Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Jak robić fotki ślubne cyfrówką

Jak robić fotki ślubne cyfrówką

Technika fotografowania

Member

Witam

Poproszono mnie o wykonanie zdjęć ślubnych w plenerze i na ceremonii w kościele.Moglibyście doradzić jak mam je robić mam tylko cyfrówkę Lumix FZ8.Jak robić zdjęcia żeby uzyskać rozmyte tło?Jakieś warte uwagi ustawienia?Będę wdzięczny za każdy pomysł,uwagę,podpowiedź może jakieś podpowiedzi co do pozowania pary młodej w parku.

Dziękuje z góry
Sebastian

Keymaster
sebakas wrote:
Poproszono mnie o wykonanie zdjęć ślubnych w plenerze i na ceremonii w kościele.

Zastanów się, czy nie lepiej zasugerować młodym wzięcie kogoś z doświadczeniem w takich zdjęciach, a Ty co najwyżej jako drugi fotograf. Jak wyjdzie, to super, jak nie wyjdzie – zawsze pierwszy będzie miał materiał. Co zrobisz, jeśli nie uzyskasz żadnych nadających się do prezentacji zdjęć ze ślubu? Powiesz, żeby się rozwiedli i wzięli ślub jeszcze raz?

Quote:
Moglibyście doradzić jak mam je robić mam tylko cyfrówkę Lumix FZ8.

Kompakty to nie jest wymarzony sprzęt na ślub. Ograniczenia sprzętu można obejść nadrabiając doświadczeniem i umiejętnościami, ale zdaje się, że nie masz ani doświadczeń w fotografowaniu ślubów, ani dużej wiedzy fotograficznej.

Quote:
Jak robić zdjęcia żeby uzyskać rozmyte tło?

Długa ogniskowa i w pełni otwarta przysłona, aczkolwiek cudów się nie spodziewaj, kompakty mają ograniczone możliwości rozmywania tła w czymkolwiek poza makro.

Quote:
Jakieś warte uwagi ustawienia?Będę wdzięczny za każdy pomysł

Ależ proszę, tu masz przykładowe źródło inspiracji
http://www.em34.com/Gallery1/emin_photography_preview.htm
galerii ślubnych jest w internecie sporo, możesz się naoglądać jak się to robi.

Quote:
,uwagę,podpowiedź może jakieś podpowiedzi co do pozowania pary młodej w parku.

Weź poproś koleżankę, żeby się ubrała na biało lub bardzo jasno, proproś kolegę, żeby się ubrał na czarno, zabierz ich do parku i popstrykaj, zabierz do kościoła, zobacz, jak Ci to wychodzi.

I pomyśl jeszcze nad tym, żeby jednak zostać drugim, a główną robotę i odpowiedzialność zwalić na kogoś innego.

Member

Hmm, przypomniałeś mi Piotrze, jak kiedyś bardzo dobrzy znajomi poprosili mnie o zrobienie zdjęć na ich ślubie, w plenerze i na weselu.
Odpowiedziałem, że jestem za cienki, mam za małe doświadczenie, za słaby sprzęt i w ogóle lepiej żeby wzięli kogoś innego, to na pewno będą bardziej zadowoleni.
No i wzięli… innego kolegę, który nie był taki autokrytyczny i powiedział, że zrobi im super zdjęcia. W kościele, w plenerze i na weselu też wyglądał na świetnego fotografa, miał nawet dużo dobrych pomysłów…
Ale jak zobaczyliśmy zdjęcia… płakać mi się chciało… Do dzisiaj nie mogę sobie darować, że nie robiłem im zdjęć. Prawdopodobnie mieliby gorsze od profesjonalnych zdjęcia, może nawet wiele z nich byłoby do niczego, ale kilka zdjęć by mieli, a teraz nie mają żadnego… żadnej pamiątki ze ślubu :(

Jedno jest pewne: FOTOGRAFÓW MUSI BYĆ KILKU !!!

Member

Niektórzy po prostu nie mają pieniędzy i jedyną opcją jest kolega, który zrobi zdjęcia za darmo…

Keymaster
artur.sikora wrote:
Niektórzy po prostu nie mają pieniędzy i jedyną opcją jest kolega, który zrobi zdjęcia za darmo…

Tylko czy młodzi są świadomi, że albo zdjęcia będą, albo ich nie będzie? Jeśli tak, to wszystko ok, natomiast jeśli nie, to sytuacja jest nieuczciwa ze strony fotografa, a jeśli to znajomy, ryzykuje dodatkowo sankcjami towarzyskimi :)

Member

Mnie Piotr też kiedyś przestrzegał ale jak to mawiają kto nie ryzykuje ten nie jedzie – na szczęście przyjaciela nie straciłem, ale popełzłem z lustrem.
Ja się wspomagam Lumixem tym samym na Ślubach – Jedna zasada duuuzo pamięci , tylko Rawy, w kościele jak jest ciemno to możesz już sobie odpuścić zdjęcia tam. Lumix musi mieć naprawdę dużo światła . Iso max tylko 200. Powyżej nie nadaje się do niczego.
Jak chcesz to 2x8GB pamięci , trzy akumulatory i niech moc będzie z Tobą. W kościele jak nie masz zgody kurii na foty możesz mieć pod górkę.
Możesz też zapytać kogoś na forum może Cię wspomoże w jakiś sposób.
Pogadaj z młodymi – może mogą coś przeznaczyć na fotografa.
A rozmycie tła – pozostaje Ci rozmycie gaussowskie w PS lub innym programie.
A ustawienia aparatu – zdjęcia tylko seryjne.

Member

Z kompaktem nie pchaj sie do fotografii slubnej, wiem co mowie, bo sie tym zajmuje. Na poczatku pierwsze 2 czy 3 sluby probowalismy z mezem robic na 2 aparaty – ja lustrzanka, a on jako rezerwa na tym samym slubie kompaktem. I mozesz mi wierzyc – kompakt, ktory wydawal nam sie calkiem dobry nie dawal rady. Z tych wszystkich slubow Mlodym dalismy moze 6 zdjec z kompaktu. Teraz robimy zdjecia tylko lustrzankami.

Member

Kolega brał ostatnio ślub i zapłacił za fotografa + film 4000zł… Do tego dłuuuugo szukał bo wszyscy są zajęci na nawet rok w przód… Powiedział, że nie żałuje bo to jedyne zdjęcia z nim, które mu się podobają.
Im więcej się edukuje na temat fotografii tym bardziej żałuje, że nie mam zdjęć ze swojej wczesnej młodości.
Myślę. że ślub to uroczystość naprawdę wyjątkowa i warto zapłacić naprawdę sporo za jej profesjonalne upamiętnienie na zdjęciach. Ja osobiście nie wziął bym na siebie tak wielkiej odpowiedzialności nie mając żadnego doświadczenia.
Jak napisali koledzy. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby wziąć fotografa a samemu zostać jako drugi.

Member

Wszystko zależy od tego czego twoi znajomi oczekują . Jednego możesz być pewny na ok 250 zdjęć tylko 10% będzie się nadawało do obróbki i prezentacji . Taka karma.

Member

Ja jeszcze dodam jedną ważną rzecz którą rzadko się przytacza. Teoretycznie aby fotografować podczas ceremonii liturgicznych powinieneś mieć zrobiony specjalny kurs (który jest organizowany przy parafiach). Bez tego ksiądz może się wyrzucić z kościoła. Na tym kursie można się dowiedzieć o etyce fotografowania w kościele i tym podobne. Jeśli nie masz tego kursu to:

a). Zrób go – wiele nie kosztuje.
b). Jak było w moim przypadku gdy mnie właśnie znajomi poprosili – powiedzieli księdzu, że chcieli by abym ja robił zdjęcia bo jestem ich przyjacielem ale niestety nie mam kursu. Ksiądz się zgodził. Spotkałem się tylko z nim chwilę przed ceremonią, porozmawialiśmy i ustaliliśmy co nieco a ja i tak poza tym w internecie znalazłem materiały z którymi warto się zapoznać.

Member

Jak nie masz doświadczenia, to musisz robić bardzo dużo fotek, najlepiej fotografie seryjne, bardzo dużo pamięci i baterii. Jest taka zasada (jeśli nie masz doświadczenia): poprawne zdjęcia to mniej więcej 1 na 100 wykonanych, a dobre to 1 na 1000 wykonanych.

Member
Saldgor wrote:
aby fotografować podczas ceremonii liturgicznych powinieneś mieć zrobiony specjalny kurs. Bez tego ksiądz może się wyrzucić z kościoła. Na tym kursie można się dowiedzieć o etyce fotografowania w kościele i tym podobne.

Potwierdzam. Najważniejsze to wiedzieć, kiedy nie robić zdjęć i skąd nie robić zdjęć.

Member
artur.sikora wrote:
Saldgor wrote:
aby fotografować podczas ceremonii liturgicznych powinieneś mieć zrobiony specjalny kurs. Bez tego ksiądz może się wyrzucić z kościoła. Na tym kursie można się dowiedzieć o etyce fotografowania w kościele i tym podobne.

Potwierdzam. Najważniejsze to wiedzieć, kiedy nie robić zdjęć i skąd nie robić zdjęć.

Serio slyszalem ze niektorzy ksieza przywiazuja na prawde duza wage do tego czy sie ma skonczony kurs czy nie wiec lepiej go jednak skonczyc niz byc zaskoczonym jak jednak ksiadz nie pozwoli na robienie zdjec…

Member
Piotr wrote:
[Zastanów się, czy nie lepiej zasugerować młodym wzięcie kogoś z doświadczeniem w takich zdjęciach, a Ty co najwyżej jako drugi fotograf. Jak wyjdzie, to super, jak nie wyjdzie – zawsze pierwszy będzie miał materiał. Co zrobisz, jeśli nie uzyskasz żadnych nadających się do prezentacji zdjęć ze ślubu? Powiesz, żeby się rozwiedli i wzięli ślub jeszcze raz?

I pomyśl jeszcze nad tym, żeby jednak zostać drugim, a główną robotę i odpowiedzialność zwalić na kogoś innego.

Zgadzam sie. Mimo wsystko jak sie nie ma doswiadczenia to lepiej nie rzucac sie od razu na gleboka wode i lepiej sie poduczyc ale jako drugi fotograf bo jednak to duza odpowedzialnosc zobic zdjecia na takiej uroczystosci ( nie bedze mozliwosci powtorzyc ceremonii i poprawic popelnionych bledow…)
Pozdr

Member

1. W kościele -może wyjdzie jakieś przez przypadek
2.Składanie życzeń poza kościołem -powinno sporo zdjęć wyjść
3. Wesele -jeżeli sala przyzwoicie oświetlona to dasz radę
4.Portrety Młodych w plenerze -nie masz szans

Member

Mam nadzieję, że przyszli państwo młodzi są świadomi odpowiedzialności jaką cię obarczyli i zdają sobie sprawę z twoich umiejętności a tym bardziej możliwości (lub jak kto woli ograniczeń).
Przy całości kosztów okaże się, że fotograf i tak kosztowałby niewiele.
No i oczywiście gdyby coś nie wyszło, to zawsze plener można powtórzyć jeszcze raz albo i dwa jak okaże się, że mimo wszystko zadanie przerosło wujka, ciocię czy innego kolegę.
Ceremonia i pozostałe pozostaną już TYLKO we wspomnieniach.

Member

Niektórzy profesjonaliści zdjęcia plenerowe właśnie robią innego dnia. Wtedy mogą wybrać dobrą pogodę, światło, a i młodzi nie są tak zestresowani ani nie zmęczeni.

Member
McSimus wrote:
Mam nadzieję, że przyszli państwo młodzi są świadomi odpowiedzialności jaką cię obarczyli i zdają sobie sprawę z twoich umiejętności a tym bardziej możliwości (lub jak kto woli ograniczeń).

Tu nie byłbym taki pewien :) Zwykle znajomi wiedzą tylko tyle “ooo ten to się interesuje fotografią i często robi fotki”. Mnie jak poprosili to dokładnie odnosiłem wrażenie, że oni myślą że fotografuje 5 razy lepiej niż ja uważam, że potrafię. Inaczej mówiąc znajomym wydaje się, że jak się ogólnie w szeroko pojętym znaczeniu robi fotki to już się i zrobi super fajne na ślubie.

Jak już ma się kompakt tylko i chce się fotografować śluby to może bym się zastanowił nad pożyczeniem lustrzanki z jakimś zoomem tak 24-120 na kropie (czyli 35-180) wystarczy do 90% sytuacji. Nie musi być bardzo jasny, no chyba że kościół będzie bardzo ciemny (warto w ogóle zobaczyć go wcześniej od środka). Ogólnie jakiś mało szumiący przy wysokim iso korpus przydałby się.

Member

Również bym proponował darowanie sobie robieniem zdjęć kompaktem. Popieram pożyczenie lustrzanki ale raczej z jakimś jasnym stałoogniskowym obiektywem – jak najjaśniejszy. W większości nawet tańszych lustrzankach iso 400 jest użyteczne a w przypadku połączenia go z jakimś tańszym obiektywem 50mm 1,8 lub tego pokroju da się przy czasach 1/40 , 1/50 osiągnąć zadowalające efekty. Lampa z odchylanym do góry palnikiem gdyby była taka możliwość załatwiłaby sprawę nawet przy ciemniejszych szkłach. Kompakty mają zbyt dużo ograniczeń technicznych i zupełnie się do tego nie nadają. To tak jakbyś chciał wystartować dużym fiatem na rajdach WRC – albo dojedziesz do mety albo nie – ale to że będziesz najgorszy jest stuprocentowe. Kompakty się po prostu do zdjęć ślubnych zupełnie nie nadają.

Member

Ja nie jestem przekonany aby na ślubie fotografować tylko 50-tką. Owszem jasność jasnością i do ogólnych motywów (np. państwo młodzi) jest jak znalazł. Z szerszym ujęciem może już być problem. Natomiast zbliżenia np. zakładanie obrączki to już tragedia. Z 50-tką to już trzeba by wejść młodej parze na głowę skutecznie prezentując ich rodzinom swoje szanowne (mimo, że w garniturze) plecy no i pewnie niektórzy księża mogą krzywo patrzeć na taką “ingerencję”. Ceremonia to przede wszystkim przeżycie duchowe a nie studio fotograficzne i to nie fotograf jest tam najważniejszy. Jak pisali w materiałach, fotograf powinien być w miarę możliwości niewidoczny. Ten ksiądz co moim znajomym udzielał ślubu to narzekał, że niektórzy prawie się kładą na nim, na młodej parze itd.. aby tylko zrobić zdjęcie.

Member

pożyczac lustrzankę i robic nią zdjęcia na ślubie, – totalne nieporozumienie, ja po czterech latach zabawy kompaktem, kupiłem lustro i przez ponad pół roku żałowałem że to zrobiłem, odsetek nie udanych zdjęć z lustra był o wiele większy niż z kompaktu, w pracy z lustrem musisz pamiętac o ustawieniu o wielu więcej opcji niż w kompakcie, Lustro daje o wiele większe moźliwości ale wymaga o wiele większych umiejętności,

Member
Saldgor wrote:
McSimus wrote:
Mam nadzieję, że przyszli państwo młodzi są świadomi odpowiedzialności jaką cię obarczyli i zdają sobie sprawę z twoich umiejętności a tym bardziej możliwości (lub jak kto woli ograniczeń).

Tu nie byłbym taki pewien :) Zwykle znajomi wiedzą tylko tyle “ooo ten to się interesuje fotografią i często robi fotki”. Mnie jak poprosili to dokładnie odnosiłem wrażenie, że oni myślą że fotografuje 5 razy lepiej niż ja uważam, że potrafię. Inaczej mówiąc znajomym wydaje się, że jak się ogólnie w szeroko pojętym znaczeniu robi fotki to już się i zrobi super fajne na ślubie.

Jak już ma się kompakt tylko i chce się fotografować śluby to może bym się zastanowił nad pożyczeniem lustrzanki z jakimś zoomem tak 24-120 na kropie (czyli 35-180) wystarczy do 90% sytuacji. Nie musi być bardzo jasny, no chyba że kościół będzie bardzo ciemny (warto w ogóle zobaczyć go wcześniej od środka). Ogólnie jakiś mało szumiący przy wysokim iso korpus przydałby się.

Prawda.. Najlepiej jak masz lustrzankę… 90% znajomych ma Cie od razu za profesjonalnego fotografa z 15nastoletnim stażem. :D

Member
Saldgor wrote:
Ja nie jestem przekonany aby na ślubie fotografować tylko 50-tką. Owszem jasność jasnością i do ogólnych motywów (np. państwo młodzi) jest jak znalazł. Z szerszym ujęciem może już być problem. Natomiast zbliżenia np. zakładanie obrączki to już tragedia. Z 50-tką to już trzeba by wejść młodej parze na głowę skutecznie prezentując ich rodzinom swoje szanowne (mimo, że w garniturze) plecy no i pewnie niektórzy księża mogą krzywo patrzeć na taką “ingerencję”. Ceremonia to przede wszystkim przeżycie duchowe a nie studio fotograficzne i to nie fotograf jest tam najważniejszy. Jak pisali w materiałach, fotograf powinien być w miarę możliwości niewidoczny. Ten ksiądz co moim znajomym udzielał ślubu to narzekał, że niektórzy prawie się kładą na nim, na młodej parze itd.. aby tylko zrobić zdjęcie.

Lepiej tylko jasną 50 niż ciemnym zoomem – przynajmniej odsetek dobrych/poprawnych zdjęć będzie lepszy. Wejść młodym na głowę ? ? ? Przecież z cropem to daje 80mm!! Idealnie wręcz. Poza tym albo robisz zdjęcia albo się unosisz duchowieństwom i nikt nie każe fotografowi kłaść się na parę młodą. A księża tak jak ludzie potrafią narzekać na wszystko. Znajdź poza tym osobę, która niedoświadczonemu fotografowi używającemu na co dzień fz8 pożyczy lustrzankę ff z kompletem jasnych szkieł przystosowanych do fotografii ślubnej tak aby być “niewidocznym”…

Member

warto poruszyć kwestię parametrów ekspozycji – osobiście mam zakładkę (niektóre aparaty mają zakładki preferowanych przez użytkownika najczęściej nastawianych parametrów i warto to wykorzystać) i używam różnych ustawień dla zdjęć “sport” i innych dla “krajobrazy” i szybko się przestawiam w zależności od tematu…

na ślubie będzie trzeba szybko zmienić ustawienia z tych “na dworze” na te “w środku pomieszczenia” (i nie mowię w tym momencie ani przez chwilę o programach tematycznych!) i to w zależności – raz od oświetlenia postaci (światło zastane), czy też odpowiednio w zależności znowu od oświetlenia kościoła dobrać czas i przysłonę przy używaniu lampy błyskowej, o ile wchodzi w grę, a przy ciemnej optyce to niestety na pewno…

a że obejrzenie miejsca i oświetlenia – w tym dziennego i żarowego, w miejscu, gdzie będą robione foty jest zasadne to już nie wspomnę…
a focenie śubu kompaktem to niestety bardzo zły pomysł….

jak dla mnie za dużo zachodu i zawsze odwodzę znajomych od takich pomysłów…..
z tej prostej przyczyny, że nie mam jasnych szkieł (no może jedno) i to jest już wystarczający powód poza brakiem chęci…
;)

Member
Malach wrote:
Znajdź poza tym osobę, która niedoświadczonemu fotografowi używającemu na co dzień fz8 pożyczy lustrzankę ff z kompletem jasnych szkieł przystosowanych do fotografii ślubnej tak aby być “niewidocznym”…

trafna uwaga…

raz pożyczyłem w taki sposób znajomemu lustrzankę (analog) dostałem z powrotem aparat w którym uszkodzone zostało sprzęgło (tzw. śrubokręt) oraz obiektyw w którym “wyciachane” zostały trzy zęby na wieńcu ustawiającym szkła…
sprzęgło w aparacie naprawiłem, wieniec został wymieniony, koszty były jakie były, a …. znajomy cisza!
zapytany kiedyś, czy coś mu się nie zespsuło podczas focenia powiedział, że miał problemy z ustawianiem ostrości, no a jakże inaczej, jeśli przy pełnym zazębieniu AFa w body z obiektywem na siłę próbował ustawiać ostrość ręcznie… jakoś później coraz rzadziej go widywałem, może dlatego, że nigdy nie zapytał się o koszt naprawy?
;)

i od tego czasu aparatu nie pożyczam raczej wcale, a i sam nie jestem “pożyczalski”….
niby w Canonie i w wielu innych szkłach w innych systemach obecnie jest montowany FTM (Full-Time Manual – mechanizm ciągłego ręcznego ogniskowania) , ale…

różnie to bywa….

Member

1.bez lustra bym się nie odważył
2.poszukajcie dokładnie po necie albo popytajcie znajomych “bo obiło mi się gdzieś o uszy” chyba na forum nikona, że do focenia w celach prywatnych nie trzeba kursu i podobno taki zapis istnieje w gdzieś w trzewiach kościoła czarno na białym

Member
Tom1979 wrote:
1.bez lustra bym się nie odważył
2.poszukajcie dokładnie po necie albo popytajcie znajomych “bo obiło mi się gdzieś o uszy” chyba na forum nikona, że do focenia w celach prywatnych nie trzeba kursu i podobno taki zapis istnieje w gdzieś w trzewiach kościoła czarno na białym

ad.1 jak najbardziej się zgadzam
ad.2 i co z tego, jeśli proboszcz go “nie dopuści” do robienia zdjęć bez uprawnień, a zaręczam, że 99% zwróci na to właśnie uwagę, czy gość ukończył kurs liturgiczny i wie jak się zachować w kościele – świstek, ale czasem niezbędny:
http://carewicze.republika.pl/lkurs.jpg

Member
berblateo wrote:
pożyczac lustrzankę i robic nią zdjęcia na ślubie, – totalne nieporozumienie, ja po czterech latach zabawy kompaktem, kupiłem lustro i przez ponad pół roku żałowałem że to zrobiłem, odsetek nie udanych zdjęć z lustra był o wiele większy niż z kompaktu, w pracy z lustrem musisz pamiętac o ustawieniu o wielu więcej opcji niż w kompakcie, Lustro daje o wiele większe moźliwości ale wymaga o wiele większych umiejętności

Większe umiejętności pozwolą na lepsze zdjęcia. A i dobre lustrzanki mają tzw “programy custom”, gdzie wcześniej można ustawić sobie odpowiednie parametry i bardzo szybko zmienić przekręcając tylko jedno pokrętło.

Member

Znalazłem na dfv taki temat: Fotografia ślubna dla amatorów – wybór sprzętu
a tu link do niego
https://www.dfv.pl/szkola-zaawansowani-foto.html?id=789
Proponuję autorowi tego wątku przeczytać ten artykuł.

Member
Tom1979 wrote:
“bo obiło mi się gdzieś o uszy” chyba na forum nikona, że do focenia w celach prywatnych nie trzeba kursu i podobno taki zapis istnieje w gdzieś w trzewiach kościoła czarno na białym

Zgadza się… Ale focisz z ławki i nie możesz podejść do ołtarza. Był ten temat poruszany na kursie :)

Member

Wszystko zależy od podejścia księdza. Czasem ofiara “co łaska” np. na remont kościoła wystarcza zamiast zaświadczenia.

Member

Baardzo dziękuje wszystkim za pomocne wypowiedzi.Mnie też trochę boli, że nie mam lustrzanki, ale cóż z czasem zamienię na nią kompakta na pewno. A jeżeli chodzi o fotografa to mówiłem kuzynowi, że to nie będą super zdjęcia,a on powiedział, że to mają być tylko pamiątkowe i nie chce wydawać pieniędzy na zawodowego. Co do pożyczania to również twierdze że nie mam mowy, bo sam pożyczyłem aparat,właśnie tego Lumixa i teraz coś mi głośno trybi w czasie ruchu obiektywu i też niby nic się nie stało. W każdym bądź razie wycisnę z siebie siódme poty, żeby mieli w miarę pamiątkę,a efekt zobaczymy. I oczywiście ja nie biorę za to pieniędzy więc chyba nie ma na mnie takiej presji.Prawdopodobnie gdyby nie moje zdjęcia to nie będzie ich wcale, lub będą jeszcze gorsze.

Pozdrawiam
Sebastian

Ps.Nadal czekam na konkrety co do fotografowania kompaktem…

Member

Lumixem fajne zdjęcia Ci wyjdą na trybach manualnych ja ekspozycje zawsze ustawiam na -1, wtedy mam poprawne światło . W priorytecie przysłony też możesz tak ustawić. Za długo niestety się ustawia parametry by robić zdjęcia szybko na takich uroczystościach. Na pewno wyłącz LV dłużej pociągniesz na aku. Pomiar światła ustaw sobie na pełny plan inaczej będą Ci wychodzić duże niedoświetlenia przy silnych kontrastach . Jeszcze raz tylko Rawy ! Na jpg polegniesz. Jeżeli jesteś z moich okolic ( Katowice )( mogę za darmo pofocić twojemu kuzynowi – potrzebuje zdjęć do portfolio na www. Pogadaj z nim. Muszą jedynie się zgodzić na umieszczenie ich fotek. Jak gdzieś dalej to ewentualnie zapłacą tylko za koszt przejazdu.

Jak by co to moje gg: 10911627 Także dla innych zainteresowanych wymianą poglądów;)

Member

Hej

Moze jeszcze podpowiem, wykorzystaj do maksimum sceny na wolnym powietrzu (jesli nie bedzie padalo), w pomieszczeniach rob jak najbardziej, ale zdjecia poza budynkiem daja gwarancje ze pozostanie choc troche ujec pamiatkowych.

pzdr k

Member
sebakas wrote:
W każdym bądź razie wycisnę z siebie siódme poty, żeby mieli w miarę pamiątkę,a efekt zobaczymy. I oczywiście ja nie biorę za to pieniędzy więc chyba nie ma na mnie takiej presji

A wiec zycze powodzenia:)

Member
sebakas wrote:
Baardzo dziękuje wszystkim za pomocne wypowiedzi.Mnie też trochę boli, że nie mam lustrzanki, ale cóż z czasem zamienię na nią kompakta na pewno. A jeżeli chodzi o fotografa to mówiłem kuzynowi, że to nie będą super zdjęcia,a on powiedział, że to mają być tylko pamiątkowe i nie chce wydawać pieniędzy na zawodowego. Co do pożyczania to również twierdze że nie mam mowy, bo sam pożyczyłem aparat,właśnie tego Lumixa i teraz coś mi głośno trybi w czasie ruchu obiektywu i też niby nic się nie stało. W każdym bądź razie wycisnę z siebie siódme poty, żeby mieli w miarę pamiątkę,a efekt zobaczymy. I oczywiście ja nie biorę za to pieniędzy więc chyba nie ma na mnie takiej presji.Prawdopodobnie gdyby nie moje zdjęcia to nie będzie ich wcale, lub będą jeszcze gorsze.

Pozdrawiam
Sebastian

Ps.Nadal czekam na konkrety co do fotografowania kompaktem…

proponuje nie siedzieć przed komputerem bo przez monitor nie nauczysz sie fotografować – radzę zrobić reportaż z okolic domu: targowiska, przystanku tramwajowego, placu zabaw – spróbuj uchwycić to co tam się dzieje i potem na spokojnie przeanalizować

Member

HAHA aparat jest tyle wart ile osoba go obsługująca!!
Zapraszam do galerii na fotosika tam kiedyś 1 “kotlet”dodatkowo zrobiłem z małpka pt Canon G3
nie zapominaj, że obróbka jest równie ważna i zawsze poprawi troszkę wady sprzętowe.
Na odbitki 18x24cm. tez dawał rade większych nie robiłem to nie wiem jak z pixselozą
Oczywiście wszystko w Rawie..
Jeśli chodzi o plener to w słońcu jest git, problemem był ziarnisty na sali,
ciemne miejsca kościół był na szczęście dość jasny.
Na szczęść G3 ma stopkę na lampę zewnętrzna i błyskałem jakaś tam stara lampą od canona analoga.
Że jak się chce da się rade “małpką” jak się boisz że nie podołasz rób na “zielonym plou”lub preselekcje przysłony i uważaj z Iso by ziarno nie było jak groch.

Member

Jeszcze jedna ważna sprawa.
Tak naprawde czy masz to zaświadczenie,czy nie po pierwsze spytaj księdza czy możesz focić.Są nadgorliwcy którzy będą się o ten kawałek papierku pytać ale większość pozwoli Ci bez sprawdzania.
I tak jak Ci ktoś tu doradzał,przed kompem nie nauczysz się tego jak zrobić dobre zdjęcia.
Idz w plener i postaraj się znaleść podobne sytuacje jakie Cię czekają na ślubie.Wiem że to się tylko tak łatwo mówi ale bez treningu nic na szybko nie wymyślisz.
Pozdrawiam

Member

Najlepiej trenować na prawdziwym ślubie w tym samym kościele. Tylko ludzie będą się dziwić “kto to jest ten, co fotografuje? nikt go nie zna” ;)

Member

I wynajęty fotograf może się zdenerwować:)
Kompaktem będzie ciężko ale myśle że brak doświadczenia jest większą przeszkodą.
Ja osobiście dwa razy miałem “okazje”cykać kompaktem,i tylko dzięki zewnętrznemu palnikowi udało się w miare wyjsć z sytuacji.Dużo pracy potem jest z obrabianiem.
Kolega poruszył ciekawy temat.Doświadczenie trzeba zdobyć na własnej skórze i nikt nic nie podpowie.
Osobiście miałem dużo pytan do swoich kolegów z większym doświadczeniem w ślubach.W większości nie uzyskałem odpowiedzi.Tam gdzie w gre wchodza pieniądze nie ma sentymentów.Wiem że może akurat ja miałem takie doświadczenia,i ktoś powie ze mam lichych kolegów ale takie są fakty.Kasa jest kasą i nikt nie udzieli pomocy komuś kto za chwile wejdzie mu w rynek i będzie odbierał zlecenia.Takie jest życie:(

Member

witam
mam prosbe
mam 30 D – moze banalne pytanie, ale czy w nim darady ustawic te jakies wstepne ustawienia zeby potem szybko tylko je prełączac??? jakie proponujecie ustawy na weselną zabawe-nie moge utrafic-nie moge zamrozić ruchu non stop smuzenie par podczas tanca
pozdrawiam

Member

jaśniejszy obiektyw, jeśli masz to otwórz przysłonę lub lampa błyskowa;)

Member
Bati wrote:
jakie proponujecie ustawy na weselną zabawe-nie moge utrafic-nie moge zamrozić ruchu non stop smuzenie par podczas tanca

Na zabawie to albo porządna lampa błyskowa – najlepiej w sufit jeśli jest nisko, albo iso 1600.
Oczywiście kilka takich rozmazanych zdjęć z imprezy też można zrobić. To też fajny efekt. Byle nie wszystkie ;)

Member
Bati wrote:
witam
moge utrafic-nie moge zamrozić ruchu non stop smuzenie par podczas tanca

A mi tam smużenie odpowiadało :D

https://www.dfv.pl/gallery/members/Maciekpsuj.html?g2_itemId=1766819

Member

Nikt nam nie zabroni chodzić do kościoła na śluby i obserwować pracy fotografów. Kiedy, jak robią i skąd. Do tego myślę, że z porządnym fotografem można się dogadać żeby nam udzielił paru rad i pozwolił poćwiczyć. Przeszkodą może być kompakt bo jak usłyszy o nim to pewnie nas wygoni.
Weber pisze: “…za chwile wejdzie mu w rynek i będzie odbierał zlecenia…” Dobrzy fotografowie mają zlecenia na przeszło rok do przodu i nie boją się konkurencji. Mój kolega ostatnio zapłacił za fotografa 4000zł bo po prostu nie mógł znaleźć innego. Wszyscy byli zawaleni robotą na wiele miesięcy do przodu.

Member

Tylko lustro i jasna optyka, żadne tam zoomy 18-1800, tylko ‘święta trójca” – 14-24, 24-70 i 70-200 w moim przypadku, do tego jasna stałka 50 i 85, ewentulanie 105 macro też. Tylko RAW/NEF, malo lampy, wiecej swiatla zastanego, wiecej nastroju, magii chwili. Plener przynajmniej tydzien po slubie i weselu. Blenda/blendy, lampy, moze byc softbox, niebanalna sceneria. Potem pomyslec jeszcze trzeba o obrobce i prezentacji, ale to juz inna bajka. Dwa body dobrze jest miec oraz glowe pelna pomyslow, wiedziec kiedy strzelac, keidy nie, nie wchodzic w droge, nie rzucac sie w oczy. Z kompaktem to nie masz nawet co startowac, sorry kolego, zbyt wazna to chwila i dzien dla mlodych by zrąbać im foty, a takim sprzetem jest na to duuuża szansa. Pozdrawiam.

Member

Nie ma złotej recepty na robienie dobrych zdjęć, przede wszystkim trzeba trenować i zdobywać wiedzę na ten temat. Udało mi się znaleźć taki artykuł, mam nadzieję, że okaże się przydatny.

Jak wykonać dobre zdjęcia ślubne?

Viewing 46 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.