Strona główna Fora Foto Inne Książka Krajobrazy…

Książka Krajobrazy…

Inne

Member

Gdzie można nabyć książkę “Krajobrazy” w tłumaczeniu Marcina Bójko i jaka jest jej cena ?

Keymaster

Na razie można złożyć zamówienie: https://www.dfv.pl/sklep/
Książka będzie dostępna od 10 maja i wówczas będzie wysyłana osobom, które złożyły zamówienie. Mniej więcej od tego terminu będzie też dostępna w empikach.

Member

Ano poszukać wystarczy: https://www.dfv.pl/sklep/ .
Z tego co wiem, będzie w dystrybucji po 10 maja w empikach i innych sklepach, ale w cenie bodajże 69zł, ale jak zamówisz wcześniej to za 59zł.

Member

Nie wiem czy z kosztami przesyłki nie wyjdzie drożej niż od ręki, ale mam pewność, że dostanę i nie będę musiała na nią “polować”. Nawet jeśli zapłacę te parę złoty więcej (wybrałam opcję opłaty za pobraniem).

Member

Bardzo dziękuję za informację.Zamówiłem książkę,tylko dlaczego całkowity koszt zamówienia wynosi 413,00 zł ?

Member
turysta wrote:
Bardzo dziękuję za informację.Zamówiłem książkę,tylko dlaczego całkowity koszt zamówienia wynosi 413,00 zł ?

Widać w jakiś sposób zamówiłeś 7 sztuk. Nie ma problemu, trzeba po prostu powiedzieć dziewczynom obsługującym sklep, że chodzi o 1 sztukę, a reszta to pomyłka systemu…

Member

Książka zapowiada się ciekawie. Bardzo chętnie dokładnie przejrzę ją, gdy tylko się pojawi w sprzedaży (w ramach indywidualnego protestu przeciw podwyżkom cen sprzętu foto nie pojechałem na Targi do Łodzi;-]) i wtedy podejmę decyzję o zakupie. Tym bardziej, że strona www Davida Notona też robi na mnie pozytywne wrażenie.

Choć nie byłbym do końca szczery, nie mówiąc, że po obejrzeniu próbek mam “małego mola co mnie gryzie”. Zimny dreszcz mnie przeszył, kiedy zobaczyłem na stronach rubryki zatytułowane “TIP”. Gdyby chociaż “Porada”, lub “Rada”, czy nawet znak zapytania (skoro polskie, dłuższe słowo ciężko zmieścić w tak małej ikonce)… Bo któż będzie bronił jednego z ostatnich powodów pozostania w tym kraju,”nasza język polski”, jeśli nie wydawcy i dziennikarze…

Mówię co czuję, nie mając zamiaru nikogo urazić, ani tym bardziej lekceważyć inicjatywy i wysiłku związanych z przeniesieniem tej ciekawej książki na grunt polski. Ot, taki drobiazg, który rzucił mi się w oczy.

Member

Ja polecam dwie pozycje jesli juz mowa o ksiazkach:

1. “Waiting for the Light” – David Noton, wyd. David & Charles Plc ( Noton to znanna postac w fotografi krajobrazow, a w ksiazce tej znalesc mozna wspaniale zdjecia pustyn, lasow tropikalnych, miast i roznych kultur).

2. “Concepts of Nature” – Andy Rouse, wyd. Argentum ( Andy jest znany jako fotograf natury, a w ksiazce jest wiele zdjec zwierzat i roslinnosci, niektore zdjecia sa black and white).
Polecam.

Member
Piotr wrote:
Na razie można złożyć zamówienie: https://www.dfv.pl/sklep/
Książka będzie dostępna od 10 maja i wówczas będzie wysyłana osobom, które złożyły zamówienie.

Rozumiem, że zaczęliście już wysyłać i niebawem mogę się spodziewać kuriera?

Keymaster

Jak ja bym wysyłał, to byś się prędzej wysokiej emerytury z ZUS-u doczekał… Mnie kurierzy ignorują. Ale na szczęście ja osobiście nie mam nic wspólnego z wysyłką, Marcin powie więcej co i jak.

Member
inferno83 wrote:
Piotr wrote:
Na razie można złożyć zamówienie: https://www.dfv.pl/sklep/
Książka będzie dostępna od 10 maja i wówczas będzie wysyłana osobom, które złożyły zamówienie.

Rozumiem, że zaczęliście już wysyłać i niebawem mogę się spodziewać kuriera?

Dokładnie to będzie tak, że od piątku ruszy wysyłka książek. To mój błąd, bo ogłaszając terminy brałem pod uwagę to co jest w kontrakcie z dostawcą, a tam jak wół stoi: przewidywany czas dotarcia do portu morskiego w Gdyni 08.05.2009. Na śmierć zapomniałem, że jak już statek przycumuje to rozpoczyna się procedura celna, bo to spoza Unii. No i od poniedziałku intensywnie pracujemy nad odprawą celną, zgodnie z obietnicami odpowiedzialnych za nią osób zakończy się w tym tygodniu i do końca tygodnia będziemy mieli książki w magazynie wydawnictwa. Koperty już czekają, więc jak tylko książka się zjawi w wydawnictwie pakujemy i wysyłamy…

Member

Gdzie ta książka jest drukowana?

Member

przed chwila dostarczono – REWELACJA/. lece czytac – slicznie wydana, profesjonalnie zapakowana

Member
piotereks wrote:
przed chwila dostarczono – REWELACJA/. lece czytac – slicznie wydana, profesjonalnie zapakowana

HA, ja tylko dostałem e-maila, że wysłana :D

Keymaster
dar_wro wrote:
piotereks wrote:
przed chwila dostarczono – REWELACJA/. lece czytac – slicznie wydana, profesjonalnie zapakowana

HA, ja tylko dostałem e-maila, że wysłana :D

Albo się dostaje książke, albo maila. U Ciebie wypadł mail… ;)

Member

A gdzie tę książkę można dostać poza wysyłką (nie cierpię Poczty Polskiej)? Szukałem w empikach, powiedzieli mi fakof nie mamy ;/

Member

Powinni w empikach zaniedługo mieć. Pewnie za wcześnie pytałeś.

Member
Piotr wrote:
Albo się dostaje książke, albo maila. U Ciebie wypadł mail… ;)

uff, maila nie dostałem czyli jest szansa :)

Member
Jasiekchudy wrote:
Gdzie ta książka jest drukowana?

Tak jak spora część produktów na świecie w Chinach :-))

Member
roccodaone wrote:
A gdzie tę książkę można dostać poza wysyłką (nie cierpię Poczty Polskiej)? Szukałem w empikach, powiedzieli mi fakof nie mamy ;/

Można zadzwonić do prenumeraty, spytać czy mogą wysłać kurierem – pewnie mogą. A w Empikach powinna się lada dzień pojawić. Rzecz w tym, że dystrybucja książek ciągnie się jeszcze dłużej niż czasopism. Bo to musi trafić do hurtowni, hurtownia musi wysłać ofertę do księgarń, księgarnie mają zamówić, jak zamówią, to dopiero do nich ruszy książka…
W Empiku będzie najszybciej, ale ile to oznacza trudno powiedzieć. Faktem jest, że w magazynie mają od czwartku.

Member

W Wawie w Empikach mają być nie szybciej niż za kilka dni -coś koło 10 dni czekania wg sprzedawców. Jeszcze nie zostały zmówione, ale zostaną.

Member

no ja już czytam, z kosztami przesyłki wyszło 71zł, ale nie będę się bawił w aptekarza bo wy już znowu o terminach…a ja muszę relacje z żoną poprawić bo ….troszeczkę zazdrosna o to moje hobby, pierwsze wrażenie z książki – świetna! pozdrawiam

Member

no ja też czytam, ale odrywam się na siłę bo przyjemności trzeba sobie dozować :)

Pochwale za bardzo ładne wydanie :)

Member
Printer wrote:
ja muszę relacje z żoną poprawić bo ….troszeczkę zazdrosna o to moje hobby

moja żona twierdzi że woli takie hobby, niż miałbym mieć hobby na dwóch nogach :-)))))))

inferno83 wrote:
no ja też czytam

ja nie, ale moją pewnie zwędził Piotr, tak jak majowy numer dvf :P

Member

str 94

“ISO należy ustawić na najniższą wartość. W niektórych aparatach będzie to co najmniej ISO 200, wiec by uzyskać wystarczająco krótki czas naświetlania, można założyć filtr polaryzacyjny. Redukuje on ekspozycję o dwie działki przysłony. Jeśli to wciąż za mało, możemy użyć filtrów neutralnych szarych, które jeszcze bardziej zredukują ilość światła wpadającego przez obiektyw.”

oj zabolało :)

Member
Piotr wrote:
Albo się dostaje książke, albo maila. U Ciebie wypadł mail… ;)

Coś drogi ten mail :( Ale nie tracę nadziei ;)

Member
inferno83 wrote:
str 94

“ISO należy ustawić na najniższą wartość. W niektórych aparatach będzie to co najmniej ISO 200, wiec by uzyskać wystarczająco krótki czas naświetlania, można założyć filtr polaryzacyjny. Redukuje on ekspozycję o dwie działki przysłony. Jeśli to wciąż za mało, możemy użyć filtrów neutralnych szarych, które jeszcze bardziej zredukują ilość światła wpadającego przez obiektyw.”

oj zabolało :)

Grrr. Jestem czerwony ze wstydu. Ogłaszam niniejszym konkurs koszulkowy na błędy w tej edycji. Pozwoli to usunąć wszystkie głupoty – błędy w tłumaczeniu, literówki, bzdurki, bzdury, bzdurzyska w następnej puli, która do sklepów trafi koło października. Także zabawa pro-bono i ku uciesze ogółu

Pierwsza koszulka przyznana, daj znać na redakcja[at]dfv.pl jaki rozmiar i gdzie wysłać.

Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
piotereks wrote:
przed chwila dostarczono – REWELACJA/. lece czytac – slicznie wydana, profesjonalnie zapakowana

HA, ja tylko dostałem e-maila, że wysłana :D

Albo się dostaje książke, albo maila. U Ciebie wypadł mail… ;)

Qrna!!! Mnie trafił się emil… :( Poczytałem emila i co? Na ZUS mam czekać??? :((((

Member

ja wciąż rozkoszuję się treścią maila :P

Member
autofocus wrote:
Pierwsza koszulka przyznana, daj znać na redakcja[at]dfv.pl jaki rozmiar i gdzie wysłać.

Dzięki :)

rozmiar: w sam raz

Inferno83
ul. Hades 8
00-666 Piekło

Keymaster
dar_wro wrote:
ja wciąż rozkoszuję się treścią maila :P

Ja nie wiem, co po Zakrzów wypowiedział wojnę Poczcie Polskiej. A jak już zaczęliście, to trzeba było robić blitzkrieg, a nie obronę pozycyjną.

Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
ja wciąż rozkoszuję się treścią maila :P

Ja nie wiem, co po Zakrzów wypowiedział wojnę Poczcie Polskiej. A jak już zaczęliście, to trzeba było robić blitzkrieg, a nie obronę pozycyjną.

Dobra, dobra, ja też się mailem rozkoszuję, a nie jestem z Zakrzowa :(

Member
Andrzej2 wrote:
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
ja wciąż rozkoszuję się treścią maila :P

Ja nie wiem, co po Zakrzów wypowiedział wojnę Poczcie Polskiej. A jak już zaczęliście, to trzeba było robić blitzkrieg, a nie obronę pozycyjną.

Dobra, dobra, ja też się mailem rozkoszuję, a nie jestem z Zakrzowa :(

WSTTYD Redakcjooooooooo!
W helionie ksiązka zamówiona we wtorek, a dzisiaj pan listonosz z Zakrzowa puk puk i mam, a z dfv – miły e-mail sprzed tygodnia :P

chyba, że Piotr mi podbiera ;PPPPP

Keymaster
dar_wro wrote:
chyba, że Piotr mi podbiera ;PPPPP

Siedzę w skrzynce pocztowej na Zakrzowie, zajrzyj do mnie czasem :)

Member
inferno83 wrote:
str 94

” wiec by uzyskać wystarczająco krótki czas naświetlania, można założyć filtr polaryzacyjny. Redukuje on ekspozycję o dwie działki przysłony.”

oj zabolało :)

raczej wydluzy ten czas.

Member

dar_wro spokojnie, może to wina poczty a ty już psy wieszasz na redakcję. Ja wiele rzeczy zamawiam i mam je dostarczane przez pocztę – bywa, że dostaję po dwóch dniach a bywa, że po dziesięciu dniach.

Member
Piotr wrote:
Siedzę w skrzynce pocztowej na Zakrzowie, zajrzyj do mnie czasem :)

to piwo Ci tam podrzucę :D

Member
autofocus wrote:
Ogłaszam niniejszym konkurs koszulkowy na błędy w tej edycji. Pozwoli to usunąć wszystkie głupoty – błędy w tłumaczeniu, literówki, bzdurki, bzdury, bzdurzyska w następnej puli, która do sklepów trafi koło października. Także zabawa pro-bono i ku uciesze ogółu

No jak i literówki to proszę bardzo pierwsza (bo powoli czytam ;-)):
str. 21 “to znaczy, że że każdy…”

Member

Może się czepiam, albo (prędzej) nie znam, ale jeśli “sensor rejestruje obraz liniowo” (str. 30), to czemu wykres poniżej jest raczej logarytmiczny? Bo jeśli “w pierwszej wartości EV mieści się połowa wszystkich poziomów jasności…” itd, to wskazuje na logarytmiczny charakter tegoż chyba? Może ktoś z redakcji coś na ten temat? Bo pan Darwin Wigget raczej poza zasięgiem ;-)

Member
jfuks wrote:
Może się czepiam, albo (prędzej) nie znam, ale jeśli “sensor rejestruje obraz liniowo” (str. 30), to czemu wykres poniżej jest raczej logarytmiczny? Bo jeśli “w pierwszej wartości EV mieści się połowa wszystkich poziomów jasności…” itd, to wskazuje na logarytmiczny charakter tegoż chyba? Może ktoś z redakcji coś na ten temat? Bo pan Darwin Wigget raczej poza zasięgiem ;-)

Z redakcji nie jestem, ale dość dokładnie to tu: http://www.canon-board.info/showthread.php?t=12704

Member

zamotany, nie neguję, że sesnsor rejestruje liniowo. To fizyka. Chodzi o wykres. wydaje mi się, że taki wykres, na którym każda kolejna wartość jest dwukrotnie większa od poprzedniej, nie jest wykresem liniowym. Liniowo rejestrująca matryca opisana jest nieliniowym wykresem (tzn. w nieliniowej skali).

Member

No to kolejna literówka:
str. 50, “Zdjęcia zrobione w tym czasie będą miałby bardzo zimną tonację…”

Keymaster
jfuks wrote:
Może się czepiam, albo (prędzej) nie znam, ale jeśli “sensor rejestruje obraz liniowo” (str. 30), to czemu wykres poniżej jest raczej logarytmiczny? Bo jeśli “w pierwszej wartości EV mieści się połowa wszystkich poziomów jasności…” itd, to wskazuje na logarytmiczny charakter tegoż chyba? Może ktoś z redakcji coś na ten temat? Bo pan Darwin Wigget raczej poza zasięgiem ;-)

Może być ciężko w to uwierzyć, bo jest pewna urban legend – ta do której odesłał Zamotany. Ale po kolei.
Jakoś tak pod koniec lat 90. pojawił się white paper firmy Agfa, gdzie pojawił się po raz pierwszy znany mi dokument, gdzie była ta informacja, jakoby najjaśniejsze obszary były przez aparat rejestrowane w największej liczbie bitów, a im ciemniej, tym mniej bitów przypadało. No i od tej pory poszło – ta wersja pojawiała się coraz częściej, choć nie rozumiem, dlaczego wierzyć Agfie, która robiła aparaty krótko i wyjątkowo kiepskie nawet jak na tamte pionierskie czasy. Teraz ta wersja krąży i jest powtarzana przez różne osoby, często nawet robiące niezłe zdjęcia. Co ciekawe, nigdy nie widziałem tej wersji w jakichkolwiek dokumentach pochodzących od któregokolwiek liczącego się producenta foto – Canona, Nikona czy Sony (Sony miałoby tu dużo do powiedzenia, bo od co najmniej dekady robi matryce).

Dlaczego to moim zdaniem urban legend? Bo to się kupy nie trzyma, pod żadnym względem. Po pierwsze, jak słusznie zauważyłeś, to nie jest rozkład liniowy tylko logarytmiczny. No dobra, przyjmijmy, że sensory rejestrują dane logarytmicznie. Wynikałoby z tego, że zdjęcie subtelnych przejść tonalnych utrzymanych w zbliżonej tonacji (a więc w granicach 1 EV) naświetlone na środek histogramu, czyli w połowie rozpiętości tonalnej matrycy, i rozciągnięte w obróbce, da dużo gorszy efekt, niż to samo naświetlone na prawą stronę. Różnica w przejściach tonalnych i bogactwie półtonów powinna być ogromna: 2000 półtonów do 256. Sposób sprawdzenia nie jest trudny, można sobie zobaczyć samemu, czy to tak działa. Co ciekawe, ten urban legend jest w rażącej sprzeczności z drugą powszechną opinią – że w RAW-ie można się nie przejmować ekspozycją i niedoświetlenie bez problemów skorygować w obróbce. Gdyby większość informacji siedziała w najjaśniejszym EV, to niedoświetlając tracimy bezpowrotnie połowę wszystkich informacji – tego nie dałoby się odzyskać i nie dałoby się nie zauważyć.
Druga kwestia – dlaczego właściwie sensor miałby być tak wrażliwy na najjaśniejsze partie obrazu? Ok, im silniejszy sygnał (czyli jaśniejszy kawałek), tym lepszy stosunek sygnału do szumu, ale to wcale nie warunkuje sprawności w rozróżnianiu 2048 odcieni w obrębie 1 EV. Nigdzie nie widziałem w informacjach producenta matryc, żeby działały one logarytmicznie, rejestrując tak bogatą tonalność tuż przy granicy prześwietlenia.
Po sensorze matrycy mamy przetwornik A/D, który kwantuje prąd z sensora i zamienia go na bity. Tutaj jest pewne pole do manipulacji, bo przetwornik może sobie te porcje informacji rozmieścić różnie – ma do dyspozycji 12 bitów (ostatnio czasem 14) i rzeczywiście nie rozmieszcza ich całkiem równo. Znowu jednak żadna obróbka nie wskazuje, żeby połowę pakował do najjaśniejszego EV. Przeważnie sensor zakłada na dane krzywą w kształcie przewróconego S – typową krzywą kontrastującą, rozciągając tony środkowe i kompresując skrajne. Często ta kompresja prowadzi do tego, że całkiem skrajne dane (ale z obu końców!) nie mieszczą się przy konwersji do 8 bitów (a te 8 bitów jest potrzebne, żeby obrazek zobaczyć na ekranie lub wydrukować). Rozciągając więc tę krzywą (albo zdejmując znaczniki ograniczające w rawerze) można odzyskać trochę informacji z pozornie wypalonych świateł. To jest jednak trochę, a nie całe kilogramy tonalności.
A co z cieniami? Tu też można wyciągnąć – co z jest w sprzeczności urban legend o logarytmiczności matryc, ale w zgodzie z powszechną opinią, że cyfra dobrze rejestruje cienie i daje tu spore pole do popisu.

Czyli teoria o pożądanym naświetlaniu na prawą stronę histogramu do kosza? Niezupełnie. Im silniejszy sygnał – czyli tutaj im jaśniejszy punkt – tym lepsza separacja sygnału od szumu. Czyli scena naświetlona na prawą stronę histogramu nie tyle będzie bogatsza tonalnie, co przede wszystkim mniej zaszumiona. Z lewej strony histogramu, z cieni, da się sporo wyciągnąć, ale to materiał kiepskiej jakości, bo dostaje się tyle samo sygnału co szumu, a im bardziej wyciągamy, tym więcej zakłóceń.

Wszystko można sobie samemu zweryfikować. To jest fotografia – jak czegoś nie widać, to tego nie ma :)

Member

moje spostrzeżenia co do książki są takie jeszcze…otóż mój teść geograf, geodeta, zapalony podróżnik i znawca wszelakich map podczas mojej nieobecności w domu wziął ową lekturę w dłonie – najbardziej podobały mu się w niej fotografie….zaraz zaczął wyszukiwać w atlasach i mapach zakątki przedstawione na kartkach książki. Mówię o tym ponieważ gość totalnie ignoruje technikę w sensie w jakim my się tu zajmujemy, efekt w postaci jego błysków w oczach, jest chyba najlepszą rekomendacją dla jakości i kunsztu artystów zamieszczonych w książce…ze wstydem przyznaję, że nie umiem robić fotografii, a to co zamieściłem do tej pory w galerii to takie jakieś pstrykadła… aha co do minusów – za cienka…

Member

Moim zdaniem z tą legendą, a właściwie wykresem, ma wiele wspólnego umowna 18% (albo 13%) szarość, którą na rzeczonym wykresie umieszcza się w… połowie wykresu. Stąd ta legenda, że lepiej rejestruje światła. Bo matryca, zdaje się, jest kalibrowana właśnie na te procenty, i pod to kalibruje się też światłomierz. No a dalej to już poszłooo ;-)
Chyba że gadam głupoty ;-)
A na różnych wykresach dot. matrycy pokazywane jest, jaką krzywą nakłada na to soft – właśnie w kształcie S, niej lub bardziej płaskiego. Jeśli natomiast np. w DPP zaznaczymy sobie przy parametrach pliku raw “linear”, to na histogram zostanie nałożona… krzywa typu exp. ;-)
Co i tak ma znikomy wpływ na fotografa i to, co on chce pokazać ;-)

Member

Tekst do którego linkowałem mówi wyraźnie o liniowości matrycy. W/g tych, którzy czytali “Krajobrazy”, jest tam też o tym wzmianka. Liniowość to liniowość. Oznacza, że jak nasz obraz jest zapisany w 256 poziomach jasności, to połowa przypada na zakres od 0 do 127, druga połowa od 128 do 255. Myślę, że tu się wszyscy zgadzamy. W/g autora tekstu, ludzki wzrok ma charakter logarytmiczny, znaczy rozróżnia lepiej szczegóły w cieniach, a słabiej w światłach. Powiedzmy, że potrafimy rozróżnić 200 poziomów jasności poniżej środka (128), a jedynie 56 powyżej (podział czysto przykładowy, nie wnikałem jak to wygląda dokładnie). Robiąc zdjęcie nasz aparat rejestruje z naszych widzialnych 200 poziomów dolnych tylko 128, a z 56 które potrafimy rozróżnić w światłach rejestruje 128. Autor pisząc, że w światłach mamy więcej poziomów użył pewnego skrótu myślowego. Mamy oczywiście połowę, ale ta połowa to więcej niż możemy rozróżnić. Na dole natomiast mamy połowę, a potrzeba nam więcej. Dlatego jeśli mamy możliwość ustawić histogram z prawej, to czasem warto. Raz, że oddalamy się od szumów, dwa że matryca może zarejestrować rzeczy, których nawet kosztem zaszumienia byśmy nie wyciągneli. Tak ja rozumiem autora tekstu.
ps. Piotrze nie zgadzam się, że jak czegoś nie widać, to tego nie ma. A kontrast, który wyciągasz w ps? A nasycenie? A szczegóły w cieniach? Pierwotnie nie widać, a są.
ps2. przepraszam autora wątku za mały ot.

Keymaster
zamotany wrote:
Tekst do którego linkowałem mówi wyraźnie o liniowości matrycy. W/g tych, którzy czytali “Krajobrazy”, jest tam też o tym wzmianka. Liniowość to liniowość. Oznacza, że jak nasz obraz jest zapisany w 256 poziomach jasności, to połowa przypada na zakres od 0 do 127, druga połowa od 128 do 255. Myślę, że tu się wszyscy zgadzamy.

No właśnie tu jest problem. Jestem po bardzo gorącej dyskusji, po której sprawy się nie uprościły, tylko skomplikowały. Otóż ten wykres, który daje Wiggett, gdzie na pierwszy EV mamy 2048 poziomów jest w pewien sposób prawdziwy – o tyle, że dotyczy cyfrowego zapisu danych. Aparat rejestruje dobrze i bez kombinacji rozpiętość 6 EV. Najjaśniejsza wartość jest zapisywana liczbowo w 8-bitowym pliku jako RGB o wartościach 255, 255, 255. Drugi EV, czyli obszar dwa razy ciemniejszy, jest zapisywany jako połowa tej wartości, czyli RGB 128, 128 i 128. Różnica jasności 1 EV jest na oko niewielka, ale w pliku 8-bitowym na najjaśniejszy EV przeznaczone jest miejsce między RGB 127 a 256 – czyli po 127 wartości na każdy kanał, co daje 2048383 kombinacji – ponad dwa miliony odcieni. Przy czym jest to potencjał tylko zapisu cyfrowego – w takim sposobie zapisu mamy miejsce na tyle odcieni. Następny EV zaczyna nam się od wartości 127 na każdy kanał i kończy na wartościach dwa razy niższych (przypominam – każdy EV to dwa razy ciemniej), czyli na 64, co daje 64^3 możliwości = 262 tysiące możliwych odcieni. To oczywiście wielokrotnie mniej niż potencjał pierwszego EV, ale nadal na obszar różniący się naprawdę niewiele jasnością da się wpakować tyle odcieni. I tak dalej.
Ale cały czas operowaliśmy na pliku 8-bitowym, a tymczasem RAW ma zapis 16-bitowy, natomiast dane pochodzą z 12- lub 14-bitowego przetwornika. Bądźmy skromni i pozostańmy przy 12 bitach – tutaj całkowita biel jest zapisywana jako 4096 na każdym kanale RGB, a obszar o 1 EV ciemniejszy zaczyna się od 2048, czyli na najjaśniejszy EV przypada 2048 możliwości dla każdego kanału, co daje jakieś 8,5 miliardów odcieni. No, to jest z czego wybierać :) Na drugi EV przypadają dane między 1024 a 2047 na kanał, czyli raptem odrobinę ponad miliard odcieni. No to zerknijmy jeszcze na szósty EV, który ma zaledwie 64 możliwości odcieni dla każdego kanału RGB. Już nawet nie o to chodzi, że 262 tysiące możliwych odcieni to więcej, niż dostrzega człowiek w całym spektrum (a tu mamy je tylko w jednym, bardzo ciemnym zakresie), ale o to, że nawet 64 odcienie to byłoby super – byle byłyby czyste i niezaszumione. Jak pewnie wie każdy, kto próbował wyciągać coś z cieni, tam problemem nie jest mała ilość kolorów, tylko ich nadmiar :) – po prostu szum.

Wszystko to powyżej dotyczy sposobu zapisu danych. Owszem, w najjaśniejszym EV sposób zapisu daje nam dwa razy więcej potencjalnych możliwości niż w następnym, ale nawet w ostatnim EV tych możliwości jest po uszy i trochę. Natomiast teoretyczny sposób zapisu nijak nie warunkuje sposobu, w jaki matryca rejestruje obraz. Bo jedna rzecz zrobić miejsce na 8,5 miliarda odcieni między białym a prawie białym, a całkiem inna – je zarejestrować. Zostawmy odcienie kolorowe, przyjmijmy, że fotografujemy obraz czarno biały – to nadal w najjaśniejszym EV mamy miejsce na 2048 odcieni jasności. Przeciętny człowiek odróżnia ok. 256 odcieni szarości od bieli do czerni (za wyjątkiem lekarzy, którzy odróżniają więcej).

Warto naświetlać poprawnie – tzn. jasne jako jasne, ale niekoniecznie ze względu na te potencjalne tysiące przejść tonalnych, tylko ze względu na szumy. Im ciemniejszy obraz, tym gorszy na matrycy stosunek sygnału do szumu, a więc tym silniejsze zakłócenia.

A później i tak trzeba to sprowadzić najpierw do 8 bitów, a później jeszcze do możliwości medium, na którym ma być prezentowane – monitora, labu czy drukarni. Żaden z nich nie pokaże tysięcy przejść w obrębie jednego EV, a niektóre mają problemy żeby pokazać w ogóle zakres większy niż 5 EV.

Być może najjaśniejszy EV zarejestrowany przez matrycę ma znacząco bogatszą tonalność niż następny EV, ale to wcale nie wynika ze sposobu zapisu danych w pliku. Ja na razie nie widziałem przykładu zdjęcia, gdzie te różnice byłyby widoczne. Jak zobaczę, to uwierzę :)

Quote:
ps. Piotrze nie zgadzam się, że jak czegoś nie widać, to tego nie ma. A kontrast, który wyciągasz w ps? A nasycenie?

Kontrast i nasycenie stwarzasz, manipulując danymi – rozsuwasz jasne od średnio jasnych i ciemne od bardzo ciemnych :) Jak czegoś nie ma, to nie stworzysz w obróbce – co widać po firmowo przeostrzonych, a jednak nadal pozbawionych detali zdjęciach z kompaktów :)

Quote:
A szczegóły w cieniach? Pierwotnie nie widać, a są.

A tutaj masz rację – nie widać, bo nie wyświetla ich monitor i w ogóle przestrzeń barw RGB nie jest w stanie ich pokazać. Wracamy zresztą do powyższego problemu – nawet jeśli te miliardy odcieni są rejestrowane, to gdzie je widać? I jak je później pokazać?

Member

Wasza gorąca dyskusja doprowadziła Was do błędnych wniosków. Wynika to z błędnego założenia, że światło ma charakter liniowy. Zróbmy sobie zdjęcie scenki, która wyciąga całą rozpiętość matrycy. Umieśćmy w scence szarą kartę (128,128,128). Jak poprawnie naświetlimy, to karta będzie miała w kanałach po 128. A teraz tą samą scenkę prześwietlmy o 1EV. Z Waszych rozważań wynika, że karta będzie teraz miała po 255 w kanale, a wszystko co jaśniejsze od karty zostanie obcięte. Tak nie jest. Tu dochodzimy do wspomnianych wcześniej 18%. Od średniej szarości do białego mamy cos koło 2,5-3EV. 18%x2-36%, 36%x2-72, 72%x1,5-108. To miej więcej by się zgadzało. Matryca jest ustrojstwem analogowym, dopiero dalej przetwornik próbkuje sygnał. Jak to się odbywa? Mierzy to sobie napięcie najniższe, najwyższe, a to co wyjdzie na środku zostaje opisane jako 128. Potem zakres 128-255 mierzy ponownie i to co na środku dostaje 192 i tak dalej. Podobnie próbkowanie odbywa się poniżej wartości 128. tak mamy opisana jasnośc scenki w sposób liniowy. całe nasze rozważania nic w zasadzie nie zmieniają, bo zdjęcie naświetlone prawidłowo, o odpowiednim kontraście można spokojnie bez wstydu pokazać znajomym. Problematyczne staje się, gdy chcemy je pomaltretować w programie graficznym. Każda ingerencja w kontrast (zakładamy że idzie cały czas o jasność) powoduje uśrednianie niektórych wyników, co oznacza, że niektóre obszary różniące się o jeden poziom djmy na to 28 i 29 zostaną uśrednione do 28. Przy następnym filtrze może to zostać uśrednione przy obliczeniach do 27 i zlane z innym obszarem o podobnej jasności. To może doprowadzić do sytuacji, kiedy zamiast przejść tonalnych dostaniemy placki znacznie różniące się jasnością. Dlatego przed większą ingerencją zalecacie przekonwertowanie obrazka do 16 bitów, lub wywołanie rawa do 16 bitowego tiffa. Autor idzie dalej, proponuje upchnąć więcej informacji tam, gdzie jest nadmiar miejsca, bo skoro mamy tam dostępne 128 poziomów, a rozróżniamy z tego zaledwie 50…
ps. w temacie kontrastu i nasycenia zgadzam się, jak czegoś nie ma to nie stworzę. A to dowodzi, że i kontrast i nasycenie jest, tylko ich początkowo nie widać;).
ps.2 Tych miliardów odcieni nie widać, nie pokażesz ich, bo nie ma komu. One się przydają przy obróbce, bo z 256 w ośmiu bitach, po obróbce może zostać np.115, a to już może być drażniące;)

Member
zamotany wrote:
Wasza gorąca dyskusja doprowadziła Was do błędnych wniosków. Wynika to z błędnego założenia, że światło ma charakter liniowy. Zróbmy sobie zdjęcie scenki, która wyciąga całą rozpiętość matrycy. […]

Też nie tak, ale coraz bliżej. Trudno mówić o charakterze światła :-)) Sygnał od niego pochodzący jest liniowy – jeden foton=jeden elektron, milion fotonów=milion elektronów. Wszystkie nasze rozważania opierały się na błędnym założeniu, że to co widzimy na zdjęciu to mniej lub bardziej to co rejestruje matryca. Tymczasem pobieżne eksperymenty, które wczoraj w ramach długiej i zażartej dyskusji prowadziliśmy z Piotrem pokazały, że
1. matryca rejestruje dane liniowo
2. niedoświetlenie o 1 EV przynajmniej przez soft Canona traktowane jest bezstresowo i wyciągane przez soft aparatu tudzież programy do obróbki RAW, tak że tego nie widzimy. W zdjęciach naświetlonych prawie “na prawo” dane zaczynają się w połowie zakresu. Zapewne chodzi o zapewnienie wystarczającego luzu dla wszystkich kanałów.
3. każdy praktycznie program do obróbki zdjęć oszukuje i aplikuje do danych jakąś krzywą zanim to pokaże.
To oznacza, że już na samym początku lądujemy w obszarze, gdzie mamy nie 4096 poziomów na kanał, a tylko 2048 na wszystko, 1024 na pierwsze EV, 512 na drugie, 256 na trzecie itd.
To wciąż dużo jeśli zostawiamy zdjęcie “jak jest” – co lubi Piotr. Jeśli poddamy je dalszej obróbce to zaczynają się schody ze sklejaniem – to o czym pisał zamotany. Być może szum łączący się w duże placki w ciemniejszych partiach obrazu to właśnie efekt posteryzacji w dolnych partiach obrazu.

Member

I po co ja się czepiałem tego wykresu? W niczym mi przecież nie przeszkadzał ;-)

Member
jfuks wrote:
I po co ja się czepiałem tego wykresu? W niczym mi przecież nie przeszkadzał ;-)

Wracając do twojego pytania. Ten wykres jest liniowy. Byłby inny gdyby odległości między 64, 128, 256, 512, 1024 i 2048 były jednakowe. Tu nie są, wręcz jest absolutnie prawidłowo – 1024 zajmuje 2 razy mniej miejsca niż 2048. Oś liczbowa jest OK.

Member
autofocus wrote:
Wracając do twojego pytania. Ten wykres jest liniowy. Byłby inny gdyby odległości między 64, 128, 256, 512, 1024 i 2048 były jednakowe. Tu nie są, wręcz jest absolutnie prawidłowo – 1024 zajmuje 2 razy mniej miejsca niż 2048. Oś liczbowa jest OK.

No chyba że ta oś jest w jednostkach EV (jak wynikałoby z tekstu), to wtedy jednak w skali log ;-)
Wracam do literówek ;-)

Member
jfuks wrote:
No chyba że ta oś jest w jednostkach EV (jak wynikałoby z tekstu), to wtedy jednak w skali log ;-)
Wracam do literówek ;-)

Wtedy jest w skali wykładniczej akurat (odwrotnej do log) :-))

Tak czy inaczej jako tłumacz miałem czasem dylemat jak daleko mogę prostować pewne informacje lub niezręczności pod którymi w końcu podpisał się autor. Kilka rzeczy będących ewidentnym błędem redakcyjnym usunąłem, kilka będących ewidentnym przekonaniem autora – zostawiłem (wiecznie “naturalna ogniskowa”) na przykład. Parę błędów dorzuciłem od siebie :-))

Member

Panowie sobie tutaj o zawartości gadu-gadu a książki jak nie było , tak nie ma ;P
od innych przychodzą przesyłki, a z dfv ostatnio nic (pierwej wysłany majowy dfv wcięło, książki nie ma eeeh ) :P
i nie mówcie mi, że mam iść na pocztę
“Nigdy w życiu nie byłam na żadnej poczcie” Maria Wafel

Member
autofocus wrote:
zamotany wrote:
Wasza gorąca dyskusja doprowadziła Was do błędnych wniosków. Wynika to z błędnego założenia, że światło ma charakter liniowy. Zróbmy sobie zdjęcie scenki, która wyciąga całą rozpiętość matrycy. […]

Też nie tak, ale coraz bliżej. Trudno mówić o charakterze światła :-)) Sygnał od niego pochodzący jest liniowy – jeden foton=jeden elektron, milion fotonów=milion elektronów. Wszystkie nasze rozważania opierały się na błędnym założeniu, że to co widzimy na zdjęciu to mniej lub bardziej to co rejestruje matryca. Tymczasem pobieżne eksperymenty, które wczoraj w ramach długiej i zażartej dyskusji prowadziliśmy z Piotrem pokazały, że
1. matryca rejestruje dane liniowo
2. niedoświetlenie o 1 EV przynajmniej przez soft Canona traktowane jest bezstresowo i wyciągane przez soft aparatu tudzież programy do obróbki RAW, tak że tego nie widzimy. W zdjęciach naświetlonych prawie “na prawo” dane zaczynają się w połowie zakresu. Zapewne chodzi o zapewnienie wystarczającego luzu dla wszystkich kanałów.
3. każdy praktycznie program do obróbki zdjęć oszukuje i aplikuje do danych jakąś krzywą zanim to pokaże.
To oznacza, że już na samym początku lądujemy w obszarze, gdzie mamy nie 4096 poziomów na kanał, a tylko 2048 na wszystko, 1024 na pierwsze EV, 512 na drugie, 256 na trzecie itd.
To wciąż dużo jeśli zostawiamy zdjęcie “jak jest” – co lubi Piotr. Jeśli poddamy je dalszej obróbce to zaczynają się schody ze sklejaniem – to o czym pisał zamotany. Być może szum łączący się w duże placki w ciemniejszych partiach obrazu to właśnie efekt posteryzacji w dolnych partiach obrazu.

Zgadzam się ze wszystkim, oprócz podsumowania. Mocno gryzie się ono z punktem pierwszym. Uściślijmy, albo mamy liniową matrycę, czyli na 1 EV przypada ileś poziomów (tyle samo na każde EV), albo nie jest liniowa, a wtedy na każde EV ilość poziomów rośnie dwukrotnie. To nijak nie jest funkcja liniowa. Serio polecam sfotografowac szarą kartę, a potem prześwietlić ją o 1 EV. Z Waszych wywodów powinna wyjść biała. Coś mi podpowiada, że jednak nie wyjdzie;)

Member
zamotany wrote:
Zgadzam się ze wszystkim, oprócz podsumowania. Mocno gryzie się ono z punktem pierwszym. Uściślijmy, albo mamy liniową matrycę, czyli na 1 EV przypada ileś poziomów (tyle samo na każde EV), albo nie jest liniowa, a wtedy na każde EV ilość poziomów rośnie dwukrotnie. To nijak nie jest funkcja liniowa. Serio polecam sfotografowac szarą kartę, a potem prześwietlić ją o 1 EV. Z Waszych wywodów powinna wyjść biała. Coś mi podpowiada, że jednak nie wyjdzie;)

Przecież sama skala EV to nie jest funkcja liniowa. Każde EV oznacza dwukrotne zwiększenie ilości światła. Funkcja wykładnicza jak byk… To na tym styku masz liniowe kontra wykładnicze. Gdybyś chciał mieć tyle samo kroków na każe EV to właśnie wtedy sensor musiałby być nieliniowy. Dlatego też jak masz liniowe przetwarzanie danych z matrycy a ekspozycję regulujesz w krokach EV to nagle okazuje się, że dla niskich EV masz małą rozdzielczość danych.

Member

dar_wro, zadzwoń do p. Justyny Mroczek z prenumeraty. Może coś pomoże ;-)
A co do matrycy itd itp: i właśnie nieliniowa skala EV wszystko na wykresie wyjaśnia ;-)

Member
dar_wro wrote:
Panowie sobie tutaj o zawartości gadu-gadu a książki jak nie było , tak nie ma ;P
od innych przychodzą przesyłki, a z dfv ostatnio nic (pierwej wysłany majowy dfv wcięło, książki nie ma eeeh ) :P
i nie mówcie mi, że mam iść na pocztę
“Nigdy w życiu nie byłam na żadnej poczcie” Maria Wafel

To stanowczo podlega reklamacji. Dziewczyny z prenumeraty rozwiązują takie problemy od ręki…

Member
autofocus wrote:
zamotany wrote:
Zgadzam się ze wszystkim, oprócz podsumowania. Mocno gryzie się ono z punktem pierwszym. Uściślijmy, albo mamy liniową matrycę, czyli na 1 EV przypada ileś poziomów (tyle samo na każde EV), albo nie jest liniowa, a wtedy na każde EV ilość poziomów rośnie dwukrotnie. To nijak nie jest funkcja liniowa. Serio polecam sfotografowac szarą kartę, a potem prześwietlić ją o 1 EV. Z Waszych wywodów powinna wyjść biała. Coś mi podpowiada, że jednak nie wyjdzie;)

Przecież sama skala EV to nie jest funkcja liniowa. Każde EV oznacza dwukrotne zwiększenie ilości światła. Funkcja wykładnicza jak byk… To na tym styku masz liniowe kontra wykładnicze. Gdybyś chciał mieć tyle samo kroków na każe EV to właśnie wtedy sensor musiałby być nieliniowy. Dlatego też jak masz liniowe przetwarzanie danych z matrycy a ekspozycję regulujesz w krokach EV to nagle okazuje się, że dla niskich EV masz małą rozdzielczość danych.

Jak wspomniałem na starcie popełniliście błąd w zalożeniach. Wzięliście naszą liniową skalę 0-255 i mierzycie tą miarą coś, co nie powinno być nią mierzone. Uznaliście, że 128, ktore stanowi 50% naszej liniowej skali, wystarczy przemnożyć przez dwa co da nam 256-ty poziom, czyli ostatnie EV. Byłoby tak, gdyby owe 50% naszej skali odbijało 50% światła. Niestety tak nie jest. To Nasze 128 odbija zaledwie 18% światła i te 18% można dopiero mnożyć. Okaże się że kolejne EV reprzentuje przedmiot, który odbija 36%, następne 72%. To tłumaczy dlaczego da się sfotografować szarą kartę prześwietlając ją o dwa (w niektórych aparatach nawet trzy) EV i nadal nie będzie miała poziomu 255. Tu się wasza teoria o rozkładzie poziomów niestety kładzie.

Member
zamotany wrote:
Jak wspomniałem na starcie popełniliście błąd w zalożeniach. Wzięliście naszą liniową skalę 0-255 i mierzycie tą miarą coś, co nie powinno być nią mierzone. […]

Ja tylko usiłuję powiedzieć, że ty posądzasz nas o błąd na podstawie fałszywych przesłanek. A fałszywą przesłanką jest zakładanie, że skala 0-255 jest liniowym odwzorowaniem tego co zarejestrowała matryca. Tymczasem jest odwzorowaniem wykładniczym, albo bliskim wykładniczego danych z matrycy, które jest tak ułożone, że plasuje ci tą 18% kartę w punkcie o jasności 128. Jak producent aparatu dobrał sobie krzywą i jak zbalansował światłomierz – to jego sprawa. Z pewnością jest to kilka dobrych EV od całkowitego wysycenia matrycy. I to tłumaczy dlaczego możesz naświetlać szarą kartę z korektą ekspozycji +2 lub +3 EV i wciąż coś zobaczysz.

Member
zamotany wrote:
[…]Serio polecam sfotografowac szarą kartę, a potem prześwietlić ją o 1 EV. Z Waszych wywodów powinna wyjść biała. Coś mi podpowiada, że jednak nie wyjdzie;)

Nie. Nasze wywody nic nie mówią o 18% karcie. Zwłaszcza, że światłomierze w fabrykach aparatów i tak są kalibrowane według zupełnie innych zasad, nie na podstawie ilości odbitego światła, a światła padającego.

To, że w gotowym pliku zobaczysz 18% kartę w 50% skali wartości wynika z przetwarzania danych w aparacie. Matryca rejestruje to jako 18% światła, po czym aplikowana jest krzywa gamma (2,47 w tym przypadku), która z 18% robi 50% zakresu wartości (odpuśćmy sobie liczbę bitów na razie).
Prześwietlasz wskazanie światłomierza o 1 EV, rejestrujesz 2 razy więcej światła, 36%. Aplikujesz tę samą krzywą gamma i wychodzi ci 66% zakresu. Prześwietlasz o 2 EV, masz 72%, po zaaplikowaniu krzywej masz 87% zakresu.
W liczbach, dla ośmiobitowych danych wychodzi to: 50% – 128, 66% – 168, 72% – 183.

Jak widzisz, cały czas założenie o liniowości matrycy w niczym nie przeszkadza. Między matrycą a tym co oglądasz zachodzi nieliniowe przetwarzanie danych. To jest ten punkt w którym się zamotałeś…

Member
autofocus wrote:
dar_wro wrote:
Panowie sobie tutaj o zawartości gadu-gadu a książki jak nie było , tak nie ma ;P
od innych przychodzą przesyłki, a z dfv ostatnio nic (pierwej wysłany majowy dfv wcięło, książki nie ma eeeh ) :P
i nie mówcie mi, że mam iść na pocztę
“Nigdy w życiu nie byłam na żadnej poczcie” Maria Wafel

To stanowczo podlega reklamacji. Dziewczyny z prenumeraty rozwiązują takie problemy od ręki…

przyszła dzisiaj :-))))))))))))))))

PS. Ale wysłana ………………….. 29.05.09 pieczątka warszawskiej poczty – a info było ne e-mailu, że wsio posłane 21.05.09 – oj nieładnie nieładnie ;P

Member
dar_wro wrote:
przyszła dzisiaj :-))))))))))))))))

a tam przyszła – Piotr się zlitował i oddał :))

Member
autofocus wrote:
zamotany wrote:
[…]Serio polecam sfotografowac szarą kartę, a potem prześwietlić ją o 1 EV. Z Waszych wywodów powinna wyjść biała. Coś mi podpowiada, że jednak nie wyjdzie;)

Nie. Nasze wywody nic nie mówią o 18% karcie. Zwłaszcza, że światłomierze w fabrykach aparatów i tak są kalibrowane według zupełnie innych zasad, nie na podstawie ilości odbitego światła, a światła padającego.

To, że w gotowym pliku zobaczysz 18% kartę w 50% skali wartości wynika z przetwarzania danych w aparacie. Matryca rejestruje to jako 18% światła, po czym aplikowana jest krzywa gamma (2,47 w tym przypadku), która z 18% robi 50% zakresu wartości (odpuśćmy sobie liczbę bitów na razie).
Prześwietlasz wskazanie światłomierza o 1 EV, rejestrujesz 2 razy więcej światła, 36%. Aplikujesz tę samą krzywą gamma i wychodzi ci 66% zakresu. Prześwietlasz o 2 EV, masz 72%, po zaaplikowaniu krzywej masz 87% zakresu.
W liczbach, dla ośmiobitowych danych wychodzi to: 50% – 128, 66% – 168, 72% – 183.

Jak widzisz, cały czas założenie o liniowości matrycy w niczym nie przeszkadza. Między matrycą a tym co oglądasz zachodzi nieliniowe przetwarzanie danych. To jest ten punkt w którym się zamotałeś…

Otóż nie do końca. Matryca jest analogowa, co znaczy, że ilość światła padającego na nią jest zamieniane na jakieś napięcie. Czy sama matryca realizuje funkcję liniową, logarytmiczną czy wykładniczą w zasadzie jest dla fotografującego bez znaczenia. Danych z matrycy nie wykorzystamy. Potem sygnał jest próbkowany i zapisany jako słowo iluś tam bitowe, a w zasadzie ciąg takich słów potrzebnych do opisania każdego piksela. Jeśli uprościmy sprawę do ośmiu bitów, dostaniemy 256 poziomów jasności. To rozkład tych poziomów jest dla nas teraz istotny, a nie to co wytwarza matryca. I tylko ten rozkład jest sporny. W liczbach wychodzi: 50%-128, 66%-168, 72%-183, zaraz ale tu się zagalopowałeś. Jeśli nasze 18% krzywa gamma ustawi nam na 50% zakresu czyli poziom 128. Kolejne prześwietlenie o 1 EV teraz daje 168 poziom. Otóż rozdajesz coś, czego nie masz. Ostatni EV według Waszej teorii zawiera poziomy 128-255. 168 i 183 należą już do ostatniego dostępnego EV.

Member
zamotany wrote:
Otóż nie do końca. Matryca jest analogowa, co znaczy, że ilość światła padającego na nią jest zamieniane na jakieś napięcie.

Zależy jak na to patrzysz. Poziom napięcia jest na tyle mały, że liczy się skwantowanie pochodzące od elektronów. Więc nie jest to sygnał całkowicie ciągły, jak byś chciał.

zamotany wrote:
Czy sama matryca realizuje funkcję liniową, logarytmiczną czy wykładniczą w zasadzie jest dla fotografującego bez znaczenia. Danych z matrycy nie wykorzystamy. Potem sygnał jest próbkowany i zapisany jako słowo iluś tam bitowe, a w zasadzie ciąg takich słów potrzebnych do opisania każdego piksela.

Mam wrażenie, że swoje wywody opierasz nie na wiedzy o budowie matrycy, a o wyobrażeniu o tym jak matryca mogłaby być zbudowana. Akurat tak paskudnie składa się, że każdy z pikseli opisany jest jednym słowem. Nawet w matrycach Foveona.

zamotany wrote:
Jeśli uprościmy sprawę do ośmiu bitów, dostaniemy 256 poziomów jasności. To rozkład tych poziomów jest dla nas teraz istotny, a nie to co wytwarza matryca. I tylko ten rozkład jest sporny. W liczbach wychodzi: 50%-128, 66%-168, 72%-183, zaraz ale tu się zagalopowałeś. Jeśli nasze 18% krzywa gamma ustawi nam na 50% zakresu czyli poziom 128. Kolejne prześwietlenie o 1 EV teraz daje 168 poziom. Otóż rozdajesz coś, czego nie masz. Ostatni EV według Waszej teorii zawiera poziomy 128-255. 168 i 183 należą już do ostatniego dostępnego EV.

Wydaje mi się, że nie rozumiesz tej teorii. I cała batalia jaką prowadzisz jest z wyimaginowanym przeciwnikiem którego nie ma. Ostatni EV zawiera poziomy 128-255 według ciebie nie według nas.
Rozkład jasności o którym mówisz powstaje na kolejnym etapie obróbki danych, już po tym jak dane dostanie z przetwornika procesor obrazu. Pierwotne dane są liniowe, bo tak działa przetwornik analogowo cyfrowy z matrycy.
Ściślej sensor jest w miarę liniowy – funkcja liniowa najlepiej oddaje stosunek napięcia do wartości produkowanej przez przetwornik. Z pewnością przetwornik nie uprawia matematyki o której mówisz.

Skoro lubisz eksperymenty z szarą kartą sfotografuj ją z korektą -4 EV do +4EV i za pomocą programu do analizowania RAW sprawdź jakie masz dane w tym samym punkcie kadru dla różnych wartości EV. Sensor mojego aparatu (EOS 5D) jest w zasadzie liniowy…
Program do analizy RAWów znajdziesz tutaj:
http://www.cryptobola.com/PhotoBola/Rawnalyze.htm
Swoją drogą chętnie dowiem się jak kształtują się wyniki dla innych aparatów i czy można znaleźć lustrzankę o nieliniowym sensorze.

Member
dar_wro wrote:
przyszła dzisiaj :-))))))))))))))))

Pewnie przez pomyłkę dostałeś mój egzemplarz brak_miejsca.gif

Member
Andrzej2 wrote:
dar_wro wrote:
przyszła dzisiaj :-))))))))))))))))

Pewnie przez pomyłkę dostałeś mój egzemplarz

wysłana w ostatni piątek 29.05 bądż dobrej myśli ;)

ps. nie Twoja, jak widziałeś wyżej Piotr oddał ;)

Member
autofocus wrote:
zamotany wrote:
Otóż nie do końca. Matryca jest analogowa, co znaczy, że ilość światła padającego na nią jest zamieniane na jakieś napięcie.

Zależy jak na to patrzysz. Poziom napięcia jest na tyle mały, że liczy się skwantowanie pochodzące od elektronów. Więc nie jest to sygnał całkowicie ciągły, jak byś chciał.

zamotany wrote:
Czy sama matryca realizuje funkcję liniową, logarytmiczną czy wykładniczą w zasadzie jest dla fotografującego bez znaczenia. Danych z matrycy nie wykorzystamy. Potem sygnał jest próbkowany i zapisany jako słowo iluś tam bitowe, a w zasadzie ciąg takich słów potrzebnych do opisania każdego piksela.

Mam wrażenie, że swoje wywody opierasz nie na wiedzy o budowie matrycy, a o wyobrażeniu o tym jak matryca mogłaby być zbudowana. Akurat tak paskudnie składa się, że każdy z pikseli opisany jest jednym słowem. Nawet w matrycach Foveona.

zamotany wrote:
Jeśli uprościmy sprawę do ośmiu bitów, dostaniemy 256 poziomów jasności. To rozkład tych poziomów jest dla nas teraz istotny, a nie to co wytwarza matryca. I tylko ten rozkład jest sporny. W liczbach wychodzi: 50%-128, 66%-168, 72%-183, zaraz ale tu się zagalopowałeś. Jeśli nasze 18% krzywa gamma ustawi nam na 50% zakresu czyli poziom 128. Kolejne prześwietlenie o 1 EV teraz daje 168 poziom. Otóż rozdajesz coś, czego nie masz. Ostatni EV według Waszej teorii zawiera poziomy 128-255. 168 i 183 należą już do ostatniego dostępnego EV.

Wydaje mi się, że nie rozumiesz tej teorii. I cała batalia jaką prowadzisz jest z wyimaginowanym przeciwnikiem którego nie ma. Ostatni EV zawiera poziomy 128-255 według ciebie nie według nas.
Rozkład jasności o którym mówisz powstaje na kolejnym etapie obróbki danych, już po tym jak dane dostanie z przetwornika procesor obrazu. Pierwotne dane są liniowe, bo tak działa przetwornik analogowo cyfrowy z matrycy.
Ściślej sensor jest w miarę liniowy – funkcja liniowa najlepiej oddaje stosunek napięcia do wartości produkowanej przez przetwornik. Z pewnością przetwornik nie uprawia matematyki o której mówisz.

Skoro lubisz eksperymenty z szarą kartą sfotografuj ją z korektą -4 EV do +4EV i za pomocą programu do analizowania RAW sprawdź jakie masz dane w tym samym punkcie kadru dla różnych wartości EV. Sensor mojego aparatu (EOS 5D) jest w zasadzie liniowy…
Program do analizy RAWów znajdziesz tutaj:
http://www.cryptobola.com/PhotoBola/Rawnalyze.htm
Swoją drogą chętnie dowiem się jak kształtują się wyniki dla innych aparatów i czy można znaleźć lustrzankę o nieliniowym sensorze.

1.No to od początku, sam element świtłoczuły jest analogowy. Mało tego, jest półprzewodnikiem, czyli elementem o charakterystyce nieliniowej. faktem jest, że poziom napięcia jest wybitnie niski. Zapewne istnieje też wzmacniacz sygnału, też półprzewodnikowy, zapewne o charakterystyce znoszącej nielinowość czujnika.
2.Tak Ci się tylko wydaje. Mówiąc o ciągu słów, miałem na myśli wszystkie piksele. Tak, każdy piksel jest opisany jednym słowem.
3.No i tu dochodzimy do sedna. Dla Was matryca kończy się po zamianie sygnału na postać cyfrową. Ja przyjąłem, że albo kończy się na etapie analogowym, albo biorę całość, czyli to co mogę wykorzystać. Wasze 128 i moje 128 to są zupelnie inne liczby. Mówimy o tym samym, tylko w innej części aparatu. Wasze po wyjściu z przetwornika, moje po nałożeniu krzywej przez soft. Myliłem się twierdząc, że Wasze założenia były błędne. Poprostu nie pomyślałem, że mówimy o zupełnie innych rzeczach.
4.Niestety to wasza teoria, że w 8 bitach ostatni EV (a właściwie powinno być: odstęp między przedostatnim, a ostatnim EV) zawiera 128-255 poziomów. W 16 wychodziło po okrojeniu 1024.Tu już niestety próbujesz mnie w coś wrobić;). No i dalej ta teoria jest prawdziwa, przy założeniu liniowości matrycy, nieliniowości softu (nakładania krzywej).
5.batalia jak to nazwałeś nie jest przeciwko komukolwiek, walki mnie nie interesują. cały czas chodzi o to, gdzie leży prawda. Myślę, że teraz juz jesteśmy blisko.
6.Nie przepadam za takimi eksperymentami, wolę jednak jakiś sensowny plener, ale co tam. jak będzie wystarczająco brzydka pogoda, poświęcę się.

Member
zamotany wrote:
3.No i tu dochodzimy do sedna. Dla Was matryca kończy się po zamianie sygnału na postać cyfrową. Ja przyjąłem, że albo kończy się na etapie analogowym, albo biorę całość, czyli to co mogę wykorzystać. Wasze 128 i moje 128 to są zupelnie inne liczby. Mówimy o tym samym, tylko w innej części aparatu. Wasze po wyjściu z przetwornika, moje po nałożeniu krzywej przez soft. Myliłem się twierdząc, że Wasze założenia były błędne. Poprostu nie pomyślałem, że mówimy o zupełnie innych rzeczach.

Ano. Rzecz w tym, że o ile do sygnału na czujniku CCD nie możesz się dobrać i nie masz wpływu na niego, o tyle na dane przetworzone na postać cyfrową, ale bez nałożenia krzywej już tak. Dane przed nałożeniem krzywej to plik RAW, dane po nałożeniu to JPG, albo TIFF (jeśli aparat to obsługuje).

zamotany wrote:
[…]Myślę, że teraz juz jesteśmy blisko.

Myślę, że możemy poprzestać na stwierdzeniu, że mówiliśmy o różnych rzeczach, stąd spór był bezsensowny.

zamotany wrote:
6.Nie przepadam za takimi eksperymentami, wolę jednak jakiś sensowny plener, ale co tam. jak będzie wystarczająco brzydka pogoda, poświęcę się.

I słusznie. Nie chcę cię zmuszać do poświęceń, tylko zwrócić uwagę, że istnieje prosty sposób weryfikacji tezy o liniowości bądź nieliniowości sensora rozumianego jako maszynka dostarczająca dane RAW do procesora aparatu lub na kartę pamięci.

Member

w Empiku książka kosztuje 69zł . dla zainteresowanych :)

Member

Powrócę do tematu błędów i literówek (coby przyszłe pokolenia miały poprawione wydanie ;-))
str. 60 Światło przednie: “spłaszcza tonację i pozbywa przedmioty faktury” – w jęz. polskim pozbywa_się_czegoś lub pozbawia_coś_czegoś, i tu raczej ‘pozbawia’
str. 68, 69 interpunkcja, cytuję: “…że przegapimy detale, które zauważymy dopiero, wtedy gdy…” i pierwsze dwa zdania na str 69.
To na razie tyle (przeczytane, a raczej przejrzane ;-))
A poza tym książka na razie THE BEST OF ;-)

Member

Strona 96: “Filtr Lee 09 ND był niezbędny, by skompresować dużą różnicę ekspozycji między jasnym wschodem i ciemnym pierwszym planem.”
Rozumiem, że chodziło tu o słowo “skompensować” :-) Czyli po polsku zrównoważyć.

Member
dj_mrowa wrote:
Strona 96: “Filtr Lee 09 ND był niezbędny, by skompresować dużą różnicę ekspozycji między jasnym wschodem i ciemnym pierwszym planem.”
Rozumiem, że chodziło tu o słowo “skompensować” :-) Czyli po polsku zrównoważyć.

Nie. W oryginale skompresować. Forma żargonu zastosowana przez autora, któremu chodziło o to, że zakres kontrastu jest tak duży, że trzeba go “ścisnąć”, czyli właśnie skompresować.

Member

Narzekacie a do mnie właśnie książka doszła i jestem zachwycony! (Że doszła i, że bardzo interesująca :-))

Member

Nie narzekamy ;-)
Ale Marcin prosił o wychwycenie błędów i literówek, co niniejszym czynię ;-)
str. 139, biografie – David Noton, u góry w prawej szpalcie jest Dabid.

Member
__Marek__ wrote:
Narzekacie a do mnie właśnie książka doszła i jestem zachwycony! (Że doszła i, że bardzo interesująca :-))

To raczej wspólna praca nad poprawą wydania II :-)) Na razie i tak stosunkowo mało błędów, korekta nawet nie czerwieni się przesadnie. Miłej lektury, książka naprawdę pomaga :-)

Member
autofocus wrote:
To raczej wspólna praca nad poprawą wydania II :-))

O! To się w końcu wyjaśniło. Dostanę pierwszy egzemplarz wydania II. Z dedykacją!

Member
Andrzej2 wrote:
autofocus wrote:
To raczej wspólna praca nad poprawą wydania II :-))

O! To się w końcu wyjaśniło. Dostanę pierwszy egzemplarz wydania II. Z dedykacją!

A ty Endrju II nadal czekasz bidulu?? No to przebiłeś pocztę Zakrzów :-)

PS. Zawsze mówiłem, ze bliżej mamy do Berlina i do Pragi niż na Tytoniową :P

Member

No dobra, jak wyszukujemy nieścisłości, to ja mam pytanie:
str.45, prawy dół – czy to oby na pewno obiektyw 70-200? Po zakrzywieniu horyzontu, układzie chmur stawiałbym na ogniskową poniżej 30.
A książka nadal mi się bardzo podoba :-)

Member
__Marek__ wrote:
No dobra, jak wyszukujemy nieścisłości, to ja mam pytanie:
str.45, prawy dół – czy to oby na pewno obiektyw 70-200? Po zakrzywieniu horyzontu, układzie chmur stawiałbym na ogniskową poniżej 30.
A książka nadal mi się bardzo podoba :-)

Jak wół tak stoi w oryginale, a zdjęcie zostało wyprane z EXIF :-) Ale masz rację, coś nie tegoz…

Member

Moja książka leży w zbiorowej skrzynce na listy, w mojej przegródce i niestety nie mogę jej wyciągnąć. Listonosz od góry włożył. A przednie drzwiczki są za małe żebym mógł ją bez tego sieroty wyciągnąć i zapoznać z zawartością. Muszę poczekać na tego gamonia aż się znowu pojawi.

Member

Kolejna porcja drobiazgów, które jednakowoż warto w II wydaniu poprawić ;-)
najpierw interpunkcja
str. 76, drugie zdanie: “zbudować relacje, tak aby…” – przecinek jednak dałbym “zbudować relacje tak, aby…”
str. 80, tip: mz zbędny drugi przecinek w “zauważyłem, że gdy korzystając, tworzymy nowe wersje…”
str. 92, wstęp – mz brak przecinka po ‘tylko’ a zbędny po ‘kraju’ w zdaniu “żeby lecieć na moment do innego kraju, po to tylko by zrobić jedno zdjęcie…”

literówki
str. 81 “Jedna z popularnych metod o zestawienie proporcji…” (zjadło literkę? chyba miało być ‘to’ ;-)
“(obrobiony oryginał z wszystkimi poprawami jako warstwy dopasowania) – może raczej ‘ze wszystkimi poprawkami’?

I na koniec takie coś, co mi się podoba, ostatnie zdanie na str. 95: “Kilka minut ekspozycji pozwoli…” – to chyba w środku nocy takie długie ekspozycje, tu chyba Tom Mackie lekko przegiął z czasem ;-). Ale to już raczej nie problem korekty.

ps. Naprawdę nie szukam błędów, niestety się mi takie rzeczy zawsze rzucają w oczy. Ot, taka przypadłość ;-)

Member
jfuks wrote:
I na koniec takie coś, co mi się podoba, ostatnie zdanie na str. 95: “Kilka minut ekspozycji pozwoli…” – to chyba w środku nocy takie długie ekspozycje, tu chyba Tom Mackie lekko przegiął z czasem ;-).

Niekoniecznie w środku nocy. Można użyć mocnego filtra szarego w dzień. A naprawdę w nocy, gdy nie ma latarń w okolicy ani pełni księżyca, to i pół godziny można naświetlać, a po paru minutach czarno będzie. To tak uzupełniając Mackiego :)
I dzięki za “drobiazgi”, przydadzą się.

Member
Ewa wrote:
Niekoniecznie w środku nocy. Można użyć mocnego filtra szarego w dzień. A naprawdę w nocy, gdy nie ma latarń w okolicy ani pełni księżyca, to i pół godziny można naświetlać, a po paru minutach czarno będzie. To tak uzupełniając Mackiego :)

A owszem, można, się z tym zgadzam całkowicie.
Tylko przy krajobrazach się zastanawiałem, po co aż minuty. Wszak wody i te inne cieki rozmyją się po kilku (ewentualnie -nastu) sekundach ;-)
Chyba że jest tłum ludzi i trzeba go zniknąć ;-)

Member

Rozmyć się rozmyją, owszem. Ale różnica między 10 sekund a 5 minut będzie widoczna. Zależy jeszcze, jakie miejsce i jakie fale, ale taką naprawdę mgiełkę, a nie tylko gładkość, otrzymuje się przy mocno chlapiących falach i naprawdę długich czasach. Przy równo płynącym strumieniu to nie wiem czy takie długie naświetlanie coś zmieni.

Member

Myślałem już, że dalszego ciągu nie będzie, ale jednak.
Doszedłem do strony, z której Ewa zaczerpnęła ‘usuwanie koloru’ (117) i mnie poraziło.
Marcinie, jeśli w oryginale było ‘low-key’ i ‘high-key’ to ja przepraszam, ale słowniki donoszą, że to nie tylko ‘niski klucz’ i ‘wysoki klucz’. Brrrrr
‘high’ to także jaskrawy (o kolorze), intensywny
‘low’ to także przygnębiony, marny, depresyjny
‘key’ to także ton, tonacja, nastrój
Czy nie trafniejsze byłoby tłumaczenie np. jasna tonacja, jaskrawa tonacja, ponura tonacja, ciemna tonacja? Albo takowe nastroje sceny/krajobrazu/zdjęcia? Wszak to chyba o to chodzi, a nie o klucze. Żaden angol czytając low-key nie szuka nisko klucza. Ani wysoko.

Member
jfuks wrote:
jeśli w oryginale było ‘low-key’ i ‘high-key’ to ja przepraszam, ale słowniki donoszą, że to nie tylko ‘niski klucz’ i ‘wysoki klucz’. Brrrrr

to nazwa techniki wykonywania fotografii choć przyznam, że polskie tłumaczenie może być nieco dziwne i chyba lepiej byłoby zostawić to w oryginale :)

odłóż już lepiej te słowniki :)

Member

niektórzy tłumacze stosują niska-wysoka tonacja i w nawiasie nazwa własna – ale w sumie nazw własnych – jak nie ma polskich odpowiedników nie powinno się tłumaczyć, bo wychodzą sobie klucze – ))

Member

Ja przyznam, że pierwszy raz spotykam się z wysokim kluczem jako nazwą techniki. Do tej pory znana mi była jako high-key lub w tłumaczeniu ‘jasna tonacja’. Nigdy bym nie wpadł na wysoki klucz ;-)
Inferno, jak nie chcesz słowników, to zobacz http://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_high-key – tam nie ma nic o kluczach ;-) Oni jakoś ‘załapali temat’ ;-)

Member
jfuks wrote:
Inferno, jak nie chcesz słowników, to zobacz http://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_high-key – tam nie ma nic o kluczach ;-) Oni jakoś ‘załapali temat’ ;-)

Chyba nie doczytałeś do końca :D

Marcin przetlumaczył dosłownie, według mnie, jak już pisałem, lepiej zostawić w oryginalnej pisowni, ale jak wiadomo o co chodzi to po co się czepiać :)

Member
inferno83 wrote:
jfuks wrote:
Inferno, jak nie chcesz słowników, to zobacz http://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_high-key – tam nie ma nic o kluczach ;-) Oni jakoś ‘załapali temat’ ;-)

Chyba nie doczytałeś do końca :D

Marcin przetlumaczył dosłownie, według mnie, jak już pisałem, lepiej zostawić w oryginalnej pisowni, ale jak wiadomo o co chodzi to po co się czepiać :)

Faktem jest, że jest to dosłowne tłumaczenie, ale nie jestem jego autorem. Nazwę zaczerpnąłem z bardzo starego podręcznika fotografii, jeszcze z 1976 roku, autorstwa pana Wojciecha Tuszki (“Powiększenie fotograficzne”). Niektórzy twierdzą, że to niechlujne tłumaczenie, to fakt, ale uznałem to niechlujne tłumaczenie na tyle długo obowiązuje w naszym języku, że nie będę przekreślał pewnej tradycji, która trwa mniej więcej tyle ile lat ja żyję na świecie. Podobnym terminem jest na przykład “gorąca stopka” (złącze lampy błyskowej).

Możemy dyskutować czy postąpiłem słusznie, nie będę bronił swojego stanowiska jak Częstochowy. Nie jest to jednak brak kompetencji, albo niechlujstwo w obliczu deadline, a świadomy wybór. Jeśli dobrze pamiętam pytałem nawet Wojtka Tkaczyńskiego, wykładowcę (między innymi) łódzkiej filmówki i powiedział, że albo tłumaczyć, albo zostawić. W każdym razie sporo spornych terminów dyskutowałem ze znajomymi wykładowcami, tłumaczami i fotografami.

Sztuczność sformułowania “wysoki klucz” zapewne pomaga zrozumieć że nie jest to “jasna tonacja” co jeszcze nie wyczerpuje całości tej techniki kompozycyjnej, tylko właśnie cały zbiór elementów kompozycyjnych, którym towarzyszy również jasna tonacja.

Zwróć uwagę, że po angielsku używa się myślnika łączącego te twa wyrazy. Nawet definicja na wikipedii (zerżnięta zresztą ze starego podręcznika fotografii, bo mówi o czarno-białych papierach fotograficznych), podaje jasną tonację jako jeden z elementów budowy kompozycji. Musi być jeszcze miękkie światło i cienie usunięte z kadru.

A na koniec tonacji i klucza – muzycy mówią, że grają w “kluczu”, czyli w tonacji :-))

Member

To może jednak zostawić bez tłumaczenia? Będzie chyba najlepiej ;-) I będzie wiadomo o co chodzi ;-)

Member
inferno83 wrote:
Chyba nie doczytałeś do końca :D

Marcin przetlumaczył dosłownie, według mnie, jak już pisałem, lepiej zostawić w oryginalnej pisowni, ale jak wiadomo o co chodzi to po co się czepiać :)

Wiem że Marcin przetłumaczył dosłownie, spoko ;-). I raczej doczytałem do końca – w definicji nie ma klucza, tylko w uwadze “”Często można się spotkać (nawet w literaturze) z błędnym tłumaczeniem nazwy: “wysoki klucz”, które jest wynikiem niechlujnego przełożenia terminu “key”, bez uwzględnienia jego różnych znaczeń i kontekstu.”
Sądzę, że – jak zauważyłeś – w takich sytuacjach lepiej zostawiać oryginalny termin, znany na tyle, że nie wywołuje hmm… dziwnego wrażenia ;-)

Member

Mam pytanie do Redakcji:

Czy książka “Krajobrazy…” będzie w ogóle dostępna w tradycyjnym kanale sprzedaży? Bo przyznam się, że liczyłem na to, że tuż po premierze pojawi się w sklepach więc odpuściłem zamówienie online (chyba dlatego że lubię chodzić do sklepu po ciepłe bułeczki…). Mija miesiąc i zaczynam wątpić czy w ogóle się pojawi…

To samo dotyczy “warsztatów photoshopa”…. Czy można się spodziewać gorących bułeczek w sklepach czy mam od razu składać zamówienie online?

Member

Ja nie z Redakcji ale powiem Ci, że krajobrazy są od jakiegoś już czasu dostępne w Empikach – ale tam bułeczek nie ma :(

Member
inferno83 wrote:
e krajobrazy są od jakiegoś już czasu dostępne w Empikach

Empik Rynek-Wrocław -> widziałem obie pozycje wydane przez DFV :D

Member

hmmm to ciekawe bo jeszcze w piątek w empikach w stolycy nie było… wczoraj nie sprawdzałem bo już zwątpiłem…

Jutro sprawdzę jeszcze raz. Dzięki za info. Pozdrawiam;-)

Keymaster

“Warsztaty…” są przy czasopismach fotograficznych, nie przy książkach. Nie wiem jak “Krajobrazy”.

Member

Krajobrazy i warsztaty są przy DFV (Pisma Fotograficzne), nie na dziale Hobby.

Member

Warsztaty widziałem i przy dfv i w hobby, a krajobrazy przy dvf

Member
Lenny wrote:
hmmm to ciekawe bo jeszcze w piątek w empikach w stolycy nie było… wczoraj nie sprawdzałem bo już zwątpiłem…

Jutro sprawdzę jeszcze raz. Dzięki za info. Pozdrawiam;-)

W stolicy już na samym początku czerwca były, czyli ciut wcześniej niż informowali. Czyli nie “jeszcze nie było”, tylko już nie ma (choć pewnie jeszcze domówią). Na samym początku czerwca kupiłam ostatnią sztukę w jednym z warszawskich empików, przypuszczam, że w innych warszawskich podobnie, stąd teraz może chwilowo ich nie ma…

Member
Donnia.1980 wrote:
Lenny wrote:
hmmm to ciekawe bo jeszcze w piątek w empikach w stolycy nie było… wczoraj nie sprawdzałem bo już zwątpiłem…

Jutro sprawdzę jeszcze raz. Dzięki za info. Pozdrawiam;-)

W stolicy już na samym początku czerwca były, czyli ciut wcześniej niż informowali. Czyli nie “jeszcze nie było”, tylko już nie ma (choć pewnie jeszcze domówią). Na samym początku czerwca kupiłam ostatnią sztukę w jednym z warszawskich empików, przypuszczam, że w innych warszawskich podobnie, stąd teraz może chwilowo ich nie ma…

W Empikach warto pytać, bo oni mają centralnie zarządzany magazyn i na następny dzień są w stanie sprowadzić dowolną pozycję z oferty firmy. Empik nie sprzedał jeszcze nawet 1/5 swojego “nadziału”.

Member
autofocus wrote:
Pierwsza koszulka przyznana, daj znać na redakcja[at]dfv.pl jaki rozmiar i gdzie wysłać.

Że się tak nieśmiało zapytam – wysyłaliście już te koszulki?

Member
inferno83 wrote:
Że się tak nieśmiało zapytam – wysyłaliście już te koszulki?

I jak się nosi? ;)

Member

rocco, co ma ….. wiesz jaki nick (:) załóż na lewą stronę, tylko jako inferno możesz tylko nosić na prawej :D

Member

Coo, skończyły się argumenty, że musisz cytować…? :D

Ja zazwyczaj noszę na całej klacie, nie tylko na lewej stronie, więc ciężko mi się ustosunkować :P

Member
roccodaone wrote:
Coo, skończyły się argumenty, że musisz cytować…? :D

Ja zazwyczaj noszę na całej klacie, nie tylko na lewej stronie, więc ciężko mi się ustosunkować :P

a ty znowu ludzi męczysz, jak cię nie chcą? desperaciku malutki;-)

;)))))))))))))))))))

Member

:)))))

Sorry, ale to mój drugi post, więc skończyły mi się argumenty. Ale i tak Ci nawrzucam pod Twoimi zdjęciami!

Member

rocco!!
można w twoim portfolio dostrzec pewien fenomen, który wydawać się może nieprawdopodobny, ty jednak jesteś niezbitym dowodem jego istnienia!

:))))))))))))))))))

Member
roccodaone wrote:
inferno83 wrote:
Że się tak nieśmiało zapytam – wysyłaliście już te koszulki?

I jak się nosi? ;)

Trzeba Marcina zapytać :) Nic nie odpowiada, więc chyba ma coś na sumieniu :))

Member

Ostatnia prośba…

dar_wro Ty się lepiej ucz od kolegi a nie ironizuj

Poza tym wszystkie te próby deprecjacji mojej osoby to Ci nie wyszły, bo nie!

Member

rocco!!!!

pozostaję przy konwencji argumentowania, której ty kompletnie nie rozumiesz;-D

:-)))))))))))

Member

Jedno Ci powiem

To był najzwyklejszy przerost formy nad treścią, chciałeś obrazić kogoś w bezpieczny sposób za pośrednictwem internetu, a użyłeś wypowiedzi na bardzo niskim poziomie, której sam chyba jednak do końca nie rozumiesz, bo Cię ona bardzo bawi, a jest ona śmieszna a nie zabawna – jest różnica.

A jakby tego było mało!

nie wiem ile masz lat oraz jakie jest Twoje pojęcie o najnowszej historii RP, ale jedno jest pewne – nie zastanowiłeś się nad tym co napisałeś

Przebij to!

Member
roccodaone wrote:
Przebij to!

już wiemy, że chciałeś zabłysnąć i nie wyszło;PPP

Member

:))))))

No dobra, to mnie położyło na łopatki. You win!

Member

to się nazywa mieć posłuch u ludzi. cieszę się;D

miałeś w 100% rację. świat się ryla…

:-))))))))))))))

Member

ja to jestem ciekawy co się z tobą stało dar_wro?

Member
inferno83 wrote:
ja to jestem ciekawy co się z tobą stało dar_wro?

jak pokażesz twarz starej kobiety albo tyłek młodej i to w b&w to pogadamy

Member

hahahaha chłopaczki, we trzech się staracie a efekt nadal marny;-) elokwencji nie staje czy co?;> jaka mrówcza praca z tymi cytatami – wzruszające:D starajcie się starajcie, z całych sił waszej “sprawdzonej grupy ludzi” czy jak to tam mistik napisał! koniec dnia, wchodzę na forum a tu taki prezent, dzięki wam wielkie;-) zwłaszcza dar_wro mi tu upominek zrobił jeszcze raz przypominając te wszystkie wymiany zdań, w których kończyły się argumenty i zaczynała desperacja (o tak, to moje ulubione słowa ostatnio – dzięki wam chłopaczki!!:D) jesteście niezastąpieni, takie moje TWA… not:D co do dar_wro, to niech ktoś się oficjalnie nie zgodzi z moją tezą (proszę…), że zdjęcia są coraz słabsze (poza panem prawnikiem oczywiście), będzie o czym pogadać;-D no chyba, że jesteście obiektywni… Pozdrawiam Dareczka, Dawidka i Łukaszka, (chociaż nie wiem, czy Dawidek istnieje, wiem, że oświadczenie już raz było, ale niedowiarek ze mnie – przepraszam) i życzę im kolorowych snów!!

Member

Gdyby głupota umiała fruwać, to pani unosiłaby sie nad nami jak gołębica” rzekł dr Strosmajer do siostry przełożonej Marty Hunkowej, ergo jakby to była nie siostra Hunkowa, a fotoocean to pewnikiem pięknie by skadrował Świętego Jana Nepomucena
z drugiej strony Brama Brandenburska chyba była z lotu ;-) to może jednak ta głupota lata :PP

Member

hahaha, nie będę polemizował na tak niziutkim poziomie, bo mnie dar_wro pokonasz doświadczeniem ale cieszę się, że dokładnie moje zdjęcia studiujesz, kto szuka nie błądzi;-)

Member

Kto bawi się w krajobrazik – ta książka to pozycja obowiązkowa. Serio!
Jedyny problem po przeczytaniu to “garstka kompleksików” :) No i małe zachcianki…
Jakoś dziwnie zachciało mi się mieć tilt shifta – dziwne :)
Jakoś to zniosę…

Member
dar_wro wrote:
A ty Endrju II nadal czekasz bidulu?? No to przebiłeś pocztę Zakrzów :-)

Przyszła!!! No bez przesady, nie dzisiaj, 23 czerwca. Ale bez autografu :(
Ale świetnie jest. Przeglądałem ją na Targach i jakaś taka sfatygowana była. Nie zrobiła na mnie wrażenia. A ten mój egzemplarz – nówka! Jestem cały zachwycony.
Co do błędów, str. 30, prawa szpalta, trzecia linijka od góry: „ekranu LCD do określania, czy ekspozycja była prawidłowaZakładają”
Coś zżarło kropkę i spację po niej.

Member
Andrzej2 wrote:
dar_wro wrote:
A ty Endrju II nadal czekasz bidulu?? No to przebiłeś pocztę Zakrzów :-)

Przyszła!!! No bez przesady, nie dzisiaj, 23 czerwca. Ale bez autografu :(
Ale świetnie jest. Przeglądałem ją na Targach i jakaś taka sfatygowana była. Nie zrobiła na mnie wrażenia. A ten mój egzemplarz – nówka! Jestem cały zachwycony.
Co do błędów, str. 30, prawa szpalta, trzecia linijka od góry: „ekranu LCD do określania, czy ekspozycja była prawidłowaZakładają”
Coś zżarło kropkę i spację po niej.

czytaj Endrju czytaj, szukaj błędów – a koszulkę dostaniesz jak inferno ;P

Member
dar_wro wrote:
a koszulkę dostaniesz jak inferno ;P

NOT :)

Member

Nie chwalisz się Łukasz, dobry materiał na tę koszulkę poszedł?

Member
roccodaone wrote:
Nie chwalisz się Łukasz, dobry materiał na tę koszulkę poszedł?

No ja to już zapominałem o tej koszulce :D W każdym razie ci co obiecywali to śmiało mogą w wyborach startować :D

Member
inferno83 wrote:
No ja to już zapominałem o tej koszulce :D W każdym razie ci co obiecywali to śmiało mogą w wyborach startować :D

Chyba przesadzasz ;-)
Wystarczy się Marcinowi przypomnieć mailem, minie 3-4 dni – i masz ;-)

Viewing 128 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.