Strona główna Fora Foto Technika fotografowania Ogniskowa a perspektywa

Ogniskowa a perspektywa

Technika fotografowania

Member

Wątek jest próbą wyjaśnienia nieporozumienia odnośnie perspektywy jaka wynikła w dyskusji w wątku filtr UV i strata w ekspozycji.
Na potrzeby tego wątku wykonałem trzy fotki jak poniżej. Fotki 1 i 2 wykonano z tego samego miejsca stosując różne ogniskowe. Niewątpliwie powiększenie fotki 2 da fotkę 1. I tu brak wątpliwości co do perspektywy, jest identyczna. Jednak celem wykonania fotografii jest zmieszczenie w kadrze określonego widoku co do szerokości i rozmieszczenia planów. Mając do dyspozycji obiektyw stało ogniskowy do wykonania tej fotki musimy ustawić się w odpowiedniej odległości, co nie zawsze jest możliwe. Tak więc fotografowany kadr będzie charakteryzował się pewną perspektywą. Fotki 2 i 3 wykonano przy tej samej ogniskowej z różnych odległości. Nie da się ich nałożyć. Fotki 1 i 3 kadrowo podobne wykonane różnymi ogniskowymi i z różnej odległości też nie są możliwe do nałożenia.
Z tego wynika że obiektywami o różnych ogniskowych można uzyskiwać różne perspektywy w tej samej sytuacji zdjęciowej. Żaden z przytaczanych tu panów z innych publikacji nie twierdził że z jednego miejsca fotografowania. Jeżeli to co napisałem jest prawdziwe to przejdźmy do tego fajnego obiektywu. Widzimy szeroko a ostro w pewnym zakresie kątowym to nasuwa się pomysł ażeby aparat widział podobnie dla przyjemności oglądania fotografii. To właśnie podyktowało stworzenie obiektywu o takiej ogniskowej, a prostota konstrukcji jest nijako bonusem.
A zaliczanie inaczej myślących do nieuków jest nieprzyzwoite. Post napisałem dla wyjaśnienia nieporozumienia, jak narusza dobry obyczaj to można usunąć.

Zdjęcia usunięto

Member
vifoto wrote:
Fotki 2 i 3 wykonano przy tej samej ogniskowej z różnych odległości. Nie da się ich nałożyć.

Fotki 1 i 3 kadrowo podobne wykonane różnymi ogniskowymi i z różnej odległości też nie są możliwe do nałożenia.
Z tego wynika że obiektywami o różnych ogniskowych można uzyskiwać różne perspektywy w tej samej sytuacji zdjęciowej.

Czyli udowodnił Pan, że perspektywa nie jest zależna od ogniskowej jeśli obierze się ten sam punkt obserwacji – a nie wierzył Pan w to, w wątku o UV.

Tam w wątku o UV pisał Pan tak:

vifoto wrote:
Wyobrażmy sobie że z pewnej odległosci fotografujemy lipową alejkę raz obiektywem długoogniskowym , a raz z tą niby idealna ogniskową. Gdybyśmy niewiem jak kadrowali to odległość miedzy drzewami będzie różna.

Z Pana powyższego eksperymentu wyszło, że fotki 1 i powiększony wycinek 2 da się nałożyć ;)

Dodatkowo popełnia Pan znaczący błąd w interpretacji swoich wyników – pisze Pan ” tej samej sytuacji zdjęciowej” i tu tkwi błąd w Pana rozumowaniu. Co to znaczy “ta sama sytuacja zdjęciowa”? Ona nie jest ta sama, bo właśnie inna jest perspektywa/zniekształcenie perspektywiczne. Chyba, że mówimy ogólnie, że na zdjęciach widać ciocię Klocię i wujka Antosia. Dodatkowo proszę porównać jakość/wielkość napisów na puszkach oraz ilość i kształt pola przed puszkami – od razu widać, że to jest kompletnie inne zdjęcie choć pokazuje te same puszki – a dlaczego jest inne? Bo zostało wykonane z punktu o innej perspektywie.

Cieszę się, że Pan udowodnił np moje twierdzenia z watku o UV, tylko szkoda, że Pan je sobie częsciowo źle zinterpretował.

Ale generalnie wykazał Pan bezsprzecznie, że ten sam punkt obserwacyjny wyznacza perspektywę i użyta dowolna ogniskowa nie zmienia tej perspektywy ;)

vifoto wrote:
Tak więc fotografowany kadr będzie charakteryzował się pewną perspektywą.

Powiedziałbym raczej, że to wybrany punkt obserwacji charakteryzuje się pewną perspektywą, którą rejestrujemy w kadrze. Dodatkowo czuję, że już sam ten Pana wniosek nakierował Pana na zrozumienie, że perspektywa jest inna przez inny punkt obserwacji – musiał Pan podejść bliżej do tych puszek ;)

Proponuję wykonać dalsze eksperymenty, tylko okragłe puszki wymienić na jakieś wąskie patyki oddalone od siebie w przestrzeni – np równoległe rzędy patyków + jakieś ustawienia symetryczne. Potem trzeba sobie porysować kreski w windowsowym pakiecie Paint łączące np szczyty patyków i zagadnienie zrobi się bardziej przejrzyste.

Member

Perspektywa

Member

W poprzednim watku dla zachowania tego obrazu w całości przy dłuższej ogniskowej musiałem odejsć do tyłu więc te odległości były rózne dla różnych ogniskowych.
Pisząc ta sama sytuacja zdjęciowa mam na myśli to że fotografia musi dać na matrycy identyczne zdjęcie w sensie zfotografowanego pola obrazowego. Moze wystąpić pewna niewielka różnica bo wizjer nie obejmuje 100% kadru ale ten błąd nie jest istotny. Może też to być ciocia. I tu jest ta różnica w rozkładzie dystansów międzu planami. Od początku moim celem było wykazanie że fotografująć np. alejkę lipową chcąc jednocześnie pokazać ją od początku do końca przy pomocy różnych ogniskowych uzyskamy odmienne perspektywy. Na temat obiektywu 50mm chyba nasze zdania się nie różnią. Sądzę że Ci co napisali podobnie o perspektywie myśleli w podobny sposób.
A tak na wesoło to z tego samego miejsca obraz w lornetce jest inny niż ten w kartonie z otworem jako zoom.
A wszystko wynikło z tego że admin wszystko neguje co nie jest zgodne z Jego myśleniem. Wszystko jest jasne przecież Ci dwaj, ja się nie liczę też podobnie myśleli a wszyscy zeszliśmy do stopnia nieuków.

Member
vifoto wrote:
A tak na wesoło to z tego samego miejsca obraz w lornetce jest inny niż ten w kartonie z otworem jako zoom.

Zależy co uwzględniamy. Jeśli kąt widzenia to tak. Jeśli perspektywę to nie ma żadnej różnicy, pod warunkiem że karton i obserwator i płaszczyzna główna lornetki są w tym samym miejscu.

Member
vifoto wrote:
W poprzednim watku dla zachowania tego obrazu w całości przy dłuższej ogniskowej musiałem odejsć do tyłu więc te odległości były rózne dla różnych ogniskowych.

Czyli zmienił Pan punkt obserwacji, a zarazem perspektywę. Powstają kompletnie 2 rózne zdjęcia i porównywać można tylko treść w sensie – są tam np zielone drzewa ;)

vifoto wrote:
Pisząc ta sama sytuacja zdjęciowa mam na myśli to że fotografia musi dać na matrycy identyczne zdjęcie w sensie zfotografowanego pola obrazowego.

Nie ma czegoś takiego jak ” identyczne zdjęcie w sensie zfotografowanego pola obrazowego”.
Te zdjęcia nawet jesli będą miały 4 wspólne punkty w rogach kadrów nie będą takie same. Proszę wyjasnić co Pan rozumie pisząc te słowa?

vifoto wrote:
Moze wystąpić pewna niewielka różnica bo wizjer nie obejmuje 100% kadru aleten błąd nie jest istotny. Może też to być ciocia. I tujest ta różnica w rozkładzie dystansów międzu planami. Od początku moim celem było wykazanie że fotografująć np. alejkę lipową chcąc jednocześnie pokazać ją od początku do końca przy pomocy różnych ogniskowych uzyskamy odmienne perspektywy.

Fotografując ją z tego samego punktu różnymi ogniskowymi perspektywa będzie identyczna – wykazał Pan to sam powyżej. Dodatkowo jest możliwość z tego samego punktu sfotografować różnymi ogniskowymi alejkę od początku do końca – wystarczy stąć trochę przed jej początkiem i fotografować w kierunku końca – dokładnie jak z puszkami na zdjęciach 1 i 2 powyżej.

vifoto wrote:
Na temat obiektywu 50mm chyba nasze zdania się nie różnią. Sądzę że Ci co napisali podobnie o perspektywie myśleli w podobny sposób.
A tak na wesoło to z tego samego miejsca obraz w lornetce jest inny niż ten w kartonie z otworem jako zoom.

Temat ogniskowej 50mm jest kompletnie bez znaczenia w kontekście tego o czym mówimy. Generalnie jest to taka sama ogniskowa jak każda inna – po prostu ileś milimetrów i tyle. To że przyjmuje się, że ta ogniskowa daje kąt widzenia zbieżny z widzeniem ludzkiego oka jest bardzo naciagana i należy tę informację traktować z przymrużeniem tego oka i trochę historycznie wg mnie ;) Zdjęcia z tej ogniskowej na full frame ogląda się po prostu dobrze lub kiedyś oglądało się dobrze bo czasy się zmieniają i ludzie mają dziś inne wymagania co do obrazów. Kąt ostrego widzenia o ile dobrze pamietam to jest kilka stopni – pisał o tym np Andrzej Mroczek w jednej ze swoich ksiązek – muszę sprawdzić tę informację, bo teraz nie jestem 100% pewny.

Member

Tylko że w kartonie widzimy to samo tylko mniej a w lornetce obraz pwiększony i przyblizony stąd automatycznie mniejsze dystanse między planami. No ale jak ktoś tego nie widzi to jego strata.

Member
vifoto wrote:
Tylko że w kartonie widzimy to samo tylko mniej a w lornetce obraz pwiększony i przyblizony stąd automatycznie mniejsze dystanse między planami. No ale jak ktoś tego nie widzi to jego strata.

Co oznacza “powiekszony i przybliżony”? Najpierw powiększony i potem przybliżony? Czy na odwrót? Razem czy osobno?

Dystanse między planami są te same. Np drzewa tam rosną w ziemi w tej alejce. Jak Pan tam pójdzie i zmierzy odległość między drzewami to odległość jest stała aż do momentu aż ktoś drzewa nie wykopie i nie wkopie gdzie indziej. To samo z puszkami. Ustawił je Pan w jakiś sposób i były tam jakieś odległości – na kazdym z tych 3 zdjęć identyczne – przecież puszki się same z siebie nie poruszały, ani fakt wykonania im zdjęcia nie spowodował ich ruchu. Więc o jakich “mniejszych dystansach między planami” Pan pisze?

Member

Joe dobrze to ująłeś z tymi czterema punktami. Właśnie o to mi chodziło że można wykorzystując różne ogniskowe pokazać ten sam wielo planowy obraz na różne sposoby z róznymi perspektywami. Naturalnie musimy wykorzystać trochę zoomu w nogach. I moim zdaniem podobnie myśleli nieucy na innych forach. A co do puszek, tu też w przyblizeniu jest zasada tych czterech punktów to dystanse między nimi na fotografiach wykonanych róznymi ogniskowymi nie są identyczne.

Member
vifoto wrote:
Właśnie o to mi chodziło że można wykorzystując różne ogniskowe pokazać ten sam wielo planowy obraz na różne sposoby z róznymi perspektywami.

No da się zrobić to co Pan napisał biorąc aparat do ręki, biegając po okolicy lub domu i pstrykając po prostu. To się nazywa właśnie “robieniem zdjęć” ;)

vifoto wrote:
Naturalnie musimy wykorzystać trochę zoomu w nogach.

Własnie ten zoom w nogach to jest takie zdradliwe pojęcie. Wystarczy sobie porównać zoom nożny przy fotografowaniu Lichenia (podejście blisko) i zoom w obiektywie (czyli zrobienie tego Lichenia z dużej odległości na długiej ogniskowej). I się okazuje, że zoom nożny nie jest zoomem. No i oczywiście kompletnie inne perspektywy = rózne punkty obserwacji.

vifoto wrote:
A co do puszek, tu też w przyblizeniu jest zasada tych czterech punktów to dystanse między nimi na fotografiach wykonanych róznymi ogniskowymi nie są identyczne.

Dystanse między puszkami fizycznie są te same. Ale jak Pan weźmie linijkę i zacznie mierzyć w mm na zdjęciu odległości między krawędziami puszek to będą różne jak fotografujemy z różnych punktów widzenia – bo różna jest perspektywa – to oczywiste. Musi Pan trochę przeprogramować sposób patrzenia na te zagadnienia – trzeba wyjść od zasad fizycznych i resztę sobie dorobić na bazie twardych faktów, a Pan jakby od drugiej strony się za temat zabrał.

Member

Proponuję wszystkim wspólną zabawę (dowolne czy w tym wątku, czy w pierwowzorze o filtrach)
1. Przykręcamy do aparatu obiektyw z dużym zoomem, typu 24-105 czy coś takiego, przykładamy oko do wizjera tak, żeby drugim okiem obserwować świat i kręcimy pierścieniem zooma aż do momentu kiedy obraz widziany obojgiem oczu będzie w miarę jednakowy. Po ustawieniu – podawajcie ogniskowe i rozmiary matryc w aparatach.

2. Drugi eksperyment nie wymaga nawet aparatu. Wycinamy w kartce papieru prostokąt 10×15 cm i obserwujemy świat trzymając kartkę w różnych odległościach od oka. Potraktujmy otwór jak zdjęcie i oglądajmy świat trzymając kartkę w różnych odległościach od oka. Teraz pytanie – który z tych obrazów jest odwzorowany “naturalnie”? Który odpowiada kątowi widzenia oka, “perspektywie oka” itp.?

Member
vifoto wrote:
Tylko że w kartonie widzimy to samo tylko mniej a w lornetce obraz pwiększony i przyblizony stąd automatycznie mniejsze dystanse między planami. No ale jak ktoś tego nie widzi to jego strata.

Nie. Dystanse między planami będą dokładnie takie same. Możemy się założyć o dużą ilość piwa…

Member

No to przyjrzyjmy sie fotografiom 1 i 3. Nic nie było przesuwane, w miarę te cztery punkty się pokrywają. Pierwsze puszki są mniej więcej jednakowej wielkości ostatnie już nie. Bez centymetra widać że odległości między puszkamikami są różne, szczególnie tymi bliższymi. Widz potrząc na fotke widzi to co widzi, jeśli przedobrzymy to nie zaakceptuje, on nie będzie mierzył. Na forum Nikoniarze jest fotka gdzie grube drzewa fotografowane w podobny sposób prawdopodobnie znacznym zoomem niemal nachodzą na siebie. No to jeszcze dla jasności jak nie wiesz co ja widzę w lornetce to napisz co Ty widzisz.

Member
autofocus wrote:
Teraz pytanie – który z tych obrazów jest odwzorowany “naturalnie”? Który odpowiada kątowi widzenia oka, “perspektywie oka” itp.?

Ja tylko z drobną uwagą. Cieszę się, że “perspektywie oka” jest w cudzysłowie, ale proponuję – może nie używajmy tego stwierzenia, bo ono narzuca domysł typu “perspektywa oka…obiektywu”, a perspektywa nie jest własnością oka/obiektywu tylko punktu obserwacji ;) Wiem, że potocznie tak się mówi, a nawet się mówi że coś widzimy “szerszej perspektywie”, ale to wszystko są potoczne gierki słowne wprowadzające tu zamieszanie ;)

Member
vifoto wrote:
Bez centymetra widać że odległości między puszkamikami są różne, szczególnie tymi bliższymi.

Jak już, to odległości między poszczególnymi elementami rzutu płaskiego. I to jest normalne i wynika z perspektywy, którą zmienia Pan zmieniając punkt obserwacji – bo to Pan uczynił jeśli rozważamy zdjęcia nr 1 i 3.
Pamieta Pan w ogóle co chce Pan dowieść?

Member
joe wrote:
autofocus wrote:
Teraz pytanie – który z tych obrazów jest odwzorowany “naturalnie”? Który odpowiada kątowi widzenia oka, “perspektywie oka” itp.?

Ja tylko z drobną uwagą. Cieszę się, że “perspektywie oka” jest w cudzysłowie, ale proponuję – może nie używajmy tego stwierzenia, bo ono narzuca domysł typu “perspektywa oka…obiektywu”, a perspektywa nie jest własnością oka/obiektywu tylko punktu obserwacji ;) Wiem, że potocznie tak się mówi, a nawet się mówi że coś widzimy “szerszej perspektywie”, ale to wszystko są potoczne gierki słowne wprowadzające tu zamieszanie ;)

Ja specjalnie daję to w cuzdzysłów, bo co do perspektywy mamy dość daleko idącą zgodność w redakcji :-))

Member

Są takie opracowania, które mówią, że ogniskowa oka to 17mm:
http://hypertextbook.com/facts/2002/JuliaKhutoretskaya.shtml

Pozostaje temat przeliczenia tego na ekwiwalent ;)

Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Member
joe wrote:
Są takie opracowania, które mówią, że ogniskowa oka to 17mm:
http://hypertextbook.com/facts/2002/JuliaKhutoretskaya.shtml

Pozostaje temat przeliczenia tego na ekwiwalent ;)

Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Inne opracowania mówią o 23 mm :-)) Natomiast ogniskowa niewiele ma do gadania, bo zmysł naszego wzroku to szajka oszustów, w której pierwsze skrzypce gra mózg a drugie siatkówka oka. Banda spryciarzy sprawiająca, że widzimy świat inaczej niż mówią prawa optyki :-))
Najważniejsza różnica to że siatkówka ułożona jest na wycinku kuli a nie na płaszczyźnie. Już samo to sprawia, że mamy sporo problemów geometrycznych przy odwzorowaniu płaskiego na płaskie.

Member
autofocus wrote:
joe wrote:
Są takie opracowania, które mówią, że ogniskowa oka to 17mm:
http://hypertextbook.com/facts/2002/JuliaKhutoretskaya.shtml

Pozostaje temat przeliczenia tego na ekwiwalent ;)

Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Inne opracowania mówią o 23 mm :-)) Natomiast ogniskowa niewiele ma do gadania, bo zmysł naszego wzroku to szajka oszustów, w której pierwsze skrzypce gra mózg a drugie siatkówka oka. Banda spryciarzy sprawiająca, że widzimy świat inaczej niż mówią prawa optyki :-))
Najważniejsza różnica to że siatkówka ułożona jest na wycinku kuli a nie na płaszczyźnie. Już samo to sprawia, że mamy sporo problemów geometrycznych przy odwzorowaniu płaskiego na płaskie.

Tak jest.

Dla wnikliwych:
http://www.cambridgeincolour.com/forums/thread106.htm

I dalej tutaj:
http://www.cambridgeincolour.com/tutorials/cameras-vs-human-eye.htm

Member
vifoto wrote:
Pisząc ta sama sytuacja zdjęciowa mam na myśli to że fotografia musi dać na matrycy identyczne zdjęcie w sensie zfotografowanego pola obrazowego. Moze wystąpić pewna niewielka różnica bo wizjer nie obejmuje 100% kadru ale ten błąd nie jest istotny. Może też to być ciocia.

I tu właśnie jest największy błąd logiczny. Radykalna zmiana miejsca fotografowania nie da ci nigdy “identycznego zdjęcia”. Biorąc pod uwagę przykład z ciocią jest tylko jedna jedyna kombinacja odległości z której fotografujesz i kąta widzenia obiektywu w której ciocia ma tę samą wysokość co drzwi za nią i oba przedmioty mają tę samą wysokość w kadrze. Jeśli uprzesz się, że ciocia ma być na pół kadru to rzeczywiście istnieje wiele kombinacji kąt widzenia+odległość fotografowania w której ciocia zajmuje pół kadru. Ale jeśli tylko ciocia stoi w jakiejkolwiek rozsądnej odległości od drzwi to jest jedna odległość + kąt widzenia gdzie ciocia i drzwi są na pół kadru, a w każdej innej odległości relacja wielkości cioci i drzwi (czyli też odległości planów) nie będzie zachowana. Albo będziesz miał ciocię na pół kadru i drzwi na cały kadr, albo ciocię na pół kadru i drzwi na 1/4 kadru… I to są istotnie różne zdjęcia. Nawet jeśli główny przedmiot jest tej samej wielkości to w istotny sposób zmieniasz tło.

To nawet widać w twoich przykładach na które się powołujesz z początku tego wątku, tyle, że masz dość jednolite tło. Ale porównaj odległości między puszkami i gałęziami. Na pierwszym zdjęciu gałąź wystająca znad Warki sięga aż nad Żubra, a na trzecim ta sama gałąź ledwie sięga do prześwitu między Żubrem a Warką. Z drugiej strony (lewej) gałąź znad końca Krugiera sięga aż za Żubra, a na trzecim ta sama gałąź zaczyna się za Krugierem i ledwie sięga prześwitu z Żubrem. To nie są “takie same kadry”. To są kadry na których masz ten sam motyw na pierwszym planie, ale zdjęcia są zupełnie inne.

Member
joe wrote:
Są takie opracowania, które mówią, że ogniskowa oka to 17mm:
http://hypertextbook.com/facts/2002/JuliaKhutoretskaya.shtml

Pozostaje temat przeliczenia tego na ekwiwalent ;)

Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Pan Andrzej Mroczek, jak wspomniano wyżej ;) Genialna książka.

Member

Idąć za ciosem i wzmiance o miarkach wykonałem kolejny test. Fotki mam ale ograniczę sie do metrologi. Z pomiarów wyszły bardzo ciekawe wnioski. Swoje mam ale komentarze pozostawię dyskutantom. Wszystkie zdjęcia są na matrycy 4288 x 2848 z rozdielczością 300. Przedmiotem fotografii była kwadratowa szachownica. Wszystkie były robione z odlegóści zapewniającej taki obraz żeby bliski bok wypełniał szerokośc kadru w tym wypadku było to 35,5 i 36mm. Oczywistym jest fakt że model ustawiony pod kątem na zdjęciu będzie się zwężał i skracał. Kat zbiegu jest bez dyskusji, szerokość stała, pozostaje drugi wymiar przedmiotu na obrazku. Chodzi o jego stosunek do szerokości.

1. Obiektyw Sigma 18-50 F:2,8 kąt fotografowania 45st.
a. Ogniskowa 18mm wym. obrazka 35,5 x20,5cm
b. Ogniskowa 50mm wym. obrazka 35,5 x 23,5cm

2. Obiektyw Sigma 18-50 F:2,8 kąt fotografowania 22,5 st
a. Ogniskowa 18mm wym. obrazka 36,0 x 14,3cm
b. Ogniskowa 50mm wym. obrazka 36,0 x 15,2cm

Zmiana kata spowodowała inna wielkość skrócenia. skoro ze zmianą długości ogniskowej nastąpiła zmiana dlugosci to wymiary pól w głąb uleły zmianie.

3. Obiektyw Nikkor 55-300 ten nowy. kąt fotografowania 22,5st.
a. Ogniskowa 72mm wymiar obrazka 36 x 12cm.
Tu zmiana długości jest dość znaczna i długość ta maleje w miarę zwiekszania ogniskowej. To jak jest teoretycznie z tą perspektywą. Na obrazku to widać

Member

Przepraszam, chcesz powiedzieć, że znalazłeś taką odległość (35,5 cm) w której obiektywem 18-50 mm wypełniasz całą szerokość kadru za pomocą tej samej szachownicy na ogniskowej 18 i 50 mm? Że niezależnie od ogniskowej bok bliższy aparatowi jest zawsze na całą szerokość kadru?

Member

Ja nie piszę że to była zawsze ta sama odległość. Odległość tak dobierałem żeby bliższy bok szachownicy był w miarę równy szerokości kadru. Zawsze czytasz jak chcesz, wybierasz fragmenty z kontekstu a pomijasz to co niewygodne. byle się tylko dobrać i upokorzyć delikwenta. A wielkość 35,5cm to długość boku na zdjęciu. W swoim zapamiętaniu masz kłopoty z czytaniem. To co chciałem się dowieddzieć wyczytałem na forum Nikoniarze w przystępnej i wyczerpującej formie bez wycieczek i uszczypliwości. Tak więc jako administrator najlepiej skasuj ten wątek.
Dobrej nocki życzę.

Member
vifoto wrote:
Ja nie piszę że to była zawsze ta sama odległość. Odległość tak dobierałem żeby bliższy bok szachownicy był w miarę równy szerokości kadru. Zawsze czytasz jak chcesz, wybierasz fragmenty z kontekstu a pomijasz to co niewygodne. byle się tylko dobrać i upokorzyć delikwenta. To co chciałem się dowieddzieć wyczytałem na forum Nikoniarze w przystępnej i wyczerpującej formie bez wycieczek i uszczypliwości. Tak więc jako administrator najlepiej skasuj ten wątek.
Dobrej nocki życzę.

Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Usiłowałem zrozumieć proponowany przez ciebie eksperyment bo nie pokazałeś zdjęć i zadałem pytanie o wręcz zaskakującą cechę tegoż eksperymentu. Dowiaduję się, że “wybieram fragmenty tekstu” żeby “upokorzyć”. Absolutnie nie miałem takiej intencji i nie bardzo widzę co jest upokarzającego w tym pytaniu.

Po prostu zdanie:

vifoto wrote:
Wszystkie były robione z odlegóści zapewniającej taki obraz żeby bliski bok wypełniał szerokośc kadru w tym wypadku było to 35,5 i 36mm.

zrozumiałem w ten sposób, że odległość przedmiotowa wynosiła 35 mm. Mogłem pomyśleć, przepraszam.

Może po prostu pokaż zdjęcia łatwiej będzie zrozumieć i odpowiedzieć na pytanie które zrodził eksperyment.

A co do forum nikoniarzy chętnie zerknąłbym na właściwy fragment – czy mógłbyś podesłać link?

Member
Lukaszo wrote:
joe wrote:
Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Pan Andrzej Mroczek, jak wspomniano wyżej ;) Genialna książka.

Zawsze popełniam błąd w nazwisku Pana Andrzeja ;) Nawet jak mam książkę przed sobą ;)

Member
vifoto wrote:
Wszystkie były robione z odlegóści zapewniającej taki obraz żeby bliski bok wypełniał szerokośc kadru w tym wypadku było to 35,5 i 36mm. Oczywistym jest fakt że model ustawiony pod kątem na zdjęciu będzie się zwężał i skracał. Kat zbiegu jest bez dyskusji, szerokość stała, pozostaje drugi wymiar przedmiotu na obrazku. Chodzi o jego stosunek do szerokości.

1. Obiektyw Sigma 18-50 F:2,8 kąt fotografowania 45st.
a. Ogniskowa 18mm wym. obrazka 35,5 x20,5cm
b. Ogniskowa 50mm wym. obrazka 35,5 x 23,5cm

Raz “mm” a raz “cm” – wprowadza w błąd o czym się mówi…

Member

Ogniskową użytą podalem w milimetrach a 35,5cm to wymiar bliższego boku szachownicy który na fotografii jest równy szerokosci obrazu. Tak Nikon zapisuje plik obrazu. Po zapoznaniu się z opisem zagadnienia na forum NIkoniarze mam jasność zagadnienia co do sposobu powstawania obrazu na matrycy z uwzgłednieniem przeniesienia punktów z przestrzeni przed obiektywem na płaski obraz na matrycy lub filmie. W przeprowadzonym teście popełniłem niedokładność polegającą na tym że nie zawsze środek szachowncy był w osi optycznej obiektywu. Analizując opis z Nikoniarze da się pogodzić teorię z tym co widzimy na fotografii. Szczególnie jeżeli chodzi o widoczne zbliżenia planów przy zachowaniu podobnego pierwszego planu. Zgadnienie dość zawiłe przedstawione w prosty zrozumiały sposób. Postaram się materiał przedstawić w formie postu w przystępnej formie.

Member
vifoto wrote:
Ja nie piszę że to była zawsze ta sama odległość. Odległość tak dobierałem żeby bliższy bok szachownicy był w miarę równy szerokości kadru. Zawsze czytasz jak chcesz, wybierasz fragmenty z kontekstu a pomijasz to co niewygodne. byle się tylko dobrać i upokorzyć delikwenta. A wielkość 35,5cm to długość boku na zdjęciu. W swoim zapamiętaniu masz kłopoty z czytaniem. To co chciałem się dowieddzieć wyczytałem na forum Nikoniarze w przystępnej i wyczerpującej formie bez wycieczek i uszczypliwości. Tak więc jako administrator najlepiej skasuj ten wątek.
Dobrej nocki życzę.

Czasem w Twoich wypowiedziech szwankuje gramatyka przez co trudno zrozumieć o co Ci chodzi. Też mi się wydawało, że odległość jest stała. No ale jeśli nie to w żaden sposób ten eksperyment nie potwierdza tezy o “ogniskowych obiektywów”…
Generalnie to… trochę luzu ;) Ciekawa dysputa wyniknęła i szkoda ją “zaśmiecać”.

Member

Zagadnienie w opsie jest dosyć skomplikowane stąd zapewne takie a nie inne rozbieżności. Niby wszyscy wiedzą o co chodzi a nie umieją tego odpowiednio przedstawić. Nie tylko ja ale i Ci lepsi z innych forum zostali tu podobnie potraktowani. Poprzednio napisałem że znalazłem wyjaśnienie moich dociekań i wątpliwości. Jestem na forum Nikoniarze z racji posiadania Nikona. Admin chciał podania żródła gdzie znalazłem wszystkie odpowiedzi. Może przyda się i innym. Poniżej podaję adres gdzie całość opisana jest teoretycznie. Opis jest obszerny.Mnie osobiscie interesowało zagadnienie postawione w poście nr.34 a odpowiedź na wszystko otrzymałem w poście 35. To włąsnie chciałem tu uzyskać niestety potoczyło się inaczej. A tam wszystko jasno wyłożone. Nie wie co na to admin ale to nie moja sprawa.
adres do Nikoniarzy: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=34393

Member
vifoto wrote:
[…] Może przyda się i innym. Poniżej podaję adres gdzie całość opisana jest teoretycznie. Opis jest obszerny.Mnie osobiscie interesowało zagadnienie postawione w poście nr.34 a odpowiedź na wszystko otrzymałem w poście 35.

Niestety odpowiedź w poście 35 jest błędna. Obiektywy standardowe w żaden sposób nie mają kata widzenia zbliżonego do kąta widzenia ludzkiego oka. W żadną stronę. Pole widzenia wynosi około 170 stopni, pole widzenia dwuocznego około 130 stopni, pole widzenia ostrego 10 stopni. Dwa pierwsze to obiektywy ultraszerokokątne, ostatni to teleobiektyw. Nijak się to ma do kąta widzenia “obiektywów standardowych”.

Moja propozycja eksperymentów z lustrzanką i z kartką papieru z wyciętym prostokątem 10×15 miała pokazać każdemu kto zechce się w to pobawić jak bardzo myli się odnośnie “naturalnego kąta widzenia”, “widzenia jak ludzkie oko” itp. Dlaczego nie chcesz się w to zabawić? To naprawdę może pomóc w dalszych rozważaniach…

Member

No to przybył nam jeszcze jeden nieuk. Mam ruską lornetkę z napoisem 8X30. Te bałwany w instrukcji napisały że 8 to przybliżenie. Podobnie widzę przez teleobiektyw. A to dopiero głupcy. Zostaw ten karton i napisz mi co widzisz przez lornetkę i po co ona jest, może to rozjaśni mój i innych ciemny umysł. Ale by było gdybym Twoją opinię przekazał autorowi z Nikoniarze, istny cyrk. Pozostańmy przy swoim ja już definitywnie wychodzę.

edit: Tak naprawdę to jestem dociekliwy jeżeli możesz to napisz mi w poście lub na maila w miarę dokładny opis esperymentu z tą ramką i co mam otrzymać jako rezultat. Może jesteś jednym z niewielu który to w pełni rozumie, a ja będę miał szansę dołączyć do oświeconych chociaż w tym zagadnieniu. To jak najbardziej poważna prośba, może my widzimy to czego rzeczywiście niema.

Member
vifoto wrote:
No to przybył nam jeszcze jeden nieuk. Mam ruską lornetkę z napoisem 8X30. Te bałwany w instrukcji napisały że 8 to przybliżenie. Podobnie widzę przez teleobiektyw. A to dopiero głupcy. Zostaw ten karton i napisz mi co widzisz przez lornetkę i po co ona jest, może to rozjaśni mój i innych ciemny umysł. Ale by było gdybym Twoją opinię przekazał autorowi z Nikoniarze, istny cyrk. Pozostańmy przy swoim ja już definitywnie wychodzę.

Myślę, że możemy zawiesić kwestię zupełnie niepotrzebnych emocji. Ja nie wyzywam nikogo od głupców i nieuków. Sam zauważyłeś, że to stosunkowo skomplikowane sprawy i na dodatek częste skróty myślowe różnych nauczycieli prowadzą na manowce myślenia, z których jednym jest na przykład “zoom nożny”, powtarzany tysiące razy. Ale błąd powielany w wielu egzemplarzach pozostaje zawsze błędem (nawet jeśli ilość egzemplarzy jest taka duża jak w DFV).

Lornetka zawęża kąt widzenia. Wycina z obrazu który widzisz tylko fragment kadru i rozciąga na szersze pole widzenia. Pewnym problemem jest minimalna odległość ostrzenia sprawiająca, że pewnych przedmiotów z bliska nie zobaczysz. Ale w żaden sposób nie zmienia ona wzajemnych relacji rozmiarów przedmiotów w obserwowanym kadrze. Nie zależnie od tego co obserwujesz przez lornetkę perspektywa zależy wyłącznie od konfiguracji obserwowanych przedmiotów względem siebie i obserwatora. Scenkę z puszkami będziesz widział dokładnie tak samo przez obiektyw, gołym okiem i przez lornetkę, jeśli chodzi o wzajemne relacje przedmiotów w kadrze czyli perspektywę. Gdybyś miał w aparacie matrycę o rozdzielczości gigapiksela, a optyki nie obowiązywała dyfrakcja oraz ograniczenia rozdzielczości związane z długością fali świetlnej i obiektywy miały idealną geometrię soczewek wystarczyłby obiektyw rybie oko i zoom cyfrowy. Nie wystarcza ze względu na ograniczenia fizyczne. Ale perspektywa nie zależy od fizyki tylko od geometrii. Kąt widzenia obiektywu nie ma nic do gadania jeśli chodzi o wzajemne relacje rozmiarów przedmiotów w kadrze i taką samą panoramę można skleić fotografując obiektywem 100 mm i 10 mm, tyle, że ta pierwsza będzie miała więcej pikseli.

vifoto wrote:
edit: Tak naprawdę to jestem dociekliwy jeżeli możesz to napisz mi w poście lub na maila w miarę dokładny opis esperymentu z tą ramką i co mam otrzymać jako rezultat. Może jesteś jednym z niewielu który to w pełni rozumie, a ja będę miał szansę dołączyć do oświeconych chociaż w tym zagadnieniu. To jak najbardziej poważna prośba, może my widzimy to czego rzeczywiście niema.

Eksperyment jest prosty. Zrób sobie “symulator odbitki 10×15”, czyli kawałek kartonu z wyciętym na środku prostokątem 10×15 cm. Popatrz na otaczający cię świat przez to “okienko” trzymając je w różnych odległościach od oczu. Trudno zaprzeczyć, że za każdym razem obraz który widzimy w dziurze jest “naturalny” i odpowiada “polu widzenia naszego oka”, bo przecież narzędziem rejestrującym obraz jest w tym przypadku nasze oko. Zwróć uwagę jak radykalną różnicę kadrów uzyskujesz w zależności od odległości w której trzymasz przed okiem karton z dziurą. Jeśli masz go daleko kąt widzenia jest wąski, odpowiada to teleobiektywowi. Jeśli masz blisko kąt widzenia odpowiada obiektywowi szerokokątnemu. Zakres wygodnego obserwowania “odbitki” to od jakichś 15 cm od twarzy aż na całą długość rąk, co odpowiada zooowi mniej więcej 20-200 mm. Symulowana “odbitka” siłą rzeczy odpowiada temu co widzi ludzkie oko, skoro nie masz innego urządzenia rejestrującego ponad oko właśnie. Która ogniskowa (odległość od twarzy) jest więc naturalna?
A teraz schody. Wyobraź sobie, że zmieniasz rozmiar odbitki, nie zmieniając odległości w której ją trzymasz. Co się dzieje z kątem widzenia? Ano zmienia się. Która ogniskowa w takim razie odpowiada temu co widzi ludzkie oko? Odpowiedź – praktycznie każda. Na pewno zakres 20-200 mm to zakres “naturalny”, to znaczy taki który możemy zobaczyć na odbitce. Zwróć uwagę, że przy ustalonym kącie widzenia istnieje dla określonego rozmiaru dobitki tylko jedno miejsce z którego to co widzisz na odbitce pokrywa się z tym co widzisz oczyma. Zmienisz rozmiar odbitki bez zmiany odległości wówczas tracisz “naturalność” widzenia.
Do uzyskania obrazu który pokrywać się będzie z tym co widzisz potrzebna jest kontrola trzech zmiennych: kąta widzenia obiektywu, rozmiarów odbitki (czy monitora na którym oglądasz) i odległości z której oglądasz. Tymczasem popularny odruch polega na kontrolowaniu jednej zmiennej, czyli kąta widzenia i twierdzenia, że ta ogniskowa jest naturalna, a później mówienia, że jest to 50mm. Twierdzenie jest prawdziwe w jednym przypadku (jednej rodzinie przypadków), podobnie jak stojący zegar dwa razy na dobę pokazuje prawdziwą godzinę. I to jest błąd logiczny który staramy się tłumaczyć.

Jeszcze jeden eksperyment który proponowałem to zerknięcie przez wizjer na świat przez obiektyw i zgranie obrazu z wizjera i oka. Zgaduję, że ustawisz ogniskową bardzo daleką od “naturalnej” ogniskowej 50 mm.

Jak chcesz wyprowadzę ci wzór na rozmiar odbitki zależny od kąta widzenia obiektywu i odległości z której ją oglądasz tak by świat widziany na odbitce był “naturalny”.

Member

Do admina Piotra no i wszystkich na forum.
W DFV nr. z lipca 2008 roku na stronie 119 dajesz fotkę z drzewami gdzie własnie występuje ten pozorny skrót odległosci. Nie wiem czy dobrze kombinuję. Skoro teleobiektyw wycina kawałek planu to widzimy go na fotografii pozornie bardziej zagęszczonego w miarę zagębiania się w dalsze plany. Czyli te pozorne skróty wynikają ze sposobu tworzenia obrazu przez obiektyw, najprościej jest on tu a widzi tam, nie jest więc w stanie zobaczyć tej różnicy odległosci wtym wypadku między pniami. O ile moje rozumowanie jest poprawne to teleobiektyw fotografując obiekt wieloplanowy z racji zmniejszonego kąta widzenia pozornie skraca perspektywę w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów. Podobnie więc dziąła lornetka.
To co czytalem w Nikonirzach wydaje się zasadne co do tworzenia perspektywy, odległość planów. Przeanalizuję to później. Co do tej ramki to mam DFV z art. Każda ogniskowa jest naturalna Marcina Bójko. Kiedyś czytałem pobiężnie ten fragment. Zatem muszę poczytać dokładniej. Dziękuję ze poświęciłeś mi tyle czasu. Problem z tą perspektywą dotyczy bardzo wielu fotoamatorów a dostępne w temacie materiały są bardzo pobieżne. Ze wskazówek w miarę możliwości skorzystam. Ażeby nie być zaliczony do wazeliniarzy to moje poprzednie uwagi co do traktowania maluczkich podtrzymuję

Member
vifoto wrote:
O ile moje rozumowanie jest poprawne to teleobiektyw fotografując obiekt wieloplanowy z racji zmniejszonego kąta widzenia pozornie skraca perspektywę w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów.

Obiektyw nic nie skraca a już w ogóle nie perspektywę. Perspektywa z danego punktu jakaś po prostu jest. Koniec. Kropka. Teleobiektyw pozwala zobaczyć to co jest daleko. Potrafi jakby “przybliżyć” ten obraz z bardzo daleka, z tej daleko położonej “części obrazu danej perspektywy”. To coś tam daleko tak wygląda z danego punktu obserwacji. Gdybyś miał lepszy aparat wzrokowy i mózg miałby dużo lepszy “zoom cyfrowy” to by sobie oglądał jak teleobiektyw co tam na horyzoncie się dzieje. Cały czas w tej dyskusji zapominamy, że perspektywa po prostu jest i narzędzia w rękach człowieka jakoś ją potrafią obserwować i pomijać niedoskonałość oka ludzkiego (+rejestrować na przyszłość obrazy do późniejszego oglądania ;) – ale tutaj to już polecam lekturę Susan Sontag “O fotografii”).

Member
vifoto wrote:
Do admina Piotra no i wszystkich na forum.
W DFV nr. z lipca 2008 roku na stronie 119 dajesz fotkę z drzewami gdzie własnie występuje ten pozorny skrót odległosci. Nie wiem czy dobrze kombinuję. Skoro teleobiektyw wycina kawałek planu to widzimy go na fotografii pozornie bardziej zagęszczonego w miarę zagębiania się w dalsze plany. Czyli te pozorne skróty wynikają ze sposobu tworzenia obrazu przez obiektyw, najprościej jest on tu a widzi tam, nie jest więc w stanie zobaczyć tej różnicy odległosci wtym wypadku między pniami. O ile moje rozumowanie jest poprawne to teleobiektyw fotografując obiekt wieloplanowy z racji zmniejszonego kąta widzenia pozornie skraca perspektywę w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów. Podobnie więc dziąła lornetka.

Właśnie tu leży sedno problemów. To nie obiektyw tworzy obraz, a reguły geometrii. Skróty perspektywiczne są na każdym zdjęciu robionym różnymi ogniskowymi z tego samego punktu jednakowe (przy zachowaniu pełnej higieny ustawiania odległości itp.). Natomiast kąt widzenia obiektywu pozwala pominąć fragmenty kadru których na obrazie nie chcesz mieć. Ustaw się z lornetką na tyle blisko, żebyś mógł oglądać puszki po piwie i na zimno przeanalizuj wzajemne wielkości puszek widziane przez lornetkę i to co widzisz własnym okiem. Będą jednakowe. Okiem będziesz widział po prostu znacznie więcej, bo oko ma znacznie szerszy kąt widzenia. Nie ma innej perspektywy. Perspektywa jest taka sama. Lornetka to przypadek ekstremalny, bo z tego co wiem większość lornetek nie pozwala ustawić ostrości na przedmioty bliżej niż 10 metrów, więc trudno obserwować pierwszy plan. Ale nawet lornetką możesz zrobić eksperyment, to znaczy znaleźć takie miejsce gdzie drzewo niższe od budynku będzie wydawało się być tej samej wielkości. Jak zaczniesz obserwować budynek i drzewo przez lornetkę zobaczysz to samo, tyle, że zapewne na raty, bo będziesz widział tylko wycinek drzewa i budynku.

We wspomnianym artykule Piotr wyraźnie napisał, że to odległość od przedmiotu sprawia, że drzewa wydają się być gęsto. Teleobiektyw pozwala wyciąć ten fragment kadru i rozciągnąć go na całą szerokość matrycy:
“Odpowiednio długa ogniskowa i dystans do rzędu drzew pozwala ukryć wolną przestrzeń między nimi. Gdybyśmy byli
bliżej, widoczna byłaby spora odległość między jednym pniem a drugim.”

Teleobiektyw pozwala pozbyć się pierwszego planu, ale relacje wielkości przedmiotów na pierwszym planie w stosunku do odległych motywów pozostaną jednakowe, tyle, że trudno to zauważyć ze względu na to zawężenie pola obrazowego które teleobiektyw nam funduje.

vifoto wrote:
To co czytalem w Nikonirzach wydaje się zasadne co do tworzenia perspektywy, odległość planów. Przeanalizuję to później. Co do tej ramki to mam DFV z art. Każda ogniskowa jest naturalna Marcina Bójko. Kiedyś czytałem pobiężnie ten fragment. Zatem muszę poczytać dokładniej. Dziękuję ze poświęciłeś mi tyle czasu. Problem z tą perspektywą dotyczy bardzo wielu fotoamatorów a dostępne w temacie materiały są bardzo pobieżne. Ze wskazówek w miarę możliwości skorzystam.

Nikoniaze to bardzo dobre źródło i wszystko jest ok, do momentu do którego autor bezrefleksyjnie pisze o kącie widzenia ludzkiego oka. Widać, że ma bardzo solidną wiedzę, ale jak to zwykle bywa z przyzwyczajeniami powtarza obiegową opinię nie zwracając uwagi, że to jest właśnie ten moment w którym się myli. Ale jak wiadomo choć każdy wie, że Słowacki napisał “Dziady”, lepiej sprawdzić jeszcze raz…
Jak coś będzie niejasne, albo potrzebujesz rysunku, zdjęcia czy wzoru matematycznego chętnie to wszystko podam. Chcę wyjaśnić wszystko do końca, nie zależnie ile ma to zająć czasu :-)) Przyda się Tobie, przyda się też pewnie innym…

vifoto wrote:
Ażeby nie być zaliczony do wazeliniarzy to moje poprzednie uwagi co do traktowania maluczkich podtrzymuję

Przyjmuję z pokorą.

Member

To ja jeszcze raz wtrace swoje trzy grosze w temacie, ktory zostal tez poruszony w innym watku.

Jesli fotografujecie pewien motyw z tego samego miejsca, ale z roznymi ogniskowymi, perspektywa w zdjeciach bedzie dokladnie taka sama. Zmienia sie tylko wycinek (zakres fotografowanego kadru).
Perspektywe mozna natomiast zmienic fotografujac z roznych miejsc i uzywajac roznych ogniskowych tak aby ograniczyc kadr.

Perspektywa zalezy zatem glownie od odleglosci do roznych elementow kadru a nie od ogniskowej czy kata robienia zdjecia.

Member

Nieco się zakałapućkało piszemy niby o tym samym a odmiennie rozumujemy. Wątek ja rozpocząlem więc chyba należało by go sensownie zakończyć. Niby prosta sprawa a na różnych forach inaczej opisywana. Poniżej zamieszczam adres do mojej interpretacji. kilku megowy plik htm jest na str. (Anulowano)
Ten test dla mnie w postaci fotografii w pełnej formie jest jednocześnie testem obiektywów i mojej kalibracji autofocusa.
Plik jest konwersją z formatu pdf do htm i może odmiennie być wyświetlany na różnych przeglądarkach.
Chętnie poczytam opinie.

Member
vifoto wrote:
Nieco się zakałapućkało piszemy niby o tym samym a odmiennie rozumujemy. Wątek ja rozpocząlem więc chyba należało by go sensownie zakończyć. Niby prosta sprawa a na różnych forach inaczej opisywana. Poniżej zamieszczam adres do mojej interpretacji. kilku megowy plik htm jest na stronie:
http://www.fotoroza.neostrada.pl/Perspektywa.htm
Ten test dla mnie w postaci fotografii w pełnej formie jest jednocześnie testem obiektywów i mojej kalibracji autofocusa.
Plik jest konwersją z formatu pdf do htm i może odmiennie być wyświetlany na różnych przeglądarkach.
Chętnie poczytam opinie.

Pierwsza opinia w postaci pytania retorycznego – jak można wrzucać tekst w postaci plików graficznych i to jeszcze robionych z PDFa?. Rozumiem, że był dostęp do oryginału np w wordzie lub po prostu w txt – trzeba było przekleić tekst ctrl-c ctrl-v i byłby lżejszy 1000x

Jak się chce człowiek odnieść do tekstu to musi przepisywać – nie można po prostu przkleić cytatu z autora.

Co to znaczy “Płaszczyzny te muszą się przecinać się w osi optycznej obiektywu” ?

“Oś optyczna to niewidoczna linia biegnąca od centrum klatki…do centralnego punktu kadru, który zazwyczaj jest w centralnym punkcie ustawiania ostrości”.

Z całym szacunkiem, ale to opracowanie jest pełne błędów. Poczynając od tego, że oś optyczna jest zdefiniowana na poziomie dziecka w przedszkolu, a kończąc na informacjach zupełnie nie wnoszących nic do definicji.

Z Wikipedii:
“Oś optyczna – prosta przechodząca przez środki krzywizn elementów układu optycznego, pokrywająca się z osią symetrii tych elementów.”

“Linia prosta lub prosta – jedno z podstawowych pojęć geometrii, szczególny przypadek nieograniczonej z obydwu stron krzywej o nieskończonym promieniu krzywizny w każdym punkcie”

Dalej w tekście:

“Jednak zmiana odległości jak i ogniskowej utworzy dwie różne perspektywy”

i nastepne zdanie:

“Do zmiany perspektywy wystarczy jedynie zmiana odległości fotografowania”.

Nie dość, że nawet we własnym opracowaniu nie ma Pan zdecydowanego zdania co do tego jak to jest, to jeszcze wprowadza Pan w błąd. Do zmiany perspektywy potrzebna jest zmiana punktu obserwacji – twierdzenie, że wystarczy zmienić odległość jest mylne. Proszę poruszać się po okręgu wokół kościoła – odległość będzie taka sama za każdym razem, a położenie kościoła w odniesieniu do innych obiektów znacząco inne.

Pierwsze zdjęcia mają dokładnie podaną odległość punktu obserwacyjnego od przedmiotu zdjęcia, a potem nagle wskakuje “perspektywa żabia” i w dalszych zdjęciach odległości już nie są podawane – więc po co była podana dokładna odległość 2.4m?

Opracowanie jest wg mnie pełne błędów. Uważam, że jest napisane udawanym pseudonaukowym językiem, treść wskazuje na słabe zrozumienie tematu – taka jest moja opinia. Nic nie wnosi, jest zebraniem forumowych wypowiedzi słabo zorientowanych w temacie osób.

vifoto wrote:
Plik jest konwersją z formatu pdf do htm i może odmiennie być wyświetlany na różnych przeglądarkach.
Chętnie poczytam opinie.

Raczej z pdf -> jpg, które z założenia wszędzie wyświetlą się tak samo (no może różne osoby będą miały różne odcienie białego ;) )

Dużo pracy przed Panem, zarówno w temacie fizyki, jak i html’a. Życzę powodzenia!

Member

Odpiszę panu na maila bo nie chcę wywoływać zbędnej polemiki.

Wszystko jest napisane w jak najprostszej formie bez żadnego pseudo.
To Pan się myli z tym kościołem dowodem niech będzie złożona fotka gdzie wystarczyło odejśc dalej od pierwszego planu, zmienić ogniskową na większą dla zachowania podobnego pierwszego planu i jest inna perspektywa. Pomimo prawie tej samej osi optycznej. Co chyba wyrażnie widać.
edit. Wybralem taką a nie inna formę bo naprawdę rzeczowe uwagi pozwolą mi łatwo wprowadzić zmiany. A jak Joe nie rozumie mojej prostej przydatnej tu definicji osi optycnej i tego że płasczyzny mogą sie na niej przecnać to jego problem. A na fotkach widać co widać. Do zmiany punktu obserwacji niech sobie pan Joe gania wokół kościolą mnie wystarczyło się oddalić jak poprzednio napisałem. A jak Joe tego nie widzi to chyba zgubił okulary więc przed nim wizyta u optyka. To dopisałem na życzenie w następnym poście. A na kolejne złośliwości nie odpowiem.
edit-1 sobie jeszcze raz poczytalem uwagi Joe jemu do zmiany perspektywy nie wystarczy zmiana odległosci fotografowania On potrzebuje zmienić miejsce a to da na fotografii inny plan i otrzyma inny obraz z inna perspektywą
A dla wyjaśnienia jak to działa należy wykonać co najmniej dwa zdjęcia z jednakowym planem przednim i wtedy możemy mówić o róznicy perspektywy na tych zdjęciach. Co wynika z moich wykresów i fotografii. No cóz Joe widocznie uczył się fizyki inaczej niż ja. Chciałeś mnie atakować publicznie no to niech będzie.

Member
vifoto wrote:
Odpiszę panu na maila bo nie chcę wywoływać zbędnej polemiki.

Proszę po prostu odnieść się do moich zarzutów i argumentów na forum. Powyższe moje posty pokazują, że zbędnie nie polemizuję.

Prosze bronić swoich racji publicznie. Może Pan zacząć od odpowiedzi na pytanie, które zadałem.

Member

Wiecie co Panowie …szczypiecie się, gryziecie ….centymetr w tą a centymetr w tamtą …..a zabrało 3% światła, a nie zabrało ……a cała ta dyskusja psu na budę ……pokażcie te świetne zdjęcia ….pokażcie to co jest w tym hobby ( zawodzie , dla niektórych ) najważniejsze ….pokażcie dobry obraz, pokażcie zdjęcie do którego chce się wracać ……bez tego ……to tylko piepszenie głupot za przeproszeniem …….

Member
Krzysz_tof wrote:
……to tylko piepszenie głupot za przeproszeniem …….

Tutaj będę polemizował – “pieprzenie” piszemy przez ” r z “, nie przez ” s z “.

Member
joe wrote:
Krzysz_tof wrote:
……to tylko piepszenie głupot za przeproszeniem …….

Tutaj będę polemizował – “pieprzenie” piszemy przez ” r z “, nie przez ” s z “.

W kuchni bym się może i zgodził …….ale nie mówimy o przyprawianiu ;)

Member

Bo pan Joe lubi komuś dopiąć jak taki mądry to niech poczyta. Wątek na ten temat w Nikoniarze o którym była tu poprzednio mowa. Ja tu jestem atakowany i wezwany do publicznej obrony tam jest i o tej osi i płaszczyznach bardziej naukowo których Joe nie może sobie wyobrazić. Chciałem nie bruździć i ustalić na maila. Ale Joe musi zabłysnąć oficjalnie chociaż ortografią, tylko spalił żarówkę. A dla krzysztofa mam fotki na mojej stronie www i w galerii. Może to knoty ale mnie się podobają . W galerii DFV też mam niezlę oceny. I jeszcze troszkę matematyki. Oryginał pdf z fotografiami to nieco ponad 3mega a htm z obrazkami to 4,5m a te razy tysiąc jak pisze Joe w pierwszym ataku to już chyba podstawówka, nauczanie początkowe.
Edit Na zakończenie dodam że post poświęcony jest wyjątkowemu przypadkowi kreowania perspektywy a nie tylko jej opisowi. Chidzi tu mianowicie jak zmienia się perspektywa dla danego zdjęcia wielo planowego z zachowaniem prawie identycznego pierwszego planu. Dlatego dla tego przypadku ważna jest ta oś. I temu służą te fotografie.

Member

Z ciekawości poczytałem na Nikoniarzach, co tam faktycznie napisali. Przeczytałem cały wątek, w którym prawie wszyscy się zgadzają, że perspektywa nie zależy od ogniskowej (prawie, bo jedna się nie zgadza, dwie mają wątpliwości – a wątek ma 8 stron). A autor posta nr. 35 który vifoto uznaje za wyjaśnienie swojej teorii, jest jednocześnie założycielem całego wątku. Wątku, w którym udawadnia, że perspektywa nie zależy od ogniskowej.

Member

Panowie !!!!!!!!!!!!!!! Zdjęcia , zdjęcia ,zdjęcia ……pokażcie te wspaniałe zdjęcia po zjedzeniu tych wszystkich mądrości !!!!!!!!!!!!!Zdjęcia ……dawać dobre zdjęcia ………bez tego …….to sobie pogadajcie ;)

Member

To już naprawdę ostatnie moje wejscie w tym temacie. Wyłumaczę sens najprościej jak to możliwe.
Wyobraźmy sobie dwu turystów przed nimi taki widok. Szeroka brama w postaci dwu kolumn z lwami na górze. Dalej alejka ze ślicznymi posągami tak co 10 metrów, alejka o szerokości bramy (wrot w bramie brak ) jakieś 60 metrów za bramą na końcu alejki cudowny pałac, jak z bajki. Jeden wyciąga lornetkę i podziwia. Drugi wyciąga aparat z przykladowym obiektywem 50mm i robi zdjęcie żeby na zdjęciu była brama i pałac. Spogląda na ekranik i co widzi? Brama w porządku, pierwszy posąg jako tako, za nim spora przerwa, drugi mniej wyrażny w dali pałac, szczegóły nie za bardzo.
Gdyby był tego zdania co ja to zamienił by obiektyw na inny, w przypadku zooma byłby w bardziej komfortowej sytuacji. Po prostu wykreował by perspektywę wg. swoich upodobań. Jak by to uczynił. Po prostu oddalił by się od bramy na taką odległość aby na pierwszym planie była brama jak poprzednio wypelniając pierwszy plan kadru, zoomem tak by ustawiał żeby zmniejszyć odległość między bramą i pierwszymi posągami aby nie nachodziły na siebie. A jako bonus otrzymał by lepiej pokazany pałac. Po prostu efekt był by taki jak u kolegi w lornetce. Tylko tu swiętokradztwo bo w kreowaniu zdjęcia nie mała była rola ogniskowej. Gdyby zmienil oś optyczną to otrzymał by zupełnie inny obrazek z inną perspektywą. Takie przyklądy i ten przypadek prezentuję. Nie widać tu konfliktu z z perspektywą jako taką. Ni przeczę zę spec zaczął by od pracy z zoomem choć on taki nieważny.
I TO BY BYŁO NA TYLE

Member
vifoto wrote:
[…] Po prostu oddalił by się od bramy na taką odległość aby na pierwszym planie była brama jak poprzednio wypelniając pierwszy plan kadru, zoomem tak by ustawiał żeby zmniejszyć odległość między bramą i pierwszymi posągami aby nie nachodziły na siebie. […]

Bez ruszania się nie byłby w stanie regulować zoomem relacji perspektywy z zachowaniem pierwszego planu. Zmniejszenie kąta widzenia zmienia pierwszy plan. Żeby zachować cały czas jednakowy pierwszy plan przy jednoczesnym zwężaniu kąta widzenia obiektywu musiałby się cofnąć. To nie obiektyw powoduje zmianę relacji rozmiarów rejestrowanych obiektów a odległość od nich. Jeśli brama jest w odległości od fotografa 10 m, pałac w odległości 100 m od bramy, to odległość bramy od pałacu to 10 razy więcej niż odległość fotografa od bramy. Jeśli fotograf stanie w odległości 100 m od bramy to odległość bramy od pałacu będzie tylko połową odległości fotografa od pałacu. Skrót perspektywiczny będzie mniejszy. Obiektyw nie ma tu nic a nic do gadania.

Algorytm postępowania będzie taki: odchodzimy kilka kroków, patrzymy przez obiektyw, wypełniamy kadr bramą, jeśli pałac jest za mały odchodzimy dalej, wybieramy zoomem taki kąt widzenia by brama wypełniała kadr, sprawdzamy wielkość pałacu i tak do momentu uzyskania właściwego efektu albo do końca zooma. Operacja wymaga za każdym razem zmiany punktu widzenia. Skrót perspektywiczny funduje odległość nie obiektyw.

vifoto wrote:
Po prostu efekt był by taki jak u kolegi w lornetce.

Kolega z lornetką stojąc w tym samym miejscu będzie widział dokładnie takie same relacje wysokości i odległości jak ten z obiektywem 50 mm. Lornetka nie skraca perspektywy. Lornetka zawęża kąt widzenia. Jak nie wierzysz zrób eksperyment z lornetką i obiektywem 50 mm. Stań w alejce drzew i porównaj przez lornetkę proporcje rozmiarów pierwszego drzewa i ostatniego które widzisz. Pierwsze będzie wielokrotnie większe od ostatniego i dokładnie tak samo większe jak to co ci pokaże obiektyw 50 mm.

Member
vifoto wrote:
To już naprawdę ostatnie moje wejscie w tym temacie. Wyłumaczę sens najprościej jak to możliwe.
Wyobraźmy sobie dwu turystów przed nimi taki widok. Szeroka brama w postaci dwu kolumn z lwami na górze. Dalej alejka ze ślicznymi posągami tak co 10 metrów, alejka o szerokości bramy (wrot w bramie brak ) jakieś 60 metrów za bramą na końcu alejki cudowny pałac, jak z bajki. Jeden wyciąga lornetkę i podziwia. Drugi wyciąga aparat z przykladowym obiektywem 50mm i robi zdjęcie żeby na zdjęciu była brama i pałac. Spogląda na ekranik i co widzi? Brama w porządku, pierwszy posąg jako tako, za nim spora przerwa, drugi mniej wyrażny w dali pałac, szczegóły nie za bardzo.
Gdyby był tego zdania co ja to zamienił by obiektyw na inny, w przypadku zooma byłby w bardziej komfortowej sytuacji. Po prostu wykreował by perspektywę wg. swoich upodobań. Jak by to uczynił. Po prostu oddalił by się od bramy na taką odległość aby na pierwszym planie była brama jak poprzednio wypelniając pierwszy plan kadru, zoomem tak by ustawiał żeby zmniejszyć odległość między bramą i pierwszymi posągami aby nie nachodziły na siebie. A jako bonus otrzymał by lepiej pokazany pałac. Po prostu efekt był by taki jak u kolegi w lornetce. Tylko tu swiętokradztwo bo w kreowaniu zdjęcia nie mała była rola ogniskowej. Gdyby zmienil oś optyczną to otrzymał by zupełnie inny obrazek z inną perspektywą. Takie przyklądy i ten przypadek prezentuję. Nie widać tu konfliktu z z perspektywą jako taką. Ni przeczę zę spec zaczął by od pracy z zoomem choć on taki nieważny.
I TO BY BYŁO NA TYLE

Ale kolego bzdury opowiadasz ……..ciekawe jak to zrobisz że w zoomie pierwszy plan stoi i się nie zmienia , brama dalej robi za ramkę do zdjecia a drugi plan jeżdzi bliżej dalej ……kuwa ….czary jakieś ;)

Member
vifoto wrote:
edit-1 sobie jeszcze raz poczytalem uwagi Joe jemu do zmiany perspektywy nie wystarczy zmiana odległosci fotografowania On potrzebuje zmienić miejsce a to da na fotografii inny plan i otrzyma inny obraz z inna perspektywą

Joe chciał tylko powiedzieć, że równa odległość nie jest warunkiem wystarczającym do zachowania perspektywy i podał kontrprzykład falsyfikujący tezę.

vifoto wrote:
A dla wyjaśnienia jak to działa należy wykonać co najmniej dwa zdjęcia z jednakowym planem przednim i wtedy możemy mówić o róznicy perspektywy na tych zdjęciach.

Każde ze zdjęć z jednakowym planem przednim pokazujące zmianę perspektywy wymuszało zmianę położenia aparatu. Nie tylko podniesienia i opuszczenia ale również pochylenia. Wszystkie te operacje są związane ze zmianą perspektywy, bo każda z tych operacji zmienia odległość poszczególnych elementów kadru od płaszczyzny obrazowania. Każdy ruch aparatem zmienia perspektywę, ale żaden ruch kątem widzenia obiektywu nie zmienia perspektywy.

vifoto wrote:
A jak Joe nie rozumie mojej prostej przydatnej tu definicji osi optycnej i tego że płasczyzny mogą sie na niej przecnać to jego problem.

Myślę, że Joe czepia się dlatego, że oś optyczna obiektywu jest już pojęciem zdefiniowanym i twoja definicja jest sprzeczna z tym co powszechnie przyjęto za oś optyczną. Pierwszym błędem jest uznanie za oś optyczną linii łączącej centrum kadru ze środkiem obiektywu. Oś optyczna to prosta przechodząca przez środki krzywizn układu optycznego. Jest prostopadła do płaszczyzny głównej, na niej leżą ogniska układu optycznego. To istotnie inna prosta niż prosta łącząca środek kadru ze środkiem soczewki. Nikon ma w swojej ofercie obiektywy PC które są dobrym przykładem obiektywów których oś optyczna bynajmniej nie trafia w centrum kadru. W aparatach miechowych było podobnie.

Co do samego poradnika który napisałeś przyznam szczerze, że mam kłopoty ze zrozumiem. Model “najpierw tekst, potem zdjęcia” chyba nie sprawdza się za dobrze, zwłaszcza, że nie jestem w stanie znaleźć fotografii 15, 16 i 17 do których odsyłasz na samym początku. Moim zdaniem zdecydowanie nie nadaje się to jako “poradnik dla początkujących”, bo jeśli nawet wyjadacze nie są w stanie skumać o co biega tym trudniej będzie z początkującymi.

A tak na marginesie nie zastanowiło cię, że w twoim aparacie widzisz poprawnie złożone półobrazy przy ogniskowej 50 mm? Czyli niemal 2 razy więcej niż wynosi przekątna klatki? W obiegowych opiniach ponoć to ogniskowa zbliżona do przekątnej klatki na której rejestrujesz obraz gwarantuje “standardową” ogniskową i “standardową perspektywę”. Twierdzenie, że 50 mm jest zbliżone do 28 to argument naciągany jak bycze jaja…

Chcesz wiedzieć dlaczego tak jest? Czy już nie zaglądasz do wątku? A może wiesz?

Member

vifoto – to co opisujesz w swojej ostatniej odpowiedzi to kadr. I zgadza się, stojąc w tym samym miejscu i zmieniając ogniskową zmieniam kadr – bo zmieniam elementy które się w nim mieszczą. Ale perspektywy nie zmieniam – perspektywa to “punkt widzenia”. Punkt – miejsce w którym stoję. Ogniskową obiektywu mogę sobie ograniczyć pole widzenia z danego punktu, ale nadal to będzie widok z danego punktu.

Member

To już tylko do Autofocusa.
1. Zdjęcia 1;2 i 3 zrobionez jednego miejsca ze zmianą ogniskowej da się nałożyć na siebie.
2. Zdjęcia 1; 6 i 7 ta sama odlełość i ogniskowa. Zmieniona wysokość, inna perspektywa.
3. Z djęcia 8; 9 i 10 Wykonane z tą samą osią. Dla zachowania piewszego planu zmieniono odległość fotografowania i ogniskową. Zapytam czy to ta sama perspektywa, a może da się je nałożyć.
4. Jako oś optyczną dla tego eksperymentu przyjąłem odcinek prostej od matrycy przez obiektyw do tego co na środku fotografii. Słowo krzywa jest tu zbędne.

Celem eksperymentu było wykazanie jak kształtuje się perspektywa wykorzystana kreatywnie co jest na zdjęciach 8;
9 i 10. Przykład praktyczny w terenie opisany w poprzednim poście. Na początku watku użyłem niewłaściwego modelu. Na zdjęciach 8: 9 10 ja zmieniam miejsce z którego fotografuję więć według zasady zmieniam miejsce tylko w szczególny sposób dla zachowania pierwszego planu i innego pokazania dalszych planów.
Skoro na zdjęciach 8: 9 i 10 nie zmienilem perspektywy to się poddaję na całej linii. Gdy bym zmienił tylko pozycje fotografa to efekt był by zupełnie inny. na modelu widać to wyraźnie. Jednoczesna zmiana ogniskowej uczyniła te czary. Teoretycznie zmieniając odległośc fotografa od planu i robiąc wycinki z fotografii uzyskał bym ten efekt. Tylko efekty jakościowe z wycinków były by marne, dodatkowo wykorzystując zoom efekty są lepsze. Dodatkowa zmiana zoomu wcale nie narusza zasad pozycji fotografa.
Chętnie poznał bym speca który bez zmiamy ogniskowej wykonał by na fotki 8; 9 i 10 tak by pierwszy plan zajmował pełną klatkę filmu, zachowawszy jakość uzyskaną przez zmianę ogniskowej. Od samego poczatku to był temat wątku. Pozycja to pozycja ale zmiana ogniskowej na końcowy efekt nie jest bez znaczenia. Widz widzi fotografię i nie zawsze interesuje się jak powstała.
Przykro mi ale rozumujemy inaczej. Przepraszam za zamieszanie. Wątek usuń by nie śmeicił, jak nie to ja usunę albo
zmienię adres na stonie aby nie raziło w oczy. Na forum zostanę już tylko czytelnikiem.

Member
vifoto wrote:
Po prostu oddalił by się od bramy na taką odległość aby na pierwszym planie była brama jak poprzednio wypelniając pierwszy plan kadru,

zoomem tak by ustawiał żeby zmniejszyć odległość między bramą i pierwszymi posągami aby nie nachodziły na siebie.

To wyróżnione przeze mnie zdanie wskazuje, że jest duże prawdopodobieństwo, że mimo wszelkich poczynionych czynności nadal vifoto nie bardzo rozumiem o co chodzi.

Jak się macha zoomem to już żadnych odległości między bramą a pierwszymi posągami się nie zmieni. Punkt fotografowania wyznacza perspektywę i ona taka będzie dopóki się nie zmieni punktu fotografowania. Machanie zoomem pozwala jedynie zawęzić kąt widzenia i równocześnie sterować kadrem – ale zaleznościami obiektów w tym kadrze już nie.

Czy vifoto jest w stanie zadać sobie i nam pytanie, na które próbuje znaleźć odpowiedź? Postawić tezę, którą próbuje udowodnić/sprawdzić?

Member
vifoto wrote:
Przykro mi ale rozumujemy inaczej. Przepraszam za zamieszanie. Wątek usuń by nie śmeicił, jak nie to ja usunę albo
zmienię adres na stonie aby nie raziło w oczy. Na forum zostanę już tylko czytelnikiem.

Nie rozumujemy inaczej tylko ty wprowadzasz bałagan w pojęcia które zostały zdefiniowane od dawna i usiłujesz wszystkich przekonać, że masz rację. OK możesz tworzyć własny metajęzyk, ale zaręczam, ze znacznie prościej będzie używać poprawnie obecnie funkcjonujących pojęć. To tak jak chciałbyś zdefiniować pojęcie “wanna” jako narzędzie do suszenia włosów strumieniem ciepłego powietrza. Można, ale sporo ludzi przestanie rozumieć co mówisz.

Poplątałeś pojęcia kadr i perspektywa, co słusznie wypunktował kashpir. Błędnie używasz pojęcia “oś optyczna”. Tylko tylko tyle i aż tyle. Chcesz pisać podręcznik dla początkujących – chwała ci za to, ale lepiej używaj poprawnie sformułowań związanych z fotografią bo inaczej tylko namieszasz niepotrzebnie ludziom w głowach.

Nikt ci nie wmawia, że można zachować perspektywę po zmianie miejsca z którego fotografujesz. Jedyne co chcielibyśmy uzyskać to poprawne rozumienie pojęć perspektywa i kadr. Na zdjęciach 1, 2 i 3 masz tę samą perspektywę, każde inne ze zdjęć ma zmienioną perspektywę. Tyle, że twój przekaz nie jest jasny, który można sprowadzić do prostego zdania: każda zmiana położenia aparatu zmienia perspektywę zdjęcia. Skoro piszesz podręcznik dla początkujących warto w nim to napisać, bo zasada jest stosunkowo prosta, a nie oczywista.

Member

Poprzedni post edytowałem. Przykład z zamkiem do rozważenia. Dla mnie wystarcza to niby błędne rozumowanie w Nikoniarzach. Wątku nie mam możliwości usunąć, zabieram moje zabawki do innej piaskownicy. Czsem tu zjrzę jako czytelnik.

Member
vifoto wrote:
Poniżej zamieszczam adres do mojej interpretacji. kilku megowy plik htm jest na str. (Anulowano)

Chętnie poczytam opinie.

vifoto wrote:
Dla mnie wystarcza to niby błędne rozumowanie w Nikoniarzach. Wątku nie mam możliwości usunąć, zabieram moje zabawki do innej piaskownicy. Czsem tu zjrzę jako czytelnik.

Najpierw vifoto wrzuca swój materiał i pisze, że chętnie poczyta opinie. Potem opinie wyrażają czytelnicy. vifoto odbiera to jako atak. Na koniec stwierdza, że mu “wystarcza to niby błędne rozumowanie w Nikoniarzach”.

No to albo vifoto chce się czegoś dowiedzieć albo nie. Bo ja mam wrażenie, że nie bardzo ;)

Jak brakuje argumentów to najlepiej uciec.

Member

Najzabawniejsze jest to, że na forum.nikoniarze.pl rozumowanie jest jak najbardziej poprawne (poza nieszczęsnym obiektywem standardowym;-))
Kilka cytatów:
“Jak widać, nigdzie dotąd nie wystąpiło pojęcie ogniskowej obiektywu. Po prostu rzut perspektywiczny nie zależy od ogniskowej. W ogóle nie zależy on od zastosowanego obiektywu i aparatu. Do przedniej soczewki dociera już praktycznie płaski obrazek, będący wynikiem perspektywicznego rzutowania rzeczywistej trójwymiarowej sceny. Perspektywa i zniekształcenia perspektywy zależą tylko od dwóch parametrów: od odległości pomiędzy aparatem, a fotografowanymi obiektami oraz od położenia fotografowanych obiektów względem osi optycznej.”

“Jak więc ma się do tego wszystkiego obiektyw? To też dość proste. Jedynym, poza głębią ostrości, dystorsjami i aberracjami, pośrednim wpływem obiektywu wraz z aparatem na perspektywę rejestrowanej sceny, jest kąt widzenia. Kąt widzenia zależny zarówno od obiektywu, jak tez od aparatu – od wielkości klatki.”

“…jeśli ogniskowa obiektywu jest zbyt długa, to musielibyśmy odejść dalej, a jeśli zbyt krótka, to podejść bliżej, tym samym zmieniając parametry rzutowania perspektywicznego, ale zmieniając parametry rzutowania ze względu na odległość od fotografowanego obiektu, a nie na ogniskową.”

“Twierdzenia, że perspektywa (rzut perspektywiczny) zależy od ogniskowej obiektywu, można chyba między bajki włożyć.”

“Perspektywa nie zależy od obiektywu. Perspektywa nie zależy od aparatu. Perspektywa nie zależy od kąta widzenia. Natomiast od obiektywu, aparatu i w konsekwencji od kąta widzenia zależy to, co zobaczymy na finalnym zdjęciu, czyli kadr. Kadr, który ogranicza rejestrowany obszar sceny.”

Member
joe wrote:
No to albo vifoto chce się czegoś dowiedzieć albo nie. Bo ja mam wrażenie, że nie bardzo ;)

Jak brakuje argumentów to najlepiej uciec.

Też zaczynam mieć takie wrażenie, ale pożyjemy zobaczymy. Nie byłoby dobrze, gdyby uciekł, bo z mojego doświadczenia wiem, że najwięcej wiedzy zyskuje się dyskutując różne problemy. Dyskusje na forach internetowych są o tyle cenne, że później mnóstwo ludzi może czerpać z tego wiedzę. Dlatego dobrze byłoby ciągnąć to aż do końca :-))

Member
autofocus wrote:
(…) Dlatego dobrze byłoby ciągnąć to aż do końca :-))

Czyjego? ;)

Member
Lukaszo wrote:
autofocus wrote:
(…) Dlatego dobrze byłoby ciągnąć to aż do końca :-))

Czyjego? ;)

Oj tam, oj tam

Member

Już jako osoba z poza forum dodam że to co napisał “jfuks” jest zgodne z moim wyobrażeniem. Cały czas nie negowałem tego tylko chciałem wykazać praktycznie to co napisał “jfuks” w ostatnim akapicie. A do otrzymania odpowiedniego kadru potrzebne też jest użycie odpowiedniej ogniskowej. Niesposób zrobić zdjęcia z bardzo daleka a potem wycinać odpowiednie kadry. Negowaliście nie tylko mnie ale i uznane w swiecie foto autorytety. Może ja wyrażałem się mało fachowo ale zdjęcia z opisami były jasne co do toku rozumowania. W efekcie stworzyłem dwu panom okazję do połajanki. Za co dziękuję.

Member
vifoto wrote:
Już jako osoba z poza forum dodam że to co napisał “jfuks” jest zgodne z moim wyobrażeniem. Cały czas nie negowałem tego tylko chciałem wykazać praktycznie to co napisał “jfuks” w ostatnim akapicie.

Jasne – poza forum, a nadal pisze na forum ;)

Ale do rzeczy – …i chcąc wykazać to co pisze jfuks, vifoto pisze tak:

vifoto wrote:
Po prostu oddalił by się od bramy na taką odległość aby na pierwszym planie była brama jak poprzednio wypelniając pierwszy plan kadru,

zoomem tak by ustawiał żeby zmniejszyć odległość między bramą i pierwszymi posągami aby nie nachodziły na siebie.

To czy te posągi na siebie nachodzą albo nie zależy od perspektywy, a vifoto pisze że trzeba ustawiać zoomem ;)
…a potem twierdzi, że zgadza się z jfuks, no parodia po prostu ;)

Dodam jeszcze, że to co napisał jfuks, cytując Nikoniarzy nie stoi w sprzeczności z tym co próbujemy vifoto wytłumaczyć. Co więcej, nadal podtrzymuję swoje słowa, że profesor Roman Goc pisząc:
http://www.fotoporadnik.pl/perspektywa.html
“To perspektywa charakterystyczna dla obiektywów szerokokątnych.”

wprowadza czytelników w błąd, sugerując im, że perspektywa jest funkcją użytego obiektywu/ogniskowej. I nie jest to negowaniem Pana profesora, tylko twierdzeniem, że się myli.

Member

Eee, dajże już chłopakowi spokój. Wyjaśnione? I OK. A że nieskładnie się chłopak wypowiada to trudno. Nie każdy ma ‘język giętki, co powie wszystko, co pomysli głowa”. Ważne że chyba rozumie co to się ona perspektywa oznacza ;-)

Member
vifoto wrote:
A do otrzymania odpowiedniego kadru potrzebne też jest użycie odpowiedniej ogniskowej. Niesposób zrobić zdjęcia z bardzo daleka a potem wycinać odpowiednie kadry.

I tu właśnie różnimy się radykalnie. Z dobrze zrobionego zdjęcia 12 megapikseli bez trudu można wyciąć dobre zdjęcie 3 megapiksele. Więc spokojnie można w znakomitej większości sytuacji wspomóc brak zooma optycznego cyfrowym z pełną świadomością konsekwencji za tym idących. Podobnie jak można skleić kilka kadrów w panoramę, żeby uzyskać większą rozdzielczość. Jak tutaj: http://www.warszawa360.pl/
Ogniskowa jest przydatnym, ale nie jedynym sposobem wycinania właściwego kadru. Masz obiektyw 50 mm i aparat 12 megapikseli? Robiąc zdjęcia obiektywem 100 mm możesz bez trudu skleić zdjęcie 48 megapikseli robiąc 9 klatek, żeby ci się dobrze nakładały obrazy. Wszystko zależy od tego co komu jest potrzebne.

vifoto wrote:
Negowaliście nie tylko mnie ale i uznane w swiecie foto autorytety.

No jasne. A kto jest tym uznanym na świecie autorytetem? Forum Nikoniarze? I nie negujemy ciebie. Do ciebie nic nie mamy. Twierdzimy, że po części mijasz się z prawdą, po części piszesz w tak zagmatwany sposób prawdziwe rzeczy, że nie sposób zrozumieć o co ci chodzi.

vifoto wrote:
Może ja wyrażałem się mało fachowo ale zdjęcia z opisami były jasne co do toku rozumowania.

No właśnie nie są jasne i w tym jest problem. Ale spoko. Pokaż swój elaborat jakiemuś nieznajomemu amatorowi, który nie będzie miał ochoty ci kadzić i spytaj co zrozumiał. Może ja po prostu za głupi jestem i tyle…

vifoto wrote:
W efekcie stworzyłem dwu panom okazję do połajanki. Za co dziękuję.

Prosisz o opinie na temat tego co napisałeś, a później obrażasz się uznając uwagi za połajanką. A co mieliśmy zrobić? Powiedzieć “świetnie napisane”, “wszytko jasne”? To rodzaj obsesji – zarzucać wszystkim złą wolę i chęć do połajanek.

Member

No jak ty masz idealny aparat to możesz sobie pozwolić na fotografowanie z dowolnej odległości dowolną ogniskową i potem wyciąc 1/4 środka kadru i zrobić fototapetę na scianę. Ale jak ktoś ma kompakt z zoomem i matrycą 4 mega to już nie taki z niego kozak i postąpi inaczej żeby mieć nawet pamiątkowe zdjęcie z wycieczki co poprzednio opisałem. Tylko obaj czytacie jak chcecie a na konkrety nie odpowiadacie. czasami się nawet zagalopowujecie te 1000 x Joego i podobne. A z tymi płaszcyznami to niektórym brak wyobraźni.
“jfuks”przedstqwił swoją wykladnię i tu jesteśmy zgodni. Moje fotki od 1 do 7 i wykres 18 są z tym kompatybilne. Cały czas chodziło o to jak przy okazji zmiany miejsca z którego fotografujemy i zoomu wyeliminować lub ograniczyć wycinanie fragmentu dla uzyskania określonego zdjęcia (kadru) I to był szczególny przypadek.

Member
vifoto wrote:
Tylko obaj czytacie jak chcecie a na konkrety nie odpowiadacie.

Na które konkrety nie uzyskałeś odpowiedzi?

Member
vifoto wrote:
Tylko obaj czytacie jak chcecie a na konkrety nie odpowiadacie. czasami się nawet zagalopowujecie te 1000 x Joego i podobne.

Załóżmy, że z tego co wrzuciłeś (a było tego chyba 4 mega, nie pamietam dokładnie, a sprawdzić nie ma jak bo usunąłeś stronę) połowa to były zdjęcia, a druga połowa “zdjęcia” tekstu. Załóżmy, że te “zdjęcia” tekstu zajmują 2 mega. Żywy tekst zajmie pewnie ze 4 kilo. W jednym mega mamy 1000 kilo więc, Opracowanie można było zmniejszyć 500 razy. Rząd wielkości się zgadza ;)

vifoto wrote:
A z tymi płaszcyznami to niektórym brak wyobraźni.
“jfuks”przedstqwił swoją wykladnię i tu jesteśmy zgodni. Moje fotki od 1 do 7 i wykres 18 są z tym kompatybilne. Cały czas chodziło o to jak przy okazji zmiany miejsca z którego fotografujemy i zoomu wyeliminować lub ograniczyć wycinanie fragmentu dla uzyskania określonego zdjęcia (kadru) I to był szczególny przypadek.

Fajnie, że cały czas mamy okazję rzucić okiem na te fotki ;)

Member

Teraz mo ja dam zadanie?
Weźcie typowego zooma 18-200 lub stałkę, ogniskową sami dobierzcie. Wykonajcie fotkę na pełnej klatce z tą bramą jako obramowaniem na średniej ogniskowej lub innej. Potem kombinujcie nawet biegając wokół kościoła oraz do tyłu i do przodu jak mi radzi Joe. Wykonajcie z tą samą ogniskową fotki co do kadru i perspektywy jak moje tu pokazane. Uznam waszą wielkość i swoją małość. Na wszystkich fotkach musi być ta sama brama w tym samym miejscu. Moje fotki co do kadru czasowo w załączeniu aby było wiadomo w czym rzecz. Fachowiec skrawków nie wycina. Potrafi wykorzystać cały kadr.
Joemu podam że zdjęć było 18 każde średnio 200k a miejsce na mojej stronie.
Do napisania powyższego zobowiązują mnie maile jakie otrzymałem. Dlaczego piszą pomyślcie sami.

Testy na modelu
[img]http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=testowe10.jpg&res=medium[/img]

[img]http://desmond.imageshack.us/Himg97/scaled.php?server=97&filename=testowe09.jpg&res=medium[/img]

[img]http://desmond.imageshack.us/Himg88/scaled.php?server=88&filename=testowe08.jpg&res=medium[/img]
Realia
[img]http://desmond.imageshack.us/Himg705/scaled.php?server=705&filename=testowe17.jpg&res=medium[/img]

Member
vifoto wrote:
Teraz mo ja dam zadanie?
Weźcie typowego zooma 18-200 lub stałkę, ogniskową sami dobierzcie. Wykonajcie fotkę na pełnej klatce z tą bramą jako obramowaniem na średniej ogniskowej lub innej. Potem kombinujcie nawet biegając wokół kościoła oraz do tyłu i do przodu jak mi radzi Joe. Wykonajcie z tą samą ogniskową fotki co do kadru i perspektywy jak moje tu pokazane. Uznam waszą wielkość i swoją małość. Na wszystkich fotkach musi być ta sama brama w tym samym miejscu. Moje fotki co do kadru czasowo w załączeniu aby było wiadomo w czym rzecz. Fachowiec skrawków nie wycina. Potrafi wykorzystać cały kadr.
Joemu podam że zdjęć było 18 każde średnio 200k a miejsce na mojej stronie.
Do napisania powyższego zobowiązują mnie maile jakie otrzymałem. Dlaczego piszą pomyślcie sami.

Kurcze, nie wiem które to są zdjęcia numer 8 i 9 ;)

No dobrze, a jak zrobimy takie zdjęcia o jakie poproszono i pokażemy je w podobny sposób tutaj, to co dalej? Wystarczy wykonać takie fotki i “Uznam waszą wielkość i swoją małość”. Trochę szacunku do samego siebie, no proszę! ;)

vifoto wrote:
Fachowiec skrawków nie wycina.

To jakaś mądrość ludowa?

vifoto wrote:
Joemu podam że zdjęć było 18 każde średnio 200k a miejsce na mojej stronie.

Nie do końca rozumiem o co chodzi, ale wydaje mi się, że 18 zdjęć to tam nie było – no ale trudno zweryfikować bo nie ma już wglądu w to “opracowanie”. Mozna zadać tylko pytanie dlaczego autor się z niego wycofał, skoro tak bardzo broni swojego zdania.

Ja dziekuję za dyskusję, dla mnie to już farsa.

Member

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że perspektywa nie ma nic wspólnego z ogniskową. Chciałbym tylko zauważyć jak świadomość kształtują skróty myślowe stosowane bezwiednie przez różnych autorów. Weźmy do ręki sierpniowy, a więc najnowszy numer DFV. Strona 109. Autor pisze:

To może leciutko przerysowany przykład, ale pokazuje on, czym tak naprawdę powinien charakteryzować się dobry obiektyw portretowy. Chodzi w gruncie rzeczy o dwie cechy – naturalne odwzorowanie perspektywy […]

naturalne odwzorowanie perspektywy czyli w domyśle są obiektywy charakteryzujące się naturalnym odwzorowaniem perspektywy i obiektywy charakteryzujące się nienaturalnym odwzorowaniem perspektywy.

Otrzymałem dziś książkę „Almanach fotografii”. Jestem po pobieżnym przekartkowaniu. Na stronie 69 miła niespodzianka:

Fotografowanie ze znacznej odległości obiektywem o długiej ogniskowej prowadzi do powstania tzw. efektu teleobiektywu. Jego prawdziwą przyczyną jest duży dystans, a nie sam obiektyw

Na tej samej stronie:

Fotografowanie z małej odległości obiektywem o krótkiej ogniskowej pozornie zwiększa rozmiary części ciała, które znajdują się bliżej aparatu, doprowadzając do tzw. zniekształcenia szerokokątnego. Podobnie jak w przypadku iluzji skompresowania przestrzeni na fotografii po lewej, to zniekształcenie nie wynika z obiektywu, tylko z odległości od modela.

Natomiast ciągle mam wątpliwości, co do określenia „obiektyw o standardowej ogniskowej”. Muszę to przemyśleć ;)

Member

Joe żal mi Ciebie z Tobą coraz gorzej, że nie umiałes sobie wyobrazić tych płaszczyzn to mogę zrozumieć. Tu te zdjęcia mają numery Foto 10: 9 i 8 masz klopoty ze wzrokiem czy co. Fachowiec wykorzystuje maximum klatki a nie kadruje wykorzystując wycinki bo to gorsza jakość. A zdjęc było dokladnie 18, widać nie oglądałeś, pisaleś nie wiedząc o czym. Na stronie jast niewielki plik htm. i katalog w mega ze zdjęciami takimi żeby były w miarę czytelne no i żeby było łatwo je wymienić. Wątek czytało wiele osób i niektóre te zdjęcia widziały. Ty zdjęć nie robisz bo ich nie widać. Zanim zechcesz wykonać zadanie skonsultuj z FOCUSEM możliwość wykonania wg kryteriów. Farsa to jest w Twoim wykonaniu a chciałem Ci oszczędzić mailując ale jako rycerz wolałeś otwartą przyłbicę. Weż też pod uwagę że jestem w obronie i podejmuję środki adekwatne do ataków. A teraz do dzieła.
Doprowadziliście do sytuacji takiej że dla honoru musicie podjąć rekawicę. Tylko bez wykretów po rycersku. Ma być tak jak ja to pokazałem, bez wycinania i jedną dowolną ogniskową ( ja nie jestem takim specem i ze zmianą pozycji stania użyłem trzech ogniskowych). Dla was ogniskowa nie jest wążna, zobaczymy jak razem zrobicie to jedną ogniskową. Sposób w jaki wykonałem te trzy zdjęcia i to złożone jest zgodny z zasadami a oszczedził mi wycinania fragmentu z pojedynczego zdjęcia i o to cały czas chodziło. Zasłużycie na pełny szacunek. Zadanie w poście 69. Jak powiedział poeta “słowa pochlebiają kobiecie ale tylko czyny mogą ją przekonać”

Member
vifoto wrote:
Joe (…)

Ja się poddaję.
vifoto wygrałeś – nie wiem co i jak, ale wygrałeś.
Przekonałeś mnie do swoich nieokreślonych i niezdefiniowanych racji. Poległem. Jak rycerz z otwartą przyłbicą – trafiłeś prosto w twarz. Konam, konam. Zwracam honor, powiem więcej – napisałeś cudowny poradnik dla amatorów (nie wiemy gdzie on jest dostępny, bo zniknął, ale ten kto go widział, może potwierdzić, że był wspaniały). Tyle udowadniał!…ja w swojej ciemnocie nie byłem w stanie tego wszystkiego pojąć (a może dlatego, ze tak długo się ładował;) ).

Życzę udanych zdjęć i sukcesów w zdobywaniu wiedzy.

Keymaster
vifoto wrote:
Joe żal mi Ciebie z Tobą coraz gorzej

A możesz się powstrzymać od wycieczek osobistych? Gdy dyskutuje się z Twoimi argumentami i opiniami (zaznaczam: opiniami i argumentami) traktujesz to jako atak personalny. Teraz sam robisz wjazdy personalne, a w Twojej wypowiedzi trudno się doszukać czegoś merytorycznego.
Przykro mi, ale Ty się nie nadajesz do dyskusji z ludźmi. Po prostu nie umiesz dyskutować, nie umiesz przyjmować i odpowiadać na argumenty, nie potrafisz oddzielić opinii od człowieka, nie potrafisz kulturalnie odpowiadać.

Keymaster
vifoto wrote:
Teraz mo ja dam zadanie?
Weźcie typowego zooma 18-200 lub stałkę, ogniskową sami dobierzcie. Wykonajcie fotkę na pełnej klatce z tą bramą jako obramowaniem na średniej ogniskowej lub innej. Potem kombinujcie nawet biegając wokół kościoła oraz do tyłu i do przodu jak mi radzi Joe. Wykonajcie z tą samą ogniskową fotki co do kadru i perspektywy jak moje tu pokazane.

To jest proste – jedną ogniskową i przy zachowaniu tej samej perspektywy można dany układ przestrzenny sfotografować tylko z jednego miejsca. Czyli można biegać do woli, byle przed wykonaniem następnego zdjęcia wrócić z powrotem w to samo miejsce. Jeśli nie wrócisz w to samo miejsce – perspektywa się zmieni, drzewa (puszki czy co tam ustawisz) pozornie rozsuną się lub zsuną.

Quote:
Uznam waszą wielkość i swoją małość.

Twoje kompleksy nie są moim zmartwieniem ani zmartwieniem kogokolwiek na forum, ale czy rozważałeś możliwość, że posiadanie racji lub nie w dowolnej kwestii nie ma nic wspólnego z czyjąś wielkością lub małością?

Quote:
Do napisania powyższego zobowiązują mnie maile jakie otrzymałem. Dlaczego piszą pomyślcie sami.

Proszą o przetłumaczenie tego, co piszesz, na zrozumiały język? :)

Member

Szczerze? Ja się też poddaję. Kilka postów wyżej vifoto zgodził się w końcu z ostatnim cytatem jfuksa, czyli z tym, że perspektywa nie zależy od ogniskowej, natomiast od ogniskowej zależy kadr – i wydawało mi się że to zakończy dyskusję. A następnie każe nam robić zdjęcia identyczne co do perspektywy i kadru. I teraz już zupełnie nie rozumiem, co próbuje udowodnić, bo zamieszczone zdjęcia świadczą jedynie o tym, że zmiana ogniskowej wraz ze zmianą odległości od fotografowanego obiektu powoduje zmianę perspektywy oraz kadru.

Pomimo najszczerszych chęci nie widzę tu ani krzty logiki, a jedynie chaotyczną mieszankę różnych twierdzeń bez spójności i celu. Ja wysiadam.

Member

Joe pomiętasz co napisałeś o ucieczce. Masz trzy fotki dość wyraźne bo po ok 200k, chyba je widzisz zadanie jest proste zrób przy pomocy admina lub sam podobne najlepszą znana ci metodą. Wtedy będziesz wiedział czy do tego celu wystarczy sama ogniskowa nie wspomagana zoomem, co wcale nie przeczy teori o powstawaniu perspektywy. Pamiętam jak kiedyś ten sam ADMIN pisał że zoom cyfrowy to jest gadget mało przydatny a teraz to taka fajna opcja. Widzę że już obu wam się trochę plącze. No cóż sytuacja trochę sie zmieniła. Teraz Wy pokażcie co potraficie. Tu kontrowersja jest pomiędzy trzema. Dziękuję “sfuksowi” za wykład z którym się zgadzałem od początku czego dowodem były pierwsze trzy zdjęcia wysłane przed powstaniem postu “sfuksa”. A wazelinowe niektóre posty powtarzające znane prawdy nic do sporu nie wnoszą. Powtórze że powodem całości i wywołaniem tego tematu stął się ton ADMINA jakim gani odmienne zdanie na forum. Teraz dojdźmy do końca i czekam na wyniki postawionego zadania. Admin może mnie dowolnie ukarać , ale powinien wyjsć z honorem. A moje zdjęcia czekają. Ciekawe kto teraz i jak obróci tego kota ogonem. Jak pisałem prowadzę te polemikę tylko ze względu na otrzymane maile. Ja się już tu nie liczę co widać. Jestem ciemny i uparty ale dobrze mi z tym.

Member
vifoto wrote:
Ma być tak jak ja to pokazałem, bez wycinania i jedną dowolną ogniskową ( ja nie jestem takim specem i ze zmianą pozycji stania użyłem trzech ogniskowych). Dla was ogniskowa nie jest wążna, zobaczymy jak razem zrobicie to jedną ogniskową. Sposób w jaki wykonałem te trzy zdjęcia i to złożone jest zgodny z zasadami a oszczedził mi wycinania fragmentu z pojedynczego zdjęcia i o to cały czas chodziło.

Mógłbyś jeszcze raz wytłumaczyć co chcesz, żebyśmy zrobili. Bo ni w ząb nie rozumiem?

Member
autofocus wrote:
vifoto wrote:
Ma być tak jak ja to pokazałem, bez wycinania i jedną dowolną ogniskową ( ja nie jestem takim specem i ze zmianą pozycji stania użyłem trzech ogniskowych). Dla was ogniskowa nie jest wążna, zobaczymy jak razem zrobicie to jedną ogniskową. Sposób w jaki wykonałem te trzy zdjęcia i to złożone jest zgodny z zasadami a oszczedził mi wycinania fragmentu z pojedynczego zdjęcia i o to cały czas chodziło.

Mógłbyś jeszcze raz wytłumaczyć co chcesz, żebyśmy zrobili. Bo ni w ząb nie rozumiem?

E, dość proste. vifoto wykonał trzy zdjęcia, jakie sobie wykalkulował z trzech różnych miejsc. Potrzebował do tego trzech różnych ogniskowych. Chce, aby jego oponenci wykonali trzy takie same zdjęcia z tych samych trzech różnych miejsc, ale używając tylko jednej ogniskowej. To jest oczywiście niemożliwie. Co chce w ten sposób udowodnić, to nie bardzo rozumiem, bo z pewnością nie to, że perspektywa zależy od ogniskowej.

Member

Zobacz te trzy zdjęcia i to złożone piętrowe. Na trzech testowych i tym złożonym Jest fotografia z tym samym pierwszym planem. Zawsze zmieniałem odległość z jakiej fotografowałem. Zawsze chcialem otrzymać taki efekt jak na zdjęciach. Mogłęm wykorzystać tylko zmiane punktu patrzenia być dalej czy bliżej. I fotkę kadrować lub posłużyć się zoomem optycznym. Ale wynik tego znasz. Zajmując odpowiednią pozycję fotografa i korzystając z zoomu w obiektywie osiągnąłem zawsze zamierzony rezultat. Jednoczesna zmiana ogniskowej przy zmiane miejsca nie jest w konflikcie z zasadą powstawania perspektywy. Oszczędziłem sobie późniejszego kadrowania czy wycinania fragmentu. Po co mi ta robota. To proste mam dwie lub więcej podobnych fotografii do wyboru co w wypadku architektóry nie jest bez znaczenia. Od pierwszego postu tak to było. Być może nie za bardzo jasno początkowo to napisałem. A ton jakim mnie od poczatku traktowałeś nie mieścił się w mojej konwencji dyskutowania. Co do zadania to jest opisane wpoście o turystach z aparatem i lornetką. Zadanie niestety bez zmiany ogniskowej na przyzwoitym poziomie nie jest wykonalne. I to jest ten przypadek gdzie ogniskowa nie bierze bezpośredniego udziału w tworzeniu perspektywy ale pomaga łatwiej wykreować obraz. A na temat zoomu cyfrowego to tyrzymaj się poczatkowego zdania. Ja nie widze tu wycieczek personalnych oprócz Twoich do tych speców co piszą na innych forach. Dyskusja w zasadzie toczy się międz trzema i do dwu się zwracam.Wydaje mi się ze już nic dodać w temacie się nie da. A że nie jestem wazelina to bez względu na konsekwencje nie podoba mi się jak traktujesz maluczkich.

Member
vifoto wrote:
A że nie jestem wazelina to bez względu na konsekwencje nie podoba mi się jak traktujesz maluczkich.

Nie licz na to, że zostaniesz wyrzucony z forum. Nie mam zamiaru robić z ciebie męczennika, żebyś mógł później chwalić się jak cię źle potraktowali dyletanci z dfv.

Na każde pytanie odpowiadam rzeczowo. Jeśli za wycieczkę osobistą pod adresem Nikoniarzy traktujesz uwagi, że mylą się na temat ogniskowej i to, że szanuję ich wiedzę to ja już nie mam pojęcia jak mam rozmawiać z “maluczkimi” żeby ci się podobało.

Rzeczowo odpowiadam na twoje pytania, rzeczowo punktuję błędy w rozumowaniu. To jeszcze nie są wycieczki osobiste i złe traktowanie maluczkich.

Natomiast chciałbym żebyś odpowiedział na rzeczowe pytania które zadałem w toku dyskusji, a olewasz je konsekwentnie przez cały czas trwania tego wątku. Bo wygląda na to, że nauczyłeś się czegoś w tej dyskusji, ale oczywiście nie wypada się do tego przyznać, bo wątek zaczynałeś z pozycji osoby która już wie wszystko…

Member
Andrzej2 wrote:
E, dość proste. vifoto wykonał trzy zdjęcia, jakie sobie wykalkulował z trzech różnych miejsc. Potrzebował do tego trzech różnych ogniskowych. Chce, aby jego oponenci wykonali trzy takie same zdjęcia z tych samych trzech różnych miejsc, ale używając tylko jednej ogniskowej. To jest oczywiście niemożliwie.

A tam. Da się nawet udowodnić, że bez przycinania za pomocą jednej ogniskowej uda się wykonać zdjęcia tak jak vifoto sobie umyślił. Przez bezczelne wykorzystanie luki w regulaminie konkursu jaki vifoto ogłosił, bo zabronił przycinać, ale nie zabronił sklejać :-))

Wystarczy zrobić jedną ogniskową zdjęcie z jednego miejsca, podejść bliżej zrobić panoramę z dwóch kadrów, podejść jeszcze bliżej zrobić panoramę z trzech kadrów itd. ;-))

Member

To że mnie nie wyrzucisz to fajnie. Wiedziałem też że obrócisz kota ogonem z tą panoramą co do tego cyfrowego zoomu też milczysz.
Skoro już wiemy o co chodzi to czas podsumuję całość dla Admina i wszystkich obecnych czynnych i biernych a jest ich ilu sam zobacz bo gdy bym wymienił liczbę to zakwestionujesz. Pominę powody dla których był ten wątek. Po prostu w poprzednim podważyłeś moje pojęcie perspektywy na swój sposób.
A teraz po kolei.
Na początku dałem nieco wstępu może trochę chaotycznie. W Nikoniarzach ten opis to bardzo długi tekst. Ponieważ wykładu na temat nie miałem zamiaru prowadzić, skróciłem wszystko do minimum Dlatego takie uproszczenia co do tej nieszczęsnej osi itp.

Moim celem było wykazanie tego co Foto 8:9 i10 a dlaczego i po co, piszę poniżej po kolei.
Znając Twoje podejście do jakichkolwiek odstępstw od Twojej prawdy musiałem użyć odpowiedniej taktyki. Do tego celu potrzebny był model na którym to przedstawię. Nie mogłem przejść do celu bezpośrednio bo przewidywałem Twoją reakcję. Początkowo ułożyłem model niezbyt trafny. Zabawa tak naprawdę zaczęła się od ułożenia drugiego modelu. Gdy model już miałem wykonałem wykres przedstawiający powstanie perspektywy takiej jak na dwu skrajnych perspektywach z Foto 8 do10. Wykres nie był identyczny wymiarowo w stosunku do modelu (piszę i tym żebyś się nie czepiał proporcji). Na wykresie były dwie różne perspektywy ze zmianą odległości i ogniskowej. Ponieważ mam o Twojej wiedzy dobre zdanie (nie kadzę) myślałem jak zobaczysz to będziesz wiedział w czym rzecz i ocenisz czy trafnie rozumiem perspektywę. To było na Foto 18. Do całości użyłem Readera i przekonwertowałem na htm. Fotki dosyć duże zajęły ponad 3mega, miały być czytelne, żeby nie były mazaki. Strona jest moja i ja nią gospodaruję. Całość sprawdzałem przeglądarką Opera na dwu niezależnych komputerach i było dobrze, Pisałeś o braku u Ciebie wszystkich zdjęć to już nie mój problem. Przypuszczałem a nawet byłem pewny że wykresy podważysz.
Teraz przejdźmy do zdjęć. Gdzie nieco trudniej będzie mnie podważyć Na każdym w miejscu nieistotnym jest mały opis po co ono. Dodatkowo pogrupowane są kolorami dla spójności, (tworzą grupy)
Pierwsze trzy Foto 1:2 i3 wykonane ze statywu z trzema ogniskowymi wykazują moje pojęcie o ogniskowej w tej zabawie. Tam jest wyraźnie napisane że można je nałożyć co już nie daje Ci podstaw do kwestionowania mojej wiedzy o perspektywie. Na tych fotkach zawsze jest całość modelu
Foto 4 i 5 z tej samej pozycji z powiększonym zoomem dla pokazania szczegółów. Wszystkie można nakładać odpowiednio skalując oznaczone kolorem żółtym.
Foto 6 j 7 Zmiana miejsca fotografowania przez zmianę wysokości statywu. Rózne perspektywy, oznaczone różnymi kolorami.
Po obejrzeniu tych 7 i fotografii trzeba być naprawdę wielkim artystą żeby wciąż twierdzić że fotografujący nie rozumie zasad perspektywy. Razem ze swoim adwokatem JOE wciąż staraliśie się wpędzić mnie w kompleksy. Adwokat zdjęć (nawet knotów) nie demonstruje ale przeczytał co nieco w encyklopedii i pomimo że nie chciałem to wyzywał mnie na otwarte pole. Okazał się dość marnym przeciwnikiem. Od początku nie umiał sobie wyobrazić tych płaszczyzn potem miał kłopoty z rachunkami a gdy wyszło że wzrok też nie taki to zwinąl ogon rzucił tarczę i czmychnął. To nie jest wycieczka, to on usiłował mnie bezskutecznie kopać. Watek SFUKSA wprowadził nieco porządku. Tu mogę błędnie rozumować SFUKS uważam miał jasność co do mojego pojęcia perspektyw. Tylko jak słusznie zauważył język był daleki od doskonałości. Chciałem krótko i nie wyszło idealnie, ale wiadomo było o co chodzi. Na koniec tej części mojego podsumowania dodam że aczkolwiek zabawna sytuacja stawała się nie do rozwiązania . Jednak ostatni akapit postu SFUKSA jak i maile od innych
forumowiczów (nie były miłe dla Ciebie i dalekie od wazeliny 3razy Piotr ma rację)

A teraz sedno wstępnie. Nie będę ukrywał że to zamiana miejscami.

Traktujesz maluczkich bez zasad jakie należą się uczniom od nauczyciela.
Piszesz w brzydki sposób o znanych autorytetach w dziedzinie fotografii. Tekst jaki napisałem o głoszeniu prawdy objawionych nie jest za bardzo przesadny. Kopiesz wszystko co nie pasuje idealnie do twojego zdania. To Twój problem i nie ja będę się nad nim zastanawiał

Teraz miedzy nami.

To że mnie dołowałeś nieważne, czasem nawet byłeś uprzejmy to też zauważam. Jesteś niekonsekwentny na forach nie miałeś najlepszego zdania o cyfrowym zoomie , a teraz to on taki fajny. Według tego co głosisz to wystarczy dobry sprzęt i jednym obiektywem o rozsądnej ogniskowej można obsłużyć wszystkie sytuacje. Wystarczy Ci wykorzystać zasady rządzące perspektywą.
I tu się różnimy. Nie podważam zasad co wciąż mi wmawiałeś. Chciałem jednak wykazać że z całym szacunkiem dla zasad w szczególnych przypadkach użyteczna jest zmiana ogniskowej razem ze zmianą miejsca gdzie stoimy Masz na ekranie te trzy zdjęcia, dla Ciebie na pewno jest jasne o co chodzi. Nie będę powtarzał tekstów które napisałem poprzednio. Zgodnie z tym co głosisz dałem zadanie niewykonalne zadanie wykonania tych zdjęć ztymi warunkami jedną ogniskową. Zadanie wykraczało poza możliwości wykonania. Zastosowanie praktyczne tu jednej ogniskowej dla najszerszego obiektywu dla dalszej odległości stania do zmiany perspektywy jest po prostu śmieszne. Napisałem też że w tym wypadku wykonanie tych trzech zdjęć pozwoli ocenić to najlepsze bo aparat tochę inaczej widzi niż fotograf (nie czepiaj się szczegółów)
Na konie jeszcze taka śmiesznostka. Przewidziałem że kiedy sytuacja jest w miarę jasna będziesz dalej szedł w zaparte mnie kopiąc, napisałem też że będziesz obracał kota ogonem.
Powiem wyraźnie że Twoje obejście wykonanie zadania za pomocą składania perspektywy to chwyt poniżej pasa. No niestety to chwyt w Twoim stylu. Tu przeskoczyłeś JOEGO, zamiast zmienić ogniskową bedziesz sklądał panoramę, to świetny sposób czy ząłosna rada. Miałem o Tobie lepsze zdanie.Wiem, najlepiej byś mnie wyrzucił za to co napisałem ale to było by jeszcze gorsze. Przyrzekam, już nigdy nie napiszę nic co godziło by w Twoje Ego, o ile będę pisał. Jak chcesz odnieś się do tego dowolnie. Ja już w stosunku do Ciebie tylko jestem czytelnikiem, usuniętym lub nie, Jak mnie nadepniesz odpowiem.

Miłego dnia życzę Tobie i czytelnikom.
Edit. Nawet stosując pokrętne obejście ze skladaniem panoram nie rozwiązujesz zdania bo obraz ma być na klatce a nia na ekranie. A to już trochę trudniejsze. Głowkój dalej.

Member

Hmm… No tak, zdaje się, że obie strony mają rację a cały galimatias wziął się z błędnego rozumienia terminologii przez vifoto – to co vifoto pokazuje jako efekt zmiany perspektywy jest tylko kompresją planów zdjęciowych… I nie da się zanegować, że ten efekt występuje. I nie da się dokonać takiej kompresji za pomocą obiektywu o jednej tylko ogniskowej zmieniając perspektywę (czyli odległość od planów zdjęciowych), a może się mylę i się da?
Proszę uzgodnijcie między sobą terminologię i wszystko “wskoczy” na swoje miejsce…

Member
vifoto wrote:
I to jest ten przypadek gdzie ogniskowa nie bierze bezpośredniego udziału w tworzeniu perspektywy ale pomaga łatwiej wykreować obraz.

Ciekawe jak wygląda przypadek, w którym “bierze udział” lub “bierze udział pośredni” ;)

Member
vifoto wrote:
Razem ze swoim adwokatem JOE wciąż staraliśie się wpędzić mnie w kompleksy. Adwokat zdjęć (nawet knotów) nie demonstruje ale przeczytał co nieco w encyklopedii i pomimo że nie chciałem to wyzywał mnie na otwarte pole. Okazał się dość marnym przeciwnikiem. Od początku nie umiał sobie wyobrazić tych płaszczyzn potem miał kłopoty z rachunkami a gdy wyszło że wzrok też nie taki to zwinąl ogon rzucił tarczę i czmychnął. To nie jest wycieczka, to on usiłował mnie bezskutecznie kopać.

Zrozum wreszcie, że argumenty ad personam nic nie dają, a jedynie powodują, że dyskusja się zaognia. Po co tyle zbędnych złośliwości?

vifoto wrote:
jak i maile od innych forumowiczów (nie były miłe dla Ciebie i dalekie od wazeliny 3razy Piotr ma rację)

Sorry, ale podpieranie się w dyskusji argumentami posiadania “tajnych opinii wspierających” jest bardzo słabe. Apeluję do wszystkich którzy wysłali do ciebie maile, żeby wkleili je tu na forum. Nie będę się wściekał, chciałbym poczytać te opinie niewazeliniarskie również.

vifoto wrote:
Traktujesz maluczkich bez zasad jakie należą się uczniom od nauczyciela.
Piszesz w brzydki sposób o znanych autorytetach w dziedzinie fotografii. Tekst jaki napisałem o głoszeniu prawdy objawionych nie jest za bardzo przesadny. Kopiesz wszystko co nie pasuje idealnie do twojego zdania. To Twój problem i nie ja będę się nad nim zastanawiał

Proszę przykłady, bo na razie operujesz ogólnikami, bez żadnego konkretu. Podaj przykłady choćby z tego wątku. To nie trudne. Wystarczy cytat…

vifoto wrote:
Teraz miedzy nami.

To że mnie dołowałeś nieważne, czasem nawet byłeś uprzejmy to też zauważam. Jesteś niekonsekwentny na forach nie miałeś najlepszego zdania o cyfrowym zoomie , a teraz to on taki fajny. Według tego co głosisz to wystarczy dobry sprzęt i jednym obiektywem o rozsądnej ogniskowej można obsłużyć wszystkie sytuacje. Wystarczy Ci wykorzystać zasady rządzące perspektywą.

Nie prawda. Nie głoszę tego. To ty chcesz, żebym to głosił i wymyślasz sobie co napisałem. Twierdzę jedynie, że perspektywę wyznacza punkt z którego robisz zdjęcie, nie obiektyw.

vifoto wrote:
I tu się różnimy. Nie podważam zasad co wciąż mi wmawiałeś.

Proszę cię bardzo:

vifoto wrote:
Widzimy szeroko a ostro w pewnym zakresie kątowym to nasuwa się pomysł ażeby aparat widział podobnie dla przyjemności oglądania fotografii. To właśnie podyktowało stworzenie obiektywu o takiej ogniskowej, a prostota konstrukcji jest nijako bonusem.
vifoto wrote:
A tak na wesoło to z tego samego miejsca obraz w lornetce jest inny niż ten w kartonie z otworem jako zoom.
vifoto wrote:
Tylko że w kartonie widzimy to samo tylko mniej a w lornetce obraz pwiększony i przyblizony stąd automatycznie mniejsze dystanse między planami. No ale jak ktoś tego nie widzi to jego strata.
vifoto wrote:
Naturalnie musimy wykorzystać trochę zoomu w nogach.
vifoto wrote:
O ile moje rozumowanie jest poprawne to teleobiektyw fotografując obiekt wieloplanowy z racji zmniejszonego kąta widzenia pozornie skraca perspektywę w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów. Podobnie więc dziąła lornetka.

Wszystkie powyższe zdania są tak sformułowane, że zbudowały we mnie wątpliwość w twoje rozumienie tematu związanego z zasadami perspektywy i co tak naprawdę daje kąt widzenia obiektywu (czyli ogniskowa).

vifoto wrote:
Niesposób zrobić zdjęcia z bardzo daleka a potem wycinać odpowiednie kadry.

To twierdzenie jest bardzo radykalne, dlatego podałem kontrprzykład w postaci zoomu cyfrowego, obalający je. Po raz kolejny tak sformułowane twierdzenie zbudowało we mnie poczucie braku zrozumienia tematu z twojej strony.

vifoto wrote:
Zastosowanie praktyczne tu jednej ogniskowej dla najszerszego obiektywu dla dalszej odległości stania do zmiany perspektywy jest po prostu śmieszne.

Nie do końca rozumiem zdanie, ale z tego co przeczytałem wychodzi znowu, że kąt widzenia obiektywu kształtuje perspektywę. Ja twierdzę, że jeśli stoimy w tym samym miejscu to obiektyami 25 mm i 50 mm można wykonać dokładnie takie samo zdjęcie z jednakową perspektywą. Albo wycinamy z kadru zrobionego 25 mm, albo kleimy kadry zrobione 50 mm. Tak czy inaczej wszelkie relacje związane z wielkością przedmiotów na zdjęciu ukształtowane są przez punkt w którym stoimy, a nie przez ogniskową obiektywu (z dokładnością do zniekształceń optycznych).

vifoto wrote:
Na konie jeszcze taka śmiesznostka. Przewidziałem że kiedy sytuacja jest w miarę jasna będziesz dalej szedł w zaparte mnie kopiąc, napisałem też że będziesz obracał kota ogonem.

W jakim konkretnie przypadku odwracam kota ogonem? Bo z tego co zauważyłem w toku dyskusji zmieniasz zdanie, albo przynajmniej na początku piszesz coś co jest sprzeczne z tym co piszesz pod koniec, a potem usiłujesz mi wmówić, że odwracam kota ogonem.

vifoto wrote:
Powiem wyraźnie że Twoje obejście wykonanie zadania za pomocą składania perspektywy to chwyt poniżej pasa. No niestety to chwyt w Twoim stylu. Tu przeskoczyłeś JOEGO, zamiast zmienić ogniskową bedziesz sklądał panoramę, to świetny sposób czy ząłosna rada.

W pewnych sytuacjach to jedyny sposób. Jeśli chcesz uzyskać panoramę Warszawy którą ci pokazałem to znacznie sensowniejsze jest użycie dobrego obiektywu 100 mm i sklejanie kilkuset zdjęć do uzyskania dużej szczegółowości niż zastosowanie obiektywu z kątem widzenia 360 stopni.

vifoto wrote:
Wiem, najlepiej byś mnie wyrzucił za to co napisałem ale to było by jeszcze gorsze.

Nie licz na to…

vifoto wrote:
Przyrzekam, już nigdy nie napiszę nic co godziło by w Twoje Ego, o ile będę pisał. Jak chcesz odnieś się do tego dowolnie. Ja już w stosunku do Ciebie tylko jestem czytelnikiem, usuniętym lub nie, Jak mnie nadepniesz odpowiem.
vifoto wrote:
Edit. Nawet stosując pokrętne obejście ze skladaniem panoram nie rozwiązujesz zdania bo obraz ma być na klatce a nia na ekranie. A to już trochę trudniejsze. Głowkój dalej.

Nie to ty kręcisz. Nie napisałem nic o ekranie. Chcesz plik ze zdjęciem – mogę ci przysłać pełne 40 megapikseli. Nie mam zamiaru “główkować” nad wykonaniem zadania które po kolejnych zagęszczeniach “regulaminu” staje się niewykonalne. Natomiast chciałbym, żebyś odpowiedział na pytania które ci zadałem w toku tego wątku, a które skrzętnie pomijasz. Nie wiem czy dlatego, że nie wiesz, dlatego ze są niewygodne, czy po prostu tak ci wygodnie. Bo jakoś wychodzi na to, że w toku dyskusji nauczyłeś się sporo, ale nie sposób tego przyznać. Łatwiej pisać, że zajmujemy się tu poniżaniem maluczkim i wyśmiewaniem autorytetów. Ale nawet tego nie potrafisz pokazać.

Member

Skoro wiemy już o co chodzi, darujmy sobie przepychanki do których mnie prowokowałeś. Cala ta korepondencja doprowadziła w końcu do w miare wspólnej intrpretacj zagadnienia perspektywa. Cały czas chodziło mi o to samo.
Przykładowe trzy zdjęcia nie naruszając zasad powstawania perspektywy w wypadku wielu planów na zdjęciu. pokazują że przy zmianie perspektywy warto jednocześnie pomyśleć o odpowieniej ogniskowej. Co zasad perspektywy nie narusza. Przykład konkretny to model wieloplanowy. Wraz ze zmianą perspektywy zmieniam ogniskową i pomimo zmiany perspektywy zachowuję prawie ten sam pierwszy plan. Po co mi to. A no oko widzi trochę inaczej niż obiektyw. Więc wykonam te trzy fotki i wybiore najlepszą. Dobry zawodowiec od razu wykona tę dobrą. Róznica miedzy nami jest taka że ja wykorzystam do każdego zdjęcia perspektywę z odpowiednią ogniskową
i otrzymam do wyboru trzy obrazy. Ty natomiast ( wielkość ogniskowej jest dla ciebie bez znaczenia) masz super sprzet o nieograniczonyc możliwosciach) wykonasz szereg zdjęc z jedną ogniskową i poskładasz je w panoramę. Sposób jest absurdalny bo była by nie lada ekwilibrystyka dla wykonania jednym obiektywem jako szerokim i tele.
Waść napisz wyraźnie czy do końcowego efektu otrzymanego w postaci fotografii użyta perspektywa jest przydatna
A moze wystarczy stałka, stos, plików i ekwilibrystyka w wycinaniu powiekszanu i skladaniu. Skupmy się na tych dwu podejsciach i darujmy sobie resztę, gdzie to ja przeważnie byłem w obronie. A tak konkretnie czy moje podejscie jest sensowne. Lub może jej negowanie jako metody niewłąsciwego podejscia do wykonania tego typu fotografii.
Wybór jest prosty. Ocenę zostawmy czytelnikom, a jest ich sporo.

Member
vifoto wrote:
Cały czas chodziło mi o to samo.

To co pisałeś brzmiało zupełnie inaczej. Przypomnę:

vifoto wrote:
O ile moje rozumowanie jest poprawne to teleobiektyw fotografując obiekt wieloplanowy z racji zmniejszonego kąta widzenia pozornie skraca perspektywę w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów. Podobnie więc dziąła lornetka.

Otóż teleobiektyw nie skraca perspektywy. Pozwala sfotografować odległe przedmioty rozciągając je na całą szerokość kadru. Ale wzajemne relacje wielkości będą takie same, również w przypadku fotografowania tego co jest blisko. I teleobiektywem można również fotografować to co jest blisko. W twoich przykładach na zdjęciu numer 8 zrobionym obiektywem 18 mm puszka Królewskiego z lewej strony jest o 1/4 wyższa niż puszka Okocimia stojąca za nią. Gdybyś zmienił stojąc w tym samym miejscu ogniskową na 105 mm i skierował obiektyw na puszkę Królewskiego to cały czas będzie ona o 1/4 wyższa od puszki Okocimia. Gdzie masz “skracanie perspektywy w stopniu postępującym dla następujących po sobie planów.”? Odpowiedz proszę na to pytanie, choć raz odpowiedz na pytanie które zadaję.

vifoto wrote:
Ty natomiast ( wielkość ogniskowej jest dla ciebie bez znaczenia) masz super sprzet o nieograniczonyc możliwosciach) wykonasz szereg zdjęc z jedną ogniskową i poskładasz je w panoramę. Sposób jest absurdalny bo była by nie lada ekwilibrystyka dla wykonania jednym obiektywem jako szerokim i tele.

Nie absurdalny przykład podawałem. Widzę, że w ogóle nie bierzesz tego pod uwagę, bo pewnie tak wygodniej. Jednak żeby uwierał i pokazywał, że wcale nie bujam w obłokach podam jeszcze raz:
http://www.warszawa360.pl/

vifoto wrote:
Waść napisz wyraźnie czy do końcowego efektu otrzymanego w postaci fotografii użyta perspektywa jest przydatna

Punkt widzenia i kąt widzenia jednoznacznie wyznaczają to co znajdziemy w kadrze. W tym sensie perspektywa jest jednym z elementów składowych zdjęcia i jako taka jest oczywiście przydatna.

Twoje dywagacje z puszkami i pierwszym planem są o tyle szkodliwe z punktu widzenia rozumienia perespektywy, że nie zawsze w kompozycji zdjęcia pierwszy plan musi być na szerokość kadru. Komponując zdjęcie komponujesz całość kadru, na to składa się perspektywa określona przez punkt obserwacji i to co w kadrze zmieścisz, czyli kierunek obserwacji oraz kąt widzenia. Od samego początku usiłuję ci powiedzieć, że zdjęcia z puszkami są istotnie różne w zależności od tego czy fotografujesz je z bliska czy z daleka i nie sprowadza się to tylko do pierwszego planu, ale również ilości przedmiotów w tle. Całą tą kwestie pomijasz milczeniem, a wszystkie moje uwagi traktujesz jako poniżanie

vifoto wrote:
A moze wystarczy stałka, stos, plików i ekwilibrystyka w wycinaniu powiekszanu i skladaniu. Skupmy się na tych dwu podejsciach i darujmy sobie resztę, gdzie to ja przeważnie byłem w obronie. A tak konkretnie czy moje podejscie jest sensowne. Lub może jej negowanie jako metody niewłąsciwego podejscia do wykonania tego typu fotografii.

Czy tu jest jakieś pytanie, czy tylko twierdzenia? Bo znowu mój ograniczony umysł nie jest w stanie zdekodować przekazu.

vifoto wrote:
Wybór jest prosty. Ocenę zostawmy czytelnikom, a jest ich sporo.

Wydaje mi się, że gdy przestajesz rozumieć jakiś fragment to zamiast jak człowiek zadać pytanie “zostawiasz ocenę czytelnikom”…

Odpowiedz proszę na pytanie które raz zadałem, a z jakiegoś powodu je zignorowałeś:

A tak na marginesie nie zastanowiło cię, że w twoim aparacie widzisz poprawnie złożone półobrazy przy ogniskowej 50 mm? Czyli niemal 2 razy więcej niż wynosi przekątna klatki? W obiegowych opiniach ponoć to ogniskowa zbliżona do przekątnej klatki na której rejestrujesz obraz gwarantuje “standardową” ogniskową i “standardową perspektywę”. Twierdzenie, że 50 mm jest zbliżone do 28 to argument naciągany jak bycze jaja…
Chcesz wiedzieć dlaczego tak jest? A może wiesz?

Member

Witam,
moge tylko potwierdzic fakt, ze perspektywa nie zalezy
od ogniskowej. Jesli komus sie nie skladaly zdjecia
wykonane dwoma roznymi obiektywami, to moze byc efekt
roznych znieksztalcen obiektywu, ale praw matematyki
i fizyki nie da sie obalic. Ja rowniez opowiadalem bajki
w stylu “perspektywa zalezy od ogniskowej…” Nie
zalezy, ale jak zmienimy punkt widzenia np. podejdziemy
blizej to proporcje miedzy I i II planem sie zmieniaja.
A to jest dowod na mozliwosc zmiany tych proporcji
przez kreatywnego footgrafa.

Drugi mit to “ogniskowa 50mm odpowiada katowi
widzenia oka ludzkiego”. Oko wykonuje ruchy fiksacyjne
i w ulamku sekundy widzi obraz w bardzo waskim kacie.
To mozna sprawdzic skupiajac wzrok na jakims punkcie
oddalonym powiedzmy o 4 metry. Nie widac nic co jest
oddalone chocby o 20cm od tego punktu.
Calosc obrazu tworzona jest w mozgu po zsumowaniu
tych czesciowych wycinkow obrazu.

Pozdrawiam i zachecam do siegania sprawdzonych zrodel.

Member

Ja nie lubię cytowania ale powtórze swoje zasadnicze pytanie. A ty odpowiedz konkretnie bez wykrętów i odtwarzania historii która już teraz chluby Ci nie przynosi. Wątek powstał w wyniku Twojej postawy wobec mnie w wątku o UV. Musiałem się sporo natrudzić żeby różnymi sposobami dać Ci do zrozumienia zę nie tylko znam te zasady. Ale poszedłem krok dalej i do konkretnej sytuacji nie naruszając zasad powstawania perspektywy. W tym konkretnym przypadku dla fotki wieloplanowej jednocześnie z podstawowymi zasadami dla kreowania takiego a nie innego kadru używam nie dowolnej a dopasowanej perspektywy. Osiągam tym sposobem zamierzony cel jak na załaczonych fotografiach. Forumowicz “sfuks ” był bardziej bystry od Ciebie i w mig zrozumiał o co chodzi, Ty też wiedzialeś po pewnym czasie ale realizowałeś swoje niechlubne zamierzenie. Proponuję zostaw na razie te towarzyszące dywagacje. Jak trzeba to jeszcze poczytaj, daruj sobie cytowanie i odpowiedz na pytanie które powtarzam. Potem ewentualnie możemy podyskutować o reszcie. Do postawionego pytania masz dość materiałów uzupęłniających. Albo napisz że dalej nie wiesz o co chodzi.

**************************************
Waść napisz wyraźnie czy do końcowego efektu otrzymanego w postaci fotografii użyta perspektywa jest przydatna
A moze wystarczy stałka, stos, plików i ekwilibrystyka w wycinaniu powiekszanu i skladaniu. Skupmy się na tych dwu podejsciach i darujmy sobie resztę, gdzie to ja przeważnie byłem w obronie. A tak konkretnie czy moje podejscie jest sensowne. Lub może jej negowanie jako metody niewłąsciwego podejscia do wykonania tego typu fotografii.
Wybór jest prosty.
**************************************

Member
vifoto wrote:
Ja nie lubię cytowania ale powtórze swoje zasadnicze pytanie. A ty odpowiedz konkretnie bez wykrętów i odtwarzania historii która już teraz chluby Ci nie przynosi. Wątek powstał w wyniku Twojej postawy wobec mnie w wątku o UV. Musiałem się sporo natrudzić żeby różnymi sposobami dać Ci do zrozumienia zę nie tylko znam te zasady. Ale poszedłem krok dalej i do konkretnej sytuacji nie naruszając zasad powstawania perspektywy. W tym konkretnym przypadku dla fotki wieloplanowej jednocześnie z podstawowymi zasadami dla kreowania takiego a nie innego kadru używam nie dowolnej a dopasowanej perspektywy. Osiągam tym sposobem zamierzony cel jak na załaczonych fotografiach. Forumowicz “sfuks ” był bardziej bystry od Ciebie i w mig zrozumiał o co chodzi, Ty też wiedzialeś po pewnym czasie ale realizowałeś swoje niechlubne zamierzenie. Proponuję zostaw na razie te towarzyszące dywagacje. Jak trzeba to jeszcze poczytaj, daruj sobie cytowanie i odpowiedz na pytanie które powtarzam. Potem ewentualnie możemy podyskutować o reszcie. Do postawionego pytania masz dość materiałów uzupęłniających. Albo napisz że dalej nie wiesz o co chodzi.

**************************************
Waść napisz wyraźnie czy do końcowego efektu otrzymanego w postaci fotografii użyta perspektywa jest przydatna
A moze wystarczy stałka, stos, plików i ekwilibrystyka w wycinaniu powiekszanu i skladaniu. Skupmy się na tych dwu podejsciach i darujmy sobie resztę, gdzie to ja przeważnie byłem w obronie. A tak konkretnie czy moje podejscie jest sensowne. Lub może jej negowanie jako metody niewłąsciwego podejscia do wykonania tego typu fotografii.
Wybór jest prosty.
**************************************

A gdzie jest to pytanie?

Member
vifoto wrote:
Musiałem się sporo natrudzić żeby różnymi sposobami dać Ci do zrozumienia zę nie tylko znam te zasady

Jak na razie dałeś mi do zrozumienia, że nie znasz. W każdym razie wszystko co napisałeś na początku wątku świadczy o tym, że nie rozumiesz. Później napisałeś nawet ogromy elaborat “dla początkujących” w którym również pokazałeś, że nie rozumiesz. Więc mamy bardzo ciekawy przypadek: znasz zasady, doskonale je rozumiesz, a jednocześnie piszesz bzdury.

Member

Przestań się wreszcie czepiać i odpowiedz na pytanie między gwiazdkami. Wiem żę jest dla Ciebie niewygodne a ciekawym mogę na adres maila dać jeszcze raz całość. Tobie jako fachowcowi do dania odpowiedzi powinny wystarczyć te ostatnie zdjęcia. A swoje zdanie na temat mojej wiedzy mozesz sobie schować. Nię bedę używał okresleń które chcesz sprowokować. Wszscy te zdjęcia widzą, znają tez pytanie może ich nie interesować nasza żąłosna przez Ciebie prowadzona polemika zarzutów. Wszyscy widzą też jak sie wymigujesz. Jesteś chodzącą wykladnią mądrosci. Nie ośmieszaj się bądź meżczyzną i odpowiedz bez wykrętów. Jak nie wiesz o co chodzi w pytaniu to stajesz znacznie niżej niż ja. Cokolwiek teraz napiszesz to zignoruję to Twoja postawa będzie oceniona. Nawet abstrachując czy rozumiem czy nie. to sytuacja zwiazana z pytaniem jest jasna, a Twoje wykręty są niestety żałosne. Niestety trochę straciłeś na reputacji ale sam tego chciałeś. Widzę ze nie potrafisz znalęźć honorowego wyjścia. Ten wątek czyta wiele osób, dla wielu pytanie i materiały do niego są jasne. Możesz mnie zignorować ale im jako czytelnikom jesteś winien dać odpowiedź. wielu na nią czeka śledząc Twoje wykręty. Już zdążasz w dyskusji do poziomu Joego. Sam już tylko sobie odpowiedz jak zrobiłem te osiemnascie zdjęc. Są tam i zoomowane i z róznymi perspektywami, mogę je powtórnie pokazać wtedy spadniesz jeszcze niżej po co ci to. Inni zobaczą i jak się wykręcisz.
Ale pozostaje Ci jeszcze w tym wątku ostatnie słowo. Dalej możesz tu dyskutować już sam z sobą
Nie jestem Ci wrogiem ale też nie dam sobą pomiatać.

Member
vifoto wrote:
(…) Ten wątek czyta wiele osób (…)

Zgadza się. I dlatego weź się chłopie opamiętaj. Dałeś już jasny przekaz – jesteś osobą niekulturalną, żeby nie rzec chamską. Może wystarczy? Kompleksy można leczyć na wiele różnych sposobów, nie koniecznie publiczne obrażanie innych jest tym najlepszym.
Przepraszam szanownych forumowiczów za ten przejaw irytacji. Czytam to forum aby się czegoś nauczyć/dowiedzieć/podyskutować/pośmiać a takie postawy, jakie prezentuje tu imć vifoto, skutecznie odbierają całą przyjemność z obcowaniem na tymże. A że nie życzę sobie być stratnym tylko dlatego, że ktoś ma problem sam ze sobą, stąd ten apel. Taka, że tak powiem, oddolna inicjatywa ;)

Member
vifoto wrote:
Przestań się wreszcie czepiać i odpowiedz na pytanie między gwiazdkami. Wiem żę jest dla Ciebie niewygodne a ciekawym mogę na adres maila dać jeszcze raz całość. Tobie jako fachowcowi do dania odpowiedzi powinny wystarczyć te ostatnie zdjęcia. A swoje zdanie na temat mojej wiedzy mozesz sobie schować. Nię bedę używał okresleń które chcesz sprowokować. Wszscy te zdjęcia widzą, znają tez pytanie może ich nie interesować nasza żąłosna przez Ciebie prowadzona polemika zarzutów. Wszyscy widzą też jak sie wymigujesz. Jesteś chodzącą wykladnią mądrosci.

Na tyle na ile widzę tam pytanie już odpowiadałem, widać nawet nie trudzisz się, żeby czytać to co napisałem. Dla ułatwienia podam jeszcze raz odpowiedź której udzieliłem

“Punkt widzenia i kąt widzenia jednoznacznie wyznaczają to co znajdziemy w kadrze. W tym sensie perspektywa jest jednym z elementów składowych zdjęcia i jako taka jest oczywiście przydatna.”

Jeśli jeszcze za mało to napisz to pytanie normalnie, tak ze znakami zapytania, to będą bardziej zrozumiałe dla ludzi o mniej lotnych umysłach niż twój. Tak żeby było wiadomo gdzie jest pytanie, gdzie komentarz nie wymagający odpowiedzi.

vifoto wrote:
Nie ośmieszaj się bądź meżczyzną i odpowiedz bez wykrętów. Jak nie wiesz o co chodzi w pytaniu to stajesz znacznie niżej niż ja.

Na razie ośmieszasz się ty, bo każde pytanie i każdy komentarz okraszasz stekiem mało wymyślnych wycieczek osobistych. Tak postępują ludzie którzy najzwyczajniej w świecie nie potrafią polemizować na argumenty.

vifoto wrote:
Cokolwiek teraz napiszesz to zignoruję to Twoja postawa będzie oceniona. Nawet abstrachując czy rozumiem czy nie. to sytuacja zwiazana z pytaniem jest jasna, a Twoje wykręty są niestety żałosne. Niestety trochę straciłeś na reputacji ale sam tego chciałeś. Widzę ze nie potrafisz znalęźć honorowego wyjścia. Ten wątek czyta wiele osób, dla wielu pytanie i materiały do niego są jasne. Możesz mnie zignorować ale im jako czytelnikom jesteś winien dać odpowiedź. wielu na nią czeka śledząc Twoje wykręty.
Ale pozostaje Ci jeszcze w tym wątku ostatnie słowo. Dalej możesz tu dyskutować sam z sobą
Nie jestem Ci wrogiem ale też nie dam sobą pomiatać.

Ciekaw jestem ile jeszcze usłyszę o tchórzostwie, niewygodnych pytaniach dla profesjonalisty, poniżaniu maluczkich i tak dalej. I jakoś po raz kolejny odpuściłeś sobie odpowiedzi na moje pytania. Nie bardzo rozumiem dlaczego, napisałem je dwa razy i za trudne chyba nie były…

Member
Lukaszo wrote:
Taka, że tak powiem, oddolna inicjatywa ;)

Jak takich się nazywa? Lizus? Nie, już wiem: wazeliniarz ;-))

To tak, żebyś mógł się pośmiać przynajmniej – wolę dmuchać na zimne…

Member
autofocus wrote:
Lukaszo wrote:
Taka, że tak powiem, oddolna inicjatywa ;)

Jak takich się nazywa? Lizus? Nie, już wiem: wazeliniarz ;-))

To tak, żebyś mógł się pośmiać przynajmniej – wolę dmuchać na zimne…

Twa troska o mnie jest wzruszająca! :p
A poważnie – gratuluję wytrzymałości…
(no tak, trudno się domyć z wazeliny ;) )

Member
Lukaszo wrote:
Twa troska o mnie jest wzruszająca! :p
A poważnie – gratuluję wytrzymałości…
(no tak, trudno się domyć z wazeliny ;) )

:-))

Member

Skoro admin nie dał odpowidzi to ja dam.

Dlaczego model a nie rzeczywistość? odp. Dlatego że jet bardziej czytelny i można wyróżnić łatwiej elementy i plany.

Na trzech fotografiach Foto 8 jest ogniskowa 18mm odległość statywu od 1go planu poniżej dwu metrów.
Foto 9 jest ogniskowa 70mm odległość statywu od 1go planu około trzech metrow.
Foto 10 jest ogniskow 105mm odległość statywu od 1go planu okkoło pięć metrów.

Na statywie był aparat. Dokładnej odległości nie mierzyłem. jej dokladna wielkość nie ma tu znaczenia.
Czy na tych fotografiach jes jakaś perspektywa? odp. Jak na kazdej fotografii wieloplanowej jest bo musi być
Czy dla wykonania tych zdjęc zmieniano perspektywę? odp. Tak zminiano były trzy różne odległości.
Czy nawszystkich zdjęciach jest niemal identyczny pierwszy plan? odp Tak to trzy takie same pierwsze plany.
Czy czy na wszystkich fotografiach jest wykorzystana pełna klatka filmu (matycy) odp. Tak oryginały na klatkach filmu zajmują pełną szerokość. Na zdjęciach tego dowodu nie widać ale dysponuję oryginałami, jest to do sprawdzenia.
Czy są to rózne perspektywy. odp. Tak to trzy rożne perspektywy.

Dla wykorzystania za każdym razem pełnej klatki wykorzystano zmianę ogniskowej.
Czy można było wykonać te zdjęcia jedną ogniskową? odp. Zgodnie z zasadami optyki można było. Tu wyjasnienie ekspeymentu. Dla wykonania pierwszego zdjęcia Foto 8 tej perspektywy zgodnie z zasadami optyki należało je wykonać z odległości poniżej dwu metrów jak pprzednio podałem. Z kolei żeby wypełnic klatkę musiała byc mała ogniskowa tutaj te 18mm. Był to warunek niezbędny dla tej fotografii

Z drugą fotografią przy tej niezbędnei ogniskowej ustawionej dla pierwszej było by nieco gorzej z wykadrowaniem tej jakości fotografii.

Trzecia fotografia wykonana z pięciu metrów z ogniskową 18 mm dała by na klatce tak mały obrazek tego planu że o kadrowaniu było bu trudno rozmawiać.
Czy przy koniecznej do Foto 8 ogniskowej była by możliwoś wykonania dobrego zdjęcia z wycięciem takiego planu z zachowaniem jakości? Odp. niestety nie. Rozpatrzmy okoliczność że aparaty mają o wiele wieksze zkresy ogniskowych. A różnice w odlełościach mgą być wieksze

Po co mi to było? odp. Wykonałem trzy fotki z zasadami rządzącymi perspektywą, zmieniając miejsce z którego fotografowałem. Zasada że perspektywa nie jest zależna od ogniskowej jest zachowana niema tam mowy jaka ma być jej wielkość. Dobierałem więc dowolnie jednak tak żeby pierwszy plan wypełniał mi cała szerokośc klatki.
Spełnilem więc warunki tworzenia perspektywy i jednoczesnie uzyskałem zamierzone efekty. Tak postepują fotografowie.
Dlaczego tak to wykonałem? odp. Dla odpowiedniego kreowania obrazu jako całość.

Poznałem jednak specjalitę któremu wystarczyła by jedna ogniskowa aresztę by spreparował i to jak.
Wszystkim dziękuję za poświecony temu wątkowi czas. Dziekuje też za maile dzieki którym mam nadzieję udało sie to tak zakończyć.

Member

Jeśli twoim zdaniem pytania na które nie udzieliłem odpowiedzi a w swojej łaskawości ty udzielasz brzmią:

vifoto wrote:
Dlaczego model a nie rzeczywistość?
Czy na tych fotografiach jes jakaś perspektywa?
Czy dla wykonania tych zdjęc zmieniano perspektywę?
Czy nawszystkich zdjęciach jest niemal identyczny pierwszy plan?
Czy czy na wszystkich fotografiach jest wykorzystana pełna klatka filmu (matycy)
Czy są to rózne perspektywy.

Czy można było wykonać te zdjęcia jedną ogniskową?

Czy przy koniecznej do Foto 8 ogniskowej była by możliwoś wykonania dobrego zdjęcia z wycięciem takiego planu z zachowaniem jakości?

Po co mi to było?
Dlaczego tak to wykonałem?

I są przy okazji tożsame z tym:

vifoto wrote:
Waść napisz wyraźnie czy do końcowego efektu otrzymanego w postaci fotografii użyta perspektywa jest przydatna
A moze wystarczy stałka, stos, plików i ekwilibrystyka w wycinaniu powiekszanu i skladaniu. Skupmy się na tych dwu podejsciach i darujmy sobie resztę, gdzie to ja przeważnie byłem w obronie. A tak konkretnie czy moje podejscie jest sensowne. Lub może jej negowanie jako metody niewłąsciwego podejscia do wykonania tego typu fotografii.
Wybór jest prosty.

to gratuluję przejrzystości formułowania myśli. Jeśli twoim zdaniem każdy mógł domyślić się z pierwszej wersji jak brzmiały pytania to chciałbym tylko powiedzieć, że są tacy ludzie dla których nie było to oczywiste. Na przykład ja. Za nic w świecie nie domyśliłbym się, że pierwsze “pytanie” rozwija się do drugiego zestawu pytań które zadałeś i na wszelki wypadek odpowiedziałeś. Błędnie zresztą przynajmniej w jednym przypadku. A przynajmniej w dwóch odpowiedziach wciąż widzę, że nie kumasz co to ta perspektywa i jak się ją je…

Widzę też, że nie lubisz odpowiadać na niewygodne pytania, bo jak na razie nie odpowiedziałeś na żadne z pytań które ja postawiłem. Szkoda. Zadam jeszcze raz, może w końcu się ulitujesz i odpowiesz:

A tak na marginesie nie zastanowiło cię, że w twoim aparacie widzisz poprawnie złożone półobrazy przy ogniskowej 50 mm? Czyli niemal 2 razy więcej niż wynosi przekątna klatki? W obiegowych opiniach ponoć to ogniskowa zbliżona do przekątnej klatki na której rejestrujesz obraz gwarantuje “standardową” ogniskową i “standardową perspektywę”. Twierdzenie, że 50 mm jest zbliżone do 28 to argument naciągany jak bycze jaja…
Chcesz wiedzieć dlaczego tak jest? A może wiesz?

Member

To przykre że chociąz to było tylko dla userów. Przysłowiowe nożyce się odezwały. No to dokopiemy do końca. Tylko dla forumowiczów dodatek do poprzedniego mojego postu.

1.Jest rzeczą oczywistą że na fotografiach Foto 8; 9 i 10 są trzy różne perspektywy utworzone przez zmianę miejsca gdzie stał fotograf. Zdjęcie Foto 8 dla uzyskania tej zamierzonej perspektywy zgodnie z teorią i zasadami musiałem wykonać z bliska, tu ponizej dwu metrów co jednocześnie wymusiło szerokąką ogniskową dla tego żeby wszystko na fotogrfii było co chciałem żeby było.

2. To pierwsze zdjęcie Foto 8 już mamy. Teraz przyszła mi myśl zrobienia zdjęcia w tym samym miejscu z inną pespektywą. No to zgodnie z zasadami zmieniam tylko miejsce mojego stania i wykonuję zdjęcie Foto 9 i jeszce jedno z innego jeszcze dalszego miejsca wykonuję foto 10.
Mam trzy zdjęcia z róznymi perspektywami. Teraz o tych ogniskowych. Dla pierwszego tak ustaliłem bo musiałem żeby z danej odlegloś uzyskać to zdjęcie.
Więc do pozostałyc zdjęć tę nieważną ogniskową miałem. Tak mogłem zrobić z tą ogniskową zdjęcia Foto 9 i 10 i potem kadrować wycinając opowiednio coraz mniejsze fragmenty.
Skoro dla Foto 9 i 10 z racji zajmowanej pozycji przez aparat mam ustaloną perspektywę. jednak w miarę oddalania się obejmuje ona przy na poczatku ustalonej ogniskowej coraz szerszy plan. Po co więc chcąc mieć zdjęcia z określonymi perspektywami uzyskanymi zgodnie z zasadami. Mam potem kadrować i wycinać watpliwej jakości fotografię. Robię to od zaraz podczas fotografowania. Zmieniam ognniskową, przez to kąt widzenia obiektywu. Mam od razu na zdjęciu tylko to co chcę. A perspektywa na tych zdjęciach zostaje zachowana bez naruszania teorii.

Dla możliwości jednoczesnego patrzenia na dwie fotografie tak wykonane zamieścilem dodatkową tę pietrową gdzie jest to wykorzystane praktycznie. Ten sam pierwszy plan a dwie pespektywy bez kadrowania. Dwa take same zdjęcia z tym samym planem. Prosto z aparatu do labu i mam bez PSa itp. Ja sie na tym nie znam, ajednak się udało.

Powiem jeszcze że zakończyłem dyskusję z Adminem choć to On tu rządzi. On chyba doskonale wie że jest tak jak tu i poprzednio pisałem tylko przyjął konkretną taktykę, pernamentnego cytowania wyrwanych z kontrtekstu zdań
dla zaliczenia mnie do nieszkodliwych upartych maniaków. Tu już nic dodawać nie warto. Wątek od poprzedniego mojego nocnego wejścia czytało ponad czterdziestu. Dla nich i innych jest ten dodatek. W miedzyczasie jest też post Admina do którego z poprzednio wyjaśnionych powodów się nie odniosę.

Member
vifoto wrote:
W miedzyczasie jest też post Admina do którego z poprzednio wyjaśnionych powodów się nie odniosę.

Powód jest dość oczywisty – nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie z tego postu, tak jak na większość pytań nie potrafiłeś odpowiedzieć. Takie jest moje zdanie. Szkoda. Ja byłem dość konsekwentny i odpowiedziałem na wszystkie pytania które mi zadałeś. Od początku tego wątku plączesz się, kluczysz, zmieniasz zdanie, piszesz rzeczy nieprawdziwe i twierdzisz, że doskonale rozumiesz temat. Jak widać myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie…

Member

vifito, czy potrafisz w jednym…dwóch zdaniach napisać o co Ci chodzi? Jaki jest cel Twojego działania? Prosto, krótko, zwięźle. Bez rycerzy i chluby.

Member

Przywołany – się odniosę ;-)

vifoto wrote:
Dziękuję “sfuksowi” za wykład z którym się zgadzałem od początku czego dowodem były pierwsze trzy zdjęcia wysłane przed powstaniem postu “sfuksa”.

To były cytaty z forum.nikoniarze, na które się zresztą powołałeś. Proste, jasne, zrozumiałe.

vifoto wrote:
Już jako osoba z poza forum dodam że to co napisał “jfuks” jest zgodne z moim wyobrażeniem. Cały czas nie negowałem tego tylko chciałem wykazać praktycznie to co napisał “jfuks” w ostatnim akapicie.

Niestety – po tym co piszesz – nie rozumiem jednak Twojej wyobraźni. Albo piszesz w zbyt skomplikowany sposób. Nie rozstrzygam ;-)

vifoto wrote:
Tu mogę błędnie rozumować SFUKS uważam miał jasność co do mojego pojęcia perspektyw. Tylko jak słusznie zauważył język był daleki od doskonałości. Chciałem krótko i nie wyszło idealnie, ale wiadomo było o co chodzi. Na koniec tej części mojego podsumowania dodam że aczkolwiek zabawna sytuacja stawała się nie do rozwiązania . Jednak ostatni akapit postu SFUKSA jak i maile od innych forumowiczów (nie były miłe dla Ciebie i dalekie od wazeliny 3razy Piotr ma rację)

No niestety nie mam ‘jasności co do Twojego pojęcia perspektywy’. Rozumiem pojęcie perspektywy, kąta widzenia i jak się mają do powstania kadru. I to jest zgodne z wywodami na forum. nikoniarze. I odnoszę wrażenie, że z poglądami Marcina także ;-)
Niestety po tym, co piszesz, nadal nie wiem, co chcesz udowodnić.

vifoto wrote:
W tym konkretnym przypadku dla fotki wieloplanowej jednocześnie z podstawowymi zasadami dla kreowania takiego a nie innego kadru używam nie dowolnej a dopasowanej perspektywy. Osiągam tym sposobem zamierzony cel jak na załaczonych fotografiach. Forumowicz “sfuks ” był bardziej bystry od Ciebie i w mig zrozumiał o co chodzi, Ty też wiedzialeś po pewnym czasie ale realizowałeś swoje niechlubne zamierzenie.

No sorry, ale nie zrozumiał. Zwłaszcza tego co tu piszesz. Co to znaczy ‘używam nie dowolnej a dopasowanej perspektywy’? Odnoszę wrażenie, że cały czas piszesz o czymś innym, a nie o perspektywie. Albo piszesz w zbyt zagmatwany sposób.
W każdym razie jak dotąd rozumiem, o co chodzi Marcinowi. Nie rozumiem (zwłaszcza po ostatnich postach) o co chodzi Tobie. Sorry ;-)

Member

vifoto, pamiętaj że wątek czyta dużo ludzi i musisz odpowiedzieć na zadane pytanie “o co Ci chodzi”, czytelnicy czekają i nie wypada się wycofać z tego pytania.

Member

Wywołany do tablicy streszczę się możliwie najprościej.

Na każdym załączonym zdjęciu jest jakaś perspektywa zależna od odległości z jakiej zdjęcie zostało zrobione. To chyba nie rodzi wątpliwosci. Wszystkie zdjęcia zrobione jedną ogniskową można by potem wykadrować do tego stanu jak w przykładach . Dla pierwszego musiała by być taka ogniskowa żeby z tej malęj odległości (mniej niż 2 metry) wszystko objąć. Pytanie jest takie czy zamiast wykonać kolejne i potem kadrować nie lepiej je przyciąć od razu podczas fotografowania zmieniając ogniskową nie naruszawszy perspektywy.
**************************
Jeszcze prościej. Chcę mieć takie zdjęcia jak te trzy i to piętrowe (każde osobno). Mam Nikona z 18-105. Zdjęcia z kartą wysyłam do labu a oni nie obrabiają graficznie, nie kadrują. A chcę mieć takie trzy pierwsze plany i takie dwa jak te w terenie z takimi perspektywami. Powód takiej potrzeby nie jest istotny.
***************************
Jak zrobić to aparatem bezpośrednio na karcie pamięci?

Skoro to miałem bespośrednio z karty to po pierwsze musiałem mieć pomysł jak to zrobić no i być kumatym czego wg was mi brakuje. Mam pierwszy plan jaki chciałem i perspektywę taką jak bez zmiany ogniskowej. Bo jej wielkość nie miała wpływu na perspektywę. Jak tego jest za dużo napisane To czytajcie tylko ten fragment między gwiazdkami o zdjęciach do labu. Tekst między gwiazdkami tam jest to o co chodzi. Proszę krótką odpowiedź bez dodatkowych pytań i cytowania. Potem sensownie cały ten galimatias wyjaśnię co jak i dlaczego. Wciąż kompromis i zgoda są możliwe. Pomimo żeto ja byłem obrażany (kulturalny Łukaszo)

Member
vifoto wrote:
Wywołany do tablicy streszczę się możliwie najprościej.

Na każdym załączonym zdjęciu jest jakaś perspektywa zależna od odległości z jakiej zdjęcie zostało zrobione. To chyba nie rodzi wątpliwosci. Wszystkie zdjęcia zrobione jedną ogniskową można by potem wykadrować do tego stanu jak w przykładach . Dla pierwszego musiała by być taka ogniskowa żeby z tej malęj odległości (mniej niż 2 metry) wszystko objąć. Pytanie jest takie czy zamiast wykonać kolejne i potem kadrować nie lepiej je przyciąć od razu podczas fotografowania zmieniając ogniskową nie naruszawszy perspektywy.

Oczywiście najsensowniej jest wykadrować zoomem. Nikt tego nigdy nie negował. Od samego początku mówimy że perspektywę ustalamy wybierając właściwe miejsce a kąt widzenia obiektywu służy do wybrania tego co nas interesuje.

vifoto wrote:
**************************
Jeszcze prościej. Chcę mieć takie zdjęcia jak te trzy i to piętrowe (każde osobno). Mam Nikona z 18-105. Zdjęcia z kartą wysyłam do labu a oni nie obrabiają graficznie, nie kadrują. A chcę mieć takie trzy pierwsze plany i takie dwa jak te w terenie z takimi perspektywami. Powód takiej potrzeby nie jest istotny.
***************************
Jak zrobić to aparatem bezpośrednio na karcie pamięci?

No to budzi się moja złośliwa natura – Nikony w większości przypadków pozwalają na kadrowanie zdjęć wprost w aparacie. (a dokładnie nie pamiętam czy jest taki który na to nie pozwala). Możesz przyciąć zdjęcia do takiego formatu jaki ci się podoba. Dla standardowej odbitki 10×15 starczą 2 megapiksele, więc D90 ma spory zapas mocy. Niemniej jeśli obiektyw na to pozwala to kadrowanie za pomocą zoomu jest najsensowniejsze. I nigdy tego nie negowałem. Podawałem przykłady projektów w których sprawdza się inne podejście. Na przykład wtedy gdy nie mamy obiektywu o dostatecznie szerokim kącie widzenia, co wcale nie jest takie rzadkie wśród właścicieli cyfrówek.

Member

vifoto, strasznie niejasno przedstawiasz swoje myśli. Ciężko w ogóle zrozumieć o co chodzi. Mam wrażenie, że strzelasz słowami jak z karabinu i nie zawsze jest czas na zastanowienie się jaką myśl masz zamiar zaprezentować – dlatego niektórym bardzo ciężko zrozumieć co chcesz powiedzieć.

W dwóch punktach streszczę jaka jest kwintesencja tego wątku, a Ty się zgodzisz z tym albo nie:
1. Perspektywa zależy tylko i wyłącznie od punktu, z którego patrzy aparat, każda zmiana punktu obserwacji zmienia perspektywę, machanie zoomem w danym punkcie obserwacji nie zmienia perspektywy, użycie zarówno 10mm jak i 500mm nie ma wpływu na perspektywę,
2. Jeśli patrzymy z danego punktu i chcemy odwzorować wybrany, oddalony plan na całej klatce – musimy podjechać odpowiednio zoomem dobierając odpowiednią ogniskową (lub używamy stałki, jeśli jej ogniskowa pozwala akurat wykonać zadanie), jak mamy za krótką ogniskową to też możemy zrobić zdjęcie i potem wyciąć “ze środka” pożądany kadr lub w ostateczności – jak mamy za długą ogniskową, to lepimy zdjęcie z większej ilości strzałów.

Pozostaje tylko jedno stwierdzenie, które uparcie powtarzasz – to jednakowym pierwszym planie na róznych zdjęciach

Member

Wypada przytoczyć kalsyka …. TAK a nawet NIE

Prawdą jest, że :

– stojąc w jednym miejscu i robiąc zdjęcia o różnych ogniskowych (np. 14mm, 24mm, 50mm, 105mm, takie wydruki leżą przedemną) środek zdjęcia się gwałtownie przybliża w kolejnych wydrukach
– gdyby wyciąć ze zdjęć część wspólną, a więc ze zrobionych przy 14mm, 24mm, 50mm takie jak jest przy 105mm to wszystkie części wycięte oraz zdjęcie 105mm są takie same
– biorąc za bazę to co widać (lewa ramka, prawa ramka) przy ogniskowej 105mm i zbliżając sie by taki sam kadr uzyskać kolejno dla ogniskowej 50mm, 24mm oraz 14mm uzyskuje się wydruki o znacznie różniącej sie perspektywie.

Teoretycznie wiedziałem że tak jest, ale dopiero zobaczenie tego na biurku uzmysławia wielkośc tego zjawiska.
Warto zrobić taki eksperyment.
Mogę również wysłać swoje zdjęcia jesli kogoś to interesjue, jan.pawlak@onet.pl

Nie bić,, jestem pierwszy raz na tym forum

jp

Keymaster

W najbliższym (listopadowym) DFV “zielony strony” właśnie o perspektywie. Też z przykładami :)

Member
joe wrote:
Są takie opracowania, które mówią, że ogniskowa oka to 17mm:
http://hypertextbook.com/facts/2002/JuliaKhutoretskaya.shtml

Pozostaje temat przeliczenia tego na ekwiwalent ;)

Andrzej Mroczkowski w swojej “Książce o fotografowaniu” twierdzi, że kąt ostrego widzenia wynosi 90″ (sekund) – to tak jako uzupełnienie ;)

Minierrata: Andrzej Mroczek (Andrzej Artur Mroczek). Dziennikarz i fotograf. Dobra zwłaszcza “Książka o fotografowaniu”. Duzo wiedzy, zarazem w trakcie czytania odczuwa się kontakt z żywym człowiekiem, który pragnie coś przekazać i to czyni. Pozycja raczej dla nieco już zaawansowanych miłośników fotografii.

Member

Porównując z wydrukowanymi zdjęciami, stojąc w tym samym miejscu skąd zostały zrobione (moja galeria, To_samo_miejsce) oceniłem, że widzę (głębokość alejki, odległosci pomiędzy drzewami) w sposób bardzo zbliżony do obiektywu o ogniskowej 24 mm.
Kąt widzenia jednym okiem miałem wiekszy nawet niż obiektyw 14 mm, nie miałem ograniczeń konstrukcyjnych obiektywu i body (matrycy).

jp

Member
janusz-pawlak wrote:
Porównując z wydrukowanymi zdjęciami, stojąc w tym samym miejscu skąd zostały zrobione (moja galeria, To_samo_miejsce) oceniłem, że widzę (głębokość alejki, odległosci pomiędzy drzewami) w sposób bardzo zbliżony do obiektywu o ogniskowej 24 mm.
Kąt widzenia jednym okiem miałem wiekszy nawet niż obiektyw 14 mm, nie miałem ograniczeń konstrukcyjnych obiektywu i body (matrycy).

jp

A chyba w kilkadziesieciu zrodlach przeczytalem, ze do kata widzenia oka podobny jest kat widzenia obiektywu srednioogniskowego, tzw. dla aparatu maloobrazkowego rzedu 50 milimetrow. I badz tu, czlowieku, madry;)

Keymaster

A przecież wystarczy sprawdzić samemu, czy widzi się tyle, co obiektyw 50 mm na pełnej klatce albo 35 mm na APS-C.

Member

widzi się tyle, czy widzi się o wielkości takiej jak….
wystarczy wziąść jakiegoś zooma i nie zamykając drugiego oka, zoomować aż obiekty będą tej samej wielkości, mi wychodzi około 30mm
a co do kąta, to zależy czy się patrzy okiem czy oczami oraz czy oczy są głęboko schowane czy ktoś ma wytrzeszcz :)

Member
Wojcio wrote:
wystarczy wziąść jakiegoś zooma i nie zamykając drugiego oka, zoomować aż obiekty będą tej samej wielkości

A co z tzw punktem ocznym w lustrzankach ?

Member
heniek.b wrote:
Wojcio wrote:
wystarczy wziąść jakiegoś zooma i nie zamykając drugiego oka, zoomować aż obiekty będą tej samej wielkości

A co z tzw punktem ocznym w lustrzankach ?

To nie punkt oczny jest ważny a powiększenie wizjera. Przy różnych powiększeniach różne ogniskowe dają efekt widzenia tego samego obojgiem oczu – tym z aparatem i tym bez aparatu. Prawdopodobnie w Olympusie OM1 50 mm dawało taki efekt.

Member

Przy moim 450D, oczy widzą mniej-więcej jak 45-50mm (chodzi o odległość widzenia, czy jak to tam nazwać, a nie kąt)

Member

Uściślijmy o czym dyskutujemy.

Mam pełną klatkę.

1. Patrząc przez obiektyw o ogniskowej 14mm widziałem w węższym kącie niż gdy patrzałem jednym okiem “nieuzbrojonym”
Wniosek : mój kąt widzenia jest większy niż obiektywu 14mm mojego aparatu.

2. Stojąc w tym samym miejscu z którego wykonałem 4 zdjecia (“To_samo_miejsce”) obiektywami o ogniskowej 14mm, 24mm, 50mm, 105m i patrząc na alejkę oraz na wydruki zdjęć odniosłem wrażenie, że widzę długość alejki zbliżoną do tej która jest na zdjeciu wykonanym obiektywem 24mm. (oczywiście kąt widzenia miałem znacznie wiekszy)
Wniosek : moje oczy przekształcają głębię jak obiektyw 24 mm

jp

Viewing 118 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.