Strona główna Fora Foto Sprzęt Obiektyw do zdjęć podwodnych (Nikon D90 w worku)

Obiektyw do zdjęć podwodnych (Nikon D90 w worku)

Sprzęt

Member

Witam

To mój pierwszy post, chociaż czytuję Was z dużym zainteresowaniem od dawna, stale wracam również do papierowego DFV i okolicznościowych książeczek.

Jestem amatorem, na fotografii nie zarobiłem i pewnie nie zarobię ani grosza, stąd skłaniałbym się raczej ku sprzętowi tańszemu niż droższemu. Jestem skłonny do pewnego stopnia zaszaleć, jeśli miałoby to dać spektakularne efekty, ale w granicach rozsądku, tak więc body FF raczej odpada, bardzo drogie Nikkory również. Jedną z moich pasji, oprócz krajobrazów, architektury i niepozowanych ujęć ludzi (przeważnie w ruchu) są zdjęcia podwodne, głównie ze snorkelingu, ale też i z nurków, z D90 w plastikowym worku (z przodu oczywiście szkło), bez dodatkowego oświetlenia. Przepraszam za ten przydługi wstęp, ale chciałem nakreslić zakres wykorzystania poszukiwanego obiektywu.

Kitowy 18-105 sprawuje się całkiem dobrze przy krajobrazach, architekturze i ludziach w pozycjach statycznych, zakres ogniskowych też mi w zupełności wystarcza. Jednak przy ruchu (ludzi na powierzchni, i stworów pod wodą) jest trochę za ciemny, a przynajmniej przy moich skromnych umiejętnościach; w niektórych sytuacjach za duża jest też minimalna odległość ogniskowania. Dlatego szukam jasnego obiektywu, który sprawdziłby się w takich zastosowaniach.

Nie mając kompletnie żadnego doświadczenia z innymi obiektywami, teoretycznie wytypowałem Sigmę 17-50 mm f 2,8 EX DC OS HSM, ponieważ ma wystarczający zakres ogniskowych, pozytywne wyniki testów i opinie na optyczne.pl, ma też krótszą minimalną odległość ogniskowania, co jest bardzo przydatne pod wodą ze względu na małą przejrzystość.

Teoretycznie zakup tego obiektywu ma w moim przypadku sens jedynie przy korzystaniu z przysłon w zakresie 2,8-3,5, czyli tych jaśniejszych od mojego obiektywu. I tu pytanie do Was Drodzy Forumowicze, czy przy takich ustawieniach faktycznie uda mi się lepiej zamrozić ruch (co jest nadrzędnym celem) bez zbyt dużej utraty głębi ostrości, tzn. takiej, żeby chociaż mieściła się w niej cała ryba lub poruszający się człowiek.

Czy może polecacie inny obiektyw, np. Nikkor 35mm f 1.8 DX, aczkolwiek boję się zbyt płytkiej głębi przy takiej przysłonie, a domykanie nie ma sensu, bo wtedy wracam do Sigmy, która w dodatku daje szeroki zakres ogniskowych. Czy może Nikkor 35 mm f 1.8 DX po domknięciu do 2.8 da wyraźnie lepszy obraz niż Sigma przy tych samych ustawieniach. Brak mozliwości zoomowania w stałce nie stanowi tu problemu, bo ogniskową i tak muszę wybrać przed zamknięciem worka, potem nie da się już jej zmienić.

Albo może inne rozwiązanie, np. nie kupować obiektywu tylko zmienić korpus na D7000, który według testów ma większą czułość i zakres tonalny (czy zauważalnie), i wymuszać wyższe iso?

Strasznie długie to wyszło, przepraszam, nie umiem zwięźle pisać :-)

Member

Zapomniałem jeszcze dodać, musi być ze stabilizacją.

Member

Będziesz fotografował z bliska (mała przejrzystość) i z pełną lub prawie pełną dziurą, a chcesz uzyskać dużą głębię ostrości… A że tak przewrotnie zapytam – zastanawiałeś się nad tym, aby pod wodę brać “jakiś dobry” kompakt?

Member

Mam wrażenie, że tutaj pomoże Ci tylko wysokie iso

Member

Nie przepraszaj juz tyle. Ja tez nie pisze zwiezle ;-)

Po pierwsze, moim skromnym zdaniem stabilizacja pod woda po prostu do niczego sie nie przyda. Moge sie mylic i mam nadzieje ze ktos z forumowiczow sprostuje niemniej jednak woda powinna zniwelowac wszelkie drgania a te wlasnie koryguje uklad stabilizacji.
Piszesz ze chcesz obiektyw ktory blisko ostrzy ze wzgledu na slaba widocznosc w wodzie. Zakladajac na wyrost ze srednia odleglosc ostrzenia typowego zoom’a to okolo 30 cm to nie wiem gdzie nurkujesz i co chcesz fotografowav jesli masz widocznosc jedynie na wyciagniecie reki.
Napisz wiecej gdzie robisz zdjecia – jeziora w Polsce czy Karaiby – i jakie to sa zdjecia – zblizenia fauny i flory czy podwodne pejzarze. Moze to pomoze nam cos zasugerowac.
Niemniej jednak mysle ze idziesz w troche zlym kierunku. Moim zdaniem potrzebujesz przede wszystkim wysokich czulosci szczegolnie jesli nie uzywasz sztucznego zrodla swiatla. Nastepna sprawa to fakt ze woda zakrzywia swiatlo a co aa tym idzie “przybliza” to co widzisz. Co za tym idzie osobiscie preferuje szersze katy. Sigma 10-20 jest optymalna do pejzarzowania podwodnego. Jesli jednak robisz glownie zblizenia to pewnie mozesz z tym zyc ale tu z koleji bez lampy blyskowej efekty sa marne.
Powyzsze uwagi wyciagnalem z sesji zrobionej podczas nurkowania na Jamajce. Uzywalem kompaktu Nikona z dedykowana obudowa plexi. Wyniki byly zadowalajace biorac pod uwage ubogi sprzet. No ale tam byla widocznosc ja 20+ metrow :-)

Member

Wszystko to co napisał Lukaszo…+:
1. Pytanie, czy koniecznie chcesz się pchać pod wodę z lustrzanką w “reklamówce”? Podobno Eva Marine robi dobre, ale sam bym nie zaryzykował.
2. Odnośnie zamrażania ruchu pod wodą, pomyślałbym o dedykowanych lampach błyskowych. Nie połączysz ich jednak z ww. reklamówką.
3. Jeśli chcesz fotografować przy hotelowej rafie, żadna stabilizacja Ci nie pomoże. Kwestia: kłopotu z pływalnością, walką by nie zostać wepchniętym na rafę przez fale, innymi fotoamatorami, zmąconą wodą, światłem.
4. Jeśli już musisz schodzić pod wodę z lustrzanką stawiałbym na szerokie obiektywy.

Member

Dziękuję za liczny odzew.

Lukaszo napisał: <<"Będziesz fotografował z bliska (mała przejrzystość) i z pełną lub prawie pełną dziurą, a chcesz uzyskać dużą głębię ostrości... A że tak przewrotnie zapytam - zastanawiałeś się nad tym, aby pod wodę brać "jakiś dobry" kompakt?">>

Niekoniecznie z bliska. Jak się trafi jakaś bestia, to będę wolał pozostać w bezpiecznym dystansie, ale fakt że przeważnie z odległości 0,30-3m. Może nie wyraziłem się wystarczająco jasno, nie chcę wcale uzyskać dużej głębi ostrości, nie chodzi o “krajobrazową” głębię ostrości, ani generalnie dużą głębię, a jedynie akceptowalną dla fotografii zwierząt tzn. taką w której zmieści się przykładowo cała ryba wielkości 25-70 cm ustawiona pod kątem 45 stopni w odległości 30-100 cm od obiektywu (te bestie przeważnie w ogóle nie chcą pozować, stąd takie dziwne kąty). Inaczej mówiąc, nie byłbym zadowolony widząc na zdjęciu żyłki w oku ryby a dalej jedynie jej rozmyty tułów i płetwę grzbietową a z przodu rozmyty początek dzioba, albo jęzor i oczy mureny w artystycznym rafowym bokehu. Ogólnie tło może być rozmyte. Generalnie nie chodzi o krajobrazy podwodne, do tych wystarcza to co mam teraz, jedynie potrzeba żeby słońce trochę przyświeciło.

<<"A że tak przewrotnie zapytam - zastanawiałeś się nad tym, aby pod wodę brać "jakiś dobry" kompakt?">>

Zastanawiałem, a nawet raz z takim czymś wypożyczonym nurkowałem, widziałem też efekty innych posiadaczy. Generalnie niezaciekawie to wygląda. Pomijając czas reakcji, problemy z baterią, przegrzewanie się sprzętu (zakładam, że dokonuje się postęp w tym zakresie), to po prostu nie ta optyka, poza tym nie posiadam kompaktu. Moim zdaniem jeśli kompakt, to jedynie z przyłączonym ramieniem z lampą, ale wtedy to już się trochę cyrk robi, a nie nurkowanie. Wyprzedzając ewentualne pytanie w drugą stronę: nie stać mnie na solidną obudowę, a nawet gdybym się bardzo spiął, to żona by mi takiej fanaberii nie wybaczyła. Trzeba częściej nurkować, żeby to w ogóle miało jakiś sens

Luczywo, odpowiadając na Twoje pytania:
ad. 1. Faktem jest, że to jest rozwiązanie budżetowe, i raczej dla odważnych. Zrobiłem z nią już kilka zanurzeń, maks dwadzieścia kilka mietrów, i każdy bez wyjątku przewodnik z zaniepokojoną miną reagował mniej więcej tak “to bardzo dobry aparat, jesteś pewny, że to coś będzie szczelne?”. Jak na razie było. Są inne problemy techniczno-manualne, ale to nie temat tego wątku.

ad. 2. Zgadza się, nie połączę. Poza tym to już nie dla mnie, paradowanie z czymś takim. Nurkowanie/snorki przede wszystkim, sprzęt jest tylko dodatkiem, nie może mi ograniczać przyjemności nurkowania.

ad. 3. Nie, nie tylko, w różnych miejscach. Upierałbym się jednak, że stabilizacja pomoże, bo woda jednak nieznacznie ale faluje, poza tym w niektórych miejscach nieźle rzuca prawo/lewo i góra/dół. Nie wystarczy dobra kontrola pływalności.

ad. 4. Trochę zawężałby mi tematy, poza tym nie mam kompletnie doświadczenia z takimi obiektywami i kojarzą mi się z jedną wielką dystorsją (nie lubię takiego efektu). A co konkretnie poleciłbyś?

Member

Wzrokowiec, dlaczego tylko wysokie ISO, podtrzymujesz swoje zdanie po tym, co napisałem przed chwilą, tzn. czy to zmienia Twoje zdanie?

Member

Ogotaj, fakt że pod wodą zupełnie nie ma drgań, są za to delikatne falowania, tzn. ciągły płynny ruch, albo mimowolne przesuwanie się względem obiektu, czy na taki typ ruchu stabilizacja nie pomoże?

<<"Zakladajac na wyrost ze srednia odleglosc ostrzenia typowego zoom'a to okolo 30 cm to nie wiem gdzie nurkujesz i co chcesz fotografowav jesli masz widocznosc jedynie na wyciagniecie reki.
Napisz wiecej gdzie robisz zdjecia – jeziora w Polsce czy Karaiby – i jakie to sa zdjecia – zblizenia fauny i flory czy podwodne pejzarze”>>

W różnych miejscach, generalnie w morzach ciepłych o przyzwolitej widoczności, ale nigdy na tyle dobrej, żeby zoom płetwowy zastąpić sprzętowym, tzn. przejrzystośc wody jest zawsze dużo gorsza niż powietrza. O odległościach napisałem powyżej, kilkanaście centymetrów do kilku metrów. Poza tym, co podejdzie, płaszczka, manta, żółw, leżący na dnie rekin (2-3m), murena), jakaś ławica, wnętrze gąbki, i różne małe stworki. Do pejzaży, przynajmniej według moich potrzeb, 18mm w DX ujdzie. A przypinając szerokokątny straciłbym możliwość chwycenia czegoś mniejszego, na przykład scorpionfisha, nie mam jeszcze. Z tą Sigmą 17-50, jak mi sie wydaje, mozna być sie też pokusić o sfocenie konika morskiego czy ślimaka nagoskrzelnego. Przy szerokokątnym można o tym zapomnieć (chyba że się mylę?).

<<"Powyzsze uwagi wyciagnalem z sesji zrobionej podczas nurkowania na Jamajce. Uzywalem kompaktu Nikona z dedykowana obudowa plexi. Wyniki byly zadowalajace biorac pod uwage ubogi sprzet. No ale tam byla widocznosc ja 20+ metrow :-)“>>

Miałeś też ramię z lampą, czy tylko jakąś wbudowaną błyskotkę, czy też w ogóle bez sztucznego oświetlenia? I na jakiej głębokości?

Member

Jesli dobrze rozumuje to stabulizacja na niewiele sie tutaj zda. System stabilizacji pomaga skorygowac drgania a wiec szybkie, krotkie przemieszczenia ukladu aparat-obiektyw charakteryzujace sie malym skupieniem takiego przemieszczenia. W przypadku dlugich, plynnych przesuniec jakie moga wystapic pod woda mysle ze stabilizacja moze troszke zglupiec. Niemniej jak juz wspomnialem zgaduje tutaj i moze na jakims forum poswieconym nurkowaniu fotoamatorzy mogliby potwierdzic lub zaprzeczyc.
Szerokim katem sfotografujesz w zasadzie wszystko tyle ze bedziesz musial blizej podplynac. W przypadku zwierzat to odpada naturalnie ale z koleji biorac tele ograniczysz sie przy pozostalych zdjeciach. W zasadzie nie wiem czy jest sens zakladania 17-55mm skoro nie mozesz uzywac pierscienia zoom pod woda. Osobiscie kupilbym chyba jasniejszego Nikkora 35mm 1.8 za 1/3 ceny do tego celu.
Ja nie uzywalem wysiegnika ze strobem. Aparat na pelnym auto bo manualnego trybu nie ma. Flesz odpalal aczkolwiek zblizen nie pstrykalem wiec efekt byl pewnie znikomy.

Keymaster

Ogotaj ma rację, stabilizacja nie jest przeznaczona do niwelowania ruchów o długiej amplitudzie. To ma przeciwdziałać typowemu drżeniu ręki czy minimalnych poruszeniach wynikających z oddechu. To tylko w reklamach Panasonica stabilizacja kompensuje taksówkę kołyszącą się na wybojach :)

Member

Tak, podtrzymuję. Ostatnio fotografuję ryby w akwarium. Używam Nikkora 35 f/1,8 @f/2,2 iso 2000 i widzę, że większość zdjęć jest poruszonych. Skubane rybki to jednak szybkie są! Nie wiem, czy będziesz miał tam jaśniej ode mnie…

selawi wrote:
nie stać mnie na solidną obudowę, a nawet gdybym się bardzo spiął, to żona by mi takiej fanaberii nie wybaczyła

A wybaczy Ci zalanie aparatu???

Member
wzrokowiec wrote:
selawi wrote:
nie stać mnie na solidną obudowę, a nawet gdybym się bardzo spiął, to żona by mi takiej fanaberii nie wybaczyła

A wybaczy Ci zalanie aparatu???

widać Artur, że zupełnie nie znasz kobiet. Nie wybaczy ale bedzie zadowolona, że mogła powiedzieć “a nie mówiłam” i mówic, że fotografia to tylko wydatki. No i po zalaniu aparatu bedzie miał wiecej czasu dla niej ;D

Member
ka_tula wrote:
widać Artur, że zupełnie nie znasz kobiet

Na to wygląda…

Member

Oto przykładowe zdjęcie. Jedno z nielicznych ostrych:
https://www.dfv.pl/gallery/members/wzrokowiec.html?g2_itemId=3648655

Member
selawi wrote:
Luczywo, odpowiadając na Twoje pytania:
ad. 1. Faktem jest, że to jest rozwiązanie budżetowe, i raczej dla odważnych. Zrobiłem z nią już kilka zanurzeń, maks dwadzieścia kilka mietrów, i każdy bez wyjątku przewodnik z zaniepokojoną miną reagował mniej więcej tak “to bardzo dobry aparat, jesteś pewny, że to coś będzie szczelne?”. Jak na razie było. Są inne problemy techniczno-manualne, ale to nie temat tego wątku.

Wierząc opisom, Eva Marine zapewnia szczelność do 20m :D

Quote:
ad. 2. Zgadza się, nie połączę. Poza tym to już nie dla mnie, paradowanie z czymś takim. Nurkowanie/snorki przede wszystkim, sprzęt jest tylko dodatkiem, nie może mi ograniczać przyjemności nurkowania.

Paradowanie z lustrzanką w worku, jest si? :)

Quote:
ad. 3. Nie, nie tylko, w różnych miejscach. Upierałbym się jednak, że stabilizacja pomoże, bo woda jednak nieznacznie ale faluje, poza tym w niektórych miejscach nieźle rzuca prawo/lewo i góra/dół. Nie wystarczy dobra kontrola pływalności.

Nie pomoże.

Quote:
ad. 4. Trochę zawężałby mi tematy, poza tym nie mam kompletnie doświadczenia z takimi obiektywami i kojarzą mi się z jedną wielką dystorsją (nie lubię takiego efektu).

Planujesz fotografowanie podwodnej architektury?

Quote:
A co konkretnie poleciłbyś?

Przy ograniczonym budżecie poleciłbym podwodnego kompakta ;)

wzrokowiec wrote:
Tak, podtrzymuję. Ostatnio fotografuję ryby w akwarium. Używam Nikkora 35 f/1,8 @f/2,2 iso 2000 i widzę, że większość zdjęć jest poruszonych. Skubane rybki to jednak szybkie są! Nie wiem, czy będziesz miał tam jaśniej ode mnie…

Źle, że podtrzymjuesz. Fotografowanie rybek w akwarium ma się nijak do fotografowania rybek przy rafie. Poruszone fotki? :D

Member

Jak się nie mylę to ruch drgający wody ma amplitude o wiele wiekszą od tej która jest podczas fotografowania z reki wiec VR nie pomoze

Member
sevenadam wrote:
Jak się nie mylę to ruch drgający wody ma amplitude o wiele wiekszą od tej która jest podczas fotografowania z reki wiec VR nie pomoze

Ja nie wiem kto wymyslil ze pod woda sa jakies straszne drgania i falowania. Idzcie na basen i ponurkujcie na bezdechu zeby sprawdzic. Jak dla mnie pod woda raczej wszelkie drgania ustaja co w zasadzie dzieje sie za sprawa gestosci wody; ona w pewien sposob amortyzuje. MAm na mysli to ze jesli komus trzesa sie rece to pod woda nie powinny mu sie trzasc tak mocno :) Jakby nie bylo jednak to wciaz twierdze ze stabilizacja to w tym przypadku to zbedny gadzet.

Member
wzrokowiec wrote:
Oto przykładowe zdjęcie. Jedno z nielicznych ostrych:
https://www.dfv.pl/gallery/members/wzrokowiec.html?g2_itemId=3648655

OK ale sprostujmy cos – to sa zdjecia robione z zewnatrz akwarium czy wlozyles aparat do wody? Zreszta jakby nie bylo to mysle ze ciezko tu porownywac cokolwiek bo zdjecia rybek w akwarium a zdjecia rybek na glebokosci 20-30 metrow to dwie inne historie.

Member

Ponizej linki do przykladowych zdjec zrobionych Coolpixem L18 z obudowa plexi. Co ciekawe automatyka aparatu nie wybierala nawet wysokich czulosci ISO. Zdjecia nie sa moze gornolotne ale biorac pod uwage calkowity brak kontroli nad ekspozycja i brak lampy oraz filtra to cos jednak widac na tych zdjeciach. Jednakze mowimy o naprawde dobrej widocznosci w wodzie (powyzej 20 metrow)

https://www.dfv.pl/gallery/members/ogotaj.html?g2_itemId=3648875
https://www.dfv.pl/gallery/members/ogotaj.html?g2_itemId=3648881
https://www.dfv.pl/gallery/members/ogotaj.html?g2_itemId=3648887

Member

Co do Sigmy którą typujesz – to na prawdę rewelacyjne szkło. Przeszedłem już etap kitowego Nikkora 18-55. Przez rok latałem z Tamronem 17-50 i żadne z tych szkieł nie dorównuje rzeczonej Sigmie (oczywiście po tym, jak serwis skorygował mi BF). Akceptowalnie ostra od 2,8 a przede wszystkim, bardzo szybki AF. Stabilizacja też działa i nie jest tylko ładnie wyglądającym napisem na obudowie. Wszystko te cechy opisuję na podstawie swoich doświadczeń z użytkowania tego szkła, ale w warunkach “naziemnych”. Jaki to będzie pracować pod wodą – pojęcia nie mam.
Jeśli chodzi o kwestię stabilizacji po wodą, zgadzam się z przedmówcami. Raczej na niewiele się zda. Przy założeniu, że do zamrożenia ruchu tych wszystkich morskich potworów, używasz czasów rzędu 1/200 i krótszych, stabilizacja nie będzie miała zbyt wiele do roboty (no chyba że fotografujesz amatorsko zaś zawodowo grasz w filharmonii na mandolinie i amplituda drgań Twoich rąk jest o wiele większa niż u przeciętnego zjadacza chleba). Ja ze swoimi predyspozycjami, aby móc zniwelować wpływ drgających rąk dla obiektywu 50 mm używam czasów 1/160 i krótszych. Żeby nie mieć zdjęć poruszonych stosuję zasadę doboru czasu ze wzoru “1/t = ogniskowa * 2 * 1,5 (crop dla DXa)”. To pozwala mi wyeliminować wpływ przesunięcia kątowego obrazu przy danej ogniskowej i w określonym czasie. W przypadku gdy używam sigmy 17-50 z włączonym OS, mogę sobie pozwolić na wydłużenie czasu np. do 1/60, ale tylko dla mało dynamicznych scen (często stosuję takie ustawienie podczas ceremonii ślubnych w kościele, gdzie raczej nie ma zbyt gwałtownych ruchów). Przy dynamicznych scenach, ruch musisz zamrozić szybką migawką. Stabilizacje nie “śledzi” poruszającego się obiektu i nie jest w ten sposób zamrozić jego ruchu.

Member
luczywo wrote:
wzrokowiec wrote:
Tak, podtrzymuję. Ostatnio fotografuję ryby w akwarium. Używam Nikkora 35 f/1,8 @f/2,2 iso 2000 i widzę, że większość zdjęć jest poruszonych. Skubane rybki to jednak szybkie są! Nie wiem, czy będziesz miał tam jaśniej ode mnie…

Fotografowanie rybek w akwarium ma się nijak do fotografowania rybek przy rafie. Poruszone fotki? :D

Na rafie, gdzie jest sto razy więcej światła, problem nie istnieje. Iso może być niskie, przysłona domknięta, czasy naświetlania krótsze, a zdjęcia ostre.
A ja pokazuję, że w fotografowaniu ryb, to właśnie prędkość ich poruszania stanowi największy problem. Zatem jeżeli doprowadzi się do uzyskania dostatecznie krótkich czasów, aby ryby nie były poruszone – reszta problemów wyeliminuje się sama. Ze stabilizacją na czele.

Member

Co do stabilizacji – skoro tyle autorytetów, łącznie z Piotrem, pisze, że pod wodą nie jest ważna, to pozostaje mi tylko zgodzić się. Szczerze mówiąc, chyba błednie rozumiałem dotychczas mechanizm stabilizacji, bardziej jako system eliminujący wszelkie nieporządane przesunięcia obiektywu względem obiektu (do przodu i do tyłu, na boki i w górę/w dół) – tak przynajmniej reklamują to w kamerach amatorskich. Jeżeli natomiast stabilizacja działa tylko na drgania, to faktycznie pod wodą nie ma drgań, a jedynie te przesunięcia.

Może doprecyzuję, dlaczego upieram się przy stabilizacji, tzn. jest mi potrzebna na powierzchni (ludzie w ruchu, pejzaż nocny, pozbycie się statywu itp.). Ten obiektyw musi swoje wypracować na lądzie. Nie stać mnie na podwodnego przyjaciela, który będzie w użyciu tylko kilka dni w roku, a resztę czasu będzie czekał na półce na kolejne zanurzenia :)

Ogotaj, w Twoim kompakcie jeśli to nie były zbliżenia, to podejrzewam, że taki wbudowany flesz w ogóle nie docierał daleko. Mam porównanie z mocną latarką w nocy, na powierzchni mocny strumień na dobre kilkadziesiąt metrów, a w wodzie bladzizna, ledwo na kilka metrów.

Obejrzałem Twoje trzy przykładowe fotki i niestety to jest właśnie kompakt pod wodą. Mówisz, że tam była widoczność 20m, tymczasem na zdjęciach wygląda to tak, jakby była wyjątkowo słaba, zaledwie kilka metrów. A czy nie miałeś przypadkiem zaparowanej przedniej szyby, wtedy podobny efekt jest? W piątek jak się wygrzebię z roboty, to wrzucę coś dla porównania z d90 w worku. Jest jednak lepiej. Te zielone rybki całkiej nieźle Ci wyszły, ale to jeszcze nie to.

Wzrokowiec, zalanie wybaczy, bo pęknięta folia, to byłby wypadek przy pracy, a nie zwykła fanaberia.
A rybki w akwarium są faktycznie szybsze, te w morzu są przeważnie wolniejsze, ale za to jest ciemniej, więc jest jednak chyba trudniej. Jak uda mi się znaleźć, to wrzucę też coś z akwariów dla porównania. W ogóle porównanie warunków akwarium/morze jest bardzo subiektywne, akwarium może być różnie oświetlone, a w morzu bardzo dużo zależy od zachmurzenia w danej chwili i od głębokości. Obstawiałbym ogólnie, że w akwarium jest dużo łatwiej, chyba że mówimy o akwarium publicznym, gdzie trzeba walczyć z odbiciami w szybie a dodatkowo inni błyskają cały czas fleszami.

Zgadzam się z Tobą, podstawowym problemem w fotografii ryb jest ich nadmierna ruchliwość. W przypadku worka dochodzi jeszcze problem ze zwykłym naciśnięciem migawki do połowy i z kadrowaniem, nie mówiąc już o trafieniu w pole autofokusa.

McKelich, dzięki za wsparcie, mam nadzieję, że nie jesteś przedstawicielem Sigmy ;) Właśnie przypiąłem ją dzisiaj w sklepie, jeszcze nie analizowałem fotek, ale tak na szybko, robi bardzo dobre wrażenie. Z minusów jedynie trochę ciężka, przy czym to z innej strony patrząc jest plus, i trochę przeszkadza poruszający się w palcach pierścień przy fokusowaniu, a nie ma za bardzo gdzie cofnąć dłoni żeby się zmieścić. Mojego Nikkora można trzymać całą dłonią, nic się nie porusza pod palcami. Poza tym autofokus działa bardzo sprawnie w porównaniu z moim, ma metalowe wykończenie i ogólnie sprawia wrażenie czegoś solidnego i estetycznego. Napiszę coś, jak przejrzę fotki z obu.

Member
selawi wrote:
(…) Może doprecyzuję, dlaczego upieram się przy stabilizacji, tzn. jest mi potrzebna na powierzchni (ludzie w ruchu, pejzaż nocny, pozbycie się statywu itp.). (…)

No tego stabilizacja też nie załatwi…

selawi wrote:
(…) W przypadku worka dochodzi jeszcze problem ze zwykłym naciśnięciem migawki do połowy (…)

Nie ma możliwości odłączenia w D90 ustawiania ostrości od spustu migawki i przypisania go do jakiegoś przycisku? Bardzo sobie chwalę to rozwiązanie. Przy okazji – dzięki wielkie Piotrze ;)

Member
selawi wrote:
McKelich, dzięki za wsparcie, mam nadzieję, że nie jesteś przedstawicielem Sigmy ;)

Easy. Nie jetem w żaden sposób z Sigmą związany. Na 6 słoiczków tylko dwa mam z S-y. Z tego 17-50 jestem na tyle zadowolony, że zrezygnowałem z dążenia do zakupu Nikkora 17-55/2,8. To co daje Sigma zdecydowanie mi wystarczy (nie jestem jakimś onanistą sprzętowym, żeby katować się zakupami dodatków jedynie ze stajni N). Nikkor pewnie byłby jeszcze szybszy i ostrzejszy ale nie ma stabilizacji, która w przypadku rzeczonej Sigmy jest i sprawuje się nieźle, więc jak dla mnie 1:1 w meczu Sigma VS Nikkor. Jedyne co, to wydaje mi się, że po jej zakupie masz 80% szansy na konieczność odesłania do kalibracji. U mnie wada była na tyle spora, że nawet mikrokalibracja w body nie dała rady jej zniwelować.

Member
selawi wrote:
Ogotaj, w Twoim kompakcie jeśli to nie były zbliżenia, to podejrzewam, że taki wbudowany flesz w ogóle nie docierał daleko. Mam porównanie z mocną latarką w nocy, na powierzchni mocny strumień na dobre kilkadziesiąt metrów, a w wodzie bladzizna, ledwo na kilka metrów.

Obejrzałem Twoje trzy przykładowe fotki i niestety to jest właśnie kompakt pod wodą. Mówisz, że tam była widoczność 20m, tymczasem na zdjęciach wygląda to tak, jakby była wyjątkowo słaba, zaledwie kilka metrów. A czy nie miałeś przypadkiem zaparowanej przedniej szyby, wtedy podobny efekt jest? W piątek jak się wygrzebię z roboty, to wrzucę coś dla porównania z d90 w worku. Jest jednak lepiej. Te zielone rybki całkiej nieźle Ci wyszły, ale to jeszcze nie to.

Naturalnie nie mozna sie bylo spodziewac rewelacji tak jak mowilem i powody mozna wymieniac.

Nie ma sie co dziwic ze lustrzanka bije kompakt na glowe tak i pod woda jak i na jej powierzchni. Niestety zdjecia podwodne robie tak jak Ty czyli raz na ruski rok. Z tego powodu nie moge sopbie pozwolic na wydanie $1150 na obudowe plexi do lustrzanki i kolejne $350 na przednia kopulke do Sigmy 10-20mm.

Co do przejrzystosci to bardzo mozliwe ze obudowa byla lekko zaparowana w srodku. Kiedys czytalem, choc juz niewiele pamietam z tego, ze ludzie zajmujacy sie profesjonalnie pstrykaniem pod woda wkladaja aparaty do obudowy w odpowiedniej temperaturze i zamykaja tez w srodku pochlaniacze wilgoci zeby wyeliminowac ryzyko zaparowania.

Nie wspominam tutaj juz nawet o filtrach czy obrobce zdjec ktorych moje wypociny w ogole nie widzialy. Przykladowo samo podbicie kontrastu moze juz wiele dac. Ale czytajac fora dla entuzjastow nurkowania i fotografii czesto powtarzajaca sie rada jest taka aby po prostu jak najwiecej cwiczyc. Swiatlo zachowuje sie pod woda w troche inny sposob i przedstawienie danej sceny czesto wymaga zastosowania innej techniki niz na powierzchni.

Member

zgodnie z obietnicą zamieściłem poglądowe fotki, żeby pokazać panujące warunki i interesujące mnie tematy. Są to fotki z plików raw, bez żadnej obróbki, jedynie eksport z Lightrooma 2, z ustawieniem quality: 100, sharpen for screen: standard. Przy obróbce na pewno dałoby się je trochę poprawić.

Co do obiektywu, jeśli zdecyduję się kupić tą Sigmę 17-50, czy jest jakiś sposób, żeby w już w sklepie przed zakupem sprawdzić, czy dany egzemplarz jest ok, tak żeby wybrać sobie najlepszy z kilku egzemplarzy. Tzn. jak sprawdzić front i back focus i inne parametry optyczne, czy są ok?

Keymaster
Lukaszo wrote:
Nie ma możliwości odłączenia w D90 ustawiania ostrości od spustu migawki i przypisania go do jakiegoś przycisku?

Prawie na pewno jest. Tylko Sony mnie zaskoczył, gdy w A580 próbowałem to ustawić, bo, owszem, można przypiąć ostrzenie pod * ale i tak zostaje aktywne pod spustem migawki. W pozostałych znanych mi aparatach, włącznie z najtańszymi lustrzankami Canona i Nikona, da się odpiąć całkiem od spustu migawki i przypiąć pod * (albo pod AF-On w wyższych modelach).

Member

Piotrze, dziękuję za potwierdzenie, a Lukaszo za ciekawy tip, jednak przypisanie do innego przycisku niewiele pomoże, bo i tak trzeba go będzie wciskać tą samą dłonią (druga musi stabilizować obiektyw, bo cały zestaw ma dodatnią pływalność).

Martwi mnie znikomy, by nie powiedzieć wprost – zerowy, odzew na przykładowe zdjęcia zamieszczone w galerii. Ogotaj, nawet Ty milczysz… Mając bardzo niewielkie obycie na forach fotograficznych, nie wiem, jak to interpretować. Aż taki badziew?

Zależałoby mi bardzo na Waszej opinii, czy ta Sigma 17-50 pozwoli uzyskać lepszą jakość w pokazanych warunkach i tematach, czy bardziej trzeba stawiać na wysokie ISO (lepszy korpus)?

Member
selawi wrote:
(druga musi stabilizować obiektyw, bo cały zestaw ma dodatnią pływalność).

Czy to oznacza, że ma mniejszą masę od wypieranej wody? A może warto go dociążyć?

Quote:
Martwi mnie znikomy, by nie powiedzieć wprost – zerowy, odzew na przykładowe zdjęcia zamieszczone w galerii

Próbowałem poprawić kolorystykę zdjęcia: https://www.dfv.pl/gallery/members/selawi.html?g2_itemId=3652063
i zaskoczyło mnie, że tam nie ma praktycznie kanału czerwonego! Nie wiem, co o tym myśleć. Niech się fachowcy wypowiedzą…

Member
wzrokowiec wrote:
Próbowałem poprawić kolorystykę zdjęcia: https://www.dfv.pl/gallery/members/selawi.html?g2_itemId=3652063
i zaskoczyło mnie, że tam nie ma praktycznie kanału czerwonego! Nie wiem, co o tym myśleć. Niech się fachowcy wypowiedzą…

Wraz ze wzrostem głębokości dochodzi do pochłaniania światła. Owo pochłanianie zachodzi nierównomiernie dla różnej długości fali. Czerwonego nie zobaczysz już od 5m głębokości.

Member
luczywo wrote:
Czerwonego nie zobaczysz już od 5m głębokości.

To chyba znaczy, że na tę odbarwioną kolorystykę jesteśmy skazani…

Member
selawi wrote:
Martwi mnie znikomy, by nie powiedzieć wprost – zerowy, odzew na przykładowe zdjęcia zamieszczone w galerii. Ogotaj, nawet Ty milczysz… Mając bardzo niewielkie obycie na forach fotograficznych, nie wiem, jak to interpretować. Aż taki badziew?

Powtórzę się. W każdej dziedzinie fotografii podstawą jest światło. Dlatego warto nurkować gdy tego światła jest najwięcej, czyli ok.12-tej. Mimo fotografowania o tej porze, warto ze sobą zabierać latarkę o dużej mocy(skoro jest problem z lampami).

Co do zdjęć, obróbka jest nieodzowna. Postaraj się ściagnąć trochę zielonego ze swoich kadrów, zwiększyć kontrast a zobaczysz jak się zmienią. Dodatkowo, jeśli chcesz by ktoś bez ubierania okularów oglądał Twoje zdjęcia, wstawiaj trochę większe. :)

Member
wzrokowiec wrote:
luczywo wrote:
Czerwonego nie zobaczysz już od 5m głębokości.

To chyba znaczy, że na tę odbarwioną kolorystykę jesteśmy skazani…

Niekoniecznie. Wystarczy mieć ze sobą źródło silnego światła :)

Member

Pozwoliłem sobie pobawić się jednym z Twoich zdjęć. Pewnie mnie obróbkowi wyjadacze zjedzą, ale widzę to tak:

PRZED

dsc4868selawiorg.jpg

PO

dsc4868selawi.jpg

Member

Podoba mi się!

Member
selawi wrote:
Piotrze, dziękuję za potwierdzenie, a Lukaszo za ciekawy tip, jednak przypisanie do innego przycisku niewiele pomoże, bo i tak trzeba go będzie wciskać tą samą dłonią (druga musi stabilizować obiektyw, bo cały zestaw ma dodatnią pływalność).

Tip jest Piotra ;) I chyba w takich warunkach tym bardziej łatwiej jest wdusić jakiś przycisk “na maksa” niż przyciskać spust do połowy…

Member
luczywo wrote:
wzrokowiec wrote:
Próbowałem poprawić kolorystykę zdjęcia: https://www.dfv.pl/gallery/members/selawi.html?g2_itemId=3652063
i zaskoczyło mnie, że tam nie ma praktycznie kanału czerwonego! Nie wiem, co o tym myśleć. Niech się fachowcy wypowiedzą…

Wraz ze wzrostem głębokości dochodzi do pochłaniania światła. Owo pochłanianie zachodzi nierównomiernie dla różnej długości fali. Czerwonego nie zobaczysz już od 5m głębokości.

Tzn. gołym okiem zobaczysz, ale aparat tego nie zarejestruje. Już właściwie od 1-2 metrów jest problem z zarejestrowaniem żywych kolorów. Jak się sesji przegląda miniaturki, to wszystko jest z grubsza zielone :( Przykładowa gąbka z mojej galerii jest w rzeczywistości właśnie czerwona…

Oczywiście lampa załatwiłaby sprawę zbliżeń, ale nie mam jak zamocować, lub choćby latarka, ale moja ma zbyt niejednolity strumień (małe i duże koło), w dodatku zbyt zimny, te o szerokim jednolitym strumieniu są drogie. Poza tym brakuje wolnej ręki do trzymania latarki, ale następnym razem tak własnie planuję zrobić, myślałem też o latarce mocowanej na pasku na głowie, z regulacją kąta.

Przyszedł mi właśnie do głowy pewien pomysł, a jakby tak kupić osobny woreczek dla Sabinki i wyzwalać ją ręcznie. Idealnie byłoby błyskiem lampy wbudowanej, którą można by zablokować w pozycji nieznacznie uchylonej (na pełne otwarcie nie ma miejsca w worku). Tylko pytanie, czy w wodzie błysk docierałby do Sabinki. I gdzie ją zamocować albo czym trzymać – znowu robi się cyrk, ale przynajmniej niższym nakładem.

Member
Lukaszo wrote:
selawi wrote:
Piotrze, dziękuję za potwierdzenie, a Lukaszo za ciekawy tip, jednak przypisanie do innego przycisku niewiele pomoże, bo i tak trzeba go będzie wciskać tą samą dłonią (druga musi stabilizować obiektyw, bo cały zestaw ma dodatnią pływalność).

Tip jest Piotra ;) I chyba w takich warunkach tym bardziej łatwiej jest wdusić jakiś przycisk “na maksa” niż przyciskać spust do połowy…

Tak, masz niewątpliwie rację. Tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Instrukcję drukowaną mam niestesty po niemiecku (zbyt zniszczoną,aby odesłać do wymiany do Nikona na wersję w innym języku), co zmusza mnie praktycznie do obcowania z wersją elektroniczną, czego nie lubię.

Co do obrobionego zdjęcia, dziękuję za pochylenie się nad moją tfurczością. Jakby Żeromski to zobaczył, to pewnie rzekłby “suwaki poszły w ruch” :-) Ogólny efekt pozytywny, scena wyraźnie zyskała trójwymiar, z tym że jak na mój gust trochę zbyt podbiłeś kotrast, czernie albo clarity (przejrzystość?), bo robi się trochę “makietowo”.

Do obróbki nie trzeba mnie przekonywać. Wydaje mi się, że w kontekście tego wątku i jego pytań nic ona nie wnosi, tzn. nie zmienia wniosków.

Member

Luczywo – pomnozyles ryby jak Jezus (nad Jeziorem Galilejskim o ile pamietam) ;-)

Member

A może dałoby radę sztywno przymocować aparat w worku do ciężkiej latarki?
To rozwiązałoby jednocześnie dwa problemy: światła dla zdjęć i wyporności aparatu…

Member
ogotaj wrote:
Luczywo – pomnozyles ryby jak Jezus (nad Jeziorem Galilejskim o ile pamietam) ;-)

To mi na chwilę nieźle ciśnienie podniosłeś. Na szczęście to był tylko żart, szybko przeliczyłem ryby i wszystko się zgadza ;-)

Dobrze, że też Luczywo rafy nie podmienił na “ciekawszą”, a wody w tle na bardziej dramatycznie wzburzoną.

A tak poważnie, to ładnie Luczywo to zdjęcie wyciągnąłeś. Tylko jak teraz będzie z prawami autorskimi, jak nim jakiś konkurs wygram?

Member
wzrokowiec wrote:
A może dałoby radę sztywno przymocować aparat w worku do ciężkiej latarki?
To rozwiązałoby jednocześnie dwa problemy: światła dla zdjęć i wyporności aparatu…

Nie da się przymocować, worek nie ma żadnego punktu mocowania. A tak w ogóle to dodatnia pływalność aparatu nie jest jakimś poważnym problemem, trzeba go jedynie mocniej trzymać. Można by włożyć do środka ciężarek, jak ktoś powyżej sugerował, ale nie ma na to miejsca w środku worka, d90 zajmuje cały.

Member
selawi wrote:
A tak poważnie, to ładnie Luczywo to zdjęcie wyciągnąłeś. Tylko jak teraz będzie z prawami autorskimi, jak nim jakiś konkurs wygram?

Nie da rady – musisz sam spróbować wyciągnąć zdjęcie, żeby efekt był całkowicie Twój, bo teraz to ani Ty nie możesz go nigdzie wystawić, ani Luczywo…

Member

w temacie wątku:
http://wetpixel.com/articles/coming-soon-nikon-vs-canon-underwater-shootout

czyli jak to C i N nurkowały

:)

ale na zmianę szkła pod wodą sam bym nie wpadł ;)

Keymaster

Mam nadzieję, że nikt nie uwierzy na tyle, by zanurzać własną lustrzankę.

Member
Piotr wrote:
Mam nadzieję, że nikt nie uwierzy na tyle, by zanurzać własną lustrzankę.

ktoś gdzieś przed chwilą pisał nawet, że zafoliował aparat siatką foliową i nie bardzo się to sprawdziło – tak więc świadomość jest w tym zakresie właściwa i nikt celowo nie będzie topił ukochanego aparatu w odmętach

Viewing 46 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.