DFV styczeń 2013

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

 
Member

Hej
kiedy będzie ???

Wszystkiego naj,naj,naj w Nowym Roku :)

 
Member
miecio74 wrote:
Hej
kiedy będzie ???

Wszystkiego naj,naj,naj w Nowym Roku :)

Hej

Wiedziałem, że prędzej czy później ktoś spyta zanim przygotuję i opublikuję oficjalną informację. Wydanie styczniowe połączymy z wydaniem lutowym, pierwszy numer w tym roku będzie sygnowany styczeń/luty. Będzie grubszy od normalnego wydania. Na rynku będzie około 20 stycznia. Prenumeratorzy dostaną wcześniej, oczywiście najwcześniej będzie e-wydanie.

Taka wolta pozwoli nam wydać pod koniec lutego wydać numer marcowy, pod koniec marca kwietniowy itd. aby zrównać cykl wydawniczy z pozostałymi czasopismami foto – wiem, że dla wielu czytelników było to solą w oku. Dlatego postanowiliśmy opóźnić wydanie o tydzień, i wydać numer łączony. Formalnie rzecz biorąc w 2013 roku będzie 12 wydań (plus ewentualne numery specjalne), bo wydanie styczniowe 2014 pokaże się na rynku w grudniu 2013. To niestety jedyny sposób “nadgonienia kalendarza”, bo niestety na skracanie czasu leżenia czasopisma w kioskach nas nie stać.

Takie posunięcie wymusili na nas reklamodawcy, którzy w założonym harmonogramie nawet nie chcieli rozmawiać o reklamach w wydaniu styczniowym – od 10 grudnia wszyscy zajęci byli Wigiliami, Nowym Rokiem itp. Niestety bez reklam nie jesteśmy w stanie wydać pisma (choć daję słowo, chciałbym).

Prenumeratorzy, nie będą pokrzywdzeni – roczną prenumeratę rozumiemy jako 12 kolejnych sztuk czasopisma. Czyli prenumerata roczna wykupiona w styczniu 2013 obowiązuje do wydania styczeń 2014, a nie grudzień 2013.

W wydaniu styczeń luty m.in. testy Canona 6D, Sony RX1, nowej Sigmy 35 mm, EOSa M, dwa wywiady, dłuższa fotoocena, dwa konkursy, dwie strony prenumeraty…

 
Member

!!!

 
Member

S Z O K

 
Member

Myk z pominięciem jednego numeru żeby nadążyć z datą wydania już przewidziałem, tylko nie mogę go teraz znaleźć (pamiętam że Piotr napisał, iż redaguje artykuł do numeru+2, ale szybko prostował ;)

Jakieś pomysły jak współczesny Nostradamus mógłby swój talent przekuć na gotówkę? Po siarze, jaką zrobili Majowie kalendarz odpada :D

 
Member

A mnie pomysł wydaje się fajny – generalnie nikt na tym nie traci – prenumeratorzy – w tym i ja – dostaną tyle numerów ile zakupili (w tym jeden grubszy), “empikokioskowcy” zakupują i tak każdy numer oddzielnie, redakcja nie traci na piśmie, reklamodawcy zadowoleni no i terminy wydań następnych się poprawią. Dobry ruch – ale trzeba uważać aby nie powtarzać go za często :)

 
Member

Cena sklepowa będzie = cenie jednego numeru ???
Bo jeśli tak to same korzyści :)

 
Member
autofocus wrote:
W wydaniu styczeń luty m.in. testy Canona 6D, Sony RX1, nowej Sigmy 35 mm, EOSa M, dwa wywiady, dłuższa fotoocena, dwa konkursy, dwie strony prenumeraty…

A ile płyt ? :-) zaległa jest płyta za grudzień 2012 plus styczeń-luty …co daje…?

 
Member

Nie to żebym był pamiętliwy,ale prenumeratorzy mieli coś obiecane za opóżnienia w skrzynkach, chociaż muszę powiedzieć że ta opcja też mnie ucieszyła :-)

 
Member
baxik wrote:
Nie to żebym był pamiętliwy,ale prenumeratorzy mieli coś obiecane za opóżnienia w skrzynkach, chociaż muszę powiedzieć że ta opcja też mnie ucieszyła :-)

I ja o tym pamiętam. Powiedziałem, że jak ogarniemy problem terminowej dystrybucji wtedy zaproponujemy rekompensatę. Numer łączony to końcówka ogarniania problemu.

 
Member

A mi podwójne wydanie i do tego jeszcze bardziej opóźnione niż zawsze wyjątkowo bardzo pasuje ponieważ na początku lutego lecę do Indii to będę miał co czytać w samolotach ale pod warunkiem że pismo dojdzie do końca stycznia

 
Member
kashpir wrote:
Jakieś pomysły jak współczesny Nostradamus mógłby swój talent przekuć na gotówkę? Po siarze, jaką zrobili Majowie kalendarz odpada :D

http://www.lotto.pl
Wystarczy 6 dobrze wytypowanych liczb…

 
Member

Panie i Panowie. Już od jakiegoś czasu zacząłem zauważać na tym forum dziwne zjawiska. Październikowy wątek literacki dał mi dużo do myślenia. Ale od dzisiaj mam pewność – jesteśmy narodem wybranym, rymujemy i wieszczymy.
Wiem dlaczego.
Mamy w swoim gronie Proroka.
Oto dowód – DVF.10.12.5,109

niko wrote:
może…przeskoczyć jeden numer i będzie o czasie, zamiast listopadowego po 20, niech będzie od razu grudniowy, będzie akurat:)
 
Member
autofocus wrote:
Będzie grubszy od normalnego wydania. .

272 str ???????
byłby CZAD :D

 
Member

Mi to co napisał autofocus pasuje. Ale jak mi się później wysokości stosików poprzednich roczników złożonych pod łóżkiem nie będą zgadzać no to nie wiem co zrobię. :)

 
Member

Mówiło się: “jak tu przeżyć do 1-go?!”. Teraz obowiązuje nowa wersja: “jak tu przeżyć do 20-go???!!!” ;-)

 
Member
strzelec wrote:
Mówiło się: “jak tu przeżyć do 1-go?!”. Teraz obowiązuje nowa wersja: “jak tu przeżyć do 20-go???!!!” ;-)

A później będziecie żartować: Dlaczego DFV wychodzi 25? Żeby do 1-ego starczyło…

 
Member

:-) podobno to ma być numer 300-stronnicowy, z czego 214 stron reklam :-)
ale ma być test Fuji XE1 więc kupię

 
Member
agaton wrote:
Dlaczego inne czasopisma (komputerowe, fotograficzne…) nie mają notorycznych problemów z dystrybucją, reklamodawcami ect. (chyba też mieli święta)? Przecież DFV jest na rynku od ładnych paru lat. Dlaczego konkurencja, z którą Marcin ciągle się przekomarza w FPBN (czasem te dyskusje są na dość śmiesznym niskim poziomie), idzie z powodzeniem w nowoczesne technologie? A my jak takie sieroty ciągle jesteśmy. Wcale mi się to nie podoba i nie satysfakcjonuje mnie to, że dostanę grubszy egzemplarz, w którym całkiem możliwe, że będzie więcej reklam.

Bo inne czasopisma od dawna stosują wehikuł czasu. Wychodzą koło 20 każdego miesiąca i mówią, że wydali wydanie na przyszły miesiąc. Tak naprawdę to kreatywna księgowość, ale jak widać wielu czytelników daje się do tego stopnia złapać na magię daty wydania na okładce, że mają pretensje, tak jak Ty.

Logicznie rzecz biorąc – co roku od 2008 mieliśmy 12 wydań rocznie (plus jedno wydanie specjalne). W 2013 też będzie 12 wydań, tylko w tym roku będziesz miał na okładce taką datę o jaką ci chodzi. Gdybyś 15 lutego dostał gazetę z lutego to byłoby źle. Ale jak 25 lutego dostaniesz tę samą gazetę z napisem “marzec” na okładce to “będziemy sobie radzili z dystrybucją jak inne pisma komputerowe i fotograficzne”.

Chciałbym zauważyć, że konkurencja którą przywołujesz jakiś czas temu zrobiła dokładnie taki sam manewr z podwójnym wydaniem, żeby zmienić numerację w miesiącu i dopasować to do wymagań czytelników którzy chcą mieć w grudniu wydanie styczniowe.

Co do nowych technologii to od samego początku oferujemy e-wydanie za pośrednictwem e-kiosku. Znamy liczby dotyczące dystrybucji e-wydań i dlatego na razie nie inwestujemy w nowsze technologie, bo nas na to zwyczajnie nie stać. Do elektronicznych wydań na naszym rynku jak na razie dopłacają nawet takie potęgi jak Newsweek. U nich sprzedaż e-wydań utrzymuje się na poziomie 1000 sztuk. Nie twierdzę, że to bez sensu, myślę, że w tym roku czekają nas zmiany w systemie dystrybucji wydań elektronicznych bo nasz główny operator jest zbyt skostniały technologicznie, ale na razie za wcześnie o tym rozmawiać.

Konkurencja chwali się sukcesami, ale unika odpowiedzi na pytanie czy będą kolejne wersje elektroniczne Foto Kuriera…

 
Member
autofocus wrote:
Logicznie rzecz biorąc – co roku od 2008 mieliśmy 12 wydań rocznie (plus jedno wydanie specjalne).

A które to były te specjalne ?

 
Member
Meister71 wrote:
autofocus wrote:
Logicznie rzecz biorąc – co roku od 2008 mieliśmy 12 wydań rocznie (plus jedno wydanie specjalne).

A które to były te specjalne ?

Wydanie specjalne z czerwca 2009
https://www.dfv.pl/w_numerze.html?id=851

 
Member

ok – źle zrozumiałem. Myślałem, że co roku było 12 + jedno specjalne i już się przestraszyłem, że coś przegapiłem. Bo wydaje mi się, że mam wszystko (niestety dopiero od 8/2009)

 
Member

WASZ UPADEK BĘDZIE PIĘKNY nie pierwszy to zresztą

 
Member
jandziadek wrote:
WASZ UPADEK BĘDZIE PIĘKNY nie pierwszy to zresztą

A o jakich upadkach bajarz Dziadku?

 
Member

Nie smiej sie dziadku z czyjegos upadku :D

 
Member

Mistrz metalurg kiedyś ujął,
Że upadki nas hartują… ;)

 
Member

Każdy upadek może stać się dla dziadka ciężkim orzechem do zgryzienia. ;)

 
Member

Chyba, że dziadek ma dobry zgryz i porządną tytanową protezę…

 
Member

Masz na myśli glebogryzarkę. ;)

 
Member

Czekaj, zaraz nam się oberwie od Dziadka… ;)))

 
Member

1. Dlaczego na stronie dfv nie ma w widocznym miejscu informacji o planowanym połączeniu numerów? Może coś przeoczyłem?
2. Dlaczego prenumeratorzy (w tym ja) nie dostali maila w tej sprawie?
Prawdę mówiąc do momentu znalezienia tego wątku na forum byłem przekonany,że pismo przestało się ukazywać:(
Jeżeli, jak pisze administrator, “ogarniacie” to róbcie to porządnie, bo inaczej “przepadniecie”.
Czego ani Wam,ani sobie nie życzę.

 
Member

Mam pytanie do osób narzekających na datę ukazywania się pisma- czy waszym zdaniem jesli numer marcowy ukarze się w styczniu to inforamcje w nim będą świeższe ?
Wypłata też jest 10go i jakoś nikt nie marudzi :)
Jedyne co to dobrze jakby był zawsze tego samego dnia miesiąca, i najlepiej ciut prędzej u prenumeratorów

 
Member

Wiele razy to pisałem, co za różnica kiedy się wyda, 5, 12, 19… ważne aby ukazywał się regularnie, a jak się uda 17 stycznia to kupię sobie zajefajny prezent na urodziny ;)

 
Member
2grzechy wrote:
co za różnica kiedy się wyda

Różnica psychologiczna – w drugiej połowie miesiąca dostajesz numer z miesiąca, który już prawie się kończy. Druga sprawa – kalendarz wydarzeń – regularnie przeterminowane, na to nie ma wybaczenia, marnowanie papieru, sztuczne zapychanie strony a mogłaby tam być chociaż ładna reklama albo krzyżówka :P Swoją drogą nie pamiętam, żeby choć raz Poznań się tam znalazł :(

Potwierdzam – informacja na maila by się przydała, wyślijcie ją, bo pewnie nie wszyscy wiedzą i czekają.

 
Member

Prenumeratorzy:
– zaufali, kupili i nie dostają tego za co zapłacili;
– dostają wiadomości śmieci o tym, że mogą sobie prenumeratę kupić mimo,
że maja kupioną, bez względu na to ile im jeszcze wydań zostało np. 14 z dwuletniej prenumeraty
(nie dało by się tak zorganizować mailigów aby odbywało się to na dwa-trzy wydania przed końcem prenumeraty!?);
– dostają wiadomości śmieci, że mogą sobie kupić super-hiper nowe wydanie które właśnie trafiło do kiosku mimo,
że mają prenumeratę i już je dostali (tu sobie pozwalam na eufemistyczne uogólnienie), choćby w wersji elektronicznej (po co!?);
– NIE dostają droga mailową żadnych aktualnych informacji na temat opóźnień wydań, łączenia wydań, przesunięć cyklu wydań, etc. – fajne to!? powinno tak być!?

Zapewne, żadna to osłoda dla prenumeratorów ale szanowni Prenumeratorzy,
Redakcja w osobie Redaktora Naczelnego ma poważne kłopoty z organizacją i prowadzeniem
własnych działań (informowaniem i terminowością etc.) nie tylko w sprawie prenumerat i wydań pisma ale również innej pozycji z oferty (byłej już chyba pozycji – jeśli okazała się niewypałem (a na forum o tym głucho) to w pełni zasłużonym)…
… właśnie złapałem się na konstatacji, że w takim razie to chyba ma kłopot z prowadzeniem całości działalności!?

p.s. Swoją drogą FPBN ma swój urok :-)

 
Member

Dla równowagi, również jako prenumerator dodam, że nie bardzo mi przeszkadza ostatnie zamieszanie. Spokojnie sobie czekam na kolejny (nawet i podwójny) numer, nie muszę dzięki temu ganiać po EMPIKach i sprawdzać. czy już jest. Cóż to jest tydzień, czy dwa przy wieczności:) Poza tym – sądząc z powyższych narzekań rozumiem, że przedmówcy nie mają większych problemów – szczęśliwi ludzie :)

 
Member
szalas wrote:
Dla równowagi, również jako prenumerator dodam, że nie bardzo mi przeszkadza ostatnie zamieszanie. Spokojnie sobie czekam na kolejny (nawet i podwójny) numer, nie muszę dzięki temu ganiać po EMPIKach i sprawdzać. czy już jest. Cóż to jest tydzień, czy dwa przy wieczności:) Poza tym – sądząc z powyższych narzekań rozumiem, że przedmówcy nie mają większych problemów – szczęśliwi ludzie :)

I to jest Panie i Panowie zdrowe podejście do tematu :))
Podpisuję się pod tym rękami i nogami.!!!
Gdyby można to dałbym Ci jakiegoś plusa za tego posta, no ale nie można.
Ale to dobrze, że wszyscy nie jesteśmy tacy sami, przecież to byłoby strasznie nudne. Są jednostki wyluzowane i spokojne, są i marudne i bardziej nerwowe :) Dostanie taki pismo do domu to marudzi że dwa dni za późno przyszło, kupi w Empiku to też znajdzie powód do biadolenia np. że za nisko na półce i nachylić się trzeba i potem plecy bolą :)

 
Member

Tak sobie czytam te wszystkie wpisy i myślę, że to prawda, że Polacy to ludzie smutni i zawsze narzekający. Przecież stało się, już się nie odstanie, nasze ulubione pisemko w którymś momencie pogubiło się w czasie i trudno to bezboleśnie nadrobić. My, jako chyba przyjaciele tego pisemka, przegryźmy tę próbę cierpliwości, a może wszystko wróci na swoje tory… Jak przeczytałam parę postów wcześniej okrzyknięto mnie prorokiem;), to może spełni się i to proroctwo, że od poniedziałku już zasiądziemy do czytania i teraz już co miesiąc punktualnie listonosz zapuka do naszych drzwi. Niespodziewane problemy spotykają wszystkich, we wszystkich dziedzinach życia i wszystkich branżach, ja tam trzymam kciuki i czekam cierpliwie, czego też wszystkim życzę:)

 
Member

Pisalismy Tomku w tym samym czasie:) Howk, jak mówili starzy Indianie:)

 
Member
niko wrote:
Tak sobie czytam te wszystkie wpisy i myślę, że to prawda, że Polacy to ludzie smutni i zawsze narzekający. Przecież stało się, już się nie odstanie, nasze ulubione pisemko w którymś momencie pogubiło się w czasie i trudno to bezboleśnie nadrobić. My, jako chyba przyjaciele tego pisemka, przegryźmy tę próbę cierpliwości, a może wszystko wróci na swoje tory… Jak przeczytałam parę postów wcześniej okrzyknięto mnie prorokiem;), to może spełni się i to proroctwo, że od poniedziałku już zasiądziemy do czytania i teraz już co miesiąc punktualnie listonosz zapuka do naszych drzwi. Niespodziewane problemy spotykają wszystkich, we wszystkich dziedzinach życia i wszystkich branżach, ja tam trzymam kciuki i czekam cierpliwie, czego też wszystkim życzę:)

Lubię to! :-)

PS. Ale całego szumu by nie było, jakby się jakaś informacja wczesnej pojawiła. Inni wydawcy zazwyczaj anonsują podwójny numer w numerze poprzedzającym.

Marcin trzymam kciuki, żeby marzec był o czasie:)

 
Member

Jolu, Tomasz – zgadzam się z Wami i mogę zaczekać :)
Ja bardzo lubię to pismo bo widać, że jest tworzone przez ludzi z pasją … którzy przekazują część siebie a nie tylko suche fakty :)

 
Member

Witam,

Z rzadka zaglądam już do Digital Foto Video, ot czasem zakupię gdy coś mnie zainteresuję bądź zakupi mi żona przy okazji pobytu w Empiku, niemniej jednak wyrażę swoje zdanie po lekturze ostatniego numeru, a zakupiłem go ze względu na test 1Dx-a.

Redaktorzy czy nie macie wrażenia dreptania w miejscu? Jak już wspomniałem, obecnie z rzadka czytuję DFV jednakże ręce mi opadły widząc kolejny artykuł o “szalonym bokehu” serduszka i inne pierdoły. Pamiętam, że w numerach parę lat temu były równie idiotyczne tematy. Infantylny styl opisywania testów (1Dx to czołg) przypomina wypociny starego kawalera pod pięćdziesiątkę zamieszkującego w pokoiku u mamy, nie no sorry, ale załamka normalnie. Ten styl utrzymujecie od lat i normalnie nie widać żadnego postępu. Tą drogą nie utrzymacie stałych czytelników. Zajrzyjcie na fora internetowe ile ludzie mają pytań na temat obróbki, naprawdę macie okazje wyjść na przeciw czytelnikom.

Postęp natomiast był w opisie Nissina 866 Mark II. Jak pamiętacie Wasz test marka pierwszego ostro skrytykowałem, więc tutaj było nawet sprawdzenie pracy bezprzewodowej. Rzetelny test i za to szacunek.

Jeśli chodzi o zmianę terminu wydawania miesięcznika uważam, że jest to strzał w dziesiątkę. Malkontenci szybko zapomną o zaistniałej sytuacji i każdy będzie rad, że pismo wychodzi w normalnym terminie :) Osobiście przekonany jestem, że to będzie miało bezpośredni wpływ na zwiększenie sprzedaży.

Życzę sukcesów wydawniczych w 2013 roku i liczę, że pismo przyjmie jasno sprecyzowany kierunek bo obecnie jest to pomieszanie z poplątaniem :)

Z pozdrowieniami
Artur

 
Member
dulak wrote:
Infantylny styl opisywania testów (1Dx to czołg) przypomina wypociny starego kawalera pod pięćdziesiątkę zamieszkującego w pokoiku u mamy, nie no sorry, ale załamka normalnie. Ten styl utrzymujecie od lat i normalnie nie widać żadnego postępu. Tą drogą nie utrzymacie stałych czytelników. Zajrzyjcie na fora internetowe ile ludzie mają pytań na temat obróbki, naprawdę macie okazje wyjść na przeciw czytelnikom.

Mnie akurat cieszy, że nie jest to suche przepisanie specyfikacji połączone z wykresem rozdzielczości i dynamiki.
Fakt, że Marcin bardzo lubi porównania to czołgów, nosorożców i wielu innych :)
Zgodzę się, że w testach brak czasem jakiś szczegółów, które trzeba było sprawdzić (trudno jednak sprawdzić wszystko). Redakcja jednak chętnie na forum odpowiada na dodatkowe pytania

W kwestii “tutków” z PSa, bądzmy szczerzy w papierowej gazecie średnio się one sprawdzają, a zajmują kupe miejsca- o wiele lepsze sa filmy. w nich wszystko jest dokładnie pokazane.

 
Member

Istnienie DFV na rynku, w jego formule i na poziomie jest wielce pożądane.
Jestem wiernym czytelnikiem o czasów CHIPa od pierwszego numeru po dziś dzień,
wieloletnim prenumeratorem (po dziś dzień i jeszcze rok – i oby dłużej).

Nie zmienia to jednak tego, że organizacja działalności pisma i obsługi czytelników jest po prostu fatalna.
Nie sposób mówić o wpadkach i chwilowych kłopotach jeśli problemy ciągną się już dobre pół roku.
Mailingi marketingowe są realizowane – choć chybione, przynajmniej te skierowane do prenumeratorów.
Polityka informacyjna wypada na żenującym poziomie – może dlatego, że nie istnieje!?
Nie sposób mówić o klasie ani nawet o dobrym stylu postępowania
(drukarnie nie drukują, tłocznie nie tłoczą, poczta nie dostarcza, prenumeratorzy nie prenumerują, czytelnicy nie czytają, studia odwołują terminy… – tylko Redakcja jest nieskazitelna).

Trzymam kciuki za pismo – mam nadzieję, że przetrwa – byłbym gotów więcej zapłacić za prenumeratę
– o jedna trzecią a może nawet o połowę – jeśli zostałby utrzymany poziom pisma z sierpniowego i wrześniowego wydania (dwa numery w tych okolicach były bardzo dobre).

Osobista sympatia forumowiczów dla pisma (osób je tworzących) jest bardzo budująca
niemniej nie przesądzi o istnieniu pisma…

 
Member
szalas wrote:
nie bardzo mi przeszkadza ostatnie zamieszanie. Spokojnie sobie czekam na kolejny (nawet i podwójny) numer, rozumiem, że przedmówcy nie mają większych problemów – szczęśliwi ludzie :)

Oddanie i entuzjazm wiernych czytelników to są wartości bezcenne. Jednakże wszystko inne ma swoją cenę. Nie wiem czy Pan Nikon albo Pani Sigma są zadowoleni, że zapłacili za dwie reklamy a wyjdzie jedna (w podwójnym numerze). Oni w przeciwieństwie do nas mają większe problemy i gonią po Empikach zobaczyć czy im się zwraca zainwestowana na reklamę kasa. Gdybym był Panem Sony i wykupił reklamę w numerze, który ma się ukazać np. przed szałem przedświątecznych zakupów a później przeczytałbym, że się ukaże miesiąc później to pewnie przed dniem dziecka zacząłbym się zastanawiać, czy moja reklama ukaże się 20 maja czy 20 czerwca, kiedy wszystkie dzieci dostały już swoje aparaty. Więc ja marudzenie prenumeratorów malkontentów odbieram w szerszym kontekście, jako troskę o Nasze Ukochane Czasopismo i się na nich nie zżymam.

 
Member
maga wrote:
szalas wrote:
nie bardzo mi przeszkadza ostatnie zamieszanie. Spokojnie sobie czekam na kolejny (nawet i podwójny) numer, rozumiem, że przedmówcy nie mają większych problemów – szczęśliwi ludzie :)

Oddanie i entuzjazm wiernych czytelników to są wartości bezcenne. Jednakże wszystko inne ma swoją cenę. Nie wiem czy Pan Nikon albo Pani Sigma są zadowoleni, że zapłacili za dwie reklamy a wyjdzie jedna (w podwójnym numerze). Oni w przeciwieństwie do nas mają większe problemy i gonią po Empikach zobaczyć czy im się zwraca zainwestowana na reklamę kasa. Gdybym był Panem Sony i wykupił reklamę w numerze, który ma się ukazać np. przed szałem przedświątecznych zakupów a później przeczytałbym, że się ukaże miesiąc później to pewnie przed dniem dziecka zacząłbym się zastanawiać, czy moja reklama ukaże się 20 maja czy 20 czerwca, kiedy wszystkie dzieci dostały już swoje aparaty. Więc ja marudzenie prenumeratorów malkontentów odbieram w szerszym kontekście, jako troskę o Nasze Ukochane Czasopismo i się na nich nie zżymam.

Jakoś mi sie nie wydaje, by Redakcja tak beztrosko dokonywała zmian w terminach publikacji. Poza tym, Panowie C, N, S , P i cała reszta mogą sobie również zaprenumerować magazyn – zaoszczędzą na bieganiu i będą mogli się skupić na przygotowywaniu nowych modeli bez wpadek z matrycami itp. :-)

 
Member
niko wrote:
T… Jak przeczytałam parę postów wcześniej okrzyknięto mnie prorokiem;), :)

Ej, Nostradamus…. a widzisz tam może jakiejś 6 liczb od 1 do 49?
Jakby coś zaświtało to pisz na priv – dzielimy się fifty/fifty (no dobra 10% dla Owsiaka :))

 
Member
szalas wrote:
Jakoś mi sie nie wydaje, by Redakcja tak beztrosko dokonywała zmian w terminach publikacji.

Co do tego zgadzam się z Tobą w 100%. Myślę, że każda tego typu decyzja jest poprzedzona burzą mózgów i kilkoma nieprzespanymi nocami. Dla nas to jest hobby dla Redakcji to praca.

 
Member
tomasziolkowski wrote:
niko wrote:
T… Jak przeczytałam parę postów wcześniej okrzyknięto mnie prorokiem;), :)

Ej, Nostradamus…. a widzisz tam może jakiejś 6 liczb od 1 do 49?
Jakby coś zaświtało to pisz na priv – dzielimy się fifty/fifty (no dobra 10% dla Owsiaka :))

:))

 
Member
agaton wrote:
Kropką nad “i” w całej tej sprawie jest uczestnictwo “winowajców” w tej dyskusji. Brawo redakcjo!

proszę Cię, a o czym mają dyskutować? napisano na początku tego wątku o planach i tyle, chyba nie ma powodu do dumy, a wyjaśnienia. bardziej lub mniej zrozumiałe, były już składane wiele razy

 
Member

Też czekałem na zapowiadany test Rudego 1DX. Oczywiście wolę tekst pisany lekko, jak ten w klimacie burleskowo felietonowym. A męczą mnie artykuły niczym rozporządzenie ministra finansów albo klepsydra. Byle nie przesadzać. Bo w tym o 1DX faktycznie brakuje jeszcze ile Rudy miał do setki, albo dialogów Marusi z Jankiem. Nie szkoda było cennego miejsca?
Trochę dziwi tłumaczenie, że opóźnienie wynika ze zwłoki w wykupywaniu reklam. Czyli żaden bank nie skredytuje tych kilkunastu tysięcy Złotych na kilkanaście dni? Bo przecież nie wszyscy wykupujący reklamy się spóźniają. Jednak nie wnikam w przyczyny opóźnień. Przyjmuję to z pokorą, widocznie tak jest i tyle. Dla mnie fotografia jest przyjemnością, nie źródłem stresu. Mam z czym walczyć i się zmagać aż nadto w około. I proponuję wszystkim miłym fotografującym więcej luzu bo zapewniam Was, że są w życiu tragiczniejsze chwile i zdarzenia, niż to z DFV.

 
Member
greymetal wrote:
Dla mnie fotografia jest przyjemnością, nie źródłem stresu. Mam z czym walczyć i się zmagać aż nadto w około. I proponuję wszystkim miłym fotografującym więcej luzu bo zapewniam Was, że są w życiu tragiczniejsze chwile i zdarzenia, niż to z DFV.

Witamy w klubie :)

 
Member
C13 wrote:
byłbym gotów więcej zapłacić za prenumeratę
.

Twoje marzenie już się w zasadzie spełniło :P na razie o 12zł/rok :)

 
Member

…już za parę dni, za dni parę… :-)

 
Member

Piosenka mówiła o wakacjach. Sądzisz, że do lipca zdążą? Jeśli nie z podwójnym, to z poczwórnym powinni, prawda?

 
Member
greymetal wrote:
Piosenka mówiła o wakacjach. Sądzisz, że do lipca zdążą? Jeśli nie z podwójnym, to z poczwórnym powinni, prawda?

więcej wiary – w przyszłym tygodniu będziesz inaczej śpiewał:)

 
Member

OK, byle nie falsetem…

 
Member
greymetal wrote:
OK, byle nie falsetem…

No to grzej struny – e-wydanie już jest :)

 
Member
agaton wrote:
I co? Wydrukuje sobie sam? :D

Ta, po jednej stronie. :P

 
Member

ile ma stron ?

 
Member
Tommy wrote:
ile ma stron ?

160 więc taki dużo grubszy wcale nie jest ;P

You must be logged in to reply to this topic.