Strona główna Fora Inne Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO DFV Wrzesień 2009

DFV Wrzesień 2009

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

Wstępnie przekartkowany.
K7 – szokujące oblanie wodą, artykuł o metadanych – ciekawy, mikser kanałów – od tego artykułu zacznę lekturę.
12 sposobów na lepszy aparat – bardzo pouczające.
ogólnie numer ciekawy.

Member

U mnie jeszcze pani Poczta Polska nie dotarła z nowym numerem, ale czekam cierpliwie…

Member

ja też wyczekuję swojej pierwszej prenumeraty :D😀

Member

a kiedy najnowszy numerek pojawi sie w empikach?:)

Member
arturek4121990 wrote:
a kiedy najnowszy numerek pojawi sie w empikach?:)

Powinien byc w piatek. Damy znac jak bedzie 100% pewnosci. kuzak_Krzysztof_Kuza przekartkowal wydanie elektroniczne dostepne od poniedzialku w e-kiosku. Papier prawdopodobnie dopiero dzis bedzie wysylany do prenumeratorow.

Member

Ooo tak. Zapomniałem napisać, że KOCHAM e-wydanie za możliwość przekartkowania wersji elektronicznej.
Ciiii…. w pracy…. ciiiii.

Member
autofocus wrote:
kuzak_Krzysztof_Kuza przekartkowal wydanie elektroniczne dostepne od poniedzialku w e-kiosku.

“Przekartkował wydanie elektroniczne” – świetnie to brzmi ;)))

Member

Kiedy pojawi się zapowiedź najnowszego numeru na stronie DFV.PL?

Member

Wszystko wskazuje na to, że już jutro :)

Member

O Matko Polko to już nowy numer. A ja przez nawał roboty jeszcze starego nie przeczytałem :/ Wstyd!!!

Member
autofocus wrote:
arturek4121990 wrote:
a kiedy najnowszy numerek pojawi sie w empikach?:)

Powinien byc w piatek.

No to czekammm :-)

Member

Szkoda, że Poczta Polska tak się opóźnia z dostawą. Pewno w Empiku będzie wcześniej niż u mnie w skrzynce.

Przypominam o klikaniu na pewien link od firmy S…

Member

Bardzo fajny numerek ;-) Dwa czy trzy artykuliki już szarpnąłem
Co prawda e-wydanie to nie to samo ale przekartkować można :-)
Jak znam życie to papierowe wydanie w skrzynce pojawi się w Poniedziałek.

Member

Kolego artur.sikora a kartkowałeś kiedyś wersję elektroniczną? widziałeś animację? Jest jeszcze lepiej niż w wersji papierowej bo nawet palca nie trzeba moczyć. Hi.

Member

Witam,
wczoraj w empikach w W-wie DFV jeszcze nie było…
dzisiaj w “kiosku” Ruchu już są…i fajnie jest…

ze smutkiem stwierdzam po zajrzeniu na pierwszą stronę, że Wstępniak stracił sens po ogłoszeniu 7D czyli jeszcze przed dodarciem papierowego numeru do czytelników ;-)

niestety….

pozdrawiam,
dag

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
Kolego artur.sikora a kartkowałeś kiedyś wersję elektroniczną? widziałeś animację? Jest jeszcze lepiej niż w wersji papierowej bo nawet palca nie trzeba moczyć. Hi.

Mimo wszystko, słowo “kartka” kojarzy mi się z papierem. Pozdrawiam :)

Member
dag wrote:
Wstępniak stracił sens po ogłoszeniu 7D czyli jeszcze przed dodarciem papierowego numeru do czytelników

I co na to autofocus?

Member

W Lublinie w Empiku w Plazie jeszcze ok. 2 godziny temu nie było, ale w pobliskim punkcie Inmedio kupiłem.

Member
dag wrote:
ze smutkiem stwierdzam po zajrzeniu na pierwszą stronę, że Wstępniak stracił sens po ogłoszeniu 7D czyli jeszcze przed dodarciem papierowego numeru do czytelników ;-)

Niezupełnie. Wprawdzie Canon zrobił kolejny megapikselowy krok, ale liczba rzeczy za które był kopany przez dziennikarzy i które poprawił w 7D jest zaskakująca. Nie ma ruchomego LCD (trzeba pewnie czekać do 7D Mark II ;-)), ale na przykład po raz pierwszy w historii Canonów wbudowana lampa steruje zewnętrznymi lampami błyskowymi (sic!). Dodatkowo wyświetla na matówce kratkę, ma poziomnice, pomiar światła uwzględniający kolor, sporo punktów autofokusa… Wszystko co od kilku lat ma Nikon ;-))

Member

NO i Poczta Polska spisała się. Właśnie wróciłem i w skrzynce już na mnie zerkał nowy numer. Zaczyna się weekend to zaraz siadam i kartkuję (niekoniecznie śliniąc palec).

Member

Mam już najnowszy numer. Jestem miło zaskoczony. Da użytkownika Pentaksa wiele ciekawych artykułów. Bardzo fajny test Pentaksa K7 – jestem miło zaskoczony.
Fajne poradniki itd.
Brawo. Spisaliście się na medal!!!!

Member

Witam wszystkich Użytkowników, to mój pierwszy post na tym forum :)) Do mnie listonosz przyniósł dzisiaj :)). Jak zwykle przyjemna i pożyteczna lektura. Mam jednak pewien niedosyt, który trwa już od dłuższego czasu… Chodzi mi o dołączone na płycie zdjęcia testowe. Fajnie, że są tablice robione w studiu, ale jaki sens ma dołączanie pliku zdjęcia tej tablicy wykonanego kitem Pentaksa na przysłonie 29? (w poprzednich numerach też były fotki na absurdalnie domykanych diafragmach). Chcecie mnie (czyli czytelnika) przekonać, że dyfrakcja istnieje naprawdę??? Zapewniam, że wierzę na słowo ;). Sensowniej byłoby pokazać zachowanie przy wybranych ogniskowych na “pełnej dziurze” i po przymknięciu o 2-3 działki. Wolałbym w zamian więcej zdjęć robionych w plenerze (czasem fotka tablicy nie powie wszystkiego o danym szkle – bokeh, kontrast, przenoszenie kolorów itd.). Testy obiektywów od pewnego czasu w ogóle nie są “okraszane” zdjęciami z pleneru. W przypadku testu aparatu też nie zaszkodziłyby sample spoza laboratorium (nawet te, które ilustrują artykuł) dołączone w większej liczbie (robione na różnych czułościach i w różnych warunkach). Dochodzi jeszcze kwestia ustawień aparatu. Dla przykładu zdjęcie Syrenki zrobiono na czułości ISO 400, a po otwarciu pierwszym, co rzuca się w oczy, jest “kasza”. W tym momencie aparat z takim szumem dla przeciętnego Kowalskiego jest spalony. No bo to, że w aparacie podbito kontrast i ostrość nie każdy wyczyta z EXIF-u. A nawet jeśli wyczyta, nie zawsze wie, o co idzie. Często czasopisma sporadycznie kupują laicy szukający akurat aparatu. Ci po otwarciu tego pliku na pewno K-7 nie kupią. A na dodatek będą zachodzić w głowę, jak to możliwe, że w teście tę lustrzankę opisano w samych superlatywach (chyba aż za bardzo, bo stylistyka trochę przypomina artykuły sponsorowane, np. Arcimowicza o Alfie 900 ;), ale rozumiem zachwyt Autora, bo aparat jest naprawdę w porządku). Oczywiście bardzo dziękuję za szybki test. Jestem tym milej zaskoczony, że jakoś tak się utarło w polskich mediach o tematyce foto, że Pentaksy testowano dłuuugo po premierach i porównywano z nowościami konkurencji. Wynik był do przewidzenia. Możliwe, że winę ponosi Apollo Electronics, późno dostarczając sprzęt do testów, ale fakt pozostaje faktem. Naturalnie ostatnia uwaga w żadnym razie nie dotyczy “Dfv”, bo Wasze testy Pentaksów zawsze były rzetelne i obiektywne, za co Wam chwała.
Dość na razie, bo z postu robi się referat ;) Konkludując jeszcze raz proszę o więcej bardziej różnorodnych sampli na dołączanym CD.

EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Member

Do mnie też już donosiciel doniósł. Teraz już mogę naprawdę przekartkować. Hi.

Member

Ja też już dostałem i zabieram sie do czytania

Member

No Panowie, szacun za “opieprzenie” Nikona za wpadkę z D5000 (lepiej późno, niż wcale). Należało im się. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią pociągniecie temat dalej, bo to co robią producenci woła czasami o pomstę do nieba. W końcu płacimy za puszki spore pieniądze i nikt nam łaski nie robi ;)

Member

a ja kupiłem dzsiaiaj w InMedio, pobieżnie przejrzałem a poczytam wieczorem

Member
rbanas1100 wrote:
Dość na razie, bo z postu robi się referat ;) Konkludując jeszcze raz proszę o więcej bardziej różnorodnych sampli na dołączanym CD.

Obiecujemy poprawę.

rbanas1100 wrote:
EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Ups, paskudny wypadek przy pracy. W poniedziałek damy na WWW prawidłowy wykres.

Member

No i w teście Sigm – stabilizacja pozwala ‘skrócić czas naświetlania’???

Member
jfuks wrote:
No i w teście Sigm – stabilizacja pozwala ‘skrócić czas naświetlania’???

Pozwala skrócić, a nawet wydłużyć ;)))

Member
jfuks wrote:
No i w teście Sigm – stabilizacja pozwala ‘skrócić czas naświetlania’???


Kurcze, co by tu powiedzieć, żeby tylko umiarkowanie głupio wypaść. A miało być mniej błędów… Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli to wydłużenie myślowe…

Member

kurcze wczoraj sprawdzałem w EMPIKU i nie było jeszcze… a mój ulubiony kiosk, ktory zawsze miał pierwszy już nie istnieje z powodu remontu dworca SKM :(

Member

Częściowo przeczytany. Poza drobnymi wpadkami (patrz wyżej) kolejny dobry numer. Bardzo ciekawe warsztaty.

Member
autofocus wrote:
rbanas1100 wrote:
Dość na razie, bo z postu robi się referat ;) Konkludując jeszcze raz proszę o więcej bardziej różnorodnych sampli na dołączanym CD.

Obiecujemy poprawę.

rbanas1100 wrote:
EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Ups, paskudny wypadek przy pracy. W poniedziałek damy na WWW prawidłowy wykres.

Bardzo dziękuję za tak szybki i – aż się nie spodziewałem – pozytywny odzew :)

Member
autofocus wrote:
rbanas1100 wrote:
Dość na razie, bo z postu robi się referat ;) Konkludując jeszcze raz proszę o więcej bardziej różnorodnych sampli na dołączanym CD.

Obiecujemy poprawę.

rbanas1100 wrote:
EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Ups, paskudny wypadek przy pracy. W poniedziałek damy na WWW prawidłowy wykres.

Widzę, że w kwestii zagubionego wykresu i niedostatku sampli nasz sympatyczny znajomy już mnie uprzedził :-)

Niestety, jest jeszcze jedno drobne potknięcie w wyczekiwanym (również przeze mnie) tym teście. Na podstawie zdjęcia “erwudziaka” i tekstu ze str. 31 oraz “portretu rodzinnego” długich Sigm ze str. 32 można dojść do wniosku, że 150-500 to seria EX – podczas gdy tak nie jest…

W tabelce parametrów technicznych 150-500 brak też średnicy filtra: 86 mm – za to była wymieniona w treści artykułu.

Cieszę się z testu. Może zabrakło mi tutaj Sigmy 120-400, bo sporo osób zastanawia się, czy do zwierzyny i samolotów warto inwestować w ciężką i drogą 150-500, czy wystarczy im o 25% tańsza 120-400, czy nawet tańsza o kolejne 1500 zł (choć nie stabilizowana i bez HSM) Sigma 135-400.

Member

Po poczytaniu zainstalowałem darmowy program Photographer’s Ephemeris. REWELACJA!!! Wykorzystanie do fotografowania “swoją szosą” jak w artykule. Ale jestem żeglarzem i czasami pływam po jeziorach i wędkuję. Wykorzystując ten program mogę wybrać miejsce gdzie stanąć tak by rano grzało słoneczko albo był cień. Co potrzeba. Tak samo wybierając się na rybki. Dalej np. pływając po Mazurach i planując postój ok. g.15.00 w lipcu szukam cienia. No problem. Rewelacja. Pokazałem to 2 kolegom. Wybałuszali oczy.

Member

….w pierwszym momencie nie dopatrzyłem i przeczytałem : ” marzenie bulba”…he, he…bardzo podobają mi się filmiki z 5dmk2…

Member
autofocus wrote:
dag wrote:
ze smutkiem stwierdzam po zajrzeniu na pierwszą stronę, że Wstępniak stracił sens po ogłoszeniu 7D czyli jeszcze przed dodarciem papierowego numeru do czytelników ;-)

Niezupełnie. Wprawdzie Canon zrobił kolejny megapikselowy krok, ale liczba rzeczy za które był kopany przez dziennikarzy i które poprawił w 7D jest zaskakująca. Nie ma ruchomego LCD (trzeba pewnie czekać do 7D Mark II ;-)), ale na przykład po raz pierwszy w historii Canonów wbudowana lampa steruje zewnętrznymi lampami błyskowymi (sic!). Dodatkowo wyświetla na matówce kratkę, ma poziomnice, pomiar światła uwzględniający kolor, sporo punktów autofokusa… Wszystko co od kilku lat ma Nikon ;-))

I fajnie, że Canon zaczyna uzupełniać o rzeczy znane innym od dawna. Ale, IMHO afkoz, nadając temu modelowi oznaczenie jednocyfrowe Canon dał sygnał: “zbyt wiele zainwestowaliśmy w rozwój technologii APS-C w tym EF-sów aby teraz wypuścić taniego FF”.

Moje już leciwe 400d jest na tyle fajne, że nie widzę potrzeby szarpania się finansowego na zmianę puszki na dwucyfrową.
Gdyby 7d miało FF około 15mpix i wyborne możliwości odwzorowania to szukałbym możliwości upgreadu.
Jak dużo osób myśli podobnie – nie mam pojęcia. Ale stwierdzenie, że wysłuchali potrzeb iluśtamtysięcy fotografów i skutkiem tego jest jeszcze bardziej upakowane APS-C brzmi jak łgarstwo (wiem wiem, to się nazywa marketing ale chyba nikt nie lubi byc traktowany jak idiota).

Być może w testach okaże się, że ten sprzęt robi super foty pomimo tego marketingowego zagrania…

Jednego nie rozumiem – w kategorii kompaktów Canon redukuje pixele, gdzie akurat marketingowe chwyty mają dużo większą siłę oddziaływania. W zaawansowanych lustrzankach odbiorcami są (statystycznie) osoby dużo łatwiejsze do przekonania, że mniej pikseli może oznaczać lepszą jakość…

Pozdrawiam,
dag

ps. nie wiem czy ktoś pochwalił Redakcję za lepszy klej na kopertach do płytek…
od kilku numerów odrywa się lekko i przyjemnie :-)

Member
dag wrote:
I fajnie, że Canon zaczyna uzupełniać o rzeczy znane innym od dawna. Ale, IMHO afkoz, nadając temu modelowi oznaczenie jednocyfrowe Canon dał sygnał: “zbyt wiele zainwestowaliśmy w rozwój technologii APS-C w tym EF-sów aby teraz wypuścić taniego FF”.

Nie zupełnie. Akurat APS-C jest bardzo dobrym rozwiązaniem w kontekście grupy docelowej, czyli fotoreporterów. Z długich luf obiektyw wybiera najlepszy kawałek obrazu, jeszcze dodatkowo zawężając kąt widzenia. Problem jest w przypadku szerokiego kąta, ale tu fotoreporterzy rzadko schodzą poniżej 35 mm, więc L-ka 16-35 wypełnia lukę. Ostatnim kawałeczkiem jest prawdziwie szeroki kąt, ale dla nich jest albo oferta APS-C zaczynająca się od 10 mm, albo 5D Mk II, który pewnie nie będzie wiele droższy. Trudno jest mi sobie wyobrazić temat fotograficzny wymagający szerokiego kąta i szybkiej puszki z dobrym autofokusem, a nawet jeśli, to i tak pełnoklatkowo jest biednie, bo mamy Nikona D3 i nic poza tym…

To APS-H jest poronionym pomysłem. Ani to pies, ani wydra. Z mechaniką masz problem, bo lustro prawie tak wielkie jak w FF, optyka jest wycinana, więc z szerokim katem i tak jest problem. No i nie podłączysz szkła APS-C, więc na pewno nie ma szans na szeroki kąt. W tym kontekście 7D jest uniwersalniejszym produktem od 1D Mark III, który na dodatek ma wciąż kłopoty, a to z autofokusem, a to ze smarem… Tylko prędkość nie ta…

A tani FF… A że tak spytam: jaki ma to sens? Jak im się drogie FF sprzedają tak, że trzeba stać w kolejce?

dag wrote:
Gdyby 7d miało FF około 15mpix i wyborne możliwości odwzorowania to szukałbym możliwości upgreadu.
Jak dużo osób myśli podobnie – nie mam pojęcia. Ale stwierdzenie, że wysłuchali potrzeb iluśtamtysięcy fotografów i skutkiem tego jest jeszcze bardziej upakowane APS-C brzmi jak łgarstwo (wiem wiem, to się nazywa marketing ale chyba nikt nie lubi byc traktowany jak idiota).
[…]
Jednego nie rozumiem – w kategorii kompaktów Canon redukuje pixele, gdzie akurat marketingowe chwyty mają dużo większą siłę oddziaływania. W zaawansowanych lustrzankach odbiorcami są (statystycznie) osoby dużo łatwiejsze do przekonania, że mniej pikseli może oznaczać lepszą jakość…

No tu wierzyłbym w teorię spiskową. Gość od megapikseli wyjechał na urlop zaraz po puszczeniu na taśmę 7D i w wtedy zaprojektowano G11.

Member

Kto wie jak się ta matryca będzie sprawowała. Zgodnie z prawami fizyki powinno być gorzej (tzn więcej szumów). Ale może coś takiego wymyślili, że szumy nie będą większe? Proponuję poczekać do testów.

Member
autofocus wrote:
Nie zupełnie. Akurat APS-C jest bardzo dobrym rozwiązaniem w kontekście grupy docelowej, czyli fotoreporterów. Z długich luf obiektyw wybiera najlepszy kawałek obrazu, jeszcze dodatkowo zawężając kąt widzenia. Problem jest w przypadku szerokiego kąta, ale tu fotoreporterzy rzadko schodzą poniżej 35 mm, więc L-ka 16-35 wypełnia lukę. Ostatnim kawałeczkiem jest prawdziwie szeroki kąt, ale dla nich jest albo oferta APS-C zaczynająca się od 10 mm, albo 5D Mk II, który pewnie nie będzie wiele droższy. Trudno jest mi sobie wyobrazić temat fotograficzny wymagający szerokiego kąta i szybkiej puszki z dobrym autofokusem, a nawet jeśli, to i tak pełnoklatkowo jest biednie, bo mamy Nikona D3 i nic poza tym…

To APS-H jest poronionym pomysłem. Ani to pies, ani wydra. Z mechaniką masz problem, bo lustro prawie tak wielkie jak w FF, optyka jest wycinana, więc z szerokim katem i tak jest problem. No i nie podłączysz szkła APS-C, więc na pewno nie ma szans na szeroki kąt. W tym kontekście 7D jest uniwersalniejszym produktem od 1D Mark III, który na dodatek ma wciąż kłopoty, a to z autofokusem, a to ze smarem… Tylko prędkość nie ta…

Zapomniałem, że produkty kieruje się do Grup Docelowych a nie do ludzi. Niestety chyba jest w tym racja; to sprzęt dla fotoreporterów a nie zaawansowanych fotoamatorów szukających sprzętu dającego jak najlepszy obraz…

autofocus wrote:
A tani FF… A że tak spytam: jaki ma to sens? Jak im się drogie FF sprzedają tak, że trzeba stać w kolejce?

i znowu masz rację, podobno mało 5dII na Polskę; trzeba czekać; ale to nie mój problem z powodów “obiektywnych” :-)

autofocus wrote:
No tu wierzyłbym w teorię spiskową. Gość od megapikseli wyjechał na urlop zaraz po puszczeniu na taśmę 7D i w wtedy zaprojektowano G11.

Litości, chyba nie jest tak źle…
przypuszczam, że cykl projekt…testy…produkcja dla matryc trwa więcej niż kilka dni; pewnie oni tę matrycę mieli na warsztacie ładnych kilka miesięcy temu…pieniądze w to włozyli i musi się zwrócić;
Canon dopiero teraz zaczyna troszczyć się o najpotrzebniejsze szkła EF-s jakby do niedawna nie mógł się zdecydowac na ile APS-C jest okresem przejściowym…

A ja zaliczałem się do tych naiwnych, co wierzyli, ze w bliskiej przyszłości w miejsce dwucyfrowych APS-C pojawią się tańsze FF. Dla profi zostały by puszki z mnóstwem pikseli albo super szybkie albo 2in1 a dla amatorów FF z “tylko” 12mpix ale FF, nie szumiących przy iso 800 czy 1600 a może nawet 3200; niekoniecznie super szybkie… :-)

Dzięki za sprowadzenie na ziemię :-) (z tymi grupami docelowymi)

pozdrawiam,
dag

Keymaster
dag wrote:
Zapomniałem, że produkty kieruje się do Grup Docelowych a nie do ludzi. Niestety chyba jest w tym racja; to sprzęt dla fotoreporterów a nie zaawansowanych fotoamatorów szukających sprzętu dającego jak najlepszy obraz…

Ale fotoamatorzy też mają różnie potrzeby :) Jeśli robisz krajobrazy, portrety, zdjęcia produktowe i jeszcze parę innych kategorii – to nie potrzebujesz 7D. Owszem, możesz sobie kupić, ale zdjęcia od tego nie będą lepsze. Jeśli Twoja fotografia to ptaki w locie, zwierzęta, sport, reportaż, a z różnych powodów nie chcesz lub nie możesz kupić Canona 1D, to 7D powinien zwiększyć szanse na udane zdjęcia.
To taki Ultimate APS-C Canon :) Nie w każdym zastosowaniu potrzeba coś ultimate, więc dość naturalnie nie dla każdego to ma sens. 1D zresztą też nie każdemu jest potrzebny.

autofocus wrote:
No tu wierzyłbym w teorię spiskową. Gość od megapikseli wyjechał na urlop zaraz po puszczeniu na taśmę 7D i w wtedy zaprojektowano G11.

Stawiam na to, że przejęli się mikro 4/3. W lustrach wyraźnie nikim się nie przejmują.

Quote:
Canon dopiero teraz zaczyna troszczyć się o najpotrzebniejsze szkła EF-s jakby do niedawna nie mógł się zdecydowac na ile APS-C jest okresem przejściowym…

Hm? 10-22 jest od dość dawna. Jest też 17-55/2.8 IS, a powyżej 20 mm EF-S nie są specjalnie potrzebne.

Quote:
a dla amatorów FF z “tylko” 12mpix ale FF, nie szumiących przy iso 800 czy 1600 a może nawet 3200; niekoniecznie super szybkie… :-)

Tak to tylko Sony… :) Wprawdzie bez 12 megapikseli, ale kierunek na tańsze FF tam widać (zresztą A900 i tak była najtańsza z FF).

Member
Piotr wrote:
autofocus wrote:
No tu wierzyłbym w teorię spiskową. Gość od megapikseli wyjechał na urlop zaraz po puszczeniu na taśmę 7D i w wtedy zaprojektowano G11.

Stawiam na to, że przejęli się mikro 4/3. W lustrach wyraźnie nikim się nie przejmują.

Nie no, coś ty. Jak zaglądałem w wizjer 7D to przez chwile miałem wrażenie, że trzymam Nikona. Ilość patentów odgapionych od nich jest zaskakująca… Nawet guziki na korpusie są duże i z napisami jak w nie przymierzając D300. Może ktoś w korporacji kupił sobie Nikona i zobaczył, że to że ktoś inny kupuje Nikony to nie tylko reklama i marketing, ale naprawdę można te aparaty za coś polubić… Nie żebym zajmował jakąś stronę w odwiecznej wojnie Canon czy Nikon, ale akurat 7D jest najbardziej nikonowym Canonem jakiego kiedykolwiek widziałem. A może zobaczyli jakieś pilnie strzeżone słupki sprzedaży. W każdym razie do tego stopnia przejęli się Nikonem, że aż nie boją się o utratę “tożsamości”. :-))

A może Nikon wywalił jakiegoś inżyniera? Albo Gugiaro sprzedał im używany design…

Kto wie, może to fala głębszego trendu w Canonie. Na przykład umarł dotychczasowy szef marketingu i przyjęli kogoś z zewnątrz, kto wierzy jeszcze w życie pozacanonowe?

Member

Dało by radę zastosować jakiś inny klej do kopert z płytami? Właśnie przed chwilą okaleczyłem swój numer odrywając kopertę wraz z połową strony… :/
A byłem delikatny.

Keymaster
autofocus wrote:
Piotr wrote:
Stawiam na to, że przejęli się mikro 4/3. W lustrach wyraźnie nikim się nie przejmują.

Nie no, coś ty. Jak zaglądałem w wizjer 7D to przez chwile miałem wrażenie, że trzymam Nikona.

Ja o megapikselach i o ich zmniejszaniu w G11, a zwiększaniu w 7D.

Quote:
7D jest najbardziej nikonowym Canonem jakiego kiedykolwiek widziałem.

Tylko ciekawe kto wpadł na pomysł, żeby pierwszy od prawej, najwygodniejszy do sięgania guzik na górze korpusu służył do podświetlania górnego panelu…?

Quote:
Kto wie, może to fala głębszego trendu w Canonie. Na przykład umarł dotychczasowy szef marketingu i przyjęli kogoś z zewnątrz, kto wierzy jeszcze w życie pozacanonowe?

Słupki. Oddalający się słupek Nikona i rosnący w oczach słupek Sony :)

Member
autofocus wrote:
rbanas1100 wrote:
EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Ups, paskudny wypadek przy pracy. W poniedziałek damy na WWW prawidłowy wykres.

No nie mogę znaleźć tego wykresu. Czy mogę prosić o link do odpowiedniej strony?

Member

Oj tam. Pal sześć 7D. Najważniejsze, że Pentax się postarał nad k-7 :)) tylko mógłby być trochę choć tańszy :D

Keymaster
ati701 wrote:
Oj tam. Pal sześć 7D. Najważniejsze, że Pentax się postarał nad k-7 :)) tylko mógłby być trochę choć tańszy :D

Jest tani. W porównaniu… z 7D :)

Member

A jak się ma do 7D bo muszę przyznać że nic nie czytałem o nim jedynie co o K7 zasięgnąłem info z najnowszego DFV.

Keymaster
ati701 wrote:
A jak się ma do 7D bo muszę przyznać że nic nie czytałem o nim jedynie co o K7 zasięgnąłem info z najnowszego DFV.

Bo o tym będzie w następnym DFV :)
a na razie:
https://www.dfv.pl/wiadomosci/articles/1960.html
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=2843
plus to co w tym wątku :)

Member
rbanas1100 wrote:
autofocus wrote:
rbanas1100 wrote:
EDIT: W teście Sigm 2 razy pojawił się wykres rozdzielczości dla 50-500, brakuje natomiast wykresu dla 150-500.

Ups, paskudny wypadek przy pracy. W poniedziałek damy na WWW prawidłowy wykres.

No nie mogę znaleźć tego wykresu. Czy mogę prosić o link do odpowiedniej strony?

Sierota ze mnie. Zrobiłem, wstawiłem na serwer, a na forum wrzucić zapomniałem.
150_500_ostrosc.jpg

Member
Piotr wrote:
ati701 wrote:
A jak się ma do 7D bo muszę przyznać że nic nie czytałem o nim jedynie co o K7 zasięgnąłem info z najnowszego DFV.

Bo o tym będzie w następnym DFV :)
a na razie:
https://www.dfv.pl/wiadomosci/articles/1960.html
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=2843
plus to co w tym wątku :)

Następnym, następnym, bo sample prasowe ponoć dopiero w październiku dotrą do Polski…

Member

ech no nic czekać trzeba :/ ale nie powiem że bardzo jestem ciekaw porównania :)) Ciekaw również jestem funkcjonalności podczas pstrykania.

Member
mafo wrote:
Kto wie jak się ta matryca będzie sprawowała. Zgodnie z prawami fizyki powinno być gorzej (tzn więcej szumów). Ale może coś takiego wymyślili, że szumy nie będą większe? Proponuję poczekać do testów.

Też niezupełnie. Otóż w tych wszystkich matrycach jest wielka niewiadoma. Jedyne co możemy wiedzieć to jakie jest górne ograniczenie powierzchni sensora na matryc. Jest nim oczywiście powierzchnia sensora podzielona przez liczbę pikseli. Ale to górne ograniczenie. Wcale nie znaczy, że sensor nie może być mniejszy. Canon dość konsekwentnie na konferencjach prasowych pokazuje obrazki z których wynika, że sensor ma taką samą powierzchnię co w poprzedniej generacji, bo zastosowali jakieś cuda-wianki. Tym razem to “bezszczelinowe mikrosoczewki”. Oczywiście jaki diabeł święconej wody unikają pytania ile dokładnie ma taki sensor powierzchni. Jedyny przekaz jest taki: “jest coraz lepiej”. Wprawdzie konsekwentnie matryce coraz mocniej szumią, ale przecież jest coraz lepiej. Tylko jak im zadać pytanie, dlaczego nie mogli zabić tygrysa i skóry nie zepsuć, czyli dać soczewki bezprzerwowe i 15 megapikseli tak dziwnie temat zmieniają.

A poza tym jest jeszcze jedna ważna sprawa. Skoro 7D ma 18 megapikseli to 1Ds Mark V będzie miał 29 megapikseli, a 1D Mark V będzie miał 22 megapiksele (IV pewnie opuszczą bo są przesądni), czyli znów megapikselowy rekord w branży…

Member

Dzięki serdeczne za wykres :))
Widzę, że na długim końcu też szału nie ma. A sample wyszperane w sieci wyglądały znacznie lepiej niż z wersji 50-500. W każdym razie za te pieniądze nikt inny (poza Tamronem SP 200-500 ) takich ogniskowych nie daje (pomijam Samyangi, Falcony, Walimexy, Opteki, Danubie i inne chińczyki z jednej fabryki pod tymi m.in. nazwami).

Member

Zamarzyło mi się, żeby takiej wielkości wykresy pojawiały się na papierze w DFV, zamiast tych etykietek na zapałki u dołu strony (czy ktoś jeszcze pamięta, co to takiego zapałki???)

Member

Właście przeczytałem test trzech “luf” Sigmy i z przykrością muszę stwierdzić, że po raz kolejny daje się zauważyć słabe rozeznanie zespołu redakcyjnego DFV w systemie 4/3. Wbrew informacji podanej w artykule, Bigma (Sigma 50-500) jest też dostępna z mocowaniem na 4/3 (Olympus, Panasonic):
http://www.four-thirds.org/en/fourthirds/telephoto.html#04

Member

My tu w redakcji mamy specjalną komórkę zajmującą się wyrządzaniem wielkich przykrości systemowi 4/3. Pracuje ona pod moim specjalnym nadzorem i ma za zadanie w każdym wydaniu DIGITAL FOTO VIDEO w jakiś sposób niedocenić systemu. Dodatkowo sztab ludzi pracuje nad specjalnie wycelowanymi złośliwościami pod adresem 4/3. Słowem to nie jest słabe rozeznanie, to jest nasze celowe działanie. Niestety znowu nas zdemaskowałeś…

Member

O, przepraszam autofocusie, że przeszkodziłem Ci we wzdychaniu do (niedługo Twego?) EOSa 7D. Wszystko inne teraz jest nieważne…

Member
Saruman wrote:
O, przepraszam autofocusie, że przeszkodziłem Ci we wzdychaniu do (niedługo Twego?) EOSa 7D. Wszystko inne teraz jest nieważne…

Ech, no tym razem twoja przenikliwość cię zawiodła… 7D mnie aż tak nie kręci. Ba, gdybyś uważniej czytał moje posty na ten temat to pewnie wykryłbyś nutę ironii na którą jesteś aż tak wyczulony za każdym razem gdy pojawia się najdrobniejsza wzmianka o systemie 4/3. Ale rozumiem, że nie zawsze moje opinie cię interesują. Trudno, będę cichutko chlipał w kąciku. Zamknę się w sobie i wyrzucę kluczyk…

Member

Spróbuję pomóc :)
UWAGA, UWAGA! Czy są tu jakieś Panie? Zgubiono kluczyk, prawdopodobnie zawieszony na czerwonym pasku. Otwiera drzwiczki do prominentnego serca. Fotomodelki mile widziane.

Member

Nie przejmuj się autofocus. Saruman jest pod działaniem złego Boga ZUIKO (podobnie jak książkowy był pod wpływem sił zła) i jego komentarze są naszpikowane kąśliwością.

A może On tylko zazdrości, że nie może używać sprzętu innych marek???

Member
Saruman wrote:
Właście przeczytałem test trzech “luf” Sigmy i z przykrością muszę stwierdzić, że po raz kolejny daje się zauważyć słabe rozeznanie zespołu redakcyjnego DFV w systemie 4/3. Wbrew informacji podanej w artykule, Bigma (Sigma 50-500) jest też dostępna z mocowaniem na 4/3 (Olympus, Panasonic):
http://www.four-thirds.org/en/fourthirds/telephoto.html#04

System 4/3 z Sigmami to w ogóle ciężki temat. Tak wyglądała odpowiedź konsultanta sigmaphoto.com na moje niegdysiejsze zapytanie o możliwość współpracy Sigmy 70-200/2.8 z AF w systemie Micro 4/3 (dokładniej Panasonic G1):

Our lenses do not support AF with Micro FT lens. This is same with FT lenses as well. If the FT lens does not support the live AF function then it cannot be used in AF mode.

Rozumiecie coś z tego?;-) Chyba jedyny obiektyw Sigmy, którego współpraca z 4/3 i Micro 4/3 jest pewna to poczciwa 70-300 rebrandowana jako Zuiko ED 70-300…

Co nie dotyczy chyba nowego Lumiksa GF1. A propos – czy Szanowna Redakcja może miała już to cudo w rękach? Będzie teścik?;-)

Member
Jacek_Z wrote:
Our lenses do not support AF with Micro FT lens. This is same with FT lenses as well. If the FT lens does not support the live AF function then it cannot be used in AF mode.

Rozumiecie coś z tego?;-)

Chodzi o to, że obiektywy Sigmy przeznaczone do “dużego” 4/3 nie współpracują w pełni z micro4/3, tzn. nie działa autofokus. Autor zwraca też uwagę, że podobne ograniczenie występuje w przypadku wielu innych obiektywów 4/3 pozostałych producentów (Olympus, Leica, Panasonic). Jest jednak kilka obiektywów 4/3, które obsługują AF w m4/3. Z tego co wiem, są to te same szkła, które wspierają tryb IMAGER AF w nowszych korpusach DSLR Olympusa (człowiek z Sigmy określa to mało precyzyjnie jako “support the live AF function”). Tutaj znajdziesz pełną listę.
http://www.olympusamerica.com/files/oima_cckb/Imager_AF_Compatibility_Statement_EN.pdf
Nie wiem, czy dla wszystkich szkieł z tej listy opracowano już stosowny firmware, tj. wsparcie programowe dla m4/3. Jeśli nie, jest to kwestia czasu.

Member
mafo wrote:
A może On tylko zazdrości, że nie może używać sprzętu innych marek???

Zgadza się, Red One i Leica S2 śnią mi się po nocach :-(((

Member
Jacek_Z wrote:
Co nie dotyczy chyba nowego Lumiksa GF1. A propos – czy Szanowna Redakcja może miała już to cudo w rękach? Będzie teścik?;-)

Miała. Strasznie fajny aparat. Jak Panasonic zdąży przysłać przed 20 września model testowy to będzie 100% test, jak nie zdąży to pierwsze wrażenia z RAWami na CD. Nie chcę się za bardzo rozpływać, bo coś przekręcę i mnie Saruman zabije. Ale naprawdę Panasonic wie co robi. Pen jest fajny i szpanerski, GF1 jest po prostu użyteczny. Mniej błyskotliwy, ale bardziej “zborny”. Ma wszystkie zalety Pena, mniej jego wad. W każdym razie już nie choruję na Pena ;-))
Jednego jestem niemal pewien – cena będzie kosmiczna niestety…

Member
autofocus wrote:
GF1 (…) Ma wszystkie zalety Pena

Znaczy się stabilizacja w korpusie to niepotrzebny gadżet ?

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
GF1 (…) Ma wszystkie zalety Pena

Znaczy się stabilizacja w korpusie to niepotrzebny gadżet ?

No i wiedziałem, wystarczy słowo napisać, nawet nie trzeba wspomnieć magicznego 4/3, a Saruman włącza “attack mode” i do boju. Dobrze. Stoję na stanowisku, że stabilizacja korpusie nie jest ani zaletą ani wadą. Uznaj że bo jestem tak stetryczały i ręce trzęsą mi się tak niemożebnie, że w moim przypadku stabilizacja obrazu nie działa.

I wiesz co? Na złość to ja zrobię tą recenzję. Nikomu nie pozwolę dotknąć tego aparatu. Ha. Przestudiuję rzetelnie twoje posty i zadbam, żeby recenzja była pełna moich najgorszych zbrodni. Będzie wredna, stronnicza, pełna niedopowiedzeń, uproszczeń, ukrytych podtekstów, złych intencji i ketchupu. Za krótka, powierzchowna, wykazująca żenującą nieznajomość systemu 4/3 i mikro 4/3. Będę nieustannie stosował wymiennie pojęcia (jakże przecież różne) mikro 4/3 i 4/3, a nawet niekonsekwentnie pisał mikro i micro (choć to pewnie korekta wytnie). Może podeprę się znowu jakimś wywiadem z japońską szychą, którego słowa Saruman i tak lepiej zna, bo ja przecież jestem pełen jadu i nienawiści więc nawet nagrywać nie potrafię. A na dodatek nie powiem czym wywołałem RAWy, a nawet nie wytłumaczę dlaczego prezentując słupki z różnych poziomów odszumiania użyjemy nierzetelnych plików JPG, które są prawie tak samo niekompetentne jak ja. Nie będę się sugerował żadnymi przychylnymi opiniami na rzetelnych i wiarygodnych portalach. A na sam koniec pomyślę sobie jeszcze paskudne rzeczy o systemie 4/3, skryję to w głębi mojej paskudnej duszy i pełen tych złych myśli pójdę marzyć o Canonie 7D.

Przynajmniej po twojej następnej szarży na prominentnego matoła, która niechybnie zdarzy się w okolicach 2-4 października będę mógł napisać “a nie mówiłem?”.

A dla nieSarumanów dobra wiadomość: oprócz ciekawego testu GF1 będzie sporo innych fajnych rzeczy do czytania :-))

Member
autofocus wrote:
Stoję na stanowisku, że stabilizacja korpusie nie jest ani zaletą ani wadą.

Jasne, kwaśne winogrona. Tylko posiadacz sprzętu na literkę C lub N może tak racjonalizować. A już szczególnie niepoważnie brzmi to w przypadku m4/3, do którego można podpiąć setki analogowych i cyfrowych obiektywów, dostając gratis (w Penie) stabilizację.

Co do reszty tej tyrady… prawie jakbym słyszał Osła-Stuhra wkurzającego się na Shreka :-)

Member

Kto jest kim w tym przypadku to chyba wie całe forum ;-)

Member

Ups, się wymknęło, i teraz podzielę losy autofocusa w kolejnej krucjacie ;-)

Member
jfuks wrote:
Ups, się wymknęło, i teraz podzielę losy autofocusa w kolejnej krucjacie ;-)

;)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Member

Niestety Zły Bóg ZUIKO, tak jak Władca Ciemności z Mordoru, zauroczył Sarumana swoją technologią. Dlatego proponuję wybaczyć Sarumanowi jego kąśliwości, bo (jak podejrzewam) jest logicznym człowiekiem, ale czasem mówi szybciej niż pomyśli.

Member

Dziękuję, Sarumanie, za link do zestawienia.

Saruman wrote:
autofocus wrote:
Stoję na stanowisku, że stabilizacja korpusie nie jest ani zaletą ani wadą.

Jasne, kwaśne winogrona. Tylko posiadacz sprzętu na literkę C lub N może tak racjonalizować.

Właśnie tego braku ducha pojednania nie lubię na tym Forum:-( Czy to naprawdę coś dobrego wniesie, jeśli pan Y naskoczy na pana X?… A żeby chociaż tak oszczędzić w tych potyczkach Redakcję: jeszcze się wnerwią i zaprzestaną wydawania, po takiej “podzięce” za ich poświęcony ujawnianiu matactw imperialistów i wiodących na manowce megapikselowych demagogii robotniczy trud;-)

W dawnych czasach gdyby mi osobiście na każdy zarzut odpisywał redaktor czasopisma o zasięgu ogólnopolskim, to chyba miałby w moim domu ołtarzyku ku swojej czci, z obowiązkową czerwoną książeczką na zielonym suknie. A teraz, internet, Panie, co to się porobiło;-)

Member
Jacek_Z wrote:
za ich poświęcony ujawnianiu matactw imperialistów i wiodących na manowce megapikselowych demagogii robotniczy trud

Ekhm, ale oni też dostają pieniądze… :)

Member

Swoją drogą dziwię się wszystkim, którzy nie tolerują krytyki pod adresem “swoich systemów”.
Przecież to wyjątkowa skarbnica wiedzy! Jeśli mam coś kupić to przede wszystkim szukam opinii negatywnych, żebym sam później nie musiał doświadczać rozczarowań…

Member

Wiesz… Mówiąc ogólnie: nikt nie lubi słuchać, że kupił szajs:-)))

Member

Doszedłem do artykułu “12 sposobów na lepszy aparat”. A tu, zaraz na wstępie, kolejna błędna informacja i to firmowana przez cały zespół redakcyjny:

“seria lustrzanek APS-C Nikona, która od D3000 do D300 (droga wiedzie przez D5000 i D90) dzieli tę samą matrycę i mikroprocesor przetwarzający dane. One nie różnią się jakością generowanego obrazu”.

W rzeczywistości D3000 ma zupełnie inną matrycę (CCD, 10 mpix), niż pozostałe aparaty z tej serii (CMOS, 12Mpix) i daje obraz o znacznie słabszych parametrach.
Warto zauważyć, że podobnie jest w pozostałych systemach lustrzankowych – najtańsze modele mają inne matryce, niż modele średnie i wyższe (już pomijając różnice APS-C vs. FF!). Tak więc generalizacja “aparaty profesjonalne nie różnią się od modeli amatorskich jakością zdjęć” jest cokolwiek naciągana.

Member
Saruman wrote:
Doszedłem do artykułu “12 sposobów na lepszy aparat”. A tu, zaraz na wstępie, kolejna błędna informacja i to firmowana przez cały zespół redakcyjny:

“seria lustrzanek APS-C Nikona, która od D3000 do D300 (droga wiedzie przez D5000 i D90) dzieli tę samą matrycę i mikroprocesor przetwarzający dane. One nie różnią się jakością generowanego obrazu”.

W rzeczywistości D3000 ma zupełnie inną matrycę (CCD, 10 mpix), niż pozostałe aparaty z tej serii (CMOS, 12Mpix) i daje obraz o znacznie słabszych parametrach.
Warto zauważyć, że podobnie jest w pozostałych systemach lustrzankowych – najtańsze modele mają inne matryce, niż modele średnie i wyższe (już pomijając różnice APS-C vs. FF!). Tak więc generalizacja “aparaty profesjonalne nie różnią się od modeli amatorskich jakością zdjęć” jest cokolwiek naciągana.

No proszę. Okazuje się, że nie tylko wyzłośliwiamy się pod adresem Olympusa i wykazujemy totalnym brakiem znajomości sprzętu w obrębie systemu Olympusa.

A z tym D3000 rzeczywiście mnie poniosło i przepraszam. Ciąlgle zapominam, że trzeba każdą informację sprawdzać trzy razy, nawet jeśli jesteśmy pewni, że to Słowacki napisał “Dziady”.
Natomiast informacja, że D5000 ma tą samą matrycę i ten sam procesor co D300 pochodzi wprost od przedstawicieli Nikona w Polsce.

Jeśli zaś chodzi o jakość zdjęć to jestem gotów do upadłego bronić tezy, że dysponując tym samym obiektywem bardzo trudno pokazać wyższość korpusu typu Canon 50D nad Canonem 500D, lub Nikona D300 nad D5000 w kontekście dynamiki, rozdzielczości i szumów. Różnica polega jedynie na prędkości zgrywania danych z matrycy, a odkładnie mechanice komory lustra pozwalającej częściej otwierać migawkę.

Jeśli zaś chodzi o różnicę w rozmiarach matrycy to cóż – mam wrażenie, że tu już sam wpadłeś we własny dołek. Najpierw od pół roku dziugasz nas za każdą wzmiankę o tym, że mniejsza matryca w Olympusach upośledza jakość zdjęć w porównaniu z konkurencją a tu nagle okazuje się że są jakieś różnice między APS-C i FF. To w końcu rozmiar matrycy ma znaczenie czy nie ma?

Z mojej wieloletniej praktyki i również obserwacji rynku fotografii prasowej wynika, że bardzo trudno znaleźć taką sytuację fotograficzną w której wyższa cena korpusu aparatu daje istotną przewagę nad tańszymi modelami. Jedyną różnicą jest szybkostrzelność, ale tak naprawdę to co robią fotografowie sportowi strzelając serie 40 zdjęć w tempie 10 kl/s to tylko i wyłącznie zwiększenie prawdopodobieństwa zrobienia dobrego zdjęcia. Ale i tak znacznie więcej zależy od wiedzy fotografa, który ustawia aparat we właściwym miejscu i dobiera odpowiedni obiektyw, kadr, czas naświetlania/przysłonę itp. Więcej – będę do upadłego bronił tezy, że tak naprawdę najwięcej zależy od umiejętności fotografa i zasłanianie się słabym sprzętem jest w znacznej większości przypadków jedynie zasłoną dymną.

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
Stoję na stanowisku, że stabilizacja korpusie nie jest ani zaletą ani wadą.

Jasne, kwaśne winogrona. Tylko posiadacz sprzętu na literkę C lub N może tak racjonalizować. A już szczególnie niepoważnie brzmi to w przypadku m4/3, do którego można podpiąć setki analogowych i cyfrowych obiektywów, dostając gratis (w Penie) stabilizację.

Tę gratis stabilizację z setkami analogowych i cyfrowych obiektywów dostaje również każdy kto kupi Pentaxa K-m.

Member

Witam.
Przetestowałem program exiv2.
Dziala usuwanie danych exif, nie działa usuwanie wszystkich metadanych (exiv2.exe -rm *.jpg).
Czy ktoś z tym walczył ?

Member
autofocus wrote:
Saruman wrote:
autofocus wrote:
Stoję na stanowisku, że stabilizacja korpusie nie jest ani zaletą ani wadą.

Jasne, kwaśne winogrona. Tylko posiadacz sprzętu na literkę C lub N może tak racjonalizować. A już szczególnie niepoważnie brzmi to w przypadku m4/3, do którego można podpiąć setki analogowych i cyfrowych obiektywów, dostając gratis (w Penie) stabilizację.

Tę gratis stabilizację z setkami analogowych i cyfrowych obiektywów dostaje również każdy kto kupi Pentaxa K-m.

Oczywiście, tak jest zresztą nie tylko w “lustrach” Pentaxa, ale też Olympusach i Soniakach. Jednak m4/3 jest jakby skrojony do zabawy pozasystemowymi szkłami (ma wygodny MF, “łyka” najwięcej szkieł), dlatego tutaj stabilizacja jest szczególnie cenna.

Member
autofocus wrote:
Jeśli zaś chodzi o jakość zdjęć to jestem gotów do upadłego bronić tezy, że dysponując tym samym obiektywem bardzo trudno pokazać wyższość korpusu typu Canon 50D nad Canonem 500D, lub Nikona D300 nad D5000.

Tak, w średnim przedziale cenowym róznice zanikają, ale nie o tym pisałem – porównaj Nikona D3000 do D5000/90/300, albo Canona 1000D do 500D/50D itd. a spore różnice znajdziesz.

autofocus wrote:
Jeśli zaś chodzi o różnicę w rozmiarach matrycy to cóż – mam wrażenie, że tu już sam wpadłeś we własny dołek. Najpierw od pół roku dziugasz nas za każdą wzmiankę o tym, że mniejsza matryca w Olympusach upośledza jakość zdjęć w porównaniu z konkurencją a tu nagle okazuje się że są jakieś różnice między APS-C i FF. To w końcu rozmiar matrycy ma znaczenie czy nie ma?.

Ma znaczenie, nigdy nie twierdziłem inaczej. Czy to znaczy, że każdy aparat APS-C daje “siłą rzeczy” lepszy obraz, niż dowolny 4/3? Ty zdajesz się twierdzić, że tak, ja – że niekoniecznie (już pomijam optykę itd.). Swoją drogą, będę ciekaw, co napiszesz o Canonie 7D. Gęstość upakownia jego matrycy to 5,4 MP/cm², a niedawno zbeształeś Olympusa e620 za upakowanie matrycy na poziomie 5,1 MP/cm².

Masz fałszywe mniemanie, że jestem jakimś hardcorowym fanem Olympusa. Po prostu ten system najlepiej znam, dlatego najłatwiej mi wychwycić potknięcia w Waszych tekstach dotyczące tego systemu. Gdy w poprzednim numerze pokręciliście informacje o Pentaksie, “wypunktował” Was użytkownik tego systemu. I tak powinno być :-)

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
Jeśli zaś chodzi o jakość zdjęć to jestem gotów do upadłego bronić tezy, że dysponując tym samym obiektywem bardzo trudno pokazać wyższość korpusu typu Canon 50D nad Canonem 500D, lub Nikona D300 nad D5000.

Tak, w średnim przedziale cenowym róznice zanikają, ale nie o tym pisałem – porównaj Nikona D3000 do D5000/90/300, albo Canona 1000D do 500D/50D itd. a spore różnice znajdziesz.

A jakiś dowód poza danymi technicznymi? Na przykład na istotną różnicę w jakości zdjęć między amatorskim korpusem 1000D i półprofesjonalnym 40D w Canonie? Obydwa cały czas są w sklepach.

Member
Saruman wrote:
Jednak m4/3 jest jakby skrojony do zabawy pozasystemowymi szkłami (ma wygodny MF, “łyka” najwięcej szkieł), dlatego tutaj stabilizacja jest szczególnie cenna.

Olympus jakoś zupełnie inaczej widzi zastosowania tego aparatu i w zupełnie inny sposób komunikuje go na rynku. Nie wydaje mi się, żeby po to go “kroili”.

Member
autofocus wrote:
A jakiś dowód poza danymi technicznymi? Na przykład na istotną różnicę w jakości zdjęć między amatorskim korpusem 1000D i półprofesjonalnym 40D w Canonie? Obydwa cały czas są w sklepach.

Jak masz takie porównanie, to zapodaj. Tu porównanie 1000D do 450D:
http://www.optyczne.pl/83.7-Test_aparatu-Canon_EOS_1000D_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html

A tu wyniki z matrycy Nikona D3000 i D5000:
http://fotopolis.pl/index.php?n=9565&p=6
http://fotopolis.pl/index.php?n=8942&p=6

Member
autofocus wrote:
Saruman wrote:
Jednak m4/3 jest jakby skrojony do zabawy pozasystemowymi szkłami (ma wygodny MF, “łyka” najwięcej szkieł), dlatego tutaj stabilizacja jest szczególnie cenna.

Olympus jakoś zupełnie inaczej widzi zastosowania tego aparatu i w zupełnie inny sposób komunikuje go na rynku. Nie wydaje mi się, żeby po to go “kroili”.

Dlatego nie napisałem EP-1, tylko m4/3. Panasy G1/GH1 (niestety, bez stabilizowanej matrycy) już mają olbrzymie wzięcie jako korpusy pod analogowe szkła, co widać też po liczbie przejściówek na rynku, btw, wczoraj wypuszczono kolejną: http://www.dpreview.com/news/0909/09091101novoflex.asp Jednak idealny korpus m4/3 dla “analogowców” może powstać właśnie u Olka (gdy dodadzą EVF i ruchomy LCD), bo Panas na pewno nie “rozrusza” matrycy.

Member

Przeszedłem do kolejnego artykułu “Bądź aktualny!” i… znów błędna informacja. Cytuję autora “Każdy proces wymiany oprogramowania sterującego na nowszy wygląda podobnie i każdy należy zacząć tak samo”. Jak podaje p. Tomek, trzeba wejść na daną stronę internetową, samemu wyszukać i ściągnąć odpowiednią paczkę plików, skopiować nowy firmware na kartę pamięci, włożyć kartę do aparatu i uruchomić w odpowiedni sposób program.

Otóż u Olympusa jest inaczej – prościej i wygodniej. Podłączamy aparat do komputera, uruchamiamy program Olympus Master (lub Olympus Studio) i wybieramy polecenie „Zaktualizuj aparat”. Dalej program prowadzi nas za rękę – pokazuje, czy jest nowy firmware do korpusu i przypiętego obiektywu, ściąga odpowiedni plik z serwera i dokonuje instalacji.

Member
Saruman wrote:
Dlatego nie napisałem EP-1, tylko m4/3.

Komunikacja marketingowa Panasonica jest jeszcze bardziej pokrętna, a grupa docelowa jeszcze gorzej wymyślona.

Member
Saruman wrote:
Przeszedłem do kolejnego artykułu “Bądź aktualny!” i…

Hurrrrraaaa! Idealny Tomek też popełnia błędy i zupełnie nie zna Olympusa. Uff… A już się bałem, że będę musiał go zwolnić za nadmiar kompetencji.

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
A jakiś dowód poza danymi technicznymi? Na przykład na istotną różnicę w jakości zdjęć między amatorskim korpusem 1000D i półprofesjonalnym 40D w Canonie? Obydwa cały czas są w sklepach.

Jak masz takie porównanie, to zapodaj. Tu porównanie 1000D do 450D:
http://www.optyczne.pl/83.7-Test_aparatu-Canon_EOS_1000D_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html

A tu wyniki z matrycy Nikona D3000 i D5000:
http://fotopolis.pl/index.php?n=9565&p=6
http://fotopolis.pl/index.php?n=8942&p=6

To pokaż mi jeszcze na czym polega znacząca różnica w jakości obrazów, zwłaszcza między 1000D i 450D, choć to akurat porównywanie gruszek z jabłkami, czyli matryc o różnych parametrach. Ja nie widzę. Cały czas twierdzę, że ja nie dostrzegam istotnej różnicy w jakości zdjęć z Canona 1000D i 40D. Podpieram się swoim doświadczeniem z obydwoma aparatami, ale jeśli ty masz inne to proszę pokaż. To samo szkło, ten sam motyw, dramatyczna różnica w jakości obrazu usprawiedliwiająca zakup 40D. Ja nie znajduję przykładu…

Member
autofocus wrote:
to akurat porównywanie gruszek z jabłkami, czyli matryc o różnych parametrach.

No widzisz, a jak wygląda najnowsza linia produktowa Canona na APS-C? Mamy 3 różne matryce – 10Mpix (1000D), 15Mpix (500D i 50D), 18Mpxi (w 7D). I jak to się ma do Waszej tezy, że różnic brak?

autofocus wrote:
Cały czas twierdzę, że ja nie dostrzegam istotnej różnicy w jakości zdjęć z Canona 1000D i 40D.

Model 40D jest na wylocie, zastąpił go 50D. Jeśli nie będziemy porównywać sprzętu z tej samej generacji, to dyskusja jest jałowa, bo wszystkie chwyty dozwolone – w ten sposób można porównywać nowe modele do dowolnie starych korpusów (przecież są do kupienia na Allegro).

Member
autofocus wrote:
Saruman wrote:
Przeszedłem do kolejnego artykułu “Bądź aktualny!” i…

Hurrrrraaaa! Idealny Tomek też popełnia błędy i zupełnie nie zna Olympusa. Uff… A już się bałem, że będę musiał go zwolnić za nadmiar kompetencji.

I kto tu prawi złośliwości, Drogi Autofocusie? Zwróciłem spokojnie, merytorycznie uwagę na błąd a Ty zamiast napisać “Masz rację, przepraszamy, będzie sprostowanie w kolejnym numerze” poprzestajesz na kpinach. Za dużo tych błędów znajduję?

Member

Przechodzę do kolejnego artykułu “Dopalacz dla kompaktów” i znów błędna informacja, tym razem autorstwa p. Piotra: “zupełnie nieznany i niedostępny firmowo w żadnej cyfrówce bracketing ostrości”.
Funkcję tę oferują od dawna m. in. Canony serii PowerShot G i SX.

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
to akurat porównywanie gruszek z jabłkami, czyli matryc o różnych parametrach.

No widzisz, a jak wygląda najnowsza linia produktowa Canona na APS-C? Mamy 3 różne matryce – 10Mpix (1000D), 15Mpix (500D i 50D), 18Mpxi (w 7D). I jak to się ma do Waszej tezy, że różnic brak?

Bardzo prosto. Udowodniona. 500D kosztuje 1000 zł mniej niż 50D a różnicy w jakości zdjęć nie ma żadnej. Więcej różnice w jakości między 450D a 50D są kosmetyczne, a jestem w stanie wskazać co najmniej 10 niezwykle popularnych obiektywów Canona przy których nie zobaczysz różnicy pomiędzy 1000D a 50D (i zapewne 7D), a przypinając je do korpusu pełnoklatkowego zobaczysz różnicę na niekorzyść.

Na wszelki wypadek zacytuję jeszcze raz fragment, który mam nadzieję dość jasno pokazuje moją tezę:
“Gdy oglądamy zdjęcia w podręcznikach fotografii, możemy odnieść mylne wrażenie, że kluczem do sukcesu są profesjonalne korpusy aparatów za dziesiątki tysięcy złotych. Tymczasem profesjonaliści kupują je nie dlatego, że robią one dramatycznie różniące się jakością zdjęcia, tylko dlatego, że te aparaty więcej zniosą.”

Jeśli dobrze umiem czytać, to wydaje mi się, że tutaj jest dość jasno napisane, że między aparatami amatorskimi a profesjonalnymi nie ma przepaści w jakości zdjęć. Innymi słowy podobne efekty można uzyskać zarówno drogim aparatem jak i tanim aparatem. Jeśli nie napisałem tego wystarczająco jasno to przepraszam.

I jeszcze jedno. Jeśli poruszamy się w kontekście linii produktowej Canona pokaż mi proszę podręcznik w którym znajdziesz 7D. Nie ma takiego i jeszcze co najmniej rok nie będzie. A za rok jestem gotów założyć się z tobą o piwo (całe forum świadkiem) będzie na rynku Canon 500D Mark II czy jakkolwiek inaczej nazwany z matrycą z 7D.

Saruman wrote:
Model 40D jest na wylocie, zastąpił go 50D. Jeśli nie będziemy porównywać sprzętu z tej samej generacji, to dyskusja jest jałowa, bo wszystkie chwyty dozwolone – w ten sposób można porównywać nowe modele do dowolnie starych korpusów (przecież są do kupienia na Allegro).

I dlatego teza, że pakowanie kasy w nowy korpus po to by uzyskać lepszą jakość zdjęć jest tym bardziej prawdziwa. Czy kupując na Allegro Canona 1D uzyskasz lepsze zdjęcia niż kupując Canona 1000D? Dopóki nie będziesz bazował na szybkostrzelności tego pierwszego dopóty różnice będą na korzyść 1000D. Przypominam, że kręcisz się wokół negacji tezy, że lepszy korpus nie oznacza dramatycznej poprawy jakości zdjęć.

W dzisiejszych lustrzankach jakość obrazu jest w miarę wyrównana. Oczywiście stale można ją porównywać, są tacy którzy się tym ekscytują, ale w normalnej, codziennej praktyce znacznie więcej znaczy dobry obiektyw, dobry statyw, odrobina wiedzy, filtr polaryzacyjny czy połówkowy niż drogi korpus. Taki był zamysł przygotowania tematu numeru i taka mniej więcej teza przyświecała mi gdy szykowałem artykuł otwierający cały materiał. Wydawało mi się, że takie wrażenie powinno zostawić to w czytelniku. Jeśli nie jest wystarczająco jasne to przepraszam, na przyszłość postaram się pisać prościej.

Member
Saruman wrote:
I kto tu prawi złośliwości, Drogi Autofocusie? Zwróciłem spokojnie, merytorycznie uwagę na błąd a Ty zamiast napisać “Masz rację, przepraszamy, będzie sprostowanie w kolejnym numerze” poprzestajesz na kpinach. Za dużo tych błędów znajduję?

Bo nie uważam, żeby to było warte sprostowania. Tyle. A co do błędów – szukaj i wytykaj. Naprawdę nie mam ci tego za złe. Wydaje mi się tylko że jednak przesadzasz z wagą tychże.

Keymaster
Saruman wrote:
Przechodzę do kolejnego artykułu “Dopalacz dla kompaktów” i znów błędna informacja, tym razem autorstwa p. Piotra: “zupełnie nieznany i niedostępny firmowo w żadnej cyfrówce bracketing ostrości”.
Funkcję tę oferują od dawna m. in. Canony serii PowerShot G i SX.

To przypomnę, co jest w artykule:
“Inną ciekawą opcją jest znany z zaawansowanych modeli bracketing ekspozycji, a także… zupełnie nieznany i niedostępny firmowo w żadnej cyfrówce bracketing ostrości. Do czego służy bracketing ekspozycji – wiadomo. Ale po co ten sam zabieg w odniesieniu do autofokusa? Wbrew pozorom nie służy to wcale do zabezpieczania się na wypadek błędu aparatu, ale do ujęć, gdy potrzebujemy większej głębi ostrości niż da się uzyskać z jednego zdjęcia. Po wykonaniu takiej serii z przesuwanym co jedno pstryknięcie punktem ostrości, możemy później złożyć je wszystkie w programie np. Helicon Focus i nawet w makro uzyskać ostrość od początku aż hen, po horyzont.”

W ten sposób, o ile mi wiadomo, nie działa bracketing ostrości w żadnym aparacie. Chyba że się mylę? :)
W Canonach G i SX wykonywane jest zdjęcie z ostrości ustawioną przez automat, a następnie “jeden krok” przed ten punkt i “jeden krok” za punkt. Takie coś może posłużyć tylko unikania pomyłek układu pomiaru ostrości, ale nie przyda się do składania kadrów o bardzo dużej głębi ostrości, np. w makro.

Member
autofocus wrote:
Przypominam, że kręcisz się wokół negacji tezy, że lepszy korpus nie oznacza dramatycznej poprawy jakości zdjęć.

Nieprawda, napisałeś konkretnie: “nie różnią się jakością generowanego obrazu”. Zwróciłem uwagę, że różnice jednak są (we wszystkich systemach), bo do modeli podstawowych są wkładane zupełnie inne matryce, ale nigdzie nie twierdziłem, że dochodzi do „dramatycznej poprawy jakości zdjęć”. Przekręcasz (po raz kolejny) moją wypowiedź, bo, jak sądzę, koniecznie chcesz mi dokopać. Stąd też te Twoje infantylne kąśliwości „Jeśli dobrze umiem czytać, to wydaje mi się, że tutaj jest dość jasno napisane”, „postaram się pisać prościej”. Dobrze, że nie mam prenumeraty, bo już czułbym się Twym zakładnikiem…

Member
Piotr wrote:
W Canonach G i SX wykonywane jest zdjęcie z ostrości ustawioną przez automat, a następnie “jeden krok” przed ten punkt i “jeden krok” za punkt. Takie coś może posłużyć tylko unikania pomyłek układu pomiaru ostrości, ale nie przyda się do składania kadrów o bardzo dużej głębi ostrości, np. w makro.

A jednak czytałem na forum Canona, że ludzie używają tej funkcji do uzyskiwania dużej GO. I sobie chwalą. Ile zdjęć jest wykonywanych – nie wiem. Czasem nawet 3 mogą wystarczyć, czyż nie? Braketing ostrości mają też niektóre lustrzanki Olympusa (może i kompakty?), gdzie wykonywana jest seria 7 zdjęć.

Member
Saruman wrote:
autofocus wrote:
Przypominam, że kręcisz się wokół negacji tezy, że lepszy korpus nie oznacza dramatycznej poprawy jakości zdjęć.

Nieprawda, napisałeś konkretnie: “nie różnią się jakością generowanego obrazu”. Zwróciłem uwagę, że różnice jednak są (we wszystkich systemach), bo do modeli podstawowych są wkładane zupełnie inne matryce, ale nigdzie nie twierdziłem, że dochodzi do „dramatycznej poprawy jakości zdjęć”. Przekręcasz (po raz kolejny) moją wypowiedź, bo, jak sądzę, koniecznie chcesz mi dokopać. Stąd też te Twoje infantylne kąśliwości „Jeśli dobrze umiem czytać, to wydaje mi się, że tutaj jest dość jasno napisane”, „postaram się pisać prościej”. Dobrze, że nie mam prenumeraty, bo już czułbym się Twym zakładnikiem…

OK widzę, że chyba nigdy się nie zrozumiemy. Jeśli nie chcesz czepiać się wyrywków tekstu i nie masz ochoty rozumieć całości wypowiedzi, albo całości wypowiedzi oceniać to nie ma sensu żadna dyskusja. Wygląda na to, że większą satysfakcję sprawia ci sam fakt że odpowiadam na twoje posty, niż rzeczywista chęć prowadzenia merytorycznej dyskusji.

Gdybym miał stosować twoją metodę powinno to brzmieć mniej więcej tak:

Saruman napisał, że zwróciłem uwagę że do modeli podstawowych wkładane są zupełnie inne matryce. Milcząco założył, że redakcja pisząc o braku różnic ma na myśli różnice między modelem podstawowym w danym systemie, a modelem najbardziej zaawansowanym. Tymczasem redakcja wyraźnie napisała, że chodzi o różnice między aparatami profesjonalnymi a amatorskimi. Na przykład Canon produkuje amatorski model 500D i półprofesjonalny 50D, podobnie Nikon ma D5000 i D300 dzielące te same matryce i procesor. Jeśli jeszcze dodatkowo uznamy że semantyczne zaliczenie 50D do aparatów półprofesjonalnych ze strony Canona oznacza, że aparat jest kierowany do dwóch grup docelowych, czyli do profesjonalistów i entuzjastów i można uznać go za aparat profesjonalny to powyższe porównanie jest prawidłowe. Jak widać Saruman wykazał się brakiem rzetelności w dobieraniu przykładów, podyktowane stale lansowaną przez niego tezą, że w DIGITAL FOTO VIDEO pracują sami ignoranci.

Nie mam ochoty prowadzić jałowych dyskusji na tym poziomie, zwłaszcza, że nigdy nie byłem dobry w czepianiu się wyrwanych z kontekstu fragmentów tekstu, tudzież drobiazgowym tropicielem niezbyt istotnych szczegółów. Dodatkowo masz przewagę, bo my wypuściliśmy magazyn ze 128 stronami tekstu gdzie pewnie wszędzie do czegoś można się przyczepić, a my dysponujemy raptem kilkoma twoimi postami.

Natomiast przypisywanie mi intencji kopania kogokolwiek jest nieuprawnione i dość dobrze wpisuje się w metodę próby odgadywania naszych intencji a później polemizowania z tym co ci się wydaje, że nam się wydawało jaką od dawania stosujesz w dyskusjach. Wyluzuj trochę. Nikt nie chce cię zniewolić, wziąć w jasyr, żądać okupu itp.

Member
autofocus wrote:
Wygląda na to, że większą satysfakcję sprawia ci sam fakt że odpowiadam na twoje posty, niż rzeczywista chęć prowadzenia merytorycznej dyskusji.

Oj, Redaktorze, chyba dochodzi do głosu Twoja megalomania. Moje uwagi przede wszystkim miały na celu poinformować innych czytelników o znalezionych błędach, że Ty je olewasz to już podkreślałeś.

autofocus wrote:
Gdybym miał stosować twoją metodę powinno to brzmieć mniej więcej tak:

Totalnie pokręcony wywód, ale późna pora Cię tłumaczy.

autofocus wrote:
Nie mam ochoty prowadzić jałowych dyskusji na tym poziomie.

Słuszna decyzja, dobranoc.

Member

Sarumanie,

Szanuję Twoją wiedzę i jestem Ci wdzięczny, za wnikliwe czytanie kolejnych numerów DIGITAL FOTO VIDEO. To dobrze dla naszej redakcji, że są ludzie, którzy wytykają nam błędy, nawet jeśli robią to tak nachalnie jak Ty i można odnieść wrażenie, że to jedyna przyjemność, jaką czerpią z lektury DFV. Ale to i tak dobrze, bo wiadomo – staramy się cały czas podwyższać poziom, więc warto mieć świadomość, jakie teksty mogą być przez niektórych Czytelników zrozumiane opacznie lub błędnie, zwłaszcza po wyrwaniu ich z kontekstu.
Zachęcam Cię natomiast, byś przyjął model pełen dyskusji, jaki stosuje redakcja DFV na tym forum. Specjalnie nie będę pisał, o które Twoje posty mi chodzi, ale co najmniej kilka razy ewidentnie okazało się, że nie miałeś racji. My w sytuacji, w której uda Ci się nas złapać na jakimś błędzie, używamy słowa “przepraszam”, może Ty też zdobyłbyś się na odwagę i przyznał się czasem do błędu?

Member

Aby rozrzedzić zgęstniałą atmosferę donoszę:

Według Wikipedii:
Saruman to czarodziej, postać literacka ze stworzonej przez J. R. R. Tolkiena mitologii Śródziemia.
Posiadał wielką wiedzę, dlatego stanął na czele Białej Rady.

Autofokusie, a Ty masz taką wiedzę? Stoisz na czele rady? Białej albo w ogóle jakiejś rady?
No to NIE DYSKUTUJ !!!
hi.

No! To taki mały przerywnik humorystyczny dla czytających ten tekst, pełen odnośników i cytatów. ( on powiedział, ze ja powiedziałem a ja mówię, że on nie powiedział i tu go mam).

Member

Korzystając z okazji, chciałbym dołączyć Wszystkim Państwu pod rozwagę dwie definicje.

Przez wzgląd na wizerunek czasopisma oraz szacunek do siebie samych i Czytelników, ponownie zgłaszam pod rozwagę Redakcji prośbę o skuteczniejszą moderację dyskusji na tym Forum…

Kłótnia internetowa (ang. flame war, flaming) zwana czasem “wojną na obelgi” to seria wiadomości celowo wrogich lub obraźliwych wysyłanych na grupę, listę dyskusyjną czy forum dyskusyjne. Jest to jedno z największych pogwałceń netykiety. Najczęściej “wojna” zaczyna się od drobnej różnicy poglądów dwóch użytkowników, z których żaden nie zamierza odstąpić od swojego zdania. Wyraźna jest eskalacja agresji – zaczyna się od drobnych uszczypliwości, kończy zaś na poważnych obelgach i zniewagach. Psychologowie tłumaczą tak wysoki poziom agresji tych wypowiedzi przekonaniem o anonimowości użytkowników Internetu. Prowadzi to do odrzucenia – hamujących ich w analogicznej sytuacji w realnym świecie – norm społecznych, co owocuje brakiem poczucia odpowiedzialności za napisane wypowiedzi. Dla wielu ludzi Internet bywa też miejscem odreagowania skrywanych frustracji.

Termin flame war jest używany także jako określenie długich, gorących dyskusji, nawet jeśli nie pojawiają się w nich obelgi.

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie, w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.

(Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta)

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
Saruman to czarodziej, postać literacka ze stworzonej przez J. R. R. Tolkiena mitologii Śródziemia.
Posiadał wielką wiedzę, dlatego stanął na czele Białej Rady.

Tak i niby miał być antagonistą Saurona, a na koniec tak się zakręcił że mu służył.

Ale wiesz może jesteśmy prostymi karłami z owłosionymi stopami, niewprawnymi w boju, zdecydowanie słabszymi niż Sauron czy Gandalf, ale… to my mamy Pierścień ;-))

Member

Hi.

Ha! cel osiągnięty.

Martwa dyskusja storpedowana. Atmosfera już była taka gęsta, że tlenu zaczęło brakować.

Podusiliby się wszyscy.

Ale z kolei, żeby nie być posądzonym o stronniczość to raz jeszcze zacytuję wikipedię:

Autofocus, autofokus[1] (AF) – system automatycznego ustawiania ostrości w aparatach fotograficznych.
Istnieją dwa rozwiązania umożliwiające automatyczne nastawienie ostrości w aparacie:
Aktywny – dalmierz mierzy odległość aparatu od obiektu przy pomocy wiązki promieni podczerwonych lub ultradźwięków, a następnie przekazuje tę informację do aparatu, który ustawia odpowiednio obiektyw.
Pasywny – polega na mierzeniu kontrastu lub przesunięcia fazowego pomiędzy detalami w kadrze. Maksimum kontrastu oznacza prawidłowe ustawienie ostrości. Ten rodzaj ustawiania ostrości nazywany jest też “AF z detekcją kontrastu lub fazy TTL”.
Nasz jest jak najbardziej aktywny.
Co prawda dyskusję można zamknąć błyskawicznie już po pierwszym słowie cytatu. SYSTEM. Ktoś się ośmieli walczyć z systemem? No chyba, że tylko czarodziej.
Hi. (ale pierdoły mi się pisze w ten poniedziałek)

Member
kuzak_Krzysztof_Kuza wrote:
(ale pierdoły mi się pisze w ten poniedziałek)

Pisz jak najwięcej, dobrze się czyta ;)

Member
Tomasz_Kulas wrote:
Specjalnie nie będę pisał, o które Twoje posty mi chodzi, ale co najmniej kilka razy ewidentnie okazało się, że nie miałeś racji. (…) Ty też zdobyłbyś się na odwagę i przyznał się czasem do błędu?

Tomku, z ręką na sercu, naprawdę nie wiem, o jakie błędy z mej strony Ci chodzi. Nie twierdzę, że jestem nieomylny. Wykaż, gdzie się pomyliłem, a z przyjemnością “odszczekam”.

Tomasz_Kulas wrote:
My w sytuacji, w której uda Ci się nas złapać na jakimś błędzie, używamy słowa “przepraszam”

Przykro mi to pisać, ale już kilka razy było inaczej – odsyłam to postów autofocusa i Piotra.

Member

Panowie i Panie!
Czas zamknąć tą przepychankę. Może warto odświeżyć wątek “Znajdź błąd w tekście”, bo w tej chwili szukacie błędu w człowieku.
W jakim celu? Wystarczy napisać “na str. X jest napisane Z, powinno być Y”. Po jaką cholerę te całe komentarze odautorskie?
Przeprosiny, może jeszcze kwiaty, flaszka? Normalnie jak po weselnej rozróbie.
Błędy w artykułach zdarzają się wszędzie (nawet w literaturze naukowej) i dobrym obyczajem jest je korygować, ale niekoniecznie piętnować autora.
Trzeba uważać, bo ta ścieżka niebezpiecznie prowadzi ku plfoto…

Member

Sarumanie, chodzi tylko o to, żebyś inaczej formułował swoje uwagi.

Piszesz je w taki sposób, że ciarki przechodzą i ciśnienie skacze:

Saruman wrote:
Przeszedłem do kolejnego artykułu “Bądź aktualny!” i… znów błędna informacja. Cytuję autora “Każdy proces wymiany oprogramowania sterującego na nowszy wygląda podobnie i każdy należy zacząć tak samo”. Jak podaje p. Tomek, trzeba wejść na daną stronę internetową, samemu wyszukać i ściągnąć odpowiednią paczkę plików, skopiować nowy firmware na kartę pamięci, włożyć kartę do aparatu i uruchomić w odpowiedni sposób program.

Otóż u Olympusa jest inaczej – prościej i wygodniej. Podłączamy aparat do komputera, uruchamiamy program Olympus Master (lub Olympus Studio) i wybieramy polecenie „Zaktualizuj aparat”. Dalej program prowadzi nas za rękę – pokazuje, czy jest nowy firmware do korpusu i przypiętego obiektywu, ściąga odpowiedni plik z serwera i dokonuje instalacji.

Twój sposób informowania o nieścisłościach jest tak napastliwy i oskarżający, że prowokujesz redaktorów do zaciekłej obrony, a nawet ataku (bo przecież najlepszą obroną jest atak ;). Myślę, że gdybyś pisał swoje uwagi w sympatyczniejszy sposób, na pewno dostałbyś równie miłe i szczere podziękowania.

Podam Ci przykład:


Cześć!
Przeczytałem artykuł “Bądź aktualny!”, w którym jak podaje p. Tomek, trzeba wejść na daną stronę internetową, samemu wyszukać i ściągnąć odpowiednią paczkę plików, skopiować nowy firmware na kartę pamięci, włożyć kartę do aparatu i uruchomić w odpowiedni sposób program.

Otóż w Olympusach można to zrobić prościej i wygodniej. Podłączamy aparat do komputera, uruchamiamy program Olympus Master (lub Olympus Studio) i wybieramy polecenie „Zaktualizuj aparat”. Dalej program prowadzi nas za rękę – pokazuje, czy jest nowy firmware do korpusu i przypiętego obiektywu, ściąga odpowiedni plik z serwera i dokonuje instalacji.

Fajnie to sobie wymyślili, prawda? :)

Pozdrawiam



I jak? lepiej to brzmi? W każdym razie bardziej pokojowo :)

pozdr

Member
artur.sikora wrote:
Sarumanie, chodzi tylko o to, żebyś inaczej formułował swoje uwagi.(…)Podam Ci przykład:

Arturze, zrobię co w mej mocy :-) Patrz mój kolejny post, przeredagowałem go pod Twoim wpływem, zobaczymy, jak zareaguje Redakcja.

Member

W artykule “Mierzenie bulba” znalazłem 2 informacje które chciałbym sprostować.

Po pierwsze, pan Piotr kilka razy pisze w artykule, że aparaty mają ograniczenie czasu otwarcia migawki w trybie automatycznej ekspozycji do 30 sekund. Tak jest u Canona, ale we wszystkich lustrzankach Olympusach czas ten wynosi 60 sekund (!).

Po drugie, pisząc o ustawianiu ostrości w ciemnych miejscach, pan Piotr stwierdza: “w trybie Live View w takich sytuacjach nie widać absolutnie nic”. I znów nie dotyczy to aparatów Olympusa, które mają specjalną funkcję Live View Boost. Gdy jest ona aktywowana w menu, wystarcza wcisnąć przycisk podglądu głębi ostrości, by (jeśli jest ciemno) uzyskać na wyświetlaczu bardzo mocno rozjaśniony, monochromatyczny obraz sceny. Świetnie sprawdza się to właśnie w nocnej fotografii ze statywu. Z tego samego powodu olympusiarzy nie dotyczy zdanie „Ręczne ostrzenie w całkowitych ciemnościach to też kiepski pomysł”. Po prostu ostrzy się ręcznie (w powiększeniu x10) w trybie Live View Boost.

Member

Dużo lepiej, chociaż zwroty typu “Po pierwsze… Po drugie…” do najmilszych nie należą, ale czynisz postępy :)

Member
Saruman wrote:
Z tego powodu olympusiarzy nie dotyczy zdanie „Ręczne ostrzenie w całkowitych ciemnościach to też kiepski pomysł”. Po prostu ostrzy się ręcznie (w powiększeniu x10) w trybie Live View Boost.

Generalnie to jest przykład sytuacji, w której kompakty przewyższają lustrzanki. Ale mam nadzieję, że niedługo nie tylko Olympusy i Panasoniki, ale większość lustrzanek będzie wyposażona w elektroniczne rozjaśnianie sceny. To przecież takie proste, wystarczy tylko chcieć ;)

Member
artur.sikora wrote:
Dużo lepiej, chociaż zwroty typu “Po pierwsze… Po drugie…” do najmilszych nie należą

To proszę o kolejną lekcję savoir-vivre – jak powinienem według Ciebie napisać?

Member
Saruman wrote:
artur.sikora wrote:
Dużo lepiej, chociaż zwroty typu “Po pierwsze… Po drugie…” do najmilszych nie należą

To proszę o kolejną lekcję savoir-vivre – jak powinienem według Ciebie napisać?

Na przykład tak:


W artykule “Mierzenie bulba” znalazłem 2 informacje które chciałbym sprostować.

Pan Piotr pisze, że aparaty mają ograniczenie czasu otwarcia migawki w trybie automatycznej ekspozycji do 30 sekund. Tak jest u Canona, ale we wszystkich lustrzankach Olympusach czas ten wynosi 60 sekund (!).

Pisząc o ustawianiu ostrości w ciemnych miejscach, pan Piotr stwierdza: “w trybie Live View w takich sytuacjach nie widać absolutnie nic”. I znów nie dotyczy to aparatów Olympusa…



Ale to już naprawdę tylko kosmetyka, bardzo dobrze Ci idzie :)

Ja na przykład zauważyłem, że kiedy siadam do kompa wyluzowany, to piszę miło i miękko, a kiedy jestem zdenerwowany – wychodzi mi sucho, twardo i złośliwie ;))) Czyli grunt, to się wyluzować :)

Czego wszystkim życzę!
Artur

Member
artur.sikora wrote:
Ja na przykład zauważyłem, że kiedy siadam do kompa wyluzowany, to piszę miło i miękko, a kiedy jestem zdenerwowany – wychodzi mi sucho, twardo i złośliwie ;))) Czyli grunt, to się wyluzować :)

Święte słowa. Każdy z nas może się pomylić i napisać nie całą prawdę. Choćby z prostej niewiedzy. Dlatego na tym forum możemy pomagać sobie i zdradzać tajniki wiedzy np. o olympusach. I to w sposób kulturalny, a nie złośliwy.

Keymaster
Saruman wrote:
W artykule “Mierzenie bulba” znalazłem 2 informacje które chciałbym sprostować.

Po pierwsze, pan Piotr kilka razy pisze w artykule, że aparaty mają ograniczenie czasu otwarcia migawki w trybie automatycznej ekspozycji do 30 sekund. Tak jest u Canona, ale we wszystkich lustrzankach Olympusach czas ten wynosi 60 sekund (!).

Tak jest w Nikonach, Pentaxach, Alfach, Canonach i w Fuji też. Rzeczywiście w Olympusach i Panasonikach jest to 60 sekund, co czasem stanowi różnicę, a czasem nie. To jak już przy 4/3 i m4/3 jesteśmy, to wspomnijmy, że starsze modele miały ograniczenie bulba do kilku minut, a nowsze mają do pół godziny – co czasem stanowi różnicę, a czasem nie :)

Quote:
Po drugie, pisząc o ustawianiu ostrości w ciemnych miejscach, pan Piotr stwierdza: “w trybie Live View w takich sytuacjach nie widać absolutnie nic”. I znów nie dotyczy to aparatów Olympusa, które mają specjalną funkcję Live View Boost. Gdy jest ona aktywowana w menu, wystarcza wcisnąć przycisk podglądu głębi ostrości, by (jeśli jest ciemno) uzyskać na wyświetlaczu bardzo mocno rozjaśniony, monochromatyczny obraz sceny. Świetnie sprawdza się to właśnie w nocnej fotografii ze statywu. Z tego samego powodu olympusiarzy nie dotyczy zdanie „Ręczne ostrzenie w całkowitych ciemnościach to też kiepski pomysł”. Po prostu ostrzy się ręcznie (w powiększeniu x10) w trybie Live View Boost.

I jesteś pewien, że Live View Boost sprawdza się w scenach, które wymagają killkuminutowego naświetlania?

Member

z latarką, albo halogenem tudzież jupiterem to czemu i nie :)

Keymaster
Saruman wrote:
A jednak czytałem na forum Canona, że ludzie używają tej funkcji do uzyskiwania dużej GO. I sobie chwalą. Ile zdjęć jest wykonywanych – nie wiem. Czasem nawet 3 mogą wystarczyć, czyż nie? Braketing ostrości mają też niektóre lustrzanki Olympusa (może i kompakty?), gdzie wykonywana jest seria 7 zdjęć.

Ok, istnieją aparaty, gdzie jest funkcja o takiej nazwie, ale mniejszej funkcjonalności. Nie chodzi tylko o liczbę klatek w bracketingu i o to, że może ich być za mało, ale też o to, ten bracketing jest realizowany w obie strony, tzn. ustawiasz ostrość na coś, a później kolejne zdjęcia są robione przy przesuwaniu ostrości zarówno do przodu, jak i do tyłu. Jeśli ustawisz ostrość dokładnie w środek sceny, to – zakładając że klatek w bracketingu starczy – otrzymasz potrzebny materiał. W CHDK ustawiasz ostrość na początek sceny, a później aparat jedzie z ostrością do nieskończoności. Jest to nie tylko pozbawione ograniczeń w liczbie klatek, ale też łatwiejsze do stosowania.
Nie twierdzę, że nie masz racji, ale uwzględnianie przypadków szczególnych, mechanizmów nieco_podobnych_choć_nie_takich_samych, różnego nazewnictwa funkcji w różnych systemach wymagałoby disclaimera co drugie zdanie i przypisu co trzecie. Tak się pisze prace naukowe. Zgadnij, dlaczego nikt ich nie czyta, jeśli nie musi :)

Member
Piotr wrote:
I jesteś pewien, że Live View Boost sprawdza się w scenach, które wymagają killkuminutowego naświetlania?

Masz rację, wtedy LVB może nie wydolić :-) Ale, jak już zdążył napisać PizMc, wystarczy oświetlić obiekt mocną latarką i wycyzelować MF x10 w LiveView lub nawet użyć AF.
Dla dalekich planów sprawdzą się niewątpliwie patenty z artykułu – ostrzenie na obiekt w tej samej odległości lub kierowanie się skalą na obiektywie.

Member
Piotr wrote:
Ok, istnieją aparaty, gdzie jest funkcja o takiej nazwie, ale mniejszej funkcjonalności. (…) Nie twierdzę, że nie masz racji.

Pawle, dzięki, że to napisałeś. Pozdrawiam ze szczytu wieży Orthank.

Member

O, właśnie! Niedawno miałem taką sytuację, że wymiękłem. Pojechałem za miasto, z zamiarem oglądania spadających meteorów (czyli bolidów ;) Znalazłem miejsce, gdzie było tak ciemno, jak w… czyli idealnie. Niebo było przepiękne! Zapragnąłem więc zrobić zdjęcie takiego zagwieżdżonego nieba. Ale niestety, nie potrafiłem ustawić ostrości na gwiazdy!!! Kiedy świeci Księżyc, to ustawiam ostrość na niego. Ale tu nic nie było! Za dużej głębi nie mogłem ustawić, bo czas się wydłużał i robiły się kreski. Za duże iso to szumy. Ręczne kręcenie do końca powodowało wyjście “dalej niż nieskończoność” i kółka zamiast gwiazd… Może ma ktoś jakiś patent?

Member
artur.sikora wrote:
Ręczne kręcenie do końca powodowało wyjście “dalej niż nieskończoność” (…) Może ma ktoś jakiś patent?

Wpierw przetestować, gdzie jest “nieskończoność” dla danego obiektywu wg. jego skali, a potem ustawić tak samo obiektyw w “warunkach bojowych”?

Member
Saruman wrote:
artur.sikora wrote:
Ręczne kręcenie do końca powodowało wyjście “dalej niż nieskończoność” (…) Może ma ktoś jakiś patent?

Wpierw przetestować, gdzie jest “nieskończoność” dla danego obiektywu wg. jego skali, a potem ustawić tak samo obiektyw w “warunkach bojowych”?

Zapomniałem napisać, że jest to obiektyw z elektronicznym ustawianiem ostrości. Pamięta ustawioną ostrość tylko dopóki aparat jest włączony. Przy wyłączaniu sam powraca do ustawienia spoczynkowego…

Ale to jest jakiś pomysł. Musiałbym ustawić ostrość w mieście na jakiś daleki jasny obiekt, a potem szybko pojechać do mojej ciemnicy nie wyłączając aparatu. Może bateria by nie zdechła ;)))

Keymaster
artur.sikora wrote:
Ale to jest jakiś pomysł. Musiałbym ustawić ostrość w mieście na jakiś daleki jasny obiekt, a potem szybko pojechać do mojej ciemnicy nie wyłączając aparatu. Może bateria by nie zdechła ;)))

Co masz za aparat? Bo skrzętnie wycinasz exify… Jeśli ma manualny tryb ustawiania ostrości realizowany skokowo przez naciskanie jakiegoś guzika, to możesz zrobić prościej. W dobrych warunkach oświetleniowych ustawiasz ręczne ostrzenie, minimalną odległość ostrzenia (bez aktywowania trybu makro), a później liczysz “kliki” do ustawienia na nieskończoność. Możesz zrobić kilka zdjęć z różną liczbą “klików”, a w domu sprawdzić ile jest od minimum do nieskończoności, a po ilu klikach ostrzysz na zanieskończoność ;) Później w ciemnym plenerze ustawiasz manualne ostrzenie, minimalny dystans i klikasz odpowiednią liczbę razy.

Member
artur.sikora wrote:
Zapomniałem napisać, że jest to obiektyw z elektronicznym ustawianiem ostrości. Pamięta ustawioną ostrość tylko dopóki aparat jest włączony. Przy wyłączaniu sam powraca do ustawienia spoczynkowego…

No ale w czym problem? Przechodzisz na ręczne ostrzenie, ustawiasz obiektyw we właściwym położeniu i patrzysz na ustawienie skali – zapamiętujesz je i odtąd w każdej “ciemnicy” dajesz tryb MF i kręcisz pierścieniem ostrości tak, by skala dała ten sam odczyt. Oczywiście jeśli to zoom, to musisz też ustawić tę samą ogniskową. Voila, można cykać.

Member

Na obiektywach z elektronicznym ustawianiem ostrości nie ma skali, a pokrętło kręci się bez oporu, bez końca. To elektronika zamienia informacje z pokrętła na odpowiednie ustawienie mechaniki…

Member
Piotr wrote:
Co masz za aparat? Bo skrzętnie wycinasz exify… Jeśli ma manualny tryb ustawiania ostrości realizowany skokowo przez naciskanie jakiegoś guzika, to możesz zrobić prościej.

Aha, sądzisz że to nie lustrzanka? To zmienia postać rzeczy…

Member
Piotr wrote:
Co masz za aparat? Jeśli ma manualny tryb ustawiania ostrości realizowany skokowo przez naciskanie jakiegoś guzika, to możesz zrobić prościej. W dobrych warunkach oświetleniowych ustawiasz ręczne ostrzenie, minimalną odległość ostrzenia (bez aktywowania trybu makro), a później liczysz “kliki” do ustawienia na nieskończoność. Możesz zrobić kilka zdjęć z różną liczbą “klików”, a w domu sprawdzić ile jest od minimum do nieskończoności, a po ilu klikach ostrzysz na zanieskończoność ;) Później w ciemnym plenerze ustawiasz manualne ostrzenie, minimalny dystans i klikasz odpowiednią liczbę razy.

Panasonic FZ50. Więc nie ma klików…

Member

Ale ich zamurowało ;)

Keymaster

Staramy się być mili i nie mówić Ci, że masz przechlapane ;) Tam jest “fly by wire” i żadnych wyczuwalnych ograniczników dojechania do jednego lub drugiego końca skali?

Member
Piotr wrote:
Staramy się być mili i nie mówić Ci, że masz przechlapane ;) Tam jest “fly by wire” i żadnych wyczuwalnych ograniczników dojechania do jednego lub drugiego końca skali?

Właśnie :(

Member

Czyli mam kolejny argument za zakupem lustrzanki? ;)))

Keymaster
artur.sikora wrote:
Czyli mam kolejny argument za zakupem lustrzanki? ;)))

No, jeśli poważnie traktujesz robienie zdjęć w bardzo słabym świetle, to obawiam się, że tak.
Potrzebujesz jakiegoś pisemnego potwierdzenia dla osoby rządzącej budżetem domowym? ;)

Member
Piotr wrote:
artur.sikora wrote:
Czyli mam kolejny argument za zakupem lustrzanki? ;)))

No, jeśli poważnie traktujesz robienie zdjęć w bardzo słabym świetle, to obawiam się, że tak.

Chyba odłożę na razie focenie nocnego nieba i ciułając drobniaki w skarpecie, poczekam aż stanieje K7…

Piotr wrote:
Potrzebujesz jakiegoś pisemnego potwierdzenia dla osoby rządzącej budżetem domowym? ;)

;)))))))))))

Muszę to sobie gdzieś zapisać ;)

Member
artur.sikora wrote:
Panasonic FZ50. Więc nie ma klików…

Zawsze myślałem, że obiektyw w FZ50 działa jak w lustrzance – przez mechaniczne kręcenie pierścieniami ogniskowej i ostrości. A teraz widzę (podglądając test), że pokrętło ostrości nie ma żadnej skali – i mówisz, że kręci się bez ograniczeń?…

Znam FZ7 i LX3, i w obu przypadkach po przełączeniu na tryb manualny na LCD pojawia się skala odległości ostrzenia (z tym, że w obu tych modelach nie kręci się pierścieniem na obiektywie, tylko porusza joystickiem).

Dodatkowo w LX3 (w czasach FZ7 rzadko próbowałem MF) przy problemach z ustawieniem ostrości (np. wycelowanie aparatu w mało kontrastowe chmury) na ekranie mam komunikat, że aparat ustawił ostrość na odległość od 0,5 m do nieskończoności.

W FZ50 nie masz takich funkcji?

P.S. A przecież fakt, że nie jest to lustrzanka, może pewne rzeczy ułatwiać – głębię ostrości w porównaniu do lustrzanki masz większą i oczu nie trzeba mieć (jak to bywa w lustrzankach bez Live View) na poziomie statywu…

Member
Jacek_Z wrote:
w LX3 przy problemach z ustawieniem ostrości na ekranie mam komunikat, że aparat ustawił ostrość na odległość od 0,5 m do nieskończoności.
W FZ50 nie masz takich funkcji?

FZ50 ma jednak dużo mniejszą głębię ostrości. Od LX3 jest przecież bardziej tele i bardziej zoom ;)

Quote:
oczu nie trzeba mieć (jak to bywa w lustrzankach bez Live View) na poziomie statywu…

Tylko delikatnie przypomnę, że rozmawiamy o foceniu gwiazd w całkowitej ciemności, gdzie nie ma mowy o patrzeniu ani przez wizjer ani na ekran ;)

Ale spoko, popracuję nad tym…

Member

Jedyne co można zaproponować to np.: http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap090915.html

Nie wiem tylko czy to było robione Panasonikiem czy Pentaxem. Bo Canon i Nikon szans nie mają.

Member
__Marek__ wrote:
Jedyne co można zaproponować to np.: http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap090915.html
Nie wiem tylko czy to było robione Panasonikiem czy Pentaxem. Bo Canon i Nikon szans nie mają.

Z exifa wynika, że to GH1 z dokręconym jakimś dziwnym obiektywem. Hubble Space Telescope, czy jakoś tak…

Member
artur.sikora wrote:
FZ50 ma jednak dużo mniejszą głębię ostrości. Od LX3 jest przecież bardziej tele i bardziej zoom ;)

Wręcz przeciwnie, przy tej samej ogniskowej ma większą GO, bo ma mniejszą matrycę.

Member
roccodaone wrote:
artur.sikora wrote:
FZ50 ma jednak dużo mniejszą głębię ostrości. Od LX3 jest przecież bardziej tele i bardziej zoom ;)

Wręcz przeciwnie, przy tej samej ogniskowej ma większą GO, bo ma mniejszą matrycę.

Ale obiektyw LX3 jest jaśniejszy, a ogniskowa mniejsza.

Member

No fakt, obiektyw jaśniejszy. A przy nocnych zdjęciach dobrze jest “się otworzyć”.

Ale dalej, przy tej samej ogniskowej i przysłonie, FZ50 ma większą GO :)

Member
roccodaone wrote:
No fakt, obiektyw jaśniejszy. A przy nocnych zdjęciach dobrze jest “się otworzyć”.
Ale dalej, przy tej samej ogniskowej i przysłonie, FZ50 ma większą GO :)

Akurat nigdy nie fotografuję przy najmniejszej ogniskowej, a więc nie mogę użyć tej samej ogniskowej ani przysłony. Jak zaglądam do exifów, to zazwyczaj fotografuję na ogniskowej 16-18 mm i przysłonie 3.2 (mniej się nie da) podczas gdy maksymalna ogniskowa LX3 to 12 mm przy jasności 2.8

Keymaster
__Marek__ wrote:
Jedyne co można zaproponować to np.: http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap090915.html

Nie wiem tylko czy to było robione Panasonikiem czy Pentaxem. Bo Canon i Nikon szans nie mają.

Nokią. Rzuconą z trzecią prędkością kosmiczną. Dodatkowy bonus – porządnie szumiąca matryca dorobi gwiazdy nawet, jeśli akurat trafi się w jakąś skromną galaktykę.

Member
Piotr wrote:
__Marek__ wrote:
Nie wiem tylko czy to było robione Panasonikiem czy Pentaxem. Bo Canon i Nikon szans nie mają.

Nokią. Rzuconą z trzecią prędkością kosmiczną. Dodatkowy bonus – porządnie szumiąca matryca dorobi gwiazdy nawet, jeśli akurat trafi się w jakąś skromną galaktykę.

;)))))))))))))
Ale się uśmiałem :)

Member

A’propos zdjęć nocnego nieba przy pomocy FZ50, to wrzuciłem kilka, żebyście mogli się pośmiać ;)

To najlepsze zdjęcie M31, jakie udało mi się zrobić:
https://www.dfv.pl/gallery/members/artur.sikora.html?g2_itemId=1802956
Miałem do wyboru albo zostawić ostre, ale totalnie zaszumione, albo odszumić tracąc ostrość. Wybrałem to drugie.

Takie mi wyszły Plejady:
https://www.dfv.pl/gallery/members/artur.sikora.html?g2_itemId=1802962

To Cassiopeia:
https://www.dfv.pl/gallery/members/artur.sikora.html?g2_itemId=1802969
Widać coś w ogóle?

A to jest Jowisz i jego księżyce galileuszowe:
https://www.dfv.pl/gallery/members/artur.sikora.html?g2_itemId=1802974

A tu sobie zaszalałem i zrobiłem Księżyc z różnymi parametrami naświatlania:
https://www.dfv.pl/gallery/members/artur.sikora.html?g2_itemId=1802979

Zdjęcia może nie są najlepsze, ale satysfakcja, że się samemu (i to kompaktem) zrobiło takie zdjęcie – bezcenna :)

pozdr

Member

Dzięki, Arturze, za delikatne przypomnienie o tym, co zamierzasz fotografować:-)

No i mamy, zamiast debaty matryca 4/3 vs. APS-C, małą debatkę matryca 1/2.5″ vs. 1/1.6″;-)))

Za to powodów do śmiechu nad Twoimi zdjęciami raczej nie ma – może kiedyś właśnie drogą długotrwałych wysiłków to będzie działka foto, w której odnajdziesz się najlepiej. A teleskopy się zdarzają – kiedyś widziałem jak jeden z kolegów przyjechał z taką kolubryną pod lotnisko, żeby fotografować samoloty na wysokościach przelotowych.

artur.sikora wrote:
__Marek__ wrote:
Jedyne co można zaproponować to np.: http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap090915.html
Nie wiem tylko czy to było robione Panasonikiem czy Pentaxem. Bo Canon i Nikon szans nie mają.

Z exifa wynika, że to GH1 z dokręconym jakimś dziwnym obiektywem. Hubble Space Telescope, czy jakoś tak…

Z podpisu wynika raczej, że to Teleskop Izaaka Newtona w obserwatorium na Wyspach Kanaryjskich;-)

Member

A właśnie, wydaje mi się, że brakuje albumu Astro (czy coś w tym stylu), do którego mogłyby należeć tego typu zdjęcia. Teraz trzeba je wrzucać jako Inne…

Member
artur.sikora wrote:
A właśnie, wydaje mi się, że brakuje albumu Astro (czy coś w tym stylu), do którego mogłyby należeć tego typu zdjęcia. Teraz trzeba je wrzucać jako Inne…

A proszę bardzo. Pozwoliłem sobie przenieść twoje zdjęcia do nowej galerii, żeby ją jakoś zainaugurować.

Nie ma się w ogóle z czego śmiać, astrofotografia to najpoważniejszy dział fotografii cyfrowej. Chciałbym tylko przypomnieć, że to właśnie astronomowie wymyślili matryce światłoczułe, sposoby na sklejanie zdjęć, algorytmy demozikujące i tysiące innych rzeczy, z których korzystamy naciskając spust migawki w cyfrówce.

Member

Suuper!

Member
elfi wrote:
No Panowie, szacun za “opieprzenie” Nikona za wpadkę z D5000 (lepiej późno, niż wcale). Należało im się. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią pociągniecie temat dalej, bo to co robią producenci woła czasami o pomstę do nieba. W końcu płacimy za puszki spore pieniądze i nikt nam łaski nie robi ;)

A tu smutna wiadomość: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9592

Czyżby Diwa Awards trochę zaczęły obniżać wymagania?…:-(

Member
Jacek_Z wrote:
Czyżby Diwa Awards trochę zaczęły obniżać wymagania?…:-(

Z opisu wynika, że komisję przekonał obrotowy wyświetlacz.
Może to jest sygnał dla innych producentów, żeby też takie montowali?
Ja jestem za!

Member
Jacek_Z wrote:
Czyżby Diwa Awards trochę zaczęły obniżać wymagania?…:-(

Raczej nigdy nie mieli zbyt wysokich :)

Member
Jacek_Z wrote:
elfi wrote:
No Panowie, szacun za “opieprzenie” Nikona za wpadkę z D5000 (lepiej późno, niż wcale). Należało im się. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią pociągniecie temat dalej, bo to co robią producenci woła czasami o pomstę do nieba. W końcu płacimy za puszki spore pieniądze i nikt nam łaski nie robi ;)

A tu smutna wiadomość: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9592

Czyżby Diwa Awards trochę zaczęły obniżać wymagania?…:-(

A co w tym smutnego. To dobry aparat poza tą paskudną wpadką z zasilaniem…

Member
autofocus wrote:
Jacek_Z wrote:
elfi wrote:
No Panowie, szacun za “opieprzenie” Nikona za wpadkę z D5000 (lepiej późno, niż wcale). Należało im się. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią pociągniecie temat dalej, bo to co robią producenci woła czasami o pomstę do nieba. W końcu płacimy za puszki spore pieniądze i nikt nam łaski nie robi ;)

A tu smutna wiadomość: http://www.fotopolis.pl/index.php?n=9592

Czyżby Diwa Awards trochę zaczęły obniżać wymagania?…:-(

A co w tym smutnego. To dobry aparat poza tą paskudną wpadką z zasilaniem…

Zgadzam się a poza tym to oni nie są od wytykania takich błędów tylko od oceny możliwości takiego sprzętu.
Czy gdyby w najlepszych modelach Canona czy Nikona nagle zaczęło się odklejać logo marki to czy robiłyby przez to gorsze zdjęcia…? Czy w testach wypadały by gorzej…?

Member

Nie ma się co czepiać wpadki Nikona, bo każdemu może to się zdarzyć. Czepiać się można, a nawet należy ich ganić za sposób rozwiązania naprawy uszkodzonych modeli.

Member
GUMIK wrote:
Zgadzam się a poza tym to oni nie są od wytykania takich błędów tylko od oceny możliwości takiego sprzętu.
Czy gdyby w najlepszych modelach Canona czy Nikona nagle zaczęło się odklejać logo marki to czy robiłyby przez to gorsze zdjęcia…? Czy w testach wypadały by gorzej…?

Powiem ci więcej – w najlepszych modelach Canona rzeczywiście odkleja się guma okrywająca korpus. Tyle, że odkleja się po roku używania – to nie do wychwycenia w czasie zwykłego, nawet tygodniowego testu :-)

Member

Smutne jest to, że inni producenci już od dawna stosowali w swoich hybrydach lub lustrzankach obrotowe wyświetlacze, nawet lepsze niż w D5000 (na przykład te w Panasonic G1/GH1) – a tu Nikon się ocknął i od razu go za to nagradzają…

Member
Jacek_Z wrote:
inni producenci już od dawna stosowali w swoich hybrydach lub lustrzankach obrotowe wyświetlacze

Ale wyświetlacz ruchomy dokładnie w taki sposób jest chyba tylko w tym Nikonie i w Panasonicu FZ50 ;)

Member

No to chyba już czas, aby producenci lustrzanek zamontowali taki wyświetlacz w swoich korpusach. Naprawdę czasem są takie warunki, że ruchomy LCD by się przydał.

Member
mafo wrote:
No to chyba już czas, aby producenci lustrzanek zamontowali taki wyświetlacz w swoich korpusach. Naprawdę czasem są takie warunki, że ruchomy LCD by się przydał.

Miała to już np. wypuszczona na rynek w 2007 roku lustrzanka Panasonic L10… Nie jestem pewien jak dawno do grona producentów lustrzanek z obrotowym LCD dołączyły Olympus i Sony.

Member

No to teraz czas najwyższy na Nikona, Canona i Pentaxa.

A, i koniecznie powinni zwiększyć rozdzielczość LCD, bo te 230 tys. to brzmi jak eksponat.

Member

ruchomy LCD to pomysł OLYMPUSA o ile mnie pamięć nie myli. LV w lutrzankach też. i parę innych “dupereli” które nagle odkrywają N i C

Member
yehood wrote:
ruchomy LCD to pomysł OLYMPUSA o ile mnie pamięć nie myli.

Tak jak to już napisał Jacek, jeśli chodzi o lustrzanki pierwszy na pewno był Panasonic L10. Natomiast co do kompaktów, to ja stawiałbym na Canona (na przykład Pro70 z 1998 roku). Znasz jakiś kompakt Olka z ruchomym LCD z tego roku lub wcześniejszy?
Ja stawiam na Canona, choć głowy nie daję, nieźle szalało wtedy Fujifilm czy Minolta. A Panasonic to się jeszcze wtedy fotografią zbyt mocno nie interesował ;-)

Member

Jeśli chodzi o C i N to wydaje mi się, że w lustrzankach czasem zbyt tradycyjnie podchodzą do wprowadzania innowacji. Wszyscy rzucili się na wielkopikselowe matryce, a zapomnieli o niektórych pożytecznych drobiazgach jak np. odchylany ekran.

Member

Olympus e-330 to było gdy Panasonic L10 jeszcze po głowach inżynierom nie błądził.

Viewing 165 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.