Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Fotografowanie tilt-shiftem, lensbaby, mazuronem i in.

Fotografowanie tilt-shiftem, lensbaby, mazuronem i in.

Technika fotografowania

Member

To wątek nie o sprzęcie, a sposobie jego wykorzystanie. Bo ten rodzaj obiektywu przy fotografowaniu jest trudniejszy niż np. fish; bardziej zaskakujący, nieprzewidywalny, oporny, niejednoznaczny w wykorzystaniu. Może moje uwagi kogoś zainspirują, na pewno Wasze uwagi bardzo pomogą mnie, bo do końca nie jestem przekonany, co do tego szkiełka. A trochę ostatnio próbowaliśmy… No ale może to będzie miłość trudna, nie taka jak od pierwszego wejrzenia z rybką! ;-)

Na początek uporządkujmy: wiadomo do czego służy pokłon i przesów – głównie architektura! Aparaty skrzynkowe itp. A tu, okazuje się, jednak inne zastosowania są ciekawsze. Mam pecha! Bo jestem w trakcie czytania nowego duChemina http://www.galaktyka.com.pl/product,,529.html i dopiero po powrocie z warsztatów, gdzie ćwiczyłem swojego “mazurona” (rodzaj tilt-shifta) przeczytałem rozdział o ostrości i doświadczeniach autora z obiektywem z kontrolą perspektywy. David opisuje, jak pierwszy raz miał do czynienia z tilt-shiftem i wziął go na dwa tygodnie do Islandii, fotografował tylko nim… KRAJOBRAZY! Rozumiem architektura, portret, no może makro, ale krajobraz?! A jednak! Pokazanie człowieka w relacjach z wszechpotężną przyrodą – świetne efekty!

Ja niestety nie robiłem pięknych kieleckich krajobrazów tym szkłem (o tej możliwości przeczytałem zaraz po powrocie ;-P) Ale próbowałem jakieś nowe zastosowania. Ponieważ próba nie do końca udana, więc wyjątkowo opiszę, co chciałem pokazać na zdjęciu: https://www.dfv.pl/gallery/members/strzelec.html?g2_itemId=3755356 . Zamek Krzyżtopór, postać ojca prowadzącego dwoje dzieci: tajemnicza budowla ze swoją historią dominuje nad postaciami, trwa wobec przemijania ludzi, tajemnica i monumentalność fasady nie jest straszna, jak się jest z kimś bliskim (tu z ojcem), dlatego tonacja ciepła, pozostawiłem kolor. O to z grubsza chodziło, czy tilt – shift mi w tym pomógł?
Oceniajcie, podajcie swoje przykłady zastosowań, pomysły, refleksje. Myślę, że to szkło intryguje nie tylko mnie.

Member

Bawisz się śrubkami i sprawdzasz co wychodzi… :) Góra-dół, przód-tył czy jak tam można… ;)

Member

Znaczy twierdzisz Tomax, że pozytywem tego szkła jest doskonalenie zdolności manualnych? Może i tak… Zastosowanie w rehabilitacji stawów dłoni itp. No, ale to poważne zastosowania, nie zabawa ;-)
PS. Nie cierpię często stosowanej, szczególnie na forach fotograficznych, zbitki pojęć “bawić się sprzętem” :-? To dramatycznie mija się z moją filozofią.

Member

Właśnie sobie oglądam w internecie zastosowania tilt-shifta w … sporcie np. tu: http://www.laforetvisuals.com/#s=0&mi=2&pt=1&pi=10000&p=3&a=0&at=0 Świetny fotograf ten Vincent, a filmik jaki zrobił! Chyba tilt – shifta by tak nie wyrzucił, jak długą lufę do Canona ;-)
Vincent Laforet to fotograf, który z pewnością pokochał tilt-shifta. Świetna galeria, zastosowania tego szkła niesamowite, zaskakujące i wszechstronne… Jednak można!

Member

..niesamowite, wszechstronne.. i nudne po kilku chwilach gdy minie pierwsze zaskoczenie.

Keymaster
strzelec wrote:
To wątek nie o sprzęcie, a sposobie jego wykorzystanie. Bo ten rodzaj obiektywu przy fotografowaniu jest trudniejszy niż np. fish; bardziej zaskakujący, nieprzewidywalny, oporny, niejednoznaczny w wykorzystaniu.

To zależy który. Ten normalny T-S, taki jak np. ma Darek, jest zupełnie przewidywalny. Rzeczywiście obiektyw-niespodzianka to jest lensbaby (choć Ani naprawdę świetnie szło ostrzenie tym ustrojstwem), natomiast Twoja konstrukcja jest tak pośrodku :)

Quote:
Na początek uporządkujmy: wiadomo do czego służy pokłon i przesów – głównie architektura! Aparaty skrzynkowe itp. A tu, okazuje się, jednak inne zastosowania są ciekawsze. Mam pecha! Bo jestem w trakcie czytania nowego duChemina http://www.galaktyka.com.pl/product,,529.html i dopiero po powrocie z warsztatów, gdzie ćwiczyłem swojego “mazurona” (rodzaj tilt-shifta) przeczytałem rozdział o ostrości i doświadczeniach autora z obiektywem z kontrolą perspektywy. David opisuje, jak pierwszy raz miał do czynienia z tilt-shiftem i wziął go na dwa tygodnie do Islandii, fotografował tylko nim… KRAJOBRAZY! Rozumiem architektura, portret, no może makro, ale krajobraz?! A jednak!

Akurat krajobrazy to naturalne i bardzo stare zastosowanie tilt-shiftów, a właściwie funkcji pokłonu (w architekturze stosuje się przesuw). Tylko to tradycyjne zastosowanie służy _zwiększeniu_ głębi ostrości, a nie jest zmniejszaniu. Było o tym kiedyś w papierowym DFV. I o Scheimpflugu także :)
Przy okazji duChemina, to zwróć jeszcze uwagę, że jemu to zdjęcie na okładkę nie do końca wyszło – ten kamień jest już poza głębią ostrości. Jak widać – nie jest to łatwe :)

Member

Ale przyznasz Piotrze, że to, że duChemin dał na okładkę swej najnowszej książki zdjęcie zrobione tilt-shiftem, to chyba nie przypadek. Dla mnie to ważna wskazówka…

Member

Ja do swojego T-Sa podchodzę z szacunkiem i respektem;) Jeżeli wiem, żen ie mam czasu na fotografowanie, to go nawet nie zabieram z sobą.

Za co go trzeba szanować? Wcale nie za proste mury czy ustawienie głębi od 0 do nieskończoności. Zupełnie za coś innego. To jest obiektyw wymagający, każe pomyśleć, ustawić, przestawić itp. Nie jest to obiektyw do robienia 50 zdjęć w 3 minuty. Mając go podpiętego do puszki, zazwyczaj więcej czasu poświęca się kompozycji.

Keymaster
strzelec wrote:
Ale przyznasz Piotrze, że to, że duChemin dał na okładkę swej najnowszej książki zdjęcie zrobione tilt-shiftem, to chyba nie przypadek. Dla mnie to ważna wskazówka…

Zdjęcie jest bardzo fajne (pomimo ostrości poza kamieniem :)), ale na co to ma wskazywać? Zabawa ze spłycaniem głębi ostrości i selektywną ostrością uzyskiwaną t/s-ami (lub ich komputerową) symulacją są modne od paru lat. To nic nowego, powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie – to efekt, który jest nadużywany. Owszem, Laforet był odkrywczy fotografując w ten sposób sport, ale po pierwsze – to było ładnych parę lat temu, a po drugie – w tych zdjęciach jest coś więcej niż efekciarstwo.
Z T/S-em jest tak samo, jak z HDR-ami, rybim okiem, panoramowaniem i jeszcze paroma innymi technikami specjalnymi – warto opanować je od strony technicznej, a później z nich korzystać – wówczas, gdy pomagają one wzmocnić przekaz. Ale to przekaz powinien być priorytetowy, a nie narzędzie. Ćwiczyć technikę, a później stosować ją, gdy służy zdjęciu.

Member
dar_wro wrote:
Ja do swojego T-Sa podchodzę z szacunkiem i respektem;) Jeżeli wiem, żen ie mam czasu na fotografowanie, to go nawet nie zabieram z sobą.
Za co go trzeba szanować? Wcale nie za proste mury czy ustawienie głębi od 0 do nieskończoności. Zupełnie za coś innego. To jest obiektyw wymagający, każe pomyśleć, ustawić, przestawić itp. Nie jest to obiektyw do robienia 50 zdjęć w 3 minuty. Mając go podpiętego do puszki, zazwyczaj więcej czasu poświęca się kompozycji.

Świetna charakterystyka tego szkła, oddaje mz sedno! Przy dzisiejszej “szybkostrzelności” jest więc to dobry obiektyw do nauki kompozycji i wykorzystania ostrości jako środka wyrazu. Dawniej ludzie uczyli się kompozycji choćby wykonując slajdy, gdzie wszystko musiało być poustawiane od razu (nic nie dało się poprawić). Teraz brakuje chyba takiego etapu dla fotoamatora… Brak im jak pisze Darek szacunku do możliwości sprzętu i czasu. Tilt-shift rzeczywiście zmusza do innego podejścia…

Member
Piotr wrote:
Z T/S-em jest tak samo, jak z HDR-ami, rybim okiem, panoramowaniem i jeszcze paroma innymi technikami specjalnymi – warto opanować je od strony technicznej, a później z nich korzystać – wówczas, gdy pomagają one wzmocnić przekaz. Ale to przekaz powinien być priorytetowy, a nie narzędzie. Ćwiczyć technikę, a później stosować ją, gdy służy zdjęciu.

Mocne zdanie! Wężykiem i złotymi zgłoskami… :-) Z tym że dziś, gdy fotografia staje się przedmiotem obiegu komercyjnego (reklama) i manipulacji (niestety media) liczy się forma i efekciarstwo. W tzw. fotografii artystycznej też, z uwagi na nie tyle nadmierną podaż co konkurencję, liczy się zaskoczenie albo zwykłe efekciarstwo, przerost formy nad treścią. Mam nadzieję, że w dobrej fotografii amatorskiej ta filozofia, z Twojego cytatu Piotrze, się uchowa :)

Member

nie dziś bo zawsze była. Ba. wrećz bez mediów i reklamy fotografia by umarła. Manipulacja zas w tej czy innej postaci też od zarania jest z foto zwiazana. To się chyba nazywa kreacja rzeczywistości? Przesadzasz Jarku. Niedługo zaczniesz jak AC opowiadać o starych dobrych czasach analogowych:P

Member
yehood wrote:
Niedługo zaczniesz jak AC opowiadać o starych dobrych czasach analogowych:P

Kto wie, kto wie… ale musiałbym się chyba zestarzeć. Dopóki chce mi się eksperymentować, to mi nie grozi :-)

Keymaster
strzelec wrote:
Mocne zdanie! Wężykiem i złotymi zgłoskami… :-) Z tym że dziś, gdy fotografia staje się przedmiotem obiegu komercyjnego (reklama) i manipulacji (niestety media) liczy się forma i efekciarstwo. W tzw. fotografii artystycznej też, z uwagi na nie tyle nadmierną podaż co konkurencję, liczy się zaskoczenie albo zwykłe efekciarstwo, przerost formy nad treścią. Mam nadzieję, że w dobrej fotografii amatorskiej ta filozofia, z Twojego cytatu Piotrze, się uchowa :)

Jarku, piszesz, jakby wszyscy produkowali reklamy lub okładki do czasopism kobiecych. Możesz wskazać to efekciarstwo w fotografii artystycznej? Jak ostatnio sprawdzałem, to Gursky był nieefekciarski aż do nudności :)

Member
Piotr wrote:
Jarku, piszesz, jakby wszyscy produkowali reklamy lub okładki do czasopism kobiecych. Możesz wskazać to efekciarstwo w fotografii artystycznej? Jak ostatnio sprawdzałem, to Gursky był nieefekciarski aż do nudności :)

Po pierwsze: wiem oczywiście, że nie wszyscy. Jestem “fanem” sztuki jako takiej, a szczególnie tej fotograficznej.
Po drugie: w tych krótkich wypowiedziach na forum z natury rzeczy generalizujemy, żeby wyostrzyć jakiś trend (tak jak na zdjęciach – żeby zwrócić uwagę na jakiś element trzeba na niego nastawić ostrość :))
Po trzecie: oj, nie wrobisz mnie Piotrze ;-) Chytry plan uknułeś ;-): fotografia artystyczna jest ocenna i jak podam jakiś przykład to rozpęta się dyskusja obrońców tych efektów i będzie wielki OT!

Ale to nie walkower z mojej strony. Podaję definicję i poradnik jak stworzyć fotografię artystyczną http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Poradnik:Jak_stworzy%C4%87_fotografi%C4%99_artystyczn%C4%85 wg polskiej nonsensopedii (a wiele w tym poradniku prawdy i słusznej oceny). Podam też przykład zbędnego efekciarstwa z naszej galerii (to nie będzie oczywiście przykład “artystyczny”, ale jakoś próbujemy wszyscy wystawiający pretendować do tego określenia): https://www.dfv.pl/gallery/members/strzelec.html?g2_itemId=3755164 Łatwiej, bo to moje zdjęcie, a efekciarstwo dostrzegłem w nim od początku. Mój samokrytyczny wpis pod zdjęciem o nieuzasadnionym zastosowaniu fisha jest o dzień wcześniejszy niż Twój wpis na forum, do którego się odnoszę.

Dodam jeszcze, że efekciarstwo i przerost formy nad treścią może się podobać, bo czasem pokazuje doskonałe rzemiosło. I tu przykłady na poważnie ze strony DFV – “wizyta u mistrzów”. Galerie Joela Grimes`oraz Jana Saudka i jego córki (naśladownictwo) są tu moim zdaniem dobrym tego przykładem. Mnie, mimo efekciarstwa, się podobają.

Z tej przydługiej refleksji wniosek: tilt-shift ma przed sobą przyszłość! :-)

Viewing 14 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.