Strona główna Fora Foto Inne Jak radzić sobie z krytyką?

Jak radzić sobie z krytyką?

Inne

 
Member

Pomysł nie mój, ale może Koleżanka krzywdy mi nie zrobi ;)

Wyjaśnienie tej kwestii ze wszech miar potrzebne – jak radzić sobie z krytyką swoich dzieł?
Sprawa prosta nie jest – co jakiś czas wybucha mała awanturka, co jakiś czas mamy do czynienia z nalotami dywanowo-odwetowymi – brak więc powszechnej świadomości w tej materii ;)

Zachwyty i piątki łykamy bez problemu, ale gdy nagle ktoś się wyrwie z innym zdaniem, to problem gotowy – reakcja dość powszechna to: zazdrośnik, zamachowiec na średnią, nie zna się itd. itp….
Na szczęście zdarzają się też rozsądne i normalne podejścia, znaczy się można sobie z krytyką poradzić, nawet oswoić i zaprzyjaźnić.
JAK?

 
Member

To jest w sumie proste. Jeżeli jestem zadowolony ze zdjęcia, a ktoś zaczyna na nim psy wieszać, stwierdzam, że nie należy on do mojej grupy docelowej i tyle :) No chyba, że gada bzdury, np o ostrym zdjęciu twierdzi, że jest nieostre. Wtedy odpowiadam ;)

 
Member

obaj się nie znacie zazdrosnicy..

 
Member

Już dawno temu pisał o tym Piotr w DFV. Swoją drogą wisi wciąż artykuł na DVF.

 
Member

krytyka się przydaje ^^ nie zawsze uda się autorowi dostrzec na zdjęciu to, co zobaczą inni ;)

no i chyba po to właśnie poddaje się zdjęcia pod “osąd publiczny” ?
:)

 
Member

Raczej inni nie mogą dostrzec tego, co wydaje się autorowi, że pokazał.

 
Member

Kiedyś mi się wydawało, że te zjawiska, o których Grzegorz napisał w pierwszym poście, to choroba wieku dziecięcego, że to minie, portal okrzepnie. Owszem miałem okazję widzieć jak przez te 7 lat niektóre osoby zmieniły swoje podejście do „krytyki”. To chlubne wyjątki, a problem ciągle występuje. Najzabawniejsze jest to, że osoby odporne inaczej na brak uwielbienia swoich zdjęć do takich wątków nie zaglądają. A jak zaglądają, to udają, że to nie o nich :D

 
Member
dar_wro wrote:
Już dawno temu pisał o tym Piotr w DFV. Swoją drogą wisi wciąż artykuł na DVF.

To prawda, ale moim zdaniem konieczny jest jakiś ciąg dalszy artykułu, może nawet jakieś warsztaty w tym zakresie ;-)

 
Member

Większość psychoanalityków prowadzi takie warsztaty ;)

 
Member

Po części jestem w stanie zrozumieć lekką frustrację niskimi ocenami – Autor wstaje o 3 w nocy, wlecze się 20 km przez bagna z 20kg plecakiem, statywem, poluje 3 dnia na ujęcie życia, wraca do domu w glorii chwały, publikuje i…zonk – chwała roztrzaskała się o glebę krytyki ;) Toż to jawna niesprawiedliwość!

 
Member

Powinien poszukać aprobaty na forum survivalowym :D

 
Member
ac wrote:
krytyka się przydaje ^^ nie zawsze uda się autorowi dostrzec na zdjęciu to, co zobaczą inni ;)

no i chyba po to właśnie poddaje się zdjęcia pod “osąd publiczny” ?
:)

Teraz na poważnie – czy krytyka nie jest nieodzownym elementem tzw. procesu twórczego? Nikt chyba (?) nie rodzi się od razu geniuszem fotografii i raczej potrzebuje wytykania błędów, by ich w kółko nie powielać.

 
Member

Na poważnie, to aby przyjąć krytykę, najpierw trzeba zrozumieć, że popełnia się błąd. Jeżeli jesteśmy przekonani o swojej doskonałości, i dodatkowo mamy grupę wsparcia piejącą z zachwytu nad każdym zdjęciem, które wstawimy… Wtedy szkoda czasu na krytykowanie takich przypadków.

 
Member
szalas wrote:
ac wrote:
krytyka się przydaje ^^ nie zawsze uda się autorowi dostrzec na zdjęciu to, co zobaczą inni ;)

no i chyba po to właśnie poddaje się zdjęcia pod “osąd publiczny” ?
:)

Teraz na poważnie – czy krytyka nie jest nieodzownym elementem tzw. procesu twórczego? Nikt chyba (?) nie rodzi się od razu geniuszem fotografii i raczej potrzebuje wytykania błędów, by ich w kółko nie powielać.

MZ jest, bo wzajemnie sobie w domu sprawdzamy zdjęcia i mówimy co poprawić ;)

Choć czasami bywa i tak, że chce się zakopać aparat bo nic nie wychodzi i koncepcji brak ;)

 
Member

Zaczyna się rysować podział – dla jednych krytyka to błogosławieństwo i dar od losu, dla innych przekleństwo i dopust boży ;)

Jak dla mnie nie ma innego wyjścia niż przyjąć i zakodować w świadomości – Krytyka jest wkalkulowana w ryzyko zawodowe i lepiej się z nią zakolegować, niż frustrować.

 
Member

Nie ma oczywiście obowiązku zgadzania się z każdą krytyką. Nie mówię już o tej złośliwej, ale po prostu o głupotach wynikających z braku wiedzy krytykanta. Może on mieć szczere, dobre intencje tylko nie bardzo wie o czym mówi. Tak więc jeżeli ktoś oczekuje rzetelnej i fachowej krytyki, powinien czym prędzej opuścić net-landię i złożyć swoje PF u zawodowca do oceny. We właściwym drukowanym formacie. :)

 
Member
okuka67 wrote:
Nie ma oczywiście obowiązku zgadzania się z każdą krytyką. Nie mówię już o tej złośliwej, ale po prostu o głupotach wynikających z braku wiedzy krytykanta. Może on mieć szczere, dobre intencje tylko nie bardzo wie o czym mówi.

to też może być jakieś doświadczenie – w końcu jakoś trzeba się dowiedzieć, że ktoś opowiada głupoty ;)

 
Member

Wg mnie, jeżeli ktoś poważnie myśli o rozwoju fotograficznym, nie powinien się zbytnio internetową krytyką przejmować. Ilość cennych informacji jest znikoma w stosunku do ilości bzdur i zachwytów cudne, wspaniałe i powalające. Prawdę mówiąc, 90% zdjęć niczym się nie wyróżnia i zasługuje na 1-słabe lub 2-może być. Jakby tak uczciwie przelecieć się po galerii to by wojna wybuchła :D

 
Member
okuka67 wrote:
Wg mnie, jeżeli ktoś poważnie myśli o rozwoju fotograficznym, nie powinien się zbytnio internetową krytyką przejmować.

tylko jak to zrobić? ;)

 
Member

Należy wbić sobie do mózgu starą prawdę: jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Tylko tyle i aż tyle ;)

 
Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
Wg mnie, jeżeli ktoś poważnie myśli o rozwoju fotograficznym, nie powinien się zbytnio internetową krytyką przejmować.

tylko jak to zrobić? ;)

znam takiego z innej galerii gościa, co się nie przejmuje żadnymi komentarzami robiąc od wielu lat to samo i tak samo ^^

MZ nie tędy droga aby do upadłego bronić swojego nie zawsze słusznego zdania ;)

 
Member

Sprawa się komplikuje, bo chyba na różnym etapie foto-rozwoju różnie należałoby postępować z krytyką, dodatkowo wiele zależy od głosiciela krytyki i jego wiedzy w porównaniu do krytykowanego…się porobiło ;) za dużo zmiennych w tym równaniu.

 
Member

Kto szuka problemów ten na pewno znajdzie ;)

 
Member

no właśnie;)

co by jednak nie mówić-z krytyką trzeba się oswoić i tyle.

 
Member

Prawdziwa cnota krytyki się nie boi :DDD

You must be logged in to reply to this topic.