o zdjęciach. Jeśli Ci moje zdjęcia są potrzebne żeby wyrobić sobie zdanie o jakimś szkle to ja przepraszam, ale chyba rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

A myślisz, że jest o czym w momencie gdy dla Ciebie nieistotnym “drobiazgiem” jest to, czy zdjecia wykonane są dobre technicznie dzięki rozdzielczości od brzegu do brzegu i że widać na nich kazdy drobiazg ?

Emhyrion wrote:
Prosiłem, żebyś mi wskazał lepsze szkła niż wspomniane przeze mnie Sigmy czy Tamron. To były tylko przykłady. W zasadzie nic mnie nie obchodzi, czy używasz “kundli” czy nie. Możesz dokręcać słoik po ogórkach, nic mi do tego. .

Ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Powód jest prosty, masz szkła z których jesteś zadowolony i bardzo się z tego cieszę. Jednak ja używam obecnie szkieł systemowych typu 70-200 f/2,8 L USM IS z TC x1,4, które jest ostre w kazdym zakresie ogniskowych na pełnym otworze, podobnie jest z 24-105 f/4 i 16-35 f/2,8 i 85 mm f/1,8. jak pisałem używałem kiedyś sigm i zdanie na ich mam wyrobione.

Emhyrion wrote:
Jednak napisałeś powyżej coś takiego: “Jeśli ktoś chce mieć problem z niedziałąjącymi bocznymi czujnikami pól AF-a (dotyczy Tamronów), lub BF/FF (dotyczy Sigm) to jego sprawa. Ja o optyce “niezależnych” zawsze piszę: kundlowata i ersatz. Możesz się z tym nie zgadzać tupiąc nóżkami i krzycząć, że to bzdury oraz pomówienia – nie zmieni to faktu, że dawno wyrosłem z używania szkieł kundlowatych i jedyne, które posiadam to stałka Sigmy 30 mm f/1,4 wyselekcjonowana z kilku różnych innych z BF/FF.”

Acha, czyli siedzimy cicho i chowamy głowę w piasek (jak pewna firma nie dostrzegająca problemów technicznych właśnie w D7000 ?) dosyć karkołomne rozwiązanie…

Emhyrion wrote:
Więc po kolei
1. wyrosłeś z Sigmy poza stałką 30 mm? To jak do tego ma się najnowsze twierdzenie, że Sigmy 10-20 też używasz?
2. jak to jest, że jednak używasz zoomu Sigmy, choć jak twierdzisz, obiektywy tej firmy mają problemy z FF/BF??? A, już wiem – wyselekcjonowałeś :)

No widzisz ? Sam sobie odpwoiedziałeś ;)
Uwierz mi, że nie chce mi się bawić w kalibrowanie szkieł z uwagi na BF/FF, szczególnie w zoomach. Szkła sigmy, kórych używam są przebrane specjalnie pod pracę AF-a i ostrość. Czyli coś, co w szkłach w systemowych masz gratis w cenie.

Emhyrion wrote:
3. Wciąż nie wskazałeś lepszego szkła w systemie Nikona lepszego od wspomnianych przeze mnie z tej samej grupy cenowej. Potrafisz coś innego niż tylko odwracać kota ogonem? Czy znów swierdzisz, że skoro nie widzisz moich zdjęć to tyle w temacie? Bo ostatnio tylko do tego sprowadza się dyskusja, czy z Tobą czy z Piotrem, czy z kolegą Norbertem. Zamiast odpowiedzieć na niewygodne pytanie w sposób merytoryczny pojawia się tekst w rodzaju “a u Was bija murzynów”.”

Ale, że co ? Teraz z kolei oczekujesz ode mnie, aby wskazać Ci jakie lepsze szkła systemowe mógłbyś kupić zamiast kundelków ? Wielokrotnie pisano o tym na forum i też się tam wpisywałem – nie czas i nie miejsce na kolejny wątek o tym samym…

Emhyrion wrote:
Nie – nie chcę awantury. Ja się zreszta nie awanturuję. Domagam się tylko rzetelności dziennikarskiej. Tylko tyle.

Ja również. Do swoich wyborów (podobnie jak inni) dochodziłem latami poprzez różne testy i wybrałem szkła, które służą mi wiernie od wielu lat niezależnie od pogody w każdych warunkach (są pancerne i uszczelnione). Jeśli Twoje szkła za kilka lat będą podobnie sprawne co na początku – to dobrze. Mnie się jedna sigma rozpadła prawie w rękach i stąd mój uraz do niezależnych…

ps.
chętnie się spotkam z Tobą na plenerku, zabiorę 7D i swoje szkiełka, porobimy foty tych samych motywów i pogadamy sobie o tym, czego nie zdążysz/nie zdołasz sfotografować w taki, czy inny sposób na swoich szkiełkach. A już wiem, że fot ptaków w locie z małą GO przy braku światła nie zrobisz, bo nie masz tak jasnych i szybkich szkieł.

Member

Przychylam się do poglądu kolegi luke130, że red. Gajlewicz trochę się zapędził. DFV jest czasopismem dla szerokich warstw fotografów, również amatorów, posiadających różny sprzęt i możliwości finansowe, więc nie należy ich deptać takimi sformułowaniami, nawet wtedy, gdy bazują na przeżytych w młodości traumach optycznych. A jego obrona z pióra kolegi Ac sprawę jeszcze zaostrzyła.

Sam mam zarówno szkła markowe, jaki i taniego Tamrona 70-200 i nie tanią Sigmę 30/1,4. Tak wyszło, raz kasa była, raz jej nie było, co do jakości nie mam wątpliwości, ale NIGDY bym nie patrzył z góry używając słów o kundlach i ersatzach na kolegów z podpiętymi kitami lub szkłami producentów niezależnych. Tego typu podejście zalatuje mi epoką czystej rasy aryjskiej i nie wartych spojrzenia podludzi. Uzależnianie zaś prawa do krytyki kolegi luke130 od ilości postów na forum jest po prostu żenujące.

Member

“Ale, że co ? Teraz z kolei oczekujesz ode mnie, aby wskazać Ci jakie lepsze szkła systemowe mógłbyś kupić zamiast kundelków ? Wielokrotnie pisano o tym na forum i też się tam wpisywałem – nie czas i nie miejsce na kolejny wątek o tym samym…”

Bzdury piszesz. Jako dziennikarz siedzący jakiś czas w branży powinieneś znać na wyrywki wszystkie modele obiektywów, z wszystkimi wadami i zaletami.

W każdej firmie, obojętne czy to Sigma czy Nikkor są “półki”. Jedne szkła kosztują tysiąc, inne trzy tysiące a jeszcze inne 30 tys. Kolejny raz uchylasz się od wskazania lepszych szkieł Nikkora z klasy “popularnej”, które byłyby lepsze od wspomnianych Sigm. Odpowiem za Ciebie. Lepszego szkła niż 8-16 nie ma, bo nie ma w ogóle o takim zakresie.
Lepszego od 10-20 też ze świecą szukać, bo albo jest za długi albo za drogi.
Nikkor 70-300 wcale nie jest lepszy od Tamrona 70-300 USD, a na długim końcu wręcz przegrywa.
Dalej mnożyć przykłady też można, tylko po co, przecież Ty jako redaktor powinieneś znać te przykłady na pamięć. A może jesteś specjalistą tylko od systemu Canona? To wskaż mi proszę lepsze szkło w systemie Canona od Sigmy 8-16. Znasz takie?

Przy okazji – na napisanie powyższego potrzebowałem jedną minutę. Tobie, jako specjaliście powinno to zająć mniej :P

Reasumując – wygłaszasz tezy, jakoby Sigmy czy Tamrony to kundle, nie warte splunięcia, nie używasz i nie będziesz bo masz wieloletnie doświadczenie. Potem się okazuje, że używasz, nie jedno szkło a dwa, a jakby głębiej poszukać, to kto wie, czy nie znajdą się następne. Głosisz tezy i nie potrafisz ich uzasadnić inaczej, jak uwagą o braku zdjęć w galerii. Powiem tak – teraz to mnie jest szkoda czasu na rozmowę z Tobą. Niczego więcej się nie dowiem poza tym, że powinienem zdjęcia do galerii wstawić, bo bez tego nie będziesz wiedział, czy obiektyw jest dobry czy zły. A co moje zdjęcia mają do tego? Mogę mieć najlepszy sprzęt na świecie, ale nie potrafiąc się nim posługiwać nie zrobię nawet jednej udanej fotografii. I co, na tej podstawie będziesz wdawał opinie o sprzęcie? Proszę Cię, nie ośmieszaj się…

Bawcie się dalej w nieomylnych redaktorów. Widzę, że nieźle Wam już woda sodowa do głowy odbiła. Oby tak dalej :)

EDIT:
piszesz “ps. chętnie się spotkam z Tobą na plenerku, zabiorę 7D i swoje szkiełka, porobimy foty tych samych motywów i pogadamy sobie o tym, czego nie zdążysz/nie zdołasz sfotografować w taki, czy inny sposób na swoich szkiełkach. A już wiem, że fot ptaków w locie z małą GO przy braku światła nie zrobisz, bo nie masz tak jasnych i szybkich szkieł.”

Nie rozumiesz jednej podstawowej sprawy – są różne klasy sprzętu. Nie jest sztuką porównać jakość obrazu ze szkieł za ciężką kasę z tymi za mniejszą i powiedzieć, że te tanie do niczego się nie nadają. Ale weź tego 7D i obiektywy z mojej półki cenowej, a potem pogadamy, czy lepszy będzie jednak Tamron 70-300 czy canonowski odpowiednik. Albo czy lepsza będzie Sigma 10-20 czy canonowski odpowiednik. Ja nie porównuję Nikkora 70-200 z Sigmą 70-200, bo tego nie warto porównywać. Porównuję klasę popularną. A Ty kolejny raz odwracasz kota ogonem. Albo nie czytasz tego co piszę, wyrywkowo odpowiadając na wyrwane z kontekstu zdania, albo nie rozumiesz słowa pisanego. Jedno i drugie nie najlepiej świadczy o warsztacie dziennikarskim.

Guest
sewo wrote:
Przychylam się do poglądu kolegi luke130, że red. Gajlewicz trochę się zapędził. DFV jest czasopismem dla szerokich warstw fotografów, również amatorów, posiadających różny sprzęt i możliwości finansowe, więc nie należy ich deptać takimi sformułowaniami, nawet wtedy, gdy bazują na przeżytych w młodości traumach optycznych. A jego obrona z pióra kolegi Ac sprawę jeszcze zaostrzyła.

Sam mam zarówno szkła markowe, jaki i taniego Tamrona 70-200 i nie tanią Sigmę 30/1,4. Tak wyszło, raz kasa była, raz jej nie było, co do jakości nie mam wątpliwości, ale NIGDY bym nie patrzył z góry używając słów o kundlach i ersatzach na kolegów z podpiętymi kitami lub szkłami producentów niezależnych. Tego typu podejście zalatuje mi epoką czystej rasy aryjskiej i nie wartych spojrzenia podludzi. Uzależnianie zaś prawa do krytyki kolegi luke130 od ilości postów na forum jest po prostu żenujące.

Żałuję, że pojawiła się ta dygresja. Choć, nie koliduje z kwestią rzetelności dziennikarskiej, faktycznie narusza dobre samopoczucie użytkowników sprzętu tych marek. Wyjaśnienie, że jest dużo produktów godnych polecenia nie wystarcza jak widać. Rozumiem to i przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Argumentacja Sewo mnie przekonuje, dziękuję. Widać można toczyć dyskusję w sposób cywilizowany, nie podając nieprawdziwych cytatów czy twórczej interpretacji moich słów :)

Member
Emhyrion wrote:
Bzdury piszesz. Jako dziennikarz siedzący jakiś czas w branży powinieneś znać na wyrywki wszystkie modele obiektywów, z wszystkimi wadami i zaletami.

;)

Po pierwsze nie byłem i nie zamierzam być dziennikarzem, bo jestem amatorem, który lubi robić zdjęcia ;)
Po drugie nie jestem związany z redakcją w żaden sposób poza tym, że kiedyś umieściłem tu swoją galerię ;)

Jak pisałem – masz zafajne szkiełka, jesteś z nich zadowolony, robisz świetne foty. Ja nie mam doświadczenia, nie znam się, mam byle jakie szkła i robię pstryki. Rób fajne zdjęcia i ciesz się nimi. Serio.

Member
ac wrote:
Jak pisałem – masz zafajne szkiełka, jesteś z nich zadowolony, robisz świetne foty. Ja nie mam doświadczenia, nie znam się, mam byle jakie szkła i robię pstryki. Rób fajne zdjęcia i ciesz się nimi. Serio.

No i znów odwracasz ogona zamiast podać przykłady i odpowiedzieć na moje pytania. To już się robi naprawdę nudne…

Member
Emhyrion wrote:
Nie rozumiesz jednej podstawowej sprawy – są różne klasy sprzętu. Nie jest sztuką porównać jakość obrazu ze szkieł za ciężką kasę z tymi za mniejszą i powiedzieć, że te tanie do niczego się nie nadają.

Jak widzę nigdy wcześniej nie czytałeś moich wypowiedzi (a szkoda). Zawsze na forum daję przykłady, że za cenę nowego szkła “niezależnego” można kupić używane systemowe szkło w podobnej cenie i profesjonalnej jakości. Jeśli nie wiesz, to poinformuję Cię, że jednym nowym szkłem, które kupiłem było szkło 24-105 (sprzedaż wiązana, pozbyłem się w ramach wymiany właśnie szkieł niezależnych). Jeśli się mylę, że kupowałeś jednak używane szkła niezależnych to z góry przepraszam.

Emhyrion wrote:
Jedno i drugie nie najlepiej świadczy o warsztacie dziennikarskim.

Pudło, nie jestem dziennikarzem i nie jestem związany z redakcją. Pisałem już, że jestem amatorem i lubię robić różne zdjęcia.

Member
Emhyrion wrote:
ac wrote:
Jak pisałem – masz zafajne szkiełka, jesteś z nich zadowolony, robisz świetne foty. Ja nie mam doświadczenia, nie znam się, mam byle jakie szkła i robię pstryki. Rób fajne zdjęcia i ciesz się nimi. Serio.

No i znów odwracasz ogona zamiast podać przykłady i odpowiedzieć na moje pytania. To już się robi naprawdę nudne…

sam sobie odpowiedziałeś…

Member

“Jak widzę nigdy wcześniej nie czytałeś moich wypowiedzi (a szkoda). Zawsze na forum daję przykłady, że za cenę nowego szkła “niezależnego” można kupić używane systemowe szkło w podobnej cenie i profesjonalnej jakości. Jeśli nie wiesz, to poinformuję Cie, że jednym nowym szkłem, które kupiłem było szkło 24-105 (sprzedaż wiązana, pozbyłem się w ramach wymiany właśnie szkieł niezależnych). Jeśli mylę, że kupowałeś jednak używane szkła niezależnych to z góry przeprazam.”

Wszystko fajnie, tylko że szkła używane często nie mają już gwarancji albo własnie się kończy, często też nie można ich kupić na fakturę. Wyobraź sobie, że są ludzie dla których takie szczegóły mają znaczenie. Dlatego upieram się przy podawaniu alternatywnych szkieł z tej samej grupy celowe a nie podawanie innych rozwiązań w stylu allegro/giełda.

Member
ac wrote:
Emhyrion wrote:
ac wrote:
Jak pisałem – masz zafajne szkiełka, jesteś z nich zadowolony, robisz świetne foty. Ja nie mam doświadczenia, nie znam się, mam byle jakie szkła i robię pstryki. Rób fajne zdjęcia i ciesz się nimi. Serio.

No i znów odwracasz ogona zamiast podać przykłady i odpowiedzieć na moje pytania. To już się robi naprawdę nudne…

sam sobie odpowiedziałeś…

Owszem. Bo w przeciwieństwie do Ciebie nie stawiam tez których nie da się obronić.
a teraz wybacz, bo na dalszą rozmowę z amatorem który nie zna odpowiedzi na podstawowe pytania lub uchyla się przed ich udzieleniem nie mam czasu. Miłego dnia.

Member
sewo wrote:
Uzależnianie zaś prawa do krytyki kolegi luke130 od ilości postów na forum jest po prostu żenujące.

Czyli wchodzę do domu osób, które zamierzam dopiero poznać i na progu mówię, że mi się ich lokal oraz wypowiedzi domowników nie podobają.

Dobrze trzymajmy się tego, ze swojej strony przepraszam za dosadną i nieuzasadnioną krytykę.

Member
Emhyrion wrote:
a teraz wybacz, bo na dalszą rozmowę z amatorem który nie zna odpowiedzi na podstawowe pytania lub uchyla się przed ich udzieleniem nie mam czasu. Miłego dnia.

No widzisz, wspólnie doszliśmy do tego co napisałem powyżej ;)
Serdecznie pozdrawiam

Member
Norberto wrote:
Żałuję, że pojawiła się ta dygresja. Choć, nie koliduje z kwestią rzetelności dziennikarskiej, faktycznie narusza dobre samopoczucie użytkowników sprzętu tych marek. Wyjaśnienie, że jest dużo produktów godnych polecenia nie wystarcza jak widać. Rozumiem to i przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Argumentacja Sewo mnie przekonuje, dziękuję. Widać można toczyć dyskusję w sposób cywilizowany, nie podając nieprawdziwych cytatów czy twórczej interpretacji moich słów :)

Dziękuję za odpowiedź, w pełni mnie usatysfakcjonowała, ale przy okazji jeszcze jeden “zarzut”. Recenzję obiektywów ilustrują zdjęcia bardzo przystojnego modela. Podejrzewam, że pojawi się też w następnych, więc prosiłbym o jedno zdjęcie bez smoczka. Na pewno ma nie tylko piękne oczy, ale i wspaniały uśmiech :-).

Member
Emhyrion wrote:
ac wrote:
“Jak widzę nigdy wcześniej nie czytałeś moich wypowiedzi (a szkoda). Zawsze na forum daję przykłady, że za cenę nowego szkła “niezależnego” można kupić używane systemowe szkło w podobnej cenie i profesjonalnej jakości. Jeśli nie wiesz, to poinformuję Cie, że jednym nowym szkłem, które kupiłem było szkło 24-105 (sprzedaż wiązana, pozbyłem się w ramach wymiany właśnie szkieł niezależnych). Jeśli się mylę, że kupowałeś jednak używane szkła niezależnych to z góry przepraszam”.

Wszystko fajnie, tylko że szkła używane często nie mają już gwarancji albo własnie się kończy, często też nie można ich kupić na fakturę. Wyobraź sobie, że są ludzie dla których takie szczegóły mają znaczenie. Dlatego upieram się przy podawaniu alternatywnych szkieł z tej samej grupy celowe a nie podawanie innych rozwiązań w stylu allegro/giełda.

Wiedziałem ;)

Również miłego dnia życzę ;)

Member
ac wrote:
Zawsze na forum daję przykłady, że za cenę nowego szkła “niezależnego” można kupić używane systemowe szkło w podobnej cenie i profesjonalnej jakości.

Gdzie mogę kupić Nikkora 70-200 VRII w cenie nowego telezooma Tamrona? Od biedy może być starszy model z VR :)

Member
dmp wrote:
ac wrote:
Zawsze na forum daję przykłady, że za cenę nowego szkła “niezależnego” można kupić używane systemowe szkło w podobnej cenie i profesjonalnej jakości.

Gdzie mogę kupić Nikkora 70-200 VRII w cenie nowego telezooma Tamrona? Od biedy może być starszy model z VR :)

;)

Trzeba szukać, szukać, szukać…
Swojego 70-200 f/2,8 L IS USM IS kupiłem poniżej 3000 zł obdrapany, ale sprawdzony (zmieniłem z 70-200 f/4).

Guest
sewo wrote:
Norberto wrote:
Żałuję, że pojawiła się ta dygresja. Choć, nie koliduje z kwestią rzetelności dziennikarskiej, faktycznie narusza dobre samopoczucie użytkowników sprzętu tych marek. Wyjaśnienie, że jest dużo produktów godnych polecenia nie wystarcza jak widać. Rozumiem to i przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Argumentacja Sewo mnie przekonuje, dziękuję. Widać można toczyć dyskusję w sposób cywilizowany, nie podając nieprawdziwych cytatów czy twórczej interpretacji moich słów :)

Dziękuję za odpowiedź, w pełni mnie usatysfakcjonowała, ale przy okazji jeszcze jeden “zarzut”. Recenzję obiektywów ilustrują zdjęcia bardzo przystojnego modela. Podejrzewam, że pojawi się też w następnych, więc prosiłbym o jedno zdjęcie bez smoczka. Na pewno ma nie tylko piękne oczy, ale i wspaniały uśmiech :-).

Tak, ze smoczkiem traci :) Zapomniałem dodać, że fotki z tych obiektywów w formie elektronicznej znalazły się na płycie w numerze grudniowym. Pierwotnie artykuł miał ukazać się w grudniu. Sorki za zamieszanie.

Member
ac wrote:
Trzeba szukać, szukać, szukać…
Swojego 70-200 f/2,8 L IS USM IS kupiłem poniżej 3000 zł obdrapany, ale sprawdzony (zmieniłem z 70-200 f/4).

No to wciąż jakoś z tysiąc złotych więcej niż nowy 70-300. Kiepski przykład

Member
Emhyrion wrote:
ac wrote:
Trzeba szukać, szukać, szukać…
Swojego 70-200 f/2,8 L IS USM IS kupiłem poniżej 3000 zł obdrapany, ale sprawdzony (zmieniłem z 70-200 f/4).

No to wciąż jakoś z tysiąc złotych więcej niż nowy 70-300. Kiepski przykład

Można kupić wersję bez IS – kolejny tysiąc mniej…
Na obiektyw “polowałem” kilka lat, jak trafiła się okazja sprzedałem poprzedni. Najłatwiej kupić nowy ze sklepu, jednak nie stać mnie na to, aby kupować coś tylko po to, aby za kilka lat dojść do wniosku, że to nie to, czego oczekiwałem.

Member
Norberto wrote:
Pierwotnie artykuł miał ukazać się w grudniu. Sorki za zamieszanie.

A propos – tak mi się przypomniało, jak wspomniałeś o pierwotnych planach wydawniczych. Uwaga krytyczna nie będzie do Ciebie (wyjątkowo jakoś, nie :) ) tylko ogólnie do redakcji, korekty, Piotra i wszystkich świętych.

Piotr w swoim tekście poświęconym rozdzielczości matrycy pisze o tym, że pierwsze 300D miało matrycę 6 Mb pikseli i żaden aparat się nawet nie zbliżył do tego, żeby zdjęcia miały dwa razy więcej pikseli w pionie i poziomie, bo matryca musiałby mieć 24 Mb, i że nie ma takiego aparatu, a najbliżej jest Canon z 21 Mb. Tymczasem właśnie wzmiankowane wcześniej Sony A77 ma chyba właśnie 24, prawda? Tekst chyba trochę leżakował, to normalne, ale musicie uważać i uwspółcześniać je przed publikacją…

Member
ac wrote:
Można kupić wersję bez IS…

Zwłaszcza do Nikona… :P

Member
Norberto wrote:
Żałuję, że pojawiła się ta dygresja. Choć, nie koliduje z kwestią rzetelności dziennikarskiej, faktycznie narusza dobre samopoczucie użytkowników sprzętu tych marek. Wyjaśnienie, że jest dużo produktów godnych polecenia nie wystarcza jak widać. Rozumiem to i przepraszam, jeśli kogoś uraziłem. Argumentacja Sewo mnie przekonuje, dziękuję. Widać można toczyć dyskusję w sposób cywilizowany, nie podając nieprawdziwych cytatów czy twórczej interpretacji moich słów :)

Ludziska prawdę gadają że w 2012 będzie koniec świata. Już widać pierwsze oznaki ;)
Oby tak dalej i trzymam kciuki, bo wszyscy na tym skorzystamy.
PS
Sigma czy Tamron to całkiem spoko sprzęt. Niektórzy w desperacji to nawet jakieś Zeissy podpinają zamiast dozbierać na coś lepszego ;)

Member
Emhyrion wrote:
ac wrote:
Można kupić wersję bez IS…

Zwłaszcza do Nikona… :P

M.in. dlatego zmieniłem system :P
Serio, dostępność szkieł w chwili mojej zmiany (wiele lat temu, miałem F-801s) była właśnie większa w C niż w N.

Member

Dziś nie wiem jaka jest, zresztą i tak mnie nie stać na kupienie każdego z nich. Natomiast faktem jest, że różnice w cenach między poszczególnymi “półkami” w przypadku Nikkora są takie, że Sigmy i Tamrony stają się ciekawą alternatywą. Tym bardziej, że w klasie popularnej wcale im nie ustępują jakośćią, a nierzadko są po prostu lepsze – bo krótsze, bo jaśniejsze, bo z lepszą rozdzielczością, bo coś tam innego). Nie zawsze…

Ja na przykład kupiłem Nikkora bo można sobie ręcznie doostrzać (co dl amnie ma znaczenie) a w instrukcji do Tamiego jest zapis o tym, że się “nie zaleca”. Poza tym Nikkor ma podobno wydajniejszą stabilizację, a Tami jest jaśniejszy z przodu i ostrzejszy z tyłu. Porównywalne szkła, z tym, że Tamron kosztuje dużo mniej.

Dlatego pisanie o kundlach nie ma sensu. Może w klasie profi wygląda to inaczej, ale nie każdego stać na takie szkła, nie każdemu też chce się takie szkła dźwigać. W klasie standard porównywanie szkieł systemowych i od zewnętrznych dostawców nie daje już tak jednoznacznych wyników o jakich piszesz.

Member
Emhyrion wrote:
Dziś nie wiem jaka jest, zresztą i tak mnie nie stać na kupienie każdego z nich. Natomiast faktem jest, że różnice w cenach między poszczególnymi “półkami” w przypadku Nikkora są takie, że Sigmy i Tamrony stają się ciekawą alternatywą. Tym bardziej, że w klasie popularnej wcale im nie ustępują jakośćią, a nierzadko są po prostu lepsze – bo krótsze, bo jaśniejsze, bo z lepszą rozdzielczością, bo coś tam innego). Nie zawsze…

Ja na przykład kupiłem Nikkora bo można sobie ręcznie doostrzać (co dl amnie ma znaczenie) a w instrukcji do Tamiego jest zapis o tym, że się “nie zaleca”. Poza tym Nikkor ma podobno wydajniejszą stabilizację, a Tami jest jaśniejszy z przodu i ostrzejszy z tyłu. Porównywalne szkła, z tym, że Tamron kosztuje dużo mniej.

Dlatego pisanie o kundlach nie ma sensu. Może w klasie profi wygląda to inaczej, ale nie każdego stać na takie szkła, nie każdemu też chce się takie szkła dźwigać. W klasie standard porównywanie szkieł systemowych i od zewnętrznych dostawców nie daje już tak jednoznacznych wyników o jakich piszesz.

No mnie też nie stać w Canonie na 24 lub 35 mm f/1,4 i raczej nigdy to nie nastąpi, tak więc w FF jest to problem. D APS-C kupiłem używaną przebraną sigmę 30 mm f/1,4 (w cropie to już inny ekwiwalent ogniskowej) i wielokrotnie ją polecam, co nie zmienia faktu, że miałem przez dzień szkiełko canona 24 f/1,4 w 5D i zakochałem się w tym szkle. Kwestia priorytetów i wyborów. W APS-C w Canonie po prostu nie ma szkła, które amator mógłby kupić za rosądną cenę w tym zakresie ogniskowych z tymi parametrami. O Tamim kiedyś pisałem, że podobnie jak sigmy AF czesto odmawia posłuszeństwa w ciemnych pomieszczeniach. Mam ten problem właśnie z sigmą, ale niestety jak pisałem wyboru tu nie ma. Tam gdzie miałem wybór kupiłem canona. A Canon ze swoimi szkłami L o f/4 z drugiej ręki jest właśnie jednym z najbardziej przystęponych cenowo systemem. Zresztą też pisałem już kiedyś, że wolę mieć canona ze światłem f/4 używalnym od od pełnego otworu niż sigmę, która podobną ostrość i jakość pomimo większego otworu daje dopiero dwie działki wyżej.

Member

Pozwolę sobie jeszcze raz się wypowiedzieć.

1. Nie uważam, że jedna marka sprzętu jest lepsza od drugiej. Mam świadomość, iż jedni ludzie wolą C inni N a jeszcze inni iP. Ich sprawa, czy też jak mam w zwyczaju mawiać prawda jest jak dupa – każdy ma swoją.
Nie umniejsza to faktu, że sam mam o swoim sprzęcie zdanie takie jakie mam. Jeśli ktoś będzie chciał poznać je, to z chęcią się nim podzielę. Mogę nawet na forum publicznym. Ale, do diabła ciężkiego, jesteście (podmiotem domyślnym są autorzy magazynu DFV) magazynem opiniotwórczym na masową skalę. Wasze nakłady to tysiące egzemplarzy miesięcznie i musicie sobie zdawać sprawę z tego, że czytają Was osoby o zarówno wyrobionym zdaniu o sprzęcie jak i kompletni laicy, raczkujący dopiero w świecie fotografii. Nie wolno Wam, z racji wykonywanego rzemiosła, pisać, że dana marka odpada bo “ja jej nie lubię”. A takie niestety miałem wrażenie czytając cytowany wcześniej artykuł. Powinniście wiedzieć, że część “fotograficznych młokosów” może sobie wyrobić zdanie, że może to być argument w dyskusji a stąd już krótka droga do “flame wars” i niekończących się bijatyk na słowa na forach wszelakich, nie wyłączając zwrotów powszechnie uważanych za obelżywe. Uważam, że jako, w zamyśle, obiektywne i opiniotwórcze pismo, waszymi argumentami pro i contra powinny być suche fakty a nie osobiste “peregrynacje” po nie do końca sprawiedliwych doświadczeniach redaktorów. Jeśli jakiś obiektyw (marka) jest zły, to bądźcie łaskawi poprzeć to jakimiś, nawet najbardziej skąpymi dowodami, a nie używajcie argumentów w stylu: bo tak. Pomijam fakt, że nawet osobiste zdanie zakładające, że jakaś marka jest do dupy a priori, niezbyt dobrze świadczy o piszącym i jego światopoglądzie.

2. Fakt, że piszę na tym forum po raz drugi, uważam za swoją osobistą porażkę. Zawsze wolałem słuchać niż gadać ale tym razem po prostu zostałem do tego zmuszony. Czytam to pismo jeszcze od czasów kiedy na początku stało Chip a nie Digital. To tytułem wyjaśnienia, że takim kompletnym lajkonikiem to ja nie jestem.

ps. Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony moim wywodem to proszę o przyjęcie do wiadomości, że nie taki był mój zamiar, jednakowoż przepraszać nie zamierzam, bo kupując Wasze pismo, czyli opłacając Wasze pensje, czuję się poniekąd Waszym “pracodawcą” i nie chciałbym żeby te pieniądze były marnotrawione w ten czy inny sposób. Zwłaszcza, że czeka mnie jeszcze 11 numerów do przeczytania zanim podejmę decyzję o kontynuacji.
pps. A argument, że jeden czytelnik/klient w tą czy w tamtą też jest do bani. Mój były pracodawca mawiał, że nie stać go na stracenie nawet jednego klienta. Bo 1 klient dziennie po roku daje 365/366 klientów mniej.
Czuwaj!

Member

luke130 – rozpętałem tą dyskusję prowadzącą w zasadzie donikąd i czuję się w obowiązku przeprosić, bo każdy ma prawo do swojego zdania i wyboru tego co jest dla niego najlepsze. Pozdrawiam.

Guest
luke130 wrote:
Pozwolę sobie jeszcze raz się wypowiedzieć.

1. Nie uważam, że jedna marka sprzętu jest lepsza od drugiej. Mam świadomość, iż jedni ludzie wolą C inni N a jeszcze inni iP. Ich sprawa, czy też jak mam w zwyczaju mawiać prawda jest jak dupa – każdy ma swoją.
Nie umniejsza to faktu, że sam mam o swoim sprzęcie zdanie takie jakie mam. Jeśli ktoś będzie chciał poznać je, to z chęcią się nim podzielę. Mogę nawet na forum publicznym. Ale, do diabła ciężkiego, jesteście (podmiotem domyślnym są autorzy magazynu DFV) magazynem opiniotwórczym na masową skalę. Wasze nakłady to tysiące egzemplarzy miesięcznie i musicie sobie zdawać sprawę z tego, że czytają Was osoby o zarówno wyrobionym zdaniu o sprzęcie jak i kompletni laicy, raczkujący dopiero w świecie fotografii. Nie wolno Wam, z racji wykonywanego rzemiosła, pisać, że dana marka odpada bo “ja jej nie lubię”. A takie niestety miałem wrażenie czytając cytowany wcześniej artykuł. Powinniście wiedzieć, że część “fotograficznych młokosów” może sobie wyrobić zdanie, że może to być argument w dyskusji a stąd już krótka droga do “flame wars” i niekończących się bijatyk na słowa na forach wszelakich, nie wyłączając zwrotów powszechnie uważanych za obelżywe. Uważam, że jako, w zamyśle, obiektywne i opiniotwórcze pismo, waszymi argumentami pro i contra powinny być suche fakty a nie osobiste “peregrynacje” po nie do końca sprawiedliwych doświadczeniach redaktorów. Jeśli jakiś obiektyw (marka) jest zły, to bądźcie łaskawi poprzeć to jakimiś, nawet najbardziej skąpymi dowodami, a nie używajcie argumentów w stylu: bo tak. Pomijam fakt, że nawet osobiste zdanie zakładające, że jakaś marka jest do dupy a priori, niezbyt dobrze świadczy o piszącym i jego światopoglądzie.

2. Fakt, że piszę na tym forum po raz drugi, uważam za swoją osobistą porażkę. Zawsze wolałem słuchać i gadać ale tym razem po prostu zostałem do tego zmuszony. Czytam to pismo jeszcze od czasów kiedy na początku stało Chip a nie Digital. To tytułem wyjaśnienia, że takim kompletnym lajkonikiem to ja nie jestem.

ps. Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony moim wywodem to proszę o przyjęcie do wiadomości, że nie taki był mój zamiar, jednakowoż przepraszać nie zamierzam, bo kupując Wasze pismo, czyli opłacając Wasze pensje, czuję się poniekąd Waszym “pracodawcą” i nie chciałbym żeby te pieniądze były marnotrawione w ten czy inny sposób. Zwłaszcza, że czeka mnie jeszcze 11 numerów do przeczytania zanim podejmę decyzję o kontynuacji.
pps. A argument, że jeden czytelnik/klient w tą czy w tamtą też jest do bani. Mój były pracodawca mawiał, że nie stać go na stracenie nawet jednego klienta. Bo 1 klient dziennie po roku daje 365/366 klientów mniej.
Czuwaj!

Dziękuję za wyczerpującą i cenną wypowiedź. Są tu argumenty, które oczywiście przyjmuję. Szczerze powiedziawszy trochę zaskoczyła mnie tylko aż tak silna reakcja akurat na tę dygresję, ponieważ wyraźnie zaznaczyłem, że obiektywy marek trzecich bywają godne polecenia. Nie było sformułowania oznaczającego, że “coś jest złe a priori i już”. Wyraziłem tylko opinię, że mnie po prostu pewna grupa produktów już nie interesuje. Mam prawo do takiej wypowiedzi zakładając, że:

a. Mam podstawy do oceny kilku obiektywów, którymi fotografowałem w swojej praktyce (wspomniana Tokina) czy jej odpowiednik Sigmy (Sigma 24-70 mm F2.8 EX DG HSM), którym uraczył mnie kiedyś jeden fotoedytor z wydawnictwa, dla którego pracowałem. Tokinę mam nadal, więc jeśli kogoś bardzo interesują wyniki, wykonam test w ramach zadośćuczynienia wobec niezadowolonych “Pracodawców” (na których mi bardzo zależy, niezależnie od tego jak bardzo będziecie krytykować to, co robię) i wyniki prześlę mailem. Tu proszę o sygnał. Sigmę ukradziono – szczęśliwie nikt po niej nie rozpaczał :)

b. wyraźnie zaznaczam, że nie generalizuję. Mój przekaz jest następujący: “sparzyłem się, więcej nie chcę, dziękuję”. Z testów wynika, że są dobre produkty, co też jest wyraźnie komunikowane w tym artykule (wyraźniej się nie da – byłaby to już kryptoreklama).

Być może przyjdzie mi nie raz pochwalić tego typu produkt. I zrobię to, jak będą ku temu przesłanki oparte o wyniki testów. Chciałoby się na koniec powiedzieć: słowo harcerza! Ale tu bym skłamał – nigdy moje drogi nie skrzyżowały się z harcerstwem. Przeprosin tu nie oczekuję – bo mnie Pan nie obraził – do argumentów ad personam szczęśliwie nie doszło. A dyskutować zawsze warto.

Dziękuję i pozdrawiam

Member

a mi w teście a77 brakuje tabeli z porównaniem szumów w RAWach z innymi aparatami. Zawsze takie porównania były, teraz go zabrakło. Jako użytkownika a700 interesuje mnie, czy w a77 jest postęp w tej dziedzinie i jak wypada ona w porównaniu z np nikonem d7000 czy canonem 7D. Po wprowadzeniu celafonu w sony i zapowiedzi rezygnacji z klasycznego lustra i pryzmatu, poważnie rozważam zmianę systemu – czekałem tylko na rzetelny test w DFV, bo uważam to pismo za jedno z bardziej obiektywnych na rynku (na tyle na ile obiektywny może być człowiek piszący test, każdy ma jakieś preferencje i przyzwyczajenia).
Brak takiego porównania i ogólnie podkreślanie plusów a bagatelizowanie minusów tej konstrukcji sugeruje mi, że testujący miał ciężki orzech do zgryzienia – jak napisać o tym można powiedzieć flagowym sprzęcie sony, aby nie obrazić? użytkowników tej marki :) Wystarczy poczytać, jak burzliwa dyskusja wywiązała się na forum klubkm.pl po krytycznym teście a65…

Member

Jestem w tej samej sytuacji, mam A700 i wątpię, czy zastąpię ją A77. Ale nie miałem jej w ręku, na razie są do dyspozycji enigmatyczne, choć kilkustronicowe recenzje, w których brak odpowiedzi na podstawowe pytanie: kto to kupi? Użytkownik niższych modeli Sony lub Alfy 700? Więc co z tymi szumami, mierzyć przecież się da i porównać ze starszą częścią peletonu Sony. A przy okazji z równorzędnymi modelami innych marek, dla tych, którzy jeszcze nie wybrali stajni i zastanawiają się, czy wejść w Sony.

Osobiście coraz chętniej zerkam na Nikona i czekam na następcę 300s. I mam prowokacyjne pytanie: czy istnieją przejściówki (mogą być nawet chińskie) dla obiektywów Minolty na bagnet Nikona???

Member
marcinq76 wrote:
a mi w teście a77 brakuje tabeli z porównaniem szumów w RAWach z innymi aparatami. Zawsze takie porównania były, teraz go zabrakło. Jako użytkownika a700 interesuje mnie, czy w a77 jest postęp w tej dziedzinie i jak wypada ona w porównaniu z np nikonem d7000 czy canonem 7D.

Takie porównanie masz w poprzednim wydaniu, w teście A65. Jest EOS 600D, 60D, Nikon D5100 i Sony A580. Konkluzja stosunkowo prosta – szumy A65 (więc i A77) są o 2-3 EV gorsze od tych aparatów. Jeśli chcesz możemy przygotować wykres dla A77 i dowolnych aparatów które testowaliśmy – podaj tylko listę.

A co do kwestii przeprowadzania się na inny system, jakby to ująć delikatnie, żeby nie urazić… Już wiem – “redakcja poleca” nie przyznaliśmy…

Member

Faktycznie, w teście A65 wszystko jest. A liczyć na model z mniejszą matrycą nie ma co, wsszystko się to jakoś zapętla. Pozostaje nam polegać na Chińczykach z Metabones, swoją drogą, jeżeli zrobią tę przejściówkę, to Sony leży. Jest to w ogóle możliwe pod kątem technicznym, są tam jakieś patenty?

Member
autofocus wrote:
marcinq76 wrote:
a mi w teście a77 brakuje tabeli z porównaniem szumów w RAWach z innymi aparatami. Zawsze takie porównania były, teraz go zabrakło. Jako użytkownika a700 interesuje mnie, czy w a77 jest postęp w tej dziedzinie i jak wypada ona w porównaniu z np nikonem d7000 czy canonem 7D.

Takie porównanie masz w poprzednim wydaniu, w teście A65. Jest EOS 600D, 60D, Nikon D5100 i Sony A580. Konkluzja stosunkowo prosta – szumy A65 (więc i A77) są o 2-3 EV gorsze od tych aparatów. Jeśli chcesz możemy przygotować wykres dla A77 i dowolnych aparatów które testowaliśmy – podaj tylko listę.

A co do kwestii przeprowadzania się na inny system, jakby to ująć delikatnie, żeby nie urazić… Już wiem – “redakcja poleca” nie przyznaliśmy…

Super – jeżeli można to bardzo interesuje mnie porównanie szumów (w rawach) z sony a77, a700, nex7 (jak będzie już po teście), nikona d300s i d7000 :)
A brak znaczka redakcja poleca zauważyłem :)

Guest

A77 dostał za to inny znaczek. Ten będziemy przyznawać za innowacyjność w technologii. Co by nie mówić o A77, jest to aparat wykorzystujący naprawdę nową i ciekawą technologię. Moim zdaniem aparat miałby dużo większe szanse na osiągnięcie sukcesu, gdyby dysponował matrycą 12-16 Mp (ze względu na zabierające część światła lustro nawet bliżej 12 Mp). Technologia TMT ma swoje plusy, więc bym Alf jeszcze nie skazywał :)

Member

Niestety ta innowacyjność nie idzie w kierunku jakości fotografii, a bardziej w kierunku jakości filmowania. Aparat fotograficzny powinien być w pierwszym rzędzie do robienia zdjęć a dopiero potem pełnić rolę kamery. I kiedy jakość zdjęć cierpi z powodu funkcji video, to dla mnie to dyskwalifikuje taki sprzęt. Z tego co widzę, sony ciągle ściga się na megapiksele i szybkostrzelność, a nie na małe szumy czy dobrą dynamikę. No ale 24 mpix i 12 fps ładnie wygląda na pudełku :(

Keymaster
sewo wrote:
Osobiście coraz chętniej zerkam na Nikona i czekam na następcę 300s. I mam prowokacyjne pytanie: czy istnieją przejściówki (mogą być nawet chińskie) dla obiektywów Minolty na bagnet Nikona???

Nie słyszałem i wątpię, żeby powstały. Pomijając kwestie techniczne (odległość od bagnetu do matrycy), to nie bardzo widzę zastosowanie dla takiego produktu, które by skłoniło kogoś do opracowania i produkcji. Minolta/Sony nie ma jakiś wyjątkowych czy unikatowych obiektywów, które uzasadniałyby takie kombinacje u nikoniarzy.

Keymaster
marcinq76 wrote:
Niestety ta innowacyjność nie idzie w kierunku jakości fotografii, a bardziej w kierunku jakości filmowania.

Idzie w kierunku niższych kosztów produkcji :)

Quote:
Aparat fotograficzny powinien być w pierwszym rzędzie do robienia zdjęć a dopiero potem pełnić rolę kamery.

Nie to, żebym był fanem wizjerów elektronicznych, ale one mają sporą zaletę dla początkujących – pokazują, co się poprawnie naświetli przy danych ustawieniach. Inna kwestia, że ta zaleta staje się wadą dla zaawansowanych…

Member
Piotr wrote:
sewo wrote:
Osobiście coraz chętniej zerkam na Nikona i czekam na następcę 300s. I mam prowokacyjne pytanie: czy istnieją przejściówki (mogą być nawet chińskie) dla obiektywów Minolty na bagnet Nikona???

Nie słyszałem i wątpię, żeby powstały. Pomijając kwestie techniczne (odległość od bagnetu do matrycy), to nie bardzo widzę zastosowanie dla takiego produktu, które by skłoniło kogoś do opracowania i produkcji. Minolta/Sony nie ma jakiś wyjątkowych czy unikatowych obiektywów, które uzasadniałyby takie kombinacje u nikoniarzy.

Dzięki za pocieszającą informację.
Czyli przejściówka umożliwiająża przykręcenie obiektywów systemu Canon EOS do aparatów bezlusterkowych i kamer wideo z rodziny Sony NEX bazuje na jakości i atrakcyjności obiektywów Canona?

Keymaster

Przede wszystkim na mniejszej odległości bagnet-matryca w Nexach, co czyni taką przejściówkę możliwą. Jest zresztą nawet przejściówka pozwalająca mocować obiektywy Nikona na Canonach (choć bez przeniesienia elektroniki i z dość dziwacznym sterowaniem przysłoną). Przejściówki powstają, bo: 1. da się je zrobić (jeśli się da), 2. jak się zrobi, to pewnie znajdzie się dość dużo chętnych, żeby produkcja się opłaciła. Przejściówka Minolta/Nikon pewnie spełniałaby punkt 2., ale mogłyby być problemy z punktem 1.

Member

A tak powinien wyglądać test aparatu:
http://fotoblogia.pl/2012/01/31/sony-slt-a77-test/budowa-i-jakosc-wykonania/top

Są zalety, są i wady. O wszystkim można poczytać, nie tylko o tym jaki to aparat jest super bo trzaska 12 klatek na sekundę. Są wyszczególnione mocne punkty, są też wymienione i omówione mankamenty. Nic dodać, nic ująć…

Guest

@Emhyrion
Proszę nie dostarczaj mi chłopie powodów do śmiechu – zajady mi pękają… (mamy teraz wyjątkowo suche powietrze w pomieszczeniach)
Rozumiem, że chcesz sobie poprawić oglądalność umieszczając linki w innych serwisach (to teraz mamy jasność, kto tu próbuje mieszać). Powiem tylko tyle – gdzie tam jest test? Kilka zdjęć kwiatka i banknotu to test? Tak? Rozumiem, że kwiatek jest certyfikowany przez jakieś uznane laboratorium i zachowana jest powtarzalność warunków, gdzie wykonuje się testy (to znaczy na przykład kwiatek nie więdnie, a światło którym jest oświetlany jest niezmienne). Rozbiła mnie konkluzja: „Nie mam też zastrzeżeń do oddania barw oraz balansu bieli. Kolory na zdjęciach z Sony A77 są naturalne i nasycone.” Tyle autor potrafił powiedzieć o odwzorowaniu barw – tu oparł się na tym jak wygląda zdjęcie jego kwiatka. Zapewne ocena powstała na podstawie wrażeń z oglądania fotki na monitorze. Ciekaw jestem jakim i czy skalibrowanym. Ale to już zostawmy… Nie warto ciągnąć tej dyskusji, bo masz swoje zdanie, masz do niego prawo. My mamy swoje zdanie i mamy do niego prawo.

Member

Wali mnie Fotoblogia, nie znam właściciela i nie zamierzam mu robić reklamy. Pytasz się o to gdzie tam jest test? Ja się zapytam, gdzie w DFV były zdjęcia szumów? Gdzie była wzmianka o opóźnieniu w działaniu, zauważalnym i opisywanym wszędzie tylko nie w “teście” DFV?

Viewing 119 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.