Strona główna Fora Foto Sprzęt laptop dla fotografika

laptop dla fotografika

Sprzęt

Member

Witajcie,

Moze to nie do konca odpowiednie forum do tego, ale zapytam; jaki laptop/notebook polecalibyscie dla fotografika-studenta? Wypadlem z obiegu jesli chodzi o to ktory sprzet jest godny uwagi, z reszta kto jest w stanie byc na biezaco z tym wszystkim.

Jezeli macie jakies swoje typy to przedstawcie plusy i minusy i moze jak ktos ma konkretny model na mysli niech poda, a jak nie to moze chociaz z jakiej firmy sa godne uwagi.

Mam nadzieje ze cos pomozecie, bo czeka mnie zakup laptopa na studia i chce cos takiego w miare uniwersalnego a zarazem wydajnego, zeby mozna spokojnie przetwarzac duuuuuuuuuze zdjecia, obrabiac filmy, czasem grac i zeby spokojnie AutoCAD hulal :P

Member

Ja właśnie zakupiłem MSI PR200 dosyć wydajny bo intel core 2 duo 2Ghz 2GB RAM karta graficzna to najlepszy model zintegrowany intela czyli X3100. Jest na dodatek bardzo mały co umożliwia wzięcie go w każde miejsce ( 12.1 cala ) + bardzo dobre wykonanie ( nie ma się wrażenia że laptop rozlatuje się w rękach. ) Kosztuje 3000zl.

Member

Fantastycznie, tylko taki rozmiar uniemożliwia pracę na zdjęciach – nic nie widać lub trzeba dokupić szkło powiększające.

Member

No wlasnie, min to 15,4, wiekszego kolosa to nie chce, bo wtedy robi sie malo poreczny. Zanazlem fajna toszibe 2GHz na dwoch rdzeniach 3GB ramu grafika oj nie pamietam teraz….300GB dysk no i rozne sieci wifi 1 GBit LAN nagrywarka DVD RW DL i takie tam ok 3200.

Jesli chodzi o karty graficzne do laptokow to jaka warto miec na pokladzie? bo w tym to kompletnie jestem zielony. grafika 2d i tak zajmuje sie prawie wylacznie procek, ale moze nowe karty maja jakis dopalacz do 2d?

Member

:)
za 3 tysiace :) to mozna pozadnego laptopa kupic z 17 calami :P
a ten miał 15.4
za 2.4 tys widziałem acera :0 2 razy 1.6 ghz
2048 ram
karta graficzna zintegrowana ale karta graficzna to predzej do gier potrzebna niz do fotografii
i czytnik kart cf :D
i chyba 160 gb pamieci
tylko nie pamietam za chiny nazwy :( ale w sklepie dla “inteligentnych”

Member

czyli MM?

a ktora firma robi “najlepsze” laptoki? HP TOSHIBA FUJISTU? SONY ma bardzo ladne wydajne i drogie TOSHIBA ma fajny design i czasem sie trafi polaczenie jakosci wydajnosci i niskiej ceny…

Member

moj znajomy informatyk ze dosc dobre sa toshiby… a hp to podobno tragedia… :D
jeszcze wymienił jakas nieznana nazwe ale nie pamietam
tak MM :P

Keymaster

Notebooki tak średnio nadają się do obróbki czy nawet oglądania zdjęć ze względu na matryce – prawie wszystkie są na tanich matrycach TN, które mają mocno ograniczoną paletę kolorów. Do tego ostatnio jest moda na błyszczące pokrycia ekranów, które fajnie podbijają kontrast przy filmach czy grach, ale pogłębiają kolejny problem z matrycami TN – silna zmiana kolorów w zależności od kąta patrzenia. Im większy ekran, tym dotkliwszy problem. Na dużych ekranach jak się ma oczy na wysokości środka ekranu i ogląda jednolity, identyczny na całej powierzchni ekranu kolor, to on na środku i na brzegach wygląda na całkiem inny. Istnieją notebooki z matrycami IPS, które nie mają tych przypadłości, ale nie jest łatwo je znaleźć.
Karta graficzna dla fotografii nie ma żadnego znaczenia. W akceleracji grafiki 2D od paru lat nic się nie dzieje i wszystkie karty są równie szybkie. Z pewnością przyda się dużo pamięci RAM – tak 3-4 GB jest górną granicą, bo 32-bitowe systemy operacyjne i tak nie potrafia wykorzystać więcej niż 3,2 GB, a nawet jak na notebooku będzie jakaś 64-bitowa Vista czy XP, to i tak wszystkie programy graficzne, z Photoshopem CS3 są 32-bitowe, więc nie wykorzystają więcej. Pojemność i szybkość dysku twardego ma znaczenie ze względów oczywistych.
Z powodów pozafotograficznych lubię Toshiby, nie lubię HP – ze względu na przednią krawędź, która w Toshibach jest zaokrąglona, a w HP robi z podcinarkę nadgarstków.

Member
matious wrote:
a ktora firma robi “najlepsze” laptoki? HP TOSHIBA FUJISTU? SONY ma bardzo ladne wydajne i drogie TOSHIBA ma fajny design i czasem sie trafi polaczenie jakosci wydajnosci i niskiej ceny…

Nie pytaj, która firma robi najlepsze laptopy, bo takiej nie ma :) To mi przypomina czasy (jakieś 10 lat temu) jak ludzie się spierali, które komputery są lepsze, Adaxa, NTT czy może Optimusy… Grunt to podzespoły i to nie “co tam napisali”, tylko jakie jest ich pochodzenie. Pamiętam jak kupiłem swojego Acera, to się moi kumple śmiali, że Acer, nie rozumieli, że KAŻDA marka (marka – nie firma, bo rzadko która “firma” komputerowa robi laptopy) ma swoje bardziej i mniej udane modele, a kiedy przyszło do konfrontacji, okazało się, że ich Asusowe, HPkowe monitorki wymiekają, bo producentem ich matryc był anonim z Tajwanu, a tak się przypadkiem złożyło, że do Acera Aspire model 5612WLMI w serii LX.ATE0J.080 matryce wkładał Samsung… :)

Ja bym zresztą polecał autorowu postu, laptopa marki noname, są internetowe kreatory różnych firm “składakowych” które oferują takie coś (kiedyś kulały, ale teraz – full wypas). To w sumie najlepszy sposób żeby dowiedzieć się co fakycznie będzie w komputerze i jakie będzie tego pochodzenie (w myśl zasady: klient – nasz pan). No i oczywiście że składasz sobie taki komputer jaki będziesz chciał mieć, a nie jaki możesz sobie wybrać – to się naprawdę później docenia (no i nie musisz kupować “od razu zainstalowanego” Windowsa ;) – to też się docenia)

Sam bym tak kupił, ale model Acera o którym pisałem i który BARDZO ciężko było zdobyć, mimo tego, że niebył w cale nie wiadomo jaki, posiadał udogodnienia które mi pasowały (i nie mówię wcale o osiągach), m.in. matryca Samsunga, która w porównaniu nawet z najnowszymi laptopami jest delikatnie mówiąc “nieskromna” ;), no i miał XP, a nie Vistę :)

Wbudowana karta graficzna GeForce7300 z możliwością rozbudowy – na to też popatrz. Producenci kuszą super kartami graficznymi na płycie głównej, ale zanim polecisz na coś takiego, sprawdź czy na płycie masz slot pod kartę graficzną pod laptopa (żeby kiedyś dokupić samą kartę, a nie całego nowego laptopa). Aha, i jak ta karta działa z pamięcia, czy ma swoją własną, czy kradnie z RAMu, bo to drugie wyjście jest własnie najczęściej stosowane w “super okazjach”. Ja mam tak, że swojej ma 128MB i w razie potrzeby kradnie z RAMu do 128MB. Jeszcze się nie spotkałem, żeby jej brakowało i musiała pożyczać, nota bene 128MB na karcie graficznej, to już naprawdę dużo.

Procek – są różne, do wyboru, do koloru i niby świetnie, że można z czego wybierać. No niby fajnie, ale ja jestem w posiadaniu pewnej tajemnej więdzy, którą chetnie się podzielę xD Otóż brać tylko i wyłącznie Core Duo / Core 2 Duo / Core Solo !!! A teraz dlaczego: ponoć proesorów do laptopów się nie wymienia – ponoć. Ponoć trzeba robić tak, żeby procek był super-extra, bo później trzeba wymieniać całego laptopa jak się chce mieć lepszy procesor – to też ponoć… Chodzi o to, że caaaaaaaaała seria Core Duo / Core 2 Duo / Core Solo / i wszystkie Core-podległe Celerony, niezależnie od częstotliwości magistrali, mnożnika, częstotliwości zegara, wydzielają tyle samo ciepłą, a dokładnie 30-35 wat. więc jak kupisz jakieś Core Duo np. 1,6GHz, a póżniej będziesz chciał wymienić na Core 2 Duo Super-Extreme-cośtam 2,4GHz, to nie będziesz miał ŻADNYCH problemów z chłodzeniem i samą wymianą…

Pamięć – generalnie WinXP nie widzi więcej niż 4GB, dlatego jest to absolutne maximum, Vista widzi więcej. Rzecz w tym, że wsparcie techniczne (czyli nowe sterowniki, uaktualnienia i inne ważne pierdoły) dla XP SP3 będzie do 2014 roku, a dla Visty kończy się za dwa lata :D, więc sam chyba wiesz, na czym pojedziesz :)

Oj, znowu się rozpisałem :D Powodzenia w zakupach :)

Member

I jeszcze dwie rzeczy :) :

ad. Procek – moim zdaniem nie opłaca się kupować procka silniejszego jak 2 GHz. 1,6 1,8 2,0 – to są już naprawdę kosmiczne prędkości. Tym bardziej, że “Wielki Wyścig” już nie obejmuje Hz-ów, tylko inne bajery szmery, które pomijane są w marketingu (np. Intel powoli odchodzi od krzemu i wyściela kanały w jądrze procesora arsenkiem glinu, żeby elektrony nie wylatywały na zakręcie ;) ), nawet sprawa wielordzeniowości, jak dla mnie jest wątła (więcej niż 2 – to już “nieświadomośc tego, że ten komputer nie będzie wykorzystywany do badań jądrowych” ;) ).
Dzisiaj marketingowcy pompują w ludzi “efekt poprzedniej epoki”. Kiedyś jak kupiło się komputer, on już był staruszkiem, wymiana Pentium II 300MHz na Pentium III 400 MHz była oczywista i “wytłumaczalna”. Dzisiaj nie ma komputerów, które po dwóch miesiącach nie domagają i idiotyzmem (jak dla mnie) jest płacić pareset złotych za procka o 400 MHz szybszego, w tej samej technologii produkcji.

Ad. Grafika – 15,4 cala – to nie jest przypadkowy rozmiar. To rozmiar jeszcze mało uciążliwy przy gabarytach samego laptopa i tranporcie, gdzie rozdzielczość 1280×800 bardzo ładnie wygląda i stanowi dopuszczalne maxymalne obciążenie dla “średnich” kart graficznych. Także większe monitory w laptopach – to laptopy mało poręczne, ciężkie i wymagające droższych kart graficzncyh.
A co do samych kart, to brać tylko modele stare, ale wysokie półką (czyli lepiej GeForca 7800, niż 8300) – są tańsze i szybsze jednocześnie.

Member

Jofiel bardzo cenne rady :) dziekuje, na pewno sie przydadza przy wyborze maszyny :) Ja przy swoim uzytkowaniu komputerow mam w zwyczaju przeciazyc casem sprzet :) nawet dwurdzeniowy procek mi raz wymiekl :P ale to u kumpla :)

Jak sie na cos zdecyduje, albo bede mial z 3 do wyboru to napisze :)

Member

“Przeciążenia” kompa częściej biorą się z powolnego dysku twardego i zamałej szybkości/pojemności pamięci RAM. Procek rzadziej ma coś do tego. Także przy wyborze z założonym budżetem lepiej kierować się tandemem szybki dysk – dużo szybkiej pamięci razem wsparte najlepiej szybką magistralą i stosunkowo “świeżym” chipsetem, a dopiero później prockiem.

Member

jak chcesz obrabiać zdjęcia to proc core 2 duo z 1,6 starczy. najbardziej przyda się RAM i grafa. Brat w lapie ma x3100 i to jest kiepska grafika, plus tylko taki że obsługuje SM 4.0 ale do zdjęć to się nie przydaje;) Najlepiej kup z geforcem 8600GT M, albo 8800 ale to już drogo.
Co do opinii na temat marki z własnego doświadczenia z nimi
Acer – spoko, tanie a całkiem niezłe lapy
HP – świetnie wyglądają ale najwięcej płaci się za firmę
Toshiba – wiele nie robiłem na nim ale nieźle wyglądają i tak jak Acer można zaufać marce
A najlepiej i najtaniej jest samemu złożyć kompa, tylko trzeba się na tym znać:) o ile stacjonarne umiem składać to już laptopy nie;) bo trzeba bardziej uważać na chłodzenie itp:) i wtedy masz inaczej z gwarancją, bo każda część ma inną
Co do innych to już nie miałem styczności:)

A co do więcej niż 3gb ramu na XP, można tylko trzeba mieć 64bitowy, które jest trudniej dostępny ale jak chcesz mieć legalnie to nie powinno być większego problemu, procki też wtedy lepiej pracują o ile działają pod 64bity

Keymaster
molp wrote:
jak chcesz obrabiać zdjęcia to proc core 2 duo z 1,6 starczy. najbardziej przyda się RAM i grafa.

Karta graficzna nie ma _żadnego_ wpływu na szybkość ani efekt wizualny przy obróbce zdjęć. Nie jest też tak, że jakaś szybkość procesora już “starcza”. Jest wyraźna różnica w szybkości nakładania filtrów w Photoshopie czy składaniu panoramy między Core2duo 2 GHz i 3GHz. Przy 2 też jest szybko, ale przy 3 jest szybciej :)

Quote:
A co do więcej niż 3gb ramu na XP, można tylko trzeba mieć 64bitowy, które jest trudniej dostępny ale jak chcesz mieć legalnie to nie powinno być większego problemu, procki też wtedy lepiej pracują o ile działają pod 64bity

Tylko dla obróbki zdjęć zysk nie będzie duży, bo na razie Photoshop i podobne nie występują w wersjach 64-bitowych. Zysk będzie polegał na tym, że sam system zajmie pamięć powyżej 3,2 GB, a to całe 3,2 GB dostępne dla programów 32-bitowych odda Photoshopowi.

Member

Laptopa samemu się nie złoży, bo samemu niemożliwe jest dostać bolid (obudowę ;) ), zasilacz, monitor, itd…
Można go “złożyć” za pomocą kreatorów na stronach internetowych firm które się tym zajmują i zamawiają wyżej wymienione części bezpośrednio u producentów i ich dystrybutorów. Jedyne, co można dostać bez problemów, to procesor, pamięć, dyski, napędy i trochę ciężej grafikę. Reszta złomu jest nie osiągalna dla zwykłego zjadacza chleba.
Procesor, faktycznie im szybciej tym lepiej, ale posiadanie czterordzeniowego 64bitowca jest kasą w błoto i niezależnie od GHz-ów, tylko szybki dysk twardy i szybka, pojemna pamięć zabezpiecza, przed “czkawką” niezależnie od posiadanego procesora. Żaden szybki procesor nie pomoże na brak pamięci…

Keymaster
Jofiel wrote:
Procesor, faktycznie im szybciej tym lepiej, ale posiadanie czterordzeniowego 64bitowca jest kasą w błoto i niezależnie od GHz-ów, tylko szybki dysk twardy i szybka, pojemna pamięć zabezpiecza, przed “czkawką” niezależnie od posiadanego procesora. Żaden szybki procesor nie pomoże na brak pamięci…

Święte słowa. Zestaw 4 GHz i 512 MB RAM-u nie ma żadnego sensu. Inna sprawa, że trzeba dopasować ilość pamięci do programu. Photoshop potrafi wykorzystać tyle pamięci, na ile mu 32-bity pozwalają, ale np. PaintShop Pro na 1,6 GB RAM i na 4 GB RAM rzęzi dyskiem tak samo i w tych samych momentach.

Member

Nawet jeśli 4 GB pamięci to praktycznie ilość która niekoniecznie przekłada się na wydajność, to można zrobić pewien trik. Stworzyć dysk wirtualny, o wielkości minum połowy ilości pamięci RAM, czyli 2GB, zostaje wtedy 2GB RAMu roboczego. Konfigurujemy windowsa tak żeby pamięć wirtualną (czyli plik stronicowania) zapisywał na tym właśnie dysku wirtualnym. (Generalnie plik stronnicowania powinien być o 1/3 większy niż ilość RAM, ale nie wiem skąd słuszność takiej arytmetyki :) )
W tedy wogóle mamy kosmos. Wszystko (teoretycznie) co odwoływało się do pamięci wirtualnej zapisanej na dysku twardym, powinno być szybsze o różnicę z jaką szybciej działa pamięc od twardziela. Niby zagmatwane ale proste. Chodzi o to, żeby pamięć wirualna nie znajdowała się na dysku twardym (i nie rzęziło) tylko na dysku wirtualnym, który zajmowałby część pamięci RAM i tak samo była szybka.

Member

Polecalbym Ci jednak zestaw stacjonarny,
z wybranym monitorem /matrycą/.
Laptop potraktuj jako sprzęt pomocniczy.
Z treści postu wynika,że chcesz w przyszłości studiować
cyt.”fotografię”. Ucz sie na dobrym sprzęcie.Nie daj się
ponieść aktualnej modzie.

Pozdrawiam.Nokin.

Member

trudno się nie zgodzić z nokinem, bo za cenę laptopa będziesz miał lepszy stacjonarny i większy monitor (chyba że drogi monitor to na to samo wyjdzie), np taki 40″ HP… eh… :)

Member

ja może troche z innej beczki.
Ktoś wie czym róznią sie modele della
Studio od vosto i od Inspiron?
mozna je dostać w bardzo podobnych konfiguracjach procesorowo ramowo kartowo graficznych. a kosztują róznie :(

Member

Jeżeli chodzi o trwałość to moje doświadczenia z Toshiba sa rewelacyjne(jeżeli o laptopa chodzi)Używam go juz piąty rok(o ile dobrze pamiętam)i nadal działa.A pracuje w naprawdę ciężkich warunkach,ciągłe wstrząsy(wożę go cały czas w samochodzie)zasilanie z przetwornicy a nie z sieci,ogólnie kurz i zapylenie a nawet czasem trochę wilgoci(nie zebym go na deszcz wystawiał)niskie i wysokie temperatury.To stary model Satellite L-30,PS na nim nie chodzi ale Gimp całkiem żwawo śmiga.Pewno,że nie jest to model typowo do edycji foto(nie z takim zamiarem był kupowany)ale radzę ci rozważyć także ta firmę,myśle,że warto.Pozdrawiam

Member

Moim zdaniem, jak i wielu moich znajomych i wykładowców warsztatów – gdy zapytałem o laptopa do zdjęć – każdy powiedział aplle…ponoć mają najlepiej skalibrowane monitory i wiernie odzwierciedlają kolory..Ja robię na hp za którego słono zapłaciłem i jest katastrofa – w porównaniu do aplla dzień a noc.. Pozdrawiam

Member

niestety ale aplle są za drogie w stosunku do danych parametrów. :P
za identyczne parametry w dellu, samsungu lenovo czy hp płaci sie sie 1.5 tys mniej

Member

Ja używam sony vaio 16,4″, hdd 500, 4gb ram, matryca fhd i jestem zadowolony, kolory ładnie oddaje.

Member

Za te półtora tysiąca różnicy możesz kupić naprawdę wypasiony kalibrator i kalibrować sobie ekranik ile zechcesz. Apple wcale nie mają lepszych matryc, a to podstawa.

Member

Ja nie zgodzę się z Piotrem, że “HP robi podcinarkę nadgarstków.” Sam osobiście ponad rok temu kupiłem właśnie HP, pod obróbkę fotografii: http://www.swiat-laptopow.pl/hp-pavilion-seria-dv7-dv7-2080ew-17-3-intel-core-2-duo-2-1-ghz-4-gb-ddr2-500-gb-ati-radeon-hd4650-vista-home-premium-pl-np583ea-3389.html i jakoś mi żył nie podciął :D a co do matrycy to naprawdę świetny LED HD AG. Pracując na nim uzyskuję wierne odbitki, pod każdym względem.

Keymaster

Ty masz jakiś multimedialny odlot, ja korzystałem z prostego modelu adresowanego pi razy oko do biznesu. Różnica, oprócz wielu innych, była taka, że krawędzie obudowy były ostre, także ta, na której się opierały dłonie.

Member

rozumiem ;)

Member
daniello194 wrote:
Ja używam sony vaio 16,4″, hdd 500, 4gb ram, matryca fhd i jestem zadowolony, kolory ładnie oddaje.

a jaki masz model, konkretnie, bo chcę też zakupić sobie vaio z serii F, a czytałem w ich ulotce ,że mozna zakupić
” opcjonalnie ekran z profesjonalną gradacją i technologią przeciwbłyskową w standardzie kolorystycznym Full Adobe RGB”

Keymaster
eteter wrote:
[ chcę też zakupić sobie vaio z serii F, a czytałem w ich ulotce ,że mozna zakupić
” opcjonalnie ekran z profesjonalną gradacją i technologią przeciwbłyskową w standardzie kolorystycznym Full Adobe RGB”

Teoretycznie powinno to znaczyć, że ekran jest bez glare’a, ze skalibrowaną gammą i sensownym gamutem, ale równie dobrze może to znaczyć, że marketingowiec dorwał się do jakiejś publikacji, z której zapamiętał bez zrozumienia parę ładnych słówek. Lepiej wyciągnij specyfikację techniczną tego notebooka, ze szczególnym uwzględnieniem parametrów ekranu. I nie chodzi o kontrast dynamiczny :) tylko o rodzaj matrycy, rodzaj podświetlenia i czy to jest wstępnie kalibrowane.

Member

no niestety tego już nie podają, na stronie przy danych szczegółowych modelu jest napisane ” wyswietlacz Vaio lub zaawansowany wyświetlacz Vaio: rozdzielczość 1920×1080″
spróbuję może coś wyciągnę z Centrum Sony

Member

Mój to VGN – FW51JF – jest ze starszej serii FW, niedawno pokazała się nowsza seria F różniąca się dodaną klawiaturą numeryczną i procesorem 4 rdzeniowym zamiast 2. Do vaio producent dołącza dość duży pakiet oprogramowania m.in fotograficznego.

Member

Przypominam,że kolega studentem jest i prawdopodobnie nie może pozwolić sobie na Macbooka tudzież Sony Vaio ;-)

Member
Piotr wrote:
eteter wrote:
[ chcę też zakupić sobie vaio z serii F, a czytałem w ich ulotce ,że mozna zakupić
” opcjonalnie ekran z profesjonalną gradacją i technologią przeciwbłyskową w standardzie kolorystycznym Full Adobe RGB”

Teoretycznie powinno to znaczyć, że ekran jest bez glare’a, ze skalibrowaną gammą i sensownym gamutem, ale równie dobrze może to znaczyć, że marketingowiec dorwał się do jakiejś publikacji, z której zapamiętał bez zrozumienia parę ładnych słówek. Lepiej wyciągnij specyfikację techniczną tego notebooka, ze szczególnym uwzględnieniem parametrów ekranu. I nie chodzi o kontrast dynamiczny :) tylko o rodzaj matrycy, rodzaj podświetlenia i czy to jest wstępnie kalibrowane.

znalazłem test laptopa ,który zamierzam kupić
Czy ktos może zerknąć na test i napisać czy ten rodzaj matrycy będzie się nadawać do foto
http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Sony-Vaio-F11Z1E-BI.25495.0.html

Keymaster

Opis wskazywałby, że to jest coś lepszego niż TN. Wprawdzie jak czytam zdanie: “Profil ICC pokazuje jednak, że gamut wcale nie jest doskonały.” to mam wątpliwości, czy recenzent wie, co pisze, czy pisze, co wie, ale może to z jego strony duży skrót myślowy. W każdym razie dobra wierność kolorów przy ostrych kątach widzenia też by wskazywała, że to nie jest TN. Jeśli wierzymy recenzentowi, to notebook jest ok do fotografii.

Member

dzięki Piotr, w necie niestety kiepsko z dobrymi testami,
zdecydowałem !

Member

Dell przede wszstkim ma doskonały serwis.

Sony gorzej, jeżeli planujesz używać notebooka tylko w okresie jeggo gwarancji to VAIO można kupić, po okresie gwarancyjnym jest problem z dostepem do części.

Lenovo – IdeaPad – jakość marketowa. Podobnie HP czy kiedyś wychwalana Toshiba. Pięknie się tylko obudowy w nich odblaskują oklejona naklejkami reklamowymi :)

Ewentualnie jakiś Lenovo ThinkPad.

Tak czy inaczej, lepiej było by dołożyć i kupić przynajmniej MacBook’a lub MacBook’a Pro, bardzo ładnie odzwierciedlają kolory.

Dzisiaj każdy komputer przeności powyżej 2000 zł ma na płycie C2d lub i5/i7 oraz > 3GB RAM. Jednak aby sprawnie zajmować się edycją wideo nleży posiadać dysk o 7200 obr/min, więc przeważnie należy go wymienić po zakupie notebooka, gdzie są montowane dyski 5400 obr./min.

W niektórych notebookach można zamontować 2 dyski, wtedy proponuje RAID0 na dyskach 7200 i będzie śmigać.


Pozdrawiam,
achtung

Online

Member

Achtung…żartujesz czy jesteś tylko przedstawicielem? :) i7 za + 2 tyś? :))))

Member

Chciałem tylko przekazać fakt, że niezależnie od tego jaki komputer się wybierze w cenie od 2000zł do ceny bliżej nieokreślonej, należy zwrócić uwagę na dysk pod kątem authoringu video. Procesory z całej gamy dostępnej w tych cenach są i tak już na tyle wydajne by sprawnie obsłużyć operacje multimedialne.

Member
achtung wrote:
Tak czy inaczej, lepiej było by dołożyć i kupić przynajmniej MacBook’a lub MacBook’a Pro, bardzo ładnie odzwierciedlają kolory.

Według mnie nie lepiej niż matrycy innych producentów. A ich cena jest jak dla mnie lekkim żartem. Szczególnie Pro. Wolą już ten gorszy Windows za połowę ceny niż tylko mieć znaczeć Apple i problemy z kompatybilnością programów do grafiki 3D. Jasne, można postawić Winde, ale mija się to z celem.

Member
Wiehu wrote:
Chciałem tylko podkreślić, że ekran tego Vaio po prostu kłamie. To znaczy zdjęcia wyglądają może i ładnie, ale nie do końca prawdziwie.

a możesz coś więcej na ten temat napisać ? :D

Member
Wiehu wrote:
Może trochę za mocno powiedziane że “kłamie”, ale jest w tym sporo prawdy, szczególnie gdy szykuje się zdjęcie do druku – głównie wyostrzanie i przejścia tonalne. Myślę że notebookcheck.pl dobrze ocenił ten model, a szczególnie właśnie właściwości matrycy. Nie jest to “zaawansowany wyświetlacz Vaio”, to znaczy, że niewielka zmiana kąta patrzenia powoduje zachodzenie ekranu mgłą i trudno jest ustalić prawidłowy poziom czerni jak i nasycenia barw. Ekran jest błyszczący, ale akurat ta cecha nie jest dla mnie tak irytująca jak to, że przygotowując zdjecie mogę przesadzić.

uważasz że Sony Vaio VPC-F12S1E/B byłby idealny do fotografii / multimedia ?

http://www.x-kom.pl/p/56328-notebook-laptop-16,4-sony-vpc-f12s1e-b-i7-740qm-6144-500-blu-ray-7hp64.html

http://www.sony.pl/product/vn-f-series/vpcf12s1e-b

ten posiada ‘ zaawansowany wyświetlacz VAIO ‘ nada się ?

Member

http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Sony-Vaio-F11Z1E-BI.25495.0.html

Piotr wrote:
Opis wskazywałby, że to jest coś lepszego niż TN. Wprawdzie jak czytam zdanie: “Profil ICC pokazuje jednak, że gamut wcale nie jest doskonały.” to mam wątpliwości

i dobrze, że masz. Strzeliłeś w 100 % :)

eteter wrote:
dzięki Piotr, w necie niestety kiepsko z dobrymi testami,
zdecydowałem !

eeeee nie za szybko z tym zakupem, poczekaj….

Dowiedziałem się, że jest to TN, tylko że z podświetleniem RGB LED. Naprawdę fajne kolorki, kąty też lepsze niż w większości laptopów, ale to wciąż TN.Oprócz wyższych wersji F11/F12 takie atrakcje chyba tylko w stacjach roboczych Della, HP i Lenovo. Co do IPS, to jedyne lapki z takim czymś, które mi przychodzą do głowy to tablety X201 od Lenovo.

Member

Należy również pamiętać o skalibrowaniu ekranu, drukarki, skanera. Bez tej czynności kolowy między tymi urzadzeniami będą się różnić nawet w najlepszym sprzęcie.

Member

Ja mam Fujitsu Siemens Esprimo Mobile V5535, procesor Intel Pentium 2×2 GHz Dual Core, 2 GB RAM, 160 GB dysk, grafika zintegrowana Mirage3, WiFi, nagrywarka DVD i bardzo go sobie chwalę. Widziałem go na allegro kilka m-cy temu za 650 zł. Poza grami (bo nie w tym celu go kupowałem) chodzi mi wszystko rewelacyjnie, nic nie muli, a użytkuję go do wszystkiego, czyli muza, filmy, wszelakie programy graficzne, konwertery, po prostu wszystko!
Chodzi mi na Viście od samego początku, czyli prawie 2 lat i nie narzekam. Gwarancję jeszcze mam, ale powodu nie było do serwisowania (i mam nadzieję, że nie będzie!), nigdy nie było z nim problemu.
Moja żona ma Toshibę kupowaną w tym samym czasie co ja swój i właśnie jej system padł (XP). Serwisant w sklepie powiedział, że najlepsze laptopy to Toshiba, Dell i IBM; że nawet w 10-letnim IBM-ie znajdziemy tej samej jakości części co w obecnych.
Nie polecał natomiast firm takich jak Acer, HP, Samsung oraz Lenovo.

Member
serafin77 wrote:
eeeee nie za szybko z tym zakupem, poczekaj.

jednak zdecydowałem i kupiłem , też tak myślałem że to TN , ale będzie mi potrzebny jeszcze do innych celów, poza tym mam telewizor sony i można zbudować na tym sprzęcie sieć domową. Jak już go odpalę to napiszę coś o nim.

Member
Piotr wrote:
Z pewnością przyda się dużo pamięci RAM – tak 3-4 GB jest górną granicą, bo 32-bitowe systemy operacyjne i tak nie potrafia wykorzystać więcej niż 3,2 GB, a nawet jak na notebooku będzie jakaś 64-bitowa Vista czy XP, to i tak wszystkie programy graficzne, z Photoshopem CS3 są 32-bitowe, więc nie wykorzystają więcej. Pojemność i szybkość dysku twardego ma znaczenie ze względów oczywistych.

Hmmm… o ile wiem to CS4 i CS5 są dostępne w wersji 64 bitowej, co więcej o ile mi wiadomo CS3 potrafi zaadresować coś ok. 3.5 GB (czyli jakieś 300 MB więcej niż 32 bit Win). Do tego dochodzi taki drobiazg jak zapotrzebowanie systemu operacyjnego na pamięć, nie ma bata każdy system ileś tam pamięci potrzebuje. Stary poczciwy XP bierze sobie 400-600 MB, o Viście nawet nie ma co wspominać bo ta potrafi sobie i 1GB na dzień dobry zawłaszczyć (jak się mają sprawy z 7 nie wiem, ale zgaduję, że pewnie jest podobnie jak z Vistą). Oznacza to, że dokładnie o tyle mniej pamięci jest dostępne dla aplikacji. Poza tym chyba nie zdarza się aby uruchomiony był tylko PS…. Summa summarum jeśli masz ochotę na 64 bitową wersję XP/Visty/7 to nie ma co się szczypać i warto zainstalować z 6 a jeszcze lepiej z 8 GB RAMu. System weźmie sobie z 1GB, PS 3.5 GB, inne śmiecie z 500 MB czyli razem około 5 GB, a z reszty nieużywanego RAMu robisz sobie swapa i eliminujesz 90% mielenia dyskiem. Wszystko za jakieś 250 PLNów…

Member

Win 7 bierze trochę mniej RAMu niż Vista. Jeśli chodzi o używanie RAMu, że Vista dużo itd., to najbardziej chodzi o to, że Vista i Win7 działają szybciej niż XP – chodzi o automatyczne wyszukiwanie, kopiowanie, otwieranie katalogów, okien itp, można to wyłączyć. Jak miałem na kompie 512MB RAMu i zainstalowałem Viste, sam system się tak ustawił, że brał 150MB ~ 200MB, więc nie aż tak znowu dużo. Swoją drogą właśnie, jak ma się na kompie te 2GB – 4GB RAMu to już i tak się za bardzo nie zwraca uwagi ile bierze system. Nie wiem jak wielkie pliki by musiały być żeby do PSa mieć 8GB i, że tyle wykorzysta. Mi z 90MB plikami bierze max 1,3GB RAMu.

Member

Fajnie,mam nowego lapa, ale nie mogę zajarzyć o co biega. Mianowicie jak edytuję zdjęcie z folderu moje obrazy, jest ładne ostre natomiast jak edyduję poprzez jakikolwiek program fotograficzny to ostrość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia. Nowy laptop jest 64 bitowy i zastanawiam się czy ma to związek z tym ,że programy są przystosowane do 32 bitowych systemów, z kolei to nie za bardzo mi pasi bo sytuacja ta wystepuje też na programie PMB Vaio Edition, który był fabrycznie zainstalowany na lapie. I o co tu chodzi?Takiej sytuacji nie mam na starym laptopie.

Member
eteter wrote:
Fajnie,mam nowego lapa, ale nie mogę zajarzyć o co biega. Mianowicie jak edytuję zdjęcie z folderu moje obrazy, jest ładne ostre natomiast jak edyduję poprzez jakikolwiek program fotograficzny to ostrość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia. Nowy laptop jest 64 bitowy i zastanawiam się czy ma to związek z tym ,że programy są przystosowane do 32 bitowych systemów, z kolei to nie za bardzo mi pasi bo sytuacja ta wystepuje też na programie PMB Vaio Edition, który był fabrycznie zainstalowany na lapie. I o co tu chodzi?Takiej sytuacji nie mam na starym laptopie.

Ilu bitowy system masz nie ma tutaj nic do rzeczy. Jak edytujesz przez moje obrazy? Windowsowskim jakimś programem?

Member
molp wrote:
Ilu bitowy system masz nie ma tutaj nic do rzeczy. Jak edytujesz przez moje obrazy? Windowsowskim jakimś programem?

w tym nowym laptopie jest folder “obrazy”, gdzie zapisują sie wszystkie zdjęcia i tam jak otwieram poszczególne podfoldery to jest ok.. To chyba otwieram je za pomocą jakiegoś windowsowego programu , ale co i jak to ja nie wiem.
Zastanawia mnie fakt ,że jak mam edytory zdjęć np.pentaxa DCU4 lub ViewNX2 to edytując w nich zdjęcia są one nieostre

Member

Jeszcze wyjaśnij w jakim sensie nieostre – widać piksele, czy są rozmazane?

Member

jest jakby rozmyte, kontury nieostre

Member

Mógłbyś załączyć jakiegoś skrina, najlepiej z obu programów? W aparacie jak zdjęcia wyglądają na maksymalnym powiększeniu?
Jedyne pomysły co mam to, że albo coś ze sterownikami grafy (ale trochę bez sensu), albo coś nie tak masz poustawiane w programach. Jeśli zdjęcie normalnie jest ostre to nie ma powodu dlaczego jest nieostre w innym. Masz możliwość zobaczenia czy na innym komputerze z tymi samymi programami jak zdjęcia wyglądają?

Member

Dla poszukujących (muślę, że tacy zawsze są) poręcznego i taniego (!) laptopa z matrycą bdb (najważniejsze) proponuję poszukać w Internecie oryginalny IBM T42.
Mam od kilku miesiący egzemplarz o rozdzielczości monitora 1400×1050. Zpostał sprowadzony w liczbie kilkudziesięciu sztuk z Hiszpanii (była wymiana w firmie na nowe). Bez kalibracji kolor (a to jest znowu najważniejsze) na odbitkach z fotolabu jest identyczny z tym co widzę na monitorze. Z podwojeniem pamoieci i wymianą HD na 180 GB kosztował nieco ponad 1500 zł.
Powodzenia

Member

tylko MAC, nie widze lepszego sprzetu do fotografii.

Keymaster
olo66 wrote:
tylko MAC, nie widze lepszego sprzetu do fotografii.

Napisałbym: to otwórz oczy :)
ale nie napiszę.
Zapytam: czy bycie Makiem gwarantuje poprawę jakości obrazu z matryc TN (w które wyposażona jest spora część maków)?

Member
molp wrote:
Mógłbyś załączyć jakiegoś skrina, najlepiej z obu programów? W aparacie jak zdjęcia wyglądają na maksymalnym powiększeniu?
Jedyne pomysły co mam to, że albo coś ze sterownikami grafy (ale trochę bez sensu), albo coś nie tak masz poustawiane w programach. Jeśli zdjęcie normalnie jest ostre to nie ma powodu dlaczego jest nieostre w innym. Masz możliwość zobaczenia czy na innym komputerze z tymi samymi programami jak zdjęcia wyglądają?

mam taką możliwość , przez niedzielę sróbuję powalczyć z tym

Member
Piotr wrote:
olo66 wrote:
tylko MAC, nie widze lepszego sprzetu do fotografii.

Napisałbym: to otwórz oczy :)
ale nie napiszę.
Zapytam: czy bycie Makiem gwarantuje poprawę jakości obrazu z matryc TN (w które wyposażona jest spora część maków)?

Pracuje na Macach i jakoś specjalnie bardzo mi nie odpowiadają. Komp jak komp. Póki działa nie jest źle;) Ale jakbym osobiście miał kupować Maca to raczej byłoby mi szkoda pieniędzy, które nie przekładają się na lepsze parametry. Tylko nie chce znowu zaczynać burzy PieC vs Mac.

Ad. eteter
wygrałeś walkę? :)

Member
molp wrote:
Ad. eteter
wygrałeś walkę? :)

walka okazała się niepotrzebna, tak jak pisałem to nowy lap i poczatkowo tak było jak pisałem, ale po zaktualizowaniu wszystkiego co się dało problem przestał istnieć. Jakość ogladąnych zdjęć jest jednakowa wszędzie.
molp, bardzo dziękuję za Twoje zainteresowanie. Jestem Ci winien dobry napój na “K”.

Member

A nie ma za co, jeśli będę potrafił to pomogę:)
Kubuś?

Member

A jakie konkretnie modele byście polecali ? bo tez jestem zainteresowany laptopem do zdjęć…

Member

Dla fotografa najlepszy Mac. Obojętnie w zasadzie który. Im bardziej pro tym lepiej.
Pracowałam na macach przez rok w Akademii Fotografii i powiem wam, że bez porównania z PCtami. PS się nie wiesza, w ogóle Maci się nie wieszają.
Ja osobiscie działam na Toshibie, ale nie ma porównania.

Member
Jonsi wrote:
Dla fotografa najlepszy Mac. Obojętnie w zasadzie który. Im bardziej pro tym lepiej.

Tak, najlepiej taki bardzo pro i z matrycą IPS. Istnieją takie? A jeśli tak to ile kosztują? I jak to się ma do kosztów PC?

Quote:
PS się nie wiesza, w ogóle Maci się nie wieszają.

Mnie się PS też nie wiesza (no chyba że beta, to się zdarzyło), a nie jest na Macu.

Member
Jonsi wrote:
Dla fotografa najlepszy Mac. Obojętnie w zasadzie który. Im bardziej pro tym lepiej.
Pracowałam na macach przez rok w Akademii Fotografii i powiem wam, że bez porównania z PCtami. PS się nie wiesza, w ogóle Maci się nie wieszają.
Ja osobiscie działam na Toshibie, ale nie ma porównania.

Faktycznie Maci się nie wieszają. Wieszają pozostałe programy. Najczęściej zdarzało mi się z Bridgem. Efekt ten sam – stracona praca. Pro to Maci mają tylko ceny. Nie wiem, reklamy, czy filmy z firmami działają, że wszyscy chcą mieć Maca?
Czym poprzesz swoją argumentacją, że dla fotografa najlepszy jest Mac? Monitor? Ściema, było już na forum, a zawsze można podpiąć zewnętrzny monitor (chodzi mi o laptopy) np. EIZO. Wygoda obsługi? Tak samo jak na PC, kwestia przyzwyczajenia. Szybkość? Nie ma nic do rzeczy platforma. Jak będziesz mieć zasyfiony komputer to nawet Mac nie pomoże. Wirusy? Poczekaj, będą. W Europie i tak preferowane są PC przez co jest łatwiejszy dostęp do oprogramowania na przykład. A jeśli chodzi o serwisy to w moim mieście wiem, że jest jeden punkt Apple.

Przepraszam jeśli wyszło, że naskakuję, ale trochę mnie irytuje zdanie: PC badziew, Mac lepszy bo droższy, no i słynne NIE WIESZA SIĘ, co w moim przypadku jakoś się nie sprawdzało:)

Member

Product placement czyni cuda. Naogląda się człowiek amerykańskich filmów, a potem…

Siedzę sobie niedawno w kawiarni popijając bezmyślnie stosowny napój, a przy sąsiednim stoliku siada pani i wyciąga laptopa. Otwiera go… i naprawdę szczerze się w pierwszym odruchu zdziwiłam, że nie ma jabłuszka na klapie. No powinno być. Na filmach jak ktoś w kawiarni lapka wyciąga to na 100% jest na nim jabłuszko. Gdy do mojego rozluźnionego mózgu dotarło, co mnie zdziwiło, to aż się zaśmiałam.

Member

Mnie jeszcze bawi jak ludzie mają poprzyklejane na samochodach jabłko z tyłu. Czemu nikt nie przykleja znaczka Windy? :)

Member

Widze, ze tutaj na Apple rzucona zostala juz jakas klatwa. Jednak to, ze nie wymagaja one zabezpieczenia antywirusowego o czyms jednak swiadczy.

Member

niom. że najwyższy czas takowe zakupić:))
http://di.com.pl/news/32501,0,Komputery_Apple_coraz_czesciej_na_celowniku_cyberprzestepcow.html

Member
molp wrote:
A nie ma za co, jeśli będę potrafił to pomogę:)
Kubuś?

nie Kubuś a ino krzynka piwa

Member

hehe no i nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie :) wyłączając mac’a to co byscie polecali ? chodzi mi o konkretne modele…

Member

Lenovo ThinkPad W700. Była o nim informacja bodaj 2 lata temu na łamach DFV. Sprzedawany w różnych konfiguracjach, z których najtańsza wahała się w granicach 3 tys. USD. Nie wiem czy są jakieś jego kolejne wcielenia, i szczerze mówiąc nie bardzo mnie to interesuje.

Member

dzięki za odpowiedz :)

Member
OziM wrote:
dzięki za odpowiedz :)

Czyżbyś był nim zainteresowany :) ?

Member

nie koniecznie może tym modelem ale mam na czym się wzorować w dalszym poszukiwaniu :)

Member

Odświerzyłem stary temat bo mam problem ze swoim lapkiem. Przypomnę ,że mam laptopa Sony VPCF12S1E. Jest na nim posadzony Windows 7, 64-bit. Niby wszystko jest ok, ale jest coś co nie daje mi spokoju.
Jak wyłączam komputer i wszystkie programy mam już pozamykane i daję komendę zamknij to widzę jak komputer zamyka coś tam jeszcze i przez kilka sekund cos tam mieli. Nawet podczas tych mignięć pokazuje się “zamknij program” i natychmiast znika. Mam jeszcze XPeka i tam czegoś takiego nie ma.
A druga sprawa to jak podepnę do niego “pendraka” czyli pendrive lub dysk zewnętrzny to mam kłopot z odpięciem go od laptopa. Nie działa ani na komendę wysuń ani na nic. Czsami kilkanaście razy muszę tę komendę powtarzać i dopiero mam info że mogę sprzęt bezpiecznie odłączyć a czasami ni hu hu i wyciągam wtyczkę z portu USB bo za chiny się nie daje inaczej. Aha, pokazuje się napis,że urzadzenie jest cały czas używane choć tak nie jest.
Może ktoś, kto zna te ustrojstwa lepiej jak ja, wyjaśni mi o co tu chodzi ?

Member

ja też mam sony i jest tak samo, odkryłam, że jak nie zakończy sie skanowanie antywirusem to wtedy mam napis, że jest używane. Może u Ciebie też o to chodzi. A jak tam Twoja bateria? Też spada prąd kiedy jest wyłączony? U mnie tak niestety jest i wystarcza na 1,5 godz:(

Member

Problem z zamykaniem programów to nie problem – w XP też się tak zdarza, że jakiś program/serwis zamyka się dłużej i system pyta, czy chcesz go popędzić batem ;) W okienku “zamknij program” znajduje się nazwa opornego procesu – możesz po niej stwierdzić jaki to program.

Rozładowywanie się baterii podczas hibernacji jest normalne, rozładowywanie się ze 100% do zera w ciągu 1,5h hibernacji normalne z pewnością nie jest – pewnie bateria kończy swój żywot. Normą jest trzymanie kilku/kilkunastu dni.

Member

A jesteś pewien, że jest wyłączony? Bo zżeranie baterii gdy laptop jest wyłączony normalne nie jest (w przeciwieństwie, jak zauważył kashpir, do hibernacji czy, w zdecydowanie większym stopniu, uśpienia).

Member

Jeśli chodzi o baterię to wskazane jest by nie pracować na laptopie podłączonym do prądu z baterią wewnątrz, albo na samej baterii albo na zasilaczu sieciowym. Zwiększy to żywotność baterii.

Member
eteter wrote:
Odświerzyłem stary temat bo mam problem ze swoim lapkiem. Przypomnę ,że mam laptopa Sony VPCF12S1E. Jest na nim posadzony Windows 7, 64-bit. Niby wszystko jest ok, ale jest coś co nie daje mi spokoju.
Jak wyłączam komputer i wszystkie programy mam już pozamykane i daję komendę zamknij to widzę jak komputer zamyka coś tam jeszcze i przez kilka sekund cos tam mieli. Nawet podczas tych mignięć pokazuje się “zamknij program” i natychmiast znika. Mam jeszcze XPeka i tam czegoś takiego nie ma.
A druga sprawa to jak podepnę do niego “pendraka” czyli pendrive lub dysk zewnętrzny to mam kłopot z odpięciem go od laptopa. Nie działa ani na komendę wysuń ani na nic. Czsami kilkanaście razy muszę tę komendę powtarzać i dopiero mam info że mogę sprzęt bezpiecznie odłączyć a czasami ni hu hu i wyciągam wtyczkę z portu USB bo za chiny się nie daje inaczej. Aha, pokazuje się napis,że urzadzenie jest cały czas używane choć tak nie jest.
Może ktoś, kto zna te ustrojstwa lepiej jak ja, wyjaśni mi o co tu chodzi ?

Też tak mam jeśli chodzi o programy i nie jest to nic nadzwyczajnego. Np. wyłącza mi dodatkowo sterownik od touchpada którego nie ma w menedżerze zadań jako otwarty program a dodatkowo jeszcze sam wyłączyłem wyświetlanie jego ikonki. Mogą to jeszcze powodować sterowniki do kamery, myszy, antywir albo jeszcze jakieś inne sterowniki np. od karty graf.
Z tym pendrajwem to dosyć dziwna sprawa, chociaż też się mi tak zdarzało. Na dysk nie umiałem znaleźć rozwiązania (chociaż ostatni raz to go podłączałem pod Viste 64bit i inaczej niż fizycznie nie dało się go odłączyć), ale z pendrajwem jest jeszcze inna możliwość. Jak na pasku się nie będzie dało go wypiąć (wysunąć), jeśli oczywiście na pewno nic z niego nie korzysta, to nie wiem czemu działa jego wysunięcie w eksploratorze windows. Wchodzisz do ekploratora prawy przycisk myszy na ikonie pendrajwa > wysuń. Nie wiedzieć czemu tak działa.

Member
kashpir wrote:
Problem z zamykaniem programów to nie problem – w XP też się tak zdarza, że jakiś program/serwis zamyka się dłużej i system pyta, czy chcesz go popędzić batem ;) W okienku “zamknij program” znajduje się nazwa opornego procesu – możesz po niej stwierdzić jaki to program.

Rozładowywanie się baterii podczas hibernacji jest normalne, rozładowywanie się ze 100% do zera w ciągu 1,5h hibernacji normalne z pewnością nie jest – pewnie bateria kończy swój żywot. Normą jest trzymanie kilku/kilkunastu dni.

bateria ma dopiero pół roku, więc żywota kończyć nie powinna, mam nadzieję, ale przy wyłączonym całkiem komputerze rozładowuje się, niestety:(

Member
niko wrote:
bateria ma dopiero pół roku, więc żywota kończyć nie powinna, mam nadzieję, ale przy wyłączonym całkiem komputerze rozładowuje się, niestety:(

Jeśli to Cię w jakikolwiek sposób pocieszy, to w moim rocznym laptopie bateria padła z dnia na dzień – całkowicie. Tzn. laptop zasilany siecią pokazuje w pełni naładowaną baterię, po odłączeniu laptop natychmiast się wyłącza. Jest jeszcze nikła nadzieja że poszedł bezpiecznik w baterii, na razie leczę rany cięte dłoni (skutek próby otwierania baterii ostrym scyzorykiem – próby pierwszej, lecz nie ostatniej ;)

Member

współczuję:( nie wiesz, czy bateria podlega reklamacji? bo mi w sklepie kręcą i mówią, że to normalne, a w końcu chyba na tym polega funkcja laptopa, że można go używać bez sieci…

Member

Na baterię jest osobna gwarancja (przeważnie 12 miesięczna), więc bateria może podlegać reklamacji. Tyle, że z jednej strony zmniejszanie się z czasem pojemności baterii jest normalnym procesem, a z drugiej – u Ciebie jest to zdecydowanie zbyt duża zmiana. Więc podejrzewam że uznanie tej wady za usterkę zależy tylko od chęci przyjmującego reklamację, no i upierdliwości osoby reklamującej ;)

Member

chyba własnie muszę zacząć być upierdliwa;)

Member

Zazwyczaj pomaga udawanie w ogóle nie znającej się osoby co to ma pierwszy raz takie coś w ręku i nie wie czemu tak się stało. No i zatrzepotanie rzęsami, które brzydszej części społeczeństwa raczej nie pomaga;)

Member
Lukaszo wrote:
A jesteś pewien, że jest wyłączony? Bo zżeranie baterii gdy laptop jest wyłączony normalne nie jest (w przeciwieństwie, jak zauważył kashpir, do hibernacji czy, w zdecydowanie większym stopniu, uśpienia).

Hibernacja zużywa baterie w takim samym stopniu jak normalne wyłączenie komputera. Proces hibernacji polega na przeniesieniu na dysk (do specjalnego obszaru) zawartości pamięci RAM, rejestrów procesora, itp, oraz odpowiednim ustawieniu znacznika startu systemu. Po tym procesie następuje takie samo odłączenie zasilania jak w przypadku “normalnego” wyłączenia komputera. Efekt jest taki, że po jego włączeniu system przywraca wszystko to co zostało pierwotnie “zrzucone” na dysk, w efekcie czego rozpoczynamy pracę od tego samego miejsca w którym zainicjowaliśmy hibernację.
Wyładowywanie się baterii podczas hibernacji jest identyczne jak przy “normalnym” wyłączeniu komputera i jest spowodowane procesem samorozładowania się baterii i jest procesem normalnym choć zależnym od typu i stanu baterii
****
Ten tekst został napisany w dwóch “częściach” – druga (ta od 4 *) po przejściu w stan hibernacji i odłączeniu baterii z laptopa – w tym czasie poszedłem po piwko, pokręciłem się trochę – całość zajęła mi ok. 10 minut, co dowodzi, że po zahibernowaniu systemu zasilanie nie jest potrzebne c.b.d.u. :)

Member
apmich wrote:
(…)
Hibernacja zużywa baterie w takim samym stopniu jak normalne wyłączenie komputera.(…)

Dzięki za odświeżenie teorii ;) ale powiedz to mojemu laptopowi, który w hibernacji wytrzymuje ok.12-14 godzin a jak go wyłączę to i po kilku dniach rusza bez problemu ;)
Więc może jednak teoria nie zawsze zgadza się z praktyką ;)

Member

to ja mogę tylko pozazdrościć, mój wyłączony, naładowany na 100% rano ma tylko 40% i co Wy na to? Pewnie gdybym go właczyła po dwóch dniach(nie wytrzymałam tak długo) to byłby na zero, pip, pip…

Member

Ciekawa sprawa, mój po dniu ma max poziom naładowania obniżony o 5%.

Member
niko wrote:
ja też mam sony i jest tak samo, odkryłam, że jak nie zakończy sie skanowanie antywirusem to wtedy mam napis, że jest używane. Może u Ciebie też o to chodzi. A jak tam Twoja bateria? Też spada prąd kiedy jest wyłączony? U mnie tak niestety jest i wystarcza na 1,5 godz:(

Ha, to że mamy tak samo to dalej nie wiadomo czy to prawidłowo czy nie. Mnie wkurza jak mam wszystko pozamykane a ekran mi migoli “zamknij program”. W XP to mi sie nie zdarza.
A co do baterii to nie zauwazyłem aby sie wyładowywała jak komputr nie pracuje. Ale może nie zwracałem uwagi? Natomiast sama bateria jest jakaś takaś, albo kiepskiej jakości albo system ją tak szybko wyładowuje. Pracowac na samej baterii długo się nie da. Zresztą ja prawie za kazdym razem pracuję na zasilaczu. Ale moja rodzinka pracuje na baterii i jak ja biorę lapka to baterii juz prawie nie ma.
Poza tym z tymi soniakami to jest jesze jakaś lipa. Jak ja swojemu wrzuce trochę wiecej pracy to po jakims czasie dysk i wentylatory w nim szaleją. Laptop prawie sie unosi w powietrze.

Member
kashpir wrote:
Problem z zamykaniem programów to nie problem – w XP też się tak zdarza, że jakiś program/serwis zamyka się dłużej i system pyta, czy chcesz go popędzić batem ;) W okienku “zamknij program” znajduje się nazwa opornego procesu – możesz po niej stwierdzić jaki to program.

Jeśli to nie problem, to znaczy że nie mam się tym przejmować? Czy to nie ma jakiegos negatywnego wpływu na laptopa?
A w okienku “zamknij program” to ja raczej nic nie podejrzę bo to mi tylko mignie parę razy na ekranie i to wszystko.
Co do XP to mi się to nigdy nie zdarzyło.

Member

u mnie też to okienko czasem miga i faktycznie nie da rady raczej zobaczyć co niby jest otwarte. Wkurzające to jest na początku, teraz się przestałam przejmować, bardziej mnie denerwuje, że długo sie otwiera no i ta bateria. Gdybym tak na przykład chciała w podróży coś robić, to wiele bym nie nadziałała.

Member
molp wrote:
Też tak mam jeśli chodzi o programy i nie jest to nic nadzwyczajnego. Np. wyłącza mi dodatkowo sterownik od touchpada którego nie ma w menedżerze zadań jako otwarty program a dodatkowo jeszcze sam wyłączyłem wyświetlanie jego ikonki. Mogą to jeszcze powodować sterowniki do kamery, myszy, antywir albo jeszcze jakieś inne sterowniki np. od karty graf.
Z tym pendrajwem to dosyć dziwna sprawa, chociaż też się mi tak zdarzało. Na dysk nie umiałem znaleźć rozwiązania (chociaż ostatni raz to go podłączałem pod Viste 64bit i inaczej niż fizycznie nie dało się go odłączyć), ale z pendrajwem jest jeszcze inna możliwość. Jak na pasku się nie będzie dało go wypiąć (wysunąć), jeśli oczywiście na pewno nic z niego nie korzysta, to nie wiem czemu działa jego wysunięcie w eksploratorze windows. Wchodzisz do ekploratora prawy przycisk myszy na ikonie pendrajwa > wysuń. Nie wiedzieć czemu tak działa.

Ad1. Też tak samo mi odpisało kilka osób. Wyglada na to że, nie powodu do obaw.Choć mnie to wkurza.
Ad2. No niestety z pendrakiem i dyskiem zewnętrznym mam zawsze to samo. Na pędraku nie pracuję, dysk zewnętrzny zarchiwizował co miał a wyłączyc go nie mogę. Niestety też nie działa komenda wysuń na ikonie urzadzenia.Czasami jak pisałem udaje sie to po kilkunastu próbach.
Ale, ale. Zacząłem czytać Pomoc w Windowsie. I tam była informacja ,że (o ile dobrze pamiętam) jak jest podłączony dysk typu flash to on nie wymaga “bezpiecznego ” odłączania i można po prostu go wypiąć.
Kurna, lub odwrotnie. Muszę jesze do tego wrócić. Tylko ja nie wiem co to jest dysk typu flash i ten inny.

Member
niko wrote:
Gdybym tak na przykład chciała w podróży coś robić, to wiele bym nie nadziałała.

To prawda. Jak masz jeszcze lapka na gwarancji to go zareklamuj. Zdaje się że teraz na sprzęt tego typu jest dwa lata gwarancji.

Member
eteter wrote:
Ale, ale. Zacząłem czytać Pomoc w Windowsie. I tam była informacja ,że (o ile dobrze pamiętam) jak jest podłączony dysk typu flash to on nie wymaga “bezpiecznego ” odłączania i można po prostu go wypiąć.
Kurna, lub odwrotnie. Muszę jesze do tego wrócić. Tylko ja nie wiem co to jest dysk typu flash i ten inny.

Tak, ale są 2 ale.
Jeśli pendrajw nie zostanie bezpiecznie usunięty może się zdarzyć tak, że ostatnia rzecz która była zgrywana na pendrajwa może się źle zapisać, a w efekcie – nie działać po ponownym podłączeniu pendrajwa.
Drugie ale jest takie, że jak się przyzwyczaisz do wysuwania bez “wysunięcia” w systemie pendrajwa, to gdy zdarzy Ci się kiedyś używać Maców, możesz tak spalić pendrajwa. Tak trzeba koniecznie go wysunąć, bo może to się źle skończyć. I naprawdę znam przypadki takiego zepsucia sobie pendrajwa.

Wiadomo, że jak system nie potrafi go wysunąć a masz na pewno wszystko wyłączone to nie ma innego wyjścia.
Próbowałeś tak swoją drogą jak się nie uda go bezpiecznie wysunąć, zrestartować komputer i po ponownym włączeniu systemu go odłączyć? Zaraz po zalogowaniu.

Member
molp wrote:
Próbowałeś tak swoją drogą jak się nie uda go bezpiecznie wysunąć, zrestartować komputer i po ponownym włączeniu systemu go odłączyć? Zaraz po zalogowaniu.

Tak próbowałem ale nie z pendrivem a z dyskiem zewnętrznym. Też nie chciał się odłączyć. Spróbuję z pendrakiem.

Member
molp wrote:
Tak, ale są 2 ale.
Jeśli pendrajw nie zostanie bezpiecznie usunięty może się zdarzyć tak, że ostatnia rzecz która była zgrywana na pendrajwa może się źle zapisać, a w efekcie – nie działać po ponownym podłączeniu pendrajwa.
Drugie ale jest takie, że jak się przyzwyczaisz do wysuwania bez “wysunięcia” w systemie pendrajwa, to gdy zdarzy Ci się kiedyś używać Maców, możesz tak spalić pendrajwa. Tak trzeba koniecznie go wysunąć, bo może to się źle skończyć. I naprawdę znam przypadki takiego zepsucia sobie pendrajwa.

Ohoho… jakim szczęśliwym człowiekiem się okazałem, że nigdy mnie to nie spotkało! :)
Sorry, nie mogłem się powstrzymać na taką urban legend dot. Mac OS’a ;)

A serio:
1. Nie mam doświadczenia z Windowsem, autoratywnie się nie wypowiem. Na zdrowy rozum, jeśli dioda na pendriv’ie nie miga to nie ma już aktywności, plik skopiował się i nie powinien się uszkodzić.
2. Z Mac OS też mam niewielkie doświadczenie (zaledwie 14-letnie) i od razu z pamięciami masowymi zewnętrznymi. Na moczątku SCSI, potem USB. Nie udało mi się spalić żadnego. Serio, serio. Tu wypowiem się z pewnością – nie uszkodzisz.

Watro poprzeć się własnymi doświadczeniami zanim utorytarnie wysunie się daleko idące wnioski.
I to w każdej przestrzeni życia :)

wb

Member
wb wrote:
molp wrote:
Tak, ale są 2 ale.
Jeśli pendrajw nie zostanie bezpiecznie usunięty może się zdarzyć tak, że ostatnia rzecz która była zgrywana na pendrajwa może się źle zapisać, a w efekcie – nie działać po ponownym podłączeniu pendrajwa.
Drugie ale jest takie, że jak się przyzwyczaisz do wysuwania bez “wysunięcia” w systemie pendrajwa, to gdy zdarzy Ci się kiedyś używać Maców, możesz tak spalić pendrajwa. Tak trzeba koniecznie go wysunąć, bo może to się źle skończyć. I naprawdę znam przypadki takiego zepsucia sobie pendrajwa.

Ohoho… jakim szczęśliwym człowiekiem się okazałem, że nigdy mnie to nie spotkało! :)
Sorry, nie mogłem się powstrzymać na taką urban legend dot. Mac OS’a ;)

A serio:
1. Nie mam doświadczenia z Windowsem, autoratywnie się nie wypowiem. Na zdrowy rozum, jeśli dioda na pendriv’ie nie miga to nie ma już aktywności, plik skopiował się i nie powinien się uszkodzić.
2. Z Mac OS też mam niewielkie doświadczenie (zaledwie 14-letnie) i od razu z pamięciami masowymi zewnętrznymi. Na moczątku SCSI, potem USB. Nie udało mi się spalić żadnego. Serio, serio. Tu wypowiem się z pewnością – nie uszkodzisz.

Watro poprzeć się własnymi doświadczeniami zanim utorytarnie wysunie się daleko idące wnioski.
I to w każdej przestrzeni życia :)

wb

Nie wiem czy myślałeś, że sobie jaja robię, ale też mam doświadczenie z macami, mniejsze bo mniejsze (tylko 4 lata) i parę razy się zdarzyło, że po takim wypięciu pendrajw później nie działał.

Member

Ja tam wolę po prostu nie sprawdzać więc jak się da to go bezpiecznie wysuwam co może dla niektórych widać być śmieszne.

Member
molp wrote:
wb wrote:
molp wrote:
Tak, ale są 2 ale.
Jeśli pendrajw nie zostanie bezpiecznie usunięty może się zdarzyć tak, że ostatnia rzecz która była zgrywana na pendrajwa może się źle zapisać, a w efekcie – nie działać po ponownym podłączeniu pendrajwa.
Drugie ale jest takie, że jak się przyzwyczaisz do wysuwania bez “wysunięcia” w systemie pendrajwa, to gdy zdarzy Ci się kiedyś używać Maców, możesz tak spalić pendrajwa. Tak trzeba koniecznie go wysunąć, bo może to się źle skończyć. I naprawdę znam przypadki takiego zepsucia sobie pendrajwa.

Ohoho… jakim szczęśliwym człowiekiem się okazałem, że nigdy mnie to nie spotkało! :)
Sorry, nie mogłem się powstrzymać na taką urban legend dot. Mac OS’a ;)

A serio:
1. Nie mam doświadczenia z Windowsem, autoratywnie się nie wypowiem. Na zdrowy rozum, jeśli dioda na pendriv’ie nie miga to nie ma już aktywności, plik skopiował się i nie powinien się uszkodzić.
2. Z Mac OS też mam niewielkie doświadczenie (zaledwie 14-letnie) i od razu z pamięciami masowymi zewnętrznymi. Na moczątku SCSI, potem USB. Nie udało mi się spalić żadnego. Serio, serio. Tu wypowiem się z pewnością – nie uszkodzisz.

Watro poprzeć się własnymi doświadczeniami zanim utorytarnie wysunie się daleko idące wnioski.
I to w każdej przestrzeni życia :)

wb

Nie wiem czy myślałeś, że sobie jaja robię, ale też mam doświadczenie z macami, mniejsze bo mniejsze (tylko 4 lata) i parę razy się zdarzyło, że po takim wypięciu pendrajw później nie działał.

OK, wybacz.
Czytając Twą wypowiedź odniosłem wrażenie, że przekazujesz czyjeś informacje nie poparte empirycznym doświadczeniem.
Jeśli osobiście popsułeś penrdrive’a w ten sposób – cofam ostatnie zdanie i zwracam honor :)
Uznajmy, że miałem szczęście i bazując na własnym doświadczeniu merytorycznie moje zdnaie na temat odłączania pamięci masowych podtrzymuję.

Nie wiem tylko dlaczego się obruszasz; wydawało mi się, że nie piszę w atmosferze wojny lecz w łagodnym tonie, pododatkowo dodając emotikony.
Chyba, że z racji wieku nie bardzo rozumiem znaczenia emotikon, może za stary jestem…

Member

Przepraszam, że to tak zabrzmiało, tylko po prostu czasem irytuje mnie, że ktoś zakłada że wymyślam to co mówię. A dodatkowo coś mam dzisiaj kiepski dzień i tak to potem jest:)

Member

Peace! Bro.. :) jak mówią małolaty :)

(zasłyszane u kolegów syna :)

Member

Witam wszystkich.
Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc odświeżę trochę ten.
Otóż tak jak w temacie, szukam laptopa dla fotografa-zaawansowanego amatora.
Oto na czym mi zależy najbardziej:
– porządna matryca najlepiej 15″ (żeby zmieścił się w plecaku)
– porządna karta graficzna (to chyba oczywiste)
– wydajny procesor (najchętniej intela, ale nie będę się upierał)
– dysk niekoniecznie b. duży, ale w miarę szybki (nie będzie służył do archiwizacji, mam kilka zewnętrznych)
– złącza typu hdmi, usb, aSata, slot na karty pamięci SD (choć nie jest koniczny),

Firma nie gra roli, chodzi o wydajność i dobry ekran.
Budżet jakim dysponuję to ok. 3000 zł (+/- 300zł), wolałbym oczywiście taniej niż drożej, ale jeżeli okaże się, że coś droższego o 300 zł bije tańszy na łeb na szyję to jestem gotowy dopłacić.

Moim typem jest to:
http://www.komputronik.pl/product/160175/Komputery/Laptopy_i_netbooki/Lenovo_ThinkPad_Edge_E530_Czarny_i5_2520M_15_6_HD_GF610M_4GB_500GB_Win7Pro_NZQABPB_.html

jeden z nielicznych jakie znalazłem o takiej rozdzielczości matrycy.

Proszę o rady i pomoc.

Dodam jeszcze, że nie musi być z systemem :)

Member
imap31 wrote:
– porządna matryca

Z tym jest najgorzej, bo praktycznie wszystko na rynku to TN i do tego z niebieskim podświetleniem. Korekcja czegoś takiego jest niemożliwa. O ile po umiejętnej kalibracji da się uzyskać na oko niezły efekt, to nigdy nie wiadomo kiedy trafi się w czasie obróbki na grupę odcieni które będą przekłamane o kosmiczną wartość. Łatwo wówczas popsuć sobie zdjęcia, lub bez sensu się napracować i przekonać się na normalnym ekranie lub odbitce, że z materiału wyszło coś całkiem innego.

Najbezpieczniej przyjąć, że na laptopie nie robimy obróbki. Ew katalogowanie, kadrowanie etc. A w takich zastosowaniach nie ma większego znaczenia ekran i można się skupić nad tym na przykład który się bardziej podoba. ;)

Member

W tej cenie z pewnością znajdziesz jakiś sony vaio z serii F. Spełniają wszystkie Twoje wymagania, dodatkowo ta seria ma bdb matryce, ale nieco większe niż oczekujesz – 16,4″

Member

16,4 też może być (kupiłem jednak większy plecak :)) Czy polecasz każdego Vaio z serii F, nawet najtańsze?

Member

Mój vaio mieści się w Kata 3N1-33 bezproblemowo. Najtańsze mają nieco słabsze (ale tylko trochę) monitory ale wiem, że te z wyższej półki mają rewelacyjne matryce. Ja używam nieco starszego vgn-fw51jf i mam porównanie do innych matryc z tego samego okresu. Z tego co wiem seria f jest kontynuacją serii fw i ma lepsze matryce, poza tym procesory 4 rdzeniowe zamiast 2, dyski o podobnych pojemnościach (do 750gb), klawiatura numeryczna, nieco więcej ramu – wydaje mi się, że warto

Member

Mam pytanie, poniewaz przymierzam sie do nowego laptopa i tutaj wchodza w gre dwie opcje. Sony Vaio z full HD matryca, a druga opcja to ponoc swietny najnowszy system z Samsunga z matryca IPS, ale bez full HD. Ekspedient, ktory tez zajmuje sie fotografia i filmami powiedzial mi, ze jesli juz wybierac to lepiej postawic na monitor typu IPS (zatem na Samsung) niz na full HD. Powiedzial tez, ze wiele firm, ktore zajmuje sie reklama, zdjeciami i filmami kupuja w duzych ilosciach te Samsungi. Ponoc nie ustepuja Makom, a sa tansze o prawie polowe. Cieniutkie jak Maki i nawet w kolorze Makow.
Co o tym sadzicie ???

Member

W ogóle laptop do obrabiania fotografii słabo się nadaje, chyba że jest jakiś z matrycą typu VA. Tak się składa, że dysponuję notebookiem Sony z matrycą TN full HD ok. 17 cali. Korzystam z niego do przeglądania, a w programach graficznych jako przydatny do wyświetlania okienek narzędziowych (dużo można ich zmieścić na matrycy full HD), natomiast do wyświetlania pełnoekranowego obrabianej fotografii wykorzystuję stary ale jary monitor CRT, który zapewnia mi prawidłowe odtwarzanie barw.
Jeżeli już, to matryca IPS jest lepszym wyborem.

Member
Zeno wrote:
W ogóle laptop do obrabiania fotografii słabo się nadaje, chyba że jest jakiś z matrycą typu VA. Tak się składa, że dysponuję notebookiem Sony z matrycą TN full HD ok. 17 cali. Korzystam z niego do przeglądania, a w programach graficznych jako przydatny do wyświetlania okienek narzędziowych (dużo można ich zmieścić na matrycy full HD), natomiast do wyświetlania pełnoekranowego obrabianej fotografii wykorzystuję stary ale jary monitor CRT, który zapewnia mi prawidłowe odtwarzanie barw.
Jeżeli już, to matryca IPS jest lepszym wyborem.

Stacjonarny komputer i Maka juz mam, ale nie ukrywam, ze coraz czesciej korzystam z laptopow. Sa wygodniejsze zwlaszcza w podrozach. Tez mi sie wydaje, ze chyba postawie na tego Samsunga z matryca IPS. Mysle, ze na poziomie amatorskim zapewni i tak poprawna obrobke zdjec zwlaszcza po skalibrowaniu.

Member

Witam!
Ja z myślą o obróbce zakupiłem 2 lata temu Dell xps l502x z matrycą B+RG LED FHD i jak dotąd jestem baaardzo zadowolony. Co prawda nie wykorzystałem jeszcze jego potencjału związanego z tym, że matryca wg. testów pokrywa niemal idealnie paletę Adobe RGB i podobno można tu zdziałać takie czary jak wgranie profilu ICC z fotolabu i tym samym na wydruku mieć to samo co na monitorze jednak przyznam szczerze, że nie mam pojęcia jak się za to zabrać… Tak czy siak jego recenzja w mojej konfiguracji znajduje się tutaj: http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Dell-XPS-15-L502X-FHD-Core-i5-GF-GT-540M.51149.0.html Osobiście uważam, że do amatorskich celów nadaje się on wyśmienicie (choć przyznam, że porównania wielkiego nie mam). Ta matryca naprawdę jest bardzo przyjemna obawiam się tylko, że w tej chwili w grę wchodzi jedynie rynek wtórny bo ciężko będzie jeszcze znaleźć nowego, a nie wiem jak się zachowują jego “następcy”.

Member

Na co dzień (z podpiętym EIZO) używam czegoś takiego -> ASUS UX32VD-R4002H z podrasowanym RAMem do 10G i dyskiem ssd.
Lekki, mocny i ma niezły wyświetlacz. Osobiście mogę polecić. Tani nie jest, ale też nie jest to laptop, który za rok trzeba będzie zmieniać.

Member

Do obrazków rozdzielczość przy tym rozmiarze ekranu jest super, ale do literek nie musisz używać lupy? :)

Member
Zeno wrote:
Do obrazków rozdzielczość przy tym rozmiarze ekranu jest super, ale do literek nie musisz używać lupy? :)

No Darek pisze przeciez, ze ma do niego podpiety Eizo.

Member
Jerry wrote:
Zeno wrote:
Do obrazków rozdzielczość przy tym rozmiarze ekranu jest super, ale do literek nie musisz używać lupy? :)

No Darek pisze przeciez, ze ma do niego podpiety Eizo.

Jasne, ale do czegoś chyba ekran laptopa też służy? Podpiętego monitora używa się raczej jako drugiego do wyświetlania obrabianego obrazu, a reszta elementów programu graficznego pozostaje na ekranie laptopa, a wtedy przy full HD na 13,3 cala literki są bardzo małe. Jak pisałem, ja tak robię, a mimo że mam ekran laptopa prawie 17 calowy to przy full HD literki bywają już mało czytelne.

Member

Zażegnam Wasz “spór”. Nie dzielę ekranu, korzystam wyłącznie z monitora.
Jerry pytał o laptopa, to mu zaprezentowałem co używam, ale to do niczego nie zobowiązuje :-)

Member
Zeno wrote:
Podpiętego monitora używa się raczej jako drugiego do wyświetlania obrabianego obrazu, a reszta elementów programu graficznego pozostaje na ekranie laptopa

Kurcze, czlowiek cale zycie sie czegos nowego uczy. Prawde mowiac nie bardzo rozumiem. Znaczy sie jak otwierasz Photoshop z obrabianym zdjeciem to na jednym monitorze masz samo zdjecie a na drugim co?????

Member

Na drugim ma zapewne narzędzia.

Member
dar_wro wrote:
Na drugim ma zapewne narzędzia.

No w GIMP-ie to wiem, ze narzedzia moga byc w osobnych okienkach, a w PS tez ?

Member

Obejrzyj ten filmik.
Tak samo robisz z 2 monitorami.

Member
dar_wro wrote:
Obejrzyj ten filmik.
Tak samo robisz z 2 monitorami.

Dzieki, zawsze cos nowego sie nauczylem.

Member
Jerry wrote:

…Znaczy sie jak otwierasz Photoshop z obrabianym zdjeciem to na jednym monitorze masz samo zdjecie a na drugim co?????

W Photoshopie Darek wyjaśnił. Nieco gorzej jest w Lightroomie (przynajmniej w wersji 3.6, którą mam), w którym wszystkie czynności obróbkowe wykonuje się na ekranie/monitorze podstawowym, natomiast na drugim jest tylko wyświetlany pełnoekranowy obraz – oczywiście z wprowadzanymi zmianami. Przy moim 16,4 calowym ekranie HD laptopa nie stanowi to specjalnego problemu, ale przy 13,3 calach byłoby to dość kłopotliwe – no, ale Darek i tak (jak pisał) pracuje wyłącznie na dużym monitorze EIZO prawdopodobnie 22-24 calowym, więc nie jest to dla niego problemem ani w PS ani ewent. w LR.

Member

Jerry jak masz stacjonarnego iMaca to po co komplikować sobie życie?? kup Mac Booka i po sprawie, zawsze możesz stacjonarnego iMaca potraktować jako dodatkowy monitor przez podłączenie do Mac Booka przez Mini Display Port. odwzorowanie barw na Maćku masz całkiem ok :), i to zarówno na stacjonarnym jak i na lapku. Łatwość dogadywania się sprzętu “jabłkowego” znacznie prostsza niż na windzie, a obecne Mac Booki i tak chodzą na dyskach SSD wiec prędkość działania aplikacji całkiem wystarczająca… tak sądzę z autopsji. No i możesz zawsze podpiąć dodatkowe 2 monitory co bywa przydatne.

Member
protech wrote:
Jerry jak masz stacjonarnego iMaca to po co komplikować sobie życie?? kup Mac Booka i po sprawie, zawsze możesz stacjonarnego iMaca potraktować jako dodatkowy monitor przez podłączenie do Mac Booka przez Mini Display Port. odwzorowanie barw na Maćku masz całkiem ok :), i to zarówno na stacjonarnym jak i na lapku. Łatwość dogadywania się sprzętu “jabłkowego” znacznie prostsza niż na windzie, a obecne Mac Booki i tak chodzą na dyskach SSD wiec prędkość działania aplikacji całkiem wystarczająca… tak sądzę z autopsji. No i możesz zawsze podpiąć dodatkowe 2 monitory co bywa przydatne.

To nie tak. Ja mam stacjonarny komputer ze zwyklym monitorem TN, natomiast ten mak to laptop 13 calowy, wiec maly. Dlatego mysle teraz o kupnie dobrego laptopa (z naciskiem na dobry) jak ten wspomniany przeze mnie wczesniej Samsung z monitorem IPS cos miedzy 15 a 16 cali. Jest dosc drogi ale mysle, ze takie rozwiazanie bedzie najlepsze, bo nie lubie byc zwiazany z miejscem.

Moje pytanie bylo takie (czesciowo odpowiedzial mi Zeno), czy bardziej patrzec na full HD z matryca TN, czy tylko na matryce IPS przy kupnie takiego laptopa.

Viewing 126 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.