Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Duplikacja negatywów

Duplikacja negatywów

Technika fotografowania

Member

Witam.
Jestem tu nowy, ale czytuję DFV od dłuższego czasu, jeszcze w czasach, gdy było wydawane przez CHIPa (wtedy to chyba się nazywało Foto Video Digital ;) ). Tę stronę też od czasu do czasu odwiedzam i czytam trochę na forum.
Zarejestrowałem się, ponieważ interesuje mnie bardzo temat digitalizacji negatywów metodą przedstawioną w artykule pt.” Digitalizacja negatywów i slajdów za pomocą cyfrowej lustrzanki” (
Stefan Dębek).
Mam poważny problem z pozbyciem się zafarbu ze zdjęć. Mam trochę zdjęć, które zostały zdigitalizowane w labie i wyglądają ładnie. Ale nie wiem, jakiej maszyny używano do digitalizacji. Poza tym prawdopodobnie używała wbudowanych zaawansowanych profili barwnych do usuwania maski barwnej (używam popularnych negatywów). Robione były jakąś małpką Kodaka czy Nikona, więc powinny być naświetlone mniej więcej równo. Niestety nie udaje mi się osiągnąć takich kolorów jak autorowi ze zdjęciem ciągnika. Przedstawiony tam negatyw wystarczy tylko odwrócić w programie graficznym, aby uzyskać już normalny pozytywowy obraz. Mam w związku z tym 2 prośby:
– opisać dokładniej sposób pozbywania się maski barwnej negatywu
– przedstawić RAW lub PNG przed usunięciem maski, aby móc poćwiczyć samem usuwanie maski i porównać swoje wyniki do wyników autora.

Paweł.

Member

Maski trzeba się pozbywać _przed_ wykonaniem zdjęcia, w programie graficznym to jest niemal niewykonalne. Najpierw robisz zdjęcie kawałka pustego negatywu, tego konkretnie filmu, który zamierzasz fotografować. To zdjęcie ustawiasz w aparacie jako wzorzec balansu bieli (jeśli nie wiesz jak, poczytaj instrukcję. W różnych aparatach róznie się to robi). Z tym balansem bieli fotografujesz po kolei wszystkie klatki i powinny wyglądać równie dobrze, jak te w przykładzie.

Member

No i w tym balansie problem. Robię zdjęcie w RAW a potem pipetą próbkuję kolor (klisza między perforacjami). I zdjęcia wychodzą z nienajlepszym kolorem, ale co najgorsze, to wychodzą, jakby kontrast był znacznie obniżony. Efekt bardziej mi przypomina coś co można zrobić ze zdjęciem w Photoshopie tworząc białą warstwę i ustawiając przezroczystości na 50%. Bardzo brzydkie. Samo podbijanie kontrastu nie pomaga. Probuję też wyginać krzywą (w RAW) na różne sposoby, ale to też nie pomaga.
Używam RawTherapee i Gimpa.

Member

Podaję linki do zdjęć:
– negatyw WB na światło dzienne
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3e96b93f7322fab1.html
– negatyw po ręcznym ustawieniu WB pipetą z nienaświetlonego marginesu.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5a0932739b157a43.html
– pozytywowy obraz po odwróceniu w programie do wywoływania rawów
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f9d2a58bd810d6c0.html

Tu wyjątkowo uzyłem programu firmowego Pentaxa, ponieważ najnowszy RawTherapee jakoś dziwnie pracuje z negatywami (bardzo przekłamuje kolory). Zdjęcie po odwróceniu jest mało kontrastowe i nie do tyczy to akurat tego zdjęcia, tylko wszystkich, nawet tych, które wywołane lub zeskanowane w labie mają naturalne, żywe kolory (a nawet w kolorach VIVID). Nie sądzę, żeby tak daleko szła ingerencja labu w poprawianie moich zdjęć. To ja raczej robię coś nie tak, tylko nie wiem, na jakim etapie.

Member

Dodam jeszcze, że wyeliminowałem możliwość oświetlenia filmu od przodu. Światło tylko od tyłu.

Member

USTAW WZORZEC BALANSU BIELI W APARACIE. I to nie na perforację, tylko na pustą, naświetloną klatkę. Taką brązową. Raw nie pomoże.

Keymaster

No przecież jest napisane tutaj:
https://www.dfv.pl/szkola-zaawansowani-foto.html?id=430

“Tak więc kiedy już uzyskałem ostry obraz perforacji, umieszczam w okienku pustą, nie naświetloną klatkę filmu, który będę skanować. Ta klatka to będzie wzorzec bieli dla istniejącego oświetlenia, który zaprogramuję w aparacie.”
i dalej:
“Ktoś powie, że ustawienie balansu bieli w ten sposób jest niepotrzebne, bo i tak należy wykonać później rożne korekcje każdej zeskanowanej klatki w dalszej obróbce, w dowolnym programie do edycji zdjęć, stosując warstwy i odpowiednie tryby ich mieszania. Tak, rzeczywiście można i później, ale to dodatkowa czynność zdejmowania maski z każdej klatki wykonanej od 1974 roku. Do tego zafarb błony filmowej jest dość specyficzny i nie odpowiada żadnemu z predefiniowanych ustawień balansu bieli, więc ręczna regulacja tego parametru jest dość żmudna. “

Member
Ewa wrote:
USTAW WZORZEC BALANSU BIELI W APARACIE. I to nie na perforację, tylko na pustą, naświetloną klatkę. Taką brązową. Raw nie pomoże.

A czym się różni maska barwna nienaświetlonej kliszy między perforacjami, a nienaświetlonej kliszy w całości???
Poza tym zrobiłem tak i nadal otrzymuję po odwróceniu małokontrastowe i zaniebieszczone zdjęcia, dlatego ciekawiło mnie, jak autor poradził sobie z tymi problemami.

P.S.
Dlaczego mam ustawiać WB na aparacie robiąc RAW, kiedy wiem jedynie, że mój aparat ma 2 rodzaje pomiaru balansu w tym trybie – punktowy i z całej matrycy (Pentax K100D)? Wolę to zrobić w Pentax Photo Laboratory, gdzie pipetką najeżdżam na miejsce, które ma być wzorem bieli?
A o obszar perforowany pytam się dlatego, że robiąc zdjęcia, szczególnie dawno temu nie zastanawiałem się, że będę potrzebował nienaświetlonej klatki, tak jak pewnie większość fotografujących.

Keymaster

No właśnie lepiej sobie w takiej sytuacji RAW odpuścić lub korzystać z RAW-a, ale ustawiać wzorzec bieli jak dla JPEG-a i później wybierać balans bieli z tego ustalonego wzorca. Jak sam widzisz, regulacja balansu bieli w RAW nie bardzo sprawdza się przy bardzo nietypowych zafarbach, dalekich od tego, co można spotkać w naturze. Ta sama sytuacja jest np. przy zdjęciach w podczerwieni – zrobienie wzorca dla JPEG-a jest proste i rozwiązuje problem, a próba skorygowania tego dopiero na poziomie RAW-a w najlepszym przypadku jest pracochłonna, a przeważnie po prostu nie daje właściwego efektu. Jeśli przesunięcie (czy też “rozjechanie”) barw składowych jest bardzo duże, RAW może się okazać za krótki. Jak któryś kanał wylezie poza zakres 12 bitów RAW-a, to się już go nie odzyska.
Druga kwestia to niedostosowanie rawerów do tak ekstremalnych sytuacji. Nie znam tego programu Pentaxa, ale rawery dość często “głupieją” w takich ekstremalnych sytuacjach i nawet wskazanie pipetą wzorca daje optymalnego efektu.
Jeśli chodzi o zafarb to perforacja niczym nie różni się od nienaświetlonej klatki. Zresztą nie musi być cała klatka, przeważnie film miał nienaświetlony początek i koniec. Pusta klatka jest większa i łatwiej na niej zmierzyć balans bieli, ale jeśli masz możliwość punktowego pomiaru balansu bieli i jesteś pewien, że zmieścisz się na perforacji i do pomiaru nie załapie się nic poza celuloidem, to możesz mierzyć wzorzec bieli z perforacji. Ale nadal zalecałbym zrobić to przed rozpoczęciem pstrykania, a nie dopiero w obróbce.
Niski kontrast zdjęcia jest normalny, to się rozciąga. Niebieski zafarb normalny nie jest, ale przy prawidłowej procedurze nie powinno go być.

Member

Spróbowałem opcji z balansem i z jpg i nadal tak samo. Jedyne, co poprawiło efekty, to znalezienie na zdjęciach wzorca bieli. Akurat w tym przypadku nie było trudne, bo porównuję do zdjęć zeskanowanych w labie, które wyglądają dużo bardziej naturalnie. Jednak nadal nie jest dobrze, i tak jak piszesz Piotrze, jeden z kolorów wychodzi mi poza zakres, ale nie sądzę, żeby wcześniejsze ustawienie balansu bieli to zlikwidowało.
No i z bólem odkryłem, że moja manualna 50 nie nadaje się do fot. makro płaskich powierzchni. :(

Keymaster

Podejrzewam jakiś błąd w procedurze, bo negatywy bez trudu mieszczą się w zakresie rozpiętości tonalnej JPEG-a. Owszem, nawet mieszczą się zbyt dobrze, stąd ten mały kontrast, który się poprawia później. A uciekanie jednego kanału jest bardzo dziwne, bo albo prześwietlasz, albo właśnie to jest efekt nieprawidłowego balansu bieli.

Member

A ja poproszę o jakiś obrazek sprzętu do duplikowania negatywów.

Keymaster

I jeszcze tu:
https://www.dfv.pl/gallery/members/stefan.html?g2_itemId=162174
tym razem bez aparatu

Member

Witam serdecznie. Ja parę słów o wersji alternatywnej kopiowania (slajdów) lustrzanką cyfrową.
Na jednym z anglojęzycznych forum znalazłem poradę, że slajdy można kopiować obiektywem macro 1:1, podswietlając slajd od tyłu fleszem (nie wiem tylko jak przymocować ramkę ze slajdem) lub po prostu kładąc slajd na podświetlarce i robiąc reprodukcję. Fotografuję systemem EOS (40D), nie mam co prawda obiektywu macro, ale mam 50/1.8 i zestaw pierscieni Kenko 12, 20, 36 mm. Czy takim zestawem da się sensownie zdigitalizować slajdy bez używania duplikatora, głowicy i systemu M42 (chciałbym wykorzystać dobrą jakościowo 50-tkę Canona). Na rynku są też różnego rodzaju “duplikatory” (np. http://opteka.com/slidecopier.aspx), ale boję się o jakość optyki.
Czy przy digitalizowaniu slajdów (również w celu zrobienia ewentualnej odbitki (A4, A3) )ma znaczenie wielkość matrycy (“full frame” czy APS-C) czy tylko rozdzielczość?

Dziękuję za podpowiedź

Pozdrawiam

Krzysztof

Keymaster
krzy28 wrote:
Fotografuję systemem EOS (40D), nie mam co prawda obiektywu macro, ale mam 50/1.8 i zestaw pierscieni Kenko 12, 20, 36 mm. Czy takim zestawem da się sensownie zdigitalizować slajdy bez używania duplikatora, głowicy i systemu M42 (chciałbym wykorzystać dobrą jakościowo 50-tkę Canona).

Da się, wszystko kwestia znalezienia sposobu zamocowania jakoś slajdu – z jednej strony musi być możliwość podświetlenia go, a z drugiej precyzyjnego zamocowania aparatu w dokładnie określonej odległości. Zdecydowanie wygodniej jest, jeśli ramka z negatywem czy slajdem i aparat są zamocowane do wspólnej ramy, bo inaczej każda zmiana klatki filmu grozi ponownym ustawianiem odległości.
Acha, może się okazać, że jeden pierścień będzie za krótki, a drugi za długi – wtedy się wybiera, czy lepiej mieć w kadrze za dużo, czy też pogodzić się z obcięciem części kadru.

Quote:
Czy przy digitalizowaniu slajdów (również w celu zrobienia ewentualnej odbitki (A4, A3) )ma znaczenie wielkość matrycy (“full frame” czy APS-C) czy tylko rozdzielczość?

W zasadzie tylko rozdzielczość, choć tutaj przy amatorskich slajdach i negatywach to 6 megapikseli to jest po uszy i trochę (cokolwiek fanatycy analogów powiedzą na temat rozdzielczości :) Natomiast oczywiście zastosowanie aparatu pełnoklatkowego spowoduje, że przy tym samym obiektywie dystans do digitalizowanego filmu będzie trzeba ustawić inaczej – czy wygodniej, czy mniej wygodnie, to zależy od tego, jaki się ma obiektyw i jakie pierścienie.

Member

Piotrze – a jakie znasz “domowe” sposoby zamocowania negatywu i jego podświetlenia?
Ciężko teraz dostać duplikator.

Keymaster
Wojcio wrote:
Piotrze – a jakie znasz “domowe” sposoby zamocowania negatywu i jego podświetlenia?
Ciężko teraz dostać duplikator.

Nie znam żadnych domowych sposobów. Ale jakbym miał sporą kolekcję negatywów i slajdów, to najpierw bym starannie pomierzył, jaki potrzebuję dystans między punktem mocowania aparatu a mocowaniem ramki z filmem, a później poszedł do jakiegoś fachowca typu ślusarz, żeby mi taką ramkę zbudował. Koszt finansowy będzie prawdopodobnie znacznie niższy niż koszt zdrowotno-psychiatryczny wszelkich prowizorek.

Member

Wojcio wejdź na Tips & Tricks tam jest temat “Skanowanie negatywów….”.Jest tam moja moja dość obszerna notatka na interesujący Cię temat. Jest też odnośnik do innego dostępnego forum z fotkami mojego duplikatora. Do duplikatora jest też specjalny podświetlacz do negatywów. Swego czasu gdyż temat był na fali napisałem mail do redakcji w tej sprawie gdyż uważałem ze moje rozwiązanie jest bardziej zaawansowane niż prezentowany opis redakcyjny na forum. Niestety odpowiedzi nie było.

Member

Piotrze, dziękuję za porady!
Mam tylko jeszcze pytanko do Ciebie lub forumowiczów o jakość optyczną duplikatora firmy Opteka (www.opteka.com, można kupić “nówkę sztukę”: http://opteka.com/slidecopier.aspx),
w porówniu z układem opartym na dobrej optycznie 50-tce M42 lub systemowej. Może ktoś z Was ma doświadczenia z tym duplikatorem bo jest w nim jakaś optyka,a firma Opteka nie jest liderem światowym w produkcji szkieł do aparatów ;)

PS.Jesli chodzi o sztywną ramę układu aparat – duplikowany slajd w metodzie opisanej przez Piotra mam jeszcze pomysł, zeby przykręcić aparat w miejscu głowicy powiększalnika (ja mam Krokusa) dostępnego w piwnicach, giełdach, pracowniach i nie wiem gdzie jeszcze za niewielkie pieniądze. Mamy ruch aparatu po prowadnicach a ramkowany slajd kładziemy na stole powiększalnika na podswietlarce. Tak kiedyś robiłem różnego rodzaju reprodukcje zdjęc i grafik, ze slajdami nie próbowałem (nie mam podświetlarki, póki co szukam najbardziej optymalnego rozwiązania i nie inwestuję)

Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wszelkie uwagi dotyczące tematu.
Mam około 6000 slajdów do zdigitalizowania, a próby ze skanerami do negatywów i slajdów “z górnej półki” (poza Profilabem i skanerem płasko-bębnowym, cena usługi stosowna) dawały jakość gorszą od standardowego skanu 1800×1200 z minilabu Fuji Frontier :(!

Krzysztof

Member

Przy kopiowaniu negatywu aparatem należy dla dobrego wyniku spełnic trzy warunki.
1. Użyć dobrego obiektywu z pierscieniem pośrednim.
2. Wyeliminować swiatło padające z boku (odpowiedni tubus)
3. Odpowiednie podświetlenie negatywu (jak w skanerze)

Keymaster
krzy28 wrote:
Mam tylko jeszcze pytanko do Ciebie lub forumowiczów o jakość optyczną duplikatora firmy Opteka (www.opteka.com, można kupić “nówkę sztukę”: http://opteka.com/slidecopier.aspx),
w porówniu z układem opartym na dobrej optycznie 50-tce M42 lub systemowej. Może ktoś z Was ma doświadczenia z tym duplikatorem bo jest w nim jakaś optyka,a firma Opteka nie jest liderem światowym w produkcji szkieł do aparatów ;)

Wiesz, tam wystarczy jedna informacja, żeby rzucić hasło: “chodu!”. Ta:
“Detachable +10 Macro included” co rzekomo “allows you to take extreme high resolution close-up shots!” Pomijając już fakt, że pierwsze słyszę, żeby cokolwiek założone na obiektyw zwiększało jego rozdzielczość optyczną, to po prostu soczewek makro i to jeszcze tak mocnych należy unikać jak zarazy. Dostaje się takie aberracje chromatyczne, że najgorszy obiektyw nie podskoczy.

Quote:
mam jeszcze pomysł, zeby przykręcić aparat w miejscu głowicy powiększalnika (ja mam Krokusa) dostępnego w piwnicach, giełdach, pracowniach i nie wiem gdzie jeszcze za niewielkie pieniądze. Mamy ruch aparatu po prowadnicach a ramkowany slajd kładziemy na stole powiększalnika na podswietlarce.

Jeśli tylko tą podświetlarką uzyskasz równe oświetlenie, to powinno działać ok.

Member

Dzięki i pozdrawiam!!!

Krzysztof

Viewing 22 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.