Strona główna Fora Video Sprzęt MoVi – szyny, rigi i inne graty do stabilizacji kamery do muzeum

MoVi – szyny, rigi i inne graty do stabilizacji kamery do muzeum

Sprzęt

 
Keymaster

…albo na co Ania M. zbiera od dzisiaj drobne :)
Co potrafi MoVI, tego się nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć, np. u Laforeta, który przy okazji zrobił tą nową zabawką nowy film:
http://blog.vincentlaforet.com/2013/04/04/movi-a-revolutionary-handheld-stabilized-system-takes-flight/

(zauważyliście, że Laforet robi filmy wyłącznie nowymi zabawkami :))

 
Member

Działanie zbliżone do tego: http://www.cda.pl/video/13498ea/Kura-jako-stabilizator-obrazu ;)

A tak na serio, robi na prawdę wrażenie :)

 
Member

REWELACJA małe , zgrabne , a jakie możliwości…!!!

 
Member

Tylko cena… porównywalna do steadicamu. Jest to więc uzupełnienie a nie alternatywa

 
Keymaster

Cena zdecydowanie nie jest dla amatora. Natomiast z punktu widzenia kogoś, kto realizuje produkcję filmową, nawet małą, niskobudżetową, to to jest jak za darmo: wystarczy policzyć sobie ile kosztuje ekipa potrzebna do transportu, montażu i obsługi wózka kamerowego, ile budowa toru kamerowego zajmie czasu, a ile dałoby się w tym samym czasie nakręcić materiału z jednym operatorem, który biegałby z MoVI. Koszty paru dni zdjęciowych zaoszczędzonych na niebudowanie toru mogą szybko zwrócić koszty MoVI. Już nie mówiąc o tym, że taka ładnie nakręcona scena z taksówką za pomocą tradycyjnych metod mogłaby stanowić poważną trudność :)
Amatorzy pewnie doczekają się chińskich podróbek, może nawet markowych “chińczyków”, za pewnie 1/10 tej ceny.

 
Member

Rodriquez zrobił “El Mariachi” za 9k $ pożyczoną kamerą 16mm i potem trafił do Hollywood ;-)

 
Member
Piotr wrote:
Cena zdecydowanie nie jest dla amatora. Natomiast z punktu widzenia kogoś, kto realizuje produkcję filmową, nawet małą, niskobudżetową, to to jest jak za darmo: wystarczy policzyć sobie ile kosztuje ekipa potrzebna do transportu, montażu i obsługi wózka kamerowego, ile budowa toru kamerowego zajmie czasu, a ile dałoby się w tym samym czasie nakręcić materiału z jednym operatorem, który biegałby z MoVI. Koszty paru dni zdjęciowych zaoszczędzonych na niebudowanie toru mogą szybko zwrócić koszty MoVI. Już nie mówiąc o tym, że taka ładnie nakręcona scena z taksówką za pomocą tradycyjnych metod mogłaby stanowić poważną trudność :)
Amatorzy pewnie doczekają się chińskich podróbek, może nawet markowych “chińczyków”, za pewnie 1/10 tej ceny.

Zgadzam się, że koszty przy produkcji filmowej są bardzo małe. zastanawia mnie dlaczego porównujesz MoVi do jazdy (szyny wózki itp) , MoVi to moim zdaniem mała wersja Steadicamu, którą można stosować np w ciaśniejszych lokacjach. druga sprawa to udźwig- o ile na steadicam włożysz praktycznie wszystko o tyle MoVi uniesie tylko drobnice

 
Member
okuka67 wrote:
Rodriquez zrobił “El Mariachi” za 9k $ pożyczoną kamerą 16mm i potem trafił do Hollywood ;-)

Akurat Robert do dziś kręci za “grosze” . co nie znaczy że nie robi dobrych filmów :)

 
Member

Nie wiem jaką on bierze forsę za swoją pracę, ale budżet Desperado 2 to na pewno nie były grosze :)

 
Member

29mln $ jak na Hollywood z Banderasem i Salmą to niewygórowany koszt. Podejrzewam, że największym kosztem w całej produkcji był Deep… :D

 
Member

Jak na Hollywood owszem, ale… Jeżeli się komuś wydaje, że profesjonalna fotografia to droga sprawa, niech pomyśli o profesjonalnym filmie, a zaraz mu się gęba ucieszy :D

 
Member

Może trochę w temacie lub nie , po ostatnich warsztatach stwierdzam , że nie sprzęt robi zdjęcia czy filmy tylko człowiek. Widziałam takie pracu ludzi -fotografów , którzy zrobili niesamowite fotki aparatami lustrzankami z bardzo dolnej półki i obiektywami niekoniecznie za kilka tysięcy złotych. I wierzcie mi , ze kiedy dowiedziałam się o ich możliwościach technicznych w stosunku do tego co uzyskują w pracy twórczej to mi szczęka opadła. Kreatywność , dobre oko , artystycznea dusza , to jest to , a nie full wypas na ramieniu.

 
Member
malkowicz wrote:
Może trochę w temacie lub nie , po ostatnich warsztatach stwierdzam , że nie sprzęt robi zdjęcia czy filmy tylko człowiek. Widziałam takie pracu ludzi -fotografów , którzy zrobili niesamowite fotki aparatami lustrzankami z bardzo dolnej półki i obiektywami niekoniecznie za kilka tysięcy złotych. I wierzcie mi , ze kiedy dowiedziałam się o ich możliwościach technicznych w stosunku do tego co uzyskują w pracy twórczej to mi szczęka opadła. Kreatywność , dobre oko , artystycznea dusza , to jest to , a nie full wypas na ramieniu.

I tak i nie. Wiadomo, że do pomysłów służy głowa. Jednak nie wszystko wszystkim da się zrealizować. Co innego hobbystyczne eksperymenty, kiedy czas i producent nas nie goni, a co innego poważna praca ;)

 
Keymaster
Tommy wrote:
Zgadzam się, że koszty przy produkcji filmowej są bardzo małe. zastanawia mnie dlaczego porównujesz MoVi do jazdy (szyny wózki itp) , MoVi to moim zdaniem mała wersja Steadicamu, którą można stosować np w ciaśniejszych lokacjach.

Może za bardzo optymistycznie do tego podchodzę i za bardzo wierzę Laforetowi, ale wydaje mi się, że efektywność stabilizacji MoVI może w ogóle wyeliminować sens stosowania wózków, a niewielka waga, mały rozmiar, efektywność oraz dodatkowo możliwość zdalnego sterowania pozycją kamery dają możliwości, jakich steadycam nie daje – to ujęcie z taksówką jest chyba niezłym przykładem.

Quote:
druga sprawa to udźwig- o ile na steadicam włożysz praktycznie wszystko o tyle MoVi uniesie tylko drobnice

Ten obecnie prezentowany, M10, ma udźwig do 10 funtów, czyli pod te Canony 1C i RED-y. Ma być mniejszy M5 (5 funtów udźwigu pod lustrzanki), ale też M20 pod cięższe kamery.

You must be logged in to reply to this topic.