Strona główna Fora Foto Sprzęt Macro do Canona

Macro do Canona

Sprzęt

Member

Wiem, że te wątki były kilkukrotnie, przeglądałem kilka, ale nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi.
Chciałbym mieć możliwość działania w zakresach od ogniskowej najniższej możliwej do około 70, koniecznie z Macro (1:1 lub więcej).
Najważniejsza jest jakość czująca na plecach oddech niskiej ceny.
Macie jakieś propozycje (obiektyw nie musi być oczywiście Canonowski, ale dobrze z tym aparatem współpracujący)?

Member

Tokina 100mm i nowy Tamron 90mm z cichym silnikiem (z tym, że narazie “only for Nikon”) – no i ja sie na niego szykuje! :)
Bierz pod uwage, że im dłuższa ogniskowa, tym większy komfort pracy!

Keymaster
__Marek__ wrote:
Wiem, że te wątki były kilkukrotnie, przeglądałem kilka, ale nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi.
Chciałbym mieć możliwość działania w zakresach od ogniskowej najniższej możliwej do około 70, koniecznie z Macro (1:1 lub więcej).

Źle sformułowałeś pytanie. Chodziło Ci o ogniskową od 70 mm, a nie do 70 mm :) Nikt nie chce makro na krótkiej ogniskowej. I… Mam, mam! Jedyny w swoim rodzaju zoom macro: Micro-Nikkor 70-180/4.5-5.6 Masz stałą odległość ostrzenia 37 cm w całym zakresie ogniskowych, w związku z tym zmienną skalę odwzorowania, przy ogniskowej 180 wynosi ona 1:1.3. Jakiś niewielki pierścień pośredni lub soczewka makro (Nikon zaleca nikonowską 6T) i masz 1:1 lub więcej. Obiektyw jest rewelacyjny, wielu zawodowców dzisiaj na nim pracuje, choć pojawiły się nowsze konstrukcje.
Z Canonem pracuje przez przejściówkę :)

Quote:
Najważniejsza jest jakość czująca na plecach oddech niskiej ceny.

Możemy o tym podyskutować ;)

Member
Piotr wrote:
Jedyny w swoim rodzaju zoom macro: Micro-Nikkor 70-180/4.5-5.6

Z tym, że cena zaporowa… :) …choć nienajwyższa!

Member
Piotr wrote:
Quote:
Najważniejsza jest jakość czująca na plecach oddech niskiej ceny.

Możemy o tym podyskutować ;)

To podyskutujmy bez włączania Allegro :-)
Ale światło jakieś wyjątkowe… Czy w zestawie jest specjalna lampa do makrofotografii?

Keymaster
__Marek__ wrote:
Ale światło jakieś wyjątkowe… Czy w zestawie jest specjalna lampa do makrofotografii?

Przy makro f/8 to praktycznie pełna dziura, od której zaczyna się przymykać. Pewnie, robi się czasem na f/2.8, ale to są specjalne ujęcia, np. pokazujące fragmentaryczną ostrość kropli wody. jeśli chcesz mieć w głębi ostrości nawet nie robala, ale coś wielkości motyla bokiem, to i tak musisz przymykać. Problemem jest raczej brak f/45 :) i dyfrakcja, która zżera Ci tak potrzebną ostrość od f/16 wielkimi kęsami :)

Member

Poczytałem o tym obiektywie i rzeczywiście opisy robią wrażenie.
Jest jednak coś co nieco mnie napawa obawami… Czy masz na TO pytanie odpowiedź?

Keymaster

42?

Member

Zbyt dosłowne :-)))

Keymaster

No dobra, poddaję się. Nie ma niestety zooma, który miałby ogniskową z okolic od 24-35 do 70 mm i skalę odwzorowania 1:1. Ten Nikkor to jest ewenement jako zoom w ogóle ze skalą odwzorowania bliską 1:1 i jeszcze dobrą jakością. Jeśli chcesz 1:1 to tylko stałki. Jeśli to do czegoś żywego, to raczej dłuższe, jeśli do fotografii produktowej – krótsze.

Member

Ja poważnie zainteresowałem się Nikkorem, a Ty w tył zwrot i w nogi!
Czy rzeczywiście można podłączyć go do Canona? Jak zmieni się wtedy obsługa (kontrola aparatu nad obiektywem) i jakość obrazu? Rozumiem, że używałeś takiego połączenia dlatego drążę.
Stały obiektyw, do fotografii przyrodniczej – ok, ale który? Naczytałem się recenzji i opinii użytkowników, a teraz znowu jestem w punkcie wyjścia.
Myślałem o krótkiej ogniskowej głównie ze względu na uzupełnienie 70-200, ale jeśli nie ma dobrego rozwiązania to ani myślę się w to pakować.

Keymaster
__Marek__ wrote:
Ja poważnie zainteresowałem się Nikkorem, a Ty w tył zwrot i w nogi!

To był odwrót taktyczny przed nieuniknionymi pytaniami…

Quote:
Czy rzeczywiście można podłączyć go do Canona?

Rzeczywiście.

Quote:
Jak zmieni się wtedy obsługa

Diametralnie.

Quote:
Rozumiem, że używałeś takiego połączenia dlatego drążę.

Nie. Mnie wystarcza zabawa M42. Nie jest to wygodne, ale przynajmniej tanie. M42 mnie upewniło, że lubię autofokus i nie lubię ustawiać przysłony ręcznie. Tymczasem tak właśnie jest z tą przejściówką:
http://www.16-9.net/nikon_g/
Masz dandeliona, więc ostrość potwierdza, ale ustawiasz ręcznie. Regulacja przysłony jest zabawna, bo obracasz całym obiektywem w tej przejściówce. Może to i nawet wygodniejsze niż kręcenie pierścieniami, zwłaszcza takimi ciężko chodzącymi jak w niektórych M42.

Quote:
Stały obiektyw, do fotografii przyrodniczej – ok, ale który? Naczytałem się recenzji i opinii użytkowników, a teraz znowu jestem w punkcie wyjścia.
Myślałem o krótkiej ogniskowej głównie ze względu na uzupełnienie 70-200, ale jeśli nie ma dobrego rozwiązania to ani myślę się w to pakować.

Obiektywy makro dają skalę odwzorowania 1:1 (z małymi wyjątkami), a w zależności od ogniskowej różnią się odległością ustawiania ostrości. Popatrz sobie na ten parametr, tylko uwzględnij, że to jest podane od płaszczyzny obrazowania, czyli trzeba odjąć długość obiektywu i wówczas masz odległość od robala do przedniej soczewki. Teraz czas na realistyczną ocenę własnych możliwości i odwagi – dasz radę podejść z 50 mm do ważki? A szerszenia to wolisz fotografować 1:1 ogniskową 50 czy 150? :)
Różnice w ogniskowej się przekładają na cenę (z poprawką oczywiście, że Canon 180L musi być wart dwóch Tamronów 180 mm). Różnice w ostrości pewnie jakieś są, ale nie przywiązywałbym do tego wagi. Obiektywy makro generalnie są wystarczająco ostre. Zresztą ostrość będzie Twoim ostatnim zmartwieniem – jak już Ci się uda podejść robala, zrobić nieporuszone zdjęcie (a w skali makro każde drgnięcie to jak salto), wiatr Ci nie wywieje modela i uda Ci się to wszystko zrobić przy przysłonie, która da Ci odpowiednią głębię ostrości. Acha, no i oświetlenie też bywa wyzwaniem. Jak Ci się uda te wszystkie problemy rozwiązać, to możesz sobie analizować ostrość obiektywu.

Member
Piotr wrote:
Zresztą ostrość będzie Twoim ostatnim zmartwieniem – jak już Ci się uda podejść robala, zrobić nieporuszone zdjęcie (a w skali makro każde drgnięcie to jak salto), wiatr Ci nie wywieje modela i uda Ci się to wszystko zrobić przy przysłonie, która da Ci odpowiednią głębię ostrości. Acha, no i oświetlenie też bywa wyzwaniem. Jak Ci się uda te wszystkie problemy rozwiązać, to możesz sobie analizować ostrość obiektywu.

To akurat sprawdziłem wielokrotnie… Te robale całkowicie pozbawione są ludzkich uczuć! Nie posiedzą w miejscu na d… przez chwilę, jak dobre światło to one akurat coś mają do roboty, nie mówiąc już o tle. To im nigdy nie pasuje wtedy kiedy ja jestem szczęśliwy. Normalnie jak z tą czaplą i bocianem.
Ostry obiektyw może się przydać, żeby im wykazać kto tu rządzi ;-)

Tamron… Powiadasz Pan? Hmmm, poszukam, sprawdzę i wrócę w to miejsce :-0

Keymaster

Z długich obiektywów do makro jest jeszcze Sigma 150/2.8, plusem jest HSM. Jak Ci przyjdzie do głowy gonić za motylem, to może się przydać. W zakresie 90-100 mm jest kilka szkieł, ale, jak to ktoś ładnie stwierdził, 100 mm w makro to złoty półśrodek :)

Member
Piotr wrote:
Zresztą ostrość będzie Twoim ostatnim zmartwieniem

Tym mnie trochę zmartwiłeś…

Keymaster

To nie martw się na zapas. Obiektywy makro są ostre, a problemem nie jest wybranie ostrego modelu, tylko zwalczenie siłą woli zjawiska dyfrakcji, bo przymykanie do f/16 i dalej to jak f/8 w normalnej fotografii.

Member

Łatwo powiedzieć, ale to “ostatnim” nie brzmi za dobrze…

Keymaster

Wiesz, jeśli ja za każdym naciśnięciem spustu miałbym doskonałe światło i taką sobie ostrość, to byłbym szczęśliwy. Sigma 150/2.8 to obok 70-200/4L najostrzejsze szkło, z jakim miałem kontakt. Sigma 70/2.8 Macro optycznie była zresztą nieodróżnialna dla mnie od wersji 150/2.8, ale jej autofokus przypominał mi czasy remontu i wizyt u dentysty.

Member

Wyczytałem gdzieś, ale nie mam okazji sprawdzić tego empirycznie, że Sigmy nie bardzo lubią się z Canonem. Czy masz jakieś doświadczenia w tej materii?

Keymaster
__Marek__ wrote:
Wyczytałem gdzieś, ale nie mam okazji sprawdzić tego empirycznie, że Sigmy nie bardzo lubią się z Canonem. Czy masz jakieś doświadczenia w tej materii?

To jest historia tak sprzed 2003 roku. Wieść gminna niesie, że Sigma nie ma umowy z Canonem na dostęp do specyfikacji komunikacji obiektyw-korpus, tylko robi reverse engineering. No i tak koło 2003 roku, wraz z wprowadzeniem EOS-a 10D okazało się, że część obiektywów Sigmy nie działa z cyfrowymi puszkami. Sigma wymieniała chipy w tych niekompatybilnych szkłach, ale jak te obiektywy zostały wycofane z oferty i chipy się skończyły, to zostało na rynku trochę obiektywów Sigmy, które działają tylko z analogowymi Canonami. Trzeba więc uważać na bardzo atrakcyjne oferty cenowe starszych Sigm – 300mm 4 APO tele macro, 400mm 5.6 APO tele macro, 500mm 4.5 APO, 500mm 7.2 APO, 800mm 5.6 APO i innych, także krótszych. Te nowsze Sigmy mają tylko “standardowe” problemy – różnice w jakości między egzemplarzami (choć to dotyczy wszystkich producentów) i front/backfokus (polski serwis Sigmy to kalibruje za darmo).

Member

70 kosztuje połowę ceny 150, a jeśli problem leży w autofokusie to chyba można na nią zapolować. W makro, jak dotąd, najczęściej wyłączałem AF bo głupiał, mierzył na np. pajęczynę a nie pająka. Zamiast cichego AF lepiej pewnie kupić stabilny statyw – cena kompletu się zbliży się do 150.

Keymaster
__Marek__ wrote:
70 kosztuje połowę ceny 150, a jeśli problem leży w autofokusie to chyba można na nią zapolować. W makro, jak dotąd, najczęściej wyłączałem AF bo głupiał, mierzył na np. pajęczynę a nie pająka. Zamiast cichego AF lepiej pewnie kupić stabilny statyw – cena kompletu się zbliży się do 150.

Ok, zostałeś ostrzeżony :) Różnica jest też oczywiście w odległości ostrzenia.

Member
__Marek__ wrote:
70 kosztuje połowę ceny 150, a jeśli problem leży w autofokusie to chyba można na nią zapolować. W makro, jak dotąd, najczęściej wyłączałem AF bo głupiał, mierzył na np. pajęczynę a nie pająka. Zamiast cichego AF lepiej pewnie kupić stabilny statyw – cena kompletu się zbliży się do 150.

Problem ze starymi Sigmami nie dotyczy jedynie pracy AF-a, ale szerzej pojętej współpracy. Aparat nie komunikuje się z obiektywem, a co za tym idzie nie przymyka przysłony lub w ogóle odmawia pracy wyświetlając komunikat o błędzie.
Problem z komunikacji EOS-ów z Sigmami dotyczył nie tylko pracy z body cyfrowymi, ale zaczął się od analogowego modelu EOS 30.

Keymaster

Ta Sigma 70/2.8 Macro nie jest stara i nie ma problemu z AF, tylko AF jest głośny. Natomiast co do starszych Sigm masz rację – nie działają z nowymi Canonami, jeśli nie został wymieniony chip.

Member

Teraz wiem o czym pisałeś! Nie przypuszczałem, że obiektyw może wydawać taki dźwięk. Dzięki za ostrzeżenie :-))) Zaraz po usłyszeniu takiego wycia w samochodzie wezwałbym assistance.

Member

Witam. Od pewnego czasu sama bawię się makro. Nie jest to niestety typowe makro 1:1, bo mam tylko tamrona 70-300, który na 300 mm osiąga 1:2. Sytuację trochę ratuje to, że podpięty jest do cropa x1,6. Na tyle jednak mnie to wciągnęło, że postanowiłam kupić tamrona 180 mm (na Canonowską L-kę mnie nie stać), bo chcąc “pstrykać” motyle, ważki i inne latajace stwory potrzebna mi będzie jak najdłuższa ogniskowa i jak największa odległość robocza, żeby nie przyklejać do tych stworzeń przedniej soczewki szkła, bo na bank zwieją. Co do ostrości, że to ostatnie zmartwienie to prawda. Mam w galerii zdjęcie trzmiela w locie – nieostre, bo nie zdążyłam jej ustawić dobrze. Mając do wyboru nieostrego trzmiela lub ostry brak trzmiela wybrałam to pierwsze i znalazły się osoby, które to doceniły. Robię też chwilowo piożyczonym canonem 100 f/2.8 Macro bez USM i IF. Brak USM nie jest problemem bo ostrzę ręcznie, ale już brak IF tak, bo wysuwający się tubus powoduje skrócenie odległości obiektywu od modela. Motyla nawet nie próbowałam tym robić. Jedynie obiekty martwe lub mało żwawe da się tym “pstryknąć”. Wg mnie do makro fauny Sigma 150 mm f/2.8 EX DG HSM to minimum a optimum to ogniskowa 180 mm Canon f/3,5L USM Macro jeśli Cię stać albo tańszy a wcale nie gorszy Tamron SP AF f/3.5 Di LD Macro (mój wybór). Do przedmiotów i roślin może być krócej i tu już jest większy wybór: 1.Canon 100 mm f/2.8 Macro USM, 2. Sigma 105 mm f/2.8, 3.Tokina 100 mm f/2.8, 4.Tamron 90 mm f/2.8, 5. Canon 60 mm f/2.8, 6. Sigma 70 mm f/2.8 lub specjalistyczny Canon MP-E, który daje powiększenie nawet X5, ale kosztuje ok 3000 PLN. Wybór jest jak widać spory i zależy od tego co się chce danym szkłem fotografować. Czytałam, że owady słyszą nawet odłos USM, który jest dużo cichszy niż “śrubokręt” sigmy 70 mm czy tamrona 180 mm więc może nie warto dopłacać, żeby mieć USM. A tamron za 1800 wg http://www.photozone.de jest nawet ostrzejszy od Canona 180 mm za ponad 4000! A za te pieniądze to mogę mieć 70-200 f/4 i tamrona 180 mm.

Keymaster

Fotografowanie nim w domu grozi skargami sąsiadów za wiercenie dziur w ścianach w niewłaściwych godzinach :)
Jak będziesz sobie oglądał inne obiektywy makro, to Ci od razu ostrzegę, że nawet obiektywy makro z napędem ultradźwiękowym są wolne, choć ciche. To nie jest bug, to jest ficzer ;) Ponieważ przy makro niewielkie przesunięcie punktu ostrzenia bardzo zmienia płaszczyznę ostrości, więc obiektywy celowo robią to wolno, żeby korpus zdążył zanalizować i przetworzyć dane.

Member

Mam Tamrona 70-300, który również jest głośny – fociłam nie raz i nie dwa nim w domu i nikt się nie skarżył :PPPPPPP

Member

Dom na odludziu, prawda?:-)))
Okropnie głośne bestie.

Member

Nie, mieszkanie w bloku:PPPPP Jakoś na razie nie stać mnie na sigmę 150 mm f/2.8, ale zbieram kaskę.

Member

Widać już się przyzwyczaili do wiercenia w ścianach:)

Member

A tam zaraz wiercenia. Ja i tak z tym tamronem częściej jestem poza domem. W domowym atelier używam canona 100 f /2.8, który jest cichutki jak myszka;) A poza tym ostrze ręcznie bo AF do bani jest – jeździ po całym zakresie, szuka i znaleźć nie może.

Member

Ja ze swoim wzrokiem niestety muszę być zdany na AF

Member

Ja teraz już też, ale ciągle ostrzę ręcznie, bo się boję, że AF nie ustawi mi ostrości tam, gdzie ja bym chciała.

Member

Ha, zrobiłem coś innego. Dokupiłem adapter EOS-FD i spróbuję w taki sposób oszukać nadszarpnięte finanse domowe.

Keymaster
__Marek__ wrote:
Ha, zrobiłem coś innego. Dokupiłem adapter EOS-FD i spróbuję w taki sposób oszukać nadszarpnięte finanse domowe.

I co podpiąłeś? Jeśli się nie mylę, to nie masz wtedy ostrzenia na nieskończoność?

Member

Podpiąłem i działa.
Są dwa typy adapterów. Jeden z soczewką korygującą – taki kupiłem niedawno, a drugi bez (też kupiłem, ale wcześniej :-))). Pierwszy może “ostrzyć na nieskończoność” drugi nie, ale za to fantastycznie zamienia obiektywy na macro. W zasadzie każdy z nich można używać do tego typu fotografii. Teraz sprzedaję ten bezsoczewkowy bo dwóch nie potrzebuję, a poza tym nie muszę już mieć opcji “wszystko do macro” bo obiektywy ze starego Canona mają w sobie tą możliwość bez dodatków.
Zastanawiam się jeszcze nad adapterem do odwrotnego mocowania obiektywu, ale póki co, ze względów ekonomicznych powstrzymuję się od zakupu…

Member

Ja obecnie zastanawiam się czy nie wejśc w system nikona (nie rezygnuję jednocześnie z canona – będę w dwóch systemach) i nie kupić jakiegoś używanego body do nikkora 105 f/2.8 VR. Tylko jakie? Myslałam albo o d80 albo d200. A może lepiej poczekać aż d300 stanieje? Już widziałam za 3000, ale to jeszcze trochę dużo. d200 już można nabyć za ok.1299 PLN.

Keymaster
__Marek__ wrote:
Podpiąłem i działa.

Moje próby fotografowania w skali makro czegoś bardziej żywego od pomidora za pomocą obiektywów manualnych skończyły się umiarkowanym powodzeniem. Ja kombinowałem z M42 i mieszkiem. To, że ostrzenie jest dość żmudne, jeszcze bym przeżył, ale jak już wyostrzysz na w pełni otwartym obiektywie, to teraz musisz sięgnąć ręką do przodu i przymknąć pierścieniem przysłonę (a w niektórych obiektywach ten pierścień chodzi raczej ciężko). I w tym czasie trzeba spełnić trzy warunki: nie drgnąć, bo się głębia ostrości przesunie; nie wystraszyć modela ręką sięgającą do pierścienia przysłony; mieć szczęście, że model niewystraszony nadal będzie miał ochotę siedzieć tam, gdzie siedzi.
Trzymam kciuki.

Member

Masz rację co do trudności w ustawieniu prawidłowych parametrów i skorelowaniu tego z ruchem fotografowanego obiektu. Sam to już przerabiałem, ale narazie to jedyna dostępna mi opcja. Jak zbiorę większe fundusze to poszaleję z lepszymi obiektywami.
Wczoraj, próbując robić zdjęcia na silnym, lodowatym wietrze, z podłączoną, ciężką 400-ką na delikatnym statywie zobaczyłem co jest moim priorytetem! Najpierw dobry statyw, potem reszta.

Viewing 39 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.