Strona główna Fora Foto Obróbka i archiwizacja zdjęć Kalibracja monitora, a wydruk w fotolabie?

Kalibracja monitora, a wydruk w fotolabie?

Obróbka i archiwizacja zdjęć

Member

Cześć!

Mam taki problem. Nie dawno postanowiłem wywołać kilka zdjęć i udałem się do salonu fotojokera, żeby dowiedzieć się w jaki sposób skalibrować monitor z ich “drukarką”. Powiedzieli, że jest to nie możliwe. Wiec wydrukowałem 2 fotki, które na moim monitorze wyglądały dla mnie bardzo dobrze. Poszedłem wydrukowałem je w celu zobaczenia jak wyjdą oraz dokonania korekty ustawień swojego monitora. Po wprowadzeniu ich skorygowałem kolorystykę zdjęć i zaniosłem całą galerie do wydruku. Po odbiorze okazało się, że moja korekta pomogła, ale nie w znacznym stopniu. Odbitki jakie uzyskałem nie satysfakcjonujące mnie w pełni. Nie podoba mi się kolor skóry, nasycenie kolorów.

Czy istnieje sposób na korekcje monitora, w taki sposób, aby to co widzę na ekranie jak najlepiej odzwierciedlał odbitka z fotolabu?

Po tym doświadczeniu udałem się do fotolabu w saturnie. Tam miły pan chciał mi sprzedać 2 zdjęcie wydrukowane u nich i płytę na których znajduje sie oryginał. Miałem przyłożyć to do monitora i dokonać korekty. Tylko, że zapytał się mnie jaki mam monitor? Odpowiedziałem, że LCD w laptopie. On na to, że to co mi zaproponował nadaje się tylko do monitorów CRT lub do LCD o wartości przekraczającej 2000zł. Mój niestety taki nie jest. Czy posiadanie tego sprzętu nie pozwoli mi na uzyskanie odbitki najwyższej jakości?

Member

W Fotojokerze powiedzieli prawdę: to niemożliwe, nie tylko z powodu jakości monitora, ale przede wszystkim z powodu systemu, w jakim jokery i inne saturny pracują. Pan z Saturna też był prawdomówny: na lcd-ku z matrycą taką jakie one mają, po prostu nie będzie widać kolorów jak trzeba. Próby kalibracji prędzej się skończą totalnym rozkalibrowaniem, niż uzyskaniem dobrych efektów.
Wyjście jest takie, żeby wybrać sobie tradycyjny zakład fotograficzny, taki, w którym można osobiście pogadać z pracującym na miejscu laboludkiem. Zrobić odbitki na próbę (albo może skorzystać z ich wzorca) i zobaczyć, jaka jest różnica między tym co widać na ekranie, a tym co na papierze. Pogadać z pracującym tam człowiekiem – on najlepiej będzie wiedział, co może jego maszyna. To, że kolory na papierze są mniej nasycone i ciemniejsze, to normalne, tym bardziej, że monitor przekłamuje, wyświetlając bardziej jaskrawe.
Uwaga: jeśli skalibrujesz monitor pod lab, zdjęcia wyświetlane na ekranie albo zamieszczane w necie będą wyglądały źle. Lepiej skorzystać z programu z zarządzaniem kolorów i naszykować sobie profil “labowy”, który będzie używany tylko do podglądu zdjęć przygotowanych do labu.

Member

Dziekuje bardzo za pomoc.

Member

Inna sprawa, że w fotolabach najczęściej na siłę “poprawiają” zdjęcia. Tak z automatu. Wyostrzanie, kontrast itp… Bo tak mają ustawioną maszynerię. W sumie pod “okolicznościowo – pamiątkarskiego” pstrykacza dla którego ostre i kontrastowe to to samo i jak będzie coś na zdjęciu widać to jest dobrze. I któremu można powiedzieć, że tak wyszło, bo pan/pani tak zdjęcie zrobiliście. Fakt, często taka ingerencja ratuje wiele zdjęć, ale… A nawet jak się poprosi, by zrobili bez korekty, to nie wiadomo, czy laboludkowi będzie się chciało pogmerać w maszynie i wyłączyć te “udoskonalenia”. Najszybciej dogada się z człowiekiem w profesjonalnych labach, gdzie można nawet “wisieć” laborantowi nad głową. Fakt, drogo jak cholera, ale… za jakość się płaci… :)

Member

jart!,

wybrałem opcje bez polepszaczy. Całkiem możliwe, że mimo to zdjęcia zostały poddane tej twórczej operacji. Jakiego profesjonalnego fotolaba mi polecasz (wrocław) ?

Member

Foto Świt na Ruskiej. Ja tam mam zawsze bez problemów, choć nad laboludkiem z kijem nie stoję.

Member

Nie mam, niestety, zielonego pojęcia co może być we Wrocławiu :( Tu będziesz musiał zaufać Ewie. Jam nie z Wrocławia :) Korzystałem z warszawskich labów ProfiLab. Nie wiem, czy mają swoje oddziały we Wrocławiu. PS. Firma na tyle solidna, że też nie musiałem stać nad człowiekiem z kijaszkiem, w sumie opcja ta dotyczy raczej powiększeń z filmów (jak jeszcze byłem analogowcem) :) A w cyfrówce: profile ICC do konkretnych maszyn są do pobrania na stronie labu i jeśli miłej pani podało sie co i jak i na której maszynie, fotki dostawałem takie jak chciałem. Piszę w czasie przeszłym, bo w sumie odkąd mam aparat cyfrowy, zdjęcia drukuję. Jeszcze drożej niż w profesjonalnych labach, ale jeśli zdjęcia nie są takie jak trzeba, to pretensje mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie :)

Member

fakt – ja jak chcę żeby coś było wydrukowane dokładnie tak jak chcę to idę do znajomego labu i tak wiszę facetowi nad głową i pilnuję wyglądu zdjęcia. Jest znacznie drożej niż np w fotojokerze ale jeżeli komuś zależy by było dokładnie tak wydrukowane jak chce to tak trzeba.

Member

dziękuje za rozwiązanie problemu, pozdrawiam

Member

witam

jesli ktos szuka przyjaznego studia fotograficznego w ktorym mozna podyskutowac i zrobic zdjecia naprawde takie jakich sie oczekuje we wrocku to proponuje odwiedzic fotostudio na ul. traugutta (obok PolBanku) fajna, mila obsługa i jak sie cos nie podoba to wychodza z zalozenia ze lepiej doplacic do uslugi klienta niz wypuszcic go stamtad niezadowolonego ;) wiem bo sprawdzilem.

pozdrawiam

Member

Również korzystam z profilabów w Wa-wie, ale zadowolona do końca nie jestem. Oczywiście mam zainstalowane profile ICC i jeśli idzie o kolory doszłam z nimi do w miare sensownego konsensusu, wiem, czego się spodziewać. Ale już któryś miesiąc walczę z nimi i kadrowaniem. Krótko mówiąc w przypadku dużych odbitek (problem konkretnie dotyczy formatu 18×24) nie są w stanie tak podać wartości w pixelach i mm, by odbitka wyszła z ramką dokładnie tak, jak ją zrobię. Albo ramka wychodzi im nierówna, albo przytną… koszmar. Do profesjonalizmu to im jeszcze daleko. Teraz jestem na etapie oczekiwania, aż, jak obiecała pani kierownik, przyjedzie technik i im poprawnie ustawi maszynę (najpierw tłumaczyli, że mają nierówny papier od producenta, potem, że źle robił pracownik, a teraz, że maszyna jest źle ustawiona i czekają na technika -a że ma to potrwać ok. 4h to nie spieszą się ze wstrzymaniem maszyny i tak to się ciągnie). Sprawa konkretnie dotyczy ProfiLabu przy Placu Mirowskim w Wawie. Wstyd!

Wcześniej korzystałam z ProfiLabu przy ul.Dzikiej czy Dzielnej, nie pamiętam. Tam jednak ciągle miałam problemy z niedoinformowaniem personelu -zamawiam fotki przez net, w treści maila zwrotnego od nich zawsze dostaję info o zniżkach, z jakich mogę skorzystać z racji przesyłu zamówienia przez net, a na miejscu w labie zawsze trzeba było się denerowawać i wykłucać o cenę, bo pani z obsługi nic nie wiedziała nigdy o promocjach i nawet wydrukowane maile nie pomagały. Ona nic nie wie i basta. To wprost nie do wiary, ale mimo że sytuacja taka powtarzała się kilkukrotnie nie szło jej zmusić, żeby wreszcie się dowiedziała, co oni mi w mailach przysyłają. Dużych odbitek nie testowałam tam, bo po nieustannym walczeniu o ceny zmieniłam lab na ten przy Placu Mirowskim i dopiero tam naszło mnie na duże zdjęcia z ramkami…..

Problem polega na tym, że nie widzę alternatywy w W-wie. ProfiLab, mimo że profesjonalny nie jest, i tak nie ma konkurencji. Cóż z tego, że należą do międzynarodowych, prestiżowych stowarzyszeń, że mają lasery i te sprawy, skoro prostego zdjęcia z ramką w formacie 18×24 nie są w stanie wykonać (mimo wykadrowania i zeskalowanie poprawnego do ich rozmiarów, które notabene podawali mi inne przy każdej wizycie tłumacząc, że poprzednie były złe, że pracownik źle policzył, nie byli w stanie wykonać zdjęcia z ramką równego i zgodnego z elektronicznym oryginałem; teraz natomiast pani kierownik twierdzi, że to maszyna jest winna, źle ustawiona i czekają na technika). Zawsze gdzieś coś przytną, a jak się zrobi ramkę, wybierze opcję no resize, to nie ma, że boli, wszystko widać jak na dłoni… załamka :((( (jakby mało się ośmieszali to zabawa z dużym formatem trwa już kolejny miesiąc).

To co piszę tutaj odnośnie ProfiLabu przy PM jest dla mnie jakąś groteską. Mamy XXI wiek, oni reklamują się jako profesjonaliści, a takie proste zamówienie jest nie do wykonania od dwóch miesięcy. Szok. Jakby tego było mało, pani kierownik w ramach pocieszenia powiedziała mi, że prawie nikt tego nie wychwytuje u nich z tą maszyną i tym formatem, na który się uparłam i tylko jeden pan też to zauważył i mu przeszkadzało. A że nic z tym nie zrobili to odszedł od nich i szukał innego labolatorium, po czymi niby wrócił i powiedział, że w stosunku do reszty rynku to i tak nieźle robią i że skoro nie ma lepszego wyjścia to on jakoś przeboleje te niedokładności.

Już nawet nie wspominam, że na niektórych zdjęciach, szczególnie na białym tle, często robi im któraś maszyna niebieskie, cienkie, poziome pasy na odbitkach 13×18. Oni wprawdzie bez problemu przyjmują je z powrotem i poprawiają, ale dla mnie to jest niedopuszczalne tyle razy pod rząd (też wine składają na maszynę, ale już nie wnikam co tym razem w tej maszynie dla odmiany szwankuje).

Member

To niech zmienia maszyne, podejscie do klienta … ehhh … faktycznie, jesli nie maja konkurencji to im wisi renoma, i tak klienci do nich przyjda, bo nie maja innego wyjscia :/

Member

Ja korzystam z usług Agfy nie wychodząc z domu. Zawsze otrzymuję zdjęcie takie jakie mam na monitorze, warunek to stosowanie profilu kolorystycznego Agfy. Nie zaszkodzi mieć skalibrowany monitor. http://www.e-agfa.pl/html/

Member

Długie lata korzystałam z Agfy, oczywiście, też przez net. Z tego punktu na przeciwko poczty głównej. Agfa jest przy tym znacznie tańsza od profilabu. Ale jak wywołałam to samo zdjęcie tu i tu, to kolory w ProfiLabie były ładniejsze, wydaje mi się, żę prawdziwsze, ale nie podbite oczywiście. Jakby to powiedzieć…. mam kilka albumów zdjęć z Agfy i one są takie jakby matowe, wyblakłe (nie umiem tego sensownie opisać, bo teraz pewnie każdy pomyśli, że te z ProfiLabu są podbite czy podrasowanie…a to nie tak). W każdym razie Agfe opuściłam świadomie z powodu kolorów, tyle, że tam nie kadrowałam i nie skalowałam do ich odbitek (zwykle korzystałam z opcji fill), nie robiłam też ramek, więc nie mogę powiedzieć, czy tam mój problem by nie istniał. Nie odpowiadają mi kolory, więc odpada tak czy siak.

Viewing 13 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.