Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Galerie które inspirują

Galerie które inspirują

Technika fotografowania

 
Member

Może już było na ten temat to proszę przepiąć, ale warto popatrzeć i wyciągać wnioski.
Bardzo ciekawa galeria. http://www.modernphoto.pl/index_new.php#/galerie/

 
Member

Już w osobnym wątku polecałem tą galerię poniżej :

http://1x.com/

 
Member

To chyba do tego wątku właśnie też pasują pozostałe, podane na tym co Cris.

 
Member

Już polecałem w wątku Crisa, polecę i tutaj:
http://www.magnumphotos.com

 
Member
2grzechy wrote:
Już polecałem w wątku Crisa, polecę i tutaj:
http://www.magnumphotos.com

Nie znałem tej stronki :)
Jak widać dzięki takim wątkom można wymieniac się ciekawymi linkami.Zajrzałem i ciekawie się prezentuje.

 
Member

http://michaelnicknichols.com/ coś dla osób lubiących fotografię przyrody, w szczególności tej dzikiej. Gość zrobił fotkę najwyższego drzewa na świecie, tu króciutki filmik jak to zrobił: http://www.youtube.com/watch?v=C9LHjV48e9s&feature=player_embedded. Dodam, że drzewo ma prawie 100 metrów :)

 
Member

polecam – http://www.fotoferia.pl/

 
Member
karp1225 wrote:

Również polecam, sprawdziłem.
Mają bardzo oryginalny, ciekawy regulamin i ładną szatę graficzną.

 
Member

http://www.michaelbosanko.com/ ja polecę to.

 
Member

http://adampolak.pl

 
Member

polecam http://www.fotoferia.pl

 
Member
Piryt wrote:
karp1225 wrote:

Również polecam, sprawdziłem.
Mają bardzo oryginalny, ciekawy regulamin i ładną szatę graficzną.

tak, bardzo ciekawy regulamin. Tak ciekawy, że nie możesz skasować własnych zdjęć.

 
Member
ka_tula wrote:
Piryt wrote:
karp1225 wrote:

Również polecam, sprawdziłem.
Mają bardzo oryginalny, ciekawy regulamin i ładną szatę graficzną.

tak, bardzo ciekawy regulamin. Tak ciekawy, że nie możesz skasować własnych zdjęć.

Owszem, można to zaliczyć do wad, ale np. podział na galerię wyższą, niższą i coś w rodzaju szkółki jest bardzo ciekawy i zmuszający autorów do rozwoju swoich umiejętności.
To jest dobre.

 
Member

zdjęcia mozna skasowac na prośbę,na pewno nie odmówią,z ciemni mozna skasowacd samemu do momentu jesli ktoś nie wystawi analizy fotografii,jest to zrobione po to aby słuzyło nauce słabszych uzytkowników…jest to dobre,ktoś poświęca swój czas na pisanie,a autor jednym kliknięciem wykasuje foto..po to jest to zrobione….

 
Member

Znalazłem wczoraj taką galerię:
http://Photomediaworld.com
Ciekawa wydaje się byc ,że względu na swój międzynarodowy charakter:)
Kto ciekaw to polecam odwiedzić :)

 
Member

w ostatnim czasie trafiłem na kilka galerii ,Nie będę ich tu staral się komentować,oceniać,to jedynie namiar ,a każdy kto chce sam sobie zajrzy :)
http://www.artveo.pl
http://www.fotigo.pl
http://www.fotoarts.pl

 
Member
Piryt wrote:
karp1225 wrote:

Również polecam, sprawdziłem.
Mają bardzo oryginalny, ciekawy regulamin i ładną szatę graficzną.

No cóż Fotoferia uchodzic chce za galerię prestiżową,ale ja juz mam swoje zdanie na temat tej galerii.
Nie zagrzałem tam długo miejsca. Po tym ,jak surowo i krytycznie oceniłem kilka prac ludziom z kręgu Clubu Fotoferii dostałem bana.
Poziom jest tam naprawde wysoki i to trzeba przyznać.Jednak kiedy miałem tam konto wielokrotnie zmieniano mi status i zasady.I najgorsze to ,że jak wprowadzali zmiany to działało to wstecz.
Fajna galeria ta Fotoferia ,ale moim zdaniem to portal nie dla każdego.

 
Member

Wcześniejszy wątek został tu powielony…
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=1592

 
Member
__Marek__ wrote:
Wcześniejszy wątek został tu powielony…
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=1592

No to mamy dwa, bo nie mam narzędzia do scalania wątków.

 
Member
Cris70_ wrote:
No cóż Fotoferia uchodzic chce za galerię prestiżową,ale ja juz mam swoje zdanie na temat tej galerii.
Nie zagrzałem tam długo miejsca. Po tym ,jak surowo i krytycznie oceniłem kilka prac ludziom z kręgu Clubu Fotoferii dostałem bana.
Poziom jest tam naprawde wysoki i to trzeba przyznać.Jednak kiedy miałem tam konto wielokrotnie zmieniano mi status i zasady.I najgorsze to ,że jak wprowadzali zmiany to działało to wstecz.
Fajna galeria ta Fotoferia ,ale moim zdaniem to portal nie dla każdego.

To, niestety, zupełnie normalne, jeśli galeria ma być elitarna, ale z głosowaniem internautów. Albo jest galeria demokratyczna, gdzie głosować może każdy (jak, nie przymierzając, u nas), albo jest elitarna z ograniczonym jury, które kwalifikuje prace. Jakieś łączenie elitarności z powszechnym głosowaniem zawsze prowadzi do dziwacznych kompromisów, typu “można głosować, ale nie krytykować już uznanych” czy “krytykować mogą tylko zasłużeni niezasłużonych” itp.

 
Member
Cris70_ wrote:
Piryt wrote:
karp1225 wrote:

Również polecam, sprawdziłem.
Mają bardzo oryginalny, ciekawy regulamin i ładną szatę graficzną.

No cóż Fotoferia uchodzic chce za galerię prestiżową,ale ja juz mam swoje zdanie na temat tej galerii.
Nie zagrzałem tam długo miejsca. Po tym ,jak surowo i krytycznie oceniłem kilka prac ludziom z kręgu Clubu Fotoferii dostałem bana.
Poziom jest tam naprawde wysoki i to trzeba przyznać.Jednak kiedy miałem tam konto wielokrotnie zmieniano mi status i zasady.I najgorsze to ,że jak wprowadzali zmiany to działało to wstecz.
Fajna galeria ta Fotoferia ,ale moim zdaniem to portal nie dla każdego.

Jest chyba też jeszcze jeden drobiazg.
Tamta galeria jest celem samym w sobie, nasza galeria jest powiązana z pismem papierowym i jest też dla niego reklamą.
Nie ma sensu tworzyć regulaminu, który będzie odstraszał potencjalnych kupujących.

 
Member
__Marek__ wrote:
Wcześniejszy wątek został tu powielony…
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=1592

Skoro juz to i ten wątek jest tematycznie zbliżony :) :
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=4527

 
Member

a co sądzicie o tym? http://eng.medvedev.kremlin.ru/personal_photo
Ale to już jako ciekawostka.

 
Member

Polecam również http://www.fotoferia.pl/. Bywam tam czesto i osobiscie nie spotkałam sie z przypadkiem, zeby ktos dostał bana zachowujac sie kulturalnie. Mi odpowiada, ze ktoś panuje nad sytuacją na portalu i dba o pewien poziom kultury. System podziału na dwie galerie i ciemnie jest bardzo trafiony moim zdaniem.

 
Member
Cris70_ wrote:
No cóż Fotoferia uchodzic chce za galerię prestiżową,ale ja juz mam swoje zdanie na temat tej galerii.
Nie zagrzałem tam długo miejsca. Po tym ,jak surowo i krytycznie oceniłem kilka prac ludziom z kręgu Clubu Fotoferii dostałem bana.

to potwierdza regułę – znam kogoś kto po negatywnych ocenach też bez ostrzenia odstał bana!!
czyli regularne TWA – dostałeś się już do środka, to musisz krakać jak wszyscy ;-)

 
Member
mell wrote:
Mi odpowiada, ze ktoś panuje nad sytuacją na portalu i dba o pewien poziom kultury.

Zabrzmiało tak jakby na DFV brakowało Ci kultury. Pamiętasz casus Stonki? „siivy….ja na insekty mówie robale :)” i dwie piątki dla siivy’ego za to że zwyzywał Stonkę – mam nadzieję, że nie o takiej kulturze piszesz :P

 
Member
mell wrote:
Polecam również http://www.fotoferia.pl/. Bywam tam czesto i osobiscie nie spotkałam sie z przypadkiem, zeby ktos dostał bana zachowujac sie kulturalnie. Mi odpowiada, ze ktoś panuje nad sytuacją na portalu i dba o pewien poziom kultury. System podziału na dwie galerie i ciemnie jest bardzo trafiony moim zdaniem.

Droga mell – byłem trochę na Fotoferii.jesteś tam jedną z czołowych postaci i masz duży udzial w życiu tamtego portalu(chyba nie zaprzeczysz).
Otóż nie masz racji.Ja dostałem bana nie za to ,że komuś nawyzywałem,czy kogoś obraziłem ,dostałem tam bana bo odważyłem się postawić czarną gwiazdkę zdjęciom ,które znajdowały się w tamtejszej galerii “wyższej”.Wiem też ,że nie byłem jedyną taką osobą.Także każdy kto cokolwiek krytycznego napisal o Fotoferii ,jej systemie działania itp szybko znikał.
Mało tego dużo wyższy poziom kultury spotykam tutaj niż na Fotoferii. Tam “artyści” obrastają w piórka bardzo szybko i foty obrywają ,ale mało kto napisze coś konkretnego.Wszystko odbywa się na poziomie anonimowanego głosowania ,które foty publikować ,a które wywalac do tamtejszej “Ciemnii”
“Panowanie nad portalem ” to tam istna cenzura i dyktatura.Sorki może złe jest to określenie,ale chyba coś w tym jest.
W każdym razie życzę tamtemu portalowi wszystkiego dobrego ,bo jest ciekawy i oryginalny ,ale chyba dla wybrańców stworzony :)

 
Member
Cris70_ wrote:
dostałem tam bana bo odważyłem się postawić czarną gwiazdkę zdjęciom ,które znajdowały się w tamtejszej galerii “wyższej”.Wiem też ,że nie byłem jedyną taką osobą.

No widzisz, bo to strasznie niekulturalne zachowanie widocznie było, a niektórzy się nie zorientowali. W niektórych krajach Azji na przykład niekulturalne jest podawanie wizytówki jedną ręką. Różne można mieć zapatrywania na to, co jest kulturalne, a co nie.
I tylko trochę żartuję, bo w sumie nie wiem czy to jest zabawne.

 
Member
Ewa wrote:
Cris70_ wrote:
dostałem tam bana bo odważyłem się postawić czarną gwiazdkę zdjęciom ,które znajdowały się w tamtejszej galerii “wyższej”.Wiem też ,że nie byłem jedyną taką osobą.

No widzisz, bo to strasznie niekulturalne zachowanie widocznie było, a niektórzy się nie zorientowali. W niektórych krajach Azji na przykład niekulturalne jest podawanie wizytówki jedną ręką. Różne można mieć zapatrywania na to, co jest kulturalne, a co nie.
I tylko trochę żartuję, bo w sumie nie wiem czy to jest zabawne.

W niektórych krajach Azji, wysoce niekulturalnym wobec szefa kuchni jest powstrzymanie się od gromkiego…wybaczcie…beknięcia po spożyciu potrawy ;)

Shark, być może nie dostałaś odpowiedzi gdyż wzbudziłaś u autora tak negatywne emocje, że zadziałała u niego represja(czyt.mechanizm wyparcia). No bo jak taka zła Krysia może istnieć w tak pięknym Świecie? ;)

 
Member
SHARK wrote:
Ludzie, którzy nie potrafią obiektywnie spojrzeć na swoją twórczość, i którzy nie radzą sobie z krytyką tejże można spotkać na każdym portalu. Powoli zaczynam rozumieć ludzi, którzy nie oceniają zdjęć innych, a już na pewno nie robią tego w sposób negatywny. Bo i po co? Szkoda czasu i energii. Nie tak dawno skomentowałam negatywnie jedno zdjęcie. W zamian dostałam dwa negatywne komentarze pod swoimi zdjęciami. Zadałam konkretne pytanie “oceniającemu”. Odpowiedzi na nie póki co nie doczekałam się. Może kiedyś się jej doczekam, choć bardzo wątpię.

U mnie pod zdjęciem ktoś zadał rzeczowe pytanie na temat bliższego wyjaśnienia pojęcia “rozciapów” o których przedmówca napisał. Oczywiście “ten” ktoś ubaw miał pełną gębą podczas pisania opinii, ale rzeczowej odpowiedzi kolejnej osobie nie udzielił, bo po co ?. Mi to akurat lotto, że ktoś na haju ocenia i wypisuje się pod fotami w taki, czy inny sposób. Ale całkowicie zgadzam się z Tobą, że są osoby niedowartościowane w sieci generujące niepotrzebne nikomu komentarze i oceny.

 
Member
ac wrote:
U mnie pod zdjęciem ktoś zadał rzeczowe pytanie na temat bliższego wyjaśnienia pojęcia “rozciapów” o których przedmówca napisał. Oczywiście “ten” ktoś ubaw miał pełną gębą podczas pisania opinii, ale rzeczowej odpowiedzi kolejnej osobie nie udzielił, bo po co ?. Mi to akurat lotto, że ktoś na haju ocenia i wypisuje się pod fotami w taki, czy inny sposób. Ale całkowicie zgadzam się z Tobą, że są osoby niedowartościowane w sieci generujące niepotrzebne nikomu komentarze i oceny.

nie byłbym pewien czy Ci Lotto – zwrot “na haju” wskazuje na stan emocjonalny ;p
A że za rozciapami poszła 3-ka ………

 
Member

A może świat ? ;-)

 
Member
SHARK wrote:
dar_wro wrote:
A może świat ? ;-)

Chyba lepiej mnie – przestałabym się odzywać na każdy temat…

Nudno by się zrobiło ;-) i trzeba by tylko o zdjęciach rozmawiać:-D

 
Member

http://www.piotrmorawski.com/
Piotr Morawski zmarł dwa lata temu w czasie wyprawy w góry – zostawił po sobie niesamowite zdjęcia.

 
Member

jisus co za sesja KORY, wg mnie tragedia, wogóle nie widać kto to jest na zdjęciach, i te sceny, pozy, lipa na maxa
anty temat – galeria która mnie zniechęca
http://muzyka.onet.pl/258494,0,0,fotonews_detail.html

 
Member

Z gatunku “koszmarki” niestety

 
Member

Trafiłem tu przypadkiem, ale polecam: http://pinterest.com/cassidyvance/run-away-with-me/

 
Member
jorddekroy wrote:
Trafiłem tu przypadkiem, ale polecam: http://pinterest.com/cassidyvance/run-away-with-me/

Gwoli wyjaśnienia. Na Pintereście nie ma galerii autorskich, a znalezione zdjęcia praktycznie na 100% nie są autorstwa osoby, która je zamieściła. Pinterest wręcz zniechęca do prezentacji swoich prac, natomiast ma służyć prezentacji tego, co się komu podoba – a nie, co kto zrobił. Więc ani ta, ani żadna inna galeria na Pintereście to nie jest galeria autorska.

 
Member
jorddekroy wrote:
Trafiłem tu przypadkiem, ale polecam: http://pinterest.com/cassidyvance/run-away-with-me/

Ale kolorystyczna makabra :-)

 
Member

http://www.ateliora.com/pl

 
Member

http://35photo.ru/

Warto, naprawdę.

 
Member
misteg wrote:
http://35photo.ru/

Warto, naprawdę.

Wow robi wrażenie. Aż się nie mogłam powstrzymać i zmieniłam tapetę na komputerze :)

 
Member

Warto szukać nowych galerii ,bo na DFV powoli zaczyna wdzierać się jakaś apatia i beznadzieja. Mało komu chce się już komentowac zdjęcia,wrzuca się byle co ,nie czyta się zasad konkursów.Kiedyś było większe zaangażowania i aktywność.Teraz każdy wrzuca foty i czeka na liczne opinie .

 
Member

Krótko mówiąc chcesz uciekać? Zostawić przyjaciela na lodzie?
Mi się tu podoba. Portal trzyma poziom. Nie potrzebuję innych galerii, gdzie za staż z automatu dostanę niższe oceny lub na którym będą egzystować przemądrzałe debile. Byłem na kilku; teraz jestem tylko tu i na digarcie. Na tego drugiego wrzucam gorsze foty jak na dfv, znaczy te, która wrzucam tutaj+te, które się do końca nie udały, a które się podobają.
Gdybym miał wybrać jeden jedyny portal, na którym umieszczam swe zdjęcia i poddaję ocenie szerszej publiki, to tylko tutaj. Wolę mniej ocen niż same ochy i achy w oczekiwaniu na rewanżyki.

 
Member
jorddekroy wrote:
Krótko mówiąc chcesz uciekać? Zostawić przyjaciela na lodzie?
Mi się tu podoba. Portal trzyma poziom. Nie potrzebuję innych galerii, gdzie za staż z automatu dostanę niższe oceny lub na którym będą egzystować przemądrzałe debile. Byłem na kilku; teraz jestem tylko tu i na digarcie. Na tego drugiego wrzucam gorsze foty jak na dfv, znaczy te, która wrzucam tutaj+te, które się do końca nie udały, a które się podobają.
Gdybym miał wybrać jeden jedyny portal, na którym umieszczam swe zdjęcia i poddaję ocenie szerszej publiki, to tylko tutaj. Wolę mniej ocen niż same ochy i achy w oczekiwaniu na rewanżyki.

Popieram. Jestem na kilku galeriach ale DVF rzeczywiście jest dla mnie na pierwszym miejscu. Ostatnie akcje typu “W krzyżowym ogniu” sprowokowały do szczerych i rzetelnych wypowiedzi bez obawy, że będę zaraz ukrzyżowana. A w ogóle nie ma co gadać jest fajnie i już. A galerię, którą poleciłam oglądam z wielką przyjemnością i czerpię z niej inspirację. Przyznać trzeba, że poziom jest tam dość wyrównany i miło jest popatrzeć.

 
Member

A ja przeglądam wiele wspaniałych galerii, często trafiam do nich przypadkowo :) Zdjęcia pokazuję tu, na digarcie i od niedawana na fotoferii. Przyznam szczerze, że najbardziej z tych trzech stron pomaga mi fotoferia. Bardzo trudno jest się tam przebić ze zdjęciem, a to determinuje mnie do poprawy swojego warsztatu, tu też jest całkiem fajnie, bo komentarze w większości są konkretne. Digart natomiast to teraz jedno wielkie bagno, samo słodzenie i nic więcej :/

 
Member
hubi12349 wrote:
Digart natomiast to teraz jedno wielkie bagno, samo słodzenie i nic więcej :/

No o tym właśnie wspominałem. Służy mi do umieszczania mniej udanych, ale nadal podobających mi się zdjęć. Forum, to już w ogóle porażka – od biedy się tam odezwę, ale też z rzadka tam zaglądam. Ostatnio zajrzałem po 4-miesięcznej przerwie.

 
Member
jorddekroy wrote:
Krótko mówiąc chcesz uciekać? Zostawić przyjaciela na lodzie?
Mi się tu podoba. Portal trzyma poziom. Nie potrzebuję innych galerii, gdzie za staż z automatu dostanę niższe oceny lub na którym będą egzystować przemądrzałe debile. Byłem na kilku; teraz jestem tylko tu i na digarcie. Na tego drugiego wrzucam gorsze foty jak na dfv, znaczy te, która wrzucam tutaj+te, które się do końca nie udały, a które się podobają.
Gdybym miał wybrać jeden jedyny portal, na którym umieszczam swe zdjęcia i poddaję ocenie szerszej publiki, to tylko tutaj. Wolę mniej ocen niż same ochy i achy w oczekiwaniu na rewanżyki.

Uciekać z DFV nie zamierzam ,bo bardzo związałem się z tą stroną i może dlatego bolą mnie te wszystkie niedoskonałości jakie dostrzegam :)
Może ten kryzys aktywności dotyczy wszystkich tego typu galerii ,ale tego nie potrafię zbadać.

 
Member

A no dotyczy, może to dlatego, że okres wakacyjny i ludzie wypoczywają bez komputera, internetu ;)

 
Member
Cris70_ wrote:
Może ten kryzys aktywności dotyczy wszystkich tego typu galerii ,ale tego nie potrafię zbadać.

Ja bym tego zbytnio nie badał. Moze wyjśc za dużo niewiadomych i nie da się później wszystkiego złozyc do kupy.

 
Member
misteg wrote:
http://35photo.ru/

Warto, naprawdę.

Naprawdę, warto.

 
Member
Cris70_ wrote:
Warto szukać nowych galerii ,bo na DFV powoli zaczyna wdzierać się jakaś apatia i beznadzieja. Mało komu chce się już komentowac zdjęcia,wrzuca się byle co ,nie czyta się zasad konkursów.Kiedyś było większe zaangażowania i aktywność.Teraz każdy wrzuca foty i czeka na liczne opinie .

Wydaje mi się że sprawa jest dość prosta, zresztą wiele już na ten temat było powiedziane.
Ale może krótko jeszcze raz.
Jeżeli nie ma limitów czy też innych ograniczeń w ilościach wstawianych zdjęć to jakaś tam “apatia” jest nieunikniona.
Nikt nie jest w stanie skomentować 200 zdjęć przychodzących w ciągu doby, jak skomentuje 4 to w tłumie jest to niezauważalne.
Zresztą duża ilość wstawianych komentarzy zawsze odbija się na ich jakości, stają się banalne i płyciutkie.
Widać to wyraźnie jak się je porówna z “Krzyżowym Ogniem” gdzie komentarze są często długie, przemyślane i wnikliwe, a oceny na ogół też się zasadniczo różnią od tych codziennych.
W końcu każdy jest tylko człowiekiem i bez porównania łatwiej jest mu się solidnie zmobilizować raz na dwa tygodnie do skomentowania 10 konkretnych zdjęć.
Moim zdaniem jest to też bez porównania ciekawsze, bo można swoje odczucia porównać z reakcją innych użytkowników, którzy często widzą to samo a reagują wręcz odwrotnie.
Korzyści dla Autorów też są z tego większe, bo dostają konkrety a nie banalne pochwały.
A że czasem jest jakiś “zabawny incydent” to już taki urok tej zabawy ;-)
Dlatego ja tu osobiście nie widzę żadnej apatii, wręcz przeciwnie. Powstała nowa ciekawa forma która się przyjęła (razem z błyskawicznymi konkursami), a to świadczy raczej o dalszym rozwoju.
Dlaczego stale ma być to samo? Jak się nic nie zmienia to staje się to wszystko nudne.
Proponuję włączyć się do aktywnego komentowania w KO i od razu zrobi Ci się Kolego weselej :-)))

 
Member
Piryt wrote:
Cris70_ wrote:
Warto szukać nowych galerii ,bo na DFV powoli zaczyna wdzierać się jakaś apatia i beznadzieja. Mało komu chce się już komentowac zdjęcia,wrzuca się byle co ,nie czyta się zasad konkursów.Kiedyś było większe zaangażowania i aktywność.Teraz każdy wrzuca foty i czeka na liczne opinie .

Wydaje mi się że sprawa jest dość prosta, zresztą wiele już na ten temat było powiedziane.
Ale może krótko jeszcze raz.
Jeżeli nie ma limitów czy też innych ograniczeń w ilościach wstawianych zdjęć to jakaś tam “apatia” jest nieunikniona.
Nikt nie jest w stanie skomentować 200 zdjęć przychodzących w ciągu doby, jak skomentuje 4 to w tłumie jest to niezauważalne.
Zresztą duża ilość wstawianych komentarzy zawsze odbija się na ich jakości, stają się banalne i płyciutkie.
Widać to wyraźnie jak się je porówna z “Krzyżowym Ogniem” gdzie komentarze są często długie, przemyślane i wnikliwe, a oceny na ogół też się zasadniczo różnią od tych codziennych.
W końcu każdy jest tylko człowiekiem i bez porównania łatwiej jest mu się solidnie zmobilizować raz na dwa tygodnie do skomentowania 10 konkretnych zdjęć.
Moim zdaniem jest to też bez porównania ciekawsze, bo można swoje odczucia porównać z reakcją innych użytkowników, którzy często widzą to samo a reagują wręcz odwrotnie.
Korzyści dla Autorów też są z tego większe, bo dostają konkrety a nie banalne pochwały.
A że czasem jest jakiś “zabawny incydent” to już taki urok tej zabawy ;-)
Dlatego ja tu osobiście nie widzę żadnej apatii, wręcz przeciwnie. Powstała nowa ciekawa forma która się przyjęła (razem z błyskawicznymi konkursami), a to świadczy raczej o dalszym rozwoju.
Dlaczego stale ma być to samo? Jak się nic nie zmienia to staje się to wszystko nudne.
Proponuję włączyć się do aktywnego komentowania w KO i od razu zrobi Ci się Kolego weselej :-)))

Akurat kolego co jak co ,ale mi braku aktywności na portalu DFV raczej nie zarzucaj :)

 
Member
Cris70_ wrote:
/…/
Akurat kolego co jak co ,ale mi braku aktywności na portalu DFV raczej nie zarzucaj :)

Ależ ja Ci nic nie zarzucam, wiem że jesteś aktywny w komentowaniu.
Tylko skoro jesteś jakiś taki podłamany to po prostu zachęcam do tego co moim zdaniem jest bardzo ciekawe i daje wszystkim dużo korzyści.
Wiem, że to trochę odciąga od komentowania zdjęć pojawiających się jak dziki wodospad, ale chyba lepiej mniej a dokładnie. W każdym razie odnoszę wrażenie że ludziom się to podoba, Piotr też się czynnie włączył, więc popieram jak mogę.
:-)

 
Member

Witam,
dla wielbicieli toskańskiej przyrody i krajobrazów z okolic Volterry:
http://www.alessandrosalvini.com/
http://www.icoloritoscani.com/

Miłego oglądania:)

Pozdrawiam,
Grzegorz

 
Member

może nie galeria, ale podejście autora i pomysł ^^

73340_509983385690215_1872048492_n.jpg

© Piero Perfetto

 
Member

@ac, aż przypomniały mi się dowcipy gdzie szklarz wynajmował kogoś do tłuczenia szyb, wulkanizator gwoździe na drodze, a lekarz wylewał wodę na chodnik aby zamarzła… :)

 
Member

stratuss cos niesamowitego ;) jestes wielki

 
Member

Ac- świetne foto podrzuciłeś ;-)) aż mam ochotę się “zainspirować” ;))

 
Member
ka_tula wrote:
Ac- świetne foto podrzuciłeś ;-)) aż mam ochotę się “zainspirować” ;))

Pamiętaj by dobre OC wcześniej wykupić. ;)

 
Member

Wspaniałe zdjęcie. Naprawdę.
A na żarty – Okuka może zrobić nr 2 z serii: złamana noga i ściekająca krew:))

 
Member
ac wrote:
może nie galeria, ale podejście autora i pomysł ^^

http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/73340_509983385690215_1872048492_n.jpg

© Piero Perfetto

zaraz sie majtnie na tych kulkach :-(

 
Member
BlackPaul wrote:
Wspaniałe zdjęcie. Naprawdę.
A na żarty – Okuka może zrobić nr 2 z serii: złamana noga i ściekająca krew:))

Dobrze, tylko daj mi tel do właścicielki nogi :D

 
Member

o, kulka… :)

 
Member
okuka67 wrote:
BlackPaul wrote:
Wspaniałe zdjęcie. Naprawdę.
A na żarty – Okuka może zrobić nr 2 z serii: złamana noga i ściekająca krew:))

Dobrze, tylko daj mi tel do właścicielki nogi :D

Oj tam, tyle masz tych dziewczyn, jakąś nogę znajdziesz:)

 
Member

pierwsze efekty czytania nowej książki – warto zajrzeć:
http://www.zonezero.com/zz/

 
Member

Co prawda to galeria konkursowa, ale miłośnicy gór znajdą kilka ciekawych prac:
http://www.ims.bz/en/home/program/ims-photo-contest-2013-the-motto.html

 
Member

Nawiązując do tematu ostatniego numeru DFV ” Tuzin pomysłów na błysk ” ciekawy również artykuł :
http://digitalcamerapolska.pl/warsztat/510-swiatlo-blyskowe-w-plenerze-mala-glebia-ostrosci-w-pelnym-sloncu
no i oczywiście galeria autora :)

 
Member

Poszukując odpowiedzi do czego zdolna jest fotografia cyfrowa takie “cuś” znalazłem: http://erikjohanssonphoto.com/work/imagecats/personal/
Jestem pełen podziwu dla Erika…

 
Member
strzelec wrote:
Poszukując odpowiedzi do czego zdolna jest fotografia cyfrowa takie “cuś” znalazłem: http://erikjohanssonphoto.com/work/imagecats/personal/
Jestem pełen podziwu dla Erika…

Podziwiam rowniez co nie zmiania faktu ze moznaby tutaj juz spekulowac ile w tym fotografii w tradycyjnym rozumieniu tego slowa a ile obrobki graficznej.

 
Member
ogotaj wrote:
strzelec wrote:
Poszukując odpowiedzi do czego zdolna jest fotografia cyfrowa takie “cuś” znalazłem: http://erikjohanssonphoto.com/work/imagecats/personal/
Jestem pełen podziwu dla Erika…

Podziwiam rowniez co nie zmiania faktu ze moznaby tutaj juz spekulowac ile w tym fotografii w tradycyjnym rozumieniu tego slowa a ile obrobki graficznej.

Źródłem takich wątpliwości jest chyba zbyt rygorystyczne czy też “techniczne” podejście do zagadnienia. Fotografia jest częścią SZTUKI i jako taka może występować w wielu postaciach (o ile oczywiście nie jest dokumentacją techniczną) , tak jak np malarstwo. Jest malarstwo realistyczne, romantyczne, abstrakcyjne itp. Mamy taką naturalną skłonność do szufladkowania wszystkiego, porządkowania, wpychania w definicje. Do tego miejsca fotografia, a dalej już grafika. Gdzie jest granica, bardziej w prawo czy w lewo?

A czy to naprawdę jest takie istotne? Ważne żeby to co się tworzy było CIEKAWE. Może powstać w dowolny sposób, fotografia może być tylko surowcem. Istnieje przecież coś takiego jak groteska, w malarstwie, w teatrze, jest ciekawą formą twórczości. Dlaczego w fotografii miałoby być inaczej?
A swoją drogą to naprawdę się uśmiałem. Niektóre z tych zdjęć ;) są naprawdę znakomite np “Rybia wyspa”.
Szalenie mi się czasem takie rzeczy podobają.

 
Member
strzelec wrote:
Poszukując odpowiedzi do czego zdolna jest fotografia cyfrowa takie “cuś” znalazłem: http://erikjohanssonphoto.com/work/imagecats/personal/
Jestem pełen podziwu dla Erika…

I sposób tworzenia takich prac :
https://www.youtube.com/watch?v=DHVroXo_K50

 
Member
ogotaj wrote:
/…/Podziwiam rowniez co nie zmiania faktu ze moznaby tutaj juz spekulowac ile w tym fotografii w tradycyjnym rozumieniu tego slowa a ile obrobki graficznej.

A co to jest fotografia w tradycyjnym rozumieniu tego słowa? Czy to obejmuje także początki fotografii?
Zadałem te pytania bo niedawno obejrzałem na Planete+ bardzo ciekawy film na temat piktorialistów (Alfred Stieglitz i inni).
Czego oni nie robili, naprawdę niezły ubaw :)))
Piktorialiści uważali że zadaniem fotografa nie jest rejestracja rzeczywistości tylko realizacja jego wizji artystycznej. Te wizje tworzyli często w sposób, delikatnie mówiąc, zabawnie niekonwencjonalny.
Np fotografowali gołą modelkę, a potem tło wokół niej wydrapywali ostrym nożem, tak żeby wyraźnie było widać ślady drapania. To dawało jakiś tam wspaniały efekt. Jak na zdjęciu wnętrza było prześwietlone okno to dorysowywali ołówkiem ramki z szybkami.
Najlepsze jest to, że my na ogół cierpimy z powodu nieostrości zdjęć, a oni cały czas walczyli z za dużą ostrością. Stosowali specjalne obiektywy dające rozmyty obraz, albo wręcz zalecali wyjęcie obiektywu i wstawienie soczewki okularowej.
To wtedy powstały różne techniki specjalne, dające efekty malarskie, graficzne itp.
Dzisiejsze efekty komputerowe wysiadają przy tym wszystkim, a pomimo to są oni uznani za Zasłużonych Mistrzów fotografii.
Oni nie mieli takich teoretycznych problemów, co jest co i po co ;)

 
Member

Co to jest fotografia w tradycyjnym znaczeniu tego slowa? Dla mnie to sztuka tworzenia obrazow poprzez rejestracje swiatla – kiedys na materialach swiatloczulych dzis na matrycach aparatow cyfrowych.

Styl rejestracji i to co jest rejestrowane to dla mnie odmienne zagadnienie. Jest fotografia pejzazowa, portretowa, reportazowa, itd, itd. Tak samo w malartstwie sa rozne style i rozne tematy. Nie podlega jednak zadnej watpliwosci ze malujemy na plotnie, papierze i innych powierzchniach uzywajac barwnikow pod rozna postacia i roznych technik nanoszenia tych barwnikow. Miedzy malartswem i fotografia jest dosc wyrazna, niezaprzeczalna linia.

Moja uwaga odnosila sie natomiast do tego iz prace Johanssona egzystuja na pograniczu technik fotograficznych i grafiki komputerowej. Jesli na zdjeciu usuwam przy pomocy Photoshopa komus piegi albo wymazuje slup wyrastajacy zza glowy to traktuje to jako poprawianie niedoskonalosci natury lub samego warsztatu fotografa. Jednakze te zabiegi maja wciaz charakter kosmetyczny a nie sa celem samym w sobie dla tej pracy.

Jesli natomiast ingerencja przy obrobce jest posunieta tak daleko iz efektem jest surrealistyczny obraz gdzie otrzymanie chociazby zblizonego efektu jest niemozliwe przy uzyciu samych technik fotograficznych to nie jest to juz fotografia w ogolnym pojeciu tego slowa. Mozemy to nazwac laczeniem technik; mozemy wymyslic na to nowa nazwe. Jednakze to nie jest fotografia w tradycyjnym rozumieniu tego slowa.

 
Member
ogotaj wrote:
/…/Jednakze to nie jest fotografia w tradycyjnym rozumieniu tego slowa.

Rozumiem co chcesz powiedzieć, tylko pojawia się tu pewien problem.
Jeżeli dziś łaczenie kilku technik powoduje, że fotografia przestaje być fotografią a staje się grafiką, to co powiedzieć o piktorialistach :)
Oni nie tylko łączyli różne techniki, ale wręcz otrzymywali zupełnie coś innego.
Efekt przeróbek nie miał z obrazem fotograficznym prawie nic wspólnego. Tylko kształt tego, co zostało zarejestrowane, a i to było często mocno zniekształcone.
I pomimo to zostali oni uznani za mistrzów fotografii, ludzi którzy ją twórczo rozwinęli i popchnęli do przodu.
Ale to są tylko takie rozrywkowe rozważania, bo granice są dość płynne, bliżej niezdefiniowane i ścisłe podziały nie mają tu chyba żadnego znaczenia. Tworzy się SZTUKĘ.
Te wszystkie niepokoje z podziałami wynikają chyba z dawnego sposobu nauczania w szkole, ścisły podział na fizykę, chemię , biologię. Teraz w szkole podstawowej jest to połączone w przedmiot o nazwie “Przyroda”.
Bo w przyrodzie wszystko jest fizyką, chemią i geografią. Młodzież powinna się do tego przyzwyczaić. To wszystko tworzy jedną, spójną całość. Podziały są sztuczne. Jak już się rozumie że wszystko stanowi całość to w wyższych klasach można już wprowadzać podziały ze względów czysto organizacyjnych.

 
Member

http://www.michaelkenna.net/index2.php

nic nie powiem – niech każdy wyrobi sobie własne zdanie;)

 
Member

ale wrzuciłeś z jakiegoś powodu. Jakiego?

 
Member

Powód jest prosty – mocno mnie ten Autor zainteresował.

 
Member

będę świnia i będę drążył:P Dlaczego? Ciekawość zwykła bo jak dla mnie jest totalnie przeciętny. Ot to dobry przykłąd do wątku rzeki :oceny,oceny,oceny.. jeden lubi Zośkę, drugi Maryśkę a trzeci Stefana:P

 
Member

Słusznie – jeden lubi ogórki, drugi gajowego córki;)
Komuś się spodoba, komuś nie – taki lajf. Mnie się podoba i tyle – szkoda czasu na drążenie, dlaczego – ja Cie nie przekonam, bo i po co i vice versa :)

 
Member
szalas wrote:
Słusznie – jeden lubi ogórki, drugi gajowego córki;)
Komuś się spodoba, komuś nie – taki lajf. Mnie się podoba i tyle – szkoda czasu na drążenie, dlaczego – ja Cie nie przekonam, bo i po co i vice versa :)

Bo jest dobre. Mnie tez sie podoba. I inspiruje :)

 
Member

Dobre to są ogórki:P Te ponurackie, wręcz przysłowiowe “patyki w wodzie” Wam się podobają? Ja mam wrażenie ze wsie foty na jedno kopyto robione, wręcz przy jednakowych ustawieniach aparatu a potem na jednym presecie w PS-ie obrabiane. Czepiam sie rzecz to jasna niemniej wiedzieć bym chciał czego ja tam nie dostrzegam. Klapkę z jedną z oka bym sobie zdjął:P no chyba ze faktycznie to tylko kwestia gustu.. jeśli tak to niestety lipa. I sobie nie pogadamy;/

 
Member

polecam zakładkę “Image Archive” – trudno opinię budować na jednym przykładzie ;)

 
Member

Wbrew pozorom dokładnie wzdłuż i wszerz galerię sobie obejrzałem.

 
Member

Tu też jest: https://www.dfv.pl/wizyta-u-mistrzow.html?id=1750
Razem z krótkim wyjaśnieniem o co chodzi :)
Michael Kenna jest jednym z tuzów angielskiej fotografii artystycznej. “Przysłowiowe patyki w wodzie” w jego wykonaniu nie są sztampą. Są oryginałem, od którego wzięła się cała internetowa moda na patyki w wodzie. Widocznie się spodobały. Ale akurat patyki, że się tak ich czepię, to nie to co u niego najlepszego. Najlepsza jest czystość linii, staranność tonacji, oddanie przestrzeni. Zwróć uwagę na zdjęcia azjatyckie – jak bardzo oddają ducha regionu. Tych z Japonii nie powstydziliby się starzy mistrzowie japońskiego malarstwa.
No i bez przesady z tym presetem z Photoshopa, popatrz na daty. Tak, nowe zdjęcia też tam są :)
Inna sprawa, że moim zdaniem pokazuje za dużo. Zdjęcia z Polski są takie sobie, sprawiają wrażenie że nie czuł tematu. Pewnie zamieścił je, bo są egzotyczne ;)

 
Member
yehood wrote:
Dobre to są ogórki:P Te ponurackie, wręcz przysłowiowe “patyki w wodzie” Wam się podobają? Ja mam wrażenie ze wsie foty na jedno kopyto robione, wręcz przy jednakowych ustawieniach aparatu a potem na jednym presecie w PS-ie obrabiane. Czepiam sie rzecz to jasna niemniej wiedzieć bym chciał czego ja tam nie dostrzegam. Klapkę z jedną z oka bym sobie zdjął:P no chyba ze faktycznie to tylko kwestia gustu.. jeśli tak to niestety lipa. I sobie nie pogadamy;/

Mam nadzieje ze to tylko instygacja z Twojej strony yehood.

 
Member
ogotaj wrote:
Mam nadzieje ze to tylko instygacja z Twojej strony yehood.

Que?

Dziekuję Ewo za wyjaśnienia. Czego sie czepiam? Wieczorem:P

 
Member
yehood wrote:
ogotaj wrote:
Mam nadzieje ze to tylko instygacja z Twojej strony yehood.

Que?

Pytam sie czy podburzasz prowokacyjnie.

Ja nie rozumiem czego Ty nie rozumiesz. Temat watku jest “Galerie ktore inspiruja”. Jesli Ciebie nie inspiruja “patyki na wodzie” to co mamy zrobic? Kolega szalas ma wykasowac link z tego watku czy Michael Kenna ma osobiscie Ciebie przeprosic i zmienic styl swoich prac? Nie kumam Twoich pretensji.

 
Member

Gdzieś Ty wyczytał “moje pretensje”? A pomysł że Kenna ma przeprosic osobiście .. to ja poprosze dwa razy:P

 
Member
yehood wrote:
Dobre to są ogórki:P Te ponurackie, wręcz przysłowiowe “patyki w wodzie” Wam się podobają? Ja mam wrażenie ze wsie foty na jedno kopyto robione, wręcz przy jednakowych ustawieniach aparatu a potem na jednym presecie w PS-ie obrabiane. Czepiam sie rzecz to jasna niemniej wiedzieć bym chciał czego ja tam nie dostrzegam. Klapkę z jedną z oka bym sobie zdjął:P no chyba ze faktycznie to tylko kwestia gustu.. jeśli tak to niestety lipa. I sobie nie pogadamy;/

Prawdą jest oczywiście, że my na monitorze widzimy tylko miniaturki zdjęć a nie zdjęcia w dużym formacie i nasza ocena nie jest całkiem obiektywna.
Prawdą jest że każdy, nawet największy Mistrz, ma zdjęcia lepsze i gorsze.
Prawdą jest też że zdjęcia Kenny są nowatorskie, inni zaczęli go naśladować itp.

Ale prawdą jest też to, że ze zdjęciami to jest trochę tak jak z seksem: reakcja organizmu następuje lub nie, zupełnie niezależnie od teorii na ten temat :-)))
I od czasu do czasu taki Sympatyczny Kolega Yechood jest dla naszego zdrowia psychicznego bardzo potrzebny. Kubełek zimnej wody się przyda.

Bo jakoś tak się dziwnie składa, że swoje zdjęcia to krytykujemy, czepiamy się różnych drobiazgów (których często nikt nie potrafi zauważyć), a to jakaś tragiczna winieta, a to obciąć 2 milimetry z prawej itp.
A jak dochodzi do Mistrzów to wszyscy milkną, kilka razy już to zauważyłem :-)
No to jak to właściwie jest, Mistrzowie nie podlegają żadnym ocenom???

 
Member
Piryt wrote:
No to jak to właściwie jest, Mistrzowie nie podlegają żadnym ocenom???

ale to w innym wątku – “Oceniamy Mistrzów” ;) (nadal czeka na założyciela)

 
Member
szalas wrote:
Piryt wrote:
No to jak to właściwie jest, Mistrzowie nie podlegają żadnym ocenom???

ale to w innym wątku – “Oceniamy Mistrzów” ;) (nadal czeka na założyciela)

Dobra, dobra. Jak kiedyś w tym wątku doszedłem do Jana Saudka to wszyscy zamilkli, typowe :-)))
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=8489&p=2

 
Member

Ja się tylko zastanawiam i pytam moze trochę prowokując (ale tylko trochę). A co do Kenny. Jego zdjęcia BYŁY nowatorskie. Się zgodzę. Tylko ze od lat 70 tych trochę czasu upłynęło, ja zaś mam wrażenie że ów “mistrz” utknął. Zaś pochylać głowy przed bożkami i pomnikami tylko dlatego “że wielkim poetą był” zamiaru nie mam bom za stary i szkoda mi czasu.
Ps. PATYKOM ŚMIERĆ! :P

 
Member
Piryt wrote:
Prawdą jest że każdy, nawet największy Mistrz, ma zdjęcia lepsze i gorsze.

To prawda Pirycie, też czasem coś spieprzę :-D

 
Member

czasem.. hm.. :P

 
Member
yehood wrote:
Ja się tylko zastanawiam i pytam moze trochę prowokując (ale tylko trochę). A co do Kenny. Jego zdjęcia BYŁY nowatorskie. Się zgodzę. Tylko ze od lat 70 tych trochę czasu upłynęło, ja zaś mam wrażenie że ów “mistrz” utknął. Zaś pochylać głowy przed bożkami i pomnikami tylko dlatego “że wielkim poetą był” zamiaru nie mam bom za stary i szkoda mi czasu.
Ps. PATYKOM ŚMIERĆ! :P

ale innym może się podobać, czy lepiej żeby nie ? ;-)

 
Member

No jak już musi Ci się podobać to co ja poradzę:p

 
Member
yehood wrote:
Ja się tylko zastanawiam i pytam moze trochę prowokując (ale tylko trochę). A co do Kenny. Jego zdjęcia BYŁY nowatorskie. Się zgodzę. Tylko ze od lat 70 tych trochę czasu upłynęło, ja zaś mam wrażenie że ów “mistrz” utknął. Zaś pochylać głowy przed bożkami i pomnikami tylko dlatego “że wielkim poetą był” zamiaru nie mam bom za stary i szkoda mi czasu.
Ps. PATYKOM ŚMIERĆ! :P

1. Zwróciłeś uwagę na rzecz ciekawą, a mianowicie niektórzy z Mistrzów tworzą już nawet kilkadziesiąt lat. Kiedyś byli nowatorscy, coś tam wyprzedzili itp. Ale czas płynie i dziś możemy uznać ich zasługi dla rozwoju fotografii, ale już ich fotografia nie musi nam się podobać. Pojawiły się setki naśladowców, przestało to być interesujące, spowszedniało.

2. Jeśli chodzi o Kennę to fotografuje on do dziś, mnóstwo zdjęć jest z ostatnich lat. Te “patyki” nie są chyba specjalnie popularne, bo przeglądając jego zdjęcia nie znalazłem ich. Nie były one chyba wielkim osiągnięciem.
Ale muszę przyznać, że wiele jego zdjęć bardzo mi się podoba, zwłaszcza krajobrazy wietnamskie, chińskie, japońskie, szkockie.
http://www.michaelkenna.net/imagearchive.php
MZ są znakomite i to co nigdy mi się nie podobało tu mnie nie razi. Wręcz przeciwnie, wszystko do siebie pasuje. Rozmyta woda u Kenny pasuje do reszty obrazu, wszystko jest w tym samym stylu, tworzy całość.
Rozmyta woda na tle pstrokatej, kolorowej i bardzo ostro przedstawionej przyrody zupełnie mi nie pasuje. Jest w innym stylu i całości nie tworzy.
Kenna przypomina mi trochę starych mistrzów, jeszcze z początków fotografii (piktorialiści) , którzy wzorowali się na malarstwie i z ostrością wręcz walczyli.

 
Member
Piryt wrote:
MZ są znakomite i to co nigdy mi się nie podobało tu mnie nie razi. Wręcz przeciwnie, wszystko do siebie pasuje. Rozmyta woda u Kenny pasuje do reszty obrazu, wszystko jest w tym samym stylu, tworzy całość.
Rozmyta woda na tle pstrokatej, kolorowej i bardzo ostro przedstawionej przyrody zupełnie mi nie pasuje. Jest w innym stylu i całości nie tworzy.

To prawda – co mnie akurat zafascynowało w tej galerii, to spójność i nie poddawanie się różnym modom, trochę staromodne BW, nieHDRyzowanie na siłę każdego ujęcia itd. Dobrze, że są Twórcy, którzy po znalezieniu Swojego kierunku są mu wierni – prostota jest ponadczasowa.

 
Member

Owszem, są tacy mistrzowie, których jedyną zasługą było prekursorstwo. Ale to nie ten przypadek. Nowe zdjęcia Kenny są moim zdaniem ciekawsze niż stare – tak ogólnie rzecz biorąc. Podoba mi się u niego precyzja, prostota i delikatność wszystkiego: kadru, tonów (bo nie kolorów przecież), detali. Rzeźbienie planów przez delikatne zmiany odcienia. Rzeźbienie przestrzeni drobnymi, precyzyjnie ułożonymi elementami. I patyki w wodzie: nie da się podać precyzyjnego adresu, ale są tu: http://www.michaelkenna.net/gallery.php?id=18 dziewiąta linijka, drugie od lewej :)
Przyznaję jednakowoż, że jeśli ktoś nie “czuje” krajobrazu jako takiego, to pewnie niewiele w tych zdjęciach zobaczy. Po prostu nie jest ich właściwym odbiorcą :)

 
Member

Jednak można, wystarczy patykiem pogrzebać,ranę pojatrzyć i da się pogadać, ocenić i opowiedzieć DLACZEGO.. to teraz proszę o uzasadnienia REDPOL :P

 
Member
yehood wrote:
Jednak można, wystarczy patykiem pogrzebać,ranę pojatrzyć i da się pogadać, ocenić i opowiedzieć DLACZEGO.. to teraz proszę o uzasadnienia REDPOL :P

trzeba niestety patykami w wodzie pogrzebać, jeden to za mało ;)

 
Member

Żeby nie było wątpliwości, dalej nie podoba mi się galeria ( z paroma wyjatkami )pana M.Kenny. Ale teraz wiem przynajmniej dlaczego może się podobać, co może w niej pociągać.

 
Member
yehood wrote:
Jednak można, wystarczy patykiem pogrzebać,ranę pojatrzyć i da się pogadać, ocenić i opowiedzieć DLACZEGO.. to teraz proszę o uzasadnienia REDPOL :P

Wydaje mi się, że specjalnie jątrzyć tu nie trzeba, wystarczy trzymać się tematu :-)
Szalas podał chyba niezbyt fortunny adres, bo tak na początek te “patyki” faktycznie wyglądają trochę zniechęcająco.
U nas pewnie by zostały strasznie zjechane.
Ale galeria jako całość jest bardzo ciekawa, a niektóre prace MZ wręcz znakomite.
Mnie się podobają zwłaszcza krajobrazy, ale tu Ewa ma rację, jak ktoś nie przepada za krajobrazem to atrakcje będą mizerne.
Bardzo mi się podoba cały cykl z Chin, Japonii i Korei, zarówno same krajobrazy jak i sposób ich przedstawienia bardzo dla tych krajów charakterystyczne.
Np.
http://www.michaelkenna.net/gallery.php?id=33 South Korea 2005-2012
http://www.michaelkenna.net/gallery.php?id=39 China 2006
Albo zdjęcie z tej galerii, na górze drugie od lewej, MZ jest świetne właśnie w B&W, wspaniale oddaje charakter tamtego krajobrazu. Znajomi pokazywali mi ostatnio sporo zdjęć z tych terenów.
http://www.michaelkenna.net/gallery.php?id=18 China 2013

 
Member

Trzymanie się tematu jest nudne!
Chiny faktycznie fajne ale tylko dlatego ze to żaden pejzaż, ciekawa grafika raczej (pola ryżowe mam na myśli) zaś autentyczne pejzaże w BW no jakoś mnie nie powalają. Tyle ze to juz nie Kenny wina. Tylko mojego gustu.

 
Member
yehood wrote:
/…/
Chiny faktycznie fajne ale tylko dlatego ze to żaden pejzaż, ciekawa grafika raczej /…/

Szczerze mówiąc zupełnie mnie nie interesuje czy nazwiemy to pejzażem czy grafiką.
Jedno może być drugim i odwrotnie :-)
Nie przepadam za wymyślaniem sobie sztucznych ograniczeń i problemów definicyjnych.
Ważne że obraz jest efektowny, a linie, cienie i inne jego elementy są bardzo charakterystyczne dla krajobrazu z polami ryżowymi.
Szczegóły są zupełnie zbędne, same kształty tych krawędzi mówią wszystko.

 
Member

heh, Piryt, wybacz ale Ty jesteś mistrzem w wymyślaniu (albo raczej w upartym poszukiwaniu) reguł,prawideł itd.:)) Mówiąc zaś że to grafika raczej niż pejzaż nie chodziło mi o klasyfikację gatunkową. Taką grafikę czy r aczej abstrakcję jak Chiny Kenny mogę sobie na ścianie powiesić pod kątem 90 stopni, do góry nogami, jakkolwiek. I guzik będę wiedział o temacie zdjęcia. A jednak za każdym razem jednako oko będzie cieszyło.

 
Member

Fakt, że obrócenie zdjęcia o 180 stopni pomaga w ocenie kompozycji, ale jednak drzewa powieszone na ścianie do góry nogami wyglądałyby dziwnie ;)

 
Member

czarne kreski na białym tle? ee tam, pamietasz Ewo takie makatki ala Japan słomiane, pokryte dziwnymi czasem rysunkami? Toć to żywcem Kenna. tyle że akurat te właśnie u niego mnie się podobają:)
Z drzewami faktycznie problem mógłby być:)

 
Member
yehood wrote:
heh, Piryt, wybacz ale Ty jesteś mistrzem w wymyślaniu (albo raczej w upartym poszukiwaniu) reguł,prawideł itd.:)) Mówiąc zaś że to grafika raczej niż pejzaż nie chodziło mi o klasyfikację gatunkową. Taką grafikę czy r aczej abstrakcję jak Chiny Kenny mogę sobie na ścianie powiesić pod kątem 90 stopni, do góry nogami, jakkolwiek. I guzik będę wiedział o temacie zdjęcia. A jednak za każdym razem jednako oko będzie cieszyło.

Wybcz Kolego, ale zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi :-)))
Jakim ja jestem mistrzem w poszukiwaniu reguł???
Napisałeś tak:
“Chiny faktycznie fajne ale tylko dlatego ze to żaden pejzaż, ciekawa grafika raczej”.
Tego zupełnie nie rozumiem, ja tu widzę pejzaż, który ma cechy grafiki. Czy pejzaż nie może być grafiką?
Pejzaż jest treścią obrazu, grafika to technologia wykonania. Chyba mylisz grafikę z abstrakcją.
Jeśli twierdzisz, że ten pejzaż można obrócić o 90 stopni i obraz będzie tak samo dobry to jest to twierdzenie cokolwiek dla mnie osobliwe.
MZ będzie zupełnie do kitu, ponieważ te wszystkie linie nie są abstrakcją. Są bardzo charakterystycznymi krawędziami pól ryżowych.
Kenna jest mistrzem w rejestrowaniu i przekazywaniu widzowi specyficznych cech różnych krajobrazów. Jego zdjęcia nie wymagają tytułów i opisów. Oglądając je na ogół od razu czujemy że jest to np. Japonia, pola ryżowe, krajobrazy wietnamskie, albo choćby ogólnie coś azjatyckiego itp.
Nie czujesz tego? Nie byłem w Azji, ale obejrzałem ostatnio mnóstwo zdjęć np z Wietnamu i zdjęcia Kenny od razu mi się kojarzą.

I jeszcze na temat fotografii i grafiki, bo są to bardzo typowe wątpliwości.
Prosty przykład.
Zdjęcie konturowe (sylwetkowe), np czarna sylwetka na białym tle.
Takie zdjęcie można zrobić aparatem w specyficznej sytuacji oświetleniowej, nawet bez korzystania z komputera.
Można powiedzieć, że taki obraz posiada wszystkie cechy grafiki, ale skoro on powstał już na matrycy aparatu to chyba jednak jest fotografią? Bo w przeciwnym przypadku należy sobie zadać pytanie, w którym momencie przestał być fotografią a stał się tą nieszczęsną grafiką. Gdzieś między obiektywem a matrycą ??? Tam jest strasznie ciasno :-))))))))

 
Member

Nie wszystko jest tym, na co wygląda.

 
Member

Piryt oczywiście abstrakcję miałem na myśli

yehood wrote:
Taką grafikę czy r aczej abstrakcję

No i właśnie w tym się różnimy oceniajac K. Ja nie uważam by był mistrzem w wyłapaywaniu cech charakterystycznych daengo rejonu kraju. Po drugie nie podoba się mi osobiście kurczowe trzymanie BW. Zwłąszcza w krajobrazie/pejzażu czy mówiąc prościej widoczkach. Jak dla mnie dyskusja zamknięta. Dawać następnego. Byle nie Saudka bo tu się nie poklócimy:P “Obrzydlistwa” jego diabelnie mi isię podobają (choć też nie wszystkie). Ale dlaczego? Zabijcie, nie wiem:))

 
Member
yehood wrote:
/…/
No i właśnie w tym się różnimy oceniajac K. Ja nie uważam by był mistrzem w wyłapaywaniu cech charakterystycznych daengo rejonu kraju. Po drugie nie podoba się mi osobiście kurczowe trzymanie BW. Zwłąszcza w krajobrazie/pejzażu czy mówiąc prościej widoczkach. Jak dla mnie dyskusja zamknięta. Dawać następnego. Byle nie Saudka bo tu się nie poklócimy:P “Obrzydlistwa” jego diabelnie mi isię podobają (choć też nie wszystkie). Ale dlaczego? Zabijcie, nie wiem:))

Szkoda tylko, że nikt więcej nie chce się przyłączyć do dyskusji, a potem będzie oczywiście narzekanie że jest nudno.
Tak to na ogół jest ;-)
Jak chcesz dalej to może np Vincent Munier, jest w naszej wizycie u mistrzów
http://www.vincentmunier.com/
Pod pewnymi względami porównywalny z Kenną, bo np fotografia ślubna ślubna to zupełnie inna bajka i raczej mnie nie pasjonuje.
Albo sam zaproponuj kogoś, kto Ci się zdecydowanie podoba.
A co do Saudka, no cóż, tu raczej psychoanalityk by się przydał :-)

 
Member

No i też nie, Muniera uwielbiam. To dopiero zagwozdka dla psychoanalityka:P Poszukam kogoś.

 
Member
Piryt wrote:
Szkoda tylko, że nikt więcej nie chce się przyłączyć do dyskusji, a potem będzie oczywiście narzekanie że jest nudno.
Tak to na ogół jest ;-)
Jak chcesz dalej to może np Vincent Munier, jest w naszej wizycie u mistrzów
http://www.vincentmunier.com/
Pod pewnymi względami porównywalny z Kenną, bo np fotografia ślubna ślubna to zupełnie inna bajka i raczej mnie nie pasjonuje.
Albo sam zaproponuj kogoś, kto Ci się zdecydowanie podoba.
A co do Saudka, no cóż, tu raczej psychoanalityk by się przydał :-)

Jedna uwaga. Kilka postow wczesniej Kolega yehood napisal cos w stylu ze jesli ktos sie zachwyca patykami Kenna to nie podyskutujemy sobie. Dlatego szybko spasowalem z mojej strony bo odebralem to jako brak checi do rozmowy. Teraz jest zdziwienie ze. nikt sie nie przylaczyl do wymiany zdan.
Niestety ale trzebaby troche lepiej formulowac swoje mysli. Napisanie “no dobrze, wytlumaczcie mi co takiego widzicie w tych zdjeciach” albo “sprobujcie mnie przekonac do tego autora” jestd obrym poczatkiem dyskusji. Natomiast komentarz w stylu “nie chce mi sie tego sluchac” raczej nie

 
Member

Krzysztofie, a gdzie ja to niby napisałem? Ten fragment masz na myśli?

yehood wrote:
no chyba ze faktycznie to tylko kwestia gustu.. jeśli tak to niestety lipa. I sobie nie pogadamy;/

Jak w moim przypadku jest z takim Saudkiem. Sam nie rozumiem dlaczego mnie się jego prace podobają wiec nijak nie mogę o nim dyskutować.. bo co mam napisać? Się podoba .. BO TAK! i już :)) i ot, po dyskusji.
“Nie chce mi sie tego słuchać”.. a gdzie ja to napisałem? prosze o nie wkładanie mi do ust słów których nie wypowiedziałem.

 
Member
ogotaj wrote:
Piryt wrote:
Szkoda tylko, że nikt więcej nie chce się przyłączyć do dyskusji, a potem będzie oczywiście narzekanie że jest nudno.
Tak to na ogół jest ;-)/…/

Jedna uwaga. Kilka postow wczesniej Kolega yehood napisal cos w stylu ze jesli ktos sie zachwyca patykami Kenna to nie podyskutujemy sobie. Dlatego szybko spasowalem z mojej strony bo odebralem to jako brak checi do rozmowy. Teraz jest zdziwienie ze. nikt sie nie przylaczyl do wymiany zdan.
Niestety ale trzebaby troche lepiej formulowac swoje mysli. Napisanie “no dobrze, wytlumaczcie mi co takiego widzicie w tych zdjeciach” albo “sprobujcie mnie przekonac do tego autora” jestd obrym poczatkiem dyskusji. Natomiast komentarz w stylu “nie chce mi sie tego sluchac” raczej nie

Sądzę, że nie należy się przesadnie przejmować takimi stwierdzeniami. Dyskusje są przecież dostępne dla wszystkich i jeżeli Kolega yehood akurat w tej nie chce uczestniczyć to przecież nie musi (choć sam prowokował :-)
Jeżeli się zdarzy, że dyskutują dwie osoby to tylko dlatego, że nie ma więcej chętnych. Jak jest więcej to jest ciekawiej.

 
Member
yehood wrote:
Sam nie rozumiem dlaczego mnie się jego prace podobają wiec nijak nie mogę o nim dyskutować.. bo co mam napisać? Się podoba .. BO TAK! i już :))

I to jest właśnie błąd. Coś się podoba? Super. To właśnie jest okazja, żeby się zastanowić, co konkretnie wpływa na to podobanie się. I niekoniecznie pytam akurat o Saudka; po prostu przy każdej fotografii, która się podoba, warto sobie zadać takie pytanie: co konkretnie? Kolory? kontrast? linie? plamy? zestawienia? pozy? światło? A jakie konkretnie jest to światło? W ten sposób fotograf się rozwija. Przez stawianie pytań sobie samemu.

 
Member
Ewa wrote:
yehood wrote:
Sam nie rozumiem dlaczego mnie się jego prace podobają wiec nijak nie mogę o nim dyskutować.. bo co mam napisać? Się podoba .. BO TAK! i już :))

I to jest właśnie błąd. Coś się podoba? Super. To właśnie jest okazja, żeby się zastanowić, co konkretnie wpływa na to podobanie się. I niekoniecznie pytam akurat o Saudka; po prostu przy każdej fotografii, która się podoba, warto sobie zadać takie pytanie: co konkretnie? Kolory? kontrast? linie? plamy? zestawienia? pozy? światło? A jakie konkretnie jest to światło? W ten sposób fotograf się rozwija. Przez stawianie pytań sobie samemu.

Och, gdyby to było takie proste ;)
Myślę więc jestem – tak?
I dodam do powyższego i kombinować, próbować, wymyślać, doświadczać.

 
Member

Dyskusja o patykach ciekawa, ale co Wy macie do Saudka? :)

 
Member
Ewa wrote:
yehood wrote:
Sam nie rozumiem dlaczego mnie się jego prace podobają wiec nijak nie mogę o nim dyskutować.. bo co mam napisać? Się podoba .. BO TAK! i już :))

I to jest właśnie błąd. Coś się podoba? Super. To właśnie jest okazja, żeby się zastanowić, co konkretnie wpływa na to podobanie się. I niekoniecznie pytam akurat o Saudka; po prostu przy każdej fotografii, która się podoba, warto sobie zadać takie pytanie: co konkretnie? Kolory? kontrast? linie? plamy? zestawienia? pozy? światło? A jakie konkretnie jest to światło? W ten sposób fotograf się rozwija. Przez stawianie pytań sobie samemu.

wiem, rozumiem, czynię. Tyle że S. wymyka mi się.

 
Member
luczywo wrote:
Dyskusja o patykach ciekawa, ale co Wy macie do Saudka? :)

Ja nic nie mam, taka osobliwość fotograficzna.
Ale dlaczego inni Go tak starannie omijają ;-)

 
Member
Piryt wrote:
luczywo wrote:
Dyskusja o patykach ciekawa, ale co Wy macie do Saudka? :)

Ja nic nie mam, taka osobliwość fotograficzna.
Ale dlaczego inni Go tak starannie omijają ;-)

po takiej, lekko prowokującej, zachęcie w pierwszej wolnej chwili zajrzę i coś naskrobię;)

 
Member

Mam Nikona D 90 potrzebuję książkę, która pozwoli mi w pełni poznać możliwośći tej puszki, proszę o info gdzie i czego szukać

 
Member

http://www.videotesty.pl/produkt/6948/nikon-d90-18-55-mm/instrukcja/

podaję na wszelki wypadek, bez cienia złośliwości – osobiście zacząłbym od przestudiowania instrukcji obsługi, bo i po to jest.

 
Member

z cieniem złośliwości, zacząłbym od przestudiowania regulaminu forum i wyjka Gugla. Bo niby dlaczego w tym wątku pytasz o istrukcję dostępną w dodatku po rejestracji na stronie NIkona to nie wiem.

 
Member
szalas wrote:
podaję na wszelki wypadek, bez cienia złośliwości – osobiście zacząłbym od przestudiowania instrukcji obsługi, bo i po to jest.

Gabi chyba nie chodzi o manual czy instrukcję obsługi aparatu tylko o książkę o podstawach fotografii cyfrowej.

 
Member
tomasziolkowski wrote:
szalas wrote:
podaję na wszelki wypadek, bez cienia złośliwości – osobiście zacząłbym od przestudiowania instrukcji obsługi, bo i po to jest.

Gabi chyba nie chodzi o manual czy instrukcję obsługi aparatu tylko o książkę o podstawach fotografii cyfrowej.

tego na razie nie wiemy – założyłem, może błędnie, że podaje typ aparatu w konkretnym celu.

 
Member

Grzesiu, pisz o Saudku nie o d90. Bom ciekaw bardzo opinii Twojej. Ja sobie poukładałem juz co nieco wrazenia, odczucia.:)

 
Member
yehood wrote:
Grzesiu, pisz o Saudku nie o d90. Bom ciekaw bardzo opinii Twojej. Ja sobie poukładałem juz co nieco wrazenia, odczucia.:)

Brnę na razie przez kolejne lata twórczości i wrażenia mam skrajne-muszę je sobie uporządkować;)

 
Member
szalas wrote:
yehood wrote:
Grzesiu, pisz o Saudku nie o d90. Bom ciekaw bardzo opinii Twojej. Ja sobie poukładałem juz co nieco wrazenia, odczucia.:)

Brnę na razie przez kolejne lata twórczości i wrażenia mam skrajne-muszę je sobie uporządkować;)

no dobra, przebrnąłem i świadomie używam tego słowa;)
Zdjęcia z okresu ok. 50 lat dość spójne, tematyka dość wyraźnie określona, charakterystyczny styl obróbki prac, trochę może w stylizacji z początku XX wieku.
Dla mnie to taka trochę ciekawostka fotograficzna, trochę szokowanie na siłę, bardzo sporadyczne (na szczęście;) ) przekraczanie granicy dobrego smaku, sporo kadrów przerysowanych. Nie wiem dlaczego, ale trochę kojarzy mi się z robiącą od jakiegoś czasu karierę wystawy “Human Bodies Exibition”, może przez zbliżony styl oddziaływania na odbiorcę – po pierwsze lekko zszokować.
Reasumując – kompletnie nie moje klimaty i na ścianie bym nie powiesił;)

 
Member

To może przez porównanie.
Oglądałem ostatnio film na Planete+ pt “Akty Edgara Degasa”. Degas malował głównie prostytutki i tancerki w czasie różnych czynności związanych z codzienną higieną: kąpiel, mycie nóg, pleców, wycieranie, czesanie i zaplatanie włosów itp. Malował także dość nieobyczajne scenki z domów publicznych. Ta tematyka stanowiła podobno ok. 2/3 jego twórczości.
Można powiedzieć, że między nim a Panem S. są pewne podobieństwa. Ale to bardzo płyciutkie spostrzeżenie.
Degas pasjonował się ruchem i wszystkie jego obrazy to studium ruchu. Modelki nigdy nie są statyczne, wchodzą do wanny, wychodzą, czeszą się itp. Głównym tematem jest ruch, a takie modelki były po prostu łatwo dla malarza dostępne. W sumie jest to dość normalny przypadek.
U Saudka jest zupełnie inaczej, na jego fotografiach widzimy chyba głównie fascynację kształtem i to, delikatnie mówiąc, dość nietypowym :-)
Czasem także jakąś dość niejasną, mało czytelną symbolikę.
Jak się to połączy z osobowością Autora, to mamy przypadek raczej dość osobliwy.
O Saudku możemy się dużo dowiedzieć z książki Szczygła “Zrób sobie raj”. W długiej rozmowie ze Szczygłem Saudek opowiada o sobie. Mówi, że te wszystkie zdjęcia powstały po alkoholu, że po takiej sesji zdjęciowej zabawiał się ze swoimi modelkami, że zdjęcia sztucznie kolorował i że nawet nie ma komputera.
Nie mam na ten temat wyrobionego zdania, ot taka osobliwość, czasem się tacy rodzą :-)
A następna sprawa to jest oczywiście fenomen jego sławy.
I w tym przypadku jest chyba raczej niemożliwe oddzielenie fotografii Pana S. od Jego życia i osobowości, choć oczywiście dyskusje na temat Autorów są regulaminowo zakazane ;-)

 
Member

Jak już porównujemy..Duda-Gracz odruchowo mi się nasunął gdy S. fotki zobaczyłem pierwszy raz. Też mnie odrzucały i przyciągały jednocześnie:p Nie łączę też osobowości Autora z jego dziełem. Może inaczej, nei da się przecie tego rozdzielić:) Nie interesuje mnie życiorys, charakter ni życie prywatne/osobiste autora. Szczerze mówiąc wisi mi to i powiewa (do czasu co prawda) gdyby miał przy każdej fotce/obrazie/ rzeźbie/ utworze muzycznym dociekać, szukać motywów w osobowości to życia by nie starczyło. Jak dla mnie da się rozdzielić jedno od drugiego. Dzieło staje się pono samoistnym bytem po ostatnim uderzeniu dłuta. Nie chcę mi się też patrzeć na wywołanych tu Degas/Saudka przez pryzmat tanich burdeli. Artysta w życiu codziennym moze sobie być zwykłem d..kiem. Pełno takich od Picassa i Dalego po Rodina czy Rembranta. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to.

 
Member
Piryt wrote:
O Saudku możemy się dużo dowiedzieć z książki Szczygła “Zrób sobie raj”. W długiej rozmowie ze Szczygłem Saudek opowiada o sobie. Mówi, że te wszystkie zdjęcia powstały po alkoholu, że po takiej sesji zdjęciowej zabawiał się ze swoimi modelkami, że zdjęcia sztucznie kolorował i że nawet nie ma komputera.

Szczerze wątpię, że nie ma komputera, naprawdę można takie efekty bez jakiegoś PS uzyskać?
Swoją drogą niezły z niego świr, Witkacy podałby mu rękę, chociaż do pięt mu jednak z szaleństwem obrazu nie dorastał.

 
Member

Wydaje mi się, że strasznie upraszczasz zagadnienie. Dzieło staje się oczywiście samoistnym bytem, ale są przypadki typowe i nietypowe.
Degas jest tu zupełnie typowy, takie były czasy i nie warto się nad tym rozwodzić. Mozna oczywiście oddzielać dzieło od autora, ale jak już się ma jakąś wiedzę o autorze to ona sama, zupełnie automatycznie, kojarzy się jednak z dziełem.
Pan S. nie jest chyba przypadkiem typowym dla naszych czasów i jego twórczość raczej nie podlega powszechnie stosowanym kryteriom.
Bezsensowne byłoby ocenianie jego fotografii tak samo jak innych zdjęć z galerii DFV. Obciąć z prawej, z lewej, szumy itp.
Jest to przypadek trudny do oceny i komentowania. Można go oceniać chyba tylko jako całość (fotografia + jej geneza), albo nie oceniać wcale z powodu braku chęci/kompetencji/wiedzy itp.
Tak mi się wydaje.

 
Member
niko wrote:
Piryt wrote:
O Saudku możemy się dużo dowiedzieć z książki Szczygła “Zrób sobie raj”. W długiej rozmowie ze Szczygłem Saudek opowiada o sobie. Mówi, że te wszystkie zdjęcia powstały po alkoholu, że po takiej sesji zdjęciowej zabawiał się ze swoimi modelkami, że zdjęcia sztucznie kolorował i że nawet nie ma komputera.

Szczerze wątpię, że nie ma komputera, naprawdę można takie efekty bez jakiegoś PS uzyskać?

Tak wynika z rozmowy, a nie mamy podstaw żeby Mu nie wierzyć.
Zdjęcia robi analogowym Hasselbladem.

 
Member
Piryt wrote:
niko wrote:
Piryt wrote:
O Saudku możemy się dużo dowiedzieć z książki Szczygła “Zrób sobie raj”. W długiej rozmowie ze Szczygłem Saudek opowiada o sobie. Mówi, że te wszystkie zdjęcia powstały po alkoholu, że po takiej sesji zdjęciowej zabawiał się ze swoimi modelkami, że zdjęcia sztucznie kolorował i że nawet nie ma komputera.

Szczerze wątpię, że nie ma komputera, naprawdę można takie efekty bez jakiegoś PS uzyskać?

Tak wynika z rozmowy, a nie mamy podstaw żeby Mu nie wierzyć.
Zdjęcia robi analogowym Hasselbladem.

Jeśli tak, to czapki z głów, no może nie do końca przed niektórymi obrazami, ale umiejętności- łał!

 
Member
Piryt wrote:
Jest to przypadek trudny do oceny i komentowania. Można go oceniać chyba tylko jako całość (fotografia + jej geneza), albo nie oceniać wcale z powodu braku chęci/kompetencji/wiedzy itp.
Tak mi się wydaje.

Nic o S. nie wiem. Nie szukam nawet takich informacji. Wydaje mi się że jednak można.

 
Member
yehood wrote:
Jednak można, wystarczy patykiem pogrzebać,ranę pojatrzyć i da się pogadać, ocenić i opowiedzieć /…/

Słuchaj, napisałeś co napisałeś, po Kennie miałeś zaproponować kogoś innego do dyskusji, nie zaproponowałeś.
A jak zeszło na Pana S. to mówisz że masz wszystko gdzieś.
Chyba się trochę w tym już pogubiłeś.
Ja też nie szukam na siłę informacji o fotografach, ale książkę w której jest rozmowa z Saudkiem przeczytałem już dość dawno, jeszcze nawet nie wiedząc kim jest S.
Życie środowiska kultury, polityki a także zwykłych ludzi w Czechach, opisane przez miłośnika Czech.
Często mocno kontrowersyjne, zupełnie dla nas niezrozumiałe. Trochę obyczajów, historii itp.
Mało wiemy o Czechach.
“Akty Edgara Degasa” obejrzałem niedawno, bo malarstwo też mnie trochę interesuje. W końcu fotografia w swoich początkach wzorowała się częściowo właśnie na malarstwie. W sumie co za różnica, fotografia czy malarstwo. I to obraz i to obraz. Problemy podobne.
No to na razie tyle :-)

 
Member

Chyba należałoby przyjąć jedną rzecz jako podstawę tych ocen twórczości znanych artystów. Zresztą była już kiedyś o tym mowa. Nie mając fachowych podstaw, wykształcenia i wiedzy o różnych gatunkach sztuki, profesjonalnej oceny dzieł nie dokonamy. Od tego są profesjonalni krytycy. Natomiast każdy, bez względu na wiedzę, może ocenić po prostu wg własnego gustu. Wiadomo, można wtedy niezłych głupot nagadać nieświadomie. Jednak przegląd takich właśnie ocen zwykłych zjadaczy chleba jest dobrym materiałem do zorientowania się, jak dany artysta jest odbierany w społeczeństwie, jakie emocje wzbudza. Choć z drugiej strony, znając życie, oceny wśród ludu będą skrajnie różne, dla jednych geniusz, dla innych cudak gniotorób. Stawia to pod znakiem zapytania sens jakiejkolwiek dyskusji o sztuce, bo komu wierzyć? :)))

 
Member
szalas wrote:
Dla mnie to taka trochę ciekawostka fotograficzna, trochę szokowanie na siłę, bardzo sporadyczne (na szczęście;) ) przekraczanie granicy dobrego smaku, sporo kadrów przerysowanych…
Piryt wrote:
U Saudka jest zupełnie inaczej, na jego fotografiach widzimy chyba głównie fascynację kształtem i to, delikatnie mówiąc, dość nietypowym :-)
Czasem także jakąś dość niejasną, mało czytelną symbolikę.
niko wrote:
Szczerze wątpię, że nie ma komputera, naprawdę można takie efekty bez jakiegoś PS uzyskać?
Swoją drogą niezły z niego świr, Witkacy podałby mu rękę, chociaż do pięt mu jednak z szaleństwem obrazu nie dorastał.

…a teraz spróbujcie znaleźć chwilę czasu by poznać jego historię. Mniej więcej wiecie czego się spodziewać, ale tylko mniej więcej. ;) Na wszelki wypadek dzieci lub szefa nie powinno być w pobliżu.

Jan Saudek…“W piekle swych żądz, raju nie widać”*

Przyznaję, zamiast iść na Marsz Niepodległości, trawiłem dzisiaj ten materiał. Był moment, gdy pomyślałem sobie “dość”. Podejrzewam, że nawet Yehood nie wie, dlaczego wróciłem i obejrzałem całość. ;)

Ciekaw jestem Waszych spostrzeżeń po obejrzeniu “ludzkich odruchów” widowni w Teatrze Balustrada, kiedy świętował swoje 72gie urodziny. Ciekaw jestem jak ocenicie świra cytującego, swoją koleżankę z fabryki: “Sztuka jest nonsensem…to jest piękna definicja”. Mimo wszystko ciekaw jestem, jaka będzie Wasza ocena jego twórczości przez pryzmat życia i bagażu doświadczeń, a nie tylko efektu.

Narodowcy niechaj wybaczą, ale szczerze nie żałuję absencji na Marszu Niepodległości. ;)

* Film z napisami angielskimi, podzielony na 8 części. Niektóre ze względu na treść wymagają logowania.

 
Member

No bracie, niczego mi nie oszczędzasz-najpierw galeria p.S, teraz obszerny materiał o całości twórczości;-)
Będę jednak twardy i dam jakoś radę (pytanie tylko kiedy…)

 
Member
szalas wrote:
No bracie, niczego mi nie oszczędzasz-najpierw galeria p.S, teraz obszerny materiał o całości twórczości;-)
Będę jednak twardy i dam jakoś radę (pytanie tylko kiedy…)

Obejrzyj i zastanów się, dlaczego oceniasz kilkadziesiąt lat twórczości człowieka przez sprawę…cellulitu? :)

 
Member

Zapalenie płuc się skończyło, ciąg dalszy moze kiedyś nastąpi. W tym tzw. międzyczasie Piryt znajdzie mi fragment mojej wypowiedzi, w którym napisałem że mam wszystko gdzieś.
Saudek świrem regularnym jest,ok. Tylko jaki to ma wpływ na obiór jego fot? W moim wypadku minimalny do żadnego.

 
Member
luczywo wrote:
szalas wrote:
No bracie, niczego mi nie oszczędzasz-najpierw galeria p.S, teraz obszerny materiał o całości twórczości;-)
Będę jednak twardy i dam jakoś radę (pytanie tylko kiedy…)

Obejrzyj i zastanów się, dlaczego oceniasz kilkadziesiąt lat twórczości człowieka przez sprawę…cellulitu? :)

że jak? chyba nie o mojej ocenie mowa;-)

 
Member
yehood wrote:
/…/ W tym tzw. międzyczasie Piryt znajdzie mi fragment mojej wypowiedzi, w którym napisałem że mam wszystko gdzieś.
Saudek świrem regularnym jest,ok. Tylko jaki to ma wpływ na obiór jego fot? W moim wypadku minimalny do żadnego.

Proszę bardzo, jak to można inaczej nazwać?


Nie interesuje mnie życiorys, charakter ni życie prywatne/osobiste autora. Szczerze mówiąc wisi mi to i powiewa


Artysta w życiu codziennym moze sobie być zwykłem d..kiem. Pełno takich od Picassa i Dalego po Rodina czy Rembranta. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to.



Napisałeś, że fotografię S. można ocenić w oderwniu od Jego życia.
No dobrze, to oceń :-)

 
Member

Aa czyli ze jednak nie “wszystko” tylko życie “gwiazdy” mam gdzieś. Ok. Uwaga! Oceniam twórczość! Się mi podoba.
Zaś poważniej ale w skrócie bo czasu nie mam. Po długim tentegowaniu w głowie:
ja bym tak nie potrafił.
Dlatego też podziwiam między innymi Wańtucha, Horowitza czy choćby W.Pszoniaka do niedawna obecnego na DFV.

 
Member
Piryt wrote:
…Jest to przypadek trudny do oceny i komentowania. Można go oceniać chyba tylko jako całość (fotografia + jej geneza), albo nie oceniać wcale z powodu braku chęci/kompetencji/wiedzy itp.
Tak mi się wydaje.

Zastanawiam się nad tym, dodatkowo Wojtek odesłał mnie na doszkolenie;) z całokształtu twórczości p.S, bo pozwoli to lepiej ocenić jego twórczość.
Póki co mam wrażenie, że poznanie genezy dzieła, okoliczności w jakich powstaje pozwala lepiej zrozumieć powód, dla którego powstało lub powody takiego, a nie innego przedstawiania świata.
Ma się to jednak nijak do oceny samej pracy, jako takiej – każda ocena oparta jest na subiektywnym wrażeniu odbiorcy i jego widzeniu świata, skonfrontowanym z daną pracą; nie jestem przekonany czy poznanie faktu, że ktoś zrobił zdjęcie np. na haju cokolwiek zmieni w odbiorze takowego.
To mniej więcej tak, jakbym miał polubić zdjęcie z odjechanymi kolorami, dlatego że autor jest daltonistą i nie wie, co czyni ;)

 
Member
szalas wrote:
…każda ocena oparta jest na subiektywnym wrażeniu odbiorcy i jego widzeniu świata…

Święta racja.
I to powinno wisieć na pierwszej stronie (i każdej innej) każdego portalu foto gdzie ktoś kogoś ocenia tak jak “Arbeit macht frei” nad bramą obozu.
Jeśli zrobić sondę uliczną i pokazać fotografię 1000 przypadkowych osób to 300 powie – be, następne 300 powie cacy, następne 300 powie – takie se, może być, a 100 nie będzie umiało nic powiedzieć – i co? Kto z nich miał rację?

szalas wrote:
nie jest przekonany czy poznanie faktu, że ktoś zrobił zdjęcie np. na haju cokolwiek zmieni w odbiorze takowego.

No niby tak, ale to jest chyba głębszy temat i już typowo branżowy. Tzn. jak sobie panowie fotograficy albo jeszcze lepiej artyści (brrr.. ) lub fotoreporterzy poopowiadają że np.: “zrobiłem to zdjęcie po dwumiesięcznych próbach i 200 podejściach do tematu” “zrobiłem to zdjęcia skacząc na spadochronie albo nurkując w oceanie” ” dałem łapówkę nocnemu stróżowi żeby mnie wpuścił” “wyczekiwałem 3 dni w ukryciu żeby pstryknąć” “przejechałem milion kilometrów” “byłem najbliżej, najwyżej, naj… ” i tak dalej i tak dalej…. to może troszkę urosną w ocenie swoich kolegów :)
Takie bajdurzenie mające na celu budowanie władnego nazwiska jako dobrej marki.

 
Member

Przyszła mi do głowy jeszcze pułapka, związana z oceną prac danego Autora przez pryzmat całokształtu jego twórczości, a więc i powszechnym jej odbiorem – zachwianie samodzielności myślenia i oceny.
Szary zjadacz chleba postawiony przed np. obrazem Picassa zaczyna kombinować – w zasadzie to mi się nie podoba, ale całemu światu jednak się podoba, to może mnie też powinno się podobać, więc w sumie podoba mi się ;) chociaż nadal nie wiem, dlaczego.

I żeby nie było nieporozumień – należy zapoznawać się z twórczością i tzw. dziedzictwem kultury szeroko rozumianej, ale po to, by się rozwijać i poszerzać horyzonty, także myślowe ;)

 
Member

Ale tak jest.
Ano artyzmu nie da się przeliczyć na kilogramy, metry… ale już na złotówki i dolary jak najbardziej.
Czy naprawdę te zielono-szaro-niebieskie kreski Gurskyego są warte 4,2 mln.dolatów? Naprawdę – bo skoro ktoś tyle zapłacił to jest to tyle warte :)

 
Member

Krótko. A dałbyś tyle? Spytam inaczej. 5zł byś dał? No ja nie. no chyba że dla tzw lansu. Tyle ze do takiego celu Picasso lepszy jako ze każdy wie kto zacz. Zaś Gursky? No niekoniecznie.

 
Member

Piątaka bym dał :)
Bo z te miliony za dzieła sztuki to ma być INWESTYCJA! Taka jak akcje czy obligacje skarbowe. Dzisiaj kupuję za 4 miliony, za 5 lat sprzedaję za 7 milionów.

 
Member

Ale czy o to chodzi, by artyzm przeliczać na kasę? Czy chodzi o to, by coś nazwać artyzmem?
Jak dla mnie kwestia jest 0-1 – podoba się lub nie plus powody.
Nawet się nie zastanawiam nad kwestią przywołanego Gurskyego, bo można dojść do wniosku typu – ktoś kupił, bo go było stać i pasowało akurat do obić w salonie.
Kasa jest oczywiście jakimś wykładnikiem wartości pracy, ale wykładnikiem mz wartości ekonomicznej, ceną jaką się płaci za unikatowość, elitarność i takie tam.
Czy akwarela Starego Miasta, sprzedawana za 200 zeta powinna mi się mniej podobać dlatego, że nie kosztowała 20.000?
Wracając jednak do p.Saudka – prace nadal mi się nie podobają, raczej bym nie zakupił, ale złego słowa nie powiem o kimś, komu się podobają i ma sobie ochotę powiesić jedną w salonie nad kominkiem – z tym czasem jednak jest problem – z ocenianiem odbiorców przez pryzmat ich gustów.

 
Member

Pokutuje tu chyba zasada DFV, że oceniamy to co widzimy, bez znaczenia jest jak i po co zostało to zrobione. Może to i dobre na etapie wczesnej edukacji, ale niekoniecznie zawsze. Jednak prace artystów są osadzone w kontekście jakiejś rzeczywistości, ich przeżyć i przemyśleń. To, że się temu czy tamtemu oglądającemu nie chce zgłębiać tych aspektów powstania dzieł to już jego problem.

 
Member

Jednak rozgraniczyłbym te dwie kwestie.
Kontekst, przeżycia, warunki tworzenia, przeżycia i przemyślenia to czynniki, które zdecydowały o ostatecznej formie tzw. dzieła. Przekaz jednak trafia lub nie bez tego dziedzictwa, pierwszy odruch w zetknięciu z dziełem jest tak lub nie, znajomość całej otoczki pozwala chyba dopiero wydobyć niuanse, dodatkowe smaczki itd. – głębiej/bliżej poobcować z dziełem.

 
Member

Mz czym bardziej “dziwaczna” praca tym bardziej należałoby “sprawdzić” artystę przed dokonaniem oceny. Dodatkowe informacje mogą pomóc w zrozumieniu dzieła, które może wtedy przestać się wydawać aż tak bardzo dziwaczne.

 
Member

Mniej więcej o tym pisałem, tyle że mz nie zmieni to kwestii podobania się “dzieła”, ale pozwoli dobrze zrozumieć, dlaczego jest, jakie jest.

 
Member

No właśnie podobanie się a tzw szacun za kunszt dla twórcy to dwie osobne rzeczy. Mi się na przykład widoczki nie podobają z zasady, co nie przeszkadza mieć szacunek dla ka_tuli za jej świtańce. Mimo to, że bym sobie ich w pokoju nie powiesił ;)

 
Member

A to już zupełnie inna kwestia: co innego szacunek dla twórcy, jaki by on nie był i jakby swoje dzieła tworzył, co innego odbiór jego prac.
Przecież nie będzie się coś podobać z szacunku do autora;), ale i odwrotnie – brak uznania dla dzieła nie oznacza (a przynajmniej nie powinien oznaczać) braku szacunku dla twórcy.

 
Member

Nie mówię tu o szacunku na płaszczyźnie człowiek-człowiek, ale o szacunku dla pracy twórczej. Tego niestety nie mogę mieć dla każdego bez względu na to co robi. Na to trzeba jednak trochę sobie zasłużyć.

 
Member

No nie wiem – każda prac twórcza godna jest szacunku mniejszego lub większego, gorzej z efektami…
Strasznie filozoficznie się zrobiło – ocenianie wyłącznie efektów końcowych jest dużo prostsze ;)

 
Member

To ja Wam jeszcze dorzucę kamyczek do dyskusji, bo mam wrażenie że o czymś zapominacie. Istnieje coś takiego jak dzieła anonimowe. Ba, są nawet dzieła, których czas powstania jest niepewny. No i jasne, one też powstały w jakimś kontekście, w jakiejś rzeczywistości i jako efekt jakichś przemyśleń (oby), tylko że… nie ma szans się dowiedzieć, jakich. Kontekst takiego dzieła można wyczytać wyłącznie z dzieła. I co wtedy? Nie da się ocenić?

 
Member
szalas wrote:
co innego szacunek dla twórcy, jaki by on nie był i jakby swoje dzieła tworzył, co innego odbiór jego prac.

Coś mi się zdaje, że to jednak jest zestaw naczyń połączonych. Pracę księdza też ciężko oddzielić od religii.
“Twórcą” – jest każdy “klikacz” – rzemieślnik fotograficzny, “artystą” jest się z powołania, to jest jakaś magia trudna do opisania słowami, nie wiem – umiłowanie piękna i potrzeba tworzenia, albo coś w tym stylu. Zastanawiam się tylko jak takich artystów uczą w szkołach? Czy takiej magii można nauczyć? Czy dyplom ZPAF-u to glejt to wyższego poziomu wtajemniczenia? Wątpię.
Naprawdę nie wiem na czym polega nauka sztuki – siadają studenci w kółku, wypalają rytualnie olbrzymiego jointa a potem urzeczywistniają swoje wizje?
Wydaje mi się że tego nie można się nauczyć – albo się to coś ma, ten pierwiastek wyjątkowości, dotyk palca bożego albo nie.

 
Member

Jakiego szacunku? Ktoś kupił sobie aparat i pstryknął 20 zdjęć to ja mam mieć szacunek do jego fotografii? Sorry, ale nie wiem na jakiej podstawie. Choćby to był mój najlepszy od 30 lat przyjaciel. Mogę mu tylko powiedzieć, bracie, lubię Cię i szanuję, ale na razie dupa z Ciebie nie fotograf, ćwicz dalej ;)

 
Member
Ewa wrote:
To ja Wam jeszcze dorzucę kamyczek do dyskusji, bo mam wrażenie że o czymś zapominacie. Istnieje coś takiego jak dzieła anonimowe. Ba, są nawet dzieła, których czas powstania jest niepewny. No i jasne, one też powstały w jakimś kontekście, w jakiejś rzeczywistości i jako efekt jakichś przemyśleń (oby), tylko że… nie ma szans się dowiedzieć, jakich. Kontekst takiego dzieła można wyczytać wyłącznie z dzieła. I co wtedy? Nie da się ocenić?

Owszem, w takim przypadku nie pozostaje nic innego jak tylko prosta ocena tego co widzimy. Ale jeżeli twórca jest znany mamy większe możliwości zrozumienia jego dzieł. I nie widzę powodu, by z tego nie korzystać.

 
Member
Ewa wrote:
To ja Wam jeszcze dorzucę kamyczek do dyskusji, bo mam wrażenie że o czymś zapominacie. Istnieje coś takiego jak dzieła anonimowe. Ba, są nawet dzieła, których czas powstania jest niepewny. No i jasne, one też powstały w jakimś kontekście, w jakiejś rzeczywistości i jako efekt jakichś przemyśleń (oby), tylko że… nie ma szans się dowiedzieć, jakich. Kontekst takiego dzieła można wyczytać wyłącznie z dzieła. I co wtedy? Nie da się ocenić?

To się nazywa świeże spojrzenie;)
Da się ocenić i za tym optuję, bo do oceny wg własnego uznania ta wiedza jest niekonieczna. Jakość tej oceny będzie pochodną wiedzy i świadomości oceniającego, ale jakaś będzie.

 
Member
okuka67 wrote:
Jakiego szacunku? Ktoś kupił sobie aparat i pstryknął 20 zdjęć to ja mam mieć szacunek do jego fotografii? Sorry, ale nie wiem na jakiej podstawie.

sam Sobie odpowiedziałeś;)

okuka67 wrote:
Mogę mu tylko powiedzieć, bracie, lubię Cię i szanuję, ale na razie dupa z Ciebie nie fotograf, ćwicz dalej ;)

nie masz uznania dla jego zdjęć, ba…dajesz nawet dobrą radę;)

 
Member
okuka67 wrote:
Ewa wrote:
To ja Wam jeszcze dorzucę kamyczek do dyskusji, bo mam wrażenie że o czymś zapominacie. Istnieje coś takiego jak dzieła anonimowe. Ba, są nawet dzieła, których czas powstania jest niepewny. No i jasne, one też powstały w jakimś kontekście, w jakiejś rzeczywistości i jako efekt jakichś przemyśleń (oby), tylko że… nie ma szans się dowiedzieć, jakich. Kontekst takiego dzieła można wyczytać wyłącznie z dzieła. I co wtedy? Nie da się ocenić?

Owszem, w takim przypadku nie pozostaje nic innego jak tylko prosta ocena tego co widzimy. Ale jeżeli twórca jest znany mamy większe możliwości zrozumienia jego dzieł. I nie widzę powodu, by z tego nie korzystać.

Ja zaś nie widze powodu by z tego mantrę robić. Możemy ale nie musimy. Czasem faktycznie sprawdzam “autora” szukając przyczyn, motywów czy po prostu metody w jaki taki czy inny projekt (nie znosze tego naduzywanego ostatnimi czasy słowa!) powstał. Ale raczej są to wyjatki nie zaś reguła. Swoja drogą czy wchodząc do takiej katedry Św.Piotra to się zastanawiam nad autorem? raczej nie. Wali mnie w głowę i taki otumaniony sobie spaceruję czas jakiś. I jak takim chce pozostać. Nie chcę myśleć, dziecięcy ślepy zachwyt pięknem (nawet gdy to bohomaz w oczach kogoś innego) to stan mój ulubiony. Osiagany bez wódy, jointów czy choroby psychicznej. Ot dobre zdjecie wystarczy.

 
Member
yehood wrote:
okuka67 wrote:
Ewa wrote:
To ja Wam jeszcze dorzucę kamyczek do dyskusji, bo mam wrażenie że o czymś zapominacie. Istnieje coś takiego jak dzieła anonimowe. Ba, są nawet dzieła, których czas powstania jest niepewny. No i jasne, one też powstały w jakimś kontekście, w jakiejś rzeczywistości i jako efekt jakichś przemyśleń (oby), tylko że… nie ma szans się dowiedzieć, jakich. Kontekst takiego dzieła można wyczytać wyłącznie z dzieła. I co wtedy? Nie da się ocenić?

Owszem, w takim przypadku nie pozostaje nic innego jak tylko prosta ocena tego co widzimy. Ale jeżeli twórca jest znany mamy większe możliwości zrozumienia jego dzieł. I nie widzę powodu, by z tego nie korzystać.

Ja zaś nie widze powodu by z tego mantrę robić. Możemy ale nie musimy. Czasem faktycznie sprawdzam “autora” szukając przyczyn, motywów czy po prostu metody w jaki taki czy inny projekt (nie znosze tego naduzywanego ostatnimi czasy słowa!) powstał. Ale raczej są to wyjatki nie zaś reguła. Swoja drogą czy wchodząc do takiej katedry Św.Piotra to się zastanawiam nad autorem? raczej nie.

Nie napisałem by robić mantrę. Napisałem natomiast, że czym “dziwaczniejsze” dzieło, tym bardziej należałoby sprawdzić twórcę. Ty piszesz o działach klasycznych, jakby wrośniętych w naszą kulturę i nie wymagających szukania przyczyn. Zaś pan Saudek nijak się w ten “normalny” nurt nie wpisuje :D

 
Member
yehood wrote:
/…/ Swoja drogą czy wchodząc do takiej katedry Św.Piotra to się zastanawiam nad autorem? raczej nie. Wali mnie w głowę i taki otumaniony sobie spaceruję czas jakiś. I jak takim chce pozostać. Nie chcę myśleć, dziecięcy ślepy zachwyt pięknem (nawet gdy to bohomaz w oczach kogoś innego) to stan mój ulubiony. Osiagany bez wódy, jointów czy choroby psychicznej. Ot dobre zdjecie wystarczy.

Sądzę, że w tym wszystkim jeszcze jedna rzecz jest ważna: ogólna wiedza odbiorcy na tematy różne.
Jeżeli człowiek wchodzący do katedry posiada dużą więdzę, zna style architektoniczne, rodzaje budowli, sposoby ich ozdabiania, malarstwo itp to nie musi się zastanawiać nad autorem fresków. On to po prostu wie, bez żadnego wysiłku.
Jeżeli ktoś kiedyś czytał książkę o Panu S. to też różne rzeczy o nim po prostu wie. nie musi się nim specjalnie na gwałt interesować.

 
Member
Piryt wrote:
Sądzę, że w tym wszystkim jeszcze jedna rzecz jest ważna: ogólna wiedza odbiorcy na tematy różne.
Jeżeli człowiek wchodzący do katedry posiada dużą więdzę, zna style architektoniczne, rodzaje budowli, sposoby ich ozdabiania, malarstwo itp to nie musi się zastanawiać nad autorem fresków. On to po prostu wie, bez żadnego wysiłku.

no nie wiem;) Akurat w architekturze nie czuję się mocny, ledwo rozróżniam styl romański od gotyku, kolumny jońskie i korynckie ciągle mi się mylą itd…nie przeszkadzało mi to jednak w niczym, by w katedrze w Sienie spędzić 4 godziny łażąc w kółko z rozdziawioną buzią i sycić oczy czystym pięknem.

 
Member

Pociesze cie. Ja rozpoznaje tylko pozne rokokoko. :-) saudek sie nie miesci.ok. piramida z wypchanych truchel? Dziwaczne, nie zachwyca, no i nie chce znac motywow, przyczyn ni celu powstania tego cudu. A pono sie miesci w nurtach.

 
Member
luczywo wrote:
…a teraz spróbujcie znaleźć chwilę czasu by poznać jego historię. Mniej więcej wiecie czego się spodziewać, ale tylko mniej więcej. ;) Na wszelki wypadek dzieci lub szefa nie powinno być w pobliżu.

Jan Saudek…“W piekle swych żądz, raju nie widać”*

Przyznaję, zamiast iść na Marsz Niepodległości, trawiłem dzisiaj ten materiał. Był moment, gdy pomyślałem sobie “dość”. Podejrzewam, że nawet Yehood nie wie, dlaczego wróciłem i obejrzałem całość. ;)

Ciekaw jestem Waszych spostrzeżeń po obejrzeniu “ludzkich odruchów” widowni w Teatrze Balustrada, kiedy świętował swoje 72gie urodziny. Ciekaw jestem jak ocenicie świra cytującego, swoją koleżankę z fabryki: “Sztuka jest nonsensem…to jest piękna definicja”. Mimo wszystko ciekaw jestem, jaka będzie Wasza ocena jego twórczości przez pryzmat życia i bagażu doświadczeń, a nie tylko efektu.

Obejrzałem połowę i na razie wystarczy ;)
Pokrótce powiem tak – widzę nierozerwalną spójność pomiędzy doświadczeniami życia, przeżyciami, traumami i jego twórczością, stanowiącą także i próbę przekazania tychże; można powiedzieć, iż jego twórczość stanowi pewną kwintesencję jego życia.
Zapoznanie się z tym materiałem pozwala, jak przypuszczałem, lepiej zrozumieć tematykę, użyte techniki i potencjalny przekaz.
Nadal jednak nie bardzo mi się to podoba, raczej utwierdziłem się w przekonaniu, że to kompletnie nie moja bajka.
Ani to dobrze, ani źle – Autor jest do bólu konsekwentny, a ja nie należę do grupy jego odbiorców; żyjemy sobie dalej w światach równoległych i wszyscy są zadowoleni ;)

 
Member

Pozwolę sobie ponownie przytoczyć cytat OSHO:

“Piękno jest w oczach obserwatora; nie ma go na zewnątrz.”

 
Member
szalas wrote:
/…/
no nie wiem;) Akurat w architekturze nie czuję się mocny, ledwo rozróżniam styl romański od gotyku, kolumny jońskie i korynckie ciągle mi się mylą itd…nie przeszkadzało mi to jednak w niczym, by w katedrze w Sienie spędzić 4 godziny łażąc w kółko z rozdziawioną buzią i sycić oczy czystym pięknem.

1. Chodziło mi o coś chyba trochę innego. Yehood napisał tak:
” Swoja drogą czy wchodząc do takiej katedry Św.Piotra to się zastanawiam nad autorem? “
Chodziło mi o to, że jak się ma trochę różnorodnej wiedzy to często przydaje się ona w różnych niespodziewanych sytuacjach. Jak się wchodzi do katedry i ma się pewne pojęcie o malarstwie sakralnym i różnych malarzach, to nie trzeba się nad autorem jakoś specjalnie zastanawiać. Samo się kojarzy bez żadnego wysiłku.
Ja czytałem książkę w której była rozmowa z S. dość dawno, kiedy jeszcze nie miałem o nim bladego pojęcia.
I z zupełnie innego powodu.
Ale jak w DFV przeczytałem, że jest on Mistrzem to mi się od razu skojarzył z książką.
Nie szukałem specjalnie jakiejś wiedzy o nim żeby go rozgryźć. Przypadkowo miałem ją wcześniej i przydała mi się.
Oceniając zdjęcia nie potrafię się od niej oderwać. Jest to niemożliwe. Zdjęcia i autor tworzą całość.
2. Często stosowane jest określenie “ocenić czyjąś pracę”. Co to właściwie znaczy?
MZ wcale nie znaczy to umieścić ją na jakiejś skali bezwzględnej i niepodważalnej. Tego zrobić się nie da, każdy odbiera po swojemu.
Ocenić to po prostu bardziej fachowo i precyzyjnie opisać swoje subiektywne odczucia.
Infantylne określenie “jakie to piękne” zastąpić wykazem konkretnych cech.

 
Member

http://www.boredpanda.com/must-see-historic-moments/

Nie wiem czy kogoś zainspirują ale mi się bardzo podobają.

 
Member
tomasziolkowski wrote:
http://www.boredpanda.com/must-see-historic-moments/

Nie wiem czy kogoś zainspirują ale mi się bardzo podobają.

Znakomite zdjęcia, bardzo ciekawe tematycznie. Dające dużą wiedzę o czasach które minęły.
Absolutne przeciwieństwo zdjęć technicznie bardzo dobrych i o niczym, po prostu nudnych.

 
Member

niom, ciekawe ile z “oryginału” przeszłoby u nas cenzurę, co? panie Admin?
:P

 
Member
Piryt wrote:
Infantylne określenie “jakie to piękne” zastąpić wykazem konkretnych cech.

dobra fotografia odbiera mowe.

a tak w ogole ladnie napisales :-)

gdyby mozna bylo opisac , wowczas fotografia stracilaby sens.

to tak jakby probowac wzrok zastapic sluchem.

 
Member
yehood wrote:
niom, ciekawe ile z “oryginału” przeszłoby u nas cenzurę, co? panie Admin?
:P

Te mleczne? Wszystkie, zarówno oryginału, jak i epigona. A udane próby wywołania zniesmaczenia doceniamy wycinając. :)

 
Member
Piotr wrote:
yehood wrote:
niom, ciekawe ile z “oryginału” przeszłoby u nas cenzurę, co? panie Admin?
:P

Te mleczne? Wszystkie, zarówno oryginału, jak i epigona. A udane próby wywołania zniesmaczenia doceniamy wycinając. :)

To fotografia musi być smaczna ? ;-) Mogę coś rzucić do galerii na kolację, prosto z psychiatryka ;-) No co, wariaci też jedzą ;-)

 
Member

Między smaczna a zniesmaczająca jest całkiem spore spektrum możliwości.

 
Member

Mleczne sa smaczne:) ale jest tam nieco więcej fot na stronie, mocno ocierających się.. hm. niech tak zostanie:P

 
Member
Piotr wrote:
Między smaczna a zniesmaczająca jest całkiem spore spektrum możliwości.

ale w którym, miejscu przebiega granica… co jeden to gdzie indziej kreskę narysuje.

 
Member

Każdy ma swoją kreskę. Możesz spróbować się domyślić, gdzie ona przebiega w przypadku DFV – masz już chyba dość sporo danych? :)

 
Member
Piotr wrote:
Każdy ma swoją kreskę. Możesz spróbować się domyślić, gdzie ona przebiega w przypadku DFV – masz już chyba dość sporo danych? :)

Ostatnio to ja daleko od kreski, spokojną fotografię tworzę. Ale nie może być nudno, więc… ;)

 
Member
Piotr wrote:
yehood wrote:
niom, ciekawe ile z “oryginału” przeszłoby u nas cenzurę, co? panie Admin?
:P

Te mleczne? Wszystkie, zarówno oryginału, jak i epigona. A udane próby wywołania zniesmaczenia doceniamy wycinając. :)

a dlaczego nie działa możliwość wstawienia oceny 0? wyjątkowo jej zabrakło w tym przypadku

 
Member

Ocena 0 nie działa od początku, więc tutaj pozytywną wiadomością jest, że w tej kwestii nie nastąpiło pogorszenie.

 
Member

Pozytywna wiadomość o działaniu serwera.. to wręcz jakis postęp:))

 
Member

przy okazji dyskusji o reportażu:
http://www.jamesnachtwey.com

 
Member
szalas wrote:
przy okazji dyskusji o reportażu:
http://www.jamesnachtwey.com

klub Bang Bang mi się przypomniał.

 
Member

Warto zajrzeć – analog wiecznie żywy :)
http://www.dominiquebollinger.com

 
Member

To co teraz napiszę nie dotyczy żadnej galerii. Ale czy mieliście okazję poczytać kwartalnik “ramp” ? A może udało się komuś chociaż przejrzeć. MZ warto. Nawet te piętnaście minut co spędzicie w empiku warto przeznaczyć na to pismo.
Czy inspiruje? Mnie tak.

 
Member

Ramp kwartalnik o moto?

You must be logged in to reply to this topic.