Strona główna Fora Foto Sprzęt jakie odczucia na temat…

jakie odczucia na temat…

Sprzęt

Member

… no własnie co powiecie o nikon d5000, czy warto? tylko prosze bez wojny systemowej,
pozdrawiam uzytkownikow

Member

Według mnie nie warto, nie ma nic co by wytłumaczało, żeby wydać na niego ok 2,5-3tys. W tym przedziale cenowym są lepsze puszki, a tanie Nikony nie wiedzieć czemu nie mają silnika w body.

Member

Konkurencja wcale nie ma lepszych cen patrząc makroskopowo, a kupno lustrzanki i wejścia w system nie powinno się sprowadzać do “które body w stosunku do możliwości kosztuje najtaniej”. Patrząc z szerokiej perspektywy wszystkie systemy a przynajmiej trójca Canon, Nikon, Sony prezentują się podobnie. Różnica jest w szczegółach.

A najbardziej amatorskie lustrzanki Nikona nie nie wiedzieć czemu nie mają silnika w body tylko Nikon powoli się wycofuje ze sterowania z korpusu to co canon robił od zawsze. To będzie długotrwały proces ale każdy w zasadzie nowy obiektyw nikona ma silniczek, a nawet tamron coraz częściej wprowadza obiektywy z silniczkiem do systemu nikona. A że od czegoś trzeba zacząć więc amatorskie korpusy nie mają sterowania autofocusem bo i amatorowi to nie jest tak potrzebne. Nikon ma chyba najbogatszą ofertę szkieł amatorskich, niektóre całkiem korzystnych cenowo. A jak trzeba czegoś więcej to się już nie jest amatorem tylko zaawansowanym amatorem, a dla nich jest D90. Znów muszę to powiedzieć. Niektórzy to by chciali aby D5000 kosztował 2000zł i miał funkcjonalnośc D3.

Do autora wątku: Ogólnie D5000 warto kupic jeśli podoba ci się system Nikona i chcesz w ten system wejść. A obok Canona nikon ma największą ofertę różnej maści rzeczy do swoich lustrzanek.

Kiedyś kupiłem D50 mimo, że jechali po tym aparacie jak po …. W specyfikacji przegrywał np. z dynaxem 5d czy canonen (chyba) 350D. Ale kupiłem i nie żałowałem… mimo że nie miał tego czy tamtego. Nikon wie jak zrobić dobry aparat. Ta ostatnia wpadka akurat przy D5000 z jakimiś problemami z zasilaniem, może zniechęcić ale od czego jest 10 dni możliwości zwrotu towaru. Kupujesz, sprawdzasz, jak wadliwy to oddajesz i żądasz zwrotu pieniędzy.

Member

Może jestem wyjątkiem, ale po prostu to co oferuje D5000 w porównaniu z D40/D40x/ew. D60 jest dla mnie nie warte dopłacenia. Proponowałbym również zastanowić się nad D80, jest już w tym przedziale cenowym, ale to nie najnowsza konstrukcja niestety.

Member

myślę, że autorowi wątku chodziło też o problemy z tym modelem i dlatego pyta, czy warto za te pieniądze pchać sie w niepewny aparat, ktory za chwilę trzeba będzie wsyłac do serwisu- nie warto.

Member

Od dawna przecież płaci się nie tylko co nowego w produkcie ale i ogólnie za to, że jest nowy. W stosunku do wymienionych tu D40/D40x/D60 to D5000 ma tryb LiveView, czyszczenie matrycy, odchylany wyświetlacz, nagrywanie filmów oraz co najważniejsze matryce cmos z D90 i z D300. To dość sporo aby nie dawać tego za darmo. Jak komuś tryb filmowania (bardzo ograniczony ale każdy kompakt ma nie lepszy tylko, że ustawia ostrość) czy liveview (mnie sie naprawde czasami przydaje) nie jest potrzebny to zawsze jest D3000. D40/D40x mają stare mocno szumiące matryce CCD i z tego powodu dla mnie są dyskwalifikowane.

D80 owszem fajny pomimo starej matrycy wybór tylko już nie produkowany, problem z częściami a używany to ryzyko (Piotr o tym pisał w innym wątku).

Tak naprawdę poza ceną (ale ceny wszędzie są wyższe niż to do czego się przyzwyczailiśmy w czasach sprzed kryzysu) to jedyna większa wada D5000 to brak tego silniczka, ale ilu totalnych amatorów będzie mieć obiektyw bez silniczka. Ja 95% zdjęć robie obiektywami które go mają. A jak już ktoś bardziej siedzi w fotografii i chce np. stałoognikosy no to na razie może dopłacić nie tak znowu dużo do D90 albo zaryzykować D80 albo wyżej przeze mnie wspomniany D50 :) który przypomne ma śrubokręt.

Member
krzyskra0 wrote:
myślę, że autorowi wątku chodziło też o problemy z tym modelem i dlatego pyta, czy warto za te pieniądze pchać sie w niepewny aparat, ktory za chwilę trzeba będzie wsyłac do serwisu- nie warto.

To mógł to podkreślić. Poza tym nie za bardzo potrafię sobie przypomnieć gdzie jak coś się kupuje nowego co okazuje się wadliwe to zaraz trzeba oddać do serwisu. Można wymienić przecież, oddać itd. Dobry sklep poza tym będzie się interesował, czy sprzęt w magazynie ma wadliwy czy nie… ja kupując D5000 od razu bym się spytał, a jak bedą z nim takie problemy jakie nikon opisał oficjalnie na swojej stronie to co wtedy?

Member
Saldgor wrote:
To mógł to podkreślić. Poza tym nie za bardzo potrafię sobie przypomnieć gdzie jak coś się kupuje nowego co okazuje się wadliwe to zaraz trzeba oddać do serwisu. Można wymienić przecież, oddać itd. Dobry sklep poza tym będzie się interesował, czy sprzęt w magazynie ma wadliwy czy nie… ja kupując D5000 od razu bym się spytał, a jak bedą z nim takie problemy jakie nikon opisał oficjalnie na swojej stronie to co wtedy?

Co rozumiesz przez “dobry sklep”. W większości sklepów w Polsce są egzemplarze z wadliwej serii. Sytuacja jest beznadziejna z punktu widzenia sprzedawcy, bo
1. Jest to sprzęt wadliwy, wymagający od razu wizyty w serwisie. Klient ma prawo być wściekły, a z pewnością jest to podstawa do udzielenia rabatu…
2. Sprzęt już został naprawiony przez producenta, czyli sprzedawca musiałby się przyznać, że sprzedaje aparat, który już raz zaliczył serwis. Czyli znowu rabat.

W obu przypadkach – do bani.

Ja jakbym miał kupić taki aparat to wymusiłbym od sprzedawcy przyznanie, że to ryzykowny zakup, czyli zażądał solidnego rabatu, po czym… wymienił firmware. W większości przypadków obsługa serwisowa wadliwej serii do tego się sprowadza…

Member
autofocus wrote:
Co rozumiesz przez “dobry sklep”.

Z tego co orientuję się, to jedynie jakaś seria tylko jest wadliwa. Dobry to znaczy taki który wie czy ma wadliwe egzemplarze i odpowiednio na to reaguje. Skoro nikon sam podał jak sprawdzić i co zrobić to dobry sklep powinien to sprawdzić i wadliwe aparaty oddać w diabły producentowi, niech zwraca pieniądze. To nie wina sklepu, że producent mu popsuty towar przysłał. Ja na miejscu dobrego sklepu nie liczył bym z cicha, że klient kupi i może nie zauważy, że sprzęt źle działa. A nie wiem czemu sklep ma udzielać rabaty swoim kosztem bo sprzęt był w serwisie. W tej sytuacji niech nikon najpierw udzieli rabatu sklepom na D5000 skoro jego wina jest na tak wielką skalę (nie pojedyńcze egzemplarze). Potem sklep może pomyśleć o swoim rabacie.

Member

Ojej faktycznie… tak mi przykro :) kajam się więc i kłaniam w przeprosinach Pentaxa, Olympusa i oczywiście Samsunga, Panasonica, Leica, Hasselblaada, Mamiya… więcej grzechów nie pamiętam ;-)

Member
Saldgor wrote:
autofocus wrote:
Co rozumiesz przez “dobry sklep”.

Z tego co orientuję się, to jedynie jakaś seria tylko jest wadliwa. Dobry to znaczy taki który wie czy ma wadliwe egzemplarze i odpowiednio na to reaguje. Skoro nikon sam podał jak sprawdzić i co zrobić to dobry sklep powinien to sprawdzić i wadliwe aparaty oddać w diabły producentowi, niech zwraca pieniądze. To nie wina sklepu, że producent mu popsuty towar przysłał. Ja na miejscu dobrego sklepu nie liczył bym z cicha, że klient kupi i może nie zauważy, że sprzęt źle działa. A nie wiem czemu sklep ma udzielać rabaty swoim kosztem bo sprzęt był w serwisie. W tej sytuacji niech nikon najpierw udzieli rabatu sklepom na D5000 skoro jego wina jest na tak wielką skalę (nie pojedyńcze egzemplarze). Potem sklep może pomyśleć o swoim rabacie.

Właśnie. Skala i rabat. To ostatnia rzecz na którą ma ochotę Nikon…
Pytałem o “dobry sklep” bo w jednym Media Markcie wszystkie egzemplarze jakie sprawdzał wczoraj kolega z wydawnictwa były z wadliwej serii. To sklep “nie dla idiotów”, ale obroty mają takie, że naprawdę Nikonowi trudno grać z nimi w bambuko, a mimo to takie kwiatki się zdarzają. Czarno widzę wymianę sprzętu w jakimś mniejszym sklepie…

FotoJoker daje coolpixa do D5000. Myślicie, że dlaczego? ;-))

Member

No coś te zdjęcia robić musi :))))

Member
autofocus wrote:
Pytałem o “dobry sklep” bo w jednym Media Markcie….

Media Markt to nie jest “dobry sklep” :D

A jeżeli ten coolpix do D5000 jest w cenie samego D5000 to można spróbować kupić. D5000 w końcu naprawią a ma się zawsze jeszcze coolpixa na jakieś inne okazje :]

Member
SHARK wrote:
Gdybym miała kupować Nikona to albo D80/D200 albo jesli nowego to D90. D300 i D700 to juz inna półka cenowa.

A ja nie D80/D200. To konstrukcje które można kupić tylko używane od kogoś. A to nie wiadomo jak zdezelowane będą i kto co z nimi robił. No chyba, że kupuje się od zaufanego znajomego który był jego pierwszym i jedynym użytkownikiem i wiadomo, że właściwie dbał o sprzęt.

D90 najfaniejszy był przed kryzysem kiedy kosztował ok. 2700zł body. A teraz prawie 1000zł więcej… Jak bym wtedy nie kupił D90 i nie był uwiązany systemem to teraz bym kupił canona 40D.

Member
Saldgor wrote:
autofocus wrote:
Pytałem o “dobry sklep” bo w jednym Media Markcie….

Media Markt to nie jest “dobry sklep” :D

A jeżeli ten coolpix do D5000 jest w cenie samego D5000 to można spróbować kupić. D5000 w końcu naprawią a ma się zawsze jeszcze coolpixa na jakieś inne okazje :]

No wszystko zależy od tego co rozumiesz pod pojęciem dobry. Ale z pewnością MM ma ogromną siłę przebicia i jeśli nawet u nich są aparaty z wadliwej serii to trudno jest mi wyobrazić sobie firmę z lepszym przełożeniem na handlowców nikona… To jest ostatecznie biznes, warunki dyktują najsilniejsi. Przez MM przechodzi połowa sprzedawanych w Polsce lustrzanek, czy to się nam podoba, czy nie…

Member
SHARK wrote:
Saldgor wrote:
Jak bym wtedy nie kupił D90 i nie był uwiązany systemem to teraz bym kupił canona 40D.

Ale 40D też już rzadko można w sklepie spotkać. Bez dwóch zdań wolę C40D niż ND90 i nie dlatego, że teraz mam Canona i szkła pod niego.

Bo linia C 10D-50D to polprofesjonalna linia :) dalej sa już tylko “MARKi” a N D90 wywodzi sie z rodziny zaawansowanych amatorow.

Ale jeszcze parę miesięcy temu 40D był łatwo dostępny nówka w sklepie, a cenę miał porównywalną do D90.

Member
autofocus wrote:
No wszystko zależy od tego co rozumiesz pod pojęciem dobry. Ale z pewnością MM ma ogromną siłę przebicia i jeśli nawet u nich są aparaty z wadliwej serii to trudno jest mi wyobrazić sobie firmę z lepszym przełożeniem na handlowców nikona… To jest ostatecznie biznes, warunki dyktują najsilniejsi. Przez MM przechodzi połowa sprzedawanych w Polsce lustrzanek, czy to się nam podoba, czy nie…

No ale MM wisi to co sprzedaje i ma klientów w czterech literach więc handlowcy nikona nie mają się czego obawiać. “Spece” MM od wciskania ludziom wszystkiego jakoś sobie poradzą. Dla mnie dobry sklep to taki który dba o swoich klientów i swoją reputację (nie na zasadzie “wynajmijmy profi firme PR która nam poprawi wizerunek”). Takie cechy mają niektóre sklepy internetowe i niektóre “niszowe” mało znane sklepy.

Member

Nic dziwnego ze pracownicy MM biorą w tajemnicy bonusową kasę za “tego produkty sprzedaje kto mi kasę daje” skoro tak mało zarabiają :) No ale SHARK zawsze mogłabyś brać kasę od sony i wciskać ludziom canony :) zawsze możesz się wykrecić, że do MM przybywają tłumy ludzi już zdecydowanych posiąść produkty canona na podstawie wiedzy nabytej w internecie i gazetach i że cóż próbowałaś, zachęcałaś… nie chcieli słuchać :)

A zwolnić MM by cię nie mogło za niewciskanie sony bo inaczej musieli by się przyznać, że prowadzą handel niezgodnie z zasadami uczciwej konkurencji :] najwyżej sony nasłało by na ciebie skrytobójców ninja.

Member

Nie narzekajcie na takie sklepy jak MM czy Saturn. Dzięki nim to można pójść zobaczyć sprzęt na własne oczy, wziąć go do ręki, przymierzyć czy dobrze leży w dłoni itd. Przecież w naszym cudownym kraju nie ma profesjonalnych sklepów fotograficznych z taką ilością sprzętu (i to różnych marek) do porównania.

Member
mafo wrote:
Nie narzekajcie na takie sklepy jak MM czy Saturn. Dzięki nim to można pójść zobaczyć sprzęt na własne oczy, wziąć go do ręki, przymierzyć czy dobrze leży w dłoni itd. Przecież w naszym cudownym kraju nie ma profesjonalnych sklepów fotograficznych z taką ilością sprzętu (i to różnych marek) do porównania.

Zwykłych może i nie ale internetowe już tak :) tylko w internetowych nic nie pomacasz :] Owszem ja chodzę do np. MM aby coś obejrzeć fizycznie a potem kupuję to na allegro :) Z MM tylko problem jest, że często nie mają tego konkretnie co chcę tylko jakieś zalegające magazyny towary których nikt nie chce, że aż gracek musi je reklamować ;-)

A nie przepraszam. W Warszawie przynajmiej jest giełda fotograficzna co niedzielę. Można tam pojść i poobmacywać ładne torby i zgrabne statywy, a i przy okazji zakupić trochę rupieci w stylu zapomniane pierścienie redukcyjne do zapomnianych systemów :)

Member
SHARK wrote:
No, powód zwolnienia byłby oczywiście inny (oficjalnie, np. kryzys i redukcja etatów;)) – jak się chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie. A skoro Saturn reklamuje się jako żer dla skner to pracownicy nie mogą zarabiać dobrze, bo skąd byłyby te niskie ceny? Z próżnego to i Salomon nie naleje:)

Ale przecież (naiwna mina ;-)) tanie ceny w Saturnie wynikają przecież, że sklep ten nie bierze złodziejskiej marży za swoje towary (naiwna mina ;-)) jak to robią w konkurencji prawda? (naiwna mina ;-))

Niech Sony może założy swoją sieć sklepów gdzie tylko będą produkty sony :] nie będzie musiał dopłacać pracownikom aby zachęciali do kupowania jego produktów :]

Member

Mnie kolega kiedyś powiedział w jednym MM w dziale komputerowym. To jest sprzedawca który proponuje Acery, a tamten HP, a tamten Toshiby. Wszystko w zależności kto od kogo dostał kasę za promowanie “swoich”. Oczywiście to wszystko jest w tajemnicy, ale ciekawi mnie czy kierownictwo MM jest tego świadome czy nie.

Member

Właśnie też mi się wydaje, że szefostwo takich supermarketów niewiele jest winne, ew. po prostu przymykają na to oko, udają, że nie widzą chodź z drugiej strony powinni tępić takie postępowanie bo towar konkurencji zalega w magazynach. Ciekaw jestem na jakiej zasadzie natomiast sony werbuje takich cichych “dealerów” i jak im płaci “umowa o dzieło”? Bo chyba na lewo w łapę nie daje.

Swoją drogą to zaczynam cieszyć się, że kiedyś nie było mnie stać na dynaxa 7D i 5D Minolty do których wzdychałem. Już nawet miałem jakoś kupić ale znajoma fotograf mi powiedziała, że dowiedziała się, że sony przejmuje minolte. Gdybym wtedy kupił dziś siedział bym naturalną koleją rzeczy w systemie sony i było by mi wstyd :]

Member

..pewne jest jedno ,jesli zaczeli reklamować w Tv i dodają kompakta ,to sprzedaż nie idzie..

Member

ale musze Wam opowiedzieć dzisiejsza historię- miejsce MM Chorzów, czas ok.16.00 – byłem kupić zasilacz i jak zwykle przeszedłem się przez dział foto, gdzie trzyosobowa rodzinka (taka normalna, mama tata i dziecko ) kupowała aparat (teraz samsug ma mocno “zrobione” stoiska i swoich ludzi na promocji) i chłopak (raczej “opłacany” przez samsunga, zero pojęcia o aparatach zachwalał państwu aparat i użył stwierdzenia: “polecam ten model bo ma 12 megabajtów”….. szczena mi opadła. naprawdę.
UWIELBIAM CHODZIC DO MM I SATURNA. DLA TAKICH CHWIL WARTO!
PS. Nie wiem jaka jest polityka sprzedażowa Fuji ale ich aparatów w Chorzowie nie ma zupełnie….

Member

Ten chłopak to był światowej klasy fachowiec dysponujący szczegółową wiedzą. Otóż pewnie każdy piksel był zapewne realizowany na jednym bajcie. Ot 8bitowa konwersja analogowo-cyfrowa :)
I to pewnie taki slang specjalistów mając na myśli matrycę mają na myśli tablicę w pamięci do której robi się jej zrzut ;-)

Member

600 zł ?

Member

no to nieciekawie

Member

SZARK, SHARK, SHARK… Nie myślisz przyszłościowo… Jak już by Cię zatrudnili na stałe za te 1100 netto to pozostałe 900 dostała byś od Sony za wciskanie ludziom ich sprzętu… :P

Member

A ja tak szczerze nie wziąłbym kasy od nikogo.
W UK ceny w supermarketach są tak spartańskie, że ludzie tylko macają sprzęt a kupują przez internet. Oczywiście zawsze trafi się jakiś baran co tam pójdzie i kupi. Obsługa jest taka inteligentna, że nawet nie wie co to są megapixele i z czym to się je. Jak się ich zapyta nawet o najbardziej topowy i powszechnie znany sprzęt to i tak specyfikację czytają z ulotki umieszczonej koło tego sprzętu.(Na której podane są max 3 parametry) Tak jak ja bym nie umiał czytać… Chociaż podobno (teraz nie żartuje) aż 1/4 społeczeństwa to analfabeci.

Member
SHARK wrote:
Od Sony nie wzięłabym ani złotówki, za to od Canona i owszem;). Dwa lata temu nie było głośno o Sony, a ja nie jestem jasnowidzem.

Gdybyś była honorowa to właśnie od Canona byś nie wzięła pieniędzy :P
A co do tego że od Sony nie wzięłabyś pieniędzy to nigdy nie mów nigdy bo błagałabyś aby tylko dali ci złotówkę na bułkę dla dziecka na przykład.
A co do polecania Canona grzechem byłoby powiedzieć że byłoby to błędem ale również grzechem byłoby powiedzieć że w 100% procentach uzasadnione. Nie znalazłem jeszcze nigdy uniwersalnej, w każdym przypadku trzeba się z czymś pogodzić.

Member

Nie popadajmy w skrajności. Wiadomo, że jak się nie ma innej możliwości to się pracuje i za 1100. Nawet dla Sony. Ja osobiście do samego Sony nic nie mam. Wkurza mnie tylko to, że pewne firmy zachowują się jak szmaty i pchają się nawet w segmęt foto a nie mają tam żadnego doświadczenia. Tylko zaśmiecają w ten sposób rynek. Jedyną zaletą tego procederu jest konkurencja jaką robią dla porządnych firm czym zbijają ceny :)

Member

Myślałem, że SHARK choć raz odpowiedz spokojnie i na poziomie, ale widzę że się myliłem no cóż.

O Matko Polko! Wg ciebie to Sonego byś nie sprzedawała dlatego że nic nie masz tej firmy a Canona to tak bo cytuję: “mam trochę w domu”.
Jestem ciekaw czemu nie widzisz sprzedaży artykułów Sony “dobrą pracą”. Przecież nie musisz ich wciskać na siłę, należy wówczas przedstawić wady i zalety. Zaś wg Ciebie honorowo jest sprzedawać Canona każdemu napotkanemu klientowi??? Może jest w tym jakiś sens bo każdy by jeden i ten sam system- HURAAAA KOMUNA WARCA :)))) .
Odrobinę mniej emocji a więcej zastanowienia w “przelewaniu myśli” na forum.

Member
GUMIK wrote:
Nie popadajmy w srajności. Wiadomo, że jak się nie ma innej możliwości to się pracuje i za 1100. Nawet dla Sony. Ja osobiście do samego Sony nic nie mam. Wkurza mnie tylko to, że pewne firmy zachowują się jak szmaty i pchają się nawet w segmęt foto a nie mają tam żadnego doświadczenia. Tylko zaśmiecają w ten sposób rynek. Jedyną zaletą tego procederu jest konkurencja jaką robią dla porządnych firm czym zbijają ceny :)

I właśnie o to chodzi GUMIK i również nad tym ubolewam i strasznie drażni mnie ich reklama. Choć też nie można twierdzić że wszystkie aparaty Sony nadają się do śmieci.

Member
SHARK wrote:
ati701 wrote:
Myślałem, że SHARK choć raz odpowiedz spokojnie i na poziomie, ale widzę że się myliłem no cóż.

Nie można spokojnie przejść obok tych bzdetów, które wypisujesz, a dla mnie Sony zalet nie ma.

Oj tyle razy cię proszę mniej nerwów, więcej spokoju w dyskusji. Dobrze to określiłaś: DLA CIEBIE. Ale ty nie jesteś każdym człowiek, nie każdy człowiek ma takie same upodobania jak ty, takie samy wymagania do czegokolwiek. To powiedz jak doradzając wybór systemu potrafiłabyś rzetelnie doradzić????
Osoba postronna przysłuchująca się twoim radą to samo napisała by o tobie na forum, że wciskasz Canona. Na każdą sprawę trzeba spojrzeć z różnych stron.

Member

Wciskanie każdemu Canona nie jest dobre ale z dwojga złego lepsze niż wciskanie każdemu Sony. Uważam, że powinno się ludzi uświadamiać co im w BODY będzie niezbędne i przydatne do robienia takich fotek jakie chcą robić. Poźniej sami powinni poczytać o różnych markach i modelach i według tego wybrać odpowiedni dla siebie system. Wiedza jaką przy tym posiądą napewno się im przyda w przyszłości. Jeśli niechce im się czytać to niech najlepiej odrazu zrezygnują z tego hobby. Daleki jestem od proponowania komukolwiek konkretnego systemu… Nawet Canona czy Nikona…

Member

Masz rację SHARK, że wykorzystują ludzi za marne grosze. Ale pokaż mi jako konsumentowi inny sklep, gdzie można obejrzeć tyle aparatów fotograficznych w jednym miejscu. Wcale tam nie trzeba kupować, ale przy wyborze jakiegokolwiek sprzętu (nie tylko foto) warto porównać i zobaczyć “na własne oczy” co możesz kupić.
Ja tak robię, a kupuję w moim rodzinnym miasteczku. Niech się biznes lokalny kręci.

Member

Hmmm….wydawalo mi sie chyba ale jestem pewien ze pytalem tutaj o aparat, czy jednak o siec sklepow?
przypomnijcie mi bo nnie pamietam….

Member
kamil210283 wrote:
Hmmm….wydawalo mi sie chyba ale jestem pewien ze pytalem tutaj o aparat, czy jednak o siec sklepow?
przypomnijcie mi bo nnie pamietam….

Nie przejmuj się… :) tak już niektórzy mają, że oburzają się jak proponuje się Pentaxa w temacie o Canonie a sami rozmawiają o sklepach w temacie o konkretnym aparacie. Żeby chociaż mówili w jakich sklepach można obejrzeć D5000… a tu tylko C i S, S i C… Oszaleć idzie, ostatnio dyskusja na forum spada na psy… Powiem dosadnie (i mam nadzieję, że nie zostanie to wymoderowane) rzygać mi się chce jak czytam te pierdoły !!!

Member
Maciekpsuj wrote:
kamil210283 wrote:
Hmmm….wydawalo mi sie chyba ale jestem pewien ze pytalem tutaj o aparat, czy jednak o siec sklepow?
przypomnijcie mi bo nnie pamietam….

Nie przejmuj się… :) tak już niektórzy mają, że oburzają się jak proponuje się Pentaxa w temacie o Canonie a sami rozmawiają o sklepach w temacie o konkretnym aparacie. Żeby chociaż mówili w jakich sklepach można obejrzeć D5000… a tu tylko C i S, S i C… Oszaleć idzie, ostatnio dyskusja na forum spada na psy… Powiem dosadnie (i mam nadzieję, że nie zostanie to wymoderowane) rzygać mi się chce jak czytam te pierdoły !!!

a może słyszałeś jakieś konkrety na temat d5000, tak pomyślałem ze fotografując tym systemem to moze cos wiecej wiesz o modelu ktory mnie interesuje, pozdrawiam

Member

Co do tematu JA UWAŻAM, że ten Nikon nie jest wart swojej ceny. Jeśli Cię stać dorzuć do D90, jeśli Cię nie stać a dopiero zaczynasz przygodę z lustrzanką to kup D60 i jakieś uniwersalniejsze amatorskie szkło (np Nikkor 18-135 3,5-5,6 SWM)
D5000 + Nikkor 18-55 na alledrogo – 2799
D60 body – 1799
Nikkor 18-135 – 700-1300 (używany/nowy)

Jeśli ci się nie spodoba – sprzedasz i dużo nie stracisz

Jeśli się spodoba kupisz albo lepsze szkło (np Sigma 24-70 2.8 HSM) lub lepsze body ( D90, lub inny system) albo i jedno i drugie.

Member
Maciekpsuj wrote:
Co do tematu JA UWAŻAM, że ten Nikon nie jest wart swojej ceny. Jeśli Cię stać dorzuć do D90, jeśli Cię nie stać a dopiero zaczynasz przygodę z lustrzanką to kup D60 i jakieś uniwersalniejsze amatorskie szkło (np Nikkor 18-135 3,5-5,6 SWM)
D5000 + Nikkor 18-55 na alledrogo – 2799
D60 body – 1799
Nikkor 18-135 – 700-1300 (używany/nowy)

Jeśli ci się nie spodoba – sprzedasz i dużo nie stracisz

Jeśli się spodoba kupisz albo lepsze szkło (np Sigma 24-70 2.8 HSM) lub lepsze body ( D90, lub inny system) albo i jedno i drugie.

A nie lepiej byłoby zamiast D60 kupić D80? Problem będzie pewnie z jego kupieniem bo domyślam się, że juz nie jest sprzedawany..

Member

Jeśli rozmawiamy o nowych aparatach to faktycznie problem może być z kupnem, jeśli o używanych to też jest jakieś wyjście. Aczkolwiek korzystam z D60 i D80 (tego drugiego wypożyczam jako aparat rezerwowy) i powiem szczerze, że nie powala mnie ten model w porównaniu do mojej D60-tki. To był rewelacyjny aparat kilka lat temu, ale już nie teraz (dla jasności, D60 tez rewelacyjny nie jest). Pokonuje D60 tylko śrubokrętem i prostszym dojściem do funkcji potrzebnych zaawansowanemu amatorowi (więcej przycisków funkcyjnych).

Niech tylko urażeni użytkownicy D80 nie wywołują teraz burzy w szklance wody, bo to jest moje zdanie i go nie zmienię. A tak po prostu.

Dajmy się wypowiedzieć autorowi wątku.
1) Jakie masz doświadczenia z fotografią?
2) Czy potrafisz powiedzieć czego oczekujesz od aparatu?
3) Czy potrafisz określić jakiego typu zdjęcia będą przeważały u Ciebie?

Member

foto od 3 lat tak bardziej pasjonujaco, fotografowac bym chcial, sam nie wiem portret, makro, napewno tez jakis krajobraz, co do sprzetu to nie wiem dlaczego ale podobaja mi sie te nowinki techniczne w aparatach, jak cos jest to zawsze istnieje mozliwosc wykorzystania tego

Member

Czyli ogólnie to standardowo nie jesteś zdecydowany :)

Co do nowinek to fajnie, że są tylko trzeba to przełożyć na cenę – czy warto dopłacić. I ja uważam, że nie. Do mojego D60 ściągnął bym tylko tą matrycę CMOS :), niekoniecznie z tyloma pikselami :))

http://www.optyczne.pl/porownaj.php?co=aparat&ile=2&add0=608&add1=911

W tej sytuacji podtrzymuję swoje poprzednie zdanie:

Maciekpsuj wrote:
Co do tematu JA UWAŻAM, że ten Nikon nie jest wart swojej ceny. Jeśli Cię stać dorzuć do D90, jeśli Cię nie stać a dopiero zaczynasz przygodę z lustrzanką to kup D60 i jakieś uniwersalniejsze amatorskie szkło (np Nikkor 18-135 3,5-5,6 SWM)
D5000 + Nikkor 18-55 na alledrogo – 2799
D60 body – 1799
Nikkor 18-135 – 700-1300 (używany/nowy)

Jeśli ci się nie spodoba – sprzedasz i dużo nie stracisz

Jeśli się spodoba kupisz albo lepsze szkło (np Sigma 24-70 2.8 HSM) lub lepsze body ( D90, lub inny system) albo i jedno i drugie.

Member

Sorry, że rozkręciłem wątek sklepów, ale tam najszybciej (chyba) pojawi się ta lustrzanka.
Jeśli chodzi o specyfikację i pierwsze wrażenia to w nr 8 magazynu “foto” już się pojawił N d5000
Test masz tu http://www.optyczne.pl/index.php?test=aparat&test_ap=103
A cena to około 3500 zł

Member

W euro-rtv jest jakaś promocja za 2 790 zł z kitem 18-55 II

Member

ok wracając do wątku głównego.

Czy D5000 – tak jak nie stać cię na D90 a chcesz system Nikona tylko należy uważać na tę wadliwą serię.

Jeśli cię stać na D90, bierz go, ale trzeba pamiętać, że D5000 za 3000tysi się ma z podstawowym kitem (18-55). D90 jest z “lepszym kitem” (18-105) który jest trochę droższy. Jeżeli różnice w korpusach między D90 a D5000 nie jest duża to już różnica w zestawach jest spora.

Member

Samo body d90 nowe dostaniesz już za 3000 (piszę już, bo to chyba najniższa obecnie cena). Do tego jakiś obiektyw, a wybór jest duży, i masz cenę do której można się przymierzać.

Member

Jest wersja Tamrona 17-50 z silniczkiem. Problem jest tylko w tym, że z tego co wyczytałem na forum nikona to wersja z silniczkiem gorzej nawet ostrzy niż wersja bez. Dlatego kupując Tamrona 28-75 zdecydowalem się w ostatniej chwili na wersję bez.

Ponoć w tych tamronach ustawianie ostrości jest do bani. Działa wolniej i się bardziej myli. Tak było napisane na forum nikona :) przynajmniej.

Member
mafo wrote:
W euro-rtv jest jakaś promocja za 2 790 zł z kitem 18-55 II

No to Samsung GX20 – czyli aparat z wyższej półki – można kupić taniej niż wykastrowany z AF Nikon D5000:
http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/302157?gclid=CKvUgveDxpwCFRISzAodBC3xHQ

Viewing 50 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.