Strona główna Fora Foto Obróbka i archiwizacja zdjęć kalibracja monitora

kalibracja monitora

Obróbka i archiwizacja zdjęć

Member

Witam na forum. Pomocy!
Jako młody emeryt po przesiadce z analoga na cyfrę /400D/ rozpocząłem swoją przygodę z komputerem. Zapragnąłem oglądać zdjęcia w naturalnych kolorach, a stąd już tylko krok do kalibracji. Mam monitor Lenovo L200
z matrycą S-PVA i do tego kupiłem kalibrator eye-one-displey2. Kalibracja wydawała mi się dosyć prostą czynnością,
ale niestety poległem – kolory są zbyt czerwone i nie bardzo wiem co z tym zrobić.
Zastanawiam się czy kalibracja nie chce współgrać z prostymi programami typu Picasa lub Irfan View, czy też problem leży gdzie indziej.
Niestety potrzebuję pomocy kogoś bardziej doświadczonego i z praktyką. Może ktoś znajdzie chwilę czasu i pokaże mi jak to się robi prawidłowo.
Mieszkam na obrzeżach Warszawy i jestem gotów zgłosić się we wskazane miejsce ze swoim kalibratorem, lub zaprosić do siebie kogoś, kto będzie w stanie mi pomóc.

Member

Eye-one jest dostarczany ze swoim oprogramowaniem. Trzeba zainstalować program, uruchomić go i postępować według kolejnych poleceń. Jeśli tak zrobiłeś, to… powinno być dobrze. Dokładny sposób postępowania może być różny w zależności od rodzaju monitora, ale ogólnie rzecz biorąc, kalibracja wymaga ręcznego przestawiania jasności i kolorów w monitorze. Robiłeś to? Trzeba też wiedzieć, jakie są podstawowe parametry: gamma 2.2, temperatura bieli monitora około 6000K, jasność taka, żeby oczy nie bolały (monitory podają różne jednostki jasności, ale jeśli masz tam gdzieś kandele, to około 80-100 dla pracy w normalnie oświetlonym pokoju powinno być ok).
Na koniec program tworzy plik profilu (plik ICC albo ICM), który jest automatycznie umieszczany w systemie. Można go zobaczyć, klikając prawym przyciskiem na pulpicie, Właściwości | Ustawienia | Zaawansowane | Zarządzanie kolorem (w XP). Efekt kalibracji powinien być widoczny wszędzie, na pulpicie też.
A to “zbyt czerwone” to stwierdzasz na podstawie czego? Bo może faktycznie to co wyświetlasz _jest_ takie czerwone?
I jeszcze jedna rzecz, może być istotna: kalibrację należy przeprowadzać w neutralnym, rozproszonym świetle. Czyli, w warunkach domowych, najlepszy będzie pochmurny dzień, żadnych kolorowych zasłon w pokoju, użytkownik zakłada szarą koszulkę.

Member

ja dorzucę trzy grosz, zazwyczaj monitor wcześniej powinien trochę pochodzić” , czytałem że powinno się kalibracje robić po dobrym rozgrzaniu monitora, co trwa około godzinki – zazwyczaj tak czynię i nie widziałem efektów ubocznych – co do światła to Ewa ma rację

z tą koszulką to Ewo poszłaś po bandzie :-)

Member

Z tą koszulką to całkiem poważnie, historyjka zasłyszana od serwisanta Eizo, który pewnego dnia przy próbie kalibracji, zastanawiając się co idzie nie tak, zorientował się że ma pomarańczową koszulkę :)
Trzeba monitor rozgrzać, racja.

Member

Parametry ustawiałem: gama 2,2, temp. bieli 6200, jasność 100. Może było zbyt słonecznie.

Wyświetlane zdjęcia porównywałem ze zdjęciami z zestawu Kodaka /Check-Up kit/ pliki i wzorcowe odbitki.
O koszuli też muszę pamiętać.

Member

Kiedyś (ze 4 lata temu) bawiłem się kalibratorem i z tego co pamiętam to było kilka modeli monitorów, które w żaden sposób nie dawały się skalibrować, inne “gubiły” ustawienia po kilku godzinach pracy. Jeden rekordzista trzymał ustawienia ok miesiąca przy pracy 5 razy w tygodniu po 8 -10 godzin. (jak napisałem było to dawno, dawno temu – prawdopodobnie żaden z tych monitorów już nie jest dostępny na rynku).

Member

Aaaa, dopasowanie obrazu na monitorze do odbitki to jest jeszcze inna para kaloszy. Usprawiedliwione tylko wtedy, jeśli zamierzasz edytować zdjęcia wyłącznie w celu wydrukowania / wywołania na maszynach Kodaka.
Jeśli masz jakieś bardziej ogólne zamierzenia, na przykład prezentacja w sieci, wywoływanie w labie na rogu itp. to po prostu powinieneś skalibrować sam monitor, najpoprawniej jak się da. Zapomnij na razie o odbitkach. Z każdej maszyny będą trochę inne.
Parametry są raczej w porządku (jeśli oczywiście ta jasność jest w kandelach, a nie na przykład w procentach możliwości wyświetlacza). Jak już sobie skalibrujesz tym programem od EyeOne, to wyświetl sobie na przykład gradienty: od białego do czarnego, od zielonego do czarnego itp. Gradient powinien być gładki, a przede wszystkim nieprzebarwiony. Czyli jak czarno-biały, to bez żadnych tam róży i zieleni. Wyświetl sobie gładkie plansze – białą, szarą, czarną. Czy patrząc na nie, widzisz neutralny kolor, czy jakieś zabarwienie? Czy jak wypełnisz prostokąt (duży, na neutralnym tle) kolorem na przykład R 200, G 180, B160, to widzisz beż, który mógłby być kolorem skóry (dobrze) czy może coś zielonkawego albo wpadającego we fiolet (źle).
Można też sprawdzać poprawność barw na zdjęciach, ale musiałbyś wiedzieć na pewno, że są prawidłowo skorygowane. W każdym razie, wartość RGB 255, 255, 255 ma wyglądać na biały. I już.

Member

Poczekam na pochmurny dzień i jeszcze raz zrobię kalibrację. Po tym sprawdzę kolory gradientami.
Liczę że będzie dobrze.
Wielkie dzięki za podpowiedzi dzięki którym wiem trochę więcej.

Member

Mam pytanie do Ewy, Piotra albo innego “geniusza” w sprawie kalibrowania monitora. Problem jest taki, ze monitor mojego laptopa ASUS (jak nalezalo sie spodziewac) jest dosyc jasny i kolory tez nieco “wyplukane” , mniej intensywne, zwlaszcza w porownaniu, gdy to samo zdjecie ogladam na innym stacjonarnym komputerze (gdzie to samo zdjecie jest ciemniejsze i znacznie bardziej intensywne w kolorach).

Chce zatem chociaz troche stan ten zmienic przy uzyciu Adobe Gamma. Tam jednak w Wizard trzeba zgodnie z instrukcjami dokonac pewnych ustawien, np: kontrast na max i potem dopasowac jasnosc.

Pytanie moje jest czy te zmiany mam dokonac bezposrednio w Catalyst Control Center karty graficznej, bo na klawiaturze mam tylko mozliwosc zmiany jasnosci. Bez wchodzenia tam, przyciskami na klawiaturze moge zatem zmienic tylko jasnosc. Czy jesli te zmiany zrobie bezposrednio w Control Center karty graficznej to zmienie na stale profil karty graficznej ?

Member

W catalyst control center nie można zmieniać tych opcji, tam są tylko ustawienia karty graficznej odnoście antyaliasingu itp. (Znaczy ja tak mam, ale może mam starsze sterowniki). Musiałbyś mieć do tego jakiś oddzielny program. Swoją drogą odwzorowanie barw w laptopach jest chyba we wszystkich kiepskie – porównując obraz z mojego monitora “stacjonarnego” a laptopowego właśnie już na perwszy rzut oka da się zauważyć różnicę w nasyceniu itp. Ale jeśli zmienisz profil w ustawieniach Catalyst, możesz z powrotem zmienić na poprzednie ustawienia, jakby Ci się coś nie podobało – albo domyślne, albo inne zapisane, bo z tego co pamiętam można mieć kilka profili użytkownika. Przepraszam, że piszę, że z tego co pamiętam ale nie mam jak mieć teraz to przed sobą.

Keymaster

Cześć, tu Ewa (choć może na to nie wygląda)
Nie wiem jakie opcje ma ten catalyst, więc powiem ogólnie.
Kontrast na pewno masz ustawiony na stałe na maxa i taki już zostanie. LCDki zwykle w ogóle nie mają regulacji kontrastu. Jasność reguluj w pierwszym rzędzie sprzętowo, czyli w Twoim przypadku z klawiatury.
Adobe Gamma był przygotowany przede wszystkim dla crtków, a one mają więcej możliwości ustawień. Monitory w lapkach mają mało co, więc trzeba wykorzystać sterowniki karty graficznej (czyli zapewne tego catalysta). Oczywiście, że zmienisz na stałe ustawienia karty, o to przecież chodzi. Potrzebujesz regulacji gammy (ma być 2.2) i jakiegoś wpływu na temperaturę bieli (ma być między 6000 a 6500). Coś osobnego do balansu kolorów też by się przydało, a jak tego użyć, to już w Adobe Gamma. Na koniec zostanie utworzony profil, który będzie przypisany wyświetlaczowi w systemie.
Paradoksalnie, w takich sytuacjach bardzo pomocny byłby kalibrator, nawet najprostszy. Mówisz takiemu “a ja mam wyświetlacz lapkowy i nic nie mogę regulować” i on sobie wszystko automatycznie ustawia.

Member

Dzieki za te wyjasnienia Ewo i Molp. Napisze jeszcze uzupelniajac, ze w moim Catalyst Control Center karty graficznej mam nastepujace opcje dotyczace ustawien obrazu: odcien kolorow, nasycenie, jasnosc + kontrast ( na RGB i na poszczegolne kanaly osobno tez) oraz gamma.

Jesli chodzi o kontrast, to w Catalyst jest ustawiony na 100 (a mozna pociagnac suwakiem do 200, wiec jeszcze drugie raz tyle), natomiast jasnosc w Catalyst jest na O a mozna do 100.

Zatem stosujac sie do instrukcji Adobe Gamma rozumiem, ze te zmiany (kontrast + jasnosc) mam dokonywac wlasnie tu w Catalyst zmieniajac niejako profil karty graficznej, a nie klawiszem jasnosci w klawiaturze (?)

PS. Pary razy na probe “jechalem” z tym programem Adobe Gamma i zawsze bylo lepiej niz przy fabrycznych ustawieniach, bo nie bylo juz prawie zadnej roznicy (glownie nasycenie i jasnosc) gdy to samo zdjecie ogladalem na innym, stacjonarnym kompie.

I jeszcze jedno. Gdy zgodnie z instrukcjami w Adobe Gamma reguluje jasnosc klawiszem jasnosci w klawiaturze mojego laptopa, to efekt nie jest zadawalajacy. Lepiej to wszystko sie trzyma kupy jak te zmiany dokonuje ( tzn. jasnosc i kontrast) w Catalyst.

Ustawienia gammy mam na 2.2, temperature bieli na 6500 no i zmieniam tez odpowiednio kanaly RGB zgodnie z instrukcja w Wizard w Adobe Gamma, aby kolory w tych trzech kwadratach RGB upodobnily sie do kantow tych kwadratow.
Wszystko robie dobrze ? Czy mam ustawic kontrast na max w Catalyst i potem wyrownac jasnosc (rowniez w Catalyst) tak jak podaje instrukcja w Wizard w Adobe Gamma ?

Member

Aż tak to się nie znam więc się wypowiem, ale regulacja jasności przyciskami na klawiaturze ma służyć temu, że jak pracujesz w ciemności, to żebyś mógł zciemnić monitor żeby oczy Cię nie bolały. Spróbuj tak, jak podaje ta instrukcja, może uzyskasz zadowalający efekt.

Member

Może taki test będzie przydatny przy kalibracji monitora – trzeba ustawić kolorowe kwadraty w odpowiedniej kolejności,wynik im bliższy zera tym lepszy.Mnie udało się ustawić wszystkie bezbłędnie :)

Member

Znaczy tam piszą, że to bardziej od wzroku zależy

Quote:
* Your score: 21
* Gender: Male
* Age range: 20-29
* Best score for your gender and age range: -4
* Highest score for your gender and age range: 1520

Bliżej tematu. Ja ustawiłem lapka koło monitora zewnętrznego (duplicate monitors) i próbowałem zrównać obrazy. Jak to zrobiłem w stopniu zadowalającym, ale najlepszym z możliwych, zapisałem profil. Teraz w zależności od tego co robię ładuję albo profil do zdjęć, albo do wszystkiego innego. Robiłem oczywiście w CCC.

Member

Nie no, tam na XRite to jest test wzroku :)) Jak ktoś ma bardzo niski wynik, to znaczy, że wszystko jedno jaki ma monitor, i tak nie zobaczy różnicy :))
A do rzeczy: jeśli wzrokowo uznajesz, że jest dobrze, to jest dobrze. I tyle. Nie zarabiasz dopasowywaniem kolorów na monitorze do wydruków, więc nie musisz się przejmować. Czy ustawiać kontrast na maksa – no nie wiem. Wyświetlacz jest raczej na maksa, tylko karta graficzna może podać więcej. Przypominam, że AG jest stworzony dla CRTków z przyciskami na obudowie. Ty ustawiasz kontrast tak, żeby odróżniać jasne tony i jasność tak, żeby odróżniać ciemne.
Jak masz ustawioną tę jasność z klawiatury? Bo pisałeś, że wyświetlacz jest jasny, więc może tam jest za dużo. Może sprzętowo ustaw na połowę mocy, przed kalibracją, a resztę już dostroisz sobie w tym catalyście.
Ale powtarzam: jeśli jesteś zadowolony z efektu kalibracji, to znaczy że jest dobrze i nie ma co grzebać dalej.

Member
Ewa wrote:
Czy ustawiać kontrast na maksa – no nie wiem. Wyświetlacz jest raczej na maksa, tylko karta graficzna może podać więcej. Ty ustawiasz kontrast tak, żeby odróżniać jasne tony i jasność tak, żeby odróżniać ciemne.

W instrukcji Wizard Adobe Gamma pisze aby kontrast nastawic na max, co moge zrobic tylko w Catalyst Center karty graficznej bo w klawiaturze nie mam klawisza do kontrastu (tylko do jasnosci). Nastepnie pisze, aby jasnosc zmniejszyc tak aby ten szary kwadrat byl jak najciemniejszy ale nie czarny.

Ewa wrote:
Jak masz ustawioną tę jasność z klawiatury? Bo pisałeś, że wyświetlacz jest jasny, więc może tam jest za dużo. Może sprzętowo ustaw na połowę mocy, przed kalibracją, a resztę już dostroisz sobie w tym catalyście.

Tak, w klawiaturze mam jasnosc gdzies w polowie mozliwosci, ale monitory laptopow sa i tak jasniejsze niz zwykle.
Zatem rozumiem, ze te zmiany jasnoci i kontrastu (o ktorych pisze instrukcja Wizard programu Adobe Gamma) mam zrobic w Catalyst. Dzieki za rady. I tak bedzie lepiej niz bylo bo nieco ciemniej i kolory beda bardziej nasycone, zblizone do monitora komputera stacjonarnego.

Member

Powinieneś sobie jeszcze na koniec, już po kalibracji, wyświetlić pola od białego do czarnego, z kilkunastoma przejściami, i zobaczyć czy się cienie albo światła nie zlewają. Są strony gdzieś w sieci (tylko gdzieś mi się adresy zapodziały a nie mam czasu teraz szukać), które wyświetlają takie proste “testy”. Można sobie zresztą nawet w jakimś PSie albo innym GIMpie narysować 2 prostokąty, jeden wypelnić czernią, drugi kolorem RGB 15,15,15 i sprawdzić, czy jest różnica między nimi. Żeby się z kolei nie okazało, że masz ten ekran za ciemny :)

Member

http://www.lagom.nl/lcd-test/ ten jest jednym z lepszych

Member

O, właśnie o to chodziło. Chociaż na zwykłym wyświetlaczu to się tam nie należy za dużo spodziewać, na przykład nie spodziewaj się że zobaczysz pierwsze pięć czarnych kwadratów i ostatnie pięć białych na testach poziomu czerni i bieli. Gdzieś też był taki teścik bardziej realistyczny, nie wymagał żeby odróżniać 254 od 255, pól było mniej… ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, niech podpowie :)

Member

Na moim CRT nie mam problemów z czarnymi i białymi. Ale jak sama nazwa testu wskazuje, to dla LCD. Znam jeszcze ten http://www.imaging-resource.com/ARTS/MONCAL/CALIBRATE.HTM

Member

Ewa, zaczynam się zastanawiać czy mój kalibrator nie jest walnięty. Kalibrację robię w ustawieniu neutral, ponieważ w sRGB kontrast musi być ustawiony wcześniej i jest stały./monitor Lenovo L220x/. Wszystkie regulacje w czasie kalibracji działają chyba dobrze, poza kontrastem. Niezależnie jaką jego wartość ustawię wstępnie, to i tak podczas pomiaru wskaźnik ustawia się na 0. Jeżeli kalibruję przy wstępnym ustawieniu kontrastu np. na 70 i po pomiarze podniosę go do 100, wskaźnik nie drgnie, ale cofnięcie wartości do 70 powoduje spadek wskaźnika do lewej krawędzi. Tak jest przy każdej dowolnej wartości. Jeżeli kontrast mam na 100 to nie nie mogę wyregulować jasności. Przy target 100 pozycja current jest dużo, dużo wyższa. Dopiero przy ręcznym ustawieniu niższych wartości kontrastu jest możliwość regulacji jasności. Przykładowo: kontrast 80 luminance 105 jasność 0; k.70 l.100 j.8; k.60,l.100,j18;
Wydaje mi się, że wstępnie powinienem ustawić kontrast na 100, jasność na 0 i po tym dopiero robić kalibrację mając możliwość regulacji parametrów, ale może jestem w błędzie?

Member

Przed podłączeniem kalibratora nie musisz wstępnie ustawiać nic. Nie mam w tej chwili eye-ona pod ręką, ale z tego co pamiętam, to pierwsza rzecz o którą się kalibrator pyta, to rodzaj monitora: CRT, LCD czy laptop? W zależności od odpowiedzi (LCD oczywiście) później program tak dobiera polecenia i parametry do regulacji, żeby dało się to na takim monitorze zrobić. Rozumiesz angielski na tyle, żeby dokładnie zrozumieć polecenia? (przepraszam, jeśli to pytanie poniżej godności). “Target” to jest tyle, ile powiedziałeś programowi, że chcesz mieć. “Current” to tyle, ile jest obecnie, kalibrator to sobie mierzy. Kalibracja stara się dopasować “current” do “target”, nie tylko w kwestii kontrastu, ale i temperatury bieli i jasności. W trakcie kalibracji trzeba zmieniać ustawienia monitora zgodnie z poleceniami – ustawia się pełną jasność, połowę, ćwierć itp. Maszynka za każdym razem mierzy efekt, a na koniec ustawia takie parametry, żeby były możliwie najbliższe zdefiniowanym na początku wartościom, jakie życzysz sobie mieć.
Jeśli to był nowy kalibrator, to raczej nie jest walnięty.

Member

A ja dziekuje Ewie i innym za rady. Nawet po probnej kalibracji programem Adobe Gamma jest znacznie lepiej niz bylo. No coz. Widze, ze niektore z moich zdjec odbieraliscie pewnie jako ciemniejsze i bardziej nasycone niz ja sam tego chcialem. Ja to tak po prostu widzialem w moim zbyt jasnym monitorze pokazujacym zbyt “wyplukane kolory”.
Mozna by sparafrazowac to wszystko powiedzeniem z filmu Forrest Gump: “Life (czytaj monitor) is like a box of chocolates. You never know what you’re gonna get.” :-)) Przynajmniej do czasu, gdy sie nie skalibruje monitora porzadnym programem.

Member

Ewa, niestety angielskiego nie znam /w czasach mojej młodości była to rzadkość /, ale przetłumaczono mi wszystkie teksty. Każdy krok wykonuję zgodnie z poleceniami i widać efekty. Jedyny problem jest tak jak pisałem powyżej z regulacją ustawień kontrastu, każde wstępne ustawienie jest dla maszynki cacy, byle nie regulować. Sprzęt kupiłem nowy w cyfrowej ciemni.

Member

Ja mam jeszcze takie pytanie zwiazane z kalibracja. Wiemy, ze kalibracje robimypo to, aby to co drukujemy mialo mozliwie takie same kolory jakie widzimy na monitorze.
Zatem jakie znaczenie ma kalibracja monitora w przypadku jesli zdjecie wysylamy do labu, ktory przeprowadza automatycznie pewna korekcje kolorow. Czy wtedy mozemy rowniez liczyc ze kolory odbitek beda takie jak widziane na monitorze ?

Member

w porządnym labie możesz dostać płytkę z wzorcem “kolorów laba” i jak wgrasz sobie profil laba, to zdjęcia powinny z wydruku być takie jak na monitorze

Member

Czy to znaczy, ze w przeciwnym wypadku zdjecia beda zawsze roznily sie od tego co widzimy na monitorze. Czy sa laby, ktore nie przeprowadzaja zadnej korekcji i czy jest to wtedy gwarancja na to ze kolory beda takie same ? (jesli oczywiscie skalibrujemy monitor)

Member

Zdjęcia na papierze zawsze będą się różniły od tego co widać na monitorze. To wynika z praw fizyki.
Kwestia tylko, jakie to będą różnice i rozumiem że chodzi o to, żeby rozbieżność była akceptowalna, czyli na przykład nie wprowadzała nienaturalnych barw.
Nawet jeśli skalibrujesz monitor i zażądasz odbitek bez korekcji, nie ma gwarancji że kolory będą takie same. (Zakładam, że lab faktycznie bez korekcji zrobi, są takie jak najbardziej.)
Koniec załamywania, teraz będzie pozytywnie.
Jeśli masz dostęp do kalibratora, skalibruj monitor. Jeśli nie, to równie dobrze możesz sobie odpuścić, jeśli tylko nie wyświetla całkiem tragicznie. Znajdź lab, który jak mu się powie, to zrobi bez korekcji. Zamów kilka odbitek – takich, żeby były różne kolory na nich, jakiś portret, krajobraz wiejski i miejski (szarość betonu), śnieg. Podobają ci się te odbitki? No to dobrze, po problemie. Nie całkiem się podobają? Porównaj je z obrazem na monitorze. Najlepiej w dzień, przy naturalnym świetle, ale nie bezpośrednim słonecznym. Jeśli różnią się znacząco, postaraj się znaleźć jakieś reguły – typu: “światła są za żółte, a cienie różowe” (tylko taki przykład, nie sugeruj się). Weź jakieś narzędzie do zmiany kolorów, którym umiesz się posługiwać (Krzywe, poziomy, w ostateczności balans bieli) i spróbuj doprowadzić wyświetlone zdjęcie do możliwie podobnego wyglądu, jak ma odbitka. Zapisz sobie ustawienia gdzieś na kartce, nie klikaj OK. Wywołaj to narzędzie jeszcze raz i wprowadź ustawienia _odwrotne_ do tych zapisanych. Czyli jeśli w celu upodobnienia dodawałeś żółtego, to go teraz tyle samo odejmij. Zapisz ustawienia w programie. To będzie twój “profil labu”. Od tej pory zdjęcia, które chcesz wywołać, po normalnej korekcji przepuszczasz przez te ustawienia i dopiero dajesz do tego samego (!) labu. Wyniki powinny być powtarzalne.

Member
Ewa wrote:
Zdjęcia na papierze zawsze będą się różniły od tego co widać na monitorze. To wynika z praw fizyki.

No tak, jeszcze nie wymyślono urządzeń drukujących w RGB ;) A konwersja RGB->CMYK plus ograniczenia możliwości sprzętu drukującego rozwalają wszystko :(

Member
artur.sikora wrote:
Ewa wrote:
Zdjęcia na papierze zawsze będą się różniły od tego co widać na monitorze. To wynika z praw fizyki.

No tak, jeszcze nie wymyślono urządzeń drukujących w RGB ;) A konwersja RGB->CMYK plus ograniczenia możliwości sprzętu drukującego rozwalają wszystko :(

A żeby już było zupełnie porąbane to znakomita większość urządzeń drukujących w CMYK jako plik wejściowy przyjmuje pliki w przestrzeni sRGB…

Member

bo to tak żeby było dla Kowalskiego bardziej kumato…

Member
all wrote:
bo to tak żeby było dla Kowalskiego bardziej kumato…

Kowalski nie załapie ;-) -> http://www.kumato.eu/index.php?lang=en

Member

Dziekuje Ewo za wyczerpujace info. Zeby bylo jeszcze bardziej zabawnie to czesc zdjec po odebraniu z Labu miala kolory, ktore nawet do mnie bardziej przemawialy niz te jakie sam widzialem na monitorze. Szkoda tylko ze nie wszystkie. Ale tak ogolnie to moglem zaakceptowac prawie wszystkie zdjecia. Tylko z kolorem zdjecia w sephi cos nie gralo (zbyt duzo szaro-zielonego a za malo zoltego).

Member

Jeśli nie wiesz, czy lab robił jakąś korekcję, to niczego nie wywnioskujesz z tych odbitek.
A właśnie: są jakieś cyferki/literki na tych zdjęciach z tyłu?

Member
Ewa wrote:
Jeśli nie wiesz, czy lab robił jakąś korekcję, to niczego nie wywnioskujesz z tych odbitek.
A właśnie: są jakieś cyferki/literki na tych zdjęciach z tyłu?

1. Korekcje stosowano bo sie pytalem.
2. Literek i cyferek jest od groma wiec nawet nie podaje. Jest ich kilkadziesiat. Papier z firmy Fujifilm: Fujicolor Crystal Archive Paper for Digital Premium.

Member

Gdy lab stosuje własną korekcję, to nie będziesz miał powtarzalnych wyników. Ergo, nie da rady się nijak dopasować.

Member
Ewa wrote:
Gdy lab stosuje własną korekcję, to nie będziesz miał powtarzalnych wyników. Ergo, nie da rady się nijak dopasować.

Pytanie moze smieszne, ale zapytam. Po co wlasciwie laby stosuja korekcje kolorow. Wychodza z zalozenia, ze zrobia to lepiej niz sam fotografujacy ? Albo zeby calkiem “zielony” amator byl zadowolony ?
Uwazam tez, ze tak jak sa dostepne rozne opcje (np. aby zachowac proporcje) przy wysylaniu do labu, tak i opcja “bez korekcji kolorow” powinna byc dostepna. Czy to jest realne w praktyce ?

Member

Po co robią? Bo zakładają, że klient nie ma bladego pojęcia i jeśli nawet coś edytował, to źle. Inna sprawa, że czasem laby też robią źle, bo dają na wszystko równo autopoziomy, a to niekoniecznie jest dobrze.
Tak, opcja bez korekcji powinna być dostępna. I często jest. Jeśli nie ma, to to nie jest dobry lab. Niektóre robią wszystko standardowo bez korekcji, bez zaznaczania specjalnych opcji. Warto dopytać.

Member
Ewa wrote:
Po co robią? Bo zakładają, że klient nie ma bladego pojęcia i jeśli nawet coś edytował, to źle.

No tak, ale jesli fotografujacy sam taka korekcje zrobi przed wyslaniem i potem sie jeszcze dorzuci sie do tego lab to jaki wlasciwie efekt wyjdzie ? Lepszy czy jeszcze gorszy niz przed wyslaniem. Czy takie dwie korekcje nie robia wiecej zlego niz dobrego ?

Member

http://pl.wikibooks.org/wiki/Plik:Testbild-1.png
Tu jest jeden z testów, trzeba go tylko wyświetlić w pełnej wielkości :)

Member
Jerry wrote:
jesli fotografujacy sam taka korekcje zrobi przed wyslaniem i potem sie jeszcze dorzuci sie do tego lab to jaki wlasciwie efekt wyjdzie ?

Losowy… Może być lepiej (jeśli autor faktycznie zepsuł), ale bardziej prawdopodobne, że gorzej. I dlatego trzeba wybierać lab, który robi tak, jak mu się powie.

Member
2grzechy wrote:
http://pl.wikibooks.org/wiki/Plik:Testbild-1.png
Tu jest jeden z testów, trzeba go tylko wyświetlić w pełnej wielkości :)

Ten test jest trochę mały, nawet w pełnej wielkości. Jeśli całość ma jakieś 700 linii, z czego gradient trochę ponad połowę, to trudno zobaczyć czy przejścia są naprawdę płynne. No, ale lepsze niż nic. Testy (trochę większe i trochę więcej) były dołączone do DFV w numerze bodajże lipcowym, jeśli dobrze pamiętam.
I jeszcze prośba: nie czytajcie artykułu, do którego ta plansza testowa jest przypięta. Dla własnego dobra.

Member
Ewa wrote:
2grzechy wrote:
http://pl.wikibooks.org/wiki/Plik:Testbild-1.png
Tu jest jeden z testów, trzeba go tylko wyświetlić w pełnej wielkości :)

Ten test jest trochę mały, nawet w pełnej wielkości. Jeśli całość ma jakieś 700 linii, z czego gradient trochę ponad połowę, to trudno zobaczyć czy przejścia są naprawdę płynne. No, ale lepsze niż nic. Testy (trochę większe i trochę więcej) były dołączone do DFV w numerze bodajże lipcowym, jeśli dobrze pamiętam.
I jeszcze prośba: nie czytajcie artykułu, do którego ta plansza testowa jest przypięta. Dla własnego dobra.

no to idę poczytać… ;)
człek ma to do siebie, że jak ktoś krzyknie “śmierdzi” to musi się zaciągnąć… ;)))

Member
all wrote:
człek ma to do siebie, że jak ktoś krzyknie “śmierdzi” to musi się zaciągnąć… ;)))

Wiedziałam… Przekora ludzka jest nieograniczona. Podziel się wrażeniami.

Member

A jest ktos z okolic pruszkowa w posiadaniu kalibratora????

Member

http://tft.vanity.dk/monitorTest_scale.html
Tu są testy online. Co o nich myślisz Ewo?

Member

Bardzo fajne i różnorodne. Brakuje mi trochę kolorów zgaszonych, brązów, takich rzeczy, ale i tak fajne.
Zauważyłam ciekawą właściwość, raczej wzroku niż monitora. Jeśli najpierw wyświetlam gradienty i wślepiam w nie (te duże, całe gładkie), a potem przełączam na test równomierności koloru, to w pierwszej chwili widzę kolor bardzo nierównomierny – jaśniejszy tam, gdzie przed chwilą były czernie, a ciemniejszy tam gdzie było na gradiencie jasno. Dopiero po chwili widzę gładki ekran.

Member

Mam jeszcze takie pytanie do p. Ewy.
Czy program Spyder 3 Express jest wystarczajacy do dobrego skalibrowania monitora i czy jest jakas znaczna roznica miedzy nim a Spyder 3 Pro.

W Japan Foto powiedzieli mi, ze kalibracja nie ma znaczenia w przypadku wysylania zdjec do labu, tylko w przypadku jesli chcemy sami na swojej drukarce wydrukowac. Is that right ?

Member
Jerry wrote:
Mam jeszcze takie pytanie do p. Ewy.
Czy program Spyder 3 Express jest wystarczajacy do dobrego skalibrowania monitora i czy jest jakas znaczna roznica miedzy nim a Spyder 3 Pro.

W Japan Foto powiedzieli mi, ze kalibracja nie ma znaczenia w przypadku wysylania zdjec do labu, tylko w przypadku jesli chcemy sami na swojej drukarce wydrukowac. Is that right ?

Oczywiście źle powiedzieli. Kalibracja to jak ustalanie języka w jakim rozmawiasz. Chodzi o to, żeby zdjęcie przygotowane w pewnej konkretnej przestrzeni barw (do labu najbezpieczniej sRGB) było poprawnie pokazywane na monitorze. Ale komputer będzie wiedział co pokazuje na monitorze dopiero jak przeprowadzisz kalibrację. Jeśli nie – będzie pokazywał jak mu się wydaje. Czasem działa, z reguły nie działa…

Member
Jerry wrote:
Mam jeszcze takie pytanie do p. Ewy.
Czy program Spyder 3 Express jest wystarczajacy do dobrego skalibrowania monitora i czy jest jakas znaczna roznica miedzy nim a Spyder 3 Pro.

W Japan Foto powiedzieli mi, ze kalibracja nie ma znaczenia w przypadku wysylania zdjec do labu, tylko w przypadku jesli chcemy sami na swojej drukarce wydrukowac. Is that right ?

Poniekąd mają rację… język ich labu pochodzi być może z innej galaktyki i nie mieści się w żadnej normie… ;) w związku z powyższym jakakolwiek kalibracja i tak nic nie da, bo to co wyjdzie będzie galaktyczną niespodzianką… i za każdym razem inną na tym samym pliku… ;)))

Member

Nie powinno być różnicy w _skutkach_ między kalibracją Expresem a Pro. W obsłudze może być różnica, ale to tak czy siak trzeba czytać instrukcje i postępować według nich.

Member
Ewa wrote:
Nie powinno być różnicy w _skutkach_ między kalibracją Expresem a Pro. W obsłudze może być różnica, ale to tak czy siak trzeba czytać instrukcje i postępować według nich.

Dzieki za info. Zatem jest jakas istotna roznica (?) w programach do kalibracji, bo cena moze sie nawet znacznie roznic.

Member

Expresa nie widziałam, korzystałam tylko z Pro. Zwykle jest tak, że im droższy sprzęt, tym bardziej automatycznie odbywa się kalibracja i tym mniej wymaga od użytkownika (na przykład mniej klikania).

Member

Po obejrzeniu na Targach monitorów Eizo w akcji, patrzę na monitory laptopów z mieszanymi uczuciami. Poza tym mądry pan ze stoiska powiedział mi, że amatorski kalibrator przyłożony do ekranu lapka to jest dekalibrator. Trochę to pokrywa się z moimi doświadczeniami. Swoim Spyder 3 pro skalibrowałem kilka laptopów, z którymi mam styczność. Tylko z jednego efektu jestem właściwie zadowolony (na nim na szczęście pracuję!). Czy nie ma więc wyjścia, trzeba szykować nerkę na zakup Eizo? ;-)

Member
strzelec wrote:
Po obejrzeniu na Targach monitorów Eizo w akcji, patrzę na monitory laptopów z mieszanymi uczuciami. Poza tym mądry pan ze stoiska powiedział mi, że amatorski kalibrator przyłożony do ekranu lapka to jest dekalibrator. Trochę to pokrywa się z moimi doświadczeniami. Swoim Spyder 3 pro skalibrowałem kilka laptopów, z którymi mam styczność. Tylko z jednego efektu jestem właściwie zadowolony (na nim na szczęście pracuję!). Czy nie ma więc wyjścia, trzeba szykować nerkę na zakup Eizo? ;-)

Przepraszam, a na co liczyłeś, że ci mądry pan powie? “Nie, to że pakujemy kalibratory do monitorów nie ma sensu, panie dajesz się pan nabrać na marketing Eizo?” Nie licz na to, że na stoiskach firmowych ktoś będzie cię informował o wadach swoich rozwiązań i zaletach rozwiązań konkurencji. Takich gości to spotkałem na razie tylko w 2 firmach.

Które konkretnie modele Eizo tak cię zachwyciły?

Member

Ja również na laptopie pracuje i po kalibracji panelu doznałem szoku – wszystkie zdjęcia zmieniły się nie do poznania na tyle aby poprawiać je jeszcze raz. I nie chodziło tu o przesunięcie barwne w stronę niebieskiego ale – szary stał się szarym a nie jakimś wpadającym w tabaczkowy, fiolet stał się niebieskim tak jak powinien a pomarańcz przestał być czerwonym. Okazało się, że kolory były porozjeżdżane w różne kierunki i to w sposób można powiedzieć “chaotyczny”. Ludzie! Kalibrujcie monitory! :]

Member
Ewa wrote:
Expresa nie widziałam, korzystałam tylko z Pro. Zwykle jest tak, że im droższy sprzęt, tym bardziej automatycznie odbywa się kalibracja i tym mniej wymaga od użytkownika (na przykład mniej klikania).

Powroce jeszcze na chwile do Spyder 3 Express, ktorym wlasnie skalibrowalem sobie monitor. Jest on dziecinnie prosty w obsludze, automatycznie wykonuje wszystko, az do utworzenia gotowego profilu. Zastanawiam sie jednak czy jest jakas wieksza roznica w stosunku do programu Spyder 3 Elite. Czy efekt kalibracji bedzie jednak ten sam ?

Mam tez takie spostrzezenie. Porownalem obraz mojego monitora po kalibracji do obrazu innego monitora (MacBook) ktory nie byl skalibrowany wogole. To samo zdjecie na tych dwoch monitorach przedstawialo sie identycznie (kolor, odcien, kontrast itp.). Czy to znaczy ze Maki sa lepiej juz fabrycznie kalibrowane ?

Member
Jerry wrote:
Czy to znaczy ze Maki sa lepiej juz fabrycznie kalibrowane ?

Raczej nie są kalibrowane, ale mają dobre podzespoły trzymające parametry i dobre profile.

Member

Mam jeszcze jedno pytanie. Na ile mozna wierzyc wynikowi kalibracji monitora? Jest czesto tak, ze po skalibrowaniu monitora, zabiera troche czasu aby przyzwyczaic sie do nieco innych kolorow. Po wielokrotnym skalibrowaniu zawsze wynik jest ten sam. Czy to znaczy, ze wlasnie takie kolory sa prawidlowe a nie te przed kalibracja ?

Member

Jeśłi ktoś jest zainteresowany kalibracją monitora, lub laptopa, prosże o info na pw
Dotyczy Górnego śląska

Member

A ja mam głupie pytanie. Każdy monitor LCD da się skalibrować?

Keymaster

Pewnie. Co nie znaczy, że na każdym da się uzyskać dobry efekt kalibracji. I nie zawsze najprostszy kalibrator wystarczy.

Member
Jerry wrote:
Mam jeszcze jedno pytanie. Na ile mozna wierzyc wynikowi kalibracji monitora? Jest czesto tak, ze po skalibrowaniu monitora, zabiera troche czasu aby przyzwyczaic sie do nieco innych kolorow. Po wielokrotnym skalibrowaniu zawsze wynik jest ten sam. Czy to znaczy, ze wlasnie takie kolory sa prawidlowe a nie te przed kalibracja ?

To trudne pytanie. Zasadniczy problem w tym na ile możesz wierzyć kalibratorowi i programowi który kalibrację wykonał. My z zaskoczeniem zauważyliśmy że Spydery, które były w redakcji po roku przestały w ogóle trzymać jakiekolwiek parametry. Może filtry w nich degradują się w nich na skutek jakichś warunków przechowywania. W każdym razie wymagały dorobienia matryc korekcyjnych i od tego czasu działają całkiem nieźle…

Podobnie jest z spektrofotometrami x-rite. Firma sugeruje, żeby raz w roku oddawać je do kalibracji w fabryce.

A co do przyzwyczajenia wzroku – to cecha bardzo osobnicza wydaje mi się.

Member
autofocus wrote:
Jerry wrote:
Mam jeszcze jedno pytanie. Na ile mozna wierzyc wynikowi kalibracji monitora? Jest czesto tak, ze po skalibrowaniu monitora, zabiera troche czasu aby przyzwyczaic sie do nieco innych kolorow. Po wielokrotnym skalibrowaniu zawsze wynik jest ten sam. Czy to znaczy, ze wlasnie takie kolory sa prawidlowe a nie te przed kalibracja ?

To trudne pytanie. Zasadniczy problem w tym na ile możesz wierzyć kalibratorowi i programowi który kalibrację wykonał. My z zaskoczeniem zauważyliśmy że Spydery, które były w redakcji po roku przestały w ogóle trzymać jakiekolwiek parametry.

No wiec tak. Po skalibrowaniu mojego monitora TFT (Spyderem 3 Express) wydrukowalem pewne zdjecie (w kolorze) i musze przyznac, ze kolory na wydruku byly niemal identyczne z tym co widzialem na ekranie. Powinienem byc zatem zadowolony, bo przed kalibracja kolory na ekranie byly nieco bardziej niebieskawo-rozowe. Zauwazylem jednak, ze zwlaszcza zdjecia czarno biale po kalibracji maja jakby leciutki zafarb zielonkawo-brazowy, gdy je ogladam na monitorze. No i to mnie troche zastanawia.

Postanowilem, ze kupie jednak jakis porzadny monitor (pewnie cos z Eizo), ale czy wtedy ten Spyder 3 Express wystarczy, aby wzglednie dobrze go skalibrowac. W sklepie Scandinavian Photo powiedziano mi, ze tak.
False or true ?

Member

Istnieje jeszcze kwestia: na ile urządzenie kalibrujące jest zdolne do obsłużenia danego monitora. Z monitorami na LED-ach jest ten problem, że tańsze kalibratory wymiękają i pokazują za każdym razem co innego (Jeśli wyniki masz powtarzalne, to jest większe prawdopodobieństwo, że możesz im wierzyć). Monitory szerokogamutowe też wymagają bardziej zaawansowanych kalibratorów (albo fabrycznie dopasowanych do danego modelu; Eizo np. sprzedaje takie komplety). Ni ma lekko, ni ma.

Member
Ewa wrote:
Istnieje jeszcze kwestia: na ile urządzenie kalibrujące jest zdolne do obsłużenia danego monitora. Z monitorami na LED-ach jest ten problem, że tańsze kalibratory wymiękają i pokazują za każdym razem co innego (Jeśli wyniki masz powtarzalne, to jest większe prawdopodobieństwo, że możesz im wierzyć). Monitory szerokogamutowe też wymagają bardziej zaawansowanych kalibratorów (albo fabrycznie dopasowanych do danego modelu; Eizo np. sprzedaje takie komplety). Ni ma lekko, ni ma.

He he. No nie ma lekko. Monitor, ktory kalibrowalem to zwykly TFT (nie LED) z laptopa Asus. Z innego monitora ktory posiadam do stacjonarnego kompa – TFT LED nie korzystam bo daje po oczach bardzo. Poza tym tak jak piszesz trudno jest go pewnie skalibrowac.

Efekt kalibracji jest zawsze identyczny (jesli moje oczy moga oczywiscie zauwazyc jakas roznice).

A teraz mam jeszcze takie pytanie. Jak mozesz Ewo opisac kolor tla tej strony na ktorej wlasnie znajdujemy sie, czyli forum. Jak Ty go widzisz na swoim ekranie. ? Ja go widzialem przed kalibracja jaka taki bardziej stalowy. Po kalibracji widze go na Asusie jaka bardziej “przybrudzony” szary. Zreszta taki tez kolor widze na MacBook-u (laptop).

Keymaster

Jerry, jeśli ja dobrze Cię identyfikuję jako mężczyznę, to możesz przestać kombinować ze słownym opisem kolorów, bo dobrze wiemy, że rozróżniasz 16 odcieni. W porywach.

Member

Tło jest idealnie szare, co możesz sobie zresztą sprawdzić Colorpickerem (http://www.allgraphicstools.com). Jaśniejsze obszary RGB 66,66,66, ciemniejsze 56,56,56.

Member

A kiedy tę kalibrację robiłeś? “Stalowy” sugeruje mi zaniebieszczenie. Efekt przy zmianie koloru na naprawdę neutralny może faktycznie sprawiać przez pewien czas wrażenie “przybrudzenia”. Niebieskie podbarwienie daje kolory subiektywnie “czystsze” – nie bez powodu kiedyś do prania białych rzeczy dodawano niebieski barwnik.

Member

Aaa, masz na myśli to tło po bokach? Ja mam zmniejszone okienko tak że go nie oglądam wcale :)
Ale faktycznie: 37, 38, 35, czyli taki lekko wpadający w zielonobrązowy. Ale żeby to było “ewidentnie” to nie powiem.

Member

Ewidentnie to jest wtedy, jak nie musisz sprawdzać w arkuszach CSS ani innych colorpickerach tylko od razu widzisz. 3 punkty różnicy to jest coś, co wzrokowo widać tylko w bardzo specyficznych warunkach i to jak jest z czym porównać. Czyli prawie nic.

Member
DominikH wrote:
Hm? Tak po mojemu szary jest wtedy jak masz R=G=B. Jak nie jest równe, to ewidentnie nie masz szarego :-)

Dominik, daj se siana. Jesteś facetem nie widzisz kolorów nawet w 10% tak dobrze jak Ewa. Wiesz co to jest fuksja? No!

Member
Piotr wrote:
Jerry, jeśli ja dobrze Cię identyfikuję jako mężczyznę, to możesz przestać kombinować ze słownym opisem kolorów, bo dobrze wiemy, że rozróżniasz 16 odcieni. W porywach.

Tylko tyle ? :-(((

Member
Ewa wrote:
Tło jest idealnie szare, co możesz sobie zresztą sprawdzić Colorpickerem (http://www.allgraphicstools.com). Jaśniejsze obszary RGB 66,66,66, ciemniejsze 56,56,56.

Sprawdzilem colorpickerem i wartosci mam takie jak podajesz, tzn: jasniejsze 66,66,66, ciemniejsze 56,56,56, a te zewnetrzne 37,38,35. Takie same jednak wartosci podaje colorpicker, gdy wylacze efekt kalibracji (Calibration Off).

Przed kalibracja odcien byl taki jak piszesz, czyli bardziej stalowy, wpadajacy lekko w niebieski i po skalibrowaniu zmienil sie jakby bardziej w przybrudzony szary (jakby lekki odcien zielonkawo-brazowy).

Kalibracje zrobilem 2-3 dni temu.

Member

Wartości w czymś typu colorpickera nie zależą od kalibracji, więc nic dziwnego, że są zawsze takie same.
2-3 dni to niewiele. Poczekaj z tydzień, prawdopodobnie jest to kwestia przyzwyczajenia wzroku.
Dominik: ja nie mówię o wyświetlaniu i jakości monitora, tylko o postrzeganiu.

Member

Sugeruję, że jeśli postrzegasz ten odcień tła jako zielonkawy, nie mając obok punktu odniesienia w postaci naprawdę szarego obszaru, to jesteś cyborgiem. Albo może malarzem, co wolisz.

Viewing 76 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.