Strona główna Fora Foto Sprzęt lustrzanka+woda=serwis?

lustrzanka+woda=serwis?

Sprzęt

Member

ostatnio miałem niezbyt miłą przygodę jak w tytule i postanowiłem założyć ten wątek – podzielcie się swoimi
przygodami i radami :)

wybrałem się na wycieczkę z plecakiem i aparatem,
w plecaku miałem parę rzeczy osobistych (koszulki na zmianę itp), aparat W POKROWCU !
oraz (o zgrozo ! ) butelkę wody mineralnej…
jak się domyślacie, oczywiście, jakimś cudem woda z butelki się wylała !!!
okazało się, że niestety pokrowiec nic nie dał !!! aparatu nie dało się już włączyć !!
starałem się szybko go wytrzeć i wysuszyć, więc wyciągnąłem baterię i kartę pamięci i pozostawiłem
do pełnego wysuszenia…
oczywiście aparat kompletnie padł więc udałem się do serwisu gdzie za jedyne 250zł. został naprawiony
(wymieniono bezpiecznik i oczyszczono zaśniedziałe styki)

Moje wnioski na przyszłość i rady dla Was:
1.nie wkładajcie nigdy butelek z wodą do plecaka w którym macie aparat, nawet w pokrowcu – to Was nie uchroni !
nawet plecak fotograficzny może przecieknąć !
2.jeśli jednak jakimś trafem woda Was zaskoczy to nigdy nie próbujcie włączać aparatu aż do momentu całkowitego osuszenia – wtedy unikniecie zwarcia i kłopotów,

w serwisie powiedziano mi na pocieszenie?, że nawet aparaty tzw. uszczelnione potrafią “wpuścić” wodę do środka,
więc nie ufajcie zbytnio w zapewnienia producentów i zachowajcie czujność :

Member

Jeśli plecak trzymamy w sposób standardowy (niekoniecznie na plecach, ale chodzi mi o jego ułożenie – góra do góry) i aparat mamy w górnej części plecaka, wodę w dolnej to raczej nie ma się czego obawiać ;-) Oczywiście nigdy nie wiadomo co się stanie z torbą, może się przecież z jakiegoś powodu przewrócić albo przechylić – wtedy gorzej, ale mimo wszystko – woda na dole, aparat do góry i jest w miarę bezpiecznie.

Member

Mnie to jeszcze nie spotkało ale kiedyś znajomy przeprawiał się przez Drawę i nie domknął zamka w plecaku.Jak łatwo się domyśleć woda dostała się do środka, na złość zauważył to po wielu dniach. W konsekwencji Kit z setką wody w środku, 50 mało mniej, 70-200 F2,8LIS z pleśnią na obudowie trafiły do serwisu.Było jeszcze body (Canon 20) lampa 580 i Ekstender x2 ale te chyba wyszły bez szwanku, dobrze nie pamiętam bo to było ze 2-3 lata temu.Koszt to ponad 500 zł. Teraz sprawdza po kilka razy każde zamkniecie zanim założy plecak.

Member

zabawa w wodzie jest dla profi ze slużbowym sprzętem. Chyba, że ktoś się uprze – to obudowa podwodna – tylko co to za fotki z tego wyjdą , to może wtedy wystarczy aparat telefoniczny i mniej dźwigania…

Viewing 3 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.