Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Najgorsze ślubne fotografie

Najgorsze ślubne fotografie

Technika fotografowania

Member

Tak do pooglądania http://forum.przewodnikmp.pl/topic5235.html Mi najbardziej wpadły w oko prace ”mistrzów” Ps-a..

Member

podobne są przykłady u nas w “na wesoło” :D

Member

Ciekawe ile kosztują takie profesionalne sesje:)

Member

no to jest faktyczna porażka,a kosztują pewnie dużo bo podejrzewam że te zdjęcia robili profesjonaliści światowej klasy hahaha :-)

Member

Czasami przeglądam strony fotografów ślubnych.Niektóre zdjęcia proszą o pomste do nieba……

Member

Orłem to ja też nie jestem, ale dzięki takim fotkom, to się można z kompleksów wyleczyć…

Member

A tu http://news.sky.com/skynews/Home/UK-News/Bride-And-Gloom-Worlds-Worst-Wedding-Pictures/Media-Gallery/200910115400546 podobno najgorszy fotograf w Anglii.Do tego stopnia że sprawa miała finał w sądzie…

Member
raami wrote:
A tu http://news.sky.com/skynews/Home/UK-News/Bride-And-Gloom-Worlds-Worst-Wedding-Pictures/Media-Gallery/200910115400546 podobno najgorszy fotograf w Anglii.Do tego stopnia że sprawa miała finał w sądzie…

No wg mnie stoi troche na wyzszym poziomie niz Ci fotografowie od Efektów od taki pstrykajło.

Member

I pomyśleć że ludzie płacą za takie coś….A tak wogóle to ciekaw jestem jakie fotomontaże by ten fachowiec z Anglii zrobił:)

Member

Panowie. Chyba was zadra bierze, że ktoś robi słabe zdjęcia a zarabia na tym, zapewne wystarczająco aby opłacało się prowadzić ten biznes :) więc do dzieła…..

raami wrote:
Tak do pooglądania http://forum.przewodnikmp.pl/topic5235.html Mi najbardziej wpadły w oko prace ”mistrzów” Ps-a..

No wklejone postacie nawet na moje niewprawione oko są wklejone niedbale. Ale prawdę mówiąc dopóki klient jest zadowolony to nic nikomu do tego. O gustach się nie dyskutuje, a klient nasz pan. Poza tym osoby nie parające się zawodowo czy nawet hobbystycznie zupełnie inaczej “widzą” zdjęcia niż np. większość osób z tego forum.

A co do mody na rozbierano-sprośno-dwuznaczne zdjęcia ślubne to jak wyżej (nota bene sprośno-dwuznaczne motywy to chyba cecha weselisk i nie tylko na wsi o ile film “Wesele”; polecam; można uznać za reprezentacyjny obraz). Należy pamiętać, że to para młoda ma jakieś oczekiwania do których fotograf ma się dostosować, a nie odwrotnie, że fotograf ma swoje wizje ambitnej fotografii, które akurat postanowił zrealizować akurat w tym zleceniu. Należy pamiętać, że nie on jest najważniejszą postacią na ślubie. Wydaje mi się, że jest tyle samo ważny co kościół który się wybiera do ślubu…….

raami wrote:
Ciekawe ile kosztują takie profesionalne sesje:)

Jak we wszystkim innym. Kosztują tyle ile klienci są gotowi zapłacić. Jak nie narzekają to znaczy, że nie ma tematu :)

raami wrote:
A tu http://news.sky.com/skynews/Home/UK-New … 0115400546 podobno najgorszy fotograf w Anglii.Do tego stopnia że sprawa miała finał w sądzie…

No ja cały czas wierzę, że na zdjęciu 6 praktycznie prześwietlona panna młoda to właśnie.. tak miało być… :)

Member

Mnie zadra nie bierze bo też czasami na tym zarabiałem tylko mnie dziwi że niektórym pasują takie fotki….No chyba że brali kota w worku:)

Member
raami wrote:
Mnie zadra nie bierze bo też czasami na tym zarabiałem tylko mnie dziwi że niektórym pasują takie fotki….No chyba że brali kota w worku:)

albo chcieli za symboliczną złotówkę ;)

Member
raami wrote:
Mnie zadra nie bierze bo też czasami na tym zarabiałem tylko mnie dziwi że niektórym pasują takie fotki….No chyba że brali kota w worku:)

To tym lepiej dla ciebie :)

A mnie wydaje mi się, że nie każdej parze zależy na nie wiadomo jakich zdjęciach, które będą dech zapierać u rodziny i znajomych nawet po latach, tylko po prostu zdjęcia pamiątki, które im samym będą przypominały emocje towarzyszące im jak byli młodzi.

Poza tym sam wielokrotnie spotykam się z tym, że różnym moim znajomym podobają się najbardziej zdjęcia, które ja osobiście uznał bym za (z fotograficznego punktu widzenia) słabe albo co najwyżej średnio-przeciętne.

Należy pamiętać, że wiele osób “nie fotograficznych” to ludzie posiadający w swej głowie świetny filtr odszumiający, poprawiający ostrość, niwelujący aberracje i nie wiadomo co jeszcze robiący ale oni naprawdę w większości przypadków “nie widzą” tego co my (osoby które pasjonują się fotografią i chcą się rozwijać) widzimy i na co zwracamy uwagę.

Member

masz racje! :)
tyle tylko że w tej samej sytuacji mozna pstryknąć fotke i zrobić zdjęcie. I jeżeli masz do wyboru fotografie która przedstawia te same emocje to chyba wolisz dobre techniczne a nie jakies wyblakłe – zwłaszcza jak płaci się za to jakies 3 tys zł.
Oj ludzie paradoksalnie widzą róznicę. Co można zauważyc między serialami typu Klan a 39 i pół. A mimo to obydwa są oglądane (tyle że nie wiedzą o co konkretnie chodzi). Wystarczy że zdjęcia wybijają się troche ponad umiejętności fotografowanych i już są czyms lepszym. Ale nie można też powiedzieć że zdjęcia na czołgu albo jakies dziwne fotoszopowe nieudane efekty są ciekawe – czyms ci ludzie muszą nadrobić brak umiejętnosci fotograficznych i “EFEKTOWNIE” dodają głupawe filtry.

Member

Niektórzy nadrabiają brak umiejętności takimi sklejkami w ps a efekt jet taki że nawet ktoś nie mający aparatu ubaw ma…

Member

Wiecie. Nieważne co i za ile :) Rynek jest jak przyroda. Eliminuje jednostki gorzej przystosowane. Należało by się zastanowić i dowiedzieć jakie są losy tych fotografów, którzy takie pomysły serwują. Czy sobie dobrze radzą, czy może kryją się przed wierzycielami. Jeżeli nadal żyją i mają klientów to cóż… chyba w takim razie nie jest aż tak źle.

Poza tym jeszcze rozróżnijmy zdjęcie słabe czy w amatorski sposób przetworzone (to odnośnie tego wklejania) a zdjęcie które razi czyjeś uczucia estetyczno-moralne. W pierwszym przypadku można owszem oczekiwać, że za 3 tys, zł będę miał zdjęcia na miarę moich oczekiwać, ale w drugim przypadku to cóż…. młoda para decyduje co chcą mieć na zdjęciu. Razi kogoś moda na rozbierane/dwuznaczne zdjęcia ślubne? Każdy ma co chce, a ci co nie chcą to nie muszą, a innych nie powinni umoralniać.

A to zdjęcie z czołgiem to nawet :) Rozbawiło mnie. Tylko ja bym nie użył motywu walki z całym światem tylko motywu… wojny domowej…

Member

Nie jest tak do końca… Na takie “kwiatki” mogą sobie pozwolić “monopoliści”. Małomiasteczkowi pseudoartyści, którzy nie mają większej konkurencji. Robią, co chcą, bo młodzi i tak nie mają większego wyboru, albo nie stać ich, żeby wynająć kogoś, kto przyjedzie z daleka i zrobi to jak należy.
Zdjęcia ze ślubu trzeba mieć i już, bo wszyscy mają… potem pozostaje kwestia, czy to się nada komuś pokazać czy nie.
My tu sobie rozprawiamy o kwestiach technicznych, a modzi przeżywają po swoich weselach wielkie traumy, bo pozostaje im albo wziąć co jest albo nie mieć nic…
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=5569 – tu omawiany był jeden przypadek wodzenia za nos przez takie jednego jegomościa – swoją drogą nikomu nie życzę

Member
Meister71 wrote:
My tu sobie rozprawiamy o kwestiach technicznych, a modzi przeżywają po swoich weselach wielkie traumy, bo pozostaje im albo wziąć co jest albo nie mieć nic…

przynajmniej nie żal będzie spalić przy rozwodzie ;-)

Member
dar_wro wrote:
Meister71 wrote:
My tu sobie rozprawiamy o kwestiach technicznych, a modzi przeżywają po swoich weselach wielkie traumy, bo pozostaje im albo wziąć co jest albo nie mieć nic…

przynajmniej nie żal będzie spalić przy rozwodzie ;-)

Ja podszedłem do sprawy emocjonalnie, a Ty zawodowo :):):)

Member

Eh. A ja cały czas myślałem, że w ceremonii ślubnej (zakładam kościelnej bo w Polsce bardziej popularna – zdecydowanie) chodzi przede wszystkim o duchowe przeżycia, wzajemne składanie sobie przed Bogiem przysięgi wierności i radość dwóch kochających się ludzi połączonych świętym węzłem. A tu widzę chodzi aby po prostu mieć zajefajne foty, foty i foty. Meister71 masz rację pisząc o monopolu i traumach par młodych ale a) monopol to cecha rynku i dotyczy wszystkich dziedzin. W małych miejscowościach nie tylko fotograf ma monopol na śluby. Monopol ma ma również proboszcz bo i kościół jest jeden. Monopol ma również właścicielka jedynego większego pomieszczenia w okolicy gdzie można upchnąć na weselu większą liczbę ludzi i to pomieszczenie wcale nie musi mieć europejskie standardy. b) Co do traum to owszem jest to bardzo przykre ale ludzie nie powinni takiej wagi przywiązywać akurat do zdjęć czy filmów. Odnoszę wrażenie, że z całego wydarzenia najważniejsze jest aby mieć album i dewede. Chyba ludzie zapominają po co tak naprawdę biorą ślub i gdzie oni są w tym wszystkim. Polecam “Seks w wielkim mieście” pierwszy pełnometrażowy film. Tam świetnie pokazany został motyw “ślub marzeń a państwo młodzi”. Filmy teoretycznie dla kobiet ale dokładniej wyjaśnia to co ja staram się przekazać i może nie do końca mi wychodzi.

Oczywiście nie bronię tandeciarzy i nie namawiam do “róbta zdjęcia jak chceta, pieniądze i tak weźmieta” :) Ja tylko staram się rzucić światło na dość stary problem od trochę innej strony :)

Jako przykład podam moją koleżankę. Jak byliśmy w Rzymie (ona pierwszy raz i pewnie długo nie drugi, ja już jakiś kolejny) wiele razy proponowałem jej, że a to tu jej zrobię zdjęcie, a to tam, że będzie mieć pamiątki z pobytu. Ona tylko mnie zbyła, mówiąc, że woli spokojnie poprzyglądać się … bo dla niej ważniejsze było zobaczenie tych wszystkich miejsc, niż “przyjść, strzelić sobie fotę na tle i pójść sobie”….

Member
dar_wro wrote:
Meister71 wrote:
My tu sobie rozprawiamy o kwestiach technicznych, a modzi przeżywają po swoich weselach wielkie traumy, bo pozostaje im albo wziąć co jest albo nie mieć nic…

przynajmniej nie żal będzie spalić przy rozwodzie ;-)

No zakładająć, że jest ich coraz więcej… może w tym szaleństwie jest metoda :)

Member

Często dochodzi do sytuacji, w której fotograf żyje w innym świecie niż jego klienci. Fotograf dostrzega w kadrach inne rzeczy niż to co interesuje klientów. Dla klienta ważne jest żeby coś na zdjęciu było widać a to czy to zdjęcie będzie robione z wysokości klatki piersiowej czy z wysokości głowy jest już dla niego bez znaczenia. Często klient oczekuje żeby na zdjeciu to co w tle też było ostre podczas gdy większość fotografów uzna to za amatorszczyznę.

Widziałem jak para młoda zachwycała się zdjęciami, na których flash walił pełną mocą po twarzy z odległości metra a suknia ślubna to była białą plama, każda fota miała czerwone oczy i wszystkim na zdjęciach cera świeciła jak żarówa.

Klienci nie dostrzegają wielu rzeczy i wiele rzeczy nie jest dla nich tak istotnych jak dla fotografa.
Najważniejsze to poznać potrzeby klienta i albo się do nich dostosować albo zrezygnować ze zlecenia. Mało który klient lubi gdy podważa się jego gust estetyczny.

Najważniejszy jest marketing i pozyskiwanie klienta. Nawet najlepszy fotograf przegra z fotoziótkiem jeśli nie będzie potrafił się sprzedać. Fotografia ślubna to zwykły biznes, sprzedać można gówno byle miało nalepkę promocja, wyprzedaż i polecane przez XXX.

Jestem pewien, że gdyby przy kasie w markecie obok gumy do żucia sprzedawać kupony na 30% zniżki na fotki ślubne to fotograf nawet kiepski miałby pełen kalendarz zleceń.

Member

W tej dyskusji przypomniała mi się sytuacja z Disco Polo. Wszyscy psy wieszali, że to chłam i totalny obciach, a ludzie fortuny porobili grając szmirę. Jak widać, jest zapotrzebowanie na coś takiego i żadne biadolenie tego nie zmieni. Trzeba robić swoje, albo poszukać innej pracy. Takie jest po prostu życie. Fajnie jest robić to co się lubi, ale nie zawsze tak można.

Member
ulmus102 wrote:
W tej dyskusji przypomniała mi się sytuacja z Disco Polo. Wszyscy psy wieszali, że to chłam i totalny obciach, a ludzie fortuny porobili grając szmirę. Jak widać, jest zapotrzebowanie na coś takiego i żadne biadolenie tego nie zmieni. Trzeba robić swoje, albo poszukać innej pracy. Takie jest po prostu życie. Fajnie jest robić to co się lubi, ale nie zawsze tak można.

Ano :)

Podsumowując “Nie to ładne,co ładne, lecz to, co się komu podoba”.
;)

Jednak niektóre pomysły porażają: http://forum.przewodnikmp.pl/richedit/upload/2k3332179159.jpg

Member

Miałem umieścić w żartach ale tu będzie też pasować
http://www.swiatobrazu.pl/jak-nie-fotografowac-slubow-22944.html

Member
SHARK wrote:
af-mar wrote:
sprzedać można gówno byle miało nalepkę promocja, wyprzedaż i polecane przez XXX.

Poleciłbyś gówno?

Ja nie jestem żadnym autorytetem ani nikim znanym więc nawet polecając dobry produkt nie odniósłbym takiego sukcesu jak gwiazda “M jak miłość” czy innej telenoweli polecająca wspomniane gówno.

Założę się z każdym że jeśli zdjęcia kogoś totalnie nieumiejącego robić zdjęcia ślubne poleciłaby jakaś Cichopek lub brat Mrok to taki fotopstryk już po tygodniu miałby rezerwację terminów na 2 lata do przodu.

Reklama dźwignią handlu, bez reklamy i bez znanej twarzy trudniej odnieść sukces.

Member
af-mar wrote:
Ja nie jestem żadnym autorytetem ani nikim znanym więc nawet polecając dobry produkt nie odniósłbym takiego sukcesu jak gwiazda “M jak miłość” czy innej telenoweli polecająca wspomniane gówno.

Założę się z każdym że jeśli zdjęcia kogoś totalnie nieumiejącego robić zdjęcia ślubne poleciłaby jakaś Cichopek lub brat Mrok to taki fotopstryk już po tygodniu miałby rezerwację terminów na 2 lata do przodu.

Reklama dźwignią handlu, bez reklamy i bez znanej twarzy trudniej odnieść sukces.

Nawiązując do M jak Miłośc to jakby obok “stada” świetnych fotografów ślubnych stanął by “brat Mrok” (przecież gra zdolnego miszcza fotografii) to wykosiłby wszystkich w przedbiegach… :) mimo, że wszyscy wiedzą, że to tylko serial…

Member

Dokładnie tak:) umiejętności i talent nie są najważniejsze w biznesie.

Member

o tych (lub bardzo podobnych) “wlepkach” pisałem. I co z tego ze denne. Grunt że branie mają..

Member
Marek wrote:
E tam, te są lepsze foto 1 albo foto 2. Więcej kwiatków tu. Polecam :)

W kontakcie niby adres jest ze 100-licy ale oddział znajduje się w Legionowie. Się uśmiałem bo nigdy nie oglądałem galerii, ale powiem tylko tyle – że te “studio” ma jedną z najlepszych opini w okolicy i ludzie do niego ciągną jak ćmy do światła. Trzeba się zapisywać… tzn kiedyś tak było, nie wiem jak w tej chwili. Inna sprawa, że dawniej był tam faktycznie jeden fotograf i robił dobre zdjęcia a teraz ktoś to przejoł chyba.

I tak się zastanawiam – że ludzie płacą za takie zdjęcia…

Member

rany co za koszmarki…

Member
Marek wrote:

Założę się, że i u nas takie cyrki mają miejsce. Różnica jest taka, że w ten sposób potraktowani “młodzi” nie pomyślą o dochodzeniu swoich praw w sądzie. W sumie nie ma się co dziwić, skoro nie pozywa się u nas (albo raczej nie wygrywa się spraw) lekarzy za błędy w sztuce, kolej nie odpowiada za spóźnienia, inżynierowie za błędy w projektach…
Miałem okazję poprawiać ślubną lipę zrobioną przez innego “fotografa” (pewnie nie tylko ja), aż mi się cisnęło na usta, żeby nieco uświadomić oszukanych przecież ludzi. Nic nie powiedziałem – wiem… mea culpa.

Gorzej jak nie mają z czym do sądu, np. krótko mówiąc “niepelnowartościowa” umowa albo w ogóle jej brak…

Member

Klienci powinni obejrzeć portfolio fotografa przed umową i omówić wszystkie szczegóły. Jeśli te banalne zdjęcia się im podobają to ok. Osobiście robię zupełnie inną produkcję.

Member

ale Wyrwał :)

Member

Moi drodzy. oni zapłacili 350 funtów :) to tak jakby w Polsce za 350zł oczekiwać profesjonalnego materiału :)

Member

amen Bracie :)

Member

Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

Member

temat ciekawy… :) znam historię, w której pewna Młoda Para nawet nie musiała prosić swego najlepszego Przyjaciela o zrobienie reportażu ślubnego ale było tak jasne i pewne, że aż Oczywiste :) Tenże Przyjaciel był (jest) bowiem znanym fotografem reportażystą, dokumentalistą, ale… z zacięciem ARTYSTYCZNYM… więc Przyjaciel, profesjonalista zgodził się, rzecz jasna na uwiecznienie, tego bywa, jedynego dnia w życiu… natomiast, chcąc zrobić pewnie Niespodziankę Młodym Przyjaciołom… nie powiedział im jaki ma zamysł na cały Projekt, pt. reportaż ślubny… w głowie rozbłysnął jemu pomysł, by cały reportaż zrobić niezwykle nowocześnie i oczywiście artystycznie, na pewno inaczej… a zrobił to w ten sposób, że sfotografował całą uroczystość… od tyłu, tzn. na żadnym zdjęciu nie ma żadnej twarzy… ta Przyjaźń nie przetrwała tej Próby… :)

a ja mam też takie swoje spostrzeżenie, że w dzisiejszej dobie wszechobecnych, wszędobylskich aparatów cyfrowych i komórkowych… ludzie zaczęli robić miliony zdjęć… z automatu, a zdjęcia te są… bardzo powtarzalne, wręcz identyczne w kwestii kadru, kompozycji, ekspozycji (średniej szarości bieli i czerni), czy np. portrety “złapki”… i jestem coraz bardziej przekonany, że przyzwyczaili się do tej “estetyki”… że tak właśnie ma wyglądać dobre, powszechne, akceptowalne zdjęcie, czy “super focia”; zastanawiam się czy tak bardzo wymagania Młodych idą w kierunku czegoś lepszego ( przynajmniej z punktu widzenia pasjonatów, praktyków fotograficznych, profesjonalistów), czy zadowalają się właśnie “ludową” estetyką… cóż, można wybierać i spełniać oczekiwania…

Member
jorddekroy wrote:
Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

Nie masz szans. Patrząc na zdjęcia, On zna lepiej Wyspę Młyńską niż Ty ! Hi hi hi :-)

Member
McKelich wrote:
jorddekroy wrote:
Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

Nie masz szans. Patrząc na zdjęcia, On zna lepiej Wyspę Młyńską niż Ty ! Hi hi hi :-)

Wszyscy tam chcą, bo to ładne miejsce. Gdybym miał teraz mieć ślub, to już, bym tam nie chciał. Oklepany temat. Wybrałoby się coś innego :)

Member
jorddekroy wrote:
McKelich wrote:
jorddekroy wrote:
Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

Nie masz szans. Patrząc na zdjęcia, On zna lepiej Wyspę Młyńską niż Ty ! Hi hi hi :-)

Wszyscy tam chcą, bo to ładne miejsce. Gdybym miał teraz mieć ślub, to już, bym tam nie chciał. Oklepany temat. Wybrałoby się coś innego :)

Nieskończone zakłady mięsne ;-)

Member
McKelich wrote:
jorddekroy wrote:
McKelich wrote:
Nie masz szans. Patrząc na zdjęcia, On zna lepiej Wyspę Młyńską niż Ty ! Hi hi hi :-)

Wszyscy tam chcą, bo to ładne miejsce. Gdybym miał teraz mieć ślub, to już, bym tam nie chciał. Oklepany temat. Wybrałoby się coś innego :)

Nieskończone zakłady mięsne ;-)

Szczerze jeszcze się nie spotkałem, by ktoś inny miał tam zdjęcia, więc uznaję to na plus.
Kto nie wie o czym mowa, to niech paczy :)

Member

jorddekroy, miejscowka rzeczywiscie wyrabista :)

Member
jorddekroy wrote:
Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

A cóż byś takiego zaproponował w temacie? Bo powiem ci szczerze, że jak widzę zdjęcia młodych taplających się w błocie, topiących w morzu lub skaczących jak króliczki duracella to mi się rzygać chce…

Niestety ale większość chce dobre technicznie klasyczne portrety których nie wstyd dać w ramkę i powiesić na ścianie. Zdarzyło się, ze jak zaproponowałem młodym katany (miecze) do zdjęć to popatrzyli się na mnie jak na kosmitę…

Member

Czasem mam wrażenie, że fotografom z tej rutyny trochę mylą się role.

A może powinno być tak:
– fotograf robi Młodym klasyczne standardowe zdjęcia – Młodzi płacą mu za to,
– fotograf robi Młodym odjechane, udziwnione zdjęcia – płaci Młodym za pozowanie.

Member
Maciekpsuj wrote:
jorddekroy wrote:
Zawsze oglądając takie zdjęcia, takich artystów, zastanawiam się czy nie wejść w ten biznes. Zdjęcia badziewne, ale kasa jest :)
“Fotograf” z mego miasta.

A cóż byś takiego zaproponował w temacie? Bo powiem ci szczerze, że jak widzę zdjęcia młodych taplających się w błocie, topiących w morzu lub skaczących jak króliczki duracella to mi się rzygać chce…

Niestety ale większość chce dobre technicznie klasyczne portrety których nie wstyd dać w ramkę i powiesić na ścianie. Zdarzyło się, ze jak zaproponowałem młodym katany (miecze) do zdjęć to popatrzyli się na mnie jak na kosmitę…

Całkowicie się zgadzam i gdy sobie w swoim tempie focę nad morzem – to w międzyczasie przebiega koło mnie kilka par ślubnych z fotografami wrzucających swoje pary młode do wody, każących skakać im do góry jak to wyżej wspomniano itp. itd.

Wspomnę też, że po ostatnim “wybryku” ślubniaka nawet modelka miała niesmak, bo gościu zamiast focić swoją sesję zostawił na pewien czas “swoją parę” i z pewnego dystansu focił naszą sesję. Mnie tam rybka, ale nie będzie miał praw do publikacji tych zdjęć bez zgody modelki, jak również pokazał się w najgorszym świetle swoim zleceniodawcom. Zdziwienie na twarzy pary młodej takim obrotem sprawy było bardzo wymowne…

Member

Młodzi coraz częsciej chca odjechane fotki. Moze to moda… moze chca miec bardziej odjechane od zdjec jakie mieli ich znajomi kilka slubow wczesniej :) ? A moze dlatego zeby wrzucic na FB i zebrac 1000 lajków. juz od 2 lat moje pary nawet w pazdzierniku chca chociaz stopy w wodzie pomoczyc… osobiscie lubie tego typu fotografie slubna ale musza byc tez jakies standardowe foty dla cioci, babci itd… :)

Member

lubie takie klimaty
http://www.youtube.com/watch?v=9s6duR-j_fY&feature=youtu.be

Keymaster

Myślę, że nieważne, co my myślimy, tylko co o niej myśli ta para, dla której była zrobiona. Dość istotne jest też, co myślą o niej przyszłe pary, które będą klientami fotografów jeszcze w tym i w następnych sezonach. Opinie fotografów są tu nieistotne.

Member

cóż….

szczerze mówiąc to “pikuś”, bo widziałem mocniejsze i sensu w tym mało, bo nie są to zdjęcia do albumu rodzinnego

należy wypośrodkować oczekiwania zelceniodawców z zamiarami fotografa, bo jeśli za bardzo się rozminą – to nikt nie będzie zadowolony…

Member
lukasz-tull wrote:
Mjuz od 2 lat moje pary nawet w pazdzierniku chca chociaz stopy w wodzie pomoczyc… osobiscie lubie tego typu fotografie slubna ale musza byc tez jakies standardowe foty dla cioci, babci itd… :)

Ale przyznasz, że jest różnica między zamoczeniem stóp, przebiegnięciem się boso po parku/łące a taplaniem się po szyję w błocie? Link z następnego postu bardzo fajny – zwróć uwagę, że to fotograf się taplał a nie para.

Co do zdjęcia z fejsa to dodam do tego co napisał ac – ja bym się wstydził takie zdjęcie pokazać znajomym (zakładając, ze to ja bym na nim był). Co innego subtelnie unieść suknię i położyć rękę na udzie (bo i takie robiłem, zależy na co para jest w stanie sobie pozwolić) a co innego ordynarnie (moim zdaniem ) zrzucić spodnie…

Member

Tak się składa, że mieszkam koło domu weselnego, dla uściślenia, nie jest to jakiś typowy dom nowo co postawiony, lecz taki hmm, który był kiedyś gospodarstwem, no i wychodząc z kąpieli zauważyłem ostatnio przez okno, że para ślubna robi sobie fotki na stogu drewna, który miałem na polu i na obeschłej już trawie, osobiście nie widzę w tym absolutnie nic ciekawego, gdyż widoki naprawdę nie były fascynujące, ani w ogóle nic w nich nie było, ta fotka wyżej z panią młodą między nogami, że tak powiem ciekawe i z pomysłem

Member

Tak naprawdę można się zdziwić jak fajne zdjęcia wychodzą w pozornie prozaicznych krajobrazach… Typu zboże, słoneczniki czy łąka… Ale fotki ze ślubu wyglądające jak “soft porno” są wg. mnie bez klasy… Pewne rzeczy lepiej zachować dla siebie…
__________________________
ognie sztuczne

Member

Faktycznie zdjęcie trochę przerażające.
A może to wszytko to prowokacja?:)

Member

a możecie zaglądnąć jeszcze tutaj: [ adres usunięty zgodnie z prośbą właściciela strony ]

Member

Lepiej wstaw swoje zdjęcia do portalowej galerii, żebyśmy je mogli oceniać i komentować, a nie tylko reklamę wszędzie wklejasz.


Admin:
Wpis został edytowany.

Keymaster
bgtrfv wrote:
a możecie zaglądnąć jeszcze tutaj: [ adres usunięty zgodnie z prośbą właściciela strony ]

Znaczy, mamy tam szukać najgorszych fotografii ślubnych, zgodnie z tematem wątku? :)

Member

Faktycznie jedne z gorszych. Dziw bierze, że ludzie chcą za to płacić.

Member

No właśnie ja na swoim slubie myslalem zeby poprosic znajomych o zdjecia ale zrezeygnowalem z tego pomyslu na rzecz firmy fotograficznej i szczerze nie zaluje:D Całą zabawe związaną z fotografią i filmem ślubnym zlceiłem http://www.camvi.pl Sadze ze w tym przypadku mozna im zaplacic ale to moje skromne zdanie:)

Member

Temat jest o najgorszych fotografiach, a nie kogo polecasz.

Member
jorddekroy wrote:
Temat jest o najgorszych fotografiach, a nie kogo polecasz.

czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka dla wielu, co widać po wpisach osób “promujących” swoją/innych działalność w tym wątku ;)

Member

Jestem w szoku, że para młoda zgodziła się na takie zdjęcia! Niektóre są naprawdę porażające.

Member
Kevin13 wrote:
No właśnie ja na swoim slubie myslalem zeby poprosic znajomych o zdjecia ale zrezeygnowalem z tego pomyslu na rzecz firmy fotograficznej i szczerze nie zaluje:D Całą zabawe związaną z fotografią i filmem ślubnym zlceiłem http://www.camvi.pl Sadze ze w tym przypadku mozna im zaplacic ale to moje skromne zdanie:)

Jak dla mnie przekombinowana obrobka zdjec. czasami mam wrazenie ze nieudolna. Link do tej strony niezbyt pasuje do watku… widzialem duzo gorsze zdjecia :)

Member
Kevin13 wrote:
No właśnie ja na swoim slubie myslalem zeby poprosic znajomych o zdjecia ale zrezeygnowalem z tego pomyslu na rzecz firmy fotograficznej i szczerze nie zaluje:D Całą zabawe związaną z fotografią i filmem ślubnym zlceiłem http://www.camvi.pl Sadze ze w tym przypadku mozna im zaplacic ale to moje skromne zdanie:)

aleś se strzelił kryptoreklamkę kolego ….masakros

Member
kochanowicz wrote:
Tak naprawdę można się zdziwić jak fajne zdjęcia wychodzą w pozornie prozaicznych krajobrazach… Typu zboże, słoneczniki czy łąka… Ale fotki ze ślubu wyglądające jak “soft porno” są wg. mnie bez klasy… Pewne rzeczy lepiej zachować dla siebie…
__________________________
ognie sztuczne

Moze wlasnie w tym jest klucz – zachowac dla siebie. Oczywiscie ze to nie sa fotki nadajace sie do albumu rodzinnego ale jesli para mloda zamawia dodatkowy album w charakterze “soft porno” to czy sa jakies przeciwskazania dla fotografa zeby takie zyczenie spelnic?

Member

odświeżę temat, nie wiem czy ktoś już na to dzisiaj trafił, mnie rozbawiło od rana:

http://komediowo.pl/gid,15403359,img,15403595,title,Slubne-zdjecia-czyli-jak-to-sie-robi-w-Rosji,galeria.html

Member

Ło matko! Masakra! :)

Member

http://antyfoto.eu/

Member

De gustibus non disputandum esse… ;-)
Myślę, że zalinkowane fotki przez przeciętną naszego (jak i każdego innego) społeczeństwa zostałyby uznane za całkiem udane…

Member

Dla mnie w tym temacie rządzi Foto Knyt i plenery ślubne ;) http://www.fotoknyt.pl/galeria/plener-slubny

Member

O ja nie mogę… :) Tragedia… A pomyśleć, że jeszcze parę lat temu (no, może paręnaście :)) robili świetne zdjęcia… No ale cóż, młoda kadra, Photoshop i to, co się masom podoba :)

Member

Łóżko w sadzawce rządzi! :-)))

Member

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=j0JTy9x2CNE
nie ma zdjęć co prawda, ale za to widać “pracę” fotografów :))))))))

Member

Takie rzeczy, to chyba tylko w USA. U nas ksiądz wywaliłby ich z hukiem po 15 sekundach takiego pajacowania.

Viewing 75 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.