Strona główna Fora Foto Sprzęt Dodatkowe wyposażenie aparatu dla początkującego

Dodatkowe wyposażenie aparatu dla początkującego

Sprzęt

Member

Witam Wszystkich.

Na wstępie mojego tematu chciałbym podkreślić że jestem dosyć młodym ” fotografem ” i mój budżet jest dosyć ograniczony ;]

Chciałem zapytać co mógłbym ciekawego dokupić do Fuji S5700…. interesowały by mnie najlepiej jakieś rzeczy które byłyby funkcjonalne i przydatne. Zastanawiałem się nad statywem ale nie wiem jaki wybrać. Widziałem ostatnio w sklepie komputerowym statywik za 34zł… metalowe nogi i coś tam jeszcze.. xD ( wybaczcie ale nie znam sie na tym ;p )

Czy dało by radę dokupić jakieś obiektywy do makro ?? Bo na Allegro widziałem tylko jakieś dokręcane soczewki +2, +4, +6, +10 czy jakoś tak…

Bardzo bym prosił bardziej doświadczonych ludzi ode mnie o jakieś cenne wskazówki co do tego topicu.

Dziękuję i pozdrawiam.

Michał

Member

Oświeć mnie jeśli się mylę, ale Fuji S5700 chyba nie ma możliwości zmieniania obiektywów? W tej sytuacji soczewki są jedynym co można zastosować do makro. Im więcej “plusów” tym większe powiększenie, czyli lepiej.
Statyw ma stabilnie utrzymać aparat. Nie sądzę, żeby to coś za 34 zł było stabilne. A wysoki potrzebujesz ten statyw?

Member

Tez mam Fuji. Polecam dobry pokrowiec, dodatkowe akumulatorki, szmatke do obiektywu, a zamiast marnej jakosci soczewek proponuje konwerter Raynox DCR-250. Statyw kup wysoki ale lekki, zebys chcial go nosic, ja swoj stabilizuje wieszajac plecak. ;)

Member

Co do tego co już posiadam : Aparat, pokrowiec, 4 akumulatorki, ładowarka, Karta SD 2gb.

A mam gdzieś ok. 170cm wzrostu…. więc czy taki statyw byłby dobry ??

http://allegro.pl/item324206052_statyw_prof_187cm_futeral_2poziom_gwar_gratis_gdy.html

Co do soczewek : Tutaj zobaczyłem aukcje z soczewkami Makro HD 1d, 2d, 4d oraz 10d razem ze statywem stołowym za 67 zł. Czy to jest godne uwagi ??

http://allegro.pl/item324390173_zestaw_makro_do_fuji_fujifilm_s5700_s5800_statyw.html

Member

Z takimi soczewkami daj sobie spokój,bo tylko wywalisz kasę w błoto.
Tak jak radził adampl – Raynox DCR-250 to najlepsze rozwiązanie ze względu na jakośc i sposób mocowania.

Member

No tak….. ale czy to na pewno da radę ” przykręcić ” do Fuji S5700 ??

bardzo bym prosił o kontakt na gg : 4807249

Member
adampl wrote:
Statyw kup wysoki ale lekki, zebys chcial go nosic, ja swoj stabilizuje wieszajac plecak. ;)

Bzdura, jesli jestes zdecydowany na robienie pozadnych zdjec, to bedziesz chcial go nosic.
Lekkie i tanie statywy to szajs, ktorego nie warto kupowac. Fuji zbyt ciezki nie jest, ale byc moze za jakis czas zapragniesz lustrzanki i taki dziadowski statyw Ci jej nie utrzyma. Napisales ze masz ograniczony budzet, ale konkretniej to ile? Bo statywu wartego uwagi nie znajdziesz za 34zl :) Przejrzyj sobie statywy Velbon seria Sherpa, są w miarę niedrogie a bardzo dobre. Ja mam Sherpa 600R i jest świetny, a te 3kg, ktore wazy – bez przesady

Jesli chodzi o reszte akcesoriow to nie napisales do jakich zdjec. Bo np. do pejzażu warto miec filtry np. szara polowka, ktora przyciemnia niebo.

Przyda sie tez zapasowa karta i akumulator

Member
Toz wrote:
No tak….. ale czy to na pewno da radę ” przykręcić ” do Fuji S5700 ??

Dac to sie da ale tylko jesli kupisz dodatkowy pierscien redukcyjny. raynoxa mozesz przykrecic do obiektywu 43mm, a zamontowac poprzez dolaczony uchwyt do obiektywow 52-67mm. Z tego co wiem Fuji ma srednice 46mm, takze w gre wchodzi zakup jeszcze jednej przejsciowki.

Z kolei adampl pisze ze tez ma Fuji i nic o redukcji nie wspomnial wiec moge sie mylic

Member

Skagen ma rację z tymi statywami. Dodam jeszcze, że dziadowski statyw nie utrzyma stabilnie niczego, nawet małego kompakcika, bo chwieje się sam z siebie. Możesz sobie pójść do sklepu dla idiotów, tam mają zwykle statywy porozstawiane. Połóż rękę na głowicy (albo tam, gdzie powinna być) i lekko przyciśnij. Statyw nie powinien nawet drgnąć. A tamte będą drgały i to mocno. Stabilność nie zależy od grugości nóg (no, może troszeczkę) ale przede wszystkim od jakości połączeń. I to ta jakość kosztuje, metal jest tani. Niepotrzebny ci statyw, który robi poruszone zdjęcia.

Member

Tak jak pisał Skagen – do S5700 potrzebna będzie przejściówka żeby zamontować Raynoxa DCR-250. Natomiast co do Sherpa 600R to trzeba też wziąć pod uwagę realia finansowe, ten statyw to połowa ceny aparatu. :/

Ewo, wydaje się, że sprawa lekkości statywu to rzecz bardzo subiektywna. Ja zdecydowanie bardziej wolę dźwigać po Tatrach lekki (do 1kg) statyw i podczepić pod nim na haku ciężki plecak(!), niż nosić kilkukilogramowy statyw. Z moją kondycją pewnie wysoko z takim statywem bym nie zaszedł ;) Korzystam z ‘plecakowego’ rozwiązania (plus 2s samowyzwalacz) i wydaję mi się, że wiele nie tracę na jakości zdjęć – pomijam przypadek gdy mam kolumnę wyciągnięta na max i wieje halny…

ps. działam na Fujifilm S6500

Member

Nie każdy chodzi po Tatrach :) Samowyzwalacz faktycznie powinien pomóc, chyba że wieje, wtedy już trudno. Z moich doświadczeń wynika, że mało co jest tak irytujące jak poruszone zdjęcia ze statywu.

Keymaster

Ze statywami to jest tak, że albo działają dobrze, albo szkoda je nosić i kupować. Jeśli statyw sam się chwieje i w ogóle wykazuje nadspodziewaną elastyczność, to lepiej sobie dać spokój. Można to dość łatwo sprawdzić, rozstawiając statyw na pełną wysokość i stukając bokiem palca wskazującego w środek jednej z nóg. Nie bierzemy do tego zamachu jak do sierpowego, nie staramy się złamać sobie palca, po prostu wystarczy zwyczajne stuknięcie. Jakoś wszystkie tanie statywy, które miałem okazję oglądać, reagowały na takie stuknięcie drgawkami.
Dociążenie takiego nadmiernie giętkiego statywu nieco pomoże, bo wymusi to ugięcie nóg, zmniejszając chwiejność, ale brak widocznych drgań nie znaczy, że taki “miękki” statyw nie będzie dalej “chodził”, choć w sposób mniej zauważalny – np. w rytm poruszeń zawieszonej na nim torby. Na krótkich ogniskowych to nie musi być widoczne na zdjęciach (choć i wówczas zdjęcie mogą wyjść jakieś takie “miękkie”), ale przy tele to już mamy szansę na czystą impresję.
Jak już musimy korzystać z takiego statywu za 34 zł, to nie wysuwamy w ogóle nóg i nie podnosimy kolumny centralnej – w najniższej pozycji będzie bardziej stabilny niż przy rozsunięciu nóg. Ale moim zdaniem lepiej nie mieć w ogóle statywu niż mieć kiepski. Jak człowiek nie ma statywu, to wie, czego może się spodziewać i zna granice możliwości. A z kiepskim statywem mu się będzie zdawało, że zrobił zdjęcie. Szkoda straconych okazji, zużytej matrycy, czasu na rozstawianie klamora i pieniędzy wydanych na niego. Nawet jeśli to tylko 34 zł.

Member

Ja obecnie hm.. “uzywam” Velbona DF-50, ktory od jakiegos juz czasu powoli sie sypie. Pod lustrzanka zbyt stabilne to nie jest, nogi rozjezdzaja sie. Taki statyw to taki ‘półśrodek’.

Ostatnio robilem zdjecia w domu, wiec bez wiatru czy innych przeszkod naturalnych :P przy uzyciu krotkiego teleobiektywu (200mm) i samowyzwalacza. Efekt byl taki, ze dluzsze (kilkusekundowe) naswietlania okazaly sie zbyt wielkim wyzwaniem dla tego statywu.

Mysle teraz nad kupnem Goldphoto YH314C + jakas glowica, choc zdaje sobie sprawe, ze tez nie bedzie to szczyt marzen. Manfrotto musi jeszcze poczekac ;)

Viewing 12 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.