Strona główna Fora Video Sprzęt Olympus PEN – czy to was nie kręci???

Olympus PEN – czy to was nie kręci???

Sprzęt

Member

Witam

Zawsze jak pojawiał się jakiś ciekawy aparat rozpoczynały się sążniste dyskusje. Od premiery PENa minęły 3 dni, a tu cisza w eterze… Czyżby ten aparat was zupełnie nie interesował???

Member

A czemu to cholerstwo takie drogie?

Member
reilord wrote:
A czemu to cholerstwo takie drogie?

E, to proste pytanie. Kryzys…

Member

dobry sposób na rozuszanie działu video :)

Member

mnie się baardzo podoba- wizualnie :-))) będzie czymś nowym, wróżę mu spore powodzenie w przeciwieństwie do micro 4/3 panasonica

Member

Z fusow?

Member

A żadnych pytań do testów? Mamy toto w redakcji, mogę zadać mu jakieś tortury wymyślone przez was…

Member
reilord wrote:
Z fusow?

z wiatru, dymu i wody- niczym prawdziwa średniowieczna czarownica

Member
autofocus wrote:
Czyżby ten aparat was zupełnie nie interesował???

Ja szczerze mówiąc coraz mniej rozumiem koncepcje miniaturyzacji tego typu aparatów. Dziwiłem się już przy Panasonicu G1 a tutaj dziwię się jeszcze bardziej. Chodzi mi głównie o to, że zauważcie jak ten aparat wygląda z podpiętym obiektywem…. Z “naleśnikiem” 17 mm jeszcze ma to jakiś sens ale jak się podepnie jakiegoś zooma to:

1. Wygląda to kuriozalnie
2. Wg mnie udział korpusu w rozmiarze (objętości) zestawu jest tak mały, że miniaturyzacja korpusu traci tutaj sens. Jaka jest różnica w rozmiarze między zestawem PENa + kit a najmniejszymi korpusami Olympusa + kit?

Od razu zaznaczę, że dla mnie nawet Canony xxxd są niewygodne i ja po prostu muszę mieć za co złapać korpus ale mimo wszystko uważam, że system który lansuje Panasonic i Olympus jest co najmniej dyskusyjny boirąc pod uwagę, że do pokrycia sensora (nawet z mnożnikiem x2) potrzebna jest optyka odpowiednich rozmiarów.

No i ta cena….

Member

Czy swego czasu rower na 2 RÓWNYCH kołach nie wyglądał kuriozalnie?

Member

Porównanie z rowerem jest nie do końca trafione.

Jeżeli już chcesz porównywać z rowerem to przykład PENa wygląda tak jakbyś wziął do normalnych 26 calowych kół i widelców dostosował ramę, siodełko i kierownicę od dziecięcego rowerku….

Co z tego, że teoretycznie pojedzie jak normalny bo ma duże koła, skoro jest strasznie niewygodny i zajmuje prawie tyle miejsca co normalny rower….?

Member

Szło mi o to, że kiedyś to taki rower też był dziwolągiem a teraz to normalka. Może za 10 lat taki PEN to bedzie też standard i ludzie będą się dziwili jak można było kiedyś dźwigać jakieś lustrzanki z tele co ważyło 2 kg. Ja np. się nie zdziwię jak będzie można niedługo kupić telefon komórkowy z matrycą 12 Mp i do tego wymienny obiektyw.

Member

Mnie ten aparat naprawdę kręci. EP-1 + 17mm f2.8 + 25mm f2.8 to dla mnie wymarzony zestaw. Na ten rok Panasonic zapowiada jeszcze 2 stałki: 20mm f1.7 (w ramach Ultra Compact Line) i 45mm f2.8 OIS Macro (w ramach Standard Line). Tak więc to ostatnie szkło macro będzie mogło od biedy robić za portretówkę, choć małe pewnie nie będzie.
Tak czy inaczej system “m4/3” zapowiada się fajnie i jeśli zestaw EP-1 + 17mm cenowo spadnie za jakiś czas poniżej 2000zł to trzeba będzie o tym pomyśleć. Póki co jest to za droga (jak dla mnie) impreza i wolę inwestować w stałki do mojej lustrzanki.

Member

System micro 4/3 ma sens w sensie wyrzucenie lustra. Za jakiś czas (może nie 2-3 lata, może nie 5) wszystkie systemy będą miały w ofercie aparaty wymienno-obiektywowe bez lustra, nawet te firmy które dziś mówią, że ten segment ich nie interesuje ale mu się przyglądają. Po prostu z chwilą gdy elektroniczne wizjery będą już tak wysokorozdzielcze i szybkie, że przeciętne fotograficzne oko nie zauważy dyskonfortu w porównaniu z patrzeniem przez wizjer optyczny oraz gdy ustawianie AF metodą detekcji kontrastu czy inną jeszcze nie wymyśloną będzie tak samo szybkie albo i szybsze niż dzisiejsza detekcja fazy to wtedy pojęcie lustra i całego toru optycznego do kadrowania straci sens. Żadnych zalet których nie będą miały elektronicze wizjery a te ostatnie oferują szeroką dodatkową funkcjonalność. Zniknie dodatkowy mechaniczny element, który i się psuje i powoduje, że aparat jest mniej wstrząsoodporny. Zniknie kolejna bariera szybkostrzelności. Ba, następna w kolejności będzie migawka (jako kolejny element mechaniczny), ekspozycją będzie sterowała elektronika.

Member

Ostatnio macałem w sklepie Olympusa PENa z podpiętym ob 14-42 i powiem jedno…. ergonomicznie tragedia….
Po 5 sekundach trzymania bolał mnie staw w palcu środkowym, szczerze mówiąc nie za bardzo wiedziałem jak to złapać – przypomniał mi się taki mały telefon Nokii (z którego szybko się wycofali), który był tak mały że wciskało się 3 przyciśki na raz i zasłaniało wyświetlacz jednocześnie….;-)

Poza tym tak jak wcześniej pisałem gabaryty z podpiętym 14-42 niewiele ustępują takiemu Canonowi 1000d z 18-50 bo i tak liczy się szerokość korpusu i długość obiektywu….

A najlepsza cena….3200 pln… a obok stoi Canon 40d za 2999 pln….

Member

Niedawno na ostatnim plenerze e-cyfrowe olympus miałem okazję wziąć tego PEN-a do ręki i pofotografować nim. I tutaj muszę przyznać trochę racji autofocusowi. Niby od strony specyfikacji czy funkcjonalności (brak lampy, wizjera elektronicznego itd..) wygląda nieciekawie ale faktycznie fotografowanie nim daje pewien rodzaj.. przyjemności. Zwłaszcza mam na myśli zestaw PEN + 17mm F2.8 plus wizjerek optyczny który to przypadł mi do gustu w przeciwieństwie do zestawu z ww. zoomem. Ale zestaw z tym obiektywem stałoogniskowymto już inna bajka. Wizjerek specjalnie dostosowany do tego obiektywu kompensuje paralaksę. Całość wygląda stylowo i mnie osobiście bardzo dobrze się go trzymało. Przypomniały mi się czasy fotografowania dalmierzami, małymi aparacikami którymi robiono cudowne zdjęcia.

Poza tym nagrałem sobie przykładowy filmik i tu byłem mile zaskoczony. W porównaniu z filmami kręconymi moim Nikonem D90 to po prostu przepaść jakościowa (na korzyść PENa).

Autofocus w tym PEN działa bardzo sprawnie (co ponoć ktoś tam jęczał ze ustawianie ostrości w tym penie jest do .. bani). W ogóle cały aparat reagował dość żwawo czy to na spust migawki czy na inne rzeczy.

Powiem tak gdybym miał za dużo pieniędzy to bym sobie właśnie taki zestaw kupił :) do fotografowania okolicznościowego, ale zamiana systemu nikona na olympusa to za drogi rozwód dla mnie (poza tym ja nie chcę rezygnować z nikona) a tym bardziej nie wchodzi w grę kupno go jako drugiego aparatu ze względu na cenę; może jak porządnie stanieje….

Keymaster
Saldgor wrote:
Powiem tak gdybym miał za dużo pieniędzy to bym sobie właśnie taki zestaw kupił :) do fotografowania okolicznościowego, ale zamiana systemu nikona na olympusa to za drogi rozwód dla mnie (poza tym ja nie chcę rezygnować z nikona) a tym bardziej nie wchodzi w grę kupno go jako drugiego aparatu ze względu na cenę; może jak porządnie stanieje….

Cena to główny, choć nie jedyny problem PEN-a. Olympus podawał, że szacuje popyt na aparaty m4/3 na rząd wielkości (!) więcej niż lustrzanki. W sytuacji, gdy ich pierwszy aparat jest o 70% droższy niż najtańsza lustrzanka konkurencji (i 2 razy droższy niż ich najtańsza lustrzanka :)) trudno jakoś uwierzyć w ten masowy pęd na PEN-a.
Drugi problem to odbiorca. Niby ma być to dla tych, co chcą coś więcej niż kompakt, ale coś mniejszego niż lustrzanka. Tylko nie za tę cenę. Do tego wcale nie jestem przekonany, że akurat do takich odbiorców PEN będzie atrakcyjny, bo ma… wymienny obiektyw. A z jakiegoś powodu ludzie boją się wymiennych obiektywów, bo “trzeba zmieniać obiektywy” i matryca może się zakurzyć. Kadrowanie na LCD też nie jest już takim atutem, skoro prawie wszystkie lustrzanki mają jakąś formę LV.
Dla tych zaawansowanych, co to już lustrzankę mają, a chcieliby drugi aparat cena może jest mniejszym problemem (choć nadal!), gorzej, że tutaj osprzęt jest mało ciekawy. Jedna jasna stałka to trochę mało, ciemny kit jest zdecydowanie nieatrakcyjny, a w zapowiedziach są następne ciemne superzoomy, a nie np. portretówka.

Member

No cóż, niektóre firmy ciekawie pozycjonują Olympusa E-P1.
Warto zerknąć np. TUTAJ – sklep B&H.
W tym aspekcie inaczej się patrzy na cenę – nieprawdaż?

Poza tym kto powiedział, że ma to być aparat dla mas pracujących??? ;)

Pozdrówka!

Member

Z tego co pisał autofocus w ostatnim DFV to przedstawiciele olympusa sami stwierdzili, że grupą docelową są amatorzy, którzy chcą czegoś więcej niż kompakt (i zapewne fotografujący do tej pory kompaktami) a nie chcą przesiadać się na lustrzankę. To by potwierdzało to co napisał Piotr o zapowiadanych zoomach, które im bardziej są hiper tym bardziej widać, że skierowane raczej dla amatorów. Ale z drugiej strony po co w takim razie zrobili ten jasny naleśnik 17mm i do tego jeszcze z wizjerem optycznym. Moim zdaniem to ukłon raczej w stronę bardziej zaawansowanych fotografów (kto ftografujący kompaktami i przyzwyczajony do robienie zdjęć przez ekran LCD potrzebuje wizjera optycznego). Może jednak z czasem pojawią się kolejne stałki z odpowiednimi dla nich wizjerami.

Member

Tak, może i założenia Olympusa mają jakąś logikę (w sensie szukania niszy, tudzież kreowania nowego segmentu rynku) tylko który amator zapłaci ponad 3000 pln za takie niewiadomoco jak PEN jeżeli może za 2 razy mniej kupić podstawowe lustro z kitem…. a za tyle samo podstawowe lustro z niezłym szkłem…

Member

Olympus Pen zaczyna mnie kręcić coraz bardziej. Szczególnie od czasu, kiedy miałem okazję nieco nim pofocić podczas warsztatów w Akademii Fotografii. Mam w planach sprzedaż kompaktu, używanego jako drugi aparat i kupno na jego miejsce Pena właśnie. Jako, że jestem użytkownikiem lustrzanki systemu 4/3 będę musiał dodatkowo zainwestować w adapter i będę mógł używać z Penem np. ZD 14-54 czy ZD 9-18. Fajnie będzie. Żeby tylko Pen był trochę tańszy…

Member
Ziootek1971 wrote:
Olympus Pen zaczyna mnie kręcić coraz bardziej. Szczególnie od czasu, kiedy miałem okazję nieco nim pofocić podczas warsztatów w Akademii Fotografii. Mam w planach sprzedaż kompaktu, używanego jako drugi aparat i kupno na jego miejsce Pena właśnie. Jako, że jestem użytkownikiem lustrzanki systemu 4/3 będę musiał dodatkowo zainwestować w adapter i będę mógł używać z Penem np. ZD 14-54 czy ZD 9-18. Fajnie będzie. Żeby tylko Pen był trochę tańszy…

Dla mnie wystarczającym powodem byłaby już sama oferta manualnych jasnych szkieł: http://www.infoto.pl/pl/Products/177/Cat/z_mocowaniem_olympus_micro_4_3.html
Szczególnie jeśli chodzi o szkło Voigtlander 25mm f/0.95 Nokton :)
Na szczęście wybrałem inaczej i sobie również chwalę :)

Member
Lenny wrote:
Tak, może i założenia Olympusa mają jakąś logikę (w sensie szukania niszy, tudzież kreowania nowego segmentu rynku) tylko który amator zapłaci ponad 3000 pln za takie niewiadomoco jak PEN jeżeli może za 2 razy mniej kupić podstawowe lustro z kitem…. a za tyle samo podstawowe lustro z niezłym szkłem…

Jedna uwaga
;P

Pamiętaj o tym, że dzięki usunięciu lustra i odległości bagnetu od matrycy w KAŻDYM Evilu możesz zamontować sobie DOWOLNĄ kiedykolwiek wyprodukowaną optykę manualną po zakupie odpowiedniego adaptera. Krótko pisząc – http://www.infoto.pl/pl/Products/177/Cat/z_mocowaniem_olympus_micro_4_3.html mobilność, małe rozmiary (z odpowiednim szkłem z pewnością mniejsze niż lustrzanki z kitem) i doskonałe szkła. Jeśli cena za duża wystarczy poszukać innych starych szkieł w innych systemach.

Member
ac wrote:
Na szczęście wybałem inaczej i sobie również chwalę :)

Jeszcze będziesz żałował, jak pojawią się adaptery z Canona EF na m43 z przeniesieniem regulacji przysłony i autofokusu… ;-) Oczywiście to na razie tylko plotki (i tak należy je traktować!) ale trzymające się, jak to mówią, kupy.

O pierwszej przejściówce EF/m43 z autofokusem i regulacją przysłony mówi się w kontekście amerykańskiej firmy Birgen. Może to plota, może nie, zobaczymy. W każdym razie ja osobiście na pewno byłbym taką przejściówką zainteresowany ;-) No i ogólnie nic nie stoi na przeszkodzie, by taki adapter powstał. Technicznie to możliwe, zresztą takie adaptery już istnieją, ale na razie tylko w obrębie oferty producentów bezlusterkowców, czyli Sony A/Sony E czy Olympus 4/3/Olympus m43.

Inną kwestią jest problem z wydajnością takiego autofokusu, a konkretniej – wykorzystywaniem szkieł produkowanych pod kątem detekcji fazy na korpusie wykorzystującym detekcję kontrastu. To oczywiście może działać, ale to nie działa najlepiej – wystarczy włączyć tryb LV w dowolnym Canonie czy Nikonie i to sprawdzić.

Ale może będzie lepiej, bo kolejna plota (tym razem z cyklu “Łowcy patentów”) pokazuje bardzo sympatyczny wniosek Panasonica, z adapterami przystosowanymi do detekcji fazy (są też oczywiście wersje do detekcji kontrastu). Naprawdę ciekawe.
http://www.freepatentsonline.com/20100091175.pdf

o ile dobrze widzę, ten adapter do detekcji fazy wyposażony jest w… lustro. I koło się zamyka ;-)

Member
ac wrote:
Pamiętaj o tym, że dzięki usunięciu lustra i odległości bagnetu od matrycy w KAŻDYM Evilu możesz zamontować sobie DOWOLNĄ kiedykolwiek wyprodukowaną optykę manualną po zakupie odpowiedniego adaptera.

Ogólnie masz rację, ale pamiętaj o tym, że m43 ma mniejszą matrycę niż inne systemy bezlusterkowe. Wbrew pozorom, to może być w niektórych sytuacjach spora zaleta.

1. korzyść występuje chociażby przy adapterach z funkcją Tilt, dostępnych już do większości mocowań, dzięki którym można niemal dowolny obiektyw wyposażyć w funcję pokłonu. Na przykład ostatnio pokazało coś takiego Lensbaby:
http://www.lensbaby.com/tilt-transformer.php
Sęk w tym, że zakres tego pokłonu zależy po pierwsze od koła obrazowego obiektywu, a po drugie, od wielkości matrycy aparatu. To pierwsze dotyczy w takim samym stopniu wszystkich bezlusterkowców, natomiast dzięki mniejszej matrycy w przypadku aparatów m43 pokłon może być większy, zanim wyjdziemy poza koło obrazowe obiektywu.

2. na rynku jest dużo fajnej optyki manualnej produkowanej dawniej do kamer, np. z mocowaniem C-mount (Bolex). Jak znalazł dla bezlusterkowców, zwłaszcza jeśli ktoś chciałby mocniej wykorzystywać aparat do filmowania (lub w ogóle kupi bezlusterkowca w formie kamery), bo są to często bardzo jasne obiektywy (nikogo nie dziwi np. maksymalny otwór rzędu f/0,75 albo f/1,0 albo chociażby zoom ze stałym światłem 2,0 i zakresem ogniskowych 18-90):
http://cgi.ebay.pl/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=200548661333&ssPageName=STRK:MEWAX:IT
coś takiego (podłączone na zdjeciu do NEX-a…) za niecałe 800 zł, to całkiem opłacalny zakup.
Niemal zawsze bardzo solidnie zbudowane, nieraz z niesamowitym bokeh. Oczywiście te najjaśniejsze kosztują słono (i cały czas drożeją ;-) ), ale można znaleźć spokojnie coś w umiarkowanej cenie.
ALE: koło obrazowe obiektywów do kamer jest zwykle malutkie, często nawet w przypadku matrycy m43 widać wyraźne winietowanie (choć rzadziej w przypadku najlepszych, najjaśniejszych szkieł, które miały pewien zapas koła obrazowego). W przypadku większych matryc (są już przejściówki np. C-mount/NEX, na Samsunga NX chyba też) problem winietowania staje się już bardzo bolesny.

Oczywiście piszę to wszystko tytułem ciekawostki, mając świadomość, że większa matryca oznacza równocześnie sporo korzyści, ale warto czasem spojrzeć na kwestię rozmiarów matrycy również od tej strony.

Member
Tomasz_Kulas wrote:
ac wrote:
Na szczęście wybałem inaczej i sobie również chwalę :)

Jeszcze będziesz żałował, jak pojawią się adaptery z Canona EF na m43 z przeniesieniem regulacji przysłony i autofokusu… ;-) Oczywiście to na razie tylko plotki (i tak należy je traktować!) ale trzymające się, jak to mówią, kupy.

O pierwszej przejściówce EF/m43 z autofokusem i regulacją przysłony mówi się w kontekście amerykańskiej firmy Birgen. Może to plota, może nie, zobaczymy. W każdym razie ja osobiście na pewno byłbym taką przejściówką zainteresowany ;-) No i ogólnie nic nie stoi na przeszkodzie, by taki adapter powstał. Technicznie to możliwe, zresztą takie adaptery już istnieją, ale na razie tylko w obrębie oferty producentów bezlusterkowców, czyli Sony A/Sony E czy Olympus 4/3/Olympus m43.

Inną kwestią jest problem z wydajnością takiego autofokusu, a konkretniej – wykorzystywaniem szkieł produkowanych pod kątem detekcji fazy na korpusie wykorzystującym detekcję kontrastu. To oczywiście może działać, ale to nie działa najlepiej – wystarczy włączyć tryb LV w dowolnym Canonie czy Nikonie i to sprawdzić.

Ale może będzie lepiej, bo kolejna plota (tym razem z cyklu “Łowcy patentów”) pokazuje bardzo sympatyczny wniosek Panasonica, z adapterami przystosowanymi do detekcji fazy (są też oczywiście wersje do detekcji kontrastu). Naprawdę ciekawe.
http://www.freepatentsonline.com/20100091175.pdf

o ile dobrze widzę, ten adapter do detekcji fazy wyposażony jest w… lustro. I koło się zamyka ;-)

Ano :)

Co do adaptera z Canona EF na m43 z przeniesieniem regulacji przysłony i autofokusu – nawet jeśli go zrobią to patrząc na systemowe analogowe szkła Sony przez adapter podpięte do nexa (wymiary takie zestawu) przechodzi mi ochota na takie rozwiązania. No i pozostaje właśnie ww. problem z telecentycznością analogowych szkieł mających współpracować z cyfrową matrycą – co jak sygnalizują użytkownicy takiego rozwiazania, nie działa zbyt dobrze.

Choć doskonale rozumiem osoby, których docelowym wyłącznym system będzie tylko Evil. U mnie nex to zamiennik małego kompaktu i każde większe i cięższe od obudowy nexa szkło mija się z celem – dlatego tak podobają mi się maciupkie i jasne Voigtlandery. :)

Keymaster

Nie Pen, ale bliski krewny. Wiara, że to aparat robi zdjęcia, a fotograf może być d… nadal ma się świetnie:
http://www.youtube.com/watch?v=d-hxBkca5l4

Member

Dała mi do myslenia ta reklama i muszę powiedzieć, że się z nią zgadzam. Ona przecież nie pokazuje, że fotograf jest do de, tylko że można robić ładne zdjęcia, nie znając się na przysłonach, czasach naświetlania, pomiarach ekspozycji i innych takich.
Nie bronię tu teraz Panasonica, który lubi przesadzać w swoich reklamówkowych obietnicach (np. dotyczących stabilizacji obrazu), i który tutaj też przesadza z wychwalaniem inteligencji swojego aparatu, ale ogólna teza moim zdaniem jest OK.
Co oczywiście nie znaczy, że jak ktoś będzie już umiał świadomie pracować głębią ostrości czy czasem naświetlania, to nie zrobi jeszcze ciekawszych zdjęć ;-)

Keymaster
Tomasz_Kulas wrote:
Dała mi do myslenia ta reklama i muszę powiedzieć, że się z nią zgadzam. Ona przecież nie pokazuje, że fotograf jest do de, tylko że można robić ładne zdjęcia, nie znając się na przysłonach, czasach naświetlania, pomiarach ekspozycji i innych takich.

Można. I można liczyć, że aparat sobie poradzi z różnymi sytuacjami, typu ciemny parking, chlapiący wodą pies pod słońce. I to jeszcze tak, że zrobi się z tego wystawę i wszyscy będą zachwyceni – z kontekstu wynika, że ci zachwyceni to znawcy technicznej strony fotografii, a więc pewnie niejedną fotkę widzieli.
Natomiast przekaz nie jest wcale taki, że można robić ładne zdjęcia będąc nietechnicznym, ale że kupując Panasonika tej wiedzy już nie potrzebujemy, bo aparat sobie poradzi sam w sytuacjach, które w opinii widzów tej wystawy wymagały podjęcia pewnych działań na podstawie wiedzy.

Quote:
Nie bronię tu teraz Panasonica, który lubi przesadzać w swoich reklamówkowych obietnicach

Eee, to akurat standard. Jakoś nie przypominam sobie producenta, który by w reklamie zawarł przekaz: “Ten aparat nie robi sam z siebie świetnych zdjęć, ale jeśli wiesz, co chcesz zrobić, to on nie będzie stanowił przeszkody”.

Member
Piotr wrote:
Można. I można liczyć, że aparat sobie poradzi z różnymi sytuacjami, typu ciemny parking, chlapiący wodą pies pod słońce. I to jeszcze tak, że zrobi się z tego wystawę i wszyscy będą zachwyceni – z kontekstu wynika, że ci zachwyceni to znawcy technicznej strony fotografii, a więc pewnie niejedną fotkę widzieli.
Natomiast przekaz nie jest wcale taki, że można robić ładne zdjęcia będąc nietechnicznym, ale że kupując Panasonika tej wiedzy już nie potrzebujemy, bo aparat sobie poradzi sam w sytuacjach, które w opinii widzów tej wystawy wymagały podjęcia pewnych działań na podstawie wiedzy.

No właśnie. Biorąc ogromny margines na to, że współczesne aparaty poradzą sobie nie zawsze, ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś. Można liczyć, że sobie poradzą, nawet w tak trudnych sytuacjach. I jak wyciągnie się kilka zdjęć, które wykonane zostały w trybie automatycznym, to jeśli fotografująca osoba umiała odpowiednio wybrać czas, miejsce i kadr, to czemu nie – można i na wystawę albo do naszej galerii.

Member
Tomasz_Kulas wrote:
ac wrote:
Na szczęście wybrałem inaczej i sobie również chwalę :)

Jeszcze będziesz żałował, jak pojawią się adaptery z Canona EF na m43 z przeniesieniem regulacji przysłony i autofokusu… ;-) Oczywiście to na razie tylko plotki (i tak należy je traktować!) ale trzymające się, jak to mówią, kupy.

Nie będę żałował, jakby co: http://sonyalphanex.blogspot.com/2010/12/nex-canon-eos-lens-aperture-control.html
Adapter Canon EOS/EF-nex Sony-3/5 http://cgi.ebay.com/Canon-EOS-EF-Sony-nex-3-5-adapter-w-build-in-aperture-/250739038323?pt=Lens_Accessories&hash=item3a61361873 a AF nie jest mi potrzebny do szczęścia. Czternastolistkowa przysłona wygląda całkiem sympatycznie.
;)

Member

Mnie ogólnie kręci system bezlusterkowców, jeszcze parę miesięcy i rozglądania się, i może nawet coś takiego kupię – oczywiście ten Olek w tym momencie jest poza moimi możliwościami finansowymi. Ale tego typu premiery przynajmniej stymulują rynek, niedawno Samyang zadebiutował z ultra fisheye’em pod MFT, Pentax też wypuścił bezlusterkowca, ciekawe co będzie dalej :)

Member
Faruta wrote:
Mnie ogólnie kręci system bezlusterkowców, jeszcze parę miesięcy i rozglądania się, i może nawet coś takiego kupię – oczywiście ten Olek w tym momencie jest poza moimi możliwościami finansowymi. Ale tego typu premiery przynajmniej stymulują rynek, niedawno Samyang zadebiutował z ultra fisheye’em pod MFT, Pentax też wypuścił bezlusterkowca, ciekawe co będzie dalej :)

Dalej może być tylko lepiej :D

Viewing 32 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.