Strona główna Fora Foto Sprzęt Mobilność kontra parametry?

Mobilność kontra parametry?

Sprzęt

Member

Witam…trochę odmienny temat od fotografii :)
Jak w tytule….co teraz jest lepszym rozwiązaniem laptop czy komp stacjonarny? Kupiłem niedawno monitor dell U2311H a teraz przychodzi czas na wymianę starej skrzynki… Kwota jaką mogę przeznaczyć to 3 tys (+100-200zł). Komputer przeznaczony głównie do internetu, przeglądania zdjęć, obróbki, oglądanie filmów, programy do projektowania 2D i 3D typu AutoCAD.
Z pewnością niesamowitym plusem laptopów jest ich mobilność, ale minusem szybsze zużywanie się i nieco ograniczone możliwości rozbudowy. Jeśli chodzi o parametry to jasną sprawą jest, że laptop w tej cenie wymięka do skrzynki… Co byście kupili, ew. podajcie jakieś modele laptopów godnych uwagi… W grę wchodzą miedzy innymi dell, hp, toshiba…15, 17″?
Mile widziane wskazówki na co zwrócić uwagę podczas zakupu :)

Member

Zdecydowanie mobilne rozwiązanie – czyli laptop. Zawsze masz możliwość pokazania czegoś komuś od razu i wszędzie, że o możliwościach komunikacji ze światem w terenie nie wspmnę. Skupiłbym się głównie na parametrach jakościowych i “wyczynowych” (procesor i spory “twardziel” – bo obróbka zdjęć oraz ich magazynowanie wymusza wysokie parametry pierwszego i drugiego) oraz na możliwościach “wyjściowo-zapisowych” np blu-ray, HDMI itp (rodzina i sąsiedzi będą zdecydowanie na tak, jeśli przypadkiem zaczniemy również kręcić i odtwarzacz później filmy na TV). Jeśli dodam, że niektórzy producenci gratis dodają nojnowsze wersje PS to warto równięż to wziąć pod uwagę, Sony VAIO np. No i nie zapomnij o firmie packard-bell http://www.okazje.info.pl/ceny/packard-bell/komputery/sort,cena_desc.html Trochę zapomniana marka, ale ma doskonałe parametry w relacji cena/jakość – polecam.
;)

Member

Pytanie czy jest to jedyny komp w domu? Jeśli tak, to AC ma zdecydowanie rację! Jeśli masz dostęp do lapka (np. domownik już jakiś ma) to bym się zastanowił nad stacjonarnym, tym bardziej że nowy monitor już masz… (ekonomika, możliwości rozbudowy itepe)

Member

Jest to tylko i wyłącznie komp dla mnie – jeden użytkownik. Czyli jednak laptop będzie lepszym rozwiązaniem…hmmm…

Member
Yassu wrote:
Jest to tylko i wyłącznie komp dla mnie – jeden użytkownik. Czyli jednak laptop będzie lepszym rozwiązaniem…hmmm…

ps. w przypadku gdy masz oprócz laptopa inny stacjonarny (jakiś staty nawet) zawsze możesz sobie kupić ruter i bezprzewodowo łączyć się z siecią domową, zrzucać pliki na drugiego kompa (zabezpieczając dane) i drukować w drugim pokoju leżąc w sobie w łóżku lub pijąc kawę przy stoliku. Nie piszę tego bez przyczyny i nie bez własnych doświadczeń ;)

Member
ac wrote:
…niektórzy producenci gratis dodają nojnowsze wersje PS to warto równięż to wziąć pod uwagę, Sony VAIO np. …

Gdzie można taki zestaw nabyć? Byłbym zainteresowany.

Member
Zeno wrote:
ac wrote:
…niektórzy producenci gratis dodają nojnowsze wersje PS to warto równięż to wziąć pod uwagę, Sony VAIO np. …

Gdzie można taki zestaw nabyć? Byłbym zainteresowany.

Zarówno packard-bell i Sony VAIO dodają gratis PS Elements do zakupu – jak widziałem w sieci. No, ale wygooglać sobie konkretny model to chyba można już samemu ?
;P

Member

PSE to jednak nie PS – tym nie jestem zainteresowany – z tabletem dostałem PSE 8.0 i Lightrooma 3.2.

Member
Zeno wrote:
PSE to jednak nie PS – tym nie jestem zainteresowany – z tabletem dostałem PSE 8.0 i Lightrooma 3.2.

No chyba, że tak. Mnie PS E wystarcza całkowicie ;)

Member

Wiem też, że PSE są dorzucane do tabletów np WACOM Pen & Touch, który będę chciał z czasem nabyć… ;)

AC
W sumie właśnie chciałem się pozbyć miejsca i wywalić biurko od starego kompa, ale widzę, że tak się nie stanie z jednego oczywistego względu – zakupu monitora, który gdzieś musi się podziać i drukarki… ;)

Keymaster

Ja bym powiedział, że jeśli to ma być jedyny komputer, to bardziej praktyczny będzie desktop. Raz, że w tej samej cenie dostaniesz mocniejsze podzespoły, dwa, że możesz dodać teraz albo później jakieś mniej typowe urządzenia. Tracisz tylko na mobilności i miejscu, zyskujesz na mocy i elastyczności. I jakiś upgrade w przyszłości to wymiana komponentów, a nie kupowanie wszystkiego od zera.
Co innego, gdyby to był drugi komputer w domu – to rzeczywiście lepiej laptop, nawet słabszy, a w razie potrzeby rozbudowywać komputer stacjonarny, bo taniej.

Member

Pozbycie się biurka, ze względu na nabycie laptopa to też nie jest rozwiązanie na długo.
Nie wiem ile dasz rade obrabiać foty lub projektować w CADach z kompem na kolanach.
Przy blacie kuchennym nie zawsze będziesz miał pierwszeństwo ;)
A w kwestii mobilności, to za śmieszne pieniądze kupisz w przyszłości netbooka i też będziesz drukować leżąc w łóżku w drugim pokoju, lub pijąc kawę przy stoliku….

Member

postawiłbym na parametry: RAWy, Nef-y czy jpg są coraz cięższe ; programy do obróbki konsumują wielkie ilości pamięci i mocno obciążają procesor – to wszytko przemawia za porządnym stacjonarnym kompem
sam mam obecnie ASUSA z super parametrami – chodzi i to szybko, ale co z tego jak się “gotuje” – przy otwartym bridgu PSie z kilkoma rawami po dłuższym działaniu komp “ze względów bezpieczeństwa” się usypia dla ochłody ;-)

Keymaster
dar_wro wrote:
sam mam obecnie ASUSA z super parametrami – chodzi i to szybko, ale co z tego jak się “gotuje” – przy otwartym bridgu PSie z kilkoma rawami po dłuższym działaniu komp “ze względów bezpieczeństwa” się usypia dla ochłody ;-)

Zmień wiatrak na procesorze i dołóż jakiś wiatrak do wnętrza obudowy, żeby to ciepłe powietrze wywiewał.

Member

Mój komputer w pracy ostatnio zaczął wyć z przegrzania. Ale znalazłem rozwiązanie: otworzyłem obudowę i ustawiłem na niego nawiew dużego wentylatora. Pomogło :)

Member
Piotr wrote:
dar_wro wrote:
sam mam obecnie ASUSA z super parametrami – chodzi i to szybko, ale co z tego jak się “gotuje” – przy otwartym bridgu PSie z kilkoma rawami po dłuższym działaniu komp “ze względów bezpieczeństwa” się usypia dla ochłody ;-)

Zmień wiatrak na procesorze i dołóż jakiś wiatrak do wnętrza obudowy, żeby to ciepłe powietrze wywiewał.

mogę dołożyć zewnętrzne chłodzenie, ale nie zmienić, bo pożegnam się z gwarancją;)

Keymaster

Co Ty za szmelc kupiłeś, że nie możesz otworzyć obudowy we własnym komputerze?

Member
Piotr wrote:
Co Ty za szmelc kupiłeś, że nie możesz otworzyć obudowy we własnym komputerze?

a wiesz co to są plomby ??
mówimy o laptopie a nie dużym pudle;)

Member
dar_wro wrote:
mówimy o laptopie a nie dużym pudle;)

oops ;)

Keymaster

A no to nie ma zmiłuj – żadnych wentylatorów do środka nie dołożysz. Możesz sobie co najwyżej założyć klimatyzację w pokoju i trzymać temperaturę 12 stopni :)

Member

Można też stawiać laptopa na worku z lodem :)

Member

Można jeszcze ewentualnie kupić podstawkę pod laptopa z małymi wentylatorkami…ale… Teraz są zdania podzielone ;)
Obawiam się tego, że przy zakupie laptopa będę ograniczony za 3-4 lata będzie miał problemy z programami…już widzę na głupich filmach, mój stary 10 letni komp ledwo wyrabia przy 720p z prockiem na 100% o wyższej rozdzielczości mogę pomarzyć, flash na YT dla 1080p już powoduje, że mogę zapomnieć o płynnym oglądaniu…przeglądanie niektórych stron z animacjami flash video już powoduje “zamarznięcie” kompa, przeglądarki…co jest strasznie irytujące…i z tym wszystkim nie daje sobie rady 1,5GB RAM, 1,7GHz procesor i grafika 256MB…w tym tempie obawiam się, że laptopa będę miał do wymiany za 4 lata :P

Member
Yassu wrote:
Można jeszcze ewentualnie kupić podstawkę pod laptopa z małymi wentylatorkami…ale… Teraz są zdania podzielone ;)
Obawiam się tego, że przy zakupie laptopa będę ograniczony za 3-4 lata będzie miał problemy z programami…już widzę na głupich filmach, mój stary 10 letni komp ledwo wyrabia przy 720p z prockiem na 100% o wyższej rozdzielczości mogę pomarzyć, flash na YT dla 1080p już powoduje, że mogę zapomnieć o płynnym oglądaniu…przeglądanie niektórych stron z animacjami flash video już powoduje “zamarznięcie” kompa, przeglądarki…co jest strasznie irytujące…i z tym wszystkim nie daje sobie rady 1,5GB RAM, 1,7GHz procesor i grafika 256MB…w tym tempie obawiam się, że laptopa będę miał do wymiany za 4 lata :P

Liczenie na to, że komputer starczy ci na dłużej niż 4 lata to naiwność. Jedno z badań zrobionych Intela pokazało dawno temu, że jak człowiek zmienia procesor w komputerze to w zasadzie zmienia cały komputer. Za 4 lata dostępne będą pewnie 32 rdzeniowe procesory, Windows 9, płyty obsługujące 256 GB RAM, dyski po 10 TB, dyski SSD, może pamięci MRAM… Coś o czym nie mamy pojęcia dziś, a za cztery lata będzie obciachem mieć komp który nie jest w stanie obsłużyć Photoshopa CS 8, Lightrooma 5 itp…

Member

I do trgo te 24 megapikselowe matryce w kompaktach… ;-)

Member

To ja się podepne pod temat.

Moze ktos poda jakies konkretne modele laptopow, ktore dobrze sobie radza z grafika- zwlaszcza z wektorowa, ale rownie dobrze z rastrowa. budzet 3000-3500.
Chodzi mi o dobry sprzet (sprawdzony), bo jak wszyscy wiemy “dobre parametry” to nie wszystko. Sprzet musi byc dobrze dobrany.
Mam starego IBM’a G40 z procesorem Pentium i do przegladania internetu jest doskonaly- super cichy- wentylator wlacza sie b. rzadko i tylko na chwilke. Mam rowniez HP ten to znowu jak sie rozkreci z wentylatorami to… jasny gwint! musi stac “krzywo” bo wentylator gdzies w srodku o cos ociera… NO MORE HP!

Aha! w HP- ktory jest znacznie mlodszy od IBM’a juz nie dziala klawiatura i musze miec podpieta zewnetrzna

Member

Nie liczyłbym na łatwy upgrade stacjonarnego kompa za 3-4 lata. Kiedyś było w miarę stabilnie, ale teraz to się skończyło. Intel nie pozwoli na to, żebyś olewał nowe procesory i wzmacniał się starymi elementami. Zmieni podstawkę, rodzaj obsługiwanych pamięci lub szynę systemową i do starej płyty nie wstawisz nowych komponentów.
Pentium 4 pojawił się w listopadzie 2000 roku z podstawką Socket 423.
Pentium D zapoczątkował rodzinę wielordzeniowców w maju 2005, podstawka LGA 775.
Pentium core i5 wrzesień 2009, podstawka LGA 1156 (ile jeszcze pożyje?).
Do tego wychodzą nowe pamięci i może się okazać, że twoja stara płyta obsługująca DDR3-1333 nie obsłuży tanich będących w obiegu pamięci nowej generacji, tylko musisz kupić za większe pieniądze stare pamięci.
Dodaj do tego nowe porty i interfejsy, obecnie USB 3, SATA.
Nie zapomnij o karcie graficznej tu interfejs jest stosunkowo stabilny ale obsługa nowych funkcji wchodzi dość często.
Podsumowując: jest mało prawdopodobne, że za 4 lata dokonasz małym kosztem istotnego wzmocnienia kompa.
Może zamiast wydawać 3000 na markowy sprzęt zdecydować się na budżetowy za ok. 2000-2200, a zaoszczędzone niemałe pieniądze zainwestować choćby w netbooka dającego mobilność, a za 4-5 lat bez wielkiego żalu rozstać się ze “staruszkiem” pecetem i kupić nowy.

Member
jacs wrote:
To ja się podepne pod temat.

Moze ktos poda jakies konkretne modele laptopow, ktore dobrze sobie radza z grafika- zwlaszcza z wektorowa, ale rownie dobrze z rastrowa. budzet 3000-3500.

Dla dzisiejszych procesorów graficznych grafika wektorowa to żadne wyzwanie, podobnie jak obróbka bitmap. Wyzwaniem obliczeniowym jest grafika 3D w grach i dekompresja strumienia HD/fHD. Większym problemem jest moc procesora i to on jest wąskim gardłem w grafice rastrowej i wektorowej a nie karta graficzna. W zakładanym budżecie spokojnie kupisz laptopa z procesorem i7. Ja osobiście mam Asusa i jestem z niego bardzo zadowolony, dar_wro chyba też nie narzeka na jakość komputera a na ograniczenia jakie za sobą pociąga “laptopowość”.

Jedyna rada to lepiej z Win 7 64 bit, wtedy nie będziesz się martwił, że RAM ci się skończył, zwłaszcza, że jak naprawdę jesteś gotów wydać 3,5 kzł to możesz sobie pozwolić na 8 giga RAMu.

Member
autofocus wrote:
Dla dzisiejszych procesorów graficznych grafika wektorowa to żadne wyzwanie, podobnie jak obróbka bitmap. Wyzwaniem obliczeniowym jest grafika 3D w grach i dekompresja strumienia HD/fHD. Większym problemem jest moc procesora i to on jest wąskim gardłem w grafice rastrowej i wektorowej a nie karta graficzna. W zakładanym budżecie spokojnie kupisz laptopa z procesorem i7. Ja osobiście mam Asusa i jestem z niego bardzo zadowolony, dar_wro chyba też nie narzeka na jakość komputera a na ograniczenia jakie za sobą pociąga “laptopowość”.

Jedyna rada to lepiej z Win 7 64 bit, wtedy nie będziesz się martwił, że RAM ci się skończył, zwłaszcza, że jak naprawdę jesteś gotów wydać 3,5 kzł to możesz sobie pozwolić na 8 giga RAMu.

Dzieki za podpowiedz. Laptop ma byc przede wszystkim do Archi CADa. Troche dla bitmap- obrabianie renderów z ww.

Member

Nie przesadzajcie :) Do tej pory można kupić w sklepach karty graficzne AGP. Fakt, są to pojedyncze sztuki ale są! :) Dyski twarde IDE, napędy optyczne… PCI-E zaczynało przygodę w 2004r. czyli 7 lat temu i nie zniknęły jeszcze stare połączenia. Myślę, że za rok już nie będzie po nich śladu…ale…onanizm sprzętowy jest wszechobecny :) Świat przyspieszył i pewnie za 10 lat już nie kupimy PCI-E czy dysków 1TB, ale za 4 lata spokojnie do kompa kupionego w tym czasie dokupimy RAM, Dysk czy grafikę.
Wydaje mi się, że zakup dobrego procesora będzie na tyle wystarczający, że za 4 lata będzie spokojnie dawał radę :)

Member

Ja też kiedyś wierzyłem w rozbudowę stacjonarnego komputera. Kupiłem dziecku komputer do gier. Przygotowany na rozbudowę (porty pod 2 karty graficzne SLI). Niecały rok później (ale jeszcze przed upływem gwarancji) komputer padł (a dokładnie wpierw karta graficzna i zasilacz, a później płyta główna). Sprzedawca wymienił wszystkie elementy, ale że technika poszła naprzód i nie było już płyt głównych z podstawką pod mój procesor, to zmienił i procesor, i pamięć RAM.
Ze 2 lata temu zacząłem zastanawiać się nad zmianą procesora z jednordzeniowego na wielordzeniowy. Ale okazuje się, że w międzyczasie zmieniono podstawkę procesora i wprawdzie mogę kupić procesor pod nową podstawkę, który będzie działała w starej podstawce, ale bez Hyper-Threading (czyli, że będzie lepiej, ale nie tak jak mogło by być). Aby w pełni wykorzystać procesor musiałbym wymienić znów płytę główną (i RAM też). A teraz znów jest inna podstawka i musowo wymiana procesora wiąże się ze zmianą płyty głównej.
I tak można w kółko Macieju. :)

Member
Yassu wrote:
Nie przesadzajcie :) Do tej pory można kupić w sklepach karty graficzne AGP. Fakt, są to pojedyncze sztuki ale są! :) Dyski twarde IDE, napędy optyczne… PCI-E zaczynało przygodę w 2004r. czyli 7 lat temu i nie zniknęły jeszcze stare połączenia. Myślę, że za rok już nie będzie po nich śladu…ale…onanizm sprzętowy jest wszechobecny :) Świat przyspieszył i pewnie za 10 lat już nie kupimy PCI-E czy dysków 1TB, ale za 4 lata spokojnie do kompa kupionego w tym czasie dokupimy RAM, Dysk czy grafikę.
Wydaje mi się, że zakup dobrego procesora będzie na tyle wystarczający, że za 4 lata będzie spokojnie dawał radę :)

Kupić, kupisz. Tyle, że jeśli za sam RAM będziesz miał zapłacić tyle co za taką samą ilość RAM i nowy procesor to się dwa razy zastanowisz. Kostka 8GB RAM DDR2 kosztuje dziś 780 zł, kostka 8GB DDR3 kosztuje 230. Jeśli chciałbym zainstalować 32 GB RAM na mojej płycie głównej, która obsługuje tylko DDR2, to taniej wypadnie kupić nową płytę, procesor Core i7 i 32 GB RAM DDR3, niż samo 32 GB RAM DDR2 do mojej płyty…

W takim przypadku ludzie nie muszą być onanistami sprzętowymi by wybierać tańsze rozwiązanie :-))

Inny przykład – teraz testuję zarąbiste rozwiązanie, dysk SSD na karcie PCI-E. Kosztuje toto na razie nienormalne 3 tys. złotych. Ale za 2 lata będzie pewnie kosztowało 500 zł. Kopa jakiego daje komputerowi nie sposób nie polubić. Tyle, że w obecnej sytuacji sprzętowej muszę albo zrezygnować z karty USB 3.0, albo z dodatkowego kontrolera SATA, żeby zwolnić port PCI-E 4x. Albo zmienię płytę główną… Odkąd pamiętam problem z “przyszłą rozbudową” po upływie 3 lat od zakupu komputera prowadził do rozwiązania albo ekonomicznie bezsensownego, albo technicznie nierozwiązywalnego i praktycznie zawsze kończył się wymianą płyty głównej.

Twój przykład z kartą AGP – doskonały. Zakładamy, że chcę kupić wypasiony monitor. Okazuje się, że nie mogę zaszaleć z rozdzielczością powyżej 1920 pikseli poziomo bo karty AGP mają porty DVIx1 i nie obsługują wyższych rozdzielczości, nawet jeśli procesor graficzny potrafi… A jak masz płytę z AGP to pewnie procesor tak stary, że trzeba razem z płytą wymienić procesor, pewnie też pamięć…

Keymaster

Pewne rzeczy się nie zmieniają, np. obudowa – jeśli tylko nie kupiło się jakiegoś miniaturowego koszmarka, to obudowę można mieć jedną na całe życie. W zasilaczach też się niewiele dzieje – jeśli tylko zasilacz ma odpowiednią moc, to można go zostawić przy rozbudowie (500 W wydaje się dzisiaj rozsądnym minimum – u nas ciągnie taki płytę z i7, 4 GB RAM, 4 dyski twarde, napęd DVD i kartę graficzną na PCI-E ze średniej półki). Jasne, jak zasilacz przedpotopowy, to nie pociągnie samej karty graficznej.
Podstawki pod procesory się zmieniają, ale ja bym do tego podszedł tak – jak możesz zmienić procesor nie zmieniając płyty głównej, to za wcześnie zmieniasz :) Widoczne różnice wydajności to zmiana o co najmniej dwie generacje, krótsze upgrade’y nie dadzą odczuwalnej poprawy. Jak się zmienia procesor, to trzeba myśleć: procesor, płyta i pamięć.
Natomiast resztę można zmieniać, ale nie trzeba. Albo, co nie mniej istotne – można zmienić w innym czasie, wcale nie równocześnie z wymianą płyty/procesora/pamięci. Finansowo to odciążające, że procesor dzisiaj, dysk za pół roku, a karta graficzna za rok.
Z tymi pędzącymi standardami też nie jest tak strasznie. Ok, AGP znikło, ale AGP to już miało ładnych parę lat. A zresztą zniknięcie AGP wcale niekoniecznie pomnaża koszty, skoro w tej chwili grafika zintegrowana na płycie jest i do zastosowań innych niż gry w zupełności wystarczy (PS CS5 tak czy tak sypie się przy próbie włączenia wspomagania OpenGL, nawet na całkiem nowych kartach). Nowoczesne płyty z kontrolerami PCI i IDE można nadal kupić bez problemu – tyle, że im więcej tych złączy (i im ich więcej niż to niezbedne), tym płyta droższa.
U nas wymiana płyty głównej, pamięci, procesora i7 i dołożenie dużego dysku kosztowało 1800 zł. Reszta kompononentów (w tym DVD na IDE) zostały bez zmian. Jak nagrywarka zdechnie, to następną kupię SATA, ale na razie nie musiałem nic więcej wymieniać. A za 1800 zł notebooka się raczej nie kupi, już nie mówiąc o notebooku wyposażonym w coś zbliżonego wydajnością do i7. No i nie wspominam o kwestii dokładania różnych rzeczy – niby do notebooka można dołożyć dysk zewnętrzny, ale to jakby inne koszty, pojemność i wydajność niż dołożenie dysku SATA do komputera stacjonarnego.

Member

Piotrze! Są takie płyty główne pod i7, które mają kontroler IDE? Napisz mi jak się nazywa?
A karty graficznej nie musiałeś zmieniać? Ta płyta też ma AGP, czy Ty miałeś nowszą kartę?
Może też się skuszę na taką wymianę…

Keymaster
wzrokowiec wrote:
Piotrze! Są takie płyty główne pod i7, które mają kontroler IDE? Napisz mi jak się nazywa?

Asus P8P67 LE – http://www.arest.pl/produkt/Plyty-glowne/60,234,,,0,0,0,,/23775/ASUS-P8P67-LE-R3-0-P67-DDR3-2x-PCI-Ex-16x-s-1155/
ale jest tego więcej. Tak, jak pisałem, najtańsze na danym chipsecie mają tylko to, co muszą mieć, a wraz ze wzrostem ceny dokładają gniazd i złącz. Najbardziej wypasione mają po dwa Firewire i po dwie niezależne gniazda sieciowe (nie wiem po co, ale mają).

Quote:
A karty graficznej nie musiałeś zmieniać? Ta płyta też ma AGP, czy Ty miałeś nowszą kartę?
Może też się skuszę na taką wymianę…

Miałem paroletnią kartę, ale już na PCI-E. Ale jakbym nie miał, to bym się uparł albo na chipset H67 albo na nowy Z67 – oba mają zintegrowany układ graficzny, więc w ogóle nie trzeba karty graficzne. Chyba że się gra :)

Member
Piotr wrote:
wzrokowiec wrote:
A karty graficznej nie musiałeś zmieniać? Ta płyta też ma AGP, czy Ty miałeś nowszą kartę?
Może też się skuszę na taką wymianę…

Miałem paroletnią kartę, ale już na PCI-E. Ale jakbym nie miał, to bym się uparł albo na chipset H67 albo na nowy Z67 – oba mają zintegrowany układ graficzny, więc w ogóle nie trzeba karty graficzne. Chyba że się gra :)

Ale ja mam dwa monitory. Te płyty z wbudowaną grafiką chyba nie mają dwóch wyjść co?

Keymaster

Mają trzy wyjścia :) – DVI, VGA i HDMI, ale nie wiem, czy obsługują tryby wielomonitorowe. Najwyżej zostaje kupienie zewnętrznej najtańszej karty, czyli dodatkowe 100 zł za jakąś Nvidię.
Acha, to zintegrowane IDE to jedno gniazdo, czyli podłączysz dwa urządzenia. Jak masz więcej dysków, to albo zewnętrzny kontroler albo inna płyta.

Member
Piotr wrote:
Mają trzy wyjścia :) – DVI, VGA i HDMI, ale nie wiem, czy obsługują tryby wielomonitorowe. Najwyżej zostaje kupienie zewnętrznej najtańszej karty, czyli dodatkowe 100 zł za jakąś Nvidię.

albo kupić nowy duży monitor zamiast dwóch starych…

Quote:
Acha, to zintegrowane IDE to jedno gniazdo, czyli podłączysz dwa urządzenia. Jak masz więcej dysków, to albo zewnętrzny kontroler albo inna płyta.

Luzik – dysk i nagrywarka wystarczy. A dysk zewnętrzny mam na USB.

A masz tam USB 3.0, czy 2.0 ?

Keymaster

i 3.0 i 2.0. Jest tego od groma, pół sklepu komputerowego można podłączyć do USB.

Member

Ja jestem z “mobilnego” obozu i zdecydowanie taką opcję popieram. Zalety AC wyłuszczył, podnoszone wady, że niby za słaba wydajność – zależy od wyboru: u siebie mam i7 620M i na prawdę nic mi nie brakuje jeśli chodzi o obróbkę foto, radzi sobie nawet w obróbce wideo więcej niź zadowalająco. A system jest przenośny. Owszem, 8GB RAM i 750GB dysk na 7200 rpm. Ale i to nie grzeje się, czego się niektórzy obawiają. RAW-y z 5DII nie są żadnym wyzwaniem, niezależnie czy na wewnętrznym wyświetlaczu (1920×1080) czy w wersji “stacjonarnej” – z zapiętą klawiaturą, myszą i NEC SV R 2690 (też full HD). Jeśli Tylko jest szansa znaleźć tak wydajne rozwiązanie mobilne (więcej na prawdę nie potrzeba do zastosowań foto) – to jest to sprzęt zdecydowanie na 4-5 lat bez dodatkowych inwestycji. A po takim czasie i tak nastąpi kolejna rewolucja sprzętowa i wszystko co teraz mamy i tak będzie starociem :)
Polecam mobilność :)

Member

Autofocus
Skoro piszesz, że po 3 latach jest problem z rozbudową komputera, tym bardziej nie widzę sensu kupować laptopa, który po pierwsze w tej samej cenie będzie dużo słabszy wydajnościowo, po drugie za 3 lata nie rozbuduję go do przyzwoitych parametrów, ponieważ nie będzie już procesorów z tej serii, zmieszczę na takim sprzęcie tylko max.8GB RAM, a ceny będą kosmicznie drogie, więc…po co kupować laptopa i wydać 3 tys złotych, żeby go za 3-4 lata “wywalić”?
Poza tym, chyba trochę przesadziłeś jeśli chodzi o te ceny… Ok, zgodzę się, że teraz 1 kość 8GB RAM DDR2 tyle kosztuje, tylko wówczas jak ktoś miał 2GB RAM było to traktowane jako “wypas”, obecnie 4GB jest standardem, 8GB też nie szokuje, dopiero ktoś kto ma zainstalowane 32GB RAM można powiedzieć “wypas”. Z tym, że za 6 lat 32GB będzie już standardem, a ten stary komputer będzie jeszcze w stanie poradzić sobie z niektórymi programami :) Poza tym zwróć uwagę, że kilka lat temu karty obsługiwały max.4-8GB RAM więc teraz raczej nie miałbyś szans rozbudować do 32GB RAM (chyba, że jakaś płyta b.dobra i droga) ;)
Obecnie jest szał z USB 3.0, które wchodzi na rynek małymi krokami i jeszcze minie spokojnie 2-3 lata zanim wejdzie jako standard.

Rozmawiałem z kuzynem, który 2 lata temu kupił HP PAVILION DV7-1080EW -FM286EA wówczas cena tego notebooka wynosiła ~5,5 tys. zł, dzisiaj wentylator jest głośny, padło blu-ray i zauważył że znacznie się grzeje, pewnie przez wspomniany głośny wentylator… Stąd moje obawy, kumplowi po 3 latach padła bateria i zasilacz też w HP, który kosztował też nie mało ok.4 tys. jeszcze innemu w acer po 1,5 roku padła matryca a innemu pokazały się pasy na monitorze…
Wydaje mi się, że części w laptopach jednak są mniej trwałe ze względu na miniaturyzację i brak dobrego chłodzenia…

Tak jak Piotr napisał.
Za 4 lata nie znikną od razu porty SATA itp, będą nowsze, ale zawsze będzie można kupić nową płytę i procesor, a resztę rzeczy przenieś ze starego kompa, jeśli kupię teraz stacjonarny, a na to się zanosi, będzie płyta z portem IDE i wykorzystam nagrywarkę DVD oraz dysk :) więc zaoszczędzę na początek ok. 250zł a za 3-4 m-ce kupię dysk 1TB.

Być może jestem w błędzie…niewątpliwym plusem laptopa jest jego mobilność, stacjonarnego wydajność i wydaje mi się większa żywotność…

Member

ja też się wtrące, pracowałem kilka lat w serwisie komputerowym :)
sprzedając kompy stacjonarne zawsze “wmawialem” ludziom (zawsze tego chcieli), że trzeba kupic dobrą plytę główną, w razie późniejszej modernizacji, ilu ludzi wróciło coś zmienić w komputerze ???? moze 5% a zmiana głównie polegała na wymianie dysku twardego, ewentulanie dokupienei RAM-u, a co młodsi lub gracze to zmieniali karte graficzną
prawie nikt nie zmieniał procesora, bo albo nie było sensu, albo wiązało się to z wymianą płyty głównej

osobiście posiadam kilkuletni stacjonarny w nastepującej konfiguracji: płyta Asus P5E, CPU czterordzeń Q6600, 2x2GB Patriot, grafika w zależności co robię (na gru 8800GT, a do pracy “biurowej zmieniam na GF6600), dyski twarde koniecznie w RAID0
zawsze jest tak, ze dysk twardy jest najwężysz gardłem
dlatego smiesza mnie obecne konfiguracje laptopów: super procek, dużo ramu, i inne bajery i wielki dysk twardy 5400obrotow i 2MB cache, to tak jakby do Ferrari zamontować skrzynię biegów od malucha, pojedzie, ale co to za jazda

i na koniec spostrzeżenie
gdyby nie coraz bardziej wymagające gry to rynek komputerów stacjonarnych rozwijałbym się 10x wolniej

Member
Wojcio wrote:
j
dlatego smiesza mnie obecne konfiguracje laptopów: super procek, dużo ramu, i inne bajery i wielki dysk twardy 5400obrotow i 2MB cache, to tak jakby do Ferrari zamontować skrzynię biegów od malucha, pojedzie, ale co to za jazda

Ale załóż do takiego lapka SSD i hula jak szalony, ino SSD ma sens wszędzie nie tylko w laptopach. Tyle, że to droga zabawka… Za to rewitalizacja starego laptopa za pomocą SSD? Nic nawet nie trzeba porządkować – kopiujesz dane i w godzinę mniej więcej masz komputer uskrzydlony :-))

Member
Yassu wrote:
Autofocus
Skoro piszesz, że po 3 latach jest problem z rozbudową komputera, tym bardziej nie widzę sensu kupować laptopa

Uj, zabrzmiało jakbym promował laptopa. Nic z tych rzeczy, wręcz na odwrót. Ja nie widzę sensu kupowania laptopa za 3 tys gdyby to miał być komputer dla mnie. Jak miałbym zmieścić się w 3000 to bym kupił stacjonarny za tyle ile trzeba wydać na sensowną konfigurację i jakby coś zostało to kupił laptopa “do łażenia”. Czyli najlepiej jakiegoś netbooka.

Kolega chciał kupić laptopa to się nie wtrącam, radzę zgodnie z moją najlepszą wiedzą na temat laptopów. Cała moja rodzina używa laptopów, ja jeden rodzynek stacjonarnego komputera i za nic bym się nie zamienił. Na laptopie mam klaustrofobię (mam 2 monitory i chyba 3 TB przestrzeni dyskowej w samym komputerze). ALe rozumiem, że są ludzie którzy potrzebują laptopa i nie wyobrażają sobie innego komputera, dlatego nie usiłuję przekonywać do moich racji, a odpowiadam na pytanie :-))

Member
autofocus wrote:
Yassu wrote:
Autofocus
Skoro piszesz, że po 3 latach jest problem z rozbudową komputera, tym bardziej nie widzę sensu kupować laptopa

Uj, zabrzmiało jakbym promował laptopa. Nic z tych rzeczy, wręcz na odwrót. Ja nie widzę sensu kupowania laptopa za 3 tys gdyby to miał być komputer dla mnie. Jak miałbym zmieścić się w 3000 to bym kupił stacjonarny za tyle ile trzeba wydać na sensowną konfigurację i jakby coś zostało to kupił laptopa “do łażenia”. Czyli najlepiej jakiegoś netbooka.

Kolega chciał kupić laptopa to się nie wtrącam, radzę zgodnie z moją najlepszą wiedzą na temat laptopów. Cała moja rodzina używa laptopów, ja jeden rodzynek stacjonarnego komputera i za nic bym się nie zamienił. Na laptopie mam klaustrofobię (mam 2 monitory i chyba 3 TB przestrzeni dyskowej w samym komputerze). ALe rozumiem, że są ludzie którzy potrzebują laptopa i nie wyobrażają sobie innego komputera, dlatego nie usiłuję przekonywać do moich racji, a odpowiadam na pytanie :-))

Nie, nie…wręcz odwrotnie…uważam, że napisałeś tak samo jak ja myślę, czyli laptopy są wielkim ograniczeniem sprzętowym i tylko mobilność jest ich plusem. Ale uważam też, że przesadziłeś jeśli chodzi o rozwój sprzętu, wiem, wiem…teraz jest wielkie prześciganie się i coraz częściej wychodzą nowe podstawki, szybsze szyny FSB, pamięci nie wspominając o procesorach…ale tak od razu nie zniknie sprzęt wyprodukowany 4 lata temu :)

Viewing 43 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.