Strona główna Fora Foto Sprzęt Osłonki do obiektywów Zeissa dziurawe jak ser szwajcarski?

Osłonki do obiektywów Zeissa dziurawe jak ser szwajcarski?

Sprzęt

 
Member

Witam, ponieważ nikt nie zaszczycił odpowiedzią mojego Arcyważnego Postu:

https://www.dfv.pl/forum/viewtopic.php?id=8407

postanowiłem przeformułować pytanie i skierować do Ekspertów:

W Zeiss Store sa dostępne oslonki, np. taka:

http://zeiss-store.pl/pl/uniwersalna-oslona-przeciwsloneczna-do-obiektywu-srednica-gwintu-43mm.html

Owszem, można przyjąć, ze taki koszyczek chroni mój obiektyw przed zderzeniem czołowym z ciężarówką, ale co z jego funkcją przeciwsłoneczną??? Po co te dziury i czy przypadkiem słoneczko nie przedostaje się przez nie psując humor fotografowi…?

Dzięki za wyjaśnienie, pozdrawiam serdecznie

Krzysiek

 
Member

sery szwajcarksie mają dziury w innym kształcie i inaczej ustytuowane w przekroju ;)

Na poważnie – fakt, że to rozwiązanie niezbyt popularne, ale takie usytuowanie otworów raczej nie ułatwi padania światła na soczewkę.

 
Member
szalas wrote:
sery szwajcarksie mają dziury w innym kształcie i inaczej ustytuowane w przekroju ;)

Na poważnie – fakt, że to rozwiązanie niezbyt popularne, ale takie usytuowanie otworów raczej nie ułatwi padania światła na soczewkę.

Jesli chodzi o fizykę to moja wiedza jest dogłębna, ale powierzchowna ;)) Ale ponieważ pierwszy raz widzę takie rozwiązanie to się dziwuję. Poodbne osłonki produkuje Fuji do swoich aparatów i Leica. Chcą się wyrożniać? ;)

 
Member

Wątpię, by o wyróżnianie się chodziło – raczej małe oszczędności materiałowe, ale i pewnie jakieś względy konstrukcyjne (wbrew pozorom konstrukcja z otworami ma większą sztywności niż bez ;))

 
Member
szalas wrote:
Wątpię, by o wyróżnianie się chodziło – raczej małe oszczędności materiałowe, ale i pewnie jakieś względy konstrukcyjne (wbrew pozorom konstrukcja z otworami ma większą sztywności niż bez ;))

To akurat wiem :) Rura pusta w środku ma większą wytrzymałość niż pręt (walec) o takiej samej średnicy, Ciekawie się też ma sprawa z mostami , bo o ich wytrzymałości decyduje kratownica umieszczona nie pod (jakby podpowiadała intuicja) a na moście :)

Myślę też , ze wykonanie takiej dziurawej oslonki jest (znów wbrew pozorom) bardziej czaso-i-energochłonne (a więc bardziej kosztowne) , bo otwory trzeba wyciąć.
Ale najważniejsze dla nas, fotografujących, jest żeby spełniała swoją przeciwsłoneczną rolę i tu bardzo Ci dziękuję za zwrócenie uwagi, że te otwory rzeczywiście nie powinny wplywać na obecność promieni słońca na soczewce.

 
Member

Te otwory są w takim miejscu, że słońce nie ma szans wpaść przez nie do obiektywu. A jak podejrzewam, mają one umożliwić dostęp do filtrów (np. ustawienie polara). W olympusowskich osłonach często są odsuwane klapki, które to umożliwiają.

 
Member
kashpir wrote:
Te otwory są w takim miejscu, że słońce nie ma szans wpaść przez nie do obiektywu. A jak podejrzewam, mają one umożliwić dostęp do filtrów (np. ustawienie polara). W olympusowskich osłonach często są odsuwane klapki, które to umożliwiają.

Sprytne! Dzięki za info.

 
Member

Te “dziury” maja na celu zminimalizowanie obszaru zaslaninanego prze oslone w wizjerze gdy zamontowana jest do obiektywu przypietego do aparatu dalmierzowego.
Mam tego typu oslone na Fuji X100.

 
Member
radziu wrote:
Te “dziury” maja na celu zminimalizowanie obszaru zaslaninanego prze oslone w wizjerze gdy zamontowana jest do obiektywu przypietego do aparatu dalmierzowego.
Mam tego typu oslone na Fuji X100.

A! To takie buty! Przy okazji odpowiedziałeś mi na pytanie, co z wizjerem optycznym w cyfrowych aparatach dalmierzowych. Myślałem, ze zrobili jakieś elektroniczne hocki-klocki i np. błąd paralaksy nie dotyczy “hybrydowego” wizjera.
Ale Fuji stylistycznie lubi sięgać do przeszłości, czego przykładem jest gwint pod mechaniczny wężyk :)

 
Member

Nie wiem jak jest w prawdziwych dalmierzach, ale X100 nie ma korekty. W “analogowej” wersji widac w wizjerze wiecej niz bedzie na zdjeciu.
Biala ramka pokazuje obszar, ktory bedzie widoczny na fotografii, obszar poza ta ramka jest calkiem spory. Na pocztku bylo to nieco dziwne, poniewaz mialem “lustrzankowe” podejscie, czyli ile widze tyle obrazu dostane, a tu wiecej widze niz dostane,ale sie przyzwyczailem.
Po przelaczeniu na elektroniczny widac tylko to, co “widzi” matryca.

You must be logged in to reply to this topic.