Strona główna Fora Foto Inne moje zdjęcie z którego jestem dumny

moje zdjęcie z którego jestem dumny

Inne

Member

Rok temu fotografowałem jarmark bożenarodzeniowy w Krakowie. Wyszły zdjecia poprawne aż do znudzenia.
W tym roku pojechalismy do Wiednia by zrobić taki sam jarmark i byłem pełen obaw czy uda się oddać nastrój świąt i jarmarku. Tak na prawdę nie wiedziałem jak się do tego zabrać.
Jest ich tam kilka, największy przy ratuszu, 3 wieczory z rzędu robiłem mnóstwo zdjęć, zmieniałem obiektywy, pozycje, chodziłem wśród ludzi którzy się bawili, pili grzane wino itd…. i brakowało mi pomysłu a bardzo chciałem wreszcie mieć to zdjecie świąteczno/jarmarczne.
Po powrocie do domu, w LR ukazały się znowu poprawnie naświetlone, ostre zdjecia bez wyrazu, nastroju.
Zmusiło mnie to do przemyślenia co to znaczy zdjęcie świąteczne z jarmarku, czym się zachwycałem gdy byłem dzieckiem.
Dalej było już prosto i łatwo :
– wybrałem zdjecie :( i wyszło : janusz-pawlak, moja galeria, wiedeń adventmarkt_130_52)
– zrobiłem format panoramiczny przez wykadrowanie dołu
– znacznie zwiekszyłem jasność w cieniach
– znacznie zwiększyłem nasycenie kolorów

Wyszło nawet trochę za bardzo lukierkowato ale uważam że mam co chciałem.
Zdjęcie świąteczne z jarmarku.
Po raz pierwszy bardzo daleko odszedłem od tego co zarejestrowało sie na matrycy
Powiększyłem do 130cm x 52cm i powiesiłem na ścianie.
Szkoda tylko że nie czuć grzanego wina wymieszanego z zapachem karmelu, jak tam.

A Ty czujesz ten nastrój ?

jp

Member

Janusz ale gdzie to zdjęcie ?????

Member

Też o tym samym pomyślałem, tzn o tym, gdzie to zdjęcie :]

Member
tomasziolkowski wrote:
Janusz ale gdzie to zdjęcie ?????

Sorry, janusz-pawlak, moja galeria

jp

Member

Ten wątek służy tylko do chwalenia czy można też swoje zdanie wyrazić?

Keymaster

Zapewne to zdjęcie:
https://www.dfv.pl/gallery/members/janusz-pawlak.html?g2_itemId=3482610
(Można wklejać pełen adres – będzie aktywnym hiperłączem).

Co do zdjęcia – wiem, miało nie być o technicznej stronie, ale pomijać techniczną stronę można wówczas, gdy ona jest co najmniej neutralna. A tutaj, wybacz, ale pierwsze, co widzę, to jakieś kratkowane artefakty wokół świateł. Do tego cięciem wyeliminowałeś ludzi – ale wyeliminowałeś ich tak, że tę eliminację widać, bo Ci na pierwszym planie mają kawałki głów w kadrze. Zdecydowanie bardziej mi się to podoba: https://www.dfv.pl/gallery/members/janusz-pawlak.html?g2_itemId=3486846

Keymaster
jorddekroy wrote:
Ten wątek służy tylko do chwalenia czy można też swoje zdanie wyrazić?

Chwaleniu służą te zdjęcia w galerii, pod którymi nie tolerujemy żadnej krytyki ;)

(ironizuję – żeby ktoś tego co wyżej przez przypadek nie potraktował poważnie).

Member

Ja można to ja wyrażę :) Nie żebym się czepiał, ale proszę Autora o wyjaśnienie mi gdzie jest jakaś kompozycja tego kadru, bo szukam i znaleźć nie mogę :) Dla mnie to zbiór kolorowych światełek przytłoczony w dodatku dwoma rozbłyskami, ani to symetrycznie ustawionymi ani wg jakiejś innej metody. I jeszcze pocięty drutami. Może jest jakiś ukryty porządek, a ja nie mogę znaleźć?

Member
okuka67 wrote:
Ja można to ja wyrażę :) Nie żebym się czepiał, ale proszę Autora o wyjaśnienie mi gdzie jest jakaś kompozycja tego kadru, bo szukam i znaleźć nie mogę :) Dla mnie to zbiór kolorowych światełek przytłoczony w dodatku dwoma rozbłyskami, ani to symetrycznie ustawionymi ani wg jakiejś innej metody. I jeszcze pocięty drutami. Może jest jakiś ukryty porządek, a ja nie mogę znaleźć?

Okuka67
Powiem znacznie więcej
Gdyby to nie był jarmark świąteczny, każda inna treść w takiej formie, to byłby po prostu kicz i nieuctwo.

Piotr
zdjęcie do którego nawiązujesz dla mnie jest typu : byłem więc zrobiłem, tak tam było.
Poprawnie naświetlone, w miarę poprawna kompozycja. Fajne.
Ale ja nigdy bym go na ścianie u siebie nie powiesił, ono nie ma feelingu.
Oglądnąć i….zapomnieć.

Gdyby do zdjecia głównego wprowadził zasady poprawności a więc np :
– usunięcie konia (dorożki) i ludzi oraz przystanku z pierwszego planu
– rozbłysków, drutów, smug świateł przejeżdżających aut itp
– zdjęcie “przelukrowania” w nasyceniu i kolorach
– poprawienie kompozycji
stałoby się fajnym obrazkiem, “sprawozdaniem z wizyty”
Nie chcę przez to jednakże powiedzieć, że dlatego jestem z niego “dumny” i go powiesiłem 130cmx52cm na ścianie bo jest niepoprawne.

jp

Member

będę się czepiać: co to znaczy “nie ma ono feelingu” w jakim to języku?

Powiem Ci, że ja chciałabym zobaczyć to “poprawne aż do znudzenia” zdjęcie. To niestety ma wady techniczne, które wpływają na odbiór zdjęcia.

Powiem jeszcze że wolałabym je zobaczyć przed Twoja obróbką. Przed cięciami, przed zabawą z cieniami. Bo niestety ale po tej opisanej obróbce wyszedł jakiś koszmarek jakościowy. I w sumie boję się jak wygląda w powiększeniu.

Member

Obróbka raczej działa na niekorzyść ( nie widziałem przed więc na 100% nie wiem ) ale to już wiesz .
Najważniejsze . To co piszesz , jarmark , atmosfera …nie ma tego na zdjęciu . Ty tam byłeś i to zdjęcie wzbudza pewnie w Tobie te wspomnienia . Dla mnie tego tam nie ma . Jarmark zabiłeś obróbką , zamiast go wyciągnąć to zlałeś go z całą resztą , wtopiłeś w zdjęcie .

Member

ok, spowiedź : dlaczego i jak, po tym sądzę będzie bardziej merytorycznie.

Wpierw sprawa trochę poboczna, kadr
Gdy wreszcie przy kompie zaczęło coś wychodzić “co mi pasowało” to podjąłem decyzję, że powieszę na ścianie.
Miałem dwie mozliwości, albo wymuszony miejscem wymiar na ścianie w prywatnej “galerii przedpokój” albo dowolny.
https://www.dfv.pl/gallery/members/janusz-pawlak.html?g2_itemId=3492954
Do tej pory u mnie wymiar był “taki jak logicznie wyszło”. Dopiero teraz, przy tych poszukiwaniach zrozumiałem jak wiele zależy od kadru, 15-25 cm więcej “w dół” i powstaje nowy wyraz, zupełnie inne zdjęcie.
Wtedy jest jarmark w mieście, miasto żyje a dalej gdzieś jest także jarmark, stonowany.

Dlaczego tak to zdjęcie ?
Tak na prawdę doszedłem do tego “od tyłu”, wpierw nastąpiła synchronizacja z tym “co w duszy gra” a potem dopiero metodą prób i błędów dochodziłem dlaczego, porządkowałem elementy i wracałem z powrotem.

Dla mnie kiermasz świąteczny to błyskotki, świecidełka, rozgardiasz, dużo ludzi, trochę porządku i trochę przypadkowości, dużo światła, dużo koloru, lukierkowatość (że nie powiem jarmarczność)
To wszystko jest na tym zdjęciu.

Może da się inaczej i lepiej przedstawić nastrój “świąteczny jarmark”, ja na razie umiem tak
Zawdowolny (“dumny”) jestem z tego że odszedłem od klasycznych kanonów dobredo zdjęcia i znalazłem takie jak znalazłem środki wyrazu tego nastroju.
Sporo sie naumiałem środkach wyrazu… i o sobie

jp

Member
Krzysz_tof wrote:
Obróbka raczej działa na niekorzyść ( nie widziałem przed więc na 100% nie wiem ) ale to już wiesz .
Najważniejsze . To co piszesz , jarmark , atmosfera …nie ma tego na zdjęciu . Ty tam byłeś i to zdjęcie wzbudza pewnie w Tobie te wspomnienia . Dla mnie tego tam nie ma . Jarmark zabiłeś obróbką , zamiast go wyciągnąć to zlałeś go z całą resztą , wtopiłeś w zdjęcie .

ok, … ale argumenty i propozycje
o nastroju, o jarmarku, o sposobach, co zmienić, czego brakuje, co dodać itd.
Zdjęcie jakie jest … każdy widzi.
Co było to się nie liczy, dyskutujemy o tym zdjęciu, ok ?

jp

Member

Nie wiem jak wygląda na ścianie, ale w galerii kiepsko. Miało nie być o jakość, ale właśnie przez jakość wygląda kiepsko. Ale już o tym mówili przedpiścy. Nie wiem jakich oczekujesz argumentów i propozycji. Jedno jest pewne, zastanowiłbym się nad zrobieniem tego zdjęcia jednak o wcześniejszej porze. Emocje w odbiorze zdjęcia to ważna rzecz, jednak Twoje emocje z nim związane nie są zaszczepiane u odbiorcy.

Member
janusz-pawlak wrote:
Krzysz_tof wrote:
Obróbka raczej działa na niekorzyść ( nie widziałem przed więc na 100% nie wiem ) ale to już wiesz .
Najważniejsze . To co piszesz , jarmark , atmosfera …nie ma tego na zdjęciu . Ty tam byłeś i to zdjęcie wzbudza pewnie w Tobie te wspomnienia . Dla mnie tego tam nie ma . Jarmark zabiłeś obróbką , zamiast go wyciągnąć to zlałeś go z całą resztą , wtopiłeś w zdjęcie .

ok, … ale argumenty i propozycje
o nastroju, o jarmarku, o sposobach, co zmienić, czego brakuje, co dodać itd.
Zdjęcie jakie jest … każdy widzi.
Co było to się nie liczy, dyskutujemy o tym zdjęciu, ok ?

jp

Argumenty . Chcesz dyskusji o postrzeganiu , ale jednocześnie chcesz rzeczowych argumentów . I sam to zdjęcie i dyskusję sprowadzasz do dyskusji o obróbce ( czyli technikaliach ;) )
No ale dobra spróbujmy jeszcze raz .
Po pierwwsze Ty widzisz to zdjęcie duże , na ścianie , a wtedy każde zdjęcie wygląda lepiej ;)
Piszesz że to zdjęcie Jarmarku i klimatu jaki mu towarzyszył .
Tymczasem ja otwierając to zdjęcie co widzę ? Dwie dominujące plamy z latarni ( w sumie codzienność ) potem widzę wielki oświetlony budynek ( w sumie też noc jak co dzień ) Po dłuższym patrzeniu widzę coś na dole co zlewa się z ulicą i budynkiem w zasadzie bardziej z opisu wiem że to Jarmark niż z tego co mogę dostrzec .
Podsumowując …widzę codzienne miasto nie czuję tego klimatu który chciałeś pokazać o którym piszesz . Przez dłuższy czas i rozmazanie ludzi i aut widzę pośpiech widzę zabieganie widzę ….codzienność ;)

Member

No tak, robimy 2 rzeczy na raz :
– oceniamy zdjęcie
– tworzymy sposób oceny zdjęć na przyszłość na tym forum (mam nadzieję)
W dyskusji starajmy się o tym pamiętać, wyraźnie rozrózniac w dyskusji te dwie rzeczy.

Przyjęliśmy, że nie ocenia się partytury (zdjecia RAW) tylko wykonanie ostateczne.
Tak dobrze ?

Zdjecie, aby uściślić.

Miałem w sobie jakieś wyobrażenie świątecznego jarmarku.
Problem mój polegał na tym, że nie potrafiłem tego znaleźć zarówno gdy robiłem tam zdjęcia jak i gdy je
oglądałem “przy wywoływaniu” w LR. A bardzo chciałem.
Nie wiedziałem nawet dokładnie czego szukam.
Kilka z tych zdjęć jest w moja galeria, prawie poprawnych, tak tam było. Ale to nie to.

To że się nie podoba zdjęcie, każdemu może.
Ale krytyka, dyskusja ma autora (nas) wzbogacić, czegoś nauczyć.

Krzysz_tof
To jak byś Ty pokazał jarmark aby oddać jego nastrój ?
Albo co byś w ocenianym zdjeciu zmienił ?

jp

Member

Moj wniosek, po przeczytaniu watku…pozwole sobie go wyartykulowac :)
To, ze odczucia autora sa zazwyczaj inne niz odbiorcy jego zdjec …to jasne niby jak slonce…Ale dzieki tej dyskusji mozna sie tak bardzo o tym przekonac jak nigdzie indziej…i to juz jest ciekawe…!
Dla wszystkich ogladajacych, oceniajacych Jarmark Janusza jest fota slaba, a dla Niego powodem do dumy….Czy to nie fascynujace? Czy nie odpowiada na wiele pytan dot. wszelkich klotni, nie tlumaczy ? Czy w koncu NIE UCZY??? Bo ja przyznaje, nauczylam sie TU wiele, nie tylko o fotografii…

Druga rzecz…Zdjecie, z ktorego jestem dumny” moze brzmi troche na wyrost, ale to dobry temat, by rozmawiac nie tylko o stronie technicznej (jasne, ze bez niej sie nie da) ale bardziej o emocjach , zarowno autora jak i odbiorcy…To fajny pomysl…Mnie tez tego brakuje. A chyba nigdzie nie ma lepszego miejsca do takich dyskusji jak DFV…Zawsze mozna pod zdjeciami, ale oddzielny watek moze nie bylby zly…moze…:)

Member
janusz-pawlak wrote:
Miałem w sobie jakieś wyobrażenie świątecznego jarmarku.
janusz-pawlak wrote:
Nie wiedziałem nawet dokładnie czego szukam.

Tu jest niezgodność.

janusz-pawlak wrote:
Problem mój polegał na tym, że nie potrafiłem tego znaleźć zarówno gdy robiłem tam zdjęcia jak i gdy je
oglądałem “przy wywoływaniu” w LR. A bardzo chciałem.
Nie wiedziałem nawet dokładnie czego szukam.
Kilka z tych zdjęć jest w moja galeria, prawie poprawnych, tak tam było. Ale to nie to.

Odnoszę wrażenie, że się nie przygotowałeś do zrobienia tego tematu. Byłeś tam, czułeś atmosferę i chciałeś to przedstawić. Zabrakło podejścia fotograficznego. Ogólnie wiedzy jak to zrobić. Każdy chyba się zachwycał pięknymi widokami w górach, ale mało kto potrafi to równie dobrze pokazać na zdjęciach. Sądzę, że w tym przypadku zachodzi coś podobnego. Musisz znaleźć “klucz” do tego zagadnienia. Ten wątek już wiele dał :)

Member
White wrote:
janusz-pawlak wrote:
Miałem w sobie jakieś wyobrażenie świątecznego jarmarku.
janusz-pawlak wrote:
Nie wiedziałem nawet dokładnie czego szukam.

Tu jest niezgodność.

janusz-pawlak wrote:
Problem mój polegał na tym, że nie potrafiłem tego znaleźć zarówno gdy robiłem tam zdjęcia jak i gdy je
oglądałem “przy wywoływaniu” w LR. A bardzo chciałem.
Nie wiedziałem nawet dokładnie czego szukam.
Kilka z tych zdjęć jest w moja galeria, prawie poprawnych, tak tam było. Ale to nie to.

Odnoszę wrażenie, że się nie przygotowałeś do zrobienia tego tematu. Byłeś tam, czułeś atmosferę i chciałeś to przedstawić. Zabrakło podejścia fotograficznego. Ogólnie wiedzy jak to zrobić. Każdy chyba się zachwycał pięknymi widokami w górach, ale mało kto potrafi to równie dobrze pokazać na zdjęciach. Sądzę, że w tym przypadku zachodzi coś podobnego. Musisz znaleźć “klucz” do tego zagadnienia. Ten wątek już wiele dał :)

Ba, nawet nie wiedziałem jak się do tego zabrać.
Moja bezradność wynikała chyba z tego, że próbowałem na gruncie poprawności warsztatowej odnaleźć to co tkwiło “w mojej duszy”.
Może są tacy co umieją, na jednym zdjęciu, wykonanym zgodnie w całym obowiązującym kanonem poprawności, pokazać nastrój jarmarku świątecznego, te błyskotki, świecidełka, rozgardiasz, jasność, tą lukierkowatość a jednocześnie zderzenie z tą monumentalność ratusza. Ja niestety do nich nie należę.
Jakiesz było moje zaskoczenie gdy odnalazłem to “daleko od szosy” .

jp

Member

A ja stanę w obronie tego zdjęcia.
O jakości technicznej nic nie mówię, inni już powiedzieli.
Strasznie przeszkadzają te druty, ale druty są niestety wszędzie, a idealnie je wykastrować jest dość ciężko.
Ale do rzeczy.
Święta Bożego Narodzenia są świętami:
1. Bardzo ważnymi i obchodzonymi w sposób szczególnie uroczysty.
2. Radosnymi.
3. Związanymi z pewnymi tradycjami podkreślającymi ich charakter.

Na podstawie małej miniaturki wiele powiedzieć się nie da, ale na tak dużym formacie na ścianie widać prawdopodobnie bez porównania więcej, może robić wrażenie.
Widać że święta są ważne i obchodzone w szczególny sposób, ponieważ jarmark jest urządzony na dużym placu przed wspaniałym, reprezentacyjnym budynkiem (ratuszem).
Z wielkim rozmachem i na dużej przestrzeni.

Widać że wydarzenie jest radosne, jest dużo ludzi, dużo różnych stoisk, wszystko jest bogato oświetlone.

Widać też że wydarzenie jest związane z jakąś tradycją, prawdopodobnie o charakterze ludowym, o czym świadczą dekoracje i ozdoby. Anioły (czy też motyle – za mały format), choinka i inne rzeczy.
W ogóle tradycje ludowe są zwykle związane z formami bardzo różnorodnymi, kolorowymi (pstrokatymi?), chaotycznie ze sobą wymieszanymi, ale dzięki temu są autentyczne.
Jaskrawe lampy tu nie rażą (na innych zdjęciach oczywiście tak) ponieważ ich blask tylko podkreśla niecodzienność wydarzenia.
Wszystko to można porównać np do choinki która jest ładna nie dlatego że ktoś ją pięknie zaprojektował (wtedy może wyglądać sztucznie, supermarketowo), tylko dlatego że każdy do niej coś dołożył (lampki, ozdoby, pierniki itp), błyszczy się, mieni różnymi kolorami i na ogół jest związana z jakimiś miłymi wspomnieniami.
Jest to zjawisko bardziej socjologiczne niż czysto estetyczne.
Na tym zdjęciu też to wszystko widać (na monitorze słabiej, ale na dużym formacie pewnie wyraźnie), gwar, wesołość, ogólny sympatyczny chaos.
Nie ma tu jakiejś specjalnej kompozycji, ale nie mozna też wszystkiego rozpatrywać tylko czysto estetycznie. Moim zdaniem nastrój się czuje.
Pozdrowienia :-)

Member

Nie bylem tam,wiec nie wiem, czy mozna to bylo zrobic lepiej jesli chodzi o niepozadane elementy w kadrze.

Jesli jednak celem mialo byc pokazanie nastroju swiat, to zdecydowanie sie to nie powiodlo.
Nastroj swiateczny nie zalezy od ilosci, czy wielkosci lampek i innych ozdob.
Nastroj swiateczny jest w ludziach.

Wedlug mnie po prostu chciales zbyt duzo pokazac na 1 fotce. I co widzimy?
1- ludzkie glowy, przystanek, kawalek dorozki, oraz konia i ulice.
2- jakies budki obwieszone lampkami, calych ludzi, i swiecace aniolki.
3- ogromny budynek.

Nastroj?
Raczej nie.

Jestem przekonany,ze powinienes pokazac przede wszystkim ludzi, bo jak juz pisalem, to w nich jest nastroj.
Pokaz ludzi :
1- usmiechnietych, przechadzajacych sie miedzy straganami
2- ogladajacych/kupujacych towary
3- same stragany z bogactwem towarow
4- emocje na dzieciecych twarzach, gdy patrza na slodkosci
5- ludzi z wspomnianym przez ciebie grzanym winem w dloniach

A potem z tego wszystkiego wybierz po jeden,gora 2 shot-y z kazdej kategorii, i zaprezentuj osobno, lub w formie kilka razem.

To tylko takie, drobne sugestie, jak mozna to zrobic nieco inaczej :-)

Nie pekaj, kazdy ma jakies gnioty w swoim dorobku (ja mam nie jeden gniot).

Member
radziu wrote:
/…/
Nie pekaj, kazdy ma jakies gnioty w swoim dorobku (ja mam nie jeden gniot).

Każdy ma prawo oceniać wg swojego widzimisię, ale podając konkretne argumenty.
Pierwsza część Twojej wypowiedzi to są argumenty, natomiast ten koniec jest już zdecydowanie zbędny.
To już nie są argumenty tylko złośliwości.

Member

radziu, dzięki

Wiesz, miałem potrzebę na jednym zdjęciu.

Zgadzam się w pełni z Tobą, że te np. 5 fotek które proponujesz mogłoby być fajne same w sobie.
Dla mnie jednak jarmark świąteczny to więcej.

W trakcie opracowywania miałem wersję “bez bałaganu”, bez konia, dorozki, drutów, kuli światła z prawej strony itp.
Naparacałem się. Wersja ta była za spokojna, za statyczna, sztuczna a jarmark to trochę rozgardiasz, trochę bałagan, niepokój.
Zostawiłem więc wszystko co zarejestrował aparat, usunąłem jedynie (nie wszystkie) flary.

Jarmark naogół zawsze jest przy jakimś “monumencie” : kościół Mariacki, ratusz (tak jak tutaj).
I zawsze jest zderzenia tych na prędce przygotowanych bud z tą historyczną budowlą
To też element nastroju jarmarku.

Trochę mnie to śmieszy jak to “mądrze ” opisuję.
Parę dni temu nie byłem tego zupełnie świadom, snułem się z aparatem po tym jarmarku jak we mgle, wszystko było “nie tak”, nie wiedziałem dlaczego.

jp

Member

Ja to zdjęcie trochę rozumiem. Jarmark jest światełkowy, chaotyczny i kiczowato słodki, więc światełka, chaos i kiczowato słodkie kolory dobrze oddają zamysł. Tłum ludzi, trochę zaaferowanych, trochę przeszkadzających sobie nawzajem (i niektórym oglądającym przy okazji) – to też pasuje.
Niemniej druty i pikseloza przy lampach jednak mi przeszkadzają. Druty nie kojarzą się z jarmarkiem, byłoby łatwo je wyklonować.
A wyliczanka Radzia od 1 do5 też mi się podoba. Mógłby powstać fajny reportaż :)

Member
Ewa wrote:
Ja to zdjęcie trochę rozumiem. Jarmark jest światełkowy, chaotyczny i kiczowato słodki, więc światełka, chaos i kiczowato słodkie kolory dobrze oddają zamysł. Tłum ludzi, trochę zaaferowanych, trochę przeszkadzających sobie nawzajem (i niektórym oglądającym przy okazji) – to też pasuje.
Niemniej druty i pikseloza przy lampach jednak mi przeszkadzają. Druty nie kojarzą się z jarmarkiem, byłoby łatwo je wyklonować.
A wyliczanka Radzia od 1 do5 też mi się podoba. Mógłby powstać fajny reportaż :)

Rozumiem, że dla Ciebie druty (i pikselizacja) to “o jeden most za daleko”
Miałem taką wersję, w której nie było pakietu który teraz opisuję jako : rozgardiasz, nieporządek, dynamika. W jego skład wchodziły oprócz drutów wszystko co na ulicy (smugi, koń, dorożka) jak i po tej stronie z której robiłem zdjęcie (głowy ludzi).
Content Aware Fill spisywała się lepiej niż dobrze.
Ale zdjęcie było dla mnie statyczne, wyidealizowane, wręcz sztuczne. Pakiet pozostał.
Wróciłem teraz (całe 6 kroków) z “galerii przedpokój”, stałem przed wydrukiem.
No..o, wiesz, zgoda, drutów mogłoby nie być. Ale kolorowa bańka światła jest niezbędna.

Natomiast dla mnie, o jeden most za daleko był znak przystanku, trochę przed głową konia. Plik był już na serwerze labu, wstałem w nocy, usunąłem i zdążyłem plik podmienić.

Ewa,
Masz pewnie zdjęcie/temat który Ci spać nie pozwalał lub nadal nie pozwala, nieprawdaż ?

jp

Member

Nie, ja jestem naprawdę dobra w spaniu :)
Natomiast owszem, zdarza się, że fajnuję zdjęcie do śliczności i powieszenia na ścianie, już jest całe super, zapisuję, następnego dnia otwieram i widzę jakiegoś przeoczonego śmiecia. Czasem dosłownie – przeoczyłam kiedyś w ten sposób plastikową reklamówkę pływającą w jeziorze. Albo następnego dnia stwierdzam, że kolory są jednak nie do końca takie jak miały być. Dlatego dobrze jest przed czynnością ostateczną, czyli wydrukiem/wysłaniem do labu, zostawić przygotowane zdjęcie na dzień-dwa i jeszcze mu się świeżym spojrzeniem przyjrzeć.

Member

Jeszcze coś do tej dyskusji dorzucę.
Zdjęcie Janusza może się podobać lub nie, można je oceniać zupełnie skrajnie.
Ale ma niezaprzeczalną, gigantyczną zaletę: jest tu co oceniać, komentować i dyskutować (nawet burzliwie).
I to jest właśnie to.
Od czasu do czasu pojawiają się tu zdjęcia będące tego zaprzeczeniem.
Na zdjęciu jest np zakrzywiony drut lub kawałek pręta zbrojeniowego, jest to prawdopodobnie tzw. “czysta forma” czyli taki przekaz artystyczny.
Nie wiem, może to i jest jakiś przekaz, ale patrząc na takie “artystyczne” zdjęcie dyskutowac się nie da.
Po prostu nie ma o czym.
A może jednak tak źle nie jest, do wszystkiego można dorobić jakąś “filozofię”.
Np drut sterczący w górę symbolizuje dążenia ludzkości.
Zagięty do dołu – dekadencja, przemijanie, że o skojarzeniach nieprzyzwoitych nie wspomnę.
Drut skierowany w prawo – prawica polityczna.
Bardzo długi w prawo – skrajna prawica.
itd
No to ja już wolę żywy jarmark z całą jego jarmarczną kiczowatością, niż zagięty drut i naciągane “artystyczne” interpretacje :-)))

Member

wprawdzie tego nie słychać i nie widać, ale ja biję głośno brawo temu co napisałeś:) w sumie to nawet mnie pocieszyłeś, bo czasem pod takim “drutem” widnieją pochwalne komentarze i całe mnóstwo najwyższych ocen i mam poczucie, że się nie znam, jestem przecież tylko amatorem pstrykaczem, bo mi się ten “drut” nie podoba… nie piszę tego pod zdjęciem, bo …przecież tylu znawców fotografii zachwyciło…

Member

Bo każdy rodzaj zdjęć ma swoją grupę odbiorców. Wyraźnie nie należysz do grupy odbiorców zakrzywionych drutów. Nie ma się czym martwić.

Member

dziękuję, pocieszyłaś mnie:)
A przy okazji, jaka jest szansa na troszkę więcej miejsca w galerii? Za chwilkę będę musiała kasować…
(Atka mi pewnie zaraz napisze, że to nie tutaj, ale nie bardzo wiem gdzie mogę o to poprosić;)

Keymaster

Hm, a nie przybyło? :)

Member

Kurcze, Piotr mnie ubiegł, bo już się zalogowałam, żeby pisać :)))

Member

I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Member
Ewa wrote:
Bo każdy rodzaj zdjęć ma swoją grupę odbiorców. Wyraźnie nie należysz do grupy odbiorców zakrzywionych drutów. Nie ma się czym martwić.

Niko – mi możesz pisać, że się nie podoba. Nawet byłoby to wskazane :)

Member
Piotr wrote:
Hm, a nie przybyło? :)

WOW, DZIĘKI< DZIĘKI:)))

Member
Atka wrote:
Ewa wrote:
Bo każdy rodzaj zdjęć ma swoją grupę odbiorców. Wyraźnie nie należysz do grupy odbiorców zakrzywionych drutów. Nie ma się czym martwić.

Niko – mi możesz pisać, że się nie podoba. Nawet byłoby to wskazane :)

Jak mam jakieś uwagi to przecież piszę, a ten “drut” nie był przecież Twój tylko ….;)

Member
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

To mi się podoba, mz możesz być dumna, bo jest inne i bardzo ciekawie pokazane:)

Member
niko wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

To mi się podoba, mz możesz być dumna, bo jest inne i bardzo ciekawie pokazane:)

Uff, dzięki:) to mogę spokojnie wyjeżdżać ale jeszcze zajrzę, nawet tuż przed wsiadaniem do samochodu. Ech, potrzebna ta odtrutka od uzależnienia.

Member

Ja tez stwierdzam u siebie tę przypadłość:) Nie wyjeżdżam jednak, tylko muszę przygotować wszystko sama…
Udanego wyjazdu Ci życzę i wesołych, magicznych świąt…

Member
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Dzięki za odwagę.
Proszę Cię jednak o więcej.
Abyśmy wspólnie się więcej naumieli potrzebna jest Twoja psychiczna wiwisekcja
– dlaczego je zrobiłas, co Cię zainspirowało
– dlaczego tak a nie inaczej
– co chcesz nam/sobie przekazać tym zdjęciem
– co zrobiłabyś teraz inaczej

Wiem, to nie jest łatwe przełożyć “co w duszy gra” na słowa.
Spróbuj, proszę !

jp

Member
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Ja swojego nie wrzucę, bo jeszcze bana dostanę ;-)

Member
okuka67 wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Ja swojego nie wrzucę, bo jeszcze bana dostanę ;-)

Sądzę, że powody dlaczego robimy zdjęcia możnaby podzielić na trzy grupy :
– wypada zrobić (u cioci na imieninach, więcej tu nie przyjadę, moja 20_tka, skoro już mam aparat, …)
– ładna fotka (pierwszy raz widzę, ciekawy widok, ładna dziewczyna, fajnie umazany dzieciak, …)
– mamy potrzebę przekazania/zapamiętania nastroju, zauroczenia, przemyślenia, ….. a treść zdjęcia jest jedynie narzędziem realizacji tej potrzeby. Tutaj sami jesteśmy najsurowszymi sędziami swoich prac.

Jeśli Twoje zdjęcie należy to trzeciej grupy, odwagi.

jp

Member
niko wrote:
Ja tez stwierdzam u siebie tę przypadłość:) Nie wyjeżdżam jednak, tylko muszę przygotować wszystko sama…
Udanego wyjazdu Ci życzę i wesołych, magicznych świąt…

Dzięki i nawzajem, przede wszystkim ukochaj ode mnie te najsłodsze maluchy. Nie lubię się pakować, wyjazdy uwielbiam, cały czas chcę mieć taki guziczek, nacisnąć i już wszystko jest w innym miejscu. Tradycyjnie zaczynam marudzić a luby na to: nie musimy jechać, zostajemy i robisz święta. Natychmiast mi przeszło :)

Member
janusz-pawlak wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Dzięki za odwagę.
Proszę Cię jednak o więcej.
Abyśmy wspólnie się więcej naumieli potrzebna jest Twoja psychiczna wiwisekcja
– dlaczego je zrobiłas, co Cię zainspirowało
– dlaczego tak a nie inaczej
– co chcesz nam/sobie przekazać tym zdjęciem
– co zrobiłabyś teraz inaczej

Wiem, to nie jest łatwe przełożyć “co w duszy gra” na słowa.
Spróbuj, proszę !

jp

Proszę bardzo.
1. byliśmy na zakupach, wisiała wielka bombka i fajnie odbijały się światła. Odbicia zawsze lubiłam i jeszcze mi nie przeszło.
2. bo taki kat widzenia był najlepszy, trochę koło bomby pochodziłam. Z góry i z dołu było dużo gorzej choć wydawało się, że będzie atrakcyjniej. Nie było.
3. chcę Wam życzyć udanych świąt, rodzaj pocztówki
4. wszystko zrobiłabym tak samo, to znaczy robiłam 3 różne ekspozycje i najlepiej wyszła ta na neutralu ( jeszcze próbuję zielony guzik ale guzik wychodzi, ciekawe kiedy zaprzestanę :)
5. dumna jestem, bo:
– dobre ostrzenie (mój problem)
– fajne kolory, które sama ustawiałam (mam dość często kłopot z balansem bieli, nasyceniem i kontrastem w postprodukcji po robieniu w neutralu lub cine style – to wymaga ćwiczeń)
– dobra głębia
– światła mi się nie przepaliły
– nie jest płasko
– i nie wiem, może jeszcze coś jest dobrze albo źle, ale jak na moje boje techniczne to jest super :)
6. a w ogóle to wrzuciłam, bo się z Wami rozstaję, chlip, clip, chlip a nikt dobrego słowa nie napisał mimo dużej liczby otworzeń, to po prostu wymusiłam te gwiazdki, żeby mi było miło bez dorabiania ideologii, z egoizmu ;P

Member
okuka67 wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Ja swojego nie wrzucę, bo jeszcze bana dostanę ;-)

:DDD

Member
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

Ja swojego nie wrzucę, bo jeszcze bana dostanę ;-)

Sądzę, że powody dlaczego robimy zdjęcia możnaby podzielić na trzy grupy :
– wypada zrobić (u cioci na imieninach, więcej tu nie przyjadę, moja 20_tka, skoro już mam aparat, …)
– ładna fotka (pierwszy raz widzę, ciekawy widok, ładna dziewczyna, fajnie umazany dzieciak, …)
– mamy potrzebę przekazania/zapamiętania nastroju, zauroczenia, przemyślenia, ….. a treść zdjęcia jest jedynie narzędziem realizacji tej potrzeby. Tutaj sami jesteśmy najsurowszymi sędziami swoich prac.

Jeśli Twoje zdjęcie należy to trzeciej grupy, odwagi.

jp

dzięki Bracie, za słowa otuchy :)

Member
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

A, to Ty Atko wstawiłaś ten drut!
Nie wiedziałem, wszystkiego tak już dokładnie nie pamiętam, ale czasem coś mi tam utkwi.

Odnośnie tego zdjęcia to uważam, że jest to zdjęcie bardzo dobre.
W końcu chaos jest pojęciem wieloznacznym i bliżej niezdefiniowanym.
Pokazać całą jego istotę w całej jego chaotycznej złożoności nie jest łatwo.
Zwłaszcza na jednym małym obrazku.
Tu się udało.

Pozdrawiam serdecznie.

Member
Piryt wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

A, to Ty Atko wstawiłaś ten drut!

Ja pamiętam “proste jak drut” Cez-Arego (w tym samym czasie wstawiliśmy nie umawiając się, ten sam pomysł). Niko chyba rzeczywiście nie o mnie chodziło, bo ja za cień oberwałam. Nie zawsze drut jest prosty to skąd powiedzenie proste jak drut – o to chodziło :)
W “drucie” zbytnia prostota, w bombie opleciony chaos – życie :) Pozdrawiam świątecznie i noworocznie

Member
Atka wrote:
Piryt wrote:
Atka wrote:
I wstawiam zdjęcie, z którego na dzień dzisiejszy jestem dumna. Z druta z cieniem też byłam :P
https://www.dfv.pl/gallery/members/Atka.html?g2_itemId=3497493

A, to Ty Atko wstawiłaś ten drut!

Ja pamiętam “proste jak drut” Cez-Arego (w tym samym czasie wstawiliśmy nie umawiając się, ten sam pomysł). Niko chyba rzeczywiście nie o mnie chodziło, bo ja za cień oberwałam. Nie zawsze drut jest prosty to skąd powiedzenie proste jak drut – o to chodziło :)
W “drucie” zbytnia prostota, w bombie opleciony chaos – życie :) Pozdrawiam świątecznie i noworocznie

Mnie tak naprawdę nie chodziło o konkretny drut, użyłam tego określenia jako przenośni do wszystkich zdjęć w tym rodzaju. Tak czasami mam, że nie rozumiem zachwytów nad jakąś fotką i już:) No, ale w końcu to dobrze, że każdemu podoba się co innego, dzięki temu nie jest nudno:)))

Member

Masz rację Januszu, pomysł jest ciekawy i sądzę, że ma szanse się rozwinąć jeżeli znajdzie się więcej odważnych.
Może tylko tytuł jest trochę niefortunny, bo zaraz znajdą się jacyś ironiści i prześmiewcy.
Ale to drobiazg.
Żeby rozwinąć akcję zaproponuję swoje zdjęcie.
https://www.dfv.pl/gallery/members/Piryt.html?g2_itemId=2503704&g2_page=2

I kilka słów na ten temat:
Nie twierdzę, że jest to jakies wybitne dzieło i że jestem z niego strasznie dumny, jestem natomiast dumny z siebie.
Wiele jest takich okazji, kiedy zauważy się coś ciekawego i człowiek zaczyna się zastanawiać:
warto to uwiecznić czy nie, może nic ciekawego z tego nie wyjdzie, ale może jednak itp
Tak rozmyślając i analizując tracimy zwykle okazję i potem tego żałujemy.
A tu jestem dumny z siebie, bo przełamałem swoje lenistwo, bez namysłu złapałem aparat (zresztą prosty kompakcik, lubię z nim czasem pojeździć na rowerze bo lepszego trochę szkoda na takie wstrząsy) i strzeliłem kilka ujęć.
Po kilku sekundach ptaki odleciały i już nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła.
A to na czym te ptaki siedzą to jest instalacja odgromowa, którą widzę z balkonu.

Stwierdziłem, że jest to wymarzony motyw do przerobienia na B&W (zwłaszcza że ściana budynku jest w tym miejscu jakaś taka pomidorowata, mało ciekawa), potem podniosłem kontrast, zlikwidowałem różne zbędne pozostałości, nieco wyprostowałem i to wszystko.
Żadnej ciekawej opowieści już do tego zdjęcia nie wymyślę.
Zobaczyłe, zrobiłem, potem trochę na histogramie i pokazałem.
Nawet się kiedyś doszukiwałem w tym jakiejś kompozycji, trójpodziału, ale temat jak widać nie chwycił.
https://www.dfv.pl/gallery/members/Piryt.html?g2_itemId=3217735
Jest to też przykład na to, że całkiem prostym kompaktem można zrobić czasem zupełnie niezłe zdjęcie.
No to tyle.
Pozdrawiam Wszystkich.

Member
Piryt wrote:
Masz rację Januszu, pomysł jest ciekawy i sądzę, że ma szanse się rozwinąć jeżeli znajdzie się więcej odważnych.
Może tylko tytuł jest trochę niefortunny, bo zaraz znajdą się jacyś ironiści i prześmiewcy.
Ale to drobiazg.
Żeby rozwinąć akcję zaproponuję swoje zdjęcie.
https://www.dfv.pl/gallery/members/Piryt.html?g2_itemId=2503704&g2_page=2

I kilka słów na ten temat:
Nie twierdzę, że jest to jakies wybitne dzieło i że jestem z niego strasznie dumny, jestem natomiast dumny z siebie.
Wiele jest takich okazji, kiedy zauważy się coś ciekawego i człowiek zaczyna się zastanawiać:
warto to uwiecznić czy nie, może nic ciekawego z tego nie wyjdzie, ale może jednak itp
Tak rozmyślając i analizując tracimy zwykle okazję i potem tego żałujemy.
A tu jestem dumny z siebie, bo przełamałem swoje lenistwo, bez namysłu złapałem aparat (zresztą prosty kompakcik, lubię z nim czasem pojeździć na rowerze bo lepszego trochę szkoda na takie wstrząsy) i strzeliłem kilka ujęć.
Po kilku sekundach ptaki odleciały i już nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła.
A to na czym te ptaki siedzą to jest instalacja odgromowa, którą widzę z balkonu.

Stwierdziłem, że jest to wymarzony motyw do przerobienia na B&W (zwłaszcza że ściana budynku jest w tym miejscu jakaś taka pomidorowata, mało ciekawa), potem podniosłem kontrast, zlikwidowałem różne zbędne pozostałości, nieco wyprostowałem i to wszystko.
Żadnej ciekawej opowieści już do tego zdjęcia nie wymyślę.
Zobaczyłe, zrobiłem, potem trochę na histogramie i pokazałem.
Nawet się kiedyś doszukiwałem w tym jakiejś kompozycji, trójpodziału, ale temat jak widać nie chwycił.
https://www.dfv.pl/gallery/members/Piryt.html?g2_itemId=3217735
Jest to też przykład na to, że całkiem prostym kompaktem można zrobić czasem zupełnie niezłe zdjęcie.
No to tyle.
Pozdrawiam Wszystkich.

Wiesz, gdy zobaczyłem pierwszy raz “szpaki” to stwierdziłem, że należy to zdjęcie do 2 grupy, fajne…i koniec.
Dzisiaj jednak, będąc rano na spacerze z psem w lesie, zobaczyłem 3 samotnie stojące nieruchomo na dużej, pustej polanie sarenki. I napłynęło skojarzenia…jak szpaki.
To zdjęcie “coś” ma.

Przemyśl, zrób wywiad z samym sobą, dlaczego je tutaj na tym mało sprzyjającym forum zaprezentowałeś.
Dlaczego właśnie to.
Jakie inne Twoje zdjęcia kojarzą Ci się, daję Ci takie same odczucia jak szpaki ?
To trudna droga ….ale warto poznac “swoją duszę “

Nie przejmuj się np. trójpodziałem
Kanony poprawnosci trzeba oczywiście znać i trzeba starać się stosować.
Wypracowane zostały jako najlepszy sposób komunikacji twórca-odbiorca.

Ale nie może to być przymus zabijający inwencję i ograniczający swobodę wypowiedzi.
Będą oczywiście tacy odbiorcy dla których te odstępstwa będą dyskwalifikacją, dla których najważniejsze jest forma
którzy tylko idą tą drogą i tylko tym tempem co pozostali,, co uznane za poprawne.
Pamietaj, ….to ich problem, nie Twój

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
/…/
Przemyśl, zrób wywiad z samym sobą, dlaczego je tutaj na tym mało sprzyjającym forum zaprezentowałeś.
Dlaczego właśnie to.
Jakie inne Twoje zdjęcia kojarzą Ci się, daję Ci takie same odczucia jak szpaki ?
To trudna droga ….ale warto poznac “swoją duszę “

Nie przejmuj się np. trójpodziałem
Kanony poprawnosci trzeba oczywiście znać i trzeba starać się stosować.
Wypracowane zostały jako najlepszy sposób komunikacji twórca-odbiorca.
/…/

Obawiam się Sympatyczny Kolego że będziesz zawiedziony moimi przemyśleniami.
Tu naprawdę nie ma nic wzniosłego. Czysta estetyka.
Mówiąc naukowo jest tak: obiekty czarne na białym tle, równomiernie rozłożone w przestrzeni wzdłuż elementu poziomego, wyznaczającego kierunek.
Mówiąc językiem normalnym: 19 czarnych szpaków, które usiadły na malowniczo wygiętym drucie.

Zdjęcie pokazałem na tym forum (którego wcale nie uwazam za takie strasznie niesprzyjające, wręcz przeciwnie) z 2 powodów:
1. Uważam że jest zupełnie niezłe i może być tematem ciekawej dyskusji, mogłem zaproponować inne zdjęcia (w zasadzie prawie wszystkie jakie tu pokazuję) bo dyskusja na tematy estetyczne ma sens tylko wtedy, gdy podaje się przykłady (także przykłady negatywne, bo o tym też można dyskutować).
2. Chciałem podtrzymać zabawę którą zaproponowałeś i która może być właśnie dyskusją o fotografii a nie o sprzęcie.

Trójpodziałem się zupełnie nie przejmuję i wcale nie zamierzałem uzasadniać nim zalet zdjęcia. Był on dla mnie kiedyś tylko pretekstem do dyskusji, ale dyskusja była raczej “obok” tematu, czyli nic z niej nie wyszło.

W ogóle to zawsze byłem związany z techniką i wszelkie grzebanie się we własnej duszy jest mi zupełnie obce ;-)
Pozdrowienia.

Member
Piryt wrote:
Obawiam się Sympatyczny Kolego że będziesz zawiedziony moimi przemyśleniami.
Tu naprawdę nie ma nic wzniosłego. Czysta estetyka.

No i dobrze. W końcu funkcja estetyczna jest dla sztuki podstawowa :)

Quote:
Mówiąc naukowo jest tak: obiekty czarne na białym tle, równomiernie rozłożone w przestrzeni wzdłuż elementu poziomego, wyznaczającego kierunek.

Element poziomy jak element poziomy. Najlepsza jest ta pętla na końcu. Wzrok zawraca, kompozycja jest domykana.

Member

Tytuł wątku brzmi : “moje zdjęcie z którego jestem dumny”. Przyznaję ,że nie czytałem poprzednich postów,ale tytuł wywołał u mnie pewną refleksję i zastanowienie,czy jest taka fota ,która wzbudza we mnie dumę. Z moich zdjęć znam historię powstawania każdego jednego z nich( zresztą to pewnie uczucie znane każemu userowi ) :)
Wiem ile trudu kosztował€y mnie pewne ujęcia ,a potem dana fota przeszła bez echa,są też prace robione od “ręki”,bez przemyślenia ,a spotykały się z ogólnym ,przychylnym przyjęciem. Duma to uczucie względne. Może te zdjęcia ,które są dobrze odbierane przez innych ,cieszą się sympatią wywołują dumę u mnie, a może jest to zwykłą satysfakcją z pasji jaką w moim przytpadku została od kilku lat fotografia. Chyba sam jeszcze tego nie wiem :)….można by rzec temat rzeka …:)

Member
Ewa wrote:
Quote:
Mówiąc naukowo jest tak: obiekty czarne na białym tle, równomiernie rozłożone w przestrzeni wzdłuż elementu poziomego, wyznaczającego kierunek.

Element poziomy jak element poziomy. Najlepsza jest ta pętla na końcu. Wzrok zawraca, kompozycja jest domykana.

Graficzna postać “pętli czasu” ???

Member
Piryt wrote:
W ogóle to zawsze byłem związany z techniką i wszelkie grzebanie się we własnej duszy jest mi zupełnie obce ;-)

Dla wszystkich tych, co to szkiełkiem i okiem, pewna firma(dla równowagi), proponuje od lat aparaty z duszą :D

Member
Piryt wrote:
Ewa wrote:
Quote:
Mówiąc naukowo jest tak: obiekty czarne na białym tle, równomiernie rozłożone w przestrzeni wzdłuż elementu poziomego, wyznaczającego kierunek.

Element poziomy jak element poziomy. Najlepsza jest ta pętla na końcu. Wzrok zawraca, kompozycja jest domykana.

Graficzna postać “pętli czasu” ???

Chciałem napisać juz wczoraj, odczekałem by się przekonac czy to trwałe odczucie.
Trwałe.

Gdybym miał scharakteryzować co widzę na zdjęciu :
– jednym słowem : oczekiwanie
– wieloma : oczekiwanie pełne zrezygnowania

jp

Member

Fajnie się dyskutuje, gdy nie wiadomo o które zdjęcie chodzi. Wiem, jakbym się postarał, to może bym do tego doszedł :)

Member
janusz-pawlak wrote:
Piryt wrote:
Ewa wrote:
Element poziomy jak element poziomy. Najlepsza jest ta pętla na końcu. Wzrok zawraca, kompozycja jest domykana.

Graficzna postać “pętli czasu” ???

Chciałem napisać juz wczoraj, odczekałem by się przekonac czy to trwałe odczucie.
Trwałe.

Gdybym miał scharakteryzować co widzę na zdjęciu :
– jednym słowem : oczekiwanie
– wieloma : oczekiwanie pełne zrezygnowania

jp

Przyznam, że nie potrafię dostrzec żadnego kontinuum czasu(przestrzeni tymbardziej), czy innego “Uroborosa” w przypadku omawianego zdjęcia. Najwyraźniej mam wielokrotnie słabiej rozwinietą inteligencję emocjonalną…być może i wyobraźnię. Wiem jednak, że gałki oczne wpadają mi w przyjemny rezonans podczas wpatrywania się w kadr. To wystarcza, by ocenić go zdecydowanie pozytywnie. Nie muszę dorabiać sobie żadnych dodatkowych teorii. “Oczekiwanie” jako interpretację, trochę na upartego ale jeszcze dostrzegam. “Oczekiwanie pełne zrezygnowania”…no cóż, tu paradoks jawi się aż nadto ;)

Member
janusz-pawlak wrote:
Piryt wrote:
Ewa wrote:
Element poziomy jak element poziomy. Najlepsza jest ta pętla na końcu. Wzrok zawraca, kompozycja jest domykana.

Graficzna postać “pętli czasu” ???

Chciałem napisać juz wczoraj, odczekałem by się przekonac czy to trwałe odczucie.
Trwałe.

Gdybym miał scharakteryzować co widzę na zdjęciu :
– jednym słowem : oczekiwanie
– wieloma : oczekiwanie pełne zrezygnowania

jp

– jednym słowem prosty drut
– wieloma, poprawne skomponowanie. więcej nie ma. Foto dobre. http://www.youtube.com/watch?v=PlMYf9d3o6o

Member
luczywo wrote:
janusz-pawlak wrote:
Piryt wrote:
Graficzna postać “pętli czasu” ???

Chciałem napisać juz wczoraj, odczekałem by się przekonac czy to trwałe odczucie.
Trwałe.

Gdybym miał scharakteryzować co widzę na zdjęciu :
– jednym słowem : oczekiwanie
– wieloma : oczekiwanie pełne zrezygnowania

jp

Przyznam, że nie potrafię dostrzec żadnego kontinuum czasu(przestrzeni tymbardziej), czy innego “Uroborosa” w przypadku omawianego zdjęcia. Najwyraźniej mam wielokrotnie słabiej rozwinietą inteligencję emocjonalną…być może i wyobraźnię. Wiem jednak, że gałki oczne wpadają mi w przyjemny rezonans podczas wpatrywania się w kadr. To wystarcza, by ocenić go zdecydowanie pozytywnie. Nie muszę dorabiać sobie żadnych dodatkowych teorii. “Oczekiwanie” jako interpretację, trochę na upartego ale jeszcze dostrzegam. “Oczekiwanie pełne zrezygnowania”…no cóż, tu paradoks jawi się aż nadto ;)

Tak naprawdę, spróbuj dojść dlaczego oczy wpadają Ci w przyjemny rezonans.
Nie chodzi o ocenę kompozycji, światła itd, jakieś dodatkowe teorie. Nie oceniaj : dobrze, źle, zamyka, …
Chodzi o Twoje osobiste odczucia emocjonalne.
Spróbuj wyrazić jednym słowem, kilkoma, co czujesz patrząc na to zdjęcie.
Jasne, możemy mieć znacznie się różniące odczucia

Patrząc na dobre dzieło doskonale czujemy co autor chciał, jakie emocje nam przekazać. A np. kompozycja jest tylko środkiem które autor użył bądź nie do tego celu.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
luczywo wrote:
janusz-pawlak wrote:
Chciałem napisać juz wczoraj, odczekałem by się przekonac czy to trwałe odczucie.
Trwałe.

Gdybym miał scharakteryzować co widzę na zdjęciu :
– jednym słowem : oczekiwanie
– wieloma : oczekiwanie pełne zrezygnowania

jp

Przyznam, że nie potrafię dostrzec żadnego kontinuum czasu(przestrzeni tymbardziej), czy innego “Uroborosa” w przypadku omawianego zdjęcia. Najwyraźniej mam wielokrotnie słabiej rozwinietą inteligencję emocjonalną…być może i wyobraźnię. Wiem jednak, że gałki oczne wpadają mi w przyjemny rezonans podczas wpatrywania się w kadr. To wystarcza, by ocenić go zdecydowanie pozytywnie. Nie muszę dorabiać sobie żadnych dodatkowych teorii. “Oczekiwanie” jako interpretację, trochę na upartego ale jeszcze dostrzegam. “Oczekiwanie pełne zrezygnowania”…no cóż, tu paradoks jawi się aż nadto ;)

Tak naprawdę, spróbuj dojść dlaczego oczy wpadają Ci w przyjemny rezonans.
Nie chodzi o ocenę kompozycji, światła itd, jakieś dodatkowe teorie. Nie oceniaj : dobrze, źle, zamyka, …
Chodzi o osobiste odczucia emocjonalne.
Spróbuj wyrazić jednym słowem, kilkoma, co czujesz patrząc na to zdjęcie.
Dla mnie, jak zaczynałem tak patrzeć na swoje zdjęcia dlaczego jedne mi się podobają a inne nie, to była trudna i pouczająca wyprawa “w głąb siebie”

jp

brak dowodów. Dlaczego? Efekty przeczą. Sorry taka prawda.

Member
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
luczywo wrote:
Przyznam, że nie potrafię dostrzec żadnego kontinuum czasu(przestrzeni tymbardziej), czy innego “Uroborosa” w przypadku omawianego zdjęcia. Najwyraźniej mam wielokrotnie słabiej rozwinietą inteligencję emocjonalną…być może i wyobraźnię. Wiem jednak, że gałki oczne wpadają mi w przyjemny rezonans podczas wpatrywania się w kadr. To wystarcza, by ocenić go zdecydowanie pozytywnie. Nie muszę dorabiać sobie żadnych dodatkowych teorii. “Oczekiwanie” jako interpretację, trochę na upartego ale jeszcze dostrzegam. “Oczekiwanie pełne zrezygnowania”…no cóż, tu paradoks jawi się aż nadto ;)

Tak naprawdę, spróbuj dojść dlaczego oczy wpadają Ci w przyjemny rezonans.
Nie chodzi o ocenę kompozycji, światła itd, jakieś dodatkowe teorie. Nie oceniaj : dobrze, źle, zamyka, …
Chodzi o osobiste odczucia emocjonalne.
Spróbuj wyrazić jednym słowem, kilkoma, co czujesz patrząc na to zdjęcie.
Dla mnie, jak zaczynałem tak patrzeć na swoje zdjęcia dlaczego jedne mi się podobają a inne nie, to była trudna i pouczająca wyprawa “w głąb siebie”

jp

brak dowodów. Dlaczego? Efekty przeczą. Sorry taka prawda.

Okuka67,
mam osobistą prośbę do Ciebie.

Przeczytaj proszę dwa razy na co odpowiadasz zanim napiszesz. Możesz też jeszcze pomyśleć.
Na co brak Ci dowodów z powyższej wypowiedzi :
– że mi się jedne podobają a drugie nie moje zdjęcia ?
– że była to trudna dla mnie sprawa zrozumieć siebie poprzez swoje zdjęcia ?

Nie chcesz chyba abym zaczął Cię oceniać jako tego, który bezmyślnie ma wszystko ma za złe.
Oczywiście oprócz tego co sam sfotografował, sam zrobił i sam napisał.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
Tak naprawdę, spróbuj dojść dlaczego oczy wpadają Ci w przyjemny rezonans.
Nie chodzi o ocenę kompozycji, światła itd, jakieś dodatkowe teorie. Nie oceniaj : dobrze, źle, zamyka, …
Chodzi o osobiste odczucia emocjonalne.
Spróbuj wyrazić jednym słowem, kilkoma, co czujesz patrząc na to zdjęcie.
Dla mnie, jak zaczynałem tak patrzeć na swoje zdjęcia dlaczego jedne mi się podobają a inne nie, to była trudna i pouczająca wyprawa “w głąb siebie”

jp

brak dowodów. Dlaczego? Efekty przeczą. Sorry taka prawda.

Okuka67,
mam osobistą prośbę do Ciebie.

Przeczytaj proszę dwa razy na co odpowiadasz zanim napiszesz. Możesz też jeszcze pomyśleć.
Na co brak Ci dowodów z powyższej wypowiedzi :
– że mi się jedne podobają a drugie nie moje zdjęcia ?
– że była to trudna dla mnie sprawa zrozumieć siebie poprzez swoje zdjęcia ?

Nie chcesz chyba abym zaczął Cię oceniać jako tego, który bezmyślnie ma wszystko ma za złe.
Oczywiście oprócz tego co sam sfotografował, sam zrobił i sam napisał.

jp

możesz mnie oceniać jak chcesz. Twoja wola :) Mz robisz kiepskie fotki, pouczasz na około wszystkich co należy. Na Twoim miejscu siedziałbym cicho póki co. Masz jakieś argumenty inne?

Member

Okuka może się trochę uniósł, ale jest w tym ziarno prawdy. Także uważam, że Twoje zdjęcia nie powalają na kolana, a pozostałym prawisz kazania jak mają robić swoje.
W sumie od dłuższego czasu tylko tyle o ile zaglądam w ten wątek, bo czytać się tego nie chce. Ja też potrafię krytykować, ale wytykam proste błędy. Nie wykładam filozofii.

Member

no cóż, ustalmy proste fakty.

1. Założyłem ten wątek (w dosyć prowokacyjnym stylu) aby trwała dyskuja o fotografii.
Nie tylko o ;
– wyższości jednego obiektywu nad innym
– doborze aparatu
– ………………
i czuję się za ten wątek trochę odpowiedzialny. Chciałbym doprowadzić do tego że będziemy na tym portalu o fotografii także dyskutować

2. Przez dyskusję o fotografii rozumiem dyskusję o odczuciach, emocjach, sposobach ich pokazywania na fotografii i
oraz przekazywania widzowi tych uczuć.
Nie chodzi tutaj czy zdjęcie ma dobrą kompozycję, czy jest ostre/nieostre to co ma być według aktualnego kryterium poprawności. To tylko użyteczne sposoby a nie cel zdjęcia. Zdjęcie perfekcyjnie poprawne może być puste, nic nie wyrażać, takich jest mnóstwo, chwilę po zobaczeniu o nim się zapomina.

3. Wyrażam tylko swoje poglądy o fotografii. I chętnie o nich będę dyskutował. Zarówno o swoich pogladach na fotografię jak i o fotografii. Zachęcam innych do tej dyskusji. Nadal mam nadzieję, że taka merytoryczna dyskusja się pojawi i będzie trwała.

4. Jorddekroy pokaż proszę w którym miejscu kogokolwiek pouczałem (prawiłem kazania) jak ma robić zdjęcia, gdzie kogoś krytykowałem. Zachęcam do odpowiedzialności za słowa. To że mamy dyskutować o emocjach nie oznacza że mamy w emocjach pisać nieprawdę.

5. Owszem, staram się bardzo precyzyjnie pisać i rozdzielać wątki wypowiedzi. Może to rzeczywiście przypominać jakiś wykład. Ale to tylko mój sposób porządkowania myśli. Jeśli taki styl komuś przeszkadza,…. no cóż każdy ma wady.
W życiu jestem bardziej “bałaganiarski”

jp

Member

Na początku poproszę Cię Januszu o pewną wyrozumiałość dla tego co zaraz przeczytasz.

Quote:
no cóż, ustalmy proste fakty…

Być może się czepiam, ale faktów nie da się ustalać(no chyba, że myślisz o prowokacji dziennikarskiej, tudzież fałszowanych wyborach).

Ad1

Quote:
Założyłem ten wątek (w dosyć prowokacyjnym stylu) aby trwała dyskuja o fotografii

Chwała Ci, ale styl w jakim piszesz, niezmiennie prowadzi do wniosku: prowokacja.

Quote:
i czuję się za ten wątek trochę odpowiedzialny.

Zatem…misja. :)

Ad2

Quote:
Przez dyskusję o fotografii rozumiem dyskusję o odczuciach, emocjach, sposobach ich pokazywania na fotografii i
oraz przekazywania widzowi tych uczuć.
Nie chodzi tutaj czy zdjęcie ma dobrą kompozycję, czy jest ostre/nieostre to co ma być według aktualnego kryterium poprawności. To tylko użyteczne sposoby a nie cel zdjęcia. Zdjęcie perfekcyjnie poprawne może być puste, nic nie wyrażać, takich jest mnóstwo, chwilę po zobaczeniu o nim się zapomina.

Emocje, to ja widzę np. na zdjęciach reporterskich Reuters (za tymi z cierpieniem zwyczajnie nie przepadam, za dużo tego w pracy)

Trochę psim swędem przemycę odpowiedź na:

Quote:
Tak naprawdę, spróbuj dojść dlaczego oczy wpadają Ci w przyjemny rezonans.

Do niczego nie muszę “dochodzić”. Wcześniej inni już to ustalili. Dowód

Quote:
…Jasne, możemy mieć znacznie się różniące odczucia

Ojciec od małego uczył mnie: “nigdy nie myśl, że inny człowiek może myśleć podobnie” ;)

Quote:
Patrząc na dobre dzieło doskonale czujemy co autor chciał, jakie emocje nam przekazać. A np. kompozycja jest tylko środkiem które autor użył bądź nie do tego celu.

Jak wszystko co powyżej napisane(nie tylko przeze mnie).

Ad3

Quote:
Wyrażam tylko swoje poglądy o fotografii. I chętnie o nich będę dyskutował. Zarówno o swoich pogladach na fotografię jak i o fotografii. Zachęcam innych do tej dyskusji. Nadal mam nadzieję, że taka merytoryczna dyskusja się pojawi i będzie trwała.

Ja również chętnie podyskutuję, ale postaraj się (choćby na potrzeby wątku) zejść troszkę na Ziemię. :)

Member

A tak się trochę pochwalę podpinając pod ten wątek ;)
Sesja w Lokaah – na Świętojańskiej w Gdyni
Modelka Maja Piechowiak:

Nasza wspólna fota ukazała się na okładce pisma: Twój Wieczór (Dwutygodnik Pomorski
od 1990 roku) nr 1/698 z dnia 05.01.2012:
http://www.twojwieczor.pl/pdf/tw698.pdf

Oryginał na DFV umieszczałem tutaj: https://www.dfv.pl/gallery/members/ac.html?g2_itemId=3482184
:)

Member
ac wrote:
A tak się trochę pochwalę podpinając pod ten wątek ;)
Sesja w Lokaah – na Świętojańskiej w Gdyni
Modelka Maja Piechowiak:

Nasza wspólna fota ukazała się na okładce pisma: Twój Wieczór (Dwutygodnik Pomorski
od 1990 roku) nr 1/698 z dnia 05.01.2012:
http://www.twojwieczor.pl/pdf/tw698.pdf

Oryginał na DFV umieszczałem tutaj: https://www.dfv.pl/gallery/members/ac.html?g2_itemId=3482184
:)

Zdjęcie mi się podoba.
Chciałbym jednak móc o nim podyskutować, czegoś się ewentualnie nauczyć, mam kilka pytań.
Nie chciałbym zamieścić tutaj kilku standardowych och,..ach….i koniec
Mam prośbę.
Spróbuj napisac dlaczego go zrobiłeś, dlaczego właśnie tak, co chciałeś mi(widzowi) przekazać.
Z czego jesteś zadowolony a co ewentualnie zrobiłbyś teraz inaczej.
Daj się “skusić”, proszę

jp

Member

Pan Janusz wykonał poprawną fotografię,która bardzo mu sie podoba i
pewnie znajomym , rodzinie też…ale tutaj jest wiele osób które potafią docenić bardzo dobre zdjecie i niestety zachwytów jest mniej…
Panie Januszu,oglądać zdjęcia najlepszych i uczyć się cały czas,nas zresztą też się to tyczy

Member
janusz-pawlak wrote:
ac wrote:
A tak się trochę pochwalę podpinając pod ten wątek ;)
Sesja w Lokaah – na Świętojańskiej w Gdyni
Modelka Maja Piechowiak:

Nasza wspólna fota ukazała się na okładce pisma: Twój Wieczór (Dwutygodnik Pomorski
od 1990 roku) nr 1/698 z dnia 05.01.2012:
http://www.twojwieczor.pl/pdf/tw698.pdf

Oryginał na DFV umieszczałem tutaj: https://www.dfv.pl/gallery/members/ac.html?g2_itemId=3482184
:)

Zdjęcie mi się podoba.
Chciałbym jednak móc o nim podyskutować, czegoś się ewentualnie nauczyć, mam kilka pytań.
Nie chciałbym zamieścić tutaj kilku standardowych och,..ach….i koniec
Mam prośbę.
Spróbuj napisac dlaczego go zrobiłeś, dlaczego właśnie tak, co chciałeś mi(widzowi) przekazać.
Z czego jesteś zadowolony a co ewentualnie zrobiłbyś teraz inaczej.
Daj się “skusić”, proszę

jp

Ok ;)

Modelka: Maja Piechowiak
Wizaż : Monika Lehmann
Stylizacja: Ana Matusewicz
Miejsce: Lokaah Gdynia.
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=286592174721077&set=a.286596038054024.67597.100001108899535&type=1&theater

Nad sesją w tym stylu myśleliśmy już wcześniej (Filmy Bollywood, hinduskie klimaty itp.)

Ciekawe, czy na forum znajdzie się choć jedna osoba, która obejrzała w kinie film “Czasem słońce, czasem deszcz” ? Nie pytam bez powodu – czas trwania filmu to: 210 min ;)

Czasem od pomysłu do realizacji jest długa droga, tutaj miałem pomysł na konkretną stylizację wykorzystując różne stroje. Fota, która znalazła się w piśmie co prawda bardziej nawiązywała stylizacją pod zimowe klimaty, ale już taki jestem, że na jednym pomyśle nie kończę sesji ;)

“co chciałeś mi(widzowi) przekazać” – uhm… trudne pytanie ;) Jak to kiedyś ktoś dobrze powiedział – trzy osoby na jednej focie dostrzegą trzy różne przekazy…

Member
ac wrote:
janusz-pawlak wrote:
ac wrote:
A tak się trochę pochwalę podpinając pod ten wątek ;)
Sesja w Lokaah – na Świętojańskiej w Gdyni
Modelka Maja Piechowiak:

Nasza wspólna fota ukazała się na okładce pisma: Twój Wieczór (Dwutygodnik Pomorski
od 1990 roku) nr 1/698 z dnia 05.01.2012:
http://www.twojwieczor.pl/pdf/tw698.pdf

Oryginał na DFV umieszczałem tutaj: https://www.dfv.pl/gallery/members/ac.html?g2_itemId=3482184
:)

Zdjęcie mi się podoba.
Chciałbym jednak móc o nim podyskutować, czegoś się ewentualnie nauczyć, mam kilka pytań.
Nie chciałbym zamieścić tutaj kilku standardowych och,..ach….i koniec
Mam prośbę.
Spróbuj napisac dlaczego go zrobiłeś, dlaczego właśnie tak, co chciałeś mi(widzowi) przekazać.
Z czego jesteś zadowolony a co ewentualnie zrobiłbyś teraz inaczej.
Daj się “skusić”, proszę

jp

Ok ;)

Modelka: Maja Piechowiak
Wizaż : Monika Lehmann
Stylizacja: Ana Matusewicz
Miejsce: Lokaah Gdynia.
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=286592174721077&set=a.286596038054024.67597.100001108899535&type=1&theater

Nad sesją w tym stylu myśleliśmy już wcześniej (Filmy Bollywood, hinduskie klimaty itp.)

Ciekawe, czy na forum znajdzie się choć jedna osoba, która obejrzała w kinie film “Czasem słońce, czasem deszcz” ? Nie pytam bez powodu – czas trwania filmu to: 210 min ;)

Czasem od pomysłu do realizacji jest długa droga, tutaj miałem pomysł na konkretną stylizację wykorzystując różne stroje. Fota, która znalazła się w piśmie co prawda bardziej nawiązywała stylizacją pod zimowe klimaty, ale już taki jestem, że na jednym pomyśle nie kończę sesji ;)

“co chciałeś mi(widzowi) przekazać” – uhm… trudne pytanie ;) Jak to kiedyś ktoś dobrze powiedział – trzy osoby na jednej focie dostrzegą trzy różne przekazy…

No tak, początek mamy trudny.
Wyobrażałem sobie to tak, że Ty napiszesz co chciałeś mi przekazać i jak to zrobiłeś a ja ocenię czy to widzę/czuję
i wtedy będzxiemy o tym dyskutować.

Ok, zacznę więc prowokacyjnie (specjalnie, aby było energicznie, nie bierz tego poważnie)
Jeśłi masz argumenty to jest to najwazniejsze

Dlaczego postać umieszczona centralnie ?
Wiadomo przecież, że główny motyw umieszczony w jednym z 4 punktów podziału działa bardziej ekspresyjnie

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
ac wrote:
janusz-pawlak wrote:
Zdjęcie mi się podoba.
Chciałbym jednak móc o nim podyskutować, czegoś się ewentualnie nauczyć, mam kilka pytań.
Nie chciałbym zamieścić tutaj kilku standardowych och,..ach….i koniec
Mam prośbę.
Spróbuj napisac dlaczego go zrobiłeś, dlaczego właśnie tak, co chciałeś mi(widzowi) przekazać.
Z czego jesteś zadowolony a co ewentualnie zrobiłbyś teraz inaczej.
Daj się “skusić”, proszę

jp

Ok ;)

Modelka: Maja Piechowiak
Wizaż : Monika Lehmann
Stylizacja: Ana Matusewicz
Miejsce: Lokaah Gdynia.
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=286592174721077&set=a.286596038054024.67597.100001108899535&type=1&theater

Nad sesją w tym stylu myśleliśmy już wcześniej (Filmy Bollywood, hinduskie klimaty itp.)

Ciekawe, czy na forum znajdzie się choć jedna osoba, która obejrzała w kinie film “Czasem słońce, czasem deszcz” ? Nie pytam bez powodu – czas trwania filmu to: 210 min ;)

Czasem od pomysłu do realizacji jest długa droga, tutaj miałem pomysł na konkretną stylizację wykorzystując różne stroje. Fota, która znalazła się w piśmie co prawda bardziej nawiązywała stylizacją pod zimowe klimaty, ale już taki jestem, że na jednym pomyśle nie kończę sesji ;)

“co chciałeś mi(widzowi) przekazać” – uhm… trudne pytanie ;) Jak to kiedyś ktoś dobrze powiedział – trzy osoby na jednej focie dostrzegą trzy różne przekazy…

No tak, początek mamy trudny.
Wyobrażałem sobie to tak, że Ty napiszesz co chciałeś mi przekazać i jak to zrobiłeś a ja ocenię czy to widzę/czuję
i wtedy będzxiemy o tym dyskutować.

Ok, zacznę więc prowokacyjnie (specjalnie, aby było energicznie, nie bierz tego poważnie)
Jeśłi masz argumenty to jest to najwazniejsze

Dlaczego postać umieszczona centralnie ?
Wiadomo przecież, że główny motyw umieszczony w jednym z 4 punktów podziału działa bardziej ekspresyjnie

jp

Jeśli mówimy (piszemy) o jakichkolwiek publikacjach w pismach, to fotograf niewiele ma do powiedzenia na temat ostatecznego wyglądu pierwszej strony (pierwsza lepsza przykładowa fota http://www.maxmodels.pl/galerie/9/2/3/4923/64505.jpg ). Choć czasem udaje się to idealnie http://www.maxmodels.pl/index.php?t=pokaz_foto&u=7701007

Generalnie dyskusja na temat obowiązujących zasad złotego podziału i mocnych punktów nie zawsze sprawdza się przy portrecie i sztywne jej stosowanie nie spowoduje od razu tego, że zdjęcie będzie miało “lepszy” odbiór http://www.ckm.pl/pokaz-zdjecie-z-albumu,68916,19186.html#zdjecia . Zasada jest jest taka: zasady trzeba znać, aby wiedzieć gdzie i kiedy je można złamać.
:P

Member
ac wrote:
janusz-pawlak wrote:
ac wrote:
Ok ;)

Modelka: Maja Piechowiak
Wizaż : Monika Lehmann
Stylizacja: Ana Matusewicz
Miejsce: Lokaah Gdynia.
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=286592174721077&set=a.286596038054024.67597.100001108899535&type=1&theater

Nad sesją w tym stylu myśleliśmy już wcześniej (Filmy Bollywood, hinduskie klimaty itp.)

Ciekawe, czy na forum znajdzie się choć jedna osoba, która obejrzała w kinie film “Czasem słońce, czasem deszcz” ? Nie pytam bez powodu – czas trwania filmu to: 210 min ;)

Czasem od pomysłu do realizacji jest długa droga, tutaj miałem pomysł na konkretną stylizację wykorzystując różne stroje. Fota, która znalazła się w piśmie co prawda bardziej nawiązywała stylizacją pod zimowe klimaty, ale już taki jestem, że na jednym pomyśle nie kończę sesji ;)

“co chciałeś mi(widzowi) przekazać” – uhm… trudne pytanie ;) Jak to kiedyś ktoś dobrze powiedział – trzy osoby na jednej focie dostrzegą trzy różne przekazy…

No tak, początek mamy trudny.
Wyobrażałem sobie to tak, że Ty napiszesz co chciałeś mi przekazać i jak to zrobiłeś a ja ocenię czy to widzę/czuję
i wtedy będzxiemy o tym dyskutować.

Ok, zacznę więc prowokacyjnie (specjalnie, aby było energicznie, nie bierz tego poważnie)
Jeśłi masz argumenty to jest to najwazniejsze

Dlaczego postać umieszczona centralnie ?
Wiadomo przecież, że główny motyw umieszczony w jednym z 4 punktów podziału działa bardziej ekspresyjnie

jp

Jeśli mówimy (piszemy) o jakichkolwiek publikacjach w pismach, to fotograf niewiele ma do powiedzenia na temat ostatecznego wyglądu pierwszej strony (pierwsza lepsza przykładowa fota http://www.maxmodels.pl/galerie/9/2/3/4923/64505.jpg ). Choć czasem udaje się to idealnie http://www.maxmodels.pl/index.php?t=pokaz_foto&u=7701007

Generalnie dyskusja na temat obowiązujących zasad złotego podziału i mocnych punktów nie zawsze sprawdza się przy portrecie i sztywne jej stosowanie nie spowoduje od razu tego, że zdjęcie będzie miało “lepszy” odbiór http://www.ckm.pl/pokaz-zdjecie-z-albumu,68916,19186.html#zdjecia . Zasada jest jest taka: zasady trzeba znać, aby wiedzieć gdzie i kiedy je można złamać.
:P

Wiesz, piszesz rzeczy oczywiste.
A mnie chodzi o Twoje emocje i Twoje chęci.
Czyli nie Ty decydowałeś jak to będzie ?

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
ac wrote:
janusz-pawlak wrote:
No tak, początek mamy trudny.
Wyobrażałem sobie to tak, że Ty napiszesz co chciałeś mi przekazać i jak to zrobiłeś a ja ocenię czy to widzę/czuję
i wtedy będzxiemy o tym dyskutować.

Ok, zacznę więc prowokacyjnie (specjalnie, aby było energicznie, nie bierz tego poważnie)
Jeśłi masz argumenty to jest to najwazniejsze

Dlaczego postać umieszczona centralnie ?
Wiadomo przecież, że główny motyw umieszczony w jednym z 4 punktów podziału działa bardziej ekspresyjnie

jp

Jeśli mówimy (piszemy) o jakichkolwiek publikacjach w pismach, to fotograf niewiele ma do powiedzenia na temat ostatecznego wyglądu pierwszej strony (pierwsza lepsza przykładowa fota http://www.maxmodels.pl/galerie/9/2/3/4923/64505.jpg ). Choć czasem udaje się to idealnie http://www.maxmodels.pl/index.php?t=pokaz_foto&u=7701007

Generalnie dyskusja na temat obowiązujących zasad złotego podziału i mocnych punktów nie zawsze sprawdza się przy portrecie i sztywne jej stosowanie nie spowoduje od razu tego, że zdjęcie będzie miało “lepszy” odbiór http://www.ckm.pl/pokaz-zdjecie-z-albumu,68916,19186.html#zdjecia . Zasada jest jest taka: zasady trzeba znać, aby wiedzieć gdzie i kiedy je można złamać.
:P

Wiesz, piszesz rzeczy oczywiste.
A mnie chodzi o Twoje emocje i Twoje chęci.
Czyli nie Ty decydowałeś jak to będzie ?

jp

Nigdy nie wiem jak będzie ;) Serio, do pewnego stopnia układam sobie i planuję wcześniej, co chciałbym zrobić. Ale niezależnie gdzie ostatecznie robię zdjęcia zawsze jest pierwiastek niepewności i przypadkowości. Wielokrotnie okazuje się, że miejsce niedostępne, pogoda nie ta itp. trzeba podejmować różne decyzje i mieć zawsze zapasowy plan.

Member

Ja Was proszę, nie kopiujcie cytatów cytatów innych cytatów, bo zaraz tu będą jedynie 3 posty na stronie:-)

Member
Johnny-T wrote:
Ja Was proszę, nie kopiujcie cytatów cytatów innych cytatów, bo zaraz tu będą jedynie 3 posty na stronie:-)

xD

Member
ac wrote:
/…/Generalnie dyskusja na temat obowiązujących zasad złotego podziału i mocnych punktów nie zawsze sprawdza się przy portrecie i sztywne jej stosowanie nie spowoduje od razu tego, że zdjęcie będzie miało “lepszy” odbiór http://www.ckm.pl/pokaz-zdjecie-z-albumu,68916,19186.html#zdjecia . Zasada jest jest taka: zasady trzeba znać, aby wiedzieć gdzie i kiedy je można złamać.
:P

A ja bym do tego podszedł bardziej na tzw chłopski (babski) rozum.
W przypadku portretu obiekt wypełnia prawie cały kadr. Jak można tu zastosować zasadę trójpodziału kiedy dookoła nie ma miejsca. Niczego nie da się przesunąć ani umieścić w żadnym punkcie.
Jest to specyficzny rodzaj fotografii i tu lepszy efekt daje zastosowanie innych zasad. Silny efekt osiągamy tu stosując właśnie symetrię.
I nie ma tu żadnego łamania zasad, jest tylko ich świadome dostosowanie do konkretnej sytuacji.

Member
Piryt wrote:
I nie ma tu żadnego łamania zasad, jest tylko ich świadome dostosowanie do konkretnej sytuacji.

Dokładnie jest tak jak piszesz.
Najgorsze są dywagacje w tym zakresie przy konkretnym zdjęciu. Obraz albo się podoba, albo nie. A to, że JA BYM UŁOŻYŁ TAK… w końcu to wizja autora nie odbiorcy. Szkoda, że z reguły odbiorcy wymądrzający się w taki sposób sami nie mają podobnych ujęć w swoim dorobku.

Keymaster
Michal_Kucyrka wrote:
Szkoda, że z reguły odbiorcy wymądrzający się w taki sposób sami nie mają podobnych ujęć w swoim dorobku.

To dokładnie, jak w restauracji – przed złożeniem reklamacji na jakość potrawy trzeba wykazać się umiejętnością ugotowania lepszej :)

Member
Piotr wrote:
Michal_Kucyrka wrote:
Szkoda, że z reguły odbiorcy wymądrzający się w taki sposób sami nie mają podobnych ujęć w swoim dorobku.

To dokładnie, jak w restauracji – przed złożeniem reklamacji na jakość potrawy trzeba wykazać się umiejętnością ugotowania lepszej :)

Tylko wirtuozowi wolno zwracać uwagę innemu pianiście na fałszowanie w wykonywanym utworze! itp., itd. :)

Member
Piryt wrote:

W przypadku portretu obiekt wypełnia prawie cały kadr. Jak można tu zastosować zasadę trójpodziału kiedy dookoła nie ma miejsca. Niczego nie da się przesunąć ani umieścić w żadnym punkcie.

Jeśli ktoś koniecznie chce w portrecie zastosować złoty podział lub trójpodział, to powinien oko modela/modelki umieścić w tzw. “mocnym punkcie”.

Member
Zeno wrote:
Piryt wrote:

W przypadku portretu obiekt wypełnia prawie cały kadr. Jak można tu zastosować zasadę trójpodziału kiedy dookoła nie ma miejsca. Niczego nie da się przesunąć ani umieścić w żadnym punkcie.

Jeśli ktoś koniecznie chce w portrecie zastosować złoty podział lub trójpodział, to powinien oko modela/modelki umieścić w tzw. “mocnym punkcie”.

He, he, mam lepszy pomysł.
Są 4 mocne punkty.
W 2 górnych umieścić oczy, a w 2 dolnych piersi.
Jest tylko jeden warunek, rozstawy obu par muszą być identyczne :-)))

Member

Wątek chyba dobry – powiem tak, jestem z tego zdjęcia…mocno zadowolony:):
https://www.dfv.pl/gallery/members/szalas.html?g2_itemId=4100232

To chyba pierwsze moje zdjęcie, które powstało najpierw w głowie, a potem w miarę konsekwentnie zostało zrealizowane i wyszło tak, jak miało wyjść.

Member

Faktycznie fotografia wygląda na przemyślaną. Pod względem technicznym wzorowo również, nic tak nie cieszy jak w morskich fotach prosty horyzont. Porę na pstrykniecie również dobrales trafnie jak i czas migawki. Wielu zapewne powie, że kadr oblegany jak i sam temat ale należy być dumnym, iż samemu udało stworzyć się tak udany obraz

Member

Bardzo fajne, czuć nastrój, przywołuje wspomnienia.

Gdyby mi chodziło takie zdjęcie “po głowie” to :
– chyba nie skadrował bym go w kwadracie,
– dodałbym samotną osobę lub parę (daleko) idącą plażą.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Bardzo fajne, czuć nastrój, przywołuje wspomnienia.

Gdyby mi chodziło takie zdjęcie “po głowie” to :
– chyba nie skadrował bym go w kwadracie,
– dodałbym samotną osobę lub parę (daleko) idącą plażą.

jp

Dzięki za miłe słowa w obu wypowiedziach. Kadr jest taki, jaki miał być, chociaż z pewnością nie jest to jedyny możliwy wariant. Ostatnio jednak kwadraty górą;-) Ludzie w kadrze byli-zostawili ślady;-) i sobie poszli…

Member

Są zdjęcia które robimy pod wpływem chwili, są też takie które chcemy zrobić, które planujemy, do których się przygotowywujemy. Do takich u mnie należała np. owe Sagrada Familia czy też Wiedeń adventmarkt, schody hiszpańskie itd.

Zawsze moim celem przy obróbce jest chęć oddania nastroju tak aby stojąc przy zdjęciu móc jakoś wracać do tego co tam czułem. Zdjęcia robię tylko dla siebie/rodziny.

Mam trochę więcej teraz czasu, postanowiłem więc rozszerzyć swój warsztat. A ponieważ jestem za leniwy aby choć trochę dojść do poziomu Ewy (guru PS) to zdecydowałem że naumiem się systemu wtyczek NIK albo Topaz.
Wybrałem 2 zdjęcia nocne i jedno dzienne i w obu systemach je obrabiałem aby zdecydować który będzie “mój”, sprawdzałem presety, ustawienia itd. aby uzyskać “fajny” efekt.

Mam kilkanaście wersji Sagrada Familia. Wszystkie od lekko “przećpanych” (HDR) do lekko “mdłych”, poprawne technicznie nadzwyczaj i …każde inne.

Pytanie

Czym Ty się kierujesz przy końcowej obróbce zdjęcia ?

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Czym Ty się kierujesz przy końcowej obróbce zdjęcia ?

jp

Obróbka w moim przypadku to pewnie za dużo powiedziane.
Fotografuje do RAWa przy wyłączonych wszelkich “wspomagaczach” aparatowych i cała obróbka to LR i kilka suwaków, które na razie opanowałem. O PS i innych nawet nie myślę, póki co.
Czym się kieruję przy obróbce? staram się doprowadzić do jak najwierniejszego oddania zapamiętanego wrażenia, starając się nie przedobrzyć, czasem konwertuję do BW (zazwyczaj zdjęcia zrobione o kiepskiej porze, które w kolorze wychodzą tak sobie).
Wychodzę chyba z założenia, że aparat, statyw, filtry (polar i ND) oraz LR to zestaw kompletny – jeżeli zdjęcie nadal jest kiepskie, to trzeba powtórzyć zdjęcie:) Może jedynie zacznę troszkę HDR (promocja z DFV 05’13 jest w tym pomocna;)) – zbyt duża rozpiętość tonalna sceny to chyba jedyny przypadek, kiedy sam aparat nie wystarczy:)

Member

Przepraszam, że Cię dociskam do muru,……

Starasz się przenieś na wydruk/obraz zapamiętany widok gdy tam byłeś (światło, kolor, …) ?
U mnie jest trochę inaczej.

Na przykład ów Wiedeń adventmark, gdy robiłem zdjęcie to czułem że nareszcie jestem bliski wyobrażeń jarmarku z dzieciństwa. I przy obróbce “dociągałem” do tych wyobrażeń, ewidentnie przelukrowałem zapamiętany z Wiednia widok, świadomie nie usunąłem np. drutów z pierwszego plany, jakieś półsylwetki obciętej by pozostał rozgardiasz.

Ja obrabiam jednak bardziej do mojego nastroju/wyobrażania niż to co tam aktualnie “widać”, i które bywa inne niż mojej żony która dzielnie znosi moje hobby. Ale też np. zdjęcie nocne z Manhattanu które wisi na ścianie jest dociągnięte do wyobrażenia mojej żony, tam wtedy było inaczej i inny był mój nastrój. Ale też mi pasuje.

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Przepraszam, że Cię dociskam do muru,……

Starasz się przenieś na wydruk/obraz zapamiętany widok gdy tam byłeś (światło, kolor, …) ?
U mnie jest trochę inaczej.

Na przykład ów Wiedeń adventmark, gdy robiłem zdjęcie to czułem że nareszcie jestem bliski wyobrażeń jarmarku z dzieciństwa. I przy obróbce “dociągałem” do tych wyobrażeń, ewidentnie przelukrowałem zapamiętany z Wiednia widok, świadomie nie usunąłem np. drutów z pierwszego plany, jakieś półsylwetki obciętej by pozostał rozgardiasz.

Ja obrabiam jednak bardziej do mojego nastroju/wyobrażania niż to co tam aktualnie “widać”, i które bywa inne niż mojej żony która dzielnie znosi moje hobby. Ale też np. zdjęcie nocne z Manhattanu które wisi na ścianie jest dociągnięte do wyobrażenia mojej żony, tam wtedy było inaczej i inny był mój nastrój. Ale też mi pasuje.

jp

jakoś nie czuję sie przyciśnięty:)

Mnie dzieciństow kojarzy sie z BW – telewizja i zdjęcia z tamtych czasów takie właśnie były i może dlatego też czasem konwertuję do BW (może to podświadomość:))

Generalnie jednak tak – staram się zdjęcie doprowadzić do stanu zapamiętanego.

Member
szalas wrote:
Mnie dzieciństow kojarzy sie z BW – telewizja i zdjęcia z tamtych czasów takie właśnie były i może dlatego też czasem konwertuję do BW

A mój ojciec fotografował na slajdach Orwo w kolorze. Telewizor też zapamiętałem kolorowy, ale może to złudzenie? W którym roku pojawiły się w Polsce pierwsze telewizory kolorowe? Generalnie bardzo trudno mi tworzyć w BW.

Member

Ok teraz coś ode mnie zeszłoroczne foto, z którego jestem dumny ponieważ, od początku do końca zaplanowane jeszcze przed sesją, zaplanowany nawet układ palców modelki, nie robię sobie jaj piszę poważnie… styl, obróbka wszystko to również dość precyzyjnie zaplanowane. po zrzuceniu do kompa w obróbka wyglądała jak wg instrukcji punkt po punkcie i nie mam w swoim dorobku drugiego tak przemyślanego ujęcia i dumny jestem z tego właśnie że konsekwentnie dobrnąłem do celu a co najważniejsze otrzymałem zamierzony efekt. Zapewne do wielu rzeczy można się tutaj doczepić, bo np. brak tutaj jakiegoś bombowego kadru a i niejeden wyznawca fot z aparatu się oburzy na ingerencję w postaci ptaszydeł…czy na dość agresywna obróbkę ale jak pisałem taki był zamiar…:-)
https://www.dfv.pl/gallery/members/Tom1979.html?g2_itemId=3872781

Member
wzrokowiec wrote:
…W którym roku pojawiły się w Polsce pierwsze telewizory kolorowe?…

Nie wiem, kiedy pojawiły się u nas takie telewizory, ale z pewnością w grudniu 1971 jakieś już były, bo wówczas po raz pierwszy TVP nadała kolorowy program. W tamtym roku ja kupiłem swój pierwszy telewizor (do TV czarno-białej, oczywiście).

Member
Tom1979 wrote:
Ok teraz coś ode mnie zeszłoroczne foto, z którego jestem dumny ponieważ, od początku do końca zaplanowane jeszcze przed sesją, zaplanowany nawet układ palców modelki, nie robię sobie jaj piszę poważnie… styl, obróbka wszystko to również dość precyzyjnie zaplanowane. po zrzuceniu do kompa w obróbka wyglądała jak wg instrukcji punkt po punkcie i nie mam w swoim dorobku drugiego tak przemyślanego ujęcia i dumny jestem z tego właśnie że konsekwentnie dobrnąłem do celu a co najważniejsze otrzymałem zamierzony efekt. Zapewne do wielu rzeczy można się tutaj doczepić, bo np. brak tutaj jakiegoś bombowego kadru a i niejeden wyznawca fot z aparatu się oburzy na ingerencję w postaci ptaszydeł…czy na dość agresywna obróbkę ale jak pisałem taki był zamiar…:-)
https://www.dfv.pl/gallery/members/Tom1979.html?g2_itemId=3872781

Ok, umiesz więc zrobić tak jak chciałeś, masz więc opanowane rzemiosło. To dużo, nawet bardzo.

Ale jest jeszcze “jedna półka”.
Galerie są pełne perfekcyjnych zdjęć, spełniające wszystkie możliwe zasady i doskonałych technicznie które po sekundzie już nie pamiętamy. I są zdjęcia które są “na bakier” z wieloma zasadami, a umiemy o nich rozmawiać mimo że widzieliśmy je dawno temu.

Dlaczego tak chciałeś, jaki efekt chciałeś osiągnąć, jakie wrażenie chciałeś wywrzeć na obserwatorze, co chciałeś mi powiedzieć ?
Czy Nawebe ma rację że chciałeś pokazać ilustrację/symbol do baśni ?

jp

Member

Poniekąd tak,miała rację. Historia zdjęcia jest natomiast taka; Agnieszka- modelka z tej fotografii wymarzyła sobie zdjęcie – montaż, na którym będzie wraz z dwoma “wilkami” za które robić miał wielki owczarek;-)… rozrysowywałem plan foty, różne warianty i układy i wszystko co wychodziło podchodziło pod ilustrację z książek fantasy i wszystko spoko by było tylko nie pasowało mi to tego wiktoriańskiego stroju. Wówczas zaświtał mi w głowie pomysł, przypomniały mi się kadry z komiksu –Thorgal na których jedna z bohaterek przywoływała siebie Orły i jakoś tak pomysł zaskoczył. a co najważniejsze został zaaprobowany, dodatkowo przypomniał mi się pokaz sokolników, który widziałem kiedyś na Słowacji, podczas którego prowadzący byli ubrani w stroje z epoki. Wówczas do zdjęcia postanowiłem wprowadzić nieco, rys i zabrudzeń oraz wyeliminować naturalną kolorystykę na rzecz bw tudzież innej sepii (wiem że taki zabieg mający na celu danie do zrozumienia, że fotografia jest wiekowa nie sjest do końca logiczny ale lubię takie rzeczy więc się nie zastanawiałem) i pokazać troszkę tajemniczą wiktoriańską kobietę podczas przywoływania swych “wiernych kruków”. A dlaczego akurat te ptaki? Ponieważ kruk to specyficzny ptak, mający swe miejsce w wielu mitologiach świata, kojarzony jest tajemnicą mistycyzmem i ogólnie wieloma rzeczami pt “czary mary,duchy zjawy…” Myślę że chyba dość szczegółowo opisałem historie foty, w każdym razie jak już wspominałem naprawdę wygląda ona jak w mej głowie i na szkicach, które pokazywałem modelce. Podczas tej sesji powstało więcej zdjęć “przy okazji” ale celem była właśnie ta :-) Wracając jeszcze do samego kadru i jego budowy, to już wyjaśniam dlaczego jest on dość ciasny a nie akurat szeroki z jakimś fajnym tłem, otóż nie chciałem “zgubić” na tym ujęciu wspaniałej sukni i jej detali, które raczej przy szerszej perspektywie musiały by walczyć z otaczającym nas lasem, zresztą aby usunąć wspomniany las maksymalnie poszukaliśmy niewielkiego wzniesienia dla Agi a ja strzelałem nieco z dołu by pokazać ją na tle nieba. Owszem tło można było rozmyć małą głębią ale na próbach i tak wychodził on wówczas dość ciemny a na p1 suknia ciemna kruki ciemne…chodziło głównie o kruki bo obawiałem się ich “wchłaniania” przez tło a chciałem by były wystarczająco wyraziste…

Member
janusz-pawlak wrote:
Ale jest jeszcze “jedna półka”.
Galerie są pełne perfekcyjnych zdjęć, spełniające wszystkie możliwe zasady i doskonałych technicznie które po sekundzie już nie pamiętamy. I są zdjęcia które są “na bakier” z wieloma zasadami, a umiemy o nich rozmawiać mimo że widzieliśmy je dawno temu.

Oj, czyżbyś agitował to “ciekawego gniotoróbstwa? ;)

Member

Wiesz, to tak jak w życiu.

Są piękne dziewczyny na które chętnie (nie tylko) patrzysz i…. to wszystko
I są dziewczyny może nie tak idealne ale z którymi “w ciemno” chciałbyś iść przez życie.

jp

Member

I tu się z Tobą zgodzę Januszu. Zdjęcie, podobnie jak człowiek (nieważne czy kobieta, czy mężczyzna), musi mieć w sobie to “coś”, co przykuje nasz wzrok i uwagę i nie pozwoli zapomnieć o sobie na długo.

Member
janusz-pawlak wrote:
Wiesz, to tak jak w życiu.

Są piękne dziewczyny na które chętnie (nie tylko) patrzysz i…. to wszystko
I są dziewczyny może nie tak idealne ale z którymi “w ciemno” chciałbyś iść przez życie.

jp

Piękne tylko trochę nie na temat. Ja nie piszę o obiekcie na zdjęciu tylko o wykonawcy.

Member

A od kiedy dyskutujemy o Autorach zdjęć? Pod moją nieobecność zmienił się Regulamin? DuChemin napisał, że zdjęcie jest udane, kiedy pokazuje to, co autor chciał przekazać widzowi. Nic tam nie było, że zdjęcie ma być ostre jak żyleta i dopiero wtedy jest udane.

Member

Nie o autorach jako takich tylko o ich umiejętnościach fotograficznych. Ubieranie własnych błędów i niedoróbek w piękne przypowieści… To nie portal filozoficzny tylko foto ;-)

Member

No właśnie, portal foto i pozwól, że to ludzie ocenią, czy podoba im się dane zdjęcie. Nikt ci nie zabrania fotografowania ostrych gołych tyłków. A czy to się ludziom będzie podobało, to już inna sprawa…

Member

Ja ludziom pozwalam. A ludzie niech pozwolą mnie ;-)

Member

Ale widzę, że nie zrozumiałaś chyba seansu mojej wypowiedzi. A więc… Samo zbudowanie ciekawego kadru nie czynni jeszcze zdjęcia dobrym. To dopiero pomysł. Trzeba jeszcze zapanować nad stroną techniczną. Jak całość złożymy do kupy może ewentualnie powstać dobre zdjęcie. Może, choć nie musi.
A tyłki są zaokrąglone nie ostre ;-)

Member

Wy tu pitu-pitu o jakichś dyrdymałach typu ostre/zaokrąglone tyłki, a nikt nie komentuje pracy i wpisu Toma. Dla mnie post #96 jest kwintesencją esencji tego wątku.

Member
luczywo wrote:
Wy tu pitu-pitu o jakichś dyrdymałach typu ostre/zaokrąglone tyłki, a nikt nie komentuje pracy i wpisu Toma. Dla mnie post #96 jest kwintesencją esencji tego wątku.

Tom ma pełne prawo byc dumnym z takiej pracy – bo klimat tam jest niesamowity :)

Member
ka_tula wrote:
Tom ma pełne prawo byc dumnym z takiej pracy – bo klimat tam jest niesamowity :)

To oczywiste, że praca Toma będzie podobać się sporej grupie oglądających, ale nie odbierałbym prawa do dumy Januszowi, czy komuś innemu. Jakoś niespecjalnie przemawia do mnie teza, iż robimy zdjęcia dla innych. Naturalnie nie mam tu na myśli rzemiosła na zlecenie, a czynność sprawiającą nam amatorom mniejszą czy większą przyjemność. Pochwały/krytyka pod zdjęciem, choć budzą emocje, są w tym kontekście wartością dodaną. Tak myślę ja…luczywo. :)

Member
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
Wiesz, to tak jak w życiu.

Są piękne dziewczyny na które chętnie (nie tylko) patrzysz i…. to wszystko
I są dziewczyny może nie tak idealne ale z którymi “w ciemno” chciałbyś iść przez życie.

jp

Piękne tylko trochę nie na temat. Ja nie piszę o obiekcie na zdjęciu tylko o wykonawcy.

Przepraszam, że niezbyt jasno.
To było nie o obiekcie zdjęcia a o zdjęciu

jp

PS
– Profesor, do studentki na egzaminie która odpowiada bez związku :
Proszę Pani, człowiek inteligentny powinien się tak wyrażać aby wszyscy go rozumieli
Studentka :
– Nie rozumiem Panie profesorze !

jp

Member
Piotr wrote:
Michal_Kucyrka wrote:
Szkoda, że z reguły odbiorcy wymądrzający się w taki sposób sami nie mają podobnych ujęć w swoim dorobku.

To dokładnie, jak w restauracji – przed złożeniem reklamacji na jakość potrawy trzeba wykazać się umiejętnością ugotowania lepszej :)

Już kolejny raz popełniasz ten sam błąd logiczny (wyraźniej/czyściej było przy reklamacji butów u szewca)

Gdy składasz reklamacje (krytykujesz wykonanie) nikt nie wymaga że zrobisz lepsze buty, potrawę, zdjęcie.
Wymaga jednak że przynajmniej powiesz co, jaka cecha/własność jest przedmiotem reklamacji (za zimne, za słone, krzywy szew, nierówne cholewki, za duże szumy, przepalenia, za duży kontrast,…… ).
A im lepszym jesteś fachowcem tym precyzyjniej potrafisz zdefiniować dlaczego reklamację składasz (….zamiast kminku powinien być majeranek…., ……źle wygarbowana skóra…, …..przostrzone… )
Chyba że fachowość kończy się na stwierdzeniu : fatalne

jp

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
Piotr wrote:
Michal_Kucyrka wrote:
Szkoda, że z reguły odbiorcy wymądrzający się w taki sposób sami nie mają podobnych ujęć w swoim dorobku.

To dokładnie, jak w restauracji – przed złożeniem reklamacji na jakość potrawy trzeba wykazać się umiejętnością ugotowania lepszej :)

Już kolejny raz popełniasz ten sam błąd logiczny (wyraźniej/czyściej było przy reklamacji butów u szewca)

Gdy składasz reklamacje (krytykujesz wykonanie) nikt nie wymaga że zrobisz lepsze buty, potrawę, zdjęcie.
Wymaga jednak że przynajmniej powiesz co, jaka cecha/własność jest przedmiotem reklamacji (za zimne, za słone, krzywy szew, nierówne cholewki, za duże szumy, przepalenia, za duży kontrast,…… ).

Po pierwsze, gdzie w odpowiedzi Michałowi widzisz ten błąd?
Po drugie, nie wiem, jakiego masz szewca i do jakich restauracji chodzisz, ale stwierdzenie “buty cisną” lub “potrawa jest niesmaczna” jest wystarczającą reklamacją, bez wchodzenia w niuanse błędów wykonania popełnionych przez kucharza.
Natomiast przy ocenie czegokolwiek, co nie wymaga formalnego składania reklamacji, ludzie reagują w prosty sposób: “nie podoba mi się”. I jeśli chcesz coś sprzedać, to Ty musisz dojść, dlaczego im się nie podoba. Oczekiwanie, że odbiorca nie tylko wygłosi analizę błędów, ale także przedstawi właściwe procedury ich naprawienia – to tylko w galeriach fotograficznych.

Quote:
A im lepszym jesteś fachowcem tym precyzyjniej potrafisz zdefiniować dlaczego reklamację składasz (….zamiast kminku powinien być majeranek…., ……źle wygarbowana skóra…, …..przostrzone… )
Chyba że fachowość kończy się na stwierdzeniu : fatalne

Dlaczego odbiorca ma być fachowcem? Znowu wracasz do tezy, że opinie o potrawie może wydawać tylko kucharz?

Member
Piotr wrote:
Dlaczego odbiorca ma być fachowcem?

Dlatego Piotrze, że jak nie jest, to “krytyk i eunuch z jednej są parafii…” ;)

Keymaster
okuka67 wrote:
Piotr wrote:
Dlaczego odbiorca ma być fachowcem?

Dlatego Piotrze, że jak nie jest, to “krytyk i eunuch z jednej są parafii…” ;)

Teza modna wśród sfrustrowanych artystów, liczących na popularność pośmiertną. :)
Znasz jakąś twórczość (może być mało artystyczna, co mi tam), która byłaby kierowana do odbiorców z tej samej grupy zawodowej co wytwórca? A tylko wówczas masz spełniony warunek, że odbiorca-krytyk umie mniej więcej tyle samo co producent.
Proponowałbym dojrzeć i zaakceptować fakt, że odbiorca ma w nosie, jak, czym i dlaczego coś powstało. Albo efekt się odbiorcy podoba, albo twórca może sobie płakać w rękaw, że “krytyk i eunuch…”.

Member

ostatnio starałem się to wyjaśnić jednemu moderatorowi na myport.pl. Oburzył się, że skrytykowałem jedno foto i kazał mi zrobić lepsze :)

Keymaster

Bo to jest bardzo popularna postawa wśród fotoamatorów, że osoba krytykująca musi się wykazać lepszymi umiejętnościami, żeby mieć prawo do krytyki. Zabawne, że osoby skarżące się na spóźnienia komunikacji miejskiej nie muszą rozwiązać problemu logistyki w dużym mieście przed przyjęciem skargi.
Tak przy okazji to jest też różnica między amatorem a zawodowcem: amatorowi się wydaje, że osoba krytykująca musi się wytłumaczyć z krytyki i wykazać swoje prawo do krytykowania, a zawodowiec wie, że to on musi się postarać, żeby klientowi się podobało. A klient nic nie musi.

Member

zawodowiec ma podejście biznesowe. Ma zarabiać, więc musi mieć produkt, który się spodoba klientom a nie jemu samemu. Więc musi się dostosować albo zmienić zawód.
W przypadku amatora ten czynnik nie ma znaczenia. Więc można się mądrzyć do woli. Wg mnie skupienie się tylko na działalności w ramach portali fotograficznych to zguba dla fotografa. Fotograf robi zdjęcia dla fotografów, wzajemnie sobie oceniają i tak w kółko. To oderwane od rzeczywistego świata jest.

Keymaster
okuka67 wrote:
zawodowiec ma podejście biznesowe. Ma zarabiać, więc musi mieć produkt, który się spodoba klientom a nie jemu samemu. Więc musi się dostosować albo zmienić zawód.

Powiedziałbym, że ma zdrowe podejście – jeśli robi coś dla kogoś, to daje temu komuś możliwość oceny, czy mu się to podoba. To w świecie fotoamatorów jest postawione na głowie, że prezentuje się zdjęcia publiczności i wymaga, aby publiczność się zachwycała. A jak się nie zachwyca, to powinna się wytłumaczyć i wykazać uprawnieniami do braku zachwytu.

Quote:
Wg mnie skupienie się tylko na działalności w ramach portali fotograficznych to zguba dla fotografa. Fotograf robi zdjęcia dla fotografów, wzajemnie sobie oceniają i tak w kółko. To oderwane od rzeczywistego świata jest.

To prawda, dlatego ja już od dawna postuluję, żeby oceniać i komentować zdjęcia także jako zwykły odbiorca – zwłaszcza jeśli ktoś nie jest kompetentny, aby coś technicznego doradzić. Odbiór “jak ja bym to zrobił” nie jest naturalny. Naturalne jest odbiór emocjonalny: podoba się/nie podoba się, ewentualnie z dodatkiem innych emocji (obrzydliwe, wzruszające, poruszające, słodkie :)).

Member

na innym portalu modelkowym rozbawił mnie inny, poniekąd dobry fotograf. Chodziło o komentowanie zdjęć. Otóż napisał, że nie interesują go opinie modelek, które nie są fotografami i wiadomo, nie mają pojęcia o sztuce fotografii. To ja się pytam, komu on tam zdjęcia robi???

Keymaster

A to fotografii nie robi się po to, żeby na portalach fotograficznych dostać od innych fotoamatorów dużo gwiazdek, serduszek, lajków itp.?

Member

Robi się. Ale trzeba coś zrozumieć przy okazji. Jeżeli mamy pewien styl i tematykę, którą fotografujemy, to nie możemy oczekiwać uwielbienia od wszystkich. Mamy pewną grupę odbiorców, której nasz styl się podoba i będą dawać wysokie oceny, ale jest też grupa o skrajnie odmiennych gustach, której nasze dzieła wydają się kiepskie. Należy to przyjąć do wiadomości a nie rzucać się jak… nie dokończę ;)

Keymaster
okuka67 wrote:
Robi się.

Uważaj na ironię, może niespodziewanie ugryźć ;)

Quote:
Ale trzeba coś zrozumieć przy okazji. Jeżeli mamy pewien styl i tematykę, którą fotografujemy, to nie możemy oczekiwać uwielbienia od wszystkich.

W ogóle nie można racjonalnie oczekiwać, że coś się będzie podobało wszystkim. Całkiem niezależnie od jakości tego czegoś.

Quote:
Mamy pewną grupę odbiorców, której nasz styl się podoba i będą dawać wysokie oceny, ale jest też grupa o skrajnie odmiennych gustach, której nasze dzieła wydają się kiepskie. Należy to przyjąć do wiadomości a nie rzucać się jak… nie dokończę ;)

:)

Member
Piotr wrote:
janusz-pawlak wrote:
Piotr wrote:
To dokładnie, jak w restauracji – przed złożeniem reklamacji na jakość potrawy trzeba wykazać się umiejętnością ugotowania lepszej :)

Już kolejny raz popełniasz ten sam błąd logiczny (wyraźniej/czyściej było przy reklamacji butów u szewca)

Gdy składasz reklamacje (krytykujesz wykonanie) nikt nie wymaga że zrobisz lepsze buty, potrawę, zdjęcie.
Wymaga jednak że przynajmniej powiesz co, jaka cecha/własność jest przedmiotem reklamacji (za zimne, za słone, krzywy szew, nierówne cholewki, za duże szumy, przepalenia, za duży kontrast,…… ).

Po pierwsze, gdzie w odpowiedzi Michałowi widzisz ten błąd?
Po drugie, nie wiem, jakiego masz szewca i do jakich restauracji chodzisz, ale stwierdzenie “buty cisną” lub “potrawa jest niesmaczna” jest wystarczającą reklamacją, bez wchodzenia w niuanse błędów wykonania popełnionych przez kucharza.
Natomiast przy ocenie czegokolwiek, co nie wymaga formalnego składania reklamacji, ludzie reagują w prosty sposób: “nie podoba mi się”. I jeśli chcesz coś sprzedać, to Ty musisz dojść, dlaczego im się nie podoba. Oczekiwanie, że odbiorca nie tylko wygłosi analizę błędów, ale także przedstawi właściwe procedury ich naprawienia – to tylko w galeriach fotograficznych.

Quote:
A im lepszym jesteś fachowcem tym precyzyjniej potrafisz zdefiniować dlaczego reklamację składasz (….zamiast kminku powinien być majeranek…., ……źle wygarbowana skóra…, …..przostrzone… )
Chyba że fachowość kończy się na stwierdzeniu : fatalne

Dlaczego odbiorca ma być fachowcem? Znowu wracasz do tezy, że opinie o potrawie może wydawać tylko kucharz?

Twój przykład o reklamacji w restauracji podałeś w innym wątku jako przykład o reklamacji butów u szewca gdzie znacznie precyzyjniej wyszła ta sprzeczność.

1
Nie wiem czy robisz to świadomie czy też “nie czujesz bluesa”, sam się zapętlasz

Czy mógłbyś pokazać mi miejsce w mojej wypowiedzi na podstawie którego napisałeś :
Dlaczego odbiorca ma być fachowcem? Znowu wracasz do tezy, że opinie o potrawie może wydawać tylko kucharz?

2
Czy uważasz że składając reklamację wystarczy powiedzieć : fatalne ?
Że nie należy powiedzieć dlaczego : za słone, zimne, niedogotowane itd.
Czy musisz umieć przygotować lepszą potrawę aby stwierdzić że ta serwowana jest za słona ?

3
Emocje, podoba się lub nie podoba, smakuje/nie smakuje nie podlegają krytyce/reklamacji/ocenie
Uważasz, że w normalnej restauracji zwrócą Ci pieniądze gdy powiesz : jest niesmaczne, nie smakuje mi! ?

Nie rozróżniasz emocji, odczucia nie podoba mi się od krytyki fatalnie wykonane ?
Gdy krytykujesz to musisz umieć uzasadnić (a nie umieć zrobić lepsze !)
Jeśli nie umiesz uzasadnić to zaświadczasz że nie wiesz co mówisz.

jp

Member
Piotr wrote:
Bo to jest bardzo popularna postawa wśród fotoamatorów, że osoba krytykująca musi się wykazać lepszymi umiejętnościami, żeby mieć prawo do krytyki. Zabawne, że osoby skarżące się na spóźnienia komunikacji miejskiej nie muszą rozwiązać problemu logistyki w dużym mieście przed przyjęciem skargi.
Tak przy okazji to jest też różnica między amatorem a zawodowcem: amatorowi się wydaje, że osoba krytykująca musi się wytłumaczyć z krytyki i wykazać swoje prawo do krytykowania, a zawodowiec wie, że to on musi się postarać, żeby klientowi się podobało. A klient nic nie musi.

Pozwolę sobie trochę rozwinąć ten temat, poniewż powraca on jak kolejne fale na morzu a wydaje mi się, że sprawa jest dość prosta.
Problem jest problemem chyba przez to, że na co dzień zupełnie się nie zastanawiamy jak działa nasz organizm :-)
Działa i już.

MZ nie istnieje żadne prawo do krytyki czy też komentowania i oceniania. To wszystko wynika z działania naszego mózgu, czyli ogólnych mechanizmów rządzących przyrodą.
Nasze codzienne funkcjonowanie opiera się na tym, że nasz mózg przy pomocy zmysłów cały czas ocenia nasze otoczenie, interpretuje, krytykuje, na podstawie tego decyduje o działaniu.
Do tego nie jest potrzebne żadne prawo. Nawet jakbyśmy prawnie zabronili oceniania i komentowania (i krytykowania) to móżg i tak to zrobi bo tak jest zaprojektowany.
Żeby żyć trzeba cały czas oceniać i interpretować, nic nie jest w stanie nas od tego uwolnić, to się dzieje samo.
Od strony autora jest podobnie. Jego móżg interpretuje komentarz lub krytykę jako działanie przyjazne lub zagrożenie i powoduje jakąś reakcję.
Może krytykę przyjąć rzeczowo, wytłumaczyć, przekazać trochę wiedzy. Może się też zdenerwować i zareagować w sposób narażający go na śmieszność.
To wszystko jest zupełnie niezależne od stopnia naszej fachowości, a doszukiwanie się tu jakichś praw wydaje mi się nielogiczne.

My za bardzo byśmy chcieli wszystko zdefiniować, obwarować jakimiś prawami, nakazami, zakazami.
A co by nam to wszystko dało?
Coraz większe komplikacje i utrudnienia w naszym i tak już skomplikowanym życiu.

Reasumując: każdy odbiorca ma “prawo” krytykować i komentować zupełnie dowolnie, a każdy autor ma “prawo” dowolnie na to reagować.
Jeżeli obie strony robią to w sposób kulturalny to jest w porządku ;-)

Member
Piryt wrote:
Piotr wrote:
Bo to jest bardzo popularna postawa wśród fotoamatorów, że osoba krytykująca musi się wykazać lepszymi umiejętnościami, żeby mieć prawo do krytyki. Zabawne, że osoby skarżące się na spóźnienia komunikacji miejskiej nie muszą rozwiązać problemu logistyki w dużym mieście przed przyjęciem skargi.
Tak przy okazji to jest też różnica między amatorem a zawodowcem: amatorowi się wydaje, że osoba krytykująca musi się wytłumaczyć z krytyki i wykazać swoje prawo do krytykowania, a zawodowiec wie, że to on musi się postarać, żeby klientowi się podobało. A klient nic nie musi.

Pozwolę sobie trochę rozwinąć ten temat, poniewż powraca on jak kolejne fale na morzu a wydaje mi się, że sprawa jest dość prosta.
Problem jest problemem chyba przez to, że na co dzień zupełnie się nie zastanawiamy jak działa nasz organizm :-)
Działa i już.

MZ nie istnieje żadne prawo do krytyki czy też komentowania i oceniania. To wszystko wynika z działania naszego mózgu, czyli ogólnych mechanizmów rządzących przyrodą.
Nasze codzienne funkcjonowanie opiera się na tym, że nasz mózg przy pomocy zmysłów cały czas ocenia nasze otoczenie, interpretuje, krytykuje, na podstawie tego decyduje o działaniu.
Do tego nie jest potrzebne żadne prawo. Nawet jakbyśmy prawnie zabronili oceniania i komentowania (i krytykowania) to móżg i tak to zrobi bo tak jest zaprojektowany.
Żeby żyć trzeba cały czas oceniać i interpretować, nic nie jest w stanie nas od tego uwolnić, to się dzieje samo.
Od strony autora jest podobnie. Jego móżg interpretuje komentarz lub krytykę jako działanie przyjazne lub zagrożenie i powoduje jakąś reakcję.
Może krytykę przyjąć rzeczowo, wytłumaczyć, przekazać trochę wiedzy. Może się też zdenerwować i zareagować w sposób narażający go na śmieszność.
To wszystko jest zupełnie niezależne od stopnia naszej fachowości, a doszukiwanie się tu jakichś praw wydaje mi się nielogiczne.

My za bardzo byśmy chcieli wszystko zdefiniować, obwarować jakimiś prawami, nakazami, zakazami.
A co by nam to wszystko dało?
Coraz większe komplikacje i utrudnienia w naszym i tak już skomplikowanym życiu.

Reasumując: każdy odbiorca ma “prawo” krytykować i komentować zupełnie dowolnie, a każdy autor ma “prawo” dowolnie na to reagować.
Jeżeli obie strony robią to w sposób kulturalny to jest w porządku ;-)

Prowadzisz może blog? ;)

Member
Piryt wrote:
MZ nie istnieje żadne prawo do krytyki czy też komentowania i oceniania.

Istnieje ;-)
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Member
dar_wro wrote:
Piryt wrote:
MZ nie istnieje żadne prawo do krytyki czy też komentowania i oceniania.

Istnieje ;-)
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

znaczy sie konstytucja? :)

Member

Jedna uwaga, poza zawodowymi zawodowcami z biznesowym podejściem, których produkt ma spodobać się klientowi, oraz mądrzącymi się fotoamatorami, którzy oczekują, że ich zdjęcia spodobają się innym fotoamatorom i na portalach fotograficznych dostaną dużo kwiatków, gwiazdek itp, istnieją jeszcze amatorzy którzy robią zdjęcia takie jakie IM się podobają, niespecjalnie przejmujący się krytycznymi uwagami, chociaż forma komentarza czasem bywa irytująca. Ja robię zdjęcia dla siebie , jeśli spodobają się jeszcze komuś to fajnie jeśli nie to trudno.

Member
Trom wrote:
Ja robię zdjęcia dla siebie , jeśli spodobają się jeszcze komuś to fajnie jeśli nie to trudno.

Zapytam, by wątek powrócił na właściwe tory – a jesteś z nich dumny? ;)
…bo wiesz…świstak siedzi i zawija…:)

Member
Trom wrote:
Ja robię zdjęcia dla siebie (…).

Nie zgodzę się. Więc po co je wystawiasz na widok publiczny?
Dla siebie tworzyli oni, polecam film: http://www.canalplus.pl/dokument-czerwone-niebo_36360

Member
ka_tula wrote:
dar_wro wrote:
Piryt wrote:
MZ nie istnieje żadne prawo do krytyki czy też komentowania i oceniania.

Istnieje ;-)
Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

znaczy sie konstytucja? :)

Znaczy się Konstytucja :-)

Member
dar_wro wrote:
ka_tula wrote:
znaczy sie konstytucja? :)

Znaczy się Konstytucja :-)

Lepiej bez zaimka zwrotnego. :), :-)

Member

Starajmy się rozróżniać 2 aspekty wyrażania naszego zdania o cudzym/naszym dziele.

1.
Wpływ na nasze emocje, co czujemy : podoba się, fajne, mroczne, radosne, obojętne, nic mi nie “mówi”, …….
I to nie wymaga żadnego uzasadnienia. Tak czujemy….. i koniec.

2.
Ocena/krytyka wykonania
Aby była konstruktywna, miała sens dla autora i nas wszystkich, abyśmy się rozumieli i wiedzieli o czym dyskutujemy, aby nie zamieniła się w sejm, w ble, ble, ble, musi zawierać uzasadnienie, uszczegółowienie.

Powinno nam być o tyle łatwiej że wszyscy paramy się robieniem i obróbką zdjęć i w związku z tym potrafimy szczegółowiej opisywać różne sprawy fotografii.

3.
Te aspekty są praktycznie/prawie rozłączne

Zdjęcie może być :
– wykonane zgodnie z wszystkimi znanymi (i jeszcze nie odkrytymi) zasadami …. i być dla nas obojętne, “puste”, typu zobaczyć i zapomnieć
– fatalne : źle skadrowane, niepotrzebne druty na pierwszym planie, przepalone, “przećpany” HDR, ostrość jak mydło, widoczna aberracja, ……. i być rewelacyjne, nie można oczu oderwać, ….

jp

PS
Piotrze, na prawdę tutaj też nigdzie nie napisałem, że aby móc krytykować/oceniać to trzeba umieć zrobić lepsze zdjęcie.

Keymaster
janusz-pawlak wrote:
PS
Piotrze, na prawdę tutaj też nigdzie nie napisałem, że aby móc krytykować/oceniać to trzeba umieć zrobić lepsze zdjęcie.

Ale do tego sprowadza się Twoje żądanie krytyki, która by zawierała przede wszystkim wskazania technicznych błędów, zwłaszcza że domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione i jak należałoby to zrobić lepiej. Jeśli na zdjęciu jest kaszana obróbkowa, bo kolory są odjechane, pojawiła się posteryzacja, ciężki szum itp. to nie potrzeba być fachowcem od obróbki, żeby stwierdzić, że tutaj obróbka jest fatalna. I będzie to opinia wartościowa i zasadna, nawet jeśli krytyk sam nie potrafi obrabiać zdjęć.
Kolejny możliwy wariant krytyki to ocena pewnych elementów bez wskazania, jak zdaniem krytyka należałoby to zrobić np. “tutaj kompozycja centralna mi nie pasuje” – komentujący nie musi wiedzieć, jaka kompozycja byłaby tu lepsza (albo nie musi przedstawiać swojej wizji), natomiast taka opinia odbioru prawomocna – w tym sensie, że wyraża opinie i wrażenia odbiorcy, a do tego zwraca uwagę na słabsze jego zdaniem elementy.

Member
Piotr wrote:
janusz-pawlak wrote:
PS
Piotrze, na prawdę tutaj też nigdzie nie napisałem, że aby móc krytykować/oceniać to trzeba umieć zrobić lepsze zdjęcie.

Ale do tego sprowadza się Twoje żądanie krytyki, która by zawierała przede wszystkim wskazania technicznych błędów, zwłaszcza że domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione i jak należałoby to zrobić lepiej. Jeśli na zdjęciu jest kaszana obróbkowa, bo kolory są odjechane, pojawiła się posteryzacja, ciężki szum itp. to nie potrzeba być fachowcem od obróbki, żeby stwierdzić, że tutaj obróbka jest fatalna. I będzie to opinia wartościowa i zasadna, nawet jeśli krytyk sam nie potrafi obrabiać zdjęć.
Kolejny możliwy wariant krytyki to ocena pewnych elementów bez wskazania, jak zdaniem krytyka należałoby to zrobić np. “tutaj kompozycja centralna mi nie pasuje” – komentujący nie musi wiedzieć, jaka kompozycja byłaby tu lepsza (albo nie musi przedstawiać swojej wizji), natomiast taka opinia odbioru prawomocna – w tym sensie, że wyraża opinie i wrażenia odbiorcy, a do tego zwraca uwagę na słabsze jego zdaniem elementy.

Piotrze,

1.

znowu się sam nakręcasz, wmawiasz mi tezy które nie postawiłem aby je skrytykować i mieć rację.

– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki ….. jak należałoby to zrobić lepiej
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione

Napisałem jedynie, że skoro wszyscy zajmujemy się fotografią to będzie nam łatwiej szczegółowo opisywać sprawy związane z fotografią

2.

Jeśli uważasz (aby wrócić do Twojego przykładu)

– stwierdzenie : potrawa jest fatalna daje np. kucharzowi szansę na zrobienie w przyszłości lepszej, sensownej dyskusji o potrawie, ….. i że Ty dostaniesz zwrot kasy
– stwierdzenie : potrawa jest nie do zaakceptowania, jest za słona wymaga kompetencji kucharza

no to się różnimy.

jp

Member

Czy jestem dumny ze swoich zdjęć, oczywiście, z tym że ta duma mieści się między dumą z tego że nie zapomniałem kupić masła robiąc zakupy, a dumą z tego jak ładnie zjadłem w niedzielę obiadek i wypiłem kompocik. :) Co do świstaka to nie bardzo wiem w czym rzecz , raczej nigdy w żadnych górach nie byłem więc i żadnemu świstakowi fotki nie pstryknąłem :(

Member
janusz-pawlak wrote:
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki ….. jak należałoby to zrobić lepiej
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione

jp

Oczywiście, że ewidentnie mijasz się z prawdą. Przy katedrze z Barcelony kazałeś lepiej wywołać swojego rawa. I jeszcze zacytowałeś mi “krytyka i eunucha”.

Po drugie, w tematach o sprzęcie piszesz o doskonałości technicznej i konieczności używania “najostrzejszych” przysłon, a teraz opowiadasz o technicznych gniotach, które jednak są świetne i zapadają w pamięć.

Zapewniam Cię, że nawet fotografowanie na mydlanej pełnej dziurze nie zrobi tyle szkody, co Twoja obróbka zdjęcia z jarmarku w Wiedniu.

Twoje wypowiedzi są bardzo niespójne, sam sobie zaprzeczasz co jakiś czas :)

Member
okuka67 wrote:
Twoje wypowiedzi są bardzo niespójne, sam sobie zaprzeczasz co jakiś czas :)

Może kilka osób ma dostęp do jednego konta?

Member
wzrokowiec wrote:
okuka67 wrote:
Twoje wypowiedzi są bardzo niespójne, sam sobie zaprzeczasz co jakiś czas :)

Może kilka osób ma dostęp do jednego konta?

Raczej jedna osoba w kilku stanach duchowych ;)

Member
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki ….. jak należałoby to zrobić lepiej
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione

jp

Oczywiście, że ewidentnie mijasz się z prawdą. Przy katedrze z Barcelony kazałeś lepiej wywołać swojego rawa. I jeszcze zacytowałeś mi “krytyka i eunucha”.

Po drugie, w tematach o sprzęcie piszesz o doskonałości technicznej i konieczności używania “najostrzejszych” przysłon, a teraz opowiadasz o technicznych gniotach, które jednak są świetne i zapadają w pamięć.

Zapewniam Cię, że nawet fotografowanie na mydlanej pełnej dziurze nie zrobi tyle szkody, co Twoja obróbka zdjęcia z jarmarku w Wiedniu.

Twoje wypowiedzi są bardzo niespójne, sam sobie zaprzeczasz co jakiś czas :)

Rozumiem, że jest to Twoja pełna, merytoryczna wypowiedź o zasadach oceny zdjęć, i konstruktywnej krytyce.

Natomiast Twoje zdanie :
Po drugie, w tematach o sprzęcie piszesz o doskonałości technicznej i konieczności używania “najostrzejszych” przysłon, a teraz opowiadasz o technicznych gniotach, które jednak są świetne i zapadają w pamięć.

Jest pełną głębokiej refleksji i zrozumienia reakcja na to co oznacza moja wypowiedź

Starajmy się rozróżniać 2 aspekty wyrażania naszego zdania o cudzym/naszym dziele.
…………………………………….
Zdjęcie może być :
– wykonane zgodnie z wszystkimi znanymi (i jeszcze nie odkrytymi) zasadami …. i być dla nas obojętne, “puste”, typu zobaczyć i zapomnieć
– fatalne : źle skadrowane, niepotrzebne druty na pierwszym planie, przepalone, “przećpany” HDR, ostrość jak mydło, widoczna aberracja, ……. i być rewelacyjne, nie można oczu oderwać, ….

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
okuka67 wrote:
janusz-pawlak wrote:
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki ….. jak należałoby to zrobić lepiej
– Nigdzie nie twierdziłem
domagasz się, aby ta krytyka zawierała dokładne wskazówki co zostało źle zrobione

jp

Oczywiście, że ewidentnie mijasz się z prawdą. Przy katedrze z Barcelony kazałeś lepiej wywołać swojego rawa. I jeszcze zacytowałeś mi “krytyka i eunucha”.

Po drugie, w tematach o sprzęcie piszesz o doskonałości technicznej i konieczności używania “najostrzejszych” przysłon, a teraz opowiadasz o technicznych gniotach, które jednak są świetne i zapadają w pamięć.

Zapewniam Cię, że nawet fotografowanie na mydlanej pełnej dziurze nie zrobi tyle szkody, co Twoja obróbka zdjęcia z jarmarku w Wiedniu.

Twoje wypowiedzi są bardzo niespójne, sam sobie zaprzeczasz co jakiś czas :)

Rozumiem, że jest to Twoja pełna, merytoryczna wypowiedź o zasadach oceny zdjęć, i konstruktywnej krytyce.

jp

Nie. To jest moja opinia o Twoich coraz ciekawszych wymysłach. Nie ma żadnych zasad oceny, ale jak chcesz to możesz sobie je wymyślać. Na prywatny użytek :)

Member

Tak – nie boję się tego powiedzieć – jestem z tego zdjęcia dumny;) :
https://www.dfv.pl/gallery/members/szalas.html?g2_itemId=4170520

Jako mostowcowi temat chodził mi po głowie od dłuższego czasu i to co wyszło, to na moim obecnym poziomie jest to max możliwości – i technicznych i obróbkowych.
Mistrzostwo świata to nie jest, ale jakiś kolejny krok w fot-rozwoju został zrobiony i z tego się cieszę.

Member
szalas wrote:
kolejny krok w fot-rozwoju został zrobiony i z tego się cieszę.

Tak trzymaj!

Member

Niezłe to zdjęcie.

Member
szalas wrote:
Tak – nie boję się tego powiedzieć – jestem z tego zdjęcia dumny;) :
https://www.dfv.pl/gallery/members/szalas.html?g2_itemId=4170520

Jako mostowcowi temat chodził mi po głowie od dłuższego czasu i to co wyszło, to na moim obecnym poziomie jest to max możliwości – i technicznych i obróbkowych.
Mistrzostwo świata to nie jest, ale jakiś kolejny krok w fot-rozwoju został zrobiony i z tego się cieszę.

Wszystko krzywe, nie trzyma pionów i poziomów, w dodatku niekolorowe :P

Member
okuka67 wrote:
Wszystko krzywe, …

nieprawda, wszystko jest proste ;)

Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
Wszystko krzywe, …

nieprawda, wszystko jest proste ;)

I jakby po filarze złaził kot, to Jerry dałby 5 a nie 3 :D

Member
okuka67 wrote:
I jakby po filarze złaził kot, to Jerry dałby 5 a nie 3 :D

Gdyby po filarze złaził kot, to 9 żyć mogłoby mu nie starczyć do bezpiecznego zejścia ;)

Member
szalas wrote:
okuka67 wrote:
I jakby po filarze złaził kot, to Jerry dałby 5 a nie 3 :D

Gdyby po filarze złaził kot, to 9 żyć mogłoby mu nie starczyć do bezpiecznego zejścia ;)

Gdyby tam łaził Alain Robert lub Dawid Kaszlikowski to dałbym piątaka;)

Member
FitzRoy wrote:
szalas wrote:
okuka67 wrote:
I jakby po filarze złaził kot, to Jerry dałby 5 a nie 3 :D

Gdyby po filarze złaził kot, to 9 żyć mogłoby mu nie starczyć do bezpiecznego zejścia ;)

Gdyby tam łaził Alain Robert lub Dawid Kaszlikowski to dałbym piątaka;)

oj tam, 3 czy 5 – nie to jest najważniejsze, to tylko cyferki – liczy się satysfakcja z dobrej roboty ;)

Member
szalas wrote:
oj tam, 3 czy 5 – nie to jest najważniejsze, to tylko cyferki – liczy się satysfakcja z dobrej roboty ;)

Mylisz się;) Są najważniejsze bo “cyfry składają się w liczby, liczby składają się w dziesiątki, dziesiątki składają się w setki, setki składają się w litry” – Piotr Bałtroczyk.

Member

:-) dobre, ale moje zainteresowania w tej materii obracają się raczej w okolicach 0,75L

Member
szalas wrote:
0,75L

To jakaś nowa L-ka?

Member
Andrzej2 wrote:
szalas wrote:
0,75L

To jakaś nowa L-ka?

no prawie ;) mówię o opakowaniach ze sfermentowanym sokiem z winogron z różnych stron świata

Member
szalas wrote:
Andrzej2 wrote:
szalas wrote:
0,75L

To jakaś nowa L-ka?

no prawie ;) mówię o opakowaniach ze sfermentowanym sokiem z winogron z różnych stron świata

no … takie L-ki to i u mnie znajdują zrozumienie ;)

Member
FitzRoy wrote:
szalas wrote:
oj tam, 3 czy 5 – nie to jest najważniejsze, to tylko cyferki – liczy się satysfakcja z dobrej roboty ;)

Mylisz się;) Są najważniejsze bo “cyfry składają się w liczby, liczby składają się w dziesiątki, dziesiątki składają się w setki, setki składają się w litry” – Piotr Bałtroczyk.

O, i tu Ty też się mylisz ! Bo najważniejsze są zera. Im więcej ich jest, tym lepiej. Oczywiście chodzi o te przed przecinkiem. A to, jaka cyferka jest przed nimi, to już nie ma większego znaczenia.

Member
Zbigu_12 wrote:
A to, jaka cyferka jest przed nimi, to już nie ma większego znaczenia.

No chyba, że to też jest zero ;P

Viewing 155 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.