Strona główna Fora Foto Sprzęt Otwór wzgledny obiektywu a przysłona

Otwór wzgledny obiektywu a przysłona

Sprzęt

Member

Witam wszystkich.Mam takie pytanie.Kiedy ustawie w obiektywie (Nikkor 70-300mm f/4-5,6) przysłone 4 i wcisne przycisk podgladu glebi ostrosci nic sie nie dzieje-i to zrozumiale bo wtedy mamy pelem otwor.Ale kiedy zwieksze ogniskowa na maxa do 300 mm i kiedy pokazuje mi w wizjerze ze przy tej ogniskowej przyslona wynosi 5,6 i naciskam podglad GO to tez nic sie nie dzieje tak jakby przysłona byla caly czas ustawiona na na 4.Jak to jest? Czy otwor wzgledny to cos innego niz przyslona? Wiem ze pogmatwalem to wszystko ale nie wiedzialem zabardzo jak to sformulowac-sorki :(

Member

Na obiektywie masz oznaczenie “4-5,6” które oznacza, że wraz z wydłużeniem ogniskowej spada jasność obiektywu. To o czym piszesz to jak najbardziej normalne zjawisko :-)
Generalnie przesłona to stosunek ogniskowej do średnicy obiektywu. Na przykład f/1,4 oznacza, że ogniskowa jest 1,4 raza większa niż średnica “strumienia świetlnego” wpadającego przez obiektyw. Logiczne jest, że jak wydłużasz obiektyw a średnica pozostaje niezmienna to jasność (otwór względny) spada. Lepsze konstrukcje stosują różne sztuczki optyczne tak, żeby przy wydłużaniu ogniskowej jasność nie spadała.

Utarło się, że pełne kroki przesłony to kolejne potęgi pierwiastka z 2, czyli 1, 1,4; 2; 2,8; 4; 5,6;… To wygodne bo pomnożenie średnicy przez pierwiastek z 2 oznacza powiększenie powierzchni 2 razy, czyli wpuszczenie 2 razy więcej światła. Dlatego jak przestawiasz przesłonę z 2,0 na 1,4 to musisz o połowę skrócić czas naświetlania.

Member

Zaraz czyli jak ustawie przyslone powiedzmy na 8 przy ogniskowej 70 i taka samą przy ogniskowej przy 300 mm to nie bedzie ona dawala tyle samoswiatla tak?

Member

Będzie dawała tyle samo światła. Problem się pojawia tylko przy pełnej dziurze, bo jak wspomina autofocus średnica przedniej soczewki się nie zmienia, a ogniskowa tak. Tak na marginesie to ustawiasz przesłonę f/8…dlatego się to nazywa względny otwór.

Member

Mniej wiecej rozumiem chociaz nie do konca :(

Member

Masz obiektyw 70-300, f/4-5,6. Przy 70 pełna dziura to 4,0. Podgląd głębi ostrości przy ustawionym 4,0 nie zmienia jasności obrazu, bo to “przymknięcie” do pełnej dziury, czyli brak przymknięcia. To rozumiesz, prawda?
No więc przy 300 pełna dziura w Twoim obiektywie wynosi 5,6. Przy ustawionym 5,6 “na długim końcu” też masz brak przymknięcia. To jak najbardziej prawidłowe.

Member
CanisLupus wrote:
Zaraz czyli jak ustawie przyslone powiedzmy na 8 przy ogniskowej 70 i taka samą przy ogniskowej przy 300 mm to nie bedzie ona dawala tyle samoswiatla tak?

Zachowasz te same parametry ekspozycji. Teoretycznie. W obiektyw wpada mniej światła bo ma węższy kąt widzenia. Ale kompensowane jest to średnicą przesłony, którą nie musisz się troszczyć, bo tym zajmuje się obiektyw. W normalnej sytuacji zdjęciowej tak radykalna zmiana kadru oznacza zmianę parametrów ekspozycji, ale jeśli będziesz miał fantazję fotografować wzorce testowe w warunkach laboratoryjnych, gdzie wzorzec jest oświetlony stabilnym światłem studyjnym i zawsze wypełnia cały kadr (tak jak my to robimy) to przy f/8 dostaniesz zawsze taki sam czas naświetlania. Ale takie zdjęcia są nudne.
Stąd ten otwór względny – kontroluje ilość światła niezależnie od tego ile światła wpada (jaki kąt widzenia ma obiektyw).
Nie wiem czy jest jaśniej, czy zaciemniam… (przymykam przysłonę) ;-))

Member

Tak teraz rozumiem.Chodzilo mi glownie o to czy ustawiajac jaka konkretn aprzyslone trzeba przy tym brac pod uwage ogniskowa

Viewing 7 reply threads
  • You must be logged in to reply to this topic.