Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Jak uzyskac takie efekty?

Jak uzyskac takie efekty?

Technika fotografowania

Member

Jakis czas temu natknalem sie na ta strone w internecie:http://www.timecatcher.com/main.cfm?p=01_110&l=en i szczeka mi opadla. I tu mam pytanie do osob bardziej doswiadczonych. Jak uzyskac taka kolorystyke fotografii. Ile w tych fotografiach jest obrobki komputerowej a ile naturalnych zabiegow w postaci filtrow nakrecanych na obiektywy itp. Osobiscie tez stosuje zestaw filtrow polowkowych i pelnych szarych mam tez polaryzacyjne filtry, a efekty zdjeciowe sa dalekie od tych,ktore mozna ujrzec na tej stronie.Z tego co wdzialem znaczna wiekszosc sprzetu stosowanego przez tych fotografow to sprzet cyfrowy. Oczywiscie rozumiem ze ci Panowie ktorzy zamieszczaja na tej sronie te fotografie to jest to swiatowa elita w branzy fotograficznej. Ale mimo wszystko iekawi mnie jak oni robia tak doskonalem fotografie pod wzgledem techniczym?

Keymaster

Krótka odpowiedź: światło. Czyli być we właściwym miejscu we właściwym momencie – gdy masz najlepsze światło. Filtry połówkowe też w intensywnym użyciu, obróbka również ma znaczenie, ale najpierw musisz mieć scenę, którą warto równoważyć i ciekawe światło. A później to już tylko dobrze skadrować i nie popełnić błędu technicznego (lepiej stosować filtry połówkowe niż wyciągać cienie z otchłani RAW-a). Zwróć jeszcze uwagę, że na większości tych zdjęć słońce jest nisko – niekoniecznie mamy zachód czy wschód sensu stricte, ale późne popołudnie lub wczesny ranek, co daje właśnie intensywne kolory i rzeźbiące fakturę terenu boczne oświetlenie.
Jak masz pytanie o konkretne zdjęcia, to daj linka bezpośredniego, spróbujemy je zdekonstruować :)

Member

dokładnie, daj jakieś konkretne zdjęcie to się pobawimy :D

Member

Np ta fotografia: http://www.timecatcher.com/main.cfm?p=01_200&PhotoID=1023
Ciekawi mnie tez w jaki sposob ci fotografowie uzyskuja taka wspaniala ostrosc i glebie na tych fotografiach.

Keymaster

No to jak zwykle – światło :) Jak często możesz sfotografować tęczę na tle chmur podświetlonych zachodzącym słońcem? :) Reszta już jest prosta i napisana pod zdjęciem: filtr szary połówkowy redukujący jasność górnej części o 3 EV. Głębia ostrości nie wydaje mi się jakaś przesadna – ten las w tle już na takim powiększeniu wygląda na średniej ostrości. Ostrzył pewnie na trawę ze dwa metry od brzegu kadru, co przy f/8 daje ostrość od początku kadru, ale mimo wszystko dość płytką jak na ujęcie krajobrazowe.
Podstawowa trudność w tego rodzaju zdjęciach to ruszenie się z domu. Tęcza jest przeważnie po deszczu, więc jak zaczyna padać, to bierzesz sprzęt i zasuwasz w miejsce, gdzie być może pojawi się tęcza. Potem siedzisz i trzymasz kciuki, żeby się przejaśniło przed zachodem słońca. Albo się przejaśni i masz zdjęcia – albo miałeś tylko spacer.

Member

Jako początkującego w lustrzankach (do tego z zerowym doświadczeniem w lustrzankach analogowych – tak jak niektóre tutaj) moja opinia może być mało istotna, ale…

Na zdjęciu z łódkami: http://www.timecatcher.com/main.cfm?p=01_200&PhotoID=1007 ostra kolorystyka łódek jakoś zbyt mocno wybija się na tle oświetlonego rozproszonym światłem krajobrazu, czuję manipulację.

Nie mogę także uwierzyć temu zdjęciu: http://www.timecatcher.com/main.cfm?p=01_200&PhotoID=826 – tego typu chmurki widać zwykle na nieco wyższym pułapie niż 50 czy 100 metrów, zaś gęsi są bardzo blisko – jakim więc cudem są one w chmurach? Może jednak w Ohio bywają nieco inne warunki pogodowe (albo takie wielkie gęsi;])…

Natomiast to, co mnie szczerze zadziwia, to dość karkołomne chyba kombinacje filtrów, jakich nie bali się używać Autorzy: połówka + polar, połówka + filtr szary, “miękka” połówka. Nawet przy użyciu dość mocnej połówki nie widzę nadmiernych zaciemnień (co mi zdarzało się dosyć często). Ogółem sympatyczna stronka :)

Member

Pierwsze jest “dosyć” proste. Polarem ściemniasz na maxa, czasem ekspozycji rozjaśniasz i to bardzo. W ten sposób wylezie Ci wszystko z cieni. Ale niebo znów się zrobi za jasne. Dlatego przyciemniasz je połówkowym szarym. W większości przypadków to skutkuje. W drugim przypadku (tak mi się wydaje, nie jestem pewien) gęsi przeleciały dosyć blisko, są lekko rozmazane, dlatego “zlewają” się z tłem i wyglądają się jakby były między chmurami.

Member
jart wrote:
Pierwsze jest “dosyć” proste.

Skoro wszystko jest takie proste to zastanawiam się dlaczego tak niewiele osób robi takie zdjęcia…
Nie chce Wam się??

Member

Dokładnie, nie chce się :) Bo, jak pisał Piotr, trzeba wyleźć w czasie deszczu, a tam, sprzęt mi zamoknie… Trzeba gnać o świcie, wrócić ciemną nocą, możliwe, że bez niczego, to po cholerę łazić? No i też… u mnie nie ma takich widoczków, co się będę męczył? :) A zdjęcie jest “w miarę proste” technicznie. I tylko tyle…

Keymaster
Member

Mnie akurat nie dziwia takie kombinacje filtrow. Polarem niwelujemy dobicia i wysycamy kolory. Natomias połowka szara sciemniamy dany wycinek kadru. Nic nie wydze w ty dziwnego.

Co do wychodzenia wczesna pora i maczeniem sie w terenie. Dla mnie to zaden problem, wiele razy tak robilem i czesto wracalem bez ciekawych kadrow.

Member
SzymonD200 wrote:
Mnie akurat nie dziwia takie kombinacje filtrow. Polarem niwelujemy dobicia i wysycamy kolory. Natomias połowka szara sciemniamy dany wycinek kadru. Nic nie wydze w ty dziwnego.

Szymonie, tak się składa, że też wiem jak działają te filtry (przynajmniej na poziomie podstawowym). Natomiast przypomina mi się to, jak “rzucono się” na mnie (no, może nie dosłownie, ale troszkę;]) na tym Forum, gdy pochwaliłem się założeniem polara i połówki jednocześnie (co nawet na 36 mm dało mi winietę).

Z kolei o polarze słyszałem kiedyś utyskiwania, że takie filtry “zabierają tyle światła, że powinno się je sprzedawać w kompletach ze statywem” – choć oczywiście wcale nie muszę się z tym zgadzać… Stąd tylko moje małe zdziwienie, że w “erze Photoshopa” jednak nie traktuje się takich kombinacji jako błędu.

Jart, przekonałeś mnie z tymi gęsiami, rzeczywiście…

Panowie, a jak to jest: czy taki filtr neutralny szary, oprócz wydłużenia czasu naświetlania i zmniejszenia głębi ostrości, pozwala także lepiej wyciągnąć drobne niuanse w cieniach, które normalnie byłyby “poniżej progu reakcji” matrycy?

Keymaster
Jacek_Z wrote:
Z kolei o polarze słyszałem kiedyś utyskiwania, że takie filtry “zabierają tyle światła, że powinno się je sprzedawać w kompletach ze statywem”

W słoneczny dzień nie ma problemu nawet przy f/8 i polarze – wychodzi czas w okolicach 1/100 sekundy przy ISO 100. W mniej słoneczne często i tak trzeba stosować statyw :)

Quote:
Stąd tylko moje małe zdziwienie, że w “erze Photoshopa” jednak nie traktuje się takich kombinacji jako błędu.

Jeśli można właściwy efekt uzyskać od razu w aparacie, zawsze lepiej jest to zrobić przed wciśnięciem spustu migawki. Dotyczy to się przede wszystkim regulacji kontrastu i jasności sceny, bo korygowanie tego w trakcie obróbki, nawet przy RAW-ie, prowadzi do pogorszenia jakości obrazu, szczególnie w ciemnych partiach obrazu (zakładając, że jasne zostały uratowane).

Quote:
Panowie, a jak to jest: czy taki filtr neutralny szary, oprócz wydłużenia czasu naświetlania i zmniejszenia głębi ostrości,

Filtr szary nie zmniejsza głębi ostrości. Chyba że pracujesz w trybie priorytetu czasu, wówczas po założeniu filtra szarego i przy zachowaniu stałego czasu naświetlania aparat będzie musiał otworzyć przysłonę, żeby utrzymać tę samą, poprawną jasność obrazu.

Quote:
pozwala także lepiej wyciągnąć drobne niuanse w cieniach, które normalnie byłyby “poniżej progu reakcji” matrycy?

Może uściślimy – rozmawiamy o filtrze neutralnym szarym czy połówkowym szarym?
Filtr neutralny szary działa na całym obszarze kadru i wydłuża ekspozycję. Nie wpływa na odwzorowanie detali za wyjątkiem obiektów ruchomych, które zostają rozmyte (lub bardziej rozmyte niż byłyby bez filtra).
Filtr połówkowy szary działa na części kadru i przyciemnia ją, umożliwiając wyrównanie jasności sceny i zmniejszenie jej kontrastowości.
Jeśli mamy typową trudną sytuację: bardzo jasne niebo i dość ciemny dół. Robisz zdjęcie 1) bez filtra. Naświetlasz tak, żeby niebo było w sam raz, więc automatycznie dół się robi smoliście czarny. Wyciągasz filtr połówkowy szary, którego ciemną częścią przysłaniasz niebo. Jasność nieba i dołu mieszczą się w granicach możliwości rejestracji aparatu, niebo jest w sam raz, a i dół jest na tyle jasny, by zobaczyć detale. I to jest właśnie zastosowanie filtra połówkowego szarego, które pozwala wydobyć szczegóły w cieniach. Zerknij jeszcze tu: https://www.dfv.pl/szkola-podstawy-fotografia.html?id=110

Member
Piotr wrote:
Filtr szary nie zmniejsza głębi ostrości. Chyba że pracujesz w trybie priorytetu czasu, wówczas po założeniu filtra szarego i przy zachowaniu stałego czasu naświetlania aparat będzie musiał otworzyć przysłonę, żeby utrzymać tę samą, poprawną jasność obrazu.

Miałem raczej na myśli “podręcznikową” sytuację w trybie priorytetu przysłony – kiedy potrzebujemy szerzej otworzyć przysłonę, żeby rozmyć tło, zaś światła jest za dużo, aby móc zrobić to na minimalnej dostępnej czułości.

Piotr wrote:
Może uściślimy – rozmawiamy o filtrze neutralnym szarym czy połówkowym szarym?
Filtr neutralny szary działa na całym obszarze kadru i wydłuża ekspozycję. Nie wpływa na odwzorowanie detali za wyjątkiem obiektów ruchomych, które zostają rozmyte (lub bardziej rozmyte niż byłyby bez filtra).

Mówiłem o neutralnym szarym. Chodziło mi o to, co sprawia, że zdjęcia zrobione przy tej samej przysłonie, tej samej czułości, na innych czasach naświetlania (raz dłużej – z filtrem szarym, raz krócej – bez) wyglądają inaczej, nawet jeśli nie ma w nich elementów ruchomych. Wydawało mi się, że te z filtrem szarym mają jakiś bardziej”powłóczysty” wygląd – mniejszy kontrast, czy są bardziej miękkie?…

Member

Jeśli można właściwy efekt uzyskać od razu w aparacie, zawsze lepiej jest to zrobić przed wciśnięciem spustu migawki. Dotyczy to się przede wszystkim regulacji kontrastu i jasności sceny, bo korygowanie tego w trakcie obróbki, nawet przy RAW-ie, prowadzi do pogorszenia jakości obrazu, szczególnie w ciemnych partiach obrazu (zakładając, że jasne zostały uratowane).

Zgadzam sie. Ja tez jestem za uzywanie filtrow. Jak cos mozna uzyskac na poziomie robienia fotografii to trzeba to zrobic, a nie potem bawic sie w programach i psuc obraz. Ja ostatnio nawet zastanawiam sie nad filtrem polowkowycm ocieplajacym, aby nie trzeba bylo sie bawic balansem bieli

Keymaster
Jacek_Z wrote:
Miałem raczej na myśli “podręcznikową” sytuację w trybie priorytetu przysłony – kiedy potrzebujemy szerzej otworzyć przysłonę, żeby rozmyć tło, zaś światła jest za dużo, aby móc zrobić to na minimalnej dostępnej czułości.

No to tutaj nie zmniejsza głębi ostrości, tylko wydłuża czas naświetlania.

Quote:
Mówiłem o neutralnym szarym. Chodziło mi o to, co sprawia, że zdjęcia zrobione przy tej samej przysłonie, tej samej czułości, na innych czasach naświetlania (raz dłużej – z filtrem szarym, raz krócej – bez) wyglądają inaczej, nawet jeśli nie ma w nich elementów ruchomych. Wydawało mi się, że te z filtrem szarym mają jakiś bardziej”powłóczysty” wygląd – mniejszy kontrast, czy są bardziej miękkie?…

Miękkość jest właśnie uzyskiwana, jeśli coś się w kadrze poruszy. Jeśli sfotografujesz z filtrem szarym i bez niego budynek, żadnej miękkości nie będzie, chyba że na niebie – tutaj rzeczywiście można uzyskać smugowe chmury. Ten efekt też może być widoczny na trawie, która niby się nie rusza, ale jakiś wiaterek zawsze jest.
No chyba, że to jest kiepski filtr, który przy okazji zmniejsza ostrość.

Keymaster
SzymonD200 wrote:
Ja ostatnio nawet zastanawiam sie nad filtrem polowkowycm ocieplajacym, aby nie trzeba bylo sie bawic balansem bieli

Co do efektowych to ja jestem sceptyczny. Problem jest taki, że one mają tylko jedną siłę efektu, a dla różnych scen może być potrzebne różne natężenie efektu. Raczej z regulacji balansu bieli Cię to nie zwolni, zwłaszcza że ma to być połówkowy, czyli wpływa tylko na część kadru?

Member

No tak ma wplywac tylko na czesc kadru. Wyobrazmy sobie sytuacje taka: pole ze zbozem lub rzepakiem a niebo ladne niebieskie. Ustawiamy tak polowke ocieplajaca ze dziala tylko na ta czesc kadru, gdzie jest pole. Niebo pozostaje nietkniete i ma ladny niebieski kolor.

A co Pan Piotr sadzi na temat filtrow połowkowych tabaczkowych? słyszalem, ze mozna je uzywac przy zachodach slonca, aby wzmocnic efekt.

Keymaster
SzymonD200 wrote:
Wyobrazmy sobie sytuacje taka: pole ze zbozem lub rzepakiem a niebo ladne niebieskie. Ustawiamy tak polowke ocieplajaca ze dziala tylko na ta czesc kadru, gdzie jest pole. Niebo pozostaje nietkniete i ma ladny niebieski kolor.

Ok, jeśli horyzont jest linią prostą… Choć z tym rzepakiem to sprawa jest dyskusyjna – on jest żółty, więc ocieplenie go może skomplikować sytuację, bo czerwony (czyli połowa składowych RGB żółtego – druga to zielony) i tak będzie mocno nasycony, więc ocieplanie go – czyli dodawanie czerwonego – grozi wypaleniem kanału R. Zwłaszcza że nie masz kontroli nad siła działania filtra.

Quote:
A co Pan Piotr

:(

Quote:
sadzi na temat filtrow połowkowych tabaczkowych? słyszalem, ze mozna je uzywac przy zachodach slonca, aby wzmocnic efekt.

To jest kwestia gustu. Mój gust nie toleruje filtrów tabaczkowych, a do tego wykrywa ich użycie natychmiast i ze stuprocentową skutecznością :) Serio – filtr tabaczkowy jest na tyle specyficzny, że wykonane z nim zdjęcie nie wygląda jak “zachód słońca nad morzem” tylko “filtr tabaczkowy nad morzem”. Efekt działania filtra różni się nawet od tego, co ludzie sobie podkolorowują w programach graficznych (co też daje do myślenia) – czyli ktoś malując sobie niebo w trakcie obróbki na komputerze bardzo rzadko uzyskuje efekt tabaczka – raczej nie dlatego, że się nie da. Bardziej dlatego – że można uzyskać lepsze, bardziej naturalne i przyjemne dla oka efekty.
Do tego nawet jeśli ktoś lubi tabaczkowy, to zakres jego zastosowań jest wąski. Na zachodzie słońca właściwie go nie trzeba – albo kolory będą dość intensywne i podbijanie ich to dwa grzyby w barszcz, albo.. wychodzi pierwszy problem z tabaczkiem – zderzenie z niebieskim niebem. Zachód słónca czasem daje czerwień na całym niebie, ale częściej czerwone są chmury, a samo niebo pozostaje niebieskie, a im dalej od słońca – tym bardziej granatowe. Nałożenie tabaczka na niebieski daje bury fiolet – wygląda raczej paskudnie.
Najprędzej tabaczkowy sprawdzi się przy braku koloru na niebie – czyli przy pochmurnej pogodzie. Nawet pod warunkiem, że odpowiada nam siła efektu, mamy jeszcze problem z pierwszym planem lub dołem kadru – dalej jest on bez koloru, a jeśli chcemy symulować zachód słońca, to kolory nieba powinny – choć oczywiście w stonowany sposób – wpływać na kolory pierwszego planu.

To jest kwestia gustu, jeśli kupisz filtr tabaczkowy i będziesz go stosował, radzę zawsze wykonać ten sam kadr bez filtra. Na wypadek, gdyś jednak po pewnym czasie nie lubił tego efektu.

Member
Piotr wrote:
Jacek_Z wrote:
Miałem raczej na myśli “podręcznikową” sytuację w trybie priorytetu przysłony – kiedy potrzebujemy szerzej otworzyć przysłonę, żeby rozmyć tło, zaś światła jest za dużo, aby móc zrobić to na minimalnej dostępnej czułości.

No to tutaj nie zmniejsza głębi ostrości, tylko wydłuża czas naświetlania.

…Który z kolei możemy zostawić taki sam jak był przed założeniem filtra, natomiast skompensować mniejszą ilość wpadającego światła szerszym otwarciem przysłony. A wówczas, jak to jest zademonstrowane gdzieś w książce – nie pamiętam dokładnie, u Johna Hedgecoe lub Toma Anga – zamiast rządka ostrych nagrobków na cmentarzu wojennym otrzymujemy ostrość na tylko pierwszoplanowym i rozmycie pozostałych – w jasny słoneczny dzień.

Mam wrażenie, że obaj mówimy o tym samym, tylko nie możemy ustalić wspólnej wersji ;-)

Nie wiem na ile często zdarza się taki “nadmiar światła” w lustrzankach (może na jasnych stałkach…), ale mi zdarzało się na dużym kompakcie – zwłaszcza, że tam obiektywy bywają dość jasne (np. 2.8), głębia ostrości z natury większa, zaś często nie można skrócić czasu naświetlania poniżej 1/2000s.

Piotr wrote:
Miękkość jest właśnie uzyskiwana, jeśli coś się w kadrze poruszy. […] Ten efekt też może być widoczny na trawie, która niby się nie rusza, ale jakiś wiaterek zawsze jest.

Mój przypadek to musiała być właśnie taka sytuacja :) No, chyba, że mam niezbyt stabilny statyw (co też możliwe), który się też niezauważalnie poruszał…

Member
SzymonD200 wrote:
No tak ma wplywac tylko na czesc kadru. Wyobrazmy sobie sytuacje taka: pole ze zbozem lub rzepakiem a niebo ladne niebieskie. Ustawiamy tak polowke ocieplajaca ze dziala tylko na ta czesc kadru, gdzie jest pole. Niebo pozostaje nietkniete i ma ladny niebieski kolor.

A co Pan Piotr sadzi na temat filtrow połowkowych tabaczkowych? słyszalem, ze mozna je uzywac przy zachodach slonca, aby wzmocnic efekt.

Też mi się ostatnio spodobał filtr tabaczkowy w jednym z pobliskich marketów, ale ponieważ nie mieli 52, tylko 58 mm, odszedłem z kwitkiem :(

Może ciekawym rozwiązaniem (choć nie dla łanu dojrzałego zboża) byłby jakiś filtr pomarańczowo-zielony (podobno taki istnieje), który ocieplałby barwy nieba i rozjaśniał trawy (albo majowe zboża).

Jak się okazuje, fajnym przykładem zabawy z filtrami może być program “Top Gear” na TVN Turbo (patrz: https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=212 ). Nie wiem, czy tam nie stosują czasem właśnie takiego.

Szymonie, pewnie masz w swoim D200 funkcję D-Lighting? Wg moich spostrzeżeń na D60 ładnie wyciąga nadmierne cienie z szarej połówki – na kompakcie, pozbawionym takich opcji, często miałem poczerniałe szczyty budynków lub jasną “łunę” tuż nad nimi i granat nieba wyżej (może źle układałem linię horyzontu…) – włączony D-Lighting mam wrażenie, że niweluje tego typu problemy.

Member

Jacek_Z: jeśli tabaczkowy, to raczej połówka i raczej nie wkręcany. Wkręcane trochę utrudniają komponowanie obrazu ze względu na “stały” podział, najczęściej przez środek. Odnośnie różnych filterków “kreatywnych” można sobie popatrzeć tu: http://www.cokin.fr/index.html . D-Lighting nie zawsze dobrze działa, nie w każdym przypadku, nie zawsze zrobi to, czego byśmy chcieli. Chyba lepiej pobawić się w jakimś programie do obróbki zdjęć.

Keymaster
Jacek_Z wrote:
Nie wiem na ile często zdarza się taki “nadmiar światła” w lustrzankach (może na jasnych stałkach…)

Poniżej f/2.8 przy ISO 100. Wtedy w jasny dzień 1/4000 sekundy (najkrótszy czas w amatorskich lustrzankach) może nie starczyć. Jeśli minimalna czułość jest ISO 200, problem może być częstszy. Generalnie kłopoty mogą być przy portretach na plaży czy zaśnieżonym stoku.

Member

Ja się jeszcze wtrącę a propos tych tabaczkowych i ocieplających połówek.
Na cyfrze w ogóle nie należy stosować filtrów kolorowych, bo poważnie cierpi na tym jakość zdjęcia. Już tłumaczę dlaczego. Na matrycy są pola w 3 kolorach, jak zapewne wszystkim wiadomo. Jeśli ktoś zapomniał, to przypomnę: zielone, czerwone i niebieskie, tak jak kanały RGB. Filtr (dajmy na to ocieplający) nie dodaje pomarańczowego światła (dodać światła może tylko latarka ;) tylko odejmuje (nie przepuszcza) części niebieskiego. Ile – zależy od gęstości filtra. I teraz niebieskie czujniki, czyhające na fale o długości takiej jak kolor niebieski, dostają znacznie mniej informacji niż powinny. Więc też mniej informacji przekazują dalej. Efektem jest oczywiście ocieplenie tej części, ale jednocześnie, jako efekt uboczny, mamy jej, że tak powiem, zubożenie informacyjne. Podobnie jest ze wszystkimi innymi filtrami kolorowymi, a efektowe to już szkoda gadać.
Jacek_Z wspomniał o filtrze pomarańczowo-zielonym; znacznie lepszym pomysłem, jeśli chodzi o jakość zdjęcia, jest późniejsze nałożenie gradientu w tych barwach. PS (i inne programy też) ma gotowe gradienty różnych zastosowań; niebiesko-czerwone do zachodów słońca nad morzem, zielono-niebieskie na irlandzkie łąki itp. A jak się nie spodoba, to zawsze można usunąć, zmienić kolory, zmniejszyć krycie.

Member

Jart, dzięki za link, słyszałem już o systemie Cokina – na pewno daje większe możliwości, lecz ogólnie jest mniej poręczny i droższy. Podobnie jak Szymon i Piotr, skłaniam się też ku temu, by efekt móc widzieć już w aparacie.

Ewa wrote:
Na cyfrze w ogóle nie należy stosować filtrów kolorowych, bo poważnie cierpi na tym jakość zdjęcia. […] Filtr (dajmy na to ocieplający) nie dodaje pomarańczowego światła (dodać światła może tylko latarka ;)

Albo ohydne lampy sodowe, emitujące pomarańczowe światło których na ulicach jest co raz więcej ;-( Jakość zdjęć zaś, cóż, zależy od wymagań, moje nie są jakoś specjalnie wyśrubowane.

Ewa wrote:
Jacek_Z wspomniał o filtrze pomarańczowo-zielonym; znacznie lepszym pomysłem, jeśli chodzi o jakość zdjęcia, jest późniejsze nałożenie gradientu w tych barwach. PS (i inne programy też) ma gotowe gradienty różnych zastosowań; niebiesko-czerwone do zachodów słońca nad morzem, zielono-niebieskie na irlandzkie łąki itp. A jak się nie spodoba, to zawsze można usunąć, zmienić kolory, zmniejszyć krycie.

Pełnego PS, ze względu na wymogi sprzętowe, stanowczo odrzucam (póki co nawet Elements na moim sprzęcie nie pójdzie…). Ale bardzo spodobały mi się wyniki działania wtyczki Color Effex Pro!, umożliwiającej np. ocieplanie głównego obiektu (np. budynku) bez naruszania kolorów nieba.

Keymaster
Jacek_Z wrote:
Jart, dzięki za link, słyszałem już o systemie Cokina – na pewno daje większe możliwości, lecz ogólnie jest mniej poręczny i droższy.

Poręczny umiarkowanie, nieco kłopotliwy w montażu, ale jedyny, jeśli chodzi o filtry połówkowe wszelkiego rodzaju i w ogóle filtry, których zakres działania chcemy kontrolować. Jakiekolwiek filtry połówkowe nakręcane są całkiem bez sensu, bo wymuszają kompozycję z horyzontem w połowie.
Droższy? Niekoniecznie, same filtry Cokina nie są drogie, jeśli je porównać np. z polaryzacyjnymi nakręcanymi co lepszych firm.
Natomiast system Cokina – tak, filtry Cokina – zdecydowanie nie! Jakość optyczna Cokinów jest słaba, np. filtry szare wcale nie są szare tylko brązowe (co w przypadku filtrów połówkowych mocno komplikuje ich stosowanie). Do ramek Cokina pasują filtry np. Hi-techa – trochę droższe, ale lepsze. Dość drogie filtry do systemu Cokina robi Singh-Ray http://www.singh-ray.com/ Jest jeszcze firma Lee, która też ma filtry prostokątne wsuwane w ramki, ale rozmiar jest nieco większy niż najpopularniejszy Cokin P.

Quote:
Albo ohydne lampy sodowe, emitujące pomarańczowe światło których na ulicach jest co raz więcej

Lampy sodowe to koszmar nie do skorygowania. Tam po prostu nie ma większości widma, więc nawet filtrując to nie da się odzyskać kolorów.

Quote:
Pełnego PS, ze względu na wymogi sprzętowe, stanowczo odrzucam (póki co nawet Elements na moim sprzęcie nie pójdzie…)

A GIMP? Do takich korekcji w zupełności wystarczy.

Member
Piotr wrote:
A GIMP? Do takich korekcji w zupełności wystarczy.

Przybierałem się do tego jak przysłowiowy pies do jeża, ale w końcu ściągnąłem jedną z wersji 2.0.x (dopóki nie zmienię trybu życia na mniej koczowniczy i nie szarpnę się na nowy sprzęt, ta powinna zadziałać).

Przy okazji, gdy pierwszy raz kilka-kilkanaście miesięcy temu próbowałem znaleźć Gimp w necie, ukazała mi się strona, na której widniały… niezbyt ubrane panie :D

(To było http://www.gimp.com – teraz już pięknie opisane, że nie to – podczas gdy prawidłowy adres GIMP-a to http://www.gimp.org )

Member

Pozwole sobie zadac pytanie Panu Piotrowi. W styczniowym numerz DFVw dziale gdzie prezentowane sa prace roznych autorów jest praca pt”Drzewko. Pulawy, kwiecen 2008″ z tego co widze to wykonano je cyfra i uzytofiltr kolorowy. Co Pan sadzi o tej fotografii, a dokladnie o efekcie jaki uzyskano za pomaca filtra

Member
Jacek_Z wrote:
w końcu ściągnąłem jedną z wersji 2.0.x (dopóki nie zmienię trybu życia na mniej koczowniczy i nie szarpnę się na nowy sprzęt, ta powinna zadziałać).

Gdyby jednak mogła zadziałać 2.6, to od razu mówię że poprawki wprowadzone od 2.0 są znaczące. I ułatwiające życie.
Tak, gimp.org :)

Keymaster
SzymonD200 wrote:
Co Pan sadzi o tej fotografii, a dokladnie o efekcie jaki uzyskano za pomaca filtra

Szczerze – nie podoba mi się. Ale to dobrze, że zauważyłeś to zdjęcie, bo ono pokazuje podstawowy i “obowiązkowy” problem z filtrami barwnymi, zwłaszcza połówkowymi i gradacyjnymi – kolory są nakładane niezależnie od planu, na którym znajdował się motyw. Kolor nieba jest mało naturalny, ale de gustibus… popatrz jednak na drzewko – ono też nagle z niewiadomego powodu jest pomarańczowe. Znaczy – wiadomo dlaczego jest pomarańczowe: bo na tej wysokości kadru filtr silnie działał, ale nie ma to naturalnego wyjaśnienia. Nawet jeśli kolor nieba miałby być pomarańczowy, to drzewko powinno być względnie naturalne. To trochę wygląda, jakby ktoś tam postawił zaporę z jakiegoś gazu bojowego.

Ale to wszystko kwestia gustu – chcesz, używaj filtrów efektowych. Dobrze tylko wcześniej zdawać sobie sprawę, że dają one stały efekt, który nie podlega regulacji i niekoniecznie pasuje do każdego światła i sytuacji, a także że filtr efektowy wpływa na całe zdjęcie lub jego obszar – bez rozróżnienia, co jest na pierwszym planie, a co na dalszych.
No i wreszcie – że dzisiaj te efekty można uzyskać za pomocą komputera, zachowując kontrolę nad siłą i obszarem działania efektu. A jeśli nam się efekt nie podoba – to mamy normalne zdjęcie, z którym można zrobić wszystko. Bo z takim, gdzie od razu zastosowano filtr efektowy, to już niewiele da się zrobić – zbyt wiele informacji zostało odfiltrowanych.

Member

A ja sie zastanawiam jak uzyskac takie zdjecie: http://angelreich.deviantart.com/art/Bridge-101814353
Rozsadek podpowiada zeby wydluzyc czas i przymknac przyslone…ale czy nie bedzie mimo to wielkich przepalen nieba?
Wiec pewnie filtr.Ale jaki?

Member
Misquamacus wrote:
A ja sie zastanawiam jak uzyskac takie zdjecie: http://angelreich.deviantart.com/art/Bridge-101814353
Rozsadek podpowiada zeby wydluzyc czas i przymknac przyslone…ale czy nie bedzie mimo to wielkich przepalen nieba?
Wiec pewnie filtr.Ale jaki?

Porzed przepaleniem nieba zabezpiecza cię filtr połówkowy szary, który zapewne został tu użyty. Ale mam wrażenie, że ruch chmur został jednak domalowany, albo przynajmniej zdjęcie jest składane z kilku ekspozycji, to wtedy może być bez filtra. Bo chmury są poruszone, woda gładka, więc też pewnie poruszona, a drzewa ostre jak brzytwa (przynajmniej na miniaturce). Jak jest wiatr który porusza chmurami to nie ma bata – musi poruszyć drzewami :-)

Member

No drogi autofokusie to mi metlik w glowie zrobiles…
myslalem ze jest tak jak pisał Piotr

Quote:
Miękkość jest właśnie uzyskiwana, jeśli coś się w kadrze poruszy. Jeśli sfotografujesz z filtrem szarym i bez niego budynek, żadnej miękkości nie będzie, chyba że na niebie – tutaj rzeczywiście można uzyskać smugowe chmury

Strasznie mi sie podobaja tego typu zdjecia widzialem ich juz troche i zwykle wlasnie woda, chmury sa poruszone, rozmyte a dany obiekt ostry, i zdawalo mi sie ze to bez zbytniej obrobki mozna uzyskac.
A jesli to PS, to Ewo prosze powiedz nam jak takie efekty uzyskac?

Keymaster

Zdarza się, że wiatr wieje wysoko, a przy ziemi jest względna cisza. Mógł być też zastosowany silny filtr szary – przy bardzo długiej ekspozycji nieduży ruch chmur się “rozmaże”.
Jeśli ekspozycja była mierzona na niebo, to most w miarę zmieści się w możliwościach matrycy, zwłaszcza że woda tu działa jak blenda.

Keymaster
Misquamacus wrote:
Strasznie mi sie podobaja tego typu zdjecia widzialem ich juz troche i zwykle wlasnie woda, chmury sa poruszone, rozmyte a dany obiekt ostry, i zdawalo mi sie ze to bez zbytniej obrobki mozna uzyskac.

Najprościej wymusić długi czas naświetlania. Jeśli ekspozycja Ci się mieści bez kombinacji, to po przymknięciu przysłony i założeniu filtra szarego nie będzie problemu z równym naświetleniem. Podejrzewam, że samo operowanie przysłoną tu by nie wystarczyło, chyba że to zdjęcie robione w nocy (co też nie jest wykluczone).

Member

Mnie to rozmycie wygląda na naturalne, tzn. uzyskane przez wydłużenie czasu, raczej przy niskim, rozproszonym świetle. Ja w każdym razie bym wolała zrobić to w aparacie, a nie szparować te wszystkie drzewa. “Jakiś” ruch chmur jest zawsze, nawet gdy przy ziemi nie czuje się wiatru. Tam mogło być z pół minuty ekspozyji – chmury i woda się rozmażą, nawet jeśli się nie spieszą.

Member
Quote:
Z filtrem ND albo filtrem IR (w tym przypadku), zdjecia mozesz robic nawet przy f/4, on sa tak ciemne jak szybki spawalnicze :) Ja czasami lacze ND z IR i jeszcze GND.

A oto tlumaczenie samego autora, na zapytanie jakich filtrow uzywal.
Wydaje sie rozumne i calkiem zgodne z moja w sumie niewielka wiedza fotograficzna

Keymaster

No i wszystko jasne. Przez filtr podczerwony przebija się też światło widzialne, więc jeśli nie jest to bardzo jasny słoneczny dzień, a aparat jest z natury odporny na podczerwień, to można używać filtra IR jako swego rodzaju filtra szarego, ale konieczna jest konwersja do czerni i bieli, bo kolory nijak nie będą normalne.

Member

Jakis czas temu przewinela mi sie przez rece strona http://www.timecatcher.com/main.cfm?p=01_110&l=en
Pod fotografiami wsrod danych ktore mowia nam o nastawach aparatu czesto pojawia sie pozycja MANUAL WHITE BALANS. Generalnie wiem co to balans bieli. Ale co to znaczy ze ustawia sie go manualnie??Jak to sie wykonuje w praktyce.

Member

Fotografujesz coś białego, albo kolorystycznie obojętnego (grey card) -nie musi być ostre, ale poprawnie naświetlone, i ustawiasz to jako wzór. Mówisz aparatowi “to w tych warunkach jest białe, weź se dostosuj resztę kolorów”.

Keymaster

Podajesz aparatowi co ma być białe – czyli nie korzystasz z gotowego wzorca (chmurka, słoneczko itp.), tylko wskazujesz obszar w scenie, który jest neutralny (nie musi być biały – może być szary, ważne, żeby nie miał żadnej dominanty barwnej). Przeważnie jest to potrzebne przy sztucznym świetle, bo żarówki mają bardzo dziwne kolory, które nie odpowiadają żadnym wzorcom. Mogę Ci powiedzieć, jak się to robi w Canonie :) ale jak to się ustawia w Nikonie D200, to już sprawdź w instrukcji.

Acha, jest myk :) Przy fotografii krajobrazowej wcześnie rano i późnym popołudniem przeważnie _nie_ chcesz mieć poprawnego balansu bieli. Nie po to wstajesz wcześnie rano i siedzisz do wieczora czekając na światło, żeby Ci aparat te wszystkie złota i czerwienie odfiltrował.

Member

ok, dzieki za informacje.

Member
Piotr wrote:
Podajesz aparatowi co ma być białe – czyli nie korzystasz z gotowego wzorca (chmurka, słoneczko itp.), tylko wskazujesz obszar w scenie, który jest neutralny (nie musi być biały – może być szary, ważne, żeby nie miał żadnej dominanty barwnej).

W moim przypadku sprawdza się biała ściana we wnętrzach, a betonowy murek lub płyty chodnikowe na zewnątrz.

Nie wiem, co byś Piotrze powiedział, gdybym się przyznał, że raz użyłem też swojej dłoni (cerę mam dosyć bladą) ;)

Member

Żeby nie zakładać nowego wątku (ten ma dobry tytuł i mógłby służyć do ogólnego zastosowania, gdy ktoś będzie miał jakieś wątpliwości, co do jakiegoś zdjęcia), chciałbym Was tu spytać co powiecie o tym zdjęciu:
http://www.jpgmag.com/photos/361230 ?
Bardzo mi się ono podoba, ale nie wiem, jak udało się tak rozmyć (poruszyć?) niebo podczas gdy ptaki są ostre? Czyżby obróbka, fotomontaż? Co o tym sądzicie?

Member
Johnny-T wrote:
Bardzo mi się ono podoba, ale nie wiem, jak udało się tak rozmyć (poruszyć?) niebo podczas gdy ptaki są ostre? Czyżby obróbka, fotomontaż? Co o tym sądzicie?

Pewnie pan fotograf poprosił gołębie, żeby się nie ruszały chwileczkę, zanim chmury nie przepłyną i pranie się nie dosuszy;-) Jak dla mnie wygląda na PS i to grubymi nićmi…

Member

Nie ma możliwości żeby to było naturalne. Albo ptaki są wklejone (tak przypuszczam) albo niebo i pranie rozmywane. Co zresztą w praktyce prawie na to samo wychodzi – szparowanie ptaków.

Member

a może GIMP:P

Member

No też tak mi się wydawało. Choć przyznam, że zrobione to jest ze zdumiewającą starannością. No i efekt niezły.

Member

A Ewo, moze jakiis filmok instruktarzowy co do szparowania bo mam z tym niestety duze problemy ;/

Member

Oj z tym to każdy ma problemy :(
Trochę było przy okazji wypuszczania koni na ramkę swego czasu. Przy innych okazjach tez czasem odbywało się szparowanie/zaznaczanie obiektu. W sumie mogę coś jeszcze dokręcić :)

Member

Właśnie Ewo, wiem, że można to robić na różne sposoby (zaznaczanie lassem, wymazywanie gumką warstwy, zaznaczanie “magiczną różdżką”;-) ), ale sam jestem ciekaw, czym można uzyskać lepsze efekty, bo każdy z tych sposobów ma sowje wady. Poza tym nie bardzo wiem, jak działa zmiękczenie zaznaczenia w GIMPie – pomniejszanie i powiekszanie zaznaczenia kumam, ale to zmiękczanie jakoś nigdy nie chce dać mi tych efektów, o które mi chodzi:-(
Sprawa druga Ewo, jeśli już tu piszę, jaka jest różnica w GIMPie między: 1. Połącz widoczne warsty (zakładając, że wszystkie mam widoczne), a 2. Spłaszcz obraz ??? Powinno wyjść na to samo, ale nie chce – przy spłaszczaniu obraz mi się nieco rozjaśnia (nie wiem czemu), a jak łączę widoczne warstwy, to wszystko jest ok, tak jak przed połączeniem… Poza tym zauważyłem, że czasem jak skopiuję warstwę, to ta na wierzchu nagle też przyciemnia mi nieco obraz (krycie, maski kopiują się razem z warstwą, ale i tak coś się dziej) – muszę to jeszcze obczaić, bo być może to tylko kwestia, że coś istotnego pominąłęm… Nie wiem, czasem mam wrażenie, że GIMP mnie nie słucha, albo co gorsza – nie lubi…:-D

Member
Johnny-T wrote:
Właśnie Ewo, wiem, że można to robić na różne sposoby (zaznaczanie lassem, wymazywanie gumką warstwy, zaznaczanie “magiczną różdżką”;-) ), ale sam jestem ciekaw, czym można uzyskać lepsze efekty, bo każdy z tych sposobów ma sowje wady.

Cześć Johnny.
Nie jestem Ewa, ale mam pewne doświadczenie z programami graficznymi, więc odpowiem Ci na Twoje pytanie, a właściwie na jego część:)
Zgadza się, że wszystko można robić różnymi sposobami, ale mówiąc ogólnie to nie ma jednej odpowiedzi czym można uzyskać lepszy efekt. Wszystko zależy od wielu czynników – w jednym przypadku wygodniej/łatwiej/lepiej będzie zastosować jedno narzędzie a w innym przypadku drugie.
Oczywiście, gdy ma się już duże doświadczenie w obróbce zdjęć można “z góry” wiedzieć gdzie jakie narzędzie lepiej się sprawdza, ale to też nie jest reguła.
Pozdrawiam.

Member

Ogólna ta Twoja wypowiedź, ale zapewne masz rację… Pewnie brakuje mi doświadczenia… Ja sobie tam jakoś zawsze poradzę w końcu z tą obróbką, ale mam wrażenie, że możnaby łatwiej, że czasem za dużo kombinuję, wybieram okrężną drogę… I właśnie o poznanie tych skrótów, tricków mi chodzi ;-) Dużo ich na łamach DFV, ale o szparowaniu senso stricte to jeszcze chyba nie było.

Member
Johnny-T wrote:
Ogólna ta Twoja wypowiedź, ale zapewne masz rację… Pewnie brakuje mi doświadczenia… Ja sobie tam jakoś zawsze poradzę w końcu z tą obróbką, ale mam wrażenie, że możnaby łatwiej, że czasem za dużo kombinuję, wybieram okrężną drogę… I właśnie o poznanie tych skrótów, tricków mi chodzi ;-) Dużo ich na łamach DFV, ale o szparowaniu senso stricte to jeszcze chyba nie było.

No ogólna, ogólna:) chodzi mi o to, że lepiej jak sam wypróbujesz wszystkie możliwości i wyciągniesz wnioski:) druga sprawa jest taka, że jednemu wygodniej używać do celu C narzędzia A a drugiemu B:)

Member

nie wiem czy ktos juz pisal na temat przerobek ale znalazlam tą stronke bardzo dawno temu…i szczena tez mi opadla…
napisałam do autora zdjęć czy takim apratem jak moj (nikon d40x) moge zrobic takie zdjecia..ku mojemu zaskoczeniu odpowiedz byla pozytywna ;D

jedyne co mnie zasmucilo to to, że autor “przyznał” sie do obróbki zdjec w PSie ;( nie wiem w jakim stopniu te zdjecia byly przerabiane.

Member
Johnny-T wrote:
wiem, że można to robić na różne sposoby (zaznaczanie lassem, wymazywanie gumką warstwy, zaznaczanie “magiczną różdżką”;-) ), ale sam jestem ciekaw, czym można uzyskać lepsze efekty, bo każdy z tych sposobów ma sowje wady.

Zaznaczanie w ogóle ma same wady. A najgorzej, że długo trwa i nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Każda ta metoda przyda się przy innej okazji: zaznaczanie lassem jest dobre przy konkretnych, ostrych kształtach, wymazywanie – przy łagodnych przejściach, a różdżka najrzadziej znajduje zastosowanie, bo tylko gdy obiekt ma w miarę jednolity kolor i dobrze sie odcina od tła. Kombinowanie metod też jest dobrym pomysłem. lepsze efekty zawsze można uzyskiwać, tylko to dłużej trwa.

Quote:
Poza tym nie bardzo wiem, jak działa zmiękczenie zaznaczenia w GIMPie

Tak samo, jak wszędzie indziej: rozmywa krawędzie zaznaczenia. Proponuję proste doświadczenie: utwórz sobie pusty dokument, powiedzmy o wymiarach 600×400. Wypełnij go dowolnym kolorem. Weź jakieś narzędzie do zaznaczania (może być prostokąt, to wszystko jedno) i zaznacz kawałek. Teraz weź kubełek, jakiś inny kolor i zalej to zaznaczenie (tylko przy pełnym Kryciu, żeby dobrze było widać.) Zrób drugie, podobne zaznaczenie gdzieś obok. Zmiękcz, powiedzmy z promieniem 20 i też wypełnij kolorem. Widzisz różnicę? Do tego właśnie służy zmiękczanie.

Quote:
jaka jest różnica w GIMPie między: 1. Połącz widoczne warsty (zakładając, że wszystkie mam widoczne), a 2. Spłaszcz obraz ??? Powinno wyjść na to samo,

Zgadza się, powinno wyjść na to samo. U mnie zwykle wychodzi. Spróbuj może nową wersję gimpa? 2.6.4 już jest.
A może masz tam niewidoczne warstwy, które w opcjach narzędzia są włączone?

Quote:
czasem jak skopiuję warstwę, to ta na wierzchu nagle też przyciemnia mi nieco obraz (krycie, maski kopiują się razem z warstwą, ale i tak coś się dziej)

Jak wyżej – u mnie działa :O
A na tryb mieszania też zwracasz uwagę?

Keymaster
TalaStrogg wrote:
znalazlam tą stronke bardzo dawno temu

Którą? :)

Quote:
jedyne co mnie zasmucilo to to, że autor “przyznał” sie do obróbki zdjec w PSie ;( nie wiem w jakim stopniu te zdjecia byly przerabiane.

Obróbka to część procesu tworzenia zdjęcia. Zawsze była, tylko niektórzy zrzucali to na lab. Jak kogoś znajdziesz, to też możesz na niego zrzucić :)

Udało Ci się dozbierać na statyw? :)

Member

Ewa, wydaje mi się, że zwracam uwagę na szczegóły, ale nie wykluczone, że gdzieś może mi się noga podwinęła na tym polu ;-D Muszę to jeszcze sprawdzić. Używam GIMPa 2.6.0, bo mi najbardziej pasuje, nowsza wersja mi się nie spodobała, choć 2.6.4 chyba jeszcze nie używałem… Dzięki za pomoc!

Member

W 2.6.3 było sporo poprawek, w tym poprawili nieco bugów. Warto się przerzucić. 2.6.4 jeszcze na tyle nie przetestowałam, żeby coś twierdzić.

Member

Sorki, ale nie mam polskich znakow;( Swiatlo swiatlem…pod zdjeciami masz opis modeli aparatow ktore urzywaja…Mark…to juz wyzsza polka…matryca…te aparaty robia zdjeica HD…stad taka ostrosci i technika… reszta t zabawa i obrobka.

Member
justafi wrote:
Sorki, ale nie mam polskich znakow;( Swiatlo swiatlem…pod zdjeciami masz opis modeli aparatow ktore urzywaja…Mark…to juz wyzsza polka…matryca…te aparaty robia zdjeica HD…stad taka ostrosci i technika… reszta t zabawa i obrobka.

HD to mniejsza rozdzielczosc niz taka jaka proponuja nam zwykłe aparaty nawet kompaktowe :P w Full HD mamy pionowa wysokosc na poziomie 1080 lini :D :P a w zasadzie mamy 2 mln pxl

ja do takich zdjec polecam białe noce polarne :) czyli cos takiego kiedy to po teoretycznym zachodzie słońca mamy ciagle zachod :) trzeba pojechac np do Sankt Petersburga :) 21 czerwca :) :P słonce chowa sie za widnokregiem zaledwie na 6stopni :) a ze swiatło na ziemi sie zakrzywia to nawet jesli słońce zajdzie za horyzont 5 stopni to je widzimy :) czyli przy 6 stopniach mamy efekt nocy ktora jest zachodem :)

Member
justafi wrote:
Sorki, ale nie mam polskich znakow;( Swiatlo swiatlem…pod zdjeciami masz opis modeli aparatow ktore urzywaja…Mark…to juz wyzsza polka…matryca…te aparaty robia zdjeica HD…stad taka ostrosci i technika… reszta t zabawa i obrobka.

Justafi co Ty piszesz – aparaty z wyższej półki robią zdjęcia HD ?
Moja komórka robi zdjęcia w większej rozdzielczości niż HD.
Właściwie to teraz wszystkie aparaty mają lepszą rozdzielczość niż HD.
Dla przypomnienia HD to 1920×1080 pikseli,co daje nam w sumie 2.073.600 pikseli,czyli np. taki aparat jak lustrzanka Sony A900 robi zdjęcia w rozdzielczości ponad 10x lepszej niż HD.

Member
Misquamacus wrote:
A ja sie zastanawiam jak uzyskac takie zdjecie: http://angelreich.deviantart.com/art/Bridge-101814353
Rozsadek podpowiada zeby wydluzyc czas i przymknac przyslone…ale czy nie bedzie mimo to wielkich przepalen nieba?
Wiec pewnie filtr.Ale jaki?

Witam,

Widziałem mnóstwo takich zdjęć na różnych portalach i w większości przypadków główną rolę odgrywał Polar + bardzo mocny filtr Hoya NDx400 Seria HMC. Ta Hoya pozwala na zmniejszenie ekspozycji o ok. 9 działek przysłony i wygląda jak szybka spawalnicza :-) Ciekawym zastosowaniem NDx400 jest również fotografowanie architektury w miejscach szczególnie obleganych przez ludzi. Przykład: http://plfoto.com/1513444/zdjecie.html

Pozdrawiam
Mrówa

Member
Piotr wrote:
Acha, jest myk :) Przy fotografii krajobrazowej wcześnie rano i późnym popołudniem przeważnie _nie_ chcesz mieć poprawnego balansu bieli. Nie po to wstajesz wcześnie rano i siedzisz do wieczora czekając na światło, żeby Ci aparat te wszystkie złota i czerwienie odfiltrował.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie spytał… Jakiego w takim razie balansu bieli używać gdy chce się te śliczne złota i czerwienie zatrzymać?

Member

Chmurkę, jak zawsze :)

Keymaster

“Chmurkę”

Member

Dzięki. Za chmurkę:)

Viewing 66 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.