Strona główna Fora Foto Sprzęt Obiektyw do portretów

Obiektyw do portretów

Sprzęt

Member

Witam. Obleciałem kilka tematów i stwierdziłem że jednak założę nowy temat. Wszędzie jest masło maślane. Mam zamiar zakupić obiektyw do portretów, wiem że ma być ze stałą ogniskową, gdzieś na forum wyczytałem żeby wybrać 50mm, albo 85mm. Pytanie brzmi które z tych dwóch, a może jeszcze jakiś inny obiektyw. Dziękuje.

Member

Ja mam 50mm 1.8 pod Canona i jestem z niego dosyć zadowolony. Mógłby mieć tylko szybszy AF :)

Member

Właśnie zastanawiałem się nad kupnem 50mm 1.4, przymierzałem w salonie, ale wolę się jeszcze zorientować.

Member
hubi12349 wrote:
Ja mam 50mm 1.8 pod Canona i jestem z niego dosyć zadowolony. Mógłby mieć tylko szybszy AF :)

i bardziej celny ;)

Member
world.photography wrote:
Witam. Obleciałem kilka tematów i stwierdziłem że jednak założę nowy temat. Wszędzie jest masło maślane. Mam zamiar zakupić obiektyw do portretów, wiem że ma być ze stałą ogniskową, gdzieś na forum wyczytałem żeby wybrać 50mm, albo 85mm. Pytanie brzmi które z tych dwóch, a może jeszcze jakiś inny obiektyw. Dziękuje.

https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=4586
https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=2354
http://test.canon-board.info/showthread.php?t=58264

Do FF ? Zawsze i przede wszystkim 85 mm f/1,8 no chyba, że kogoś stać na EF 135 mm f/2L USM (nie znam systemu)
Do APS-C ? 50 mm f/1,4 będzie dobry (zależy jakiego producenta) no chyba, że kogoś stać na EF 50 mm f/1.2L USM (nie znam systemu)

Member

Obiektyw chce zakupić do Canona 600d

Member

To i ja się podłączę, też się przymierzam do kupna stałej 50-ki do Sony A700 i zastanawiam się czy kupić ten:
http://www.optyczne.pl/208-Konica_Minolta_AF_50_mm_f_1.7-specyfikacja_obiektywu.html
czy dopłacić drugie tyle i zakupić ten:
http://www.optyczne.pl/207-Konica_Minolta_AF_50_mm_f_1.4-specyfikacja_obiektywu.html

Member

Ale 50 czy 85 mm – to przede wszystkim zależy, jakie mają być te portrety. Jeśli zbliżenia, sama twarz, to co najmniej 85 mm. Jeśli szerszy plan, cała postać, to 50 (albo i mniej, jeśli cała postać w otoczeniu). Chodzi o to, żeby być w odpowiedniej odległości od modela – jak za blisko, to się postać zniekształca (50 mm i zbliżenie daje nieuchronnie wielki nos), jak za daleko, to trzeba do siebie krzyczeć :)

Member

Makar, zdecydowanie najlepszą opcją będzie nowy obiektyw Sony 50mm f/1.8 SAM. Na szerokich otorach przysłony f/1.8-f/2.8 będzie się sprawował lepiej od obu tych Minolt jeśli chodzi o aberracje i ostrość, poza tym ostrzy już od 30cm co jest nie bez znaczenia.

Member

niby nowszy ten SAM, ale toż to plastik, a o minoltach słyszałem same dobre rzeczy, szczególnie jeśli chodzi o plastykę obrazu ostrość i bokeh. Może ktoś mi coś na temat tych minolt coś podpowiedzieć?

Member

Ja mogę powiedzieć, że optycznie są wyraźnie gorsze przy dużym otwarciu. Miałem f/1.4 i zmieniłem na f/1.8, moim zdaniem – paradoksalnie zmiana na plus. Mi w f/1.4 bardzo przeszkadzały flary i bliki utrudniające fotografowanie koncertów (chociaż mają one swój niepowtarzalny urok), poza tym ostrość poniżej f/2 była mizerna i połączona z aberracjami, których ciemnijsze Sony jest pozbawione. Obiektywy SAM niestety mechanicznie nie budzą zaufania, ale jeśli się sprzęt szanuje, to problemów nie będzie.

Co do plastyki, to moim zdaniem tu nie ma co się doszukiwać niczego specjalnego – plastyka każdej jasnej “pięćdziesiątki” wygląda ciekawie.

Osobiście wolał bym dwie stałki SAM niż jedną sztukę MAF.

Moja negatywna opinia może wynikać również z tego, że moje 50mm f/1.4 było kiepską sztuką (choć było to najnowsze Sony prosto ze sklepu), to bądź co bądź konstrukcja mająca za sobą przeszło 20 lat historii.

Member

dzięki

Member

W Minolcie f1,4 faktycznie aberracje potrafią się czasami pokazać przy pełnym otworze, ale nie są jakieś kolosalne i można je łatwo usunąć.
Natomiast obraz przy f1,4 jest miękki, ale jednocześnie ostry (przynajmniej w moim egzemplarzu), co znakomicie sprawdza się przy portretach.
Ze względu na płytką głębię ostrości łatwo jednak o przesunięcie płaszczyzny ostrości choćby przez lekki ruch ciałem w przód lub tył i w efekcie nieostre zdjęcie – ale jasne szkła tak już mają niezależnie od producenta.
Warto też wspomnieć, że Minolty nie posiadają w oznaczeniu literek DT w przeciwieństwie do Sony 50 f1,8 , więc mogą być również używane z pełną klatką.
No i są zbudowane głównie ze szkła i metalu, a Sony głównie z tworzywa łącznie z bagnetem.

Member

Faktycznie, o tym zapomniałem wspomnieć, a to w sumie ważne. Sony obsłuży tylko puszki APS-C, a Minolty FF, więc jeśli masz do tego wszytskiego analogową Minoltę , to zdecydowanie warto kupić Minoltę.

Member

Ac, masz rację. Celniejszy też mógłby być ;)

Member

Moje portretowki (na matryce ASP-C) to Sigma 30mm f1.4 i Tamron 60mm f2 Makro. Pierwszy do portretowania calej osoby/osob a drugi do zblizen. Wybor padl na nie w zasadzie dlatego ze…dubluja mi sie jako obiektywy do zastosowan ogolnych (30m podpiete prawie caly czas do aparatu) i do makro (chociaz 60mm troche za blisko ostrzy jak na moj gust). Jak sie nie smierdzi groszem zbytnio to trzeba kombinowac :)

Niemniej jednak oba szkielka wedlug mnie sprawdzaja sie. Sigma jest ostra i ma bardzo ladna plastyke natomiast Tamron jest jeszcze ostrzejszy (nawet za bardzo jak dla niektorych). Ale jesli chodzi o samo portretowanie to zamiast Tamrona najlepiej kupic jakies 50mm f1.4 albo f1.8 – taniej i jasniej. 85mm to dobra ogniskowa ale juz wiekszy wydatek. Jesli uzywasz sztucznego oswietlenia w studio to mysle ze 85mm lub wiecej jest jednak preferowane tak abys przypadkiem nie zaslanial zrodel swiatla stojac za blisko fotografowanej osoby.

Member

Myślę że na początek wystarczy mi 50mm canona, bo sigma jest droższa. A wy co możecie powiedzieć na temat tych dwóch obiektywów?

Member

Ale mowa o 50mm 1.4 czy 1.8 jeśli chodzi o obiektyw Canona? :)

Member

Przepraszam za mało precyzyjny post. Chodziło mi oczywiście o canona 50mm f/1.4 oraz sigme 50mm f/1.4

Member

Ja bym wybrał Canona, jest to starsza konstrukcja, ale jednak szkło systemowe i z nim problemów być nie powinno :) Mam aktualnie wersje 1.8, a gdy się rozleci planuję kupić 1.4 ;)

Member

Dzięki za poradę i chyba tak zrobię, Sigma wydaje się solidniejsza, ale za to droższa.

P.S.
Redakcja mogła by pomyśleć o teście obiektywów portretowych. Bo odkąd kupuje DFV nie było chyba jeszcze takiego testu, myślę że byłby to ciekawy artykuł.

Member
SHARK wrote:
Zbiorczego “portretówek” nie było pod Canony. W sierpniu 2009 był test 85 mm f/1.8 USM. Jeśli to nie do portretu we wnętrzu, to ja bym sugerowała zakup właśnie tego obiektywu. Do wnętrz zaś albo Sigma 30 mm f/1.4 (wersja droższa) albo Canon 35 mm f/2 (wersja tańsza).

Nie miałem doczynienia z 30mm ani z 35mm. 50mm widziałem i zrobiłem kilka próbnych zdjęć. Jeśli chodzi o prace z tym obiektywem, nastawiam się na portrety w plenerze, ale też w pomieszczeniach.

Member
world.photography wrote:
Nie miałem doczynienia z 30mm ani z 35mm. 50mm widziałem i zrobiłem kilka próbnych zdjęć. Jeśli chodzi o prace z tym obiektywem, nastawiam się na portrety w plenerze, ale też w pomieszczeniach.

Z 50mm na APS-C jesli chcesz robic portrety calej sylwetki lub np kilku osob to, ze tak sie wyraze, czasem moze ci sie wydawac ze musisz miec dluzszy pokoj zeby odejsc odpowiednio daleko i wykadrowa:) Ale na ogol da sie to zrobic bo 50mm jest jeszcze OK. Niemniej jednak 30mm czy 35mm to duzo wygodniejsza ogniskowa do tego typu zdjec, w mojej opinii.

Member

Ja z czasem planuje zebrać zestaw 30mm sigmy, 50mm 1.4 Canona i 85mm 1.8 Canona :) Zaczynam jednak od 50mm, ale koledzy wyżej mają racje – w pomieszczeniach jest troszkę za wąski ten obiektyw.

Member

Zakupiłem wczoraj Canona 50mm f/1.4 Teraz kolej na testy.

Member

Gratuluję wyboru ;)

Member
world.photography wrote:
Zakupiłem wczoraj Canona 50mm f/1.4 Teraz kolej na testy.

Bardzo dobrze.
Rób zdjęcia, bo możesz dojść do wniosku po testach, że tylko 50L Cię zadowoli ;-)

Member
Michal_Kucyrka wrote:
world.photography wrote:
Zakupiłem wczoraj Canona 50mm f/1.4 Teraz kolej na testy.

Bardzo dobrze.
Rób zdjęcia, bo możesz dojść do wniosku po testach, że tylko 50L Cię zadowoli ;-)

:D

lepiej niech nawet nie próbuje go podpinać 50 L do swojj puszki
;)

Member

Nie mam zamiaru na razie zakupywać nowego sprzętu po za tym 50L nie na moją kieszeń.

Member
world.photography wrote:
Myślę że na początek wystarczy mi 50mm

Portret przy 50mm? Próbował Pan tego? Modelka nie wydrapała jeszcze Panu oczu za powiększony nochal? :)

Praktycznie użyteczna portretówka to szło długie. Im dłuższe tym lepsze. Dla ekwiwalentu małego obrazka 70-200 nie jest wcale przesadą. Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz, kardy są ciaśniejsze, równiej naświetlone, płytsza GO.

Member
Ewa wrote:
Ale 50 czy 85 mm – to przede wszystkim zależy, jakie mają być te portrety. Jeśli zbliżenia, sama twarz, to co najmniej 85 mm. Jeśli szerszy plan, cała postać, to 50 (albo i mniej, jeśli cała postać w otoczeniu). Chodzi o to, żeby być w odpowiedniej odległości od modela – jak za blisko, to się postać zniekształca (50 mm i zbliżenie daje nieuchronnie wielki nos), jak za daleko, to trzeba do siebie krzyczeć :)

Miesza Pani szła portretowe i reporterskie chyba. :)

Keymaster
Tom01 wrote:
Ewa wrote:
Ale 50 czy 85 mm – to przede wszystkim zależy, jakie mają być te portrety. Jeśli zbliżenia, sama twarz, to co najmniej 85 mm. Jeśli szerszy plan, cała postać, to 50 (albo i mniej, jeśli cała postać w otoczeniu). Chodzi o to, żeby być w odpowiedniej odległości od modela – jak za blisko, to się postać zniekształca (50 mm i zbliżenie daje nieuchronnie wielki nos), jak za daleko, to trzeba do siebie krzyczeć :)

Miesza Pani szła portretowe i reporterskie chyba. :)

Ale możesz pokazać różnice między wykonanym z odległości 1,5 metra portretem zrobionym obiektywem 50 mm i APS-C oraz obiektywem 85 mm i aparatem pełnoklatkowym?

Member
Tom01 wrote:
Ewa wrote:
Ale 50 czy 85 mm – to przede wszystkim zależy, jakie mają być te portrety. Jeśli zbliżenia, sama twarz, to co najmniej 85 mm. Jeśli szerszy plan, cała postać, to 50 (albo i mniej, jeśli cała postać w otoczeniu). Chodzi o to, żeby być w odpowiedniej odległości od modela – jak za blisko, to się postać zniekształca (50 mm i zbliżenie daje nieuchronnie wielki nos), jak za daleko, to trzeba do siebie krzyczeć :)

Miesza Pani szła portretowe i reporterskie chyba. :)

Nic nie mieszam. Z całą pewnością.

Keymaster
Tom01 wrote:
Portret przy 50mm? Próbował Pan tego? Modelka nie wydrapała jeszcze Panu oczu za powiększony nochal? :)

Twierdzisz, że przerysowanie nosa to wina obiektywu?

Quote:
Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz, kardy są ciaśniejsze, równiej naświetlone, płytsza GO.

Hm, same ciekawe rzeczy :))

Member
Piotr wrote:
Ale możesz pokazać różnice między wykonanym z odległości 1,5 metra portretem zrobionym obiektywem 50 mm i APS-C oraz obiektywem 85 mm i aparatem pełnoklatkowym?

A co to ma za związek z pytaniem i moją odpowiedzią? Nie podałem 85mm tylko 70-200 ze wskazaniem na dłuższe.

Ewa wrote:
Nic nie mieszam. Z całą pewnością.

“Cała postać w otoczeniu” to na pewno to co powszechnie rozumiemy jako portret?

Piotr wrote:
Hm, same ciekawe rzeczy :))

Oczywiście. Nowe w temacie wątku i mam nadzieję przydatne dla początkujących “portrecistów”. Zachęcam do sprawdzenia. Nie Pana oczywiście, tylko kogoś kto nie próbował, zrobić portret porównawczy 50-tką i np 180-tką.

Member
Piotr wrote:
Twierdzisz, że przerysowanie nosa to wina obiektywu?

Konkretnie perspektywy. A ta, przy stałej odległości, się zmienia wraz z ogniskową, prawda?

Keymaster
Tom01 wrote:
Piotr wrote:
Ale możesz pokazać różnice między wykonanym z odległości 1,5 metra portretem zrobionym obiektywem 50 mm i APS-C oraz obiektywem 85 mm i aparatem pełnoklatkowym?

A co to ma za związek z pytaniem i moją odpowiedzią? Nie podałem 85mm tylko 70-200 ze wskazaniem na dłuższe.

Acha. Czyli 85 mm na pełnej klatce to nie jest ogniskowa portretowa?

Quote:
Ewa wrote:
Nic nie mieszam. Z całą pewnością.

“Cała postać w otoczeniu” to na pewno to co powszechnie rozumiemy jako portret?

Daleko nie szukając, bo w najnowszych:
https://www.dfv.pl/gallery/updates?g2_albumId=7%2F&g2_itemId=3543673
to nie jest portret?

Quote:
Piotr wrote:
Hm, same ciekawe rzeczy :))

Oczywiście. Nowe w temacie wątku i mam nadzieję przydatne dla początkujących “portrecistów”. Zachęcam do sprawdzenia. Nie Pana oczywiście, tylko kogoś kto nie próbował, zrobić portret porównawczy 50-tką i np 180-tką.

Poczekaj, poczekaj, nie uciekaj tak od razu, tylko opowiedz o tym równiejszym naświetleniu. I jeszcze o różnicach w głębi ostrości przy różnych ogniskowych, ale zachowaniu tego samego kadru.

Keymaster
Tom01 wrote:
Piotr wrote:
Twierdzisz, że przerysowanie nosa to wina obiektywu?

Konkretnie perspektywy. A ta, przy stałej odległości, się zmienia wraz z ogniskową, prawda?

No właśnie. Nieprawda.

Member
Piotr wrote:
Tom01 wrote:
Piotr wrote:
Twierdzisz, że przerysowanie nosa to wina obiektywu?

Konkretnie perspektywy. A ta, przy stałej odległości, się zmienia wraz z ogniskową, prawda?

No właśnie. Nieprawda.

Fakt, powinienem się już przyzwyczaić do Pana czepialstwa i napisać precyzyjnie.

Chodzi oczywiście o odległość pozorną na fotografii od modela, albo jeszcze lepiej wielkość kątową modela, czyli “ile” zajmuje w kadrze. Jeśli portret przyjmiemy za takie specyficzne ujecie, że obiekt w kadrze jest z góry ustalonej wielkości, przykładem precyzyjnie określonych wielkości są zdjęcia biometryczne lub choćby “dowodowe”, popularne “główki”, to przy różnych ogniskowych zmienia się odległość od modela a to za sobą ciągnie zmianę perspektywy. Im krótsza ogniskowa, tym musimy podejść bliżej modela i mniejszy skrót perspektywiczny. Czyli np większy nos. Lepiej?

Member
DominikH wrote:
Tom01 wrote:
Ewa wrote:
Nic nie mieszam. Z całą pewnością.

“Cała postać w otoczeniu” to na pewno to co powszechnie rozumiemy jako portret?

Dwa słowa: Arnold i Newman.

Jasne, że na portrecie może być i cała trzypokoleniowa rodzina, ale z pojęciem portret kojarzy się najczęściej to:
Dwa słowa: portret i google

portrety.jpg

Zresztą gdyby tak nie było, nie było by kategorii obiektywu portretowego.

Keymaster
Tom01 wrote:
Piotr wrote:
Tom01 wrote:
Konkretnie perspektywy. A ta, przy stałej odległości, się zmienia wraz z ogniskową, prawda?

No właśnie. Nieprawda.

Fakt, powinienem się już przyzwyczaić do Pana czepialstwa i napisać precyzyjnie.
[…]
Im krótsza ogniskowa, tym musimy podejść bliżej modela i mniejszy skrót perspektywiczny. Czyli np większy nos. Lepiej?

2 x tak. Tak, powinieneś pisać precyzyjnie i tak, teraz to prawda. Aczkolwiek teraz napisałeś dokładnie coś przeciwnego niż wcześniej – wcześniej była stała odległość i zmiana ogniskowej, teraz jest zmiana odległości. A zmiana perspektywy następuje przez zmianę odległości, bez względu na ogniskową.

Member
Piotr wrote:
Acha. Czyli 85 mm na pełnej klatce to nie jest ogniskowa portretowa?

Mieści się w moim założeniu 70-200? Mieści, więc o co chodzi?

Piotr wrote:
Poczekaj, poczekaj, nie uciekaj tak od razu, tylko opowiedz o tym równiejszym naświetleniu.

Co jest w powyższym niezrozumiałego? Chyba jest wiadomym powszechnie, że zoomy na “krótszym” końcu bardziej winietują niż na dłuższym? Obiektywy szersze mają taką samą tendencję w stosunku do dłuższych.

Piotr wrote:
I jeszcze o różnicach w głębi ostrości przy różnych ogniskowych, ale zachowaniu tego samego kadru.

Znów próbuje się Pan czepnąć. Komedia… :)

Nie chodzi oczywiście o samą głębię w centymetrach, a o rozkład i wygląd nieostrości, czyli rzeczy często na portrecie pożądanej. Przecież nie muszę robić wykładu co to jest hiperfokalna, jaki ma związek z ogniskową i jak ona ma wpływ na rozmycie tła za obiektem. Każdy zainteresowany znajdzie to bez problemu w jakimkolwiek poradniku. Albo zrobi podany wcześniej przykład.

Member
Piotr wrote:
Aczkolwiek teraz napisałeś dokładnie coś przeciwnego niż wcześniej – wcześniej była stała odległość i zmiana ogniskowej, teraz jest zmiana odległości.

Nie napisałem nic przeciwnego, tylko nie uściśliłem o jaką odległość chodzi. Uznałem to za oczywiste, ale chyba na wyrost.

Member
DominikH wrote:
To teraz algorytm wyszukiwarki określa co jest, a co nie jest portretem? Cholibka, muszę prędko szukać kupca na kolekcję albumów, zanim stracą na wartości.

Wyszukiwarka o niczym nie decyduje. Algorytm wyszukiwarki pokazuje tylko to co ludzie nazwą portretem. Nic więcej.

Nie mówimy o wszystkich rodzajach portretów. Kontekst “obiektywu portretowego” wymusza z definicji pewne założenia. Dokładnie takie jak pokazują załączone zdjęcia. Do portretów postaci czy grupowych, nie jest przecież potrzebny w ogóle “obiektyw portretowy” prawda? Lub odwrotnie, rozluźniając kryteria, możemy każdy obiektyw nazwać każdą kategorią. Na upartego rybie oko można nazwać obiektywem do architektury. Tylko co za sens rozmywać przyjęte i funkcjonujące definicje?

Member
DominikH wrote:
Tom01 mówiący o kontekście – niesamowite!
Co sądzisz o tym zdjęciu?

Zdjęcie udowadnia Pana tezę, że portretem jest jakiekolwiek ujęcie z człowiekiem. Co to zmienia w temacie doradzenia jakie szkło kupić do portretu?

Member
DominikH wrote:
Długa ogniskowa sprzyja faktycznie fotografowaniu twarzy z zachowaniem sensownych proporcji i bez wprowadzania niepożądanych zniekształceń

Domyślam się, że doskonale poprawnie odebrał Pan moją intencję. Sądzę, że nie popełniam większego błędu zakładając, że portret w zrozumieniu przeciętnego fotoamatora to ujęcie takie jak pokazane przez google na przedmiotowe hasło.

Member
Tom01 wrote:
world.photography wrote:
Myślę że na początek wystarczy mi 50mm

Portret przy 50mm? Próbował Pan tego? Modelka nie wydrapała jeszcze Panu oczu za powiększony nochal? :)

Praktycznie użyteczna portretówka to szło długie. Im dłuższe tym lepsze. Dla ekwiwalentu małego obrazka 70-200 nie jest wcale przesadą. Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz, kardy są ciaśniejsze, równiej naświetlone, płytsza GO.

Chyba nie czytałeś uważnie wątku i przez to sam sobie zaprzeczasz. Autor wątku podpina tę 50-kę do Canona 600d, czyli pod APS-C, czyli ile będzie miał dla małego obrazka? Sam sugerujesz startować od 70mm a straszysz gościa nochalami.

“Im dłuższe tym lepsze”, dziwne stwierdzenie, uważasz, że lepiej do portretów mieć 600mm niż powiedzmy 135mm? O dłuższych ogniskowych nawet nie wspomnę…

“Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz” – a od kiedy z “krótkim” trzeba włazić?

“kardy są ciaśniejsze” – a kto te kadry robi? Obiektyw czy fotograf?

“równiej naświetlone” – niby w jaki sposób? Wytłumacz mi to.

To można 50-ką robić portrety według Ciebie czy nie? Odpowiedz TAK lub NIE.

Member
ernest wrote:
Chyba nie czytałeś uważnie wątku i przez to sam sobie zaprzeczasz.

Mógłby Pan wskazać gdzie to zaprzeczenie?

ernest wrote:
Autor wątku podpina tę 50-kę do Canona 600d, czyli pod APS-C, czyli ile będzie miał dla małego obrazka? Sam sugerujesz startować od 70mm a straszysz gościa nochalami.
“Im dłuższe tym lepsze”, dziwne stwierdzenie, uważasz, że lepiej do portretów mieć 600mm niż powiedzmy 135mm? O dłuższych ogniskowych nawet nie wspomnę…

Poleciłem zakres 70-200. Gdzie mowa o 600? Zresztą 135 jak Pan wymienił, to bardzo dobra ogniskowa.

ernest wrote:
“Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz” – a od kiedy z “krótkim” trzeba włazić?

Jeśli portret jest “ciasny” – częsty przypadek, to siłą rzeczy trzeba. Jaka jest odległość przy 50mm dla ujęcia popiersia? Robił Pan kiedyś sesję studyjną? Jeśli tak to skąd te pytanie? Jeśli nie, to proszę przyjąć wyjaśnienie, że lepiej się pracuje nie chuchając modelce w twarz.

ernest wrote:
“kardy są ciaśniejsze” – a kto te kadry robi? Obiektyw czy fotograf?

Fakt, źle ująłem. Powinienem napisać, łatwiej zrobić ciasne kadry.

ernest wrote:
“równiej naświetlone” – niby w jaki sposób? Wytłumacz mi to.

Już o tym było, chodzi rzecz jasna o winietę, która jest przy krótkich ogniskowych z reguły większa niż przy długich.

ernest wrote:
To można 50-ką robić portrety według Ciebie czy nie? Odpowiedz TAK lub NIE.

Oczywiście że tak. Wszystkim można zrobić wszystko. 50-tką można zrobić portret. Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze. Przecież wie Pan z czego to wynika. Tak czy nie? ;)

PS. Kurde, ależ to jest niemiłe forum. Agresja administracji jak widać rozprzestrzenia się na wszystkich.

Member
Tom01 wrote:
“Cała postać w otoczeniu” to na pewno to co powszechnie rozumiemy jako portret?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Portret

Member
Tom01 wrote:
Zresztą gdyby tak nie było, nie było by kategorii obiektywu portretowego.

Chyba nie istnieje taka kategoria!

Member
Tom01 wrote:
world.photography wrote:
Myślę że na początek wystarczy mi 50mm

Portret przy 50mm? Próbował Pan tego? Modelka nie wydrapała jeszcze Panu oczu za powiększony nochal? :)

Praktycznie użyteczna portretówka to szło długie. Im dłuższe tym lepsze. Dla ekwiwalentu małego obrazka 70-200 nie jest wcale przesadą. Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz, kardy są ciaśniejsze, równiej naświetlone, płytsza GO.

;)

Jakoś nie widzę problemu, aby szkłem 30 mm f/1,4 (sigma) zrobić portret bez przerysowania rysów twarzy fotografowanej osoby. Oczu mi nikt nie wydrapał :)

Tom01 wrote:
Kurde, ależ to jest niemiłe forum.

W sensie, że inni mają inne zdanie na ten temat i używają nie tylko szkieł typu 70-200 ?
:)

Tom01 wrote:
50-tką można zrobić portret. Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze.

Można owszem i sam lubię fotografować nawet na cropie z ogniskową 200 mm (w plenerze). Tylko przy fotach w pomieszczeniach w formacie APS-C to się nie sprawdzi. No chyba, że ktoś ma mieszkanie o gabarytach hali produkcyjnej :)

Member
Tom01 wrote:
Mógłby Pan wskazać gdzie to zaprzeczenie?

Odpowiedz sobie na moje pierwsze pytanie w poprzednim poście…jedziesz po tej 50-tce a nie zwracasz uwagi do czego ten obiektyw jest podpięty.

Tom01 wrote:
Poleciłem zakres 70-200. Gdzie mowa o 600? Zresztą 135 jak Pan wymienił, to bardzo dobra ogniskowa.

Jeśli piszesz, że “im dłuższe tym lepsze” to jak to inaczej rozumieć?

Tom01 wrote:
Jaka jest odległość przy 50mm dla ujęcia popiersia? Robił Pan kiedyś sesję studyjną? Jeśli tak to skąd te pytanie? Jeśli nie, to proszę przyjąć wyjaśnienie, że lepiej się pracuje nie chuchając modelce w twarz.

A może po prostu niech każdy sobie sprawdzi i przekona się na własnej skórze czy dla niego ta odległość jest OK czy nie. W każdym swoim poście próbujesz narzucić ludziom własne zdanie, bo przecież JA wiem lepiej…przynajmniej ja to tak odbieram ale chyba nie tylko.

Tom01 wrote:
ernest wrote:
To można 50-ką robić portrety według Ciebie czy nie? Odpowiedz TAK lub NIE.

Oczywiście że tak. Wszystkim można zrobić wszystko. 50-tką można zrobić portret. Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze. Przecież wie Pan z czego to wynika. Tak czy nie? ;)

“Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze.” – masło maślane…i co będzie ładniejsze? Według kogo będzie ładniejsze? Według Ciebie? To napisz, że według Ciebie, Twoim zdaniem…I jak zwykle…miało być TAK lub NIE a Ty musisz dorzucić swoje trzy grosze, po czym przechodzisz do kontry…inaczej nie potrafisz…Nie obraź sie za porównanie ale jesteś jak mój pies…gdy z nim wychodzę na spacer to jego też zawsze musi być na wierzchu…

Tom01 wrote:
PS. Kurde, ależ to jest niemiłe forum.

Niemiłe? Uzasadnisz to jakoś? Może po prostu jak ktoś jest niemiły to i dla niego są niemili…

Tom01 wrote:
Agresja administracji jak widać rozprzestrzenia się na wszystkich.

Rozwiniesz…?

Member
ernest wrote:
Odpowiedz sobie na moje pierwsze pytanie w poprzednim poście…jedziesz po tej 50-tce a nie zwracasz uwagi do czego ten obiektyw jest podpięty.

Nieprawda. Napisałem wyraźnie o ekwiwalencie dla małego obrazka i cały czas posługuję się tym odniesieniem. Napisałem też że z praktycznego punktu widzenia 70-200 jest lepsze niż 50.

ernest wrote:
A może po prostu niech każdy sobie sprawdzi i przekona się na własnej skórze czy dla niego ta odległość jest OK czy nie.

O, to, to!

ernest wrote:
W każdym swoim poście próbujesz narzucić ludziom własne zdanie, bo przecież JA wiem lepiej…przynajmniej ja to tak odbieram ale chyba nie tylko.

No cóż. Jeśli wątkotwórca twierdzi, że się uczy to ten co już to przetrenowal wie lepiej. To naturalne. ;)

Member
Tom01 wrote:
Napisałem też że z praktycznego punktu widzenia 70-200 jest lepsze niż 50.

70-200 jest “Lepsze”, bo jest:
-większe ?
-cięższe ?
-droższe ? (te jasne nawet dramatycznie droższe)
-ma mniejszą możliwość operowania GO ?
-ma mniejszy maksymalny otwór względny ? (Obiektyw o większym otworze względnym przepuszcza do wnętrza aparatu więcej światła niż obiektyw o mniejszym otworze)

Możesz uzasadnić ten “praktyczny punkt widzenia” z którego wynikałoby, że szkła o ogniskowej 50 mm są “gorsze” od 70-200 ?

Member
ac wrote:
Możesz uzasadnić ten “praktyczny punkt widzenia” z którego wynikałoby, że szkła o ogniskowej 50 mm są “gorsze” od 70-200 ?

Mowa o portrecie była, zdaje się. Uzasadnienie jest już wyżej opisane. Nie poruszałem kwestii rozmiarów czy ceny a jedynie zakres ogniskowych w kontekście zastosowania.

Member
Tom01 wrote:
ac wrote:
Możesz uzasadnić ten “praktyczny punkt widzenia” z którego wynikałoby, że szkła o ogniskowej 50 mm są “gorsze” od 70-200 ?

Mowa o portrecie była, zdaje się. Uzasadnienie jest już wyżej opisane. Nie poruszałem kwestii rozmiarów czy ceny a jedynie zakres ogniskowych w kontekście zastosowania.

Masz na myśli poniższe wcześniejsze swoje wypowiedzi ?

Tom01 wrote:
Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz (…) Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze.

Ach tak, przecież pisałeś – “ładniejsze”.

Czyli dla Ciebie liczy się tylko możliwość zoomowania ? A jak się przedstawia ten “kontekst zastosowania” (zakres ogniskowych) w zoomach w momencie, gdy mowa o jasnych szkłach ze stałym światłem w całym zakresie ogniskowych ? Cała “reszta”, czyli waga, cena, gabaryty, maksymalny otwór względny – to nieistotny szczegół ?

Member
ac wrote:
Masz na myśli poniższe wcześniejsze swoje wypowiedzi ?

Zupełnie nie rozumiem o co Panu chodzi. Wszystko jest napisane jasno i przejrzyście.

ac wrote:
Czyli dla Ciebie liczy się tylko możliwość zoomowania ?

Jakiego “zoomowania”? Piszę o DŁUŻSZYM szkle jako lepszym do typowego portretu niż KRÓTSZYM. Tyle.

ac wrote:
A jak się przedstawia ten “kontekst zastosowania” w zoomach w momencie, gdy mowa o jasnych szkłach ze stałym światłem w całym zakresie ogniskowych ? Cała “reszta”, czyli waga, cena, gabaryty, maksymalny otwór względny – to nieistotny szczegół ?

Nie były te aspekty poruszane. Tym bardziej w sensie pokrycia całego potrzebnego zakresu ogniskowych. Mówimy o konkretnym celu i środkach do jego osiągnięcia. O niczym więcej.

Member
Tom01 wrote:
Nie były te aspekty poruszane. Tym bardziej w sensie pokrycia całego potrzebnego zakresu ogniskowych. Mówimy o konkretnym celu i środkach do jego osiągnięcia. O niczym więcej.

A tutaj się nie zgodzę:

Tom01 wrote:
Napisałem też że z praktycznego punktu widzenia 70-200 jest lepsze niż 50. (…) Portret przy 50mm?

Bo właśnie z “praktycznego punktu widzenia” zawsze i w każdych okolicznościach wygra szkło 50 mm, którego Ty nie polecasz wątkotwórcy w APS-C. Bierz odpowiedzialność za to, co piszesz :)

Member
ac wrote:
Bo właśnie z “praktycznego punktu widzenia” zawsze i w każdych okolicznościach wygra szkło 50 mm, którego Ty nie polecasz wątkotwórcy w APS-C. Bierz odpowiedzialność za to, co piszesz :)

Ma Pan prawo. Nie wszyscy jednak lubią szerokie nosy albo bawić się w zwiększanie odległości i kadrowanie mocno zdjęcia na komputerze. Jak P. Dominik zauważył, portret do dość szeroka dziedzina. Ja się skupiłem na jej najpowszechniejszej odmianie w której 50-tka i np 135-tka dają zupełnie inne, geometrycznie bardziej naturalne, efekty.

Member
ernest wrote:
Z długim szkłem nie trzeba włazić modelowi w twarz (…) Ale dłuższym, ten sam portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret, będzie dużo ładniejsze.

ac to nie ernest napisał..tylko Tom01! :)

Member
Tom01 wrote:
ernest wrote:
Odpowiedz sobie na moje pierwsze pytanie w poprzednim poście…jedziesz po tej 50-tce a nie zwracasz uwagi do czego ten obiektyw jest podpięty.

Nieprawda. Napisałem wyraźnie o ekwiwalencie dla małego obrazka i cały czas posługuję się tym odniesieniem.

No dobra to jeszcze inaczej…cały czas przecież wszystko odnosimy do małego obrazka…Jakie w takim razie “nochale” wyjdą gdy podepniemy “Twoje” 70-200 do Canona 5D i ustawimy 70mm a jakie gdy podepniemy 50-kę do 600D?

Tom01 wrote:
No cóż. Jeśli wątkotwórca twierdzi, że się uczy to ten co już to przetrenowal wie lepiej. To naturalne. ;)

No coż, patrząc na to co napisałem powyżej to chyba nie wie lepiej…

Member
ernest wrote:
No dobra to jeszcze inaczej…cały czas przecież wszystko odnosimy do małego obrazka…Jakie w takim razie “nochale” wyjdą gdy podepniemy “Twoje” 70-200 do Canona 5D i ustawimy 70mm a jakie gdy podepniemy 50-kę do 600D?

Co próbuje Pan udowodnić? Po co miesza Pan do rozmowy “crop”? Dla FF, 50-tka to 50-tka, 70-200 to 70-200. Dla APS-C 50 tka będzie udawała 80-tkę a 70-200 będzie udawała 110-320. Celowo piszę “udawała”, bo 50 na APS-C nie jest przecież dosłownie 80-tką. Nadal jest 50-tką, bo jej ogniskowa się nie zmienia, aparat wycina tylko mniejszą matrycą część kadru. Portret, np popiersie, będzie więc skadrowane od razu na poziomie matrycy. Perspektywa na FF będzie dokładnie taka sama, tyle że model przy FF zajmie mniej na powierzchni kadru. Można się zatem przy FF bardziej przysunąć, co spowoduje zmianę perspektywy. Jakby nie patrzeć te ogniskowe powodują, że odległości od modela są na tyle małe, że nochale zaczynają mieć znaczenie. Inna bajka jest przy 135mm i więcej.

Member
Tom01 wrote:
Po co miesza Pan do rozmowy “crop”?

Chłopie z choinki się urwałeś? A do czego “wątkotwórca” chciał podpinać tę 50-kę? Do FF?

No to jeszcze inaczej mądralo…udowodnij nam wszystkim jak bardzo się mylimy robiąc portrety 50-kami!

Proszę Cie abyś zrobił zdjęcia porównawcze, że zacytuję Ciebie “portret w najczęstszym ujęciu określanym jako portret” cokolwiek to znaczy według Ciebie, może właśnie o popiersie Ci chodziło… najlepiej na jednolitym, białym tle coby nic nie rozpraszało uwagi (o White Seamless nie będę Cię męczył). Jedno zdjęcie Canonen z cropem z założoną 50-ką a drugie jakimś FF z wymienianym prze Ciebie 70-200 i ustawionym na 70mm, przy przysłonie powiedzmy 5,6 lub 8. I co najważniejsze zrób dwa takie same kadry! Zamieść je tutaj, ale nie podpisuj które jest jakim sprzętem zrobione, swoją drogą, redakcja mogłaby przygotować ankietę do tego testu. Jestem bardzo ciekaw wyników jak czytelnicy odgadną które zdjęcie z której puszki pochodzi. No a poza tym wszyscy zobaczą jakie to straszne nochale dyskwalifikują 50-kę :)

To jak, podejmiesz się?

Member

Nie widzę sensu polemiki z takim poziomem agresji, czepialstwa i manipulacji. Jeśli Pan nie rozumie o co chodzi to pozostawię Pana z tym problemem samego. EOT

Member
Tom01 wrote:
Nie widzę sensu polemiki z takim poziomem agresji, czepialstwa i manipulacji. Jeśli Pan nie rozumie o co chodzi to pozostawię Pana z tym problemem samego. EOT

No patrz gościa, obrażał się będzie. Doskonale rozumiem o co chodzi dlatego wszedłem w polemikę. Człowieku gdzie tu jest agresja i manipulacja? A jeśli chodzi o czepialstwo to jest właśnie Twoja domena, to od Twojego czepialstwa cała ta dyskusja się zaczęła! Więc udowodnij teraz swoje racje! Czekam!

Member
Tom01 wrote:
Nie widzę sensu polemiki z takim poziomem agresji, czepialstwa i manipulacji. Jeśli Pan nie rozumie o co chodzi to pozostawię Pana z tym problemem samego. EOT

A na koniec wtrącę się ja :) Autor wątku.

Poprosiłem użytkowników o doradzenie mi w zakupie obiektywu stało ogniskowego. TAK? (Bo może czegoś sam nie rozumiem i sam nie wiem o co pytam) Myślę, że uzyskałem dosyć wyczerpującą odpowiedź na moją prośbę, apel, zapytanie, doradzenie itp.

Użyłem tylu słów, by nie dać Ci powodu do zauważenia, iż nie użyłem jakiegoś bardziej precyzyjnego słowa lub zdania, które mogłoby sprecyzować zdanie “pomóżcie mi” w wyborze, określonego w temacie przedmiotu.

A więc. Nie prosiłem o wykład na temat: “jakiego obiektywu mam użyć do portretu”. Tylko jaki obiektyw stało ogniskowy mam wybrać, który jest lepszy do fotografii portretowej.

Ty za to rozwinąłeś, cały wykład pouczający mnie, czy mam fotografować (bo tak to zrozumiałem). Niestety na Twoją niekorzyść, nie wysłuchałem Twoich rad. Ponieważ jestem dorosłym człowiekiem, który ma prawo do decydowaniu, co ma zrobić i kogo posłuchać.

Jeśli chodzi o nochale zniekształcenia, etc. Pozwól, że zdecyduje, osobiście, jak portret będzie wyglądał i jakim obiektywem go wykonam. (oczywiście dołożę wszelkich starań by zmieścić się w wyznaczonych normach)

Na marginesie, kupiłem obiektyw 50mm EF f1.4, z którego po dziś dzień jestem bardzo zadowolony i naprawdę nie potrzebuje innego obiektywu STAŁO OGNISKOWEGO, ten w zupełności mi wystarcza. Oczywiście, pozwolicie, że wykonam sam zdjęcia portretowe i sam zdecyduje w jakiej odległości będę od modelki lub modela. Dziękuje :P

Na koniec mojej wylewnej wypowiedzi.

Wydaje mi się, że wątek można zamknąć i uznać za pomocny temat, dla osób chcących zakupić obiektyw do fotografii portretowej o stałej ogniskowej.

(Aha za wszelkie pomyłki przepraszam, ale nadal się uczę :) )

Pozdrawiam serdecznie
world.photography

Member

tego co piszesz to masz aparat nie pełnoklatkowy. Tak więc obiektyw o ogniskowej 50mm zupełnie wystarczy. Osobiście bym kupił taki ze światłem f/1.4 gdyż dają one bardzo dużo możliwości i można pracować nimi bez lampy błyskowej.

Member

Na chwilę obecną mam już aparat z pełną klatką :) Pozdrawiam

Member

Jeżeli masz już pełną klatkę do polecam obiektyw 50 mm do robienia zdjęć całej osoby oraz 85mm do mocniejszych zbliżeń. Jeśli chodzi o światło to obstawiam wersje f/1.4

Member

50mm mam z f1.4 :)

Member

Polecam CARL ZEISS JENA – MC PANCOLAR 1,8/80 :) poprzez przejściówkę pasuje do każdego aparatu bez względu na format

Viewing 70 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.