Strona główna Fora Inne Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO Lipcowy numer dfv – Kreta plener.

Lipcowy numer dfv – Kreta plener.

Najnowszy numer DIGITAL FOTO VIDEO

Member

Pewnie jest już za późno, ale warto wrzucić do artukułu o Krecie ten link:
http://www.wolf-5.cyberdusk.pl/ubileones/2002_kreta/index2.html
Świetnie rozpisana i co ważniejsze okraszona fotami podróż na Kretę. W tym wypadku jest to zachodnia część.
Kiedy w ubiegłym roku wybierałem się w to miejsce, był to mój podstawowy przewodnik. Znalazłem dzięki niemu kilka fajnych miejsc, gdzie można było postawić statyw. Nie znam osobiście autora, ale wykonał kawał dobrej roboty.
Bardzo polecam wszystkim, którzy zamierzają odwiedzić tę wyspę i przy okazji odpoczynku także pofotografować.

Member

nie sprawdziłem tego linka przed wrzuceniem.
ten jest prawidłowy:
http://www.wolf-5.cyberdusk.pl/ubileones/2002_kreta/index2.html

Keymaster

Cieszę się, że Ci się przydało. Jako lista miejsc jest ok, jako ich opis… mam pewne wątpliwości. W Argiropoulis nie znalazł nic ciekawego oprócz rur doprowadzających wodę do sztucznych wodospadów, plaży w Falasarnie nie mógł znaleźć, a jak znalazł to… nie wiem, co, bo nijak mi to nie przypomina wyjątkowo szerokiej plaży, do której dojeżdżają autobusy (https://www.dfv.pl/gallery/members/Piotr.html?g2_itemId=462377). No i ignorowanie materialnych świadectw kultury i historii, to niezauważanie połowy Krety. Mam jakieś wrażenie, że był w fajnych miejscach ze zdecydowanym postanowieniem, że wszędzie da się do czegoś przyczepić.

Member

Wydaje mi się, że takie “nieprzewodnikowe” podejście też ma swój urok. Oczywiście,że nie ma tam wszystkiego jeśli chodzi o zachodnią Kretę, ale jest masa fajnych informacji moim zdaniem. Wszystko to dodane do tego, co można jeszcze wygrzebać w internecie i poczytać w przewodnikach, daje już jakiś obraz, tego, gdzie można się wybrać z aparatem. Osobiście podchodzę do tego ściśle jako “pejzażysta”, więc mnie te informacje się bardzo przydały. Każdy ma oczywiście jakieś swoje podejście do miejsc, w których bywa,ale uważam ,że fajnie,że są ludzie którzy opisują swoje wyprawy,dając innym możliwość poznania terenu.To prawda, że autor jest czasem krytyczny, wobec miejsc,do których dotarł, ale to fajny impuls, żeby sprawdzić samemu,jak jest w istocie. (polecam jego opis pobytu w tureckim Pammukale:-). Sporo informacji jest też pod kątem pieszych wędrówek.Na Phalasarne trafiłem sam samochodem i jak pewnie wiesz jest to najmniejszy problem. Natomiast o tym, że można dotrzeć samochodem (terenowym) na Balos zamiast płynąć zorganizowaną wycieczką dowiedziałem się np. po powrocie. A nie ukrywam, że na 100% bym się tam wybrał. Reasumując dla pejzażysty jest to bardzo pożyteczny materiał, zwłaszcza na rok przed ukazaniem się artykułu w dfv, którego jestem zresztą bardzo ciekawy, bo opisanie całej Krety może być trudne. Tą wyspę trzeba odwiedzić dwa razy, żeby zobaczyć i wschód i zachód. Pozdrawiam!

Member

“artykułu w dfv, którego jestem zresztą bardzo ciekawy, bo opisanie całej Krety może być trudne”
Opisanie całej Krety nie jest możliwe, a przynajmniej nie w jednym artykule. Jako że wydawca miałby pewnie coś przeciwko zmianie “Foto-Video” na “Kreta-Foto”, tekst jest ograniczony do Krety zachodniej i centralnej. Jest napisany z autopsji, a że we wschodniej części jeszcze nie byliśmy, to jej nie opisujemy. Dwa razy trzeba odwiedzić? Nie, no, co najmniej 20! :)

Keymaster
hix33 wrote:
Wydaje mi się, że takie “nieprzewodnikowe” podejście też ma swój urok.

Jasne, prywatne doświadczenia są bardzo cenne i takie nieoficjalne przewodniki są zawsze warte uwagi. Moje obiekcje dotyczyły raczej tego, że tam jest wymienione dużo fajnych miejsc, natomiast często jest pominięte co w tych miejscach jest fajnego. No i mam silne wrażenie, że autor albo miał pecha, albo był mocno zdecydowany szukać dziury w całym. Byłem w Chanii kilka razy w różnych latach i naganiacze w porcie, owszem, są, ale nigdy nie spotkałem się z ciągnięciem za rękaw – tylko grzecznie zagadywali: “Skąd jesteście? Pewnie jesteście zmęczeni, może sobie siądziecie…” itp. W ogóle nie trafiłem nigdy na nachalnych sprzedawców czegkolwiek, natomiast dość często na przykłady bezinteresownej życzliwości, nawet ze strony sprzedawców, którzy mieli jasność, że nic od nich nie kupimy.

Quote:
Natomiast o tym, że można dotrzeć samochodem (terenowym) na Balos zamiast płynąć zorganizowaną wycieczką dowiedziałem się np. po powrocie. A nie ukrywam, że na 100% bym się tam wybrał.

Tam nawet terenowość samochodu nie jest konieczna, bo droga jest płaska, tyle że ziemno-kamienista. Potrzebne są mocne nerwy, bo przez cały czas z jednej strony urwisko, a z drugiej skała. Zresztą zorganizowana wycieczka nie jest wcale konieczna – wystarczy kupić w porcie (za) Kissamos bilet na statek, a do samego Kissamos dostać się choćby KTEL-em (lokalny PKS). Jeszcze inny wariant, ciut ekstremalny, to popłynąć statkiem, wysiąść na Balos, przenocować w okolicy i wrócić pieszo. Cykl Góra I-VII w moim portfolio to właśnie z takiej wycieczki. Koniecznie trzeba zabrać ze sobą wodę, bo po drodze ponoć jest jedno źródełko, ale nie udało mi się go znaleźć.

Quote:
Reasumując dla pejzażysty jest to bardzo pożyteczny materiał, zwłaszcza na rok przed ukazaniem się artykułu w dfv, którego jestem zresztą bardzo ciekawy, bo opisanie całej Krety może być trudne.

No, musieliśmy mocno selekcjonować materiał i wybierać rodzynki, a i tak wyszedł duży artykuł. Wschodnią będziemy poznawać dopiero w tym roku.

Quote:
Tą wyspę trzeba odwiedzić dwa razy, żeby zobaczyć i wschód i zachód. Pozdrawiam!

Nie, wystarczy raz, tylko trzeba nie wyjeżdżać :)

Member

dzięki za linka! Pierwszorzędny artykuł – brawa dla autora :)

Viewing 6 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.