Strona główna Fora Foto Sprzęt Jak to jest z migawką?

Jak to jest z migawką?

Sprzęt

Member

No właśnie jak to jest. Zadałem pytanie kolesiowi na Allegro odnośnie Nikona D300 jaki ma przebieg migawka. Otrzymałem odpowiedź 150 tys., czyli tyle co Nikon gwarantuje dla tego modelu. Zapytałem czy była już kiedyś wymieniana, a oto odpowiedź:

“Aparat był w serwisie ok tysiąca zdjęć temu. Na prośbe o wymiane migawki
serwisant odpowiedział, że to nie migawka, a mechanizm migawki jest elementem
który się zużywa i że ten mechanizm nazywany jest potocznie migawką.
Sama migawka została w serwisie przetestowana i testy nie wykazały
żadnego zużycia, dlatego serwisant podpowiedział mi, że nie warto jej
wymieniać, bo to nic nie zmieni (nie wymienia się sprawnego na
sprawne).
Wymiana migawki pozwoliła by jedynie na reset licznika mechanizmu
migawki.
W serwisie powiedziano mi, że nowy mechanizm jest przygotowany na
kolejne 150tys. W listopadzie 2010 roku przeszedł kompletny przegląd z wymianą całej mechaniki w Nikon Service Polska – mam wszystkie papiery z listą napraw oraz fakturę (na kwotę 2100zł).
Wymienione zostały m.in: mechanizmy, silniki, matówka, elektronika, wszystkie gumy zewnętrzne.”

W takim razie czy migawka sama w sobie się zużywa i czy można w ogóle ocenić jej stan zużycia? Bo przecież ona cały czas pracuje, więc na chłopski rozum musi się zużywać. Czy jest tak mocna że zużywa się mechanizm migawki?
Słyszałem że w niektórych przypadkach lamelki migawki potrafią się zablokować i wówczas jakby nie patrzeć to właśnie migawkę trzeba wymienić a nie jej mechanizm.

Drugie pytanie, czy ewentualne zużycie migawki pogarsza jakość zdjęć?
Jeśli tak to aparaty z małym przebiegiem teoretycznie powinny dawać lepszej jakości zdjęcia niż te z dużym.

Member

Ciekawostka:

http://fotoblogia.pl/2009/12/08/top-6-migawka-aparatu-w-bardzo-zwolnionym-tempie-video

w zwolnionym tempie wygląda jakby zaraz miało się wszystko rozlecieć.

Keymaster
ernest wrote:
W takim razie czy migawka sama w sobie się zużywa i czy można w ogóle ocenić jej stan zużycia? Bo przecież ona cały czas pracuje, więc na chłopski rozum musi się zużywać.

Bardzo możliwe, że serwisant ma rację – migawka, czyli te lamelki, które zasłaniają i odsłaniają matrycę, to mogą się co najwyżej ścierać. Było to problemem parę dekad temu, gdy robiono płócienne lamelki. Od tej pory postęp w tworzywach sztucznych był ogromny i wierzę, że to ani się nie ściera, ani nie osłabia w inny sposób. Natomiast pracuje silnik napinający migawkę i rzeczywiście to czasem on pada.

Quote:
Słyszałem że w niektórych przypadkach lamelki migawki potrafią się zablokować i wówczas jakby nie patrzeć to właśnie migawkę trzeba wymienić a nie jej mechanizm.

Migawkę można uszkodzić, np. przy czyszczeniu matrycy albo zmianie obiektywu. Lamelki są delikatne.

Quote:
Drugie pytanie, czy ewentualne zużycie migawki pogarsza jakość zdjęć?
Jeśli tak to aparaty z małym przebiegiem teoretycznie powinny dawać lepszej jakości zdjęcia niż te z dużym.

Kiedyś było tak, że migawka w trakcie biodegradacji nie trzymała czasów – pojawiał się coraz większy rozrzut względem ustawionego czasu naświetlania, co prowadziło do niepoprawnych ekspozycji. We współczesnych aparatach jak mechanizm pada, to po prostu pada i przestaje działać.

Member
ernest wrote:
Ciekawostka:
http://fotoblogia.pl/2009/12/08/top-6-migawka-aparatu-w-bardzo-zwolnionym-tempie-video
w zwolnionym tempie wygląda jakby zaraz miało się wszystko rozlecieć.

Na filmie o Nikonie widać, że migawka jest naciągana przez opuszczające się lustro.
A przy pozostałych aparatach nie widać, kiedy to się dzieje.
Jak i kiedy inne aparaty naciągają migawkę?

Keymaster

Mają osobny mechanizm. To jest akurat spora wada Nikona, bo nie da się uzyskać wygodnego wstępnego podnoszenia lustra za pomocą LV – możesz mieć włączone LV, czyli otwartą migawkę i podniesione lustro, a jak w tym momencie wykonasz zdjęcie, to lustro się opuści, żeby naciągnąć migawkę. Czyli mamy klapnięcie lustrem tuż przed samym wykonaniem zdjęcia. W Canonie w LV lustro jest cały czas w górze, a migawka w momencie wciśnięcia spustu migawki jest zamykana, otwierana dla wykonania naświetlania, zamykana i otwarta ponownie dla powrotu do LV.

Member

A w Sony jakie jest rozwiązanie ??? Podobne do Canona czy do Nikona ???

Keymaster

Sprawdź :) Włączasz aparat, odpinasz obiektyw, włączasz LV (to z tej głównej matrycy, nie z małej pomocniczej), obracasz aparat dziurą po obiektywie w swoją stronę i uważnie patrząc w matrycę wciskasz spust migawki. Migawka się zamknie, otworzy, zamknie, otworzy. A lustro będzie cały czas w górze czy klapnie?

Member

i ani myśl kichnąć w trakcie testu! ;)

Viewing 7 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.